renia1807
11.08.07, 22:28
taki jeszcze mi się nigdy nie zdarzył!
gnałam do domu z zakupów, bo mi się spieszyło
no i auto mi zdechło, jakieś pół kilometra przed stacją benzynową
pchać?
oj nie! zaraz wybiłam to sobie z głowy
poszłam więc pieszo na stację, szukać pomocy
i wiecie, pomógł mi całkiem bezinteresownie jeden ze sprzedawców
nalał do kanistra benzyny i poszedł ze mną, żeby wlać ją do baku...
nie musiał przecież tego robic, mogłam to zrobic sama...
i tak sobie myślę, że nie jest jeszcze na tym świecie tak źle, skoro
ktoś ma ochotę pomóc komuś