g_kasia
30.06.03, 07:29
Jakiś miesiąc temu zauważyliśmy z mężem, że malutki pieprzyk na jego udzie
urósł i to sporo. Poza tym zmienił zabarwienie na intensywną czerń...
Poszliśmy do onkolog, która powiedziała, że trzeba to natychmiast wyciąć. To
i jeszcze jeden pieprzyk na plecach. Dzisiaj około południa, będzie miał je
wycinane i wysłane do badania. Nie martwię się tym, że będzie go coś boleć,
bo przecież będzie miał znieczulenie miejscowe, nie boję się też, że lekarka
coś spapra... Z tego co wiem, to jest ona najlepszym onkologiem - chirurgiem
w Lublinie...
Boję się wyniku. Boję się, że to może być ten przeklęty czerniak. Boję się,
że jeżeli to czerniak, to żeby kiedyś w przyszłości znowu nie zaatakował...
Boję się, że mogę stracić męża. A tak bardzo go kocham. On i Gabrysia są dla
mnie wszystkim. Nie dam sobie rady bez niego...
Chciałąm się tylko troszkę wyżalić, dziękuję Wam, że mnie wysłuchałyście...
chyba troszkę mi lepiej...
Kasia