mala_wronka 11.10.07, 15:05 teraz tu możemy marudzić Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fetraska Re: rozpakowane 11.10.07, 15:43 ufff.. Uspałam w końcu Filipka, ma charakterek...godzinkę marudził, wymusił podanie dwóch cyców i zasnął Mam nadzieję,że chwilkę da mi pobuszować w necie Mój kawaler ma w zwyczaju robić sobie przerwę w spaniu między 3 a 4 w nocy, i mam nadzieję, że mu to wkrótce przejdzie, bo jak nie to zmienię się w zoombie Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rozpakowane 11.10.07, 15:57 no cześć ja też się męczyłam, bo mała marudziła z dobre 1,5h aż w końcu łaskawie usnęła, a zjadła dwa całe cyce i jeszcze jeden odciągnięty Ja nie wiem gdzie jej sie to pomiesciło... Pewnie zobacze za jakąś godzinę w pieluszce hehe to się nie pozbieram ze śmiechu ps. jakich pieluch uzywacie? Dobre są happy? Bo narazie mam w wyprawce ze szpitala pampersy, ale trochę drogie są i myślę o happy albo o lidlowych bo widziałam na forach, że dziewczyny polecały, z tym, że chyba one są troche jeszcze za duże... a suty to mnie tak napieprzają, że mam dość. zaczynam właśnie odciąganie, mąż zakupił bepanthen. dzień jeden pomęczymy się z odciągaczem, a później zobaczymy... ale boliiiiiiiiiiiii Odpowiedz Link Zgłoś
iwona_mama_madzi Re: rozpakowane 11.10.07, 17:58 To i ja się dołączę) Właśnie uśpiłam małą (7 miesięcy) po godzinie husiania na rękach Sztuka nie lada bo waży już 10 kg.Rąk nie czuję.Mamy teraz małą jazdę bo mleczko z cycusia się kończy odkąd wróciłam do pracy i mała ciągnir a tu nic I płacz jest okrutny. W ogole od kied y wrocilam do pracy to strasznie marudzi Ups, i juz po spanoi... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: rozpakowane 12.10.07, 12:14 dzagaa ja uzywam pampersów, bo nauczona doswiadczeniem ze starszą córeczką, wiem, że napewno nie uczulają, u nas happy ani huggisy sie nie sprawdziły- mała od razu miała wysypkę, więc na Filipku juz nie będę eksperymentowała A jeżeli chodzi o cenę? no cóż ja robię tak, przeglądam gazetki z marketów, wyszukuję gdzie jest megapromocja, a potem wysyłam mężusia po megapaki. Ostatnio w Realu płaciłam ( a raczej mój mąż) 42,95 za megapaczkę, więc to była zajefajna cena i kupiliśmy od razu 3 paczki. mnie też bolą sutki, podobno dobrze jest wietrzyc piersi, ale przeciez nie będę chodziła z gołym biustem przy Teściowej, która narazie pomaga mi przy maluchach. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 12.10.07, 12:45 ja tez pampersy ale moje dziecko ma takie zuzycie ze zaczynam sie nad czyms innym zastanawiac tylko wlasnie boje sie uczulenia no i koniec pisania bo sie cyca domaga Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 12.10.07, 12:56 www.edziecko.pl/zakupy/1,79393,4558760.html porównanie pieluch Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 12.10.07, 13:07 no chwila spokoju feteraska a może teściowej się będziesz podobać))moje szczęście skończyło już dziś 3tyg a piersi dalej czasem bolą, czuję jak się pokarm zbiera czasami i właśnie nie wiem czy to normalne czy po prostu coś źle robię, ale najważniejsze że mały się najada i przybiera na wadze resztę wytrzymam zaczyna tylko mnie mój monotonny jadłospis denerwować, jestem taka tępa że nic innego oprócz gotowanej piersi z kurczaka i ryby z folii wymyślić nie umiem. napiszcie co jecie może jakoś się wzajemnie będziemy inspirować. wczoraj przeżyłam pierwsze kolki i nie było tak źle. pomogło leżenie mamusi na brzuszku, mały pierdzi jak duży chłop) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rozpakowane 12.10.07, 14:08 ja mam ten sam problem - nie mogę z gołymi cycami przy teściowej chodzić przecież ja też póki co mam pampersy, ale koszty dosyć wysokie, więc się zastanawiam... wysłałam wczoraj męża po nakładki na sutki - o rany jaka ulga... co prawda jeszcze boli, ale nie tak jak na gołym sutku... Mnie teściowa dziiaaj ugotowała gulasz, ale nie chce za bardzo ryzykowac i boję się go jeść.. jakby mała miała po tym cierpieć.. wczoraj wszamałam pierogi ruskie i nic jej nie bylo, wiec wiem ze moge jesc - jak bede miala wiecej pomysłów to dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
lubczyk75 Re: rozpakowane 12.10.07, 15:01 Dziewczyny u nas świetnie się sprawdziły pieluszki DADA z biedronki.Nie przemakały(chodzi mi o noc),a pampersa musiałam baardzo często zmieniać.Zaczęłam zakładać małemu ok.3-4 m-ca.Od tamtej pory tylko 2x zmieniałam pieluszkę w nocy,a mały ma teraz roczekTen najmniejszy rozmiar ma w paczce chyba po 36szt.,a cena niecałe 20 zł,to za 2 paczki(72 szt.-jak w pampersie)wychodzi ok.40zł-chyba się opłaca.W kazdym bądź razie ja polecam,a ze mną moja siostra i kilka koleżanekpozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: rozpakowane 12.10.07, 15:36 ja jem gotowaną piers z kurczaka z kasza lub ryżem, gotowany schab (jakby to byla jakas róznica w smaku-ale chociaz w wyglądzie jest) krupnik bez śmietany, bez dodatku selera i pora ryż z gotowanymi jabłkami ryby jeszcze nie próbowałam, ale to przeciez dopiero tydzień diety Dziewczyny, ale pomyślcie jakie laski będziemy po paru tygodniach takiej diety Gdyby tylko nie te niedospane noce-dzisiaj Mały budził sie co 2 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
maxi102 Re: rozpakowane 12.10.07, 17:27 pulpety w sosie koperkowym i pomidorowym, kurczak i schab pieczony, kołdunki, makaron z sosem, pierogi z mięsem, zupy: rosół, buraczkowa, pomidorowa, krupnik, naleśniki z dżemem a wszystko to oczywiście słabo przyprawione i bez cebuli, czosnku i pora. Wszystko można jeszcze popić herbatką koperkową. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alkara Re: rozpakowane 12.10.07, 21:16 Dziewczyny ja najbardziej cierpiałam z powodu "niemożności" jedzenia słodyczy a że rodziłam w grudniu to akurat dostaliśmy paczki świąteczne z firm z ogromną ilością słodyczy! i nigdy bym nie podejrzewała że potrafię jeść kostkę czekolady 15 minut albo chociaż polizać ją Tak naprawdę to doradzam, aby raz na jakiś czas zjeść coś niedozwolonego i obserwować, bo kto wie może akurat w waszym przypadku nic maluszkowi nie będzie a życie na samym chlebie i marchewkach (a znam też takie mamy) nikomu dobrze nie służy o i jeszcze cierpiałam jak pediara zabroniła mi pić moją ukochaną herbatkę z mleczkiem bo mała miała wysypkę i wtedy odkryłam herbatki owocowe Odpowiedz Link Zgłoś
mha1 Re: rozpakowane 12.10.07, 22:03 nie przesadzajcie z tą ubogą dietą. ja 3 dni po porodzie zjadłam troche tiramisu. dziecku nic nie było, więc kilka dni później wtrząchnęłam wielką porcję. okazało się, że moje dziecko jest wyjątkowo "tolerancyjne" i jadłam wszystko, oprócz smażonych potraw. nie miało żadnych bóli brzuszka, a kupkę zieloną tylko po smażonym. gdy skończyło 4 miesiące byłam na weselu, po którym okazało się, że mogę jeść już wszystko wiem na pewno, że moje dziecko nie jest wyjątkiem. specjaliści zalecają normalne odżywianie a dietę eliminacyjną wprowadza się w przypadku, gdy dziecko źle coś znosi i szuka się winowajcy. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: rozpakowane 13.10.07, 12:52 Witam laski z "oczekiwania" To co, będziemy tutaj teraz narzekały?PPP A chętnie Na razie młody śpi, więc mam chwilę Czy Wasze szkraby też tak długo śpią???? Mój np. wczoraj 4,5h ale to u niego standard:0 No i 2 razy w nocy karmię, czy to normalne???? Poza tym, nie narzekam bo spokojny jest i nie płacze Taki kochany W dzień śpi pomiędzy karmieniami po 2, 3h. Czasem i ja wtedy kimam, bo padam... Tęsknię już za tym moim okresem, kiedy czekałam na poród zanudzając się na maksa)))) Pozdrawiam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: rozpakowane 13.10.07, 14:59 a mój synek śpi po 2-3 godziny. Dzisiaj w nocy budzil sie co 3 godziny, co osobiście uważam za wielki sukces w dzien bywa roznie ale on ma dopiero 8 dni więc mam nadzieję, że jeszcze wszystko sie unormuje a poza tym jest taki słodziutki, że mogłabym go zjeść Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 13.10.07, 17:21 mój w tym towarzystwie najstarszy więc jako pierwszy dostał kolek co dzień około 16 zaczyna się prężyć i przenikliwie krzyczeć, trwa taki pojedynczy atak 3 min pomaga masaż i herbatka plantex cała akcja kończy się po 17. Więc ogólnie nie narzekam, kolki prawie każdt musi przeżyć jeżeli mój będzie miał tylko taki to będe zadowolona. jestem zaskoczona swoim spokojem))co nie przeszadza zastanawiać się co takiego zjadłam)choć mój pediatra domowy mówi że to niekoniecznie moje żarcie tylko po prpstu przystosowywanie sie przewodu pokarmowego. nocki mamy różne czasem co godzine się cholera budzi a czasem co 4 za to w dzień śpi pięknie, nawet włosy zdąrzyłam pofarbować)) rośnie mały w oczch a mamunia cholera przestała maleć Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 15.10.07, 17:40 tak wam dają maluchy wkość że nie macie czasu nic napisać??czy po prostu korzystacie z ostatnich dni ładnej pogody i wozici pociechy) wczoraj byłam zmuszona zabrać mojego potomka do szkoły na egzamin. strasznie to przeżywałam, a mały cały czas spałnaczekałam się na swoją kolej 2 godziny, bo co z tgo że z małym dzieckiem jak każdy się spiedzy i on tylko na chwilę itd. a ja durna nie umiem nic powiedzieć!! jak w końcu przyszła nasza kolej to mały akurat jadł)))i przecież nie będe dziecku cyca zabierać więc weszłam na egzamin z oseskiem przy piersi co pewnie pomogło mi w końcu to cholerstwo zdać! a na następny semestr wziełam dziekankę bo mały jet ważniejszy niż wszystkie studia świata a nie chciałabym kolejnych godzin na szkolnym korytarzu z nim spędzać. Wybaczy mi chyba brak papierka narazie)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rozpakowane 15.10.07, 19:07 ech ja się właśnie zastanawiam i też chyba wezmę dziekankę - nie wyobrażam sobie zajęć przez weekendy na uczelni gdy moje malenstwo bedzie samo w domku... a ja po prostu nie mam czasu pisac!! jest tyle do roboty, że nie wiem w co rece włożyć Muszę z małą wypracować chyba jakiś system żeby jakoś sobie dawać rady z organizacją czasu.. Dziewczyny czy Wy po porodzie też tak strasznie się pociłyście? Ja w nocy muszę się przebierać conajmniej raz bo mam całą koszulkę przepoconą A na dodatek w weekend przeszłam 41stopniową gorączkę i zastój pokarmu spowodowany nawałem... Cięzko było - teraz jade na antybiotyku, ale nadal mogę karmić piersią, więc looz Kurde i brzuch znikac nie chce póki co i waga też stoi w miejscu - mam nadzieję, że dieta da swoje rezultaty i karmienie piersią też, bo ja się nie mieszczę w spodnie sprzed ciąży NADAL!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rozpakowane 16.10.07, 10:57 i co przeniesli nas mam nadzieje ze sie odnajdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 16.10.07, 12:11 czemu nas przenieśli????? dzagaa współczuję, wiem jak to boli ale najwazniejsze ze karmisz kurde maly sie obudzil Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka chwila spokoju 16.10.07, 15:59 no teraz mogę napisać to co wtedy chciałam ale mały mi nie dał ja po porodzie miałam uderzenia gorąca, najchętnij bym nago wtedy chodziła))ale już mi przeszło. Waga od ponad tygodnia stoi w miejscu i nie chce się cholera nic a nic w dół ruszyć, a ćwiczę, chodzę na długie spacery no i mam ograniczoną dietę bo cyuś)nie wiem co jeszcze można zrobić. Brzuszek też dalej odstający i okrąglutki jakby tam jeszcze jedna dzidzia siedziała. Pani w banku zapytała się kiedy rodze, wrrrrrrrr. Ja jeszcze jestem po cc więc ten cholerny brzuch wolniej będzie mi wracał do normalności. Żeby cię dzagaa podbudować to przeczytałam na forum że niektóre kobiety nie chudną przy karmieniu piersią))bardzo mnie to ucieszyło Za to mały co dzień się czegoś nowego uczy i to widać. Super jest obserwować swoje dziecię, szczególnie że on już powoli zaczyna mnie też obserwować no i w końcu pozbył się pępka bo już zaczynałam się matwić 3,5tyg. coś nas tu mało i cicho człowiek nie ma już tyle czasu co w ciąży, prawda?) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: chwila spokoju 18.10.07, 17:59 Ty weź sobie nawet tak nie żartuj... to kiedy ja mam spaść na wadze jak nie przy karmieniu? Będę chyba musiała przed powrotem do pracy nakupować sobie nowych ciuchów w większym rozmiarze... a łudziłam się i nadal się łudzę, że do powortu do pracy będę chudziutka jak wcześniej... Wyobrażam sobie te miny i ochy i achy o jak Ty ślicznie wyglądasz! Nie widać że byłaś w ciąży Mi już brzych leci - widać różnicę.. w szpitalu jeszcze wyglądał jak ciąża w 5 miesiącu, teraz już wyglądam na 3 miesiąc może - widać różnicę, mam nadzieję, że tak dalej będzie spadał No ale waga też stoi w miejscu...czekam nadal na działania diety, bo na spacery jeszcze nie chodzę - brak wózeczka.. może za jakieś 2 tygodnie dopiero kupimy i zaczne na spacery z małą wychodzić Byłam dzisiaj w pracy i dostałam wieeeeeeelką wyprawkę dla dzidziusia - ale miła niespodzianka, aż mi się łezka w oku zakręciła.. o nie mała woła... później się odezwę - może jutro Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: chwila spokoju 18.10.07, 18:26 moje dziecko się zrobiło naręczne..... ciocia, babcia i dziadek tak zrobili. Za 2 tyg jadę do siebie to będe go oduczaćciężka praca przedemną. Mój syn mnie dziś osikał i okupkał za jednym razemjest niemożliwy jak puszcza bąki to strzela kupką zdolniacha nic mi nie mów o odchudzaniu bo mój nieślubny ostatnio mnie widział po porodzie a teraz zobaczy mnie za 2 tyg i tak sobie myślałam że już super szczupła laska do neigo wróce a tu jakoś ciężko))teraz mi mówią że pół roku się do siebie wraca, cholera. No ale nie można 9m tyć i w 6 tyg zrzucić. Najlepsze jest to że w swojej głowie wyglądam na szczupłą i za każdym razem jak patrzę w lustro to jestem w szoku co to za wstrętne babsko idę w poniedziałek na solarium i po łądną bieliznę żeby sobie poprawić nastrój, bo nie czuję się kobietą tylko krówką dojną a jak maleństwo??ostro daje ci w kość?spacery są ekstra, ja idę żółwim tempem i czytam sobie książkę) oczywiście nie po mieście tylko idę na bezdroża. brakuje ci ciąży?bo mi czasem smutno że mam pusty brzuszeka jednocześnie zastanawiam się jak się zabezpieczyć bo nie chcę od razu drugiego!!!co będziesz stosować? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: chwila spokoju 18.10.07, 19:21 moje dziecko tez powoli robi się wygodne - tylko na ręce i na ręce.. inaczej się nawet uspokoić nie chce... no i zaczyna traktowac cyca jako usypiacz - też mi się to nie podoba zrzucic pewnie zrzucimy w koncu - predzej czy pozniej ale ja i tak muszę się zaopatrzyć w jakieś conajmniej jedne spodnie wikeszego rozmiaru, bo wstyd wyjsc z domu w ciazowych - bo tylko w takie sie mieszcze... a w sobote pępkówkę robimy, więc muszę jakoś wyglądać, no nie? Ja jednak nie tracę nadziei i wierzę, że spacery i dieta (i łażenie z wózkiem i dzieckiem na drugie pietro w bloku) dadzą swoje prędzej czy później... Ja też się przejdę na solarium jutro, bo coś dla siebie trzeba w końcu zrobić. A mała czasami daje w kość - chyba mamy pierwsze objawy kolek, bo czasami tak strasznie płacze i nie chce sie za nic uspokoić, i mija samo po jakiejś godzinie ryku na całą klatkę. Daje jej napar z kopru włoskiego - niby pomaga, zobaczymy jak dalej... A tak poza tym to grzeczna jak aniołek, bawi się czesto sama, rusza rączkiami, nóżkami i ciekawie ogląda świat. w nocy trochę gorzej - jak uśnie po kąpieli tak jak teraz, to budzi się o 22 i nie śpi do 1 w nocy, ale jak w końcu uśnie to budzi się dopiero koło 5 rano, więc nawet daje mi spać... Jaką książke czytasz? Polecisz mi coś? Ja mam park 500 metrów od domu i tam na pewno będę chodzić na spacery to chętnie poczytałabym jakąś dobrą książkę na spacerze. Poeirm Ci szczerze, że chociaż teraz jest ciężko, to jednak nie brakuje mi ciąży - tylko tego spokoju i większej ilości wolnego czasu, ale dzidziusia pod serduszkiem mi ni ebrakuje. Na poczatku było mi się tylko trudno przwyczaić, że już nikogo tam nie ma, a le teraz czuje ulgę Ja jeszcze nie myśle o zabezpieczaniu... Jeszcze nie prędko pozowlę się mężowi zbliżyć w "tamte" okolicach w wiadomym celu Dopiero zaczęłam siadać na tyłku normalnie, bo do tej pory nie mogłam, tak mnie bolało... Chociaż jeszcze i tak uważam na siadanie i wstawanie i nie robię tego gwałtownie - po cesarce tak nie ma no nie? Normalnie siadałaś po porodzie? Jak już więc pomyślimy o seksie (za jakiś miesiąc może, po wizycie kontrolnej u gina) to pewnie na początku będziemy używać gumek, a później zastanowię się nad tabletkami anty... Mnie też się narazie nie spieszy do drugiego - za jakieś 2-3 lata A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: chwila spokoju 18.10.07, 21:16 ja teraz czytam wywiad rzeke z bartoszewskim. Fajne ale ciężkie trochę i momentami monotonne. Na spacery najlepsze są książki łątwe lekkie i przyjemnesuper książka to "smażone zielone pomidory", "osobowość ćmy" Katarzyny Grocholi, wszystkie książki Joanny Chmielewskiej, "niania w nowym jorku", "samotność w sieci" o kurcze długo tak mogę bo kocham czytać))ja osobiście uwielbiam fantastykę ale nie każdy lubi ja chodzę w spodniach mojego szwagrabo on podobnych rozmiarów, na ciążowe patrzeć nie mogę już. Całe szczęście że moja siostra jest większa niż ja zawsze byłam to teraz korzystam non stop z jej szafy bo ja przed ciążą 34 nosiłam a teraz to 38 czasem 40)przynajmniej rozmiar stopy już mi wrócił do normy bo pod koniec ciąży to tylko w rozczłapane tenisówki się mieściłam, a teraz zaszalałam i kupiłam sobie kozaki na wysokim obcasie, skórzane do kolanprawie jak julia roberts w pretty women, jak to mówi nieślubny jak będzie źle to zawsze mogę pójść dorobić ja już myślę o seksie bo miesiąc minął od porodu a od ostatniego seksu to ponad dwa!bo od 8m jestem z nieślubnym rozdzielona całą polską ale jeszcze tylko 2 tyg!!z siadaniem po cc nie miałam problemu gorzej było wstawać z pozycji leżącej bo blizna, ale już jest fajnie mój brzuch tworzy nad nią daszek jak na razie ale jestem dobrej myśli, ćwicze więc musi być dobrze mój też ma kolki mniej więcej tak jak twoja niedługo trwają ale drze się jakbym łeb mu urywała)daje mu plantex i pomaga, po za tym strasznie smakuje mu ta herbatka a beka po niej jak 50 letni facet po piwie wogóle strasznie śmieszne to moje dziecko, miny robi niemożliwe, wiecznie głodne, łapy swoje zjada a jak się dorwie to i mój nos)wczoraj leżał mi na klatce i sam tak się przekręcił że zaczął przez bluzkę i stanik ssać pierś mało ze śmiechu nie umarłam. Głupia matka) drugie nie wiem kiedy, bo mam dziwną sytuację życiową. Nieślubny jest sportowcem i co roku albo co dwa gra w innym klubie więc zmieniamy miejsca zamieszkania. Z jednym jakoś damy radę z dwójką nie wiem jakby było więc najwcześniej za 5 lat planuje. Trudno będzie duża różnica wieku. I tak najlepiej jest jak są dzieci rok po roku albo po dwóch bo wtedy się najlepiej rozumieją ale nie jestem w stanie się tak poświęcić) egoistka o kurczę ale się rozpisałam. To za radości że dziecko śpi i chwilę dla siebie mam a jak karmienie ci idzie? przejmujesz się dietą bardzo?bo ja nawet na kawę sobie pozwalam jedną dziennie i bez mleka i nie wiem czy to dobrze czy źle Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 witam rozpakowane;))) 19.10.07, 13:36 mój Olafek jest cudowny jest bardzo aktywny w dzień, je wtedy prawie co godzinę, rzadko śpi w dzień, natomiast przesypia prawie całą noc do ok 3:00)) wronka jakiego ty masz chudego szwagra rozmiar 38-40, to mój sprzed ciąży przy 171cm) teraz jestem 10kg na minusie, noszę 42, jeszcze niby 3 kg do zrzucenia do wagi sprzed ciąży, a wszystko na mnie opięte, mam cyce jak donice, czekam aż macica się obkurczy, a te kości miednicy to wracają na miejsce???? jem tyle ile mąż mi pozwoli, młody jeszcze nie miał kolki) także moja dieta to tez gotowany kurczak, biszkopty i sok jabłkowy ) ale chodzę na solarium, do fryzjera i ciesze się, że młody już na zewnątrz, uwielbiam go) ja tam nie mam czasu na książki, ledwo pól godziny filmu obejrzę po 20;00,ale polecam Monika Szwaja pisze książki, łatwe mile i przyjemne, szybko się czyta jak Grocholi) też się strasznie pocę, mam nadzieję, że kg wypacam, dreszcze, raz zimno, raz gorąco, moja mała menopauza zainteresowałam się już antykoncepcją przy karmieniu) są tabletki dla karmiących, już mam receptę; druga dzidzie chciałam przed 30, a mam 27 ale przez poród mi sie odechciało gorąco pozdrawiam)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: witam rozpakowane;))) 19.10.07, 15:58 dzięki dziewczyny, wypożyczę jakieś książki z tych co podalyście i zaczynam czytać! ja przed ciążą nosiłam 38 rozmiar (mam 178cm wzrostu) a teraz niestety 42... i narazie nie widać żeby się coś zmniejszało objętościowo.. zwłaszcza tyłek Mam nadzieję, że w końcu coś się ruszy, jak zacznę maszerować na spacerki. Kości miednicy to ja nie wiem czy wracają na swoje miejsce... Słyszałam że przy naturalnym porodzie jakaś tam kosteczka pęka i się trochę bioderka rozszerzają, ale przy cesarce to chyba nie... Nie wiem ale ja bym chciała bioderka jak wcześniej... co do diety, to jadę cały czas na gotowanym kurczaku, jogurtach, serkach homogenizowanych i kompocie z jabłek. Bokiem mi wychodzi, ale da się nawet wytrzymać.. chociaż nie wiem jak dlugo pokarmię piersią. Prze ten zastój chyba racę pokarm w prawej piersi... Mam tylko kilka kropel i przestaje lecieć... W lewej mam dużo ale i tak to jest za mało, bo córcia się nie najada... Dzisiaj mąż zakupił Bebilon, bo przecież nie będę dziecka głodzić, bo sobie z cyckiem poradzić nie mogę Kurde planowałam do powrotu do pracy karmić piersią czyli gdzieś do marca, ale na to wygląda, że jak nie uda mi się odzyskać pokarmu w piersi, to niedługo pokarmię. Mnie też tak mała nieraz jak jest bardzo głodna to łapie bluzkę w usta i zaczyna ssać a później się krztusi kłaczkami heh - ja to dopiero jestem wyrodna matka, bo dla mnie to mega śmieszne Ogólnie też robi wiecznie jakieś głupie minki, a najśmieszniejsze jest gdy ustawiam ją pionowoo żeby jej się odbiło, a jej główka leci w dół jak lalce - o matko jakie to jest zabawne...zawsze tedy płacze ze śmiechu ale fajnie jak mała śpi - poczytam jakieś ciekawe wątki na niemowlaku do przeczytania laski! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka nie no muszą nam się miednice zejść:) 19.10.07, 19:09 a ja się naczytałam na forum karmienie piersią żeby się tak tą dietą nie przejmować bo dietę eliminacyjną czyli taką jak my teraz stosujemy to się powinno wprowadzać dopiero wtedy kiedy dziecko coś uczula i powoli rezygnować z pewnych produktów. Ja staram się jeść w miarę normalnie tzn. nie tylko gotowany kurczak ale też makaron zapiekany z marchewką kukurydzą i gotowaną szyneczkązupka pomidorowa,gotowane jajeczka,chude wędliny, nawet parówkę zjadłam, o zgrozo. Moja mama mnie też nastraszyła, że ja a potem mały dostaniemy anemi jak tak będę się ograniczać. Zwariować można, prawda))aaaa ze słodkości to jem ciasto drożdzowe bo podobno wolno, pyszne na pewno szybko schudnę. Dzisiaj to wogóle miałąm apetyt jak w ciąży to chyba przez to okropne arktyczne zimno, brrrrr Myślałyście o szczepieniu przeciwko pneumokokom???Bo jak widzę te spoty w tv to aż mnie trzęsie. jednak doszłam do wniosku że nie zaszczepię. Te szczepionki są nowe nikt nie wie czy długofalowe skutki nie są negatywne, i tak się na wszystkie odmiany nie da rady zaszczepić, mały ma tyle tych szczepionek w ciągu roku obowiązkowych więc po co mu dokładać, nie ma kontaktu z dużą ilością dzieci.no to były moje przeciw)) laura ja się boje tych tabletek bo je trzeba dokłądnie o tej samej godzinie co dzien przyjmować a ja jestem szałaput, sierota i nie znająca się na zegarku dziewczynka ze wsi i po prostu boję się że zapomnę a potem będe miała niespodziankę(to mój najgorszy koszmar))))) idę kąpać potomka bo się drze Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: nie no muszą nam się miednice zejść:) 19.10.07, 19:29 dzaga przystawiaj mała jak najczęściej do tej piersi to może ci pobudzi laktacje nie podawaj się!!!!trzymam kciuki. pewnie że jak się bezie małą darłą to ją dokarm ale próbój cyców też Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: nie no muszą nam się miednice zejść:) 22.10.07, 17:48 ech przystawiam ją i nic... ciągle malutko leci. Jedno karmienie wyglada tak: przystawiam do tej chorej piersi, mała naciągnie ile jest, ale to jest mało, więc ciągnie jeszcze z drugiej... nieraz nawet to jej nie wystarcza i sięgam wtedy po butlę, no bo co zrobić... ja tez się naczytałam i nasłuchałam o tych pneumokokach i też zdecydowałam że nie szczepię. Tych odmian jest podobno baaaaaaardzo dużo, a szczepionka nie jest na wszystkie... Wiecie co.. w ciągu tygodnia spadł mi tylko 1 kilogram Jak tak dalej pójdzie, to w życiu nie wrócę do poprzedniej figury Muszę zacząć ćwiczyć..brzuszki skręty tułowia (na talię osy) i jeszcze coś wymyślę... aha! napinanie pośladków - podobno zbawienne działanie ma Miałyście pępkówkę? My w sobotę zrobiliśmy - zeszło się mnóstwo ludzi, było dużo alkoholu i gadania, noszenia na rekach i zachwycania się małą No i prezentów też sporo Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka głupie kilogramy 23.10.07, 13:54 nie przejumj się dzagaa u mnie też waga teraz w miejscu stoi pomimo odżywiania się marchewką, kurczakiem, biszkoptami i herbatkagdzieś wyczytałam że do formy się pół roku wraca, a czasem nawet rokbosko po prostu, dobrze że zima idzie nie będzie fałdek widać. Mnie bardziej martwią rozstępy cały czas z nimi walcze. Nie są głębokie ale mnóstwo ich( dziecko mi dzisiaj śpi i śpi, na żarcie co 3 godziny tylko się lekko przebudza i dalej kima ciekawe co będzie w nocy zbój mały robił. bez sensu że nas tu przenieśli bo jakoś tak cicho się zrobiło biedna jesteś z tym karmieniem. ciekawe od czego tak ci się to nieładie zrobiło, bo ja też miałam nawał ale nie przeszedł w zapalenie(niech żyje kapusta) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Hejka:) 23.10.07, 14:21 A ja was szukałam gdzie indziej i nie potrafiłam odszukać... No, dobrze że w końcu tu trafiłam Właśnie siedze nad talerzem z piersią z kury, gotowaną marchewką i ryżem... Wychodzi mi już to bokiem. No, na deser wetnę paczkę biszkoptów, chociaż tyle ;P Schudłam na razie 15kg ale zostało mi 10 i stoję w miejscu. Dziewczyny, co jecie, jakie obiady robicie??? Ja mam dosyć tego samego.. Ostatnio wprowadziłam danonki i mleko acid Młody jest spokojny, waży już ok 4300, po 18 dniach życia))) Generalnie nie narzekam, ale straszny z niego głodomor. Właśnei się obudził, no i kicha z moim deserkiem, popatrzę tylko... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Hejka:) 23.10.07, 22:18 widze, że wszystkie jemy to samo.pyszności!ja wzbogaciłam moje super menu o rybe, którą w foli aluminiowej pieke w piekarniku i kaszke manna bobowity na mleku modyfikowanym. no i pozwalam sobie na żółty ser i wędliny. moja mama twierdzi że musimy jeść jajka więc też je wcinam. jak zaczełam jeść troche normalniej i wypiłam kawę to młody miał kolkinic poczekam aż troche urośniemam zamiar powoli wprowadzac nowe produkty tak co 3 dni. Wiecie wogóle że diete eliminacyjna stosuje się dopiero jak dziecko ma kolki i że matki powinny jeść normalnie oprócz ciężko strawnych rzeczy??i dopiero jak coś się dzieje nie tak tzn.wysypka, kolki, rozwolnienie to wtedy ograniczać produkty stopniowoa my durne od drugiej strony swoją drogą to ciekawe jak rozpoznać u noworodka rozwolnienie,bo mój kupy robi takie bardziej płynne, nawet nimi strzela aaa ja zamiast ryzu czasem jem makaron albo ziemniaaki i spokój jest. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza-anna Re: rozpakowane 24.10.07, 00:11 Marudzicie naprawdę dziewczyny. Więc ja też się przyłączę. Moje szczęścia mają już po 3,5 roku, ale początki były okropne. Dwoje ryczących dzieciątek uwieszonych przez 9 m-cy u dwóch piersi naraz, jednoczesne krzyki, jednoczesne kolki (cała szczęście tylko 2 razy, gdy za dużo pojadłam), jednoczesne zmiany pieluch, jednoczesna kąpiel ..... Od 9-tego miesiąca już tylko jedno do karmienia piersią, bo mały bywał uczulony na różne rzeczy i nic nie mogłam jeść "dorosłego". Dziewczynkę karmiłam do 14-tu miesięcy. Przez cały urlop macierzyński nie spałam lącznie dłużej niż 2 godziny, łącznie z 5-6 na dobę, bo dzieci budziły sie na karmienie. Po 7-miu miesiącach wróciłam do pracy, zwalając wszystko na mamę, ale ona była i jest aniołem. Nie wiem jak sobie całą zimę i wiosnę radziła ze spacerami, bo zapakować dwoje w ciepłe ciuszki, potem do śpiworków, potem do wózka, do windy i wyjść - powodowało u mnie 7- me poty, ale gdy wracałam z pracy - dzieci zawsze były z nią na dworze. I bardzo kochają babcię. Codziennie sie pytają czy dziś jedziemy do niej. Robimy to tylko raz na tydzień, bo droga jest długa - 40-45 min. miejskim autobusem w jedna stronę. Nie stać mnie na to czasowo codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 24.10.07, 11:42 zuza podziwiam matki takie jak ty które radzą sobie z dwoma szczęściami na raz!!My jak widzisz na jedno narzekamy)ja zawsze chciałam mieć bliżniaki, ale po miesiącu z moim maleństwem zmieniłam zdanie, choć jak widać na twoim przykładzie wszystko można przeżyć a dzieci pewnie teraz świetnie razem się sobą zajmują. Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy. A tak serio to fajnie jest sobie z wami babki marudzić, przynajmniej wiecie o co chodzi moje dzieci wykończyło mi nadgarstek i ledwo ręką ruszam. Wyglądam teraz jak bokser z obwiązaną bandażem dłonią) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: rozpakowane 24.10.07, 17:00 Nasze dzieciaki nie mają rozwolnień, po prostu takie kupy są normalne. Mają być rzadkie, wyglądające jak musztarda francuska No i to normalne, że strzelają kupami, bo wydalają od razu gazy Mój Rafcio ma kolkę( Robi się siny, zaciska piąstki, zwija nóżki. A nic takiego nie jem. Ostatnim razem tak miał po serze żółtym, więc nie jem... Zaraz idę sobie ugotować parówki, takie dla dzieci. Zawsze to coś nowego. No i wczoraj wypiłam Inkę ze śmietanką. Tez miał bóle. Sama nie wiem, czytałam że u karmionych mlekiem modyfikowanym kolki też się zdarzają, bo po prostu układ nie rozwinięty jeszcze dobrze... Aha... no i musze iść Budzi się, zawsze mnie wyczuje jak usiądę przed komputerem... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 24.10.07, 21:51 Mój też po serze żółtym ma kolke i wysypkęmoże dlatego że całą ciąże mnie od sera odrzucało i jeść go nie mogłam? Masz rację dikande, kolki nie są tylko reakcją układu trawiennego na alegren ale po prostu jego nieroziwnięciem. Nasze pociechy cały czas jeszcze kończą proces stawania się człowiekiem))Ja dzisiaj zrobiłam coś okropnego i zjadłam hod doga na orlenieboze jakie dobre było to świństwo, ciekawe czy moje dziecie bardzo będzie przez wyrodną matkę cierpiało. Idę pospać trochę póki mogę Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: rozpakowane 25.10.07, 09:59 A wiesz, mój się zwija przed kupą czy coś zjem, czy też nie zjem. Nie pozwalam sobie na wiele, ale kurcze nie mogę się głodzić) Ja uwielbiam ser żółty i jadłam go kilogramami w ciąży... Dalatego teraz mnie skręca, jak patrzę jak leżakuje na półce w lodówce... taki słodziutki z wieeelkimi dziurami.... Całą noc miałam przespaną, pierwsze karmienie o 8:30. Ale nie dziwię się, wczoraj w ogóle nie spał, tylko godzinę na spacerze, bo ciągle jadł. Jak nie jadł to płakał, jak wściekły chwyta mi cycka, szarpie a jak mu wypada to wyje. Coś mu wczoraj strzeliło normalnieMoże dziś będzie jak aniołek, zawsze tak było, a wczoraj... Wiesz, znalazł też sobie na mnei sposób. Rozróżniam płacze Rafcia i wiem kiedy cos chce. teraz zaczyna popiskiwać, tak na 1,2 sekundy, potem patrzy czy cycek jest przy nim, jak nei ma to przedłuża piszczenie... Znalazł sobie sposób na matkę no, lece to coś zjem, bo wczoraj to nie było kiedy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka głupie kolki:) 25.10.07, 13:28 Ja też nie mam zamiaru się głodzić i będe powoli wprowadzała inne rzeczy bo jeszcze trochę i na widok potrawki z kurczaka oszaleje. Mi najbardziej dokucza brak owoców, bo cytrusów nie zaryzkuje, gruszki są podobno wzdymające, banany jakoś małemu nie służą a ja mam uczulenie na jabłkamarze o czymś bardzo ostrym i bardzo niezdrowym mój mały już dobrze widzi i potrafi się na nawet 20 min skupić na zabawce dyndającej mu nad głową, albo wpatrywać w mamusię pokazującą język i sam też próbuje wyciągnąćteż skubany wyczuł domowników i nie chce leżeć sam w łóżeczku, a że na razie jestem u moich rodziców to wszyscy go noszą!!!co ja zrobię u siebie jak on taki przyzwyczajony bedzie nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: głupie kolki:) 25.10.07, 16:23 heja kurde ja taka biedna z tym cyckiem, ze nie mam kiedy przed kompem siasc.. a moja Nati tez wyczuwa kiedy matka siada przed kompem i zaraz ryk, ale przed chwila babcia ja nakarmila (niestety dokarmiam bebilonem) i uspila, wiec narazie spi A wiecie ze wazy juz 4200 a ma dopiero 17 dni I w koncu dzisiaj pepek odpadl!!! Ale jestem szczesliwa. Ja tez jade ciagle na kurczakach gotowanych z ziemniakami lub kasza. Krupniczek na kurczaczku, ale tez rybka pieczona lub gotowana na parze z warzywkami (łooo matko w życiu się tak zdrowo nie odżywiałam!!), na sniadanko i kolacje to kanapki z drobiową wedlinka, serki homogenizowane,jogurty, serek bialy, zólty, topiony i almette nawet Jakos narazie to znosze dzielnie. Dopiero w koncu 17 dni za mną. Pewnie za niedlugo bede mi to bokiem wychodzic ale poki co jest ok. Ostatnio nawet na pierogi ruskie sobie pozwolilam Póki co małej nic nie jest ale to moze przez to ze tez dokarmiam tym calym bebilonem, nie wiem sama. Miała pierwsze objawy kolek, ale przeszły i nrazie cisza Musze isc wyciskac cycka, zeby go w koncu odblokowac, bo jak tak dalej pojdzie to strace pokarm i tyle bedzie z odpornosci dla mojej coreczki Aha co do diety to mi najbardziej brakuje cytryny w herbacie - polozna zabronila A kiedy dziecko zaczyna trzymac glowke samo? I kiedy widzi juz normalnie? Bo moja mala chyba jeszcze nie umie skupic uwagi na jednym punkcie... Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: głupie kolki:) 25.10.07, 16:28 ps. przyzwyczailyscie sie juz do nocnego wstawania? bo ja nadal za cholere nie moge przebolec, że trzeba w nocy wstac conajmniej 2 razy i usypiac małą... wyrodna matka jestem ale wkurza mnie to Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: głupie kolki:) 25.10.07, 20:59 nie jesteś wyrodna matka, ja czasem też budzę się z myślą "boże znowu" i zamiast próbuje małego jeszcze na chwilę zatkać smoczkiem a ile siły kosztuje mnie zmiana pampersów w nocy)walczę sama z sobą za każdym razem, bo moja głowa wie że trzeba ale wola nie ma ochoty tak mi ładnie zasypiał po kąpieli i cycu a od wczoraj wariacja.od półtorej godziny go usypiam, bo jestem niedobra i nie biorę na ręce tylko dydek i do łóżeczka i co 2 min latam do niego bo jest wrzask bo smoczek wypadł.ale mi dziecko urozmaica wieczory)to jest kara za to że chwaliłam go że taki grzeczny, a tfu duże to twoje mleństwo dzagaa. Mój jutro kończy 5 tyg. a waży 4400. Mam wagę w domu i co dwa dni go sprawdzamod urodzenia przybrał 750 a mi wydaje się dwa razy większy niż był, nawet mu się fałdki na nogach porobiły też macie kupę w każdym pampersie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: głupie kolki:) 25.10.07, 22:03 no też mi się wydaje że duża ta moja mała Od urodzenia czyli przez 17 dni przybrała na wadze 800 gram, znaczy od najniższej wagi bo w drugiej dobie miała spadek. Zrobiły jej się fałdki też i takie pysie wielkie. Normalnie maly grubasek a tez chwalilam Natalke, że grzeczna i mało się budzi, mało krzyczy a tu dupa.. daje ta wkość.. w nocy się budzi, krzyczy wrzeszczy, uśpić się nie da... ech i już zaczyna swój skowyt - leceeeeeeeeeeee ps. kupe imalam w kazdym pampersie w tamtym tygodniu, a w tym mam jedna - dwie dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska cześć 26.10.07, 08:57 cześć dziewczyny, no rzeczywiście teraz jest mniej czasu na siedzenie przy kompie i marudzenie mój filip dzisiaj kończy 3 tygodnie i idę z nim na pierwszą wizytę do pediatry, strasznie jestem ciekawa ile przybrał na wadze, bo mi się wydaje, że duuuuuuuuuuużo. Mamy kupę w prawie każdym pampersie, a zdarza się też że u mamy na bluzce Fajnie, że możemy się tu spotkać i pomarudzić, chociaż przez parę dni było tu bardzo cicho. Moja starsza córeczka bardzo kocha braciszka, tak bardzo, że muszę uwarzać by mu z tej miłości krzywdy nie zrobiła. Trzymajcie się dziewczyny, bo teraz mój synuś zaczyna koncert... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cześć 26.10.07, 11:01 feteraska było cicho bo się nie odzywałaś)powiedz czy bardzo różńi się podwójne macierzyństwo od pojednyczego?ile ma twoja córa? ciekawe jak te nasze pociechy to robią że budzą się zawsze jak mamusie przy kompie na chwilkę siądą.skubanki małe wczoraj poszłam z małym na popołudniowy spacer i do koleżanki na "kawę" jakoś mi długo zeszło i wracałam z małym po 18 do domu, a że to już zima prawie to ciemno było i się na mnie ludzie jak na wariatkę patrzyli. A jeszcze miesiąc temu laski i do 20 z wózkami się prowadzały to co ja zła matka jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: cześć 26.10.07, 12:52 heja Mój Rafcio dopiero zasnął... Ma problemy ze zrobieniem kupki i ciągle płacze. Rano i wieczorem. A ja nie mam problemów ze wstawaniem w nocy, bo synuś śpi obok mojego cycka. Jak mu się zachce jeść, to chwyta i już No i nie powiem abym była niewyspana. Zaraz będziemy szykowali się na spacerek, póki śpi, bo nie wiem co by było gdyby zaczął koncert w wózku No ja nie jem sera żółtego... Ma problemy po nim Ale jem inne serki i jest ok, nawet mleko acid piję. A kolki i tak będą, bo to normalne. Nawet na sucharach ma kolki. Mój Rafcio też waży blisko 4500 po 3 tyg. życia Spory chłop z niego. Mało śpi w dzień, noce przesypia, głowe podnosi i (o dziwo) tzryma z radoscią, lubi być na rękach i uwielbia patrzeć na włączone lampy Dobra laski, lecę rozwiesić pranie i trzeba wyskoczyć na dwór. Swoją drogą, ja nei umiem wolno chodzić i irytuje mnie powolny spacer ;P Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: cześć 26.10.07, 13:41 czesc, ja tylko teraz na chwile... może później znajdę troszkę czasu. Poszłam w ślady wronki i zrobiłam narazie mini galerię Natalce: www.dzaga.bobasy.pl zapraszam do oglądania i komentowania Ja kurde jeszcze się wózka nie dorobiłam więc narazie weranduję małą na balkonie i siebie też przy okazji No a teraz lece wyciskać cyca i coś zjeść póki mała śpi Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Mama x2 26.10.07, 18:39 Oj czasami jest ciężko. Moja starsza córeczka ma 3 latka i naprawdę bardzo pokochała braciszka, ale muszę poświęcać jej dużo uawgi aby nie poczuła się odrzucona. Wiem, że zaakceptowała rodzeństwo, bo w przedszkolu cały czas się chwali Filipkiem a i w domu asystuje przy zmienianiu pampersów i kąpieli. Chodzimy na dwugodzinne spacerki dwa razy dziennie, przed południem a później o 15 jak odbieram córkę z przedszkola. Aha trochę upasłam synka, bo w ciągu 17 dni (od wypisania ze szpitala) przybrał na wadze 1150 g. Niezły wynik, co Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Mama x2 27.10.07, 11:45 łoooo to pobił nawet moją Natalkę (800 gram w 17 dni). Niźli jesteście heh ohooooo musze leciec... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Mama x2 27.10.07, 19:08 feteraska czym ty go karmisz)))mój najstarszy ale widzę że wszyscy go wyprzedzą, muszę go więcej karmić))za to strasznie silny jest, nie za bardzo chce leżeć na brzuchu i już potrafi przekręcić się na plecy, a jak jest zły to ciężko go na rękach utrzymać bo się pręży i odpycha) wczoraj zrobił kupę gigant, całe plecy a co za tym idzie body, które w czasie ściąganie ufaflało kupą głowę i rączki, no i kąpaliśmy się w umywalce dziś chciałam wyskoczyć na godzinkę na mecz siatkówki i mały to wyczuł bo jak już się umalowałam i ubrałam zaczął się drzeć i za nic z ciocią nie chciał siedzieć, mały terrorysta macie czasem wieczorami małe deprechy?mnie wczoraj dopadła, zadzwoniłąm do nieślubnego z awnaturą, że zrobić dziecko to było komu a opiekować się i niespać po nocach i nie mieć czasu zjeść to ja musze)biedny nie wiedział co ma powiedzieć. dobrze, że jeszcze tylko tydzień i będe mu osobiście robić awantury Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka niedziela 28.10.07, 16:35 Widzę, że dzisiaj nikt czasu nie ma na komputer)pewnie na spacerkach albo po rodzince się wszystkie rozlazłyście ja już po rodzinnym obiadku, który zjadłam cały i zobaczymy co dziecię na to, całe szczęście babcia kochana kurczaka upiekła więc może źle nie będzie. Najgorsze, że słoik bigosu nam wcisneła i teraz stoi w kuchni i mnie kusi, ale nie ma szans. Sądzę że bo bigosie to moje dziecko by pękło, jak on po serku pierdzi jak starydzisiaj dwa razy się na wylot skupkałzdolny synek nie ma co Muszę wam polecić świetną rzecz, którą zakupiłam na allegro i wczoraj przyszła a dziś się w nią wbiłam www.allegro.pl/item254154629_figi_poporodowe_korygujace_iga_mitex_kolory_s.html po prostu super!!jak już się w nie wcisnełam (a trochę to trwało i radzę wcześniej siku zrobić bo potem się nie da)to cały brzuch wsysło i wyglądałam jak przed ciążą prawielaska ze mnie byłabez tych gatek to dalej jak w ciąży wyglądam, ćwiczę i nic. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: niedziela 28.10.07, 19:47 Witam Mamusie! Mogę już wreszcie do Was dołączyć, moja Lileczka ma dzisiaj 5 dni i jest taka słodka, teraz sobie tak słodko śpi, w ogóle jest prześliczna. Mam tylko pytanie, czy któraś z Was zaobserwowała u swojej córeczki takie małe krwawienia z odrobiną śluzu na pieluszce? Dzwoniłam do szpitala podobno to normalne, niektóre dzieci tak mają, jest to spowodowane moimi hormanami, które jeszcze krążą po organiźmie małej, ale jakoś wciąż mnie to troszkę martwi. Przydarzyło się to może, którymś z Waszych Skarbów? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska poniedziałek 29.10.07, 09:08 Jak tam po weekendzie, cichutko tu było, ja też się nie odzywałam bo komputer okupował mąż) Bardzo lubię weekendy, bo wtedy dużą część obowiązków przejmuje małżonek, mam nadzieję że za dwa tygodnie uda mi się wyskoczyć do fryzjera, do 25.11 chrzcimy naszego Maluszka. Teraz Łobuz sobie śpi, a w nocy między 3 a 4:30 zrobił sobie przerwę, nie płakał, ale domagał sie mojej obecności "kwękaniem" Jak wam minął weekend, tatusiowie się spisali? miałyście czas żeby trochę odpocząć, no i jak tam spacerki z Maluszkami. Mój Filip uwielbia spacery, jak tylko go wkładam do wózka odrazu zasypia)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: poniedziałek 29.10.07, 09:41 Chyba Filipy tak mająbo mój też tylko go zapakuje do wózka to śpi. Mój tatuś na razie się nie spisuje bo go nie ma, ale jeszcze tylko 6 dni i będzie. My chrzest dopiero na wiosnę zrobimy jak wrócimy z zesłania. Dużo śpią wasze pociechy bo mój to koniec świata by przespał Odpowiedz Link Zgłoś
haja197222 Re: poniedziałek 29.10.07, 09:50 Mój synuś Maksio skończył już roczek. Chciałam Wam napisać, że fajnie się Was podczutuje. Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: poniedziałek 29.10.07, 10:02 co Ty wronka! moja mała wogóle nie chce spac... jak śpi w ciągu dnia 3 godziny w sumie to jest koniec... swoją drogą zazdroszczę... Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: poniedziałek 29.10.07, 10:00 ja też cicho siedziałam, bo weekend to czas odsypiania całego tygodnia - mąż przejmuje większość obowiązków Ja na spacerki nadal nie chodzę tylko małą weranduję, bo wózka się nadal nie dorobiłam, ale mąż obiecał, że jutro pojedziemy, wiec od jutra najpóźniej środy wyruszam na wojaże )) Teraz mała usnela, więc piorę, gotuję i siedzę na kompie Wszystko naraz i w biegu zanim się obudzi... A wiecie,że ta moja mała cholera je coraz więcej? Moje cycuchy już nie wyrabiają W nocy dzisiaj buudziła mi się co 1 lub 1,5 godziny i ryczała z głodu...po czym zajadała się tak, że ledwo łapała oddech między łykami Jeju co za wampir Dobra spadam, bo coś marudzi... chyba się budzi. papap ) ps.ja tez juz takie majciochy kupiłam na allegro, tylko jeszcze idą mi pocztą Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: poniedziałek 29.10.07, 12:12 Mój młody nie śpi. Zapraszam więc tylko na www.dikande.bobasy.pl Zrobiłam jaj Wy, a co pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: poniedziałek 29.10.07, 13:39 no śliiiiczny bobas I jakie zajebiste minki, zupełnie jak moja mała cholera a do szamiran - nie martw się. Mnie już w szpitalu i później w przychodni przestrzegali, żebym się nie martwiła i nie zdziwiła jak małej poleci troszkę krwi ze sluzem, bo to hormony - tak samo jak wypryski na twarzy...wyglądały jak trądzik ale to też podobno sprawa hormonó i juz zeszły. Samo przejdzie nie martw się A tak wogóle to gratulacje!!! Jak malenka ma na imię? haja - skoro miło nas się podczytuje to się dołącz i dopisuj Wszystkie wyrodne i narzekające młode matki mile widziane Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: poniedziałek 29.10.07, 13:48 Witam, właśnie byliśmy zarejestrować naszego maluszka ma na imię Lilianna, muszę niestety uciekać, bo się bardzo głośno domaga już jedzonka, straszny z niej żarłoczek) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: poniedziałek 29.10.07, 15:01 Bardzo ładne imię Wiesz co Ci powiem.. Ciesz się póki możesz, bo moja mała teraz je coraz więcej i coraz częściej.. ja już nie wyrabiam, ona będzie taka wielka zaraz, że jej nie uniosę Myślałam, że na poczatku często jadła, ale nie... teraz to dopiero jest wampirek mały Ucałuj Liliankę i odezwij się jak tam po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: poniedziałek 29.10.07, 17:56 Dzięki Dzagaa. Lileczka ucałowana, Ona nie miała krostek żadnych tylko tą krewkę trochę. Jutro będzie już miała tydzień. Co do porodu, to miałam cesarskie cięcie planowane, bo się do samego końca nie odwróciła. Dwie pierwsze doby były ciężkie, szczególnie, kiedy trzeba było rano na drugi dzień się podnieść z łóżka. Na trzeci dzień już było lepiej, teraz już dobrze choć dalej trudno trochę się ruszać bo rana boli i ściąga, chyba przesadziłam z ruszaniem się. Dzisiaj już więcej odpoczywam. Lileczką zajmuje sie jej tatuś i moja mama mi pomaga, moja rola się ogranicza do baru mlecznego i muszę się buntować, żeby mi dali się nią poopiekować trochę. Pewnie niedługo będę tęskniła do tego, żeby mnie ktoś wyręczył i dał odpocząć. Ucałuj też swojego słodkiego wampirka) Tak w ogóle to brodawki już mam takie obolałe, jakby nie nakładki do karmienia to nie wiem co bym zrobiła, w szpitalu to mi sie już chciało wyć jak piła, szczególnie z prawej piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka gratulacje szamiran!!! 29.10.07, 20:11 Też miałam cc więc wiem co czujesz, ale nie martw się za tydzień już nie będziesz pamietała o bliźnie, chyba, że cię dziecie akurat tam kopnie, mój zbój to uwielbia. Ha mówiłam, że nakładki to jeden z lepszych wynalazków, zaraz po laktatorzektórego używałam jeden dzień ale nie żałuje ani złotówki którą na niego wydałam. dzagaa, dikande fajnie pooglądać wasze maluchytak tylko myślę, że strasznie nudne te nasze dzieci ciągle leżą))śmieję się, że to nie zdjęcia dzieci tylko reklamy kocówdikande też mam taką flanele w kaczuchy mój pierworodny naumiał się już zasypiać sam w łóżeczku!ciekawe czy na zawsze tak mu zostanie czy to tylko chwilowy kaprys. Dziś znowu zrobił kupę na wylot, ja nie wiem dlaczego on kupka do góryzresztą obojętnie gdzie by nie kupkał robi na raz taką ilość że biedny pampers nie wytrzymuje. dzagaa jak tam cyce?skoro mała tyle ciągnie to chyba już ok? czujecie jak się mleko produkuję, bo mnie pieką strasznie piersi wtedy, głupie uczucie. wogóle dziwna ze mnei matka bo jakoś nie zachwyca mnie karmienie piersią, będe karmić bo wiem co to małemu daje no i jest to wygodniejsze, ale nie mogę powiedzieć żeby to było moje ulubione zajęcie, albo jak niektóre kobiety piszą cudowne uczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: gratulacje szamiran!!! 30.10.07, 12:08 Dzięki Mala Wronka Z tym karmieniem to z jednej strony jest wspaniałe uczucie, kiedy dzieciaczek tak lubi sobie siedzieć przy cycuszku, ale z drugiej strasznie to dużo czasu pochłania, ciężko mi wygodną pozycję znaleźć, czasem to mnie też trochę drażni, ale czego się nie zrobi dla swojego maluszka. Jeszcze kiedy patrze i widzę jak jej to służy, już jest trochę okrąglejsza na buzi i robią sie jej fałdeczki malutkie. Taki z niej głodomorek, że nie zaśnie dopóki nie jest zatankowana do pełna)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: gratulacje szamiran!!! 30.10.07, 12:09 Hej moje cudo w końcu zasnęło... Uffff.... No, fajnie jest pooglądać Wasze dzieciaki, są cudowne)) Poza tym jesteśmy prawie rodziną;P Znamy się od przed urodzenia Mój Młody śpi w łóżeczku tylko w dzień, ale częściej się wtedy budzi. Uwielbia nasze łóżko i to mnie dobija... Bo przecież kiedyś będzie musiał spać w swoim. Ale jestem pełna podziwu dla Niego, bo kiedy kładziemy się spać, to wie że ma spać i śpimy tak całą noc, z karmionkiem w trakcie spania Mnie cycki też bolały ale znów zaczęły boleć. Wiem czemu. Dzieciak musi chwytać brodawkę z otoczką, a czasem mu się nei chce i puszcza by possać sutek. Wtedy tzreba włożyć paluch i trudno, jak ryczy niech jeszcze raz próbuje chwycić całość. Poza tym smaruję cyce maścią Maltan. pomaga, uśmierza ból. Smaruję gruuubą warstwę Czy Wasze bobaski też was tak terroryzują jak mój - bo mój Rafcio od spaceru po pzryjściu do domku chce obok mnei leżeć i mieć cycka tak do późnego wieczora w buzi. Czasem z nim zasypia i jak mu ucieknę to się budzi i koniec spania Jak zrobić by zjadł i potem spał sam??? Nawet karmionko na stojąco czy w fotelu nie pomaga. Ciągle chce być przy mnie))) Jem śniadanie z młodym przy cycku, tylko do wc jeszcze chodze sama ;P poza tym szybko mi wypróżnia piersi, mam ciągle flaki jak się napełnią to znów tak wysysa, że nic nie zostaje No karmienie nie należy do najfajniejszych rzeczy Wolę już zasraną pieluszkę i śpiochy (ostatnio tak mia narąbał, że zabrudził wszystko) rafcio ma problemy ze zrobieniem kupki, a jak walnie to... no mega kupą mogę to nazwać Ale się rozkręciłam Kończę, no... Pozdrawiam Mamy i Maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: gratulacje szamiran!!! 30.10.07, 17:21 szamiran cierpisz po cc, ale powiem Ci, że po sn też nie jest za wesoło. Ja dwa tygodnie nie mogłam na dupie siąść. Dopiero od niedawna siadam normalnie, chociaż nieraz jeszcze rana mnie pobolewa No ale im dalej od porodu tym lepiej. Za 3 tygodnie wizyta kontrolna u gina i mam nadzieję usłyszeć, że wszystko się zagoiło i można się bzykać A nakładki na sutki to najlepszy wynalazek jaki na oczy widziałam! Dzięki nim zagoiły mi się sutki, ale mimo to nadal ich używam, bo raz, że mała się już do nich przyzwyczaiła, a dwa nie chce znowu narazić ich na pokaleczenie przez wampirka Mój jeden cyc jest chyba już do wyrzucenia Niestety nie mam w nim prawie wogóle pokarmu. Lekarka mówiła mi że to niemożliwe, żebym w jednym miała pokarm, a w drugim nie, no ale ja tak mam. Prawy to kompletny flak. Dziennie odciągam z niego 20 ml pokarmu, natomiast lewy wiecznie pełny i nabrzmiały, ale co z tego jak i tak to małej nie starcza... Niestety karmię sposobem mieszanym, bo inaczej głodziłabym małą. Raz dostaje cyca, na następne karmienie bebilon i tak na zmianę. Trudno, trzeba będzie tak już do końca pociągnąć. Zamierzam karmić pół roku, więc trochę się namęczę, ale czego to się nie robi dla odporności dziecka No i dla przyjemności - uwielbia przy cycu zasypiać Ale karmienia piersią nie lubię i lubić nie będę... poświęcam się tylko dla Natalki, bo to ani przyjemne, ani praktyczne - dziecko uwieszone przy cycu przez pół dnia i nic się zrobić nie da Ja tak samo wyrodna matka jestem jak Wy. Dikande - ja właśnie staram się ustrzec przed tym żeby dziecko spało u nas w łózku. Moja koleżanka urodziła w marcu i na początku bło jej tak wygodnie brać córkę do łózka, ale tak ją nauczyła i teraz musi spać z rodzicami, bo inaczej jest wielki ryk i nie ma spania. Ja uczę od poczatku spania w łózeczku - czasami jest ciężko bo mała się buntuje, ale twardym trzeba być a nie miętkim Ja kurde zaczynam mieć inny problem - noszenie na rękach. Mała się tak okropnie wkurza jak leży płasko w łóżeczku albo w naszym łózku (tylko w dzień w czasie czuwania) że drze się jak oszalała... No ale tatuś i babcia od początku uczyli dziecko, że jak zapłacze to od razu na rączki... Ja najpierw próbuję uspokoić głaskaniem, mówieniem, a jak to się nie sprawdza to dopiero na ręce i sprawdzam co jest nie tak. No ale jak nie odpuszczą obydwoje to a się zarąbie, bo przecież ona coraz cięższa i noś tu takiego kloca za każdym razem jak zakrzyczy No wyżaliłam się Aha - śliczniutkie te Wasze bobasy Ja porobię dzisiaj jakieś nowe fotki i wrzucę na bobasy.pl jak mi tylko mała da, bo oczywiście obiad też jadam na raty, bo akurat ona też zgłodniała i później płakała, że leży no i ponosić trzeba było ech ;/ no i co u Was nowego słychać dziewczyny? a i powiedzcie mi w co ubieracie Wasze maluchy na taką pogodę na spacery|? jakie warstwy? mówić mi tu bo Wy doświadczone w spacerach a ja dopiero jutro zaczynam. czekam na odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska spacerki 30.10.07, 17:44 ja Filipka ubieram w body i śpiochy, do tego cienkie rękawiczki, ciepły polarowy śpiworek, a w wózku przykrywam ciepłym kocem. Aha na główkę oczywiście zakładam ciepłą czapkę. Małemu musi być ciepło i wygodnie bo grzecznie przesypia całe dwugodzinne spacery. Aha jak było zimniej to zakładałam jeszcze jedne ciepłe śpiochy i sweterek. Dziewczyny mój maluszek bardzo pręży się po jedzeniu, chyba boli go brzuszek, macie tak? może coś mi poradzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: spacerki 30.10.07, 18:40 feteraska mój też tak ma. Ja myślę, że to gazy bo często przy takim prężeniu idą bąki. często kładę filipa na brzuszek żeby się pozbył gazów najlepiej jak się denerwuje bo wtedy mocno się rusza i więcej pierdzitylko skubanek już się na plecy z brzucha przewrócić umie więc muszę go strasznie pilnować. ja na spacer ubieram pajaca, spodnie, skarpety, bluze na to kombinezon i cienki kocyk no i patrzą na mnie na mieście jak na wariatkę, bo wszystkie matki w grube koce dzieciaki owijają i plandeki na wózek zakładają a ja mojego wietrzemiłego spacerku dzagaa cały dzień mały nie spał a jak zasnął o 17 tak do teraz obudzić się nie chce fajna noc przedemną aaaaaaa jutro czeka nas pierwsze szczepienie, zgroza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: spacerki 30.10.07, 21:16 Powiem Ci Dzagaa, ze wcale nie narzekam na to,że miała cc. Chyba nawet wolę to niż sn, bo o bólu już zapomniałam, rana mi sie goi, dzisiaj ostatnia przyjemność wyciagnięcie szwów poszło gładko. I kurczę też sie już nie mogę doczekać zielonego światła na sex, lekarz powiedział,że jeszcze trzy tygodnie nie mogę używać) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zielone światło jest 31.10.07, 10:28 ale nieślubnego nie ma więc seksu też nie, bo tak w pojedynkę... a propos seksu jak się zamierzacie zabezpieczać, chyba że któraś szalona od razu w drugą chce zajść. JA NIE!!! ciąże była fajna i wogóle, potomek też jest super, ale mamusia egositka chce w końcu w rurkach pochodzić szamiran ja też jestem zadowolona że miałam cc, bo nic mi się tam nie porozciągało a laski muszą ćwiczyć, zaraz w łeb dostanę) mały mi dzisiaj zrobił noc cudów. od trzeciej spałam może z dwie godziny razem do kupy, a kup było chyba z 5. A wszystko dlatego, że wczoraj jak byłam u dentysty mały się obudził głodny jak wilk i ciocia mu dała nan. Podobno przy karmieniu mieszanym dzieci takie sensacje mają, jak ty to dzagaa wytrzymujesz??/ Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zielone światło jest 31.10.07, 11:15 a ja Wam powiem, że Wam zazdroszcze, że mialyscie cc, bo sn bardzo bolli i później też nie jest za wesoło A do tego nacięcie, pęknięcie i rozciągnięcie..ech wronka dostaniesz zaraz w łeb ale tak mocno że wylądujesz w przyszłym tygodniu a karmienie mieszane właśnie u mojej Nati zahamowało kupki i jest 1-2 dziennie a wcześniej przy samym cycu była w każdej pieluszce Tak więc u mnie czysto i pachnąco prawie cały dzień Tylko te bąki... A ja mialam dzisiejsza noc bardzo wyspana (o ile taka mozna miec przy noworodku). Nati poszla spac o 23. Obudzila mnie dopiero o 2.45 a pozniej o 6 rano wiec ja sie dzisiaj czuje bosko A co do zabezpieczenia to podobno sa jakies trzymiesieczne zastrzyki dla matek karmiaych...Slyszalyscie o czyms takim? Ile to kosztuje i jak dziala? Jesli nie to to bede chyba lykac tabltki. Musze sie jeszcze rozeznac co jest na rynku teraz bo dosyc dawno w tym temacie nie siedzialam Ide na spacer bo nawet cieplo jest-12 stopni na termometrze. Ubiore jak fetraska chyba i zobaczymy-moze mi nie zmarznie wampirek I wybaczcie brak polskich znako i zjedzone literki, ale pisze jedna reka bo druga podtrzymuje małą dzage bo mi usnela przytulona do serducha jakie zajebiste uczucie aaaach )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zielone światło jest 31.10.07, 11:44 Cześć. Moja koleżanka miała ten zastrzyk po cc, ale nie wiem ile kosztuje. Ona sobie chwaliła. Za to jak chodziłam na szkołe rodzenia to położna powiedziała, że jedna dziewczyna po tym zastrzyku zaszła w ciąże a była tez po cc, a to jest bardzo niewskazane. Więc tak naprawdę to nie wiem. Ja bym chyba raczej się bała ryzykować, czy u mnie też zadziała. w ogóle nie chce brać tabletek przynajmniej do następnej ciąży. Przed tą brałam dość długo i minęło pół roku zanim mi sie wszystko uregulowało i zaszłam w ciąże poza tym utyłam po odstawieniu tabletek teraz będę walczyć z tymi kilogramami i tymi po ciąży, mam nadzieję, że karmienie pomoże, choć i tak nie mogę narzekać bo brzuch mi mały został, ale w dzinsy sie jeszcze nie mieszczę Wronka a miałaś takie bardzo nieprzyjemne uczucie przy sikaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Muszę się wyżalić 31.10.07, 14:16 Niedawno wróciłam od lekarza z moją starszą córeczką, okazało się że Weronika ma paciorkowca w gardle(co równa sie anginie lub szkarlatynie, której przypadki pojawiły się u niej w przedszkolu)(( Teraz muszę bardzo uważać aby nie zbliżała się do Filipka, bo u niego zkażenie paciorkowcem skończy się szpitalem(( Lekarka co prawda powiedziała, że skoro jest karmiony piersią to nie powinien się zarazić, ale ja bym wolała mieć pewność że wszystko będzie ok. No to chyba tyle, strasznie się boję o Maluszka A teraz z innej beczki. Pierwszy seks po porodzie sn, jest jak pierwszy raz... mąż lub niemąż musi być bardzo ostrożny i delikatny. Po pierwszym porodzie odczekałam 5 tygodni a nie zalecane 6), tak nam się spieszyło. Co do antykoncepcji, to tych zastrzyków nie polecam ,bardzo trudno po nich uregulować gospodarkę hormonalną, ja brałam cerazette i teraz też zamierzam, bo dzieci już więcej nie planuję, w końcu mam już parkę)))))))) dziewczyny trzymajcie kciuki żeby się mój Filipek nie rozchorował. Pozdrowionka dla Maluszków oraz ich Mam i Tatusiów Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Jakie majtki kupić?????? 31.10.07, 17:18 Dziewczyny dostałyście już te majtki ściągające z allegro? Jakie są? Bo też chce jakieś kupić i nie wiem, które lepsze. Zastanawiam się nad zakupem tego pasa poporodowego, ale czy to nie będzie się zsuwać, to nie wiem. Doradźcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Jakie majtki kupić?????? 31.10.07, 17:44 nad pasem myślałam, ale położne i gin nie polecali bo rozleniwiają mięśnie brzucha, gacie w sumie chyba też, ale są boskie)tylko strasznie ciężko się w nie wbić no i zapomnij o wc jak je masz na sobie bo walka niesamowita) ja mam takie www.allegro.pl/item254154629_figi_poporodowe_korygujace_iga_mitex_kolory_s.html i takie www.allegro.pl/item254154629_figi_poporodowe_korygujace_iga_mitex_kolory_s.html te drugie są lepsze bo wyższe i nie robią mi się drugie piersi jak śwince tylko za duże je zamówiłam, za bardzo się sugerowałam tabela Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Muszę się wyżalić 31.10.07, 17:39 feteraska zobaczysz będzie dobrze. Filipki to twarde chłopakitylko nie pozwól siostrzyce całować to będzie ok! o tych zastrzykach to się tyle na forum naczytałam, że za chiny ludowe nie pozwolę go sobie zrobić!!depresje, nadmierne kilogramy, rozszalałe hormony itd. na razie zdecydowałam się na cerazette, ale wolałabym nie łykać prochów bo na mnie każde tabletki nie fajnie działają po jakimś czasie, bardzo poważnie myślę o wkładce mirena, ale to jest duży koszt jednorazowy no i na 5 latek więc musimy się z nieślubnym zastanowić. dzagaa daj znać jak się spacerek udał no i czy się sprawdził ten długo wyczekiwany wózek. szamiran tak miałam dziwne uczucie przy sikaniu, jeszcze w szpitalu i dostałam na to furagin ponieważ ja mam wadę wrodzoną nerki to bardzo zwracam uwagę na te sprawy. może robi ci się zapalenie pęcherza po cewniku, spróbuj jakiś ziołowych tabletek na pęcherz, zapytaj się w aptece albo jak będziesz do gina szła tylko to może już być za późno i będzie cię jak cholera piekło i bolało(ale cię strasze)albo pogadaj z położną jak do ciebie jeszcze przychodzi szczepienie już za nami. wziełam to 5 w 1 czy jakoś takmaly nawet specjalnie nie płakał, miałam wrażenie że bardziej był zaskoczony niż go to bolało. Bardzo nie podobało mu się mierzenie głowy, klatki i całego ciała no i sprawdzanie bioderekcałe szczęście, że tych wszystkich sztuk dokonywała osobista babcia Filipka czyli moja mama. Co ja zrobię bez domowego pediatry na wschodzi???Muszę się pochwalić, że dziecię mi urosło o 4 cm a przytyło równo o 1kg w ciągu 6 tyg wolałabym żeby więce przytyło, ale przez uczulenie na mleko które piłam za dużo z siebie wydalałjuż nie pije więc będzie lepiej. Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa bo już w sobotę jadę do warszawy gdzie odwiedzę teściów, zabioręmoje autko i w niedziele jedziemy do tatusia na to cholerne podlasieyupi i będzie seksik Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Muszę się wyżalić 31.10.07, 19:05 Wronka, jak śmiesz obrażac moje rodzinne strony, bo ja jestem rodowita podlasianką chociaż teraz mieszkam w Warszawce) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Muszę się wyżalić 31.10.07, 21:00 bo nuuudno na tym podlasiu i nic nie maw zeszłym roku mieszkając w hajnówce mało nie dostałam depresji)teraz mam syna więc czasu na deprechę nie będzie. no wiesz ja światowa dziewczyna z zachodu a tak serio to ślicznie tam jest, zielona, cicho i zdrowo, ale to jak będe miała 70 lat docenie Odpowiedz Link Zgłoś
mamc-ia2 Re: Muszę się wyżalić 01.11.07, 10:52 Hej mamuśki ja już po....dzisiaj mały kończy tydzień.urodził sie przez cc 25.10 o 9 rano -3300g.po zabiegu było ciężko straszny ból brzucha ale już jest lepeij w końcu minął tydzieńKacperek jest fajniutki śpi i je czasami w nocy pomarudzi ale ogólnie nie jest żle.Problemy z cycami mało pokarmu i musze dokarmiać nanem-ważne że ma apetytciekawa jestem ile przybral na wadze.pozdrawiam WAS. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Muszę się wyżalić 01.11.07, 14:20 Jak ja bym już chciała iść z Lileczką na pierwszy spacerek. Przy takiej pogodzie to może za tydzień będę mogła pierwszy raz wyjść, jak sie pogorszy to dopiero jak trzy tygodnie skończy. Zazdroszczę Wam, że sobie już kursujecie z swoimi maleństwami, przynajmniej teraz pogoda jest sprzyjająca. Co do majtek to znalazłam swoje stare takie mocno ściągające z nogawkami myślałam, że sie nie dam rady w nie wbić ale się udało, tylko chyba jak w nich będe miała gdzieś iść to sobie założe cewnik, albo pampersa od małej. Chyba masz rację Wronka mogę zapalenie pęcherza mieć, tylko położna dopiero w poniedziałek przyjdzie, może mi już do tego czasu przejdzie, bo coraz mniej boli. I gratulacje Mamcia Twój dzieciaczek jest młodszy od mojej Lileczki o 2 dni. Też mnie po cięciu ciężkie pierwsze dwa dni były, kryzys miałam na drugi dzień. Trzeci dzień już o wiele lepiej było. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Muszę się wyżalić 01.11.07, 17:04 mnie jakoś mało bolało chyba dlatego że mi ketanol dożylnie dawali o czym dowiedziałam się wychodząc i trochę mnie to przeraziło ze względu na dziecko. Mam nadzieję ze to mu nie zaszkodziło, trochę śpioch z niego może to po tym Z drugiej strony kompletnie bez środków przeciwbólowych chyba bym nie była zdolna do opieki nad dzieckiem nie mówiąc już o karmieniu. Byłyście na cmentarzu z dziecmi??Tak mnie to interesuje. Ja nie byłam wogólebo nie rozumiem istoty takich świąt. Jestem głodna i pesymistyczne nastawiona idę zjeść może potem lepiej mi się będzie pisało. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan No dzien dobry!!!!!!! 01.11.07, 22:24 Witajcie witajcie, wreszcie was znalazłam! Ja dwa tygodnie po porodzie, przpomnę przez kilkanaście godzin SN, potem CC, dwa w jednym, nie skomentuję. Mały jest olbrzym, żre bez przerwy, wszystko, i moje, i modyfikowane, i rumianek i glukoze (to opcja dla megażarłoków, zalecona przez pediatrę), po tygodniu ważył 4200, teraz nie wiem, ale juz wyrzucam pierwsze śpioszki. A poza tym objawy takie jak u Was dokładnie i też takie śmieszne miny. Dieta - bez przesady, mam tylko unikac cięzkostrawnych, cytrusów i tam paru innych. Mleko pojawiło się opóxnieniem,ale walczyłam twardo, na dodatek płaskie brodawki... Mam pół dziennego jego zapotrzebowania, ale co najważniejsze, wreszcie po 2 tygodniach wyrobiłam sobie brodawki laktatorem i Andrzejek nauczył się je ssać! Nigdy nie wolno się poddawać. Bardzo mi odpowiada układ cyc + butelka. Był koniecznością, ale okazał się teraz bardzo wygodny, moge wyjść i zostawić młodego z oszalałą z miłościa babcią. Nie da się ukryć! Ja także daje mu Bebilon. Ciesze sie ze was tutaj wszystkie zastałam. Mały jest aniołeczek, dosotowuje sie do niego i jestem bardzo szczesliwa. Nawet wstawanie w nocy mnie nie boli, spie potem dluzej. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: No dzien dobry!!!!!!! 02.11.07, 14:27 Witam, moja malutka właśnie usnęła, dzisiaj nawet dała mi wyjść na zakupy, grzeczniutko spała babci. Bo wcześniej chyba czuła, że bar mleczny wychodzi i była bardzo niespokojna, no a przecież na wyciągnięce szwów trzeba było iść. Dzisiaj w nocy tak fajnie spała, prawie cztery godziny. Nie mogę sie na nią napatrzeć, a jak jest taka najedzona do "pełna" to potem robi takie słodziutkie minki, dzisiaj zamierzamy jej stronkę ze zdjęciami założyć to potem podam link. Dzagaa , a próbowałaś może jakieś zioła albo herbatki na laktację, tej z Hippa, podobno działa. Położna powiedziała, żeby jej nie pić czasem profilaktycznie, bo sobie rady nie damy z piersiami, ale jak będziemy miały za mało pokarmu. Może to coś da. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 czesc, dolaczam:) 03.11.07, 12:56 czesc wszystkim! pisze jedna reka, bo mala karmie, wiec bedzie krotko. szamiran, mialysmy cesarke w tym samym dniu, ja tylko kilka godzin po tobie, tj. tez 23.10, ale o 19.32 no i u mnie nieplanowana, byla wrecz wielkim zaskoczeniem i coz, taka troche trauma ale za to mala jest CUDOWNA a ja czuje sie i psychicznie, i fizycznie juz prawie tez, duuuzo lepiej niz w ciazy jestem tylko maksymalnie zajeta - mala + przeprowadzka i czasem totalnie zmeczona. choc ja akurat narzekac nie powinnam, bo moja mala przesypia w nocy 6 do 8 godzin naraz! no aniol! moj maly Sofik Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: czesc, dolaczam:) 03.11.07, 15:25 No nie uwierzę jak nie zobaczę! Takie maleństwo tyle przesypia... jak ja Ci zazdroszczę i pewnie nie ja jedna Moja mała teraz śpi po spacerku, bo nieźle ją wytrzepałam przez 2 godziny Spacery są super! Nati śpi jak zabita a ja spalam kalorie Pierwszy spacer był z tatusiem - nie pozwolił mi głupi wózka tknąć heh Wczoraj już sama i dzisiaj też. No a wózek zajebisty i wypasiony Nie odzywałam się bo dużo zajęć i gości miałam, ale teraz mam chwilę. Na cmentarzu nie byliśmy z córeczką, bo to bezsens jest takiego szkraba na cmentarz Ja na laktację to próbowałam już chyba wszystkiego... najgorszy problem z prawa piersią to już nie to że jest mało pokarmu, ale to, że pokarm nie leci przy ssaniu... Ani mała ani laktator nie mogą wyssać z niego pokarmu. Schodzi tylko przy wyciskaniu ręcznym..więc codziennie profilaktycznie wyciskam go jak cytrynę, no i staram się robić to jak najczęściej, żeby wzbudzić tą laktację, ale jakoś to nic nie daje... No ale jest tego dobra strona, dokarmiam Bebilonem i Bebiko (ten sam producent, wiec mysle ze nie ma różnicy) i spokojnie mogę przez to małą zostawić z babcią na dłuższy czas. Naprawdę fajna sprawa to mleko modyfikowane A jak tam u Was figury i kalorie i kilogramy? Moja waga nadal stoi w miejscu.. Zaopatrzyłam się w spodnie większego rozmiaru, no bo przecież nie miałam w czym wyjść z domu...aż wstyd Ciekawe kiedy wcisnę się w moje stare ulubione i jeszcze nie tak znoszone jeansy ... No a jak Wasze uda i tyłki? Uciekam, bo coś mała marudzi.. chyba się budzi Nawet człowiek nie czuje jak mu się rymuje Pozdrawiam mamuśki i brzdące Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: czesc, dolaczam:) 03.11.07, 15:26 Gratulacje Mysza, dla nas obu ten 23. 10.2007 to cudowna data. Zazdroszczę Ci z tymi nockami, ja się cieszę jak moja prześpi z trzy, cztery godzinki. A karmisz piersią czy dokarmiasz czymś na noc? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: czesc, dolaczam:) 03.11.07, 16:37 niczym nie dokarmiam, od 3 doby mam tyle mleka, ze armie tatarow bym wykarmila spokojnie! mialam taki nawal mleka, ze cieszylam sie, ze jeszcze w szpitalu bylam! ale dokladnie tak jak przepowiadaly polozne najgorsze minelo po 48 godzinach, inaczej bym dawno zwariowala. teraz tez wzbiera, jak mala nie possa dluzej, ale to juz nie ten bol. wtedy na ten 3 dzien to mialam takie cycki, ze pamela sie chowa! wielkie twarde sterczace balony, jakbym kupe kasy na operacje wydala! niesamowite, uwierzyc nie moglam, jak na nie patrzylam, mowie wam. niby sie o tym czyta i slyszy od znajomych, a jak przyjdzie co do czego.. no wiec tak na tym moim mleku mala noce przesypia i w dwie doby po wyjsciu ze szpitala mala przybrala 230g!! polozna uwierzyc nie mogla, ponoc normalnie noworodek przybiera 20-30g na dobe. jak tak dalej pojdzie, to za kilka dni bede miala malego budde jest tak dobrze, ze az sama mam problemy z dowierzaniem i ciagle sie boje, ze to sie skonczy. coz, pozyjemy, zobaczymy. milego sobotniego wieczoru zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: czesc, dolaczam:) 03.11.07, 17:00 Ja jakoś nie odczułam tego nawału pokarmu, ale mała sie najada i buzia się jej taka okrągła zaczyna robić, więc chyba jej wystarcza. Dzisiaj mnie przestraszyła bo się zwymiotowała pierwszy raz i nie wiem dlaczego. Długo bardzo piła i nie chciała puścić cyca. W ogóle jakaś ostatnio niespokojna i się bardzo pręży, ale nie płacze. Już prawie nic nie jem, nawet z żółtego sera zrezygnowałam bo wydaje mi się, że po tym bardziej ją w brzuszku kręci. Ech, jakbym zjadła coś dobrego i dobrze przyprawionego, w nocy mi się czekolada śniła i pieczone ziemniaczki Za to jak patrze na nią jak się skręca to mogłabym nic nie jeść byleby jej nic nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: czesc, dolaczam:) 04.11.07, 17:31 Witam nowe rozpakowane mamuśki! Ja już na wschodzie u swojego nieśłubnego, dziś dojechałam. Mały podróż zniósł rewelacyjnie w sobotę 420km dziś 210. Przebierałam i karmiłam w aucie w czasie postoju bo niestety rzadko się trafia przwijak w wc na stacji paliw. I doszłam do wniosku, że w XXI wieku podróż z dzieckiem to nie problem, ale jeszcze 15 lat temu nie odważyłabym się na coś takiego bez chusteczek mokrych, fotelika odpowiedniego, pampersów, wkładek laktacyjnych i stacji benzynowych co kawałek Mysza ja miałam tak samo jak ty w 3 dobie po cc piersi jak balony z brodawkami wycelowanymi w sufit ide cieszyc sie nieslubnym) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Dzazga! 04.11.07, 23:07 Czesc kochane moje!!!Drzazga ja tez daje Bebilon mojemu żarłokowi, i też jestem zadowolona. Oczywiście wolałabym zeby zarł tylko moje mleko, ale jak sie okazuje mój aktualny gigarozmiar g (przed ciążą E lub F) nie daje absolutnie żadnej gwarancji ze bedzie duzo mleka. Takoz wielki tylek tez nie, bo sie nie chcialam rozwierac. Słuchajcie, wy macie racje z tymi pampersami, chusteczkami, wkłądkami itp. Jak sobie dawały rade nasze matki? Tetrowe pieluchy, targanie warzyw, przecieranie przez gaze brrrrrrrrr i kolejki po bebiko. Czuje sie dzieckiem szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Mysza 04.11.07, 23:15 Mysza kochana gratulacje! Fajnie ze jestes z nami. To niesamowite ze twoje dziecko tyle spi, moje spi w nocy po 3-4 a i tak uwazam ze jest cudowne, w koncu jakos te 7-8 godzin dosypiam i w sumie lepiej sie czuje niz w ciązy kiedy cierpiałam na bezsenność. Bardzo mnie śmieszy jak mój mały przez sen udaje że je, rusza dziobem jakby ssał. A wiecie, macie racje z tymi bąkami - któraś o tym pisała - taki mały człowieczek a bąki i gazy puszcza jak stary chłop. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Mysza 05.11.07, 09:45 dzieki dziewczyny! tyle bylo czekania i uzalania, a tu myly ssak, aktualnie na lewym cycu wiszacy, jutro 2 tygodnie konczy. ani sie obejrzymy a babciami zostaniemy! ech.. wronka, jak milas to samo, to wiesz, co to za bol. ciesze sie, ze mam wystarczajaco duzo mleka, ale marze, zeby sie juz unormowala ta laktacja. no, konczyc musze! o 11 polozna przychodzi, a ja nieumyta, nieubrana, dzicko pol-nakarmione, ale tez nieprzebrane! no w lesie jestem Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska minął miesiąc 05.11.07, 10:25 dzisiaj mój Filipek kończy miesiąc, ależ ten czas leci, masz rację mysza ani się obejrzymy jak zostaniemy babciami mój synek strasznie stęka w nocy, nie płacze tylko poprostu stęka i pręży się uważam na to co jem, piję herbatkę z kopru włoskiego, układam go na boku, odbijam po jedzeniu, puszcza bąki, więc naprawdę nie wiem co to może byc może wy coś doradzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: minął miesiąc 05.11.07, 10:52 Fetraska moja mała to samo, stasznie się pręży i tak postękuje cały czas, ja już tak uważam na jedzenie i herbatke z kopru piję, a dzisiaj w nocy to tak dała nam popalić, co półtora, max 2 godziny sie budziła, chciała jeść, potem następne 2 godziny walczyliśmy z nią żeby zasnęła. Ech padnięta jestem dzisiaj, a też czekam na wizyte położnej. Odbija się zawsze Waszym maluszkom, bo mojej nie zawsze, czasem to jak staremu chłopowi, a czasem tak już zaśnie, że jej sie nie chce odbić. A z tym jej prężeniem to nie wiem już co robić, żeby jej ulżyc, tak na chwilę pomaga jak jej sie nózki do góry potrzyma trochę. A z innej beczki to nie mogę sie doczekać na pierwszy spacerek może już w tym tygodniu Jutro Lileczka kończy 2 tygodnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: minął miesiąc 05.11.07, 12:31 szamiran czemu Ty tak czekasz z tym spacerkiem? nie masz wozka jeszcze? a moze biedna przeziebiona? bo jesli nie, to chyba nie ma z czym zwlekac.. tzn. ekspertem nie jestem, ale osobiscie jakos sie nie przejmowalam bardzo i wyszlam z mala na drugi dzien po powrocie do domu. malej spacery dobrze robia, spi potem jak susel! wlasnie mnie polozna pochwalila, ze tak wychodzimy codziennie.. szkoda tylko, ze nie mam z kim wychodzic, tzn. kogos do plotek brakuje, tak samej musze sie troche zmuszac.. mojej malej tez nie zawsze sie odbija, czasem zasypia od razu i nic sie nie dobywa z wnetrza a ja bym wolala, bo czesto jej sie ulewa, choc to zupelnie niezaleznie od odbicia lub jego braku a najgorsze to sa w ogole czkawki, niestety mecza ja czesto po jedzeniu a ja nie wiem, jak moge jej pomoc. no i przy czkawce tez ulewa - taka strata mleka i czasu! za to jem wszystko, a sofikowi nic nie jest. wlasciwie zalecano mi jedynie unikac kapusty, fasolki i groszkow oraz winogron (a tu sezon sie skonczyl, wiec nie placze, tudziez niezbyt ostro przyprawiac. ale mysle, ze to dosyc indywidualnie bywa, w ciazy tez wszystko jadlam i czesto na ostro.. tak ze niestety nie wiem, jak wam poradzic dziewczyny ale ta herbatka z kopru calkiem smaczna jest, w szpitalu pilam termos dziennie, moze to pomoglo? poza tym kolki to podobno tylko pierwsze 3-4 miesiace, glowa do gory! choc to latwo mowic, a patrzec jek dziecko cierpi jest strasznie, wiem. ok, ide sofika przebrac! znowu kupa poszla, nie wyrobie z pampersami! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: minął miesiąc 05.11.07, 14:04 Czekam z tymi spacerami, bo tak mi położna kazała, że dopiero jak mała skończy 2 tygodnie, a na razie to wczoraj pierwszy raz ją werandowałam. Powiedziała, że jak sie pogorszy pogoda to jeszcze nawet parę dni więcej odczekać, więc już teraz sama nie wiem, bo tak bym już chciała się z domu ruszyć. Wózek mam już od 8 miesiąca czekał, nie mam tylko kombinezonika bo sie okazało, że niestety za mały był i muszę kupić nowy. Ja na czkawkę jej cycusia daję i przechodzi, no chyba, że jest najedzona i nie chce to nic jej niestety pomóc nie mogę. Podobno dzieciom to tak nie doskwiera jak dorosłym. Idę mojego obesrołka przewinąć bo śmierdzi już od niej, że szok. Jeszcze mi się pampers bez kupy nie zdażył, jak dobrze, że nie muszę prać tetry. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: minął miesiąc 05.11.07, 15:42 Mi się coraz częściej trafiają pampersy bez kupy, czasem nawet dwa pod rząd)dziś w nocy wredne dziecię specjalnie wyczekało aż zdejmę pampersa i wtedy zrobiło kupe i siku razem, dobrze że podkładam mu tetre pod tyłek bo nie miałabym gdzie spać. Nieślubny pierwszą noc z potomkiem przeżył i nawet mówi że nie było tak źlemały obudził się 3 razyczy wasze też tak mają że po kąpieli śpią najdłużej?bo Filip jak zaśnie o 20 to do 0.30 śpi a potem się budzi co 2 godziny. Mój też się tak pręży i stęka i bąki puszcza. Obojętnie czy jem nic czy trochę sobie pozwolę(zaszaleje i zjem wędline) i tak mały się pręży. Moim zdaniem to niedojrzałość układu pokarmowego i trzeba to po prostu przeczekać. Cierpliwości nam trzeba i to dużo Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: minął miesiąc 05.11.07, 16:51 a wiesz wronka,ze mój Filip też chodzi spać o 20, po kąpieli i śpi do mniej więcej do 23:30-0:30 czyli tak jak u ciebie, widać Filipy tak mają)) tyle że potem mały budzi się co 2,5- 3 godziny moje maleństwo śpi w swoim łóżeczku w nocy, a w ciągu dnia łapie drzemki na naszej kanapie) dziewczyny, ciekawe dlaczego nie zagląda tu laura i mellon collie, czyżby aż tak były zajęte swoimi maluchami za 3 tygodnie robię chrzciny, może macie jakieśpomysły na proste i efektowne dania bo mam do nakarmienia 17 osób:00 Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: minął miesiąc 05.11.07, 18:28 mrożone pierogi)) ja właśnie produkuję własnoręcznie pizze, ale nie jest to szybkie i proste danie. Doszłam do wniosku że jak sama zrobię pizze i będe wiedziała co w niej jest to małemu nie powinna zaszkodzić, oczwiście na bez sera, cebuli i przyprawczyli ciasto z sosem pomidorowym na ciepło, już się nie mogę doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: minął miesiąc 05.11.07, 19:32 heja! a ja też mam kupe 2 razy dziennie i dobrze mi z tym A pampersów mam w cholere, bo goście odwiedzający Natalkę chyba się zmówili i prawie każdy oprócz ubranek i innych upominków przyniósł pieluchy Tak więc mam 100 pieluszek Happy, 40 biedronkowych, chyba 50 lidlowych i 64 pampersy Fajnie bo to jednak koszty są i dużo na tym oszczędzę. Wydam na Bebilon heh. Ja też codziennie chodzę na spacerki. A powiedzcie mi do kiedy zamierzacie na nie chodzić? Bo jak przyjdą mrozy to już chyba nie? Ja dzisiaj byłam godzinkę, ale strasznie mroźnie powietrze było i taki wiaterek Nie wiem czy to małej bardziej nie szkodzi jak pomaga Szamiran, ja też miewam takie noce - naprawdę nieprzespane, że mała obudzi się i nie chce spać i jest 2 lub 3 godziny usypiania po to żeby przespała kolejne 2... Na szczęscie jest ich o wiele mniej niż tych "przespanych" kiedy budzi się tylko na karmienie tj.jakieś 30 minut co 3 godzinki. Fetraska moja Nati też się tak pręży mimo kopru, mimo ostrożnej diety i mimo nawet espumisanu dla niemowląt... No cóż nie poradzimy nic, trzeba to przeczekać i swoje wycierpieć. Już niedługo za kilka miesięcy zaczną te brzdące przesypiać całe noce i już nie będziesz pamiętać o tych jego prężeniach i stękaniach. Nic się nie martw, to na pewno niedojrzałość układu pokarmowego tak jak mowi wronka. A Natalka jest młodsza o 2 dni od Filipka, więc za 2 dni stuknie jej miesiąc. Ciągło się to strasznie, ale i szybko zleciało Trudno to określić. Ja chrzczę dopiero w grudniu, więc jeszcze nie myślę o jedzonku jakie przygotuję, ale zastanawiam się nad jakimiś roladkami z sosiku - oczywiście dla gości, no bo ja to pewnie kurczaka gotowanego będę jadła A pomidory to jeść nam wolno czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 witam was wszystkie:)) 08.11.07, 19:37 przeczytałam was wszystkie i fajnie, że niektórzy podnoszą wątek poprzez swoje posty, bo tu się krew i łzy leją)) jeszcze podobał mi sie tekst: bo tu nie ma znajomych nicków))forum prywatne??? u nas wszystko dobrze jesteśmy po pierwszych szczepieniach, Olaf rośnie w oczach, a ja stoję w miejscu) nie szczepie na pneumokoki i rotowirusy, mąż po 2 miesiącach urlopu w poniedziałek idzie do pracy, mały je cały czas....o lece i pozdrawiam rozpakowane) Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: rozpakowane 05.11.07, 15:44 Czy tylko mnie zadziwia ten wątek? Sądząc po braku wpisów znajomych ników, chyba tak )) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 05.11.07, 18:26 morgen nie zakładałyśmy tego wątku na emamie zostałyśmy przeniesione ale nie wiedziałam że przeszkadzamy. Nie rozumiem również dlaczego cię dziwimy? Razem przeżywałyśmy z dziewczynami końcókę ciąży i razem chcemy poprzeżywać nasze początki jako mamy, a jak to robimy to już nasza sprawa. Twój wpis nie był zbyt miły. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolla Re: rozpakowane 05.11.07, 19:42 dziewczyny są meile, gg, telefony. Tak naprawdę na wymianę doswiadczen waszych nie potrzebna jest szeroka publicznosc, bo kogo to obchodzi? tak naprawdę? kupki, dupki waszych pociech?czy wszyscy musza to czytac? EHH Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska do mikolli i morgen stern 06.11.07, 07:27 a kto wam każe to czytać?!! poprostu omijajcie ten wątek, bo my raczej z niego nie zrezygnujemy Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: rozpakowane 06.11.07, 07:31 oj coś zaczynamy komuś przeszkadzać albo poprostu nam zazdroszczą, że tak długo się razem trzymamy)) Mam nadzieję że tak zostanie)))))) Trzeba być twardym a nie miętkim )) Pozdrowionka z mroźnej Warszawy. Wronka, tam na Podlasiu to pewnie dopiero jest zimno;-0 Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: rozpakowane 06.11.07, 09:59 dziewczyny nie przejmujcie sie 'tymi' wpisami, nie masza wina, ze nas tu z niemowlakow przerzucono. zreszta to nie jest niczyje forum prywatne, chyba niektorym nalezaloby to przypomniec! przez cala ciaze tutaj zagladalam, bo tak sie zlozylo, ze w ciazy odkrylam, co to w ogole fora internetowe, i wiele bezsensownych watkow tutaj widzialam, tudziez niemilych lub zwyczajnie glupich wypowiedzi, ale sie nie wtracalam. zyj i daj zyc innym, co? jestesmy na takim etapie zycia, ze kupki naszych 'mlodych' wasnie nas interesuja i juz) mnie dodatkowo moje kilogramy, dzisiaj pierwszy raz sie zwazylam (bo i dopiero teraz wage znalazlam w jednym z pudel) i kurcze w 2 tygodnie od porodu 8kg jedynie to znaczy, ze mi jeszcze kolejne 8 i pol (prosze! fellini mi wyskoczyl miedzy kupkami!) mi zostalo a za niecale 4 tygodnie na slub kolezanki ide, bede sie cudnie prezentowac! ale spoko, mala sie zakryje, nikt na mnie nie zwroci uwagi, co? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: rozpakowane 06.11.07, 10:18 no i jeszcze pytan kilka mialam, ale oczywiscie nie pamietam jedno to chyba bylo o pepek, bo sofikowi jakos odpasc nie chce. jak dlugo to u was trwalo? wiem, ze nie wolno mi przy nim kombinowac, ale czasem tak mnie rece swierzbia, chetnie bym sama oderwala.. a jedno to mam jeszcze do mam po cesarskim. szwy mam juz tydzien temu wyjete i poruszam sie calkiem sprawnie, ogolnie zle nie jest.. ale kurcze tak cos mnie z bokow pobolewa, musze uwazac z gwaltownymi ruchami, a nie lubie uwazac, nie jestem w tym zbyt dobra taki bol po bokach na wysokosci kosci bopdrowych, czyli troche z daleka od ciecia - polozna mi wczoraj powiedziala, ze to pewnie od suplow, jakie lekarze przy operacji musieli 'pozawiazywac', ale niezbyt wiele mi to mowi. tak mnie ta cesarka zaskoczyla, niewiele na jej temat czytalam macie/mialyscie cos takiego? przechodzi?? ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rozpakowane 06.11.07, 12:20 Mnie też Mysza z boków boli jak sie gwałtowniej ruszę, własnie tam gdzie te supełki były, i jeszcze do tego bardzo mnie plecy bolą jak trochę tylko postoję. Co do wagi to jeszcze się nie ważyłam, bo nie miałam gdzie, dobrze, że karmimy to dzieci z nas powyciągają kilogramy, choć brzuch jakoś się zmniejszać nie chce. Jak tylko będę mogła to zaczynam ćwiczyć. Mojej Lilce pępuszek bardzo szybko odpadł po 5 dniach, aż się przestraszyłam, ale był suchutki i nic jej nawet nie ropiało, czyszczę go jej patyczkiem dla dzieci i spirytusem. Wiem, że niektórym dzieciom to nawet po 4 tygodnie się trzyma, więc chyba nie ma reguły musi się dobrze zagoić. I nie rozumiem takich niemiłych wpisów jak dwa powyższe. Przecież nikt nie zmusza nikogo do czytania, nie podoba mi się to nie czytam, a to jest forum mama, a mamy się bardzo interesują kupkami i dupkami swoich dzieci i nie tylko. Mnie bardzo pomaga wymiana doświadczeń, przynajmniej wiem, że np. nie tylko moja Lileczka tak się męczy i pręży. Ech, na złośliwość nic się niestety nie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: rozpakowane 06.11.07, 12:31 Ja tylko na chwilkę, nie po to żeby krytykować bo to wasza sprawa czym się ekscytujecie i o czym rozmawiacie. Chciałam jedynie wyrazić zdziwienie, ponieważ wszystkie moje wątki o dzieciach były przenoszone na niemowlaka albo na młodsze dziecko, albo na zdrowie dziecka, a tu proszę - was z kupkami i zupkami przynieśli na emamę, forum do rozprawiania o stanach duchowych matek i niematek Brak konsekwencji czy pomyłka? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: rozpakowane 06.11.07, 12:40 Po prostu zjawiłyście się tu z kosmosu, a wasze dialogi są dość surrealistyczne i tyle, nikt nikogo nie atakuje. Czytać, owszem, nie muszę i nie będę. A unosić się doprawdy nie trzeba. Cóż, na emamie nikt po główce nie głaska, tu się leje krew, pot i łzy Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: rozpakowane 06.11.07, 13:45 wiesz morgen, u mnie sie ten maly ssak tak pojawil, 'z kosmosu' wlasnie bo ze z mojego brzucha to to wylazlo wciaz pojac nie moge!nie mowiac juz o tym, ze tak nam sie z mezem wpadlo no i ja twojego pierwszego wpisu nie odczytalam jako zlosliwy, tylko taki wlasnie 'zdziwiony' (moze dlatego, ze sobie tu nieraz podczytuje i twoje watki niejednokrotnie w dobry humor mnie wprowadzaly), troche gorzej z mathiola, ale co tam, bylo nie bylo! szamiran dobrze wiedziec, ze te bole po bokach to cos normalnego, a plecy tez czasem jeszcze pobolewaja. widac przeczekac musimy i tyle. wybierasz sie na ten pierwszy spacer dzisiaj? daj znac, jak bylo, jesli tak w szwajcarii pogoda piekna! Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: rozpakowane 06.11.07, 14:07 Co ale gorzej z mathiolą?? Że tak w ogóle czy że w tym wątku? Bo jak w ogóle no to trudno, ale jak w tym wątku to przecież nikogo nie obrażałam, tylko moderacji pytałam...? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rozpakowane 06.11.07, 14:09 Niestety nie wybierzemy się, u nas pogoda dzisiaj brzydka bardzo jest, zimno i deszcz ze śniegiem leci, więc chyba sie na werandowaniu skończy, co zrobić, musimy jej koniecznie kupić ten kombinezon, bo za tydzień do lekarza pierwszy raz idziemy. Jakoś tak się boję z nią wyjść, że się przeziębi, w domu ma takie cieplarniane warunki, chyba ją przyzwyczailiśmy do za wysokiej temperatury w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: rozpakowane 06.11.07, 14:15 sorry mathiola! mikolle mialam na mysli, a dokladnie jej wpis w tym watku. a bo takie podobne nicki macie! jeszcze raz przepraszam i mam nadzieje, ze sie nie gniewamy szkoda szamiran, ze sie pogoda podzielic nie moge, troche sie samolubnie czuje.. nie martw sie, kiedys w koncu wyjdziecie i zobaczysz, nie bedzie zle no, wystarczy tego siedzenia! ide ostatnia szafke skrecac! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 06.11.07, 17:21 mysza mój też jest jak powiedziałaś z kosmosu)moja mała wpadka najwspanialsza niespodzianka życia. Mam nadzieję, że to już koniec dyskusji czy nasze gadanie jest mądre i potrzebne. Dla nas jest! Mnie też troszkę ciągneło po bokach ale już zapomniałam jak to jest no w końcu to 7 tyg w piątek będzie. Pocieszę was że kilogramy spadają tylko mają momenty zastoju, ja w ciąży przytyłam 26kg i a już pozbyłam się 19. Martwi mnie tylko skóra brzuchajakoś dużo się jej nagle zrobiło, ale żyję nadzieją na poprawę.Rozstępy staram się pokochać bo innego wyjścia nie widzę, taką dostałam mądrą rade od innej mamy. Co do pogody na podlasiu to jest piękny, słoneczny SYBIR!Nie jest źle jak nie wieje, ale dziś wiało i przemarzłam, mały chyba nie bo opatulony w wózku nieźle był. Nieślubny zapytał się dziś dlaczego trzeba co dziennie z dzieckiem na spacer chodzić i mnie zamurowało, nie potrafiłam powiedzieć nic innego niż "bo tak"brawo za inteligencję. Dzisiaj zostałam sama w domu pierwszy raz i średnio szczęśliwa jestem. Nieślubny na mecz pojechał i w środę w nocy wróci. Mam nadzieję, że mały da mi zjeść, umyć się i czasami skorzystać z wc) Dostaliśmy od teściowej leżaczek i mały go uwielbia. Ja też bo mogę pisać obiema rękami a jego bujać nogąwcześniej czasem wkładałam go do fotelika samochodowego ale on ma tylko jedno i to dość specyficzne ustawienie oparcia a w leżaczku mogę zmieniać poziom oparcia i nie boję się o kręgosłup Fifola. Szkoda tylko że teściowa takiego samo bujającego się nie kupiła)) ale się nagadałam, to dlatego że mi samej smutno, nie ma fo kogo pyska otworzyć to chociaż do was napiszę Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rozpakowane 06.11.07, 20:16 Nie smuć się Wronka, został Ci chociaż jeden mężczyzna w domu na pocieszenie, co prawda nie przytuli tak, ani nie pocałuje, ale na pewno jest słodszy od tego większego(tata się chyba nie obrazi, co?) Ja też niedługo się jeszcze nacieszę swobodą i możliwością poleżenia w dzień. Babcia do Londynu jedzie, tatuś w pracy będzie. Będziemy się z Lileczką zajmować sobą same. Ciekawe, czy wtedy też będzie spała do 15 i pozwoli mamie obiad zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rozpakowane 07.11.07, 12:07 U mnie, a raczej u Nati pępek trzymał się 2,5 tygodnia.. Też się już martwiłam co z nim i czemu nie odpada, aż pewnego dnia wstałam, wziełam małą żeby ją przewinąć i patrzę - nie ma pępka!!! Odpadł i wpadł jej w pieluszkę Także nie martw się mysza - jeszcze zadnemu dziecku nie został! Odpadnie na pewno! I miło słyszeć dziewczyny, że u Was też to była wpadka... bo u mnie też Moja maleńka wpadeczka Ale co tam i tak kiedyś się miała pojawić.. Nasza mała po prostu chciała wcześniej być na świecie... Rocznik 2007 jest przecież taki fajny Nie odpowiedziałyście mi - możemy pomidory czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rozpakowane 07.11.07, 13:48 Możemy pomidory tylko ostrożnie, bez skórki i ja jeszcze jem bez tych pestek. Próbowałam parę plasterków na chlebek i małej nic nie było. Położna powiedziała,żeby już coraz więcej wprowadzać, tylko bez cytrusów no i całej reszty, o której wiemy. Próbować po troszeczku i obserwować dziecko. Ja najbardziej to lubię kopytka, filet z kurczaka gotowany z marchewką i pietruszką i później robiony z tego sos taki biały, mało przyprawiony ale zawsze sosik. Wczoraj pozwoliłam sobie na trochę budyniu, ale chyba mojej Lileczce i mnie na dobre to nie wyszło, mnie bolał brzuch a ją w nocy. Nasza Lilusia też pojawiła sie niespodziewanie, co prawda chcieliśmy dzidziusia, ale jakoś nie wychodziło, i kiedy postanowiliśmy, że wyjeżdżamy i dzieciątko odłożymy na później, wyszły 2 kreseczki. No i zostaliśmy w Polsce i mamy najsłodszą istotkę na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka pomidory 07.11.07, 15:48 ja zaczełam od puszkowych na ciepło na cieście od pizzy. Mały jakoś znióśł, co nie znaczy że nie miał kolek, ale on po wszystkim ma jak nic nie jem też ma więc przestałam się tak strasznie przejmować i tylko patrzę czy go nie sypię po czymś. Pierwszy spacer po śniegu zaliczonyw sumie to za nim wyszliśmy zostało tylko pośniegowe błotko ale też się liczy Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Na prężenie się i bóle brzuszka - sprawdzone 07.11.07, 21:09 Dziewczyny, wiec ja też mam prężące się i bąkowe dziecko, i mam super sposoby, a więc lek pt esputikon lub bobocoś tam może bobotikon, to jest po prostu espunissan dla dzieci. Do butelki, na palucszek, na smoczka 1-2 kropelki, bardzo dobre, działa Albo połóżcie sie na wznak i na brzuszku jęczące maleństwo połóżcie i klepcie po pleckach, mój Andrzejek zasnął dziś w nocy po 5 minutach Jeszcze rowerek nózkami - uwalnia gazy - albo przyciskanie delikatne kolankami do brzuszka. Plantax znacie. O własnie mój mały zaczyna puszczać bączki więc zaraz lecę. I faktycznie to od niczego chyba nie zalezy, tak musi by ć A spacery to faktycznie rewelacja, eh, jaka szkoda że to nie lato, wszystko byłoby łatwiejsze Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego my tutaj komuś przeszkadzamy, jest chyba wolność mediów i nie jest to Trybuna Ludów w czasach komunikstycznych i nikt nikogo nie zmusza do czytania chyba. Przedziwna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Na prężenie się i bóle brzuszka - sprawdzone 07.11.07, 21:52 dzieki za rady wroan! u mnie akurat dzisiaj pierwsze takie akcje byly. tzn. gazy wczesniej i owszem, ale dzisiaj pierwszy raz widzialam, ze sie idula meczyla i prezyla na wszystkie mozliwe strony. a tak cudnie 7 godzin mi w nocy przespala.. nie sadze, ze to ja cos nie tak zjadlam, ale i tak czulam sie w jakis sposob winna. poki co wypilam ze 3 herbatki z kopru. chwilowo nie jest zle, mala sie najadla i asystuje mi w pisaniu - alez cudna ta moja wpadka! nie wiem tylko jak ja te specyfiki w szwajcarii znajde, zapewne odpowiedniki maja, ale jak sie to bedzie nazywac??? popytam, bede liczyc na rozgarniete panie farmaceutki. no tak, to znowu czkawka mi teraz bedzie mala meczyc! ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska paskudna pogoda 08.11.07, 11:35 cześć Wychodzicie na spacerki w taką paskudną pogodę, czy sobie odpuszczacie? Ja siedzę w domu głównie ze względu na starszą pociechę, której dopiero przeszła angina, bo tak to może bym zaryzykowała. Mam już dosyć siedzenia w domu(, chcę do ludzi!! czy wasze dzieciaczki tez są takimi terrorystami, bo mój jak nie śpi to najchętniej spędzałby czas u mnie na rękach Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: paskudna pogoda 08.11.07, 12:17 ja chodzę, bo lepiej już niebędzie. Trzymam się myśli byle do wiosny)i mam wrażenie, że ja marznę a młodemu cieplutkoteż bym chciała żeby mnie ktośtak pozawijaną w wózku powoził. Dobrze z nami mają te dzieciaki. fetraska mój próbuje być terrorystą ale z nim walczymy. Zauważyłam że w dzień bardzo nie lubi w swoim łóżeczku leżeć, więc kłądziony jest wszędziena tapczan, na podłogę na psiej macie(dostałam od znajomych nie używaną, żeby nie było)no i uwielbiam swój leżaczek który babcia mu kupiła. Ja nie chciałam kupować bo uważałam że równie dobrze może w foteliku siedzieć ale okazało się że mały uwielbiam to. Więc wielkie dzięki dla teściówki. wroan muszę spróbować twoich specyfików, ja małemu podaje infacol ale jakoś średnio na niego działaa, chociaż kolek takich mega nie ma tylko nie może biedactwo bąka puścić i kupy zrobić. Za to jak zrobi.... dużo prania mam Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: paskudna pogoda 08.11.07, 13:37 wronka, a jaki masz ten leżaczek, bo ja już kilka na allegro oglądałam i nie mogę się zdecydować ale chyba najbardziej podoba mi sie ten: www.allegro.pl/item261568199_wspanialy_lezaczek_nosidelko_alexis_prom ocja.html Filip też nie spi w swoim łóżeczku w ciągu dnia, tylko na naszej kanapie Dzisiaj obgadam zakup leżaczkaa z mężem i mam nadzieję, że jutro dokonam zakupu A jak mi nie pozwoli to i tak kupię i powiem, że to od św. Mikołaja) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka leżaczek 08.11.07, 16:07 ja mam taki www.allegro.pl/item264027162_lezaczek_bujaczek_chicco_caddy_pu zzle_od_ss.html twój też jest fajny, bo w moim minusem jest brak pałąka na zabawki, ale rozwiązujemy to tak, że z lampy na suficie zwisa sznurek do którego przyczepiamy jego ulubioną zabawkę i jest spoko powiedz mężowi, że to tzw. niezbędny zakup)u mnie się naprawdę sprawdza kupiłam gripe water na kolki i zobaczymy czy coś to pomoże, stwierdziłam, że espumisan kupię jak naturalne środki nie będą pomagały. zwariuje z tą dietą, zaczynam nienawidzić karmienia. Przesadziłam może z tą nienawiścią, nie lubie i już. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: leżaczek 08.11.07, 18:59 fajne te lezaczki macie dziewczyny tez sobie musze sprawic, juz dawno planowalam, ale jakos juz przed porodem nie wyrobilam. i ciagle zaluje, ze nie moge sobie tutaj tak po prostu z allegro korzystac, bede musiala conajmniej 2 razy tyle wydac.. no ale tak to juz jest! a powidzcie, dajecie swoim malym smoczki? ja nie planowalam, ale sofik ma taka potrzebe ssania, ze sie poddalam. nie moge jej przeciez caly czas piersi albo palca dawac. zreszta czatalam niedawno, ze lepszy smoczek niz palec - latwiej oduczyc i jednak z dwojga zlego na zgryz tez lepszy. tylko bawi mnie jej widok, ona taka mala, smok taki wielki! ma troche klopotow z utrzymaniem go, ale mimo to spodobalo sie. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Smoczuś 08.11.07, 21:31 Ja też nie chciałam dawać smoczka, chociaż przez pierwsze 6 tygodni, ale nie dałam rady. Żal mi malutkiej, bo jak ją męczy tak ten brzuszek to ze smoczkiem sie uspokaja bardzo i jakoś nie przeszkadza to przy karmieniu, tylko czasem nie wiem czy chce jeść, czy smoczka, przed chwilą właśnie już 4 raz ją dokarmiałam, bo się najeść nie może. Dobrze, że mleczkiem z piersi nie można dziecka przekarmic Bo chyba moje maleństwo by pękło. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Smoczuś 09.11.07, 07:31 Filip też ciaga smoka, dałam mu zaraz po powrocie ze szpitala. Śmiesznie wygląda z tym smokiem i zaraz po zaśnięciu go wypluwa. Wronka, zakup leżaczka zaklepany, dzisiaj dokonuję transakcji, ale jaednak kupuję taki do 18 kg, który później zamieni się w fotelik bujany) czy wasze maluch też tak cczęsto męczą czkawki? Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Smoczuś 09.11.07, 14:30 Czesc dziewczyny, wreszcie Was znalazlam, ja tez juz w domu od srody, czujemy sie z malutkim swietnie, ja to bylam wrecz zaskoczona ze tak szybko doszlam do siebie po cc, brzuch mnie wogole nie boli) a to dopiero tydzien minol, malutki wazyl 4340, taki prawdziwy Max jak powiedziala polozna......karmie go piersia, budzi sie co dwie godziny jakby mu ktos wmontowal zegarek, u mnie jest strasznie zimno, pada deszcze ze sniegiem i do tego wieje ostry wiatr, o spacerach nie ma mowy, ale jakos nie zalujemy z malutkim wolimy ciepelko)....pozdrawiam wszystkie mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Cześć Miecka 09.11.07, 14:52 Tak długo się nie odzywałaś, byłam ciekawa co u Ciebie i maleństwa. Faktycznie kolos, jak Ty go udzwigałaś? Gdzie te nasze dzieciątka się mieściły? Ja już ponad dwa tygodnie po i tez czuje sie bardzo dobrze, poza momentami gdy sie zapomnę i nagle zerwę. Fajnie, że dołączyłaś))) U nas na Śląsku też zimno i pada Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Cześć Miecka 09.11.07, 19:55 witaj miecka u mnie tez szaro buro i ponuro Śniegu jeszcze nie ma, ale deszcz pada cały dzień i jest lipa, bo spacery odpadają I ja też daję smoczka od początku, nawet w szpitalu położne dawały jak jakieś dziecko bardzo krzyczało. Kiedyś będziemy kląć na te smoczki jak przyjdzie oduczać maluchy od nich, ale teraz przynajmniej rzeczywiście spełniają swoją funkcję i uspokajają. A moja mała to czasami jak usnie to wypluwa a czasami przez sen ciągnie i ssie smoka... Śmiesznie to wygląda A jak Wam idzie zrzucanie wagi? Ja zrzuciłam dopiero 9kg z 20 które mi przybyły Jeszcze 11...idzie mi to strasznie powoli mimo diety i ruchu. Staram się ćwiczyć, ale nie bardzo mam czas, bo mała tak daje w kość w ciągu dnia, że jak w końcu uśnie to nie wiem w co ręce włożyć - za to w nocy śpi jak anioł 3-3,5 godziny snu, jedzonko i znów sen Odpowiedz Link Zgłoś
wroan sposób na zaparcie maluszka 09.11.07, 22:29 Cześć dzsiewczyny, Miecka, Gratulacje, pobiłaś mnie, mój miał 4 i też był kolosem oddziałowym, po 3 tyg waży 5 kg Któraś pytała co robić jak nie może zrobić kupy. Kupic czopek dla niemowląt i zaaplikowac, nie boli. Mój jak się za dlugo męczy (a to widać) to mu aplikuje i za 10 minut malenstwo odżywa. Ja oczywiście stosuje smoczek, podobno wyrabia odruch ssania, i w ogole chowam małego tradycyjnie, bo tak radzą pediatrzy i jemu to dobrze robi: smoczek, glukoza i rumianek dla żarłoka między posiłkami, masowanie brzuszków itp. Dziewczyny, może wy przesadzacie z tą dietą? Pani doktor pediatra kazała mi po prostu zrezygnować z połowy jedzenia ale nie jest tragicznie, dzisiaj nawet chinczyka zamówiłam, tyle ze nie pikantne, nie za bardzo doprawione i nietłuste. Całuję was kochane Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Cześć Laura 09.11.07, 22:35 CZeść Laura, gdzie się schowałaś, dopisałaś sie gdzieś w środku! Super że się odezwałaś, zastanawiałam się co u ciebie. Odzywaj sie do nas. Całusy dla Olafka. Leżaczek - laski, to rewelacja; mały spedza całe dnie, olewa łożeczko za dnia, a leżaczek można wziąć ze sobą do kuchni, bo dziecko im starsze tym bardziej lubi uczestniczyć w życiu rodziny. Polecam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
wroan sposoby na kolke 09.11.07, 22:57 Dziewczyny, znalazlam na gazeta.pl sposoby na kolke www.edziecko.pl/pierwszy_rok/0,79411.html Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: sposoby na kolke 10.11.07, 11:54 Witajcie dziewczyny, Moj malutki odpukac ani kolek ani jakis problemow z kupkami, moja corcia tez byla taka spokojna, jesli moge cos podpowiedziec to na kolki sa jeszcze trzy dobre rzeczy, espumisan w kroplach, herbatka koperkowa (wypita przez mamusie jak karmicie piersia), i dietka, a mianowicie zadnych grochow, fasoli, kapusty, kalafiorka nic co powoduje wzdecia, ograniczyc sol, ostre przyprawy, jajko dwa razy w tygodniu, a dla maluszka pomagaja tez cieple pieluszki na brzuszek i male cwiczenia, najlepiej nuzkami poruszac bobaskowi i sie ladnie wykupka, dobrze jest tez klasc malego na brzuszku to sam sie troche porusza i baczki sobie wyjda) teraz przy drugim dziecku wszystko wydaje misie takie proste i oczywiste, wiem juz jak moge zapobiec wielu przykroscia, nie przespanym noca, wzdecia albo klopotow z pokarmem, ale przy pierwszym dziecku czlowiek wszystkiego sie musi nauczyc, biedne te nasze pierworodne bobaski, taie male kroliczki doswiadczalne) ale coz zrobic nie da sie wiedziec wszystkiego i jakos trzeba sie tego nauczyc......) Pozdrawiam wszystkie mamusie, a szczegolenie te z pierworodnym, nie martwicie sie przy nastepnym bedzie juz latwiej)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: sposoby na kolke 10.11.07, 12:40 oj miecka, wcale nie jest łatwiej Moja starsza córcia była bardzo grzeczniutka, tylko spała ijadła, zero problemów z brzuszkiem, a na rączkach nawet nie potrafiła usnąć- tylko w swoim łóżeczku A synek istna masakra!! W nocy się pręży, a czasami robi sobie 2-godzinne przerwy w spaniu, w ciągu dnia najchętniej by był non stop na rękach. Wiem, że może to być spowodowane też tym, że w ciąży dużo płakałam- w styczniu odeszła na zawsze moja ama Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 pierwszy spacerek 10.11.07, 13:24 Dzisiaj byliśmy na pierwszym spacerku)))))) Zimno co prawda, ale przynajmniej nie padało. I tata mógł być Mała spała jak aniołek cały czas, więc chyba się podobało. co do diety to nie wiem, małą po wszystkim skręca, ciągle się denerwuję, że to moja wina, może faktycznie przy drugim dziecku łatwiej będzie. Mnie na kolki znajoma polecała dać dziecku łyżeczkę coca coli, ale nie jestem przekonana, myślę, że chyba za mała na to jeszcze jest. Nie wiem jak Wy, ale ja mam takie marzenie, żeby się wyspać całą noc Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka marzenia 10.11.07, 16:25 A ja mam marzenie żeby zjeść sobie coś na co mam ochotę a nie zastanawiać się mogę czy nie, czy tam jest mleko??WRRR niedługo zacznę gryść otoczenie. Nejlepsze jest to że mały nawet jak jem nic to ma kolki w nocy, a ja siedzę wtedy i wymyślam co takiego mogłam w ciągu ostatnich 48 godzin wciągnąć.Zwariuje przez to karmienie. Kładę go na brzuszku, robie masaż, daje lekarstwa i nic, po prostu takie dziecię. Chociaż najgorzej nnie jest bo w dzień aniołek z niego spokojnie w leżaczku i na spacerku śpi. Po prostu dzisiaj zły dzień mam dlatego tak wam smęce. Feteraska mi się wydaje że twoje płakanie w ciąży nie miało wpływu na zachownie małego, po prostu ten typ tak ma. Jakbyś miała dwoje identycznych dzieci to by było ci za dobrzewspółczuje z powodu mamy (*) dzisiaj jako nieodpowiedzialna matka zabieram syna na widowisko sportowe do taty do pracy czyli na mecz siatkówki. Niech się przyzwyczaja Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: pierwszy spacerek 10.11.07, 17:48 oj ja teeeeż teraz to moje najskrytsze marzenie wyspać się całą noc, ale musimy jeszcze kilka miesięcy poczekać aż ta cudowna chwila nadejdzie. Ja narazie spacerki sobie odpuszcza bo jak nie deszcz to śnieg tak strasznie pada, wielkie zawieruchy, więc nawet nie ma co werandować a co dopiero spacerować... Ja w życu bym takiemu małemu dziecku na kolki nie dała coca coli.. Bałabym się, przeciez tam jest tyle konserwantów i świństwa... to tylko dobrze smakuje. Ja na kolki robię dokłądnie to samo co wroan, czyli espumisan w kropelkach, masaże brzuszka i plecków, kładzenie na brzuszku, robienie "rowerka" i przytulanie do swojwego brzucha. W sumie chyba coś tam pomaga, ale kolek to się chyba obejść nie da. Jak układ pokarmowy jest rzeczywiście niedojrzały to dojrzeć musi a na to trzeba czasu... ufff.. tego psta pisałam jakieś 2 godziny oczywiście przez Nati :] Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: pierwszy spacerek 10.11.07, 17:52 wronka ja to mam przynajmniej odwrotnie - w dzien placz i skowyt caly dzien prawie i zero spania, a w nocy aniol spi po 3-4,5 godziny jednym ciągiem można powiedzieć że się naaaawet wysypiam ;] Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: pierwszy spacerek 11.11.07, 15:59 na szczescie moj malutki jest bardzo spokojnym dzieckiem, owszem karmie go co 2 godziny, i noce sa jednak zarwane, ale tak to juz jest i trzeba sie z tym pogodzic, poprostu przetrwac, ja mam przynajmniej tyle dobrze ze jak tatus jest pod reka to ja mam wolne, maz dostal fiola na punkcie malego i czasem to sie ciesze ze mam piersi bo tak by mi go nawet na minute nie oddal, co do coli na kolki to bym sie raczej zastanowila, nie widze zwiazku, pozatym cola jest gazowana a to chyba jeszcze gorzej.......moja mama tez miala to szczescie ze oboje z bratem bylismy bardzo spokojni, ale nie do konca sie zgodze ze przezycia w ciazy nie maja wplywu pozniej na dziecko, nawet ostatnio byl w tutaj taki artykul o stresie w ciazy i pozniejszych konsekwencjach dla dziecka....dzieci pozniej sa bardziej nerwowe i maja sklonnosci do kolek, czytalam tam tez ze takiemu maluszkowi trzeba zapewnic duzo spokoju i nie narzac na jakies dodatkowe bodzce, ustalic scisly charmonogram dnia, i trzymac sie rytulalow, podobno pomaga........ Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: pierwszy spacerek 11.11.07, 16:24 miecka ja nie mówiłam że na pewno stres w ciąży nie ma wpływu, chodziło mi bardziej o to, że każde dziecko jest inne. Myślę, że to musi być mega długi i duży stres żeby aż tak wpłynąć na dzieciątko ale może się myle Filip dziś jest grzeczniutki bo i mamusia spokojnabyliśmy na spacerku pomimo zimna i w parku spotkałam dwóch wózkowych tatusiów "biegających" w kółko, strasznie się śmiałam bo wyglądało jakbny chcieli pańszczyznę odrobić i do domu cały mecz wczoraj dziecię przespało obudziło się jak kibice wyszli i zrobiło się cicholubi skubany jak w bębny walą. Tatuś z tej okazji że byliśmy postarał się i mecz wygrali. Coś się nie staracie ze zdjęciami maluszków cały czas czekam aż wszystkie na bobasach albo gdzieś indziej galerie pozakładacie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: pierwszy spacerek 11.11.07, 16:33 Moje dziecko też zazwyczaj jest spokojne poza dzisiejszą nocą. Od 1:30 wstawałam co dziesięć minut, a od czwartej do szóstej noszenie i karmienie. Brzuszek ją bolał. Ja na razie nic nie daję na kolki, podnosimy jej nóżki, trochę masażyku i kładzenia na brzuszku, choć nie zawsze się da. W srode mam pierwsza wizytę u lekarza to zapytam co dawać, takiemu maluszkowi, bo na tą colę to ja też bym sie nie zdecydowała. A tej kumpeli to w Anglii położna polecała, ja bym się jednak bała. Kupię raczej te kropelki, które polecałyście bobotikon, czy jakoś tak. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska I kolejna niedziela się kończy... 11.11.07, 18:13 Wronka, ja tylko czekam aż mi aktywują dostęp do bobasów aby tam pochwalić się swoim maluchem, a raczej dwójką KOńczy się niedziela a ja nawet nie chcę mysleć o przyszłym tygodniu. Prawie cały tydzień mąż będzie poza domem więc opieka nad dziećmi spadnie tylko na mnie,łącznie z odprowadzaniem i przyprowadzaniem Weroniki z przedszkola. Na szczęście na te parę minut przyjdzie z Filipkiem posiedzieć sąsiadka ( to badzo dobra instytucja, zaraz po babci W nocy maluch spał troche na brzuszku i to sprawiło, że przestał się prężyć, nie wiem czy to przypadek czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska zrobiłam profil na bobasach 12.11.07, 07:46 cześć Zrobiłam swoim dzieciaczkom profil na stronie bobasy www.fetraska.bobasy.pl zapraszam do oglądania Wronka, twój dzidziuś jest śliczny, oczywiście Mamie tez niczego nie brakuje) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zrobiłam profil na bobasach 12.11.07, 10:31 Jeszcze troszkę i tez bede miała zrobiony profil na razie usiłuję załączyć zdjęcia. Moje dziecko nie bardzo mi dzisiaj chce pozwolić, nauczyła się skubana noszenia na rączkach, mało tego jeszcze trzeba ją nosić i mówić do niej. Do smoczka też się już nauczyła. A wszędzie czytam, że takie małe dzieci jeszcze nie potrafią wykorzystywać swoich obserwacji. A moja mała już wie, że jak sie nudzi i troche popłacze to zaraz ją ktoś weźmie na rączki. No i jeszcze jak jest głodna to daje się spokojnie jeszcze przewinąć bo wie, że zaraz jedzonko dostanie, ale niech ją przewinie się i nie da zaraz cycuszka to jest dopiero żal i płacz. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 a ja na picasa:) 12.11.07, 10:34 co by tu napisac po tym weekendzie, meczacy byl zamiast odwrotnie niestety , a meza widzialam mniej niz w czasie tygodnia pracy (a wtedy wychodzi o 7.30, wraca o 18.30), bo akurat sobie z chlopakami nagrywali w studiu no ok, to bylo juz od dawien dawna zaplanowane, ale faktu nie zmienia, ze sama z mala siedzialam, a ta wyjatkowo absorbujace 2 dni miala. nie mowiac juz o ciagle nierozpakowanych pudlach i wiecznym balaganie, z ktorym walcze, ale z psem i malym dzieckiem rezultaty marniutkie. i tak, dalej jestem troche zawiedziona. weekendem, ma sie rozumiec. ale za to lezaczek zdobylam, tudziez pralke - w koncu! (choc nie podlaczona i uzyc jeszcze nie moge). a zdjecia malej wrzucam na picasaweb.google.fr/katarzyna.kuczaj - zapraszam tymczasem 'ide' poogladac wasze cuda Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: rozpakowane 12.11.07, 11:17 fajne bobasy macie, dziewczyny ogladalam zdjecia z przyjemnoscia! jeszcze na Ciebie czekamy szamiran, jestem szczegolnie ciekawa, bo twoja Lilianna tylko kilka godzin starsza od Sophie. nie wiem, czy wszystkie was znalazlam, ogladalam zdjecia fetraski, wronki, dikande i dzagi, ktoras jeszcze wrzucala? Wroan? Laura? Miecka? szukalam, ale nie bylam w stanie znalezc, tyle juz tych wpisow tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rozpakowane 12.11.07, 11:41 Ale słodkie te Wasze maleństwa. Wszystkie są śliczne, Twoja Mysza chyba lubi się kąpać, bo moja nie za bardzo, no chyba, że polewanie po pleckach, to jej się podoba, po mamusi to ma Własnie sobie leży grzecznie na tapczanie na brzuszku i usiłuje coś z tym zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: rozpakowane 12.11.07, 13:09 o tak, kapac to ona sie uwielbia! widac to na jej twarzy jak nic (choc chyba nie na zdjeciach). bardzo sie relaksuje. i tez chyba po mamie to ma. a mama jeszcze nie moze choc i tak nie bede sie tych 6 tygodni trzymac, jeszcze kilka dni najwyzej. polozna mi powiedziala, ze w Anglii po 6 godzinach wszystkie kobiety sobie wanne funduja i nie ma zadnych problemow. no ale z cesarka jednak chwilke odczekac trzeba. hmmm.. w sumie jutro 3 tygodnie mija.. moze wystarczy? nie moge sie doczekac kapieli wspolnej z mala.. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Cześć Wroan:)) 12.11.07, 13:49 wpisałam się jak ostatnia sierota, ni w ch..,ni w ząb ale bystrzacha jesteś, że znalazłaś mój wpis napisz mi co, gdzie i jak powiłaś kobieto? no i kiedy? ile ma teraz twój skarb? ile waży? Olaf je i nie śpi, w 6 tyg przytył 2100g) no co, cycek na żądanie ) polazłabym na spacer,ale pada, to dobrze, bo nie mam siły... moje gg to 124295 w celu bliższych relacji)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rozpakowane 12.11.07, 13:54 Czytałam, że wspólna kąpiel z dzieckiem to dopiero po 4 miesiącach. Ja to się czegoś innego nie mogę doczekać, jeszcze tydzień został No i udało mi się zdjęcia dodać. To moja kruszynka www.bobasy.pl/lileczka Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: rozpakowane 12.11.07, 15:09 o, a meza to tez bym juz przeleciala przystojniak jeden mnie kusi ciagle! i pigulki mam juz przygotowane i wlasciwie juz by sie dalo, gdyby tylko wieczory dluzsze byly. w sumie to najbardziej powstrzymuja mnie kompleksy jednakowoz - ta blizna okropna i rozstepy, ktorych jakos jeszcze nie pokochalam o kilogramach nie wspomne, jeszcze mi chyba z 7-8 zostalo. kurcze jakos w ciazy sie nie przejmowalam! ale przejdzie mi pigulki juz przygotowane a co do wspolnej z malenstwem kapieli, dla mnie przeszkoda jest tylko zakaz dla mnie, tak to dawno bysmy razem wskoczyly. pierwsza kapiel mojej bratanicy w Stanach wlasnie z rodzicami sie odbyla, oni mieli tylko nakaz odczekania, az pepek sie zagoi (odczekania z kapiela w ogole) - co kraj to obyczaj widac. a poza tym, slodka Mala, szamiran takie super ciemne wloski! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 15:38 są na laura801bobasy.pl, jak ktoś mi powie jak to wkleję link jak szamiran, bo nie umiem) widziałam zdjęcia fetraski na bobasach, są obok mojego gucia) trochę to twało, bo z Olafem przy cycku) ja już dziewczęta po połogu, ale mąż nadal chodzi sfrustrowany, padam o 20 jak kłoda) ledwo trochę filmu obejrzę) śnieżek na dworku) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 16:29 wszystkie nasze maleństwa są cudne))laura ale olaf rośnieja już nie pamiętam kiedy mój filip był taki mały jak liliana szamiran taki ciężki się zrobił skubanek że już mi go ciężko z łóżka podnosić. mój nie mąż już zrelaksowanynie było źle a bałam się strasznie. tabletki oczywiście biore bo ostatnią rzeczą na świecie jaką bym chciała teraz mieć to fasolka w brzuchu dzisiaj położna zrobiła mi niezapowiedziany nalot. Ja pół ubrana (11.30), nieślubny śpi więc łóżko jak barłóg (a my tylko jeden pokój mamy) na podłodze ciuchy i skarpety. Ale mi było glupioale niespodziewałam się już położnej, mały ma przecież 8 tydz. okazało się że to z okazji przenosin do nowej poradni. nigdy więcej już u mnie śniegu nie ma ale taki zimny wiatr wieje że w parku wytrzymałam tylko godzinę, drugą mały w domu w gondoli leżał jak tatuś okna uszczelniał czyli wszystko ok mysza tak samo jak ty mam na imię Kaśka, mój rocznik 82 i mam wadę wzroku a do tego masz taki sam aparat fotograficznytak mi się jakoś Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 17:29 A ja myslalam ze nie jestem taki tumanek jesli chodzi o obsluge kompa, a tu masz, nie wiem jak mam te zdjecia zalaczyc, chyba zmienie zdanie na swoj temat)) Moj malutki bez zmian spi i je, w sumie jestem juz 10 dni po cc, ale czuje sie switnie, nie wiedzialam ze nie wolno sie po cc kompac 6 tyg. nikt mi nic nie powiedzial, co prawda ja mam tylko prysznic wiec kompiele juz z zalozenia odpadaja ale sie to ze kompieli nie wolno to mnie zaskoczylo..... a ja to mam takie pytanko, czytalam ze niektore z was maja tabletki antykoncepcyjne rozumiem, i co sa jakies takie ze mozna brac i karmic cyckiem? moj maz oczywiscie nie plakalby gdybym znowu byla w ciazy ale ja jakos nie podzielam jego entuzjazmu, w koncu to nie on smiga z brzuchem, wiec jemu latwo powiedziec....ja to nawet o seksie narazie nie mysle raz ze to za wczesnie a dwa to moj maz chyba nie znajdzie dla mnie czasu, taki zajety synkiem....) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska tabletki antybaby:) 12.11.07, 17:41 te tabletki nazywają się cerazette trzeba je brać dokłasdnie o tej samej godzinie codziennie i nie robi się 7 dniowj przerwy tylko bierze się ciągiem, jest ich po 28 szt w listku. U mnie po pierwszej ciąży się sprawdziły Mój mąż jeszcze cierpi, ale już odlicza dni i ma nadzieję, że w piątek gin da nam zielone światło)- ja też na to liczę. Jak mi w tym tygodniu nie przywiozą leżaczka dla ilipka, to mi ręce odpadną Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: tabletki antybaby:) 12.11.07, 17:51 miecka, piguly jedne sa tylko na rynku dla kobiet karmiacych, a roznia sie tym, ze tylko progesteron zawieraja (estrogenow niet, dzieciom nie sluza, w szczegolnosci chlopcom) i bierze sie je bez przerwy 7dniowej, czyli bez przerwy a nazywaja sie cerazette (chyba dobrze napisalam) i to zdaje sie z Organon pochodzi (czyli tak jak mercilon i marvelon i wkladka mirene nawet - co mnie cieszy, bo mercilon i marvelon bralam i swietnie sie z nimi czulam). no, to tyle mojego wykladu co to ja mialam napisac.. aaa! no to fajnie sie sklada, Wronka! i ze tak ten aparat wypatrzylas jeszcze, no no pozdrawiam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 18:01 jakie śliczne te Wasze bobasy Zapraszam na www.dzaga.bobasy.pl bo dodałam nowe zdjęcia Natalka coraz grubsza i większa. Ma już 64cm i waży 5kg Wielki bobas! U mnie niestety śnieg ciągle pada więc nie ma się jak na spacer ruszyć tym bardziej że jeszcze nie odśnieżyli chodników przed blokami więc nie ma jak wózka pchać nawet... No ale dobrze bo nawet mi się nie chce wychodzić. Jak tak już podajecie to ja też podam mój numer gg - 3591494 gdyby któras chciała A w sprawach personalnych to ja jestem rocznik 85 i mam na imię Dominika - brzydko nie? ps. moja Nati też ma na drugie imię Grażyna - tak jak u szamiran Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska ale jestem stara buuu 12.11.07, 18:24 jak już tak sie przedstawiamy, to ja mam na imię Aneta i mój rocznik to `79, czyli jestem jedna ze starszych. Na pocieszenie mam to że mam już dwóke dzieci i to parkę i na tym kończę-więcej już nie chcę. Mogę komuś urodzić, ale pod warunkiem,że nie będę musiała ponownie znosić ciąży)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: ale jestem stara buuu 12.11.07, 19:02 Ech, to ja też jedna z starszych, bo rocznik 81. I dopiero się pierwszej pociechy doczekałam. Jak się wszyscy przedstawiają to ja mam na imię Marlena. moje gg 9131607. Laura, żeby link wkleić, to jak jesteś na swojej stronce to skopiuj u góry adres, a potem go wklej tutaj w poście. Musisz skopiowac cały to http też Odpowiedz Link Zgłoś
mysza9940 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 19:20 Dzagaa,no witam Cię tutaj i gratuluję córeczki!!! Pewnie mnie nie kojarzysz - polecałaś mi Motofart.Posłuchałam Cię i nie żałuję.Skończyłam teorię,czwartego grudnia zaczynam jazdy, także kochana lepiej teraz spaceruj,bo potem to Ci radzę w domu siedziec, heheh... Sorki,że Wam się wtrąciłam tutaj z tym wątkiem,ale w sumie to ja też jestem rozpakowana..od 9 m-cy Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka no to teraz już wszytsko wiemy 12.11.07, 19:59 Nie wiem jak wy ale ja się cieszę że się tak wszystkie poznałyśmy.Zaraz sobie wasze numery gg pozapisuje, ale mam nadzieję, że tu nie przestaniemy pisać i nie przestawimy się na prywatne pogaduchy, bo mimo wszystko tak jest weselej moje dziecko śpi w ciągu dnia strasznie dużo i bardzo mnie to cieszyty bardziej że w nocy też, no chyba że kolki męczą ale od kiedy podaję co 6 godzin 5ml gripe water jakoś nie są takie straszne, za to pierdzi mały tak że się popłakałam ze śmiechy już nie raz feteraska nie strasz mnie tym braniem o idealnie tej samej godzinie bo dzisiaj wziełam pół godziny po czasie i teraz będe w stresie.... Filip zrobił się szalenie kontaktowy, śmieje się do wszytskich, próbuje naśladować miny, wodzi oczyma za nami i za zabawkami. Super jak dzieci rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 20:56 czesc dziekuję za gratulacje i cieszę się ze Motofart się podoba Mnie podobał się bardzo. W pierwszej chwili rzeczywiscie nie zajarzyłam kim jesteś, ale teraz już wiem. W takim razie 4 grudnia chowam się do domu i nie wychodzę, zwłaszcza z wózeczkiem z córą w środku, bo nas rozjedziesz heh.. Żartuję oczywiście - na pewno pójdzie znakomicie i tego Ci życzę Skoro rozpakowana jesteś od 9 miesięcy to zapraszamy do wątku . Może wybierzemy się kiedyś na spacer? Pozdrawiam! ps. zapisałam sobie Wasze numery gg na liście kontaktów - żebyście wiedziały jak kombinowałam z opisami żeby wiedziec która to która heh Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 13.11.07, 09:36 dobrze Ci, fetraska, ze juz parke masz! bo podejscie do ciazy mam podobne chcialabym, zeby Sophie rodzenstwo miala, ale na razie nawet myslec o tym nie potrafie. nie wiem, czy teraz juz swiadomie bede potrafila skazac sie jeszcze raz na takie 9 miesiecy meczarni! to ja tez podaje moje gg: 2769293 i tylko gwoli usystematyzowania, Kasia, rocznik 82. i racje masz Dzaga, z opisami do tych gg ciezko bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka opisy 13.11.07, 11:01 ja was sobie pozapisywałam tak jakie macie nicki na forum i tak mi chyba będzie najłatwiejale zastanawiałam się czy nie zrobić sobie tabelki ściągawki która jak ma na imię i jakie dziecię ma ciekawe co się z dikande dzieje bo dawno jej nie było?? ja też nie mogę myśleć o kolejnej ciąży!!szczególnie jak patrzę na mój brzuch i uda. Łykam cerazette i cały czas mam schizę co będzie jak mimo wszytsko nie ochronią))ale pocieszam sama siebie że karmienie plus tabletki to nie powinno być żadnych szans na nową fasole. A na wiosnę idę założyć wkładkę i tyle nie będe się wiecznie tabsami truć. Swoją drogą to ciekawe, że tylko dla nas wymyśla się środki anty, pewnie dlatego że to mężczyźni wymyślają!! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: opisy 13.11.07, 11:24 Ja zrobiłam tak samo) Do tych naszych danych dodałabym jeszcze miejscowość z której jesteśmy, a potem nic tylko nakleić to na lodówkę i uczyć się na poamięć) A więc zaczynam ( jako najstarsza i z podwójnym przychówkiem) Aneta dzieci: Filip 5.10.07 i Weronika 14.07.04 Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: opisy 13.11.07, 12:57 No teraz ja. Marlena, córeczka Lilianna 23.10.2007 miejscowość Chorzów Zaczynam doceniać jakim super wynalazkiem jest smoczek. Bez niego to chyba by mi ręce odpadły. Dzisiaj taka pogoda brzydka, ale jak tylko mała zje to sie wybierzemy na spacerek, mama się też musi trochę przewietrzyć. Mnie bardziej niż ciąża( która najbardziej kojarzy się z 9 miesiącami okropnego rwania nóg, codziennie wieczorem jak tylko mogłam się położyć, a mojemu kochanemu to z codziennym masażem tychże nóg)przeraża poród, albo kolejne cięcie i te dwa pierwsze dni. No i nie wyobrażam sobie, żeby w takim krótkim odstępie czasu, chyba bym padła z dwójką maluszków. Poza tym chce wreszcie założyć coś normalnego, jak tylko mi jeszcze troche brzuch spadnie. Chodzicie na solarium? Chyba nie powinno zaszkodzić karmieniu piersią. Od naświetlań to sie w organiźmie więcej witaminy D wytwarza. Tylko czy mleku nie zaszkodzi. Dobra kończe bo maluszek się już uwagi domaga Dzisiaj kończy 3 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza9940 Do Dzagi 13.11.07, 11:55 Dla pocieszenia - jeździc będę od Placu Getta więc jesteście z Córeczką bezpieczne, no chyba,że aż tam się zapuszczacie na spacery.. Boję się jak jasna cholera ale bardzo już chcę jeździc. Ok. nie zaśmiecam Wam już wątku moimi wynurzeniami motoryzacyjnymi. Odezwę się jeszcze kiedyś,żeby się (mam nadzieję) pochwalic,jak mi świetnie idzie, hehe. A gdybyście mamuski miały jakieś pytanie na temat niemowlaczków, to chetnie pomogę,jeśli będę mogła. Mój maluch ma 9 m-cy, waży 11 kilosów i łazi już po całym mieszkaniu, na razie na czworakach.Wchodzi wszędzie tam gdzie nie wolno,więc ja gonię za nim i chowam przed nim co tylko się da. Ech te dzieciaki, wszystko co niebezpieczne najbardziej je interesuje,niedługo się przekonacie, heh. Dzięki Dzaga za słowa wsparcia, trzymaj kciukasy,ja się będę trzymac kierownicy ) Pozdrawiam Ciebie i inne młode Mamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 piguły anty;) 13.11.07, 14:33 ja tez je biorę, ale już dwóch zapomniałam) wtedy trzeba zabezpieczać się dodatkowo przez 7 dni, wiecie co a ja teraz to jestem za bardzo zmęczona na seks Wronka abyś się wyrobiła w ciągu 12 godz i wzięła pigułę Mysza pracujesz już? Czy z dzieciątkiem zostałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: piguły anty;) 13.11.07, 16:19 no wlasnie, z tymi pigulami anty, byle wziac do 12 godzin, jak sie zapomni i jest ok. ja przez prawie 7 lat bralam najpierw mercilon, potem marvelon, wiele razy tak zapominalam i bralam na drugi dzien rano i nigdy nie zaszlam, a w ogole to nigdy ich nie bralam o regularnej porze, po prostu przed pojsciem spac. ale moze ja glupie szczescie mam, przykladu ze mnie nie bierzcie pani pielegniarka byla u mnie przed chwila i Mala mi bardzo chwalila. duma mnie rozpiera, nie ma co wazy juz moj Sofik 3660g, przybrala 300g w tydzien i to wiecej niz srednia, taki zarlok maly. na ten slub kolezanki to obydwie kulki bedziemy.. a na oko 54cm juz ma. tez bym chciala jeszcze urosnac, nawet te 3cm by roznice zrobily.. ponoc po ciazy to sie zdarza..? aaa! no i wczoraj jednak wzielismy ta kapiel i to we trojke, z mezem i Sofikiem! ale frajda byla, polecam wszyscy zyjemy i mamy sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: piguły anty;) 13.11.07, 19:05 nie róbcie ze mnie takiej sieroty przez 5 lat brałam pigułki różne różniste (diane,cilest, yasmine, jeanine, plastry) nigdy nie pamiętałam o godzinach często zapominałam jednej lub dwóch i dziecia nie było. W zeszłym roku w styczniu przestalam brać bo mój organizm obraził się na hormony i miałam humorki jak baba w ciąży. No i po roku dopoiero wpadliśmy z Fifolem)więc ogólnie wiem jak to jest z tabsami tylko słyszałam że te jednoskładnikowe trzeba bardziej dokłądnie brać a po za tym po ciąży mamy "glebe" spulchnioną i łatwo nasionko w niej kiełkuje Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: piguły anty;) 13.11.07, 20:58 gleba spulchniona - he, podobalo mi sie! ale to fakt, uwazac trzeba! dlatego piguly juz czekaja! ale konsultantka do spraw antykoncepcji pociazowej w szpitalu powiedziala nam, ze tak samo jak z innymi pigulami, byle do tych 12 godzin wziac. wiec ja sie za bardzo przejmowac nie bede, bo to chyba gorsze skutki moze miec - ale mowie, przykladu ze mnie nie brac! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Hej! 13.11.07, 22:17 No cześć dziewczyny; Laura, moje szczęscie ważyłow chwili narodzin 4 kg i mierzyło 57, żre wszystko co sie nadaje dla malucha, po 3 tyg ważył już 5, a 16.11. bedzie miał miesiąc Oczywi scie nie wiedziałam ze po cc nie mozna sie kapać i wykąpałam się po 3 tyg. I zamierzam kontynuować. Nastawiam sie na seks w tym tygodniu, przestałam plamić, w razie czego wykonam telefon do szwagra ginekologa Ale ja jestem z Was najstarsza, 35 i nie chce być mniej! Ha! Moje kochane dziecko miłe i spokojne zazwyczaj, a ja od dwóch tygodni godzine, dwie dziennie pracuje nad grudniowym mumerem naszego branżowego magazynu którego jestem naczelną. To niesamowite, co za cudowne dziecko. I zawsze zasypia jak przychodzą goście. Ostatnio spał na pępkowym u mojej mamy, sto laty, toasty, śmiechy, ani drgnął. Może to dlatego że pracowałam całą ciąże i przyzwyczaił się do darcia mord cały dzień? I zaczyna przejawiac pewną regularność w spaniu i budzeniu się, zwłaszcza między 22 a 12 w południe. To bardzo pomaga. Cieszę się kochane że jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Hej! 14.11.07, 14:43 No i zaliczyliśmy dzisiaj pierwszą wizytę u pediatry. Malutka urosła ładnie, lekarka nas pochwaliła bałam się, że będzie płakać, ale była bardzo grzeczna. Waży teraz 3700, od wyjścia ze szpitala przybrała 750. Właśnie się budzi i pewnie zaraz będzie chciała jeść. Dzisiaj chyba pierwszy raz tak ładnie nockę mi przespała, tylko zmiana pieluchy karmienie i zaraz zasypiała. Ech, żeby tak codziennie było Pomarzyć można. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Hej! 14.11.07, 16:20 a u mnie odwrotnie, nocka zaliczona do tych gorszych. Po kąpieli usnął dopiero po 2 godzinach, a ja wyrodna matka nie nosiłam go na rekach tylko kładłam do łóżeczka. Nawet nie płakał tylko cały czas wypluwał smoka i sie wybudzał. Za to w ciągu dnia dzisiaj śpi dużo i wcale mnie to nie cieszy, bo co on będzie robił w nocy? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Hej! 14.11.07, 16:34 Wroan kochana) jak masz okazję to pracuj, będziesz zdrowsza mój Olaf niestety, ale czasami nie pozwoli mi obiadu ugotować lub wstawić prania,mało śpi w dzień, a jak się obudzi to wyje jak syrena strażacka: gdzie jest mama!!!!!!!!! pogratulować tylko takiej spokojnej dzidzi) ja też tęsknię za pracą, a wracam dopiero na początku marca 2008r i wcale nie będę się czuła wyrodną matką, że zostawiam dziecko 5.5 miesiąca pod opieką babci i wracam do pracy, bo mamie lepiej to dzidzi też, kończę bo Olaf skowyczee Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Hej! 14.11.07, 18:36 oj Laura rozumiem co czujesz - moja Nati ma tak samo. W nocy aniol (chociaż też nie zawsze) a w dzień prawie wogóle nie śpi tylko wrzeszczy jak tylko mama zniknie z pola widzenia Też nieraz nie mam czasu iśc do kibelka, bo tak wrzeszczy jakby ją ze skóry obdzierali I wiesz co ja też nie czuję się wyrodną matką bo też na początku marca a dokłądnie 11 marca 2008 wracam do pracy i zostawiam dzidzie pod opieką babci. A my za tydzień idziemy na pierwsze szczepienie...boję się za Natalke ps. czy Wy dalej krwawicie po porodzie? Mnie już ustawąło krwawienie, aż tu nagle zrobiło się gęste czerwone i obfite.. wygląda jak okres, ale czy to możliwe żeby już5 tygodni po porodzie dostać pierwszą miesiączkę? Za tydzień idę do gina na kontrolę to się zapytam, ale jak Wy myślicie? No i ileż można krwawić... Już mam dość tych podpasek Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka dzień dziecka 14.11.07, 19:30 wpadłam na pomyśl opisania dni naszych dzieci, za parę miesięcy fajnie się będzie czytało jak to byłojak się wam chce to też napiszczie 6-8 rano dosypiamy z rodzicami 8.30 wstajemy, przebieranko, śniadanie 9.00- 9.30 obserwuje pana żabę a mama ma czas na swoje śniadanie 9.30- 10.30wstają wujkowie i tatuś i trochę się razem bawimy i mama daje jeść 10.30- 12.30 drzemka 12.30- 13.00 jedzenie i ubieranie na spacer 13.00- 15.00 spacer 15.30-1800jedzonko i czas na zabawę ze wszystkimi po kolei 18.00- 19.30 drzemka przed spaniem 20.30 kąpiel jedzonko i spać w nocy budzi się o 12/1; 3/4 no i potem o 6 więc zaczynam się martwić czemu on tyle śpiale jednocześnie cieszę się strasznie bo wszystko daje radę zrobić, nawet ciasto upieke dzagaa ja miałam tak że połóg skończył mi się w dniu wyjścia ze szpitala a potem pojawiło znowu po 3 tyg więc jest różńie ale gin ci najlepiej odpowie Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: dzień dziecka 15.11.07, 15:44 dzaguś może rzeczywiście dostałaś okresu, bierzesz te antykoncepty? ja krwawić przestałam szybko, później już miałam tylko plamienia, jak macica przypominała sobie, że czas się trochę pozwijać jestem prawie 8 tydz po porodzie i mam nadal swoją małą menopauzę, fale gorąca... tez ciekawi mnie, ile to będzie trwało, przez całe karmienie ciążą? wronka rytmu dnia nie napiszę, bo nie mam, chaos, wszystko na żądanie jegomościa Olafka) wychodzę na spacery o różnych porach) dzaga gratuluję towarzyskiej niuni) Olaf śpi już 2 godzinyyyyy woooooow Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: dzień dziecka 15.11.07, 16:52 niestety wronka, ja tez harmonogramu nie napisze, bo go nie ma i pewnie jeszcze dlugo nie bedzie, zwazywszy, ze mama tez sie harmonogramom nielatwo poddaje ze spaniem i jedzeniem roznie, ze spacerami tez.. chyba slowo 'chaos', ktorego uzyla Laura, najlepiej odda sytuacje ja jestem 3 tygodnie i troszke poporodzie i ledwo widocznie, ale costam jeszcze pokrwawie. u mnie wlasciwie tylko kilka pierwszych dni bylo obfitych, juz przy wyjsciu ze szpitala nie bylo zle. zobaczymy jak to bedzie z tym okresem! wcale mi sie nie spieszy (swoja droga jak ten okres ma wygladac przy cerazette? no bo nie ma tej przerwy w braniu, wiec sie zastanawiam..) i jeszcze tak sobie pomyslalam, skoro juz tyle wiemy o sobie, to moze teraz cos o mezach/niemezach? jaka jest roznica wieku miedzy wami? u nas 7 lat, slubny rocznik '75 Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: dzień dziecka 15.11.07, 17:00 u mnie też nie ma harmonogramu. są tylko dwie pewne rzeczy: 14-16 spacer połączony z odebraniem Werci z przedszkola 19-19:30 kąpiel reszta zależy od humoru moich dzieci. Ja krwawiłam ok 5 dni a potem jeszcze było brunatne plamienie przez około tydzień Mój mąż jest starszy tylko o rok, czyli rocznik `78 Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: dzień dziecka 15.11.07, 19:04 mysza mój mąż podobnie starszy ode mnie o 8 lat, rocznik 72, ma na imię Paweł, pracujemy w tej samej firmie, ale to drugi mąż i nareszcie czuję, że właściwy) szybko namówił mnie na dziecko, spróbowaliśmy raz i Olafek jest) jest mi z nim tak dobrze, że mogłabym ody i wiersze na jego cześć pisać) e baby jak długo będziecie karmić cyckiem???? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: dzień dziecka 15.11.07, 20:22 wronka, szamiran oczywiście, że przy dugim dziecku sie tak głupieje, ja sprawdzam czy oddycha kilka razy dziennie., laura mój mąż to tez Paweł- Pawły są SUUUPER! A teraz na koniec dnia przytoczę wam tekst męgo męża. wkrótce po powrocie ze szpitala poprosiłam Męża aby przewinął małego.Paweł zdjął pampersa, zobaczył że jest tam wielka kupa, po czym mówi do mnie-"weź go przebierz bo ja nie wiem jak się z siusiakiem obchodzić" Skwitowałam to krótko "ty nie wiesz?!" Ale do dzisiaj ten tekst bardzo mnie śmieszy i wszystkim go opowiadam, bo kto by pomyślał, że prawie trzydziestoletni facet nie wie jak się obchodzić z "siusiakiem' I tym optymistyczny tekstem mówię wam dobranoc. Wyśpijcie się, hihi i nabierzcie sił na jutrzejsze "pogaduchy" Mamy swoje numery gg ale nie zapominajcie też o forum Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: dzień dziecka 15.11.07, 19:09 wychodzi na to że moje dziecię nudne jest i przewidywalne, ale nie martwi mnie to wcale dziś byliśmy w poradni po skierowanie do ortopedy, bo jeszcze nie byłam,i przy okazji zważyłam Farfocla. Równe 5,400 ja wiem że przy waszych "maleństwach" to mój nie robi szału pomimo tego że najstarszy, ale ja się i tak cieszę bo przytył 2kg w 8 tyg. więc wszystko ok nie głodze go. A ostatnio zaczełam już tak myśleć, bo skoro moje dziecko nie wisi cały dzień przy cycu to może się nie najadaparanoja młodej matki odnośnie paranoii pytanie do fetraski czy przy drugim dzieciu też się tak głupieje? My dziś odkryłyśmy z szamiran że obie powariowałyśmy ponieważ potrafimy szturchać dzieci podczas gdy słodko śpią żeby sprawdzić czy żyją o filip się wyłamał ze schematu i się obudziłale na razie grzecznie patrzy się w lampę, czy wasze też tak mają. Już się pytałam pediatry czy nic mu się nie stanie mój nieślubny jest dokładnie o 13 dni odemnie starszy a co do krwawienia to pamiętajcie że po cc krócej to trwa i jest mniejsza ilość bo jest macica wyczyszczona jejku jak ja nie lubie czkawki u Farfocla, znowu... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan różnica wieku 15.11.07, 20:13 No i ja chyba też tym razem pobije rekord forum_ moj mąż jest ode mnie starszy o 14 lat. 49 lat, pierwse dziecko i pierwsza żona Jak poszedł zalatwiać ślub rok temu to urzedniczka w USC zapytala: jak się Pan uchował? )) Słuchajcie polecają czopki Viburcol - na rozluznienie, uspokojenie, w kolce i stanach pokrewnych. Nabylam, ale na razie nie było potrzeby na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: różnica wieku 15.11.07, 22:14 U nas różnica wieku to rok. Jestem młodsza Moje dziecko też nie bardzo jest przewidywalne, jak się budzi to nie chce grzecznie leżeć zaraz jest krzyk, no i jedynie co mogę przewidzieć, że rano jak tylko wejdę do wanny to zaraz sie obudzi Mama chyba ma chodzić brudna Ja jeszcze cały czas podkrwawiam, choć już teraz tak bardziej żółtawe są plamienia. Do początku tego tygodnia to jeszcze mocno nieraz krwawiłam, a też jestem po cc. Dobra idę poszturchać mojego bobasa, bo coś za grzecznie śpi Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: różnica wieku 15.11.07, 22:21 Fetraska może jakbyście córeczkę mieli to mąż, by lepiej wiedział jak się obchodzić z niunią U mnie tatuś małą przewija od samego początku) Widać z dziewczynkami im lepiej idzie))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Dlaczego mężczyźni wolą pzrewijać dziewczynki? 15.11.07, 23:42 Bo uważają że dziewczynkom nic nie urwą, dlatego się nie boją Uff, jestem po wieczorku z gazami, biedne maleństwo męczyło się troszkę. Czopki Viburcol chyba pomogly. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Dlaczego mężczyźni wolą pzrewijać dziewczynki 16.11.07, 12:07 moj maz, a na imie Daniel mu, przewijal Mala pierwszy, jeszcze w szpitalu - coz ja po cesarce mialam dzien laby zabawne to bylo o tyle, ze dla niego to byl oczywiscie pierwszy raz w zyciu, wiec dumny jak paw chodzil i za eksperta sie uwazal. ja tam brata i siostre mlodszych przewijalam, czasem inne dzieci, ktorymi sie zajmowalam, wiec straszne mi nic nie bylo. ale skoro taki ekspert z niego, jak tylko byl dostepny, i w szpitalu jeszcze i pozniej w domu, dostawala mu sie ta rola (i dostaje nadal). i przyznac musze, nawet mu to wychodzi. tylko kiedys tak sie strasznie usmialam, jak pol Malej penatenem wysmarowal!! (bo mu powiedzialam wczesniej, zeby troche wiecej kremu nakladal) ech, faceci.. ale slodkie to bylo, takie nieporadne Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Forum duchowe 16.11.07, 00:01 Wiecie co, ponieważ jakiś czas temu głęboko wstrząsnął mną wpis pewnej panny że my tu wpakowałyśmy się się na forum przeznaczone pierwotnie do rozprawy o stanach duchowych, to postanowiłam sprawdzić, o czym rozprawiają elity (w przeciwienstwie do naszych "kupek, dupek", że zacytuje). nigdy na tym forum nie byłam, bo dodalam sobie nasz link do ulubionych, więc wiedziona kompleksem weszłam. I co zobaczyłam: tytuły - Majewski to świr (czy coś takiego), kozaki, Kinga Rusin zmieniła stylistę, i, uwaga, czy wasi męzowie noszą kalesony. Być może ja, wykształciuch, absolwentka studiów na UW, podyplomowych na SGH, autorka lub wspłautorka trzch wydanych publikacji, z nagrodą państwową za osiągnięcia na rzecz, może ja kurczę nie rozumiem na czym polega duchowość tych forów, ale laski, przysięgam Wam, przy tym wszystkim powyżej kolor kupy dziecka drzazgi i spacerki malucha Szamiran oraz moje własne kąpiele w wannie po cc nabierają jeszcze dodatkowego sensu. Poza tym - upewniłam się, że po otwarciu emamy nasze posty nie otwierają się jak za otwarciem czarodziejskiej różdżki, tylko trzeba się nieco napracować by wejść i otworzyć te wszystkie posty. Dlaczego zatem ktos nam zarzuca ze dzielimy się naszymi kupkami z całym światem? Ja tam np nie czuję się zmuszona do czytania o kalesonach czy o Kindze Rusin i jej styliście. Powiem tak, przekształcając cytatę ze Shreka: mamy swoją kupkę i nie zawahamy się jej użyć. A fora mają warstwy! Rozumiesz, ośle? Fora mają warstwy!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Forum duchowe 16.11.07, 11:33 podobalo mi sie z tym shrekiem, wroan a forum, coz.. tak to wlasnie jest. przed chwila podalam mojej gwiezdzie vi-de 3, to witamina D zdaje sie, matko jak ja to przezywam! to cholerstwo jest takie niedobre! (wiem, bo kiedys zebami nakretke odkrecalam) Mala tak sie meczy! ale dzielna bestia nie zaplacze, choc jest na skraju (mama tez). no wiec podalam jej to paskudztwo, ale wkrotce sie jej ulalo nie mam serca dawac jej tego jeszcze raz, czuje sie jak zbrodniarz. dajecie swoim malym cos takiego? tak sie zastanawialam, jak to w Polsce.. ja tutaj dostalam recepte z nakazem podawania jej 4 kropel na lyzeczce dziennie poczawszy od 10 dnia zycia do skonczongo roku. za 3 miesiace bedzie lepiej, bedzie mozna z jakims jedzonkiem wymieszac, ale poki co wielka trauma kazdego dnia. no.. nie kazdego.. wczoraj zapomnialam i na co to wlasciwie jest, na krzywice? tak mi cos we lbie swita.. kurcze, jak bede w Polsce musze sobie ta ksiazke kupic, 'pierwszy rok zycia dziecka', podobno dobra.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Forum duchowe 16.11.07, 12:10 Mysza u nas tez trzeba podawać witamine D3. To jest zapobiegawczo,żeby dzieci nie miały krzywicy, bardzo ważne podawanie tego jest, dziecko może sie poskręcac, może to mieć poważne konsekwencje, szczególnie nasze urodzone jesienią dzieciaczki, których nie ma jak na słońce wystawić. Nie żałuj dziecka, że nie dobre podawaj. Możesz na plastikową łyżeczkę mleka trochę odciagnąć i dodać witaminę do tego, ale mojej małej ciężko to wlać. Ja będę po kropelce na brodawkę dawać, to mała sobie to zliże sama. Ja jeszcze mam podawać wit K i to dość duzo 0,5 ml dwa razy dziennie i WitC. 5 kropli. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Forum duchowe 16.11.07, 12:40 Książka " pierwszy rok życia dziecka" jest bardzo dobra i przydatna, podobnie zresztą jak "drugi i trzeci rok życia dziecka" Mysza, ja podaję tylko 1 kroplę i nazywa się to Vigantol(wit.D3) Zakraplam małemu na język przed wieczornym karmieniem, nie zauważyłam by mu to nie smakowało. moja pediatra twierdzi, że jeżeli przyjmujemy jakieś witaminy dla matek karmiących, to nie trzeba podawać wit K dziecku bo już jest w sładzie witamin Odpowiedz Link Zgłoś
wroan witamina d 16.11.07, 13:03 Mysza, ja tez podajem tylko ze ja kropelkę; jakby to była mała dawdka, to możesz na brodawkę lub na smoczek. A nie dajesz dziecku rumianku lub kopru włoskiego w butelce? Wtedy lejesz do butelki i nie ma problemu (ja nie mam problemu bo mój żre i z piersi, i z butelki wszystko co się nadaje). Jak chcesz moge ci kupić tę ksiązkę, jest super, napisz do mnie na wroan@gazeta.pl i podaj adres. ' Która to część Szwjacarii? Kiedyś pracowałam w hotelu 2 miesiące i bardzo jestem ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Forum duchowe 16.11.07, 13:23 w raju szczęśliwych mamusiek ja mam małego doła, pogoda, ciśnienie, brak słońca, cholera wie....ciężki wózek, monolog do Olafa, brak ludzi, zmęczenie, włosy nie zrobione.....a po co, przecież szaro? zaraz się ogarnę ze wszystkim, nawet pogodę zmienię))) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Forum duchowe 16.11.07, 14:09 kazdy ma takie dni Laura, spokojnie! u mnie (w Lozannie slonce, ale wlosy mam bynajmniej nie zrobione. ba! ja nawet ubrana nie jestem, gonie w takiej koszulce, co mi ledwo tylek zakrywa, a ja nawet zaslon nie mam jeszcze! licze na to, ze sasiedzi i tak w pracy wszyscy, a to slonce oslepia i nic przez szybe nie widac a gdzie w Szwajcarii pracowalas Wroan, bo tez jestem ciekawa? co do witaminy, ten preparat, ktory mam jest naprawde obrzydliwy i nie dziwie sie, ze Mala tak sie meczy pytalam juz nawet pielegniarki ostatnio i powiedziala mi, ze w jednej aptece maja francuska odmiane i smakuje troche lepiej, moze sobie zakupie. herbatka czy woda nie jest dla mnie wyjsciem, bo dopiero od 3 dni probuje Sofika troche poic, ale jak na razie, Mala tylko sie dziwi strasznie, co to jej mama wciska i raczej odmawia przyjecia wiecej niz dwoch lykow. chyba sprobuje tak jak radzila Szamiran, wycisnac troche mleka na lyzeczke i zmieszac z kroplami, zawsze to cos. na brodawke dawac nie bede, nie chce Malej od piersi odrzucac i dzieki Wroan, bede w Polsce juz za 2 tygodnie, wiec ksiazke sobie zakupie. przesylka by pewnie szybciej nie doszla. ale dzieki wielkie Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Forum duchowe 16.11.07, 16:15 mysza spoko) zaraz mąż przyjdzie, to się na nim powyżywam) taka żonka ze mnie) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan 4 powody... 16.11.07, 17:24 4 powody, dla których Laura nie powinnaś się smucić: 1. to tylko dzieki Tobie kwitnie nasze -obecnie-kupkowe forum a my wszystkie codziennie poprawiamy sobie humor i jestesmy grupą wsparcia nie gorszą niż AA Ty założyłaś 9m brak mi sił. 2. Olafek jest najcudowniejszym dzieckiem na świecie 3. W przyszłym miesiącu święta! 4. w razie wątpliwości patrz punkt 2. Mysza, no to są moje tereny; pracowałam w górach, w Chateaux-D'Oex (koło Montreux), Lozannę uwielbiam, jest naprawdę piękna. wszystko zjechałam osobiście, było to bardzo dawno temu, byłam na II roku studiów na początku lat 90-tych. Bardzo lubię tez Montreux, Vevey, podobał mi się też Fribourg (dobrze pamiętam nazwę?). Piękny, zielony rejon. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: 4 powody... 16.11.07, 17:48 Wroan dzięki) nieduży dołek jest potrzebny bo szybko się go zakopuje nawet nie mogę marudzić mężowi bo usnął dziś naczytałam się na niemowlakach o zsuwaniu napletka przy myciu chłopaka oraz krzywych główkach, co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: 4 powody... 16.11.07, 20:08 co za dzień beznadziejny. nie miałam chwili żeby wejść tu i czułam się z tym bardzi źlez powodu pogody do 12 leżeliśmy wszyscy w łóżku, potem byłam na długim i szybkim spacerze(odchudzam się więc prawie biegne z wózkiem)potem nieślubny zajął komputer i nie chciał się odczepić a jak w końcu polazł na trening to koleżanka przyjechała i dopiero teraz wyszła. Nie mówie, że nie cieszę się że w końcu ktoś normalny mnie odwiedził bo monolog do filipa też mnie czasem męczy, ale pod koniec jej wizyty myślałam tylko o tym jak by tu kompa włączyć normalnie babki brakowało mi was nieślubny jest wybrednym ojcem i przewija tylko siku, kupy nie ruszy bo on nie lubi jego zdaniem ja uwielbiam. Może dlatego że najmłodszy tatuś z niego. tak się czasem martwię jak słucham jak bardzo wasi są zaangażowni, mój tak średnio owszem kąpie małego, bawi się z nim w ciągu dnia ale mam wrażenie że na moją prośbę to wszystko robi a nie z własnej potrzeby. też miałam dzisiaj mały dołek, hajnówka tak na mnie działa. Całe szczęście jutro z rana wyruszamy do wawy. W końcu wielkie miasto)) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan mąż a zaanagażowanie 16.11.07, 22:26 Droga Mała Wronko Mój mąż jest najstarszy i jego zaanagżowanie polega głównie na wpatrywaniu się w zdumieniu w małego i bujaniu fotelika (co jest fajne bo dzieciak zazwyczaj usypia wptarzony w ojca). Czasem bierze na ręce jak już musi ale trzyma jak tace z kanapkami ))Mówi że boi się zepsuć. Chyba wszystkie miałyśmy trudny dzień bo mój Jędruś był cały dzień marudny jak nie on, ech te zaparcia i brzuszki. Podobno mija. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: mąż a zaanagażowanie 17.11.07, 09:18 dzieki wroan!!fajnie wiedziec ze nie tylko moj ttus jest w szoku miejmy nadzieje ze z biegiem czasu im przejdziedobra jade do tesciow odezwe sie we wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: mąż a zaanagażowanie 17.11.07, 13:54 Co za dzień dzisiaj, nawet się jeszcze nie umyłam, wyglądam jak obraz nędzy i rozpaczy. Czekamy na tatusia to się córeczką zajmie a mama doprowadzi do porządku. U nas to tatuś mniej się bał zajmować Lileczką niż mamusia. Ja się z początku bałam, że mogę ją źle złapać i zrobić krzywdę jakąś. Wydawała mi się taka malutka, delikatna i krucha. Marek miał trochę więcej doświadczenia z dziećmi bo ma młodszą siostrę, co prawda było to już bardzo dawno, ale jednak. Poza tym dziewczyny, tak sobie myślę, że u każdego to jest inaczej. U kobiet uczucia macierzyńskie nieraz rozwijają się powoli, nie zawsze rodzą się od razu wraz z dzieckiem. Tak sobie myślę, że mężczyzną może być czasem jeszcze trudniej. Ja czasem patrzę tak na tą moją istotkę i myślę sobie, że to niemożliwe, że ja jestem mamą, że ją mam. Zawsze zazdrościłam innym, zaglądałam do wózków, a teraz sama mam dziecko. Na początku nie mogłam w to uwierzyć, że to już, że już jest z nami, a teraz to tak jakby była z nami od zawsze. Nie pamiętam jak to było bez niej. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: mąż a zaanagażowanie 17.11.07, 13:54 mój mąż tylko cycka nie daje lata z małym na spacery, aby mama mogła odpocząć), przewija, przebiera, kąpie, gada godzinami do młodego, daje butle), no właśnie z takim facetem zachciało mi się dziecka, bo wcześniej jakoś nie chciało mi się dzidzi. rozbudził we mnie instynkt macierzyńskiżadna przyjemność wszystko przy dziecku samemu robić!!!!!!!!! ja bym zwariowała))) a teraz niby zdrowa jestem) acha dziś Wronki urodzinyyy!!!!!!!!!!!! ćwierć wieku))) to zaśpiewajmy jej 100 lat)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 16:02 Serdeczne życzenia urodzinowe! Ciekawe czy spróbujesz tego winka? ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 16:19 wronka stoooooooooooo lat stooooooo lat niech zyje zyje nam ja w końcu dzisiaj dotarłam. znaczy byłąm wcześniej ale tylko przeczytałam Was i nie moałam czasu napisać i było mi bardzo źle z tego powodu... Nadganiając temat powiem Wam, że mój mąż starszy jest o 2 lata, a przy dziecku robił prawie wszystko od początku. Teraz zaczyna się powoli wywijać od wszystkiego. Przestał do niej wstawać w nocy, już nie przewija, nie kąpie bo ciągle go nie ma w domu, nie chce mu się jej karmić ani odbekać, spacery też już są be... Jestem od paru dni na niego taka wkurzona, że zaraz przestanę się odzywać.. zaraz po tym jak zrobię ogromną awanturę oczywiście Tak więc ja dzisiaj mam doła.. Ja nie wiem jak można być na początku tak zaangażowanym przy dziecku a później olewka.. Pocieszcie teraz mnie dziewczyny... A wczoraj było fajnie bo odwiedziły mnie dwie przyjaciółki, oczywiście Nati dostałą prezenty, a ja miałam w końcu okazję poplotkować z normalnymi ludźmi Tzn nie monologowac do Natalki Wroan czy Ty dopajasz synka czymś? Bo ja przeczytałam w Mamo to ja, że przy karmieniu mlekiem modyfikowanym należy dziecko dopajać, żeby nie miało za gęstych kupek... A rzeczywiście moja Nati na początku przy moim mleku miała takie jajecznicowate kupki, a teraz przy karmieniu mieszanym ma takie ubite... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 18:22 dzaga ja też młodego częstuję mlekiem modyfikowanym bebiko ha 1, a jakim ty? ja tam czytałam, że nie należy dopajać, młody chyba ze 3 razy wypił koperek. Nie mam żadnych problemów z kolkami ani z zaparciami. ale pewnie same czujecie czy dzidzi chce się pić...czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 18:28 dzaga a propos mężusia to zrób mu awanturę albo nie gotuj obiadów tak to nie może być!!! dzaga tylko jak pracuje i ma na rano to nie nie wstaje w nocy, niech wyśpi się chłopina Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 19:46 no pracuje pracuje i na rano rzeczywiście, dlatego w tygodniu siedzę cicho i robię swoje no ale w weekend mógłby coś zrobić przy córusi nie? Tłumaczenia że w weekend chce sobie odpocząć nie przyjmuję, no bo kiedy miałby wogóle się córką zajmować? No ale wymyśliłam dziś sposób na kąpanie Przyjechał mężuś ze sklepu (wysłałam go na zakupy) z pięknymi rajstopami samonośnymi. No cudo - oczywiście dla mnie Poprosił, żebym je założyła na chwilę dla niego. To ja pierwsza myśl - SZANTAŻ I takim sposobem musiał sobie zasłużyć na zobaczenie mnie w rajstopkach.. czym ? kapaniem córeczki, naoliwkowaniem, ubraniem i nakarmieniem + w nocy wstanie ją nakarmić a ja mam spać Dora jestem no nie? Już mi się humor poprawił Chyba znalazłam sposób na ten typ Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 19:48 a co do kupy, to ja się martwię bo zrobiły się takie ubite te kupy teraz i nie wiem czy tak ma być...bo do tej pory były takie jajecznicowate Ja dokarmiam NANem bo tylko po tym mała nie ma kolek Odpowiedz Link Zgłoś
hellious Zaraz dostane szaluuuuu!!! 17.11.07, 19:16 Moje dziecko kochane wlasnie postanowilo doprowadzic mnie do szalu. Od godziny 14.00 nie spi i wyglada na to ze nie zamierza, tylko steka i marudzi. Zeby chociaz plakal, ale nie, tylko eh, ah, oh..... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Zaraz dostane szaluuuuu!!! 18.11.07, 17:32 hellious u mnie to norma) moja dzidzia nie śpi cały dzień, czasami się zdrzemnie na pół godziny zdarzę się wtedy wykąpać lub coś zjeść lub napisać krótkiego posta, bo właśnie się obudziła..... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zaraz dostane szaluuuuu!!! 18.11.07, 17:56 Moje dzieciątko dzisiaj wyjątkowo grzeczne, za to w nocy tatusiowi dała popalić. Dzaga masz racje, nie daj sie mężowi w końcu to nie tylko Twoje dziecko, najlepiej to nakarm malutką zostaw z tatusiem a sama sobie wyskocz na zakupy. Mnie się w zeszłym tygodniu na dwie godzinki udało urwać i pobiegać po sklepach. Niektórzy tatusiowie to chyba sobie nie zdają sprawy jakie to męczące być cały dzień i noc na zawołanie tego małego skrzacika.A to taka ulga jeśli w nocy tylko się na karmienie wstaje, a ktoś inny zmieni pieluszkę, ponosi i uśpi. Ech całe szczęście, że mamy dodatkowe atuty do wykorzystania, nawet jeśli nie ma konieczności ich używać) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan dopajanie 19.11.07, 11:21 Spóźnione sto lat Mała Wronka!! Dzrzaga, oczywiście że dopajam, bo mam małego żarłoka i by sie cały obrzygał gdybym nie dopajała. Dopajam rumiankiem i koprem włoskim (Hipp), oraz wodą z gluzkoza (podobno jak sie pogotuje kilka minut z glukoza to działa przeczyszczająco, mozliwe że coś w tym jest bo wczoraj miał zaparcie przed południem, i jak mu dałam butle z tym czymś to sie obsrał po pachy w 10 minut). Zauwazylam, ze dopajanie ułatwia mu robienie kupy co jak wiadomo jest zajęciem męczącym i stresującym. Oczywiście wszystko mi zalecił pediatra. Drzazga, mąż ma po prostu kryzysik. Ja tam po 30-ce z bagażem doświadczeń przestałam specjalnie liczyć na mężczyzn, jak nie histeryzuje, nie pije, nie włóczy się, zanadto nie baluje, nie zdradza i przynosi pieniądze to już i tak pełnia szczęścia. Może dlatego jestem bardzo zadowolona ze swojego małżeństwa, ze się na za wiele nie nastawiam. Jak mówi moja mama, dzisiejsze chłopy są troche głupie, troche zmęczone, więc nie należy wymagać od nich za wiele. ) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: dopajanie 19.11.07, 16:08 dzaga przy karmieniu mieszanym nie ma potrzeby dopajać, chyba,że są problemy z zaparciami, wiadomość z forum eksperckiego) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: dopajanie 19.11.07, 17:33 my jutro się idziemy szczepić, więc zapytam pediatry jak to dokładnie jest z tym dopajaniem. No ale też daje jej z bobovity herbatke z kopru włoskiego. Czasami zaparzę jej takiego w torebkach z apteki albo rumianku tez. Mam nadzieje ze dobrze robie. A co z witaminą D3? Należy ją podawać? Bo przecież w mleku sztucznym jest już ta witamina, tak samo jak K... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dopajanie 19.11.07, 19:12 Dzagaa uważaj z tym rumiankiem, położna mi odradzała picie, że nie jest to dla dzieci za dobre. Powodować może zielonkawe kupki i powiedziała, że jeździ potem dziecku po brzuchu rumianek. Ja już nie piję, jednak jako tako poprawy nie zauważyłam, choć chyba już mniej się spina malutka. Mnie radziła raczej mieszanki ułatwiające trawienie niż sam rumianek, czy koper. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska szczepienie 20.11.07, 09:33 dzaga ja tez ide dzisiaj z moim Filipkiem na pierwsze szczepienie, ale dopiero na 17, zobacze tez ile mój kluseczek przybrał na wadze, a czuje w kosciach, że spooro. karmiąc piersia napewno nie trzeba dopajać, a przy karmieniu mieszanym lub tylko butelką, chyba jest to wskazane. Alez te nasze dzieciaczko rosną a jak mały się uśmiech to nawet w taki pochmurny dzień wydaje się że świeci słońce:_)) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: szczepienie 20.11.07, 10:32 czesc dziewczyny, witam po malej przerwie my jeszcze nie szczepimy, za miesiac nas to czeka dopiero, za to w piatek pierwsza wizyta u pediatry. strasznie jestem ciekawa, jaka ta pediatra sie okaze! no nie da mi Mala pisac teraz, nie ma szans! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: szczepienie 20.11.07, 10:48 dziękuje bardzo za wszystkie życzeniadopiero co wróciłam do domu z weekendowej wizyty u teściów. Mały przez te trzy dni tak przywykł do noszenia na rękach, że czeka mnie ciężki tydzień odzwyczajania. No ale jak nie dać babci ponosić wnuczka, dziadek się boi) kurczę jak tam czytam o tym waszym karmieniu mieszanym i dopajaniu to zaczynam się zastanawiać czy też nie zacząć, moje dziecię przybiera na wadze, ale może za mało paranoja matki zrobiłyśmy sobie z laurą mini spotkanie, tzn. ja ją nawiedziłam może następnym razem uda się z większą ilością warszawianek skrzyknąć, bo było naprawdę fajnie, szczególnie maluchy leżące obok siebie i całkowiecie ignorujące się doszłam do twóczego wniosku, że laury Olaf będzie inteligentny, a mój będzie sportowcem))po tatusiu Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: szczepienie 20.11.07, 11:56 pewnie znowu wiele nie napisze, i znowu jedna reka - Mala mnie nadzoruje. ale przynajmniej to, od czego zaczac mialam! czyli spoznione wszystkiego najlepszego Wronka! moja mama tez skorpion z 17 listopada mam nadzieje, ze spoznione zyczenia tez przyjmujesz. moj dziadek mawia, ze prezenty przyjmuje miesiac przed i po terminie ech, szkoda ze Warszawe mam nie po drodze.. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 spotkanie w realu;)) 20.11.07, 14:47 przyfrunęła do mnie Wronka, będąc u teściów w Warszawie i powiem wam.......bardzo fajna z niej kobitka) chuda taka, macha mi tu swoim biustem małym B w ogóle nie widać, że w ciąży była) a ja mam nadal cyce jak donice, jak widać dziecko można wykarmić z małego B, po co od razu D-E??? też wam tak porosły, czy macie już cycki w swoim rozmiarze? a Filip rewelacja, miny ma pierwsza klasa Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: spotkanie w realu;)) 20.11.07, 16:00 no wlasnie Wronka, co ty narzekasz, zdjecia widzialam! ty jedna akurat odchudzac sie nie musisz! ech, kiedys sama B mialam.. teraz sie zastanawiam, czy staniki sprzed ciazy juz wyrzucac czy jeszcze sie wstrzymac moze Ty nam powiesz, fetraska? jak to bylo po corze? wrocily piersi do stanu sprzed? a jesli, to ile to trwalo? u mnie dzisiaj ssak na rekach od rana! tzn. od 10 ale i tak odpadam juz! p.s. wrzucilam nowe zdjatka na picase Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: spotkanie w realu;)) 20.11.07, 16:26 Czesc dziewczyny,dawno nie pisalam, bo mi troche internet siadl, ale sie juz podniosl), Wszystkiego najlepszego dla solenizyntki, moze troche pozno, ale lepiej pozno niz wcale)) Co do piersi to dopoki karmilam corcie to byly duze, jedrne i ladne, wiecznie pokarm sie nie saczy, tak po 2 miesiacach powinno tylko leciec przy karmieniu, ale jak odstawilam corcie od cyca, to moj biust zmienil sie niestety, nie byl juz taki jedrny jak przed ciza i jesli nawet byl w rozmirze b, to nie bylo juz to samo, wiec mowie Wam dbajcie o cycki, smarujcie i cwiczcie zeby popraiwc ich jedrnosc, teraz mam nadzieje ze mi tak diametralnie biust nie opadnie bo sie chyba potne( moj smok nadal tylko cycka je, zarlok z niego straszny, taki sie pulchny zrobil, jakby ktos nalal wody do balonika)) moj maz na szczescie jest dzielny i chetnie zajmuje sie malym, pedzi do niego od razu i na rece bierze, powtarzam barankowi zeby tak nie uczyl, ale on oczywiscie twierdzi ze maja taka cicha umowe z synkiem,.....ja nie wnikam, co to za tajemnice, ciekawe tylko na ile jest wiazaca ta umowa w druga strone)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Klusek 20.11.07, 17:46 ale upasłam swego syna - wróciliśmy ze szczepienia i szok- mały waży 5720g a ma 6 tygodni i co pobije mnie któraś? Karmie tylko piersią, żadnych sterydów mu nie daję a tu proszę mały Pudzian mi rośnie) Nie martwcie śię dziewczyny biust się zmniejszy wy się ucieszycie ale wasi ślubni i nieślubni pewnie się zmartwią. Ja tez normalnie mam miseczkę B, a teraz to pewnie C, czyli róznica nie jest jakaś kolosalna. Wronka , jednak miałas rację duży ten mój Filip. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Klusek 20.11.07, 18:13 az sobie poszlam poogladac tego twojego olbrzyma, duzy jest, fakt my pewnie nie pobijemy. choc kto wie, jeszcze mamy 2 tygodnie! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Klusek 20.11.07, 18:58 ja to się nawet z mojego b cieszę bo w końcu mam piersicałe życie mówiłam że biust to po ojcu odziedziczyłam, bo mama duże d. A mleka mam tyle że jeszcze jedno bym wykarmiła, czyli z małej chmury duży deszczja chcę żeby moje zostały takie jak są po karmieniu i nie przyjmuję do wiadomości faktu że się zmniejszą!!!bo teraz nieślubny i tak nie ma z nich radości bo się boi dotykać żeby mleko nie poleciało laura to też super babka i ma super ślubnego no i syn im się całkiem udałkto chce zobaczyć zapraszam na stronę filipa dostałam na urodzinki książkę "Instrukcja obsługi mężczyzny" jak coś fajnego tam wyczytam to też wam powiem. jakich używacie wkładek laktacyjnych??bo ja już mam 4 rodzaj i żadne bez rewelacji Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Klusek 20.11.07, 19:00 No nie przegonimy napewno, w końcu co chłop to chłop. Słodkie te dzieciaczki. Mnie też cycki urosły bardzo, aż się boję co będzie jak skończę karmić. Tym bardziej, że chyba słabą skórę mam bo rozstępów pełno tylko na piersiach mi sie zrobiło, masakra, taka cena posiadania tego małego szkraba. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Klusek 20.11.07, 19:37 Fetraska! mozna powiedzieć, że jesteśmy na tym samym poziomie Moja "mała" dziewczynka z pieluszką waży 5850 gram, więc bez pieluszki jakieś 5700 Duża ta mała nie? A apetyt ogroomny Dopajam Natalkę herbatką bobovity z kopru włoskiego. Pediatra powiedziała, że ok. Było dużo krzyku i płaczu przy szczepieniu... Jak zawsze mała płacze bez łez, to teraz lały się jej strumieniami Aż mnie się płakać chciało.. Dostała trzy szpryce W rączkę i obie nóżki... Buuuuuuu I teraz jakaś taka niespokojna odkąd wróciłyśmy...spać nie chce i płacze o nic.. I znowu zaczyna trochę postękiwać... znaczy zaraz będzie krzyczeć, więc leceeeeeeeeeeeeeee... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Dzien Pozdrowien 20.11.07, 22:15 Czy wiecie że dzisiaj jest dzien pozdrowien?? A więc Pozadrawiam Wszystkich!!!!!!! Wkładki laktacyjne: pretestowałam wszystkie, na kolosalne brodawki idealne są Bella Mama (duże, z przylepcem), ok 10 zł paczka 30 szt chyba, najlpeiej na allegro. Biust - i tak was pobije; normlanie mam E, teraz mam G lub H i sprowadzam staniki przez panią Ludmiłę z bazaru z Białorusi bo w Polsce nie ma takiego rozmiaru. Waga - moje maleństwo po 3 tyg ważyło 5 kilo, boje się go zważyć bo czuje że wzrasta. Hihi Przymierzam się do seksu ze ślubnym, 5 tyg minęło, ale wcześniej sie nie dało - upławy.. Mam nadzieję że sie za bardzo nie rozeszłam. Juz się nie mogę doczekać. Zdam relację, hehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Dzien Pozdrowien 20.11.07, 22:35 no to ja też pozdrawiam wszystkich. kurcze wroan sorry ale jak przeczytałam o twoim sposobie na stanik to się popłakałam ze śmiechu, przepraszam bo pewnie dla ciebie to mało zabawne ale to tak fajnie brzmiało. coś ten mój syn mały nawet natalka większa od niego Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Wkładki 21.11.07, 08:24 Dziewczyny, ja uzywam wkładek Johnson&JOhnson - jak dla mnie są super, bo sa bardzo miękkie i nie podrazniaja brodawek, mają przylepce więc się nie przesuwają no i oczywiście sa bardzo chłonne. Wronka, ty nie popadaj w paranoję- sama też za duża nie jesteś, ale rozumiem że Filip miał pójść w Tatusia - mój poszedł) Jakich pieluch używacie, bo u mnie coś z chłonnością pampersów nie jest najlepiej, albo poprostu nie umiem ich dobrze założyc, a wydawało mi się że mam doświadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Wkładki 21.11.07, 09:38 no to tym razem dzien pozdrowien przegapilam, pieknie! spoznione pozdrawiam, w takim razie! co do wkladek, to aktualnie mam chicco i kompletnie mi nie podchodza. uzywam ich tylko dlatego, ze dostalam i szkoda wyrzucic. wczesniej mialam avent, gdzies dostalam kilka probek jeszcze w ciazy - niezle. a najpierw w szpitalu mialam jeszcze cos innego, ale nie pamietam. przypomne sobie, jak bede musiala sie z recepta do apteki udac - tutaj daja recepte na wkladki na pierwsze 3 miesiace, czyli chyba 10% zaplace tylko, oby! kurcze, pogoda jakas beznadziejna, szaaaro tak! a my sie dzisiaj do Yverdon wybieramy, zeby z tatusiem lunch zaliczyc. dobrze, ze to tylko 20min pociagiem.. no ale ta pogoda moglaby byc lepsza i tak! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 teraz zabłysnę;) 21.11.07, 09:45 każda z nas jest inna i każda ma jedyne w swoim rodzaju dziecko ja urodziłam dzidzię 2430 i jak po 6 tyg ważyła 4550 to był dla mnie sukces, Wronka karmisz tym swoim małym B, to karm, Filip najwyraźniej więcej nie potrzebuje. Czy dzidzia jest dokarmiana czy dopajana, każda z nas instynktownie wie, co dla naszego dziecka jest najlepsze) wkładek nie używam, bo mnie wkurzają, najwyżej przeciekam, mam dwa staniki do karmienia kupione na bazarze, 10 zł sztuka i mam nadzieje,że wystarczą ) dzaga ciekawi mnie co twój pediatra powiedział na temat dopajania i wit K? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 10:56 a ja wcale nie chcę być taka jak wy mój Filip wygląda zdrowo więc to jest dla mnie najważniejsze, szczególnie teraz jak laura na mnie nakrzyczała i przestałam go przegrzewać potwierdzam że chicco są beznadziejne, gerbera są za mało chłonne, canpola drapią, jak do tej pory najlepsze dla mnie były penaten ale coś ciężko je na moim wygnaniu dostać. A nie mogę nie używać bo leci ze mnie czasem okropnie(bo laktator śpi wiecznie, to ma po ojcu) fetraska też chciałam znowu poruszyć temat pempersówja kończe pampersy 2 i biorę się za huggiesy, a jak w końcu wyciągne nieślubnego do białegostoku to zakupie na próbe w rosmanie bo podobno dobre są. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 11:26 To się też dołączam do pozdrowień i pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich pociechy, no tatusiów też pozdrawiam. Moja mała jeszcze śpi, byliśmy na usg bioderek i wszystko jest ok. Jak zwykle miała pełną pieluchę, jakby inaczej, przecież lekarz też musi zobaczyć jej obesraną pupkę. Po mału już ją wielki głód budzi. Co do wkładek to ja mam Canpol, tylko mnie specjalnie nic nie cieknie to używam sporadycznie i zadowolona jestem. Używamy ciągle pampersów, dzisiaj tylko miałam jeden na próbę Huggies to zabaczymy jaki będzie. Na Happy moja ma chyba uczulenie bo w szpitalu zakładali i miała takie czerwone kropeczki na nóżkach, więc ich nawet nie próbuję. Po pampersach jest wszystko ok, smaruję jej pupcię zawsze Sudocremem i odparzeń nie ma. Zapisał Wam może też pediatra Wit. C ( Cebion)? Bo my dostaliśmy przykaz dziennie 5 kropli. A Vigantolu dziennie 2 kropelki? Może, że za późno dostała bo dopiero po 21 dniach od urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 14:58 ja cebion daję już ponad miesiąc i mały go uwielbia. Przez 15 min mlaska vigantolu daje jedną kropelkę czemu byłaś na usg? pediatra wam zalecił profilaktycznie?kurde ja jeszcze nawet u ortopedy nie byłam muszę się w końcu wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 15:04 szamiram właściwie wit D3 powinno się przyjmować, jak maleństwo skończy 2 tyg., ale tydzień chyba nie robi różnicy) Tylko, że ja daje małemu 1 kropelkę. ja sama dopiero w tym tygodniu kupiłam wit C dla Olafka, tylko dlatego, że mi wronka podpowiedziała, mi z kolei lekarz przepisał wit K do 3 miesiąca życia- 2 razy dziennie po 5 ml. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 15:51 Byliśmy na usg, bo niestety w szptalu nam nie zrobili, słuchu też nie zrobili, termin mam dopiero na 19 grudzień. Ja mam wit K dawać 1 ml dziennie. Malutka za bardzo tych witamin nie lubi, ale jakoś ją oszukuję choć stara się wypluwać, a jak się krzywi przy tym, tak mi się nieraz z tego chce śmiać Te minki to w ogóle mnie razbrajają) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 22:16 laura - pediatra nie zapisał witaminki K - nie mam pojęcia czemu...nawet nie zapytałam o nią Za to kazała zwiększyć witaminę D3 na 2 kropelki dziennie bo ciemiączko duże A dopajać pozwoliła najlepiej specjalnymi herbatkami bobovity lub hippa, tak więc robię - jednak nie więcej niż 100ml dziennie tej z koperkiem. Szamiran a jak Ty podajesz te witaminki? Bo ja daję na łyżeczkę i mieszam z kilkoma kropelkami pokarmu i wtedy ona ich tak nie czuje i daje się oszukać my na usg stawów biodrowych idziemy w grudniu - też profilaktycznie dostałyśmy skierowanie. A waga natalki mnie przeraza...podobno wazy w normie i proporcjonalnie do swojego wzrostu ale ja sie boje zeby jej nie przekarmiac i nie wychowac małego grubaska... No a co do pieluszek to na poczatku mialam pampersy-bardzo dobre, później az do teraz jade na happy - i jesteśmy obie z Nati bardzo zadowolone z nich. Nie zamierzam zmieniac Laura - rzeczywiscie zabłysłas Takie madre zdania to tylko Ty mogłas wymyslić A wogóle to dzis byłam na wizycie kontrolnej u gina - iwszystko w porzadeczku, zielone swiatlo na seks no i w koncu skonczylam krwawic!!! jupiiiiiiii )))))))))) KONIEC POłOGU Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 23:19 Ja daje wit K i D; jesli idzie o wit K to jedne lekarz powiedzial ze jak daje mieszanke to nie trzeba, bo jest w srodku, a drugi zeby dawać, wiec daje. Sluchajcie, co robicie, jak dziecko nie moze zrobić kupy cały dzien? Lekarz uspokaja, że nic to złego, ale mojego malca to okropnie boli, więc w koncu jesli nie pomagają ćwiczenia fizyczne, płyny itp daje czopka. Niestety, dzisiaj po całym dniu złamałąm sie i dałam mu, choć wczoraj też dałam, ale nie moglam patrzeć jak mi się dziecko męczy. Fakt że od razu pomogło, troche jeszcze postękał i zasnął, wpierw zżerajac dzikie ilości. Przeczytałam gdzieś że banany tak działają, a ja jadłam, albo że może pzredawkowałam wit D (a zamiast kropli często wypadają 2 lub trzy). A moze za dużo ciasta? Chce sie słodkiego, jem zamiast kolacji, zawsze po karmieniu piersią Jak macie jakiś sposób na kupę co nie jest czopkiem, zginaniem kolanek czy piciem rumianku lub kopru to napiszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka kupa 22.11.07, 11:10 wroan u nas pomogło gripe water i na kolki i na kupkidużo mniej się pręzy i szybciej mu idzie, a że moje dziecię je wszytsko co ma w buzi choćby ochydne było (ale jego) to z podaniem nie ma problemu. I herbatka plantex też mu pomaga. wczoraj wieczorem był tak głodny że zjadł oba cyce i jeszcze się domagał a wredna matka nie chciała dać mam sztuczne mleko w domu (nutramigen) ale ostatnio jak dostał nan to zwariował mu brzuch więc boję się podać i oszukałam dziecię herbatkądo 2 w nocy spał, skubanek mały. Strasznie długo zasypia ostatnio bo odkrył karuzele, którą zawsze ma włączaną tylko do snu, no i teraz mu "krowy"(według laury to krowy, dla mnie to zmutowane misie) latają i spać się nie chce bo to takie fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: kupa 22.11.07, 12:51 Ja pije herbatke z Hippa ułatwiającą trawienie, mieszanka rumianku, anyżu i kopru i małej to pomaga. Mniej się pręży. Za to mama znowu cierpi bo ta herbatka mi wyjątkowo nie smakuje. No ale sie poświecam, szczególnie jak tak jak wczoraj mi sie parówek zachciało i dziecko potem brzuszek bolał, po tej herbatce jej troche ulżyło i kupy to potem idą ciągle takie wodniste dosć. Ja małej wit. D na brodawkę zakraplam, chyba że otworzy buzię to do buzi prosto. witK tez z tej pipetki prosto do buzi po malutku, a wit C to na łyżeczce tez tak na dwa razy, bo mi się trochę krztusi i wypluwa, więc muszę tak po troszku jej dawać. My sobie sami zrobiliśmy już zielone światło, już dłużej nie mogłam wytrzymać. Wszystki było dobrze, nic się później nie działo, więc myślę, że te 4 tygodnie wystarczyłyD Jak to fajnie jak nie trzeba już uważać na ten ogromny brzuszek i się wreszcie można porządnie przytulić)))) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: kupa 22.11.07, 13:31 W kwestii zaparć i kolek to wam nie pomogę, bo Olek nie ma często takich przypadłości, dwa razy zastosowałam czopek, tylko dlatego,że synek nie robił kupy całą noc i postukałam się później w głowę))) teraz się musi sam męczyć, aż się wymęczy....i daje sobie radę, czasami to długo trwa, ale właśnie stymulacja czopkami pupy rozleniwia ją. czasami dostaje koper, jak jest już źle. Wronia mój "krowy" to odkrył już dawno i gada do nich) Nie mogą to być misie, bo misie skrzydełek nie mają)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: kupa 22.11.07, 15:14 Laura, ale Ty to twojego małego upasłaś Super że tak przybiera w 6 tygodni 2 kg. Moja mała też się nie urodziła za duża, a teraz tak fajnie przybiera z dnia na dzień jej się poliki coraz grubsze robią. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: kupa 22.11.07, 16:01 szamiran, a ile Lilka ważyła? teraz tak urządzone na tym świecie, że dzieci rodzą się większe, nie chcą wyłazić i częściej jest cc. Mój Olo teraz mniej je, jakoś mu się wszystko uregulowało)ale nadal nie chce w dzień spać, może mu się to zmieni. Waży teraz mniej więcej jak Filip Wronki, tylko, że Filipo urodził się ok 3700g. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska ale jestem zła wrrrrrrrrr 22.11.07, 17:20 Dzisiaj mam wyjątkowo zły dzień. mały śpi po 30 min a przez resztę czasu płacze o ile oczywiście nie jest na rękach. A do tego cały czas nie doszła do mnie paczka z zamówionym we czwartek ubrankiem do chrztu, a chrzciny w niedzielę. Wogóle jestem zła jak osa i najchetniej pogryzłabym wszystkich dookoła. Poprostu łapię mega doła i musiałam się wam wyżalić( Aż współczuję mojemu mężowi bo jak wróci z pracy to napewno się mu oberwię, bo przeciez nie wyżyje sie na dzieciaczkach a na kimś muszę: ( Trzymajcie kciuki żeby to ubranie doszło, a jak nie to jeszcze w sobotę czeka mnie zakup ubranka dla Filipa - i kolejny wydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ale jestem zła wrrrrrrrrr 22.11.07, 17:33 Kochana, wszsytko będzie dobrze!! Nie denerwuj się, męża oszczędź. Przypomnij mi, jesteś z Warszawy? Bo jesli tak, to mam nieużywany śliczny biały kombinezonik, taki mięciutkim,jakby pikowany. Mogę ci pożyczyć, Na moje dziecko jest za mały, ale mama - ofiarodawca - kazała czekać na drugie Moge ci zrobić zdjęcie telefonem i wysłać. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ale jestem zła wrrrrrrrrr 22.11.07, 17:37 Chociaż kurka może być za małe... Na mojego jest za mały w klacie, jak wszystkie, ale może na Twojego nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Kupka rzecz podstawowa 22.11.07, 17:30 Dziewczyny dzięki za rady ! Kupię ten gripe water. Wczoraj wytpiłam sok ze śliwek no i czujemy oboje skutki, ale na pozytwnie. Ha! Macie racje, w powrocie do seksu najfajniesze jest że wreszcie można się przytulić... Ale mój po pierwszym razie zaniemógł, autentycznie, dostał swojej tzrydniowej migreny ( Myślicie że to szok spowodował??? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Coś nie podstawowego;)) 22.11.07, 18:15 wroan mąż dostał szoku) z jakiego powodu?, a tobie jak było? bo mi poród mój temperament seksualny spieprzył, 2 miesiące po porodzie, a mnie wszystko boli (byłam u lekarza-ok), cycki tez mnie bolą albo jestem zmęczona, albo Olaf budzi się w trakcie, albo ja myślę, że się obudzi, albo zapomnę tabletki wziąć, albo boję się,że na macierzyńskim znowu w ciążę zajdę, a najbardziej to boję się 2-go porodu, ja nie zapomniałam tego bólu............a mąż, cóż z wywieszonym jęzorem płacze razem z Olafem, jak ten w trakcie się obudzi)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Coś nie podstawowego;)) 22.11.07, 18:41 ja mam odwrotny problem. Ja bym chciała a nieślubny jakoś nie bardzo: (nie powiem jak bardzo do dupy się z tym czuje bo pewnie się domyślacie. fetraska też mam dziś taki dzień. Filip przestał mi pięknie spać i bawi się w Olafa chyba się laura nie obrazisz)może ma jakiś skok rozwojowy albo co bo cały czas jeść i jeść. To kara za to że wsszystkim na około opowiadałam jaka ja to jestem wypoczeta i wyspana. w ogóle wszystko mnie dziś przygnębia mimo że pogoda była piękna. Zaczynam się zastanawiać czy to nie cerazette tak na mnie wpływają Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Coś nie podstawowego;)) 22.11.07, 19:11 Mąż wrócił i humor już mam lepszy Wroan dzięki za propozycję, ale problem pomału rozwiazuje sie sam Zadzwoniła babka od której kupowałam ubranko i powiedziała, że jeżeli do jutra do 12 nie dostanę paczki to wyśle mi drugie ubranko kurierem i napewno do soboty będę je miała. No takie załatwianie sprawy to ja lubię, dostanie ode mnie na allegro wielkiego pozytywa. Wronka, chyba każda z nas łapie od czasu do czasu mega doła. U mnie przy pierwszym dziecku najbardziej przerazała myśl, że dziecko to juz obowiazek na całe życie. Ale tak swoja droga chyba żadna z nas nie wyobraża juz sobie zycia bez nzszych maluszków A mężczyźni, no cóż oni juz tacy są...... Ale gdyby mieli sie zajmować dziećmi 24/24 to chyba by zwariowali Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Coś nie podstawowego;)) 22.11.07, 20:06 Ech, właśnie najgorsze jak maluch w najmniej odpowiednim momencie się budzi i zaczyna płakać, strasznie to frustrujące. Ale ja to się i tak cieszę, że koniec ograniczeń, można sobie znowu poszaleć, tylko przez tyle miesięcy nie musieliśmy się żadnym zabezpieczeniem przejmować, a teraz znowu. Jak ja nie cierpię gumek,a co do tabletek chciałam na razie uniknąć. A co do dzieciaków to chyba dzisiaj taki dzień mają, Lilka też cały dzień nie śpi padam już z nóg, nawet mi się dzisiaj nie dała umyć. Jedyną godzinę, którą przespała przegadałam z mamą przez gg. No i jeszcze co chwilę chce jeść. Gdzie Ona to mieści. Teraz się do taty przytuliła i grzecznie leży. Tata jej nogi do góry trzyma to zadowolona jest bardzo. Laura Lilka miała 3050 jak się urodziła, a przy wyjściu 2950. Po trzech tygodniach ważyła 3700. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 rowniutko miesiac:) 23.11.07, 13:52 no! w koncu musialam napisac, bo nas na druga strone przerzucilo! to najpierw sie pochwale, pierwsza wizyta u pediatry zaliczona! nie bylo zle, pani doktor zyskuje moja aprobate, mam nadzieje, ze wspolpraca bedzie sie ukladac owocnie. pochwalila mi mala, wszystko jest ok, moj ssak na dzien dzisiejszy wazy 3990g, czyli w normie. witamine K dostala na miejscu, nic poza tym nam pani nie przepisala. dostalysmy recepte do wykupienia szczepionki na pneumokoki, ale to juz dostanie za miesiac z innymi szczepieniami. poza tym ucieszylam sie, bo wysypka na buzi, ktora mnie denerwowala, to ponoc tylko moje hormony - zupelnie normalne i powinno wkrotce przejsc. a ja psine podejrzewalam i biedna znosila moje uwagi! podejrzewalam tez siebie, ze moze cos alergennego zjadam, ale pani doktor twierdzi, ze na pewno nie, wiec czuje sie rozgrzeszona oczywiscie przyznalam sie, ze jem wszystko, ale zostalam za to jedynie pochwalona, wiec nadal nie bede sobie odmawiac. w tym momencie np. popijam kawe, jak najbardziej z mlekiem, i wcinam wafle ryzowe z miodem od pszczol mojego dziadka, mmmmmm samolotem tez sie juz nie przejmuje, pani sie wcale nie wzruszyla, ze z taka kruszyna jedziemy (a to juz za tydzien, nie moge sie doczekac! szkoda, ze nie mieszkacie wszystkie w krakowie, dziewczyny). no ogolnie udane wyjscie, humor od razu lepszy. w drodze do domu nadrobilam jeszcze troche drogi i kupilam sobie polkilowe opaski na nadgarstki - to do cwiczenia, bowiem tak! zamierzam cwiczyc! i cisza, nie ma smiania! moze nawet mi sie uda planuje takie pilates chodzone (w miejscu, ma sie rozumiec). kiedys taka fajna plyte z tym mialam, ale sie gdzies 'uplynniela'. niemniej costam chyba pamietam i mysle sobie, ze tyle to mi wolno, nie bede przeciez miesni brzucha nadwyrezac. cos trzeba robic, bo ostatnie 7kg uparcie siedzi i nie wykazuje woli odejscia po dobroci. a co poza tym, mala przysypia w foteliku i wyglada taaak slodko! ech.. a na zdjaciach do paszportu wyszla taaak fatalnie ciezko bylo je zrobic zreszta. dobrze, ze to tylko tymczasowy, wystarczy, ze mama wychodzi na zdjeciach tragicznie. no to jeszcze dzisiaj czeka mnie wyjscie z psem do weterynarza i powiedzmy, ze nie bylam taka leniwa jak wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 14:02 no i my, tak jak szamiran, sami dalismy sobie zielone swiatlo, ale tu akurat nie mam sie czym chwalic, bo rewelacyjnie nie bylo okazalo sie, ze ja jednak jeszcze jakas obolala, no i caly czas zdawalo mi sie, ze mala sie budzi (bo i cos tam sie budzila). wiec laura nie jestes jedyna, moje libido tez zdecydowanie spadlo bez sensu a takim demonem seksu bylam he, jedno co dobre z tego wynika, to ze szybko nastepna ciaza chyba mi nie grozi Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 14:53 No a ja czekałam grzecznie do kontrolnej wizyty.. Pierwszy raz był fajny, ale jednak coś mnie bolało.. bo ja oprócz nacięcia to jeszcze pękłam w środku i mam wrażenie, że to to mnie bolało Mysza a gdzie Ty się wybierasz? Do Krakowa? Kiedy i na ile? Pamiętasz, że ja z Wieliczki? a ja dzisiaj zabrałam się za pisanie planu do pracy licencjackiej, a babcia siedzi i bawi wnusie Chyba jednak wolałabym bawić się z córusią niż siedzieć i wymyślać co mam pisać ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 powod do radosci??? 23.11.07, 16:21 Czesc dziewczyny, ja dzis bylam z Maxem u lekarza, i doznalam malego szoku, otoz moj trzy tygodniowy syn wazy 5900, polozna ktora wazyla dziecko pyta czym ja go karmie i ze to nie jest normalne zeby dziecko w tym wieku tyle wazylo, ja karmie tylko i wylacznie piersia, nie dokarmiam, nie dopajam, i teraz nie wiem, podobno pokarmem naturalnym nie mozna przekarmic.....babsko sie na mnie prawi wadarlo, ze mam karmic co trzy godziny, ale co ja mam zrobic, maly je srednio co dwie, i co jak placze to mam czekac godzine zeyb babsko mialo racje, tlumacze kobiecie ze on przy urodzeniu juz duzy byl, i chyba nie jest tak zle, a ona mi na to ze to waga dziecka trzy, ale nie tygodniowego tylko miesiecznego, rzecz w tym ze on gruby nie jest, owszem ma kilka faldek, ale taki bardziej ubity jest niz gruby, ja mam prawie 180 cm wzrostu, maz prawie 190, i wazy 100 kg (no ja tyle nie waze), ale to co mikruska mamy miec??, glupi babsztyl, maz mowi ze zmienimy ordynacje, i ze wogole te kasztany to sie nie znaja, jak cos jest troche inne niz ich normy to juz jest zle, a ja czytalam ze dziecko powinno przybierac 450 - 600 g tygodniwo, wiec jestesmy w normie, a lekarka zbdalamalego i stwierdzila ze owszem kawal chlopa (63 cm) ale zdrowy jak kon, tylko pytala czy wit. d daje, a ja daje ale co drugi dzien..... a tak zmieniajac temat to po jakim czasie mozna sie seksic jak sie mialo cc?, ja to juz bym chciala, ale mam podobny problem co mala_wronka, maz nie bardzo......nie wiem dlaczego ale to chyba ta slepa milosc do malego) ja niby sie wysypiam, a jednak taka ciagle jestem zmeczona, to wstawanie co dwie, trzy godziny do karmienia mnie tak wykancza....w sumie karmie malego prawie przez sen, klade sie na boku i jego tez podstawiam cycka i spie dalej, czaem nawet nie wiem kiedy sie maly zatankuje i konczy ssanie)).....wczoraj wieczorem, dalam malego mezowi na rece zeby go ponosil pionowo go bekusiow, pamietam tylko moment przekazania, bo sekunde pozniej juz spalam) moj slubny tak dlugo zabawial malego az ten zglodnial i musial juz obudzic mleczarnie, ale dzielny byl , sam sie nie wyspal ale mnie troche pozwolili pospac, w sumie nie mam co narzekac bo maz zawsze wstanie i zajmie sie malym, i to o dziwo dziewczyny, robi to chetnie........!!! wiem, wiem, tez sie zastanawiam czy on jest normalny)) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: powod do radosci??? 23.11.07, 16:32 3 tygodnie-5900 g ) pięknieeeeeeee, ale rączki bolą od noszenia co? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: powod do radosci??? 23.11.07, 17:57 miecka myślę że mój 2 miesięczny nie waży jeszcze 5900)chociaż cholera wie tydzień temu miał 5400. hihi właśnie sobie uświadomiłam że moje dziecię kończy dzisiaj 9 tyg jak to szybko leciduże te nasze maluchy no i nie da mi napisać nic więcej cholera mała bo sie obudził Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 16:27 a ja myślałam, że jestem jedyna, a wy to demony czy też boginie seksu )) koniec połogu, nic was nie boli, dzieci śpią kiedy powinny Wronka może twoja Wrona ma problemy takie jak ja np. cycki go bolą)) albo nie może się skupić w uroczym wystroju mieszkanka) ale bredzę))) a mój Olaf kończy jutro 2 miesiące )) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 17:52 twoj maz ma racje miecka, sie kasztany nie znaja! nie ma sie co przejmowac! normy normami, a dzieci rozne sa u mnie sytuacja odwrotna, ja 153,w porywach do 154cm wzrostu, maz 176cm ale 53kg przy tym, a pol ciazy sie nasluchalam, ze mala jest mala! no tez mi! oczywiscie sie nie przejmowalam, wrecz cieszylam - liczylam na lzejszy porod (naiwna i pewnie, ze pamietam, ze ty z wieliczki dzaga! ja na ten slub kolezanki 1 grudnia gdzies w okolice sie wybieram. jakos nie wiem dokladnie gdzie, ale mloda para ze staniatek (kolo niepolmic w kierunku wieliczki) i ma byc w okolicach. moze sie zgadamy i spotkamy, a co! laura i wronka maja byc lepsze?! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 19:31 Mysza a bardzo bolało? Bo mnie na początku też trochę boli, może bardziej jest to takie nieprzyjemne uczucie, niż ból, a potem przechodzi. Mnie się wydawało, że to może po tym cewniku, bo chyba zapalenie miałam. Temperament też nam obojgu trochę opadł, ale to chyba kwestia przemęczenia i braku czasu dla siebie. Ciężki wieczór i noc wczoraj mieliśmy, malutka była taka biedna, kolki miała, tak cisła, że całą pupkę miała obolałą czerwoną. Dzisiaj dietę robię, zobaczę, czy pomoże, bo wczoraj to miała takie zielonkawe kupki. Ech, tak mi jej żal było. Mysza ja też jakieś ćwiczenia będę musiała zacząć robić, bo mi coś brzuszek nie chce spadać, może się jakoś zmotywujemy nawzajem. Jeszcze coś o kupie...... Czy Wasze dzieciaczki na piersi tylko i wyłącznie miały, bądź mają takie jasno-zielonkawe, żółto- zielonkawe kupki? Bo mnie to martwi, czy to normalne, czy ja coś nie tak może jem i jej szkodzi?????? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka kolki i gazy 24.11.07, 11:37 na forum karmienie piersia wyczytałam radę eksperta o masażu na kolki i od jakiś dwóch tygodni stosuje i mojemu małemu pomaga no i fajnie się bawimy przy tym więc może wam też się spodoba www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79409,2449645.html co do seksu to ja też mam takie nieprzyjemne uczucie w środku, nie ból tylko jakby pieczenie i kłócie, chyba się do gina wybiorę Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: kolki i gazy 24.11.07, 15:19 co do kupek to moj malutki robi takie zolte, z bialawymi grudkami, albo zielonkawe, w szpitalu mowili ze wszystko wpozadku..... co do seksu....to ktora z was jest po cc? jak dlugo czekalyscie, jestem ciekawa, bo maz niby nie zainteresowany, ale coraz czesciej sie specyficznie przytula), czeka pewnie na moj znak, w sumie jeszcze nawet za bardzo o tym nie rozmawialismy, dlatego myslalam ze slubny nie chce, teraz wnioskuje ze nie pyta kiedy bedziemy sie kochac bo nie chce na mnie naciskac), w sumie to mile z jego strony)) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: kolki i gazy 24.11.07, 19:23 miecka ja jestem po cc, próbowałam w trakcie 6 tyg od porodu bolało, byłam u lekarza, mała infekcja, dostałam prochy, nadal bolało, teraz 2 miesiące od porodu i boli, dobrze to Wronka opisuje, pieczenie przy wchodzeniu, stawiam na brak flory bakteryjnej. Też się kłania apteka albo lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: kolki i gazy 24.11.07, 21:12 ja spróbowałam 6tyg po cc. wymyśliłam że może tak piecze bo nawilżenie za małe, podobne przy karmieniu piersią jest mniejsze wydzielanie śluzu w pochwie. Muszę nieślunego po jakiś żel wygonić i zobaczymy. Chyba przestanę brać cerazette bo mnie strasznie wysypało wyglądam jak 15 latka i nie wiem czy to powód do radości czy smutku Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 trudny powrót do seksu 25.11.07, 16:05 Cześć dziewczyny, widzę że po tym cięciu to wszystkie to samo mamy. To może to normalne, może faktycznie coś z nawilżeniem, bo później przestaje boleć, a może ja już nie zwracam wtedy uwagi, nie wiem. Po naturalnym porodzie chyba musi być jeszcze trudniej.Wronka tak sobie myślę, że chyba nasi faceci trochę się obawiają tego, że Nas to boli. I wiesz co ja nie biorę tabletek i też mnie sypie, hormony znowu wariują, albo wracają do normy. A całą ciążę miałam taką gładziutką twarz, ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: trudny powrót do seksu 25.11.07, 22:35 no dziewczyny... mnie też kilka syfków wyszło...małe były i już znikają, ale to i tak nienormalne, bo przez ciąże gładziutko na twarzy było A po naturalnym porodzie też jest ciężko i też z nawilżeniem problemy Tzn na samym początku, a później nagle nie wiadomo skąd napływa i już jest "ślisko" Wkurzam się dzisiaj, bo teściowa częstuje Natalkę rumiankiem... Wyraźnie powiedziałam jej ze trzy razy, że lekarka zabroniła dawać rumianek, bo po tym brzuszek może boleć.. I co? Nic.. tylko to, ze mam więcej nieprzespanych nocy, z powodu bólu brzuszka Nati... No i ona sama cierpi, ale ona lepiej wie przecież, bo za jej czasów..ech szkoda gadać ... ps. mysza! a jasne że możemy się spotkać! jeśli tylko znajdziesz czas to oczywiście laura z wronką nie mają monopolu a co Odpowiedz Link Zgłoś
wroan cześć kochane 25.11.07, 22:33 Czesc dziewczyny! Powrót do seksu po cc - byla jedna proba na razie, troszke mnie cisnelo ale nie za duzo. Mysle ze bedzie ok Kupy - zolte sa i zielonkawe takoż. Wszytsko chyba ok Słuchajcie, jestem u rodziny w Radomiu, wszyscy zajmuja się małym, a mnie wysyłają na zakupy czy przed telewizor! POo prostu wakacje życia, podróż poślubna do Tunezji to mały pikuś przy tym. Jestem po jednym dniu wybyczona i szczęsliwa. Malutki grzeczniutki. Sluchajcie, grip water na kolkę i gazy jest cudowny. Od 3 dni daje (jest to upierdliwe, bo kilka razy dziennie), ale o wiele mniej sie preży, męczy, gorąco polecam. A jutro idę kupić ładne ciuchy i na manicure!!!! A teraz ide pać z moim bobaskiem. Co za szczęscie Słuchajcie, gdzie się odbiera becikowe? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: cześć kochane 25.11.07, 22:40 MOPS - miejski ośrodek pomocy społecznej - tam załatwiasz,a wysyłają kase na konto Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cześć kochane 25.11.07, 22:41 O drzaazga, jesteśmy online! Kurcze, ja mu daje rumianek, moze nie powinnam??? Sprobuje nie dawać. Wyobrażam sobie jak sie wkurzasz na teściową, tym bardziej że tak naprawdę w większości jest bardzo pomocna. Ale spróbuij boski gripe water Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: cześć kochane 25.11.07, 22:51 czesc dziewczyny! wlasciwie wpadlam tylko powiedziec: co za weekend! dawno tak zmeczona nie bylam! 5min temu weszlismy do domu, wlasnie karmie i mam tylko nadzieje, ze nie bedzie problemu z polozeniem do spania. ech! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska po chrzcinach 26.11.07, 08:29 cześć dziewczyny, nie odzywałam sie cały weekend bo miałam chrzciny Filipka w niedzielę, a co sie z tym wiąże niezły kołowrót w piątek i w sobotę, ale wszysto wyszło super. Mały był w Kościele grzeczny jak aniołek, nawet nie obudził się jak ksiądz polewał mu główkę wodą- taki z niego susełek. Imprezka w domu też udana, wszyscy mi zajmowali się Małym (głównie dzieci siostry mojej i męża), teściowa podawała do stołu i sprzątała ten cały bałagan a ja mogłam sobie odpocząć i pogadać z kimś w wieku powyżej 3 lat szkoda tylko że wielu z pyszności nawet nie mogłam spróbować. Ale cóż dla Małego i spokojnych nocy warto się poświęcić, że o powrocie do dawnej figury nie wspomnę...) Dzisiaj też sobie poodpoczywam, bo mąż wziął na dzisiaj wolne i leniuchujemy nawet Weroniki nie chciało nam się zaprowadzić do przedszkola A teraz z innej beczki, rzeczywiście po porodzie naturalnym też są problemy z nawilżeniem, ale od czego są kremy nawilżające Ja Filipa niczym nie przepajam nie daję też żadnych specyfików na gazy, bo kolek ( odpukać) nie miał i powoli wszystko samo się normuje i już prawie nie ma kłopotów z prężeniem się. Z tym że ja naprawde bardzo uważam co jem. Jakby moja teściowa napoiła małego czymś czym nie pozwalam, to nie miałaby prawa zbliżać się do Maluszka. Zamieściłam kilka nowych zdjęć na bobasach, oczywiście z chrzcin.. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: po chrzcinach 26.11.07, 11:11 wczoraj miałam mega dołek i już wiem dlaczego, za cicho było na rozpakowanychdziś was poczytałam i od razu się uśmiecham) a tak na poważnie to myślę, że tabletki znowu na mnie tak wpływają już kiedyś tak miałam dlatego podjeliśmy decyzję z nieślubnym i nie biorę. I tak nie szalejemy w łóżku co noc tylko baaardzoooo sporadycznie więc po co mam się truć. A na wiosnę spiralę założe i będzie święty spokój. wczoraj dziecię moje tak mi się patrzyło na usta jak jadłam śniadanie, że mało się nie zadławiłam)jakbym go nigdy nie karmiła, biedactwo jeszcze co najmniej 2 m musi poczekać na pokramy stałe ale już widzę że problemów nie będzie. wroan ja becikowego jeszcze nie odebrałam bo przez to że jestem nieślubna, mały ma narazie moje nazwisko i tatuś jest zameldowany w innej gminie jest milion problemów i nie mam jak z nimi walczyć. Całe szczęście jest na to rok czasu, więc wezmę się za to na wiosnę. Tylko nie myślcie sobie że ja taka bogata i gardzę tysiaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 becikowe 26.11.07, 12:04 ja jestem zameldowana gdzie indziej, mąż też, a becikowe wzięliśmy tam gdzie mieszkamy) wysyłają pytanie do gmin zameldowania czy becikowe zostało pobrane. Wronka możesz składać papiery w ops na wygnaniu, weź z stamtąd kwity do wypełnienia -2 druki, potrzebny pesel dziecka, akt urodzenia i ksero dowodów osobistych rodziców. Nie pamiętam terminu albo becikowe załatwiasz do 3 miesięcy albo do 6 miesięcy, mi właśnie przelali na konto, będzie na ubezpieczenie auta) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: becikowe 26.11.07, 13:06 Wronka ja wczoraj szukałam wiadomości o becikowym i wyczytałam, że jest na to tylko 3 miesiące. Też mi teraz nie bardzo pasuje to załatwiać, nawet nie wiem gdzie tu jest MOPS i nie chciałabym tam z malutką iść muszę czekać, aż babcia wróci z Londynu. Mam nadzieję, że zdążę. A z tej innej beczki to co raz to lepiej. Mniej boli, więć myślę, że niedługo nie będzie problemów. Fetraska zazdroszczę dzisiaj optymizmu. Ja jakoś dzisiaj mam go mniej. Córeczka rano mi sie nie dała wyspać. Będziemy nadrabiać Ide śniadanie jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: becikowe 26.11.07, 14:01 Na odebranie becikowego jest na 100% rok, zmieniło się to chyba od tego roku, wcześniej rzeczywiście były 3 miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: becikowe 26.11.07, 15:02 Hej dziewczyny, jak to jest z tym becikowym, czy jak maly sie urodzil za granica to tez dostaniemy kaske? maz jest zameldowany w Polsce, ale ja i dzieci tylko w Austrii, to musimy sie pomeldowac w Polsce? Kurcze wolalabym zeby mi to nie ucieklo, zawsze to jakas kaska ekstra) jak to moj stary mowi na pieluchy, jak znalazl))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: becikowe 26.11.07, 16:43 laura mi panie w opiece w moim miejscu zamieszkanie powiedziały że zaświadczenie o tym, że ojciec nie pobrał sami mamy przynieść, czyli jechać do wawy załatwić i jechać do miłych pańsama przyjemność szcególnie te km. A żeby było jeszcze śmieszniej to pani w USC wpisała tylko imię ojca dziecka nazwisko dając ojcu moje) powiedziała że takie są przepisy więc się z nią bidulka nie kłóciłam tym bardziej że mały miał wtedy 10 dni i został pierwszy raz z ciocią w domu więc byłam trochę nierozgarnięta. Ale na 100% mam na to rok. Więc załatwimy becikowe razem ze zmianą nazwiska małego co też jest dla mnie absurdem bo można to zmienić TYLKO w miejscu jego urodzenia. Ach te przepisy Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: becikowe 26.11.07, 18:02 leniwe baby w gminie zameldowania mojego męża też chciały takie zaświadczenie, że ja nie pobrałam becikowego, czyli musiałabym jechać, do swojej gminy, tu wysyłają w ops zapytanie...lecę Olaf woła Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: becikowe 26.11.07, 19:00 a u mnie po szalonym weekendzie szalony poniedzialek! i jutro nie bedzie lepiej! jak zapne pasy w samolocie w srode wieczorem, to chyba ze szczescia umre (nie mow hop!). ledwo udaje mi sie was podczytac, a co tu mowic o pisaniu ciekawe tematy przelatuja mi przez palce ale nadrobie! tylko jeszcze nie wiem kiedy. takie zycie, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: becikowe 26.11.07, 19:02 laura - jaki pesel? Ode mnie wzięli ksero naszych dowodów i aktu urodzenia... no i wypełniony wniosek. Becikowe było tydzień później na koncie - bez żadnych problemów i tysiąca papierów No i też u nas było jak znalazł na ubezpieczenie autka heh Powiedziałam dzisiaj teściowej, że ma nie dawać nic Natalce bez uzgodnienia ze mną (ubrałam to oczywiście łądnie w słowa).. trochę się napuszyła, ale chyba przyjęła do wiadomości i przełknęła A myślałam, że nie umiem być asertywna Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: becikowe 26.11.07, 19:28 To super, że rok. Widać jakieś stare informacje wyczytałam. Teraz ciężko znaleźć na to czas. Trzeba iść do MOPSu czy można też u Urzędzie Miejskim załatwić? Nie wiecie może? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: becikowe 27.11.07, 07:26 Szamiran, trzeba iść do MOPS-u, nam podali adres gdzie się zgłosić w USC jak mąż zapisywał małego, a pieniazki na koncie były w ciągu 3 tygodni i u nas przydały się na chrzciny Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zasypało i jest biało 27.11.07, 11:13 wczoraj z nienacka zaczął padać drobny śnieżek jak byłam na spacerku. A jak wieczorem wyjrzałam przez okno to się przestraszyłam bo własnego samochodu nie zauważyłam)uwielbiam śnieg i mam nadzieję że tak pięknie u mnie będzie już do końca zimy. Ciekawa jestem tylko jak się mój wózek spisze w takich warunkach. Plusy mieszkania na końcu świata: dzisiaj rano zadzwoniłam umówić się na bioderka i dzisiaj o 15.30 idę))pani na mnie nakrzyczała czemu tak późno, a mój domowy pediatra mówi, że spoko mam się nie martwić. Tu w Hajnówce wogóle tego wyżu nie widać, może z jedną mame z głębokim wózkiem spotkałam. Położna powiedziała że rodzi się tu ok 20 dzieci miesięcznie i to i tak dużo Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zasypało i jest biało 27.11.07, 12:16 U Nas też bielutko, choć podobno to jeszcze nie początek zimy. Dla mnie zima na całego już jest. Mój wózek radzi sobie ze śniegiem już ostatnio wypróbowałam. W szpitalu, w którym rodziłam, w dobę kiedy urodziła się Lileczka to było poza nami jeszcze 8 porodów. Leżałyśmy w dwuosobowej sali zaraz przy wejściu na porodówkę, to całą noc tylko drzwi trzaskały i jeździli z łóżkami. Właściwie urodziłam córkę w tym samym szpitalu, w którym mama urodziła mnie Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: zasypało i jest biało 27.11.07, 13:55 mnie raczej polało deszczem jak wyszłam z Olafem i wróciłam do domu po 5 minutach w rezultacie Olaf śpi na balkonie) i jest ok u mnie chcieli dzaga pesel Olafa, co kraj to obyczaj) Fetraska powiedz mi jak wyglądały u ciebie chrzciny, ile było osób, robiłaś w domu? Jakie kwity potrzebne w kościele, dawałaś coś co łaska? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zasypało i jest biało 27.11.07, 16:06 No cześć kochane, moje wakacje u rodziny trwaja dalej, jest rewelacja. Pełna osługa, ja chodze do kosmetyczki, na zakupy, po prostu bosko! Malutki cudowny, cichutki, usmiecha się więc wszyscy go rozpieszczają jak dziadowski bicz. Tylko kasę zbieram i prezenty. W zyciu nie czułam sie tak wypoczeta. Wyobraźcie sobie: dziecko wam sie budzi po przespanej nocy, karmicie malenstwo słodko gaworzące, a zaraz przychodzi ukochana ciocia, zabiera malca; wy idziecie na spokojnie sie umyć, ubrać, umalować; schodzicie, bobas ubrany i zabawiany, a wam dają na śniadanie jajecznicę. I to się dzieje naprawde. Juz sobie zaplanowałam wyjazd do rodziny po Nowym Roku. Życie jest piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan chrzciny 27.11.07, 16:10 Ja załątwiam chrzciny w Radomiu, tu gdzie jestem, bo w Warszawie kazali nam wziąć ślub kościelny (bo mamy tylko cywilny i teoretycznie możemy), podobno takie jest zarządzenie Nycza. A tu bez łaski. W Trzech Króli, w małym romantycznym kościółku, zamówię sobie na organach Lulajże Jezuniu i Cicha Noc. Kanjpe zarezerowoałam, kilkadzieiąt przekąsek, zupa, drugie, deser, dodatki, napoje 85/os, b elegancka knajpa. Śliczne ciuszki, kompleciki białe dwuczęsciowe 60-90 zł. Księdzu dam więcej, ze 300, 400, bo poszedł nam na rękę a na dodatek da nam chrzest poza mszą, co było moim marzeniem. Organiście pewnie ze 100. Ale bede was informować na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Chrzciny 27.11.07, 16:11 Ja załątwiam chrzciny w Radomiu, tu gdzie jestem, bo w Warszawie kazali nam wziąć ślub kościelny (bo mamy tylko cywilny i teoretycznie możemy), podobno takie jest zarządzenie Nycza. A tu bez łaski. W Trzech Króli, w małym romantycznym kościółku, zamówię sobie na organach Lulajże Jezuniu i Cicha Noc. Kanjpe zarezerowoałam, kilkadzieiąt przekąsek, zupa, drugie, deser, dodatki, napoje 85/os, b elegancka knajpa. Śliczne ciuszki, kompleciki białe dwuczęsciowe 60-90 zł. Księdzu dam więcej, ze 300, 400, bo poszedł nam na rękę a na dodatek da nam chrzest poza mszą, co było moim marzeniem. Organiście pewnie ze 100. Ale bede was informować na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Wroan tylko pozazdrościć;))))) 27.11.07, 17:25 mnie właśnie poinformowała Fetraska przez gg o chrzcinach po rozwodzie, całkiem zabawne) od momentu spowiedzi do chrzcin nie mogę współżyć z mężem bo nagrzeszę)) można tak poza mszą??? też tak bym chciała, to jest pomysł)) 85 osób, ale Andrzejek będzie miał imprezę))odpoczywaj kobietko jak możesz) byłam z Olkiem wczoraj u ortopedy, miał usg bioderek i wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Wroan tylko pozazdrościć;))))) 27.11.07, 17:27 doczytałam się 85 za osobę, a nie 85 osób, już nie musicie mnie poprawiać)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Wroan tylko pozazdrościć;))))) 27.11.07, 18:43 Ja miałam chrzciny na Mszy i nie narzekam W naszej parafii jak jest więcej niz 1 chrzest to chrzczą w kaplicy( tak było u Weroniki) i jest super kameralna atmosfera. Wroan, ja płaciłam księdzu 100 , bo wszyscy u nas tak dają. Czyżbym pierwsza ochrzciła swoje dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka przemyślenia z poczekalni 27.11.07, 18:49 z bioderkami wsztystko w porządku, usg zrobione w 15 sekdziecko mnie osikało oczywiście, a mój nieślubny znowu okazał się dupkiem, achhhh, brak słów czasem. Też za 10 tyg macie kontorlę?? Rozśmieszyło mnie zalecenie pana doktora, proszę przyciskać dupkę) Ale najlepsze było w poczekalni. Prznajmniej połowa mamusiek po wejściu rozbierała SIĘ, zasiadała na krzesełku i zaczynała ploty, po 5 min dziecię zaczynało wyć a mamusia dalej je bujać w nosidle albo taśtać na łąpakch i zastanawiać się głośno o co mu chodzi. A dziecko tak samo ubrane jak na dworzeżadna nie wpadła na to czemu płacze nic nie mówiłam bo taka trochę wstydliwa jestem te same mamuśki w nosidełku trzymają dziecię leżąće na kocyku, kołderce lub czymkolwiek ciepłym w co dzieci są zawijane, ale nie patrzą na to, że w ten sposób nie zapinają dziecka pasami!!!!!więc po co wogóle je wożą w foteliku? sam fotelik nie zapewni bezpieczeńśtwa, bez zapiętych pasów. Ale one pewnie tylko na chwilę, przecież nic się nie stanie, blisko mają, wrrrrrr szkoda gadać w bojowym nastroju jestem dziś jak kogoś uraziłam to przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka pieluchy 27.11.07, 19:13 Koniecznie muszę wam opisać historię wysłania panów po pieluchy. Mój najdroższy nieślubny wraz z kolegami z zespołu pojechał do Białegostoku zagrać mecz. Wiedząc, że to duże miasto i posiada rossmana poprosiłam o zakup pieluch na przetestowanie, bo bardzo je na forum chwalą. Dwa razy podkreśliłam że Filip waży ok 6 kg!! No i przywieźli pieluchy 2, wagowo od 3 do 6 kg. A dlaczego? Bo dziecko na opakowaniu nr3 wydawało się starsze od Filipa i miało dłuższe włosy!!!!!! A ja ich zawsze bronię, że to nieprawda z brakiem rozumku u sportowców Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 niespakowana 27.11.07, 19:14 karmie, wiec mam chwile, zeby was podczytac i jedna reke, zeby cos dopisac wyjsc z domu musimy jutro najpozniej o 11:20, a tu nie spakowani jeszcze i w ogole w lesie! ja to chyba dzisiaj wcale sie do spania nie poloze. maz w pracy jeszcze kolejne nadgodziny robi i wv dodatku jeszcze jutro musi jechac - nie zeby chcial, gdyby to od niego zalezalo, w zyciu bym sie nie zgodzila, ale wyjscia nie ma. jesli bede musiala sama z mala i bagazami na stacje zapylac, to ja nie wiem! przynajmniej paszport malej odebralam, tyle dobrze. i zazdroszcze, Wroan! ja niby tez do rodzinki, ale na odpoczynek nie licze. co tam! i tak sie ciesze jak glupi! tylko zeby juz jutro wieczorem bylo.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: niespakowana 27.11.07, 21:49 Mysza ja też zawsze na ostatni moment wszystko. I zawsze coś zapomnę. Do szpitala pakowałam torbę wieczorem dzień przed planowanym cięciem. Nie wiem nawet jak bardzo chce to i tak nigdy nie spakuję się wcześniej no i potem zwykle się spóźniam. Wronka a wysyłałaś może nieślubnego kiedyś po podpaski, to dopiero jest problem. Jak mój ukochany miał mi raz kupić to biedny tam chyba pół godziny szukał i dzwonił 10 razy, ale kupił te co trzeba i teraz już wieNawet wie, że jedne są z siateczką drainette a inne nie hihihi. My też mamy iść do kontroli z bioderkami koło lutego coś to tak chyba wychodzi, że za 10 tygodni. W ogóle to ja już jestem od naszego forum uzależniona, tak twierdzi mój luby, a ja przyznaję mu rację. Nawet jak nie mam czasu nic napisać, to choć zajrzeć muszę i poczytać, co się tam u Was dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan ciekawa metoda 27.11.07, 23:18 buahahahahaha wronka, to super. Fantastyczne. Sluchacjie, moja ciotka tutaj w Radomiu, co wychowala (b dobrze) troje dzieci, nauczyla moje dziecko byc superdzieckiem, tzn pod jej opieką dziecko po jedzonku chwile sie bawi albo i nie i następnie spi - i tak przez większość dnia. Jest po prostu anielski; i tak był grzeczny, ale to jest niesamowite, jakiś cud. Ona po prostu kładzie go do snu w cichym pomieszczeniu, nie za bardzo wyizolowanym ale jednak troszke oddalonym. I robi to kilka razy dziennie, konsekwentnie. Dziecko się wyregulowało w ciągu 3 dni. POlecam. Ciotka jeszcze dba, żeby łóżeczko czy wózek z dzieckiem ktore usypia ustawić tak, żeby miało na co patrzyć. Rewelacja Odpowiedz Link Zgłoś
wroan spowiedz po rozwodzie?? 27.11.07, 23:22 Laura, nie mozna dostać rozgrzeszenia jesli nie masz ślubu kościelnego i masz cywilny. I to nie chodzi o to, ze nie możesz współżyć przed chrzcinami. Spowiedź jest nieważna, bo nie możesz szczerze obiecać poprawy, a to jest warunek szczerej spowiedzi. I to jest prawda, na tym to polega. Dlatego ja nie moge przystępować do sakramentów, mamy tylko cywilny, i dlatego nas namawia kościół do kościelnego - nie jesteśmy rozwodnikami więc teoretycznie możemy. Nawet jeśli jedno z nas jest niewierzące. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: spowiedz po rozwodzie?? 28.11.07, 08:36 Wroan, z tą spowiedzią to jest tak że możesz przystąpic do spowiedzi i otrzymać pozwolenie jednorazowego przystąpienia do komunii w jakiejś wyjątkowej sytuacji, np.w dniu komunii swojego dziecka. Wtedy przyjmujesz komunię w intencji tego dziecka, i takie sytuacje prawo kanoniczne dopuszcza, tylko bardzo rzadko księża o tym informują. Moja siostra miała taką sytuację i dowiedziała się o tym od księzy dominikanów na warszawskiej Sadybie- więc jest to sytuacja sprawdzona. Teraz była chrzestną mojego synka i też była u spowiedzi i u komunii w jwgo intencji. Tylko powtarzam jest to udzielenie dyspensy na ten jeden raz i rzeczywiście jezeli zyjecie w zwiazku nieformalnym to od momentu spowiedzi do komunii trzeba sie powstrzymać od współżycia. a tak wogóle to my wszyskie chyba juz jesteśmy uzależnione od tego forum. I bardzo dobrze ....... A w Warszawie dzisiaj piękne słońce i mróz więc będą super spacerki Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: spowiedz po rozwodzie?? 28.11.07, 10:28 No co ty powiesz???? Kościół kombinuje jak może, naparwdę Czego to nie wymyślą.... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: spowiedz po rozwodzie?? 28.11.07, 10:33 Ja jestem uzależniona i w ogiole sie nie wstydze. Tym bardziej ze mam przygnebiający nastrój z tego powodu, że życie zmusiło mnie do pracy on-line. Na szczeście juz koncze, jeszce pare dni, bo naprawde chcialabym naprawde byc na urlopie macierzynskim.. Ech, tak sie mówi, że dziecko po 30-ce to komfort, masz pozycje, nikt cie nie wywaliz pracy.. To prawda, ale masz też o wiele więcej zobowiązan niż w wieku np lat 25. I nie zawsze da sie z tego wyplątać... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Muszę się wyżalić:( 28.11.07, 11:02 Od wczoraj moje dziecko je co chwile, karmienie na 4 razy za godzinę to samo i tak cały dzień i cała noc, nie mówiąc o tym, że przy tym prawie nie śpi. W nocy nie mogłam jej uspać. Lece dzisiaj z nóg. A tu jeszcze taki bałagan w mieszkaniu muszę dzisiaj posprzątać i taka sterta prasowania. W ogóle jakoś od wczoraj mam doła, karmię piersią a jakoś nic nie chudnę. Brzuch wielki nie chce spadać, czuję się okropnie.Moje samopoczucie jest fatalne z tego powodu.No to się wyżaliłam, lece do mojego terrorysty małego. Będziemy trenowały metodę ciotki Wroan. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Muszę się wyżalić:( 28.11.07, 11:38 1. Z tym karmieniem to pewnie minie, chyba ze nie daj Boże zmniejszyła se ilość pokarmu i bedziesz musiała dokarmiać. POewnie tak nie jest, ale jeśli tak się zdarzy nie daj sobie wmówić że to towja wina. I że jest tylko jedna ideologia.Ale na pewno sie wyreguluje, pisza w książce, żeby się położyć w takiej sytuacji do łóżka na dzien dwa, olać porządki i gotowanie, dawać pierś co chwile i powinno się wszystko ułożyć. 2. Schudniesz na pewno. 3. Brzuch na pewno nie jest taki wielki 4. Poproś kogoś żeby ci pomógł prasowac, koleżnkę albo kogoś z rodziny - na pewno nie odmówią. I głowa do góry! Ja przzynam się szczerze że z powodu niewielkiej ilości pokarmu (co jest jak sie okazuje u nas w rodzinie cecha genetycznie dziedziczoną prawdopodbnie) łączę karmienie piersią z butelką i jest to niezwykle wygodnę. Pewnie większość kobiet do tego dochodzi, po kilku miesiącach, ja tak mam od początku, bo w ogole nie mialam mleka, a na początku także wklęsłe brodawki. W nocy małemu starcza, w dzien dokarmiam, bo mleko traktuje wtedy jak przystawkę. Ale szlag mnie trafia jak słyszę jak wmawiają matkom że jak będziesz często przystawiać itp to będziesz mieć tyle co trzeba. Guzik prawda, każda kobieta jest inna. Jednym tryska jak fontanna, a ja wyciskam każdą kropelkę. Uważam za swój sukces że w ogóle doszłam do tego poziomu, ktory co prawda nie podnosi się, ale chyba też nie spada. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka uzależnienie 28.11.07, 11:44 Też jestem od was uzależniona!Ale to dobrze, bo poprawiacie mi humor, rozwiewacie wątpliwości, utwierdzacie w przekonaniach, pozwalazie przeżyć okres niemowlęcyi oby tak dalej baby Pooglądałam sobie wczoraj na edziecku jak pan Paweł Zawitowski fizykoterapeuta znany z min tvn style : przewija dziecko, kąpie dziecko, odkłada dziecko, wsadza dziecko do fotelika, nosi dziecko. I doszłam do twórczego wniosku: WSZYSTKO ROBIE ŹLE! moje dziecko powinno już nie mieć główki i co najmniej dwóćh kończyn, albo będzie kaleką w przyszłości. Działa mi ten facet na nerwy. Ciekawe czy on wogóle ma dzieci??Właśńie wydał książkę któej nie kupię i nikomu nie polece))ale trochę mnie zdołowało to że źle zajmuje się własnym dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: uzależnienie 28.11.07, 12:13 Dzięki Wam dziewczyny już mi troche lepiej. Mleka mam dużo, po tym jak wczoraj co chwilę jadła to mi zaczeło kapać jak trochę dłużej nie je. A wcześniej mi nie wypływało samo. Wygodniej by było z tą butelką mogłabym się ruszyć gdzieś na dłużej. Ja wyczytałam, że mleko nocne jest dwa razy tłustsze niż w dzień i dlatego na dłużej starcza dzieciom. Też oglądałam te filmiki i my nie robimy nic tak jak On. Wypróbowałam tylko obracanie na bok. Mojej małej się krzywda nie dzieje, dzieci nie są aż tak delikatne,a żadna z nas im krzywdy nie zrobi. Wronka my się najlepiej zajmujemy naszymi dziećmi, bo z miłością. Nie ma się co przejmować. My od początku nie słuchamy rad i nie myjemy dziecka wacikami a potem do wanny, bo mała nie znosiła zimna, i być moczona. Ledwo dała się wykąpać, aż wpadliśmy na pomysł , żeby lać do wanny więcej wody. To pomogło, jej jest ciepło i jest zadowolona. Myślę, zę każda mama wie najlepiej co jest dla jej dziecka dobre, każde dziecko jest inne. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: uzależnienie 28.11.07, 13:55 szmiran główka do góry, bo cycki lecą w dół) ja Olafa w tym tygodniu zaczęłam karmić w dzień z butli, a w nocy cyckiem i mi lepiej z tym psychicznie) mleko mam, brodawki jak trzeba, ale to jest mój wybór, Olaf sie najada, śpi mi nawet po 2 godziny, co wcześniej było niemożliwe) jesteśmy chyba obydwoje zadowoleni z tej sytuacji) właśnie wróciłam z Olkiem ze spaceru, idę robić obiad) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan głupi fizykoterapeuta 28.11.07, 14:02 Zgadzam się! Mysmy z ciotka mało nie umarły. W życiu! Tego Luisa to spoili wywarem z maku chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: głupi fizykoterapeuta 28.11.07, 18:23 Kiedyś widziałam jak ten Zawitkowski przewijał dziecko - i już nie oglądnęłam zadnego innego filmiku zjego udziałem... On chyba rzeczywiście nie ma dzieci - nic nie robię tak jak on. Musiałabym być wariatką On nie ma pojęcia o zajmowaniu się niemowlakiem - sucha teoria panie Pawle nie wystarczy! I chyba Was nie zdziwię jak powiem, że też się od was uzależniłam! Jak nie mam czasu napisać to tylko podczytuję Od jutra też zaczynam regulować Natalkę metodą ciotki wroan - zobaczymy czy starczy mi sił i konsekwencji.. Mam nadzieję, że tak bo chciałabym osiągnąc takie same efekty Życzcie powodzenia! ps. fetraska - co w końcu gotowałaś na chrzciny? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: głupi fizykoterapeuta 28.11.07, 18:31 normalnie was kocham, za normalność właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska menu:) 28.11.07, 19:02 Dzaga oto moje menu - rosół - kieszonki schabowe z serem żółtym i pieczarkami do tego ziemniaki i dwie surówki: z kapusty pekińskiej i z czerwonych buraczków - barszcz czerwony z uszkami - schab w galarecie - 3 sałatki w tym jedna wg. przepisu wronki- poprostu pyszna - ryba po grecku - śledzie pod pierzynką - jajka faszerowane no i oczywiście wędliny i deska serów aha i 9 rodzajów ciasta i tort (ale to zasługa mojego brata) wszystko podobno było pyszne dziewczyny ja nie mam tvn style więc nie muszę ogląać takich głupot Wiecie dzisiaj chcia lam sprawdzić ile czsu jużś okupujemy forum ale nie mogłam znaleźć wątku laury 9 m i nie mam siły.. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska marudzimy od 20.08.07 28.11.07, 19:11 znalazłam kiedy laura założła wątek......... leci ten czas co? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: marudzimy od 20.08.07 29.11.07, 00:22 No kawał czasu! Fetraska, pzrepraszam, ty to wszystko zrobiłaś, tzn te kieszonki i świnię w galarecie? Padam do nóg w uznaniu. Ja pośiwęce becikowe na knajpe, co jakby samo wynika z faktu, że robie chrzciny poza moim miejscem zamieszkania. Wróciłam z Radomia, i wiecie że dopiero teraz usiadłam od godz 20.00 po rozpakowywaniu mnóstwa toreb, karmieniu, rozkładaniu, porządkowaniu, praniu, usypianiu, rozwieszaniu... a moja torba nierozpakowana w korytarzu, jak to możliwe??? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: marudzimy od 20.08.07 29.11.07, 09:53 fetraska naprawdę jesteś niesamowita. Zrobienie takiej ilości żarcia bez niemowlaka było by kłopotliwe, a co dopiero z dwójką dzieci, no i pewnie jeszcze chatę na błyskbrawo, jak będę robiła chrzciny to cię zaproszeale my się chrzcimy dopiero na wiosnę jak się sezon tatusia skończy, właściwie to wszytsko prawie do wiosny odkładamy. w związku z mrozami postanowiłam w końcu odnaleść czapkę zimową dziedzica, bo jak narazie chodził w jesiennej i kapturze. I znalazłam, nawet dwie jedna jest na głowę obwód 56(czyli za rok) druga 38 a dziecko ma 40. Wniosek muszę iść kupić czapkę nr 3, cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 jakie jesteście znaki zodiaku? 29.11.07, 13:13 kiedy macie urodziny? której następnej mamy zaśpiewać sto lat? ja jestem byczyca 26 kwiecień, a mój mąż też rogaty, ale baran co do jedzenia na chrzciny to liczę na pomoc mamy i teściowej)) ja zresztą nie lubię gotować, dobrze, że mojemu mężowi wszystko smakuje)) co zrobię, wiecie, że w życiu ciasta nie upiekłam........taka ze mnie gospocha, no są rzeczy ważniejsze........ Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: jakie jesteście znaki zodiaku? 29.11.07, 17:20 Laura ja też jestem Byczycą, tyle, ze urodziłam sie 13 maja i to w niedzielę Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: jakie jesteście znaki zodiaku? 29.11.07, 17:40 Ja też jestem z 13, ale lutego (wodnik szuwarek). W dodatku urodziłam się w piątek. Moja mama taki dzień do rodzenia dzieci wybrała, bo mój brat też się 13 urodził Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: jakie jesteście znaki zodiaku? 29.11.07, 17:49 Ja się nie będe przypominać bo wszystkie już wiecie kiedy się ulęgłam. Szamiran a moja mama rodziła dzieci 17tylko z siostrą się o miesiąć pomyliła. Macie już prezenty na święta?Albo chociaż pomysły? Ja jak co roku nie mam pojęcia co kupić nieślubnemu, teściowi, szwagrowi, facetom się najgorzej kupuję. Co bym sama chciałą dostać wiemZ 10 rzeczy bym od razu wymieniła. Muszę zacząć nieślubnemu delikatne aluzję robić Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka ćwiczymy? 29.11.07, 18:13 proszę znalazłam www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/5,79333,2833839.html ja już zaczełam piszecie się? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: ćwiczymy? 29.11.07, 18:52 ja to Wronia robię codziennie brzuszki, ale zmuszam się. Olka na matę a ja się męczę jeśli chodzi o prezenty, to co roku jestem bardzo oryginalna, jadę do marketu i wszystkim po zestawie kosmetyków))) ja nawet sama nie wiem co bym chciała dostać, chyba kosmetyki.... Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: ćwiczymy? 29.11.07, 19:18 A ja jeszcze nie cwicze bo chyba za wczesnie po cc.....ja tak od stycznia zaczne, zeby odrazu swiateczne kalorie pozrzucac, niezle to wymyslilam) My chrzcimy dopiero gdzies na wiosne, lato, tak zeby cieplej bylo.....tylko my tez bez koscielnego slubu, tylko cywilny, i wziasc nie mozemy bo ja po rozwodzie jestem, bede sie starala za jakis czas o rozwod koscielny ale maly to chyba nie bedzie czekal tak dlugo.......zreszta czy to jest najwazniejsze?......moj Max to daje ostatnio w kosc na maxa, niby spie w nocy a jestem nie wyspana, ciagle karmie cyckiem i w sumie tak mi jest wygodniej, tylko ze niestety, czesciej musze go karmic........Taki dzisiaj wogole mam dolek, wszystko mnie wkurza, nawet to ze sobie ugotowalam na dwa dni obiad a moj slubny wpadl i wyzarl prawie wszystko i jutro znowu czeka mnie stanie przy garach, a tak sie cieszylam.....i duuupa, ale co zabronie chlopakowi zjesc jak glodny i zmeczony po pracy, corka tez mi dziala na nerwy, az wstyd sie przyznac, ale najchetniej to bym wyszla z domu tak jak stoje, oprostu uciekla od tego wszystkiego, tak chociaz na kilka godzin, tylko cyckow nie ma jak odpiac) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ćwiczymy? 29.11.07, 19:55 Miecka, sorki, ale uśmiałam się z tego swojego męża żarłoka Głowa do góry, to tylko oznacza że mu smakuje. Jutro kup w garmażerii pierogi Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Fetraska ! 29.11.07, 23:16 Festraska, widziałam twoje zdjecia z chrzcin, i w ogole - jaki śliczny jst twój Filipek, jak bobas z gerbera! Mój jest taki bardziej chłopaczkowaty, twój to po prostu cud aniołek, i te pucki! Nie mogę! Bardzo łądnie wyglądliście na bardzo przejętych. Ja też sobie założę taką stronę, skoncze te głupią robotę on line i bede miała wreszcie czas na poważne sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka wroan czekamy 30.11.07, 11:52 aż się w końcu ujawnisz)już wiemy jak wyglądają nasze dzieci i prawie wszystkie wiemy jak wyglądamy, tylko szamiran się nie pokazała z dzieciem, na razie tylko Lilka)aaa i jeszcze miecka jest tajemnicza też uważam że Filip fetraski jest reklamowyszczególnie dobry do reklam jedzonka bo widać że żarty jak co dzień około 6 wziełam Filipa do naszego łóżka żeby jeszcze trochę dospać, dziecię pojadło i spało do 8, ale mamusi było mało więc zignorowałam jego kręcenie, zatkałam smokiem i pospaliśmy do 9.30 i wtedy okazało się że moje dziecko walneło taką kupę że nie zmieściła się w pampersie i była w jego nogawce, na plecach i na prześcieradle)to była kara za lenistwo. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: wroan czekamy 30.11.07, 12:32 miecka ja tam ćwiczyłam brzuszki po cc jak ze szpitala wróciłam, nic mnie nie bolało, ale zaprzestałam, bo nic tylko cyckowałam i cyckowałam i nie miałam siły na ćwiczenia) Teraz Olaf daje pożyć) i pomęczyć się) myślałam, że tylko ja jestem rodzynek po rozwodzie) Wroan jak nic marzy mi się zobaczyć twój biust) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Straszny katarek:( 30.11.07, 13:49 Moje Słoneczko małe ma katarek, cały nosek zapchany, byłyśmy u lekarki wczoraj i dostała cały zestaw, krople do nosa, syrop, calcium w syropie, maść majerankową,ale ją muszę oszukiwać żeby jej to wszystko podawać. W strzykawce z mleczkiem przy karmieniu.Tak mi jej żal tak jej to przeszkadza, cięzko jej sie oddycha szybko się męczy, je na kilka razy. Fajne te ćwiczenia ja się przyłączam, trzeba coś zrobić z daszkiem na dole. Jestem z Lileczką na zdjęciu, ale jak zrobie jakieś ładne to dołaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 14:18 mój Olaf nie miał jeszcze kataru, ale nochala to ja mu codziennie czyszczę solą fizjologiczną tzn. robie z wacika rureczki i nasączam solą, a jak się mu ciężko oddycha to smaruje pod noskiem maścią majerankową) Życzę zdrówka dzidzi) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 14:34 Ja też się piszę na te ćwiczenia i tradycyjnie postanawiam, że zacznę od jutra Fetraska - niskie ukłony za takie menu - chciałąbym jeszcze przepis na te kieszonki schabowe i sałatkę od wronki. Jakbyś mogła mi na gg napisać 3591494 to byłabym bardzo wdzięczna... I rzeczywiście Twoje dziecię takie fotogeniczne - nic tylko się zachwycać! Apropo, moja Nati coraz częściej się śmieje i udało mi się to kilka razy złapać na zdjeciach. Zapraszam więc na www.dzaga.bobasy.pl - dodałam nowe zdjęcia z jej pięknym uśmiechem a co powiecie na jej pucki? To są dopiero pyyyyyysie /ja mam urodziny 29 wrzesnia (jestem waga - córeczka też) - termin porodu miałam na ten dzień no ale urodziłam 8 dni później. Mi sto lat zaśpiewacie w przyszłym roku o ile będziemy dalej utrzymywać znajomośc (mam szczerą nadzieję, że tak). Puszczałyście dzieciom w brzuchu muzykę klasyczną? Ja puszczałam całą ciążę vivaldiego 4 pory roku i dziecięcą piosenkę "Mydło lubi zabawę". Efekt? Jak teraz puszczę vivaldiego to jest ryk i płacz, a na tą drugą piosenkę wielke uśmiechy od ucha do ucha i zabawa na całego Muzyka klasyczna nie jest dla bobasów Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Imieniny 30.11.07, 16:53 A moj Andrzejek ma dzisiaj imieniny! Jest nawet tort z napisem Andrzej!Prosimy o zyczenia od cioć! Fetraska i Wronka bardzo ładnie wyglądają na zdjęciach, nie rozumiem czego narzekają, takie laseczki Dzisiaj zrobiłam kilka zdjęć a konto internetu, w przyszłym tygodniu obiecuję dołączyć do galerii. Dziewczyny, dodajcie sobie adresy stron na doł, jako wizytóke, to zawsze bedzie przypomnienie żeby wejść. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Sto lat Andrzejku! 30.11.07, 17:13 Wroan, sto lat dla Andrzejka, tylko nie nakarm go czasem tym tortem Dziękuję za miłe słowa o moim Filipku, drobne złośliwości też przyjęłam z pokorą( tak Wronka, to do ciebie) Dzagaa, jak tylko znajdę chwilke to podam ci ten przepis, a jest bardzo prosty i smaczny. Dziewczyny, kładziecie do snu dzieci na brzuszku, bo mój Filip wtedy spi najlepiej i najdłużej. Wroan, czekamy na zdjecia, a może odwiedzisz mnie z Laurą 15.12 (sobota) będę sama bo mąż ma Wigilię we Wrocku, ięc moznaby w spokoju poplotkować. Jak ktoś jeszcze jest chętny to zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Sto lat Andrzejku! 30.11.07, 17:39 wszystkiego naj mały wielki mężczyzno)sama bym twój tort zjadła fetraska nie rozumiem kurde 15 jeszcze nie będe w wawie a też bym się spotkała, chyba że ucieknę szybciej z miejsca zsyłki)zobaczymy, szamiran, przpraszam faktycznie jesteś na zdjęciujak ta twoja lilka urosła, mi się wydaje, że wasze dzieci się zmieniają a moje nie. wroan jaka tam laska ze mnie, wyretuszowałam się dzagaa normalnie wpisujesz w okienko i zapisz i powinna być Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 16:59 No pyyyyysie to ma kkonkretne ta twoja Natalka! Ale śliczne dziecko, a jaka mama fajna! Te kapcie są ekstra, hłe hłe, i zdjecie że tak powiem fejs tu fejs z tatą Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 17:14 A dziękuję dziękuję Kapcie- prezent od męża, a są zaaaajefajne i cieplutkie ;] A zdjęcie fejs tu fejs wstawiłam nie to co trzeba, bo mała maminkę zapłakaną,a na drugim się uśmiecha - już zmieniłam, więc możesz jeszcze raz wejśc i zobaczyć, dodałam to na którym się śmieje do tatusia Wszyscy się zachwycają tym zdjęciem! Są boscy obydwoje noooo - już wiem czemu ich tak kocham Nie moge się doczekać kiedy się Ty nam pokazesz Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 17:16 dziewczyny co jest? dodałam sobie sygnaturkę i jej nie widać Co robię źle? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan aaaa juz jestem 30.11.07, 18:04 korzystając z wizyty teściowej właśnie sobie zrobiłam profil! wroan.bobasy.pl Tylko na razie mam jedno zdjęcie swoje na ktorym widać głownie nos. Dzisiaj jednakowoż się umalowałam i kazałam mamie zrobić serie, także wkrótce dodam nowe Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: aaaa juz jestem 30.11.07, 18:07 Fetraska dzieki za zaproszenie, nie wiem czy nie wyjade na weekend do rodziny (bo mi sie spodobało), jeśli nie to chętnie przyjde. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska weekendowa cisza 01.12.07, 15:23 Co tu dzisiaj tak cicho? 15-sta godzina i jeszcze żadnego wpisu? Pewnie wszystkie dopieszczacie mężow zamiast ich wykorzystać i posiedzieć spokojnie przy kompie W Warszawie dzisiej była ekstra pogoda na spacerki, można było chodzić i chodzić, do powrotu do domu zmusił mnie głod, oczywiście ten odczuwany przez Filipa Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: weekendowa cisza 01.12.07, 15:33 A no właśnie, od wczoraj jakoś spokojnie... Ja mam dzisiaj pilną pracę, więc ze spaceru nici... Cholerka. Tak sie zastanawiam, co się stało z Dikande? Może do niej napisac maila? Zapraszam na moją stronkę, na razie bardzo skromną. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: aaaa juz jestem 01.12.07, 15:40 sto lat Andrzejku, masz na imię jak mój tata, a to cudowny facet), do którego jutro wybieram się na imieniny)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: aaaa juz jestem 01.12.07, 15:50 już jakiś czas temu napisałam do dikande na bobasach, tzn w komentarzach że mogła by zajrzeć ale coś brak odzewu. Widziałam na karmieniu piersią że jakieś problemy z małym miała więc może po prostu czasu nie ma. wroan przesadzasz z tym nosemmój krzywy jest gorszy, a do tego jeszcze mam pryszczewięc wygrałam. naprawdę żadna nie ma pomysłów na prezenty świąteczne, oprócz laury, ale ja wiem że takie prezenty babcia zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: aaaa juz jestem 01.12.07, 16:47 dobra poradziłam sobie z sygnaturką ja też nie mam pomysłu na prezent dla teścia... Teściowej już wymyśliłam, mojej mamie też, bratu też, mężowi też... a teść - no co on do cholery potrzebuje? Starszy facet jakieś 65 lat... I co mu kupić? wronka moje pomysły na prezenty to: mąż - maszynka do golenia philips HQ6695 (taka z trzeba głowicami) brat - bokserki świąteczne teściowa - złoty wisiorek (serduszko w kółeczku), bo półtora miesiąca temu zgubiła dokłądnie taki sam a miał dla niej wartość sentymentalną mama - zestaw 2 patelni tefala - bo nie ma porządnej teflonowej patelni No a zteściem problem jak cholera... Chyba pójdę do apteki i kupię mu coś na serduszko, bo jest po 3 zawałach i takie coś mu się przyda bardziej niż jakiś upominek, na który zresztą i tak nie mam pomysłu Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: aaaa juz jestem 01.12.07, 16:50 dodałam Was sobie wszystkie do przyjaciół w ustawieniach i jesteście takie ładne zielone Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 fotki:))) 01.12.07, 18:09 Oj, dziewczyny, w koncu udalo mi sie otworzyc ta stronke na bobasach i wrzucic tam zdjecia mojego cudenka, narazie nie ma tam za wiele, tylko pare zdjec z samego poczatku, na jednam z nich jest moja corka Lidia, ja Wam sie narazie nie pokarze, z bardzo prostej przyczyny, nikt mi jeszcze nie zrobil zdjecia z moim synkiem)).......jak nadrobie ta zaleglosc to dolacze)....pozatym wpisalam ze pochodzimy z malopolski, w sumie ja mieszkalam w malopolskim, malutki urodzil sie w Wiedniu, ale na liscie nie bylo)) ----- www.bobasy.pl/miecka29 Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: fotki:))) 01.12.07, 18:20 nie wiem chyba poszlo cos nie tak, dajcie znac czy da sie to ogladnac, jak nie to musze sie przyznac ze tuman ze mnie nie przecietny( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: fotki:))) 01.12.07, 18:23 Miecka śliczny Twój dzidziuś, mały Wiedeńczyk, no proszę, proszę, światowo się tu robi ) Mój komentarz jets jako pierwszy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan jak sie wprowadza zmiany na bobasach? 02.12.07, 00:50 Dziewczyny, jak sie wprowadza zmiany na Bobasach.pl? Nie moge znalezc, gdzie sie wchodzi i jak, by dodac nowe zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: jak sie wprowadza zmiany na bobasach? 02.12.07, 11:42 musisz sie zalogowac(ostatnia pozycja na listwie, sama góra strony po prawej) potem wchodzisz w fotki (druga pozycja na listwie) i tu już chyba się odnajdziesz jak zwykle niedziela i cisza na forum, nudno Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka sto lat dla Maxa 02.12.07, 11:44 miecka właśńie zauważyłam że twój syn dzisiaj miesiąc kończy. Wszystkiego naj! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: sto lat dla Maxa 02.12.07, 12:48 Jak ten czas leci. Dopiero pisałyśmy jak na m źle w ostatnim miesiącu, jak wtedy nie mogłyśmy się doczekać, kiedy wreszcie przywitamy po drugiej stronie nasze maleństwa, a teraz moja już będzie miała skończone 6 tygodni, już taka duża mi się wydaje, taka inna. Ani się obejrzymy jak nam pyskować zaczną. Zamówiłam wreszcie mojej Lilce karuzele nad łóżeczko, bo teraz już zaczyna się interesować tym co ją otacza, taką z projektorem, widziałam podobną na zdjęciu u Wronki, ciekawa jestem jak to wygląda nocą i czy małej się spodoba. Lileczce już troszkę lepiej sie oddycha, ale je cały czas co półtora godziny, w nocy też, jestem już padnięta dzisiaj. Jak dziecko chore to podobno pragnienie ma większe. No i znalazłam sposób na podawanie kropli i syropków bo ciężko z nią było żeby jej podawać. Buteleczka z Aventu ma taki korek szeroki, leję jej to do tego smoczka mieszam z mleczkiem i wszystko ze smakiem zjada. Fajny ten smoczek w tej butelce taki jak brodawka podobny. Miłej niedzielki wszystkim życzę. Ja troche leniuchuję, mam nadzieję, że też macie możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka nudna niedziela 02.12.07, 16:21 laura jest na imieninach, mysza na poprawinach, szamiran leniuchuje, a gdzie jest reszta??? Filip próbował dzisiaj wsadzić sobie pięść do buzi i z uporem maniaka walił się w okostrasznie śmieszne są niemowlaki. miecka ależ duży ten twój Maksio, co ty jesz z czystym sercem polecam pieluchy z rossmana(mimo że za małe to używam) są tak chłonne jak pampersy, mają super rzepowe zapięcie, które nie klei się do nóżek, ładnie trzymają zawartość. Kosztują 29zl za 68szt Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: nudna niedziela 02.12.07, 17:46 Jezdem, jezdem..... Byłam na długim pieknym spacerze w Łazienkach. Fajnie, ciepło.. A co najwazniejsze, mój cholerny Magazyn wreszcie idzie do druku,i dzisiaj koncze tę niechcianą robotę, może przynajmniej do konca roku dadzą mi spokój. Ciekawe, kiedy mnie znowu ściągną z macierzynskiego. A czas płynie i to dobrze, bo czas działa na korzyść naszych malenstw, stają się bardziej krzepkie, wkrótce przeminą kolki i gazy, albo przynajmniej się zmniejszą, a my stajemy się coraz lepiej zorganizowane i nauczone. A poza tym idą Święta, a od stycznia dnia przybywa na "barani skok". Cieszę się że ten okropny listopad już za nami. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan problem z boabsami 02.12.07, 17:55 Słuchajcie, ale tam jest coś pochrzanione, mi zamiast strony logowania włącza się ta strona ktora jest reklamowana obok, what next to i nie chce być inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: problem z boabsami 02.12.07, 18:30 Można zrobić tak wejdź na stronę www.bobasy.pl/login a potem już będzie z górki... Wroan ty mieszkasz gdzieś blisko Łazienek? MOja córa wczoraj zagięła ojca... powiedziała do niego, jak zwracał jej uwagę przy układaniu puzzli- "Koleś wyluzuj"- tekst zapewne przyniesiony z przedszkola... Męża zamurowało.. Masz rację Wronka pieluch rossmanna są super,i chusteczki też Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: problem z boabsami 02.12.07, 18:36 No, poradziłam sobie! Ta reklama specjlanie tam się nasuwa, ale trzeba ją z góry skasować. Chamstwo. Mieszkam jakieś 25 minut z wózkiem od Łazienek, przy Czerniakowskiej, obok fuj fuj ZUSu. Wyluzuj koleś. No, widać że dziecko będzie umiało poradzić sobie z męskim rodzajem. Żadem nie podskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: problem z boabsami 02.12.07, 18:49 Witam was w niedziele z Olafkiem na kolankach) byłam na imieninach u mojego taty Andrzeja) Zapraszam na stronę, dodałam dzisiejsze zdjęcia Olafiontko dziś pierwszy raz chwyciło zabawkę, ale bez świadomości, że ma ją w rączce) buziaaaaaaakiiii Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Wroan! 02.12.07, 19:32 Nie wiem czy wiesz ale mieszkasz jakieś cztery przystanki autobusowe ode mnie Może kiedyś umówimy się na spacerek Jakby coś to daj znac na gg lub tu na forum, ja mieszkam na rogu Bonifacego i Sobieskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wroan! 02.12.07, 23:56 Fetraska, umowmy sie wiec na druga polowe tygodnia, ze idziemy sie spotkac jedną marszrutą: ty w kierunku centrum a ja odwrotnie; ciekawe, gdzie sie spotkamy??? Laura, Olafel rośnie jak na drożdzach, a ty wyglądasz bardzo ładnie. Bardzo chciałam ci zaprezentować zdjęcie na ktorym widac mój biust w rozmiarze G na który ściągam staniki z Białorusi, ale niestety, wszystkie są z karmienia, a ich nie umieszczam żeby zboczency nie namierzali mnie Ale zamieściłam pare nowych na ktorych co nieco widac, zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Wroan! 03.12.07, 11:41 Wroan i Fetraska ale macie dobrze, że tak blisko siebie mieszkacie)) Normalnie zazdroszczę)) Wroan ja się wybieram do Fetraski 15 grudnia, fajnie jakbyś też była, szkoda, że Wronka na wygnaniu, ale będzie na święta, to sie spotkamy, bo nam się spodobało)) Mój mąż nawet Wronie polubił)) Wroan Andriu to cały ty, podobny do mamusi, że hoho, będzie miał powodzenie chłopak, mój Olaf na razie podobny do męża. Ale moja mama mówi, że taki inteligentny to po niej))) Wroan dziękuje za miłe słowa, ty wiesz co powiedzieć kobiecie po porodzie) Jestem chyba nawiedzoną matką, dziś Olka uczyłam alfabetu i wymawiać "r" jak rower)) no, ale on jest gaduła i uwielbia jak się do niego mówi)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wroan! 03.12.07, 12:05 laura co to znaczy "nawet"?? widzę że schudłaś od naszego spotkania, bardzo ładnie wyglądasz, o włosach już zresztą ci mówiłam. A Olaf to chłopak pierwsza klasa ale wcale do mamusi nie podobny wroan widać na jednym zdjęciu twoje G. Czuję się przy was jakaś wybrakowana, nie dość że dziecko najmniejsze, a najstarsze, to jeszcze cycki jakby ich wogóle nie było. Andrzejek cudnie na ciebie patrzy muszę się pochwalić, że mój syn pierwoodny odkrył dzisiaj, że posiada ręcei cały poranek spędził na oglądaniu "nowego" nabytku. a ja w wawie mieszkam na narbutta przy puławskiej i do łazienek mam 10- 15 min (zachaczając po drodze o grycana))niech ta wiosna szybciej przychodzi to się umówimy na posiedzenie w łazienkach (jak to fajnie brzmi) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Wroan! 03.12.07, 12:19 Wronia nawet oznacza, że nie wszystkich lubi od pierwszego spotkania, z nim czasami ciężko, nie pasuje mu i już) tak schudłam kilogram, przynajmniej tak mi waga pokazuje, chyba, że tłuszcz zamieniłam w mięśnie, które więcej ważą, a i trochę mi cycki zmalały przez butlę) źle patrzyłaś, uśmiech Olaf ma po mnie i inteligentne spojrzenie)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande jejku, dopiero teraz jestem... ;) 03.12.07, 14:17 Dziewczyny, właśnie przed chwilą skończyłam czytać nasz wątek na "oczekiwaniu" Kurcze, jak fajnie poczytać jak to się było w ciąży i narzekało))) Dawno Was nie odwiedzałam. Jakoś czasu brak. Mam nadzieję, że częściej będę Was odwiedzała Mój Rafałek ślicznie się uśmiecha, waży 6500 i jest coraz to ładniejszy ;P Na razie nei mamy problemu z karmieniem i zdrówkiem. Mogę powiedzieć, że życie jest szalenie inne od poprzedniego. Nawet nie wiedziałam jak bardzo. A teraz patrzac z perspektywy czasu na poród... Kurcze, to było niesamowite pzreżycie. Często wracam do tego myślami i nie mogę uwierzyć, ze to już dwa miesiące...!!! Pozdrawiam Was Kochane i Wasze szkraby)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: jejku, dopiero teraz jestem... ;) 03.12.07, 14:41 Oglądałam Wasze dzieciaczki Cuuudowne A jakie wielkie!!! Oj, mój szkrab się zbudził Całuję Was Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: jejku, dopiero teraz jestem... ;) 03.12.07, 14:42 A mój jest na www.dikande.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: jejku, dopiero teraz jestem... ;) 03.12.07, 14:44 Próba sygnaturki Bo coś mi nie wychodzi( Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 15:04 witaj, mnie na początku też nie było na forum, bo nowa rzeczywistość była bardzo czasochłonna) masz pięknego synka)) że też ci się chciało czytać wątek z ciąży ja się cieszę, że Olo jest poza brzuchem)) tęsknicie za brzuchem? bo ja nie)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 15:10 Witamy, Dikande, witamy! Twój Rafałek i mój Filip urodzili się tego samego dnia i mają takie same leżaczki Fajnie że w końcu się do nas odezwałaś. Jakoś mało aktywna dzisiaj jestem ale mam w domu dwójkę dzieci, a zorganizowanie czasu mojej córce jest dosyć pracochłonne. Laura ja wogóle nie tęsknię za moim brzuchem, no chyba że tym z przed ciąży Ale Wronka tęskin za swoim brzuszkiem, bo moim zdaniem wyglądała super, a nie jak hipopotam - jak ja Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 17:37 Na prawdę miło znów przebywać tutaj z Wami A ja to nawet tęsknię za stanem ciąży Chociaż wyglądałam jak wieloryb, to i tak brakuje mi brzucholka Teraz tylko jakoś ciężko schudnąć pomimo jedzenia lekkiego Stanęło na 18 kg na minusie. A te 7...? Normalnie codzień nie mogę już na siebie patrzeć. No fakt, juz znalazłam się w nowej rzeczywistości i nie jest źle. Nie muszę ciągle dawać cyca, a wcześniej tak było. Nawet na kibelek nie mogłam pójść, bo młody tak ryczał. Teraz je w miarę regularnie i najada się Mnie tylko brakuje czasu dla siebie, rozmów - takich babskich, lenistwa... eh.. No i porządnego jedzenia. Kurcze, normalnie cieszę się, że znów jestem z Wami ))) Tak Fretaska, nasze dzieciaki sa z tego samego dnia, bo nawet dziś na oczekiwaniu to wyczytałam ))) Narzekałyśmy ale bynajmniej jest co wspominać, no i czytać Trochę łezka mi się w oku zakręciła, jak czytałam o tych naszych małych rozwarciach, kopaniach, bólach, nudach... Musimy to kiedyś powtórzyć;P Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 17:50 cześć Dikande)ciedszymy się że jesteś znowu z nami. Właśnie po to tak sobie gadamy tutaj żeby jakoś sobie zastąpić kawki i pogaduszki z koleżankami. uff dopiero udało mi się wyrzucić nieślubnego z komputera, bo ma dzisiaj wolne i cały czas zabija wrogówczasem myśle że dwóch synków mam, ciekawe kiedy ten drugi grać będzie chciał. ja najbardziej właśńie tęsknie za tym kopaniemi za tym że skóra na brzuchu była takaaa napięta a teraz dupai wszyscy o mnie dbali i nic robić nie musiałam, ale drugiego dziecka nie planuje, no chyba że za parę lat wszystkie razem spóbujemy drugi raz. spacer dzisiaj bardzo krótki zrobiliśmy bo padało, bardziej na mamusie niż Filipa, ale mamusia też ważna. Ja się od miesiąca nie ważyłam ciekawe jak tam, mierze obwód brzucha i dalej nieładnie 81cm i nie chce spaść Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 18:13 Dziewczyny, na pocieszenie powiem ze brzuch najczesciej wraca elegancko do poprzednich rozmiarow, troche cierpliwosci, powiem wiecej jak wasze dzieciaczki zrobia sie mobilne, to mozecie nawet stracic wiecej kilogramkow niz byscie sobie zyczyly, ja przy corce jak zaczela chodzic to wazylam 58 kg a mam 178 cm wzrostu, wiec wygladalam jak przeszczep....... co do kolejnych dzieci to ja jeszcze w zeszlym roku sie zarzekalam ze nie bede miala wiecej dzieci i co? Max ma juz miesiac) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 19:12 Narzekacie dziewczyny a na zdjęciach to same laseczki. Wiadomo brzuszki od razu idealne nie będą, trochę czasu trzeba, żeby odzyskały jędrność, w końcu 9 miesięcy się rozciągały i były wypychane na każdą możliwą stronę, ale nie jest źle przecież, widziałam, więc mi tu nie ściemniaćJa nie mam wagi więc nawet nie wiem ile waże, centymetr mam, ale sie nie mierze, żeby się dodatkowo nie dołować, przecież w sumie dopiero co urodziłyśmy. Mnie trochę brakuje brzuszka, ale tylko tych ruchów i że mogłam wszystko jeść, ech co to były za czasy. Tylko za tym jak wyglądałam pod koniec wcale nie tęsknię. Cała napuchnięta i ten nos na pół twarzyA teraz tak sie ciesze za każdym razem kiedy w moje stare rzeczy się mieszczę))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: głupia telewizja 04.12.07, 10:40 tak to jest jak się pięć rzeczy na raz robi a tv głupia dltego że się dzisiaj o operacjach nosa naoglądałam i też chce, ale nie mam wolnych 6-10tyś. Ma ktoś? Jak patrze na Filipa to nie przeszkadza mi nic, ani brzuch, ani rozstępy, ani trądzik młodzieńczy. Warto było. A swoją drogę ciekawe jakim cudem Steczkowska tak wygląda po dwójce? Mój syn dorasta co objawia się bardzo krótkim spaniem w dzień, a tak miałam dobrze. Teraz najwyżej pół godzinki 3 razy dziennie plus godzina na spacerze. Wiem i tak niektóre z was powiedzą że to luksus, ale on spał po 3 godziny!!!Wszystko mogłam zrobić , a teraz trochę gorzej, ale wynagradza to nam pięknymi uśmiechami i wydawaniem przezabawnych dzwięków. Ale włosów to chyba nie pofarbuje. Muszę się przejść po lumpeksach bo dziedzic z bluz powyrastał, jak prawdziwy syn sportowca spędza dnie w dresachtak jak tatuś i mamusia niedługo oszaleje przez to. Dobrze ,że ja dresów nie mam bo wtedy by nam brakowało tylko białego mercedesa Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: głupia telewizja 04.12.07, 12:09 Mnie tez brakuje jedzonka i kopania w brzuszek No nos miałam też masakryczny Jak kartofel Widze to dopiero teraz, na zdjęciach ciążowych. Wieloryb Mój Rafał też mało śpi. Zrobił się strasznie natrętny - ciągle go tylko nosić, bo musi widzieć wszystko dookoła Uwielbia muzykę, wtedy sobie grucha, no i musi być w centrum uwagi... ehh A co mnie wkurza - otóż daję mu cycka, a ten się śmieje jak wariat, no i nie je, a chce w sumie Potem idę do kuchni i sama jem, no i jak on to widzi... Ryk jest jak na rykowisku;P No z figurą to tak średnio, nie mieszczę się w większość spodni. Wchodze tylko w te, które były przed ciążą luźne Miałam też problem z kupieniem eleganckiej kurtki, bo w cyckach i biodrach było ciasno. Też zauważyłyście, że biodra macie szersze??? Bo mi jakby kości sie rozeszły Spytam jeszcze o wiecie, no, ten tego...;P Bo my jeszcze z mężem nie. Jakoś nie umiem się przełamać po porodzie. Mam jakąś blokadę i czuję się, jakbym tego nigdy nie robiła. Dziwna jestem, co? Lekarka przepisałam mi Cerazette, któraś z Was chyba tu pisała, że łyka Dobre są? No bo ja tak boję się ciąży...))) Dla lepszego samopoczucia byłam u fryzjera Szkoda, że nie można sadła pozbyć się tak szybko, jak włosów))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: głupia telewizja 04.12.07, 13:28 No witaj Dikande, fajnie ze sie odezwałaś, bo naprawdę się niepkoiłyśmy!!I dobrze ze zalożyłas stronę bo bez tego ani rusz. Serio. Bardzo mi sie podoba tekst że musimy powtórzyć hehe Wronka, ulica Narbutta jest mi bardzo bliska gdyż pracuje na ulicy Puławskiej 61 który to buidynek (z indtytucjami filmowymi) mijasz zapewne idąc z dzieckiem na spacer do Morskiego Oka (na dole jest restauracja Regeneracja). Za ciążą nie tęsknię, a już na pewno nie za porodem 8) Malenstwo mialo dwa razy kolkę, i my śle ze to z powodu bitej śmietany która zeżarłam w jego torcie imieninowym i wczoraj na spacerze w rurce... kurka chwila nieuwagi i ... Wiecie, że szpital na karowej zwraca mi 400 zł za znieczulenie, bo poród zakonczył się cesarskim cięciem? Zaraz lecę, teściowa już szaleje przy łóżeczku, kompletną szajbę mają te babcie. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: głupia telewizja 04.12.07, 15:38 Nie ma to jak babcia!!!!! Niestety na naszą musimy jeszcze 2 tygodnie poczekać. Za to liczymy na jakieś ładne ciuszki. Zazdroszczę Wam, że tak blisko macie do siebie. Całe szczęście mamy internet i mogłyśmy się poznać mimo odleglości. My się ciągle męczymy z katarkiem, już nie wiem co robić, nosek ciągle zatkany, nawilżamy powietrze, może coś to pomoże, bo już nie mogę patrzeć jak się męczy malutka. Teraz grzecznie śpi, ale już pewnie niedługo. Moje dziecko się unormowało z jedzeniem, za to moje głupie cycki szaleją i produkują mleka na potęgę, będę musiała chyba o pomoc w masowaniu poprosić Co do seksu, to pierwszy raz chyba najgorzej, bo strach jest jak to będzię, po cc trochę to nieprzyjemne uczucie na początku przeszkadzało, ale nie jest źle. Jak się przełamiesz Dikande pierwszy raz to później już pójdzie)))Będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: głupia telewizja 04.12.07, 16:18 Dzięki szamiran za pocieszenie Mam nadzieję, że nie będzie źle, choć ja akurat rodziłam naturalnie. To chyba jakoś mnie zraża Podobnie było z załatwianiem)) Za każdym razem na kibelku przypominało mi się moje parcie na sali porodowej A mnie cycki produkują mleko wtedy, kiedy młody ssie, bo normalnie to nie mam nadmiaru. Moja ginekolog powiedziała mi, że mam mało pokarmu i trzeba będzie dokarmiać. Tak mnie podłamała, że faktycznie wmówiłam sobie, ze nie mam i nie miałam. A pediatra powiedziała, że to bzdura, bo na bieżąco mam produkowane mleczko I faktycznie, jest dobrze, a Rafał waży już 6,5 kg, jutro mając skończone 2 miesiące;P Oj katarku współczuję, ale może to za suche powietrze? Moi znajomi też mieli taki problem, leczyli a okazało się, że to zbyt suche powietrze!No, moja mama też rozpieszcza wnuka, jak przyjeżdża, to wory ubrań mu zwozi)) Nic nie musimy kupować;PP Wróciliśmy ze spacerku, Rafcio pojadł i śpi, a ja mam czas dla siebie A jak wasze bobaski robią kupkę? Bo nasz to tak raz na tydzień, taką megawielką, że wypływa z pieluchy i sięga łopatek Wiecie, polepszył mi się humorek, bo naciągnęłam meża na super tusz i puder;P Nie ma jak zakupy))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Dikande 04.12.07, 16:22 Dikande, luks są 2 zdjęcia ziewającego Filipa... Czy tu ruda jesteś? Tak jakoś to wynika ze zdjęcia. To dobrze, przełamujesz falę blondynek. 400 zł z Karowej już w kieszeni. Po odliczeniu kosztów taksówki pójdą dla wdowca z dwojegiem dzieci, na święta. Znalzłam taką okropnie smutna histtorię na pomagamy na tym portalu. Mały Filipek ma niecały rok, zmarła mu mama, nim i starszym bratem zajmuje się ojceic, oczywiście ludzie niezaradni, bieda aż piszczy. Płakac się chce. Nie wiem, czy wy też to macie, ale ja po porodzie po prostu nie mogę oglądać ani czytać o dzieciach którym dzieje sie krzywda, od razu płaczę. Okropne. Nawet jeśli np czytam o tym w powieści. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka cerazette 04.12.07, 16:23 ja brałam, ale źle na mnie działały i odstawiłam (nie szalejemy z seksem co noc więc damy radę bez nich, mam nadzieje) dikande nie bój się to jak drugi pierwszy raz Filip też patrzy się łakomie jak ktoś w jego obecności je, pewnie sam by chciał już coś dostać a tu przyjdzie czekać. zrobiłam dzisiaj okropną rzecz, nie wytrzymałam i kupiłam i zjadłam takiego nadziewanego mikołaja goplany. Uwielbiam je od dziecka i co roku przed świętami zjadam tony. Najgorsze jest to, że mały teraz pewnie będzie cierpiał. Okropna matka ze mnie. niedobra be. Czasem ciężko jest się oprzeć namiętności Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: cerazette 04.12.07, 16:44 Nie no ja czekolady nie jadam Tylko parówki, danonki, płatki śniadaniowe i kanapki z wędliną... A dupa nie spada niestety No z tym drugim pierwszym razem to straszne... Normalnie boję się jak cholera;P Ale może... Jak kiedyś Rafcio nam da... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: cerazette 04.12.07, 17:36 dikande polecam żel nawilżający, bez niego u mnie to ani rusz acha na forum zdrowie kobiety dałam zapytanie na temat suchości pochwy po połogu, swoje naturalne nawilżenie odzyskuje się po około 4- 5 miesiącach. Ja nadal używam carazette i w tym miesiącu nie zapomniałam ani jednej) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cerazette 04.12.07, 17:37 dikande na normalnie czekolady też nie jadam, ale dzisiaj mnie złe wziełoparówek, danonków i płatków z mlekiem też nie mogęmały ma skaze. Ale całą reszte jem normalnie i nie ma problemów, nie próbowałam cytrusów (ale sama za nimi nie przepadam) no i kapusty ale niedługo spróbuje i zobaczymy w końcu stary chłop już z niego no i na święta chciałabym normalnie w miarę pojeść. Jak któraś chce to mam przepis na pysznego biszkopta z owocami bez mleka. ciągle zapomniam napisać, że strasznie podoba mi się twój kolor włosów dikande!!Cały czas myślę jak ja bym wyglądała w takim. wroan widzisz jak to się wszystko pięknie łączy szamiran ja mam do nich blisko tylko raz na dwa miesiącea tak to jestem prawie za uralem (fetraska nie obraź się) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Czekolada 04.12.07, 18:27 To ja wyrodna matka czekoladę jem, Lilce się nic nie dzieje, ostatnio się nawet uregulowała coraz mniej zielonkawego w kupce. Zauważyłam, że mi wędlina szkodzi, nawet taka lekka z indyka. Ale też jem tylko po troszeczku w końcu coś jeść trzeba. Odnośnie alergii na laktoze to czytałam dobry artykuł, jak go znajde to wkleję link. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Czekolada 04.12.07, 22:09 No sąsiadko z Narbutta pięknie,pięknie... Strasznie śmieszny twój farfocel! Mam pytanie fachowe - czy rejestrowałaś swoje dziecię na Rakowieckiej? Odbieraliście PESEL? Jesli tak to czy długo to trwało? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 ze return of ze mysza;) 05.12.07, 09:28 czesc dziewczyny! melduje poslusznie, ze wczoraj wieczorem dotarlismy do domu cali i zdrowi, odpukac. mala to chyba nawet jakas wieksza wrocila za to mama o cale kilo mniej! nie wiem, jak to sie stalo, ale przed chwila sie zwazylam i jest 55.4kg raport bede zdawac czesciami, inaczej nie da rady. zaraz musimy sie zbierac z mala i po psa do psiego hotelu sie udac (jezu ale mnie to stresuje! ze im morda szkod narobila i sie nie wyplace i sto innych scenariuszy mam!), a potem za rozpakowywanie trza by sie wziac. niecierpie sie rozpakowywac. wyjatek stanowi dziecie z brzucha, ale to inna sprawa jest. teraz Wam bede trula, jak to walizki ciagle w korytarzu leza i sie same pochowac nie chca. juz teraz zycze Wam cierpliwosci no kochane, i ciesze sie, ze takie aktywne bylyscie! dopiero na 'nudnej niedzieli' jestem, pasjonujaca lektura srednio mi sie chcialo wracac, no ale do Was to z przyjemnoscia! odwyk nic nie dal Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: ze return of ze mysza;) 05.12.07, 11:37 wroan kochana u nas to jest większa rzecz. Nieślubny jest zameldowany w wawie ja jestem zameldowana w międzyrzeczu (woj. lubuskie) ponieważ mały narazie ma moje nazwisko, bo przepisy są głupie, jest zameldowany razem ze mną u moich rodziców, tam odbierałam pesel czekałam na niego chyba miesiąć. A teraz mieszkamy w Hajnówce gdzie nikt nie jest zameldowanyale to tylko chwilowe myślę że na wiosnę już nas tu nie będzie, gdzie będziemy nie wiem marzy mi się wawa na jakiś czas ale nie wiem czy wyjdzie. W końcu chciałabym trochę popracować, bo jak na razie latka lecą a staż pracy żaden bo wszystko na umowach zlecenie i co ja zrobię na starę lata??Nieślubny tak samo. Normalnie przyjdzie nam pod most iść, albo Filip będzie nas utrzymywał Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ze return of ze mysza;) 05.12.07, 11:43 Heja Dzięki wronko za komplement Ale mój kolor włosów przez większosć część mojego życia był dla mnie karą Teraz też jakoś zazdroszczę innym kobitkom ich koloru włosów, byle by nie był taki jak mój Dzięki za info z tym żelem... widze, że jednak po porodzie lekko nie jest, normalnie orka na ugorze Czekolady nie jem bo ponąć uczula. Zazdroszczę, że próbujecie wszystkiego, ja jakoś się boję cholender A święta... no pojadłoby się. Tyle, że jak spojrzę na siebie, to jakoś mi się odechciewa. Pozostaje mi tylko patrzeć na stere zdjęcia, gdzie miałam rozmiar 38(( Do czego to doszło, siedze i piszę ze szczoteczką do zębów w pysku Idę, bo pasta mi już wycieka a młody drze paszczę))) Pozdrawiam serdecznie, mam nadzieję, że jeszcze dziś tu wrócę Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 11:58 Wroan, ja wczoraj odebrałam Pesel Filipa na Rakowieckiej25/27 pokój 34- i wiesz co trwało to tylko chwilkę, ponieważ na drzwiach jest wywieszka że po PESEL bez kolejki, z czego z ochotą skorzystałam Pierwszy raz spotkałam się z jakimś ludzkim podejściem w urzędach państwowych Na pesel czeka się 4 tygodnie od momentu zarejestrowania dziecka w USC. Nie było mnie wczoraj bo załatwiałam mnóstwo formalności, a dzisiah rano byłam z Filipkiem u kardiologa, ponieważ pediatre niepokoiły szmery nad jego serduszkiem - ale na szczęście wszystko jest w porządku- kolejna kontrola po bilansie dwulatka. Wczoraj piekłam z Weroniczka pierniczki, wiec zabawy miałyśmy mnóstwo, dzisiaj będziemy je dekorowały- więc dziewczyny które mnie odwiedzą będą mogły je podziwiać i skosztowaćFajnie jest mieć takiego małego pomocnika A i w związku z tym że mam Teściową mam też zapas pierogów, na które zapraszałam jeszcze na oczekiwaniu, oczywiście te są świeże a nie sprzed 2 miesięcy Wroan, to kiedy ten spacerek? www.fetraska.bobasy.pl gg 10264495 Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 12:09 Widze, że w warszawie macie lepiej z peselem Bo w brwinowie to po 4 tygodniach powiedziano, że pan z peselami jeszcze nie dojechał (???) Ale Wam zazdroszczę, możecie się spotkać na spacerku... Weźcie mnie też ze sobą ;P Co do szmerów - przy pierwszej wizycie, tj 16 dnia po porodzie mój Rafcio również je miał, przy kolejnej juz się nie pojawiły. Ponąć u małych dzieci to normalne. Mój marudek kwęczał i kwęczał, aż w końcu usnął Dwie piersi mu podałam i było mu mało Nienażarty, jak matka normalnie;P - gg 3563003 Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 12:48 Fetraska co za świetna wiadomość z tym Peselem!! Może nawet uda mi sie dzisiaj skoczyć tam, super. Mysza, świetnie że jesteś, już sie zastanowiłam czy przypadkiem się nami nie znudziłaś, ale doszłam nieskromnie do wnisoku że to niemoż liwe... DOszłam również do wniosku, moje drogie, że: - mamy najfajniejsze i najinteligentniejsze dzieci na świecie - nawet po porodzie niezle z nas laski - a w ogole to jestesmy świetne Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 13:16 wroan masz 100% racji a teraz na spacer, niestety bez was Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 14:15 no co ty Wroan, znudzic bym sie miala?! ja to dopiero musze byc uzalezniona, skoro po tygodniowym odwyku (ani na minute sie do kompa nie zblizylam w tym czasie) pierwsze co zrobilam po wejsciu do domu, to na forum weszlam! przed chwila wrocilysmy z psem, ona tez zyje i ma sie dobrze. fajna rzecz taki psi hotel, no i chyba interes tez niezly. szkoda tylko, ze placic trzeba na koniec tym samym calkiem niezly spacerek mamy juz za soba, dobra nasza. teraz za te walizki sie wezme chyba.. no moze najpierw kawke sobie strzele, reflektuje ktoras? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 17:00 Fajnie Mysza, że już jesteś. My dzisiaj miałymy szczepienie Lilka była dzielniejsza niż jej mama. Ale miałam stresa, musiałam oczy zamknąć. Na szczęście zrobiliśmy jej te 6w1 to raz tylko ją kłuli. Troszkę popłakała i się uspokoiła, teraz sobie śpi. Myślałam,że dzisiaj nie będzie szczepienia, z powodu katarku, ale jednak zrobili, bo gorączki nie ma, a smarki białe. Strasznie to drogie 170 zł i to razy 3, powinno to być dotowane, a nie tak męczyć te maleństwa.e U Myszy nawet wkładki laktacyjne na receptę,a u nas lekarstwa dla małej jak kupowałam to na 100 % wszystkie. Mysza a na pneumokoki też masz dotacje? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka szczepienia 05.12.07, 17:14 szamiran sądzę że bardziej ty przeżyłaś to szczepienie niż Lilkaja się staram nie denerwować wizytami u lekarzy i szczepieniami po prostu trzeba i już. Jak małego kłuli w szpitalu dwa razy dziennie jak miał żółtaczkę to przyjmowałam to z filozoficznym spokojem, ruszyło mnie dopiero jak go z wenflonem w rączce przywieźli może dlatego tak do tego podchodzę, że od dziecka w szpitalu prawie się wychowywałam (nie że taka chora tylko do mamy do pracy chodziłam) i dla mnie to żaden stres. My 13 idziemy na drugie już szczepienie i też to 6w1 tylko że ja płaciłam 180!!cholera oszukali mnie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 17:15 czesc szamiran, tez sie ciesze, ze wrocilam, tzn. do Was, bo w Polsce to bylam zdecydowanie za krotko - tylko 4 pelne dni, w tyle to czlowiek bardziej sie zmeczy niz odpocznie. ale coz. a z pneumokokami jeszcze nie wiem, dostalam recepte, ale niekoniecznie jest pelnoplatna, okaze sie wkrotce. licze na to jednakowoz sofik mi cos nie chce spac dzisiaj, chyba mam nie rozpakowywac tych walizek i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka cisza 06.12.07, 11:15 co to się dzieje, że ta cicho na forum od wczoraj???tak wam dają maluchy popalić?mój ma kolkę i suchą skóre strasznie, ale to już się nie powtórzy bo więcej czekolady nie rusze. wczoraj nieślubny, świnia przyniósł do domu wafelki i deserek czekoladowy i głupio się zapytał czy chcę!wrrrr Farfocel pomimo krótkich paznokci podrapał się na buzi i wygląda jakby go rodzice w domu bilichyba na parę dni przystopuje ze zdjęciami. jak mi się dzisiaj nie chce iść na spacer........pogoda do bani ja się czuje tak samo i właśnie nie wiem czy zmuszać się czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: cisza 06.12.07, 11:37 ja np. siedze cicho, bo mi sofik daje popalic od wczoraj (z przerwa na nocke, jak juz w koncu zasnela, to spala), chyba sie jej powrot do szarej rzeczywistosci nie podoba. widac takie siedzenie tylko z mama w domu to nuda Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: cisza 06.12.07, 12:29 Hej Włąśnie dlatego nie jadam czekolady Bardzo uczula. Omijaj też kakao Mój Rafcio jest na etapie karuzelki nad łóżeczkiem. Nakręcam ją 100000 razy i łapa mnie już boli. Dzięki temu mogę siedzieć przed kompem Zacznę żałować, że nie kupiliśmy takiej na pilota z kilkoma melodyjkami;PPP Pogoda kiepska, nawet psu z budy nie chciałoby się wyjść... Do tego samotne spacery, kurcze że też nasze szkraby jeszcze nie gadają O, piszczy, bo melodyjka się skończyła. Ie nakręcić... Eh, życie Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: cisza 06.12.07, 13:54 ja byłam dziś na spacerku 1,5 h, zdarzyłam przed deszczem, jak wracaliśmy to już padało, ale się nie wygłupiam i jak pada to nie wychodzę)) kupiłam dziś dwa prezenty dla mamy i teściowej oraz małą choinkę, już ubraną))) ja w nocy tylko daję cycka, ale też nie jem czekolady)) nawet chyba za nią nie tęsknie) Odpukać, ale Olo do tej pory nie miał kolki)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cisza 06.12.07, 19:45 Cisza bo dzieciaczki dają w kość. Ja w końcu mam chwilę na pielęgnację mojego uzależnienia U nas w domku nawilżacz chodzi na okrągło no i faktycznie pomaga, już trochę lepiej jest. Na spacer sie nie wybrałam dzisiaj nie miałam czasu, ale za to z prasowaniem na bieżąco jestem , a pogoda była wątpliwa, nadrobimy jutro. Zaglądałyście może na portal " Nasza Klasa"? Fajna sprawa, można pogadać ze znajomymi, których sie nie widziało kupę lat Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cisza 06.12.07, 19:47 A co do czekolady to ja próbowałam po troszku, żadnej reakcji nie było. Jednak mimo wszystko się nią nie obiadam, trzeba pare kilo jeszcze zrzucić Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cisza 06.12.07, 22:46 Moja klasa na portalu oraz w poczcie gada cały dzien, spotkalismy sie juz 2 razy, ale poniewaz pół Polski wpadło na ten sam temat to nasz-klasa.pl jest totalnie zawalona, mają podobno to jakoś usprawnic, nawet harmonogram jakis wisi. Moje malenstwo ma klopoty z kupkami, z 6 razy dziennie przeszedl na raz, góra dwa, czasem i w ogole nie moze, wtedy jest placz i tylko czopek pomaga. Lekarz mnówi że to normalne, ale moze ktoś ma na to pomysł? Szkoda mi go bo sie męczy. Jem sliwki, pije sok sliwkowy itp ale to mam wrazenie srednio pomaga, tym bardziej ze ja w sumie mam mało pokarmu.Jak ktos ma pomysl na to jak te kupe wywołać to poprszę Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cisza 06.12.07, 23:28 Wroan ja nie bardzo mam na to pomysł bo Lili robi mnóstwo kup. Powiedz tylko czy jesz nabiał jakiś? Czy całkiem zrezygnowałaś? Bo ja jak unikałam nabiału zgodnie z radami to sama miałam problem, mnie bolał brzuch i Lileczke też. Ja wtedy piłam po trochu maślankę i jest ok. Teraz też trochę nabiału jem. Może jakieś herbatki ułatwiające trawienie, z Hippa jest taka mieszanka, ale pewnie już herbatkę jakąś stosujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 kupy a cienka brazowa linia 07.12.07, 09:36 my tez nie pomozemy chyba, bo tak jak u szamiran, od kup u nas gesto. kazde kichniecie to wystrzal koleknej, nizle zagrozenie przy przewijaniu, mozna sie zaslaniac, a mala i tak zaskoczyc potrafi, wie skubaniec, jaki moment wybrac prezenie i gazy przerabiamy zawsze rano, ale potem juz leci jakos. no ale wiesz szamiran, my nie dokarmiamy, to pewnie robi roznice. i dziewczynki mamy, a te podobno lepiej przystosowane, rzadziej kolki miewaja. z innej beczki. do tej pory czekalam cierpliwie, ale ostatnio juz patrzec na nia nie moge. kiedy ta glupia linea nigra znika? macie ja jeszcze? a moze wcale nie mialyscie, szczesciary, przyznawac sie bez bicia! moja nadal dluga i wyrazna, piekny krzyz mi tworzy razem z linia ciecia. i mam jej juz dosc Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 stado bykow 07.12.07, 10:59 aaa! i ja tez byk jestem, z 20 maja, dolaczam zatem do stada. no bo 3 byki to juz chyba stado, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 znowu ja:) 07.12.07, 11:08 i jeszcze sorry dzaga, wielka mialam nadzieje, ze uda mi sie troche czasu wykroic, zebysmy sie mogly spotkac, ale to bylo bardzo naiwne marzenie. tylko 4 pelne dni bylismy w Polsce, reszta na podroz poszla (niestety polaczenia Polska-Szwajcaria sa beznadziejne, pewne cos o tym wiesz Wroan) i byla to gonitwa z czasem. nawet nie mialam, jak napisac, na 5 sekund sie do komputera nie zblizylam! wiec choc 2 razy bylam w Krakowie i raz w Niepolomicach, to jednak nie udalo sie, przepraszam zatem. planuje pojechac do Polski na dluzej, tj. tak na 2-3 tyg pod koniec marca lub juz w kwietniu, to moze zrobimy wtedy zjazd w Krakowie? przynajmniej z szamiran jeszcze, bo katowice niedaleko. mam nadzieje, ze dociagniemy razem do tego czasu milego dnia dziewczyny! ja lece pod prysznic, mala zasnela - trza korzystac Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka kupy 07.12.07, 11:58 wroan a ty karmisz mieszanie?bo często przy takim właśnie karmieniu są problemy z kupkami. Może plantex by małemu pomógł? Mój robi mnóstwo kup, ale jak czasem widzę że ma problem (swoją drogą jak można mieć problem z kupą o konsystencji płynu?) to mu plantex daje. Tylko robię słabszy niż w przepisie czyli pół torebki na 50ml. Wejdź sobie na forum karmienie piersią tam p.Monika bardzo fajne porady udziela. dzisiaj już muszę wybrać się na spacer bo nic do jedzenie w domu nie maa nieślubnego jak do sklepu wyśle to po pierwsze połowy zapomni, po drugie część uzna że niepotrzebną, a resztę kupi nie taką jak chcewole sama. Dobrze że w kosz pod wózkiem pakowny i jeszcze się siatka na rączce mieści. nie mam pomysłu na dzisiejszy obiad, co jecie?jak któraś napisze kurczak, ryż, marchewka zabije Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: kupy 07.12.07, 12:18 mysza u mnie lini wogóle nie byłoza to tą po cc mam okropną krzywą i wysoko, ale że na brzuniu rozstępy to i tak bikini zakładać nie będe więc co mi tam Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 nie mam;)) 07.12.07, 14:56 nie mam linii na brzuchu, ciekawe to od czego, rozstępów na brzuchu, cyckach i udach sie nie dopatrzyłam, Olaf nie ma kolek, zarówno jak jadł mleko z piersi, jak i teraz przy karmieniu mieszanym, nawet go niczym nie dopajam, bo nie ma zaparć))) dziś u mnie na obiad jak w katolickim domu po rozwodzie ryba, ziemniaki i ......marchewka hihi Olek przesypia noc do 04:00, a już mi się marzy, aby spał do 07:00, kochany z niego dzieciak))) śmieje sie i gada non stop)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande A ja mam:)) 07.12.07, 16:01 Linię na brzycholu mam, taka brązową i długą. Pępek brązowy, a jak byłam w ciąży to nie miałam Co do kupek, mój Rafik robi jedną w tygodniu i jest ok, ale za to mega wielką Pytałam pediatry i położnej o kupy. Ponąć jak jest jedna na dwa tygodnie, ale zrobiona bez problemu, to jest oki A co do snu... Mój młody zasypia ze mną o 22 i wstajemy późno. Tj. ja o 9 a on śpi do 11 czasem, np. dzisiaj)) Nie dokarmiamy szkraba, jest na cycku i mamy zamiar to utrzymać do 6 mca A ja na obiad zjadłam grahamowy bezjajeczny makaron z białym serem. Ble... ale można się przyzwyczaić))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 16:54 ciesz się dikande że biały ser możesz, mi się po nocach już nabiał śni. Rafał ma na jajko uczulenie, że się takim makaronem katujesz? Mój kupy robi i 5 dziennie, ale to podobno też normalne) laura ty masz normalnie za dobrze, jesz sobie wszystko, śpisz długo, rozstępów nie masz normalnie nie gadam z tobą spacerek odbębniony, zakupy zrobione, teraz kawka i kisielek, czyli podwieczorek Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: A ja mam:)) 07.12.07, 16:56 hej mysza nic się nie stało - czekałam co prawda na jakieś info, ale rozumiem, że czasu nie było więc poczekam do marca - tylko wtedy u mnie może być ciężo bo 11 marca wracam do pracy - będzie mniej czasu na pisanie postów (chociaż i teraz nie ma go za wiele). Byłam dzisiaj w pracy właśnie po paczuszkę mikołajową dla Natalki - dostała słodycze (nie wiem po co), maskotkę pieska który gra i chrapie i rusza wąskami i dupką, książkę "Prawdziwa opowieść o Św.Mikołaju" z kasetą. A ja dostałam ciśnieniowy ekspres do kawy ze spieniaczem mleka czy jak t się tam nazywa No pochwaliłam się - a co do obiadu to jak na katoliczkę przystało jadłam dzisiaj fileta z kurczaka (smażonego olaboga) z ziemniaczkami i buraczkami heheh Aż wstyd... ciiiiii ps. kiedy dzieci widzą już swoje rączki? wyczekuję tego momentu i się doczekać nie mogę .... Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: A ja mam:)) 07.12.07, 16:59 aha a ja linię mam troszkę już jaśniejszą niż w ciąży, ale pępek też zrobił się brązowy i brzydki... dobrze, że brzuszek już płaski prawie jak przed ciążą i rozstępy też są na tyłku i na piersiach. Na brzuchu całe dwie pręgi się zrobiły, więc spokojnie będę zakłądać bikini jak będzie trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:03 No widzisz Dikande tak właśnie słyszałam że to zależy, ale niesttey mój ciepri z powodu zaparć i teraz szukam sposbu. Od jutra testuje Bebiko Omneo - dla dzieci karmionych na dwa sposoby, z kolkami, wzdęciami i zaparciami. Z opisu - jak dla mnie, ale zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:34 Wronka oj za dobrze, za dobrze!!! Dzaga brzucha to normalnie zazdroszczę) mi tylko tyłek wrócił do rozmiarów sprzed ciąży)Dzaga ja wracam do pracy 12 marca!!! Wroan ja sie na mlekach nie znam, ale karmię małego od samego początku bebiko ha, a czym one się różnią to nie wiem:) Mąż w pracy, Olek śpi, ale poczułam się samotna w piątkowy wieczór) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:48 ty samotna to czemu cię na gg nie ma?? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 18:08 czuję się głupia bo nie potrafię zrobić sygnaturki Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: A ja mam:)) 07.12.07, 18:13 no ale nas zlalo! spacer zaliczony, ale jesli oplace to przeziebieniem, to ja sie nie bawie! i postuluje o ladna pogode na weekend, bo to co jest mnie nie zadowala! urrgh! czyli tylko laura sie z kreska wylamuje, fanta dawaj! gdzie solidarnosc?! wronka u mnie linia po cieciu tez krzywa i wysoko, jak na moj gust. chociaz chyba za bikini sie schowa. tyle ze ja rozstepy tez mam i jak nie zbledna ladnie do maja, to sie nie pokaze na plazy. poza tym te glupie rozstepy mnie normalnie bola! myslalam, ze to chwilowe, no ale kawal czasu minal, a przy kazdym dotknieciu boli wsmarowywanie kremu jest wyjatkowo nieprzyjemne. czy ja jestem 'inna'? ech.. jakis do dupy humor mam.. bez sensu ten deszcz.. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska zwariowany tydzień 07.12.07, 19:18 No i minął kolejny tydzień... Ja w tym tygodniu byłam wyjątkowo zalatana i tylko was podczytywałam, bo załatwiałam mnóstwo zaległych spraw w pracy , urzędach, u lekarzy i oczywiście wykorzytałam do tego obecność teściowej bo w domu pojawiłam się głównie na karmienia Filipa. Trochę to było uciążliwe jechac załatwić jedna sprawę - powrót do domu na karmienie - i dlej załatwiac kolejna sprawę. dziewczyny, ja też mam rozstępy i to spore, więc bikini chyba też i u mnie odpada Moja teściowa jest niezniszczalna, nawet w deszcz wychodziła z Filipem na dwugodzinny spacer Powiedzcie mi czy też macie plamienia w trakcie przyjmowania cerazette? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan różne 07.12.07, 19:19 Ja mam i linię, i kilka rozstępów./ Pogada ma sie poprawić bo ze spacerów nici! Ja dizisiaj cąły dzien na nasza-klasa.pl, rewelacja, juz sie zapisałam do wszytskich klas a nawet jedną założyłam! Malutki supercichy, spi mały meteopata. Dikande, ws. seksu - polecam ci na początek pozycję klasyczną, najmniej doskwiera, nie polecam z góry - ja bardzo czułam dyskomfort. Sorki za ten intymny wątek no ale pomagamy sobie, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: różne 07.12.07, 19:38 fetraska zalatana kobieto, ja tam nie mam plamień i jak dalej będę brać te tabletki, to w życiu okresu nie dostanę ja tam z kolei polecam pozycję "górną" bo masz kontrolę i tyle, klasyka odpada u mnie bo jak mojego męża poniesie....... wronka w poczuciu swej samotności prasowałam wroan ale ty masz cierpliwości do tej naszej klasy, mnie tam szlak trafia jak wchodzę Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: różne 07.12.07, 19:45 wroan spoko przecież tylko my się czytamy więc moż być bardzo intymnie) fetraska mi lekarz mówił że plamienia przy tabletkach są normalne, ja tam się cieszę że okresu nie ma, wcale za nim nie tęsknie) tylko znowu co chwilę mam wrażenie że jestem w ciąży)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: różne 07.12.07, 22:39 Dopiero teraz mogłam tu zajrzeć, a dzisiaj tutaj gwarno Zafundowaliśmy dziecku dzisiaj za długą eskapadę, prawie cały dzień poza domem. Teraz już zmęczona usiłuje zasnąć, za dużo miała wrażeń. Ja nie miałam linii na brzuchu ani rozstępów, blizna z cięcia też jest bardzo ładnie zrobiona, równo i niziutko, lekarz się postarał nie mogę powiedzieć. Ja mam za to zmasakrowane piersi, pełno rozstępów, czymś trzeba tego potomka opłacić. A kiedyś taka byłam z nich dumna, ale cóż. Obiadu nie jadłam, teraz sobie za to odbiję. W sumie to chyba już nawet jestem chudsza niż przed ciążą, tylko ja przytyłam 10 kg po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Hormony mi zwariowały, więc jeszcze mam trochę do zrzucenia,mała dzielnie mi pomaga. Ciekawe kiedy brzuch stracę, czas się za ćwiczenia wziąć. Wciąż czuję taki drętwy brzuch, nie wiecie kiedy to przejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: różne 08.12.07, 10:38 dzaga plaski brzuch, szamiran juz wazy mniej niz przed ciaza, ladnie! jak sie do marca nie zbiore, to nigdzie sie z wami nie spotykam! dretwy brzuch - pytalam poloznej, powiedziala, ze czucie odzyskuje sie okolo roku niestety, ale nerwy zostaly poprzecinane, a te troche sie odtwarzaja. ja ciagle jeszcze 6kg na plusie jestem, chociaz ograniczam jedzenie i ruszam sie na pewno dwa razy tyle, co w ciazy. przy tym pije litry wody dziennie. u mnie bez cwiczen sie nie obedzie, widac. boje sie cerazette zaczac brac, bo jesli jeszcze to mi sytuacje pogorszy, to co? z tabletkami to w koncu nigdy nie wiadomo.. poki co, libido jeszcze nie to, my dopiero 3 razy sprobowalismy. przy takiej czestotliwosci wole gumki jakos ujda Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: różne 08.12.07, 13:00 ja zdecydowałam się nie brać bo mi coś słabo służył tabletki, a jeszcze zaczełabym pewnie plamić niedługo. Bez nich czuję się dużo lepiej i mam mniej pryszczy)tylko cały czas boje się że będe w ciąży strasznie słabo się dzisiaj czuje, ledwo z łóżka się zwlokłam, chyba pójde sobie morfoligie w poniedziałek zrobić bo wydaje mi się że Farfocel całe żelazo sobie wział małpa mała Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: różne 08.12.07, 14:31 my już po spacerku Ja się strasznie cieszę z tego mojego brzucha. Zwija się tylko delikatny nadmiar skóry przy schylaniu albo siadaniu, ale nie jest źle - jakoś sama się szybko skurczyłą. Muszę teraz tylko odbudować mięśnie więc ćwiczę te 6 kroków do szczupłej sylwetki po porodzie co wronka podrzuciła. Za to dupa nie chce za cholere maleć mimo zaciskania pośladków i ćwiczeń... i tak samo "boczki" których nigdy nie miałam a teraz są wielkie Dzisiaj sobota, powinnam coś w domu zrobić,. posprzatać albo coś... a ja nawet obiadu jeszcze nie ugotowałam Zajebista ze mnie pani domu heh Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 nasza klasa 08.12.07, 14:38 Kurcze fajny ten portal nasza klasa Znalazłam moją klasę z liceum i o dziwo jest tam dużo osób zapisanych - ale fajnieeeeeee.... tylko ciągle serwer przeciążony Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: nasza klasa 08.12.07, 16:08 Fajny portal tylko te przeciążenia właśnie doprowadzają mnie do szału. Mojemu brzuchowi daleko do płaskości, ale jak przed ciążą płaski nie był to nie ma co narzekać teraz, takie cuda się nie zdarzają, a szkoda)) Po wczorajszej eskapadzie to moje dziecko pierwszy raz wygnało tatę z łóżka. Nie można jej było uspokoić, cały czas ryczała jak lew, nadmiar wrażeń jej nie służy, już wiem, że nie można jej fundować takiego maratonu odwiedzin i spraw pozałatwianych. Biedna nie wiedziała co się z nią dzieje wieczorem takie nerwy miała. Zasnęła dopiero jak się z nią położyłam, przytuliłam i już chyba zmęczona płaczem była. Za to spała do 5 prawie. Więcej już tak jej nie przemęczę. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: nasza klasa 08.12.07, 16:36 szamiran teraz to ona już zaprawiona w boju jesta po za tym pamiętaj że im starsza tym więcej będzie mogła znieść. Mój brzuch jest okropny, obwisły, w rozstępach i wogóle beeee. Z wagi jestem zadowolona i chudsza być nie muszę (w końcu mam biodra) ale marze o braku "daszku" Farfocel jak w końcu trafił łapką do buzi tak cały czas teraz ją tam trzyma, wypluwa smoczka i pakuje ręce, raz prawa, raz lewa dzisiaj aż wywoływał odruch wymiotny tak głęboko wsadzał. To chyba normalne co? Bo ja mam cały dzień schizę że on jednak jest głodny unormowała się wam laktacja??tzn piersi macie twarde i pełne jak przychodzi godzina karmienia czy normalne flaczki cały czas? bo moje dalej jak bombowce jak Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: nasza klasa 08.12.07, 20:49 Heja Właśnie robię porządki, młody na macie i mam dlatego czas Dziś skatowaliśmy go zakupami w Ikei Jakoś przeżył, tylko kurcze wolał aby go ciągle nosić na ramieniu, wtedy wszystko oglądał. Paszczę miał otwartą aż ślina mu ciekła z wrażenia )) Chyba mu się spodobało;P No mój szkrab rączki wsadza od bardzo dawna, tj od miesiąca Raz kciuka, raz całe piąstki. Czasem tak, że ma odruch wymiotny, ale smoka też nie chce. Nie martw się wronko, bo to normalne u takich małych Dzięki za podpowiedź odnośnie seksu)) My nadal jeszcze nie... ( Dziwne, co??? A co do cycków, to czasem mam flaki, z których tryska jedzonko, czasem twarde balony, z których też tak samo tryska)) Dobra, lecę bo kurcze jeszcze odkurzanie i mycie podłóg nas czeka Miłego wieczorku laski Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: nasza klasa 09.12.07, 15:48 Słuchajcie, okropna rzecz mi się wczoraj przydarzyła. Koło mnie są ogródki działkowe i skup złomu, dużo się kręci takich biedaków zbieraczy. Wczoraj jeden taki Edi z wózkiem zachwiał się, i upadł na ziemie. Kazałam jego koleżance podłożyć coś na bok, spadł na bok, czyli ok, i z taka jedną babką zaczęłyśmy dzwonić po kartkę. Szybko pryjechali, reanimowali, ale facet zmarł wcześniej na naszych oczach. Normalnie twarz mu się zmieniła. Wcześniej wyciągnełam kocyk z wózka, przykryłam go, że może troche cieplej... Wiecie, ze to nie od razu do was dochodzi że bylyście świadkiem czyjegoś przechodzenia na drugą stronę... w takich chwilach myśle sobie, że wiara naprawdę jest potrzebna. Taka smutna śmierć, na ulicy, biedak sobie chciał pare groszy zarobić.. Z drugiej strony zaś nie ciepriał, powiedział tylko że mu słabo, i nie było tak że wszyscy mieli to gdzieś, bo ludzie naprawdę chcieli pomóc, nieprawda z tą znieczulicą. I ci lekarze naprawdę o niego walczyli. SPojrzałam na mojego malenkiego synka w wózku i tak sobie pomyślałam, ze życie jest dziwne, jeden odchodzi, drugi się rodzi... A dla poprawienia nastroju zaraz ubieramy choinkę. Mój Paweł po nią poleciał nieproszony, to widomy znak że dojrzewa do ojcostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: nasza klasa 09.12.07, 16:09 Przykra historia.....ale coz zrobic takie wlasnie jest zycie, ludzie czasem zapominaja o tym jak bardzo kruche jest zycie ludzkie, nie jestesmy tacy niezwyciezeni jak nam sie wydaje....... dziewczyny potrzebuje Waszej pomocy, nie wiem czy wszystko ze mna wpozadku, otoz, cesarke mialam 2.11, jakis tydzien temu przestalam krwawic, tylko tak plamilam na rozowo, takie juz prawie bialy sluz, a tu od jakis 5 dni znowu krwawie, nie jakos bardzo ale na bordowo, nic mnie nie boli, brzuch mam miekki, i nawiase mowiac juz prawie calkiem plaski tylko troche mi nadmiar skory sie zwija przy siadaniu......ale nie wiem czy to jest normalne......wizyte mam dopiero 18.12.....boje sie ze mi tam cos w srodku peklo, albo co? jak u was bylo po cc, tez tak dlugo krwawilyscie? A teraz drugi problem, z malym, bylam z nim u lekarza w piatek i na okolicznosc ukonczenia 5 tygodnia zycia moj "maly" wazy 7 kg!!! lekarka powiedziala ze musze go zaczac oszukiwac herbatkami bo za szybko i za duzo przybiera na wadze no coz ponad kilo na dwa tygonie to troche chore, rzecz w tym ze moje dzieco nie wezmie butelki do ust, z cumlem jest nawet klopot, tylko cyc.....nie wiem juz sama co mam robic, on chce jesc co 2, 3 godziny, a babka mowi zeby karmic co 4.....ale jak? plus takiego klocka jest taki ze jak zje o 12 w nocy to dopiero o 6, 7 rano sie budzi na jedzonko ale w dziec to sobie nadrabia, ja myslalm ze moje dziecie zjada jakies 60, 70 ml za jednym posiedzeniem a tu sie okazalo, jak odciagnelam raz pokarm ze zjada okolo 100, czy to jest normalne ze on tyle je?.....pomozcie mi bo martwie sie o mojego malego boczka....... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: nasza klasa 09.12.07, 17:00 wroan może to głupie, ale mi się wydaje że taki historie przytrafiają sie nam żebyśmy zaczeli bardziej cenić życie, to co mamy i jak żyjemy. Szkoda tego pana ale jak sama powiedziałaś nie bolało go no i nie był sam a to moim zdaniem bardzo ważne. Cieszy mnie że jednak historie o ludzkiej znieczulicy szczególnie w dużych miastach są nieprawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka miecka! 09.12.07, 17:04 Wykonałam telefon do moje mamy która jest pediatrą. Ona uważa, że po prostu taka uroda twojego małego i na pewno nie ma w tym twojej winy. Poradziła żebyś karmiła tak jak karmisz na żądanie, ale przed karmieniem odciągała trochę tego pierwszego pokarmu, żeby małemu nie leciało tak mocno i aż tyle. Bo dzieci czasem chcą po prostu possać, niekoniecznie jeść, a że im leci to przecież nie zmarnująssie smoka to twoje dziecię? nie wiem czy pomogłam ale zawsze coś Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: miecka! 