Dodaj do ulubionych

moj maz to..

23.08.07, 03:28
szkoda gadac. Wrocil z pracy godz pozniej, ja sama caly dzien z dzieckiem.
Ugotowalam dobry obiad, dom wysprzatalam a on wrocil, wzial obiad usiadl przed
telewizorem i gapi sie w to pudlo jak zahipnotyzowany. I tak jest codziennie,
pierwsze co to nawet sie nie rozbierze tylko biegnie przed tv zobaczyc co leci
i jak cos go zainteresuje to potrafi w kurtce stac i sie gapic przez 10 min.
Jak tv jest wylaczone i tak wlaczy. Dzisiaj usiadlam kolo niego, pytam sie jak
obiad, nawet nie uslyszal a leca jakies glupie nagrody. Zreszta obojetnie co
leci to gapi sie jak nienormalny a mnie sie tak cisnienie podnosi ze mam
ochote walnac go w lep i telewizor rozwalic. Zawsze sie o to klocimy a tez
przeprasza i znowu to samo. Mam ochote pozbyc sie tego gowna, tylko sama lubie
niektore programy i jak dziecko oglada to mam choc troche czasu dla siebie.
Dlaczego Ci faceci sa tacy beznadziejni
Obserwuj wątek
    • arnikaarnika Re: moj maz to.. 23.08.07, 07:20
      Posłuchaj jesteś inteligentna - więc działaj sposobem a nie w prost .
      Wyłącz telewizor z prądu ,otwórz pokrywę z tyłu i przetnij na chybi
      trafił 5 kabelków - jeśli nie podziała ,przez kratki z tyłu wlej
      najlepiej za pomocą rozpylacza o,5 litra wody .
      Kiedy telewizory zaczną psuć - rytuał ulegnie zaburzeniu .
      Wiesz wezwanie fachowca ,jego przyjazd naprawa to trwa zawsze kilka
      dni smile
      • kanga_roo Re: moj maz to.. 23.08.07, 11:08
        kiedy wracam po pracy do domu, to najbardziej na świecie mam ochotę
        wziąc książkę, zamknąć się sama w pokoju, i żeby nikt nic do mnie
        nie mówił. może dla Twojego męża takim odprężeniem jest telewizor.
        • net79 Re: moj maz to.. 23.08.07, 12:07
          Okey, relkaks relaksem, ale po kij mu rodzina???
          Mój lubi tezmieć relaks, ale pierwsze co robi to wita się z
          dziećmi, pootem ja je odganiam, on je, odpoczywam owszem, ale jak
          trzeba coś załatwić to jest do dyspozycji i nie ma tak, że nie
          zapyta jak nam dzień minoł i że co dzień jest tak samo, bo jak by
          tak było, to nie potrzebny mi gośc po którym tylko sprzatac muszę i
          ścierać sięnad obiadkiem... każdy ma prawo do odrobiny relaksu, ale
          jak się posiada dzieci, to trzeba tez umieć się nagiąc i
          relaksoiwać z nimi...
    • emiola71 Re: moj maz to.. 23.08.07, 13:17
      No niestety tacy są niektórzy mężczyźni.Mój na szczęście nie jest
      taki do takiego stopnia ale różnie to bywa tylko ja już trochę
      przywykłam. Ale myślę że tu potrzeba zrobić coś psychologicznie,
      tylko to Ty musisz coś wymyśleć bo go najlepiej znasz. Może spróbuj
      kiedyś nie czekać na niego tylko w tym czasie wyjdź na spacer i
      jakoś ładniej się ubierz albo zrób ładną fryzurę i jak wróci to nie
      leć podać mu obiad niech sam sobie weźmie albo np. powiedz jak tylko
      wróci z pracy że musi zostać na chwilę z dzieckie bo Ty musisz na
      chwilę wyjść.Sama nie wiem co jeszcze dodać ale chodzi o to żeby
      zauważył że nie jesteś na jego zawołanie zawsze jakby trochę go
      zlekceważ może zadziała.
    • sionasble Re: moj maz to.. 23.08.07, 13:56
      co ci powiedzieć?
      ja też lubię jak tv gra - jak wracam to odpalam go i zalegam na kanapie. nie
      robię tego bo mam wszystko w zadzie. po prostu jestem tak wyjechany po robocie,
      że nie wiem ja się nazywam. (pracuję ostatnio 65 - 70 h/tydzień ). też bym
      chciał wrócić i coś bardziej twórczego zrobić - uwierz mi - nie mam po prostu na
      to siły.
    • mathiola Re: moj maz to.. 23.08.07, 14:01
      Mój jak wraca z pracy, odpala jakiś głupawy wirtualny mecz piłki
      nożnej, który rozgrywa z innym wirtualnym mężem czyjejś żony, nic go
      wtedy nie interesuje, póki nie sprawdzi, kto wygrał smile Już bym
      wolała, żeby tv włączył, przynajmniej można we dwójkę siedzieć i się
      gapić, a tak... tylko mi komputer blokuje smile
      Już przywykłam, wiem, że on to musi zrobić, żeby się zrelaksować po
      ciężkiej orce.
      • sebaga Re: moj maz to.. 23.08.07, 14:30
        to ja jestem chyba jakaś jędza. Mój pracuje też bardzo ciężko, ale nie wyobrażam
        sobie, ze po powrocie z pracy siada przed kompem czy tv. Zwykle robimy coś razem.
        • sionasble Re: moj maz to.. 23.08.07, 14:36
          zdefiniuj pojęcie ciężko smile
          12-14 h na dobę to owe 65- 70 tygodniowo - po takiej dawce nie widzę możliwości
          żeby coś w domu porobić uncertain
          • sebaga Re: moj maz to.. 23.08.07, 14:39
            ciężko nie musi znaczyś dużo. Mąż pracuje 8 godz. dziennie przyjmująć co 15 min
            pacjenta. Jest dentystą, a pacjentów ma z gatunku cmentarz w gębie (taki rejon).
            • sionasble Re: moj maz to.. 23.08.07, 14:42
              to nie jest cięzko uncertain
              kumpel pracował perzed wyjadzem do anglii codziennie od 8 do 20 z przerwą na
              przejazd z gabinetu do gabinetu i bułę i miał pacjenta co 20 min - to było ciężko
              teraz pracuje 7h - pacjent co 15 min i mówi, że się nie narobi smile
              • pade sionasble 23.08.07, 14:59
                czy Twoja ciężka praca polega na siedzeniu na forum?
                aż po 12-14 godzin?
                współczuję, tez bym była padniętasmile
                • sionasble Re: sionasble 23.08.07, 15:03
                  smile
                  aż tak dobrze to nie jest smile - natomiast fakt - mam neta w 2 z 3 firm w których
                  pracuję - choć to niestety się zmieni sad

                  moja prace polega w ok 30% czasu na byciu w gotowości na stanowisku pracy (jak
                  porobię wszystko co mam do porobienia to wtedy klikam na necie, a że klikam
                  szybko to i dużo smile )
          • sebaga I jeszcze coś 23.08.07, 14:40
            ja nie mówię, że ma coś w domu porobić. Ale zamiast komputera można z rodziną
            pogadać, posłuchać muzyki i takie tam wink
            • sionasble Re: I jeszcze coś 23.08.07, 14:43
              trochę trudno posłuchać muzyki jak się wraca do chaty po 21, a i córka
              przeważnie już śpi
              • sebaga Re: I jeszcze coś 23.08.07, 14:44
                e tam my mamy słuchawki smile
                • sionasble Re: I jeszcze coś 23.08.07, 14:46
                  ja się pocieszam, że jeszcze tylko miesiąc takiej orki - może niecały i zejdę na
                  40 tygodniowo smile
                  • sionasble Re: I jeszcze coś 04.09.07, 18:13
                    właśnie w tym tygodniu pobijam rekord rekordów (dlatego prawie mnie niema ) od
                    niedzieli do soboty będzie jakieś 90 - 95 godzin - no chyba, że nie dożyję ....
              • sebaga Re: I jeszcze coś 23.08.07, 14:46
                ale rozumiem, ze jak sie o 21 wraca to sie juz nic nie chce. Pracowalam tak
                kiedys, po powrocie marzylam tylko wtuleniu się w męża w łóżku..
          • mathiola Re: moj maz to.. 23.08.07, 14:45
            mój np. jednego dnia wychodzi o 7 rano i wraca o 21, a następnego
            wychodzi o 9 rano i wraca o 1 w nocy, a potem znowu o 7 rano...
            I jak już chłopina może usiąść o tej, dajmy na to 21.30 i popatrzeć
            na swój mecz, to ja mu daję pół godziny czasu na to gapienie się w
            ekran, bo chyba bym sumienia musiała nie mieć, żeby mu nakazywać,
            abyśmy teraz wspólnie coś porobili smile
            • sionasble Re: moj maz to.. 23.08.07, 14:48
              ty to normalnie skarb jesteś smile

              jak to było ???
              z poczuciem grawitacji na klacie - ale mimo to skarb smile))

              no chyba, że lustro przestało straszyć i ta grawitacja wcale nie jest taka zła ;p
              • mathiola Re: moj maz to.. 23.08.07, 14:50
                no właśnie, a mój mąż mówi, że jestem jędza. Nie zna się, prawda? smile
    • ik_ecc Re: moj maz to.. 23.08.07, 15:19
      To wywal. Ja nie mam telewizora. Tzn. samo pudlo mam, ale nie
      podlaczone do niczego, mozna ewentualnie ogladac filmy na dvd, ale
      nie staly program. W ten sposob dziecku mozesz puscic jakas bajke, a
      maz nie bedzie az tak przylepiony. Bajke mozna tez na kompie puscic.
    • trail1 Re: moj maz to.. 23.08.07, 21:24
      Tu nawet nie chodzi o to ze ma po pracy cos zrobic, chociaz nie pracuje tak
      ciezko i moglby. Ale nie musi zaraz leciec do telewizora, moglby troche pogadac,
      zjesc normalnie obiad. Oczywiscie wczoraj sie znowu o to poklocilismy,
      przeprosil mnie i obiecal poprawe. ale mysle ze to silniejsze od niego.
      • sassello Re: moj maz to.. 23.08.07, 21:29
        to pozwól mu gapić się w ten telewizor 15min po pracy a później
        niech udziela się jako mąż i ojciec,
        • dyzurna Re: moj maz to.. 23.08.07, 22:15
          nasze wieczory z mezem wygladaja w ten sposob. maz wraca z pracy o
          18 pierwsze co to wita sie z corka. rozmawiamy o tym co sie
          wydarzylo w ciagu dnia. czego nowego nauczyla sie Milenka. czas
          szybko leci o 7 maz ja karmi, a o 19.30 wspolnie ja kapiemy. potem
          usypianie jeden dzien on czyta bajke jednen dzien ja.
          nastepnie najczesciej obydwoje zasiadamy do komuterow. z calego
          tygodnia powiedzmy przez 4-5 dni tak jest.
          i od tego momentu przestaje miec meza poniewaz on zaczyna grac do
          polnocy w glupawe pelne przemocy gierki. klnac przy tym jak szewc sad
          czasami zamiast tego wlaczamy sobie film i wieczor jest wspolny ale
          niestety nie jest tak codzinnie...
          kazde z nas odpoczywa na swoj sposob
    • yoggi87 Re: Faceci sa beznadziejni bo... 24.08.07, 09:58
      Maja to w genach po swoich ojcach wink))

      Choc moj to calkiem niezly jest facet, chyba dostal wiecej genow od
      matki wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka