murlik
11.07.03, 11:15
Drogie mamy!Podziele sie z wami swoim smutkiem.Zostawiłam na chwile wózek pod
drzwiami i gdy chciałam wyjśc na spacer jego tam nie było.Było mi bardzo
przykro.Ryczałam jak dziecko i wylałam morze łez bo bardzo go lubiłam.Po 6
miesiącach przyzwyczaiłam sie do niego.Mąż widząc moją rozpacz kupił mi też
nowy wózek ale ten już nie jest taki wygodny.Nie pierwszy raz mnie okradziono
było i na duzo duzo większą kwote, ale to najobrzydiwsza kradzież.Czuje sie
winna,że go nie schowałam i to jest najgorsze.Upewniam sie w przekonaniu,że
cwaniactwo, złodziejstwo nigdy nie zginie.Przeciez w Sklepiku dośc często
ktoś kogoś oszukuje!Czy ten świat wariuje ?Czy musze sie obawiać każdej osoby
stukającej do drzwi?Prosze pocieszcie, że nie ja jedna taka biedna i
nieżyciowa.