09.12.07, 17:11 a tu masz wypowiedzi p.Moniki eksperta z forum karmienie piersią "Jeśli Pani karmiła wyłącznie piersią to dziecko miało prawo przybierać nawet bardzo dużo i być bardzo pulchne. Norma zakłada, że ma być nie mniej niż + 450 gramów miesięcznie, ale nie mówi o tym jaka jest górna granica, bo takowej nie ma. " "Dziecko karmione maminym mlekiem nie ma określonej górnej granicy przyrostów masy ciała, więc nie ma mowy o przekarmieniu ludzkim mlekiem. Są i tacy Obywatele, którzy przybierają ponad dwa kilogramy miesięcznie. Tłuszczyk zgromadzony podczas karmienia ludzkim mlekiem nie jest groźny, zostaje zużyty jeśli nie w drugim półroczu to w drugim roku życia. Problem by był gdyby dziecko karmione mlekiem modyfikowanym nadmiernie przybierało na wadze. Lub gdyby przyrosty były duże z powodu zjadania dużych ilości kaszek." Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: miecka! 09.12.07, 18:30 Dziekuje wam dziewczyny, teraz to duzo mi wyjasnia, ja slyszalam ze gorna granica to 1 kg miesiecznie, ale moze to dotyczylo dzieci karmionych sztucznym pokarmem, ja sie troche boje odciagac pokarm bo mam go tak duzo ze moge sie wkopac i miec jeszcze wiecej, a co za tym idzie bolace piersi.......takze reasumujac moge go karmic dalej i nic sie nie stanie, super) A co do tej drugiej kwestii, krwawienia, ktora tak mala po cc.....? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: miecka! 09.12.07, 18:50 Miecka ja miałam prawie cały czas plamienia. I też tak właśnie jak już prawie zanikały, tylko takie żółtawe były to mi się znowu tak zdarzało, że cała ubikacja krwi, też się wtedy trochę zmartwiłam, ale nie szłam do lekarza, tak parę razy mi się zdarzyło i potem znowu już tylko plamiłam, więc to chyba normalne. A historia z biedakiem przykra bardzo, zawsze przykro, gdy ktoś odchodzi, nigdy nie widziałam tego osobiście. Nie wiem czy potrafiłabym się zachować odpowiednio i nie panikować. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: miecka! 09.12.07, 19:02 wcześniej uważano że dzieci powinny być karmione co 4h i co z tego że płacze trzeba było przetrzymać mnie trochę śmieszą te coraz to zmeiniające się zalecenia i nakazy. Bo przecież nasze pokolenie było głównie karmione niebieskim mlekiem w proszku, lub kaszką manną na krowim, spaliśmy na poduszkach, uczyłyśmy się chodzić w butkach po kuzynce, bądź siostrze, smoczek dostawały wszystkie dzieci i jakoś jesteśmy proste, inteligentne i chyba w miarę normalne) chyba należy zdać się na swój instynkt no i oczywiście troszkę popytać koleżanki Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 trendy w karmieniu 09.12.07, 18:48 czy któraś z was się orientuję, jakie były wcześniej zalecenia w karmieniu piersią? bo teraz jest na żądanie, a wcześniej jak było? miecka wcale często nie karmisz dzidzi, ja karmiłam Olafa co pół godziny)) będzie to duży chłop i tyle) miecka może to okres (ciemno czerwone krwawienie)???? albo kontynuacja krwawienia???? wiem, że jasno czerwone jest groźne. z racji wykonywanego zawodu mam kontakt ze śmiercią, wroan chcesz powiedzieć, że ktoś tego Ediego reanimował??? robił mu sztuczne oddychanie i masaż serca??? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: trendy w karmieniu 09.12.07, 21:51 Znalazłam taką stronę na temat karmienia i niemowląt dzieci.lunar.pl/go.php?page=PiersioweFAQ Z tego co mi mama mówiła to kiedyś kazali co 3 godziny karmić, ale ona tego nie przestrzegała i karmiła mnie i brata wtedy kiedy chcieliśmy jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: trendy w karmieniu 09.12.07, 22:41 No więc bardzo szybko przyjechało pogotowie, i reanimowali go ze 40 minut. Ani ja ani pani z samochodu nie umiemy, na razie, obiecalam sobie że teraz to nadrobię. Jest taki przepis że kierownicy muszą mieć takie szkolenie, czy powinni, i w pracy mają to nam zrobić. Święte słowa Wronka o tych trnedach! To naprawdę podsumowuje wszytsko! Ja tam bym karmiła na żądanie jakbym miała tak wiele pokarmu i zmieniła pediatre. Boże, ja wyciskam kazdą kropelkę. A mam jak na lekarstwo, choć wiecorami troszkę więcej, nawet czasem po 5 czy 6 godzinach wycisnę 80. Za dnia to podejrzewam że gdzies z połowę, w każdym razie młody zżera po obu piersiach butlę 100-120 jak nic Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: trendy w karmieniu 10.12.07, 10:18 wroan dzielna jesteś że walczysz, ja pokarmu mam dużo i chyba tylko dlatego karmię, bo nie za bardzo to lubie. Ciekawe swoją drogą że wszystkie mądre panie z poradni laktacyjnych twierdzą że nie można nie mieć pokarmu, albo mieć za mało. A jak czytam na forach to tylko niewiele kobiet nie ma żadnych problemów z karmieniem więc specjaliści są do dupy chybawroan pani z poradni by ci poleciła nie dokarmiać tylko przystawiać jak najczęściej i po paru dniach by było oktylko ze przez te parę dni miałabyś głodne, płaczące dziecko, ale przecież według nich na tym polega macierzyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: trendy w karmieniu 10.12.07, 10:24 dobrze, ze ten czlowiek nie umieral sam. tak to juz jest, ktos umiera, inny sie rodzi.. mam nadzieje, ze umialabym sie zachowac w takiej sytuacji.. bylam kiedys swiadkiem, jak facet popelnil samobojstwo. skoczyl z korytarza z 15 pietra, rozebrawszy sie wczesniej do naga i obcinajac sobie.. tego no.. domyslcie sie. tzn. nie widzialam jak skakal, ale ze akurat mieszkalismy na owym 15 pietrze, to mielismy niestety te nieprzyjemnosc zobaczyc w korytarzu wyjete okno, porzucone ubrania, tasaczek i czesc ciala na parapecie, a wszystko w morzu krwi. to bylo w niemczech kilka lat temu, a do dzisiaj czasem mnie przesladuje. a 15min wczesniej, zanim zobaczylismy, co sie stalo, wchodzilismy do mieszkania i nikogo jeszcze w korytarzu nie bylo. swiadomosc, ze w tym czasie spokojnie jedlismy zupe, byla okropna. pamietam, ze caly wieczor chodzilam, jakby mnie ktos rabnal mlotkiem po glowie, smutno mi sie robi na samo wspomnienie. i nie chodzi o widok, bo krew mnie nie rusza, ale swiadomosc, ze ta tragedia zdarzyla sie obok nas. dzielila nas sciana i kilka metrow. ech, sorry, moze nie powinnam o tym pisac.. a co do trendow, masz wronka 100% racji. zmieniaja sie jak te w modzie. i tez lubia wracac! dlatego chyba najlepiej kierowac sie rozsadkiem i wlasna intuicja. chociaz to sie tak latwo pisze ja karmie na zadanie i czasem wyjda 2 a czasem 4 godziny przerwy, grunt, ze mala zadowolona. i tez ciagle czekam na ustabilizowanie sie laktacji, bo bolace piersi nadal sie zdarzaja. choc nie da sie ukryc, jest juz duzo lepiej a za nami ciezka niedziela, dziecie strasznie marudne bylo, a mama zmeczona i sfrustrowana chodzila. az sie mezowi oberwalo, bo umyl nie te szklanki, co trzeba mam nadzieje, ze nie bedzie powtorki dzisiaj, choc pogoda nie lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: trendy w karmieniu 10.12.07, 12:08 Co za koszmar Mysza. Ja bym tam chyba zemdlała, od razu. Ciekawe czemu sobie obciął? Czasem takie tragedie właśnie się gdieś obok rozgrywają, a my sobie nawet sprawy nie zdajemy jakie ludzie mają problemy. Przyznam się, ze mieszkam w wieżowcu i nie znam swoich sąsiadów. Kiedyś takie coś nie do pomyślenia było. Z tym karmieniem to ja bym nie mogła patrzeć,że dziecko głodne sie męczy, z resztą moja tak płacze jak jest głodna że nawet 5 minut sie nie da zwlec z karmieniem. Powiem Wam jak byłam w szpitalu to na sali ze mną leżała dziewczyna, miała cesarkę zaraz po mnie. I jej małą była straszny głodomór, nie chciała jej łapać jednej piersi za nic w świecie. I te pielęgniarki z noworodków nic nie chciały jej pomóc, łaskę robiły, że dziecko dokarmiły, patrzyły na nią nie powiem jak, że im głowę w nocy zawraca. A co Ona miała zrobić, nam nikt nic nie powiedział, w trzeciej dobie dopiero dzieci przystawiłyśmy, moja ssała od razu, a jej nie chciała, piersi miała pełne, a dziecko głodne wrzeszczało, próbowałam jej coś pomóc, jej mama próbowała i nic. A te pielęgniary nic nie chciały powiedzieć ani pokazać. Wymądrzać się tylko umią, że cycki pełne to karmić. Ech, szkoda słów. Nie ma za bardzo co słuchać takich doradców. Każda mama najlepiej wie co jest dla jej dziecka dobre. www.bobasy.pl/lileczka gg 9131607 Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 takie tam 10.12.07, 15:21 włączył mi się czarny humor- obcięty penis na parapecie, to sie podwójnie ukarał) szamiran ja mieszkałam prawie całe życie w centrum warszawy w wieżowcu i też sąsiadów nie znałam, wiem, że z jednej strony wynajmowały prostytutki, z drugiej ktoś tam, pełna anonimowość, a jak były ryki i wrzaski na klatce to nikt nawet drzwi nie uchylił. teraz wynajmuje mieszkanie w bloku 4-piętrowym i jest dużo lepiej, sąsiedzi mili, zagadują, ale nie wścibscy. wroan reanimacja na piechotkę usta-usta, masaż serca to jest wysiłek nie z tej ziemi, ja się uczyłam na fantomach, które były do czegoś podłączone i wyświetlało prawidłowe oddechy i uciski. I powiem wam, że po paru minutach pot ze mnie spływał. no ale lepiej komuś połamać żebra i pobudzić serce do pracy))) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: takie tam 10.12.07, 15:39 Kurcze...Współczuję Wiem, co czułyście. Nie miałam - na szczęście - okazji być przy śmierci kogokolwiek, co mnie cieszy, bo lekko by nie było.No i pewnie odbiłoby mi się na psychice. Kiedyś byłam u koleżanki, nocowałam u niej ze znajomymi. Jednej nocy pijany ojciec znajomej zgwałcił matkę,potem tłukł całą rodzinę... To było okropne. Byłyśmy za ścianą i zastanawiałyśmy sie czy zaraz do nas nie wpadnie. Potem przez kilka dni piłąm, bo na trzeźwo nie mogłam znieść tego koszmaru. Co ciekawe, rodzinka w dzień udawała kochającą, a ten incydent to dla nich chleb powszedni, więc nawet im nie było głupio... Co do karmienia, jak uwierzyłąm lekarce, że mam mało pokarmu, to Rafał przez 3 dni był głodny. Wszystko zależy od naszej psychiki i nastawienia. Mój smyk ma 6500 i tylko je Dziś moja waga, jaka utrzymywała się przez 4 tygodnie, zmieniła się W końcu znowu chudnę;P Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: takie tam 10.12.07, 17:14 ale się wam historie przypominają, nie zazdroszcze. Ja jestem z małego miasteczka gdzie prawie wszyscy się znają, byłam zawsze na świeczniku bo córka pani doktór, a potem dupa siatkarzaniestety nigdy nie byłam sobą, pewnie dlatego że nic wybitnego nie potrafię))dlatego czasem lubię anonimowość warszawy, odpoczywam wtedy od wścibskich spojrzeń. Tu w hajnówce też nie do końca jestem anonimowa no i mam czarny, dziwny wózek więc niema na spacerze osoby która się na mnie nie patrzy. Szczególnie jak wyjdziemy na spacer z małym wszyscy, czyli trzech wielkich chłopa(oczywiście w dresach)i ja, śmiałam się że ludzie mają zagadkę czy dziecko jest jednego czy całej trójki Mam ochotę im pokazywać język jak się tak ordynarnie patrzą Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: takie tam 10.12.07, 18:12 Wronka, więc o dziwo w realu (bo w ksiązkach i internecie inaczej) nikt nmi nie wmawiał że bede mieć pokarmu dość. Widocznie nie sprawiałam wrażenia histeryczki więc uwierzyli że nie mam. Wszyscy lekarze ci i szpitalni, położne szpitalne i przychodniowe, przyjeli do wiaodmości że karmie piersią i dokarmiam. Polecali tylko zeby nie dzielić karmienia na butlkowe i piersiowe tylko zawsze zaczynać piersią, potem dokarmiać, bo moge stracić pokarm. Tak też robię, ale niesttey wydaje mi się że to początek konca, tylko w nocy jeszcze mam więcej, w ciągu dnia coraz mniej. Żebyście widziały, jak przez 2 tyg po porodzie odciągałam pokarm 6 (sześć) razy dziennie żeby pobudzić laktacje i wyciagnąc brodawki które na dodatek były wklęsłe. Skubaniec zaczął ssać po 2 tyg co jest dowodem na to, że nie należy się poddawać. Ale jak widzę natury nie oszukam. Dikande, a własnie myślę że tak powinno być. My żyjemy w czasach pokoju, medycyny, śmierci szpitalnej, i nie potrafimy śmierci zaakceptować ani się z nią spotkać. A przecież jest to coś naturalnego. To okropne ale to mnie czegoś naucyzło. Myślę że ta pani co nam zarzucała brak duchowości i nieodpowiednie tematy do uduchowionego forum byłaby zbudowana. Może się do niej odezwiemy, haha Słuchajcie, ale ten czarny wózek to wypas, coś jak Dziecko Rosemary ))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: takie tam 10.12.07, 18:17 Słuchajcie wejdźcie na strone dziecka Wronki ( a swoją drogą gdzie sygnaturka??) i obejrzyjcie sobie jej farfocla, ma takie niesamowite zdjecie, z początku, jest golutki i to jest zbliżenie twarzy. Jest niesamowite! Bardzo lubię na nie patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: takie tam 10.12.07, 18:51 ja uwielbiam zdjecie Lilki szamiran, takie z poczatku, wyowijana w biale cosik czego oczywiscie nie omieszkalam juz kilkakrotnie powiedziec wlascicielce tegoz dzieciecia Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: takie tam 10.12.07, 19:56 Ja też często przeglądam fotki Waszych dziubasków Wtedy przypomina mi się czas, kiedy już nie mogłyśmy się ich doczekać Takie małe - wielkie cuda Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka proszę bardzo wroan 10.12.07, 21:27 ja co dzień sprawdzam czy któraś dodała nowe zdjęcia. Naprawdę fajnie patrzy się jak rosną wasze dzieci bo mój dla mnie nie rośnie ja najbardziej lubię zdjęcie Weroniki Fetraski w żółtym szlafroku, i nieodmiennie mnie śmieszy Natalka dzagi śpiąca jak na krzyżu u każdej jakieś ekstra zdjęcie jest aaa mysza co dzień zastanawiam się czy ty aparatu di kraju nie wziełaś?ja się spodziewałam mnóstwa zdjęć po powrocie a tu nic, pokaż jak to twoje dziecię urosło!bo nie wiem czy wiesz ale zdecydowaliśmy z Farfoclem że Sofi będzie jego) laura na tym zdjęciu z Pawłem Olaf wygląda jak młody mądralawidzę żę tak jak ja wychowujesz młodego dresiarza Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: proszę bardzo wroan 10.12.07, 21:30 wroan dziękuje bardzo, ale on na tym zdjęciu moim zdaniem wygląda jak Donald Tusknie wiem czemu Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: proszę bardzo wroan 10.12.07, 22:10 Buahahahaha naoglądałaś się TVN 24, tak jak ja, bo to całą dobę i nie pozwala zasnąć o 6 rano keidy karmie Nie jest podobny do Tuska, zapewniam Ale ja też wmawiałam mężowi że moje dziecię jest na jednym zdjęciu podobny do Kalisza, taki okrągło gruszkowy Ja czekam az mąż przerzuci na kompa nasze zdjęcia, bo te ze stronyu są mamy, juz nawet kabelek kupił, hłe! Dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 10:56 przecież to nie niedziela mam tak straszny bałagan w domu że aż mi się sprzątać nie chce znowu rano postawiłam kubek z herbatą koło łóżka na dywanie i oczywiście kopnełam go po 5 min w plamę wlazł nieślubny który obudził się wściekły na poranny trening (wściekły bo głupek do 4 rano grał w zabij niemców) no i się dowiedziałam, że on już tydzień temu prosił mnie żebym herbatę stawiała na stoliku a jak nie umiem pić to mam pożyczyć od farfocla butelke i wogóle dlaczego on nie może nic znaleść w szafie (wczoraj nudziło mi się i zrobiłam porządki) i chleba nie ma i światło w samochodzie nie działa i wogóle czyli miły i śmieszny poranek Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 11:08 Dzień dobry Ja też stawiam herbatę przy łóżku i często ją wylewam Dziś mi jakoś smutno, bo w mediach coraz bardziej świątecznie się robi... Święta za niedługo, to czas, kiedy bliscy są razem... W tym roku po raz pierwszy spędzę święta poza rodzinnym domem, tj. tylko z mężem i Młodym. Bynajmniej Dzieciątko będziemy mieli W ubiegłym roku bardzo chcieliśmy takiego maluszka. Nie chce mi się wierzyć, że marzenie się spełniło Szkoda tylko, że będziemy sami. Może to dziwnie brzmi, ale zawsze myślałam, że każde święta spędzimy u moich rodziców. Trochę boję się, że nie dam rady stworzyć świątecznej atmosfery, że to będą dni jak każdy weekend... dziś miałam znów fajny poranek. Mój Rafik uwielbia rano słuchać muzyki, wtedy też mu śpiewam, a on gaworzy jak szalony, no i cudownie się do tego uśmiecha))) Idę go podkarmić, bo zżera pieluchę i piąstki Może dziś uda mi się dołączyć kilka nowych fotek na bobasach Miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 11:49 cześć kochane wstawiłam nowe zdjęcia Olka) dzieci rosną, a my się starzejemy - tak mawia mój tata i ma racje Olunio słodko gaworzy w łóżeczku, ale zaraz mu sie znudzi ja Święta spędzam rodzinnie, wigilia u dziadków z rodzicami, a pierwszy dzień świąt u teściów, drugi dzień świat dla znajomych, jak znajdziecie czas to przyjeżdżajcie))) no właśnie mu sie znudziło Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 12:25 he he wronka, ale mnie ubawilas to juz ktoras z rzedu propozycja zeswatania Sophie ale ja bym sie na twoim miejscu dobrze zastanowila, czy chcesz taka marude dla twojego farfocla! juz czwarty dzien z rzedu marudzi i marudzi, nie wiem, co jest moze ma dosc tej pogody, nie dziwilabym sie.. a wychodzac naprzeciw twoim oczekiwaniom powrzucalam kilka zdjec na picase (picasaweb.google.fr/katarzyna.kuczaj), ale fakt, malo zdjec w Polsce robilam, raczej wszyscy dookola fotografowali mala. mama miala inne zajecia zatem nowe fotki powrzucalam, choc moim zdaniem niezbyt specjalne sa. ide poogladac wasze Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 13:00 Ja też codziennie oglądam zdjęcia Waszych bobasków i staram się jakieś co kilka dni dodawać. Ubrałam dzisiaj spodnie z połowy ciąży w które pod koniec już nie wchodziłam i co? Widzą mi na tylku - ja też chudnę Ale w spodnie sprzed ciąży jeszcze nie wchodzę... Natalka dzisiaj niegrzeczna i marudna..moze to przez pogodę Boicie się ptasiej grypy? Mój mąż zabronił mi kupować cokolwiek z ptaka... Zostałam o wołowinie i wieprzowinie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 13:07 Jak tu pisać, jak dziecko tak marudzi i nie da odejść od siebie na krok. Chyba znowu ma jakiś skok wzrostowy bo po tym jak wczoraj co godzinę jadła nie mogę sobie poradzić z piersiami dzisiaj. Z jednej karmie, a z drugiej już cieknie. Produkcja na potęgę idzie. Też może jakieś zdjęcia wrzucę dzisiaj, bo wczoraj zdałam sobie sprawę jak moje dziecko urosło. Normalnie takie się jej cfaniackie spojrzenie zrobiło Wronka Twój farfocel to takie miny strzela słodkie, to zdjęcie w wanience jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 13:16 Za drobiem nie przepadam, ale piersi jadam Przy obróbce termicznej zarażenie ptasią grypą nam nie grozi mój Rafik też chyba rośnie, bo ciągle przy cycku. Wczoraj cały czas, ale kurcze - ja nie mam tak, że teraz mi cieknie( Nie mam nawału, tylko tak normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 13:12 A mnie się coś fotki nie wczytują na bobasach Właśnie popijam kawkę ze śmietanką Tego mi trzeba było Dziś nocą strasznie się wkurzałąm, bo młody jęczał i nie chciał cycka. Zawsze przesypia noce, więc nie jestem przyzwyczajona. Teraz gaworzy w bujaczku i nawet ma dobry humorek Wiesz mysza, mój Rafcio też jest marudny jak taka pogoda. Ciekawe jak takie dzieciaki znoszą skoki ciśnienia, w końcu to też ludzie;P Oj Lauro, bo normalnie przyjadę do Ciebie na święta, jak tak zapraszasz;P A prawdę mówiąc, to na prawdę chciałabym by święta były fajne... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 14:43 A pewnie Dicande przyjeżdżaj) przecież Święta nie są od tego aby samemu siedzieć w domu,zresztą w 2 dzień Świąt możecie wszystkie przyjechać, poważnie)) Zresztą liczę na Wronkę, obiecałam zalawć bigos) klawisz mi siadają Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 15:41 No, jak co roku objadałam się w święta, tak teraz będę mogła popatrzeć Tym bardziej, że w Wigilię wszystko lepiej smakuje... eh... No i udało mi się na bobasach umieścić foty;P Młody ma okropne gazy, nie dość że głośne to jeszcze śmierdzą jak zbuki I chyba go przy tym brzusio boli.... Dawno tak nie miał. Nic takiego nie zjadłam przecież... Na szczęście lubi leżeć na brzuszku, to go poklepuję jedną ręką Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 16:58 ha dikande jak to nic a śmietanka do kawy?ja jak nie jem nic z nabiału to mamy luzikale Farfocel też trochę marudzi, moja mama mówi że to pogoda bo dzieci bardzo czułe na nią są. Ja na święta zamierzam jeść normalnie, bo teraz też tak robie tylko wystrzegam się tego co wiem że małego uczula ostatnio do nabiału doszła soja,cholera właśnie w połowie paczki paluszków przeczytałam że zawierają mleko w proszku. Pięknie, ale naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że w paluszkach jest mleko. Filip prowadzi bardzo frapującą rozmowe z sufitem Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka pooglądałam sobie wasze zdjęcia i... 11.12.07, 17:21 dikande obcieła włosy (bardzo ładnie), a Rafał ma super pieska, i pięknie podnosi się na rękach szamiran w końcu się pokazała cała, ale laska Sofik jest strasznie do taty podobna Olaf ma strasznie mądre spojrzenie, mały kujonek będzie Natalka dalej leży szeroko, bosko naprawdę fajnie się ogląda jak rosną wasze pociechy a wy malejecie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zastanawiam się 11.12.07, 18:48 nad kupnem wiaderka do kąpieli niemowląt i szukałam filmów jak to się takie dziecie kąpie w tym wiadrze proszę co znalazłam www.youtube.com/watch?v=5bU9um-86BY&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zastanawiam się 11.12.07, 18:49 jaka mi się piękna sygnaturka zrobiła Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zastanawiam się 11.12.07, 18:51 zrobiła fajna, też taką chcę))) jak to zrobiłaś??? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: pooglądałam sobie wasze zdjęcia i... 11.12.07, 18:49 Dzięki, musiałam obciąć, bo nie mogłam na siebie patrzeć A co do mleka w proszku, to niektóre wędliny kupne zawierają takowe. Dziwne, co???? No ale taka niestety prawda Wronko, pójdę w Twój ślad i zaraz dokładnie raz jeszcze pooglądam Wasze fotki Zobaczymy, czy zobaczę to co Ty: Ta, mój Rafik fajnie na rączkach się podnosi, no i uwielbia gaworzyć Często więc gadam do niego w jego języku O, to pocieszające że malejemy Chciałabym na tyle zmaleć, by wbić się w spodnie sprzed ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: pooglądałam sobie wasze zdjęcia i... 11.12.07, 19:13 Ja jestem na etapie oglądania, udało mi się wrzucić jeszcze parę zdjęć. Niezły ten filmik, no to go wykąpali. Dzisiaj dostałam wreszcie karuzelkę nad łóżeczko, bardzo fajna, właśnie malutka obserwuje co się jej rusza nad łóżeczkiem Muszę ja pochwalić, bo na nią pogoda usypiająco podziałała, przynajmniej jak na razie, teraz się wyśpi to w nocy nie będzie chciała; Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: pooglądałam sobie wasze zdjęcia i... 11.12.07, 19:18 oj to współczuję)))))my mamy karuzelkę i łapa mnie boli od nakręcaniaP teraz w radiu na stronie bobasów emitują fajną muzykę dla dzieci mój młody słucha, aż mu ślina z paszczy cieknie) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande pamiętacie...?:) 11.12.07, 19:25 www.muzeumdobranocek.pl/index2.htm www.ikropka.pl/section.php/106/1 Odpowiedz Link Zgłoś
dikande i jeszcze.... 11.12.07, 19:27 www.nostalgia.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1 fajnie tak powspominać)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: i jeszcze.... 11.12.07, 19:34 Walnięta jestem, bo oglądam i słucham multimediów z nostalgii Kurcze, tak niedawno to jeszcze ja byłam dzieckiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: i jeszcze.... 11.12.07, 20:16 dikande a tak <a href="HTTP://www.farfocel.bobasy.pl">Farfocel</a> koniecznie na końcu jak zamkniesz nawias naciśnij spacje i HTTP musi być mała literą zrobiłam dużą bo inaczej by znikneło Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: i jeszcze.... 11.12.07, 22:30 Dikande na pewno uda ci sie stworzyć superrodzinną atmosferę. Ja też po raz pierwszy wigilia bez mamy (w zesżłym roku dojechaliśmy na rodzinną do radomia, niby po 9,ale zawsze), ale w koncu to normalne, prawda? Na tym to polega, kiedyś w koncu trzeba dorosnąć. Tak sobie tłumacze, ciekawe czy nie utonę w łzach 24 o 19.00. Ale na szczęscie widzimy się wszyscy 25.12. A tak nagle zmieniając temat to te bąki mój tez ma jak z armaty i megaśmierdzące, wiec wszystko w normie. I uwaga, nowe mleczko bardzo ładnie podziałało i jest już lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:01 ok! proba sygnaturki! robilam wedlug przepisu wronki, zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:10 no i wyszlo. teraz juz tak bez zadnych watpliwosci. sierota jestem, co sobie sygnaturki zrobic nie potrafi ale za to slonca mamy dzisiaj troche i sofik od razu inny! pospac dala, a odkad wstala usmiechy cala geba puszcza i gaworzy tak trzymac! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:39 Wiesz wroanko, na samą myśl, że w Wigilię będziemy tylko z mężem i młodym, to wyć mi się chce. To nie chodzi o to, że mi z nimi źle, ale po prostu będzie mi brakowało stałej, dawnej ekipy przy stole... Taaa,taka kolej rzeczy. Na szczęście nie są to ostatnie święta, no i na następnych będziemy u moich rodziców Teraz nie miałabym zamiaru katować Rafcia kilkugodzinną podróżą i na siłę przystosowaniem do nowego miejsca. Poranki mamy zawsze cudowne Młody budzi się o 10 i jest szczęśliwy Włączam mu muzykę, a wtedy jest najszczęśliwszym dzieckiem na świecie No a ja mamą Wiecie, od 2 dni często przystawiałam do piersi i wcale nie powiększyło to laktacji. Jakieś dziwne. No ale młody rośnie, więc chyba nie jest niedożywiony Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:40 no to mi guzik wyszedł, a nie sygnaturka((( Mąż programista a tu taka plama;P Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: i jeszcze.... 12.12.07, 11:58 mysza nie obraź się ale robisz zapisz? nie przejmujcie się ja też jestem sierota komputerowa bardzo długo próbowałam żeby ta mi wyszła. wigilia mnie też przeraża bo pierwszy raz bez z dala od domu u teściowejco jest podwójnie przerażające ponieważ ona dochodzi do wniosku że skorow sklepach wszystko jest gotowe to po co się męczyć i robić!!!A mnie przeraża barszcz z kartonu i kupne uszka, co zrobić tak mnie mamusia wychowała, że zawsze wszystko na wigilie sami robimy, ale ograniczamy się tylko do tego co lubimy i nigdy 12 potraw nie ma(chyba że policzymy chleb, i coca-cole)właśnie się zastanawiam czy nie uraże teściowej jak jej w kuchni gotować zaczne, nieślubny nie widzi różnicy w takim jedzeniu!więc mipewnie nie pomoże. aaa jeszcze jedno ja uważam że bez śniegu to d...a a nie świeta Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 swieta 12.12.07, 12:26 daje zapisz, daje. i nic. chociaz teraz sie cos pokazalo, tylko nie wiem, czy wyjdzie, jak powinno dziewczyny ja tez pierwsze swieta poza domem ale przynajmniej do siostry do Londynu sie wybieramy. jakbym miala tutaj zostac i tak sama z mezem i z mala, to bym cala wigilie ryczala. co ja mowie, to by zadna wigilia nie byla! moja mama, jak gotowac nie lubi, tak na wigilie caly dzien albo dwa w kuchni spedza, bo wszystko musi byc recznie robione, lacznie z makaronem. i wszystko taaaaakie dobre! i tylko raz do roku te potrawy takie a nie inne. strasznie mi tego bedzie brakowac, bo niby tylko zarcie, ale same zapachy atmosfere robia. no i rodzinka. ale jak mowicie, czas dorosnac, takie zycie.. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: swieta 12.12.07, 12:27 no prosze! a teraz zaskoczylo! komputery to glupie sa, maja gorsze humory niz baba w ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: swieta 12.12.07, 13:31 Sorki, ale mi się coś przyblokowało. no ale za to jaka sygnaturka piękna. Mała Wronka jesteś wielka! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: swieta 12.12.07, 14:20 Eh... moja mama też cudownie gotuje, wszystko ręcznie wyrabiane... No a z mężem zjemy niewiele, więc nic nie będę specjalnie tworzyła. Sama nie zjem, a on też nie je wiele. W tamtym roku, tak objadałam się u rodziców, mieszałam smaki, że stwierdzili, iż jestem w ciąży Potem oczywiście test ciążowy to wykazał, wierzyć mi się nie chciało Nasz Rafcio rok temu był maluuuuuusieńki, a wtym roku 7 kg chłopa będzie;P Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: swieta 12.12.07, 14:23 Też tak macie, że jak jecie to Wasze szkrabki wkładają łapki do buzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: swieta 12.12.07, 15:18 eee tam od razu wielka po prostu znalazłam instrukcję dla ułomnych oczywiście li i jedynie komputerowo. farfocel jak ktoś w jego polu widzenia je wywala jęzor na brodę i mlaska, potem zapycha się łapą i po jakimś czasie jest ogromnie nieszczęśliwy, że nic mu to nie daje wykończą mnie spacery w taką pogodę, nie daję rady dłużej niż godzine Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka teraz to dopiero jestem zdolna co:) 12.12.07, 16:49 wroan szperając po forum uzyskałam informacje że w wawie przy pl.Trzech Krzyży sprzedają staniki do rozmiaru Jdla karmiących podobno też. btak tylko chce być pomocna Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska jestem:) 12.12.07, 17:48 czeć dziewczyny, właśnie wróciłam z niespodziewanego czterodniowego wyjazdu do teściów gdzie oczywiście byłam odcieta od internetu Jeździłam z Filipkiem na rozmasowanie naciągniętej obręczy barkowej co było przyczyną niesamowitego płaczu podczas karmienia. Nie śmiejcie się ze mnie ale nie byłam u lekarza specjalisty ale u znachorki - masazystki, oczywiście to nie był mój pomysł tylko teściowej i byłam na nia bardzo zła że wtrąca się w opiekę nad Filipem , poprostu poczułam sie jak wyrodna matka, tóra krzywdzi swoje dziecko, a nie wierzyłam w takie metody pomocy dzieciom, Filip był masowany 2 razy dziennie od niedzieli do dzisiaj i nie uwierzycie teraz je jak mały aniołek. Przy pierwszym masażu darł się strasznie i widziałam że go boli więc płakałam razem z nim, dzisiaj juz tylko troszkę stękal i ta pani powiedział że juz jest wszystko ok Ja w tym roku będe miała najsmutniejsze świeta bo pierwsze bez mojej Mamy, która zmarła w styczniu tego roku, nie wiedziała nawet że jestem w ciązy, zreszta ja wtedy też tego nie wiedziałam......... A moja Mama robiła najpyszniejsze pierogi na caaałym świecie.. Taty też juz nie mam więc święta spędzam u Teściów Wroan przyjeżdzasz do mnie w sobotę? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: jestem:) 12.12.07, 21:51 tak właśnie mi się wydawało że coś cię długo niemaja się z reguły nie śmieje z rzeczy których nie potrafię wytłmaczyć, a ty bardziej takich co pomagają. Najważniejsze że Filip zadowolony. dzisiaj naszło mnie takie przemyślenie, że strasznie ciężko było by mi jako samotnej matce. Jak te babki sobie dają na początku radę z takim maleństwem? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: jestem:) 13.12.07, 10:27 ale się wczoraj popłakałam oglądając film na tvn7. Opowiadał o mężczyźnie który dowiaduje się że ma raka i umiera, a jednocześnie żona mówi mu że jest w ciąży. Wiedząć że nie będzie go jak dziecko będzie dorastać nagrywa dla niego kasety video na których opowiada o sobie, czyta mu bajki, czy odpowiada na trudne pytania. Dzięki leką i znachorowi udaję mu się przedłużyć życie na tyle, że jest przy porodzie i przez pierwsze miesiące życia swojego syna. Jak to pisze to znowu chce mi się płakać. Ale ze mnie beksa, ale to przez to że teraz mając dziecko nie wyobrażam sobie jakbym się czuła w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: jestem:) 13.12.07, 11:01 lo matko, wyobrazam sobie, jakby moj maz plakal! on placze nawet na serialach, mam z niego niezly ubaw choc przyznaje, ze po ciazy sama zrobilam sie jakas bardziej miekka.. a tak powaznie, to mi sie zdarza poplakac na filmie, ale musi byc naprawde dobry. np. nie moglam sie powstrzymac na 'million dollar baby', widzialyscie? nota bene to byl pierwszy film, na ktory poszlismy do kina z danielem. he, nawet para jeszcze nie bylismy! ech.. a tu juz 7tygodniowy potomek z nami.. kto by pomyslal.. a przedwczoraj bylismy na re-spotkaniu grupy ze szkoly rodzenia - termin ustalilismy jeszcze we wrzesniu tak, zeby wszyscy sie spokojnie z dzieciakami wyrobili calkiem milo bylo, na 6 par 4 chlopcow sie urodzilo. tutaj u nas tez chlopaki przewazaja - Sofik wcale nie bedzie mial tak zle! za to bylam jedyna, ktora na cesarskim skonczyla u mnie dzisiaj dzien prania, pewnie nawet nie bede miala kiedy tutaj zajrzec do wieczora.. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: jestem:) 13.12.07, 11:48 hej, wlasnie wrzucilam kolejne fotki na bobasach pisze tak, bo mam mlodego na rekach i czasem ciagnie cyca zaraz spacerek a co doprzykrych historii... czasem wyobrazam sobie tragedie gdybym zostala sama.... wyc mi sie wtedy chce. ja tez juz popralam, bo mlody spal do 11 odkurzac mi sie nie chce... a tu kurcze za chwile swieta.wcale tego nie czuje. miala ktoras juz chrzciny? czedo ksieza wymagaja od rodzicow??pozdrawiam, lece bo szkrab sie kreci i tak mnie kopie, e pisac nie daje Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: jestem:) 13.12.07, 13:00 Bardzo smutna historia, ja też jestem miękka i płacze na filmach, nawet jak tylko przeczytałam opis o tym biednym mężczyźnie to mi łezka poleciała. Teraz szczególnie jestem płaczliwa, kiedy o dzieciach jakieś filmy oglądam. Mieliście też tak po porodzie, że Wam się ciągle płakać chciało? Co zobaczyłam Lileczkę to płakałam, a jak w tej nocy, gdy nie miałam jej przy sobie słyszałam płacz dzieci na noworodkach, to obie z koleżanką z sali płakałyśmy całą noc. Podobno to się baby blues nazywa, dopiero jak do domu przyszłam to się zaczęło mi to uspokajać. Chyba dzisiaj wszyscy pranie robią, bo u mnie też automat leci, i zaraz się do prasowania zabieram bo już biedne dziecko nie ma w czym chodzić, strasznie mi urosła ostatnio. Ja dzisiaj szczęśliwa jestem, bo jutro już się zobaczę z moją mamą, ciekawe co powie jak zobaczy Lili Oglądnęłam Rafałka , jest taki słodki szczególnie w tym sweterku z kapturkiem taki skrzacik mały A mamusia jaką ładną fryzurę ma Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka my już po drugim szczepieniu 13.12.07, 13:37 dikande ja chce taki sweterek!Uwielbiam dzieci w kapturach, wyglądają zabójczo. Zaczynam się martwić o Filipa bo on jeszcze w łapkach nic trzymać nie chce, a starszy od Rafała. jacyś dziwni lekarze tu są, dziecko zbadali, wypytali mamusie i powiedzieli acha, dobrze. Mały tak strasznie się rozpłakał jak już go ukuli, ale chyba bardziej ze złości niż z bólucałe szczęscie, że udało mi się przekonać nieślubnego do kupna szczepionki 6w1, bo nie wiem czy by trzy kłucia wytrzymał, teraz zmęczony wrażeniami śpi, nawet cyca nie chciał)nie mówiłam wam jeszcze jak mnie tu pięknie naciągają na podlasiu. Ponieważ moją szczepionką tu nie szczepią to w poradni jej nie zamawiają i dostałam receptę do apteki, tamn nie robili problemu, na drugi dzień była ale kosztowała 225zl!!!o całe 45zl drożej niż poprzednia, nieślubny mało na zawał nie umarł piękną marże mają apteki, nic tylko iść na farmacje. Ja pranie robię co dziennie bo nieślubny ma z każego treningu góre ciuchów do prania, a mały ma tyle ciuszków że raz w tyg tylko jego piore. Od trzech nocy śpi w śpiworku i wczoraj go pięknie zasrał Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: my już po drugim szczepieniu 13.12.07, 14:24 Dzięki dziewczyny Ha, ten sweterek ma 27 lat i pamięta moje dzieciństwo Kurcze, to zapłaciłaś wronka jak za kokosy.... Wredna jestem bardzo, wiecie? Byliśmy na spacerku i szłam parkiem, prawą stroną chodnika, niemal przy samej krawędzi. Gadałam przez tel. i szliśmy wolno. Naprzeciw jechała laska z wózkiem, też moją stroną i miała modę taka, co bym miała jej zjechać!!! No to ja, dalej swoją stroną) Ona nie zjechała, a ja na nią wjechałamPP Normalnie ludzie to jacyć walnięci są Wkurzyłam się, bo idzie taka z głową do góry jak księżniczka i jeszcze mam jej zjeżdżać z mojego pasa he. To nic, raz przed samym wózkiem stanął mi pies i narąbał kupsko, nie wiedziałąm czy mam go rozjechać czy co. Właściciel psa olał sprawę. Nie ma jak mina na kole... Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: my już po drugim szczepieniu 13.12.07, 14:26 wronko, nie martw się, mój Rafik trzyma zabawkę jak mu się poda albo jak przypadkowo chwyci Sam tak świadomie nie chwyta. No a jak już trzyma, to karmię go z nią, przewijam, bo ma taki uścisk;P Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: my już po drugim szczepieniu 13.12.07, 14:39 Czesc dziewczyny, zadko tu bywam bo jakos czysu na wszystko nie starcza, jak sie ma "trojke" dzieci to tak jest) Moj malutki jutro 6 tygodni konczy, nawet nie chce wiedziec ile wazy, bo po swoich rekach i kregoslupie wnioskuje ze duzo, plus tego taki ze mi juz praktycznie cala noc przesypia, albo moze je ale ja nawet nie wiem bo Max spi z nami) Dzisiaj bylismy na usg bioderek i lekarz powiedzial ze super, kazal sie zglosic po trzech miesiacach od momentu jak zacznie malutki chodzic.......mojego beda dopiero szczepic po raz pierwszy 8 stycznia, czyli w 9 tygodniu, tak tu jest jakos dziwnie.......ale najwazniejsze ze zdrowy) ja na swieta do tesciowej, malo tam jajka nie zniosa tak sie wnuka doczekac nie moga, pierwszy wnuczek w rodzinie i to od syna wiec nazwisko przetrwa, oj te chlopy, babcia to by sie pociela jkbysmy teraz powiedzieli ze zostajemy w domu.....a skoda mi troche mojej mamy zostawic bo akurat przed swietami ma termin rozwodu i tak troche jej smutno pewnie bedzie, na szczescie brat jeszcze jest to razem z mama spedza swieta.......a druga babcia tez chce wnuki obejrzec.....w sumie fajna babka, moja corka nie jest jej wnuczka a rozmawiaj jak stare kumpele, tesciowa jej mowi ze jest jej ukochana wnusia, i ze zawsze taka chciala miec wnuczke, tesciowie to sa wogole wniebowzieci ze ich synek sie w koncu ozenil i rodzine zalozyl, nawet im nie przeszkadza ze zona z odzysku i z bagazem..... coz nareszcie jacys ludzie a nie ciagle smochody) bo maz ma swira na punkcie aut, w sumie to z domu wynosl bo ojciec tez mechanik z zamilowania i to w mercedesach sie tylko specjalizowal, maz teraz tez tylko mercedesy lubi robic, w sumie to czasem mu zazdroszcze ze ma takie prawdziwe hobby, i widac jak bardzo go ciesza te samochody, jak je kupuje, sprzedaje, naprawia......mily widok) ale teraz mowi ze nawet nie przypuszczal ze taki malutki czlowieczek jak Max bedzie w stanie tak bardzo odmienic jego zycie, teraz mowi ze cala ta praca w koncu nabrala sensu, ze jest dla kogo pracowac i zarabiac pieniadze, ze wreszcie bedzie mial komu ta calo wiedze przekazac, ze ktos bedzie mu pomagal......no coz zobaczymy, moze synek bedzie wolal pojsc w slady mamy i w branzy finansowej sie odnajdzie.......coz zobaczymy) najwazniejsze zeby byl szczesliwy Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Nie ma jak dobra teściowa:) 13.12.07, 17:10 Masz szczęście Miecka, że takich teściów masz. Ja w sumie to też z odzysku choć bez takiego słodkiego bagażu. Tak patrzę na koleżanki z mojej klasy, to niektóre jeszcze panny, a ja już zdążyłam się rozwieść. Nikomu jednak takich przeżyć nie życzę. Ja teściowej nie mam niestety, nie zdążyłam jej poznać. A teść jakoś dziwny jest, chyba nie jest mną zachwycony, mieszka niedaleko, a wnuczke dwa razy widział, pierwszy raz to po 3 tygodniach. Tym dziwniejsze, że to pierwsza wnuczka w rodzinie, ale tak to czasem bywa, mój ojciec też nie lepszy, jednak z nim to ja nie żyję za dobrze. Sukces, że wogóle przyjechał. Smutno mi czasem trochę z tego powodu. Cieszę się, że choć moja mama tak ją kocha, oczywiście poza rodzicami, którzy kochają Lili ponad życie Lileczka Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Nie ma jak dobra teściowa:) 13.12.07, 17:35 No tak to już bywa... Czasem lepiej jest się rozejsć niż tkwić w toksycznym związku i męczyć się, zamiast żyć w szczęściu. A teraz macię fajnych mężów i dzieciaki, więc warto najwyraźniej było się rozwodzić No, może się nie znam, bo nie byłąm w Waszej sytuacji ale czasem myślę, co musiałoby się stać bym się rozeszła z mężem. To na pewno nei jest łatwe, choć jest wiele rzeczy, których bym mu pewnie nie wybaczyła i odeszłabym. Co ciekawe, on kilka razy mówił mi, że boi się iż to ja go kiedyś zostawią dla innego A co do teściów, no to mój też zero zainteresowania, nie widział wnuka - też pierwszego. Z teściową widzę się baaaardzo rzadko, ale nie narzekam na to, że nie częściej. Stosunki są poprawne, tyle. Czasem mam takie durne zajęcie, myślę o dziwnych rzeczach tj. o przykrych, o tym jak wyglądałoby moje życie bez męża, czy tym podobne... No i tak z tego, co wymyśliłam, to nie wiem czy dałabym sobie radę żyć bez niego, tak w żałobie... No i nie wyobrażam sobie tego, co bym mu z zemsty za zdradę zrobiła Fajne, co? Tak go kocham, ale mogłąbym go szybko znienawidzić po zdradzie Kurcze... ale mnie wzięło na pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Nie ma jak dobra teściowa:) 13.12.07, 19:37 Hekj! Odpowiadam hurtowo Fetraska, nie wiem czy bede mogla, bo moje siostry przyrodnie chcą sie ze mną spotkać wsobote, dam znać, ok? Strasznie mi przykro z powodu twojej Mamy, pomyśl sobie, ze patrzy na ciebie z góry i cieszy się razem z Tobą Wronka, dzieki za news o stanikach kat J.,niestety mam wrazenie ze zmniejsza mi się lakatcja, no cóż, zrobiłam w tej sprawie co się dało. Ja też miałam dzisiaj pierwssze szczepienia po 8 tygodniach więc chyba jest ok. Zintegrowana szczeionmka kosztowała 120 zł Słuchacjie, mam pomysły na dania Wigilijne dla matek karmiących; uszka do barszczu z pieczarkami, pierogi z kaszą gryczaną (stary wschodni przepis), ryba po grecku i panga zapiekana. Fajne, co? Ja zaczynam robić w ten weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan i jeszcze... 13.12.07, 19:41 A słuchajcie, ja sie normalnie supertkliwa zrobiłam, tak samo, nie daj Boże jakiś film dokumentalny o dziecku.. plakać mi się chce nawet przy reklamie APAP, czyli ze to normalne A ja se nie zrobie sygmaturki, o! dla przekory ! Zawsze moge powiedzieć że za stara jestem na takie zabawy ))))) To pierwsze moje forum w którym jestem najstarsza, ha! Ale pdooba mi się swteirdzenie ze grunt to się dobrze rozwieść, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: i jeszcze... 13.12.07, 20:22 A myślałam, że to ja jestem starą du.. Ooooo, a napisałabyś coś o tych daniach? Może dzięki temu będę mogła coś zjeść w święta... No ja też ryczę, jak tylko okazja jest. Zaczęło się w szpitalu, łzy leciały same, wyłam ze znajomą jak bóbr. W domu było lepiej, ale zdarzało się, kiedy pomyślałam o końcu wolności, obowiązkach. Byłam też na początku zła na dziecko, że zabrało mi tyle czasu, że już niczego nie zrobię, etc. Dzidzi było planowane, a zachowywałam się, jakbym zupełnie go nie chciała. No i nie pokochałam mlodego od razu. Pytałąm rodziców co to miłość macierzyńska... Czułam, jakbym byłą obca dla niego. No a teraz.... Miłość jest przeogromna)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: i jeszcze... 13.12.07, 20:59 a ja nie wziełam jak na razie ślubu właśnie dlatego, żeby się potestować i nie rozwodzić potemi tak już się testujemy 6 lat i jak to w życiu bywa mamy wzloty i upadki, ostatni upadek był w styczniu widać jak się zakończyłmoja teściowa nie mogła zrozumieć czemu jak zaszłam w ciąże nie chciałam ślubu, a ja mam zły przykład w domu, moi rodzice tak zrobili (znali się 3miesiące i Kasia) i nie teraz są ze sobą bo są, i tak od 15 lat ja tak nie chce.dlatego sprawdzam czy nieślubny się nadaje. wroan dawaj te przepisy, chociaż powiem wam szczerze że kusi mnie żeby jeść normalnie, tylko owkors bez nabiału, ale wroan przypomniała mi że w pierogach i uszkach znajdują się ciężko strawne grzyby i nie wiem czy to dobry pomysł. ja w szpitalu ryczałam jak mi popękały brodawki i nie mogłam karmić i w ten sam dzień nieślubny musiał wracać do hajnówki i wiedziałam, że go nie będe widzieć 6 tyg, nie mogłam się całą dobę uspokoić mysza tak o tym praniu napisałaś, że mi się przypomniało jak 20 lat temu z babcią na wsi pranie robiłam cały dzień. Wyjmowało się z obory pralke marki frania stawiało koło studni, dziadek podłaczał dłuuuugi przedłużacz, wode grzało się na kuchni no i heja. Cały dzień prałamtk jak mysza Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka sygnaturka 13.12.07, 21:09 wroan zrób sobie nie bądź taka a do wszystkich które już mają odkryłam jak zrobić żeby otwierało się w nowym oknie, a więc <a href="HTTP://www.farfocel.bobasy.pl"target="_blank">Filip</a> Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: sygnaturka 13.12.07, 21:50 eh... na sutki też narzekałam i wyłam tak jak Ty. SpaC mi się nie chce, męża jeszcze nie ma, to leżę z młodym i kompem w wyrku Smaka mi narobiłyście na wigilijne jedzonko Dziś wodziło mnie na pokuszenie - na stole w kuchni leży czekolada z bakaliami, którą to mąż na Mikołaja dostał. Normalnie nie poleżałaby, bo uwielbiam słodycze, a mój facet nie No i tak leży i się marnuje cholera Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: sygnaturka 13.12.07, 22:08 u mnie stoi mikołaj w kuchni. ogłosiłam że jak go do jutra nie zjedzą to wyrzucę, też jakoś spać mi się nie chce. Wiecie że moje dziecię waży mniej niż mieckiejno ipewnie mniej niż imiennik. drobny chłopak bo tylko 6200 dzisiaj wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: sygnaturka 13.12.07, 23:27 A ja dopiero teraz będę jadła kolację i jakby tego było mało to jeszcze nie skonczyłam sprzątać, a już taka padnięta jestem. Nie chcę żeby mama jak przyjedzie myślała, że sobie z niczym rady nie umiem dać. I wiecie co uważam, że przed ślubem to trzeba ze sobą zamieszkać, żeby się poznać nawzajem czy nam nasze nawyki czasem nie przeszkadzają. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 13.12.07, 23:53 Taki przepis z kuchni polskiej: nadzienie do pierogów z kaszy gryczanej: szklanke ugotowanej kaszy gryczanej rozetrzeć z 20 dkg białego sera (chyba taka ilość nie uczuli w tych paru pierogach), dodać podsmażoną 1 cebulę, jedno jajo , wymieszać. Oczywiście nadziewa się tym ciasto na pierogi i gotuje a potem uwaga podsmaża na oleju (najlepiej wigilinym). Tak mi sie wydaje że to tak wigilijne wygląda a nie jest z kapustą ani grzybami, prawda? Pange z przepisu z GW robiłam rok temu, to był hit. 40 dkg filetów z pangi, okonia lub po prostu dorsza (na pewno zdrowszy i popieramy naszych rybaków)oprósza się mąką, podsmaża na oliwie z czosnkiem (można symbolicznie) , układa w żarodpornym naczyniu i pkrapia oliwą. Pieczecie 8 min w 180 stopniach. Potem posypuje się kruszonką: 1/3 opakowania chleba tostowego kroicie w drobną kostkę, wymieszacie z 10 deka parmezanu, natką i oregano. Po posypaniu kruszonką zapieka się na złoto. Podaje się polane oliwą i cytryną. W zeszłym roku część półmiska zeżarł mój brat który wrócił z dwóch wigilii, więc to o czymś świadczy. O uszakch z pieczarkami nic nie wiem, to ukłon teściowj w stronę matki karmiącej, ale można coś wykombinowac chyba, jakieś zioła, oliwa, natka, jajo, bułka tarta, nie? Ryba po grecku to wiadomo. Jak wymyślę jeszcze jakąś potrawę w wersji dla karmiących to dam znać. Super pomysłem jest też zrobienie pierogów z masą makową z puszki. Nikt nie musi wiedzieć że z puszki a rewelacja, chyba trochę można zjeść, dziecko nie stanie się anrkomanem ani nie odleci po 3 pierogach zeżartych przez matkę. I bardzo to jest wigiljne. Słuchajcie, znalazłam jeszcze taki przepis w tj gazecie sprzed roku: filety z sandacza kroicie na plastry, na każdym układacie plasterek wędzonego łososia, troche pokrojonej w zapałkę włoszczyzny, zwijacie w rulony, obwiązujecie porem, tzn paskami z pora, obtaczacie w mące, smażycie. I to podajecie w sosie takim zrobionym z usmażonej cebulki i śmietany, który jedzą goście, a wy same tylko te tymbaliki. Super, co? Wyobraxcie sobie miny rodziny jak to wjeżdża. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan jeszcze jedne pierogi 13.12.07, 23:57 Suchajcie, w kuchni polskiej znalazłam jeszcze jedno nadzienie idealne dla matek karmiących i na wigilię, bardzo w temacie: otóż namaczacie na noc śliwki suszone bez pestek bron Boże, odcedzacie, z wywaru robicie kompot, i nadziewacie tymi śliwkami po 2 sztuki pierogi i gotujecie. Mówią zeby podawać z masłem i tartą bułką lub śmietaną. rewelacja, co? WPieprzasz te pierogi całe swięta i nie ma problemu z przytyciem Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 rozwód:)) 14.12.07, 08:31 rozwód z kolei u mnie był cudownym przeżyciem, bo dawał mi szanse na lepsze życie, nigdy nie rozpatrywałam go w kategorii, ze coś straciłam, a ile zyskałam) ale ja może jestem taki typ) szczerze powiedziawszy to nie bardzo rozumiem rozpaczy kobiet po odejściu faceta, który ich nie chce, było minęło, trzeba żyć dalej) teraz sie chwalę, Olaf wczoraj po raz pierwszy zaliczył wywrotkę brzuszka na plecki i tą czynność umie powtarzać, czyli robi to świadomie))) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: teścik 14.12.07, 09:00 coś mi nie wychodzi, a Mały sie obudził więc narazie koniec dalszych prób Wroan w razie czego wysłałam ci na gazetowego maila mój numer telefonu Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 10:20 Wroanko, super przepisy))) Dzięki, postaram się skorzystać Nie dodam tylko smażonej cebuli, czosnku i grzybów, a tak faktycznie są to bezpieczne dania. To ostatnie to faktycznie wyczesane ma maksa)) Prawdę mówiąc strasznie boję się jedzenia w święta. Wolałabym aby były spokojne, a nie kolkowe A jak to jest z kolką, po trzecim mcu można już wcinać do woli, co się chce???? Jak tak, to ja chyba do swojej wago nigdy nie wrócę( Na razie codziennie włażę na wagę i lukam, czy choć trochę ubywa. Jeszcze 800 gram i będzie poniżej 70kg ;PP Zawsze lepiej brzmi 69,99 niż 70P Mój Rafik też okręca się z brzucha na plecki, nawet nagrałąm mu taki filmik na pamiątkę No cóż, zaczął wyć. No idę kurcze... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 pranie 14.12.07, 11:05 smiej sie, Wronka, smiej! a ja wczoraj skonczylam z tym praniem o 22:40! dopiero teraz Was doczytalam! a i tak mialam szczescie, bo maz wyjatkowo wrocil z pracy o 16, czyli 2,5h wczesniej, to mogl na Sofika luknac, kiedy ja gonilam do piwnicy-pralni. bo na tym nowym mieszkaniu tak mamy, ze kazdy lokator ma wyznaczony dzien prania raz na 2 tygodnie (teoretycznie wolno mi bylo robic to pranie tylko do 21)! dla mnie to nie do przyjecia, wiec juz pralke kupilismy. tyle ze od miesiaca stoi w kuchni i nie ma mi kto podlaczyc sami probowalismy, ale nie da rady bez fachowca. zreszta w umowie o wynajem jest zaznaczone, ze nie wolno nam takich rzeczy robic na wlasna reke, wiec czekamy az nam agencja kogos podesle strasznie mnie ten system wynajmowania mieszkan w Szwajcarii wkurza, malo kto tutaj zyje na swoim, szkoda gadac.. lece mala przewinac, bo zdaje sie o to jej chodzi z tym wzdychaniem Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 11:11 przepisy faktycznie super, widzę wroan że chyba lubisz gotować tak jak ja Farfocel od 5tyg się przekręcał a jakieś dwa tygodnie temu przestał, normalnie cofa mi się dziecko, na brzuchu już nie za bardzo lubi leżeć i jak go położymy to chwile jest ok podnosi głowe wysoko, siłuje się, a potem kładzie się i beczy w mate za to jak go podnosze za rączki to pięknie łeb trzyma dikande ale twój jest o dwa tygodnie młodszy!!czym wy te dzieci karmicie? przez was się martwie. wroan u nas 160 kosztuje 5w1, a mały miał 6w1 twój też miał tą 6w1? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 11:25 przewijajac mala, wlaczylam nam cd, ktore maz mi nagrywal specjalnie na porod. zaczyna sie on od utworku 'glosoli' islandzkiego zespolu sigur ros. i chociaz sluchalam juz tego sto razy, to znowu sie wzruszylam. i malej tet sie podobalo. dlatego postanowilam sie z Wami podzielic, chociaz moze ktoras z Was zna, i znalazlam teledysk na youtube (nota bene tez n razy ogladalam i uwielbiam, oni takie niebanalne klipy robia), wklejam link: www.youtube.com/watch?v=doc1eqstMQQ moze tez Wam sie spodoba, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 12:39 Jak dzisiaj tu głośno Laura ja się z tobą w 100% zgadzam. Ja się rozwodziłam dopiero półtora roku po tym jak wyprowadziłam się od swojego eks i powiem szczerze nie żałowałam nawet przez chwilę, że odeszłam, nie pomyślałam nawet raz, że chciałabym do niego wrócić czy coś. Po dwóch tygodniach to ja dopiero zaczęłam do siebie dochodzić, bo wcześniej to byłam jeden zasuszony kłębek nerwów. Teraz jestem bardzo szczęśliwa, choć nie mamy ślubu, to nawet nie chcę wyobrażać sobie tego, że moglibyśmy nie być razem, że moglibyśmy się rozstać. Nawet nie chcę o tym myśleć. Czasem sobie myślę, że chyba tak to wszystko musiało być, że dopiero po tym wszystkim jestem w stanie tak naprawdę docenić co mam. Ja wyczytałam w gazecie, żeby barszcz zakwaszać sokiem jabłkowym a nie octem czy cytryną. Bezpieczne są ciasta drożdżowe, niewielkie ilości makowca i jabłecznik. Jeszcze jest tu przepis na śledzie w sosie koperkowym: 3 płaty śledziowe solone, szklanka mleka, łyczeczka cukru, kubek jogurtu naturalnego, pęczek koperku, pieprz. Śledzie umyj obierz ze skóry, wymocz w mleku ok 1 godz. Osącz i pokrój na kawałki ok. 2 cm. Koperek drobno posiekać, dodać do jogurtu doprawić cukrem i pieprzem wymieszać. Śledzie układać warstwami i polewać zalewą jogurtowa. Odstawić do lodówki na 24 godziny. Nie wiem czy jest to dobre bo sama jeszcze nie robiłam. Jakby ktoś chciał to w gazecie jest też przepis na barszcz dla karmiącej to mogę napisać Kończę bo idę się doprowadzić do ładu i składu zaraz mamusia przyjedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 14:38 Kurde, głodna się zrobiłam od tych Waszych przepisów Co do śledzi... Nie znoszę ich, ale zawsze będą mi się kojarzyły z porodem Otóż wieczorem byłam na zakupach z mężem i strasznie mnie na śledzie wzięło. Nakupiłam w puszkach, słoikach. W domu zrobiłąm pyszną sałatkę śledziową z tartą gotowaną marchewką, ziemniaczkami i majonezem... Obżerałam się tym na maksa, a o 23 zaczęły się skurczePP Kiedy jadłąm śledzie, to mówiłam że nie chciałabym teraz rodzić, bo będę waliła rybąPP No i masz... Wronko, ja tam karmię cyckiem tylko, a jem niewiele A muzyka... no miodzio, w sam raz do karmienia i myślenia A ja pamiętam z porodówki, że włączyliśmy radio a tam facet mówi "zwykła noc, nic się specjalnego nie dzieje", no jak to nic? Uśmialiśmy się wtedy, bo dla nas była to wyjątkowa noc. Kurcze słucham tej muzyki i.... wzruszyłam się, normalnie łezki mi się zebrały. Do tego te wspomnienia z porodu... Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 14:47 Mysza dzięki za na prawdę fajną muzykęPP Do tej pory kręciły mnie klimaty muzyki celtyckiej, no ale widzę że islandzkie klimaty też porywają))) Do tego to piękne miejsce, mogłabym tam mieszkać... Odpowiedz Link Zgłoś
dikande znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 15:38 gotowanie.onet.pl/18336116,ksiazka.html Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 16:15 baaaardzo fajna muzyczka, dzięki mysza!!!coś mam dziś zły humor i nawet pisać mi się nie chce.wypije kawkę może przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 17:31 a ja z tą sygnaturką to już dawno odkryłam, jak zrobić, żeby w nowym oknie sie otwierała A poza tym to miałam problem z jej ustawieniem i doszłam czemu - używam firefoxa i nie wiem czemu nie chciała sie w nim ustawić, a jak weszłam przez internet explorera to od kopa zadziałało Nie wiem co Wy z tymi dziećmi robicie... Moja już skończone 9 tygodni ma i nie chce trzymać główki przy podnoszeniu (na rękach jak jest to trzyma, ale jak się zmęczy po około 10-15 minutach to już jej spada), nie przewraca się z brzuszka na plecki i odwrotnie, na brzuszku leżeć nie lubi cholernie... poleży 3-4 minuty i wyje, więc trzeba odwrócić... rączek nadal nie widzi, ale skubana wie jak trafić nimi do buzi i ssać No ale każde dziecko rozwija się w swoim tempie dlatego spokojnie czekam i codziennie wypatruję jej nowych ruchów i postępów w rozwoju... Narazie cieszy mnie to, że cokolwiek by robił to jak usłyszy mój głos to szuka mnie wzrokiem, tak że chce sobie łeb ukręcić Śmiesznie to wyglada... Kochana jest Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 18:16 Drzazga dokladnie! Kazde w swoim tempie. Nie mozemy zrobic z forum wioski sportowej, laski. Moje dziecko ma bardzo podobne do twojego cechy, drzazga. A zaplacilam 150 za 5 w jednym na pewno. Ide luknąc na przepisy. A, dodałam zdjęcia I nadal obstaje przy braku czaderdskiej sygnatuki Słuchajcie, własnie byłam z mamą na superobiedzie w restauracji Tradycja, warszawianki wiedza, ze to najlepsze jedzenie polskie w Warszawie. Inny swiat, kwiaty, świece, pełna wytworność. Szczupaczek w galarecie, kaczka z żurawiną, puchaty jabłecznik.. Jestem opchana ponad norme, ale zasłużyłam sobie bo 2 godziny dziś latałam z wózkiem mimo sniegu i chłodu, o! To było piękne... A w domu teściowa na dyrzuże, uspione malenstwo i góra wyparsowanych ciuszków. To lubię Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 18:49 Wroan, ale Ci fajnie)))))))))))) Mnie brakuje mojej mamy, bo jak jest, to nagotuje, posprząta i pomoże Mama męża nie ;P Pewnie, gdybym tak pojadła jak Ty, to młody umarłby z bólu kolkowego. Choć nie narzekam i nie miewa kolek, to jednak boję się tego panicznie Dzaga - każde dziecko w swoim czasie się rozwinie Nie ma co panikować, bo do roku wszystko się zrówna i nie będzie widać różnic) Wroan - fajna babka z Ciebie, bo na fotki luknęłam Synek śliczniutki, fajne ma włoski, bo mój to taki łyso -rudo -blondyn No i też masz już choinkę Mam taką samą dla młodego do pokoju Objadłam się gotowanymi marchewkami, jakoś weszło Zrobiłam już listę zakupów świątecznych, dużo nie wyszło, bo nie będę szalała z gotowaniem, kto to potem zje...?. A szkoda, bo tak kocham gotować.... Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 18:51 Widziałam nowe zdjęcia kochana! Pokazana w całej okazałości jesteś... No i już choinka stoi - ładnie łądnie...do wigilii jeszcze 10 dni Ja też wrzucę jakieś zdjęcia Natalki z tatusiem i z mamusią jeśli ktoś łaskawie zrobi mi takowe z córcią. Ja Wam dziewczyny zazdroszczę.. mieszkacie tak blisko siebie, że spotykać się możecie...a ja na szarym końcu świata w zasypanej sniegiem wieliczce - nawet na spacer ie chciało mi się wyjść, ale wybaczam to sobie bo odwiedziła mnie koleżanka jeszcze z liceum i przyniosła pyszne kremówki do kawusi, to sobie ucztowałyśmy Pobawiła się z małą, więc ja miałąm dzisiaj wolne Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 18:56 dikande za to ja będę szalała bo w pierwszy dzień Świąt chrzcimy malutką - gości będzie 17, więc czeka mnie z dobre dwa dni stania przy garach i nie martwię się, bo przyjdzie kilku takich żarłoków, że na pewno wszystko zejdzie a jak nie to zamrożę i będzie na kiedyś Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:04 A ja się z dziewczynami nie spotykamP Choć do stolicy mam rzut beretem My będziemy chrzcić w styczniu bądź lutym, jak uda nam się termin dogodny znależć w jakimś lokalu. Nie mam zamiaru gotować, pomywać i być za razem kelnerką. A wiem, że moja mama miałaby najwięcej na głowie, bo to ona by gotowała i podawała, a ja z dzieckiem. Znajomi mieli na ok 15 osób i przez tydzień gary myli, tyle tego było, no i góra żarcia została Szukamy fajnego miejsca, gdzie można zjeść dobry obiad i jakiś ciekawy deser. Myślimy, że może coś w Pruszkowie. Może się jednak okazać, że będziemy chrzcili tam, gdzie braliśmy ślub, czyli w św. Annie w Wawie. Tam też mieliśmy obiad niedaleko, bo wesela nie chciałam Młody coś kwęczy, ma tak przez sen, że budzi się z płaczem i zaraz zasypia. Coś go męczy, ale co jak ja dzisiaj na marchewce i chlebie razowym....? ( Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:15 wroan zazdroszcze strasznie!a jak będe w wawie z mamą to sprawdzę Tradycję, uwielbiamy odkrywać nowe miejsca z dobrym papu i pięknym wnętrzem. A tu tylko jedna "restauracja" jedzenie nawet nie najgorsze, ale bez rewelacji próbują coś kresowego zrobić wychodzi tak sobie, a ceny jak w wawie. Poszliśmy z teściami na obiad zapłaciliśmy prawie 200zł. Zrozumiałabym taką kwotę jakby jedzonko i klimat był super a tu rogi jelenia na ścianie i boazeria, fuu. Swoją drogą tu boazeria jest strasznie modna, wynajmuje już trzecie mieszkanie i ciągle ją mam też dodałam nowe zdjęcia, jedno koniecznie musicie zobaczyć jest to dzieło sztuki które wisi u mnie w domu, już je zastałam nie byłabym wstanie go kupić! wroan Andrzej urósł strasznie, śliczny chłopak będzie. A jaki ty masz dekolt!!!!!zazdroszcze bo ja nawet karmiąc mam b dikande a Rafał wogóle miał kolki?bo mi się wydaje, że możesz troszke dietę rozszerzać, przecież on już coraz większy a ty nie pociągniesz długo na marchewce. Oczywiście do niczego nie namawiam, tak tylko Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:17 dikande czasem po prostu kupa ich męczytak mi mówi moja mama pediatra, żeby nie zwariować z dietą Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:03 ej...ale lipa napisałam wiadomość a później chciałam napisać następną pod spodem i nadpisało mi i widać tylko tą drugą... a już nie pamiętam co napisałam w pierwszej a dużo się rozpisałam głupia gazeta... Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:04 poprawka - to chyba znowu coś przez moją mozillę - teraz widzę wszystkie wiadomości Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:25 No wiem, że powinnam była rozszerzać dietę ale... Jak będę żarła to nigdy nie schudnę Wiem, jestem durna, ale na prawdę źle mi z tym co teraz, tj z 70kg!!!! Z 5 kg jeszcze bym chciała zrzucić... Poza tym przed ciążą miałam coś, co zowie się anoreksją i chyba psychika na tyle skrzywiona, że coś pozostało... (((( A ten obraz to dzieło rąk Twoich? Jak tak, to gratuluję talentu)) Też czasem coś namaluję, ale zdecydowanie wolę decoupage czy masę solną)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:28 aaaaa.... to nie Ty malowałaś, teraz doczytałam;P A już myślałam, że to Ty namalowałaś tą gołą babę pod latarniami Swoją drogą - ciekawy przekaz. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:35 no teraz doczytałam, że to nie Ty namalowałaś. A myślałam, że to Ty tą gołą, zdesperowaną babę pod latarniami namalowałaś Swoją drogą, ciekawy przekaz. Mnie też nie pojawia się mój ostatni wpis( Więc piszę po raz drugi... No i Rafik kupę robi, bo leży mi na kolanach i słychać strzelanie i smród To 3 w tym tyg, zawsze robił 1 w tyg. Do tego wieczorami robi Często wieeeelkie ilości, raz to jak taką zrobił, to prawie zwymiotowałam, tak waliła))) Teraz z mężem postanowiliśmy, że raz on zmienia raz ja te kupę No, chyba, że go nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka dikande popłakałam się ze śmiechu 14.12.07, 19:52 a mówią, że kupa własnego dziecka nie śmierdzichyba ten kto to wymyślił dziecka nie ma, mojego śmierdzi gorzej niż dorosłego chłopa (chociaż tej drugiej nie wącham i dupy myć niemuszę) a robi przynajmniej 3 dziennie!a nieślubny powiedział "ja się nie lubię w gó..e babrać" no tak bo ja przecież uwielbiam! wroan męża byś kiedyś pokazała mama kazała mi zdjąć to dzieło sztuki bo boi się że farfoclowi się psychika od niego wypaczy macie absolutną racje, co do tego że każde dziecko rozwija się w swoim własnym tempem, a że mój dużo śpi))wszystkie nasze maluszki są piękne i zdolne! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: dikande popłakałam się ze śmiechu 14.12.07, 20:13 Moja mama byłą zbulwersowana, jak zobaczyła mój odruch wymiotny przy pierwszej śmierdzącej kupie))) Ale na prawdę, potem cały pokój wali kwasem czy czymś takim, więc nie jest tak, że kupa własnego dziecka nie śmierdzi)) No i nie mam zamiaru tego ukrywać i mówić, że kupa mojego dziecka lepsza jest od francuskich perfum i wonna jak zioła na leśnej polanie No lecę laski, dziś już chyba nie pojawię się tutaj, dopiero w weekend może mi się uda. Trochę trzeba pomęczyć męża i pobyć trochę razem całą rodzinką)) Miłego wieczoru!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 i znowu weekend 15.12.07, 10:19 czy Wam tez tak czas leci? kurcze, a w ciazy tak sie wlokl troche mnie to martwi, bo ja w podobnej sytuacji, co Dzaga - tez musze prace napisac, tylko nie licencjacka a magisterska. studia juz poltora roku temu skonczone, a magisterki jak nie bylo, tak nie ma. niby mam czas do czerwca, ale jak tak dalej pojdzie.. czasem mnie ciarki przechodza na sama mysl. ech.. ciesze sie, ze muzyka sie Wam podobala, ja sigur ros uwielbiam, bylismy raz na koncercie w Montreux i bylo niesamowicie. mam nadzieje, ze przyjada znowu. jeszcze kilka fajnych klipow nakrecili, podrzuce linki kiedystam. poki co weekend i trzeba by troche czasu mezowi poswiecic zreszta on bedzie w wiekszosci komputer okupowal, bo miesiac temu nagrywali w studiu (daniel ma swoj zespol) i teraz na jego glowie miksowanie, a przed swietami chca skonczyc, zeby miec cd na prezenty gwiazdkowe a poza tym, to moja mala jest super dziewczyna mam ochote ja zjesc, jak sie tak cudnie usmiecha do mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: i znowu weekend 15.12.07, 10:21 i u mnie w salonie tez gola baba wisi, wiec sie nic nie przejmuj Wronka! tylko moja baba z cycem roboty wlasnej mojego exa trza mu przyznac, talent ma! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 10:43 och ja nie mam nic przeciwko gołej babie, tylko ten obraz jest okropny i nie mogę za cholere pojąć co autor miał na myślija też mam prace do napisania i studia do skończeniazostał mi semestr i od lutego będe musiała myśleć jak to zrobić bo studia w gorzowie wlkp 600km ode mnie czas leci strasznie szybko, jeszcze niedawno był wrzesień a tu już święta. Śniło mi się że byłam w 9m ciążywiem czemu jako jedyna tęsknie za brzuchem, po prostu wtedy mój nieślubny był aniołem ateraz już nie jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 11:31 moje dziecię dostało wczoraj jeść po kąpieli o 21 i spało do 5 razo ciekawe czy to tylko jednorazowy wybryk czy już standart będzie, super bo się wyspałam, ale cycki o 5 miałam jak bombowce, a on tylko mz jednego zjadł Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: i znowu weekend 15.12.07, 11:34 no właśnie dziwne zjawisko...narzekałyśmy, że czas wlecze się strasznie w ciąży, a tu już nasze maleństwa mają pokończone 2 miesiące (chyba już wszystkie-mylę się?) i ciągle rosną a mnie się śniło, że jesteśmy z mężem i Nati nad morzem i robimy piękne zdjęcia, oglądamy cudowne zachody słońca...ach takie sny to codziennie proszę. Pisać pracę jest trudno z takim rozwrzeszczanym maluchem, ale jakoś narazie udało mi sie sklecić plan pracy heh dużo nie? Dobra lecę na uczelnię...ostatni zjazd przed Świętami - i o matko za 10 dni chrzest - jak ten czas leci mysza, wronka - powodzenia w pisaniu pracy - przyda nam się wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: i znowu weekend 15.12.07, 18:19 Czas pędzi niesamowicie!!! Porównajcie sobie ostatni miesiąc ciąży z tym ostatnim miesiącem!!!! Bez porównania, co?PP Teraz czas śmiga jak szalony, a wtedy liczyło się wlekące się minuty. Wronko - ja tam tęsknię za brzuchem i ciążą!!!! Oj laski - ja też mam magisterkę do napisania i ciężko idzie. Studia już skończyłam, ale pracy nie napisałam((( Ciężko mi teraz, a w ciąży to nie myślałąm o niej ale o porodzie i olewałam sprawę(( Myślałam, że z dzieckiem to czasu będzie więcej tj że będę bardziej zorganizowana.... Licencjat obroniłam już dawno, pisałam na ostatnią chwilę i napisałam w 2 tyg, więc myślałam, że z mgr też tak będzie!!!!!!!!!!!! A tu kicha(( Więc może będziemy się mobilizowały wszystkie, co? Musimy to napisać A swoją drogą - co studiujecie??? ja polonistykę Po licencjacie mogę uczyć w szkole do gimnazjum, a teraz po mgr mogłąbym i w średniej szkole. No ale to nie najprzyjemniejsza robota, wiem z doświadczenia)) Dziś świąteczne porządki, więc lecę póki młody śpi Miłego popołudnia!!! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 19:02 a ja dzisiaj cały dzień samato znaczy z Filipem ale on jakiś nie rozmownyduże chłopy pojechały rano na mecz wrócą w nocy. z nudów zdiełałam zrazy w sosie i zupe pomidorową, będzie jutro prawdziwy niedzielny obiad. Mecz wygrali więc zasłużyli. Ja aktualnie studiuje socjologię licencjat. Są to moje trzecie studia, wcześniej próbowałam : filologi rosyjskiej (semestr), pedagogiki specjalnej (dwa semestry), potem rok się obijałam, myślałam, że socjologia to jes to, ale teraz już przestałam ciołek jestem i sama nie wiem czego chce. wole o tym nie myśleć bo dołek łapie tak zimno dziś na wschodzie, że nie całą godzinę spacer trwał Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska odwiedziny 15.12.07, 20:37 Była u mnie dzisiaj Laura z całą rodzinką Świetna dziewczyna, jej mąż zajął się Weroniczką (mój był akurat na wyjeżdzie) a my mogłyśmy spokojnie sobie poplotkować. Moim zdaniem takie spotkania w realu są super i trzeba je powtarzac częściej. Olafek Laury to prawdziwy gaduła i rzeczywiście ma bardzo mądry wyraz twarzy , nawet zmarszczki myśliciela na czółku mu się robią Wronka, teraz kolej na ciebie abyś zawitała w moje skromne progi czekam z niecierpliwością. Wroan, a ty pewnie znowu odpoczywasz poza Warszawą? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: i znowu weekend 15.12.07, 20:41 no tosmy sie ladnie dobraly! z tymi studiami, magisterkami i w ogole! Dikande, ja tez filologia, tyle ze indyjska. sie mnie nie pytajcie dlaczego! bo nie wiem studia zaczynalam majac ledwie 18 lat skonczone, glupia bylam i tyle. z jednej strony nie zaluje, bo studia ciekawe byly, choc pieronsko trudne, i taki system prawie indywidualny, bo czasem 2 osoby na roku byly. ale oczywiscie pracy po tym zadnej i ogolnie dupa, ze sie tak rynsztokowo wyraze. i tak jak wiekszosc na tych studiach raz dziekanke zaliczylam, bo juz taki kryzys maksymalny byl. i choc piaty rok poltora roku temu skonczony, magisterki nadal niet. tez w ciazy pisac nie moglam - no nie szlo, a poza tym tyyyyyle czasu to komu by sie chcialo! taaaaa.. to teraz faktycznie mozemy sie razem motywowac (choc mnie to by kopnac w tylek bardziej potrzeba) ok, maz i pies wrocili, film jakis bedziem ogladac, jak na sobotni wieczor przystalo. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 22:04 hihi głupie studiaale nie trzeba mieć magistra żeby być fajnym, szczęśliwym ludziem. laura uważaj bo teraz paweł będzie córe chciał od zaraz ja w warszawie w czwartek ląduje to pewnie się jakoś umówimy, może na spacerek jak pogoda będzie znośna. fetraska twoja weronika jest cudowna,a fryzure ma boską, też taką chce, tylko pewnie nie będe tak słodko wyglądać spróbuj zrobić spację po syngaturce może wtedy się zwinie a andrzejek jest po prostu cudowny, sądzę nawet (o zgrozo) że ładniejszy od mojego) aaa mysza skąd wziełaś to przepiękne dziecię w piżamie i kapturze!!!! ja też takie chce Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 22:06 mysza ale popłynełaś filologia indyjskafajnie coś tak dziwnego studiować. Taniec brzucha też umiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: i znowu weekend 15.12.07, 22:18 Fetraska sorry ale przed świętami po prostu czas leci jak nienormalny! Jutro mam najazd sióstr przyrodnich z przychówkiem, a dzisiaj robiłam te pierogi i sa rewelacja! Tylko dodałam o wiele więcej kaszy niż jest w przepisie. Te z makiem tez bomba no i nadzienie banał, wystarczy otworzyć puszkę z masą makową. Teraz do zamrażarki i już! Dikande jak też skonczyłam polonistyke koszmarnie dawno bo w 1996 r ale nie mam uprawnien nauczycielskich, mam za to specjalizację animacja kultury, którą de facto często się zajmuje, więc mogę powiedzieć że pracuje w zawodzie. Kupy śmierdzą na maksa. Filologia indyjska to jest szpan dopiero. Dzieki za komplementy pod adrsem mojego synka i moim. Lece luknąć na wsze dzieciaki, dawno nie oglądałam. Dobrze mnie to ustaosunkowuje do świata Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: i znowu weekend 15.12.07, 22:45 Szkoda, że nie studiujemy tego samego. Każda napisałaby po dwa rozdziały i praca by była A ja mam też za sobą nie skończoną historię Polonistyka mnie kręciła do momentu. Licencjat był ok, bo dużo wiadomości, a uzupełniające mgr do dupy raczej. Nie polecam Buli się kasę jak za wycieczkę na Jamajkę, a zajęć mało i do kitu. No, filologia indyjska to faktycznie szpan Z naszą, polską miałam czasem problem (np. gramatyka historyczna), a co dopiero indyjska!!! Moim marzeniem jest zrobienie psychologii, no ale to tylko marzenie... Zaraz wrzucę kolejne fotki Niusia Dzisiejsze, przed i po kąpielowe Fajnie byłoby spotkać się kiedyś w fajnym miejscu z naszymi dzieciakami))) Wroan, podziwiam Mnie by się nie chciało pierogów kleić, bo leniwa jestemPP Odpowiedz Link Zgłoś
wroan moja refleksja 15.12.07, 22:31 Otóż kochane stwierdzam ponad wszelką wątpliwość że jestesmy najpiękniejsze i mamy najfajniejsze dzieci!!! Wszytskie są piękne. Rafcio ziewający, Natalka usmiechająca się, Sofik w chuście, Lileczka sama w sobie, Olafik, Maksio... Popatrzcie jak się dobrałyśmy. Taki pzrypadek! Najfajniejsze laski i najfajniejsze dzieci i na jednym forum! Mój Boże! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: moja refleksja 15.12.07, 23:05 Hello. Ja dzisiaj normalnie chwileczki nie mam, teraz dopiero usiadłam i nadrobiłam dwu dniowe zaległości w czytaniu. Do refleksji się tylko dopiszę, że Filip Wronki to najfajniejsze minki robi, tak się uśmiałam z niektórych zdjęć. I Wroan ma rację mamy najfajniesze dzieciaczki no i my też niczego sobie)))) Tak cieszy obserwowanie jak nasze dzieciaczki się rozwijają i rosną, choć być może nigdy ich w realu nie zobaczę, to jednak taki sentyment jest po tym jak pisałysmy jeszcze w ciąży i teraz kiedy jesteśmy na bieżąco ze sprawami naszych malutkich szczęść. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: moja refleksja 15.12.07, 23:08 Dikande ja po protsu poczułam się przymuszona do gotowania po przeczytaniu o chrzcinach Fetraski Jak ta dziewczyna to wszytsko zrobiła to do dzisiaj nie wiem. Podziwiam, podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: moja refleksja 15.12.07, 23:05 )) Masz rację, nasze dzieciaczki są najpięniejsze i mają najfajniejsze mamy pod słońcem)A ja cieszę się, że mam Was, bo zawsze można tutaj ponarzekać i pożartować z Wami To baaaardzo miłe Fotki wrzucone A Wasze fotki na bobasach mam zapisane w zakładkach i też często oglądam...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: moja refleksja 15.12.07, 23:29 Dikande ale wypas czapka, też chcę taką. Ten fajny pan to tatuś, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: moja refleksja 15.12.07, 23:48 Hihihi... ja wiem, czy fajny?PPPPP No, ale to tata Czapkę dostaliśmy, ale w mothercare czy jak to się pisze, można dostać Pierogów to ja nigdy nie robiłam, tj. pomagałam tylko mamie, a tak żeby sama... eeee No, sentyment mam do naszych dzieci. Fajnie razem je wyczekiwałyśmy, a teraz dzielimy się wiadomościami z ich wychowania Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Podziwiam Was 16.12.07, 09:17 Dziewczyny, podziwiam was że macie jeszcze siły na cokolwiek po godzinie 22. Ja przeważnie o tej porze już śpię Nawet żaden super ekstra film nie zmusi mnie do późniejszego położenia się ( no tylko mąż ma na to swoje sposoby A tymczasm widzę, że na forum po 21 robi sie dosyc gwarno. Własnie stwierdziłam ,że jestem mało ciekawa: męża mam ślubnego,pierwszego i jak do tej pory jedynego(oby tak dalej), studia (resocjalizacja) skończyłam w terminie a pracę obroniłam pod koniec kwietnia na 5 roku studiów, czyli.....jakoś tak nuuudno- nie to co u was. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 16.12.07, 11:47 boże o której wy spać chodzicie!!!?? przespana noc farfocla była jednak li i jedynie jedorazowym wyczynem. zapomniałam co chciałam.... idę zobaczyć zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 16.12.07, 11:52 dikande Rafał jest cała tybardzo fajne coś wisi ci na karniszu dalej niepamiętam o czym chciałam napisać uwielbiam robić pierogi szczególnie jak ktoś inny zagniecie ciasto bo mnie rączki bolątaka królewna ze mnie, ale lepić mogę aaaaa już wiem. Filip najlepszą minę ma jak się obudzi ale za cholerę nie mogę jej złapać aparatem. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: rozpakowane 16.12.07, 18:33 Fretaska, ja też mam pierwszego mężaPP no ale wolałabym być po obronie... Ty to sumienna musisz być Ja zawsze wszystko na ostatnią chwilę... albo po czasie robię Wczoraj pierwszy i ostatni raz siedziałam w nocy do 1wszej. Rano łeb mnie bolał i czułam się zmęczona jak koń po westernie( Rafcio chodzi spać o 22, wtedy mam wolne do rana Ale teraz wiem, że wtedy lepiej spoać. Dziś ubrałam z nim choinkę di jego pokoju Był pod wrażeniem lampek;P Wronko, a mnie wszyscy mówią, że młody do męża podobny, a moje oczy i miny (wredne czasem) ma Dzięki, to coś na oknie to już mnie wkurza, kupiłam w ciąży będąc dla młodego, co by miał radośnie w pokoju. Tyle, że jrgo pokój to za razem nasza sypialnia i dziecinne elementy czasem mnie wkurzają Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rozpakowane 16.12.07, 18:37 uuu laseczki - to ja się wyłamałam, bo ja finanse i rachunkowość studiuję - bardzo oklepany kierunek, ale ogromnie mnie interesujący Dzisiaj byłam na zajęciach, następne w styczniu i już kolosy i egzaminy ech... No i pracuję w swoim zawodzie w firmie outsourcingowej i insourcingowej idę tez pooglądać Wasze pociechy - ja narazie nie mam co wrzucić na bobasy, bo wyczerpała mi się bateria w aparacie a akumulatorki zgubiłam i musze isc coś kupić i dopiero strzelać foty ;] milego wieczoru dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rozpakowane 16.12.07, 18:44 no śliiiiczna czapka dikande i rzeczywiście Rafcio-cały tatuś Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: rozpakowane 16.12.07, 18:50 dzięki No to wybrałaś studia ja nie mam głowy do rachunkowości, matematyki... Zazdroszczę, że robisz to, co lubisz. To w życiu najważniejsze.....! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: rozpakowane 16.12.07, 20:49 Fetraska, u mnie też wszystko po kolei, studia w terminie, tylko mąż (co prawda jedyny) nie bardzo, bo 10 lat po studiach... ale nie rozwodnik mimo ze w momencie ślubu miał 48 lat. Jak sie pan uchował, zapytała pani w USC. Tylko ze te lata po studiach a zwłąszcza okolice 30-tkki to strasznie się prowadziłam Ale moze było warto bo już nie chce i doceniam to co mam i mojego misia Pawła Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 16.12.07, 21:28 hihi wroan się budzi jak się ściemniato ja już nie mam szans na troszkę złego prowadzenia się, chyba że dziecia sprzedam. mysza ty w chuście nosisz sofika?i jak? bo ja chyba sobie zakupie ponieważ strasznie mi się to podoba Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska rozczuliłam się 16.12.07, 20:46 Rozczuliłam sie dzisiaj widokiem mojego Filipka zasypiającego przy piersi.. Dziwne co? w końcu karmię go juz ponad dwa miesiące i to tylko piersią, ale po tych szopkach jakie ostatnio odprawiał niemal przy kazdym karmieniu, dzisiejsze spokojne zaśniecie podczas karmienia po kąpieli było dla mnie błogim widokiem Teraz i ja szykuję się do spania, a pewnie wkrótce uaktywnią się nasze "nocne marki" Miłej nocy dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: rozczuliłam się 16.12.07, 21:46 Wroan najważniejsze, że masz kochającego męża i słodkiego synusia, to się liczy A nie jakiś tam wiek czy inne Mój mąż starszy jest ode mnie o 6 lat, zawsze lubiłam starszych facetów No pilne jesteście dziweczyny z tymi studiami... Fretaska, ja się nie dziwię Twoim uczuciom, bo sama rozczulam się nad synkiem jak zasypia mi przy piersi Spi teraz na brzucholku jakiś czas, a ja mogę na alegro zakupy robić w końcu No, lecę dalej przeglądać towar Chcę w końcu jakies firany kupić i cholender nie mogę się zdecydować... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: rozczuliłam się 17.12.07, 00:05 Dzrazga, no przyznaj sie na jakiej uczelni te koszmary studiujesz Mnie też rozczula widok młodego przy piersi aliści niestety musze wam wyznać że tracę moje ciężko wywalczone mleczko. Trudno, nie potnę się z tego powodu. Ale będzie mi brakowało tego widoku i uczucia. Słuchajcie, ideologia macierzynska sięga granic absurdu. Moja siostrzenica powiedziała mi że na studiach (nie wiem jakich) na zajęciach z psychologii mówią że kobieta powinna karmić dziecko do tzreciego roku życia włącznie ze względu na więź.... No ludzie... Jakoś moja matka karmiła mnie 6 tygodni (u nas słaba laktacja przy dużych biustach to cecha rodzinna) a mam z nią genialny kontakt. Po protsu żygac mi się chce od tych wszystkich ideologii. Najpierw w ramach akcji ciąża bez aloholu wmawiają ci że od kieliszka szampana na weselu siostry twoje dziecko nabawi sie FAS a juz na pewno jak wypiłaś nie wiedząc że jesteś w ciązy (żeby ci poprawić humor). Potem w ramach akcji rodzić po ludzku jako 35-latka z 4kilogramowym płodem , bez rozwarcia i z długą szyjką rodze 18 godzin po to, by an koniec mnie pociachali jak mi sie dziecko dusi. POtem mi wmawiają, że te 5 kropli które na siłe wyciskam to starczy mojemu synkowi , podczas kiedy on wyje z głodu, i w koncu lece po butelkę (jak sie okazuje, dostaję ją bez problemu). A teraz mi wmawiają że dopiero jak moje dziecko powie: mamusiu rozepnij biustonos bo chce cycusia przed psedskolem to będę miała szansę na prawidłowe relacje z dzieckiem, Ja rozumiem że jest znacznie lepiej niż np 30 lat temu ale wolałabym świat wartości budować sobie sama a nie z pomocą jakiś opętanych ideowców. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 odwiedziny u Fetrasi:)) 17.12.07, 09:20 poznałam już drugą z Was i jestem zachwycona) Fetraska masz super dzieciątka, a Weroniką zachwycaliśmy się przez całą drogę od ciebie do moich rodziców) bo nasza znajoma ma 3 -letnią córcię, a różnica jest obłędna. Filip jest po prostu słodki) Weronka jest taka otwarta i komunikatywna) Z moim mężem przeglądała książki przez prawie 2 godziny i miałyśmy możliwość porozmawiać. Świetnie mi się z tobą plotkowało, a ty wyglądasz ładniej niż na zdjęciach.) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 poniedzialek 17.12.07, 09:42 no ale Wam fajnie, ze tak mozecie sobie wpadac do siebie! nigdy nie przestasne Wam tego zatdroscic, juz postanowilam! a moze ktoras sie do Lozanny wybiera? Wroan nie masz ochote zobaczyc, jak tu sie zmienielo? (albo i nie zmienilo) ech.. i odpowiadam, ten cudny skrzacic u mnie na zdjeciach, to moja bratanica i jestem z tego bardzo dumna ma aktualnie 15m-cy, a zdjecie pewnie z miesiac temu robione, czyli chyba mozna powioedziec, ze mniej wiecej takie beda nasze dzieciaki za rok. i tylko szkoda nam, bo bratanica w Stanach mieszka i na zywo jeszcze sie nie widzialysmy, a i pewnie nie szybko bedziemy. no to mamy po weekendzie laski, mozna pisac Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: poniedzialek 17.12.07, 10:56 wroan - zaczęłam studiować na akademii ekonomicznej, ale z lenistwa po pierwszym roku przeniosłam się na prywatną szkołę - Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości w Krakowie O niebo lepiej, a wykładowcy Ci sami tylko, że milsi bo więcej kasy dostają i studenci ich oceniają Mój nocny marek wczoraj zamiast ok.22 usnąć już na noc usnęła o 20 zaraz po kąpieli - sama! Efektem była pobudka o godzinie 5 rano i koniec spania dobrze, że o 8 jej się usnęło, to ja od razu w kimono z nią do 9.30 Teraz też śpi to ja posprzątam a później sopacerek. dziewczyny mam pytanie...trochę głupie chyba, ale nigdy nie byłam na chrzcinach i nie wiem - na cholerę jest ta cała szatka i co się z iną robi? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska szatka 17.12.07, 11:12 Dzagaa, sztaka to symbol czystości po sakramencie chrztu, kładzie ją ksiądz na dziecko po polaniu główki wodą, a poza tym można zamówić sobie na allegro taka z datą chrztu i imieniem dziecka i jest fajna pamiątka na całe życie Warszawianki, znacie jakieś fajne miejsce gdzie mogą sie spotkac mamy z dziećmi i poplotkować? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka wroan masz absolutną racje!!!!! 17.12.07, 12:33 akcja rodzić po ludzku w niektóych szpitalach przestaje być całkowicie ludzka i osiąga granice absurdu. W moim rodzinnym mieście odział położniczy zajął w tej akcji drugie miejsce w Polsce i ja tam nie rodziłam, specjalnie i z premedytacją poszłam rodzić do szpitala 15km dalej, mniejszy szpital nagród żdnych nie dostają a nigdy nie chciałabym rodzić nigdzie indziej!!!Bo co z tego, że golenie i lewatywa obowiązkowo(siostry wykonują to w taki sposób że wogóle nie jest to krępujące!!A w tym nagradzanym szpitalu babki w 41tyg latają po schodach bo oxy nie dadzą bo ma być naturalnie!A cc? To już wogóle prawie umierać trzeba, albo jak wroan 18 godzin rodzić. Mnie pocieli bez żadnych skurczów, bez odejścia wód tylko dlatego że małemu nieznacznie zwalniało tetno. Karmienie też ma być po ludzku i według nich polega to na tym że dzieciak się drze, matka ryczy i gniecie piersi a nikt nie dokarmi bo to zaburzy laktację. G.. prawda mój mały przez 24 godziny dostawał butle bo pogryzł mi do krwi brodawki i położne zabroniły karmić żeby się zagoiły. Dokarmiały bez problemu, same w nocy przychodziły z butlą. A jak któraś miała wyjątkowo wrzeszczącego obywatela i wogóle oka nie mogła zmrużyć to zabierały na pare godzin w nocy do siebie do dyżurki żeby się matka mogła wyspać. Cud a nie siostry. I ten szpital według akcji rodzić po ludzku jest beznadziejny. o kurde ale się podnieciłam dziś nie zaczełam dnia od wizyty na forum tylko zmobilizowałam się i posprzątałam trochę w domuw końcu umyłam wc bo już coś tam mieszkać zaczeło, próbowałam po prostu zmusić panów do umycia, ale na nich to niedziała. Nie wiem dlaczego ale kompletnie im brud nie przeszkadza. takie rumunki (zaznaczam że nic do obywateli Rumuni nie mam tylko tak się mówi) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: poniedzialek 17.12.07, 13:13 Ja byłam dwa razy chrzestną ale dokładnie nie pamietam, chyba po protsu ma być i już. Matka chrzestna ma ją nabyć drogą kupna, niech sie zapyta w sklepie z tego co pamiętam to się nią dziecko przykrywa i odkrywa chyba. Chrzestny kupuje świecę. I co, żadna się nie ustosunkuje do moich przemyślen??? Takich mądrych ))))))))? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: poniedzialek 17.12.07, 15:22 Poglądy, co do wychowania dziecka zawsze będą dziwne i zmienneKiedyś zimny wychów, teraz wręcz przeciwnie.A ja wiem swoje, bo jestem matką i mam swój instynkt Psychologia, psychologią a macierzyństwo czasem odbiega od teorii Karmić do 3 roku życia dziecka nie będę, choćby mi cycki pękały z nawału mleka. Nie i już. A więzi buduje się na podstawie innych relacji. Co ma cholender powiedzieć ojciec dziecka, jak cycków z mlekiem nie ma... Na klops mi to,ze moja mama karmiła mnie cyckiem Nic z tego nie pamiętam;P A dogadujemy się fajnie i jesteśmy ze sobą związane. Z tym poglądem to dziwne trochę, bo przecież karmienie to więź fizyczna, a przecież jeszcze są inne czynniki zbliżające dziecko do matki... Glupie porównanie, ale to jak z seksem - mówi się, że samo zbliżenie fizyczne jest płytkie, że liczy się wnętrze i uczucie. A para, która nie współżyje, a kocha się bardzo nie jest prawdziwą parą? To jak matka, która nie karmi piersią - czyz nie jest matką?))) No chyba coś tych ludzi musi łązczyć Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: poniedzialek 17.12.07, 16:06 No dzięki, zawsze można na was liczyć. Już sie czuje lepiej. Dziewczyny z Warszawy, jakbyście potrzebowały fryzjerki niedrogiej, niezłej, która w dodatku przyjedzie do was do domu (!) to mówcie, dam wam telefo. Własnie wyszła a ja zostałam z pasemkami. Inne życie. Tez pójde posprzatać, działacie na mnie motywująco. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: poniedzialek 17.12.07, 16:12 no dokładnie - ja wogóle nie byłam karmiona piersią, bo moja mama niestety nie mogła - nie spróbowałam ani kropli maminego mleczka a mimo to jestem bardzo z nią związana... głupoty i tyle... a wiecie co? muszę się wyżalić - jestem mega mega wkur****, bo teściowa przyznała mi się dzisiaj, że od trzech dni dawała Natalce pod moją nieobecność kleik zrobiony z kaszy jęczmiennej... No dacie wiarę? Chyba jej się trochę głupio zrobiło jak nie wydarłam się tylko po prostu wyszłam mówiąc, że chciałabym swoje dziecko wychowywać po swojemu, więc wiele nie wymagam... Ale teraz to normalnie bym ją zabiła! Jak może mi się wpieprzać w to czym i co ile ja karmię dziecko - i dziwić się że traki grubasek rośnie - a wiadomo ile jeszcze razy dała jej ten kleik jak nie widziałam?????? grrrr poskarżę się mężowi to ją ustawi - wredne babsko Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: poniedziałek 17.12.07, 16:06 No wreszcie mam chwileczkę na lekturę i napisanie posta Czekam sobie właśnie na koleżankę, jeszcze nie rozpakowaną, ale termin już jej minął chyba wczoraj jak się nie mylę, więc już niedługo przywita maleństwo po drugiej stronie. Moje właśnie usnęło mamusi na ramieniu, mnie to bardzo rozczula, kiedy Ona się tak przytuli, to takie słodkie. Przez cały weekend była zabawiana przez babcie, noszona kołysana, no i się rozbrykała, dzisiaj na tapczaniku jest bardzo źle, a na rąsiach to się nosić i jeszcze bujać No co zrobić taka rola babć. Rozpuszczać wnuki Wiecie co pierwszy raz moje dziecko wczoraj obesrało się po same pachy. Normalnie wszystko zasrane, a dzisiaj leżała na brzuszku i obesrała sobie cały brzuch po sam pępęk. Pewnie u Was to nie pierwszysna, ale mnie się to pierwszy raz przytrafiło, żeby aż tak. Co do szpitali to rodziłam w takim, który w akcji rodzić po ludzku to nie zajmuje pierszych lokat, raczej jako zaprzeczenie, ale powiem szczerze jestem bardzo zadowolona. W sumie zdecydowałam się tylko dlatego, że całą ciążę prowadziłam u lekarza, który jest tam szanowany i dla mnie to bardzo dobry specjalista. Mam super zrobiony szew, nisko, równo, jak zblednie to go specjalnie nie będzie widać. Na opiekę na położniczym też nie mogłam narzekać, za to położne tragedia, jakbym miała rodzić naturalnie to chyba bym się załamała. Doprowadziła mnie jedna do takiego stanu przed operacją, że nie mogłam się uspokoić, trzęsłam sie cała jak osika. W trakcie operacji chyba mi coś podali bo się uspokoiłam, ale to dopiero jak wyjęli małą i nagle mi strasznie ciśnienie spadło do 100 na 40, potem dostawałam ciągle kroplówki, nie wiem czy wszyscy tyle tego dostają i po operacji to się jeszcze tak trzęsłam przez parę godzin. Nawet mi termofor przynieśli, żebym się zagrzała. Trochę to pomogło. Szczerze powiedziawszy to nie patrzyłam na to co mówili inni, kierowałam się tym, że w razie czegoś to w tym szpitalu są lepsi specjaliści i w razie czego to wiem, że moje dziecko i ja moglibyśmy na lepszą pomoc liczyć niż w szpitalu nad którym się jeszcze zastanawiałam. Tam były bardzo dobre położne i jeśli rodzić naturalnie to raczej tam, m0żna było wybrać w jakiej pozycji, połóżne przy karmieniu potem pomagały. Mniejszy szpital, mniej porodów, większe zainteresowanie pacjentem. Tak sobie pomyślałam, kiedy napisała Wroan o tym karmieniu do trzech lat, że moja ciotka kuzynkę karmiła prawie do 4 lat. Ale ona już miała zboczenie na punkcie piersi. Dla niej piersi to były "mlyka" Czasem jak tam przychodziłam to nie umiałam się od niej opędzić, bo ciągle mnie obmacywała. Dla mnie to już jest niesmaczne takie wielkie dziecko przy piersi, ale w końcu każdy ma prawo do własnego zdania i postępowania tak jak się mu podoba. A mody i ideologie to się ciągle zmieniają, dzisiaj to jest dobre jutro coś innego. Patrząc na młodzież czasem to się zastanawiam nad wynikami bezstresowego wychowania i oczywiście nigdy nie pozwoliłabym na bicie dziecka, ale czasem klaps jest potrzebny. Wiem po sobie, ja nie posłuchałam jak nie dostałam " w tyłek" mama mogła mi sto razy powtarzać. A mój brat, to mama mogła mu raz powiedzieć, a czasem starczyło na niego krzywo spojrzeć już był grzeczny, wiedział o co chodzi. Wszystko od dziecka chyba zależy, jego temperamentu. I szczerze powiedziawszy to nawet super niania jest po rozwodzie a dziecko mąż wychowuje. Rady może daje dobre tylko niestety nie zawsze jest tak łatwo samemu je zastosować. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: poniedziałek 17.12.07, 16:51 Mój Rafcio dziś rano tak się zasrał, że aż po pachy No ale to nie pierwszy raz. No a jak chciałam go ubrać, to mnie zasikał Musiał się chłopak wykazać;P A ja rodziłam w Pruszkowie ze świetną położną, którą wcześniej poznaliśmy na szkole rodzenia. Poród więc wspominam dobrze, no ale tez dlatego, że przyjechałam na porodówkę z rozwarciem na 4 palce, więc długo nie czekałam na wyjście RafałaP Nie rozumiem bezstresowego wychowania!!!! Miałam (nie)przyjemnosć uczyć przez moment w podstawówce, gimnazjum, liceum i zawodówce. Porażka!!!! Gnojki siedzą na lekcji z komórkami, olewają nauczyciela, nie wiedzą podstawowych rzeczy, nie potrafią poprawnie skleić zdania, nie mówiąc o tym, ze wszyscy mają papiery na dysleksję i dysortografię... Rodzicom wydaje się, że jak dziecku kupią komórkę, to mają wszystko pod kontrolą. Można wiele o tym pisać Pomyśleć, że będziemy wychowywały dzieci po swojemu, a jak pójdą do szkoły to wszystko szlag trafi.... Dlatego laski musimy solidnie wychować dzieci, by nie były chłonne na wszystko co złe A co do teściowej i karmienia.... Ja bym udusiła taką babę. Niestety. Do 6 mca mleko wystarczy!!! Niestety starsi ludzie są za dokarmianiem, dopajaniem, a wg nich, dziecko o wyglądzie Buddy jest okazem zdrowia. Wroan - ciekawa jestem Twojej nowej fryzurki Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: poniedziałek 17.12.07, 16:59 A co do karmienia piersią... Kiedyś w sieci widziałam film, jak babka karmiła cyckiem dziecko około 10 letnie, a drugie miało więcej niż 15 lat. Porażka. Obleśłe to było. No i jak dla mnie, baba ta musiała być chyba zboczona, bo raczej nie normalna... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: poniedziałek 17.12.07, 17:28 Wroan a do Legionowa by dojechała, bo ja uzupełnić balejaż potrzebuję) a zbieram się do tego fryzjera, że hoho Co do karmienia cyckiem, to ja na to leje dosłownie, było mi źle, więc zmieniłam na butlę i tyle, a za 5 lat powiedzą, że karmienie piersią do 6 miesiąca to głupota. Moda się zmienia. Dzaga ale numer ci teściowa odwaliła. Ja swojego karmię butlą i nadal chudzina. Dikande, takie ssanie cycusia mamusi przez 10 i 15 dzieci, to już dla mnie pedofilia. acha wstawiłam nowe zdjęcia) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: poniedziałek 17.12.07, 17:58 wroan a ma czas jeszcze przed świętami?bo ja już jak gwiazda rocka lat 80-tych wyglądam, do tego jeszcze kupiłam tańszą farbe i mam pomarańczowy blond czego NIENAWIDZE. może się spłucze dzagaa ja też bym zabiła babe, dziwię się twojemu spokojowi. Nawet nie chodzi o to czym ją nakarmiła ale że wogóle postąpiła wbrew tobie, właśnie dlatego boję się zostawić Filipa z teściową. NIby normalna babka, ale na przykład nie może zrouzmieć że skoro ja mam uczulenie na cebule to nawet niewielka jej ilość w czym kolwiek mi zaszkodzi, jej zdaniem jak jest mało to nic mi nie będzie i nie mówi mi że tam jest cebula. Na tej zasadzie pewnie da małemu czekolade. Ja też się strasznie boje co to będzie z Farfocla jak do szkoły pójdzie. Przez dwa lata pracowałam w szkole (w księgarni szkolnej) to była podstawówka i gimnazjum. Horror!! Dobrze że nie jestem nauczycielem Filip ma ostatnio ataki głodu i je z obu pojemników pokarmu mam dość bo aż się leje. Widocznie rośńie dziecię. A co do zaleceń żywieniowycj to jeszcze niedawno od 4 się wprowadzało nowości, a gluten i ryby były dopiero po 12m. Zwariować idzie. Mama radzi mi troszkę wcześniej wprowadzać niż zalecają, żeby młodego powoli od cycowywać bo jako okropna matka zamierzam karmić tylko 9m. I trudno nie będzie więzi Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zdjęcia 17.12.07, 18:37 ale olaf przytył, a matka mówi że chudzinka. Z Filipa fetraski ekstra kolega sam się na ziemi położył a Olafowi matę oddał Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: zdjęcia 17.12.07, 19:14 Olaf Laury to przede wszystkim dlugi! czy zdaje mi sie? no i fajny chlopak, do taty podobny a to zwierze tam na jednym zdjeciu genialne jest po prostu, no strasznie mi sie podoba! tak na chlopski rozum domyslam sie, ze to pies, ale kurcze.. no tak mi na sarne wyglada sofik do tej pory nie zdolal obsrac sie po pachy jeszcze, za to ja juz sie prawie nerwicy nabawilam przy przewijaniu, tak mnie atakuje ciagle. albo mnie obsika, albo kupa ostrzeli. rekordowy wystrzal na ponad 2 metry miala, ale przeszla sama siebie przedwczoraj, kiedy to fontanna kupy poleciala. nie wystrzal, tylko obfita fontanna z calkiem niezlym cisnieniem. a myslalam, ze juz wszystko o niej wiem Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 chusta 17.12.07, 19:18 a chuste polecam bardzo, bylam zaskoczona jakie to wygodne! szczegolnie na poczatku, kiedy 3 kilo mala wazyla, to sie jej wcale nie czulo, rewelacja po prostu. teraz juz troche ciezej, ale i tak wygodnie - uzywamy i uzywac bedziemy jeszcze dlugo daniel byl niezle zaskoczony, kiedy juz sam sprobowal, chcial potem ciagle mala nosic. no a sofik super zadowolony, natychmiast w niej zasypia Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: zdjęcia 17.12.07, 19:16 prostuję wypowiedź wronki, chłopcy leżeli na moim narożniku a nie na podłodzeale rzeczywiście niewtajemniczeni mogli odnieść wrażenie że Filip leży na podłodze Dziewczyny ja karmiłam Weronikę 5,5 miesiąca bo po powrocie do pracy laktacja mi zanikła i myślę że z Filipem będzie podobnie. I nie myślę żebym zrobiła swemu dziecku krzywdę lub by przez to ucierpiał mój związek z córką Ja uwazam ze karmienie dziecka 2 letniegi i starszego to juz zboczenie i wygląda to mało estetycznie, sama byłam świadkiem jak w autobusie kobieta wywaliła cyca( bynajmniej nie robiła tego dyskretnie) i karmiła tak około trzyletniego chłopca, fuuuj Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zdjęcia 17.12.07, 19:40 Mój syn działa mi dziś na nerwy, albo jestem tak zmęczona... chce być noszony i wszystko musi widzieć, a mój kręgosłup mi siada. Jak nie noszę, to jest wycie A może dopadł mnie jakiś kryzys. Jestem zła, normalnie agresja... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zdjęcia 17.12.07, 19:44 ja też średnio dzisiaj mojego lubie.chyba taki dzień po prostu. dodałam parę zdjęć mysza a nie jest ciężko się zamotać taką chustą? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zdjęcia 17.12.07, 20:08 Wronka - pociecha podobna do ojca))) No i tak samo zjada piąstki, jak mój Tyle, że mój strasznie się ślini, fe A teraz w leżaczku i kurcze muszę z nim gaworzyć, bo ma taką fazę...eh... A łeb mnie boli, jakaś słaba jestem i w ogóle do du.. się czuję. Buuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zdjęcia 17.12.07, 22:17 Moja pociecha już śpi wymęczyła mnie i siebie przez cały dzień. Wczoraj 3 godziny usypiania a dzisiaj ani pięć minut. Chyba pełny dom ludzi jednak dziecku nie bardzo służy. Dzagaa to ma z tą teściową. Wściekłabym sie, nie mogę zrozumieć jak tak można. Przecież Natalka ma niecałe 2,5 miesiąca. Moja mama też czasem uważa inaczej niż ja, ale respektuje mój wybór. Mam nadzieję, że Twój mąż ją ustawi. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zdjęcia 17.12.07, 22:22 Jeszcze muszę dopisać, bo oglądałam zdjęcia Laury, ale z Ciebie laska. Szczuplutka już jesteś. A Olafek taki długi i śliczny. Wielkie oczy ma) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zdjęcia 17.12.07, 22:50 Drzazga ale jaja z tą teściową. Ustawisz ją, nie bój się. Laura, a ty po mleko modyfikowanym nie masz problemu z gazami i kolkami? Jesli masz to proponuje ci Bebiko Omneo - dla dzieci z kolkami, gazami, wzdęciami, zaparciami oraz na łączonym karmieniu. Wiem że trudno w to uwierzyć, ale daję mu to mleko od tygodnia i bóle brzucha znikły a kolki ani jednej. Teściowa mówi że raz tydzien temu jak z nim była miał 5 minut bólu, od tego czasu formalnie nic. Szok. W powracającej kwestii kupy, to ze zdumieniem zrozumiałam niedawno, że powiedzenie obesr.. się po pachy jest prawdziwe. Dziwne. Niedobrze mi po tej historii z 15-letnim "dzieckiem". Bueee. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan fryzjerka 17.12.07, 22:55 Daje wam telefon do Agnieszki, fryzjerki 0 602 683 365 Niewykluczone ze by przyjechala do Legionowa ale raczej nie przed świętami, bo ma duży ruch, ale po to może. A na terenie Warszawy to pewnie jest możliwe nawet teraz. Powołajcie sie na Anię Romanowską, to moje panienskie nazwisko, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zdjęcia 17.12.07, 23:00 Chyba się uzależniłam od Was Nawet w łóżku leżę z Wami A mnie jakiś trądzik wyłazi i jestem zła. W ogóle na dołowanie mnie wzięło cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zdjęcia 17.12.07, 23:10 Dikande oddołuj się kochana ))) Wlasnie oglądałam twoje zdjęcia, bardzo je lubię Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zdjęcia 17.12.07, 23:21 Dzięki moja droga Aj, bo czasem myślę, że zasadzie gdyby nie moja mała rodzinka, to byłabym chyba beznadziejna i życie nie miałoby sensu. Moje zdjęcia? Ja też często oglądam Twoje i dziewczyn Miło mi wtedy popatrzeć na wirtualne koleżanki: Znalazłam Cię na naszej klasie Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 dzień dobry:))) 18.12.07, 08:52 dziewczyny bardzo dziękuję za komplementy)) szamiran do zdjęć to ja brzuch wciągam)) zastanawiam się czy cycki mi wrócą do starego dobrego B przez ostatnie kilka dni też odczuwam spadek formy i zmęczenie, nawet mam problem zwlec się z łóżka, nie ćwiczę już od paru dni...przesilenie zimowe? Olaf urodził się 49cm i rzeczywiście wszystko co je idzie mu na długość, taki typ, że nie będzie miał słodkich pucków A jutro idę na drugie szczepienie, to powiem wam ile waży) Wroan ja nie mam problemów z kolkami u Olafa, zarówno przy cycku, jak i przy butli) Swoja drogą podziwiam, że walczysz tak o swoją laktację) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: dzień dobry:))) 18.12.07, 10:04 hej dziewczyny ja na forme narzekam srednio co 3 dni, ale dzisiaj akurat nie. dzisiaj slonce wylazlo, a ja mam nadzieje, ze zrobie cos konstruktywnego. np. posegreguje jakos ubrania i poupycham do szafy, bo to skandal, zeby w 2 miesiace od przeprowadzki ubran po pudlach szukac. ale taka ze mnie wlasnie pani domu no i po poludniu ide w koncu na wizyte kontrolna do mojej ginekolog - troche sie zagapilam z umowiewieniem wizyty, ale co tam, nie umieram. swoja droga, dobrze ze mi maz o tej wizycie przypomnial rano. wyrazil przy tym nadzieje, ze pani doktor da zielone swiatlo, zabawny tym facetom to jedno w glowie chociaz to ja mialam dzisiaj erotyczne sny, he he. wronka, jak do tej pory wiaze chuste na jeden sposob tylko i jest to banalnie proste. mi wystarczylo, ze przy kupowaniu pani ekspedientka zademonstrowala na mojej siostrze - obie zalapalysmy od razu. no dobra, maz to musial sie ze 3 razy upewniac, czy tak ma byc, ale tez sie w koncu nauczyl bardzo prosta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 11:01 ten facet mnie prześladuje i koniecznie chce żebym myślała, że jestem złą matką. I wcale nie oglądałam tvnstyle, zaskoczył mnie i pojawił się w dzień dobry tvn!!!Strasznie podatna się na takie bzdury zrobiłam!!Dzisiaj dowiedziałam się że do 4 miesiąca nie powinno się nosić dziecka pionowo tylko pół leżąco, ale mój nigdy tak nie lubił i ja go bardzo często pionowo nosze od zawsze i popsułam dziecku kręgosłup według pawła z. dikande ja też mam trądzik i dołki ostatnio. Wczoraj siedziałam i liczyłam ile by trzeba pieniędzy żebym była PIĘKNA i wyszło mi żę ok.40 tyś cudnie. nieślubny powiedział że on woli samochód kupić wroan w końcu się ujawniłaśmam na drugie ania jutro jadę do wawy i dopiero w nowym roku się do was odezwe!!!!będe pozbawiona internetu tyle czasu. umre chyba. Normalnie odwyk Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 11:13 Przyznam wam sie... Kupilam ksiazke Pawła Z i nawet ostatnio przewróciłam młodego tak dziwnie i się nie przestraszył. Paweł Z tudzież wskazał na chwyt odbijano-kolkowy (położenie dziecka na kolanie) który działa bardzo dobrze. Czasme oglądam sobie DVD z jego instrukcjami i stosuję to co uważam za stosowne. Widze, że szaleństwo naszej klasy dopada wszystkich. Ide dzisiaj na USG bioderek. Malenstwo grzeczniutkie. Ja tam nigdy teraz nie mam depresji ani nie jestem zmęczona, pewnie dlatego że mam takie spokojne i dobrze śpiące dziecko. Poza tym ja ostatnie 12 lat strasznie ciężko pracowałam, harowałam jak wół i teraz traktuje ten krótki urlop macierzyński jako dar od losu czy przedłużone wakacje. SYfy też mi wyszły DO towarzystwa, bo Andrzejek ma trądzik niemowlęcy od 3-go tygodnia o różnej mocy że tak powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 12:50 Powiem szczerze, że ja się też bardzo o kręgosłupek Lili obawiam, bo sama mam skrzywiony. I też mojej mamie nie pozwalałam jej nosić w pionie, choć o w/w Panu nie słyszałam nawet jeszcze. Tylko do odbicia to w pionie ją trzymałam, myślicie, ze to może zaszkodzić? Teraz już chyba nie, bo dość sztywno trzyma plecki. Kurcze, ja też jeszcze nie byłam u gina, a to już 8 tygodni po.Dzisiaj dzwonie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 12:53 wroan ja wiem że on mądrze mówi tylko mnie to przeraża że ja się zawsze po dowiaduje!!i już myśle że dziecku krzywdę zrobiłam, ale szczerze to też myśle nad tą książką szamiran do odbijania trzeba pionwo, chyba nawet paweł z się z tym zgodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka to jest odpowiedź na pytanie fetraski 18.12.07, 13:07 na solcu jest sklepo kawiarnia dla mam z dziećmi nazywa się Mufka Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 13:19 Trudno o wszystkim wiedzieć. W czasie ciąży czytałam wszystko o dzieciach co mi w ręce wpadło, a i tak po urodzeniu czulam się zagubiona, nie wiedziałam co i jak, kiedy dziecko przystawić, jak ją trzymać, żeby jej krzywdy nie zrobić, pewne rzeczy sie instynktownie chyba robi, pocieszę Cię, że mój luby też Lilkę tak nosił czasem, ale bardzo się do tyłu przechylał, więc się o niego opierała i chyba jej sie krzywda nie stała. Lilka za to uwielbia spać i mieć nogi prawie pionowo w górze, musimy jej coś podkładać, inaczej się wierci i marudzi, każde dziecko co innego lubi, teraz też chce być noszona tak, zeby wszystko widziała -- Lileczka Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska złe matki:) 18.12.07, 13:47 Ale jesteśmy złe matki! Nie dość że wkładamy dzieci do leżaczków to jeszcze nosimy je pionowo. Dziewczyny bez przesady!Przecież dziecko nie jest w tej pozycji 24 godziny na dobę! A poza tym ma podtrzymywaną główkę i jest oparte o nasze ciało. Ja swoją Weronikę też tak nosiłam i wszysto z nią w porządku. Wiem że pan Zawitkowski jest autorytetem w tej dziedzinie ale nie popadajmy w paranoję, na każde tego typu teorie trzeba brać drobny margines błędu- tak jak na temat karmienia piersią Jakbym brała sobie do głowy takie tematy to dawno już bym zwariowała, albo czułabym się na maksa wyrodną matką! A tak ja jestem zadowolona, dzieci są zdrowe i wesołe I TAK MA BYĆ Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: złe matki:) 18.12.07, 15:36 fetraska ale ja to wszystkow wiem! tylko czasem dopada mnie pieluszkowe zapalenie mózgucoś Filip dzisiaj marudny, śpi i je tylko. Mam nadzieje że się nie rozchoruje bo pediatra daleko szamiran, dzaga, wroan dodałam was sobie na naszej klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: złe matki:) 18.12.07, 16:11 ja też chcę mieć Was w naszej klasie Ej no...!! Ja chyba wyrodna matka jestem, bo ciągle noszę młodego w pionie. Ale on tak lubi i przecież oparty jest o mnie... No już niczego nie rozumiem. No i np. teraz śpi w leżaczku. Mam się z tego powodu pociąć??? Kurcze, macie już porobione świąteczne porządki? Ja jeszcze nie i nie mam sił... Codziennie boli mnie głowa, czuję się senna, padnięta... Piję rano kawę na rozkręcenie ale i ona nie pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: złe matki:) 18.12.07, 17:23 dikande a bierzesz tabletki? ja się nazywam Katarzyna Piotr możesz sobie mnie znaleść ja nawet choinki nie mam bo na święta wyjeżdzam więc nie sprzątam Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: złe matki:) 18.12.07, 17:27 miałam brać cerazette ale nie umiem się przełamać... Boję się, że przytyję, będzie wpływ na młodego, że będzie trądzik, itd. Zaraz Cię znajdę Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: złe matki:) 18.12.07, 17:35 bo myślałam że to od tabletek tak masz, a to po prostu zima powinnam sie pakowac, jutro w koncu jade ale jakos nie moge zaczac. zaczynam juz liste rzeczy ktorych zaluje ze nie kupilam, ale ciagle jeszcze się zastanawiam. Są to: wiaderko do kąpieli (strasznie mi się podoba jak dzieci w tym siedzą, no ale tata kąpie więc chyba nie będe mu tego robić) śpiworek do fotelika, my często jeździmy gdzieś i wtedy odpada upychanie w kombinezonie dziecka w foteliku, mój się nie chce mieścić, tylko czy opłaca mi się na 3m kupować śpiwór za ponad 100? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: złe matki:) 18.12.07, 17:39 wiesz, jak praktyczne to się oplaca myśmy kupili do gondoli taki śpiwór.Fajna sprawa A mnie czekają porządki, wypieki, gotowanie. A choinkę mamy wielką i żywą, co by rodziców mi przypominała, bo to od nich z plantacji Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: złe matki:) 18.12.07, 17:36 no to ladnie wronka, ja tez mam na drugie anna i tez nie sprzatam na swieta, bo wyjezdzam (to i sie nie oplaca, nie?), a tak naprawde, bo sie zebrac nie moge.. co jeszcze mamym tak samo? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: złe matki:) 18.12.07, 17:43 A ja mam na drugie Magdalena, na pierwsze Marta. Któraś też tak ma? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: złe matki:) 18.12.07, 17:53 moja siostra tak ma dikande mysza no popatrz ciekawe co jeszcze znajdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka głupia 18.12.07, 18:21 zamiast się pakować, albo chociaż myśleć co i jak spakuje siedze na youtube i szukam różnych dziwnych rzeczy, min znalazłam cesarkę i zobaczyłam jak mi dziecko wyciągneli, coś niesamowitego jak oni się z nami obchodzili. Już się nie dziwię że tak latałam po tym stole. Wiecie, że ludzie dają swoje nagrane porody domowe???!!Aaaaa właśńie co sądziecie o porodach domowych? Pare dni temu znalazłam takie forum i szczerze to jestem zaszokowana, że można chcieć rodzić w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: głupia 18.12.07, 18:51 Nie zdecydowałabym się na taki poród. Moja położna, która jest rewelacyjną profesjonalistką powiedziała, że nigdy ni zgodziłaby się na taki poród gdyby ktoś o to poprosił. Mogłaby odebrać poród w każdym miejscu, gdyby nagle kobieta zaczęła rodzić, ale nie umawiałaby się do domu. Przede wszystkim to duże ryzyko, w domu nie ma sprzętu do ratowania dziecka i matki. Wiem, że w pewnym momencie mojego porodu podali mi tlen dla dobra Rafałka, bo tętno mu spadało.... Nie myślę o gorszych rzeczach, no i na pewno nie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: głupia 18.12.07, 19:01 Dziwię się, że w naszych czasach kobiety jeszcze tak ryzykują na własną prośbę, nigdy przecież nie wiadomo co się może wydarzyć. Nam się Lili do fotelika nie mieściła w kombinezonie i kupiłam drugi taki cieńszy na allegro. Używany, za 23 zł i jestem bardzo z niego zadowolona, nie zniszczony wcale z H&M. W sumie to teraz cały czas ją w niego ubieram bo cieńszy a cieplutki i wygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: głupia 18.12.07, 21:33 Och dziewczyny ale mam cudowne popołudnie... Poszłam do wytwórni filmowej na dwa opłatki,wszyscy mi powiedizeli że wyglądam super, 10 lat młodziej (co przy wieku 35 lat nie w kij dmuchał). Młodym zajęła się tesciowa, a jak wychodziła to wpadła ciotka studentka i go wykąpała, ponosiła, occzyściła z kupy giganta, nakarmiła (za wyjątkiem przekąski cycuszkowej) położyła i uśpiła. Życie jest piękne. Psychopatki z tym porodem domowym, ale to część tej ideologizacji która towarzyszy ciązy i porodu a którą żygam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: głupia 18.12.07, 21:54 wroan zazdroszcze ciale ja od jutra będe miała teściową wieć też się dziecka pozbęde. Jakby mi ktoś powiedział że 10 lat młodziej wyglądam to mało bym się ucieszyła naprawdę nie wiem jak bez was przeżyje te dwa tygodnie. już mi smutno buuu Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: głupia 18.12.07, 21:57 co do ideologii ciążowej ( którą też żygam) to najśmieszniejsze dla mnie było to że wszyscy potępili nieśłubnego że nie chce być przy porodzie, a ja wcale zła nie byłam bo żaden to fajny widok dla niego. wolałąm mame wroan coś mi się wydaje że twój ślubny też z tych "wyklętych"?mam rację? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: głupia 18.12.07, 22:51 A ja rodziłam z mężem. Nie wyobrażam sobie inaczej Kiedyś byłam temu przeciwna, no ale mnie przekonał. Potrzebny mi był do ściskania jego dłoni, zresztą boleśnie to wspomina No i wszystko widział, jak dzidzi wyłazi i inne takie osobiste.. Jest z tego dumny Mnie pomógł w parciu i oddychaniu, choć czasem wszystko mi było jedno, kto patrzy)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: głupia 19.12.07, 00:19 I zaś dół... jak myślę o pracy mgr. Nudzę, wiem. Wronko - wesołych świąt, nie będzie Cię tutaj wtedy, więc przyjmij moje życzenia odpocznij sobie i ciesz się każdą chwilą spędzoną z najbliższymi. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska choroby:( 19.12.07, 06:45 A to jest moja pora na pisanie postów (6:38)) Pewnie część z Was dopiero zasnęła Moja Weroniczka znowu jest chora, zaczęło się niewinnie- miała być zwykła wirusówka- wczoraj rano doszły wymioty, okropna chrypka i gorączka- rezultat - antybiotyk na 10 dni i w piatek zapadnie decyzja czy jedziemy na święta czy zostajemy w domu To i tak będą moje najsmutniejsze święta, więc jeżeli przyjdzie nam samym spędzić je w domu to chyba się zapłaczę Dziewczyny nawet sobie nie wyobrażacie jak ja w takich chwilach tęsknię za moją Mamą, Ona zawsze mnnie pocieszał i ten jej anielski spokój działał na mnie kojąco. Ale już jej nie ma- za 3 tyg minie rok BUUUUUUUUUUUU Trzymajcie kciuki za szybki powrót do zdrowia mojej córci i mam nadzieję że Filipa nic nie złapie. Wczoraj byłam wielką optymistką a dzisiaj mam doła Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Życzenia 19.12.07, 11:32 Chciałabym życzyć wam kochane dziewczynki spokojnych, rodzinnych, obfitych i wesołych pierwszych świąt z naszymi maluchami!A w Nowym Roku samych sukcesów, dużo zdrowia i pieniędzy tyle ile wam potrzeba. BUZI!!!!! fetraska ucałuj Weronike odemnie i życz jej zdrowia. Na pewno do piątku będzie lepiej! ciekawe czego zapomniałam dla warszawianek mój numer 504089822 jestem otwarta na propozycje spacerów ależ będe za wami tęsknić aaaaa nie zabijcie mnie zmieściłam się w jeansy sprzed ciąży. filip nie chciał spać do 12 w nocy, o 4 i 8 dostał cyca i spał do 10.45) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Życzenia 19.12.07, 11:51 Fetrasia na pewno wszystko będzie dobrze)) zobaczysz wyzdrowieje do piątku mała gaduła)) ucałuj ją mocno) Olo na szczęście zdrowy, byliśmy dziś na drugim szczepieniu, wazy 6400 gram moja chudzina, jest na 50 centylu, główka 41,5 cm, bary 40 cm, dzielny był nawet nie zapłakał, gaworzył do lekarki) Lecę na spacerek pa Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Życzenia 19.12.07, 17:05 Cześć, my też będziemy tęsknić Wronka za Tobą. Dzisiaj byłam na badaniu słuchu z małą, no i nie zbadali nas bo mała miała uszy zanieczyszczone woskowiną, a przecież jej czyszczę patyczkiem. Muszę teraz zakraplać parafinowym olejkiem i myć porządnie wodą i mydłem, ech moje biedne dziecko jak to nie pomoże to na czyszczenie uszu pójdzie. No i ciągle nam katarek dokucza. Może macie jakiś dobry sposób, żeby go zwalczyć, bo mnie już ręce opadają. Chyba się do innego lekarza wybiorę. Fetraska, życzę Ci żeby Weronika szybko wyzdrowiała i nie zaraziła małego. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Życzenia 19.12.07, 22:53 Fetraska, trzymamy kciuki za ciebue i Weronisię, na pewno wytrwacie. DO Świąt na pewno wyzdrowieje. Twój ból rozumiem,i niestety nic się nie poradzi, tu tzreba czasu. Macie rację, ja nie rodziłam z mężem, bo on by chyba umarł. Nawet jak mnie odwiózł do szpitala nie był w stanie w szpitalu zanotować numeru pod który ma zadzwonić by zawiadomić moją rodzinę Poza tym mój poród trwał łącznie 21 godzin, a ludzie normalnie pracują. On jest prawnikiem, miał proces tego dnia podczas porodu, podobno zrobił przeciwnikom jakąś karczemną awanturę z tych nerw, hehe. To co, może się jakoś umówimy po Nowym Roku? A może u mnie? Mieszkam przy Czerniakowskiej, dobry dojazd, blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Laura! 19.12.07, 23:09 Laura, zauważyłam ze zdjęć że gustujesz w półśpioszkach! Ja z kolei nie znoszę, mały takoż, ja uwielbiam pajacyki, sa megawygodne. Przez pierwszy miesiąc kiedy czułam się niewprawnie to w ogole używałam tylko następującego zestawu: kaftanik + pajacyk zapinany na przodzie od góry do dołu. Po jakimś czasie przekonałam się do bodziaków a teraz to już w ogóle. A wy w co ubieracie swoje dzieci? Wiecie, uregulowałam młodego na medal, idzie kąpać się i spać 19-20, a dzisiaj byłam u mojej mamy na hucznym opłatku koniecznie z małym oczywiście. Ostatni raz. Zanim nie przyszła godzina zero młody był super, ale potem był juz tak zmęcozny że najpierw się zawył, a potem zasnął na stojąco w trakcie przenoszenia do samochodu. Nie wiem, nie podoba mi sie ta moda na łażenie z maluszkami na takie imprezy, takie bobo po prostu wymaga spokoju. Tym bardziej że mój Andrzejek ostatnio na zmęczenie reaguje płaczem, nawet jak jest w domu i tylko ze mną, i wtedy trzeba go utulić i położyć spać. Wiecie, sprawdziła sie metoda mojej ciotki. faktycznie, odnoszenie go na drzemki do osobnego pokoju i wyciszanie bardzo pozwoliło mi wyregulować plan dnia Andrzejka. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Laura! 20.12.07, 09:52 Matko jedyna, ale Olaf mi wczoraj stracha narobił, po szczepieniu wieczorem wzrosła mu temperatura do 38,3 stopni, myślałam, że zwariuję, nawet się poryczałam. Męża wysłałam do apteki po nurofen w czopkach, zimne okłady na czoło, a temperatura to spadała to znowu wzrastała do tych 38.3. Jak usnął po 21 to już miał w normie, dziś jest jak nowy. jestem zła na lekarkę, że nie poinformowała mnie o gorączce po 2 lub 3 szczepieniu, to ponoć normalne. Za pierwszym razem było ok. wielkie dzięki Wronce i jej Mamie za szybka konsultację pediatryczną, bo nie wiedziałam czy mam jechać do szpitala. a co to półśpiochy? spodenki? bo ja zakładam mu albo spodenki, albo pajace, śpiochy z zatrzaskami w kroku, albo lata bez gaci bo u nas ciepło, muszę kończyć pa Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Laura! 20.12.07, 10:16 no wlasnie, tez chcialam zapytac, bo nie jest dla mnie jasna ta ubrankowa nomenklatura. co to dokladnie jest pajacyk? jesli to takie spiochy tylko z dlugimi rekawami bez otworow na stopki, to ja bardzo lubie. traktujemy je jako pizamki glownie, ale nieraz i caly dzien w tym przechodzi. u nas poza tym najczesciej to chyba body i spodenki fetraska jak tam mala? mam nadzieje, ze juz cos lepiej? ja wam dziewczyny zloze zyczenia juz teraz, bo niby dopiero w niedziele wczesnym rankiem wyjezdzamy, ale mam znowu kupe rzeczy do zrobienia przed wyjazdem i nie wiem jak to bedzie z czasem na zagladanie tutaj a zatem! radosnych, spokojnych Swiat z bablami malymi oraz wszystkiego najlepsiejszego na ten Nowy Rok my jutro na pierwsze szczepienia sie wybieramy, wiec moze jeszcze raport zloze. milego dnia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Laura! 20.12.07, 11:24 Fretaska, trzymam kciuki za zdrowie córeczki. Nie łam się, czas leczy rany, mama na pewno stale jest z Wami Wierzę, że bliscy których nie ma z nami fizycznie, czuwają i nas wspierają z góry... No ja rodziłam nocą, więc z pracą męża nie było problemu No i na porodówce byłam tylko 4h, więc luz. A mnie dziwiło, że Artur był przez cały czas opanowany. Czasem taki jego spokój strasznie działa mi na nerwy. Ja zaś jestem nerwusem Popieram - pajace są the best Mój Rafałek również płacze, gdy jest zmęczony. O, to wroam mieszkasz przy znanej ulicy Rodziłaś w tamtejszym szpitalu? Ja zastanawiałam się nad nim, żelazną i na starynkiewicza, a wyszedł pruszków bo najbliżej i położna znajoma Też spotkałabym się z Wami ale z młodym nie mam jak dojechać, gdy mąż w pracy Mój rafcio zasnął mi teraz na cycku, wcześniej marudził tj. płakał. Jak się zbudzi, szorujemy na spacer. Co do szczepienia, pediatea powinien poinformować matkę o skutki szczepionki... Temperatura, marudzenie, płacz, biegunka, wymioty są na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Laura! 20.12.07, 15:25 Olaf usnął dopiero od rana, zaplanowałam wielkie sprzątanie, ale sie namęczyłam usypianiem go, właśnie zrobiłam sobie kanapki, bo przez te usypianie zapomniałam coś zeżreć. Wroan kobietko, jak ty to robisz, odkładasz go a on idzie spać? To chyba nie dla mojego dziecka. Przywiozła mi w końcu poczta polska chustę wysłaną priorytetem, na którą czekałam tydzień. Na nowe urządzenie Olaf zareagował wrzaskiem, gdzie go mama włożyła, jak on świata nie widzi. Później był wrzask, jak go z chusty wyjęłam.......echh Każdy tatuś jest inny, mój wziął urlop i był z nami w domu przez prawie 2 miesiące, był przy porodzie, czego nie żałujemy, zresztą nie było na ten temat dyskusji, bo oboje chcieliśmy, następnym razem bez niego też nie będę rodzić, super się spisał, a jakie wsparcie) Widział jak młodego z brzucha wyjmują i pierwszy zobaczył syna, miał go na rekach. Nie dal sie wygonić jak oksytocynę dostałam, bo nie wiadomo czy zadziała, no i dobrze bo za chwile zaczęłam rodzić Olo śpi już 20 minut, jestem wniebowzięta) Mój tata żałuje, że nie mógł być z mama przy naszych narodzinach) Są po prostu rożni faceci, bez rozgraniczenia w tym przypadku na lepszych czy gorszych.) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Laura! 20.12.07, 15:38 Tak szczerze powiedziawszy to ja się wcale nie dziwię mężczyzną, którzy nie chcą przy porodzie asystować. Nie każdy jest w stanie to wytrzymać. Ja bym nie była. Przy cesarce też nie patrzyłam, jak małą wyjmują, wiem, że nie dałabym rady, już i tak byłam tym wszystkim przerażona. Dopiero później coś chyba dostałam, bo oglądałam sobie co mi tam robią i mnie to wcale nie ruszało. Mój luby to bardzo żałuje, że nie mógł być przy narodzinach. A ja tak sobie myślę, że chyba wolałabym sama to znieść i skupić się na porodzie. Sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Laura! 20.12.07, 15:30 Pediatra powinien informować o skutkach ubocznych, przy pierwszej szczepionce u Nas spokój był, zobaczymy teraz w styczniu mamy drugą. Mnie się raz zdarzyło, że mała zasnęła już na przewijaku zanim zdążyłam ją włożyć do łóżeczka. Staramy się ją uregulować, bo wcześniej nie mieliśmy stałej pory i dość późno ją kąpaliśmy. Teraz o 20: 30 kąpanie i jest lepiej. Lilka się już wieczorem domaga kąpieli i spać. Jak jest zmęczona to bardzo płacze. Lileczka Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Laura! 20.12.07, 16:10 Mój mąż nie wyobrażał sobie nie być ze mną w trakcie porodu podziwiałam, ze wszystko widział, łącznie z cięciem krocza))) A mój ojciec powiedział, że umarłby chyba i na samą myśl mu słabo Na sali leżały ze mną dziewczyny, których faceci bali się rodzić z nimi, ale to wcale nie znaczy, że są gorszymi ojcami;P Następny poród też będzie rodzinny Kurcze, młody zasnął a ja nie wiem co robić Powinnam była posprzątać nieco ale nie chce mi się, nie mam sił... Nasz Rafcio kąpany jest późno bo o 21.30 a o 22 zasypiam z nim i jest ok. W ciągu dnia nie ma uregulowanego snu, śpi dziwnie, po 10, 20 minut, czasem godzinkę. A jak baaardzo rzadko śpi 2h, to się martwię i tęsknię za nim Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska choroba cd... 20.12.07, 18:23 Dziewczyny, dziękuję za słowa otuchy i za te trzymane kciuki..pomogło Weroniczka juz dzisiaj czuje się lepiej i w niedziele wyjeżdżamy z Warszawy na święta. Byłam dzisiaj z Filipkiem na szcepieniu, które zniósł bardzo dzielnie. Waży 6640, więc już wyhamował z wagą- pani doktor pochwaliła,że jest taki silny i bardzo ładnie podnosi sie na rączkach Ja też rodziłam z mężem- i Weronikę i Filipa , nie wyobrażam sobie, że mogło by go w tej chwili nie być przy mnie. Tylko, że mój mąz stał grzecznie z tyłu mojej głowy lub z boku, i nie zaglądał tam gdzie nie powinien. Jestem z niego dumna, że tak mnie wspierał, bo mdleje na widok krwi, a tu stanął na wysokości zadania Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Laura! 20.12.07, 18:23 szamiran, to ty tak moglas sobie patrzec jak cie tna i Lilke wyciagaja??? ja mialam parawanik, zza ktorego tylko glowy lekarzy widzialam. a daniel w cudnym zielonym wdzianku (wygladal jak super przystojny lekarz, nawet w takiej chwili nie omieszkalam zauwazyc trzymal mnie za reke i glaskal po glowie, co bylo mi bardzo potrzebne, bo strasznie sie balam i trzeslam niemilosiernie. planowalismy wspolny porod i nie wyobrazalam sobie inaczej, chociaz kiedys zapieralam sie, ze bym tak nie chciala. ale uwazam, ze to kazdego wlasny wybor jest i daleka jestem od oceniania Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Laura! 20.12.07, 19:09 Niestety Marek nie miał możliwości być ze mną. Też niby parawan był, ale wszystko widziałam w lampie. Dopiero później tam patrzyłam, jak mi tam czyścili i robili coś łopatką jak do naleśników. Wtedy już byłam spokojna i mogłam spokojnie tam patrzeć, nie robiło to na mnie żadnego wrażenia. Wtedy już wiedziałam, że z Lileczką wszystko jest dobrze, widziałam ją, choć nie dali mi jej przytulić, złapałam ją tylko za nóżkę, nie zapomnę tego jak ją zobaczyłam, była taka śliczna i tak na mnie patrzyła, ech........ Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Laura! 20.12.07, 19:10 Super,że córa czuje się lepiej A czemu facet powinien stać przy głowie a nie powinien widzieć tego, jak postępuje poród? Mój widział wszystko, bo na tyle jest wytrzymały Potem mi wszystko opowiedział i stwierdziłam, że sama bym nie zniosła takich widoków)) Poza tym jest strasznie wysoki s stojąc przy mnie "kukał" co się dzieje z małym Ja to myślałam, że pomiędzy parciami to mi się dziecko cofaPP A on widział główkę, włoski, mówił mi o tym i mnie to bardzo mobilizowało Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Laura! 20.12.07, 19:12 Laura, oczywiście że muszę go trochę uśpić, ale jakoś to idzie. Nie tak że na pilota, włączam i śpi, co to to nie. A rodziłam tfu tfu na Karowej, co przechodzę to spluwam, rodzić po ludzku, niech ich szlag trafi. Już dziś odkładam na klinikę IATROS gdzie mi zrobią cesarkę vez tych wszystkich ideologii. Musze wam powiedzieć, dziewczyny, że mam chwilowo trudny moment, jak mnie znacie to wiecie że to rzadkość. Konczy mi się mleczko z takim trudem wywalczone. To dla mnie duże rozczarowanie. A najbardziej bezwzględne są młode matki: wczoraj jedna mi pwoiedziała -widocznie zanidbałaś na początku... Wieśniaro jedna, jakbys wiedziała jak niszcze po kolei laktatory i katuje się codziennie o 2 w nocy ściąganiem i tak raz 6 w ciągu doby, piję jakieś gówna itp... Mama mi tłumaczy że w naszej rodzinie to normalne, taka cecha, i że powinnam sobie powiedzieć że udało mi się go karmić aż 2 miesiące mimo wielu przeciwstawieństw. Szklanka jest do połowy pełna, a nie pusta. I jeszcze te odkrywcze rady że grunt to nastawienie (jakby go nie było)i żeby jak najczęściej przystawiać (nie działa, zbiera się pokarm po 6 godzinach choćby nie wiem co). Musze to jakoś zaakceptować. Mały też już coraz mniej chętnie, bo leci jeszcze mniej niż zawsze. Wczoraj się normalnie rozryczał. Chyba dam sobie spokój bo zamiast plusów są same minusy, przede wsyztskim stres. Mama mówi żebym sobie coś założyła - karmię np do konca roku, do czasu kiedy będzie miał 2,5 m-ca. Da mi to motywację zeby jeszcze chwile pociągnąć, a mogę przecież zmienić zdanie jak się coś mi w cyckach zmieni. ALe nie wygląda na to. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Laura! 20.12.07, 19:50 Guzik prawda z tym częstym przystawianiem. Przystawiam i więcej nie mam. A co do małych i dużych piersi... Słyszałam, że kobiety mające duże piersi, mają mniej gruczołów mlecznych, czy jak to tam się zowie, a te z małymi mają więcej bo mniej tkanki tłuszczowej. Wg lekarki, należę do tej pierwszej grupy... Nie mam cyców pełnych mleka, nie cieknie ze mnie, więc nie wiem czy jest ok. No a gadaniem głupim nie ma co się przejmować, bo to czy dużo pokarmu czy mało, nie jest zależne od pierwszego karmienia. Owszem, jest ono ważne ale po to, by dziecko było przy matce, bo same wiemy, że guzik w tych cyckach na początku mleka Wkurza mnie gadanie, że matka karmiąca butlą jest złą matką. Są takie pipy, które tak uważają. Można im życzyć tylko podobnej sytuacji. Kurcze, mój Rafcio jest dziwny. Niby płacze ale to takie skowycie raczej, jak do niego zagadam to przestaje. No i jak na ręce go biorę. Skubaniec już uczy się wymuszać Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Wroan 20.12.07, 22:04 Wroan wykonałaś ogromną pracę i ja jestem pod wrażeniem tego jak walczyłaś, żeby karmić piersią. Ty wiesz, że zrobiłaś wszystko co się dało i nikomu nic do tego. Na początku nic źle nie mogłaś zrobić, ja karmie dopiero od trzeciego dnia, a nie mam problemów. Pewne cechy się dziedziczy i nic nie można na to poradzić. Przeczytałam, że najważniejsze jest karmienie dziecka na początku, że nawet jeśli matce udało się karmić tylko przez 3 tygodnie to i tak zrobiła bardzo dużo dobrego dla swojego dziecka. Ty karmiłaś ponad 2 miesiące, dałaś mu swoje przeciwciała kiedy najbardziej tego potrzebował. Twoja mama ma rację postaw sobie cel i nie katuj się, ani nie zamartwiaj. Twoje dziecko będzie szczęśliwe i najedzone na butli doprawionej miłością, a Ty odpoczniesz. Kiedy mama jest szczęśliwa i wypoczęta( w miarę możliwości) to dziecko to też czuje. Będzie dobrze jestem całym sercem z Tobą. Najważniejsze to się nie dołować, zrobiłaś co mogłaś, karmiłaś całe dwa długie miesiące, to wielkie osiągniecie i chyba Ty o tym najlepiej wiesz jak wielkie. Pisałam tego posta chyba na 10 rat b - Lileczka Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wroan 20.12.07, 22:05 Pisałam tego posta chyba na 10 rat bo Lili jakoś zasnąć nie może, baterie się wyczerpały w karuzeli i problem jest Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wroan 20.12.07, 22:49 No ufff... bardzo wam dziękuję, lepiej mi od razu. Cudownie że Was mam, naprawdę. Dikande, a te popiskiwania to nie są związane z tym że on jest zmęczony, czy senny? Mój Andrzejek wymusza wzięcie na ręce właśnie w takiej sytuacji. Normalnie to nie płacze, ale wieczorkiem lub przed np popołudniową drzemką. Wtedy pokołyszę, poutulam i już nie wymusza. A wiecie że moje bejbe śpiewa ze mną? Wyje mu kolędy głosem straszliwym a on się zanosi śmiechem bezgłośnym i robi takie uaaaaaaaaa za każdym razem Uwielbia także piosenkę wy nie wiecie a ja wiem jak rozmawiać trzeba z psem, a z kolęd Przybieżeli do Betlejem, natomiast przy Wśród nocnej ciszy prawie się rozpłakał (może dlatego że spiewa się niżej). Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Wroan 20.12.07, 22:54 Masz rację, marudny był bo jak go wzięłam to usnął. Mój Rafcio też lubi jaj mu śpiewam i też śpiewa Najczęściej "leeee". "neeee", "gggggg" Rano budzi się z uśmiechem i codziennie wtedy włączamy muzę i śpiewamy Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Wroan 20.12.07, 22:51 popieram Cię szamiran, również trzymam kciuki za wroan My mamy nakręcaną karuzelkę i czasem łapa od nakręcania mnie boli Czy asze dzieci też tak strasznie się ślinią jak mój młody??? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wroan 21.12.07, 13:16 Lili też się ostatnio bardzo ślini i stara się jak może, żeby całą piąstkę do buzi wcisnąć Smoczka nie chce za bardzo ostatnio, pluje nim na kilometr. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Wroan 21.12.07, 15:48 no, w koncu Sofik tez zaszczepiony nie obeszlo sie bez lez, malo z nia nie plakalam zreszta, ale poza tym zdrowa jak ryba jest, wazy dokladnie 4830g i mierzy juz 57,5cm. myslalam, ze 5 kg siegnie, ale jednak nie wroan ja Cie bardzo podziwiam, ze tak o pokarm walczysz, nie wiem czy sama bym tak potrafila. glupim gadaniem sie nie przejmuj, faktycznie taki terror laktacyjny to idiotyzm straszny, niecierpie uogolniania. ja akurat wcale sie nie starajac mam bardzo duzo pokarmu i teraz to doceniam, az mi glupio czasem, ze tak mi to latwo przyszlo.. trzymaj sie wroan, 2 miesiace to w koncu wcale niezle! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Usypianie 21.12.07, 23:12 Dzisiaj tatuś przerobił Lileczce karuzelę na zasilacz i usypianie obeszło się bez problemów. Jak pozytywka przestaje grać to mała się kręci, jak dzieci szybko się przyzwyczajają, zdumiewające. Cicho tu dzisiaj , wszystkie chyba pełne ręce roboty mamy. Ja już dzisiaj padam, chyba już nic nie zrobię. Chodzicie jeszcze na spacery? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Usypianie 21.12.07, 23:44 Ja chce chodzić jak najdłuzej, lekarz mówi ze do -5, bo jak nie chodzę to młody żle śpi i potem daje czadu. 2 godziny do łazienek i z powrotem i inne życie cały dzien, Mój też wpieprza swoje ręce obsesyjnie Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Nie uwierzycie co się zdarzyło! 21.12.07, 23:16 No i jak tu nie wierzyć w siłę natury... Obudziłam się dzisiaj rano, cycki po nocy zupełnie miękkie, pokarmu co kot napłakał, mówię - koniec. Z każdym dniem gorzej, idą święta, po cholere mam się katować jak nic z tego nie ma. Poszłam sobie nawet na opłatek, wypiłam kieliszek wina (kurka jakie mocne. A wieczorem dostałam okresu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mimo, ze biorę cerazette po ktorym miałam nie brać. Co robić, brać to cerazette czy nie, już się zaczęly wakacje świąteczne, na szczęśćie szwagier jest ginekolog i często wspierający. Powiedizał mi że to się bardzo rzadko zdarza, ale po prostu obniżył mi się poziom prolaktyny odpowadającej za laktację, miałam owulację (widocznie wziełam tabletke w trakcie) i mam odstawić tabletki i za miesiąc wziąć normalne Musze powiedzieć że poczułam się lepiej, to jest najlepszy dowód na to że natury nie oszukasz, laktacje można sprowokować ale nie wygra się z genetyką. Konczy się połóg i konczy się laktacja, proste.Taki typ. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Nie uwierzycie co się zdarzyło! 22.12.07, 15:58 moje gratulacje z okazji pierwszego poporodowego okresu ciekawe kiedy ja dostanę??? cyckiem już nie karmie, bo Olo noce przesypia do 6 rano, odstawiłam cerazette i czekam jak mi się hormony uregulują same. a cycki nadal mnie bolą, mimo, że już parę ładnych tygodni nie karmię) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Nie uwierzycie co się zdarzyło! 22.12.07, 17:57 Cerazette leżą u mnie kilka tygodni i jeszcze nie przełamałam się ich brać. Czyli, że te cerazette bierze się w trakcie karmienia????? Bo już się pogubiłam. No i one nie mają wpływu na pokarm??? Dziś ubraliśmy choinkę, młody właśnie zasnął, a stary siedzi i zagląda mi przez ramię więc napiszę późniejPP Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Nie uwierzycie co się zdarzyło! 22.12.07, 21:37 Cerazette bierze sie w trackie karmienia jako środek antyko, i bierze sie w kółko i nie powinno być okresu w ogóle. Jako jedyny nadaje sie dla koiet karmiących. Dlatego dziwne jest że mam okres mimo cerazette. Za laktacje jest odpowiedzialny hormon prolektyny. Jak spada to następuje owulacja i okres w konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Idą Święta 23.12.07, 07:00 Wroan, mi moja ginekolog powiedziała, że w trakcie bracia cerazette, mogą wystąpić plamienia przypominajace okres, może się też zdarzyć, że takie plamienia utrzymają się bardzo długo. A teraz z innej beczki... W związku z tym, że już dzisiaj wyjeżdżam na święta, składam Wam wszystkim serdeczne życzenia, oby te Święta były najpiękniejszym przeżyciem, bo są to pierwsze święta spędzane z naszymi maluszkami, życzę również pogody ducha i humoru ( oo tego to akurat nam nie brakuje, a także cierpliwości i wyrozumiałości. Życzę poprostu wesołych i pełnych pozytywnych wzruszeń Świąt. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Idą Święta 23.12.07, 18:01 Życzę Wam równie pogodnych Świąt Radości z każdego dnia z maluszkiem, zdrowia, pogodnych dni, a także tego, byśmy dalej miały czas pisać na tym forum!! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Idą Święta 23.12.07, 18:18 kochane życzę wam zdrowych i pogodnych Świąt, a poza tym: 1. aby dzidzie były zawsze zdrowe i uśmiechnięte 2. figury lepszej niż przed ciążą 3. spadku po zapomnianym krewnym 4. pociechy z ślubnych i nieślubnych 5. humoru i dystansu do życia 6. spełnienia zawodowego 7. dużo miłości 8. spełnienia marzeń))) wielkie buziaki dla Was ode mnie i Olafa)))) Jutro Olaf kończy równe 3 miesiące)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Witajcie po Świetach:)) 26.12.07, 22:53 Cześć kochane! I ja Was witam po świętach! PO ciszy tutaj widać, jakie były intensywne. Mój synek ciężko przeżył święta, płacze przed zasnięciem ze zmeczenia, chyba za dużo wrażen... Ale przy tym wszystkim było tak cudownie, tak pięknie z naszym malenkim cudem! Wy pewnie też macie podobne wrażenia... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 11:20 wlasnie karmie, maz pod prysznicem. jak skonczymy, wybieramy sie do london aquarium - sofik po raz pierwszy bedzie ogladac rekiny. mama tezbuzka! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 11:49 Hej Święta były wspaniałe Byliśmy sami z Rafciem i nie żałujemy tego Wstawaliśmy o 10, młody był dziwnie spokojny, szczęśliwy, a ja postanowiłam jeść wiele rzeczy No i odbyło się bez kolek, wzdęć i tym podobnych) Nawciskałam w siebie ciasto, tortelini, barszcz, mięcho z sosem... ehh.. Mąż dziś już w pracy, smutno więc trochę bo przyzwyczailiśmy się do siebie w święta. Postaram się wstawić fotki z Wigilii na bobasach -- Rafcio Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 12:20 witam serdecznie!!! U Nas też ciężko było, natłok nowych wrażeń mała odreagowywała wieczorami strasznym płaczem, ciężko było ją uspać, ale jak zasnęła to spała 4-5 godzin. W dzień powiem szczerze, aż zdziwiona byłam taka grzeczna była. Teraz biorę się za górę naczyń do pozmywania, ech jak ja to lubię Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 12:49 No witam Was dziewczyny po Świętach! Piękna była ta pierwsza wigilia z Natalką - gorzej było w pierwszy dzień Świąt bo chrzciliśmy bobasa...Oczywiście miała za dużo wrażen i biedna usnąć nie mogła dłuuuugo Na szczęście się udało w końcu i prawie caą noc przespała A ile pieniążków nazbierała heh Powiem Wam, że na mszy było chrzczonych ośmioro dzieci i moja Natalka przy tych wszystkich bobasach wyglądała co najmniej na 5-6 miesięczne dziecko - taka jest wieeeelka A przecież ma dopiero 2,5 miesiąca. No ale za to jaka fajna się robi z dnia na dzień...coraz więcej się śmieje, gaworzy jak nawiedzona, bawi się rączkami, a jak jest śpiąca to strasznie piąstkami trze po oczach, wtedy wkładam smoka do buzi i praktycznie sama usypia Chcąc jej pomóc właśnie poluję na karuzelę fisher price taką na pilota po okazyjnej cenie Włąśnie wrzucam zdjęcia z chrzcin na bobasy, więc zapraszam później do oglądania Buziakiiiii Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 14:19 Ej tam dzagaa, co tam wielkość naszych dzieci Mój ma 7kg i tez potężny, ale to nie świadczy o otyłosci. Dzieci zaczną się ruszać, to zrzucą, to normalne Mój Rafcio śpiewa z nami kolędy, gaworzy, jestem zdziwiona, że nie tzreba go tylko lulać, karmić i nosić. Oczy miał jak 5 zł jak daliśmy mu ksiażeczkę materiałową do pomacania. Siedzi przy niej z jęzorem wywalonym, pod wielkim wrażeniem Chciałam wlepić fotki na bobasach ale coś mi nie działa Dzagaa, fajna ta Twoja córeczka, taka słodka i nie jest taka wieelka jak myślisz. Taka w sam raz pasuje do mojego Rafcia Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: ufffff... 27.12.07, 14:43 dzięki dikande No żebyś wiedziała, że jakoś tak pasują do siebie Może ich kiedyś umówimy na randkę hehh Śliczne te Twoje zdjęcia - a najfajniejsze jak z tatusiem patrzą się na siebie przy choince... no boskie po prostu A na chrzcie Natalka nie tylko na grubość ale przede wszystkim na długość pobiła wszystkie dzieci na głowę. Ostatnio jak ją mierzyłam to miała 66cm, a ważyć będę na początku stycznia na szczepieniu, ale w rękach czuję, że już jest jakieś 6,5-7kg, czyli naprawdę ciężko, ale wiesz o czym mówię bo masz to samo - przynajmniej nie jestem sama z takim klocuszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ufffff... 27.12.07, 14:57 Też podoba mi się to zdjęcie)) No trzeba nasze dzieciaki kiedyś umówić, a co! No, córcia wygląda na długą Mój ma 67 więc jak i Twoja. Cieżko nosić takiego klocka, nie? Mnie to szczypie w kręgosłupie jak go ponoszę, więc staram się nie przyzwyczajać do noszenia, bo chyba umrę z bólu. A ma dopiero 3 mce... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: ufffff... 27.12.07, 15:36 Dzaga, Dikande fajne te wasze pyzolki)) Ja Olka z nikim nie swatam, będzie ze mną mieszkał do późnej starości)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ufffff... 27.12.07, 15:44 No nie no.... Będzie niańczył matkę przez całe życiePPP Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ufffff... 27.12.07, 15:52 Teraz Laura zobaczyłąm, że też masz nowe fotyNo i też świąteczne Twój pyzolek też jest fajny)))) Wygodnie nosi się dziecko w tej chuście, której jesteś właścicielką? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 chusta:)) 27.12.07, 17:00 chusta dla mnie to super sprzęt) ja Olka w niej nie noszę, ale usypiam. Jak Olek marudzi ze zmęczenia i jest awantura, to wtedy do chusty i śpi) chusta jest do 15 kg, później będziemy sie nosić na kangura)), a takie huśtanie chyba nieźle robi na figurę nie żałuje też, ze kupiłam bujaczek, ostatnio ogląda w nim tv, mały telemaniak) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: chusta:)) 27.12.07, 17:30 No leżaczek to fajna sprawa....!!! Ale tv mu nie dajemy oglądać, choć czasem zagląda przez jakąkolwiek możliwą szparkę Zbyt szybko migające obrazy szkodzą niestety... Zastanawiam się nad chustą, bo to kurcze fajnie mi wygląda a i ciężar się rozkłada przy noszeniu klocka Podoba mi się Twoja, na allegro widziałam za ok 150 zł, czy to tyle kosztuje? No a co do figury... mnie by się przydało zrzucić co nie co..... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: chusta:)) 27.12.07, 18:17 to mój będzie nosił binokle jak skończy rok))ja swoją kupiłam za 179 zł baby lulu, jak go pierwszy raz włożyłam to ryczał jak wściekły, ale szybko się przekonał) dikande, nie kokietuj, widać po zdjęciach, że nie jest źle) Ja wróciłam do wagi sprzed ciąży, ale przed ciążą dużo przytyłam. Mam nadzieje, że jeszcze schudnę, ale generalnie jestem zadowolona ze swojego wyglądu jak na 3 miesiące po porodzie) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: chusta:)) 27.12.07, 22:01 Ja sie jeszcze nie ważyłam, bo nie mam wagi. Coś mi się wydaje, że ostatnio to zamiast spadać z wagi przybieram. Chyba o diecie pomyślę, bo ta dla mam karmiących nie wystarcza. Co tu zrobić jak ciągle jestem głodna Polecam karuzelke z Fisher Price ja mam tą pandę z ptaszkami i projektorem, super sprawa, Lili to bardzo uspokaja, a ptaszki mają dużo biało-czarnych elementów i ją interesują. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: chusta:)) 27.12.07, 21:59 Drzazga jak piszesz o swoim bobasie to tak jakby o moim! Dokładnie! Widze, ze wszystkie nasze dzieci płaczą ze zmęczenia! Pomysł na usypianie w chuście super, musze wypróbować. Chuste bardzo fajnie kupiłam na allegro za60 zł, sprzedawdca Buffy Buffy Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: chusta:)) 28.12.07, 10:23 zaraz luknę na te chusty młody przy cycu, ale daję radę pisząc jedną ręką. Po nocy mam wielkiego siniaka na cycku, bo młody sam się obsłużył i nie trafił w sutek A ja nie wróciłam do mojej wagijeszcze 6kg, niby 20 zleciało, ale nie ma mowy o jędrności ciała...Ubiera się gacie, a na brzuchu obwisła opona się wylewa Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: chusta:)) 28.12.07, 11:08 ja na szczęście z brzuszkiem już nie mam problemu, ale dupa dalej wielka i te uda - pocieszam się, że jeszcze "tylko" 5 kg zostało, ale myślę, że poodchudzam się troszkę bardziej, bo dokłądnie tak jak laura przed ciążą trochę przytyłam i jak już się odchudzam do pociągnę trochę dłużej. Martwi mnie tylko moja buzia, bo o ile ciało traci na kilogramach, to na buzi dalej mam wielkie pysie i drugi podbródek - a fuj, a miałam kiedyś takie ładne rysy i kosci policzkowe, a teraz nie można się ich doszukac.... Co zrobić żeby buzia też się odchudziła? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: chusta:)) 28.12.07, 11:10 wroan - widocznie nasze dzieci rozwijają się w tym samym tempie, chociaż Twój Andrew troszkę młodszy, ale nieważne - ja się cieszę jak głupia z każdego postępu naszej córeczki. ps.jak walczyć z katarkiem u niemowlaka? Bo ja złapałam i małą zaraziłam...ściągam jej katarek gruszką, ale co jeszcze mogę zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: chusta:)) 28.12.07, 11:26 dzaga kup maść majerankową i smaruj pod noskiem, już dziś zdarzyłam uśpić Olka 2 razy w tej chuście, po prostu super))) moja chusta jest idealna dla karmiących, dzieciak leży twarzą do cycka i nic nie widać, ja tej opcji nie stosuję hej dziewczyny, to dopiero 2-3 miesiące po porodzie, dajmy sobie trochę czasu aby wyglądać jeszcze lepiej niż przed ciążą. ja zaczęłam dopiero chudnąć jak rozstałam się z cycem Odpowiedz Link Zgłoś
dikande pomóżcie 28.12.07, 11:45 Wiem, że nudzę ale... Któraś bierze Cerazette i mogłąby mi pomóc...? Otóż ciągle cykam się z braniem tych globulek. Poczytałam ulotkę i wzięłam dziś pierwszą. Powinno się wziąć od 1 dnia cyklu, ale jak nie mam okresu to jak...???? Poza tym w sieci tyle teraz o niej wyczytałam, że mam ochotę zwymiotować ją Nie wiem co mam robić, brać czy nie. Piszą o tyciu, zwapnieniu kości, torbielach, trądziku...!!!! To przerażające!!!! Mam cholernego stracha przed ciążą, więc o współżyciu do tej pory mowy nie było. Niestety. Psychicznie nie byłam w stanie. Teraz jestem gotowa ale... Te globulki przerażają, poza tym i tak dodatkowo zabezpieczalibyśmy się. Panicznie boję się ciąży. Może kurka polecacie inne środki anty? Sory za takie pytania, wyjdę na idiotkę ale na prawdę jestem skołowana(((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: pomóżcie 28.12.07, 12:25 niunia) cerazette mają tyle samo skutków ubocznych co inne tabletki antykoncepcyjne, pierwszą tabletkę bierzesz kiedy chcesz, tylko przez 7 dni jak chcesz sie kochać, to musisz stosować dodatkową antykoncepcję, albo po prostu poczekać te 7 dni) tabletki bierzesz non stop, kończysz jedno opakowanie i zaczynasz drugie, tabletki anty powinny starczyć, zostaje jeszcze gumka. ja polecam ci żel intymny nawilżający, można go stosować również z prezerwatywą, mnie nawet po 3 miesiącach boli przy wchodzeniu (brak własnego nawilżenia) ja akurat ciąży sie nie bałam, ale bólu) cycki tez mnie bolały jak karmiłam) jak stosowałam cerezette to mi nic nie było, ale zrezygnowałam bo chciałam wrócić do swojego cyklu i czekam na okres, a później będę brać yasmine, bo mi było po nich najlepiej) obecnie stosuje gumę i żel nawilżający i jest ok) spróbuj pobrać te tabletki, jak będą ci nie odpowiadać, zawsze możesz zrezygnować)) no i odpręż się trochę kobietko)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande dzięki 28.12.07, 14:07 Dzięki dobra kobieto Odprężę się No i chyba masz rację, zobaczę jak zareaguję na te globulki. A ciaży się boję jak nigdyPPP Ale by były jaja, młody ledwo wykluty a tu brzuch)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: dzięki 28.12.07, 14:16 oj ja też się boje cholernie, ale nie mogę oprzeć się ślubnemu jak tak wieczorkiem przychodzi i się tuli Narazie gumę stosujemy, ale myślę o jakiejś hormonalnej metodzie. A ja wogóle zapomniałam się pochwalić, że dzisiaj skończył mi się pierwszy poporodowy okres Tak myślę, że to miesiączka już była, bo tak to wyglądało, chociaż na wizycie kontrolnej lekarz powiedział mi, że organizm może mnie tak jeszcze w buca robić przez dobrych kilka miesięcy, bo to może być jakieś krwawienie przypominające miesiączke....może się pojawić raz i później znowu 6-miesięczna na przykłąd przerwa... Pożyjemy zobaczymy, może za miesiąc też przyjdzie, a jeśli tak to wtedy już na serio pomyślę o tabletkach... Dikande a tymi skutkami się nie przejmuj - laski tak piszą w sieci, ale to są przypadki sporadyczne. Ja też kiedyś się bałam strasznie hormonalnej antykoncepci, ale w końcu zdecydowałam się na diane 35 i brałam je (o zgrozo!) 4 długie lata bez ani jednej przerwy i nic mi nie było! A cerazette mają o wiele mniejszą dawkę hormonów niż dianki (z resztą każde tabletki mają mniej hormonów niż diane ). Nic się nie przejmuj tylko łykaj tabsy, bo chyba nie spieszno Ci do następnego maluszka? Pasuje przerwę zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: dzięki 28.12.07, 14:16 laura dzięki - kupię i będę smarować...mam nadzieję, że pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: dzięki 28.12.07, 15:10 No raczej wolałabym jakąś przerwę pomiędzy porodamiPP Nie sądzę, by któraś z Was marzyła już o kolejnym dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: dzięki 28.12.07, 17:15 no teraz to nie, ale za 2 lata) czy któraś z was tak planuje? teraz trzeba trochę pożyć, popracować,popić, popalić)))) chociaż mój brat jest ode mnie o rok młodszy))) mam nadzieję, że to nie będzie tradycją)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: dzięki 28.12.07, 18:56 Tak, dwa lata, może trzy różnicy jest oki Może znów razem znajdziemy się na ciążowym forum, by narzekać Ale tym razem chyba nie będzie nam spieszno do porodu Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: dzięki 28.12.07, 23:08 Kurka napisałam coś i chyba znikło, o żesz Jak karmicie piersią to tylko cerazette, tak mi powiedizał mój szwagier ginekolog. Nie ma wyboru. Kurna jego mac mój mąż ma ciągkle migreny (przynajniej tak twierdzi, ale łyka prochy, a skłonnośc ma, więc może), no to jest paranoja żeby kobieta nie mogła bo chłop ma migrenę. Powiedziałam mu że mu nie wierzę i żeby poszedł do lekarza, wrrr Ale fajnie sie pije winko po tym poście, sorki, dziewczyny, ale pije wasze zdrowie, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: dzięki 28.12.07, 23:17 Fajne nowe zdjęcia, witamy kolejnego chrześcijanina w naszym gronie ja mam chrzciny 6 stycznia. A co się dzieje z Miecką? Miecka, żyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dzięki 28.12.07, 23:21 Hej, ja dopiero teraz mam chwilę, żeby zajrzeć Super ta chusta Laury, mu na razie nie planujemy tego zakupu, ani leżaczka, bo musieliśmy nowy fotelik do samochodu kupić. Jednak człowiek nic nie zaoszczędzi. Kupiłam od koleżanki z pracy i się rączka czasem odpina, przy składaniu lub rozkładaniu, strach było małą w tym nosić. Trochę to nie w porządku coś takiego sprzedawać, jeszcze koleżance. Widać było, że tam coś podklejane było , jak się później przyjrzeliśmy, no ale cóż. Ja bym też tak za 2 latka chciała drugie dzieciątko, żeby się razem wychowywały. Przyzwyczaiłam się do abstynencji))) Ma to swoje plusy, już rok nie miałam kaca)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: dzięki 29.12.07, 14:19 witam witam ja już od jakiegoś czasu nie daje cyca, więc już nieraz piłam Wasze zdrowie tak jak wroan my też planujemy nastepnego bobasa za dwa, trzy lata. Nie wczesniej i nie później - między mną i moim bratem jest 3 lata różnicy i uważam, ze to bardzo fajna różnica wieku. A ja zaczynam się powoli odzwyczajać od diety, a to bardzo niedobrze bo jeszcze kilka kg zostało do zrzucenia. Dzisiaj na przykłąd z braku laku na szybkiego zrobiłam frytki z rybą na obiad... wiem wiem tłuste jak cholera i bardzo niezdrowe Ale postanawiam - od jutra dieta na nowo! i ćwiczenia ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia! Zmotywujcie mnie troszkę pliiiiiiis szamiran - zauważyłam, że to taka mentalność Polaków, obcemu sprzedać wszystko cacy, a znajomym opchnąć najgorsze graty Też miałam wśród znajomych niejedną taką sytuację smutne i przykre, ale może powiesz jej coś? Może chociaż głupio jej się zrobi i już nie sprzeda lipnego towaru znajomemu? Bo na zwrot kasy chyba nie ma co liczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dzięki 29.12.07, 14:45 Nie wiem, czy jej coś powiem, choć powinnam. Jak mi go sprzedawała to mnie zastanowiło tylko czemu powiedziała, że swoją małą nosiła tylko do 7kg, potem się bała, skoro fotelik jest do 13. Musiała wiedzieć co z nim jest. Mam nauczkę, że jak się nowego nie kupi to tylko pieniądze wyrzucone. Przynajmniej mała ma teraz wygodnie i bezpiecznie. Dzisiaj wyciągnęłam kombinezon, w którym na początku się gubiła, a teraz już jest dobry, jak te nasze dzieciaczki rosną, nie mogę się nadziwić Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Ćwiczenia 29.12.07, 14:48 Ja też mam problem z motywacją, muszę w końcu steper odkurzyć. Chyba się gdzieś na aerobik zapiszę, to wtedy już będę musiała chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Ćwiczenia 29.12.07, 14:59 szamiran ja robiłam tak: wstawałam piłam kawę,ewentualnie lekkie śniadanie, Olka na matę, a sama w dres i na podłogę. Konsekwentnie, codziennie, zmuszałam się, a potem mycie i na spacer. Tak przez parę tygodni zaczynałam dzień. trochę się w swoim życiu na ćwiczyłam, więc ewentualnie mogę podrzucić jakieś ćwiczenia, trzeba się zmuszać i tyle) teraz trochę schudłam więc się rozleniwiłam) Po za tym kilka razy dziennie się huśtam, a więc ręce, nogi, biodra i brzuch pracuje))) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 takie tam bla bla;) 29.12.07, 14:51 cześć dziewczyny) to jesteśmy umówione za 2 lata)) dzaga witaj w klubie butelkowych mam) ja już nawet do palenia wróciłam)) wczoraj wyżłobałam wódkę z kolą pycha mniam wraca mi ochota na seks, Olo i mąż są cudowni, a życie jest piękne))) co robicie na Sylwestra? w domu zostajecie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: takie tam bla bla;) 29.12.07, 15:30 ja nie palę, wiec do tego nie wracam a po alkoholu wyskakują mi pryszcze, więc i tak dużo nie piję - taki organizm...może to i dobrze (dla mojej wątroby hehe). Zresztą głowy też za mocnej nie mam W sumie chyba dziś też się napiję tego co Ty laura, bo dawno takiego drina nie piłam, a zrobiłaś mi smaka Tylko, że mam w domu pepsi, ale to chyba nawet lepiej niż z colą no nie? Laura masz rację - trzeba się zmuszać... jak misię strasznie nie chce, to sobie powtarzam w myslach do znudzenia - to tylko kilka minut jednego ćwiczenia, tylko kilka minut, tylko kilka minut...w końcu dochodzę do wniosku, że przez ten czas zdążyłabym kilka ćwiczeń wykonać no i wtedy już się zmuszam...głupia ta psychika ludzka nie? Byleby się nie zmęczyć a efekty widzieć Jak wrócę do pracy to zacznę chodzić na aerobik i basen, bo mamy opłacony z zakłądu pracy i mamy karnety, więc skorzystam w końcu Skoro płacą to nie można tych pieniążków zmarnować Na Sylwestra pierwszy raz w życiu nie mamy planów... Smutno tak jakoś... Jeśli nas najdzie ochota to w ostatniej chwili pewnie pojedziemy do Krakowa na Rynek, a jeśli nie (trochę się boję, bo tam zawsze rzucają pustymi butelkami w tłum, i petardy często są w tłum puszczane) to zostaniemy w domu i spędzimy tego sylwka z Natalką - za rok na pewno gdzieś pójdziemy. A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: takie tam bla bla;) 29.12.07, 17:19 My też w domku siedzimy na Sylwestra, gdzie tu z takim maleństwem się wybrać. Ani się napić, a już mam taką ochotę na większą ilość szampana, albo jakiegoś winka czerwonego, bo tak po kieliszku to dopiero mam smak na więcej Dodałam nowe zdjęcia na bobasach Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: takie tam bla bla;) 29.12.07, 18:39 No witam dziewczyny! Widzę że przez całe święta cichutko tu było, ja spędziłam je u Teściów na cudownym lenistwie, ponieważ dziećmi zajmowała się rodzina i gdyby nie fakt, że mały jest na piersi to by mi go wcale nie oddawali. Nejlepszy był Teść wpatrzony w Filipka jak w obrazek, ale na ręce bał się go wziąść , mówił że dopiero za rok Ja napiłam się w Święta winka i było pyyycha, bo ja uwielbiam wino i martini. W Sylwestra też siedzimy w domku, ale chyba dołączymy się do imprezy "korytarzowej" do sąsiadów. Aha, Laura, może odwedzimy ciebie z Wronką w Sylwestra o ile oczywiście nie szykujesz się na jakąś wystrzałową imprezę. W piątek byłam z Wronką na spacerze w Łązienkach, myślałam że może spotkamy tam Wroan, ale niestety nie. Także ja też juz tak jak i Laura poznałam dwie z Nas w realu i mam nadzieję, że wkrótce uda mi sie też spotkac z Wroan, do której mam najbliżej. Ja też wrzucam nowe foty Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: takie tam bla bla;) 29.12.07, 23:58 Fetrasia jutro ide do łazienek na pewno, w piątek byłam gdzie indzie. Jakbys szła to dzwon, 0 601 22 78 40, albo sms. Albo w Nowy Rok, tez na pewno pójdę. Moze któaś się przyłączy? Sluchjcie dzisiaj skonczylam 35 lat! Bylam z Pawlem w kinie i na okropnie cieżkosostrawnym jedzeniu w amerykanskiej knajpce. Jak cudownie! Tesciowa zajeła się naszym cudem! A od Pawla dostalam na wlasne żcyzenie trzypak: pretty woman, pod słoncem Toskanii, zaklinacz koni. Oglądam pod słoncem toskanii i piję winko. A w Sylwka przychodzi kilku znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Sto lat Wroan! 30.12.07, 07:11 Wroan, serdeczne życzenia, trochę spóźnione, ale dopiero teraz "powiedziałaś" o tych urodzinach Piękne są te filmy, a książki.. jeszcze lepsze No to widzę, że spędziłaś miłe popołudnie i coś czuję, że Pawłowi przeszła migrena Dzisiaj zdzwonię się z Wronką i mam nadzieję, że się z Tobą spotkamy. Ja chodzę na spacery około 12-12:30. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Po spacerze 30.12.07, 15:57 SPotkałam się dzisiaj na spacerze w Łazienkach z Fetrasią i Wronką, super babeczki, naprawde. Ja nawet zjadłam rurkę z kremem, one biedaczki tylko czarna kawa Wybieramy się na Nowy Rok, może któraś jeszcze dołączy? Zabarykadujemy całe alejki, ale będzie super Oj fetrasia vel Anetka, zebyś wiedziała że minęła mu ta migrena, musiałam wręczbłagać o wyrozumiałość, haha żałuję troche że w tych Lazienkach nie kupiłam balona w kształcie butelki szampana, patzryłabym jak ludzie reagują na taki balon przywiązany do wózka i byłabym przeszczęsliwa Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Po spacerze 31.12.07, 11:57 no kurde babki, ale mi was brakowalo! nie doczytalam jeszcze wszystkiego, bo nie mam chwilowo jak, ale kurcze nadrobie dzisiaj! chocby nie wiem co Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 z nowym rokiem nowym krokiem:))) 31.12.07, 13:34 Wroanna wszystkiego najlepszego z okazji urodzin) Twój też Paweł? Niech żyją nam wszystkie Pawełki- cudne chłopaki)) Wronka to powinna się nazywać Sójka, bo tak się wybiera Fetraska bardzo się ciesze, że Święta miałaś udane) Wrona przylatuje w środę? Mam nadzieję, że ty też. O sylwestrze nie zostałam poinformowana, że się macie zjawić i idziemy do znajomych) Olo ma to gdzieś, że dziś sylwek, ale na wszelki wypadek postanowił być grzeczny Dziewczyneczki spełnienia marzeń w 2008))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: z nowym rokiem nowym krokiem:))) 31.12.07, 20:12 Kochane dla Was wszystkich spełnienia marzen, aby nasze maluszki byly zdrowe i szczęśliwe, chłopy nieupierdliwe a my piękne, bogate i szczupłe! Iżebysmy się tak dalej wspierały, a specjalny toast za Wronkę i Laure które rozkręciły forum! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: z nowym rokiem nowym krokiem:))) 31.12.07, 21:55 no to doczytalam i tak: *spoznione, ale tak to bywa, wszystkiego najlepszego Wroan *my tez spedzamy sylwestra w domu i dla mnie to pierwszy raz, ze nie wychodze lub ktos nie przychodzi, i pewnie byloby mi przykro i smutno, ale jestem zmeczona i ciesze sie, ze w koncu wieczor mozemy spedzic sami i w spokoju sofik pewnie przespi impreze, ale my chlapniemy po kieliszku szampana, tylko jeszcze nie wiem gdzie, w wannie czy na balkonie.. hmmm.. to sie dopiero okaze *co do karmienia, troche Wam zazdroszcze wolnosci Laura, Wroan i Dzagaa, ale niestety nie mam pretekstu do odebrania piersi, bo ani do pracy wracac nie musze, ani mi nie brakuje mleka, ani w ogole nie mam co narzekac poki co, dlatego jesli sil starczy a mala nie odrzuci wczesniej sama, bo i tak byc moze, to planuje dawac cyca do 8 miesiaca wlacznie, a moze nawet jak wpadne w nawyk to i dluzej, ale gorna granica to bedzie rok (pozniej, jak dla mnie, dziecko jest juz za duze i sobie nie wyobrazam). ale ja sobie nie odmawiam, diety nie stosuje, wiec nie jest zle (poza kapusta, straczkowymi, cebula i alkoholem ma sie rozumiec, acz piwo czasem mezowi podbiore a i lampke wina od swieta *tak za ok 2 lata tez bym chciala zaciazyc *przez swieta nie przytylam, ale i nie schudlam *moje noworoczne postanowienie to zaczac w koncu systematycznie cwiczyc, tak mnie Laura zmotywowala - jestem pod wrazeniem! *oczywiscie sto innych mysli mialam, czytajac wasze wpisy, ale polowe juz zapomnialam a i czasu na dalsze pisanie nie ma, bowiem maz i pies wrocili i mi nie dadza - takie zycie a zatem laski, udanego wskoku do nowego roku! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Nowy Rok 01.01.08, 01:46 A ja zaliczam pierwszy wpis w Nowym Roku Dziewczyny życzę nam, aby ten Rok był lepszy od poprzedniego a MY (o ile to oczywiście możliwe) jeszcze pięknejsze, fajniejsze i szczęsliwsze Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:13 witam w nowym roku) na sylwestrze bawiłam się wspaniale, ale dziś mam kaca, a już zapomniałam co to) Olo był cudowny, przespał cała noc, o 12 nie obudziły go żadne fajerwerki, przenieśliśmy go po 12 do domu i dalej spał) Mysza miło słyszeć, że cię zmotywowałam)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Nowy Rok 01.01.08, 17:49 Równiż witam w nowym roku Lili też przespała fajerwerki, choć trochę niespokojnie. Ostatnio chodzi trochę wcześniej spać i budzi się około 2:30 , a potem to co 2 godziny. Męczy mnie to bardzo. I nie chce smoczka, woli piąstkę, aż już ma jeden palec cały czerwony, chyba czas na nowy smoczek, ten jest od 0-3 m-cy. Mam pytanie do karmiących dopajacie herbatką? Bo mamy ciepło w domu i mała ciągle mi wisi na cycu, pije po troszke i to raczej z pragnienia niż głodu. Mama mówi, że powinnam jej dawać herbatki trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Nowy Rok 01.01.08, 19:07 a Sofik na ten nowy rok postanowila sie popisac i zaczela sie przekrecac z plecow na brzuszek, wyglada na bardzo z siebie zadowolona z brzuszka na plecy zaczela przewracac sie tydzien temu w londynie, z plecow na bok juz od dosyc dawna.. ech, alez to dziecie rosnie! i tak Laura, calkiem powaznie mnie zmotywowalas, bo juz dzisiaj seria cwiczen zaliczona z ciekawszych rzeczy w ten pierwszy dzien nowego roku, to pies zezarl kawalek pileczki tenisowej, wiec pewnie jutro jakies zatwardzenia lub odwrotnie nas czekaja no to tyle, bo mnie maz wola, ze kapiel dla babla gotowa! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:01 Wiele szczęścia w Nowym Roku, zdrówka i fajnych chwil z naszymi szkrabami Wam życzę Młody zasnął więc mogę odetchnąć. Byli u nas moi rodzice, miałam z głowy opiekę nad Rafciem, bo dziadek ciągle go niańczył Jest w nim zakochany i świata poza nim nie widzi. Trafiło mnie tylko to, że ciągle nosił Rafcia na rękach, a ten niestety to polubił i zaczął wymuszać ciągłe takie chodzenie.... Potem dziadki pojechały, a nam została beksa, która nie beczała tylko na rękach Mówiłam ojcu, żeby nie przesadzał... ten niestety wyrywał mi młodego, bo jak tylko usłyszał jakiś jego kwęk to twierdził, że musi go wziąć. Szlag mnie już trafiał i w końcu powiedziałam, że nie ma noszenia. Nie poskutkowało. Mam tylko nadzieję, że Rafcio dziś nie zamęczy mnie płaczem wymuszającym noszenie, bo nie mam zamiaru go brać. W ogóle mam wrażenie, że dziadki mają zlasowany mózg przy wnukach Mimo, iż wychowali swoje dzieci. Tak jakby cholender nie wiedzieli, że dziecko może czasem płakać, bo ma taki humorek, a nie dlatego że boli brzuch. Rufi mało płacze, a jak płakał to twierdzili, że na pewno coś go boli. Wtedy to po prostu mnie trafiało.... Eh... Fajnie dziewczyny macie, już się znacie osobiście, tylko ja - taką czarną owcą tutaj będę teraz... Dziś mam dzień dziecka, olewam porządki, makijaż, siedzę w piżamie i nawet na spacer nie wyjdziemy. Coś mi się należy od życia Poza tym gardło mnie boli i nie chcę złapać jakiegoś świństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Nowy Rok 02.01.08, 17:48 Witam również w Nowym Roku! Dziewczyny wszystkiego naj naj naj dla Was od nas Dikande nie jesteś czarną owcą - ja też nie znam nikogo w realu Wyrzucona gdzieś na południe Polski heheh No ale nie jest mi źle - dwa razy w życiu byłam w Warszawie i czułam się mocno zagubiona... nie podobało mi się za bardzo... bez urazy oczywiście dziewczyny - ale wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej - poza tym Kraków ma dla mnie taką magiczną moc przyciągania i żadne inne miasto w którym w życiu byłam czegoś takiego nie ma My w Sylwestra siedzieliśmy w domku, Nati spała jak zabita, więc zostawiliśmy ją teściom i poszlismy do sąsiadów na noworoczny toast i tak nas zeszło do 3 nad ranem Biedna sąsiadka jest w 9 miesiącu ciąży i przeżywa dokładnie to samo co my kilka miesięcy temu No i nie mogła pić tyle ile my heh, została jej biedna lampka szampana Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 spacery 03.01.08, 10:05 mam pytanko, wychodzicie dzisiaj na spacer? u mnie jest prawie -10 stopni? jakie są zalecenia do -5 czy -10 stopni? wczoraj przyleciała do mnie Wrona i Fetraska ze swoimi Filipami, było super) niedługo zamieszczę zdjęcia) cholera Olo chyba ząbkuje((( Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: spacery 03.01.08, 11:27 Prawdopodobnie -1o, tak też wychodziliśmy. Jak to ząbkuje?Po czym to poznać???? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: spacery 03.01.08, 11:59 Witam dziewczyny! Ja słyszałam, że spacery do -5, jednak mimo wszystko chciałabym dzisiaj choć na pół godzinki wyjść. Nie służy małej siedzenie w domu. Wam dzieci też tak odreagowują nerwy jak tylko jest za dużo osób w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: spacery 03.01.08, 12:07 Niestety.... Trzy dni miałam rodziców w domu i kiedy pojechali, Rafcio ostro wył... Wczoraj niemal cały dzień, dziś może będzie lepiej. Mam nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: spacery 03.01.08, 13:43 Ja własnie wróciłam ze spaceru ale wytrzymałam tylko niewiele ponad godzinę Ten mroźny wiatr jest okropny. Mój Filip po nalotach Gości, gorzej śpi, ale nie płacze- zresztą on wogóle bardzo mało płacze. No tak fajna była ta wizyta u Laury i Olafka, a widok trzech bąbli leżących na łóżku wprost bombowy. Stwierdziłam że rzeczywiście jesteśmy wyjątkowe- wszystkie, bez wyjątku. Mam nadzieję, że to forum znowu się rozrusza po świątecznym lenistwie, bo ostatnio strasznie cichutko tu było Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: spacery 03.01.08, 14:05 ząbkowanie to raczej pytanie do Fetrasi, bo już to przechodziła: ślinotok, wczoraj wsadzał rączkę do buzi i płakał z bólu, na dole dziąsełka ma gładkie, a na górze chropowate, wczoraj sprawdzałam i widać przez dziąsełka białe ząbki. Szczerze powiedziawszy mam nadzieję, że jeszcze poczeka parę miesięcy, bo zęby będą wtedy bardziej zmineralizowane. Mi dziś mąż zabronił wychodzić z młodym, był na zakupach i powiedział, że jest taki wiatr, że mu łzy leciały, a ja dobra żona jestem, więc posłuchałam. Fetraska podziwiam) my wczoraj byliśmy na spacerze po waszej wizycie i zmarzłam na kość. Macie słodkie Filipy, idę zamieszczać zdjęcia))) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: spacery 03.01.08, 14:17 Laura, twój Olaf jest niesamowity, jeżeli nadal będzie się rozwijał w takim tempie, to w wieku dwóch lat zacznie pisac książki U mnie na bolące ząbki pomagał żel Dentinox- kiedyś wysłałam po niego meża o 2 w nocy- po czym okazało się , że to fałszywy alarm, a ząbki Weronice zaczęły wychodzić w wieku 10 miesięcy(pierwszy na Dzień Matki) i to bezboleśnie, czego i Waszym dzieciom życzę Ja juz zamieściłam zdjęcia. Coś mi Wercia zepsuła w GG, więc muszę sobie założyć nowy numer , jak mi sie to uda to dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: spacery 03.01.08, 14:50 Fetrasia to znaczy, że ząbkuje? ja kupiłam na razie calgel, ale nie używam, może to fałszywy alarm. Pytałam już mamy i ja ząbkowałam bardzo późno, prawie rok miałam, a teściowa nie pamięta kiedy Paweł. ale rzeczywiście im później tym lepiej, bo ja na swoje zęby nie mogę narzekać, zdjęcia dołączyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: spacery 03.01.08, 17:09 Ja byłam ma spacerku, ale tylko krótkim po nowy smoczek, bo ten za mały i już nie smakuje. Przy okazji dowiedziałam się, że mała wsadza piąstkę do buzi bo ją swędzą dziąsła. Sprzedawczyni poleciła szczoteczki do czyszczenia, żeby masować dziąsła i gryzaczka już dać małej. Faktycznie tą piąstkę to ma taką czerwoną obdartą muszę sprawdzić paluszkiem dziąsełka. Nie przyszło mi na myśl, że tak wcześnie nas to dopadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: spacery 03.01.08, 23:31 No cześć kochane, ja już w Radomiu szykuję się na swój superchrzest, a rodzina tradycyjnie zajmuje się bąblem. ja tam byłam z małym 2 godziny na spacerze, piękna pogoda jest. Niby lekarz mówi że do -5, ale w ciągu dnia nie jest wiele mniej, a szkoda siedzieć w domu. Ciotka wychowała trójke, to chyba wie co mówi. Kupilam wypas ubranko, spodenki i kubraczek + spód w bieli + miękkie butki + czapeczka z daszkiem (!). Zamówiona organistka, zagra nam Luljaże jezuniu, oj maluśki i cichą noc. Chrzest będzie 15 minut poza mszą. Szczegóły obiadu ustalone, mapka dojazdu wysłana. Podam m.in. łosoia faszerowanego i kaczkę. Już się nie moge doczekać. Trzymajcie za mnie kciuki. Aha, młody też żre piąstkę i się ślini i tez wyje jak wyjdzie zbyt duza liczba gości (jak wyjdą oczywiście). Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: spacery 03.01.08, 23:33 Hej Szamiran mam identyczny przewijak!!!! Te same hipcie Odpowiedz Link Zgłoś