joana12
26.09.07, 13:25
Mam dziecko ze stwierdzoną nadpobudliwością, i stanęliśmy przed
dużym problemem związanym ze szkołą (1 klasa). Od praktycznie
początku były uwagi na temat jego zachowania ( rozmawia, nie uważa).
Pani wychowawczyni postanowiła przez ostatni okres nie dawać jemu
uwag, i dać szansę zaaklimatyzowania się. Ale dziś w rozmowie ze mną
stwierdziła, że nie nastapiła żadna poprawa. Ciągłe odwracanie się,
przeszkadzanie innym dzieciom, a tym samym duże opóźnienia w
wykonywaniu poleceń, bo poprostu dziecko nie wie co ma robić. Nasze
rozmowy i tłumaczenia nie przynoszą skutku. Może robimy coś źle?
Jeżeli miałyście taki problem i jakoś poradziłyście sobie z taką
sytuacją, to prosze o pomoc. Pozdrawiam