macie takową w dobie raków, złośliwców i nie tylko?
ja machnęłam ręką, bo jakbym miała ten milion pieprzyków sobie
codziennie obserwować, to na nic innego nie miałabym już czasu.
ale sobie wypatrzyłam dzisiaj nowiuśkiego na brzuchu, taka czarna
kropka, której nigdy wcześniej nie było. no i wiecie, im dłużej
człowiek w tą czarną kropkę patrzy, tym bardziej ona się robi
zaczerwieniona, wypukła, nawet niby boli, choć nie boli

) no i
godzina na googlach w poszukiwaniu zdjęć czerniaków.... fobia
normalnie. bardziej by mi się psychiatra przydał

))))
a jak wasze stosunki do pieprzyków?