Dodaj do ulubionych

pieprzykomania.

11.08.07, 13:57
macie takową w dobie raków, złośliwców i nie tylko?

ja machnęłam ręką, bo jakbym miała ten milion pieprzyków sobie
codziennie obserwować, to na nic innego nie miałabym już czasu.
ale sobie wypatrzyłam dzisiaj nowiuśkiego na brzuchu, taka czarna
kropka, której nigdy wcześniej nie było. no i wiecie, im dłużej
człowiek w tą czarną kropkę patrzy, tym bardziej ona się robi
zaczerwieniona, wypukła, nawet niby boli, choć nie boli smile) no i
godzina na googlach w poszukiwaniu zdjęć czerniaków.... fobia
normalnie. bardziej by mi się psychiatra przydał wink))))

a jak wasze stosunki do pieprzyków?
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: pieprzykomania. 11.08.07, 14:01
      Mój stosunek jest olewający. Nie obserwuje, nie panikuję, nie szukam
      podobieńst do złoslwych.

      Owszem co jakis czas lukne czy ok, ale bez przesady, mam tego
      cholerstwa tyle ze bym zwariowala gdybym ciagle miala sprawdzac czy
      sie nie wyzłosliwia.
    • majmajka Re: pieprzykomania. 11.08.07, 14:05
      Cala jestem w pieprzykach.Czasem mam wrazenie,ze skladam sie z samych pieprzykow.Nie jestem w stanie ich obserwowac,bo tez brakloby mi czasu.Nowe tez mi sie pojawiaja,ale mam to gdzies.Jeden mam taki naprawde brzydki i zastanawiam sie ,czy go nie usunac.Ale zastanawiam sie tak juz chyba 5 rok,albo i dluzej?
      • tyssia Re: pieprzykomania. 11.08.07, 18:06
        Ja mam kilka moze z 4
    • mathiola Re: pieprzykomania. 11.08.07, 14:11
      jakbym miała sobie każdy pieprzyk oglądać, to nie starczyłoby mi
      czasu na emamę smile
      Ale ja mam fobię na punkcie raka w ogóle - w rodzinie ta choroba
      występuje niestety masowo, a ja wsłuchuję się w siebie i czekam z
      której strony uderzy sad Normalnie kwalifikuje się to do leczenia.
      • eilian Re: pieprzykomania. 12.08.07, 19:59
        Ja też tak mam. Zawsze jak słyszę, że ktoś ma raka, lub zmarł na raka, to
        zastanawiam się kiedy moja kolej... Pieprzyków też mam trochę i kilka mam zamiar
        usunąć, ale jak na razie nic nie robię w tym kierunku.
    • mijaczek Re: pieprzykomania. 11.08.07, 14:37
      przy okazji wizyty u dermatologa poltora roku temu kazalam mu obejrzec wszystkie
      moje dziwne pieprzyki [sztuk 3 bodajze] i czerwone plamki. doktor popatrzyl,
      zmierzyl suwmiarka, podumal i powiedzial, ze niegrozne. no.
    • sionasble Re: pieprzykomania. 11.08.07, 14:55
      mój stosunek - jak do wszystkich takich "problemów" jakst jedyny słuszny -
      olewczy smile
    • ewcia1980 Re: pieprzykomania. 11.08.07, 15:21
      Mam duzo pieprzykow i zdaje sobie sprawe z zagrozen jakie niosa.
      Ale nie popadam w jakies fobie ani tez nie "olewam" sprawy.
      Od paru lat pod koniec lata ide na zabieg usuniecia kilku
      pieprzyków, które moim zdaniem (a potwierdzone przez dermatologa) sa
      niebezpieczne. I wbrew pozorom nie jestem cała w bliznach wink A
      zreszta wolałabym miec blizne niz czerniaka w przyszłości.

      W tym roku planuje usunac az 6 pieprzyków i w tym tygodniu byłam juz
      na konsultacji u dermatologa - nie bedzie wiekszych problemów.
      • asiarol Re: pieprzykomania. 11.08.07, 15:55
        ewcia, rozumiem,że usuwasz je prywatnie, laserowo, czy wypalanie azotem? jakiego
        rzędu jest to koszt?
        • ewcia1980 Re: pieprzykomania. 12.08.07, 08:55
          asiarol napisała:
          > ewcia, rozumiem,że usuwasz je prywatnie, laserowo, czy wypalanie
          azotem? jakieg o rzędu jest to koszt?

          Do tej pory usuwałam na NFZ i nie było to ani usuwanie laserowe ani
          wypalanie tylko najzywklejsze wyciecie pieprzyka. zakladano mi po
          jednym szwie i niektóre z nich sa niewidoczne.

          Jaki jest koszt zrobienia takiego zabiegu prywatnie - nie wiem sad

          pozdrawiam
          Ewelina
    • gosika78 Re: pieprzykomania. 11.08.07, 16:52
      Ja mam całe mnóstwo tego badziewia.
      Całkiem niedawno byłam u dermatologa coby im się poprzyglądał.
      Okazało się że mam 2 całkiem spore "włokniaki" - takie mocno wystające pieprze - jeden wycięłam (chirurg znaczy wyciął smile), drugiego wymroziłam, na razie spokój, ale dermatolog mówił, że raz na jakiś czas warto pójść na "przegląd".
      Pieprzykomanię mam, ubolewam, że nie mogę pleców dokładniej pooglądać smile
    • vibe-b Re: pieprzykomania. 11.08.07, 18:02
      Mam piepirzyki. Od jakiegos czasu systematycznie usuwam po kilka na
      raz . Wycielam juz dwanascie, za kilka tygodni wycinam kolejne 6,7 a
      moze wiecej. Nie przestane dopoki w pien nie wytne wszystkich. Ani
      to ladne, ani bezpieczne.
      • easy.laguna Re: pieprzykomania. 11.08.07, 18:15
        Pieprzyki mam. Z każdym miesiącem coraz więcej. Olewam je. Wpływu na
        ich przyrost nie mam więc co się będę przejmować.
    • hexella Re: pieprzykomania. 11.08.07, 18:21
      ja nie mam pieprzyków, mam za to piegi, ale piegi jak to piegi-
      grożne nie sa.
      Mój małżon natomiast jest cały w pieprzykach, niektóre
      ma "podpadające"- zwłaszcza w miejscach stale drażnionych np w
      pasie. On się tym nie przejmuje, ja owszem, ale nie mam takiej siły
      sprawczej, żeby go wygonić do lekarza.
      Niedawno zauważyłam, że mojemu synowi zaczęły wychodzić, na razie to
      wygląda uroczo, ale trzeba odserwować.
    • baaasiiia Re: pieprzykomania. 12.08.07, 13:09
      W miejscach newralgicznych powycinałam - tzn chirurg wyciął. Bałam się, że coś
      się z nimi stanie. Wprawdzie nie mam ich dużo i w rodzinie raczysko nie
      występuje, ale "strzeżonego Pan Bóg..." Resztę obserwuję i kontroluję.
      Ktoś pytał o koszt takiego zabiegu w prywatnej przychodni - robiłam to 3 lata
      temu - w jednej z wwskich prywatnych przychodni usunięcie dwóch sztuk kosztowało
      200 zł.
      • guderianka Re: pieprzykomania. 12.08.07, 13:18
        ja je lubię smile
        za to mój M ma manię rakową-może dlatego że kilka lat temu zapiekł
        go jeden pieprzyk na słońcu i wycięto mu go. od tej pory zwraca
        uwagę na każdego pieprzyka a jak widzi w tv np. laskę super z
        pieprzykiem na buzi, cycku czy brzuchu to odwraca głowę ze wstrętem.
        mówi że gdyby miał kasę to by i sobie i mi wszystkie wyciął tongue_out
    • czarny.kot997 Re: demarta 12.08.07, 14:26
      niestety, manie mam od jakis 4 m-cy. milam pieprzyka na wewnetrznej
      stronie przedramienia, ktory taczal sie gwaltownie zmieniac w ciazy-
      zostal usuniety, przebadany i... okazal sie melanomem (czerniakiem)
      w stadium poczatkowym-inwazyjnym. operacja zostala wiec powtorzona,
      wycieto mi mnostwo skory i teraz co 3 m.ce musze robic check catego
      tulowia, gruczolpw limfatycznych i skory i modlic sie o brak
      przerzutow. wszystko wygladalo niewinnie, nietypowo, ja zareagowalam
      bardzo szybko ( z´racji zawodu wiem o tej cholerze az za duzo) a i
      tak nastepne 5 lat (mam nadzieje) bede zyla w strachu od badania do
      badania. jesli cokolwiek cie niepokoi, zmienia sie- idz koniecznie i
      sprawdz. melanom jest cholernie zlosliwy, tworzy przerzuty bardzo
      szybko, lekow skutecznych brak, a pozamiatac moze w 2 lata
      maksymalnie- wiec wez ze mnie przyklad i KONTROLUJ, KONTROLUJ i
      jeszcze raz KONTROLUJ i nie olewaj!!!!!
      • demarta Re: demarta 12.08.07, 20:42
        no wyczytałam, że sa takie cholery co zwłaszcza w ciaży i połogu się
        intensyfikują. ten mój mnie martwi o tyle, ze jest przeraźliwie
        czarny. takich nie widziałam u siebie do tej pory..... moja
        dermatolog wraca za dwa tygodnie z urlopu i już się jej doczekać nie
        mogę.
        • szszpk1 Re: lepiej dobrze to sprawdz 13.08.07, 10:40
          ... bo ja uparlam sie na wyciecie pieprza w 5 miesiacu ciazy z bliznietami,
          tkwiacego w dodatku na samym srodku rosnacego szybko brzucha - lekarz nie byl
          zachwycony, powiedzial wprost, ze zdziwiam i lepiej dla dzieci poczekac na po
          porodzie. ale ja sie zaparlam - intuicja lub przezornosc moja...(?) Dlugo bilam
          sie z myslami, ciezko mi bylo na i po tym zabiegu, balam sie o ewentualne
          niespodzianki z ciaza, bolalo, unieruchomialo mnie itp. Ale jak przyszla
          histopatologia to lekarz powiedzial, ze od tej pory bedzie ufal kazdej nawet
          przewrazliwionej pacjentce, a ja mam sie krzyzem polozyc, bo to bylo jak
          okreslil "za minute czerniak"... i PO ciazy to niewykluczone, ze bym sie z tego
          wyleczyla, ale moglabym rowniez wachac juz kwiatki od spodu... Niedlugo znowu
          ide, bo znowu mam nowe cudownosci na cialku... sad
    • babsee Re: pieprzykomania. 12.08.07, 20:27
      Jako ze ma wiele a i zycie swoje kocham to kontroluje.
      Pieprzykomani dostalam jak znajmoą z Liceum zaczepil facet w
      tramwaju i powiedzial,ze pieprz ktory ma na lydce jest paskudny i
      ma isc z tym do lekarza.Poszla-czerniak.Panienka miala 18 lat i
      zmarla 8 miesięcy pozniej.Od tego czasu boje sie pieprzykow.
      3 usunelam bo byly w glupich miejscach-pod zapięciem stanika,pod
      pachą,i na wyoskoci gumki od gaci-wciąz o niego zahaczalam
      paznokciem.Kolejne trzy usuwane bo onkolog obejrzal i na wszelki
      wypadek kazal wyciąc.
      Robie to w szpitalu onkologicznym-na NFZ.Wyniki histopatologiczny
      mam po 2 tygodniach i spokojną glowe.
      • koteczka12 Re: pieprzykomania. 13.08.07, 12:20
        Co pół roku - rok chodzę do dermatologa i co uważa, że jest
        podejrzane usuwam. Jak dotąd usunęłam 7.
    • anai4 Re: pieprzykomania. 13.08.07, 13:25
      Trzeba mieć skierowanie do dermatologa? Po przeczytaniu tego wątku
      stwierdziłam, że trzeba zrobić przegląd, bo mam ich dużo i ciągle
      pojawiają się nowe.
      • hexella Re: pieprzykomania. 13.08.07, 14:08
        do dermatologa chodzi się bez skierowania.
    • bea.bea Re: pieprzykomania. 13.08.07, 13:31
      o rany...smile
      gdybym chciała sie tym przejmowac , chyba umarłabym z rozpaczy....mam ciemna
      karnacje i mnustwo pieprzyków...przykładowo..smile...tylko na lewej rece ma ich 18
      ( teraz policzyłam)
      po pewnym poparzeniu słonecznym na dekolcie zrobiło mi sie pieprzykowe pole..i
      tak zostało do dzis....
      moze kiedys je policze...smile...ale nie wiem czy bedzie mi sie chciało...smile
    • ewulaw1 Re: pieprzykomania. 13.08.07, 14:33
      Ja przechodziłam pieprzykomanię 3 lata temu. Ktoś naopowiadał mi bzdur, zaczęłam
      sobie wyobrażać jakieś dziwne historie ze mną i moimi pieprzykami w roli
      głównej. Byłam u dermatologa. Codziennie je oglądałam, a jak wbiłam sobie do
      głowy, że jeden "zmienił" wygląd, nie mogłam spać i myśleć o niczym innym. Na
      szczęście pojawienie sie na świecie dziecka cudownie mnie wyleczyło. Obyło sie
      bez psychiatry. Teraz nie mam czasu ich obserwować...no czasami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka