Dodaj do ulubionych

Zatrudnianie kobiet majacych dzieci.

27.08.07, 11:14
Czytam bloga pewnej młodej dziewczyny (nie ma dzieci) która jest kierownikiem
w firmie. Z uporem obstaje przy tym ze nie będzie zatrudniać kobiet matek bo
to tylko problemy. Co tym myślicie? Jak byście ja przekonały że jest w błędzie.
Obserwuj wątek
    • agata7712 wcale bym jej nie przekonywała 27.08.07, 11:25
      kopa w dupe bym jej dała, bo jeszcze rozumem, że facet tak może
      mówić, ale kobieta??!!
      • wieczna-gosia Re: wcale bym jej nie przekonywała 27.08.07, 11:30
        A JA NIE ROZUMIEM JAK KTOKOLWIEK MOZE TAK MOWIC. Upss, caps mi sie wlaczyl smile))
        az tak ostro do tematu nie podchodze smile
        Temat dzieci pomijam konsekwentnie i w CV i na rozmowie. A poniewaz po prostu
        jestem dobra- jak juz temat dzieci wychodzi- wszyscy znosza to dzielnie i z
        usmiechem smile Z drugiej strony prace mam mocno zadaniowa a nie wymagajaca mojej
        obecnosci w okreslonych godzinach bycia przy biurku.... byc moze dlatego nikt o
        te dzieci na rozmowie mnie nie zapytal smile
    • bri Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 11:36
      Np. tym, że matka jesli będzie zadowolona z pracy to nie ucieknie do
      konkurencji, jeśli jej zaproponują nieco wyższą pensję. Single są
      znacznie bardziej mobilni pod tym względem.

      Ale moim zdaniem wiele się musi jeszcze zmienić. Kobiety muszą
      zacząć wymagać od swoich partnerów, żeby też brali udział w opiece
      nad dziećmi i np. brali zwolnienia na dziecko jak potrzeba. Jak na
      razie jest to sytuacja niecodzienna. Nawet dla lekarzy. Znajomy był
      z dzieckiem u lekarza i kiedy się okazało, że jest potrzebne
      zwolnienie lekarz zapytał "A co robi matka?"

      Potrzebne są też zmiany w prawie - np. urlopy ojcowskie (też
      obowiązkowe) a nie tylko macierzyńskie.
    • joasia1234 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 11:44
      Może owa pani ma złe doświadczenia z pracującymi matkami. Mnie na przykład denerwuje, gdy czytam, że mama karmiąca roczne dziecko nadal korzysta z przywileju i wychodzi wcześniej o godzinę z pracy. Wyaje mi się, że konieczna jest zmiana podejścia, ale przez obydwie strony. Na to trzeba czasu. A i tak niekórzy pracodawcy nie będą zatrudniać matek, bo nie. I nic ich nie przekona. Zmiany w prawie tez sa niezbędne.
      • justi54 Re: joasiu1234 27.08.07, 12:22
        A to niby dlaczego denerwuje cię matka karmiaca roczne dziecko,
        która korzysta z przywileju wychodzenia z pracy o godzine krócej?
        Czy dlatego, że musisz za nią wykonywać jej pracę czy tak sama w
        sobie sie denerwujesz i co ma do tego wiek dziecka? Ja np karmiłam
        dziecko do 2,5 roku życia, wprawdzie byłam na 3 letnim wychowawczym
        ale i tak gdybym jakimś cudem mojej głupoty nie skorzystała z
        wychowawczego i wróciła do pracy to tez bym wychodziła wcześniej. A
        ta młoda dziewczyna zmieni zdanie jak urodzi własne dziecko.
    • triss_merigold6 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 11:48
      Wcale. Nie to nie, łaski nie robi. Nigdy na rozmowach
      kwalifikacyjnych nie wspominałam o dziecku, pytano mnie raz -
      ostatnio - i było to związane z terminem rozpoczęcia pracy w pełnym
      wymiarze.
    • reteczu Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 12:06
      Nie ma dzieci,więc nie rozumie sytuacji dzieciatych.
      Mój pracodawca też sądzi,że będą ze mną problemy,ale zaryzykował
      zatrudnieniem mnie i się nie zawiódł.Mąż,opiekunka,babcia-oto
      zastępcy moi przy dzieciach w razie wyjątkowych sytuacji.

      Niektóre matki są pracownicami,którym nie chce się co jakiś czas
      zmieniać pracę.To ich atut dla takich pracodawców jak ta
      kierowniczka.
    • g0sik Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 12:30
      Widocznie ma złe doświadczenia. Czy jest w błędzie zależy jakie ma
      doświadczenia. Niektórym kobietom macierzyństwo mózg wypala, staja
      się mniej efektywne, często chodzą na zwolnienia, nie chcą się
      rozwijać.....A to, że czasami kurczowo trzymają się pracy
      niekoniecznie musi być zaletą…….
      • bri Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 12:34
        Kobiet bezdzietnych oraz mężczyzn Twoim zdaniem te przypadłości
        nigdy nie dotykają?
      • justi54 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 13:22
        Co to znaczy "często chodzą na zwolnienia"? O ile wiem kodeks pracy
        który obowiązuje i mnie i pracodawcę daje mi możliwość wykorzystania
        60 dni zwolnienia na dziecko w przypadku jego choroby (do 14 roku
        życia) plus 2 dni uropu (opieki) na dziecko czyli w sumie 62 dni.
        Nie widzę powodu jeśli moje dziecko jest chore nie skorzystać z
        czegoś co jest mi prawnie przypisane. Skoro ja muszę się wywiązać z
        zakresu czynności danego mi przez pracodawcę to on musi się wywiązać
        z praw zawartych w kodeksie pracy.
        • bri Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 13:23
          Kodeks to prawo przynaje także mężczynom, ale oni korzystają z niego
          znacznie rzadziej niż kobiety. I ta różnica jest jądrem problemu
          IMHO.
          • magdaaa73 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 14:56
            I odpowiedź dlaczego nie chcą zatrodniać matek.
        • mim288 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 31.08.07, 15:10
          Ale jeśli tak robisz to dla pracodawcy jest problem (musi i to "na
          już" znaleść kogoś kto wykona "twoją" pracę. Więc nic dziewnego, że
          woli osoby, które na zwolnienia nie chodzą. Pracuję w branży, gdzie
          kobiet jest sporo i często mają dzieci (kilkoro - nawet i 3).
          Pracodawcy o dzieci nie pytają, ale też niepisane prawo jest takie,
          że ich "nie zauważają", nikt nie bierze zwolnień na dziecko, nikt
          wczesniej z pracy nie wychodzi. Może to nie jest sytuacja idelana,
          ale patrząc na liczbę dzieci u moich znajomych, daje to skutki
          bardziej "prorodzinne" niż sytuacja, gdy kobieta uważa za święte
          prawo wykorzystywanie "na maksa" wszytkich uprawnień matki, ale
          pracodawca ją zwalnia, albo jak ognia boi sie zatrudnić kobietę, a
          rodzina nie ma kasy żeby pozwolic sobie na kolejne dziecko.
    • kiwi1910 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 13:46
      życzę lasce , żeby w nieplanowaną ciążę zaszła! I żeby ją z tego
      tytułu z pracy wychrzanili na bruk. Sama jestem kierownikiem w
      firmie i nigdy nie przyszłoby mi do głowy nie zatrudnić kobiety z
      odpowiednimi kwalifikacjami dlatego, że ma dzieci!!!
      Kobiety "dzieciate" są o wiele bardziej pracowite i lepiej
      zorganizowane niż single.
      Zresztą zatwardziałe singielki bezdzietne koło 40 są nie do
      zniesienia ( syndrom starej panny). Duzo to bardziej upierdliwe niż
      kilka dni na zwolnieniu młodej mamuśki.
      • kiwi1910 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 13:47
        czy możesz dać adres tego bloga?? chętnie sobie poczytam wink
    • undomestic_goddess Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 13:55
      Tylko raz na rozmowie o prace padlo pytanie o dzieci. I to w bardzo
      pozytywnym aspekcie. Odpowiedzialam szczerze i wprost. Rownoczesnie
      podkreslajac ze dziecko tylko zwieksza moja motywacje do bycia
      dobrym pracownikiem a do tego jako osoba dobrze zorganizowana mam
      swoje zycie rodzinne miedzy innymi zorganizowane.

      Zaproponowano mi te prace. Na innych rozmowach nie pytano. Nie boje
      sie takich pytan. To ze jestem matka nie zmienia moich zawodowych
      kwalifikacji na gorsze podobnie jak nie zmienia dyspozycyjnosci -
      przed dziecmi tez sie nie zgadzalam na prace dookola zegara. Znam
      swoja wartosc na rynku prracy.

      No i moj pracodwaca nieraz sie przekonal ze jesli jest cos do
      zrobienia chocby na wczoraj - to ja to zrobie dlatego on tez mi
      czesto idzie na reke. To uklad dobry dla obu stron.
      • bri Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 13:56
        Co cytujesz w sygnaturce?
        • dlania Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 14:24
          Ja mam obecnie dwóch pracodawców (cały etat i pół), kobiete i męzczyznę. Płeć w
          sumie nie gra roli, chodzi raczej o to, że jako pracodawcy w stosunku do
          pracowników są oni swoimi przeciwieństwami.
          1. Kobieta; każda nieobecnośc w pracy to dla niej kombinowanie, nawet jak ktos
          leży ze złamana nogą. ja leżałam 5 tygodni w ciązy na patologii, trzeba było za
          mnie znaleźć zastepstwo i to był okropny problem. Poniewaz umowe miałam wówczas
          na rok, ze strachu przed utratą pracy zrezygnowałam z urlopu macierzyńskiego i
          prawie prosto z tego szpitala wróciłam do pracy.
          2. Facet, zadzwonił zaprosić mnie na rozmowę kwalifikacyjną własnie wtedy, kiedy
          na tej patologii leżałam. Bardzo chciał wiedziec, dlaczego nie mozna sie ze mna
          aktualnie skontaktować, więc mój mąż wyjaśnil mu, że jestem w szpitalu, ciąża
          zagrożona itd. Bardzo sie przejął, życzył dużo zdrowia (obcy facet!) i kazał
          koniecznie (!) zadzwonic jak juz "wszystko dobrze sie skończy". Zadzwoniłam,
          spotkalismy sie, nadal życzył zdrowia dla dziecka, choc nie wypytywał nachalnie
          o sytuacje w rodzinie. Kolejny raz temat dzieci pojawił się po umowie próbnej,
          przy podpisywaniu na umowy na czas nieokreslony. Ponieważ firma jest malutka,
          zapytał mnie wtedy, czy w razie gdybym potrzebowała dłuższego zwolnienia na
          dzieci będę mogła częśc pracy wykonać w domu (po prostu nie ma mnie kto
          zastapić)? Oczywiście sie zgodziłam.
          Teraz na wakacjach, ponieważ starsza córka nie chodziła do przedszkola a babcie
          nie zawsze mogły/ chciały zostac z dziećmi, często prosiłam o jeden, dwa dni
          urlopu, tak z dnia na dzień. Zawsze słyszałam: "Pani Aniu, macierzyństwo to tak
          piekna sprawa, że nie wyobrażam sobie, jak mógłbym Pani odmówić". Normalnie chce
          sie pracowaćwink)))
          dzieciśmieci
          redemptionsong
          • justi54 Re: dlania 27.08.07, 14:56
            Jak Ty radzisz sobie z pracą na 1,5 etatu i prowadzeniem domu? Ja
            mam nudną, mało absorbujaca 8 godzinną pracę biurową w domu jestem o
            16 (wszystkie weekendy wolne)a i tak mam zaległości w sprzataniu.
            • dlania Re: dlania 27.08.07, 15:00
              Radze sobie tylko dlatego, że ten mój cały etat to jest w tzw. "oświacie" i w
              sumie jest to 12-16 godzin tygodniowo. Razem z tamtą połówka etatu wychodzi 4
              lub 5 x po 8 godzin w tygodniu, a więc zupełnie przyzwoiciewink No i trochę pracy
              wieczorami: poprawianie prac, przygotowanie do zajęć itp.
              A w sprzataniu tez mam zaległości, ale jakoś zupełnie mnie to nie martwiwink))
        • undomestic_goddess Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 17:13
          Timesa
    • maniolka05 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 15:06
      Witam! ja pracuję w dużej firmie a moim kierownikiem jest kobieta,
      bezdzietna męzatka mająca 25 lat. Pracuję w firmie 6 lat,mam
      niespełna 2-letnią cókę i właśnie jestem w 12 tyg. ciąży. Moja córka
      chodzi do złobka od 11 miesiaca i jak była chora to brałam
      zwolnienie choć naprawdę w potrzebie, czasem maż mnie zastąpił jak
      był gorący okres w mojej pracy.Przy pierwszej ciaży było nawet w
      miarę ale jak sie kierowniczka dowiedziała ze znowu jestem w ciaży i
      bede na zwolnieniu ponieważ mam zagrożona ciążę to sie właściwie do
      mnie nie odzywała.Bardzo jest oficjalna w każdym słowoe do mnie.
      Bardzo jest mi przykro z tego powodu bo starałam sie zawsze w
      pracy,jak trzeba było to zostawałam dłużej,nawet jak juz byłam w
      ciąży to aby nie komplikować pracowałam ponad połowę miesiąca w
      sysytemie 12 godzinnym.No ale trudno... Może jak bedzie miała swoje
      dzieci to zrozumie o co tu chodzi... A jak słysze takie głupoty to
      rece mi opadaja i zastanawiam się dlaczego żyjemy w tak durnym kraju.
      Aaaa!!! i nie chciałabym mieć takiego pracodawcy,matki wiedza ile sa
      warte i największym atutem jest właśnie to że są doskonale
      zorganizowane!!!
      Pozdrawiam smile




      mama Weroniki i fasolki
    • kawka74 Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 17:38
      niektórzy pracodawcy są jeszcze bardziej dalekowzroczni - przesuwają na inne
      stanowisko pracownicę z hasłem "bo może pani być w ciąży I CO WTEDY?"
      wzruszające, doprawdy
    • luxure Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 18:52
      Ja bym jej do niczego nie przekonywała, zajdzie w ciążę, sama zmieni zdanie. Tak
      ten świat skonstruowany że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
      A czy tak do końca jest w błędzie, też nie byłabym pewna, to zależy od sytuacji.
      Są kobiety które to że są w ciąży wykorzystują z premedytacją (przykład mojej
      koleżanki z pracy) i takie właśnie "robią" wizerunek kobietom w ciąży i matkom.
    • babsee Re: Zatrudnianie kobiet majacych dzieci. 27.08.07, 22:17
      Z perspektywy czasu stwierdzam,ze najgorszym wrogiem kobiety-matki-
      pracownika,jest..inna kobieta.Serio.I to jest najgorsze.Ale baby
      zawsze byly i będą zlosliwe,falszywe i francowate.
      Moja ostatnia szefowa byla slodkim wyjątkiem od tej reguły.Na
      nagrorsze pierwsze dni choroby dziecka,bralam L4,pozniej siedzial
      mąż albo prosilam o pomoc Mame.Ale pamietam,ze kiedys mielismy
      straszną gorączke w pracy-same terminowki i to na wczoraj.Jak to
      bywa, cora sie rozchorowala a męza nie bylo w kraju.Zadzwonilam do
      niej, wyjasniając cala sytuacje i powiedzialam,zeby mi wyslala
      mailem co mam zrobic to bede pracowac w domu wieczorem.Dostalam
      opieprz od niej i absolutny zakaz mowienia podobncyh pie..w
      przyszlosci smile
      A pani z bloga nic bym nie powiedziala.Glupia pipka z niej i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka