Dodaj do ulubionych

narzeczony

01.07.03, 21:24
witajcie!!! mam nadzieje ktos mi pomoze! mam narzeczonego ktorego bardzo
kocham i on mnie tez bedziemy mieli malenstwo w pazdzierniku, ale denerwuje
mnie czasami jego zachowanie np. dzis dal klucze od mieszkania swoim kolegą
ktorzymy wiadomo co bedą tam robic ( mieszkanie jest w trakcie remontu) ufam
mu bezgranicznie i wiem ze on nic zlego robic nie bedzie ale dlaczego dla
niego są tak wazni koledzy jego mama wciaz mi mowi ze musze zrobic wszystko
by oddalic go od kolegów ja rozumiem ze od czasu do czasu moze sie z nimi
spotkac ale bez przesady i mam nadzieje ze nigdy nie bede musiala postawic
warunku ja albo koledzy. z gory dziekuje za pomoc pozdrawiam iwona i maluszek
Obserwuj wątek
    • mamapoli Re: narzeczony 02.07.03, 07:54
      Tylko dlaczego masz go odsunąć od kolegów? Czy Ty chciałabyś być odsunięta od
      koleżanek?

      Anka
      • 1o Re: narzeczony 02.07.03, 09:36
        mamapoli napisała:

        > Tylko dlaczego masz go odsunąć od kolegów? Czy Ty chciałabyś być odsunięta od
        > koleżanek?
        >
        > Anka

        nie chodzi o to ze chce go odsunąc od kolegow tylko wydaje mi sie ze ja
        powinnam byc wazniejsza od nich tym bardziej ze jestem w ciązy ja zawsze musze
        miec wolną chwile gdy tylko zadzwoni
        • wieczna-gosia Re: narzeczony 02.07.03, 12:12
          A dlaczego martwisz sie ze nie jestes wazniejsza od kolegow? Przeciez danie im
          kluczy nie jest tego dowodem wink
          Jesli twoj narzeczony poczuje ze na sile odsuwasz go od kolegow- moze zaczac
          sie bronic. Kobiety maja czesto taki instynkt jak zostaja matkami ze rzucaja
          wszystkie inne znajomosci. A faceci raczej tym bardziej trzymaja sie starych
          przyzwyczajen.
          ja tez uwazam ze od kolegow nie ma co go odsuwac, niech sobie ma wlasny meski
          swiat. Co nie wyklucza ze jak zadzwonisz- przyjedzie i bedzie do twojej
          dyspozycji wink
          Kiedy rodzila sie Ania moj maz poszedl na pizze z kolegami wink Ale na moja
          prosbe pod koniec ciazy np w ogole nie pil bo wychodzil z zaleozenia ze byc
          moze bedzie musial prowadzic. Wtedy przyjechal do mnie w 15 minut wink Wiec jak
          widzisz jedno z drugim mozna polaczyc wink
      • mirka17 Re: narzeczony 02.07.03, 09:39
        Nie wiem co Twój przyszły jeszcze wyczynia, ale co do tego mieszkania to ja nie
        martwiłabym się wcale a wcale. A niech sie bawią o ile nie robią tym krzywdy
        komuś innemu a remontu wam nie zdemolują. Czasem trzeba sie wyszaleć by wykazać
        rozsądek w innych ważnych sprawach. Może lepiej również ty stać się koleżanką
        tych jego znajomych (o ile się da), skoro twoj przyszły maż ich lubi ta ty jego
        to chyba nie sa tacy źli. Pozdrowienia Mirka17.
    • meluzyna1 Re: narzeczony 02.07.03, 17:22
      1o napisała:

      > ufam mu bezgranicznie i wiem ze on nic zlego robic nie bedzie ale dlaczego
      dla
      > niego są tak wazni koledzy jego mama wciaz mi mowi ze musze zrobic wszystko
      > by oddalic go od kolegów

      Jeśli mu ufasz i jeśli go kochasz a do tego będziecie małżeństwem, to raczej
      dobrze by było akceptować potrzeby tego drugiego najbliższego człowieka. Skoro
      ma potrzebę i chęć pobyć z kumplami, to przecież nic złego. Różne hobby
      ludziska mają. Jeden łowi ryby, drugi godzinami ogląda swoje kolekcje
      znaczków. Zgadzam sie z poprzedniczkami, że to normalne iż facet chce sobie
      pobyć z kolegami i też zauważyłam, że kobiety w imię rodziny zarzucają
      kontakty ze znajomymi a mężczyźni wręcz odwrotnie. NIc w tym złego. Tak sie
      zastanawiam, czy aby nie za bardzo bierzesz sobie do serca sugestie jego mamy,
      że powinnaś ukrócić te jego kontakty z kolegami? Odpowiedz sobie na pytanie,
      dlaczego ona Ci to tak bardzo zaleca? Nawet jeśli ma rację, że ci koledzy to
      nie jest dobre towarzystwo dla niego, to niech próbuje wpłynąć raczej na
      niego,bo przecież jest jego matką. Dlaczego nie zrobiła tego do tej pory?
      Wydaje mi się, że to ta sama kobieta, która wcześniej miała odmienne od
      Twojego zdanie w kwestii remontu Waszego mieszkaniawink
    • libra.alicja Re: narzeczony 02.07.03, 20:44
      Rozumiem Twoje obawy. Jesli koledzy narzeczonego są kawalerami bez żadnych
      zobowiązań, to inaczej spędzają wolny czas (i mają go więcej), a narzeczonemu
      pewnie będzie żal, że już nie będzie np. we wszystkie soboty szalał z nimi do
      późnej nocy w dyskotekach. Piszę "we wszystkie soboty", co nie oznacza, ze
      wcale. Myslę, że możecie ustalić, że raz na jakiś czas wyjdzie z kolegami,
      nawet bez Ciebie, jesli to tylko męskie wyjście. Żeby nie miał poczucia, ze ze
      wszystkiego musi rezygnować, ale jednocześnie z wielu kawalerskich
      przyzwyczajeń naprawdę musi zrezygnować. Postaraj się poznać jego kolegów, a
      wtedy ocenisz, czy są zagrożeniem.

      Mój mąż ma raz w tygodniu "wieczór piwny" z kolegami, a raz w roku jedzie
      na "męski weekend". Znam jego kolegów, znam mojego męża, mąż zna mnie, nie mam
      żadnych obaw.
    • weronikarb Re: narzeczony 04.07.03, 12:27
      Sądzę iż nie powinnaś robić nic na "siłę", bo z reguły wychodzi całiem na
      odwrót. Mój mąż też spotykał sie z kolegami przed ślubem, teraz gdy jesteśmy po
      ślubie to chodzimy razem - znam ich dobrze, bo postaralam sie ich poznac przed
      slubem. Gdy jestesmy w ich gronie to nie jestem mężatką tylkko takim samym
      kumplem jak reszta. teraz gdy jestem w ciąży to niema juz tych spotkan, bo
      raczej zle sie czuje w zadymionych pomieszczeniach. Jednak od czasu do czasu
      ktorys do nas wpadnie z piwkiem. Podejrzewam ze być moze pomalutku i Twoj maz
      sie troszke odsunie od kolegow.
      Pozdrawiam
      Renata
    • jodana do meluzyny 1 04.07.03, 12:42
      Hm.... Mnie też przyszła teściowa wydaje się "znajoma".
      Tylko przyszła synowa inna. Już nie i544???
      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka