Dodaj do ulubionych

Pijące matki

17.09.07, 10:57
www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4484842.html

A czy ja czasem nie napotkałam tutaj na wypowiedzi emam, które
popijają w ciąży? Nie mówię tu o chlaniu, ale właśnie o popijaniu.
Że w niewielkich ilościach nie szkodzi, że lampka wina, ginekolog
nawet zalecał, itd.
Bardzo mądre zdanie jest w tym artykule - nie zbadano jeszcze, jaka
dawka alkoholu szkodzi płodowi, więc lepiej nie pić WCALE.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Pijące matki 17.09.07, 10:59
      Oczywiście miało być "nie napotkałam tutaj".
      • kotbehemot6 Re: Pijące matki 17.09.07, 11:04
        Pewnie że najlepiej jest nie pić, nie tylko w ciązy. Nie lubię matek, które w
        ciązy popijają, nie przepadam za mamusiami które pala papierochy w ciązy a i
        później na spacerkach z dzieckiem. Tu jestem bardzo nietolerancyjna -takie
        kaobiety to skrajne egoistki i do tego skrajnie głupie.
        • syriana Re: Pijące matki 17.09.07, 11:19
          no i przykład Francji, która zawsze w dyskusjach na temat alkoholizmu jest
          przywoływana - kultura picia wina nie chroni przed FAS
          • guderianka Re: Pijące matki 17.09.07, 11:35
            i bardzo dobrze że są takie artykuły tudzież reklamy w tv. trzesie
            mnie gdy slyszę teksty że jedna lampka nie zaszkodzi. kumpela na
            podwyższenie ciśnienia w ciązy własnie mi radziła lampkę co wieczór
            albo nawet drinka. ja nie piłam-ona owszem. według niej wszystko ok.
            ale ja (i mój M) sie zastanawiamy czy owe lampki nie przyczyniły sie
            do faktu że jej syn wolniej się rozwija?
    • majmajka Re: Pijące matki 17.09.07, 11:45
      Picie i popalanie w ciazy to typowy objaw egoizmu,to myslenie niedalekosiezne,a wlasciwie to bezmyslnosc.I oczywiscie nie mam tu na mysli wzniesionego toastu z okazji np.swojego slubusmile.
      • wieczna-gosia Re: Pijące matki 17.09.07, 11:52
        I oczywiscie nie mam tu na mysli wzniesionego toastu
        > z okazji np.swojego slubusmile.

        a od jakiej ilosci mowimy o bezmyslnosci i egoizmie? I jakie okazje oprocz slubu
        usprawiedliwiaja owa ilosc?

        z alkoholi najbardziej lubie Cole, co nie zmienia faktu ze w ciazy zdarzalo mi
        sie wino glownie, piwo tez. I nie uwazam ze za osoba egoistyczna bo w koncu
        moglam sie napic wiecej, a czasami nawet chcialam- a poprzestawalam na
        kompromisowym kieliszku. Nie uwazam sie tez za osobe bezmyslna, poniewaz za
        kazdym razem zastanawialam sie czy sie napic i ile i czy pol kieliszka wina to
        jest ilosc, za ktora warto sie w ogole brac, w koncu od wina wole Cole. smile
        • guderianka Re: Pijące matki 17.09.07, 11:55
          ja powiem tak-będąc w ciązy z pierwszym dzieckiem zdarzyły mi
          się "toasty" -a jak sie okazało że dziecko niepełnosprawne to
          nieopuszczające mnie myśli że ten alkohol sie przyczynił. wiem jedno-
          gdymym nie wypiła ani kropli miałabym spokój sumienia i świadomość
          że to na pewno nie od alkoholu. a tak tej pewności nie da mi NIKT

          dlatego druga ciąża jeszcze przed zajściem-całkowita abstynencja
          • agamama123 Re: Pijące matki 18.09.07, 09:11
            Mam to samo....
            W drugiej ciazy wypiłam RAZ około pół szklanki piwa. Gdy po narodzinach syna
            okazało się, że mały nie jest do końca taki jak trzeba zaczęły sie diagnozy.
            Jedną z nich było podejrzenie FAS. I własnie wtedy genetycy powiedzieli mi jedno
            - nie ważne jaka ilosc - nikt nie wie jaka ilosc może zaszkodzic dziecku i w
            którym momencie ciazy.
            U mojego syna FAS wykluczono ale juz zawsze zostanie we mnie przekonanie, ze
            mogłam przezyć BEZ tego piwa.....
          • asia_i_p Re: Pijące matki 18.09.07, 11:15
            Guderianka, nie kwestionując słuszności abstynencji w ciąży, nie
            wierzę, żebyś miała spokojne sumienie, gdybyś nie piła. Poczucie
            winy w takiej sytuacji to reakcja typowa - nie piłabyś toastów,
            tobyś sobie znalazła co innego - że powinnaś być cały czas na
            zwolnieniu, siedzieć w jakimś rezerwacie i wdychać świeże powietrze,
            albo jeść tylko ekologiczne jedzenie, albo pić wodę wygotowaną w
            srebrnym naczycniu do połowy objętości.wink A tak poważnie - wiesz, że
            to nie twoja wina, prawda? Mocno ściskam.
            • guderianka Re: Pijące matki 18.09.07, 12:32
              wiem że nie moja wina. genetyk stwierdził że to mogło być i od
              aspiryny i od przeziębienia i od solarium i od uderzenia w brzuch i
              od wszystkiego i od niczego
              jakkolwiek by nie patrzec-alkohol SZKODZI zdrowiu i czekam na dowody
              że jest inaczej-że wpływa pozytywnie na coś poza libido w niektórych
              przypadkach wink
        • majmajka Re: Pijące matki 17.09.07, 12:10
          Wiesz przeciez o jakiej ilosci mowie.Najlepiej jest gdy nie pije sie wcale,bo niewiadomo (nigdy nic nie wie sie na pewno)-co tak naprawde szkodzi.Tak,wiec moim zdaniem wypicie raz w miesiacu odrobine alkoholu nie zaszkodzi,natomiast picie codziennie juz moze zaszkodzic.A co do fajek to nawet jeden papieros nie powinnien zostac wypalony.Zreszta to chyba oczywiste,ze alkohol to jednak nie witaminy i wlasciwie nie ma o czym mowic.
          • guderianka Re: Pijące matki 17.09.07, 12:12
            wypiłam pół piwa i kieliszek wódki.
            dla mnie za dużo o pół piwa i kieliszek wódki
            • majmajka Re: Pijące matki 17.09.07, 12:17
              Ja to pisalam do wiecznejgosi,nie czytajac jeszcze Twojego postu.Rozumie Cie,ale nie powinnas sie byla obwiniac.ANI TROCHE!
            • tyssia Re: Pijące matki 18.09.07, 11:38
              Ja wypilam w ciąży 3 piwa (oczywiscie nie naraz) I DZIEKUJE BOGU że mam zdrowe
              dziecko smile))
              Ale moja znajoma piła co tydzie po okolo 4 piwa ( np w sobote) uncertain
              • nchyb Re: Pijące matki 18.09.07, 12:19
                > Ale moja znajoma piła co tydzie po okolo 4 piwa ( np w sobote) uncertain
                jak się ma jej dziecko?
          • sir.vimes To co w końcu? 17.09.07, 12:12
            To jak to, twoim zdaniem , jest? Żadna ilość alkoholu czy jednak jakaś? Głupie
            są te matki od picia czy jednak niegłupie ?

            Tak,wiec moi
            > m zdaniem wypicie raz w miesiacu odrobine alkoholu nie zaszkodzi,natomiast pici
            > e codziennie juz moze zaszkodzic.A co do fajek to nawet jeden papieros nie powi
            > nnien zostac wypalony.Zreszta to chyba oczywiste,ze alkohol to jednak nie witam
            > iny i wlasciwie nie ma o czym mowic.
            • majmajka Re: To co w końcu? 17.09.07, 12:20
              Glupie sa matki od picia.Ale...Nie chce mi sie tego samego pisac.Picie czeste-zle,picie-okazyjnie-pol biedy.Papierosy-zero.
              • sir.vimes Re: To co w końcu? 17.09.07, 12:29
                Czyli wieczna -gosia i guderianka sa głupie?

                Czy głupie są dopiero matki, które piją piwo dziennie?

                A może dwa piwa dziennie?
                • majmajka Re: To co w końcu? 17.09.07, 12:33
                  Na glupie pytania z reguly nie odpowiadm,ale tym razem zrobie wyjateksmileWieczna-Gosia i Gauderianka nie sa glupie.Natomist Ty ...zlosliwa,czy zlosliwy?Nie wiem.
                  • sir.vimes Re: To co w końcu? 17.09.07, 12:40
                    Nie, nie chodzi mi o złośliwość.

                    Po prostu widzę, że jednocześnie deklarujesz się dość ostro a jednoscześnie
                    jakby od tej deklaracji odcinasz. Sądzę, że to taki właśnie temat - bardzo łatwo
                    rzucać gromy a po zastanowieniu się z tego wycofywać. Oby nasi decydenci tak
                    samo zauwazyli "pułapkę" jak Ty.
                    • majmajka Re: To co w końcu? 17.09.07, 12:42
                      No i chyba sie z Toba zgodzesmile
                • malila Re: To co w końcu? 17.09.07, 12:39
                  sir.vimes napisała:

                  > Czyli wieczna -gosia i guderianka sa głupie?

                  Wieczna i Guderianka nie są głupie, tylko "półbiedy"wink
                  PANMSP
                  • majmajka Re: To co w końcu? 17.09.07, 12:41
                    Chyba pojde sobie zrobic drina,bo....smile
                  • sir.vimes Re: To co w końcu? 17.09.07, 12:45
                    smile))))
    • koralik12 Re: Pijące matki 17.09.07, 11:55
      Mnie w ostatnich tygodniach ciąży położna zatrudniona u lekarza gdzie chodziłam
      radziła popijać czerwone wino albo piwo.
      Nie popijałam bo jej rada wydawała mi sie dziwna mimo że wtedy nic jeszcze nie
      wiedziałam o FAS.
    • sir.vimes Sonda 17.09.07, 11:58
      Obok artykułu pojawia się sonda. Można na dwa sposoby poprzeć popijanie w ciązy
      i na jeden sposób poprzeć ZAKAZ popijania w ciąży.

      Nie ma możliwości odpowiedzi niepopierajacej picia w ciąży, bez poparcia dla ZAKAZU.

      Ciężarne jak zwierzęta? Jak się nie zabroni , nie zakaże, nie pogrozi, - nie myślą?
      A może - w ogóle kobiety?

      Czym innym jest ostrzeganie, przestrzeganie, nauczanie - czym innym ZAKAZ.
      • jowita771 Re: Sonda 18.09.07, 10:15
        o tym samym pomyslałam czytając pytania. nie mam możliwości wypowiedzieć się w
        sondzie - nie popieram picia w ciąży, ale zakaz picia dla ciężarnych to idiotyzm.
    • moofka Re: Pijące matki 17.09.07, 12:04
      i 81% opowiada sie za tym, zeby bylo
      nie zwierzeta, zwierzeta mają przywileje
      kobiety sa macice na dwoch nogach z brzuchem a bez glowy
      takie inkubatory tylko tansze, bo bijologiczne tongue_out
      • dagmama Re: Pijące matki 17.09.07, 12:28
        Czemu taka cisza, że papierosy szkodzą kobietom w ciąży?
        Tylko ten alkohol.
        Ja często widuję palące w ciąży. Nie piją, czyli w porządku są?
        • sir.vimes Re: Pijące matki 17.09.07, 12:31
          Na papierosach ostrzeżenia są!
          • dagmama Re: Pijące matki 17.09.07, 12:55
            Są, że papierosy szkodzą dziecku?
            Muszę się przyjrzeć.
            Może i patologia, ale mnie bardziej te papierosy drażnią u osób w
            ciąży lub opiekujących się dzieckiem, niż że sobie z kieliszkiem
            wina posiedzą.
            • sir.vimes Re: Pijące matki 17.09.07, 14:03
              że szkodzą ciąży, szkodzą potencji i szkodzą dziecku gdy się przy nim pali -
              takie ostrzeżenia pojawiają się najczęsciej na papierosach "damskich", wiesz,
              tych cienkich. Obejrzyj sobie w kioskusmile
    • przeciwcialo Re: Pijące matki 17.09.07, 12:46
      Znajoma patolog tez mówi ze nawet niewielka ilośc alkoholu może być
      przyczyna smierci płodu. A pamietam dziewczyne która odbierała płód
      do pochówku i w rozmowie z lekarka powiedziała że ona nie piła
      czasem tylko pół piwka od meża wypiła. Poroniła w szóstym miesiącu.
      jestem za tym że nie powinno sie pić zadnego alkoholu w ciąży.
    • joasia1234 Re: Pijące matki 17.09.07, 13:01
      Dobrze, że wreszcie zaczęto o tym mówić, ale przeraża mnie pomysł wprowadzenia
      zakazu. To ubezwłasnowolnienie dorosłych, jakby nie było, osób (niepełnoletnim,
      matkom czy też nie, zgodnie z prawem alkoholu się nie sprzedaje). Pomimo
      katastrofalnych skutków, jakie ma alkohol na płód, jestem zdecydowanie przeciwna
      temu zakazowi i mam nadzieję, że nie przejdzie. Bo to byłby krok do tego, aby
      traktować kobietę przedmiotowo - jak maszynę do produkcji dzieci. Szkoda, że
      ankieta obok artykułu jest tak tendencyjna. Nie mogę opowiedzieć się przeciw
      alkoholowi w ciąży, nie popierając zakazu.
      • gofer73 Re: Pijące matki 17.09.07, 13:59
        Ciąży równiez szkodzą owoce morza, surowe mięso, sery pleśniowe,
        cała bateria leków z aspiryną na czele, herbatki malinowe, kawa i
        przebywanie w towarzystwie zagrypionych i zakichanych osób.
        I co zakazać sprzedaży tych produktów albo wychodzenia na ulice w
        sezonie grypowym?
        Większość matek potrafi postawić granicę pomiędzy tym co rozsądne a
        tym co szkodzi dziecku. Nawet jakby to miał być kieliszek wina od
        czasu do czasu. Problem jest z tymi co tej granicy nie widzą (i te
        kobiety mają duże prawdopodobienstwo urodzenia dziecka np z FAS). I
        tu możemy mówić o lekkomyślności lub nawet głupocie.
        Tylko, czy można głupim kobietom zakazać rodzenia dzieci?
        • adi1311 Re: Pijące matki 17.09.07, 14:11
          z całym szacunkiem do waszego zdania na ten temat , moim zdaniem
          kobieta która świadomie szkodzi dziecku w łonie powinna zostać no
          może nie ukarana ale co najmnie upomniana , a podmiotowo w tej
          sprawie traktowane są dzieci a nie matka bo ona świadoma swojej
          decyzji siega po kieliszek lub szklaneczke piwa .
          • cora73 Re: Pijące matki 17.09.07, 15:08
            Witam. ZAKAZ sprzedawania alkoholu kobietom w ciazy nie da zupelnie
            NIC. Jest calkowicie zbedny, moim zdaniem oczywiscie. To tak jak z
            wszystkim co "zabronione" :aborcja, narkotyki, prostytucja itp
            bylo jest i bedzie, mimo zakazow! Mozna a wrecz nalezy uswiadamiac i
            ostrzegac jakie sa tego skutki, a to czy ciezarna kobieta siegnie po
            alkohol to i tak zalezy juz od niej samej.
            • sir.vimes Zakaz 17.09.07, 15:12
              ZAKAZ sprzedaży alkoholu kobietom w ciąży zaowocuje kolejnym stopniem ku
              traktowaniu ich jako "bijologiczne, tanie inkubatory" (jak to ślicznie napisała
              Moofka).
              Nauczać , pouczać , uświadamiać , ostrzegać - można i należy.

              Zakazywać - po co i jak?

              Zastanawiałaś sie w jaki sposób można taki zakaz egzekwować? Czy wszystkie
              kobiety w wieku reprodukcyjnym powinny sprzedawcy udowadniać , ze w ciąży nie
              są? Czy ciężarna może do sklepu przynieść kartkę od męża , że wysłał ją po piwo
              dla siebie?
              Wyobraź sobie takie i podobne aspekty ZAKAZU.
              • gofer73 Re: Zakaz 17.09.07, 15:31
                już widzę tabliczki w sklepach z alkoholem "alkohol sprzedaje się
                tylko za okazaniem ważnego badania usg w danym cyklu menstruacyjnym
                lub po wykonaniu testu ciążowego do nabycia u kasjera" smile))))
                • sir.vimes Re: Zakaz 17.09.07, 15:35
                  Heh, nie pomyslałam, ze producentom testów może sie taka ustawa opłacićwink

                  Ale żarty żartami a powoli zaczyna być niewesoło.
            • adi1311 Re: Pijące matki 17.09.07, 15:18
              nie można zakazac sprzedaży w sklepie ale o zwiększenie świadomości
              że nie ma bezpiecznej i tolerowanej ilości alkoholu w ciązy dotyczy
              to także papierosów .
    • moninia2000 Re: Pijące matki 17.09.07, 15:36
      Ja tez uwazam, ze nie powinno sie pic. Tez mialam kumpele, ktora w
      ciazy popijala sobie winko co wieczor, aby sie zrelakswoac, jak to
      mowila..
      JA nie pilam, ale zdarzylo mi sie pol piwa raz czy dwa razy, choc
      mialam awersje do alkoholu, zreszta w ogole prawie nie pije. Za to
      palilam przed ciaza troche i rzucilam z dnia na dzien po prostu bez
      bolu, taka szczesliwa bylam zem w ciazy.
      Mnie natomiast wlasnie szokuja matki, ktore pala w ciazy (szok
      totalny) i ktore potem pala przy dzieciach..
      Nie potrafilabym zapalic przy malej..
    • mama.na.lato Re: Pijące matki 17.09.07, 15:42
      Ja mysle ze zakaz i tak nic nie da bo ciezarne kobiety nie pija same tylko np. w
      towarzystwie. Kazda ciezarna kobieta chyba zdaje sobie sprawe z tego co robi.
      Nie potepiam matek ktore dla towarzystwa na imprezeie raz czy dwa wypily pol
      lampki wina czy lyka piwa od meza. Grunt to zdrowy rozsadek. Ja co prawda nie
      pilam w ciazy prawie wcale. Nie liczac lyka piwa czy lampki wina z ktorej
      wypilam moze ze dwa lyki na imprezie tak dla towarzystwa. Nie smakowal mi
      alkohol. Za to moja kolezanka piula i to dosc czesto moze nie w zawrotnych
      ilosciach. ale mi sie to nie podobalo.Ale to byl jej wybor i nikt i tak nie
      dalby rady jej zakazac czegos.
    • cyborgus Re: Pijące matki 17.09.07, 17:17
      na mnie wszyscy sie dziwnie patrzyli ze w ogole nie pije w
      ciazy...........

      i tak sie nieraz zastanawiam nad taka polska ciekawostka - wiele mam
      ktore sa w ciazy za granica krzycza ze tylko jedno usg, jak tak
      mozna, co to za opieka? jada do polski, zeby sobie te usg robic. a
      potem na piwko...... smile)
    • ewcia1976 Re: Pijące matki 17.09.07, 19:22
      Pewnego dnia rano wstałam z ogromnym pociągiem do Żołądkowej Gorzkiej i
      codziennie przez miesiąc wypijałam 100 przed snem.Już bałam się o siebie gdy po
      miesiącu okazało się, że jestem w ciąży. Do końca ciąży a właściwie do
      skończenia przez córę roku (czyli gdy skończyłam karmić) nie wypiłam ani grama
      alkoholu. Bałam się strasznie czy moje dziecko, po tym miesiącu, będzie zdrowe.
      Miałam więcej szczęścia niż rozumu .Przyznam się, ze do żołądkowej nadal
      ciągnęło, na imprezach więc ją wąchałasmile
    • estel7 Re: Pijące matki 18.09.07, 00:24
      Trochę mnie irytują wypowiedzi w stylu: "ja w ciąży nie piłam tylko czasem pół
      piwa albo lampkę wina"
      No to znaczy że piłaś i tyle, tylko ze mało, ale piłaś.
      A właśnie o tym jest mowa w tym artykule ze nawet mało może zaszkodzic dziecku,
      znam dziecko co od lampki wina od czasu do czasu niedosłyszy, inne zresztą też.

      Albo sie pije albo nie i koniec.

      Co do zakazu - to głupi pomysł uposledzajaćy kobiety, ale ingerencja prokuratora
      w sytuacjach skrajnych, patologicznych jak w przypadku pijanych noworodków,
      nadużywania, to nie jest głupi pomysł.
      • beniusia79 Re: Pijące matki 18.09.07, 07:50
        w Polsce panuje przekonanie, ze lampka wina nie zaszkodzi ciezarnej,
        wrecz przeciwnie-dobrze wplywa na krew. jak slysze takie gadki, to
        mnie bierze. czesto cos takiego lekarze opowiadaja ciezarnym. nieraz
        slyszalam, ze na polepszenie wynikow krwi lekarz zalecal ciezarnej
        wipicie lampki wina, nawet jedna lampke wina dziennie... szkoda
        slow...
        • cora73 Re: Pijące matki 18.09.07, 09:38
          Nie tylko w polsce......ogolnie panuje przekonanie ze malo nie
          zaszkodzi! Ja sie zastanawiam w czym problem? Nie jestem nalogowcem
          i cala ciaze nie pomyslalam o tym aby sie napic alkoholu!!!To tak
          jak z prowadzeniem auta... piles nie jedz- PROSTE smile))))))))
    • kali_pso Re: Pijące matki 18.09.07, 09:27
      Zakaz to bzdura- ciężarne robią mnóstwo innych rzeczy grożących
      płodom- moga na przykład zapatrzeć się na jednego czy drugiego
      polityka w telewizorze i też katastrofa gotowawinkP

      Edukować- tak( bez liczenia na oszałamiające sukcesy)winkP

      Zakazywać prawnie- NIE. No bo jak to wszystko sprawdzić- spryciule
      moga przecież wysłać faceta po alkohol i co? Moznaby jeszcze
      pomysleć o spacjalnych naszywkach na ubraniach, mówiących o stanie
      kobiety( no bo przeciez czasami brzucha do 7 miesiąca nie widać)
      albo o powołaniu tworu na kształt trójek Giertychowskich- lekarz i
      policjant mogliby kontrolować kobiety i punkty karne dawaćwinkP
    • aluc Re: Pijące matki 18.09.07, 10:10
      zakaz jest bzdurą z powodów wyżej opisanych

      z drugiej strony - nawet jeśli byłaby znana bezpieczna ilość
      alkoholu (podobnie jak bezpieczna ilość nikotyny, substancji
      smolistych i narkotyków), to absolutnie nie należałoby ujawniać temu
      społeczeństwu, a kampanię opierać na informacji, że takiej
      bezpiecznej ilości nie ma i że każda może być szkodliwa

      albowiem wydaje mi się, że problemem nie są kobiety, które dwa razy
      wypiły ćwierć piwa, ale te, które na przykład uważają, że dopóki się
      nie upijają to wszystko jest w porządku, bo tym pierwszym zapewne
      nawet kampania informacyjna nie jest potrzebna, na wstrząśnięcie
      tymi drugimi potrzebna jest informacja drastyczna i jednoznaczna

      sama święta nie jestem, zdażyło mi się wypić śladowe ilości alkoholu
      parę razy (dosłownie dwa czy trzy) w każdej ciąży, natomiast staram
      się tego nie bagatelizować i z perspektywy czasu uważam, że mogłam
      sobie darować

      co do kielicha na powstrzymanie skurczów - położna mówiła mi, że
      ileś tam lat temu przed wprowadzeniem leków tokolitycznych kobiety
      dostawały kroplówką roztwór alkoholu etylowego na powstrzymanie
      skurczy

      w drugiej ciąży jedyne czego się bałam, to błyskawicznej akcji
      porodowej, bo pierwsze dziecko urodziłam superekspresowo - więc
      poradę o walnięciu sobie małej wódeczki w razie zbyt szybkiego
      rozkręcania się skurczów przed przjazdem starego z pracy wink wzięłam
      zupełnie serio, z pełną świadomością i prawdopodobnie bym się
      zastosowała
    • jowita771 Re: Pijące matki 18.09.07, 10:32
      miałam koleżankę, której lekarz prowadzący ciążę też powiedział, że lampka wina
      nie zaszkodzi. może powinno się zacząć od edukacji lekarzy?
      swoja drogą, to po takiej radzie zastanowiłabym się nad zmianą lekarza
      prowadzącego na jakiegoś douczonego.
      moja ginekolog uważa, że każda ilość alkoholu może szkodzić dziecku i tego się
      trzymałam.
      • ppolkaa Re: Pijące matki 18.09.07, 11:12
        mi osobiście kilku lekarzy podczas pobytu na patologii ciąży polecało picie wina
        na polepszenie wyników, miałam całą ciąże bardzo silną anemię,podawanie żelaza
        niewiele pomagało, co więcej na moje zdziwienie na takie zalecenia i informację
        ,ze nie zażywam patrzyli na mnie z politowaniem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka