11.08.07, 22:28
taki jeszcze mi się nigdy nie zdarzył!
gnałam do domu z zakupów, bo mi się spieszyło
no i auto mi zdechło, jakieś pół kilometra przed stacją benzynową
pchać?
oj nie! zaraz wybiłam to sobie z głowy
poszłam więc pieszo na stację, szukać pomocy
i wiecie, pomógł mi całkiem bezinteresownie jeden ze sprzedawców
nalał do kanistra benzyny i poszedł ze mną, żeby wlać ją do baku...
nie musiał przecież tego robic, mogłam to zrobic sama...

i tak sobie myślę, że nie jest jeszcze na tym świecie tak źle, skoro
ktoś ma ochotę pomóc komuś
Obserwuj wątek
    • demarta Re: pech! 11.08.07, 22:34
      renia, takie gesty podświadomie przywiązują cię do tej a nie innej
      stacji benzynowej. czysty marketing, nic więcej. a stacja kasę
      zarabia smile)
    • majmajka Re: pech! 11.08.07, 22:35
      E tam..Pewnie ladna jestes i stad ta pomoc.
    • hexella Re: pech! 11.08.07, 22:56
      no Renia, ja bym tego pechem nie nazwałasmile Fajny był?
    • renia1807 Re: pech! 11.08.07, 23:11
      mnie się wydaje, że niektórzy panowie to chcą pokazać kobietom, że to oni są
      góra w kwestii motoryzacyjnej
      no bo cóż może począć taka biedna kobietka, przecież ona na pewno sobie nie
      poradzi, bo się nie zna
      raz złapałam gumę, postawiłam trójkąt i powoli zaczęłam układać plan
      co i jak
      nie zdązyłam nawet wyciągnąć podnośnika, a juz stał przy mnie pan w średnim
      wieku oferując swoją pomoc
      oponę mi wymienił, ale przy okazji tyle się nagadał, uświadamiając mnie, że my
      kobity to nie jesteśmy stworzone do tego, żeby przy aucie robić
      panowie naprawdę mają nas za słabą płećsmile
      a ja oponę wymienić potrafię , bo mąż aż do bólu mnie tego uczył
      i nawet łezki nie uronił, kiedy pokazałam mu bąbla na palcu, powiedział tylko -
      masz to umieć, jak chcesz jeździć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka