Dodaj do ulubionych

rozpakowane

11.10.07, 15:05
teraz tu możemy marudzićsmile
Obserwuj wątek
    • fetraska Re: rozpakowane 11.10.07, 15:43
      ufff..
      Uspałam w końcu Filipka, ma charakterek...godzinkę marudził, wymusił
      podanie dwóch cyców i zasnął
      Mam nadzieję,że chwilkę da mi pobuszować w necie
      Mój kawaler ma w zwyczaju robić sobie przerwę w spaniu między 3 a 4
      w nocy, i mam nadzieję, że mu to wkrótce przejdzie, bo jak nie to
      zmienię się w zoombiecrying
      • dzagaa20 Re: rozpakowane 11.10.07, 15:57
        no cześć smile
        ja też się męczyłam, bo mała marudziła z dobre 1,5h aż w końcu łaskawie usnęła,
        a zjadła dwa całe cyce i jeszcze jeden odciągnięty big_grin Ja nie wiem gdzie jej sie
        to pomiesciło... Pewnie zobacze za jakąś godzinę w pieluszce hehe to się nie
        pozbieram ze śmiechu big_grin

        ps. jakich pieluch uzywacie? Dobre są happy? Bo narazie mam w wyprawce ze
        szpitala pampersy, ale trochę drogie są i myślę o happy albo o lidlowych bo
        widziałam na forach, że dziewczyny polecały, z tym, że chyba one są troche
        jeszcze za duże...

        a suty to mnie tak napieprzają, że mam dość. zaczynam właśnie odciąganie, mąż
        zakupił bepanthen. dzień jeden pomęczymy się z odciągaczem, a później
        zobaczymy... ale boliiiiiiiiiiiii uncertain
    • iwona_mama_madzi Re: rozpakowane 11.10.07, 17:58
      To i ja się dołączęsmile) Właśnie uśpiłam małą (7 miesięcy) po godzinie
      husiania na rękachuncertain Sztuka nie lada bo waży już 10 kg.Rąk nie
      czuję.Mamy teraz małą jazdę bo mleczko z cycusia się kończy odkąd
      wróciłam do pracy i mała ciągnir a tu nicuncertain I płacz jest okrutny. W
      ogole od kied y wrocilam do pracy to strasznie marudzisad Ups, i juz
      po spanoi...
      • fetraska Re: rozpakowane 12.10.07, 12:14
        dzagaa ja uzywam pampersów, bo nauczona doswiadczeniem ze starszą
        córeczką, wiem, że napewno nie uczulają, u nas happy ani huggisy sie
        nie sprawdziły- mała od razu miała wysypkę, więc na Filipku juz nie
        będę eksperymentowała

        A jeżeli chodzi o cenę? no cóż ja robię tak, przeglądam gazetki z
        marketów, wyszukuję gdzie jest megapromocja, a potem wysyłam mężusia
        po megapaki.
        Ostatnio w Realu płaciłam ( a raczej mój mąż) 42,95 za megapaczkę,
        więc to była zajefajna cena i kupiliśmy od razu 3 paczki.

        mnie też bolą sutki, podobno dobrze jest wietrzyc piersi, ale
        przeciez nie będę chodziła z gołym biustem przy Teściowej, która
        narazie pomaga mi przy maluchach.
        • mala_wronka Re: rozpakowane 12.10.07, 12:45
          ja tez pampersy ale moje dziecko ma takie zuzycie ze zaczynam sie
          nad czyms innym zastanawiac tylko wlasnie boje sie uczulenia

          no i koniec pisania bo sie cyca domaga
          • monikaa13 Re: rozpakowane 12.10.07, 12:51
            polecam pieluchy z rossmana, sa super
            • mala_wronka Re: rozpakowane 12.10.07, 12:56
              www.edziecko.pl/zakupy/1,79393,4558760.html porównanie pieluch
              • mala_wronka Re: rozpakowane 12.10.07, 13:07
                no chwila spokoju
                feteraska a może teściowej się będziesz podobaćsmile))moje szczęście
                skończyło już dziś 3tyg a piersi dalej czasem bolą, czuję jak się
                pokarm zbiera czasami i właśnie nie wiem czy to normalne czy po
                prostu coś źle robię, ale najważniejsze że mały się najada i
                przybiera na wadze resztę wytrzymamsmile

                zaczyna tylko mnie mój monotonny jadłospis denerwować, jestem taka
                tępa że nic innego oprócz gotowanej piersi z kurczaka i ryby z
                folii wymyślić nie umiem. napiszcie co jecie może jakoś się
                wzajemnie będziemy inspirować.

                wczoraj przeżyłam pierwsze kolki i nie było tak źle. pomogło leżenie
                mamusi na brzuszku, mały pierdzi jak duży chłopsmile)
                • dzagaa20 Re: rozpakowane 12.10.07, 14:08
                  ja mam ten sam problem - nie mogę z gołymi cycami przy teściowej chodzić przecież smile
                  ja też póki co mam pampersy, ale koszty dosyć wysokie, więc się zastanawiam...
                  wysłałam wczoraj męża po nakładki na sutki - o rany jaka ulga... co prawda
                  jeszcze boli, ale nie tak jak na gołym sutku... smile Mnie teściowa dziiaaj
                  ugotowała gulasz, ale nie chce za bardzo ryzykowac i boję się go jeść.. jakby
                  mała miała po tym cierpieć.. wczoraj wszamałam pierogi ruskie i nic jej nie
                  bylo, wiec wiem ze moge jesc - jak bede miala wiecej pomysłów to dam znaćsmile
                  • lubczyk75 Re: rozpakowane 12.10.07, 15:01
                    Dziewczyny u nas świetnie się sprawdziły pieluszki DADA z
                    biedronki.Nie przemakały(chodzi mi o noc),a pampersa musiałam
                    baardzo często zmieniać.Zaczęłam zakładać małemu ok.3-4 m-ca.Od
                    tamtej pory tylko 2x zmieniałam pieluszkę w nocy,a mały ma teraz
                    roczeksmileTen najmniejszy rozmiar ma w paczce chyba po 36szt.,a cena
                    niecałe 20 zł,to za 2 paczki(72 szt.-jak w pampersie)wychodzi
                    ok.40zł-chyba się opłacasmile.W kazdym bądź razie ja polecam,a ze mną
                    moja siostra i kilka koleżaneksmilepozdrawiam
                    • fetraska Re: rozpakowane 12.10.07, 15:36
                      ja jem gotowaną piers z kurczaka z kasza lub ryżem, gotowany schab
                      (jakby to byla jakas róznica w smaku-ale chociaz w wyglądzie jestwink)
                      krupnik bez śmietany, bez dodatku selera i pora
                      ryż z gotowanymi jabłkami
                      ryby jeszcze nie próbowałam, ale to przeciez dopiero tydzień dietywink
                      Dziewczyny, ale pomyślcie jakie laski będziemy po paru tygodniach
                      takiej diety smile
                      Gdyby tylko nie te niedospane noce-dzisiaj Mały budził sie co 2
                      godziny.
                      • maxi102 Re: rozpakowane 12.10.07, 17:27
                        pulpety w sosie koperkowym i pomidorowym, kurczak i schab pieczony,
                        kołdunki, makaron z sosem, pierogi z mięsem, zupy: rosół,
                        buraczkowa, pomidorowa, krupnik, naleśniki z dżemem a wszystko to
                        oczywiście słabo przyprawione i bez cebuli, czosnku i pora. Wszystko
                        można jeszcze popić herbatką koperkową.
                        Pozdrawiam
                        • alkara Re: rozpakowane 12.10.07, 21:16
                          Dziewczyny ja najbardziej cierpiałam z powodu "niemożności" jedzenia
                          słodyczy a że rodziłam w grudniu to akurat dostaliśmy paczki
                          świąteczne z firm z ogromną ilością słodyczy! i nigdy bym nie
                          podejrzewała że potrafię jeść kostkę czekolady 15 minut albo chociaż
                          polizać ją smile
                          Tak naprawdę to doradzam, aby raz na jakiś czas zjeść coś
                          niedozwolonego i obserwować, bo kto wie może akurat w waszym
                          przypadku nic maluszkowi nie będzie a życie na samym chlebie i
                          marchewkach (a znam też takie mamy) nikomu dobrze nie służy
                          o i jeszcze cierpiałam jak pediara zabroniła mi pić moją ukochaną
                          herbatkę z mleczkiem bo mała miała wysypkę i wtedy odkryłam herbatki
                          owocowe smile
                          • mha1 Re: rozpakowane 12.10.07, 22:03
                            nie przesadzajcie z tą ubogą dietą. ja 3 dni po porodzie zjadłam
                            troche tiramisu. dziecku nic nie było, więc kilka dni później
                            wtrząchnęłam wielką porcję. okazało się, że moje dziecko jest
                            wyjątkowo "tolerancyjne" i jadłam wszystko, oprócz smażonych potraw.
                            nie miało żadnych bóli brzuszka, a kupkę zieloną tylko po smażonym.
                            gdy skończyło 4 miesiące byłam na weselu, po którym okazało się, że
                            mogę jeść już wszystko smile
                            wiem na pewno, że moje dziecko nie jest wyjątkiem. specjaliści
                            zalecają normalne odżywianie a dietę eliminacyjną wprowadza się w
                            przypadku, gdy dziecko źle coś znosi i szuka się winowajcy.
                            • dikande Re: rozpakowane 13.10.07, 12:52
                              Witam laski z "oczekiwania" smile
                              To co, będziemy tutaj teraz narzekały?tongue_outPPP
                              A chętniesmile
                              Na razie młody śpi, więc mam chwilęsmile Czy Wasze szkraby też tak długo śpią????
                              Mój np. wczoraj 4,5h ale to u niego standard:0 No i 2 razy w nocy karmię, czy to
                              normalne???? Poza tym, nie narzekam bo spokojny jest i nie płaczesmile Taki
                              kochanysmile W dzień śpi pomiędzy karmieniami po 2, 3h. Czasem i ja wtedy kimam, bo
                              padam... Tęsknię już za tym moim okresem, kiedy czekałam na poród zanudzając się
                              na maksasmile))))
                              Pozdrawiam!!!!
                              • fetraska Re: rozpakowane 13.10.07, 14:59
                                a mój synek śpi po 2-3 godziny.
                                Dzisiaj w nocy budzil sie co 3 godziny, co osobiście uważam za
                                wielki sukces
                                w dzien bywa roznie ale on ma dopiero 8 dni więc mam nadzieję, że
                                jeszcze wszystko sie unormuje
                                a poza tym jest taki słodziutki, że mogłabym go zjeść
                                • mala_wronka Re: rozpakowane 13.10.07, 17:21
                                  mój w tym towarzystwie najstarszy więc jako pierwszy dostał koleksmile
                                  co dzień około 16 zaczyna się prężyć i przenikliwie krzyczeć, trwa
                                  taki pojedynczy atak 3 min pomaga masaż i herbatka plantex cała
                                  akcja kończy się po 17. Więc ogólnie nie narzekam, kolki prawie
                                  każdt musi przeżyć jeżeli mój będzie miał tylko taki to będe
                                  zadowolona. jestem zaskoczona swoim spokojemsmile))co nie przeszadza
                                  zastanawiać się co takiego zjadłamsmile)choć mój pediatra domowy mówi
                                  że to niekoniecznie moje żarcie tylko po prpstu przystosowywanie sie
                                  przewodu pokarmowego.

                                  nocki mamy różne czasem co godzine się cholera budzi a czasem co 4
                                  za to w dzień śpi pięknie, nawet włosy zdąrzyłam pofarbowaćsmile))

                                  rośnie mały w oczch a mamunia cholera przestała maleć
                                  • mala_wronka Re: rozpakowane 15.10.07, 17:40
                                    tak wam dają maluchy wkość że nie macie czasu nic napisać??czy po
                                    prostu korzystacie z ostatnich dni ładnej pogody i wozici pociechysmile)

                                    wczoraj byłam zmuszona zabrać mojego potomka do szkoły na egzamin.
                                    strasznie to przeżywałam, a mały cały czas spałsmilenaczekałam się na
                                    swoją kolej 2 godziny, bo co z tgo że z małym dzieckiem jak każdy
                                    się spiedzy i on tylko na chwilę itd. a ja durna nie umiem nic
                                    powiedzieć!! jak w końcu przyszła nasza kolej to mały akurat
                                    jadłsmile)))i przecież nie będe dziecku cyca zabierać więc weszłam na
                                    egzamin z oseskiem przy piersi co pewnie pomogło mi w końcu to
                                    cholerstwo zdać! a na następny semestr wziełam dziekankę bo mały jet
                                    ważniejszy niż wszystkie studia świata a nie chciałabym kolejnych
                                    godzin na szkolnym korytarzu z nim spędzać. Wybaczy mi chyba brak
                                    papierka naraziesmile))
                                    • dzagaa20 Re: rozpakowane 15.10.07, 19:07
                                      ech ja się właśnie zastanawiam i też chyba wezmę dziekankę - nie wyobrażam sobie
                                      zajęć przez weekendy na uczelni gdy moje malenstwo bedzie samo w domku...
                                      a ja po prostu nie mam czasu pisac!! jest tyle do roboty, że nie wiem w co rece
                                      włożyćsad Muszę z małą wypracować chyba jakiś system big_grin żeby jakoś sobie dawać
                                      rady z organizacją czasu..
                                      Dziewczyny czy Wy po porodzie też tak strasznie się pociłyście? Ja w nocy muszę
                                      się przebierać conajmniej raz bo mam całą koszulkę przepoconą uncertain A na dodatek w
                                      weekend przeszłam 41stopniową gorączkę i zastój pokarmu spowodowany nawałem...
                                      Cięzko było - teraz jade na antybiotyku, ale nadal mogę karmić piersią, więc looz smile
                                      Kurde i brzuch znikac nie chce póki co i waga też stoi w miejscu - mam nadzieję,
                                      że dieta da swoje rezultaty i karmienie piersią też, bo ja się nie mieszczę w
                                      spodnie sprzed ciąży NADAL!!!
                                      • dzagaa20 Re: rozpakowane 16.10.07, 10:57
                                        i co przeniesli nas smile mam nadzieje ze sie odnajdziemy smile
                                        • mala_wronka Re: rozpakowane 16.10.07, 12:11
                                          czemu nas przenieśli?????
                                          dzagaa współczuję, wiem jak to boli ale najwazniejsze ze karmisz
                                          kurde maly sie obudzil
                                          • mala_wronka chwila spokoju 16.10.07, 15:59
                                            no teraz mogę napisać to co wtedy chciałam ale mały mi nie dałsmile
                                            ja po porodzie miałam uderzenia gorąca, najchętnij bym nago wtedy
                                            chodziłasmile))ale już mi przeszło. Waga od ponad tygodnia stoi w
                                            miejscu i nie chce się cholera nic a nic w dół ruszyć, a ćwiczę,
                                            chodzę na długie spacery no i mam ograniczoną dietę bo cyuśsmile)nie
                                            wiem co jeszcze można zrobić. Brzuszek też dalej odstający i
                                            okrąglutki jakby tam jeszcze jedna dzidzia siedziała. Pani w banku
                                            zapytała się kiedy rodze, wrrrrrrrr. Ja jeszcze jestem po cc więc
                                            ten cholerny brzuch wolniej będzie mi wracał do normalności. Żeby
                                            cię dzagaa podbudować to przeczytałam na forum że niektóre kobiety
                                            nie chudną przy karmieniu piersiąsmile))bardzo mnie to ucieszyło

                                            Za to mały co dzień się czegoś nowego uczy i to widać. Super jest
                                            obserwować swoje dziecię, szczególnie że on już powoli zaczyna mnie
                                            też obserwowaćsmile no i w końcu pozbył się pępka bo już zaczynałam się
                                            matwić 3,5tyg.

                                            coś nas tu mało i cichosmile człowiek nie ma już tyle czasu co w ciąży,
                                            prawda?smile)
                                            • dzagaa20 Re: chwila spokoju 18.10.07, 17:59
                                              Ty weź sobie nawet tak nie żartuj... to kiedy ja mam spaść na wadze jak nie przy
                                              karmieniu? Będę chyba musiała przed powrotem do pracy nakupować sobie nowych
                                              ciuchów w większym rozmiarze... a łudziłam się i nadal się łudzę, że do powortu
                                              do pracy będę chudziutka jak wcześniej... Wyobrażam sobie te miny i ochy i achy
                                              o jak Ty ślicznie wyglądasz! Nie widać że byłaś w ciąży smile

                                              Mi już brzych leci - widać różnicę.. w szpitalu jeszcze wyglądał jak ciąża w 5
                                              miesiącu, teraz już wyglądam na 3 miesiąc może - widać różnicę, mam nadzieję, że
                                              tak dalej będzie spadał smile No ale waga też stoi w miejscu...czekam nadal na
                                              działania diety, bo na spacery jeszcze nie chodzę - brak wózeczka.. może za
                                              jakieś 2 tygodnie dopiero kupimy i zaczne na spacery z małą wychodzić smile

                                              Byłam dzisiaj w pracy i dostałam wieeeeeeelką wyprawkę dla dzidziusia - ale miła
                                              niespodzianka, aż mi się łezka w oku zakręciła..

                                              o nie mała woła... później się odezwę - może jutro smile
                                              • mala_wronka Re: chwila spokoju 18.10.07, 18:17

                                                • mala_wronka Re: chwila spokoju 18.10.07, 18:26
                                                  moje dziecko się zrobiło naręczne..... ciocia, babcia i dziadek tak
                                                  zrobili. Za 2 tyg jadę do siebie to będe go oduczaćsmileciężka praca
                                                  przedemną. Mój syn mnie dziś osikał i okupkał za jednym razemsmilejest
                                                  niemożliwy jak puszcza bąki to strzela kupką zdolniacha

                                                  nic mi nie mów o odchudzaniu bo mój nieślubny ostatnio mnie widział
                                                  po porodzie a teraz zobaczy mnie za 2 tyg i tak sobie myślałam że
                                                  już super szczupła laska do neigo wróce a tu jakoś ciężkosmile))teraz
                                                  mi mówią że pół roku się do siebie wraca, cholera. No ale nie można
                                                  9m tyć i w 6 tyg zrzucić. Najlepsze jest to że w swojej głowie
                                                  wyglądam na szczupłą i za każdym razem jak patrzę w lustro to jestem
                                                  w szoku co to za wstrętne babskosmile

                                                  idę w poniedziałek na solarium i po łądną bieliznę żeby sobie
                                                  poprawić nastrój, bo nie czuję się kobietą tylko krówką dojną

                                                  a jak maleństwo??ostro daje ci w kość?spacery są ekstra, ja idę
                                                  żółwim tempem i czytam sobie książkęsmile) oczywiście nie po mieście
                                                  tylko idę na bezdroża.

                                                  brakuje ci ciąży?bo mi czasem smutno że mam pusty brzuszeksmilea
                                                  jednocześnie zastanawiam się jak się zabezpieczyć bo nie chcę od
                                                  razu drugiego!!!co będziesz stosować?
                                                  • dzagaa20 Re: chwila spokoju 18.10.07, 19:21
                                                    moje dziecko tez powoli robi się wygodne - tylko na ręce i na ręce.. inaczej się
                                                    nawet uspokoić nie chce... no i zaczyna traktowac cyca jako usypiacz - też mi
                                                    się to nie podoba sad
                                                    zrzucic pewnie zrzucimy w koncu - predzej czy pozniej ale ja i tak muszę się
                                                    zaopatrzyć w jakieś conajmniej jedne spodnie wikeszego rozmiaru, bo wstyd wyjsc
                                                    z domu w ciazowych - bo tylko w takie sie mieszcze... a w sobote pępkówkę
                                                    robimy, więc muszę jakoś wyglądać, no nie? Ja jednak nie tracę nadziei i wierzę,
                                                    że spacery i dieta (i łażenie z wózkiem i dzieckiem na drugie pietro w bloku)
                                                    dadzą swoje prędzej czy później... Ja też się przejdę na solarium jutro, bo coś
                                                    dla siebie trzeba w końcu zrobić.

                                                    A mała czasami daje w kość - chyba mamy pierwsze objawy kolek, bo czasami tak
                                                    strasznie płacze i nie chce sie za nic uspokoić, i mija samo po jakiejś godzinie
                                                    ryku na całą klatkę. Daje jej napar z kopru włoskiego - niby pomaga, zobaczymy
                                                    jak dalej... sad A tak poza tym to grzeczna jak aniołek, bawi się czesto sama,
                                                    rusza rączkiami, nóżkami i ciekawie ogląda świat. w nocy trochę gorzej - jak
                                                    uśnie po kąpieli tak jak teraz, to budzi się o 22 i nie śpi do 1 w nocy, ale jak
                                                    w końcu uśnie to budzi się dopiero koło 5 rano, więc nawet daje mi spać...
                                                    Jaką książke czytasz? Polecisz mi coś? Ja mam park 500 metrów od domu i tam na
                                                    pewno będę chodzić na spacery to chętnie poczytałabym jakąś dobrą książkę na
                                                    spacerze.
                                                    Poeirm Ci szczerze, że chociaż teraz jest ciężko, to jednak nie brakuje mi ciąży
                                                    - tylko tego spokoju i większej ilości wolnego czasu, ale dzidziusia pod
                                                    serduszkiem mi ni ebrakuje. Na poczatku było mi się tylko trudno przwyczaić, że
                                                    już nikogo tam nie ma, a le teraz czuje ulgę smile

                                                    Ja jeszcze nie myśle o zabezpieczaniu... Jeszcze nie prędko pozowlę się mężowi
                                                    zbliżyć w "tamte" okolicach w wiadomym celu smile Dopiero zaczęłam siadać na tyłku
                                                    normalnie, bo do tej pory nie mogłam, tak mnie bolało... Chociaż jeszcze i tak
                                                    uważam na siadanie i wstawanie i nie robię tego gwałtownie - po cesarce tak nie
                                                    ma no nie? Normalnie siadałaś po porodzie? Jak już więc pomyślimy o seksie (za
                                                    jakiś miesiąc może, po wizycie kontrolnej u gina) to pewnie na początku będziemy
                                                    używać gumek, a później zastanowię się nad tabletkami anty... Mnie też się
                                                    narazie nie spieszy do drugiego - za jakieś 2-3 lata smile A Ty?
                                                  • mala_wronka Re: chwila spokoju 18.10.07, 21:16
                                                    ja teraz czytam wywiad rzeke z bartoszewskim. Fajne ale ciężkie
                                                    trochę i momentami monotonne. Na spacery najlepsze są książki łątwe
                                                    lekkie i przyjemnesmilesuper książka to "smażone zielone
                                                    pomidory", "osobowość ćmy" Katarzyny Grocholi, wszystkie książki
                                                    Joanny Chmielewskiej, "niania w nowym jorku", "samotność w sieci" o
                                                    kurcze długo tak mogę bo kocham czytaćsmile))ja osobiście uwielbiam
                                                    fantastykę ale nie każdy lubi

                                                    ja chodzę w spodniach mojego szwagrasmilebo on podobnych rozmiarów, na
                                                    ciążowe patrzeć nie mogę już. Całe szczęście że moja siostra jest
                                                    większa niż ja zawsze byłam to teraz korzystam non stop z jej szafysmile
                                                    bo ja przed ciążą 34 nosiłam a teraz to 38 czasem 40smile)przynajmniej
                                                    rozmiar stopy już mi wrócił do normy bo pod koniec ciąży to tylko w
                                                    rozczłapane tenisówki się mieściłam, a teraz zaszalałam i kupiłam
                                                    sobie kozaki na wysokim obcasie, skórzane do kolansmileprawie jak julia
                                                    roberts w pretty women, jak to mówi nieślubny jak będzie źle to
                                                    zawsze mogę pójść dorobićbig_grin

                                                    ja już myślę o seksie bo miesiąc minął od porodu a od ostatniego
                                                    seksu to ponad dwa!bo od 8m jestem z nieślubnym rozdzielona całą
                                                    polską ale jeszcze tylko 2 tyg!!z siadaniem po cc nie miałam
                                                    problemu gorzej było wstawać z pozycji leżącej bo blizna, ale już
                                                    jest fajnie mój brzuch tworzy nad nią daszek jak na raziebig_grin ale
                                                    jestem dobrej myśli, ćwicze więc musi być dobrze

                                                    mój też ma kolki mniej więcej tak jak twoja niedługo trwają ale drze
                                                    się jakbym łeb mu urywałasmile)daje mu plantex i pomaga, po za tym
                                                    strasznie smakuje mu ta herbatka a beka po niej jak 50 letni facet
                                                    po piwiebig_grin wogóle strasznie śmieszne to moje dziecko, miny robi
                                                    niemożliwe, wiecznie głodne, łapy swoje zjada a jak się dorwie to i
                                                    mój nossmile)wczoraj leżał mi na klatce i sam tak się przekręcił że
                                                    zaczął przez bluzkę i stanik ssać pierś mało ze śmiechu nie umarłam.
                                                    Głupia matkasmile)

                                                    drugie nie wiem kiedy, bo mam dziwną sytuację życiową. Nieślubny
                                                    jest sportowcem i co roku albo co dwa gra w innym klubie więc
                                                    zmieniamy miejsca zamieszkania. Z jednym jakoś damy radę z dwójką
                                                    nie wiem jakby było więc najwcześniej za 5 lat planuje. Trudno
                                                    będzie duża różnica wieku. I tak najlepiej jest jak są dzieci rok po
                                                    roku albo po dwóch bo wtedy się najlepiej rozumieją ale nie jestem w
                                                    stanie się tak poświęcićsmile) egoistka

                                                    o kurczę ale się rozpisałam. To za radości że dziecko śpi i chwilę
                                                    dla siebie mam

                                                    a jak karmienie ci idzie? przejmujesz się dietą bardzo?bo ja nawet
                                                    na kawę sobie pozwalam jedną dziennie i bez mleka i nie wiem czy to
                                                    dobrze czy źle
                                                  • laura801 witam rozpakowane;))) 19.10.07, 13:36
                                                    mój Olafek jest cudownysmile jest bardzo aktywny w dzień, je wtedy prawie co
                                                    godzinę, rzadko śpi w dzień, natomiast przesypia prawie całą noc do ok 3:00smile))

                                                    wronka jakiego ty masz chudego szwagrawink rozmiar 38-40, to mój sprzed ciąży przy
                                                    171cmwink)

                                                    teraz jestem 10kg na minusie, noszę 42, jeszcze niby 3 kg do zrzucenia do wagi
                                                    sprzed ciąży, a wszystko na mnie opięte, mam cyce jak donice, czekam aż macica
                                                    się obkurczy, a te kości miednicy to wracają na miejsce????

                                                    jem tyle ile mąż mi pozwoli, młody jeszcze nie miał kolkismile)
                                                    także moja dieta to tez gotowany kurczak, biszkopty i sok jabłkowy smile)

                                                    ale chodzę na solarium, do fryzjera i ciesze się, że młody już na zewnątrz,
                                                    uwielbiam gosmile)

                                                    ja tam nie mam czasu na książki, ledwo pól godziny filmu obejrzę po 20;00,ale
                                                    polecam Monika Szwaja pisze książki, łatwe mile i przyjemne, szybko się czyta
                                                    jak Grocholismile)

                                                    też się strasznie pocę, mam nadzieję, że kg wypacam, dreszcze, raz zimno, raz
                                                    gorąco, moja mała menopauzawink

                                                    zainteresowałam się już antykoncepcją przy karmieniusmile) są tabletki dla
                                                    karmiących, już mam receptę;

                                                    druga dzidzie chciałam przed 30, a mam 27wink ale przez poród mi sie odechciałowink

                                                    gorąco pozdrawiamsmile))))

                                                  • dzagaa20 Re: witam rozpakowane;))) 19.10.07, 15:58
                                                    dzięki dziewczyny, wypożyczę jakieś książki z tych co podalyście i zaczynam czytać!
                                                    ja przed ciążą nosiłam 38 rozmiar (mam 178cm wzrostu) a teraz niestety 42... i
                                                    narazie nie widać żeby się coś zmniejszało objętościowo.. zwłaszcza tyłek uncertain Mam
                                                    nadzieję, że w końcu coś się ruszy, jak zacznę maszerować na spacerki. Kości
                                                    miednicy to ja nie wiem czy wracają na swoje miejsce... Słyszałam że przy
                                                    naturalnym porodzie jakaś tam kosteczka pęka i się trochę bioderka rozszerzają,
                                                    ale przy cesarce to chyba nie... Nie wiem ale ja bym chciała bioderka jak
                                                    wcześniej...
                                                    co do diety, to jadę cały czas na gotowanym kurczaku, jogurtach, serkach
                                                    homogenizowanych i kompocie z jabłek. Bokiem mi wychodzi, ale da się nawet
                                                    wytrzymać.. chociaż nie wiem jak dlugo pokarmię piersią. Prze ten zastój chyba
                                                    racę pokarm w prawej piersi... Mam tylko kilka kropel i przestaje lecieć... W
                                                    lewej mam dużo ale i tak to jest za mało, bo córcia się nie najada... Dzisiaj
                                                    mąż zakupił Bebilon, bo przecież nie będę dziecka głodzić, bo sobie z cyckiem
                                                    poradzić nie mogę uncertain Kurde planowałam do powrotu do pracy karmić piersią czyli
                                                    gdzieś do marca, ale na to wygląda, że jak nie uda mi się odzyskać pokarmu w
                                                    piersi, to niedługo pokarmię.
                                                    Mnie też tak mała nieraz jak jest bardzo głodna to łapie bluzkę w usta i zaczyna
                                                    ssać a później się krztusi kłaczkami heh - ja to dopiero jestem wyrodna matka,
                                                    bo dla mnie to mega śmieszne big_grin Ogólnie też robi wiecznie jakieś głupie minki, a
                                                    najśmieszniejsze jest gdy ustawiam ją pionowoo żeby jej się odbiło, a jej główka
                                                    leci w dół jak lalce - o matko jakie to jest zabawne...zawsze tedy płacze ze
                                                    śmiechu big_grin
                                                    ale fajnie jak mała śpi - poczytam jakieś ciekawe wątki na niemowlaku smile
                                                    do przeczytania laski!
                                                  • mala_wronka nie no muszą nam się miednice zejść:) 19.10.07, 19:09
                                                    a ja się naczytałam na forum karmienie piersią żeby się tak tą dietą
                                                    nie przejmować bo dietę eliminacyjną czyli taką jak my teraz
                                                    stosujemy to się powinno wprowadzać dopiero wtedy kiedy dziecko coś
                                                    uczula i powoli rezygnować z pewnych produktów. Ja staram się jeść w
                                                    miarę normalnie tzn. nie tylko gotowany kurczak ale też makaron
                                                    zapiekany z marchewką kukurydzą i gotowaną szyneczkąsmilezupka
                                                    pomidorowa,gotowane jajeczka,chude wędliny, nawet parówkę zjadłam, o
                                                    zgrozo. Moja mama mnie też nastraszyła, że ja a potem mały
                                                    dostaniemy anemi jak tak będę się ograniczać. Zwariować można,
                                                    prawdasmile))aaaa ze słodkości to jem ciasto drożdzowe bo podobno
                                                    wolno, pyszne na pewno szybko schudnę. Dzisiaj to wogóle miałąm
                                                    apetyt jak w ciąży to chyba przez to okropne arktyczne zimno, brrrrr

                                                    Myślałyście o szczepieniu przeciwko pneumokokom???Bo jak widzę te
                                                    spoty w tv to aż mnie trzęsie. jednak doszłam do wniosku że nie
                                                    zaszczepię. Te szczepionki są nowe nikt nie wie czy długofalowe
                                                    skutki nie są negatywne, i tak się na wszystkie odmiany nie da rady
                                                    zaszczepić, mały ma tyle tych szczepionek w ciągu roku obowiązkowych
                                                    więc po co mu dokładać, nie ma kontaktu z dużą ilością dzieci.no to
                                                    były moje przeciwsmile))

                                                    laura ja się boje tych tabletek bo je trzeba dokłądnie o tej samej
                                                    godzinie co dzien przyjmować a ja jestem szałaput, sierota i nie
                                                    znająca się na zegarku dziewczynka ze wsi i po prostu boję się że
                                                    zapomnę a potem będe miała niespodziankę(to mój najgorszy
                                                    koszmarsmile)))))

                                                    idę kąpać potomka bo się drzesmile
                                                  • mala_wronka Re: nie no muszą nam się miednice zejść:) 19.10.07, 19:29
                                                    dzaga przystawiaj mała jak najczęściej do tej piersi to może ci
                                                    pobudzi laktacje nie podawaj się!!!!trzymam kciuki. pewnie że jak
                                                    się bezie małą darłą to ją dokarm ale próbój cyców teżsmile
                                                  • dzagaa20 Re: nie no muszą nam się miednice zejść:) 22.10.07, 17:48
                                                    ech przystawiam ją i nic... ciągle malutko leci. Jedno karmienie wyglada tak:
                                                    przystawiam do tej chorej piersi, mała naciągnie ile jest, ale to jest mało,
                                                    więc ciągnie jeszcze z drugiej... nieraz nawet to jej nie wystarcza i sięgam
                                                    wtedy po butlę, no bo co zrobić... sad
                                                    ja tez się naczytałam i nasłuchałam o tych pneumokokach i też zdecydowałam że
                                                    nie szczepię. Tych odmian jest podobno baaaaaaardzo dużo, a szczepionka nie jest
                                                    na wszystkie...
                                                    Wiecie co.. w ciągu tygodnia spadł mi tylko 1 kilogram sad Jak tak dalej pójdzie,
                                                    to w życiu nie wrócę do poprzedniej figury uncertain Muszę zacząć ćwiczyć..brzuszki
                                                    skręty tułowia (na talię osy) i jeszcze coś wymyślę... aha! napinanie pośladków
                                                    - podobno zbawienne działanie ma smile
                                                    Miałyście pępkówkę? My w sobotę zrobiliśmy - zeszło się mnóstwo ludzi, było dużo
                                                    alkoholu i gadania, noszenia na rekach i zachwycania się małą smile No i prezentów
                                                    też sporo smile
                                                  • mala_wronka głupie kilogramy 23.10.07, 13:54
                                                    nie przejumj się dzagaa u mnie też waga teraz w miejscu stoi pomimo
                                                    odżywiania się marchewką, kurczakiem, biszkoptami i herbatkasmilegdzieś
                                                    wyczytałam że do formy się pół roku wraca, a czasem nawet roksadbosko
                                                    po prostu, dobrze że zima idzie nie będzie fałdek widać. Mnie
                                                    bardziej martwią rozstępy cały czas z nimi walcze. Nie są głębokie
                                                    ale mnóstwo ichsad(

                                                    dziecko mi dzisiaj śpi i śpi, na żarcie co 3 godziny tylko się lekko
                                                    przebudza i dalej kima ciekawe co będzie w nocy zbój mały robił.

                                                    bez sensu że nas tu przenieśli bo jakoś tak cicho się zrobiło

                                                    biedna jesteś z tym karmieniem. ciekawe od czego tak ci się to
                                                    nieładie zrobiło, bo ja też miałam nawał ale nie przeszedł w
                                                    zapalenie(niech żyje kapustasmile)
                                                  • dikande Hejka:) 23.10.07, 14:21
                                                    A ja was szukałam gdzie indziej i nie potrafiłam odszukać... No, dobrze że w
                                                    końcu tu trafiłamsmile
                                                    Właśnie siedze nad talerzem z piersią z kury, gotowaną marchewką i ryżem...
                                                    Wychodzi mi już to bokiem. No, na deser wetnę paczkę biszkoptów, chociaż tyle ;P
                                                    Schudłam na razie 15kg ale zostało mi 10 i stoję w miejscu.
                                                    Dziewczyny, co jecie, jakie obiady robicie??? Ja mam dosyć tego samego..
                                                    Ostatnio wprowadziłam danonki i mleko acid wink
                                                    Młody jest spokojny, waży już ok 4300, po 18 dniach życiasmile))) Generalnie nie
                                                    narzekam, ale straszny z niego głodomor.
                                                    Właśnei się obudził, no i kicha z moim deserkiem, popatrzę tylko...
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • mala_wronka Re: Hejka:) 23.10.07, 22:18
                                                    widze, że wszystkie jemy to samo.pyszności!ja wzbogaciłam moje super
                                                    menu o rybe, którą w foli aluminiowej pieke w piekarniku i kaszke
                                                    manna bobowity na mleku modyfikowanym. no i pozwalam sobie na żółty
                                                    ser i wędliny. moja mama twierdzi że musimy jeść jajka więc też je
                                                    wcinam. jak zaczełam jeść troche normalniej i wypiłam kawę to młody
                                                    miał kolkisadnic poczekam aż troche urośniesmilemam zamiar powoli
                                                    wprowadzac nowe produkty tak co 3 dni. Wiecie wogóle że diete
                                                    eliminacyjna stosuje się dopiero jak dziecko ma kolki i że matki
                                                    powinny jeść normalnie oprócz ciężko strawnych rzeczy??i dopiero jak
                                                    coś się dzieje nie tak tzn.wysypka, kolki, rozwolnienie to wtedy
                                                    ograniczać produkty stopniowosmilea my durne od drugiej strony

                                                    swoją drogą to ciekawe jak rozpoznać u noworodka rozwolnienie,bo mój
                                                    kupy robi takie bardziej płynne, nawet nimi strzelasmile

                                                    aaa ja zamiast ryzu czasem jem makaron albo ziemniaaki i spokój jest.
    • zuza-anna Re: rozpakowane 24.10.07, 00:11
      Marudzicie naprawdę dziewczyny. Więc ja też się przyłączę. Moje
      szczęścia mają już po 3,5 roku, ale początki były okropne. Dwoje
      ryczących dzieciątek uwieszonych przez 9 m-cy u dwóch piersi naraz,
      jednoczesne krzyki, jednoczesne kolki (cała szczęście tylko 2 razy,
      gdy za dużo pojadłam), jednoczesne zmiany pieluch, jednoczesna
      kąpiel ..... Od 9-tego miesiąca już tylko jedno do karmienia
      piersią, bo mały bywał uczulony na różne rzeczy i nic nie mogłam
      jeść "dorosłego". Dziewczynkę karmiłam do 14-tu miesięcy. Przez
      cały urlop macierzyński nie spałam lącznie dłużej niż 2 godziny,
      łącznie z 5-6 na dobę, bo dzieci budziły sie na karmienie. Po 7-miu
      miesiącach wróciłam do pracy, zwalając wszystko na mamę, ale ona
      była i jest aniołem. Nie wiem jak sobie całą zimę i wiosnę radziła
      ze spacerami, bo zapakować dwoje w ciepłe ciuszki, potem do
      śpiworków, potem do wózka, do windy i wyjść - powodowało u mnie 7-
      me poty, ale gdy wracałam z pracy - dzieci zawsze były z nią na
      dworze. I bardzo kochają babcię. Codziennie sie pytają czy dziś
      jedziemy do niej. Robimy to tylko raz na tydzień, bo droga jest
      długa - 40-45 min. miejskim autobusem w jedna stronę. Nie stać mnie
      na to czasowo codziennie.
      • mala_wronka Re: rozpakowane 24.10.07, 11:42
        zuza podziwiam matki takie jak ty które radzą sobie z dwoma
        szczęściami na raz!!My jak widzisz na jedno narzekamysmile)ja zawsze
        chciałam mieć bliżniaki, ale po miesiącu z moim maleństwem zmieniłam
        zdanie, choć jak widać na twoim przykładzie wszystko można przeżyć a
        dzieci pewnie teraz świetnie razem się sobą zajmują. Każda sytuacja
        ma swoje plusy i minusy. A tak serio to fajnie jest sobie z wami
        babki marudzić, przynajmniej wiecie o co chodzismile

        moje dzieci wykończyło mi nadgarstek i ledwo ręką ruszam. Wyglądam
        teraz jak bokser z obwiązaną bandażem dłoniąsmile)
        • dikande Re: rozpakowane 24.10.07, 17:00
          Nasze dzieciaki nie mają rozwolnień, po prostu takie kupy są normalne. Mają być
          rzadkie, wyglądające jak musztarda francuskasmile No i to normalne, że strzelają
          kupami, bo wydalają od razu gazysmile
          Mój Rafcio ma kolkęsad( Robi się siny, zaciska piąstki, zwija nóżki. A nic
          takiego nie jem. Ostatnim razem tak miał po serze żółtym, więc nie jem...
          Zaraz idę sobie ugotować parówki, takie dla dzieci. Zawsze to coś nowego. No i
          wczoraj wypiłam Inkę ze śmietanką. Tez miał bóle. Sama nie wiem, czytałam że u
          karmionych mlekiem modyfikowanym kolki też się zdarzają, bo po prostu układ nie
          rozwinięty jeszcze dobrze...
          Aha... no i musze iśćsad Budzi się, zawsze mnie wyczuje jak usiądę przed
          komputerem...
          pozdrawiamsmile
          • mala_wronka Re: rozpakowane 24.10.07, 21:51
            Mój też po serze żółtym ma kolke i wysypkęsadmoże dlatego że całą
            ciąże mnie od sera odrzucało i jeść go nie mogłam? Masz rację
            dikande, kolki nie są tylko reakcją układu trawiennego na alegren
            ale po prostu jego nieroziwnięciem. Nasze pociechy cały czas jeszcze
            kończą proces stawania się człowiekiemsmile))Ja dzisiaj zrobiłam coś
            okropnego i zjadłam hod doga na orleniesmileboze jakie dobre było to
            świństwo, ciekawe czy moje dziecie bardzo będzie przez wyrodną matkę
            cierpiało.

            Idę pospać trochę póki mogęsmile
            • dikande Re: rozpakowane 25.10.07, 09:59
              A wiesz, mój się zwija przed kupą czy coś zjem, czy też nie zjem. Nie pozwalam
              sobie na wiele, ale kurcze nie mogę się głodzićsmile)
              Ja uwielbiam ser żółty i jadłam go kilogramami w ciąży... Dalatego teraz mnie
              skręca, jak patrzę jak leżakuje na półce w lodówce... taki słodziutki z
              wieeelkimi dziurami....
              Całą noc miałam przespaną, pierwsze karmienie o 8:30. Ale nie dziwię się,
              wczoraj w ogóle nie spał, tylko godzinę na spacerze, bo ciągle jadł. Jak nie
              jadł to płakał, jak wściekły chwyta mi cycka, szarpie a jak mu wypada to wyje.
              Coś mu wczoraj strzeliło normalniewinkMoże dziś będzie jak aniołek, zawsze tak
              było, a wczoraj...
              Wiesz, znalazł też sobie na mnei sposób. Rozróżniam płacze Rafcia i wiem kiedy
              cos chce. teraz zaczyna popiskiwać, tak na 1,2 sekundy, potem patrzy czy cycek
              jest przy nim, jak nei ma to przedłuża piszczenie... Znalazł sobie sposób na matkęwink
              no, lece to coś zjem, bo wczoraj to nie było kiedy...
              Pozdrawiamsmile
              • mala_wronka głupie kolki:) 25.10.07, 13:28
                Ja też nie mam zamiaru się głodzić i będe powoli wprowadzała inne
                rzeczy bo jeszcze trochę i na widok potrawki z kurczaka oszaleje. Mi
                najbardziej dokucza brak owoców, bo cytrusów nie zaryzkuje, gruszki
                są podobno wzdymające, banany jakoś małemu nie służą a ja mam
                uczulenie na jabłkasmilemarze o czymś bardzo ostrym i bardzo
                niezdrowymsmile

                mój mały już dobrze widzi i potrafi się na nawet 20 min skupić na
                zabawce dyndającej mu nad głową, albo wpatrywać w mamusię pokazującą
                język i sam też próbuje wyciągnąćsmileteż skubany wyczuł domowników i
                nie chce leżeć sam w łóżeczku, a że na razie jestem u moich rodziców
                to wszyscy go noszą!!!co ja zrobię u siebie jak on taki
                przyzwyczajony bedzie nie wiem
                • dzagaa20 Re: głupie kolki:) 25.10.07, 16:23
                  heja smile kurde ja taka biedna z tym cyckiem, ze nie mam kiedy przed kompem
                  siasc.. a moja Nati tez wyczuwa kiedy matka siada przed kompem i zaraz ryk, ale
                  przed chwila babcia ja nakarmila (niestety dokarmiam bebilonem) i uspila, wiec
                  narazie spi big_grin
                  A wiecie ze wazy juz 4200 big_grin a ma dopiero 17 dni smile I w koncu dzisiaj pepek
                  odpadl!!! Ale jestem szczesliwa.
                  Ja tez jade ciagle na kurczakach gotowanych z ziemniakami lub kasza. Krupniczek
                  na kurczaczku, ale tez rybka pieczona lub gotowana na parze z warzywkami (łooo
                  matko w życiu się tak zdrowo nie odżywiałam!!), na sniadanko i kolacje to
                  kanapki z drobiową wedlinka, serki homogenizowane,jogurty, serek bialy, zólty,
                  topiony i almette nawet smile Jakos narazie to znosze dzielnie. Dopiero w koncu 17
                  dni za mną. Pewnie za niedlugo bede mi to bokiem wychodzic ale poki co jest ok.
                  Ostatnio nawet na pierogi ruskie sobie pozwolilam smile Póki co małej nic nie jest
                  ale to moze przez to ze tez dokarmiam tym calym bebilonem, nie wiem sama. Miała
                  pierwsze objawy kolek, ale przeszły i nrazie cisza smile Musze isc wyciskac cycka,
                  zeby go w koncu odblokowac, bo jak tak dalej pojdzie to strace pokarm i tyle
                  bedzie z odpornosci dla mojej coreczki uncertain Aha co do diety to mi najbardziej
                  brakuje cytryny w herbacie - polozna zabronila sad
                  A kiedy dziecko zaczyna trzymac glowke samo? I kiedy widzi juz normalnie? Bo
                  moja mala chyba jeszcze nie umie skupic uwagi na jednym punkcie...
                  • dzagaa20 Re: głupie kolki:) 25.10.07, 16:28
                    ps. przyzwyczailyscie sie juz do nocnego wstawania? bo ja nadal za cholere nie
                    moge przebolec, że trzeba w nocy wstac conajmniej 2 razy i usypiac małą...
                    wyrodna matka jestem ale wkurza mnie to smile
                    • mala_wronka Re: głupie kolki:) 25.10.07, 20:59
                      nie jesteś wyrodna matka, ja czasem też budzę się z myślą "boże
                      znowu" i zamiast próbuje małego jeszcze na chwilę zatkać smoczkiemsmile
                      a ile siły kosztuje mnie zmiana pampersów w nocysmile)walczę sama z
                      sobą za każdym razem, bo moja głowa wie że trzeba ale wola nie ma
                      ochotysmile
                      tak mi ładnie zasypiał po kąpieli i cycu a od wczoraj wariacja.od
                      półtorej godziny go usypiam, bo jestem niedobra i nie biorę na ręce
                      tylko dydek i do łóżeczka i co 2 min latam do niego bo jest wrzask
                      bo smoczek wypadł.ale mi dziecko urozmaica wieczorysmile)to jest kara
                      za to że chwaliłam go że taki grzeczny, a tfusmile
                      duże to twoje mleństwo dzagaa. Mój jutro kończy 5 tyg. a waży 4400.
                      Mam wagę w domu i co dwa dni go sprawdzamsmileod urodzenia przybrał 750
                      a mi wydaje się dwa razy większy niż był, nawet mu się fałdki na
                      nogach porobiłysmile
                      też macie kupę w każdym pampersie?
                      • dzagaa20 Re: głupie kolki:) 25.10.07, 22:03
                        no też mi się wydaje że duża ta moja mała big_grin Od urodzenia czyli przez 17 dni
                        przybrała na wadze 800 gram, znaczy od najniższej wagi bo w drugiej dobie miała
                        spadek. Zrobiły jej się fałdki też i takie pysie wielkie. Normalnie maly grubasek smile
                        a tez chwalilam Natalke, że grzeczna i mało się budzi, mało krzyczy a tu dupa..
                        daje ta wkość.. w nocy się budzi, krzyczy wrzeszczy, uśpić się nie da... ech i
                        już zaczyna swój skowyt - leceeeeeeeeeeee

                        ps. kupe imalam w kazdym pampersie w tamtym tygodniu, a w tym mam jedna - dwie
                        dziennie smile
                        • fetraska cześć 26.10.07, 08:57
                          cześć dziewczyny,
                          no rzeczywiście teraz jest mniej czasu na siedzenie przy kompie i
                          marudzenie
                          mój filip dzisiaj kończy 3 tygodnie i idę z nim na pierwszą wizytę
                          do pediatry, strasznie jestem ciekawa ile przybrał na wadze, bo mi
                          się wydaje, że duuuuuuuuuuużo.
                          Mamy kupę w prawie każdym pampersie, a zdarza się też że u mamy na
                          bluzcesmile
                          Fajnie, że możemy się tu spotkać i pomarudzić, chociaż przez parę
                          dni było tu bardzo cicho.
                          Moja starsza córeczka bardzo kocha braciszka, tak bardzo, że muszę
                          uwarzać by mu z tej miłości krzywdy nie zrobiła.
                          Trzymajcie się dziewczyny, bo teraz mój synuś zaczyna koncert...
                          • mala_wronka Re: cześć 26.10.07, 11:01
                            feteraska było cicho bo się nie odzywałaśsmile)powiedz czy bardzo różńi
                            się podwójne macierzyństwo od pojednyczego?ile ma twoja córa?
                            ciekawe jak te nasze pociechy to robią że budzą się zawsze jak
                            mamusie przy kompie na chwilkę siądą.skubanki małe

                            wczoraj poszłam z małym na popołudniowy spacer i do koleżanki
                            na "kawę" jakoś mi długo zeszło i wracałam z małym po 18 do domu, a
                            że to już zima prawie to ciemno było i się na mnie ludzie jak na
                            wariatkę patrzyli. A jeszcze miesiąc temu laski i do 20 z wózkami
                            się prowadzały to co ja zła matka jestem?
                            • dikande Re: cześć 26.10.07, 12:52
                              hejasmile
                              Mój Rafcio dopiero zasnął... Ma problemy ze zrobieniem kupki i ciągle płacze.
                              Rano i wieczorem. A ja nie mam problemów ze wstawaniem w nocy, bo synuś śpi obok
                              mojego cycka. Jak mu się zachce jeść, to chwyta i jużsmile No i nie powiem abym
                              była niewyspana. Zaraz będziemy szykowali się na spacerek, póki śpi, bo nie wiem
                              co by było gdyby zaczął koncert w wózkusmile
                              No ja nie jem sera żółtego... Ma problemy po nimsad Ale jem inne serki i jest ok,
                              nawet mleko acid piję. A kolki i tak będą, bo to normalne. Nawet na sucharach ma
                              kolki.
                              Mój Rafcio też waży blisko 4500 po 3 tyg. życiasmile Spory chłop z niego. Mało śpi
                              w dzień, noce przesypia, głowe podnosi i (o dziwo) tzryma z radoscią, lubi być
                              na rękach i uwielbia patrzeć na włączone lampysmile
                              Dobra laski, lecę rozwiesić pranie i trzeba wyskoczyć na dwór. Swoją drogą, ja
                              nei umiem wolno chodzić i irytuje mnie powolny spacer ;P
                              Pozdrawiam!!
                              • dzagaa20 Re: cześć 26.10.07, 13:41
                                czesc, ja tylko teraz na chwile... może później znajdę troszkę czasu. Poszłam w
                                ślady wronki i zrobiłam narazie mini galerię Natalce:

                                www.dzaga.bobasy.pl

                                zapraszam do oglądania i komentowania smile Ja kurde jeszcze się wózka nie
                                dorobiłam więc narazie weranduję małą na balkonie i siebie też przy okazji smile No
                                a teraz lece wyciskać cyca i coś zjeść póki mała śpi smile
                                • fetraska Mama x2 26.10.07, 18:39
                                  Oj czasami jest ciężko.
                                  Moja starsza córeczka ma 3 latka i naprawdę bardzo pokochała
                                  braciszka, ale muszę poświęcać jej dużo uawgi aby nie poczuła się
                                  odrzucona.
                                  Wiem, że zaakceptowała rodzeństwo, bo w przedszkolu cały czas się
                                  chwali Filipkiem a i w domu asystuje przy zmienianiu pampersów i
                                  kąpieli.
                                  Chodzimy na dwugodzinne spacerki dwa razy dziennie, przed południem
                                  a później o 15 jak odbieram córkę z przedszkola.
                                  Aha trochę upasłam synka, bo w ciągu 17 dni (od wypisania ze
                                  szpitala) przybrał na wadze 1150 g. Niezły wynik, cosmile
                                  • dzagaa20 Re: Mama x2 27.10.07, 11:45
                                    łoooo to pobił nawet moją Natalkę (800 gram w 17 dni). Niźli jesteście heh smile
                                    ohooooo musze leciec... sad
                                    • mala_wronka Re: Mama x2 27.10.07, 19:08
                                      feteraska czym ty go karmiszsmile)))mój najstarszy ale widzę że wszyscy
                                      go wyprzedzą, muszę go więcej karmićsmile))za to strasznie silny jest,
                                      nie za bardzo chce leżeć na brzuchu i już potrafi przekręcić się na
                                      plecy, a jak jest zły to ciężko go na rękach utrzymać bo się pręży i
                                      odpychasmile)

                                      wczoraj zrobił kupę gigant, całe plecy a co za tym idzie body, które
                                      w czasie ściąganie ufaflało kupą głowę i rączki, no i kąpaliśmy się
                                      w umywalce

                                      dziś chciałam wyskoczyć na godzinkę na mecz siatkówki i mały to
                                      wyczuł bo jak już się umalowałam i ubrałam zaczął się drzeć i za nic
                                      z ciocią nie chciał siedzieć, mały terrorysta

                                      macie czasem wieczorami małe deprechy?mnie wczoraj dopadła,
                                      zadzwoniłąm do nieślubnego z awnaturą, że zrobić dziecko to było
                                      komu a opiekować się i niespać po nocach i nie mieć czasu zjeść to
                                      ja muszesmile)biedny nie wiedział co ma powiedzieć. dobrze, że jeszcze
                                      tylko tydzień i będe mu osobiście robić awanturysmile
                                      • mala_wronka niedziela 28.10.07, 16:35
                                        Widzę, że dzisiaj nikt czasu nie ma na komputersmile)pewnie na
                                        spacerkach albo po rodzince się wszystkie rozlazłyściesmile ja już po
                                        rodzinnym obiadku, który zjadłam cały i zobaczymy co dziecię na to,
                                        całe szczęście babcia kochana kurczaka upiekła więc może źle nie
                                        będzie. Najgorsze, że słoik bigosu nam wcisneła i teraz stoi w
                                        kuchni i mnie kusi, ale nie ma szans. Sądzę że bo bigosie to moje
                                        dziecko by pękło, jak on po serku pierdzi jak starysmiledzisiaj dwa
                                        razy się na wylot skupkałsmilezdolny synek nie ma co

                                        Muszę wam polecić świetną rzecz, którą zakupiłam na allegro i
                                        wczoraj przyszła a dziś się w nią wbiłam
                                        www.allegro.pl/item254154629_figi_poporodowe_korygujace_iga_mitex_kolory_s.html
                                        po prostu super!!jak już się w nie wcisnełam (a trochę to trwało i
                                        radzę wcześniej siku zrobić bo potem się nie dasmile)to cały brzuch
                                        wsysło i wyglądałam jak przed ciążą prawiesmilelaska ze mnie byłasmilebez
                                        tych gatek to dalej jak w ciąży wyglądam, ćwiczę i nic.
                                        • szamiran81 Re: niedziela 28.10.07, 19:47
                                          Witam Mamusie!
                                          Mogę już wreszcie do Was dołączyć, moja Lileczka ma dzisiaj 5 dni i jest taka
                                          słodka, teraz sobie tak słodko śpi, w ogóle jest prześliczna.
                                          Mam tylko pytanie, czy któraś z Was zaobserwowała u swojej córeczki takie małe
                                          krwawienia z odrobiną śluzu na pieluszce? Dzwoniłam do szpitala podobno to
                                          normalne, niektóre dzieci tak mają, jest to spowodowane moimi hormanami, które
                                          jeszcze krążą po organiźmie małej, ale jakoś wciąż mnie to troszkę martwi.
                                          Przydarzyło się to może, którymś z Waszych Skarbów?
                                          • fetraska poniedziałek 29.10.07, 09:08
                                            Jak tam po weekendzie, cichutko tu było, ja też się nie odzywałam bo
                                            komputer okupował mążsmile)
                                            Bardzo lubię weekendy, bo wtedy dużą część obowiązków przejmuje
                                            małżonek, mam nadzieję że za dwa tygodnie uda mi się wyskoczyć do
                                            fryzjera, do 25.11 chrzcimy naszego Maluszka.
                                            Teraz Łobuz sobie śpi, a w nocy między 3 a 4:30 zrobił sobie
                                            przerwę, nie płakał, ale domagał sie mojej obecności "kwękaniem"
                                            Jak wam minął weekend, tatusiowie się spisali? miałyście czas żeby
                                            trochę odpocząć, no i jak tam spacerki z Maluszkami.
                                            Mój Filip uwielbia spacery, jak tylko go wkładam do wózka odrazu
                                            zasypiasmile))
                                            • mala_wronka Re: poniedziałek 29.10.07, 09:41
                                              Chyba Filipy tak mająsmilebo mój też tylko go zapakuje do wózka to śpi.
                                              Mój tatuś na razie się nie spisuje bo go nie ma, ale jeszcze tylko 6
                                              dni i będzie. My chrzest dopiero na wiosnę zrobimy jak wrócimy z
                                              zesłania. Dużo śpią wasze pociechy bo mój to koniec świata by
                                              przespałsmile
                                              • haja197222 Re: poniedziałek 29.10.07, 09:50
                                                Mój synuś Maksio skończył już roczek. Chciałam Wam napisać, że fajnie się Was podczutuje. Pozdrawiamsmile)
                                                • haja197222 Re: poniedziałek 29.10.07, 09:50
                                                  miało być podczytuje tzn: czytasmile)
                                              • dzagaa20 Re: poniedziałek 29.10.07, 10:02
                                                co Ty wronka! moja mała wogóle nie chce spac... jak śpi w ciągu dnia 3 godziny w
                                                sumie to jest koniec... uncertain swoją drogą zazdroszczę... smile
                                            • dzagaa20 Re: poniedziałek 29.10.07, 10:00
                                              ja też cicho siedziałam, bo weekend to czas odsypiania całego tygodnia - mąż
                                              przejmuje większość obowiązków smile
                                              Ja na spacerki nadal nie chodzę tylko małą weranduję, bo wózka się nadal nie
                                              dorobiłam, ale mąż obiecał, że jutro pojedziemy, wiec od jutra najpóźniej środy
                                              wyruszam na wojaże smile))
                                              Teraz mała usnela, więc piorę, gotuję i siedzę na kompie smile Wszystko naraz i w
                                              biegu zanim się obudzi... A wiecie,że ta moja mała cholera je coraz więcej? Moje
                                              cycuchy już nie wyrabiają sad W nocy dzisiaj buudziła mi się co 1 lub 1,5 godziny
                                              i ryczała z głodu...po czym zajadała się tak, że ledwo łapała oddech między
                                              łykami smile Jeju co za wampir smile
                                              Dobra spadam, bo coś marudzi... chyba się budzi. papap smilesmile)smile

                                              ps.ja tez juz takie majciochy kupiłam na allegro, tylko jeszcze idą mi pocztą smile
                                              • dikande Re: poniedziałek 29.10.07, 12:12
                                                Mój młody nie śpi. Zapraszam więc tylko na www.dikande.bobasy.pl Zrobiłam jaj
                                                Wy, a co smile
                                                pzdr
                                                • dzagaa20 Re: poniedziałek 29.10.07, 13:39
                                                  no śliiiiczny bobas smile I jakie zajebiste minki, zupełnie jak moja mała cholera big_grin
                                                  a do szamiran - nie martw się. Mnie już w szpitalu i później w przychodni
                                                  przestrzegali, żebym się nie martwiła i nie zdziwiła jak małej poleci troszkę
                                                  krwi ze sluzem, bo to hormony - tak samo jak wypryski na twarzy...wyglądały jak
                                                  trądzik ale to też podobno sprawa hormonó i juz zeszły. Samo przejdzie nie martw
                                                  się smile A tak wogóle to gratulacje!!! Jak malenka ma na imię?

                                                  haja - skoro miło nas się podczytuje to się dołącz i dopisuj smile Wszystkie
                                                  wyrodne i narzekające młode matki mile widziane smile
                                                  • szamiran81 Re: poniedziałek 29.10.07, 13:48
                                                    Witam,
                                                    właśnie byliśmy zarejestrować naszego maluszka ma na imię Lilianna, muszę
                                                    niestety uciekać, bo się bardzo głośno domaga już jedzonka, straszny z niej
                                                    żarłoczeksmile)
                                                  • dzagaa20 Re: poniedziałek 29.10.07, 15:01
                                                    Bardzo ładne imię smile
                                                    Wiesz co Ci powiem.. Ciesz się póki możesz, bo moja mała teraz je coraz więcej i
                                                    coraz częściej.. ja już nie wyrabiam, ona będzie taka wielka zaraz, że jej nie
                                                    uniosę smile Myślałam, że na poczatku często jadła, ale nie... teraz to dopiero
                                                    jest wampirek mały big_grin
                                                    Ucałuj Liliankę kiss i odezwij się jak tam po porodzie smile
                                                  • szamiran81 Re: poniedziałek 29.10.07, 17:56
                                                    Dzięki Dzagaa. Lileczka ucałowana, Ona nie miała krostek żadnych tylko tą krewkę
                                                    trochę. Jutro będzie już miała tydzień.
                                                    Co do porodu, to miałam cesarskie cięcie planowane, bo się do samego końca nie
                                                    odwróciła. Dwie pierwsze doby były ciężkie, szczególnie, kiedy trzeba było rano
                                                    na drugi dzień się podnieść z łóżka. Na trzeci dzień już było lepiej, teraz już
                                                    dobrze choć dalej trudno trochę się ruszać bo rana boli i ściąga, chyba
                                                    przesadziłam z ruszaniem się. Dzisiaj już więcej odpoczywam. Lileczką zajmuje
                                                    sie jej tatuś i moja mama mi pomaga, moja rola się ogranicza do baru mlecznego i
                                                    muszę się buntować, żeby mi dali się nią poopiekować trochę. Pewnie niedługo
                                                    będę tęskniła do tego, żeby mnie ktoś wyręczył i dał odpocząć.
                                                    Ucałuj też swojego słodkiego wampirkasmile)
                                                    Tak w ogóle to brodawki już mam takie obolałe, jakby nie nakładki do karmienia
                                                    to nie wiem co bym zrobiła, w szpitalu to mi sie już chciało wyć jak piła,
                                                    szczególnie z prawej piersi.
                                                  • mala_wronka gratulacje szamiran!!! 29.10.07, 20:11
                                                    Też miałam cc więc wiem co czujesz, ale nie martw się za tydzień już
                                                    nie będziesz pamietała o bliźnie, chyba, że cię dziecie akurat tam
                                                    kopnie, mój zbój to uwielbia. Ha mówiłam, że nakładki to jeden z
                                                    lepszych wynalazków, zaraz po laktatorzesmilektórego używałam jeden
                                                    dzień ale nie żałuje ani złotówki którą na niego wydałam.

                                                    dzagaa, dikande fajnie pooglądać wasze maluchysmiletak tylko myślę, że
                                                    strasznie nudne te nasze dzieci ciągle leżąsmile))śmieję się, że to nie
                                                    zdjęcia dzieci tylko reklamy kocówsmiledikande też mam taką flanele w
                                                    kaczuchy

                                                    mój pierworodny naumiał się już zasypiać sam w łóżeczku!ciekawe czy
                                                    na zawsze tak mu zostanie czy to tylko chwilowy kaprys. Dziś znowu
                                                    zrobił kupę na wylot, ja nie wiem dlaczego on kupka do górysmilezresztą
                                                    obojętnie gdzie by nie kupkał robi na raz taką ilość że biedny
                                                    pampers nie wytrzymuje.

                                                    dzagaa jak tam cyce?skoro mała tyle ciągnie to chyba już ok?
                                                    czujecie jak się mleko produkuję, bo mnie pieką strasznie piersi
                                                    wtedy, głupie uczucie. wogóle dziwna ze mnei matka bo jakoś nie
                                                    zachwyca mnie karmienie piersią, będe karmić bo wiem co to małemu
                                                    daje no i jest to wygodniejsze, ale nie mogę powiedzieć żeby to było
                                                    moje ulubione zajęcie, albo jak niektóre kobiety piszą cudowne
                                                    uczucie.
                                                  • szamiran81 Re: gratulacje szamiran!!! 30.10.07, 12:08
                                                    Dzięki Mala Wronka
                                                    Z tym karmieniem to z jednej strony jest wspaniałe uczucie, kiedy dzieciaczek
                                                    tak lubi sobie siedzieć przy cycuszku, ale z drugiej strasznie to dużo czasu
                                                    pochłania, ciężko mi wygodną pozycję znaleźć, czasem to mnie też trochę drażni,
                                                    ale czego się nie zrobi dla swojego maluszka. Jeszcze kiedy patrze i widzę jak
                                                    jej to służy, już jest trochę okrąglejsza na buzi i robią sie jej fałdeczki
                                                    malutkie.
                                                    Taki z niej głodomorek, że nie zaśnie dopóki nie jest zatankowana do pełnasmile))
                                                  • dikande Re: gratulacje szamiran!!! 30.10.07, 12:09
                                                    Hejsmile moje cudo w końcu zasnęło... Uffff....smile No, fajnie jest pooglądać Wasze
                                                    dzieciaki, są cudownesmile)) Poza tym jesteśmy prawie rodziną;P Znamy się od przed
                                                    urodzeniawink
                                                    Mój Młody śpi w łóżeczku tylko w dzień, ale częściej się wtedy budzi. Uwielbia
                                                    nasze łóżko i to mnie dobija... Bo przecież kiedyś będzie musiał spać w swoim.
                                                    Ale jestem pełna podziwu dla Niego, bo kiedy kładziemy się spać, to wie że ma
                                                    spać i śpimy tak całą noc, z karmionkiem w trakcie spaniawink
                                                    Mnie cycki też bolały ale znów zaczęły boleć. Wiem czemu. Dzieciak musi chwytać
                                                    brodawkę z otoczką, a czasem mu się nei chce i puszcza by possać sutek. Wtedy
                                                    tzreba włożyć paluch i trudno, jak ryczy niech jeszcze raz próbuje chwycić
                                                    całość. Poza tym smaruję cyce maścią Maltan. pomaga, uśmierza ból. Smaruję
                                                    gruuubą warstwęsmile
                                                    Czy Wasze bobaski też was tak terroryzują jak mój - bo mój Rafcio od spaceru po
                                                    pzryjściu do domku chce obok mnei leżeć i mieć cycka tak do późnego wieczora w
                                                    buzi. Czasem z nim zasypia i jak mu ucieknę to się budzi i koniec spania sad Jak
                                                    zrobić by zjadł i potem spał sam???
                                                    Nawet karmionko na stojąco czy w fotelu nie pomaga. Ciągle chce być przy
                                                    mniesmile))) Jem śniadanie z młodym przy cycku, tylko do wc jeszcze chodze sama ;P
                                                    poza tym szybko mi wypróżnia piersi, mam ciągle flakismile jak się napełnią to znów
                                                    tak wysysa, że nic nie zostaje wink
                                                    No karmienie nie należy do najfajniejszych rzeczysmile Wolę już zasraną pieluszkę i
                                                    śpiochy (ostatnio tak mia narąbał, że zabrudził wszystko) smile rafcio ma problemy
                                                    ze zrobieniem kupki, a jak walnie to... no mega kupą mogę to nazwaćwink
                                                    Ale się rozkręciłamwink
                                                    Kończę, no...
                                                    Pozdrawiam Mamy i Maluszkismile
                                                  • dzagaa20 Re: gratulacje szamiran!!! 30.10.07, 17:21
                                                    szamiran cierpisz po cc, ale powiem Ci, że po sn też nie jest za wesoło. Ja dwa
                                                    tygodnie nie mogłam na dupie siąść. Dopiero od niedawna siadam normalnie,
                                                    chociaż nieraz jeszcze rana mnie pobolewa uncertain No ale im dalej od porodu tym
                                                    lepiej. Za 3 tygodnie wizyta kontrolna u gina i mam nadzieję usłyszeć, że
                                                    wszystko się zagoiło i można się bzykać smile
                                                    A nakładki na sutki to najlepszy wynalazek jaki na oczy widziałam! Dzięki nim
                                                    zagoiły mi się sutki, ale mimo to nadal ich używam, bo raz, że mała się już do
                                                    nich przyzwyczaiła, a dwa nie chce znowu narazić ich na pokaleczenie przez
                                                    wampirka uncertain Mój jeden cyc jest chyba już do wyrzucenia big_grin Niestety nie mam w nim
                                                    prawie wogóle pokarmu. Lekarka mówiła mi że to niemożliwe, żebym w jednym miała
                                                    pokarm, a w drugim nie, no ale ja tak mam. Prawy to kompletny flak. Dziennie
                                                    odciągam z niego 20 ml pokarmu, natomiast lewy wiecznie pełny i nabrzmiały, ale
                                                    co z tego jak i tak to małej nie starcza... Niestety karmię sposobem mieszanym,
                                                    bo inaczej głodziłabym małą. Raz dostaje cyca, na następne karmienie bebilon i
                                                    tak na zmianę. Trudno, trzeba będzie tak już do końca pociągnąć. Zamierzam
                                                    karmić pół roku, więc trochę się namęczę, ale czego to się nie robi dla
                                                    odporności dziecka smile No i dla przyjemności - uwielbia przy cycu zasypiać smile
                                                    Ale karmienia piersią nie lubię i lubić nie będę... poświęcam się tylko dla
                                                    Natalki, bo to ani przyjemne, ani praktyczne - dziecko uwieszone przy cycu przez
                                                    pół dnia i nic się zrobić nie da uncertain Ja tak samo wyrodna matka jestem jak Wy.
                                                    Dikande - ja właśnie staram się ustrzec przed tym żeby dziecko spało u nas w
                                                    łózku. Moja koleżanka urodziła w marcu i na początku bło jej tak wygodnie brać
                                                    córkę do łózka, ale tak ją nauczyła i teraz musi spać z rodzicami, bo inaczej
                                                    jest wielki ryk i nie ma spania. Ja uczę od poczatku spania w łózeczku - czasami
                                                    jest ciężko bo mała się buntuje, ale twardym trzeba być a nie miętkim wink
                                                    Ja kurde zaczynam mieć inny problem - noszenie na rękach. Mała się tak okropnie
                                                    wkurza jak leży płasko w łóżeczku albo w naszym łózku (tylko w dzień w czasie
                                                    czuwania) że drze się jak oszalała... No ale tatuś i babcia od początku uczyli
                                                    dziecko, że jak zapłacze to od razu na rączki... Ja najpierw próbuję uspokoić
                                                    głaskaniem, mówieniem, a jak to się nie sprawdza to dopiero na ręce i sprawdzam
                                                    co jest nie tak. No ale jak nie odpuszczą obydwoje to a się zarąbie, bo przecież
                                                    ona coraz cięższa i noś tu takiego kloca za każdym razem jak zakrzyczy uncertain No
                                                    wyżaliłam się smile

                                                    Aha - śliczniutkie te Wasze bobasy smile Ja porobię dzisiaj jakieś nowe fotki i
                                                    wrzucę na bobasy.pl jak mi tylko mała da, bo oczywiście obiad też jadam na raty,
                                                    bo akurat ona też zgłodniała i później płakała, że leży no i ponosić trzeba było
                                                    ech ;/

                                                    no i co u Was nowego słychać dziewczyny? a i powiedzcie mi w co ubieracie Wasze
                                                    maluchy na taką pogodę na spacery|? jakie warstwy? mówić mi tu bo Wy
                                                    doświadczone w spacerach a ja dopiero jutro zaczynam. czekam na odpowiedzi smile
                                                  • fetraska spacerki 30.10.07, 17:44
                                                    ja Filipka ubieram w body i śpiochy, do tego cienkie rękawiczki,
                                                    ciepły polarowy śpiworek, a w wózku przykrywam ciepłym kocem. Aha na
                                                    główkę oczywiście zakładam ciepłą czapkę.
                                                    Małemu musi być ciepło i wygodnie bo grzecznie przesypia całe
                                                    dwugodzinne spacery.
                                                    Aha jak było zimniej to zakładałam jeszcze jedne ciepłe śpiochy i
                                                    sweterek.
                                                    Dziewczyny mój maluszek bardzo pręży się po jedzeniu, chyba boli go
                                                    brzuszek, macie tak? może coś mi poradzicie?
                                                  • mala_wronka Re: spacerki 30.10.07, 18:40
                                                    feteraska mój też tak ma. Ja myślę, że to gazy bo często przy takim
                                                    prężeniu idą bąki. często kładę filipa na brzuszek żeby się pozbył
                                                    gazów najlepiej jak się denerwuje bo wtedy mocno się rusza i więcej
                                                    pierdzismiletylko skubanek już się na plecy z brzucha przewrócić umie
                                                    więc muszę go strasznie pilnować.

                                                    ja na spacer ubieram pajaca, spodnie, skarpety, bluze na to
                                                    kombinezon i cienki kocyk no i patrzą na mnie na mieście jak na
                                                    wariatkę, bo wszystkie matki w grube koce dzieciaki owijają i
                                                    plandeki na wózek zakładają a ja mojego wietrzesmilemiłego spacerku
                                                    dzagaa

                                                    cały dzień mały nie spał a jak zasnął o 17 tak do teraz obudzić się
                                                    nie chce fajna noc przedemną
                                                    aaaaaaa jutro czeka nas pierwsze szczepienie, zgroza!!!
                                                  • szamiran81 Re: spacerki 30.10.07, 21:16
                                                    Powiem Ci Dzagaa, ze wcale nie narzekam na to,że miała cc.
                                                    Chyba nawet wolę to niż sn, bo o bólu już zapomniałam, rana mi sie goi, dzisiaj
                                                    ostatnia przyjemność wyciagnięcie szwów poszło gładko.
                                                    I kurczę też sie już nie mogę doczekać zielonego światła na sex, lekarz
                                                    powiedział,że jeszcze trzy tygodnie nie mogę używaćsmile)
                                                  • mala_wronka zielone światło jest 31.10.07, 10:28
                                                    ale nieślubnego nie ma więc seksu też nie, bo tak w pojedynkę... smilea
                                                    propos seksu jak się zamierzacie zabezpieczać, chyba że któraś
                                                    szalona od razu w drugą chce zajść. JA NIE!!! ciąże była fajna i
                                                    wogóle, potomek też jest super, ale mamusia egositka chce w końcu w
                                                    rurkach pochodzićsmile

                                                    szamiran ja też jestem zadowolona że miałam cc, bo nic mi się tam
                                                    nie porozciągałotongue_out a laski muszą ćwiczyć, zaraz w łeb dostanęsmile)

                                                    mały mi dzisiaj zrobił noc cudów. od trzeciej spałam może z dwie
                                                    godziny razem do kupy, a kup było chyba z 5. A wszystko dlatego, że
                                                    wczoraj jak byłam u dentysty mały się obudził głodny jak wilk i
                                                    ciocia mu dała nan. Podobno przy karmieniu mieszanym dzieci takie
                                                    sensacje mają, jak ty to dzagaa wytrzymujesz??/
                                                  • dzagaa20 Re: zielone światło jest 31.10.07, 11:15
                                                    a ja Wam powiem, że Wam zazdroszcze, że mialyscie cc, bo sn bardzo bolli i
                                                    później też nie jest za wesoło uncertain A do tego nacięcie, pęknięcie i
                                                    rozciągnięcie..ech wronka dostaniesz zaraz w łeb ale tak mocno że wylądujesz w
                                                    przyszłym tygodniu wink
                                                    a karmienie mieszane właśnie u mojej Nati zahamowało kupki i jest 1-2 dziennie a
                                                    wcześniej przy samym cycu była w każdej pieluszce smile Tak więc u mnie czysto i
                                                    pachnąco prawie cały dzień smile Tylko te bąki... tongue_out
                                                    A ja mialam dzisiejsza noc bardzo wyspana (o ile taka mozna miec przy
                                                    noworodku). Nati poszla spac o 23. Obudzila mnie dopiero o 2.45 a pozniej o 6
                                                    rano wiec ja sie dzisiaj czuje bosko smile
                                                    A co do zabezpieczenia to podobno sa jakies trzymiesieczne zastrzyki dla matek
                                                    karmiaych...Slyszalyscie o czyms takim? Ile to kosztuje i jak dziala? Jesli nie
                                                    to to bede chyba lykac tabltki. Musze sie jeszcze rozeznac co jest na rynku
                                                    teraz bo dosyc dawno w tym temacie nie siedzialam wink
                                                    Ide na spacer bo nawet cieplo jest-12 stopni na termometrze. Ubiore jak fetraska
                                                    chyba i zobaczymy-moze mi nie zmarznie wampirek smile
                                                    I wybaczcie brak polskich znako i zjedzone literki, ale pisze jedna reka bo
                                                    druga podtrzymuje małą dzage wink bo mi usnela przytulona do serducha smile jakie
                                                    zajebiste uczucie aaaach smile))))))
                                                  • szamiran81 Re: zielone światło jest 31.10.07, 11:44
                                                    Cześć. Moja koleżanka miała ten zastrzyk po cc, ale nie wiem ile kosztuje. Ona
                                                    sobie chwaliła. Za to jak chodziłam na szkołe rodzenia to położna powiedziała,
                                                    że jedna dziewczyna po tym zastrzyku zaszła w ciąże a była tez po cc, a to jest
                                                    bardzo niewskazane. Więc tak naprawdę to nie wiem. Ja bym chyba raczej się bała
                                                    ryzykować, czy u mnie też zadziała. w ogóle nie chce brać tabletek przynajmniej
                                                    do następnej ciąży. Przed tą brałam dość długo i minęło pół roku zanim mi sie
                                                    wszystko uregulowało i zaszłam w ciąże poza tym utyłam po odstawieniu tabletek
                                                    teraz będę walczyć z tymi kilogramami i tymi po ciąży, mam nadzieję, że
                                                    karmienie pomoże, choć i tak nie mogę narzekać bo brzuch mi mały został, ale w
                                                    dzinsy sie jeszcze nie mieszczęsad
                                                    Wronka a miałaś takie bardzo nieprzyjemne uczucie przy sikaniu?
                                                  • fetraska Muszę się wyżalić 31.10.07, 14:16
                                                    Niedawno wróciłam od lekarza z moją starszą córeczką, okazało się że
                                                    Weronika ma paciorkowca w gardle(co równa sie anginie lub
                                                    szkarlatynie, której przypadki pojawiły się u niej w przedszkolu)sad((
                                                    Teraz muszę bardzo uważać aby nie zbliżała się do Filipka, bo u
                                                    niego zkażenie paciorkowcem skończy się szpitalemsad((
                                                    Lekarka co prawda powiedziała, że skoro jest karmiony piersią to nie
                                                    powinien się zarazić, ale ja bym wolała mieć pewność że wszystko
                                                    będzie ok.
                                                    No to chyba tyle, strasznie się boję o Maluszka
                                                    A teraz z innej beczki.
                                                    Pierwszy seks po porodzie sn, jest jak pierwszy raz... mąż lub
                                                    niemąż musi być bardzo ostrożny i delikatny.
                                                    Po pierwszym porodzie odczekałam 5 tygodni a nie zalecane 6smile), tak
                                                    nam się spieszyło.
                                                    Co do antykoncepcji, to tych zastrzyków nie polecam ,bardzo trudno
                                                    po nich uregulować gospodarkę hormonalną,
                                                    ja brałam cerazette i teraz też zamierzam, bo dzieci już więcej nie
                                                    planuję, w końcu mam już parkęsmile))))))))
                                                    dziewczyny trzymajcie kciuki żeby się mój Filipek nie rozchorował.
                                                    Pozdrowionka dla Maluszków oraz ich Mam i Tatusiów
                                                  • szamiran81 Jakie majtki kupić?????? 31.10.07, 17:18
                                                    Dziewczyny dostałyście już te majtki ściągające z allegro?
                                                    Jakie są? Bo też chce jakieś kupić i nie wiem, które lepsze. Zastanawiam się nad
                                                    zakupem tego pasa poporodowego, ale czy to nie będzie się zsuwać, to nie wiem.
                                                    Doradźcie.
                                                  • mala_wronka Re: Jakie majtki kupić?????? 31.10.07, 17:44
                                                    nad pasem myślałam, ale położne i gin nie polecali bo rozleniwiają
                                                    mięśnie brzucha, gacie w sumie chyba też, ale są boskiesmile)tylko
                                                    strasznie ciężko się w nie wbić no i zapomnij o wc jak je masz na
                                                    sobie bo walka niesamowitasmile)
                                                    ja mam takie
                                                    www.allegro.pl/item254154629_figi_poporodowe_korygujace_iga_mitex_kolory_s.html
                                                    i takie
                                                    www.allegro.pl/item254154629_figi_poporodowe_korygujace_iga_mitex_kolory_s.html
                                                    te drugie są lepsze bo wyższe i nie robią mi się drugie piersi jak
                                                    śwince tylko za duże je zamówiłam, za bardzo się sugerowałam tabela
                                                  • mala_wronka Re: Muszę się wyżalić 31.10.07, 17:39
                                                    feteraska zobaczysz będzie dobrze. Filipki to twarde chłopakismiletylko
                                                    nie pozwól siostrzyce całować to będzie ok!

                                                    o tych zastrzykach to się tyle na forum naczytałam, że za chiny
                                                    ludowe nie pozwolę go sobie zrobić!!depresje, nadmierne kilogramy,
                                                    rozszalałe hormony itd. na razie zdecydowałam się na cerazette, ale
                                                    wolałabym nie łykać prochów bo na mnie każde tabletki nie fajnie
                                                    działają po jakimś czasie, bardzo poważnie myślę o wkładce mirena,
                                                    ale to jest duży koszt jednorazowy no i na 5 latek więc musimy się z
                                                    nieślubnym zastanowić.

                                                    dzagaa daj znać jak się spacerek udał no i czy się sprawdził ten
                                                    długo wyczekiwany wózek.

                                                    szamiran tak miałam dziwne uczucie przy sikaniu, jeszcze w szpitalu
                                                    i dostałam na to furagin ponieważ ja mam wadę wrodzoną nerki to
                                                    bardzo zwracam uwagę na te sprawy. może robi ci się zapalenie
                                                    pęcherza po cewniku, spróbuj jakiś ziołowych tabletek na pęcherz,
                                                    zapytaj się w aptece albo jak będziesz do gina szła tylko to może
                                                    już być za późno i będzie cię jak cholera piekło i bolało(ale cię
                                                    strasze)albo pogadaj z położną jak do ciebie jeszcze przychodzi

                                                    szczepienie już za nami. wziełam to 5 w 1 czy jakoś taksmilemaly nawet
                                                    specjalnie nie płakał, miałam wrażenie że bardziej był zaskoczony
                                                    niż go to bolało. Bardzo nie podobało mu się mierzenie głowy, klatki
                                                    i całego ciała no i sprawdzanie biodereksmilecałe szczęście, że tych
                                                    wszystkich sztuk dokonywała osobista babcia Filipka czyli moja mama.
                                                    Co ja zrobię bez domowego pediatry na wschodzi???Muszę się
                                                    pochwalić, że dziecię mi urosło o 4 cm a przytyło równo o 1kg w
                                                    ciągu 6 tyg wolałabym żeby więce przytyło, ale przez uczulenie na
                                                    mleko które piłam za dużo z siebie wydalałsmilejuż nie pije więc będzie
                                                    lepiej.

                                                    Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa bo już w sobotę jadę do
                                                    warszawy gdzie odwiedzę teściów, zabioręmoje autko i w niedziele
                                                    jedziemy do tatusia na to cholerne podlasiesmileyupi i będzie seksikbig_grin
                                                  • fetraska Re: Muszę się wyżalić 31.10.07, 19:05
                                                    Wronka, jak śmiesz obrażac moje rodzinne strony, bo ja jestem
                                                    rodowita podlasianką chociaż teraz mieszkam w Warszawcesmile)
                                                  • mala_wronka Re: Muszę się wyżalić 31.10.07, 21:00
                                                    bo nuuudno na tym podlasiu i nic nie masmilew zeszłym roku mieszkając w
                                                    hajnówce mało nie dostałam depresjismile)teraz mam syna więc czasu na
                                                    deprechę nie będzie. no wiesz ja światowa dziewczyna z zachodutongue_out

                                                    a tak serio to ślicznie tam jest, zielona, cicho i zdrowo, ale to
                                                    jak będe miała 70 lat doceniesmile
                                                  • mamc-ia2 Re: Muszę się wyżalić 01.11.07, 10:52
                                                    Hej mamuśki ja już po....smiledzisiaj mały kończy tydzień.urodził sie
                                                    przez cc 25.10 o 9 rano -3300g.po zabiegu było ciężko straszny ból
                                                    brzucha ale już jest lepeij w końcu minął tydzieńsmileKacperek jest
                                                    fajniutki śpi i je czasami w nocy pomarudzi ale ogólnie nie jest
                                                    żle.Problemy z cycami mało pokarmu i musze dokarmiać nanem-ważne że
                                                    ma apetytsmileciekawa jestem ile przybral na wadze.pozdrawiam WAS.
                                                  • szamiran81 Re: Muszę się wyżalić 01.11.07, 14:20
                                                    Jak ja bym już chciała iść z Lileczką na pierwszy spacerek. Przy takiej pogodzie
                                                    to może za tydzień będę mogła pierwszy raz wyjść, jak sie pogorszy to dopiero
                                                    jak trzy tygodnie skończy. Zazdroszczę Wam, że sobie już kursujecie z swoimi
                                                    maleństwami, przynajmniej teraz pogoda jest sprzyjająca.
                                                    Co do majtek to znalazłam swoje stare takie mocno ściągające z nogawkami
                                                    myślałam, że sie nie dam rady w nie wbić ale się udało, tylko chyba jak w nich
                                                    będe miała gdzieś iść to sobie założe cewnik, albo pampersa od małej.
                                                    Chyba masz rację Wronka mogę zapalenie pęcherza mieć, tylko położna dopiero w
                                                    poniedziałek przyjdzie, może mi już do tego czasu przejdzie, bo coraz mniej boli.
                                                    I gratulacje Mamcia Twój dzieciaczek jest młodszy od mojej Lileczki o 2 dni. Też
                                                    mnie po cięciu ciężkie pierwsze dwa dni były, kryzys miałam na drugi dzień.
                                                    Trzeci dzień już o wiele lepiej było.
                                                  • mala_wronka Re: Muszę się wyżalić 01.11.07, 17:04
                                                    mnie jakoś mało bolało chyba dlatego że mi ketanol dożylnie dawali o
                                                    czym dowiedziałam się wychodząc i trochę mnie to przeraziło ze
                                                    względu na dziecko. Mam nadzieję ze to mu nie zaszkodziło, trochę
                                                    śpioch z niego może to po tymsmile Z drugiej strony kompletnie bez
                                                    środków przeciwbólowych chyba bym nie była zdolna do opieki nad
                                                    dzieckiem nie mówiąc już o karmieniu.
                                                    Byłyście na cmentarzu z dziecmi??Tak mnie to interesuje. Ja nie
                                                    byłam wogólesmilebo nie rozumiem istoty takich świąt. Jestem głodna i
                                                    pesymistyczne nastawiona idę zjeść może potem lepiej mi się będzie
                                                    pisało.
    • wroan No dzien dobry!!!!!!! 01.11.07, 22:24
      Witajcie witajcie, wreszcie was znalazłam!

      Ja dwa tygodnie po porodzie, przpomnę przez kilkanaście godzin SN,
      potem CC, dwa w jednym, nie skomentuję.

      Mały jest olbrzym, żre bez przerwy, wszystko, i moje, i
      modyfikowane, i rumianek i glukoze (to opcja dla megażarłoków,
      zalecona przez pediatrę), po tygodniu ważył 4200, teraz nie wiem,
      ale juz wyrzucam pierwsze śpioszki.

      A poza tym objawy takie jak u Was dokładnie i też takie śmieszne
      miny.

      Dieta - bez przesady, mam tylko unikac cięzkostrawnych, cytrusów i
      tam paru innych.

      Mleko pojawiło się opóxnieniem,ale walczyłam twardo, na dodatek
      płaskie brodawki... Mam pół dziennego jego zapotrzebowania, ale co
      najważniejsze, wreszcie po 2 tygodniach wyrobiłam sobie brodawki
      laktatorem i Andrzejek nauczył się je ssać! Nigdy nie wolno się
      poddawać.

      Bardzo mi odpowiada układ cyc + butelka. Był koniecznością, ale
      okazał się teraz bardzo wygodny, moge wyjść i zostawić młodego z
      oszalałą z miłościa babcią. Nie da się ukryć! Ja także daje mu
      Bebilon.

      Ciesze sie ze was tutaj wszystkie zastałam. Mały jest aniołeczek,
      dosotowuje sie do niego i jestem bardzo szczesliwa. Nawet wstawanie
      w nocy mnie nie boli, spie potem dluzej.

      • szamiran81 Re: No dzien dobry!!!!!!! 02.11.07, 14:27
        Witam, moja malutka właśnie usnęła, dzisiaj nawet dała mi wyjść na zakupy,
        grzeczniutko spała babci. Bo wcześniej chyba czuła, że bar mleczny wychodzi i
        była bardzo niespokojna, no a przecież na wyciągnięce szwów trzeba było iść.
        Dzisiaj w nocy tak fajnie spała, prawie cztery godziny. Nie mogę sie na nią
        napatrzeć, a jak jest taka najedzona do "pełna" to potem robi takie słodziutkie
        minki, dzisiaj zamierzamy jej stronkę ze zdjęciami założyć to potem podam link.
        Dzagaa , a próbowałaś może jakieś zioła albo herbatki na laktację, tej z Hippa,
        podobno działa. Położna powiedziała, żeby jej nie pić czasem profilaktycznie, bo
        sobie rady nie damy z piersiami, ale jak będziemy miały za mało pokarmu. Może to
        coś da.
        • mysza.82 czesc, dolaczam:) 03.11.07, 12:56
          czesc wszystkim!
          pisze jedna reka, bo mala karmie, wiec bedzie krotko. szamiran, mialysmy cesarke
          w tym samym dniu, ja tylko kilka godzin po tobie, tj. tez 23.10, ale o 19.32smile
          no i u mnie nieplanowana, byla wrecz wielkim zaskoczeniem i coz, taka troche
          traumauncertain ale za to mala jest CUDOWNA a ja czuje sie i psychicznie, i fizycznie
          juz prawie tez, duuuzo lepiej niz w ciazysmile jestem tylko maksymalnie zajeta -
          mala + przeprowadzka i czasem totalnie zmeczona. choc ja akurat narzekac nie
          powinnam, bo moja mala przesypia w nocy 6 do 8 godzin naraz! no aniol! moj maly
          Sofiksmile
          • dzagaa20 Re: czesc, dolaczam:) 03.11.07, 15:25
            No nie uwierzę jak nie zobaczę! Takie maleństwo tyle przesypia... jak ja Ci
            zazdroszczę i pewnie nie ja jedna smile Moja mała teraz śpi po spacerku, bo nieźle
            ją wytrzepałam przez 2 godziny big_grin
            Spacery są super! Nati śpi jak zabita a ja spalam kalorie smile Pierwszy spacer był
            z tatusiem - nie pozwolił mi głupi wózka tknąć heh Wczoraj już sama i dzisiaj
            też. No a wózek zajebisty i wypasiony smile Nie odzywałam się bo dużo zajęć i gości
            miałam, ale teraz mam chwilę. Na cmentarzu nie byliśmy z córeczką, bo to bezsens
            jest takiego szkraba na cmentarz uncertain
            Ja na laktację to próbowałam już chyba wszystkiego... najgorszy problem z prawa
            piersią to już nie to że jest mało pokarmu, ale to, że pokarm nie leci przy
            ssaniu... Ani mała ani laktator nie mogą wyssać z niego pokarmu. Schodzi tylko
            przy wyciskaniu ręcznym..więc codziennie profilaktycznie wyciskam go jak
            cytrynę, no i staram się robić to jak najczęściej, żeby wzbudzić tą laktację,
            ale jakoś to nic nie daje... No ale jest tego dobra strona, dokarmiam Bebilonem
            i Bebiko (ten sam producent, wiec mysle ze nie ma różnicy) i spokojnie mogę
            przez to małą zostawić z babcią na dłuższy czas. Naprawdę fajna sprawa to mleko
            modyfikowane smile
            A jak tam u Was figury i kalorie i kilogramy? Moja waga nadal stoi w miejscu..
            uncertain Zaopatrzyłam się w spodnie większego rozmiaru, no bo przecież nie miałam w
            czym wyjść z domu...aż wstyd uncertain Ciekawe kiedy wcisnę się w moje stare ulubione i
            jeszcze nie tak znoszone jeansy ... sad No a jak Wasze uda i tyłki? smile
            Uciekam, bo coś mała marudzi.. chyba się budzi smile Nawet człowiek nie czuje jak
            mu się rymuje big_grinbig_grin Pozdrawiam mamuśki i brzdące smile Buziaki kiss
          • szamiran81 Re: czesc, dolaczam:) 03.11.07, 15:26
            Gratulacje Mysza, dla nas obu ten 23. 10.2007 to cudowna data.
            Zazdroszczę Ci z tymi nockami, ja się cieszę jak moja prześpi z trzy, cztery
            godzinki. A karmisz piersią czy dokarmiasz czymś na noc?
            • mysza.82 Re: czesc, dolaczam:) 03.11.07, 16:37
              niczym nie dokarmiam, od 3 doby mam tyle mleka, ze armie tatarow bym wykarmila
              spokojnie! mialam taki nawal mleka, ze cieszylam sie, ze jeszcze w szpitalu
              bylam! ale dokladnie tak jak przepowiadaly polozne najgorsze minelo po 48
              godzinach, inaczej bym dawno zwariowala. teraz tez wzbiera, jak mala nie possa
              dluzej, ale to juz nie ten bol. wtedy na ten 3 dzien to mialam takie cycki, ze
              pamela sie chowa! wielkie twarde sterczace balony, jakbym kupe kasy na operacje
              wydala! niesamowite, uwierzyc nie moglam, jak na nie patrzylam, mowie wam. niby
              sie o tym czyta i slyszy od znajomych, a jak przyjdzie co do czego.. no wiec tak
              na tym moim mleku mala noce przesypiasmile i w dwie doby po wyjsciu ze szpitala
              mala przybrala 230g!! polozna uwierzyc nie mogla, ponoc normalnie noworodek
              przybiera 20-30g na dobe. jak tak dalej pojdzie, to za kilka dni bede miala
              malego buddesmile jest tak dobrze, ze az sama mam problemy z dowierzaniem i ciagle
              sie boje, ze to sie skonczy. coz, pozyjemy, zobaczymy.
              milego sobotniego wieczoru zycze!
              • szamiran81 Re: czesc, dolaczam:) 03.11.07, 17:00
                Ja jakoś nie odczułam tego nawału pokarmu, ale mała sie najada i buzia się jej
                taka okrągła zaczyna robić, więc chyba jej wystarcza. Dzisiaj mnie przestraszyła
                bo się zwymiotowała pierwszy raz i nie wiem dlaczego. Długo bardzo piła i nie
                chciała puścić cyca. W ogóle jakaś ostatnio niespokojna i się bardzo pręży, ale
                nie płacze. Już prawie nic nie jem, nawet z żółtego sera zrezygnowałam bo wydaje
                mi się, że po tym bardziej ją w brzuszku kręci. Ech, jakbym zjadła coś dobrego i
                dobrze przyprawionego, w nocy mi się czekolada śniła i pieczone ziemniaczkismile
                Za to jak patrze na nią jak się skręca to mogłabym nic nie jeść byleby jej nic
                nie było.
                • mala_wronka Re: czesc, dolaczam:) 04.11.07, 17:31
                  Witam nowe rozpakowane mamuśki! Ja już na wschodzie u swojego
                  nieśłubnego, dziś dojechałam. Mały podróż zniósł rewelacyjnie w
                  sobotę 420km dziś 210. Przebierałam i karmiłam w aucie w czasie
                  postoju bo niestety rzadko się trafia przwijak w wc na stacji paliw.
                  I doszłam do wniosku, że w XXI wieku podróż z dzieckiem to nie
                  problem, ale jeszcze 15 lat temu nie odważyłabym się na coś takiego
                  bez chusteczek mokrych, fotelika odpowiedniego, pampersów, wkładek
                  laktacyjnych i stacji benzynowych co kawałeksmile

                  Mysza ja miałam tak samo jak ty w 3 dobie po cc piersi jak balony z
                  brodawkami wycelowanymi w sufitsmile

                  ide cieszyc sie nieslubnymsmile)
                  • wroan Dzazga! 04.11.07, 23:07
                    Czesc kochane moje!!!Drzazga ja tez daje Bebilon mojemu żarłokowi, i
                    też jestem zadowolona. Oczywiście wolałabym zeby zarł tylko moje
                    mleko, ale jak sie okazuje mój aktualny gigarozmiar g (przed ciążą E
                    lub F) nie daje absolutnie żadnej gwarancji ze bedzie duzo mleka.
                    Takoz wielki tylek tez nie, bo sie nie chcialam rozwierac.
                    Słuchajcie, wy macie racje z tymi pampersami, chusteczkami,
                    wkłądkami itp. Jak sobie dawały rade nasze matki? Tetrowe pieluchy,
                    targanie warzyw, przecieranie przez gaze brrrrrrrrr i kolejki po
                    bebiko. Czuje sie dzieckiem szczescia smile
                    • wroan Mysza 04.11.07, 23:15
                      Mysza kochana gratulacje! Fajnie ze jestes z nami. To niesamowite ze
                      twoje dziecko tyle spi, moje spi w nocy po 3-4 a i tak uwazam ze
                      jest cudowne, w koncu jakos te 7-8 godzin dosypiam i w sumie lepiej
                      sie czuje niz w ciązy kiedy cierpiałam na bezsenność.

                      Bardzo mnie śmieszy jak mój mały przez sen udaje że je, rusza
                      dziobem jakby ssał.

                      A wiecie, macie racje z tymi bąkami - któraś o tym pisała - taki
                      mały człowieczek a bąki i gazy puszcza jak stary chłop.
                      • mysza.82 Re: Mysza 05.11.07, 09:45
                        dzieki dziewczyny!
                        tyle bylo czekania i uzalania, a tu myly ssak, aktualnie na lewym cycu wiszacy,
                        jutro 2 tygodnie konczy. ani sie obejrzymy a babciami zostaniemy! ech..
                        wronka, jak milas to samo, to wiesz, co to za bol. ciesze sie, ze mam
                        wystarczajaco duzo mleka, ale marze, zeby sie juz unormowala ta laktacja.
                        no, konczyc musze! o 11 polozna przychodzi, a ja nieumyta, nieubrana, dzicko
                        pol-nakarmione, ale tez nieprzebrane! no w lesie jestemwink
                        • fetraska minął miesiąc 05.11.07, 10:25
                          dzisiaj mój Filipek kończy miesiąc, ależ ten czas leci, masz rację
                          mysza ani się obejrzymy jak zostaniemy babciamismile
                          mój synek strasznie stęka w nocy, nie płacze tylko poprostu stęka i
                          pręży się
                          uważam na to co jem, piję herbatkę z kopru włoskiego, układam go na
                          boku, odbijam po jedzeniu, puszcza bąki, więc naprawdę nie wiem co
                          to może byc
                          może wy coś doradzicie?
                          • szamiran81 Re: minął miesiąc 05.11.07, 10:52
                            Fetraska moja mała to samo, stasznie się pręży i tak postękuje cały czas, ja już
                            tak uważam na jedzenie i herbatke z kopru piję, a dzisiaj w nocy to tak dała nam
                            popalić, co półtora, max 2 godziny sie budziła, chciała jeść, potem następne 2
                            godziny walczyliśmy z nią żeby zasnęła. Ech padnięta jestem dzisiaj, a też
                            czekam na wizyte położnej. Odbija się zawsze Waszym maluszkom, bo mojej nie
                            zawsze, czasem to jak staremu chłopowi, a czasem tak już zaśnie, że jej sie nie
                            chce odbić.
                            A z tym jej prężeniem to nie wiem już co robić, żeby jej ulżyc, tak na chwilę
                            pomaga jak jej sie nózki do góry potrzyma trochę.

                            A z innej beczki to nie mogę sie doczekać na pierwszy spacerek może już w tym
                            tygodniusmile Jutro Lileczka kończy 2 tygodniesmile))
                            • mysza.82 Re: minął miesiąc 05.11.07, 12:31
                              szamiran czemu Ty tak czekasz z tym spacerkiem? nie masz wozka jeszcze? a moze
                              biedna przeziebiona? bo jesli nie, to chyba nie ma z czym zwlekac.. tzn.
                              ekspertem nie jestem, ale osobiscie jakos sie nie przejmowalam bardzo i wyszlam
                              z mala na drugi dzien po powrocie do domu. malej spacery dobrze robia, spi potem
                              jak susel! wlasnie mnie polozna pochwalila, ze tak wychodzimy codziennie..
                              szkoda tylko, ze nie mam z kim wychodzic, tzn. kogos do plotek brakuje, tak
                              samej musze sie troche zmuszac..
                              mojej malej tez nie zawsze sie odbija, czasem zasypia od razu i nic sie nie
                              dobywa z wnetrzauncertain a ja bym wolala, bo czesto jej sie ulewa, choc to zupelnie
                              niezaleznie od odbicia lub jego brakuuncertain a najgorsze to sa w ogole czkawki,
                              niestety mecza ja czesto po jedzeniu a ja nie wiem, jak moge jej pomoc. no i
                              przy czkawce tez ulewa - taka strata mleka i czasu! za to jem wszystko, a
                              sofikowi nic nie jest. wlasciwie zalecano mi jedynie unikac kapusty, fasolki i
                              groszkow oraz winogron (a tu sezon sie skonczyl, wiec nie placzewink, tudziez
                              niezbyt ostro przyprawiac. ale mysle, ze to dosyc indywidualnie bywa, w ciazy
                              tez wszystko jadlam i czesto na ostro.. tak ze niestety nie wiem, jak wam
                              poradzic dziewczynysad ale ta herbatka z kopru calkiem smaczna jest, w szpitalu
                              pilam termos dziennie, moze to pomoglo? poza tym kolki to podobno tylko pierwsze
                              3-4 miesiace, glowa do gory! choc to latwo mowic, a patrzec jek dziecko cierpi
                              jest strasznie, wiem.
                              ok, ide sofika przebrac! znowu kupa poszla, nie wyrobie z pampersami!wink
                              • szamiran81 Re: minął miesiąc 05.11.07, 14:04
                                Czekam z tymi spacerami, bo tak mi położna kazała, że dopiero jak mała skończy 2
                                tygodnie, a na razie to wczoraj pierwszy raz ją werandowałam. Powiedziała, że
                                jak sie pogorszy pogoda to jeszcze nawet parę dni więcej odczekać, więc już
                                teraz sama nie wiem, bo tak bym już chciała się z domu ruszyć. Wózek mam już od
                                8 miesiąca czekał, nie mam tylko kombinezonika bo sie okazało, że niestety za
                                mały był i muszę kupić nowy.
                                Ja na czkawkę jej cycusia daję i przechodzi, no chyba, że jest najedzona i nie
                                chce to nic jej niestety pomóc nie mogę. Podobno dzieciom to tak nie doskwiera
                                jak dorosłym.
                                Idę mojego obesrołka przewinąć bo śmierdzi już od niej, że szok. Jeszcze mi się
                                pampers bez kupy nie zdażył, jak dobrze, że nie muszę prać tetry.
                                • mala_wronka Re: minął miesiąc 05.11.07, 15:42
                                  Mi się coraz częściej trafiają pampersy bez kupy, czasem nawet dwa
                                  pod rządsmile)dziś w nocy wredne dziecię specjalnie wyczekało aż zdejmę
                                  pampersa i wtedy zrobiło kupe i siku razem, dobrze że podkładam mu
                                  tetre pod tyłek bo nie miałabym gdzie spać.

                                  Nieślubny pierwszą noc z potomkiem przeżył i nawet mówi że nie było
                                  tak źlesmilemały obudził się 3 razysmileczy wasze też tak mają że po
                                  kąpieli śpią najdłużej?bo Filip jak zaśnie o 20 to do 0.30 śpi a
                                  potem się budzi co 2 godziny.

                                  Mój też się tak pręży i stęka i bąki puszcza. Obojętnie czy jem nic
                                  czy trochę sobie pozwolę(zaszaleje i zjem wędline) i tak mały się
                                  pręży. Moim zdaniem to niedojrzałość układu pokarmowego i trzeba to
                                  po prostu przeczekać. Cierpliwości nam trzeba i to dużosmile
                                  • fetraska Re: minął miesiąc 05.11.07, 16:51
                                    a wiesz wronka,ze mój Filip też chodzi spać o 20, po kąpieli i śpi
                                    do mniej więcej do 23:30-0:30 czyli tak jak u ciebie, widać Filipy
                                    tak mająsmile))
                                    tyle że potem mały budzi się co 2,5- 3 godziny
                                    moje maleństwo śpi w swoim łóżeczku w nocy, a w ciągu dnia łapie
                                    drzemki na naszej kanapiewink)
                                    dziewczyny, ciekawe dlaczego nie zagląda tu laura i mellon collie,
                                    czyżby aż tak były zajęte swoimi maluchami
                                    za 3 tygodnie robię chrzciny, może macie jakieśpomysły na proste i
                                    efektowne dania bo mam do nakarmienia 17 osób:00
                                    • mala_wronka Re: minął miesiąc 05.11.07, 18:28
                                      mrożone pierogismile))

                                      ja właśnie produkuję własnoręcznie pizze, ale nie jest to szybkie i
                                      proste danie. Doszłam do wniosku że jak sama zrobię pizze i będe
                                      wiedziała co w niej jest to małemu nie powinna zaszkodzić, oczwiście
                                      na bez sera, cebuli i przyprawsmileczyli ciasto z sosem pomidorowym na
                                      ciepło, już się nie mogę doczekać.
                                      • dzagaa20 Re: minął miesiąc 05.11.07, 19:32
                                        heja!
                                        a ja też mam kupe 2 razy dziennie i dobrze mi z tym smile A pampersów mam w
                                        cholere, bo goście odwiedzający Natalkę chyba się zmówili i prawie każdy oprócz
                                        ubranek i innych upominków przyniósł pieluchy smile Tak więc mam 100 pieluszek
                                        Happy, 40 biedronkowych, chyba 50 lidlowych i 64 pampersy smile Fajnie bo to jednak
                                        koszty są i dużo na tym oszczędzę. Wydam na Bebilon heh.
                                        Ja też codziennie chodzę na spacerki. A powiedzcie mi do kiedy zamierzacie na
                                        nie chodzić? Bo jak przyjdą mrozy to już chyba nie? Ja dzisiaj byłam godzinkę,
                                        ale strasznie mroźnie powietrze było i taki wiaterek uncertain Nie wiem czy to małej
                                        bardziej nie szkodzi jak pomaga uncertain
                                        Szamiran, ja też miewam takie noce - naprawdę nieprzespane, że mała obudzi się i
                                        nie chce spać i jest 2 lub 3 godziny usypiania po to żeby przespała kolejne 2...
                                        Na szczęscie jest ich o wiele mniej niż tych "przespanych" kiedy budzi się tylko
                                        na karmienie tj.jakieś 30 minut co 3 godzinki.
                                        Fetraska moja Nati też się tak pręży mimo kopru, mimo ostrożnej diety i mimo
                                        nawet espumisanu dla niemowląt... No cóż nie poradzimy nic, trzeba to przeczekać
                                        i swoje wycierpieć. Już niedługo za kilka miesięcy zaczną te brzdące przesypiać
                                        całe noce i już nie będziesz pamiętać o tych jego prężeniach i stękaniach. Nic
                                        się nie martw, to na pewno niedojrzałość układu pokarmowego tak jak mowi wronka.
                                        A Natalka jest młodsza o 2 dni od Filipka, więc za 2 dni stuknie jej miesiąc.
                                        Ciągło się to strasznie, ale i szybko zleciało smile Trudno to określić. Ja chrzczę
                                        dopiero w grudniu, więc jeszcze nie myślę o jedzonku jakie przygotuję, ale
                                        zastanawiam się nad jakimiś roladkami z sosiku - oczywiście dla gości, no bo ja
                                        to pewnie kurczaka gotowanego będę jadła big_grin
                                        A pomidory to jeść nam wolno czy nie?
                                  • laura801 witam was wszystkie:)) 08.11.07, 19:37
                                    przeczytałam was wszystkie i fajnie, że niektórzy podnoszą wątek poprzez swoje
                                    posty, bo tu się krew i łzy lejąwink))
                                    jeszcze podobał mi sie tekst: bo tu nie ma znajomych nickówwink))forum prywatne???

                                    u nas wszystko dobrzesmile jesteśmy po pierwszych szczepieniach, Olaf rośnie w
                                    oczach, a ja stoję w miejscuwink) nie szczepie na pneumokoki i rotowirusy, mąż po
                                    2 miesiącach urlopu w poniedziałek idzie do pracy, mały je cały czas....o lece i
                                    pozdrawiam rozpakowanesmile)
    • morgen_stern Re: rozpakowane 05.11.07, 15:44
      Czy tylko mnie zadziwia ten wątek? Sądząc po braku wpisów znajomych
      ników, chyba tak smile))
      • mala_wronka Re: rozpakowane 05.11.07, 18:26
        morgen nie zakładałyśmy tego wątku na emamie zostałyśmy przeniesione
        ale nie wiedziałam że przeszkadzamy. Nie rozumiem również dlaczego
        cię dziwimy? Razem przeżywałyśmy z dziewczynami końcókę ciąży i
        razem chcemy poprzeżywać nasze początki jako mamy, a jak to robimy
        to już nasza sprawa. Twój wpis nie był zbyt miły.
        • mikolla Re: rozpakowane 05.11.07, 19:42
          dziewczyny są meile, gg, telefony.
          Tak naprawdę na wymianę doswiadczen waszych nie potrzebna jest
          szeroka publicznosc, bo kogo to obchodzi? tak naprawdę? kupki, dupki
          waszych pociech?czy wszyscy musza to czytac? EHH
          • fetraska do mikolli i morgen stern 06.11.07, 07:27
            a kto wam każe to czytać?!!
            poprostu omijajcie ten wątek, bo my raczej z niego nie zrezygnujemy
          • fetraska Re: rozpakowane 06.11.07, 07:31
            oj coś zaczynamy komuś przeszkadzać albo poprostu nam zazdroszczą,
            że tak długo się razem trzymamysmile))
            Mam nadzieję że tak zostaniesmile))))))
            Trzeba być twardym a nie miętkim smile))
            Pozdrowionka z mroźnej Warszawy.
            Wronka, tam na Podlasiu to pewnie dopiero jest zimno;-0
            • mysza.82 Re: rozpakowane 06.11.07, 09:59
              dziewczyny nie przejmujcie sie 'tymi' wpisami, nie masza wina, ze nas tu z
              niemowlakow przerzucono. zreszta to nie jest niczyje forum prywatne, chyba
              niektorym nalezaloby to przypomniec! przez cala ciaze tutaj zagladalam, bo tak
              sie zlozylo, ze w ciazy odkrylam, co to w ogole fora internetowe, i wiele
              bezsensownych watkow tutaj widzialam, tudziez niemilych lub zwyczajnie glupich
              wypowiedzi, ale sie nie wtracalam. zyj i daj zyc innym, co?
              jestesmy na takim etapie zycia, ze kupki naszych 'mlodych' wasnie nas interesuja
              i juzwink) mnie dodatkowo moje kilogramy, dzisiaj pierwszy raz sie zwazylam (bo i
              dopiero teraz wage znalazlam w jednym z pudel) i kurcze w 2 tygodnie od porodu
              8kg jedynieuncertain to znaczy, ze mi jeszcze kolejne 8 i pol (prosze! fellini mi
              wyskoczyl miedzy kupkami!) mi zostalosad a za niecale 4 tygodnie na slub
              kolezanki ide, bede sie cudnie prezentowac! ale spoko, mala sie zakryje, nikt na
              mnie nie zwroci uwagi, co?wink
              • mysza.82 Re: rozpakowane 06.11.07, 10:18
                no i jeszcze pytan kilka mialam, ale oczywiscie nie pamietamuncertain jedno to chyba
                bylo o pepek, bo sofikowi jakos odpasc nie chce. jak dlugo to u was trwalo?
                wiem, ze nie wolno mi przy nim kombinowac, ale czasem tak mnie rece swierzbia,
                chetnie bym sama oderwala..
                a jedno to mam jeszcze do mam po cesarskim. szwy mam juz tydzien temu wyjete i
                poruszam sie calkiem sprawnie, ogolnie zle nie jest.. ale kurcze tak cos mnie z
                bokow pobolewa, musze uwazac z gwaltownymi ruchami, a nie lubie uwazac, nie
                jestem w tym zbyt dobrauncertain taki bol po bokach na wysokosci kosci bopdrowych,
                czyli troche z daleka od ciecia - polozna mi wczoraj powiedziala, ze to pewnie
                od suplow, jakie lekarze przy operacji musieli 'pozawiazywac', ale niezbyt wiele
                mi to mowi. tak mnie ta cesarka zaskoczyla, niewiele na jej temat czytalamuncertain
                macie/mialyscie cos takiego? przechodzi?? ech..
                • szamiran81 Re: rozpakowane 06.11.07, 12:20
                  Mnie też Mysza z boków boli jak sie gwałtowniej ruszę, własnie tam gdzie te
                  supełki były, i jeszcze do tego bardzo mnie plecy bolą jak trochę tylko postoję.
                  Co do wagi to jeszcze się nie ważyłam, bo nie miałam gdzie, dobrze, że karmimy
                  to dzieci z nas powyciągają kilogramy, choć brzuch jakoś się zmniejszać nie
                  chce. Jak tylko będę mogła to zaczynam ćwiczyć.
                  Mojej Lilce pępuszek bardzo szybko odpadł po 5 dniach, aż się przestraszyłam,
                  ale był suchutki i nic jej nawet nie ropiało, czyszczę go jej patyczkiem dla
                  dzieci i spirytusem. Wiem, że niektórym dzieciom to nawet po 4 tygodnie się
                  trzyma, więc chyba nie ma reguły musi się dobrze zagoić.

                  I nie rozumiem takich niemiłych wpisów jak dwa powyższe. Przecież nikt nie
                  zmusza nikogo do czytania, nie podoba mi się to nie czytam, a to jest forum
                  mama, a mamy się bardzo interesują kupkami i dupkami swoich dzieci i nie tylko.
                  Mnie bardzo pomaga wymiana doświadczeń, przynajmniej wiem, że np. nie tylko moja
                  Lileczka tak się męczy i pręży.
                  Ech, na złośliwość nic się niestety nie poradzi.
                  • mathiola Re: rozpakowane 06.11.07, 12:31
                    Ja tylko na chwilkę, nie po to żeby krytykować bo to wasza sprawa
                    czym się ekscytujecie i o czym rozmawiacie.
                    Chciałam jedynie wyrazić zdziwienie, ponieważ wszystkie moje wątki o
                    dzieciach były przenoszone na niemowlaka albo na młodsze dziecko,
                    albo na zdrowie dziecka, a tu proszę - was z kupkami i zupkami
                    przynieśli na emamę, forum do rozprawiania o stanach duchowych matek
                    i niematekwink
                    Brak konsekwencji czy pomyłka?
        • morgen_stern Re: rozpakowane 06.11.07, 12:40
          Po prostu zjawiłyście się tu z kosmosu, a wasze dialogi są dość
          surrealistyczne tongue_out i tyle, nikt nikogo nie atakuje.
          Czytać, owszem, nie muszę i nie będę. A unosić się doprawdy nie
          trzeba. Cóż, na emamie nikt po główce nie głaska, tu się leje krew,
          pot i łzy tongue_out
          • mysza.82 Re: rozpakowane 06.11.07, 13:45
            wiesz morgen, u mnie sie ten maly ssak tak pojawil, 'z kosmosu' wlasniewink bo ze
            z mojego brzucha to to wylazlo wciaz pojac nie moge!nie mowiac juz o tym, ze tak
            nam sie z mezem wpadlowink no i ja twojego pierwszego wpisu nie odczytalam jako
            zlosliwy, tylko taki wlasnie 'zdziwiony' (moze dlatego, ze sobie tu nieraz
            podczytuje i twoje watki niejednokrotnie w dobry humor mnie wprowadzaly), troche
            gorzej z mathiola, ale co tam, bylo nie bylo!

            szamiran dobrze wiedziec, ze te bole po bokach to cos normalnego, a plecy tez
            czasem jeszcze pobolewaja. widac przeczekac musimy i tyle. wybierasz sie na ten
            pierwszy spacer dzisiaj? daj znac, jak bylo, jesli taksmile w szwajcarii pogoda piekna!
            • mathiola Re: rozpakowane 06.11.07, 14:07
              Co ale gorzej z mathiolą?? Że tak w ogóle czy że w tym wątku?
              Bo jak w ogóle no to trudno, ale jak w tym wątku to przecież nikogo
              nie obrażałam, tylko moderacji pytałam...?
            • szamiran81 Re: rozpakowane 06.11.07, 14:09
              Niestety nie wybierzemy się, u nas pogoda dzisiaj brzydka bardzo jest, zimno i
              deszcz ze śniegiem leci, więc chyba sie na werandowaniu skończy, co zrobić,
              musimy jej koniecznie kupić ten kombinezon, bo za tydzień do lekarza pierwszy
              raz idziemy.
              Jakoś tak się boję z nią wyjść, że się przeziębi, w domu ma takie cieplarniane
              warunki, chyba ją przyzwyczailiśmy do za wysokiej temperatury w domu.

              • mysza.82 Re: rozpakowane 06.11.07, 14:15
                sorry mathiola! mikolle mialam na mysli, a dokladnie jej wpis w tym watku. a bo
                takie podobne nicki macie!wink jeszcze raz przepraszam i mam nadzieje, ze sie nie
                gniewamysmile

                szkoda szamiran, ze sie pogoda podzielic nie moge, troche sie samolubnie czuje..
                nie martw sie, kiedys w koncu wyjdziecie i zobaczysz, nie bedzie zlesmile
                no, wystarczy tego siedzenia! ide ostatnia szafke skrecac!
                • mathiola Re: rozpakowane 06.11.07, 14:22
                  No! wink
                  • mala_wronka Re: rozpakowane 06.11.07, 17:21
                    mysza mój też jest jak powiedziałaś z kosmosusmile)moja mała wpadkasmile
                    najwspanialsza niespodzianka życia. Mam nadzieję, że to już koniec
                    dyskusji czy nasze gadanie jest mądre i potrzebne. Dla nas jest!

                    Mnie też troszkę ciągneło po bokach ale już zapomniałam jak to jestsmile
                    no w końcu to 7 tyg w piątek będzie. Pocieszę was że kilogramy
                    spadają tylko mają momenty zastoju, ja w ciąży przytyłam 26kg i a
                    już pozbyłam się 19. Martwi mnie tylko skóra brzuchasadjakoś dużo się
                    jej nagle zrobiło, ale żyję nadzieją na poprawę.Rozstępy staram się
                    pokochać bo innego wyjścia nie widzę, taką dostałam mądrą rade od
                    innej mamy.

                    Co do pogody na podlasiu to jest piękny, słoneczny SYBIR!Nie jest
                    źle jak nie wieje, ale dziś wiało i przemarzłam, mały chyba nie bo
                    opatulony w wózku nieźle był. Nieślubny zapytał się dziś dlaczego
                    trzeba co dziennie z dzieckiem na spacer chodzić i mnie zamurowało,
                    nie potrafiłam powiedzieć nic innego niż "bo tak"smilebrawo za
                    inteligencję.

                    Dzisiaj zostałam sama w domu pierwszy raz i średnio szczęśliwa
                    jestem. Nieślubny na mecz pojechał i w środę w nocy wróci. Mam
                    nadzieję, że mały da mi zjeść, umyć się i czasami skorzystać z wcsmile)

                    Dostaliśmy od teściowej leżaczek i mały go uwielbia. Ja też bo mogę
                    pisać obiema rękami a jego bujać nogąsmilewcześniej czasem wkładałam go
                    do fotelika samochodowego ale on ma tylko jedno i to dość
                    specyficzne ustawienie oparcia a w leżaczku mogę zmieniać poziom
                    oparcia i nie boję się o kręgosłup Fifola. Szkoda tylko że teściowa
                    takiego samo bujającego się nie kupiłasmile))

                    ale się nagadałam, to dlatego że mi samej smutno, nie ma fo kogo
                    pyska otworzyć to chociaż do was napiszę
                    • szamiran81 Re: rozpakowane 06.11.07, 20:16
                      Nie smuć się Wronka, został Ci chociaż jeden mężczyzna w domu na pocieszenie, co
                      prawda nie przytuli tak, ani nie pocałuje, ale na pewno jest słodszy od tego
                      większego(tata się chyba nie obrazi, co?)
                      Ja też niedługo się jeszcze nacieszę swobodą i możliwością poleżenia w dzień.
                      Babcia do Londynu jedzie, tatuś w pracy będzie. Będziemy się z Lileczką zajmować
                      sobą same. Ciekawe, czy wtedy też będzie spała do 15 i pozwoli mamie obiad zrobić.
                      • dzagaa20 Re: rozpakowane 07.11.07, 12:07
                        U mnie, a raczej u Nati pępek trzymał się 2,5 tygodnia.. Też się już martwiłam
                        co z nim i czemu nie odpada, aż pewnego dnia wstałam, wziełam małą żeby ją
                        przewinąć i patrzę - nie ma pępka!!! Odpadł i wpadł jej w pieluszkę smile Także nie
                        martw się mysza - jeszcze zadnemu dziecku nie został! Odpadnie na pewno!
                        I miło słyszeć dziewczyny, że u Was też to była wpadka... bo u mnie też tongue_out Moja
                        maleńka wpadeczka big_grin Ale co tam i tak kiedyś się miała pojawić.. Nasza mała po
                        prostu chciała wcześniej być na świecie... Rocznik 2007 jest przecież taki fajny smile
                        Nie odpowiedziałyście mi - możemy pomidory czy nie?
                        • szamiran81 Re: rozpakowane 07.11.07, 13:48
                          Możemy pomidory tylko ostrożnie, bez skórki i ja jeszcze jem bez tych pestek.
                          Próbowałam parę plasterków na chlebek i małej nic nie było. Położna
                          powiedziała,żeby już coraz więcej wprowadzać, tylko bez cytrusów no i całej
                          reszty, o której wiemy. Próbować po troszeczku i obserwować dziecko. Ja
                          najbardziej to lubię kopytka, filet z kurczaka gotowany z marchewką i pietruszką
                          i później robiony z tego sos taki biały, mało przyprawiony ale zawsze sosik.
                          Wczoraj pozwoliłam sobie na trochę budyniu, ale chyba mojej Lileczce i mnie na
                          dobre to nie wyszło, mnie bolał brzuch a ją w nocy.

                          Nasza Lilusia też pojawiła sie niespodziewanie, co prawda chcieliśmy dzidziusia,
                          ale jakoś nie wychodziło, i kiedy postanowiliśmy, że wyjeżdżamy i dzieciątko
                          odłożymy na później, wyszły 2 kreseczki. No i zostaliśmy w Polsce i mamy
                          najsłodszą istotkę na świecie.
                          • mala_wronka pomidory 07.11.07, 15:48
                            ja zaczełam od puszkowych na ciepło na cieście od pizzy. Mały jakoś
                            znióśł, co nie znaczy że nie miał kolek, ale on po wszystkim ma jak
                            nic nie jem też ma więc przestałam się tak strasznie przejmować i
                            tylko patrzę czy go nie sypię po czymś.

                            Pierwszy spacer po śniegu zaliczonysmilew sumie to za nim wyszliśmy
                            zostało tylko pośniegowe błotko ale też się liczysmile
                            • wroan Na prężenie się i bóle brzuszka - sprawdzone 07.11.07, 21:09
                              Dziewczyny, wiec ja też mam prężące się i bąkowe dziecko, i mam
                              super sposoby, a więc lek pt esputikon lub bobocoś tam może
                              bobotikon, to jest po prostu espunissan dla dzieci. Do butelki, na
                              palucszek, na smoczka 1-2 kropelki, bardzo dobre, działa

                              Albo połóżcie sie na wznak i na brzuszku jęczące maleństwo połóżcie
                              i klepcie po pleckach, mój Andrzejek zasnął dziś w nocy po 5 minutach

                              Jeszcze rowerek nózkami - uwalnia gazy - albo przyciskanie delikatne
                              kolankami do brzuszka.

                              Plantax znacie. O własnie mój mały zaczyna puszczać bączki więc
                              zaraz lecę.
                              I faktycznie to od niczego chyba nie zalezy, tak musi by ć

                              A spacery to faktycznie rewelacja, eh, jaka szkoda że to nie lato,
                              wszystko byłoby łatwiejsze

                              Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego my tutaj komuś przeszkadzamy,
                              jest chyba wolność mediów i nie jest to Trybuna Ludów w czasach
                              komunikstycznych i nikt nikogo nie zmusza do czytania chyba.
                              Przedziwna sprawa.
                              • mysza.82 Re: Na prężenie się i bóle brzuszka - sprawdzone 07.11.07, 21:52
                                dzieki za rady wroan! u mnie akurat dzisiaj pierwsze takie akcje byly. tzn. gazy
                                wczesniej i owszem, ale dzisiaj pierwszy raz widzialam, ze sie idula meczyla i
                                prezyla na wszystkie mozliwe strony. a tak cudnie 7 godzin mi w nocy przespala..
                                nie sadze, ze to ja cos nie tak zjadlam, ale i tak czulam sie w jakis sposob
                                winna. poki co wypilam ze 3 herbatki z kopru. chwilowo nie jest zle, mala sie
                                najadla i asystuje mi w pisaniu - alez cudna ta moja wpadka!wink nie wiem tylko
                                jak ja te specyfiki w szwajcarii znajde, zapewne odpowiedniki maja, ale jak sie
                                to bedzie nazywac??? popytam, bede liczyc na rozgarniete panie farmaceutki.
                                no tak, to znowu czkawka mi teraz bedzie mala meczyc! ech..
    • fetraska paskudna pogoda 08.11.07, 11:35
      cześć
      Wychodzicie na spacerki w taką paskudną pogodę, czy sobie
      odpuszczacie?
      Ja siedzę w domu głównie ze względu na starszą pociechę, której
      dopiero przeszła angina, bo tak to może bym zaryzykowała.
      Mam już dosyć siedzenia w domusad(, chcę do ludzi!!
      czy wasze dzieciaczki tez są takimi terrorystami, bo mój jak nie śpi
      to najchętniej spędzałby czas u mnie na rękachsad
      • mala_wronka Re: paskudna pogoda 08.11.07, 12:17
        ja chodzę, bo lepiej już niebędzie. Trzymam się myśli byle do
        wiosnysmile)i mam wrażenie, że ja marznę a młodemu cieplutkosmileteż bym
        chciała żeby mnie ktośtak pozawijaną w wózku powoził. Dobrze z nami
        mają te dzieciaki.

        fetraska mój próbuje być terrorystą ale z nim walczymy. Zauważyłam
        że w dzień bardzo nie lubi w swoim łóżeczku leżeć, więc kłądziony
        jest wszędziesmilena tapczan, na podłogę na psiej maciesmile(dostałam od
        znajomych nie używaną, żeby nie było)no i uwielbiam swój leżaczek
        który babcia mu kupiła. Ja nie chciałam kupować bo uważałam że
        równie dobrze może w foteliku siedzieć ale okazało się że mały
        uwielbiam to. Więc wielkie dzięki dla teściówki.

        wroan muszę spróbować twoich specyfików, ja małemu podaje infacol
        ale jakoś średnio na niego działaa, chociaż kolek takich mega nie ma
        tylko nie może biedactwo bąka puścić i kupy zrobić. Za to jak
        zrobi.... dużo prania mamsmile
        • fetraska Re: paskudna pogoda 08.11.07, 13:37
          wronka, a jaki masz ten leżaczek, bo ja już kilka na allegro
          oglądałam i nie mogę się zdecydować
          ale chyba najbardziej podoba mi sie ten:
          www.allegro.pl/item261568199_wspanialy_lezaczek_nosidelko_alexis_prom
          ocja.html
          Filip też nie spi w swoim łóżeczku w ciągu dnia, tylko na naszej
          kanapiesmile
          Dzisiaj obgadam zakup leżaczkaa z mężem i mam nadzieję, że jutro
          dokonam zakupusmile
          A jak mi nie pozwoli to i tak kupię i powiem, że to od św.
          Mikołajasmile)
          • mala_wronka leżaczek 08.11.07, 16:07
            ja mam taki
            www.allegro.pl/item264027162_lezaczek_bujaczek_chicco_caddy_pu
            zzle_od_ss.html twój też jest fajny, bo w moim minusem jest brak
            pałąka na zabawki, ale rozwiązujemy to tak, że z lampy na suficie
            zwisa sznurek do którego przyczepiamy jego ulubioną zabawkę i jest
            spokosmile
            powiedz mężowi, że to tzw. niezbędny zakupsmile)u mnie się naprawdę
            sprawdza

            kupiłam gripe water na kolki i zobaczymy czy coś to pomoże,
            stwierdziłam, że espumisan kupię jak naturalne środki nie będą
            pomagały.

            zwariuje z tą dietą, zaczynam nienawidzić karmienia. Przesadziłam
            może z tą nienawiścią, nie lubie i już.
            • mysza.82 Re: leżaczek 08.11.07, 18:59
              fajne te lezaczki macie dziewczynysmile tez sobie musze sprawic, juz dawno
              planowalam, ale jakos juz przed porodem nie wyrobilam. i ciagle zaluje, ze nie
              moge sobie tutaj tak po prostu z allegro korzystac, bede musiala conajmniej 2
              razy tyle wydac.. no ale tak to juz jest!
              a powidzcie, dajecie swoim malym smoczki? ja nie planowalam, ale sofik ma taka
              potrzebe ssania, ze sie poddalam. nie moge jej przeciez caly czas piersi albo
              palca dawac. zreszta czatalam niedawno, ze lepszy smoczek niz palec - latwiej
              oduczyc i jednak z dwojga zlego na zgryz tez lepszy. tylko bawi mnie jej widok,
              ona taka mala, smok taki wielki! ma troche klopotow z utrzymaniem go, ale mimo
              to spodobalo sie.
              • szamiran81 Smoczuś 08.11.07, 21:31
                Ja też nie chciałam dawać smoczka, chociaż przez pierwsze 6 tygodni, ale nie
                dałam rady. Żal mi malutkiej, bo jak ją męczy tak ten brzuszek to ze smoczkiem
                sie uspokaja bardzo i jakoś nie przeszkadza to przy karmieniu, tylko czasem nie
                wiem czy chce jeść, czy smoczka, przed chwilą właśnie już 4 raz ją dokarmiałam,
                bo się najeść nie może. Dobrze, że mleczkiem z piersi nie można dziecka
                przekarmicsmile Bo chyba moje maleństwo by pękło.
                • fetraska Re: Smoczuś 09.11.07, 07:31
                  Filip też ciaga smoka, dałam mu zaraz po powrocie ze szpitala.
                  Śmiesznie wygląda z tym smokiem i zaraz po zaśnięciu go wypluwa.
                  Wronka, zakup leżaczka zaklepany, dzisiaj dokonuję transakcji, ale
                  jaednak kupuję taki do 18 kg, który później zamieni się w fotelik
                  bujanysmile)
                  czy wasze maluch też tak cczęsto męczą czkawki?
                  • miecka29 Re: Smoczuś 09.11.07, 14:30
                    Czesc dziewczyny, wreszcie Was znalazlam, ja tez juz w domu od
                    srody, czujemy sie z malutkim swietnie, ja to bylam wrecz zaskoczona
                    ze tak szybko doszlam do siebie po cc, brzuch mnie wogole nie
                    bolismile) a to dopiero tydzien minol, malutki wazyl 4340, taki
                    prawdziwy Max jak powiedziala polozna......karmie go piersia, budzi
                    sie co dwie godziny jakby mu ktos wmontowal zegarek, u mnie jest
                    strasznie zimno, pada deszcze ze sniegiem i do tego wieje ostry
                    wiatr, o spacerach nie ma mowy, ale jakos nie zalujemy z malutkim
                    wolimy ciepelkosmile)....pozdrawiam wszystkie mamuskismile
                    • szamiran81 Cześć Miecka 09.11.07, 14:52
                      Tak długo się nie odzywałaś, byłam ciekawa co u Ciebie i maleństwa. Faktycznie
                      kolos, jak Ty go udzwigałaś? Gdzie te nasze dzieciątka się mieściły? Ja już
                      ponad dwa tygodnie po i tez czuje sie bardzo dobrze, poza momentami gdy sie
                      zapomnę i nagle zerwę.
                      Fajnie, że dołączyłaśsmile)))
                      U nas na Śląsku też zimno i padasad
                      • dzagaa20 Re: Cześć Miecka 09.11.07, 19:55
                        witaj miecka smile
                        u mnie tez szaro buro i ponuro uncertain Śniegu jeszcze nie ma, ale deszcz pada cały
                        dzień i jest lipa, bo spacery odpadają sad
                        I ja też daję smoczka od początku, nawet w szpitalu położne dawały jak jakieś
                        dziecko bardzo krzyczało. Kiedyś będziemy kląć na te smoczki jak przyjdzie
                        oduczać maluchy od nich, ale teraz przynajmniej rzeczywiście spełniają swoją
                        funkcję i uspokajają. A moja mała to czasami jak usnie to wypluwa a czasami
                        przez sen ciągnie i ssie smoka... Śmiesznie to wygląda big_grin
                        A jak Wam idzie zrzucanie wagi? Ja zrzuciłam dopiero 9kg z 20 które mi przybyły
                        uncertain Jeszcze 11...idzie mi to strasznie powoli mimo diety i ruchu. Staram się
                        ćwiczyć, ale nie bardzo mam czas, bo mała tak daje w kość w ciągu dnia, że jak w
                        końcu uśnie to nie wiem w co ręce włożyć - za to w nocy śpi jak anioł smile 3-3,5
                        godziny snu, jedzonko i znów sen smile
                        • wroan sposób na zaparcie maluszka 09.11.07, 22:29
                          Cześć dzsiewczyny, Miecka, Gratulacje, pobiłaś mnie, mój miał 4 i
                          też był kolosem oddziałowym, po 3 tyg waży 5 kg

                          Któraś pytała co robić jak nie może zrobić kupy. Kupic czopek dla
                          niemowląt i zaaplikowac, nie boli. Mój jak się za dlugo męczy (a to
                          widać) to mu aplikuje i za 10 minut malenstwo odżywa.

                          Ja oczywiście stosuje smoczek, podobno wyrabia odruch ssania, i w
                          ogole chowam małego tradycyjnie, bo tak radzą pediatrzy i jemu to
                          dobrze robi: smoczek, glukoza i rumianek dla żarłoka między
                          posiłkami, masowanie brzuszków itp.

                          Dziewczyny, może wy przesadzacie z tą dietą? Pani doktor pediatra
                          kazała mi po prostu zrezygnować z połowy jedzenia ale nie jest
                          tragicznie, dzisiaj nawet chinczyka zamówiłam, tyle ze nie pikantne,
                          nie za bardzo doprawione i nietłuste.

                          Całuję was kochane

    • wroan Cześć Laura 09.11.07, 22:35
      CZeść Laura,
      gdzie się schowałaś, dopisałaś sie gdzieś w środku! Super że się
      odezwałaś, zastanawiałam się co u ciebie. Odzywaj sie do nas. Całusy
      dla Olafka.

      Leżaczek - laski, to rewelacja; mały spedza całe dnie, olewa
      łożeczko za dnia, a leżaczek można wziąć ze sobą do kuchni, bo
      dziecko im starsze tym bardziej lubi uczestniczyć w życiu rodziny.
      Polecam gorąco
    • wroan sposoby na kolke 09.11.07, 22:57
      Dziewczyny, znalazlam na gazeta.pl sposoby na kolke

      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/0,79411.html
      • miecka29 Re: sposoby na kolke 10.11.07, 11:54
        Witajcie dziewczyny,

        Moj malutki odpukac ani kolek ani jakis problemow z kupkami, moja
        corcia tez byla taka spokojna, jesli moge cos podpowiedziec to na
        kolki sa jeszcze trzy dobre rzeczy, espumisan w kroplach, herbatka
        koperkowa (wypita przez mamusie jak karmicie piersia), i dietka, a
        mianowicie zadnych grochow, fasoli, kapusty, kalafiorka nic co
        powoduje wzdecia, ograniczyc sol, ostre przyprawy, jajko dwa razy w
        tygodniu, a dla maluszka pomagaja tez cieple pieluszki na brzuszek i
        male cwiczenia, najlepiej nuzkami poruszac bobaskowi i sie ladnie
        wykupka, dobrze jest tez klasc malego na brzuszku to sam sie troche
        porusza i baczki sobie wyjdasmile) teraz przy drugim dziecku wszystko
        wydaje misie takie proste i oczywiste, wiem juz jak moge zapobiec
        wielu przykroscia, nie przespanym noca, wzdecia albo klopotow z
        pokarmem, ale przy pierwszym dziecku czlowiek wszystkiego sie musi
        nauczyc, biedne te nasze pierworodne bobaski, taie male kroliczki
        doswiadczalnesmile) ale coz zrobic nie da sie wiedziec wszystkiego i
        jakos trzeba sie tego nauczyc......smile)

        Pozdrawiam wszystkie mamusie, a szczegolenie te z pierworodnym, nie
        martwicie sie przy nastepnym bedzie juz latwiejsmile))
        • fetraska Re: sposoby na kolke 10.11.07, 12:40
          oj miecka, wcale nie jest łatwiej
          Moja starsza córcia była bardzo grzeczniutka, tylko spała ijadła,
          zero problemów z brzuszkiem, a na rączkach nawet nie potrafiła usnąć-
          tylko w swoim łóżeczku

          A synek istna masakra!!
          W nocy się pręży, a czasami robi sobie 2-godzinne przerwy w spaniu,
          w ciągu dnia najchętniej by był non stop na rękach.

          Wiem, że może to być spowodowane też tym, że w ciąży dużo płakałam-
          w styczniu odeszła na zawsze moja amasad
          • szamiran81 pierwszy spacerek 10.11.07, 12:59
            • szamiran81 pierwszy spacerek 10.11.07, 13:24
              Dzisiaj byliśmy na pierwszym spacerkusmile))))))
              Zimno co prawda, ale przynajmniej nie padało. I tata mógł byćsmile Mała spała jak
              aniołek cały czas, więc chyba się podobało.
              co do diety to nie wiem, małą po wszystkim skręca, ciągle się denerwuję, że to
              moja wina, może faktycznie przy drugim dziecku łatwiej będzie.
              Mnie na kolki znajoma polecała dać dziecku łyżeczkę coca coli, ale nie jestem
              przekonana, myślę, że chyba za mała na to jeszcze jest.
              Nie wiem jak Wy, ale ja mam takie marzenie, żeby się wyspać całą nocsmile
              • mala_wronka marzenia 10.11.07, 16:25
                A ja mam marzenie żeby zjeść sobie coś na co mam ochotę a nie
                zastanawiać się mogę czy nie, czy tam jest mleko??WRRR niedługo
                zacznę gryść otoczenie. Nejlepsze jest to że mały nawet jak jem nic
                to ma kolki w nocy, a ja siedzę wtedy i wymyślam co takiego mogłam w
                ciągu ostatnich 48 godzin wciągnąć.Zwariuje przez to karmienie.
                Kładę go na brzuszku, robie masaż, daje lekarstwa i nic, po prostu
                takie dziecię. Chociaż najgorzej nnie jest bo w dzień aniołek z
                niego spokojnie w leżaczku i na spacerku śpi. Po prostu dzisiaj zły
                dzień mam dlatego tak wam smęce.

                Feteraska mi się wydaje że twoje płakanie w ciąży nie miało wpływu
                na zachownie małego, po prostu ten typ tak ma. Jakbyś miała dwoje
                identycznych dzieci to by było ci za dobrzesmilewspółczuje z powodu mamy
                (*)

                dzisiaj jako nieodpowiedzialna matka zabieram syna na widowisko
                sportowe do taty do pracy czyli na mecz siatkówki. Niech się
                przyzwyczajasmile
              • dzagaa20 Re: pierwszy spacerek 10.11.07, 17:48
                oj ja teeeeż smile teraz to moje najskrytsze marzenie wyspać się całą noc, ale
                musimy jeszcze kilka miesięcy poczekać aż ta cudowna chwila nadejdzie. Ja
                narazie spacerki sobie odpuszcza bo jak nie deszcz to śnieg tak strasznie pada,
                wielkie zawieruchy, więc nawet nie ma co werandować a co dopiero spacerować...
                Ja w życu bym takiemu małemu dziecku na kolki nie dała coca coli.. Bałabym się,
                przeciez tam jest tyle konserwantów i świństwa... to tylko dobrze smakuje. Ja na
                kolki robię dokłądnie to samo co wroan, czyli espumisan w kropelkach, masaże
                brzuszka i plecków, kładzenie na brzuszku, robienie "rowerka" i przytulanie do
                swojwego brzucha. W sumie chyba coś tam pomaga, ale kolek to się chyba obejść
                nie da. Jak układ pokarmowy jest rzeczywiście niedojrzały to dojrzeć musi a na
                to trzeba czasu...

                ufff.. tego psta pisałam jakieś 2 godziny big_grin oczywiście przez Nati :]
                • dzagaa20 Re: pierwszy spacerek 10.11.07, 17:52
                  wronka ja to mam przynajmniej odwrotnie - w dzien placz i skowyt caly dzien
                  prawie i zero spania, a w nocy aniol spi po 3-4,5 godziny jednym ciągiem big_grin
                  można powiedzieć że się naaaawet wysypiam ;]
                  • miecka29 Re: pierwszy spacerek 11.11.07, 15:59
                    na szczescie moj malutki jest bardzo spokojnym dzieckiem, owszem
                    karmie go co 2 godziny, i noce sa jednak zarwane, ale tak to juz
                    jest i trzeba sie z tym pogodzic, poprostu przetrwac, ja mam
                    przynajmniej tyle dobrze ze jak tatus jest pod reka to ja mam wolne,
                    maz dostal fiola na punkcie malego i czasem to sie ciesze ze mam
                    piersi bo tak by mi go nawet na minute nie oddal, co do coli na
                    kolki to bym sie raczej zastanowila, nie widze zwiazku, pozatym cola
                    jest gazowana a to chyba jeszcze gorzej.......moja mama tez miala to
                    szczescie ze oboje z bratem bylismy bardzo spokojni, ale nie do
                    konca sie zgodze ze przezycia w ciazy nie maja wplywu pozniej na
                    dziecko, nawet ostatnio byl w tutaj taki artykul o stresie w ciazy i
                    pozniejszych konsekwencjach dla dziecka....dzieci pozniej sa
                    bardziej nerwowe i maja sklonnosci do kolek, czytalam tam tez ze
                    takiemu maluszkowi trzeba zapewnic duzo spokoju i nie narzac na
                    jakies dodatkowe bodzce, ustalic scisly charmonogram dnia, i trzymac
                    sie rytulalow, podobno pomaga........
                    • mala_wronka Re: pierwszy spacerek 11.11.07, 16:24
                      miecka ja nie mówiłam że na pewno stres w ciąży nie ma wpływu,
                      chodziło mi bardziej o to, że każde dziecko jest inne. Myślę, że to
                      musi być mega długi i duży stres żeby aż tak wpłynąć na dzieciątko
                      ale może się mylesmile

                      Filip dziś jest grzeczniutki bo i mamusia spokojnasmilebyliśmy na
                      spacerku pomimo zimna i w parku spotkałam dwóch wózkowych
                      tatusiów "biegających" w kółko, strasznie się śmiałam bo wyglądało
                      jakbny chcieli pańszczyznę odrobić i do domusmile cały mecz wczoraj
                      dziecię przespało obudziło się jak kibice wyszli i zrobiło się
                      cichosmilelubi skubany jak w bębny walą. Tatuś z tej okazji że byliśmy
                      postarał się i mecz wygrali.

                      Coś się nie staracie ze zdjęciami maluszków cały czas czekam aż
                      wszystkie na bobasach albo gdzieś indziej galerie pozakładacie
                    • szamiran81 Re: pierwszy spacerek 11.11.07, 16:33
                      Moje dziecko też zazwyczaj jest spokojne poza dzisiejszą nocą. Od 1:30 wstawałam
                      co dziesięć minut, a od czwartej do szóstej noszenie i karmienie. Brzuszek ją
                      bolał. Ja na razie nic nie daję na kolki, podnosimy jej nóżki, trochę masażyku i
                      kładzenia na brzuszku, choć nie zawsze się da. W srode mam pierwsza wizytę u
                      lekarza to zapytam co dawać, takiemu maluszkowi, bo na tą colę to ja też bym sie
                      nie zdecydowała. A tej kumpeli to w Anglii położna polecała, ja bym się jednak
                      bała. Kupię raczej te kropelki, które polecałyście bobotikon, czy jakoś tak.
                      • fetraska I kolejna niedziela się kończy... 11.11.07, 18:13
                        Wronka, ja tylko czekam aż mi aktywują dostęp do bobasów aby tam
                        pochwalić się swoim maluchem, a raczej dwójkąsmile

                        KOńczy się niedziela a ja nawet nie chcę mysleć o przyszłym tygodniu.
                        Prawie cały tydzień mąż będzie poza domem więc opieka nad dziećmi
                        spadnie tylko na mnie,łącznie z odprowadzaniem i przyprowadzaniem
                        Weroniki z przedszkola.
                        Na szczęście na te parę minut przyjdzie z Filipkiem posiedzieć
                        sąsiadka ( to badzo dobra instytucja, zaraz po babcismile

                        W nocy maluch spał troche na brzuszku i to sprawiło, że przestał się
                        prężyć, nie wiem czy to przypadek czy nie.
    • fetraska zrobiłam profil na bobasach 12.11.07, 07:46
      cześć
      Zrobiłam swoim dzieciaczkom profil na stronie bobasy
      www.fetraska.bobasy.pl
      zapraszam do oglądania
      Wronka, twój dzidziuś jest śliczny, oczywiście Mamie tez niczego nie
      brakujesmile)
      • szamiran81 Re: zrobiłam profil na bobasach 12.11.07, 10:31
        Jeszcze troszkę i tez bede miała zrobiony profil na razie usiłuję załączyć
        zdjęcia. Moje dziecko nie bardzo mi dzisiaj chce pozwolić, nauczyła się skubana
        noszenia na rączkach, mało tego jeszcze trzeba ją nosić i mówić do niej. Do
        smoczka też się już nauczyła. A wszędzie czytam, że takie małe dzieci jeszcze
        nie potrafią wykorzystywać swoich obserwacji. A moja mała już wie, że jak sie
        nudzi i troche popłacze to zaraz ją ktoś weźmie na rączki. No i jeszcze jak jest
        głodna to daje się spokojnie jeszcze przewinąć bo wie, że zaraz jedzonko
        dostanie, ale niech ją przewinie się i nie da zaraz cycuszka to jest dopiero żal
        i płacz.
      • mysza.82 a ja na picasa:) 12.11.07, 10:34
        co by tu napisac po tym weekendzie, meczacy byl zamiast odwrotnie niestety , a
        meza widzialam mniej niz w czasie tygodnia pracy (a wtedy wychodzi o 7.30, wraca
        o 18.30), bo akurat sobie z chlopakami nagrywali w studiuuncertain no ok, to bylo juz
        od dawien dawna zaplanowane, ale faktu nie zmienia, ze sama z mala siedzialam, a
        ta wyjatkowo absorbujace 2 dni miala. nie mowiac juz o ciagle nierozpakowanych
        pudlach i wiecznym balaganie, z ktorym walcze, ale z psem i malym dzieckiem
        rezultaty marniutkie. i tak, dalej jestem troche zawiedziona. weekendem, ma sie
        rozumiec. ale za to lezaczek zdobylam, tudziez pralke - w koncu! (choc nie
        podlaczona i uzyc jeszcze nie moge). a zdjecia malej wrzucam na
        picasaweb.google.fr/katarzyna.kuczaj - zapraszamsmile tymczasem 'ide' poogladac
        wasze cudasmile
    • mysza.82 Re: rozpakowane 12.11.07, 11:17
      fajne bobasy macie, dziewczynysmile ogladalam zdjecia z przyjemnoscia! jeszcze na
      Ciebie czekamy szamiran, jestem szczegolnie ciekawa, bo twoja Lilianna tylko
      kilka godzin starsza od Sophie. nie wiem, czy wszystkie was znalazlam, ogladalam
      zdjecia fetraski, wronki, dikande i dzagi, ktoras jeszcze wrzucala? Wroan?
      Laura? Miecka? szukalam, ale nie bylam w stanie znalezc, tyle juz tych wpisow
      tutajwink
      • szamiran81 Re: rozpakowane 12.11.07, 11:41
        Ale słodkie te Wasze maleństwa. Wszystkie są śliczne, Twoja Mysza chyba lubi się
        kąpać, bo moja nie za bardzo, no chyba, że polewanie po pleckach, to jej się
        podoba, po mamusi to masmile
        Własnie sobie leży grzecznie na tapczanie na brzuszku i usiłuje coś z tym zrobićbig_grin
        • mysza.82 Re: rozpakowane 12.11.07, 13:09
          o tak, kapac to ona sie uwielbia! widac to na jej twarzy jak nic (choc chyba nie
          na zdjeciach). bardzo sie relaksuje. i tez chyba po mamie to ma. a mama jeszcze
          nie mozesad choc i tak nie bede sie tych 6 tygodni trzymac, jeszcze kilka dni
          najwyzej. polozna mi powiedziala, ze w Anglii po 6 godzinach wszystkie kobiety
          sobie wanne funduja i nie ma zadnych problemow. no ale z cesarka jednak chwilke
          odczekac trzeba. hmmm.. w sumie jutro 3 tygodnie mija.. moze wystarczy? nie moge
          sie doczekac kapieli wspolnej z mala..
          • laura801 Cześć Wroan:)) 12.11.07, 13:49
            wpisałam się jak ostatnia sierota, ni w ch..,ni w ząbwink
            ale bystrzacha jesteś, że znalazłaś mój wpissmile

            napisz mi co, gdzie i jak powiłaś kobieto? no i kiedy? ile ma teraz twój skarb?
            ile waży?

            Olaf je i nie śpi, w 6 tyg przytył 2100gsmile) no co, cycek na żądanie wink)
            polazłabym na spacer,ale pada, to dobrze, bo nie mam siły...
            moje gg to 124295 w celu bliższych relacjiwink))
          • szamiran81 Re: rozpakowane 12.11.07, 13:54
            Czytałam, że wspólna kąpiel z dzieckiem to dopiero po 4 miesiącach.
            Ja to się czegoś innego nie mogę doczekać, jeszcze tydzień zostałwink

            No i udało mi się zdjęcia dodać. To moja kruszynka
            www.bobasy.pl/lileczka
            • mysza.82 Re: rozpakowane 12.11.07, 15:09
              o, a meza to tez bym juz przelecialawink przystojniak jeden mnie kusi ciagle! i
              pigulki mam juz przygotowane i wlasciwie juz by sie dalo, gdyby tylko wieczory
              dluzsze byly. w sumie to najbardziej powstrzymuja mnie kompleksy jednakowoz - ta
              blizna okropna i rozstepy, ktorych jakos jeszcze nie pokochalamuncertain o kilogramach
              nie wspomne, jeszcze mi chyba z 7-8 zostalo. kurcze jakos w ciazy sie nie
              przejmowalam! ale przejdzie mismile pigulki juz przygotowanesmile
              a co do wspolnej z malenstwem kapieli, dla mnie przeszkoda jest tylko zakaz dla
              mnie, tak to dawno bysmy razem wskoczyly. pierwsza kapiel mojej bratanicy w
              Stanach wlasnie z rodzicami sie odbyla, oni mieli tylko nakaz odczekania, az
              pepek sie zagoi (odczekania z kapiela w ogole) - co kraj to obyczaj widac.
              a poza tym, slodka Mala, szamiransmile takie super ciemne wloski!
              • laura801 zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 15:38
                są na laura801bobasy.pl, jak ktoś mi powie jak to wkleję link jak szamiran, bo
                nie umiemsmile) widziałam zdjęcia fetraski na bobasach, są obok mojego guciasmile)
                trochę to twało, bo z Olafem przy cyckusmile)

                ja już dziewczęta po połogu, ale mąż nadal chodzi sfrustrowany, padam o 20 jak
                kłodawink) ledwo trochę filmu obejrzęwink) śnieżek na dworkusmile)
                • mala_wronka Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 16:29
                  wszystkie nasze maleństwa są cudnesmile))laura ale olaf rośniesmileja już
                  nie pamiętam kiedy mój filip był taki mały jak liliana szamiransmile
                  taki ciężki się zrobił skubanek że już mi go ciężko z łóżka podnosić.

                  mój nie mąż już zrelaksowanysmilenie było źle a bałam się strasznie.
                  tabletki oczywiście biore bo ostatnią rzeczą na świecie jaką bym
                  chciała teraz mieć to fasolka w brzuchusmile

                  dzisiaj położna zrobiła mi niezapowiedziany nalot. Ja pół ubrana
                  (11.30), nieślubny śpi więc łóżko jak barłóg (a my tylko jeden pokój
                  mamy) na podłodze ciuchy i skarpety. Ale mi było glupiosmileale
                  niespodziewałam się już położnej, mały ma przecież 8 tydz. okazało
                  się że to z okazji przenosin do nowej poradni. nigdy więcej jużsmile

                  u mnie śniegu nie ma ale taki zimny wiatr wieje że w parku
                  wytrzymałam tylko godzinę, drugą mały w domu w gondoli leżał jak
                  tatuś okna uszczelniał czyli wszystko oksmile

                  mysza tak samo jak ty mam na imię Kaśka, mój rocznik 82 i mam wadę
                  wzroku a do tego masz taki sam aparat fotograficznysmiletak mi się
                  jakośbig_grin
                  • miecka29 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 17:29
                    A ja myslalam ze nie jestem taki tumanek jesli chodzi o obsluge
                    kompa, a tu masz, nie wiem jak mam te zdjecia zalaczyc, chyba
                    zmienie zdanie na swoj tematsmile))

                    Moj malutki bez zmian spi i je, w sumie jestem juz 10 dni po cc, ale
                    czuje sie switnie, nie wiedzialam ze nie wolno sie po cc kompac 6
                    tyg. nikt mi nic nie powiedzial, co prawda ja mam tylko prysznic
                    wiec kompiele juz z zalozenia odpadaja ale sie to ze kompieli nie
                    wolno to mnie zaskoczylo.....

                    a ja to mam takie pytanko, czytalam ze niektore z was maja tabletki
                    antykoncepcyjne rozumiem, i co sa jakies takie ze mozna brac i
                    karmic cyckiem? moj maz oczywiscie nie plakalby gdybym znowu byla w
                    ciazy ale ja jakos nie podzielam jego entuzjazmu, w koncu to nie on
                    smiga z brzuchem, wiec jemu latwo powiedziec....ja to nawet o seksie
                    narazie nie mysle raz ze to za wczesnie a dwa to moj maz chyba nie
                    znajdzie dla mnie czasu, taki zajety synkiem....smile)
                    • fetraska tabletki antybaby:) 12.11.07, 17:41
                      te tabletki nazywają się cerazette
                      trzeba je brać dokłasdnie o tej samej godzinie codziennie i nie robi
                      się 7 dniowj przerwy tylko bierze się ciągiem, jest ich po 28 szt w
                      listku.

                      U mnie po pierwszej ciąży się sprawdziłysmile
                      Mój mąż jeszcze cierpi, ale już odlicza dni i ma nadzieję, że w
                      piątek gin da nam zielone światłowink)- ja też na to liczę.

                      Jak mi w tym tygodniu nie przywiozą leżaczka dla ilipka, to mi ręce
                      odpadnąsad
                      • mysza.82 Re: tabletki antybaby:) 12.11.07, 17:51
                        miecka, piguly jedne sa tylko na rynku dla kobiet karmiacych, a roznia sie tym,
                        ze tylko progesteron zawieraja (estrogenow niet, dzieciom nie sluza, w
                        szczegolnosci chlopcomwink) i bierze sie je bez przerwy 7dniowej, czyli bez
                        przerwysmile a nazywaja sie cerazette (chyba dobrze napisalam) i to zdaje sie z
                        Organon pochodzi (czyli tak jak mercilon i marvelon i wkladka mirene nawet - co
                        mnie cieszy, bo mercilon i marvelon bralam i swietnie sie z nimi czulam). no, to
                        tyle mojego wykladuwink
                        co to ja mialam napisac.. aaa! no to fajnie sie sklada, Wronka! i ze tak ten
                        aparat wypatrzylas jeszcze, no nowink
                        pozdrawiam Was wszystkie!
                  • dzagaa20 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 18:01
                    jakie śliczne te Wasze bobasy smile Zapraszam na www.dzaga.bobasy.pl bo dodałam
                    nowe zdjęcia smile Natalka coraz grubsza i większa. Ma już 64cm i waży 5kg smile
                    Wielki bobas!
                    U mnie niestety śnieg ciągle pada więc nie ma się jak na spacer ruszyć tym
                    bardziej że jeszcze nie odśnieżyli chodników przed blokami więc nie ma jak wózka
                    pchać nawet... No ale dobrze bo nawet mi się nie chce wychodzić. Jak tak już
                    podajecie to ja też podam mój numer gg - 3591494 gdyby któras chciała smile
                    A w sprawach personalnych to ja jestem rocznik 85 i mam na imię Dominika -
                    brzydko nie?

                    ps. moja Nati też ma na drugie imię Grażyna - tak jak u szamiran smile
                    • fetraska ale jestem stara buuu 12.11.07, 18:24
                      jak już tak sie przedstawiamy, to ja mam na imię Aneta i mój rocznik
                      to `79, czyli jestem jedna ze starszych.
                      Na pocieszenie mam to że mam już dwóke dzieci i to parkę i na tym
                      kończę-więcej już nie chcę.
                      Mogę komuś urodzić, ale pod warunkiem,że nie będę musiała ponownie
                      znosić ciążysmile))
                      • szamiran81 Re: ale jestem stara buuu 12.11.07, 19:02
                        Ech, to ja też jedna z starszych, bo rocznik 81. I dopiero się pierwszej
                        pociechy doczekałam. Jak się wszyscy przedstawiają to ja mam na imię Marlena.
                        moje gg 9131607.
                        Laura, żeby link wkleić, to jak jesteś na swojej stronce to skopiuj u góry
                        adres, a potem go wklej tutaj w poście. Musisz skopiowac cały to http też
                    • mysza9940 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 19:20
                      Dzagaa,no witam Cię tutaj i gratuluję córeczki!!!
                      Pewnie mnie nie kojarzysz - polecałaś mi Motofart.Posłuchałam Cię i
                      nie żałuję.Skończyłam teorię,czwartego grudnia zaczynam jazdy, także
                      kochana lepiej teraz spaceruj,bo potem to Ci radzę w domu siedziec,
                      heheh...

                      Sorki,że Wam się wtrąciłam tutaj z tym wątkiem,ale w sumie to ja też
                      jestem rozpakowana..od 9 m-cy
                      • mala_wronka no to teraz już wszytsko wiemy 12.11.07, 19:59
                        Nie wiem jak wy ale ja się cieszę że się tak wszystkie
                        poznałyśmy.Zaraz sobie wasze numery gg pozapisuje, ale mam nadzieję,
                        że tu nie przestaniemy pisać i nie przestawimy się na prywatne
                        pogaduchy, bo mimo wszystko tak jest weselejsmile

                        moje dziecko śpi w ciągu dnia strasznie dużo i bardzo mnie to
                        cieszysmilety bardziej że w nocy też, no chyba że kolki męczą ale od
                        kiedy podaję co 6 godzin 5ml gripe water jakoś nie są takie
                        straszne, za to pierdzi mały tak że się popłakałam ze śmiechy już
                        nie raz

                        feteraska nie strasz mnie tym braniem o idealnie tej samej godzinie
                        bo dzisiaj wziełam pół godziny po czasie i teraz będe w stresie....

                        Filip zrobił się szalenie kontaktowy, śmieje się do wszytskich,
                        próbuje naśladować miny, wodzi oczyma za nami i za zabawkami. Super
                        jak dzieci rosną.
                      • dzagaa20 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 12.11.07, 20:56
                        czesc smile dziekuję za gratulacje i cieszę się ze Motofart się podoba smile Mnie
                        podobał się bardzo. W pierwszej chwili rzeczywiscie nie zajarzyłam kim jesteś,
                        ale teraz już wiem. W takim razie 4 grudnia chowam się do domu i nie wychodzę,
                        zwłaszcza z wózeczkiem z córą w środku, bo nas rozjedziesz heh.. Żartuję
                        oczywiście - na pewno pójdzie znakomicie i tego Ci życzę smile Skoro rozpakowana
                        jesteś od 9 miesięcy to zapraszamy do wątku smile. Może wybierzemy się kiedyś na
                        spacer?
                        Pozdrawiam!

                        ps. zapisałam sobie Wasze numery gg na liście kontaktów - żebyście wiedziały jak
                        kombinowałam z opisami żeby wiedziec która to która heh smile
                        • mysza.82 Re: zdjęcia wstawiłam:)) 13.11.07, 09:36
                          dobrze Ci, fetraska, ze juz parke masz! bo podejscie do ciazy mam podobneuncertain
                          chcialabym, zeby Sophie rodzenstwo miala, ale na razie nawet myslec o tym nie
                          potrafie. nie wiem, czy teraz juz swiadomie bede potrafila skazac sie jeszcze
                          raz na takie 9 miesiecy meczarni!
                          to ja tez podaje moje gg: 2769293 i tylko gwoli usystematyzowania, Kasia,
                          rocznik 82. i racje masz Dzaga, z opisami do tych gg ciezko bedziewink
                          • mala_wronka opisy 13.11.07, 11:01
                            ja was sobie pozapisywałam tak jakie macie nicki na forum i tak mi
                            chyba będzie najłatwiejsmileale zastanawiałam się czy nie zrobić sobie
                            tabelki ściągawki która jak ma na imię i jakie dziecię masmile

                            ciekawe co się z dikande dzieje bo dawno jej nie było??

                            ja też nie mogę myśleć o kolejnej ciąży!!szczególnie jak patrzę na
                            mój brzuch i uda. Łykam cerazette i cały czas mam schizę co będzie
                            jak mimo wszytsko nie ochroniąsmile))ale pocieszam sama siebie że
                            karmienie plus tabletki to nie powinno być żadnych szans na nową
                            fasole. A na wiosnę idę założyć wkładkę i tyle nie będe się wiecznie
                            tabsami truć. Swoją drogą to ciekawe, że tylko dla nas wymyśla się
                            środki anty, pewnie dlatego że to mężczyźni wymyślają!!
                            • fetraska Re: opisy 13.11.07, 11:24
                              Ja zrobiłam tak samosmile)
                              Do tych naszych danych dodałabym jeszcze miejscowość z której
                              jesteśmy, a potem nic tylko nakleić to na lodówkę i uczyć się na
                              poamięćsmile)

                              A więc zaczynam ( jako najstarsza i z podwójnym przychówkiemsmile)
                              Aneta dzieci: Filip 5.10.07 i Weronika 14.07.04 Warszawa
                              • szamiran81 Re: opisy 13.11.07, 12:57
                                No teraz ja. Marlena, córeczka Lilianna 23.10.2007 miejscowość Chorzów

                                Zaczynam doceniać jakim super wynalazkiem jest smoczek. Bez niego to chyba by mi
                                ręce odpadły.
                                Dzisiaj taka pogoda brzydka, ale jak tylko mała zje to sie wybierzemy na
                                spacerek, mama się też musi trochę przewietrzyć.

                                Mnie bardziej niż ciąża( która najbardziej kojarzy się z 9 miesiącami okropnego
                                rwania nóg, codziennie wieczorem jak tylko mogłam się położyć, a mojemu
                                kochanemu to z codziennym masażem tychże nóg)przeraża poród, albo kolejne cięcie
                                i te dwa pierwsze dni.
                                No i nie wyobrażam sobie, żeby w takim krótkim odstępie czasu, chyba bym padła z
                                dwójką maluszków. Poza tym chce wreszcie założyć coś normalnego, jak tylko mi
                                jeszcze troche brzuch spadnie.

                                Chodzicie na solarium? Chyba nie powinno zaszkodzić karmieniu piersią. Od
                                naświetlań to sie w organiźmie więcej witaminy D wytwarza. Tylko czy mleku nie
                                zaszkodzi. Dobra kończe bo maluszek się już uwagi domagasmile
                                Dzisiaj kończy 3 tygodniebig_grin
                        • mysza9940 Do Dzagi 13.11.07, 11:55
                          Dla pocieszenia - jeździc będę od Placu Getta więc jesteście z
                          Córeczką bezpieczne, no chyba,że aż tam się zapuszczacie na spacery..
                          Boję się jak jasna cholera ale bardzo już chcę jeździc.

                          Ok. nie zaśmiecam Wam już wątku moimi wynurzeniami motoryzacyjnymi.
                          Odezwę się jeszcze kiedyś,żeby się (mam nadzieję) pochwalic,jak mi
                          świetnie idzie, hehe.

                          A gdybyście mamuski miały jakieś pytanie na temat niemowlaczków, to
                          chetnie pomogę,jeśli będę mogła.
                          Mój maluch ma 9 m-cy, waży 11 kilosów i łazi już po całym
                          mieszkaniu, na razie na czworakach.Wchodzi wszędzie tam gdzie nie
                          wolno,więc ja gonię za nim i chowam przed nim co tylko się da.
                          Ech te dzieciaki, wszystko co niebezpieczne najbardziej je
                          interesuje,niedługo się przekonacie, heh.

                          Dzięki Dzaga za słowa wsparcia, trzymaj kciukasy,ja się będę trzymac
                          kierownicy smile) Pozdrawiam Ciebie i inne młode Mamy!!
                          • laura801 piguły anty;) 13.11.07, 14:33
                            ja tez je biorę, ale już dwóch zapomniałamwink)
                            wtedy trzeba zabezpieczać się dodatkowo przez 7 dni, wiecie co a ja teraz to
                            jestem za bardzo zmęczona na sekswink

                            Wronka abyś się wyrobiła w ciągu 12 godz i wzięła pigułęwink
                            Mysza pracujesz już? Czy z dzieciątkiem zostałeś?
                            • mysza.82 Re: piguły anty;) 13.11.07, 16:19
                              no wlasnie, z tymi pigulami anty, byle wziac do 12 godzin, jak sie zapomni i
                              jest ok. ja przez prawie 7 lat bralam najpierw mercilon, potem marvelon, wiele
                              razy tak zapominalam i bralam na drugi dzien rano i nigdy nie zaszlam, a w
                              ogole to nigdy ich nie bralam o regularnej porze, po prostu przed pojsciem spac.
                              ale moze ja glupie szczescie mam, przykladu ze mnie nie bierzciewink
                              pani pielegniarka byla u mnie przed chwila i Mala mi bardzo chwalila. duma mnie
                              rozpiera, nie ma cosmile wazy juz moj Sofik 3660g, przybrala 300g w tydzien i to
                              wiecej niz srednia, taki zarlok maly. na ten slub kolezanki to obydwie kulki
                              bedziemy.. a na oko 54cm juz ma. tez bym chciala jeszcze urosnac, nawet te 3cm
                              by roznice zrobily.. ponoc po ciazy to sie zdarza..?
                              aaa! no i wczoraj jednak wzielismy ta kapiel i to we trojke, z mezem i Sofikiem!
                              ale frajda byla, polecamsmile wszyscy zyjemy i mamy sie dobrze.
                              • mala_wronka Re: piguły anty;) 13.11.07, 19:05
                                nie róbcie ze mnie takiej sieroty tongue_out przez 5 lat brałam pigułki
                                różne różniste (diane,cilest, yasmine, jeanine, plastry) nigdy nie
                                pamiętałam o godzinach często zapominałam jednej lub dwóch i dziecia
                                nie było. W zeszłym roku w styczniu przestalam brać bo mój organizm
                                obraził się na hormony i miałam humorki jak baba w ciąży. No i po
                                roku dopoiero wpadliśmy z Fifolemsmile)więc ogólnie wiem jak to jest z
                                tabsami tylko słyszałam że te jednoskładnikowe trzeba bardziej
                                dokłądnie brać a po za tym po ciąży mamy "glebe" spulchnioną i łatwo
                                nasionko w niej kiełkujebig_grin
                                • mysza.82 Re: piguły anty;) 13.11.07, 20:58
                                  gleba spulchniona - he, podobalo mi sie!wink ale to fakt, uwazac trzeba! dlatego
                                  piguly juz czekaja! ale konsultantka do spraw antykoncepcji pociazowej w
                                  szpitalu powiedziala nam, ze tak samo jak z innymi pigulami, byle do tych 12
                                  godzin wziac. wiec ja sie za bardzo przejmowac nie bede, bo to chyba gorsze
                                  skutki moze miec - ale mowie, przykladu ze mnie nie brac!wink
                                  • wroan Hej! 13.11.07, 22:17
                                    No cześć dziewczyny; Laura, moje szczęscie ważyłow chwili narodzin
                                    4 kg i mierzyło 57, żre wszystko co sie nadaje dla malucha, po 3 tyg
                                    ważył już 5, a 16.11. bedzie miał miesiąc
                                    Oczywi scie nie wiedziałam ze po cc nie mozna sie kapać i wykąpałam
                                    się po 3 tyg. I zamierzam kontynuować.
                                    Nastawiam sie na seks w tym tygodniu, przestałam plamić, w razie
                                    czego wykonam telefon do szwagra ginekologa

                                    Ale ja jestem z Was najstarsza, 35 i nie chce być mniej! Ha!
                                    Moje kochane dziecko miłe i spokojne zazwyczaj, a ja od dwóch
                                    tygodni godzine, dwie dziennie pracuje nad grudniowym mumerem
                                    naszego branżowego magazynu którego jestem naczelną. To niesamowite,
                                    co za cudowne dziecko. I zawsze zasypia jak przychodzą goście.
                                    Ostatnio spał na pępkowym u mojej mamy, sto laty, toasty, śmiechy,
                                    ani drgnął. Może to dlatego że pracowałam całą ciąże i przyzwyczaił
                                    się do darcia mord cały dzień?
                                    I zaczyna przejawiac pewną regularność w spaniu i budzeniu się,
                                    zwłaszcza między 22 a 12 w południe. To bardzo pomaga.

                                    Cieszę się kochane że jesteście
                                    • szamiran81 Re: Hej! 14.11.07, 14:43
                                      No i zaliczyliśmy dzisiaj pierwszą wizytę u pediatry. Malutka urosła ładnie,
                                      lekarka nas pochwaliła bałam się, że będzie płakać, ale była bardzo grzeczna.
                                      Waży teraz 3700, od wyjścia ze szpitala przybrała 750. Właśnie się budzi i
                                      pewnie zaraz będzie chciała jeść.
                                      Dzisiaj chyba pierwszy raz tak ładnie nockę mi przespała, tylko zmiana pieluchy
                                      karmienie i zaraz zasypiała. Ech, żeby tak codziennie byłosmile Pomarzyć można.
                                      • fetraska Re: Hej! 14.11.07, 16:20
                                        a u mnie odwrotnie, nocka zaliczona do tych gorszych.
                                        Po kąpieli usnął dopiero po 2 godzinach, a ja wyrodna matka nie
                                        nosiłam go na rekach tylko kładłam do łóżeczka. Nawet nie płakał
                                        tylko cały czas wypluwał smoka i sie wybudzał.
                                        Za to w ciągu dnia dzisiaj śpi dużo i wcale mnie to nie cieszy, bo
                                        co on będzie robił w nocy?
                                    • laura801 Re: Hej! 14.11.07, 16:34
                                      Wroan kochanasmile) jak masz okazję to pracuj, będziesz zdrowszawink mój Olaf
                                      niestety, ale czasami nie pozwoli mi obiadu ugotować lub wstawić prania,mało śpi
                                      w dzień, a jak się obudzi to wyje jak syrena strażacka: gdzie jest mama!!!!!!!!!
                                      pogratulować tylko takiej spokojnej dzidzismile)
                                      ja też tęsknię za pracą, a wracam dopiero na początku marca 2008r i wcale nie
                                      będę się czuła wyrodną matką, że zostawiam dziecko 5.5 miesiąca pod opieką
                                      babci i wracam do pracy, bo mamie lepiej to dzidzi też, kończę bo Olaf skowyczeewink
                                      • dzagaa20 Re: Hej! 14.11.07, 18:36
                                        oj Laura rozumiem co czujesz - moja Nati ma tak samo. W nocy aniol (chociaż też
                                        nie zawsze) a w dzień prawie wogóle nie śpi tylko wrzeszczy jak tylko mama
                                        zniknie z pola widzenia uncertain Też nieraz nie mam czasu iśc do kibelka, bo tak
                                        wrzeszczy jakby ją ze skóry obdzierali sad
                                        I wiesz co ja też nie czuję się wyrodną matką bo też na początku marca a
                                        dokłądnie 11 marca 2008 wracam do pracy i zostawiam dzidzie pod opieką babci.
                                        A my za tydzień idziemy na pierwsze szczepienie...boję się za Natalke big_grin

                                        ps. czy Wy dalej krwawicie po porodzie? Mnie już ustawąło krwawienie, aż tu
                                        nagle zrobiło się gęste czerwone i obfite.. wygląda jak okres, ale czy to
                                        możliwe żeby już5 tygodni po porodzie dostać pierwszą miesiączkę? Za tydzień idę
                                        do gina na kontrolę to się zapytam, ale jak Wy myślicie? No i ileż można
                                        krwawić... Już mam dość tych podpasek uncertain
                                        • mala_wronka dzień dziecka 14.11.07, 19:30
                                          wpadłam na pomyśl opisania dni naszych dzieci, za parę miesięcy
                                          fajnie się będzie czytało jak to byłosmilejak się wam chce to też
                                          napiszczie

                                          6-8 rano dosypiamy z rodzicami
                                          8.30 wstajemy, przebieranko, śniadanie
                                          9.00- 9.30 obserwuje pana żabę a mama ma czas na swoje śniadanie
                                          9.30- 10.30wstają wujkowie i tatuś i trochę się razem bawimy i mama
                                          daje jeść
                                          10.30- 12.30 drzemka
                                          12.30- 13.00 jedzenie i ubieranie na spacer
                                          13.00- 15.00 spacer
                                          15.30-1800jedzonko i czas na zabawę ze wszystkimi po kolei
                                          18.00- 19.30 drzemka przed spaniemsmile
                                          20.30 kąpiel jedzonko i spać
                                          w nocy budzi się o 12/1; 3/4 no i potem o 6
                                          więc zaczynam się martwić czemu on tyle śpismileale jednocześnie cieszę
                                          się strasznie bo wszystko daje radę zrobić, nawet ciasto upiekesmile

                                          dzagaa ja miałam tak że połóg skończył mi się w dniu wyjścia ze
                                          szpitala a potem pojawiło znowu po 3 tyg więc jest różńie ale gin ci
                                          najlepiej odpowie
                                          • laura801 Re: dzień dziecka 15.11.07, 15:44
                                            dzaguś może rzeczywiście dostałaś okresu, bierzesz te antykoncepty?
                                            ja krwawić przestałam szybko, później już miałam tylko plamienia, jak macica
                                            przypominała sobie, że czas się trochę pozwijaćwink

                                            jestem prawie 8 tydz po porodzie i mam nadal swoją małą menopauzę, fale
                                            gorąca...wink tez ciekawi mnie, ile to będzie trwało, przez całe karmienie ciążą?

                                            wronka rytmu dnia nie napiszę, bo nie mam, chaos, wszystko na żądanie jegomościa
                                            Olafkawink) wychodzę na spacery o różnych porachsmile)

                                            dzaga gratuluję towarzyskiej niunismile) Olaf śpi już 2 godzinyyyyy woooooow
                                            • mysza.82 Re: dzień dziecka 15.11.07, 16:52
                                              niestety wronka, ja tez harmonogramu nie napisze, bo go nie ma i pewnie jeszcze
                                              dlugo nie bedzie, zwazywszy, ze mama tez sie harmonogramom nielatwo poddajeuncertain ze
                                              spaniem i jedzeniem roznie, ze spacerami tez.. chyba slowo 'chaos', ktorego
                                              uzyla Laura, najlepiej odda sytuacjewink
                                              ja jestem 3 tygodnie i troszke poporodzie i ledwo widocznie, ale costam jeszcze
                                              pokrwawie. u mnie wlasciwie tylko kilka pierwszych dni bylo obfitych, juz przy
                                              wyjsciu ze szpitala nie bylo zle. zobaczymy jak to bedzie z tym okresem! wcale
                                              mi sie nie spieszysmile (swoja droga jak ten okres ma wygladac przy cerazette? no
                                              bo nie ma tej przerwy w braniu, wiec sie zastanawiam..)
                                              i jeszcze tak sobie pomyslalam, skoro juz tyle wiemy o sobie, to moze teraz cos
                                              o mezach/niemezach? jaka jest roznica wieku miedzy wami? u nas 7 lat, slubny
                                              rocznik '75smile
                                              • fetraska Re: dzień dziecka 15.11.07, 17:00
                                                u mnie też nie ma harmonogramu.
                                                są tylko dwie pewne rzeczy:
                                                14-16 spacer połączony z odebraniem Werci z przedszkola
                                                19-19:30 kąpiel
                                                reszta zależy od humoru moich dzieci.

                                                Ja krwawiłam ok 5 dni a potem jeszcze było brunatne plamienie przez
                                                około tydzień

                                                Mój mąż jest starszy tylko o rok, czyli rocznik `78
                                                • laura801 Re: dzień dziecka 15.11.07, 19:04
                                                  mysza mój mąż podobniesmile starszy ode mnie o 8 lat, rocznik 72, ma na imię Paweł,
                                                  pracujemy w tej samej firmie, ale to drugi mąż i nareszcie czuję, że właściwysmile)
                                                  szybko namówił mnie na dziecko, spróbowaliśmy raz i Olafek jestsmile)
                                                  jest mi z nim tak dobrze, że mogłabym ody i wiersze na jego cześć pisaćsmile)

                                                  e baby jak długo będziecie karmić cyckiem????
                                                  • fetraska Re: dzień dziecka 15.11.07, 20:22
                                                    wronka, szamiran oczywiście, że przy dugim dziecku sie tak głupieje,
                                                    ja sprawdzam czy oddycha kilka razy dziennie.,
                                                    laura mój mąż to tez Paweł- Pawły są SUUUPER!
                                                    A teraz na koniec dnia przytoczę wam tekst męgo męża.
                                                    wkrótce po powrocie ze szpitala poprosiłam Męża aby przewinął
                                                    małego.Paweł zdjął pampersa, zobaczył że jest tam wielka kupa, po
                                                    czym mówi do mnie-"weź go przebierz bo ja nie wiem jak się z
                                                    siusiakiem obchodzić"
                                                    Skwitowałam to krótko "ty nie wiesz?!"
                                                    Ale do dzisiaj ten tekst bardzo mnie śmieszy i wszystkim go
                                                    opowiadam, bo kto by pomyślał, że prawie trzydziestoletni facet nie
                                                    wie jak się obchodzić z "siusiakiem'
                                                    I tym optymistyczny tekstem mówię wam dobranoc.
                                                    Wyśpijcie się, hihi i nabierzcie sił na jutrzejsze "pogaduchy"
                                                    Mamy swoje numery gg ale nie zapominajcie też o forum
                                                • mala_wronka Re: dzień dziecka 15.11.07, 19:09
                                                  wychodzi na to że moje dziecię nudne jest i przewidywalne, ale nie
                                                  martwi mnie to wcalesmile

                                                  dziś byliśmy w poradni po skierowanie do ortopedy, bo jeszcze nie
                                                  byłam,i przy okazji zważyłam Farfocla. Równe 5,400 ja wiem że przy
                                                  waszych "maleństwach"smile to mój nie robi szału pomimo tego że
                                                  najstarszy, ale ja się i tak cieszę bo przytył 2kg w 8 tyg. więc
                                                  wszystko ok nie głodze go. A ostatnio zaczełam już tak myśleć, bo
                                                  skoro moje dziecko nie wisi cały dzień przy cycu to może się nie
                                                  najadasmileparanoja młodej matki
                                                  odnośnie paranoii pytanie do fetraski czy przy drugim dzieciu też
                                                  się tak głupieje? My dziś odkryłyśmy z szamiran że obie
                                                  powariowałyśmy ponieważ potrafimy szturchać dzieci podczas gdy
                                                  słodko śpią żeby sprawdzić czy żyjąsmile

                                                  o filip się wyłamał ze schematu i się obudziłsmileale na razie
                                                  grzecznie patrzy się w lampę, czy wasze też tak mają. Już się
                                                  pytałam pediatry czy nic mu się nie staniebig_grin

                                                  mój nieślubny jest dokładnie o 13 dni odemnie starszysmile

                                                  a co do krwawienia to pamiętajcie że po cc krócej to trwa i jest
                                                  mniejsza ilość bo jest macica wyczyszczona

                                                  jejku jak ja nie lubie czkawki u Farfocla, znowu...
    • wroan różnica wieku 15.11.07, 20:13
      No i ja chyba też tym razem pobije rekord forum_ moj mąż jest ode
      mnie starszy o 14 lat. 49 lat, pierwse dziecko i pierwsza żonasmile Jak
      poszedł zalatwiać ślub rok temu to urzedniczka w USC zapytala: jak
      się Pan uchował? smile))
      Słuchajcie polecają czopki Viburcol - na rozluznienie, uspokojenie,
      w kolce i stanach pokrewnych. Nabylam, ale na razie nie było
      potrzeby na razie.
      • szamiran81 Re: różnica wieku 15.11.07, 22:14
        U nas różnica wieku to rok. Jestem młodszasmile
        Moje dziecko też nie bardzo jest przewidywalne, jak się budzi to nie chce
        grzecznie leżeć zaraz jest krzyk, no i jedynie co mogę przewidzieć, że rano jak
        tylko wejdę do wanny to zaraz sie obudzismile
        Mama chyba ma chodzić brudnabig_grin
        Ja jeszcze cały czas podkrwawiam, choć już teraz tak bardziej żółtawe są plamienia.
        Do początku tego tygodnia to jeszcze mocno nieraz krwawiłam, a też jestem po cc.
        Dobra idę poszturchać mojego bobasa, bo coś za grzecznie śpibig_grin
        • szamiran81 Re: różnica wieku 15.11.07, 22:21
          Fetraska może jakbyście córeczkę mieli to mąż, by lepiej wiedział jak się
          obchodzić z niuniąbig_grin U mnie tatuś małą przewija od samego początkusmile) Widać z
          dziewczynkami im lepiej idziesmile)))
          • wroan Dlaczego mężczyźni wolą pzrewijać dziewczynki? 15.11.07, 23:42
            Bo uważają że dziewczynkom nic nie urwą, dlatego się nie boją smile

            Uff, jestem po wieczorku z gazami, biedne maleństwo męczyło się
            troszkę. Czopki Viburcol chyba pomogly.
            • mysza.82 Re: Dlaczego mężczyźni wolą pzrewijać dziewczynki 16.11.07, 12:07
              moj maz, a na imie Daniel mu, przewijal Mala pierwszy, jeszcze w szpitalu - coz
              ja po cesarce mialam dzien labywink zabawne to bylo o tyle, ze dla niego to byl
              oczywiscie pierwszy raz w zyciu, wiec dumny jak paw chodzil i za eksperta sie
              uwazal. ja tam brata i siostre mlodszych przewijalam, czasem inne dzieci,
              ktorymi sie zajmowalam, wiec straszne mi nic nie bylo. ale skoro taki ekspert z
              niego, jak tylko byl dostepny, i w szpitalu jeszcze i pozniej w domu, dostawala
              mu sie ta rola (i dostaje nadal). i przyznac musze, nawet mu to wychodzi. tylko
              kiedys tak sie strasznie usmialam, jak pol Malej penatenem wysmarowal!! (bo mu
              powiedzialam wczesniej, zeby troche wiecej kremu nakladal) ech, faceci.. ale
              slodkie to bylo, takie nieporadnewink
    • wroan Forum duchowe 16.11.07, 00:01
      Wiecie co, ponieważ jakiś czas temu głęboko wstrząsnął mną wpis
      pewnej panny że my tu wpakowałyśmy się się na forum przeznaczone
      pierwotnie do rozprawy o stanach duchowych, to postanowiłam
      sprawdzić, o czym rozprawiają elity (w przeciwienstwie do
      naszych "kupek, dupek", że zacytuje). nigdy na tym forum nie byłam,
      bo dodalam sobie nasz link do ulubionych, więc wiedziona kompleksem
      weszłam. I co zobaczyłam: tytuły - Majewski to świr (czy coś
      takiego), kozaki, Kinga Rusin zmieniła stylistę, i, uwaga, czy wasi
      męzowie noszą kalesony.
      Być może ja, wykształciuch, absolwentka studiów na UW, podyplomowych
      na SGH, autorka lub wspłautorka trzch wydanych publikacji, z nagrodą
      państwową za osiągnięcia na rzecz, może ja kurczę nie rozumiem na
      czym polega duchowość tych forów, ale laski, przysięgam Wam, przy
      tym wszystkim powyżej kolor kupy dziecka drzazgi i spacerki malucha
      Szamiran oraz moje własne kąpiele w wannie po cc nabierają jeszcze
      dodatkowego sensu.
      Poza tym - upewniłam się, że po otwarciu emamy nasze posty nie
      otwierają się jak za otwarciem czarodziejskiej różdżki, tylko trzeba
      się nieco napracować by wejść i otworzyć te wszystkie posty.
      Dlaczego zatem ktos nam zarzuca ze dzielimy się naszymi kupkami z
      całym światem? Ja tam np nie czuję się zmuszona do czytania o
      kalesonach czy o Kindze Rusin i jej styliście.
      Powiem tak, przekształcając cytatę ze Shreka: mamy swoją kupkę i nie
      zawahamy się jej użyć.
      A fora mają warstwy! Rozumiesz, ośle? Fora mają warstwy!!!!!!!!!!!
      • mysza.82 Re: Forum duchowe 16.11.07, 11:33
        podobalo mi sie z tym shrekiem, wroansmile a forum, coz.. tak to wlasnie jest.
        przed chwila podalam mojej gwiezdzie vi-de 3, to witamina D zdaje sie, matko jak
        ja to przezywam! to cholerstwo jest takie niedobre! (wiem, bo kiedys zebami
        nakretke odkrecalam) Mala tak sie meczy! ale dzielna bestia nie zaplacze, choc
        jest na skraju (mama tez). no wiec podalam jej to paskudztwo, ale wkrotce sie
        jej ulalouncertain nie mam serca dawac jej tego jeszcze raz, czuje sie jak zbrodniarz.
        dajecie swoim malym cos takiego? tak sie zastanawialam, jak to w Polsce.. ja
        tutaj dostalam recepte z nakazem podawania jej 4 kropel na lyzeczce dziennie
        poczawszy od 10 dnia zycia do skonczongo roku. za 3 miesiace bedzie lepiej,
        bedzie mozna z jakims jedzonkiem wymieszac, ale poki co wielka trauma kazdego
        dnia. no.. nie kazdego.. wczoraj zapomnialamwink i na co to wlasciwie jest, na
        krzywice? tak mi cos we lbie swita.. kurcze, jak bede w Polsce musze sobie ta
        ksiazke kupic, 'pierwszy rok zycia dziecka', podobno dobra..
        • szamiran81 Re: Forum duchowe 16.11.07, 12:10
          Mysza u nas tez trzeba podawać witamine D3. To jest zapobiegawczo,żeby dzieci
          nie miały krzywicy, bardzo ważne podawanie tego jest, dziecko może sie
          poskręcac, może to mieć poważne konsekwencje, szczególnie nasze urodzone
          jesienią dzieciaczki, których nie ma jak na słońce wystawić. Nie żałuj dziecka,
          że nie dobre podawaj. Możesz na plastikową łyżeczkę mleka trochę odciagnąć i
          dodać witaminę do tego, ale mojej małej ciężko to wlać. Ja będę po kropelce na
          brodawkę dawać, to mała sobie to zliże sama. Ja jeszcze mam podawać wit K i to
          dość duzo 0,5 ml dwa razy dziennie i WitC. 5 kropli.
          • fetraska Re: Forum duchowe 16.11.07, 12:40
            Książka " pierwszy rok życia dziecka" jest bardzo dobra i przydatna,
            podobnie zresztą jak "drugi i trzeci rok życia dziecka"
            Mysza, ja podaję tylko 1 kroplę i nazywa się to Vigantol(wit.D3)
            Zakraplam małemu na język przed wieczornym karmieniem, nie
            zauważyłam by mu to nie smakowało.
            moja pediatra twierdzi, że jeżeli przyjmujemy jakieś witaminy dla
            matek karmiących, to nie trzeba podawać wit K dziecku bo już jest w
            sładzie witamin
          • wroan witamina d 16.11.07, 13:03
            Mysza, ja tez podajem tylko ze ja kropelkę; jakby to była mała
            dawdka, to możesz na brodawkę lub na smoczek. A nie dajesz dziecku
            rumianku lub kopru włoskiego w butelce? Wtedy lejesz do butelki i
            nie ma problemu (ja nie mam problemu bo mój żre i z piersi, i z
            butelki wszystko co się nadaje).
            Jak chcesz moge ci kupić tę ksiązkę, jest super, napisz do mnie na
            wroan@gazeta.pl i podaj adres. '
            Która to część Szwjacarii? Kiedyś pracowałam w hotelu 2 miesiące i
            bardzo jestem ciekawa
          • laura801 Re: Forum duchowe 16.11.07, 13:23
            w raju szczęśliwych mamusiek ja mam małego doła, pogoda, ciśnienie, brak słońca,
            cholera wie....ciężki wózek, monolog do Olafa, brak ludzi, zmęczenie, włosy nie
            zrobione.....a po co, przecież szaro?

            zaraz się ogarnę ze wszystkim, nawet pogodę zmienięwink)))
            • mysza.82 Re: Forum duchowe 16.11.07, 14:09
              kazdy ma takie dni Laura, spokojnie! u mnie (w Lozanniesmile slonce, ale wlosy mam
              bynajmniej nie zrobione. ba! ja nawet ubrana nie jestem, gonie w takiej
              koszulce, co mi ledwo tylek zakrywa, a ja nawet zaslon nie mam jeszcze! licze na
              to, ze sasiedzi i tak w pracy wszyscy, a to slonce oslepia i nic przez szybe nie
              widacwink
              a gdzie w Szwajcarii pracowalas Wroan, bo tez jestem ciekawa?
              co do witaminy, ten preparat, ktory mam jest naprawde obrzydliwy i nie dziwie
              sie, ze Mala tak sie meczyuncertain pytalam juz nawet pielegniarki ostatnio i
              powiedziala mi, ze w jednej aptece maja francuska odmiane i smakuje troche
              lepiej, moze sobie zakupie. herbatka czy woda nie jest dla mnie wyjsciem, bo
              dopiero od 3 dni probuje Sofika troche poic, ale jak na razie, Mala tylko sie
              dziwi strasznie, co to jej mama wciska i raczej odmawia przyjecia wiecej niz
              dwoch lykow. chyba sprobuje tak jak radzila Szamiran, wycisnac troche mleka na
              lyzeczke i zmieszac z kroplami, zawsze to cos. na brodawke dawac nie bede, nie
              chce Malej od piersi odrzucacwink i dzieki Wroan, bede w Polsce juz za 2 tygodnie,
              wiec ksiazke sobie zakupie. przesylka by pewnie szybciej nie doszla. ale dzieki
              wielkiesmile
              • laura801 Re: Forum duchowe 16.11.07, 16:15
                mysza spokowink) zaraz mąż przyjdzie, to się na nim powyżywamwink) taka żonka ze mniesmile)
                • wroan 4 powody... 16.11.07, 17:24
                  4 powody, dla których Laura nie powinnaś się smucić:
                  1. to tylko dzieki Tobie kwitnie nasze -obecnie-kupkowe forum a my
                  wszystkie codziennie poprawiamy sobie humor i jestesmy grupą
                  wsparcia nie gorszą niż AA smile Ty założyłaś 9m brak mi sił.
                  2. Olafek jest najcudowniejszym dzieckiem na świecie
                  3. W przyszłym miesiącu święta!
                  4. w razie wątpliwości patrz punkt 2.

                  Mysza, no to są moje tereny; pracowałam w górach, w Chateaux-D'Oex
                  (koło Montreux), Lozannę uwielbiam, jest naprawdę piękna. wszystko
                  zjechałam osobiście, było to bardzo dawno temu, byłam na II roku
                  studiów na początku lat 90-tych. Bardzo lubię tez Montreux, Vevey,
                  podobał mi się też Fribourg (dobrze pamiętam nazwę?). Piękny,
                  zielony rejon.
                  • laura801 Re: 4 powody... 16.11.07, 17:48
                    Wroan dziękismile) nieduży dołek jest potrzebny bo szybko się go zakopujewink nawet
                    nie mogę marudzić mężowi bo usnąłwink

                    dziś naczytałam się na niemowlakach o zsuwaniu napletka przy myciu chłopaka oraz
                    krzywych główkach, co o tym myślicie?
                    • mala_wronka Re: 4 powody... 16.11.07, 20:08
                      co za dzień beznadziejny. nie miałam chwili żeby wejść tu i czułam
                      się z tym bardzi źlesmilez powodu pogody do 12 leżeliśmy wszyscy w
                      łóżku, potem byłam na długim i szybkim spacerze(odchudzam się więc
                      prawie biegne z wózkiem)potem nieślubny zajął komputer i nie chciał
                      się odczepić a jak w końcu polazł na trening to koleżanka
                      przyjechała i dopiero teraz wyszła. Nie mówie, że nie cieszę się że
                      w końcu ktoś normalny mnie odwiedził bo monolog do filipa też mnie
                      czasem męczy, ale pod koniec jej wizyty myślałam tylko o tym jak by
                      tu kompa włączyćsmile normalnie babki brakowało mi wasbig_grin

                      nieślubny jest wybrednym ojcem i przewija tylko siku, kupy nie ruszy
                      bo on nie lubibig_grin jego zdaniem ja uwielbiam. Może dlatego że
                      najmłodszy tatuś z niego. tak się czasem martwię jak słucham jak
                      bardzo wasi są zaangażowni, mój tak średniosad owszem kąpie małego,
                      bawi się z nim w ciągu dnia ale mam wrażenie że na moją prośbę to
                      wszystko robi a nie z własnej potrzeby.

                      też miałam dzisiaj mały dołek, hajnówka tak na mnie działa. Całe
                      szczęście jutro z rana wyruszamy do wawy. W końcu wielkie miastosmile))
                      • wroan mąż a zaanagażowanie 16.11.07, 22:26
                        Droga Mała Wronko
                        Mój mąż jest najstarszy i jego zaanagżowanie polega głównie na
                        wpatrywaniu się w zdumieniu w małego i bujaniu fotelika (co jest
                        fajne bo dzieciak zazwyczaj usypia wptarzony w ojca). Czasem bierze
                        na ręce jak już musi ale trzyma jak tace z kanapkami smile))Mówi że boi
                        się zepsuć.
                        Chyba wszystkie miałyśmy trudny dzień bo mój Jędruś był cały dzień
                        marudny jak nie on, ech te zaparcia i brzuszki. Podobno mija.
                        • mala_wronka Re: mąż a zaanagażowanie 17.11.07, 09:18
                          dzieki wroan!!fajnie wiedziec ze nie tylko moj ttus jest w szokusmile
                          miejmy nadzieje ze z biegiem czasu im przejdziesmiledobra jade do
                          tesciow odezwe sie we wtorek.
                          • szamiran81 Re: mąż a zaanagażowanie 17.11.07, 13:54
                            Co za dzień dzisiaj, nawet się jeszcze nie umyłam, wyglądam jak obraz nędzy i
                            rozpaczy. Czekamy na tatusia to się córeczką zajmie a mama doprowadzi do porządku.
                            U nas to tatuś mniej się bał zajmować Lileczką niż mamusia. Ja się z początku
                            bałam, że mogę ją źle złapać i zrobić krzywdę jakąś. Wydawała mi się taka
                            malutka, delikatna i krucha. Marek miał trochę więcej doświadczenia z dziećmi bo
                            ma młodszą siostrę, co prawda było to już bardzo dawno, ale jednak.
                            Poza tym dziewczyny, tak sobie myślę, że u każdego to jest inaczej. U kobiet
                            uczucia macierzyńskie nieraz rozwijają się powoli, nie zawsze rodzą się od razu
                            wraz z dzieckiem. Tak sobie myślę, że mężczyzną może być czasem jeszcze
                            trudniej. Ja czasem patrzę tak na tą moją istotkę i myślę sobie, że to
                            niemożliwe, że ja jestem mamą, że ją mam. Zawsze zazdrościłam innym, zaglądałam
                            do wózków, a teraz sama mam dziecko. Na początku nie mogłam w to uwierzyć, że to
                            już, że już jest z nami, a teraz to tak jakby była z nami od zawsze. Nie
                            pamiętam jak to było bez niej.
                          • laura801 Re: mąż a zaanagażowanie 17.11.07, 13:54
                            mój mąż tylko cycka nie dajewink lata z małym na spacery, aby mama mogła
                            odpocząćsmile), przewija, przebiera, kąpie, gada godzinami do młodego, daje
                            butlesmile), no właśnie z takim facetem zachciało mi się dziecka, bo wcześniej
                            jakoś nie chciało mi się dzidzi.

                            rozbudził we mnie instynkt macierzyńskiwinkżadna przyjemność wszystko przy dziecku
                            samemu robić!!!!!!!!! ja bym zwariowaławink))) a teraz niby zdrowa jestemwink)

                            acha dziś Wronki urodzinyyy!!!!!!!!!!!! ćwierć wiekusmile))) to zaśpiewajmy jej 100
                            latsmile))))))))))))
                            • fetraska Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 16:02
                              Serdeczne życzenia urodzinowe!
                              Ciekawe czy spróbujesz tego winka? smile)
                              • dzagaa20 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 16:19
                                wronka stoooooooooooo lat stooooooo lat niech zyje zyje nam smile
                                ja w końcu dzisiaj dotarłam. znaczy byłąm wcześniej ale tylko przeczytałam Was i
                                nie moałam czasu napisać i było mi bardzo źle z tego powodu... Nadganiając temat
                                powiem Wam, że mój mąż starszy jest o 2 lata, a przy dziecku robił prawie
                                wszystko od początku. Teraz zaczyna się powoli wywijać od wszystkiego. Przestał
                                do niej wstawać w nocy, już nie przewija, nie kąpie bo ciągle go nie ma w domu,
                                nie chce mu się jej karmić ani odbekać, spacery też już są be... Jestem od paru
                                dni na niego taka wkurzona, że zaraz przestanę się odzywać.. zaraz po tym jak
                                zrobię ogromną awanturę oczywiście smile Tak więc ja dzisiaj mam doła.. Ja nie wiem
                                jak można być na początku tak zaangażowanym przy dziecku a później olewka.. uncertain
                                Pocieszcie teraz mnie dziewczyny... sad
                                A wczoraj było fajnie bo odwiedziły mnie dwie przyjaciółki, oczywiście Nati
                                dostałą prezenty, a ja miałam w końcu okazję poplotkować z normalnymi ludźmi smile
                                Tzn nie monologowac do Natalki big_grin

                                Wroan czy Ty dopajasz synka czymś? Bo ja przeczytałam w Mamo to ja, że przy
                                karmieniu mlekiem modyfikowanym należy dziecko dopajać, żeby nie miało za
                                gęstych kupek... A rzeczywiście moja Nati na początku przy moim mleku miała
                                takie jajecznicowate kupki, a teraz przy karmieniu mieszanym ma takie ubite... uncertain
                                • laura801 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 18:22
                                  dzaga ja też młodego częstuję mlekiem modyfikowanym bebiko ha 1, a jakim ty? ja
                                  tam czytałam, że nie należy dopajać, młody chyba ze 3 razy wypił koperek. Nie
                                  mam żadnych problemów z kolkami ani z zaparciami.

                                  ale pewnie same czujecie czy dzidzi chce się pić...czy nie?
                                • laura801 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 18:28
                                  dzaga a propos mężusia to zrób mu awanturę albo nie gotuj obiadówwink tak to nie
                                  może być!!! dzaga tylko jak pracuje i ma na rano to nie nie wstaje w nocy, niech
                                  wyśpi się chłopinawink
                                  • dzagaa20 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 19:46
                                    no pracuje pracuje i na rano rzeczywiście, dlatego w tygodniu siedzę cicho i
                                    robię swoje smile no ale w weekend mógłby coś zrobić przy córusi nie? Tłumaczenia
                                    że w weekend chce sobie odpocząć nie przyjmuję, no bo kiedy miałby wogóle się
                                    córką zajmować?
                                    No ale wymyśliłam dziś sposób na kąpanie smile Przyjechał mężuś ze sklepu (wysłałam
                                    go na zakupy) z pięknymi rajstopami samonośnymi. No cudo - oczywiście dla mnie
                                    smile Poprosił, żebym je założyła na chwilę dla niego. To ja pierwsza myśl -
                                    SZANTAŻ smile I takim sposobem musiał sobie zasłużyć na zobaczenie mnie w
                                    rajstopkach.. czym ? kapaniem córeczki, naoliwkowaniem, ubraniem i nakarmieniem
                                    + w nocy wstanie ją nakarmić a ja mam spać big_grin Dora jestem no nie? Już mi się
                                    humor poprawił smile Chyba znalazłam sposób na ten typ big_grin
                                    • dzagaa20 Re: Wronka -STO LAT!! 17.11.07, 19:48
                                      a co do kupy, to ja się martwię bo zrobiły się takie ubite te kupy teraz i nie
                                      wiem czy tak ma być...bo do tej pory były takie jajecznicowate uncertain Ja dokarmiam
                                      NANem bo tylko po tym mała nie ma kolek smile
    • hellious Zaraz dostane szaluuuuu!!! 17.11.07, 19:16
      Moje dziecko kochane wlasnie postanowilo doprowadzic mnie do szalu.
      Od godziny 14.00 nie spi i wyglada na to ze nie zamierza, tylko steka i marudzi.
      Zeby chociaz plakal, ale nie, tylko eh, ah, oh.....
      • laura801 Re: Zaraz dostane szaluuuuu!!! 18.11.07, 17:32
        hellious u mnie to normasmile) moja dzidzia nie śpi cały dzień, czasami się
        zdrzemnie na pół godzinysmile zdarzę się wtedy wykąpać lub coś zjeśćwink

        lub napisać krótkiego posta, bo właśnie się obudziła.....
        • szamiran81 Re: Zaraz dostane szaluuuuu!!! 18.11.07, 17:56
          Moje dzieciątko dzisiaj wyjątkowo grzeczne, za to w nocy tatusiowi dała popalić.
          Dzaga masz racje, nie daj sie mężowi w końcu to nie tylko Twoje dziecko,
          najlepiej to nakarm malutką zostaw z tatusiem a sama sobie wyskocz na zakupy.
          Mnie się w zeszłym tygodniu na dwie godzinki udało urwaćbig_grin i pobiegać po
          sklepach. Niektórzy tatusiowie to chyba sobie nie zdają sprawy jakie to męczące
          być cały dzień i noc na zawołanie tego małego skrzacika.A to taka ulga jeśli w
          nocy tylko się na karmienie wstaje, a ktoś inny zmieni pieluszkę, ponosi i uśpi.
          Ech całe szczęście, że mamy dodatkowe atuty do wykorzystania, nawet jeśli nie
          ma konieczności ich używaćsmile)
          • wroan dopajanie 19.11.07, 11:21
            Spóźnione sto lat Mała Wronka!!
            Dzrzaga, oczywiście że dopajam, bo mam małego żarłoka i by sie cały
            obrzygał gdybym nie dopajała.

            Dopajam rumiankiem i koprem włoskim (Hipp), oraz wodą z gluzkoza
            (podobno jak sie pogotuje kilka minut z glukoza to działa
            przeczyszczająco, mozliwe że coś w tym jest bo wczoraj miał zaparcie
            przed południem, i jak mu dałam butle z tym czymś to sie obsrał po
            pachy w 10 minut). Zauwazylam, ze dopajanie ułatwia mu robienie kupy
            co jak wiadomo jest zajęciem męczącym i stresującym. Oczywiście
            wszystko mi zalecił pediatra.

            Drzazga, mąż ma po prostu kryzysik. Ja tam po 30-ce z bagażem
            doświadczeń przestałam specjalnie liczyć na mężczyzn, jak nie
            histeryzuje, nie pije, nie włóczy się, zanadto nie baluje, nie
            zdradza i przynosi pieniądze to już i tak pełnia szczęścia.
            Może dlatego jestem bardzo zadowolona ze swojego małżeństwa, ze się
            na za wiele nie nastawiam. Jak mówi moja mama, dzisiejsze chłopy są
            troche głupie, troche zmęczone, więc nie należy wymagać od nich za
            wiele. smile)
            • laura801 Re: dopajanie 19.11.07, 16:08
              dzaga przy karmieniu mieszanym nie ma potrzeby dopajać, chyba,że są problemy z
              zaparciami, wiadomość z forum eksperckiegosmile)
              • dzagaa20 Re: dopajanie 19.11.07, 17:33
                my jutro się idziemy szczepić, więc zapytam pediatry jak to dokładnie jest z tym
                dopajaniem. No ale też daje jej z bobovity herbatke z kopru włoskiego. Czasami
                zaparzę jej takiego w torebkach z apteki albo rumianku tez. Mam nadzieje ze
                dobrze robie. A co z witaminą D3? Należy ją podawać? Bo przecież w mleku
                sztucznym jest już ta witamina, tak samo jak K...
                • szamiran81 Re: dopajanie 19.11.07, 19:12
                  Dzagaa uważaj z tym rumiankiem, położna mi odradzała picie, że nie jest to dla
                  dzieci za dobre. Powodować może zielonkawe kupki i powiedziała, że jeździ potem
                  dziecku po brzuchu rumianek. Ja już nie piję, jednak jako tako poprawy nie
                  zauważyłam, choć chyba już mniej się spina malutka. Mnie radziła raczej
                  mieszanki ułatwiające trawienie niż sam rumianek, czy koper.
                  • fetraska szczepienie 20.11.07, 09:33
                    dzaga ja tez ide dzisiaj z moim Filipkiem na pierwsze szczepienie,
                    ale dopiero na 17, zobacze tez ile mój kluseczek przybrał na wadze,
                    a czuje w kosciach, że spooro.
                    karmiąc piersia napewno nie trzeba dopajać, a przy karmieniu
                    mieszanym lub tylko butelką, chyba jest to wskazane.
                    Alez te nasze dzieciaczko rosną a jak mały się uśmiech to nawet w
                    taki pochmurny dzień wydaje się że świeci słońce:_))
                    • mysza.82 Re: szczepienie 20.11.07, 10:32
                      czesc dziewczyny, witam po malej przerwiesmile
                      my jeszcze nie szczepimy, za miesiac nas to czeka dopiero, za to w piatek
                      pierwsza wizyta u pediatry. strasznie jestem ciekawa, jaka ta pediatra sie okaze!
                      no nie da mi Mala pisac teraz, nie ma szans!
                    • mala_wronka Re: szczepienie 20.11.07, 10:48
                      dziękuje bardzo za wszystkie życzeniasmiledopiero co wróciłam do domu z
                      weekendowej wizyty u teściów. Mały przez te trzy dni tak przywykł do
                      noszenia na rękach, że czeka mnie ciężki tydzień odzwyczajania. No
                      ale jak nie dać babci ponosić wnuczka, dziadek się boismile)

                      kurczę jak tam czytam o tym waszym karmieniu mieszanym i dopajaniu
                      to zaczynam się zastanawiać czy też nie zacząć, moje dziecię
                      przybiera na wadze, ale może za małotongue_out paranoja matki

                      zrobiłyśmy sobie z laurą mini spotkanie, tzn. ja ją nawiedziłamsmile
                      może następnym razem uda się z większą ilością warszawianek
                      skrzyknąć, bo było naprawdę fajnie, szczególnie maluchy leżące obok
                      siebie i całkowiecie ignorujące sięsmile doszłam do twóczego wniosku,
                      że laury Olaf będzie inteligentny, a mój będzie sportowcemsmile))po
                      tatusiu
                      • mysza.82 Re: szczepienie 20.11.07, 11:56
                        pewnie znowu wiele nie napisze, i znowu jedna reka - Mala mnie nadzoruje. ale
                        przynajmniej to, od czego zaczac mialam! czyli spoznione wszystkiego najlepszego
                        Wronka! moja mama tez skorpion z 17 listopadawink
                        mam nadzieje, ze spoznione zyczenia tez przyjmujesz. moj dziadek mawia, ze
                        prezenty przyjmuje miesiac przed i po terminiewink
                        ech, szkoda ze Warszawe mam nie po drodze..
                        • laura801 spotkanie w realu;)) 20.11.07, 14:47
                          przyfrunęła do mnie Wronka, będąc u teściów w Warszawie i powiem
                          wam.......bardzo fajna z niej kobitkawink) chuda taka, macha mi tu swoim biustem
                          małym B w ogóle nie widać, że w ciąży byłasmile)
                          a ja mam nadal cyce jak donice, jak widać dziecko można wykarmić z małego B, po
                          co od razu D-E???wink
                          też wam tak porosły, czy macie już cycki w swoim rozmiarze?wink

                          a Filip rewelacja, miny ma pierwsza klasawink
                          • mysza.82 Re: spotkanie w realu;)) 20.11.07, 16:00
                            no wlasnie Wronka, co ty narzekasz, zdjecia widzialam! ty jedna akurat odchudzac
                            sie nie musisz!wink
                            ech, kiedys sama B mialam.. teraz sie zastanawiam, czy staniki sprzed ciazy juz
                            wyrzucac czy jeszcze sie wstrzymacwink moze Ty nam powiesz, fetraska? jak to bylo
                            po corze? wrocily piersi do stanu sprzed? a jesli, to ile to trwalo?
                            u mnie dzisiaj ssak na rekach od rana! tzn. od 10wink ale i tak odpadam juz!
                            p.s. wrzucilam nowe zdjatka na picasesmile
                            • miecka29 Re: spotkanie w realu;)) 20.11.07, 16:26
                              Czesc dziewczyny,dawno nie pisalam, bo mi troche internet siadl, ale
                              sie juz podnioslsmile),

                              Wszystkiego najlepszego dla solenizyntki, moze troche pozno, ale
                              lepiej pozno niz wcalesmile))

                              Co do piersi to dopoki karmilam corcie to byly duze, jedrne i ladne,
                              wiecznie pokarm sie nie saczy, tak po 2 miesiacach powinno tylko
                              leciec przy karmieniu, ale jak odstawilam corcie od cyca, to moj
                              biust zmienil sie niestety, nie byl juz taki jedrny jak przed ciza i
                              jesli nawet byl w rozmirze b, to nie bylo juz to samo, wiec mowie
                              Wam dbajcie o cycki, smarujcie i cwiczcie zeby popraiwc ich
                              jedrnosc, teraz mam nadzieje ze mi tak diametralnie biust nie
                              opadnie bo sie chyba potnesad(

                              moj smok nadal tylko cycka je, zarlok z niego straszny, taki sie
                              pulchny zrobil, jakby ktos nalal wody do balonikasmile))

                              moj maz na szczescie jest dzielny i chetnie zajmuje sie malym, pedzi
                              do niego od razu i na rece bierze, powtarzam barankowi zeby tak nie
                              uczyl, ale on oczywiscie twierdzi ze maja taka cicha umowe z
                              synkiem,.....ja nie wnikam, co to za tajemnice, ciekawe tylko na ile
                              jest wiazaca ta umowa w druga stronesmile))

                              • fetraska Klusek 20.11.07, 17:46
                                ale upasłam swego syna - wróciliśmy ze szczepienia i szok- mały waży
                                5720g a ma 6 tygodni i co pobije mnie któraś?
                                Karmie tylko piersią, żadnych sterydów mu nie daję a tu proszę mały
                                Pudzian mi rośniesmile)
                                Nie martwcie śię dziewczyny biust się zmniejszy wy się ucieszycie
                                ale wasi ślubni i nieślubni pewnie się zmartwią.
                                Ja tez normalnie mam miseczkę B, a teraz to pewnie C, czyli róznica
                                nie jest jakaś kolosalna.
                                Wronka , jednak miałas rację duży ten mój Filip.
                                • mysza.82 Re: Klusek 20.11.07, 18:13
                                  az sobie poszlam poogladac tego twojego olbrzyma, duzy jest, faktwink my pewnie
                                  nie pobijemy. choc kto wie, jeszcze mamy 2 tygodnie!wink
                                  • mala_wronka Re: Klusek 20.11.07, 18:58
                                    ja to się nawet z mojego b cieszę bo w końcu mam piersismilecałe życie
                                    mówiłam że biust to po ojcu odziedziczyłam, bo mama duże d. A mleka
                                    mam tyle że jeszcze jedno bym wykarmiła, czyli z małej chmury duży
                                    deszczsmileja chcę żeby moje zostały takie jak są po karmieniu i nie
                                    przyjmuję do wiadomości faktu że się zmniejszą!!!bo teraz nieślubny
                                    i tak nie ma z nich radości bo się boi dotykać żeby mleko nie
                                    poleciałosmile

                                    laura to też super babka i ma super ślubnego no i syn im się całkiem
                                    udałsmilekto chce zobaczyć zapraszam na stronę filipa


                                    dostałam na urodzinki książkę "Instrukcja obsługi mężczyzny" jak coś
                                    fajnego tam wyczytam to też wam powiem.

                                    jakich używacie wkładek laktacyjnych??bo ja już mam 4 rodzaj i żadne
                                    bez rewelacji
                                  • szamiran81 Re: Klusek 20.11.07, 19:00
                                    No nie przegonimy napewno, w końcu co chłop to chłop. Słodkie te dzieciaczki.
                                    Mnie też cycki urosły bardzo, aż się boję co będzie jak skończę karmić. Tym
                                    bardziej, że chyba słabą skórę mam bo rozstępów pełno tylko na piersiach mi sie
                                    zrobiło, masakra, taka cena posiadania tego małego szkraba.
                                    • dzagaa20 Re: Klusek 20.11.07, 19:37
                                      Fetraska! mozna powiedzieć, że jesteśmy na tym samym poziomie smile Moja "mała"
                                      dziewczynka z pieluszką waży 5850 gram, więc bez pieluszki jakieś 5700 smile Duża
                                      ta mała nie? A apetyt ogroomny smile
                                      Dopajam Natalkę herbatką bobovity z kopru włoskiego. Pediatra powiedziała, że
                                      ok. Było dużo krzyku i płaczu przy szczepieniu... Jak zawsze mała płacze bez
                                      łez, to teraz lały się jej strumieniami sad Aż mnie się płakać chciało.. Dostała
                                      trzy szpryce sad W rączkę i obie nóżki... Buuuuuuu
                                      I teraz jakaś taka niespokojna odkąd wróciłyśmy...spać nie chce i płacze o nic..
                                      I znowu zaczyna trochę postękiwać... znaczy zaraz będzie krzyczeć, więc
                                      leceeeeeeeeeeeeeee...
                                      • wroan Dzien Pozdrowien 20.11.07, 22:15
                                        Czy wiecie że dzisiaj jest dzien pozdrowien?? A więc Pozadrawiam
                                        Wszystkich!!!!!!!
                                        Wkładki laktacyjne: pretestowałam wszystkie, na kolosalne brodawki
                                        idealne są Bella Mama (duże, z przylepcem), ok 10 zł paczka 30 szt
                                        chyba, najlpeiej na allegro.
                                        Biust - i tak was pobije; normlanie mam E, teraz mam G lub H i
                                        sprowadzam staniki przez panią Ludmiłę z bazaru z Białorusi bo w
                                        Polsce nie ma takiego rozmiaru.
                                        Waga - moje maleństwo po 3 tyg ważyło 5 kilo, boje się go zważyć bo
                                        czuje że wzrasta.
                                        Hihi
                                        Przymierzam się do seksu ze ślubnym, 5 tyg minęło, ale wcześniej sie
                                        nie dało - upławy.. Mam nadzieję że sie za bardzo nie rozeszłam. Juz
                                        się nie mogę doczekać. Zdam relację, hehehehe.

                                        • mala_wronka Re: Dzien Pozdrowien 20.11.07, 22:35
                                          no to ja też pozdrawiam wszystkich.

                                          kurcze wroan sorry ale jak przeczytałam o twoim sposobie na stanik
                                          to się popłakałam ze śmiechu, przepraszam bo pewnie dla ciebie to
                                          mało zabawne ale to tak fajnie brzmiało.

                                          coś ten mój syn mały nawet natalka większa od niegosmile
                                          • fetraska Wkładki 21.11.07, 08:24
                                            Dziewczyny, ja uzywam wkładek Johnson&JOhnson - jak dla mnie są
                                            super, bo sa bardzo miękkie i nie podrazniaja brodawek, mają
                                            przylepce więc się nie przesuwają no i oczywiście sa bardzo chłonne.

                                            Wronka, ty nie popadaj w paranoję- sama też za duża nie jesteś, ale
                                            rozumiem że Filip miał pójść w Tatusia - mój poszedłsmile)

                                            Jakich pieluch używacie, bo u mnie coś z chłonnością pampersów nie
                                            jest najlepiej, albo poprostu nie umiem ich dobrze założyc, a
                                            wydawało mi się że mam doświadczeniesmile
                                            • mysza.82 Re: Wkładki 21.11.07, 09:38
                                              no to tym razem dzien pozdrowien przegapilam, pieknie! spoznione pozdrawiam, w
                                              takim razie!wink
                                              co do wkladek, to aktualnie mam chicco i kompletnie mi nie podchodza. uzywam ich
                                              tylko dlatego, ze dostalam i szkoda wyrzucic. wczesniej mialam avent, gdzies
                                              dostalam kilka probek jeszcze w ciazy - niezle. a najpierw w szpitalu mialam
                                              jeszcze cos innego, ale nie pamietam. przypomne sobie, jak bede musiala sie z
                                              recepta do apteki udac - tutaj daja recepte na wkladki na pierwsze 3 miesiace,
                                              czyli chyba 10% zaplace tylko, oby!
                                              kurcze, pogoda jakas beznadziejna, szaaaro tak! a my sie dzisiaj do Yverdon
                                              wybieramy, zeby z tatusiem lunch zaliczyc. dobrze, ze to tylko 20min pociagiem..
                                              no ale ta pogoda moglaby byc lepsza i tak!
                                            • laura801 teraz zabłysnę;) 21.11.07, 09:45
                                              każda z nas jest inna i każda ma jedyne w swoim rodzaju dzieckowink

                                              ja urodziłam dzidzię 2430 i jak po 6 tyg ważyła 4550 to był dla mnie sukces,
                                              Wronka karmisz tym swoim małym B, to karm, Filip najwyraźniej więcej nie
                                              potrzebuje. Czy dzidzia jest dokarmiana czy dopajana, każda z nas instynktownie
                                              wie, co dla naszego dziecka jest najlepszesmile)

                                              wkładek nie używam, bo mnie wkurzają, najwyżej przeciekam, mam dwa staniki do
                                              karmienia kupione na bazarze, 10 zł sztuka i mam nadzieje,że wystarczą wink)

                                              dzaga ciekawi mnie co twój pediatra powiedział na temat dopajania i wit K?
                                              • mala_wronka Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 10:56
                                                a ja wcale nie chcę być taka jak wy tongue_out smile mój Filip wygląda zdrowo
                                                więc to jest dla mnie najważniejsze, szczególnie teraz jak laura na
                                                mnie nakrzyczała smile i przestałam go przegrzewać

                                                potwierdzam że chicco są beznadziejne, gerbera są za mało chłonne,
                                                canpola drapią, jak do tej pory najlepsze dla mnie były penaten ale
                                                coś ciężko je na moim wygnaniu dostać. A nie mogę nie używać bo leci
                                                ze mnie czasem okropnie(bo laktator śpi wiecznie, to ma po ojcusmile)

                                                fetraska też chciałam znowu poruszyć temat pempersówsmileja kończe
                                                pampersy 2 i biorę się za huggiesy, a jak w końcu wyciągne
                                                nieślubnego do białegostoku to zakupie na próbe w rosmanie bo
                                                podobno dobre są.
                                                • szamiran81 Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 11:26
                                                  To się też dołączam do pozdrowień i pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich pociechy,
                                                  no tatusiów też pozdrawiam.
                                                  Moja mała jeszcze śpi, byliśmy na usg bioderek i wszystko jest ok. Jak zwykle
                                                  miała pełną pieluchę, jakby inaczej, przecież lekarz też musi zobaczyć jej
                                                  obesraną pupkę. Po mału już ją wielki głód budzi.
                                                  Co do wkładek to ja mam Canpol, tylko mnie specjalnie nic nie cieknie to używam
                                                  sporadycznie i zadowolona jestem.
                                                  Używamy ciągle pampersów, dzisiaj tylko miałam jeden na próbę Huggies
                                                  to zabaczymy jaki będzie. Na Happy moja ma chyba uczulenie bo w szpitalu
                                                  zakładali i miała takie czerwone kropeczki na nóżkach, więc ich nawet nie
                                                  próbuję. Po pampersach jest wszystko ok, smaruję jej pupcię zawsze Sudocremem i
                                                  odparzeń nie ma.
                                                  Zapisał Wam może też pediatra Wit. C ( Cebion)? Bo my dostaliśmy przykaz
                                                  dziennie 5 kropli.
                                                  A Vigantolu dziennie 2 kropelki? Może, że za późno dostała bo dopiero po 21
                                                  dniach od urodzenia.
                                                  • mala_wronka Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 14:58
                                                    ja cebion daję już ponad miesiąc i mały go uwielbia. Przez 15 min
                                                    mlaskasmile vigantolu daje jedną kropelkę

                                                    czemu byłaś na usg? pediatra wam zalecił profilaktycznie?kurde ja
                                                    jeszcze nawet u ortopedy nie byłam muszę się w końcu wybrać.
                                                  • laura801 Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 15:04
                                                    szamiram właściwie wit D3 powinno się przyjmować, jak maleństwo skończy 2 tyg.,
                                                    ale tydzień chyba nie robi różnicysmile) Tylko, że ja daje małemu 1 kropelkę.

                                                    ja sama dopiero w tym tygodniu kupiłam wit C dla Olafka, tylko dlatego, że mi
                                                    wronka podpowiedziała, mi z kolei lekarz przepisał wit K do 3 miesiąca życia- 2
                                                    razy dziennie po 5 ml.
                                                  • szamiran81 Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 15:51
                                                    Byliśmy na usg, bo niestety w szptalu nam nie zrobili, słuchu też nie zrobili,
                                                    termin mam dopiero na 19 grudzień. Ja mam wit K dawać 1 ml dziennie. Malutka za
                                                    bardzo tych witamin nie lubi, ale jakoś ją oszukuję choć stara się wypluwać, a
                                                    jak się krzywi przy tym, tak mi się nieraz z tego chce śmiaćbig_grin Te minki to w
                                                    ogóle mnie razbrajająsmile)
                                                  • dzagaa20 Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 22:16
                                                    laura - pediatra nie zapisał witaminki K - nie mam pojęcia czemu...nawet nie
                                                    zapytałam o nią uncertain Za to kazała zwiększyć witaminę D3 na 2 kropelki dziennie bo
                                                    ciemiączko duże sad A dopajać pozwoliła najlepiej specjalnymi herbatkami bobovity
                                                    lub hippa, tak więc robię - jednak nie więcej niż 100ml dziennie tej z koperkiem.
                                                    Szamiran a jak Ty podajesz te witaminki? Bo ja daję na łyżeczkę i mieszam z
                                                    kilkoma kropelkami pokarmu i wtedy ona ich tak nie czuje i daje się oszukać smile
                                                    my na usg stawów biodrowych idziemy w grudniu - też profilaktycznie dostałyśmy
                                                    skierowanie.
                                                    A waga natalki mnie przeraza...podobno wazy w normie i proporcjonalnie do
                                                    swojego wzrostu ale ja sie boje zeby jej nie przekarmiac i nie wychowac małego
                                                    grubaska...
                                                    No a co do pieluszek to na poczatku mialam pampersy-bardzo dobre, później az do
                                                    teraz jade na happy - i jesteśmy obie z Nati bardzo zadowolone z nich. Nie
                                                    zamierzam zmieniac smile
                                                    Laura - rzeczywiscie zabłysłas smile Takie madre zdania to tylko Ty mogłas wymyslić wink

                                                    A wogóle to dzis byłam na wizycie kontrolnej u gina - iwszystko w porzadeczku,
                                                    zielone swiatlo na seks no i w koncu skonczylam krwawic!!! jupiiiiiiii
                                                    smile)))))))))) KONIEC POłOGU smile
                                                  • wroan Re: teraz zabłysnę;) 21.11.07, 23:19
                                                    Ja daje wit K i D; jesli idzie o wit K to jedne lekarz powiedzial ze
                                                    jak daje mieszanke to nie trzeba, bo jest w srodku, a drugi zeby
                                                    dawać, wiec daje. Sluchajcie, co robicie, jak dziecko nie moze
                                                    zrobić kupy cały dzien? Lekarz uspokaja, że nic to złego, ale mojego
                                                    malca to okropnie boli, więc w koncu jesli nie pomagają ćwiczenia
                                                    fizyczne, płyny itp daje czopka. Niestety, dzisiaj po całym dniu
                                                    złamałąm sie i dałam mu, choć wczoraj też dałam, ale nie moglam
                                                    patrzeć jak mi się dziecko męczy. Fakt że od razu pomogło, troche
                                                    jeszcze postękał i zasnął, wpierw zżerajac dzikie ilości.

                                                    Przeczytałam gdzieś że banany tak działają, a ja jadłam, albo że
                                                    może pzredawkowałam wit D (a zamiast kropli często wypadają 2 lub
                                                    trzy). A moze za dużo ciasta? Chce sie słodkiego, jem zamiast
                                                    kolacji, zawsze po karmieniu piersią sad

                                                    Jak macie jakiś sposób na kupę co nie jest czopkiem, zginaniem
                                                    kolanek czy piciem rumianku lub kopru to napiszcie.
                                                  • mala_wronka kupa 22.11.07, 11:10
                                                    wroan u nas pomogło gripe water i na kolki i na kupkismiledużo mniej
                                                    się pręzy i szybciej mu idzie, a że moje dziecię je wszytsko co ma w
                                                    buzi choćby ochydne było (ale jego) to z podaniem nie ma problemu. I
                                                    herbatka plantex też mu pomaga.

                                                    wczoraj wieczorem był tak głodny że zjadł oba cyce i jeszcze się
                                                    domagał a wredna matka nie chciała daćsmile mam sztuczne mleko w domu
                                                    (nutramigen) ale ostatnio jak dostał nan to zwariował mu brzuch więc
                                                    boję się podać i oszukałam dziecię herbatkąsmiledo 2 w nocy spał,
                                                    skubanek mały. Strasznie długo zasypia ostatnio bo odkrył karuzele,
                                                    którą zawsze ma włączaną tylko do snu, no i teraz mu "krowy"(według
                                                    laury to krowy, dla mnie to zmutowane misie) latają i spać się nie
                                                    chce bo to takie fajne.
                                                  • szamiran81 Re: kupa 22.11.07, 12:51
                                                    Ja pije herbatke z Hippa ułatwiającą trawienie, mieszanka rumianku, anyżu i
                                                    kopru i małej to pomaga. Mniej się pręży. Za to mama znowu cierpi bo ta herbatka
                                                    mi wyjątkowo nie smakuje. No ale sie poświecam, szczególnie jak tak jak wczoraj
                                                    mi sie parówek zachciało i dziecko potem brzuszek bolał, po tej herbatce jej
                                                    troche ulżyło i kupy to potem idą ciągle takie wodniste dosć.
                                                    Ja małej wit. D na brodawkę zakraplam, chyba że otworzy buzię to do buzi prosto.
                                                    witK tez z tej pipetki prosto do buzi po malutku, a wit C to na łyżeczce tez tak
                                                    na dwa razy, bo mi się trochę krztusi i wypluwa, więc muszę tak po troszku jej
                                                    dawać.
                                                    My sobie sami zrobiliśmy już zielone światło, już dłużej nie mogłam wytrzymaćsmile.
                                                    Wszystki było dobrze, nic się później nie działo, więc myślę, że te 4 tygodnie
                                                    wystarczyłybig_grinD Jak to fajnie jak nie trzeba już uważać na ten ogromny brzuszek i
                                                    się wreszcie można porządnie przytulićsmile))))
                                                  • laura801 Re: kupa 22.11.07, 13:31
                                                    W kwestii zaparć i kolek to wam nie pomogę, bo Olek nie ma często takich
                                                    przypadłości, dwa razy zastosowałam czopek, tylko dlatego,że synek nie robił
                                                    kupy całą noc i postukałam się później w głowęwink)))

                                                    teraz się musi sam męczyć, aż się wymęczy....i daje sobie radę, czasami to
                                                    długo trwa, ale właśnie stymulacja czopkami pupy rozleniwia ją.

                                                    czasami dostaje koper, jak jest już źle.

                                                    Wronia mój "krowy" to odkrył już dawno i gada do nichwink) Nie mogą to być misie,
                                                    bo misie skrzydełek nie mająwink))))))))))))))))))
                                                  • szamiran81 Re: kupa 22.11.07, 15:14
                                                    Laura, ale Ty to twojego małego upasłaśsmile Super że tak przybiera w 6 tygodni 2
                                                    kg. Moja mała też się nie urodziła za duża, a teraz tak fajnie przybiera z dnia
                                                    na dzień jej się poliki coraz grubsze robią.
                                                  • laura801 Re: kupa 22.11.07, 16:01
                                                    szamiran, a ile Lilka ważyła? teraz tak urządzone na tym świecie, że dzieci
                                                    rodzą się większe, nie chcą wyłazić i częściej jest cc.

                                                    Mój Olo teraz mniej je, jakoś mu się wszystko uregulowałosmile)ale nadal nie chce w
                                                    dzień spać, może mu się to zmieni.

                                                    Waży teraz mniej więcej jak Filip Wronki, tylko, że Filipo urodził się ok 3700g.
                                                  • fetraska ale jestem zła wrrrrrrrrr 22.11.07, 17:20
                                                    Dzisiaj mam wyjątkowo zły dzień.
                                                    mały śpi po 30 min a przez resztę czasu płacze o ile oczywiście nie
                                                    jest na rękach.
                                                    A do tego cały czas nie doszła do mnie paczka z zamówionym we
                                                    czwartek ubrankiem do chrztu, a chrzciny w niedzielę.
                                                    Wogóle jestem zła jak osa i najchetniej pogryzłabym wszystkich
                                                    dookoła.
                                                    Poprostu łapię mega doła i musiałam się wam wyżalićsad(
                                                    Aż współczuję mojemu mężowi bo jak wróci z pracy to napewno się mu
                                                    oberwię, bo przeciez nie wyżyje sie na dzieciaczkach a na kimś muszę:
                                                    (
                                                    Trzymajcie kciuki żeby to ubranie doszło, a jak nie to jeszcze w
                                                    sobotę czeka mnie zakup ubranka dla Filipa - i kolejny wydatek.
                                                  • wroan Re: ale jestem zła wrrrrrrrrr 22.11.07, 17:33
                                                    Kochana, wszsytko będzie dobrze!!

                                                    Nie denerwuj się, męża oszczędź. Przypomnij mi, jesteś z Warszawy?
                                                    Bo jesli tak, to mam nieużywany śliczny biały kombinezonik, taki
                                                    mięciutkim,jakby pikowany. Mogę ci pożyczyć, Na moje dziecko jest za
                                                    mały, ale mama - ofiarodawca - kazała czekać na drugie smile
                                                    Moge ci zrobić zdjęcie telefonem i wysłać.
                                                  • wroan Re: ale jestem zła wrrrrrrrrr 22.11.07, 17:37
                                                    Chociaż kurka może być za małe... Na mojego jest za mały w klacie,
                                                    jak wszystkie, ale może na Twojego nie.
    • wroan Kupka rzecz podstawowa 22.11.07, 17:30
      Dziewczyny dzięki za rady !

      Kupię ten gripe water. Wczoraj wytpiłam sok ze śliwek no i czujemy
      oboje skutki, ale na pozytwnie. Ha!
      Macie racje, w powrocie do seksu najfajniesze jest że wreszcie można
      się przytulić... Ale mój po pierwszym razie zaniemógł, autentycznie,
      dostał swojej tzrydniowej migreny sad(
      Myślicie że to szok spowodował???

      • laura801 Coś nie podstawowego;)) 22.11.07, 18:15
        wroan mąż dostał szokuwink) z jakiego powodu?, a tobie jak było?

        bo mi poród mój temperament seksualny spieprzył, 2 miesiące po porodzie, a mnie
        wszystko boli (byłam u lekarza-ok), cycki tez mnie bolą albo jestem zmęczona,
        albo Olaf budzi się w trakcie, albo ja myślę, że się obudzi, albo zapomnę
        tabletki wziąć, albo boję się,że na macierzyńskim znowu w ciążę zajdę, a
        najbardziej to boję się 2-go porodu, ja nie zapomniałam tego bólu............a
        mąż, cóż z wywieszonym jęzorem płacze razem z Olafem, jak ten w trakcie się
        obudziwink))
        • mala_wronka Re: Coś nie podstawowego;)) 22.11.07, 18:41
          ja mam odwrotny problem. Ja bym chciała a nieślubny jakoś nie bardzo:
          (nie powiem jak bardzo do dupy się z tym czuje bo pewnie się
          domyślacie.

          fetraska też mam dziś taki dzień. Filip przestał mi pięknie spać i
          bawi się w Olafasmile chyba się laura nie obraziszsmile)może ma jakiś skok
          rozwojowy albo co bo cały czas jeść i jeść. To kara za to że
          wsszystkim na około opowiadałam jaka ja to jestem wypoczeta i
          wyspana. w ogóle wszystko mnie dziś przygnębia mimo że pogoda była
          piękna. Zaczynam się zastanawiać czy to nie cerazette tak na mnie
          wpływają
          • fetraska Re: Coś nie podstawowego;)) 22.11.07, 19:11
            Mąż wrócił i humor już mam lepszysmile

            Wroan dzięki za propozycję, ale problem pomału rozwiazuje sie sam
            Zadzwoniła babka od której kupowałam ubranko i powiedziała, że
            jeżeli do jutra do 12 nie dostanę paczki to wyśle mi drugie ubranko
            kurierem i napewno do soboty będę je miała.
            No takie załatwianie sprawy to ja lubię, dostanie ode mnie na
            allegro wielkiego pozytywa.

            Wronka, chyba każda z nas łapie od czasu do czasu mega doła.
            U mnie przy pierwszym dziecku najbardziej przerazała myśl, że
            dziecko to juz obowiazek na całe życie.

            Ale tak swoja droga chyba żadna z nas nie wyobraża juz sobie zycia
            bez nzszych maluszków

            A mężczyźni, no cóż oni juz tacy są......

            Ale gdyby mieli sie zajmować dziećmi 24/24 to chyba by zwariowali
            • szamiran81 Re: Coś nie podstawowego;)) 22.11.07, 20:06
              Ech, właśnie najgorsze jak maluch w najmniej odpowiednim momencie się budzi i
              zaczyna płakać, strasznie to frustrujące. Ale ja to się i tak cieszę, że koniec
              ograniczeń, można sobie znowu poszaleć, tylko przez tyle miesięcy nie musieliśmy
              się żadnym zabezpieczeniem przejmować, a teraz znowu. Jak ja nie cierpię gumek,a
              co do tabletek chciałam na razie uniknąć.
              A co do dzieciaków to chyba dzisiaj taki dzień mają, Lilka też cały dzień nie
              śpi padam już z nóg, nawet mi się dzisiaj nie dała umyć. Jedyną godzinę, którą
              przespała przegadałam z mamą przez gg. No i jeszcze co chwilę chce jeść. Gdzie
              Ona to mieści. Teraz się do taty przytuliła i grzecznie leży. Tata jej nogi do
              góry trzyma to zadowolona jest bardzo.
              Laura Lilka miała 3050 jak się urodziła, a przy wyjściu 2950. Po trzech
              tygodniach ważyła 3700.
    • mysza.82 rowniutko miesiac:) 23.11.07, 13:52
      no! w koncu musialam napisac, bo nas na druga strone przerzucilo!wink
      to najpierw sie pochwale, pierwsza wizyta u pediatry zaliczona! nie bylo zle,
      pani doktor zyskuje moja aprobate, mam nadzieje, ze wspolpraca bedzie sie
      ukladac owocnie. pochwalila mi mala, wszystko jest ok, moj ssak na dzien
      dzisiejszy wazy 3990g, czyli w normie. witamine K dostala na miejscu, nic poza
      tym nam pani nie przepisala. dostalysmy recepte do wykupienia szczepionki na
      pneumokoki, ale to juz dostanie za miesiac z innymi szczepieniami. poza tym
      ucieszylam sie, bo wysypka na buzi, ktora mnie denerwowala, to ponoc tylko moje
      hormony - zupelnie normalne i powinno wkrotce przejsc. a ja psine podejrzewalam
      i biedna znosila moje uwagi! podejrzewalam tez siebie, ze moze cos alergennego
      zjadam, ale pani doktor twierdzi, ze na pewno nie, wiec czuje sie rozgrzeszonasmile
      oczywiscie przyznalam sie, ze jem wszystko, ale zostalam za to jedynie
      pochwalona, wiec nadal nie bede sobie odmawiac. w tym momencie np. popijam kawe,
      jak najbardziej z mlekiem, i wcinam wafle ryzowe z miodem od pszczol mojego
      dziadka, mmmmmmsmile samolotem tez sie juz nie przejmuje, pani sie wcale nie
      wzruszyla, ze z taka kruszyna jedziemy (a to juz za tydzien, nie moge sie
      doczekac! szkoda, ze nie mieszkacie wszystkie w krakowie, dziewczyny). no
      ogolnie udane wyjscie, humor od razu lepszy. w drodze do domu nadrobilam jeszcze
      troche drogi i kupilam sobie polkilowe opaski na nadgarstki - to do cwiczenia,
      bowiem tak! zamierzam cwiczyc! i cisza, nie ma smiania! moze nawet mi sie udawink
      planuje takie pilates chodzone (w miejscu, ma sie rozumiec). kiedys taka fajna
      plyte z tym mialam, ale sie gdzies 'uplynniela'. niemniej costam chyba pamietam
      i mysle sobie, ze tyle to mi wolno, nie bede przeciez miesni brzucha nadwyrezac.
      cos trzeba robic, bo ostatnie 7kg uparcie siedzi i nie wykazuje woli odejscia po
      dobroci.
      a co poza tym, mala przysypia w foteliku i wyglada taaak slodko! ech.. smile a na
      zdjaciach do paszportu wyszla taaak fatalnieuncertain ciezko bylo je zrobic zreszta.
      dobrze, ze to tylko tymczasowy, wystarczy, ze mama wychodzi na zdjeciach tragicznie.
      no to jeszcze dzisiaj czeka mnie wyjscie z psem do weterynarza i powiedzmy, ze
      nie bylam taka leniwa jak wczorajwink
      • mysza.82 rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 14:02
        no i my, tak jak szamiran, sami dalismy sobie zielone swiatlo, ale tu akurat nie
        mam sie czym chwalic, bo rewelacyjnie nie bylouncertain okazalo sie, ze ja jednak
        jeszcze jakas obolala, no i caly czas zdawalo mi sie, ze mala sie budzi (bo i
        cos tam sie budzila). wiec laura nie jestes jedyna, moje libido tez zdecydowanie
        spadlouncertain bez sensuuncertain a takim demonem seksu bylamwink he, jedno co dobre z tego
        wynika, to ze szybko nastepna ciaza chyba mi nie groziwink
        • dzagaa20 Re: rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 14:53
          No a ja czekałam grzecznie do kontrolnej wizyty.. Pierwszy raz był fajny, ale
          jednak coś mnie bolało.. bo ja oprócz nacięcia to jeszcze pękłam w środku i mam
          wrażenie, że to to mnie bolało sad
          Mysza a gdzie Ty się wybierasz? Do Krakowa? Kiedy i na ile? Pamiętasz, że ja z
          Wieliczki? suspicious

          a ja dzisiaj zabrałam się za pisanie planu do pracy licencjackiej, a babcia
          siedzi i bawi wnusie big_grin Chyba jednak wolałabym bawić się z córusią niż siedzieć
          i wymyślać co mam pisać uncertain ech....
          • miecka29 powod do radosci??? 23.11.07, 16:21
            Czesc dziewczyny, ja dzis bylam z Maxem u lekarza, i doznalam malego
            szoku, otoz moj trzy tygodniowy syn wazy 5900, polozna ktora wazyla
            dziecko pyta czym ja go karmie i ze to nie jest normalne zeby
            dziecko w tym wieku tyle wazylo, ja karmie tylko i wylacznie
            piersia, nie dokarmiam, nie dopajam, i teraz nie wiem, podobno
            pokarmem naturalnym nie mozna przekarmic.....babsko sie na mnie
            prawi wadarlo, ze mam karmic co trzy godziny, ale co ja mam zrobic,
            maly je srednio co dwie, i co jak placze to mam czekac godzine zeyb
            babsko mialo racje, tlumacze kobiecie ze on przy urodzeniu juz duzy
            byl, i chyba nie jest tak zle, a ona mi na to ze to waga dziecka
            trzy, ale nie tygodniowego tylko miesiecznego, rzecz w tym ze on
            gruby nie jest, owszem ma kilka faldek, ale taki bardziej ubity jest
            niz gruby, ja mam prawie 180 cm wzrostu, maz prawie 190, i wazy 100
            kg (no ja tyle nie wazesmile), ale to co mikruska mamy miec??, glupi
            babsztyl, maz mowi ze zmienimy ordynacje, i ze wogole te kasztany to
            sie nie znaja, jak cos jest troche inne niz ich normy to juz jest
            zle, a ja czytalam ze dziecko powinno przybierac 450 - 600 g
            tygodniwo, wiec jestesmy w normie, a lekarka zbdalamalego i
            stwierdzila ze owszem kawal chlopa (63 cmsmile) ale zdrowy jak kon,
            tylko pytala czy wit. d daje, a ja daje ale co drugi dzien.....

            a tak zmieniajac temat to po jakim czasie mozna sie seksic jak sie
            mialo cc?, ja to juz bym chciala, ale mam podobny problem co
            mala_wronka, maz nie bardzo......nie wiem dlaczego ale to chyba ta
            slepa milosc do malegosmile) ja niby sie wysypiam, a jednak taka ciagle
            jestem zmeczona, to wstawanie co dwie, trzy godziny do karmienia
            mnie tak wykancza....w sumie karmie malego prawie przez sen, klade
            sie na boku i jego tez podstawiam cycka i spie dalej, czaem nawet
            nie wiem kiedy sie maly zatankuje i konczy ssaniesmile)).....wczoraj
            wieczorem, dalam malego mezowi na rece zeby go ponosil pionowo go
            bekusiow, pamietam tylko moment przekazania, bo sekunde pozniej juz
            spalamsmile) moj slubny tak dlugo zabawial malego az ten zglodnial i
            musial juz obudzic mleczarnie, ale dzielny byl , sam sie nie wyspal
            ale mnie troche pozwolili pospac, w sumie nie mam co narzekac bo maz
            zawsze wstanie i zajmie sie malym, i to o dziwo dziewczyny, robi to
            chetnie........!!! wiem, wiem, tez sie zastanawiam czy on jest
            normalnysmile))
            • laura801 Re: powod do radosci??? 23.11.07, 16:32
              3 tygodnie-5900 g smile) pięknieeeeeeee, ale rączki bolą od noszenia co?wink
              • mala_wronka Re: powod do radosci??? 23.11.07, 17:57
                miecka myślę że mój 2 miesięczny nie waży jeszcze 5900smile)chociaż
                cholera wie tydzień temu miał 5400. hihi właśnie sobie uświadomiłam
                że moje dziecię kończy dzisiaj 9 tyg jak to szybko lecismileduże te
                nasze maluchy

                no i nie da mi napisać nic więcej cholera mała bo sie obudziłsmile
          • laura801 Re: rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 16:27
            a ja myślałam, że jestem jedyna, a wy to demony czy też boginie seksu wink))
            koniec połogu, nic was nie boli, dzieci śpią kiedy powinnywink

            Wronka może twoja Wrona ma problemy takie jak ja np. cycki go boląwink)) albo nie
            może się skupić w uroczym wystroju mieszkankawink) ale bredzęwink)))

            a mój Olaf kończy jutro 2 miesiące smile))
            • mysza.82 Re: rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 17:52
              twoj maz ma racje miecka, sie kasztany nie znaja! nie ma sie co przejmowac!
              normy normami, a dzieci rozne sasmile u mnie sytuacja odwrotna, ja 153,w porywach
              do 154cm wzrostu, maz 176cm ale 53kg przy tym, a pol ciazy sie nasluchalam, ze
              mala jest mala! no tez mi! oczywiscie sie nie przejmowalam, wrecz cieszylam -
              liczylam na lzejszy porod (naiwnawink
              i pewnie, ze pamietam, ze ty z wieliczki dzaga! ja na ten slub kolezanki 1
              grudnia gdzies w okolice sie wybieram. jakos nie wiem dokladnie gdzie, ale mloda
              para ze staniatek (kolo niepolmic w kierunku wieliczki) i ma byc w okolicach.
              moze sie zgadamy i spotkamy, a co! laura i wronka maja byc lepsze?!wink
              • szamiran81 Re: rowniutko miesiac a zielone swiatlo 23.11.07, 19:31
                Mysza a bardzo bolało? Bo mnie na początku też trochę boli, może bardziej jest
                to takie nieprzyjemne uczucie, niż ból, a potem przechodzi. Mnie się wydawało,
                że to może po tym cewniku, bo chyba zapalenie miałam. Temperament też nam obojgu
                trochę opadł, ale to chyba kwestia przemęczenia i braku czasu dla siebie. Ciężki
                wieczór i noc wczoraj mieliśmy, malutka była taka biedna, kolki miała, tak
                cisła, że całą pupkę miała obolałą czerwoną. Dzisiaj dietę robię, zobaczę, czy
                pomoże, bo wczoraj to miała takie zielonkawe kupki. Ech, tak mi jej żal było.
                Mysza ja też jakieś ćwiczenia będę musiała zacząć robić, bo mi coś brzuszek nie
                chce spadać, może się jakoś zmotywujemy nawzajem.
                Jeszcze coś o kupie......
                Czy Wasze dzieciaczki na piersi tylko i wyłącznie miały, bądź mają takie
                jasno-zielonkawe, żółto- zielonkawe kupki? Bo mnie to martwi, czy to normalne,
                czy ja coś nie tak może jem i jej szkodzi??????
                • mala_wronka kolki i gazy 24.11.07, 11:37
                  na forum karmienie piersia wyczytałam radę eksperta o masażu na
                  kolki i od jakiś dwóch tygodni stosuje i mojemu małemu pomaga no i
                  fajnie się bawimy przy tym więc może wam też się spodoba
                  www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79409,2449645.html
                  co do seksu to ja też mam takie nieprzyjemne uczucie w środku, nie
                  ból tylko jakby pieczenie i kłócie, chyba się do gina wybiorę
                  • miecka29 Re: kolki i gazy 24.11.07, 15:19
                    co do kupek to moj malutki robi takie zolte, z bialawymi grudkami,
                    albo zielonkawe, w szpitalu mowili ze wszystko wpozadku.....

                    co do seksu....to ktora z was jest po cc? jak dlugo czekalyscie,
                    jestem ciekawa, bo maz niby nie zainteresowany, ale coraz czesciej
                    sie specyficznie przytulasmile), czeka pewnie na moj znak, w sumie
                    jeszcze nawet za bardzo o tym nie rozmawialismy, dlatego myslalam ze
                    slubny nie chce, teraz wnioskuje ze nie pyta kiedy bedziemy sie
                    kochac bo nie chce na mnie naciskacsmile), w sumie to mile z jego
                    stronysmile))
                    • laura801 Re: kolki i gazy 24.11.07, 19:23
                      miecka ja jestem po cc, próbowałam w trakcie 6 tyg od porodu bolało, byłam u
                      lekarza, mała infekcja, dostałam prochy, nadal bolało, teraz 2 miesiące od
                      porodu i boli, dobrze to Wronka opisuje, pieczenie przy wchodzeniu, stawiam na
                      brak flory bakteryjnej. Też się kłania apteka albo lekarz.
                      • mala_wronka Re: kolki i gazy 24.11.07, 21:12
                        ja spróbowałam 6tyg po cc. wymyśliłam że może tak piecze bo
                        nawilżenie za małe, podobne przy karmieniu piersią jest mniejsze
                        wydzielanie śluzu w pochwie. Muszę nieślunego po jakiś żel wygonić i
                        zobaczymy. Chyba przestanę brać cerazette bo mnie strasznie wysypało
                        sad wyglądam jak 15 latka i nie wiem czy to powód do radości czy
                        smutkusmile
                        • szamiran81 trudny powrót do seksu 25.11.07, 16:05
                          Cześć dziewczyny, widzę że po tym cięciu to wszystkie to samo mamy. To może to
                          normalne, może faktycznie coś z nawilżeniem, bo później przestaje boleć, a może
                          ja już nie zwracam wtedy uwagi, nie wiem. Po naturalnym porodzie chyba musi być
                          jeszcze trudniej.Wronka tak sobie myślę, że chyba nasi faceci trochę się
                          obawiają tego, że Nas to boli.
                          I wiesz co ja nie biorę tabletek i też mnie sypie, hormony znowu wariują, albo
                          wracają do normy. A całą ciążę miałam taką gładziutką twarz, ech....
                          • dzagaa20 Re: trudny powrót do seksu 25.11.07, 22:35
                            no dziewczyny... mnie też kilka syfków wyszło...małe były i już znikają, ale to
                            i tak nienormalne, bo przez ciąże gładziutko na twarzy było uncertain
                            A po naturalnym porodzie też jest ciężko i też z nawilżeniem problemy sad Tzn na
                            samym początku, a później nagle nie wiadomo skąd napływa i już jest "ślisko" smile
                            Wkurzam się dzisiaj, bo teściowa częstuje Natalkę rumiankiem... Wyraźnie
                            powiedziałam jej ze trzy razy, że lekarka zabroniła dawać rumianek, bo po tym
                            brzuszek może boleć.. I co? Nic.. tylko to, ze mam więcej nieprzespanych nocy, z
                            powodu bólu brzuszka Nati... No i ona sama cierpi, ale ona lepiej wie przecież,
                            bo za jej czasów..ech szkoda gadać ... sad

                            ps. mysza! a jasne że możemy się spotkać! jeśli tylko znajdziesz czas to
                            oczywiście smile laura z wronką nie mają monopolu a co tongue_out
    • wroan cześć kochane 25.11.07, 22:33
      Czesc dziewczyny!
      Powrót do seksu po cc - byla jedna proba na razie, troszke mnie cisnelo ale nie za duzo. Mysle ze bedzie ok
      Kupy - zolte sa i zielonkawe takoż. Wszytsko chyba ok
      Słuchajcie, jestem u rodziny w Radomiu, wszyscy zajmuja się małym, a mnie wysyłają na zakupy czy przed telewizor! POo prostu wakacje życia, podróż poślubna do Tunezji to mały pikuś przy tym. Jestem po jednym dniu wybyczona i szczęsliwa. Malutki grzeczniutki.
      Sluchajcie, grip water na kolkę i gazy jest cudowny. Od 3 dni daje (jest to upierdliwe, bo kilka razy dziennie), ale o wiele mniej sie preży, męczy, gorąco polecam.

      A jutro idę kupić ładne ciuchy i na manicure!!!! A teraz ide pać z moim bobaskiem. Co za szczęscie
      Słuchajcie, gdzie się odbiera becikowe?
      • dzagaa20 Re: cześć kochane 25.11.07, 22:40
        MOPS - miejski ośrodek pomocy społecznej - tam załatwiasz,a wysyłają kase na
        konto smile
      • wroan Re: cześć kochane 25.11.07, 22:41
        O drzaazga, jesteśmy online!
        Kurcze, ja mu daje rumianek, moze nie powinnam???
        Sprobuje nie dawać.
        Wyobrażam sobie jak sie wkurzasz na teściową, tym bardziej że tak
        naprawdę w większości jest bardzo pomocna.
        Ale spróbuij boski gripe water
        • mysza.82 Re: cześć kochane 25.11.07, 22:51
          czesc dziewczyny! wlasciwie wpadlam tylko powiedziec: co za weekend! dawno tak
          zmeczona nie bylam! 5min temu weszlismy do domu, wlasnie karmie i mam tylko
          nadzieje, ze nie bedzie problemu z polozeniem do spania. ech!
          • fetraska po chrzcinach 26.11.07, 08:29
            cześć dziewczyny, nie odzywałam sie cały weekend bo miałam chrzciny
            Filipka w niedzielę, a co sie z tym wiąże niezły kołowrót w piątek i
            w sobotę, ale wszysto wyszło super.
            Mały był w Kościele grzeczny jak aniołek, nawet nie obudził się jak
            ksiądz polewał mu główkę wodą- taki z niego susełek.
            Imprezka w domu też udana, wszyscy mi zajmowali się Małym (głównie
            dzieci siostry mojej i męża), teściowa podawała do stołu i sprzątała
            ten cały bałagan a ja mogłam sobie odpocząć i pogadać z kimś w wieku
            powyżej 3 latsmile szkoda tylko że wielu z pyszności nawet nie mogłam
            spróbować. Ale cóż dla Małego i spokojnych nocy warto się poświęcić,
            że o powrocie do dawnej figury nie wspomnę...smile)

            Dzisiaj też sobie poodpoczywam, bo mąż wziął na dzisiaj wolne i
            leniuchujemysmile nawet Weroniki nie chciało nam się zaprowadzić do
            przedszkolasmile

            A teraz z innej beczki, rzeczywiście po porodzie naturalnym też są
            problemy z nawilżeniem, ale od czego są kremy nawilżającewink
            Ja Filipa niczym nie przepajam nie daję też żadnych specyfików na
            gazy, bo kolek ( odpukać) nie miał i powoli wszystko samo się
            normuje i już prawie nie ma kłopotów z prężeniem się. Z tym że ja
            naprawde bardzo uważam co jem.

            Jakby moja teściowa napoiła małego czymś czym nie pozwalam, to nie
            miałaby prawa zbliżać się do Maluszka.
            Zamieściłam kilka nowych zdjęć na bobasach, oczywiście z chrzcin..
            • mala_wronka Re: po chrzcinach 26.11.07, 11:11
              wczoraj miałam mega dołek i już wiem dlaczego, za cicho było na
              rozpakowanychsmiledziś was poczytałam i od razu się uśmiechamsmile)

              a tak na poważnie to myślę, że tabletki znowu na mnie tak wpływają
              już kiedyś tak miałam dlatego podjeliśmy decyzję z nieślubnym i nie
              biorę. I tak nie szalejemy w łóżku co noc tylko baaardzoooo
              sporadycznie więc po co mam się truć. A na wiosnę spiralę założe i
              będzie święty spokój.

              wczoraj dziecię moje tak mi się patrzyło na usta jak jadłam
              śniadanie, że mało się nie zadławiłamsmile)jakbym go nigdy nie karmiła,
              biedactwo jeszcze co najmniej 2 m musi poczekać na pokramy stałe ale
              już widzę że problemów nie będzie.

              wroan ja becikowego jeszcze nie odebrałam bo przez to że jestem
              nieślubna, mały ma narazie moje nazwisko i tatuś jest zameldowany w
              innej gminie jest milion problemów i nie mam jak z nimi walczyć.
              Całe szczęście jest na to rok czasu, więc wezmę się za to na wiosnę.
              Tylko nie myślcie sobie że ja taka bogata i gardzę tysiaczkiemtongue_out
              • laura801 becikowe 26.11.07, 12:04
                ja jestem zameldowana gdzie indziej, mąż też, a becikowe wzięliśmy tam gdzie
                mieszkamysmile) wysyłają pytanie do gmin zameldowania czy becikowe zostało pobrane.
                Wronka możesz składać papiery w ops na wygnaniu, weź z stamtąd kwity do
                wypełnienia -2 druki, potrzebny pesel dziecka, akt urodzenia i ksero dowodów
                osobistych rodziców.

                Nie pamiętam terminu albo becikowe załatwiasz do 3 miesięcy albo do 6 miesięcy,
                mi właśnie przelali na konto, będzie na ubezpieczenie autasmile)
                • szamiran81 Re: becikowe 26.11.07, 13:06
                  Wronka ja wczoraj szukałam wiadomości o becikowym i wyczytałam, że jest na to
                  tylko 3 miesiące. Też mi teraz nie bardzo pasuje to załatwiać, nawet nie wiem
                  gdzie tu jest MOPS i nie chciałabym tam z malutką iść muszę czekać, aż babcia
                  wróci z Londynu. Mam nadzieję, że zdążę.
                  A z tej innej beczkismile to co raz to lepiej. Mniej boli, więć myślę, że niedługo
                  nie będzie problemów.
                  Fetraska zazdroszczę dzisiaj optymizmu. Ja jakoś dzisiaj mam go mniej. Córeczka
                  rano mi sie nie dała wyspać. Będziemy nadrabiaćsmile
                  Ide śniadanie jesc.
                  • fetraska Re: becikowe 26.11.07, 14:01
                    Na odebranie becikowego jest na 100% rok, zmieniło się to chyba od
                    tego roku, wcześniej rzeczywiście były 3 miesiące.
                    • miecka29 Re: becikowe 26.11.07, 15:02
                      Hej dziewczyny, jak to jest z tym becikowym, czy jak maly sie
                      urodzil za granica to tez dostaniemy kaske? maz jest zameldowany w
                      Polsce, ale ja i dzieci tylko w Austrii, to musimy sie pomeldowac w
                      Polsce? Kurcze wolalabym zeby mi to nie ucieklo, zawsze to jakas
                      kaska ekstrasmile) jak to moj stary mowi na pieluchy, jak znalazlsmile)))
                      • mala_wronka Re: becikowe 26.11.07, 16:43
                        laura mi panie w opiece w moim miejscu zamieszkanie powiedziały że
                        zaświadczenie o tym, że ojciec nie pobrał sami mamy przynieść, czyli
                        jechać do wawy załatwić i jechać do miłych pańsmilesama przyjemność
                        szcególnie te km. A żeby było jeszcze śmieszniej to pani w USC
                        wpisała tylko imię ojca dziecka nazwisko dając ojcu mojesmile)
                        powiedziała że takie są przepisy więc się z nią bidulka nie kłóciłam
                        tym bardziej że mały miał wtedy 10 dni i został pierwszy raz z
                        ciocią w domu więc byłam trochę nierozgarnięta. Ale na 100% mam na
                        to rok. Więc załatwimy becikowe razem ze zmianą nazwiska małego co
                        też jest dla mnie absurdem bo można to zmienić TYLKO w miejscu jego
                        urodzenia. Ach te przepisy
                        • laura801 Re: becikowe 26.11.07, 18:02
                          leniwe babywink w gminie zameldowania mojego męża też chciały takie zaświadczenie,
                          że ja nie pobrałam becikowego, czyli musiałabym jechać, do swojej gminy, tu
                          wysyłają w ops zapytanie...lecę Olaf woła
                          • mysza.82 Re: becikowe 26.11.07, 19:00
                            a u mnie po szalonym weekendzie szalony poniedzialek! i jutro nie bedzie lepiej!
                            jak zapne pasy w samolocie w srode wieczorem, to chyba ze szczescia umre (nie
                            mow hop!). ledwo udaje mi sie was podczytac, a co tu mowic o pisaniuuncertain ciekawe
                            tematy przelatuja mi przez palcewink ale nadrobie! tylko jeszcze nie wiem kiedy.
                            takie zycie, nie?
                          • dzagaa20 Re: becikowe 26.11.07, 19:02
                            laura - jaki pesel? Ode mnie wzięli ksero naszych dowodów i aktu urodzenia... no
                            i wypełniony wniosek. Becikowe było tydzień później na koncie - bez żadnych
                            problemów i tysiąca papierów smile No i też u nas było jak znalazł na ubezpieczenie
                            autka heh smile
                            Powiedziałam dzisiaj teściowej, że ma nie dawać nic Natalce bez uzgodnienia ze
                            mną (ubrałam to oczywiście łądnie w słowa).. trochę się napuszyła, ale chyba
                            przyjęła do wiadomości i przełknęła smile A myślałam, że nie umiem być asertywna big_grin
                            • szamiran81 Re: becikowe 26.11.07, 19:28
                              To super, że rok. Widać jakieś stare informacje wyczytałam. Teraz ciężko znaleźć
                              na to czas. Trzeba iść do MOPSu czy można też u Urzędzie Miejskim załatwić? Nie
                              wiecie może?
                              • fetraska Re: becikowe 27.11.07, 07:26
                                Szamiran, trzeba iść do MOPS-u, nam podali adres gdzie się zgłosić w
                                USC jak mąż zapisywał małego, a pieniazki na koncie były w ciągu 3
                                tygodni i u nas przydały się na chrzcinysmile
                                • mala_wronka zasypało i jest biało 27.11.07, 11:13
                                  wczoraj z nienacka zaczął padać drobny śnieżek jak byłam na
                                  spacerku. A jak wieczorem wyjrzałam przez okno to się przestraszyłam
                                  bo własnego samochodu nie zauważyłamsmile)uwielbiam śnieg i mam
                                  nadzieję że tak pięknie u mnie będzie już do końca zimy. Ciekawa
                                  jestem tylko jak się mój wózek spisze w takich warunkach.

                                  Plusy mieszkania na końcu świata: dzisiaj rano zadzwoniłam umówić
                                  się na bioderka i dzisiaj o 15.30 idęsmile))pani na mnie nakrzyczała
                                  czemu tak późno, a mój domowy pediatra mówi, że spoko mam się nie
                                  martwić. Tu w Hajnówce wogóle tego wyżu nie widać, może z jedną mame
                                  z głębokim wózkiem spotkałam. Położna powiedziała że rodzi się tu ok
                                  20 dzieci miesięcznie i to i tak dużosmile
                                  • szamiran81 Re: zasypało i jest biało 27.11.07, 12:16
                                    U Nas też bielutko, choć podobno to jeszcze nie początek zimy. Dla mnie zima na
                                    całego już jest. Mój wózek radzi sobie ze śniegiem już ostatnio wypróbowałam.
                                    W szpitalu, w którym rodziłam, w dobę kiedy urodziła się Lileczka to było poza
                                    nami jeszcze 8 porodów. Leżałyśmy w dwuosobowej sali zaraz przy wejściu na
                                    porodówkę, to całą noc tylko drzwi trzaskały i jeździli z łóżkami. Właściwie
                                    urodziłam córkę w tym samym szpitalu, w którym mama urodziła mniesmile
                                    • laura801 Re: zasypało i jest biało 27.11.07, 13:55
                                      mnie raczej polało deszczem jak wyszłam z Olafem i wróciłam do domu po 5
                                      minutachwink w rezultacie Olaf śpi na balkoniesmile) i jest oksmile

                                      u mnie chcieli dzaga pesel Olafa, co kraj to obyczajsmile)

                                      Fetraska powiedz mi jak wyglądały u ciebie chrzciny, ile było osób, robiłaś w
                                      domu? Jakie kwity potrzebne w kościele, dawałaś coś co łaska?
                                      • wroan Re: zasypało i jest biało 27.11.07, 16:06
                                        No cześć kochane, moje wakacje u rodziny trwaja dalej, jest
                                        rewelacja. Pełna osługa, ja chodze do kosmetyczki, na zakupy, po
                                        prostu bosko! Malutki cudowny, cichutki, usmiecha się więc wszyscy
                                        go rozpieszczają jak dziadowski bicz. Tylko kasę zbieram i prezenty.
                                        W zyciu nie czułam sie tak wypoczeta. Wyobraźcie sobie: dziecko wam
                                        sie budzi po przespanej nocy, karmicie malenstwo słodko gaworzące, a
                                        zaraz przychodzi ukochana ciocia, zabiera malca; wy idziecie na
                                        spokojnie sie umyć, ubrać, umalować; schodzicie, bobas ubrany i
                                        zabawiany, a wam dają na śniadanie jajecznicę.

                                        I to się dzieje naprawde. Juz sobie zaplanowałam wyjazd do rodziny
                                        po Nowym Roku. Życie jest piękne.
                                      • wroan chrzciny 27.11.07, 16:10
                                        Ja załątwiam chrzciny w Radomiu, tu gdzie jestem, bo w Warszawie
                                        kazali nam wziąć ślub kościelny (bo mamy tylko cywilny i
                                        teoretycznie możemy), podobno takie jest zarządzenie Nycza. A tu bez
                                        łaski. W Trzech Króli, w małym romantycznym kościółku, zamówię sobie
                                        na organach Lulajże Jezuniu i Cicha Noc. Kanjpe zarezerowoałam,
                                        kilkadzieiąt przekąsek, zupa, drugie, deser, dodatki, napoje 85/os,
                                        b elegancka knajpa. Śliczne ciuszki, kompleciki białe dwuczęsciowe
                                        60-90 zł. Księdzu dam więcej, ze 300, 400, bo poszedł nam na rękę a
                                        na dodatek da nam chrzest poza mszą, co było moim marzeniem.
                                        Organiście pewnie ze 100. Ale bede was informować na bieżąco
                                      • wroan Chrzciny 27.11.07, 16:11
                                        Ja załątwiam chrzciny w Radomiu, tu gdzie jestem, bo w Warszawie
                                        kazali nam wziąć ślub kościelny (bo mamy tylko cywilny i
                                        teoretycznie możemy), podobno takie jest zarządzenie Nycza. A tu bez
                                        łaski. W Trzech Króli, w małym romantycznym kościółku, zamówię sobie
                                        na organach Lulajże Jezuniu i Cicha Noc. Kanjpe zarezerowoałam,
                                        kilkadzieiąt przekąsek, zupa, drugie, deser, dodatki, napoje 85/os,
                                        b elegancka knajpa. Śliczne ciuszki, kompleciki białe dwuczęsciowe
                                        60-90 zł. Księdzu dam więcej, ze 300, 400, bo poszedł nam na rękę a
                                        na dodatek da nam chrzest poza mszą, co było moim marzeniem.
                                        Organiście pewnie ze 100. Ale bede was informować na bieżąco
                                        • laura801 Wroan tylko pozazdrościć;))))) 27.11.07, 17:25
                                          mnie właśnie poinformowała Fetraska przez gg o chrzcinach po rozwodzie, całkiem
                                          zabawnesmile) od momentu spowiedzi do chrzcin nie mogę współżyć z mężem bo
                                          nagrzeszęwink))

                                          można tak poza mszą??? też tak bym chciała, to jest pomysłsmile)) 85 osób, ale
                                          Andrzejek będzie miał imprezęsmile))odpoczywaj kobietko jak możeszsmile)

                                          byłam z Olkiem wczoraj u ortopedy, miał usg bioderek i wszystko oksmilesmile
                                          • laura801 Re: Wroan tylko pozazdrościć;))))) 27.11.07, 17:27
                                            doczytałam się 85 za osobę, a nie 85 osób, już nie musicie mnie poprawiaćsmile))
                                            • fetraska Re: Wroan tylko pozazdrościć;))))) 27.11.07, 18:43
                                              Ja miałam chrzciny na Mszy i nie narzekamsmile
                                              W naszej parafii jak jest więcej niz 1 chrzest to chrzczą w kaplicy(
                                              tak było u Weroniki) i jest super kameralna atmosfera.
                                              Wroan, ja płaciłam księdzu 100 , bo wszyscy u nas tak dają.
                                              Czyżbym pierwsza ochrzciła swoje dziecko?
                                            • mala_wronka przemyślenia z poczekalni 27.11.07, 18:49
                                              z bioderkami wsztystko w porządku, usg zrobione w 15 seksmiledziecko
                                              mnie osikało oczywiście, a mój nieślubny znowu okazał się dupkiem,
                                              achhhh, brak słów czasem. Też za 10 tyg macie kontorlę??
                                              Rozśmieszyło mnie zalecenie pana doktora, proszę przyciskać dupkęsmile)

                                              Ale najlepsze było w poczekalni. Prznajmniej połowa mamusiek po
                                              wejściu rozbierała SIĘ, zasiadała na krzesełku i zaczynała ploty, po
                                              5 min dziecię zaczynało wyć a mamusia dalej je bujać w nosidle albo
                                              taśtać na łąpakch i zastanawiać się głośno o co mu chodzi. A dziecko
                                              tak samo ubrane jak na dworzesmileżadna nie wpadła na to czemu płaczesmile
                                              nic nie mówiłam bo taka trochę wstydliwa jestemsmile te same mamuśki w
                                              nosidełku trzymają dziecię leżąće na kocyku, kołderce lub
                                              czymkolwiek ciepłym w co dzieci są zawijane, ale nie patrzą na to,
                                              że w ten sposób nie zapinają dziecka pasami!!!!!więc po co wogóle je
                                              wożą w foteliku? sam fotelik nie zapewni bezpieczeńśtwa, bez
                                              zapiętych pasów. Ale one pewnie tylko na chwilę, przecież nic się
                                              nie stanie, blisko mają, wrrrrrr szkoda gadać

                                              w bojowym nastroju jestem dziś jak kogoś uraziłam to przepraszam
                                              • mala_wronka pieluchy 27.11.07, 19:13
                                                Koniecznie muszę wam opisać historię wysłania panów po pieluchy. Mój
                                                najdroższy nieślubny wraz z kolegami z zespołu pojechał do
                                                Białegostoku zagrać mecz. Wiedząc, że to duże miasto i posiada
                                                rossmana poprosiłam o zakup pieluch na przetestowanie, bo bardzo je
                                                na forum chwalą. Dwa razy podkreśliłam że Filip waży ok 6 kg!! No i
                                                przywieźli pieluchy 2, wagowo od 3 do 6 kg. A dlaczego? Bo dziecko
                                                na opakowaniu nr3 wydawało się starsze od Filipa i miało dłuższe
                                                włosy!!!!!! A ja ich zawsze bronię, że to nieprawda z brakiem
                                                rozumku u sportowcówsmile
                                              • mysza.82 niespakowana 27.11.07, 19:14
                                                karmie, wiec mam chwile, zeby was podczytac i jedna reke, zeby cos dopisacwink
                                                wyjsc z domu musimy jutro najpozniej o 11:20, a tu nie spakowani jeszcze i w
                                                ogole w lesie! ja to chyba dzisiaj wcale sie do spania nie poloze. maz w pracy
                                                jeszcze kolejne nadgodziny robi i wv dodatku jeszcze jutro musi jechac - nie
                                                zeby chcial, gdyby to od niego zalezalo, w zyciu bym sie nie zgodzila, ale
                                                wyjscia nie ma. jesli bede musiala sama z mala i bagazami na stacje zapylac, to
                                                ja nie wiem! przynajmniej paszport malej odebralam, tyle dobrze. i zazdroszcze,
                                                Wroan! ja niby tez do rodzinki, ale na odpoczynek nie licze. co tam! i tak sie
                                                ciesze jak glupi!wink tylko zeby juz jutro wieczorem bylo..
                                                • mysza.82 Re: niespakowana 27.11.07, 19:17
                                                  he! dobre, Wronka, dobre!wink
                                                  • szamiran81 Re: niespakowana 27.11.07, 21:49
                                                    Mysza ja też zawsze na ostatni moment wszystko. I zawsze coś zapomnę. Do
                                                    szpitala pakowałam torbę wieczorem dzień przed planowanym cięciem. Nie wiem
                                                    nawet jak bardzo chce to i tak nigdy nie spakuję się wcześniej no i potem zwykle
                                                    się spóźniam.
                                                    Wronka a wysyłałaś może nieślubnego kiedyś po podpaski, to dopiero jest problem.
                                                    Jak mój ukochany miał mi raz kupić to biedny tam chyba pół godziny szukał i
                                                    dzwonił 10 razy, ale kupił te co trzeba i teraz już wiesmileNawet wie, że jedne są
                                                    z siateczką drainette a inne nie hihihi.
                                                    My też mamy iść do kontroli z bioderkami koło lutego coś to tak chyba wychodzi,
                                                    że za 10 tygodni.
                                                    W ogóle to ja już jestem od naszego forum uzależniona, tak twierdzi mój luby, a
                                                    ja przyznaję mu rację. Nawet jak nie mam czasu nic napisać, to choć zajrzeć
                                                    muszę i poczytać, co się tam u Was dzieje.
                                                  • wroan ciekawa metoda 27.11.07, 23:18
                                                    buahahahahaha wronka, to super. Fantastyczne.

                                                    Sluchacjie, moja ciotka tutaj w Radomiu, co wychowala (b dobrze)
                                                    troje dzieci, nauczyla moje dziecko byc superdzieckiem, tzn pod jej
                                                    opieką dziecko po jedzonku chwile sie bawi albo i nie i następnie
                                                    spi - i tak przez większość dnia. Jest po prostu anielski; i tak był
                                                    grzeczny, ale to jest niesamowite, jakiś cud.
                                                    Ona po prostu kładzie go do snu w cichym pomieszczeniu, nie za
                                                    bardzo wyizolowanym ale jednak troszke oddalonym. I robi to kilka
                                                    razy dziennie, konsekwentnie. Dziecko się wyregulowało w ciągu 3
                                                    dni. POlecam. Ciotka jeszcze dba, żeby łóżeczko czy wózek z
                                                    dzieckiem ktore usypia ustawić tak, żeby miało na co patrzyć.
                                                    Rewelacja
                                                  • wroan spowiedz po rozwodzie?? 27.11.07, 23:22
                                                    Laura, nie mozna dostać rozgrzeszenia jesli nie masz ślubu
                                                    kościelnego i masz cywilny. I to nie chodzi o to, ze nie możesz
                                                    współżyć przed chrzcinami. Spowiedź jest nieważna, bo nie możesz
                                                    szczerze obiecać poprawy, a to jest warunek szczerej spowiedzi. I to
                                                    jest prawda, na tym to polega.
                                                    Dlatego ja nie moge przystępować do sakramentów, mamy tylko cywilny,
                                                    i dlatego nas namawia kościół do kościelnego - nie jesteśmy
                                                    rozwodnikami więc teoretycznie możemy. Nawet jeśli jedno z nas jest
                                                    niewierzące.
                                                  • fetraska Re: spowiedz po rozwodzie?? 28.11.07, 08:36
                                                    Wroan, z tą spowiedzią to jest tak że możesz przystąpic do spowiedzi
                                                    i otrzymać pozwolenie jednorazowego przystąpienia do komunii w
                                                    jakiejś wyjątkowej sytuacji, np.w dniu komunii swojego dziecka.
                                                    Wtedy przyjmujesz komunię w intencji tego dziecka, i takie sytuacje
                                                    prawo kanoniczne dopuszcza, tylko bardzo rzadko księża o tym
                                                    informują.
                                                    Moja siostra miała taką sytuację i dowiedziała się o tym od księzy
                                                    dominikanów na warszawskiej Sadybie- więc jest to sytuacja
                                                    sprawdzona. Teraz była chrzestną mojego synka i też była u spowiedzi
                                                    i u komunii w jwgo intencji.
                                                    Tylko powtarzam jest to udzielenie dyspensy na ten jeden raz i
                                                    rzeczywiście jezeli zyjecie w zwiazku nieformalnym to od momentu
                                                    spowiedzi do komunii trzeba sie powstrzymać od współżycia.

                                                    a tak wogóle to my wszyskie chyba juz jesteśmy uzależnione od tego
                                                    forum. I bardzo dobrze .......

                                                    A w Warszawie dzisiaj piękne słońce i mróz więc będą super spacerkismile
                                                  • wroan Re: spowiedz po rozwodzie?? 28.11.07, 10:28
                                                    No co ty powiesz????

                                                    Kościół kombinuje jak może, naparwdę smile
                                                    Czego to nie wymyślą....

                                                  • wroan Re: spowiedz po rozwodzie?? 28.11.07, 10:33
                                                    Ja jestem uzależniona i w ogiole sie nie wstydze. Tym bardziej ze
                                                    mam przygnebiający nastrój z tego powodu, że życie zmusiło mnie do
                                                    pracy on-line. Na szczeście juz koncze, jeszce pare dni, bo naprawde
                                                    chcialabym naprawde byc na urlopie macierzynskim..
                                                    Ech, tak sie mówi, że dziecko po 30-ce to komfort, masz pozycje,
                                                    nikt cie nie wywaliz pracy.. To prawda, ale masz też o wiele więcej
                                                    zobowiązan niż w wieku np lat 25. I nie zawsze da sie z tego
                                                    wyplątać...

                                                  • szamiran81 Muszę się wyżalić:( 28.11.07, 11:02
                                                    Od wczoraj moje dziecko je co chwile, karmienie na 4 razy za godzinę to samo i
                                                    tak cały dzień i cała noc, nie mówiąc o tym, że przy tym prawie nie śpi. W nocy
                                                    nie mogłam jej uspać. Lece dzisiaj z nóg. A tu jeszcze taki bałagan w mieszkaniu
                                                    muszę dzisiaj posprzątać i taka sterta prasowania.
                                                    W ogóle jakoś od wczoraj mam doła, karmię piersią a jakoś nic nie chudnę. Brzuch
                                                    wielki nie chce spadać, czuję się okropnie.Moje samopoczucie jest fatalne z tego
                                                    powodu.No to się wyżaliłam, lece do mojego terrorysty małego.
                                                    Będziemy trenowały metodę ciotki Wroan.
                                                  • wroan Re: Muszę się wyżalić:( 28.11.07, 11:38
                                                    1. Z tym karmieniem to pewnie minie, chyba ze nie daj Boże
                                                    zmniejszyła se ilość pokarmu i bedziesz musiała dokarmiać. POewnie
                                                    tak nie jest, ale jeśli tak się zdarzy nie daj sobie wmówić że to
                                                    towja wina. I że jest tylko jedna ideologia.Ale na pewno sie
                                                    wyreguluje, pisza w książce, żeby się położyć w takiej sytuacji do
                                                    łóżka na dzien dwa, olać porządki i gotowanie, dawać pierś co chwile
                                                    i powinno się wszystko ułożyć.
                                                    2. Schudniesz na pewno.
                                                    3. Brzuch na pewno nie jest taki wielki
                                                    4. Poproś kogoś żeby ci pomógł prasowac, koleżnkę albo kogoś z
                                                    rodziny - na pewno nie odmówią.
                                                    I głowa do góry!
                                                    Ja przzynam się szczerze że z powodu niewielkiej ilości pokarmu (co
                                                    jest jak sie okazuje u nas w rodzinie cecha genetycznie dziedziczoną
                                                    prawdopodbnie) łączę karmienie piersią z butelką i jest to niezwykle
                                                    wygodnę. Pewnie większość kobiet do tego dochodzi, po kilku
                                                    miesiącach, ja tak mam od początku, bo w ogole nie mialam mleka, a
                                                    na początku także wklęsłe brodawki. W nocy małemu starcza, w dzien
                                                    dokarmiam, bo mleko traktuje wtedy jak przystawkę. Ale szlag mnie
                                                    trafia jak słyszę jak wmawiają matkom że jak będziesz często
                                                    przystawiać itp to będziesz mieć tyle co trzeba. Guzik prawda, każda
                                                    kobieta jest inna. Jednym tryska jak fontanna, a ja wyciskam każdą
                                                    kropelkę. Uważam za swój sukces że w ogóle doszłam do tego poziomu,
                                                    ktory co prawda nie podnosi się, ale chyba też nie spada.
                                                  • mala_wronka uzależnienie 28.11.07, 11:44
                                                    Też jestem od was uzależniona!Ale to dobrze, bo poprawiacie mi
                                                    humor, rozwiewacie wątpliwości, utwierdzacie w przekonaniach,
                                                    pozwalazie przeżyć okres niemowlęcysmilei oby tak dalej babysmile

                                                    Pooglądałam sobie wczoraj na edziecku jak pan Paweł Zawitowski
                                                    fizykoterapeuta znany z min tvn style : przewija dziecko, kąpie
                                                    dziecko, odkłada dziecko, wsadza dziecko do fotelika, nosi dziecko.
                                                    I doszłam do twórczego wniosku: WSZYSTKO ROBIE ŹLE! moje dziecko
                                                    powinno już nie mieć główki i co najmniej dwóćh kończyn, albo będzie
                                                    kaleką w przyszłości. Działa mi ten facet na nerwy. Ciekawe czy on
                                                    wogóle ma dzieci??Właśńie wydał książkę któej nie kupię i nikomu nie
                                                    polecesmile))ale trochę mnie zdołowało to że źle zajmuje się własnym
                                                    dzieckiem
                                                  • szamiran81 Re: uzależnienie 28.11.07, 12:13
                                                    Dzięki Wam dziewczyny już mi troche lepiej. Mleka mam dużo, po tym jak wczoraj
                                                    co chwilę jadła to mi zaczeło kapać jak trochę dłużej nie je. A wcześniej mi nie
                                                    wypływało samo. Wygodniej by było z tą butelką mogłabym się ruszyć gdzieś na
                                                    dłużej. Ja wyczytałam, że mleko nocne jest dwa razy tłustsze niż w dzień i
                                                    dlatego na dłużej starcza dzieciom.
                                                    Też oglądałam te filmiki i my nie robimy nic tak jak On. Wypróbowałam tylko
                                                    obracanie na bok. Mojej małej się krzywda nie dzieje, dzieci nie są aż tak
                                                    delikatne,a żadna z nas im krzywdy nie zrobi. Wronka my się najlepiej zajmujemy
                                                    naszymi dziećmi, bo z miłością. Nie ma się co przejmować. My od początku nie
                                                    słuchamy rad i nie myjemy dziecka wacikami a potem do wanny, bo mała nie znosiła
                                                    zimna, i być moczona. Ledwo dała się wykąpać, aż wpadliśmy na pomysł , żeby lać
                                                    do wanny więcej wody. To pomogło, jej jest ciepło i jest zadowolona. Myślę, zę
                                                    każda mama wie najlepiej co jest dla jej dziecka dobre, każde dziecko jest inne.
                                                  • laura801 Re: uzależnienie 28.11.07, 13:55
                                                    szmiran główka do góry, bo cycki lecą w dółwink) ja Olafa w tym tygodniu zaczęłam
                                                    karmić w dzień z butli, a w nocy cyckiem i mi lepiej z tym psychiczniesmile)

                                                    mleko mam, brodawki jak trzeba, ale to jest mój wybór, Olaf sie najada, śpi mi
                                                    nawet po 2 godziny, co wcześniej było niemożliwesmile) jesteśmy chyba obydwoje
                                                    zadowoleni z tej sytuacjismile)

                                                    właśnie wróciłam z Olkiem ze spaceru, idę robić obiadsmile)
                                                  • wroan głupi fizykoterapeuta 28.11.07, 14:02
                                                    Zgadzam się! Mysmy z ciotka mało nie umarły. W życiu! Tego Luisa to
                                                    spoili wywarem z maku chyba.
                                                  • dzagaa20 Re: głupi fizykoterapeuta 28.11.07, 18:23
                                                    Kiedyś widziałam jak ten Zawitkowski przewijał dziecko - i już nie oglądnęłam
                                                    zadnego innego filmiku zjego udziałem... On chyba rzeczywiście nie ma dzieci -
                                                    nic nie robię tak jak on. Musiałabym być wariatką uncertain On nie ma pojęcia o
                                                    zajmowaniu się niemowlakiem - sucha teoria panie Pawle nie wystarczy!
                                                    I chyba Was nie zdziwię jak powiem, że też się od was uzależniłam! Jak nie mam
                                                    czasu napisać to tylko podczytuję smile
                                                    Od jutra też zaczynam regulować Natalkę metodą ciotki wroan - zobaczymy czy
                                                    starczy mi sił i konsekwencji.. Mam nadzieję, że tak bo chciałabym osiągnąc
                                                    takie same efekty smile Życzcie powodzenia!

                                                    ps. fetraska - co w końcu gotowałaś na chrzciny?
                                                  • mala_wronka Re: głupi fizykoterapeuta 28.11.07, 18:31
                                                    normalnie was kocham, za normalność właśniesmile
                                                  • fetraska menu:) 28.11.07, 19:02
                                                    Dzaga oto moje menusmile
                                                    - rosół
                                                    - kieszonki schabowe z serem żółtym i pieczarkami do tego ziemniaki
                                                    i dwie surówki: z kapusty pekińskiej i z czerwonych buraczków
                                                    - barszcz czerwony z uszkami
                                                    - schab w galarecie
                                                    - 3 sałatki w tym jedna wg. przepisu wronki- poprostu pyszna
                                                    - ryba po grecku
                                                    - śledzie pod pierzynką
                                                    - jajka faszerowane
                                                    no i oczywiście wędliny i deska serów
                                                    aha i 9 rodzajów ciasta i tort (ale to zasługa mojego brata)
                                                    wszystko podobno było pyszne

                                                    dziewczyny ja nie mam tvn style więc nie muszę ogląać takich głupotsmile
                                                    Wiecie dzisiaj chcia lam sprawdzić ile czsu jużś okupujemy forum ale
                                                    nie mogłam znaleźć wątku laury 9 m i nie mam siły..
    • fetraska marudzimy od 20.08.07 28.11.07, 19:11
      znalazłam kiedy laura założła wątek.........
      leci ten czas co?
      • wroan Re: marudzimy od 20.08.07 29.11.07, 00:22
        No kawał czasu! Fetraska, pzrepraszam, ty to wszystko zrobiłaś, tzn
        te kieszonki i świnię w galarecie? Padam do nóg w uznaniu.

        Ja pośiwęce becikowe na knajpe, co jakby samo wynika z faktu, że
        robie chrzciny poza moim miejscem zamieszkania.

        Wróciłam z Radomia, i wiecie że dopiero teraz usiadłam od godz 20.00
        po rozpakowywaniu mnóstwa toreb, karmieniu, rozkładaniu,
        porządkowaniu, praniu, usypianiu, rozwieszaniu... a moja torba
        nierozpakowana w korytarzu, jak to możliwe???
        • mala_wronka Re: marudzimy od 20.08.07 29.11.07, 09:53
          fetraska naprawdę jesteś niesamowita. Zrobienie takiej ilości żarcia
          bez niemowlaka było by kłopotliwe, a co dopiero z dwójką dzieci, no
          i pewnie jeszcze chatę na błysksmilebrawo, jak będę robiła chrzciny to
          cię zaproszesmileale my się chrzcimy dopiero na wiosnę jak się sezon
          tatusia skończy, właściwie to wszytsko prawie do wiosny odkładamy.

          w związku z mrozami postanowiłam w końcu odnaleść czapkę zimową
          dziedzica, bo jak narazie chodził w jesiennej i kapturze. I
          znalazłam, nawet dwie jedna jest na głowę obwód 56(czyli za rok)
          druga 38 a dziecko ma 40. Wniosek muszę iść kupić czapkę nr 3,
          cholera.
          • laura801 jakie jesteście znaki zodiaku? 29.11.07, 13:13
            kiedy macie urodziny? której następnej mamy zaśpiewać sto lat?

            ja jestem byczycawink 26 kwiecień, a mój mąż też rogaty, ale baranwink

            co do jedzenia na chrzciny to liczę na pomoc mamy i teściowejsmile)) ja zresztą nie
            lubię gotować, dobrze, że mojemu mężowi wszystko smakujesmile)) co zrobię, wiecie,
            że w życiu ciasta nie upiekłam........taka ze mnie gospocha, no są rzeczy
            ważniejsze........
            • fetraska Re: jakie jesteście znaki zodiaku? 29.11.07, 17:20
              Laura ja też jestem Byczycą, tyle, ze urodziłam sie 13 maja i to w
              niedzielęsmile
              • szamiran81 Re: jakie jesteście znaki zodiaku? 29.11.07, 17:40
                Ja też jestem z 13, ale lutego (wodnik szuwarek). W dodatku urodziłam się w
                piątek. Moja mama taki dzień do rodzenia dzieci wybrała, bo mój brat też się 13
                urodziłsmile
                • mala_wronka Re: jakie jesteście znaki zodiaku? 29.11.07, 17:49
                  Ja się nie będe przypominać bo wszystkie już wiecie kiedy się
                  ulęgłam. Szamiran a moja mama rodziła dzieci 17smiletylko z siostrą się
                  o miesiąć pomyliła.

                  Macie już prezenty na święta?Albo chociaż pomysły? Ja jak co roku
                  nie mam pojęcia co kupić nieślubnemu, teściowi, szwagrowi, facetom
                  się najgorzej kupuję. Co bym sama chciałą dostać wiemsmileZ 10 rzeczy
                  bym od razu wymieniła. Muszę zacząć nieślubnemu delikatne aluzję
                  robićsmile
                  • mala_wronka ćwiczymy? 29.11.07, 18:13
                    proszę znalazłam
                    www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/5,79333,2833839.html ja już
                    zaczełam piszecie się?smile
                    • laura801 Re: ćwiczymy? 29.11.07, 18:52
                      ja to Wronia robię codziennie brzuszki, ale zmuszam się. Olka na matę a ja się
                      męczęwink

                      jeśli chodzi o prezenty, to co roku jestem bardzo oryginalna, jadę do marketu i
                      wszystkim po zestawie kosmetykówwink)))

                      ja nawet sama nie wiem co bym chciała dostać, chyba kosmetyki....
                      • miecka29 Re: ćwiczymy? 29.11.07, 19:18
                        A ja jeszcze nie cwicze bo chyba za wczesnie po cc.....ja tak od
                        stycznia zaczne, zeby odrazu swiateczne kalorie pozrzucac, niezle to
                        wymyslilamsmile) My chrzcimy dopiero gdzies na wiosne, lato, tak zeby
                        cieplej bylo.....tylko my tez bez koscielnego slubu, tylko cywilny,
                        i wziasc nie mozemy bo ja po rozwodzie jestem, bede sie starala za
                        jakis czas o rozwod koscielny ale maly to chyba nie bedzie czekal
                        tak dlugo.......zreszta czy to jest najwazniejsze?......moj Max to
                        daje ostatnio w kosc na maxa, niby spie w nocy a jestem nie wyspana,
                        ciagle karmie cyckiem i w sumie tak mi jest wygodniej, tylko ze
                        niestety, czesciej musze go karmic........Taki dzisiaj wogole mam
                        dolek, wszystko mnie wkurza, nawet to ze sobie ugotowalam na dwa dni
                        obiad a moj slubny wpadl i wyzarl prawie wszystko i jutro znowu
                        czeka mnie stanie przy garach, a tak sie cieszylam.....i duuupa, ale
                        co zabronie chlopakowi zjesc jak glodny i zmeczony po pracy, corka
                        tez mi dziala na nerwy, az wstyd sie przyznac, ale najchetniej to
                        bym wyszla z domu tak jak stoje, oprostu uciekla od tego
                        wszystkiego, tak chociaz na kilka godzin, tylko cyckow nie ma jak
                        odpiacsmile)
                        • wroan Re: ćwiczymy? 29.11.07, 19:55
                          Miecka, sorki, ale uśmiałam się z tego swojego męża żarłoka smile

                          Głowa do góry, to tylko oznacza że mu smakuje. Jutro kup w
                          garmażerii pierogi smile
    • wroan Fetraska ! 29.11.07, 23:16
      Festraska, widziałam twoje zdjecia z chrzcin, i w ogole - jaki
      śliczny jst twój Filipek, jak bobas z gerbera! Mój jest taki
      bardziej chłopaczkowaty, twój to po prostu cud aniołek, i te pucki!
      Nie mogę!
      Bardzo łądnie wyglądliście na bardzo przejętych.
      Ja też sobie założę taką stronę, skoncze te głupią robotę on line i
      bede miała wreszcie czas na poważne sprawy
      • mala_wronka wroan czekamy 30.11.07, 11:52
        aż się w końcu ujawniszsmile)już wiemy jak wyglądają nasze dzieci i
        prawie wszystkie wiemy jak wyglądamy, tylko szamiran się nie
        pokazała z dzieciem, na razie tylko Lilkasmile)aaa i jeszcze miecka
        jest tajemniczasmile

        też uważam że Filip fetraski jest reklamowysmileszczególnie dobry do
        reklam jedzonka bo widać że żartysmile

        jak co dzień około 6 wziełam Filipa do naszego łóżka żeby jeszcze
        trochę dospać, dziecię pojadło i spało do 8, ale mamusi było mało
        więc zignorowałam jego kręcenie, zatkałam smokiem i pospaliśmy do
        9.30 i wtedy okazało się że moje dziecko walneło taką kupę że nie
        zmieściła się w pampersie i była w jego nogawce, na plecach i na
        prześcieradlesmile)to była kara za lenistwo.
        • laura801 Re: wroan czekamy 30.11.07, 12:32
          miecka ja tam ćwiczyłam brzuszki po cc jak ze szpitala wróciłam, nic mnie nie
          bolało, ale zaprzestałam, bo nic tylko cyckowałam i cyckowałam i nie miałam siły
          na ćwiczeniasmile) Teraz Olaf daje pożyćsmile) i pomęczyć sięsmile)

          myślałam, że tylko ja jestem rodzynek po rozwodziewink)

          Wroan jak nic marzy mi się zobaczyć twój biustwink)
          • szamiran81 Straszny katarek:( 30.11.07, 13:49
            Moje Słoneczko małe ma katarek, cały nosek zapchany, byłyśmy u lekarki wczoraj i
            dostała cały zestaw, krople do nosa, syrop, calcium w syropie, maść
            majerankową,ale ją muszę oszukiwać żeby jej to wszystko podawać. W strzykawce z
            mleczkiem przy karmieniu.Tak mi jej żal tak jej to przeszkadza, cięzko jej sie
            oddycha szybko się męczy, je na kilka razy.
            Fajne te ćwiczenia ja się przyłączam, trzeba coś zrobić z daszkiem na dole.
            Jestem z Lileczką na zdjęciu, ale jak zrobie jakieś ładne to dołaczę.
            • laura801 Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 14:18
              mój Olaf nie miał jeszcze kataru, ale nochala to ja mu codziennie czyszczę solą
              fizjologiczną tzn. robie z wacika rureczki i nasączam solą, a jak się mu ciężko
              oddycha to smaruje pod noskiem maścią majerankowąsmile)

              Życzę zdrówka dzidzismile)
            • dzagaa20 Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 14:34
              Ja też się piszę na te ćwiczenia i tradycyjnie postanawiam, że zacznę od jutra smile
              Fetraska - niskie ukłony za takie menu - chciałąbym jeszcze przepis na te
              kieszonki schabowe i sałatkę od wronki. Jakbyś mogła mi na gg napisać 3591494 to
              byłabym bardzo wdzięczna... smile I rzeczywiście Twoje dziecię takie fotogeniczne -
              nic tylko się zachwycać! Apropo, moja Nati coraz częściej się śmieje i udało mi
              się to kilka razy złapać na zdjeciach. Zapraszam więc na
              www.dzaga.bobasy.pl - dodałam nowe zdjęcia z jej pięknym uśmiechem smile a
              co powiecie na jej pucki? To są dopiero pyyyyyysie big_grin
              /ja mam urodziny 29 wrzesnia (jestem waga - córeczka też) - termin porodu miałam
              na ten dzień no ale urodziłam 8 dni później. Mi sto lat zaśpiewacie w przyszłym
              roku o ile będziemy dalej utrzymywać znajomośc big_grin (mam szczerą nadzieję, że tak).
              Puszczałyście dzieciom w brzuchu muzykę klasyczną? Ja puszczałam całą ciążę
              vivaldiego 4 pory roku i dziecięcą piosenkę "Mydło lubi zabawę". Efekt? Jak
              teraz puszczę vivaldiego to jest ryk i płacz, a na tą drugą piosenkę wielke
              uśmiechy od ucha do ucha i zabawa na całego smile Muzyka klasyczna nie jest dla
              bobasów big_grin
              • wroan Imieniny 30.11.07, 16:53
                A moj Andrzejek ma dzisiaj imieniny! Jest nawet tort z napisem
                Andrzej!Prosimy o zyczenia od cioć!
                Fetraska i Wronka bardzo ładnie wyglądają na zdjęciach, nie rozumiem
                czego narzekają, takie laseczki

                Dzisiaj zrobiłam kilka zdjęć a konto internetu, w przyszłym
                tygodniu obiecuję dołączyć do galerii.

                Dziewczyny, dodajcie sobie adresy stron na doł, jako wizytóke, to
                zawsze bedzie przypomnienie żeby wejść.
                • fetraska Re: Sto lat Andrzejku! 30.11.07, 17:13
                  Wroan, sto lat dla Andrzejka, tylko nie nakarm go czasem tym tortemsmile
                  Dziękuję za miłe słowa o moim Filipku, drobne złośliwości też
                  przyjęłam z pokorą( tak Wronka, to do ciebiesmile)
                  Dzagaa, jak tylko znajdę chwilke to podam ci ten przepis, a jest
                  bardzo prosty i smaczny.
                  Dziewczyny, kładziecie do snu dzieci na brzuszku, bo mój Filip wtedy
                  spi najlepiej i najdłużej.
                  Wroan, czekamy na zdjecia, a może odwiedzisz mnie z Laurą 15.12
                  (sobota) będę sama bo mąż ma Wigilię we Wrocku, ięc moznaby w
                  spokoju poplotkować.
                  Jak ktoś jeszcze jest chętny to zapraszam.
                  • mala_wronka Re: Sto lat Andrzejku! 30.11.07, 17:39
                    wszystkiego naj mały wielki mężczyznosmile)sama bym twój tort zjadła
                    fetraska nie rozumiemtongue_out
                    kurde 15 jeszcze nie będe w wawie a też bym się spotkała, chyba że
                    ucieknę szybciej z miejsca zsyłkismile)zobaczymy,
                    szamiran, przpraszam faktycznie jesteś na zdjęciusmilejak ta twoja
                    lilka urosła, mi się wydaje, że wasze dzieci się zmieniają a moje
                    nie.
                    wroan jaka tam laska ze mnie, wyretuszowałam sięsmile
                    dzagaa normalnie wpisujesz w okienko i zapisz i powinna być
              • wroan Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 16:59
                No pyyyyysie to ma kkonkretne ta twoja Natalka! Ale śliczne dziecko,
                a jaka mama fajna! Te kapcie są ekstra, hłe hłe, i zdjecie że tak
                powiem fejs tu fejs z tatą
                • dzagaa20 Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 17:14
                  A dziękuję dziękuję smile Kapcie- prezent od męża, a są zaaaajefajne i cieplutkie ;]
                  A zdjęcie fejs tu fejs wstawiłam nie to co trzeba, bo mała maminkę zapłakaną,a
                  na drugim się uśmiecha - już zmieniłam, więc możesz jeszcze raz wejśc i
                  zobaczyć, dodałam to na którym się śmieje do tatusia big_grin Wszyscy się zachwycają
                  tym zdjęciem! Są boscy obydwoje noooo - już wiem czemu ich tak kocham smile Nie
                  moge się doczekać kiedy się Ty nam pokazesz smile
                  • dzagaa20 Re: Straszny katarek:( 30.11.07, 17:16
                    dziewczyny co jest? dodałam sobie sygnaturkę i jej nie widać sad Co robię źle?
                    • wroan aaaa juz jestem 30.11.07, 18:04
                      korzystając z wizyty teściowej właśnie sobie zrobiłam profil!
                      wroan.bobasy.pl
                      Tylko na razie mam jedno zdjęcie swoje na ktorym widać głownie nos.
                      Dzisiaj jednakowoż się umalowałam i kazałam mamie zrobić serie,
                      także wkrótce dodam nowe
                      • wroan Re: aaaa juz jestem 30.11.07, 18:07
                        Fetraska dzieki za zaproszenie, nie wiem czy nie wyjade na weekend
                        do rodziny (bo mi sie spodobało), jeśli nie to chętnie przyjde.
                        • fetraska weekendowa cisza 01.12.07, 15:23
                          Co tu dzisiaj tak cicho?
                          15-sta godzina i jeszcze żadnego wpisu?
                          Pewnie wszystkie dopieszczacie mężow zamiast ich wykorzystać i
                          posiedzieć spokojnie przy kompiesmile
                          W Warszawie dzisiej była ekstra pogoda na spacerki, można było
                          chodzić i chodzić, do powrotu do domu zmusił mnie głod, oczywiście
                          ten odczuwany przez Filipasmile
                          • wroan Re: weekendowa cisza 01.12.07, 15:33
                            A no właśnie, od wczoraj jakoś spokojnie...
                            Ja mam dzisiaj pilną pracę, więc ze spaceru nici... Cholerka.

                            Tak sie zastanawiam, co się stało z Dikande? Może do niej napisac
                            maila?

                            Zapraszam na moją stronkę, na razie bardzo skromną.
                        • laura801 Re: aaaa juz jestem 01.12.07, 15:40
                          sto lat Andrzejku, masz na imię jak mój tata, a to cudowny facetsmile), do którego
                          jutro wybieram się na imieninysmile))
                          • mala_wronka Re: aaaa juz jestem 01.12.07, 15:50
                            już jakiś czas temu napisałam do dikande na bobasach, tzn w
                            komentarzach że mogła by zajrzeć ale coś brak odzewu. Widziałam na
                            karmieniu piersią że jakieś problemy z małym miała więc może po
                            prostu czasu nie ma.

                            wroan przesadzasz z tym nosemsmilemój krzywy jest gorszy, a do tego
                            jeszcze mam pryszczesmilewięc wygrałam.

                            naprawdę żadna nie ma pomysłów na prezenty świąteczne, oprócz laury,
                            ale ja wiem że takie prezenty babcia zrobismile
                            • dzagaa20 Re: aaaa juz jestem 01.12.07, 16:47
                              dobra poradziłam sobie z sygnaturką smile
                              ja też nie mam pomysłu na prezent dla teścia... sad Teściowej już
                              wymyśliłam, mojej mamie też, bratu też, mężowi też... a teść - no
                              co on do cholery potrzebuje? Starszy facet jakieś 65 lat... I co mu
                              kupić?
                              wronka moje pomysły na prezenty to:
                              mąż - maszynka do golenia philips HQ6695 (taka z trzeba głowicami)
                              brat - bokserki świąteczne
                              teściowa - złoty wisiorek (serduszko w kółeczku), bo półtora
                              miesiąca temu zgubiła dokłądnie taki sam a miał dla niej wartość
                              sentymentalną smile
                              mama - zestaw 2 patelni tefala - bo nie ma porządnej teflonowej
                              patelni
                              No a zteściem problem jak cholera... Chyba pójdę do apteki i kupię
                              mu coś na serduszko, bo jest po 3 zawałach i takie coś mu się przyda
                              bardziej niż jakiś upominek, na który zresztą i tak nie mam
                              pomysłu smile
                              • dzagaa20 Re: aaaa juz jestem 01.12.07, 16:50
                                dodałam Was sobie wszystkie do przyjaciół w ustawieniach i jesteście
                                takie ładne zielone wink
                                • miecka29 fotki:))) 01.12.07, 18:09
                                  Oj, dziewczyny, w koncu udalo mi sie otworzyc ta stronke na bobasach
                                  i wrzucic tam zdjecia mojego cudenka, narazie nie ma tam za wiele,
                                  tylko pare zdjec z samego poczatku, na jednam z nich jest moja corka
                                  Lidia, ja Wam sie narazie nie pokarze, z bardzo prostej przyczyny,
                                  nikt mi jeszcze nie zrobil zdjecia z moim synkiemsmile)).......jak
                                  nadrobie ta zaleglosc to dolaczesmile)....pozatym wpisalam ze
                                  pochodzimy z malopolski, w sumie ja mieszkalam w malopolskim,
                                  malutki urodzil sie w Wiedniu, ale na liscie nie bylosmile))


                                  -----

                                  www.bobasy.pl/miecka29
                                  • miecka29 Re: fotki:))) 01.12.07, 18:20
                                    nie wiem chyba poszlo cos nie tak, dajcie znac czy da sie to
                                    ogladnac, jak nie to musze sie przyznac ze tuman ze mnie nie
                                    przecietnysad(
                                  • wroan Re: fotki:))) 01.12.07, 18:23
                                    Miecka śliczny Twój dzidziuś, mały Wiedeńczyk, no proszę, proszę,
                                    światowo się tu robi smile)

                                    Mój komentarz jets jako pierwszy!!!
                                    • wroan jak sie wprowadza zmiany na bobasach? 02.12.07, 00:50
                                      Dziewczyny, jak sie wprowadza zmiany na Bobasach.pl? Nie moge
                                      znalezc, gdzie sie wchodzi i jak, by dodac nowe zdjecia.
                                      • mala_wronka Re: jak sie wprowadza zmiany na bobasach? 02.12.07, 11:42
                                        musisz sie zalogowac(ostatnia pozycja na listwie, sama góra strony
                                        po prawej) potem wchodzisz w fotki (druga pozycja na listwie) i tu
                                        już chyba się odnajdzieszsmile

                                        jak zwykle niedziela i cisza na forum, nudno
                                        • mala_wronka sto lat dla Maxa 02.12.07, 11:44
                                          miecka właśńie zauważyłam że twój syn dzisiaj miesiąc kończy.
                                          Wszystkiego naj!
                                          • szamiran81 Re: sto lat dla Maxa 02.12.07, 12:48
                                            Jak ten czas leci. Dopiero pisałyśmy jak na m źle w ostatnim miesiącu, jak wtedy
                                            nie mogłyśmy się doczekać, kiedy wreszcie przywitamy po drugiej stronie nasze
                                            maleństwa, a teraz moja już będzie miała skończone 6 tygodni, już taka duża mi
                                            się wydaje, taka inna. Ani się obejrzymy jak nam pyskować zaczną.
                                            Zamówiłam wreszcie mojej Lilce karuzele nad łóżeczko, bo teraz już zaczyna się
                                            interesować tym co ją otacza, taką z projektorem, widziałam podobną na zdjęciu u
                                            Wronki, ciekawa jestem jak to wygląda nocą i czy małej się spodoba.
                                            Lileczce już troszkę lepiej sie oddycha, ale je cały czas co półtora godziny, w
                                            nocy też, jestem już padnięta dzisiaj. Jak dziecko chore to podobno pragnienie
                                            ma większe. No i znalazłam sposób na podawanie kropli i syropków bo ciężko z nią
                                            było żeby jej podawać. Buteleczka z Aventu ma taki korek szeroki, leję jej to
                                            do tego smoczka mieszam z mleczkiem i wszystko ze smakiem zjada. Fajny ten
                                            smoczek w tej butelce taki jak brodawka podobny.
                                            Miłej niedzielki wszystkim życzę. Ja troche leniuchuję, mam nadzieję, że też
                                            macie możliwość.
                                            • mala_wronka nudna niedziela 02.12.07, 16:21
                                              laura jest na imieninach, mysza na poprawinach, szamiran leniuchuje,
                                              a gdzie jest reszta???
                                              Filip próbował dzisiaj wsadzić sobie pięść do buzi i z uporem
                                              maniaka walił się w okosmilestrasznie śmieszne są niemowlaki.

                                              miecka ależ duży ten twój Maksio, co ty jeszbig_grin

                                              z czystym sercem polecam pieluchy z rossmana(mimo że za małe to
                                              używam) są tak chłonne jak pampersy, mają super rzepowe zapięcie,
                                              które nie klei się do nóżek, ładnie trzymają zawartość. Kosztują
                                              29zl za 68szt
                                              • wroan Re: nudna niedziela 02.12.07, 17:46
                                                Jezdem, jezdem.....

                                                Byłam na długim pieknym spacerze w Łazienkach. Fajnie, ciepło..
                                                A co najwazniejsze, mój cholerny Magazyn wreszcie idzie do druku,i
                                                dzisiaj koncze tę niechcianą robotę, może przynajmniej do konca roku
                                                dadzą mi spokój. Ciekawe, kiedy mnie znowu ściągną z
                                                macierzynskiego.

                                                A czas płynie i to dobrze, bo czas działa na korzyść naszych
                                                malenstw, stają się bardziej krzepkie, wkrótce przeminą kolki i
                                                gazy, albo przynajmniej się zmniejszą, a my stajemy się coraz lepiej
                                                zorganizowane i nauczone. A poza tym idą Święta, a od stycznia dnia
                                                przybywa na "barani skok". Cieszę się że ten okropny listopad już za
                                                nami.
                                                • wroan problem z boabsami 02.12.07, 17:55
                                                  Słuchajcie, ale tam jest coś pochrzanione, mi zamiast strony
                                                  logowania włącza się ta strona ktora jest reklamowana obok, what
                                                  next to i nie chce być inaczej
                                                  • fetraska Re: problem z boabsami 02.12.07, 18:30
                                                    Można zrobić tak wejdź na stronę www.bobasy.pl/login
                                                    a potem już będzie z górki...
                                                    Wroan ty mieszkasz gdzieś blisko Łazienek?
                                                    MOja córa wczoraj zagięła ojca... powiedziała do niego, jak zwracał
                                                    jej uwagę przy układaniu puzzli- "Koleś wyluzuj"- tekst zapewne
                                                    przyniesiony z przedszkola...
                                                    Męża zamurowało..
                                                    Masz rację Wronka pieluch rossmanna są super,i chusteczki teżsmile
                                                  • wroan Re: problem z boabsami 02.12.07, 18:36
                                                    No, poradziłam sobie! Ta reklama specjlanie tam się nasuwa, ale
                                                    trzeba ją z góry skasować. Chamstwo.
                                                    Mieszkam jakieś 25 minut z wózkiem od Łazienek, przy
                                                    Czerniakowskiej, obok fuj fuj ZUSu.
                                                    Wyluzuj koleś. No, widać że dziecko będzie umiało poradzić sobie z
                                                    męskim rodzajem. Żadem nie podskoczy.
                                                  • laura801 Re: problem z boabsami 02.12.07, 18:49
                                                    Witam was w niedziele z Olafkiem na kolankachsmile) byłam na imieninach u mojego
                                                    taty Andrzejasmile) Zapraszam na stronę, dodałam dzisiejsze zdjęciasmile Olafiontko
                                                    dziś pierwszy raz chwyciło zabawkę, ale bez świadomości, że ma ją w rączcesmile)
                                                    buziaaaaaaakiiii
                                                  • fetraska Wroan! 02.12.07, 19:32
                                                    Nie wiem czy wiesz ale mieszkasz jakieś cztery przystanki autobusowe
                                                    ode mniesmile

                                                    Może kiedyś umówimy się na spacereksmile
                                                    Jakby coś to daj znac na gg lub tu na forum, ja mieszkam na rogu
                                                    Bonifacego i Sobieskiego.
                                                  • wroan Re: Wroan! 02.12.07, 23:56
                                                    Fetraska, umowmy sie wiec na druga polowe tygodnia, ze idziemy sie
                                                    spotkac jedną marszrutą: ty w kierunku centrum a ja odwrotnie;
                                                    ciekawe, gdzie sie spotkamy???

                                                    Laura, Olafel rośnie jak na drożdzach, a ty wyglądasz bardzo ładnie.
                                                    Bardzo chciałam ci zaprezentować zdjęcie na ktorym widac mój biust w
                                                    rozmiarze G na który ściągam staniki z Białorusi, ale niestety,
                                                    wszystkie są z karmienia, a ich nie umieszczam żeby zboczency nie
                                                    namierzali mnie smile

                                                    Ale zamieściłam pare nowych na ktorych co nieco widac, zapraszam smile
                                                  • laura801 Re: Wroan! 03.12.07, 11:41
                                                    Wroan i Fetraska ale macie dobrze, że tak blisko siebie mieszkaciesmile)) Normalnie
                                                    zazdroszczęwink))

                                                    Wroan ja się wybieram do Fetraski 15 grudnia, fajnie jakbyś też była, szkoda, że
                                                    Wronka na wygnaniu, ale będzie na święta, to sie spotkamy, bo nam się spodobałosmile))

                                                    Mój mąż nawet Wronie polubiłsmile))

                                                    Wroan Andriu to cały ty, podobny do mamusi, że hoho, będzie miał powodzenie
                                                    chłopak, mój Olaf na razie podobny do męża. Ale moja mama mówi, że taki
                                                    inteligentny to po niejsmile)))

                                                    Wroan dziękuje za miłe słowa, ty wiesz co powiedzieć kobiecie po porodziesmile)

                                                    Jestem chyba nawiedzoną matką, dziś Olka uczyłam alfabetu i wymawiać "r" jak
                                                    rowerwink)) no, ale on jest gaduła i uwielbia jak się do niego mówismile))
                                                  • mala_wronka Re: Wroan! 03.12.07, 12:05
                                                    laura co to znaczy "nawet"??big_grin widzę że schudłaś od naszego
                                                    spotkania, bardzo ładnie wyglądasz, o włosach już zresztą ci
                                                    mówiłam. A Olaf to chłopak pierwsza klasa ale wcale do mamusi nie
                                                    podobnytongue_out

                                                    wroan widać na jednym zdjęciu twoje G. Czuję się przy was jakaś
                                                    wybrakowana, nie dość że dziecko najmniejsze, a najstarsze, to
                                                    jeszcze cycki jakby ich wogóle nie było. Andrzejek cudnie na ciebie
                                                    patrzysmile

                                                    muszę się pochwalić, że mój syn pierwoodny odkrył dzisiaj, że
                                                    posiada ręcesmilei cały poranek spędził na oglądaniu "nowego" nabytku.

                                                    a ja w wawie mieszkam na narbutta przy puławskiej i do łazienek mam
                                                    10- 15 min (zachaczając po drodze o grycanasmile))niech ta wiosna
                                                    szybciej przychodzi to się umówimy na posiedzenie w łazienkach (jak
                                                    to fajnie brzmi)
                                                  • laura801 Re: Wroan! 03.12.07, 12:19
                                                    Wronia nawet oznacza, że nie wszystkich lubi od pierwszego spotkania, z nim
                                                    czasami ciężko, nie pasuje mu i jużsmile)

                                                    tak schudłam kilogram, przynajmniej tak mi waga pokazuje, chyba, że tłuszcz
                                                    zamieniłam w mięśnie, które więcej ważą, a i trochę mi cycki zmalały przez butlęsmile)

                                                    źle patrzyłaś, uśmiech Olaf ma po mnie i inteligentne spojrzeniewink))
                                                  • dikande jejku, dopiero teraz jestem... ;) 03.12.07, 14:17
                                                    Dziewczyny, właśnie przed chwilą skończyłam czytać nasz wątek na "oczekiwaniu"
                                                    smile Kurcze, jak fajnie poczytać jak to się było w ciąży i narzekałowink)))
                                                    Dawno Was nie odwiedzałam. Jakoś czasu brak. Mam nadzieję, że częściej będę Was
                                                    odwiedzałasmile Mój Rafałek ślicznie się uśmiecha, waży 6500 i jest coraz to
                                                    ładniejszy ;P Na razie nei mamy problemu z karmieniem i zdrówkiem. Mogę
                                                    powiedzieć, że życie jest szalenie inne od poprzedniego. Nawet nie wiedziałam
                                                    jak bardzo. A teraz patrzac z perspektywy czasu na poród... Kurcze, to było
                                                    niesamowite pzreżycie. Często wracam do tego myślami i nie mogę uwierzyć, ze to
                                                    już dwa miesiące...!!!
                                                    Pozdrawiam Was Kochane i Wasze szkrabysmile))
                                                  • dikande Re: jejku, dopiero teraz jestem... ;) 03.12.07, 14:41
                                                    Oglądałam Wasze dzieciaczkismile Cuuudownesmile A jakie wielkie!!!smile
                                                    Oj, mój szkrab się zbudziłsmile
                                                    Całuję Wassmile
                                                  • dikande Re: jejku, dopiero teraz jestem... ;) 03.12.07, 14:42
                                                    A mój jest na www.dikande.bobasy.pl smile
                                                  • dikande Re: jejku, dopiero teraz jestem... ;) 03.12.07, 14:44
                                                    Próba sygnaturkismile Bo coś mi nie wychodzisad(
                                                  • laura801 dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 15:04
                                                    witaj, mnie na początku też nie było na forum, bo nowa rzeczywistość była bardzo
                                                    czasochłonnasmile)

                                                    masz pięknego synkasmile)) że też ci się chciało czytać wątek z ciążywink ja się
                                                    cieszę, że Olo jest poza brzuchemsmile))

                                                    tęsknicie za brzuchem? bo ja niesmile))
                                                  • fetraska Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 15:10
                                                    Witamy, Dikande, witamy!
                                                    Twój Rafałek i mój Filip urodzili się tego samego dnia i mają takie
                                                    same leżaczkismile
                                                    Fajnie że w końcu się do nas odezwałaś.
                                                    Jakoś mało aktywna dzisiaj jestem ale mam w domu dwójkę dzieci, a
                                                    zorganizowanie czasu mojej córce jest dosyć pracochłonne.
                                                    Laura ja wogóle nie tęsknię za moim brzuchem, no chyba że tym z
                                                    przed ciążysmile
                                                    Ale Wronka tęskin za swoim brzuszkiem, bo moim zdaniem wyglądała
                                                    super, a nie jak hipopotam - jak jasmile
                                                  • dikande Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 17:37
                                                    Na prawdę miło znów przebywać tutaj z Wamismile A ja to nawet tęsknię za stanem
                                                    ciążywink Chociaż wyglądałam jak wieloryb, to i tak brakuje mi brzucholkawink Teraz
                                                    tylko jakoś ciężko schudnąć pomimo jedzenia lekkiego sad Stanęło na 18 kg na
                                                    minusie. A te 7...? Normalnie codzień nie mogę już na siebie patrzeć.
                                                    No fakt, juz znalazłam się w nowej rzeczywistości i nie jest źle. Nie muszę
                                                    ciągle dawać cyca, a wcześniej tak było. Nawet na kibelek nie mogłam pójść, bo
                                                    młody tak ryczał. Teraz je w miarę regularnie i najada sięsmile
                                                    Mnie tylko brakuje czasu dla siebie, rozmów - takich babskich, lenistwa... eh..
                                                    wink No i porządnego jedzenia.
                                                    Kurcze, normalnie cieszę się, że znów jestem z Wami wink)))
                                                    Tak Fretaska, nasze dzieciaki sa z tego samego dnia, bo nawet dziś na
                                                    oczekiwaniu to wyczytałam wink))) Narzekałyśmy ale bynajmniej jest co wspominać,
                                                    no i czytaćwink Trochę łezka mi się w oku zakręciła, jak czytałam o tych naszych
                                                    małych rozwarciach, kopaniach, bólach, nudach...smile
                                                    Musimy to kiedyś powtórzyć;P
                                                    Pozdrawiam!!!
                                                  • mala_wronka Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 17:50
                                                    cześć Dikandesmile)ciedszymy się że jesteś znowu z nami. Właśnie po to
                                                    tak sobie gadamy tutaj żeby jakoś sobie zastąpić kawki i pogaduszki
                                                    z koleżankami.

                                                    uff dopiero udało mi się wyrzucić nieślubnego z komputera, bo ma
                                                    dzisiaj wolne i cały czas zabija wrogówsmileczasem myśle że dwóch
                                                    synków mam, ciekawe kiedy ten drugi grać będzie chciał.

                                                    ja najbardziej właśńie tęsknie za tym kopaniemsmilei za tym że skóra na
                                                    brzuchu była takaaa napięta a teraz dupasmilei wszyscy o mnie dbali i
                                                    nic robić nie musiałam, ale drugiego dziecka nie planuje, no chyba
                                                    że za parę lat wszystkie razem spóbujemy drugi raz.

                                                    spacer dzisiaj bardzo krótki zrobiliśmy bo padało, bardziej na
                                                    mamusie niż Filipa, ale mamusia też ważna. Ja się od miesiąca nie
                                                    ważyłam ciekawe jak tam, mierze obwód brzucha i dalej nieładnie 81cm
                                                    i nie chce spaśćsad
                                                  • miecka29 Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 18:13
                                                    Dziewczyny, na pocieszenie powiem ze brzuch najczesciej wraca
                                                    elegancko do poprzednich rozmiarow, troche cierpliwosci, powiem
                                                    wiecej jak wasze dzieciaczki zrobia sie mobilne, to mozecie nawet
                                                    stracic wiecej kilogramkow niz byscie sobie zyczyly, ja przy corce
                                                    jak zaczela chodzic to wazylam 58 kg a mam 178 cm wzrostu, wiec
                                                    wygladalam jak przeszczep.......

                                                    co do kolejnych dzieci to ja jeszcze w zeszlym roku sie zarzekalam
                                                    ze nie bede miala wiecej dzieci i co? Max ma juz miesiacsmile)
                                                  • szamiran81 Re: dobrze, że do nas wróciłaś dikande:)) 03.12.07, 19:12
                                                    Narzekacie dziewczyny a na zdjęciach to same laseczki. Wiadomo brzuszki od razu
                                                    idealne nie będą, trochę czasu trzeba, żeby odzyskały jędrność, w końcu 9
                                                    miesięcy się rozciągały i były wypychane na każdą możliwą stronę, ale nie jest
                                                    źle przecież, widziałam, więc mi tu nie ściemniaćsmileJa nie mam wagi więc nawet
                                                    nie wiem ile waże, centymetr mam, ale sie nie mierze, żeby się dodatkowo nie
                                                    dołować, przecież w sumie dopiero co urodziłyśmy.
                                                    Mnie trochę brakuje brzuszka, ale tylko tych ruchów i że mogłam wszystko jeść,
                                                    ech co to były za czasy. Tylko za tym jak wyglądałam pod koniec wcale nie
                                                    tęsknię. Cała napuchnięta i ten nos na pół twarzysmileA teraz tak sie ciesze za
                                                    każdym razem kiedy w moje stare rzeczy się mieszczęsmile)))))
                                                  • mala_wronka głupia telewizja 04.12.07, 10:27

                                                  • mala_wronka Re: głupia telewizja 04.12.07, 10:40
                                                    tak to jest jak się pięć rzeczy na raz robismile

                                                    a tv głupia dltego że się dzisiaj o operacjach nosa naoglądałam i
                                                    też chce, ale nie mam wolnych 6-10tyś. Ma ktoś?smile

                                                    Jak patrze na Filipa to nie przeszkadza mi nic, ani brzuch, ani
                                                    rozstępy, ani trądzik młodzieńczy. Warto było. A swoją drogę ciekawe
                                                    jakim cudem Steczkowska tak wygląda po dwójce?

                                                    Mój syn dorasta co objawia się bardzo krótkim spaniem w dzień, a tak
                                                    miałam dobrze. Teraz najwyżej pół godzinki 3 razy dziennie plus
                                                    godzina na spacerze. Wiem i tak niektóre z was powiedzą że to
                                                    luksus, ale on spał po 3 godziny!!!Wszystko mogłam zrobić , a teraz
                                                    trochę gorzej, ale wynagradza to nam pięknymi uśmiechami i
                                                    wydawaniem przezabawnych dzwięków. Ale włosów to chyba nie pofarbuje.
                                                    Muszę się przejść po lumpeksach bo dziedzic z bluz powyrastał, jak
                                                    prawdziwy syn sportowca spędza dnie w dresachsmiletak jak tatuś i
                                                    mamusia niedługo oszaleje przez to. Dobrze ,że ja dresów nie mam bo
                                                    wtedy by nam brakowało tylko białego mercedesatongue_out
                                                  • dikande Re: głupia telewizja 04.12.07, 12:09
                                                    smile Mnie tez brakuje jedzonka i kopania w brzuszekwink No nos miałam też
                                                    masakrycznysmile Jak kartofelsmile Widze to dopiero teraz, na zdjęciach ciążowych.
                                                    Wielorybsmile
                                                    Mój Rafał też mało śpi. Zrobił się strasznie natrętny - ciągle go tylko nosić,
                                                    bo musi widzieć wszystko dookołasmile Uwielbia muzykę, wtedy sobie grucha, no i
                                                    musi być w centrum uwagi... ehhsmile A co mnie wkurza - otóż daję mu cycka, a ten
                                                    się śmieje jak wariat, no i nie je, a chce w sumiewink Potem idę do kuchni i sama
                                                    jem, no i jak on to widzi... Ryk jest jak na rykowisku;P
                                                    No z figurą to tak średnio, nie mieszczę się w większość spodni. Wchodze tylko w
                                                    te, które były przed ciążą luźnewink Miałam też problem z kupieniem eleganckiej
                                                    kurtki, bo w cyckach i biodrach było ciasno. Też zauważyłyście, że biodra macie
                                                    szersze??? Bo mi jakby kości sie rozeszływink

                                                    Spytam jeszcze o wiecie, no, ten tego...;P Bo my jeszcze z mężem nie. Jakoś nie
                                                    umiem się przełamać po porodzie. Mam jakąś blokadę i czuję się, jakbym tego
                                                    nigdy nie robiła. Dziwna jestem, co? Lekarka przepisałam mi Cerazette, któraś z
                                                    Was chyba tu pisała, że łykasmile Dobre są? No bo ja tak boję się ciąży...wink)))

                                                    Dla lepszego samopoczucia byłam u fryzjerasmile Szkoda, że nie można sadła pozbyć
                                                    się tak szybko, jak włosówwink)))
                                                  • wroan Re: głupia telewizja 04.12.07, 13:28
                                                    No witaj Dikande, fajnie ze sie odezwałaś, bo naprawdę się
                                                    niepkoiłyśmy!!I dobrze ze zalożyłas stronę bo bez tego ani rusz.
                                                    Serio.
                                                    Bardzo mi sie podoba tekst że musimy powtórzyć hehe smile

                                                    Wronka, ulica Narbutta jest mi bardzo bliska gdyż pracuje na ulicy
                                                    Puławskiej 61 który to buidynek (z indtytucjami filmowymi) mijasz
                                                    zapewne idąc z dzieckiem na spacer do Morskiego Oka (na dole jest
                                                    restauracja Regeneracja).

                                                    Za ciążą nie tęsknię, a już na pewno nie za porodem 8)

                                                    Malenstwo mialo dwa razy kolkę, i my śle ze to z powodu bitej
                                                    śmietany która zeżarłam w jego torcie imieninowym i wczoraj na
                                                    spacerze w rurce... kurka chwila nieuwagi i ...

                                                    Wiecie, że szpital na karowej zwraca mi 400 zł za znieczulenie, bo
                                                    poród zakonczył się cesarskim cięciem? Zaraz lecę, teściowa już
                                                    szaleje przy łóżeczku, kompletną szajbę mają te babcie.
                                                  • szamiran81 Re: głupia telewizja 04.12.07, 15:38
                                                    Nie ma to jak babcia!!!!!
                                                    Niestety na naszą musimy jeszcze 2 tygodnie poczekać. Za to liczymy na jakieś
                                                    ładne ciuszki.
                                                    Zazdroszczę Wam, że tak blisko macie do siebie. Całe szczęście mamy internet i
                                                    mogłyśmy się poznać mimo odleglości.
                                                    My się ciągle męczymy z katarkiem, już nie wiem co robić, nosek ciągle zatkany,
                                                    nawilżamy powietrze, może coś to pomoże, bo już nie mogę patrzeć jak się męczy
                                                    malutka. Teraz grzecznie śpi, ale już pewnie niedługo.
                                                    Moje dziecko się unormowało z jedzeniem, za to moje głupie cycki szaleją i
                                                    produkują mleka na potęgę, będę musiała chyba o pomoc w masowaniu poprosićsmile
                                                    Co do seksu, to pierwszy raz chyba najgorzej, bo strach jest jak to będzię, po
                                                    cc trochę to nieprzyjemne uczucie na początku przeszkadzało, ale nie jest źle.
                                                    Jak się przełamiesz Dikande pierwszy raz to później już pójdziesmile)))Będzie dobrzesmile
                                                  • dikande Re: głupia telewizja 04.12.07, 16:18
                                                    Dzięki szamiran za pocieszeniewink Mam nadzieję, że nie będzie źle, choć ja akurat
                                                    rodziłam naturalnie. To chyba jakoś mnie zrażasmile Podobnie było z
                                                    załatwianiemsmile)) Za każdym razem na kibelku przypominało mi się moje parcie na
                                                    sali porodowejwink
                                                    A mnie cycki produkują mleko wtedy, kiedy młody ssie, bo normalnie to nie mam
                                                    nadmiaru. Moja ginekolog powiedziała mi, że mam mało pokarmu i trzeba będzie
                                                    dokarmiać. Tak mnie podłamała, że faktycznie wmówiłam sobie, ze nie mam i nie
                                                    miałam. A pediatra powiedziała, że to bzdura, bo na bieżąco mam produkowane
                                                    mleczkowink I faktycznie, jest dobrze, a Rafał waży już 6,5 kg, jutro mając
                                                    skończone 2 miesiące;P
                                                    Oj katarku współczuję, ale może to za suche powietrze? Moi znajomi też mieli
                                                    taki problem, leczyli a okazało się, że to zbyt suche powietrze!smileNo, moja mama
                                                    też rozpieszcza wnuka, jak przyjeżdża, to wory ubrań mu zwoziwink)) Nic nie musimy
                                                    kupować;PP
                                                    Wróciliśmy ze spacerku, Rafcio pojadł i śpi, a ja mam czas dla siebiewink
                                                    A jak wasze bobaski robią kupkę? Bo nasz to tak raz na tydzień, taką megawielką,
                                                    że wypływa z pieluchy i sięga łopatekwink
                                                    Wiecie, polepszył mi się humorek, bo naciągnęłam meża na super tusz i puder;P
                                                    Nie ma jak zakupywink)))))
                                                  • wroan Dikande 04.12.07, 16:22
                                                    Dikande, luks są 2 zdjęcia ziewającego Filipa... Czy tu ruda jesteś?
                                                    Tak jakoś to wynika ze zdjęcia. To dobrze, przełamujesz falę
                                                    blondynek.

                                                    400 zł z Karowej już w kieszeni. Po odliczeniu kosztów taksówki
                                                    pójdą dla wdowca z dwojegiem dzieci, na święta. Znalzłam taką
                                                    okropnie smutna histtorię na pomagamy na tym portalu. Mały Filipek
                                                    ma niecały rok, zmarła mu mama, nim i starszym bratem zajmuje się
                                                    ojceic, oczywiście ludzie niezaradni, bieda aż piszczy. Płakac się
                                                    chce. Nie wiem, czy wy też to macie, ale ja po porodzie po prostu
                                                    nie mogę oglądać ani czytać o dzieciach którym dzieje sie krzywda,
                                                    od razu płaczę. Okropne. Nawet jeśli np czytam o tym w powieści.
                                                  • mala_wronka cerazette 04.12.07, 16:23
                                                    ja brałam, ale źle na mnie działały i odstawiłam (nie szalejemy z
                                                    seksem co noc więc damy radę bez nich, mam nadzieje) dikande nie bój
                                                    się to jak drugi pierwszy razsmile Filip też patrzy się łakomie jak
                                                    ktoś w jego obecności je, pewnie sam by chciał już coś dostać a tu
                                                    przyjdzie czekać.

                                                    zrobiłam dzisiaj okropną rzecz, nie wytrzymałam i kupiłam i zjadłam
                                                    takiego nadziewanego mikołaja goplany. Uwielbiam je od dziecka i co
                                                    roku przed świętami zjadam tony. Najgorsze jest to, że mały teraz
                                                    pewnie będzie cierpiał. Okropna matka ze mnie. niedobra be. Czasem
                                                    ciężko jest się oprzeć namiętnościbig_grin
                                                  • dikande Re: cerazette 04.12.07, 16:44
                                                    Nie no ja czekolady nie jadamsmile Tylko parówki, danonki, płatki śniadaniowe i
                                                    kanapki z wędliną... A dupa nie spada niestetysad wink
                                                    No z tym drugim pierwszym razem to straszne... Normalnie boję się jak cholera;P
                                                    Ale może... Jak kiedyś Rafcio nam da... wink
                                                  • laura801 Re: cerazette 04.12.07, 17:36
                                                    dikande polecam żel nawilżający, bez niego u mnie to ani ruszsmile

                                                    acha na forum zdrowie kobiety dałam zapytanie na temat suchości pochwy po
                                                    połogu, swoje naturalne nawilżenie odzyskuje się po około 4- 5 miesiącach. Ja
                                                    nadal używam carazette i w tym miesiącu nie zapomniałam ani jednejsmile)
                                                  • mala_wronka Re: cerazette 04.12.07, 17:37
                                                    dikande na normalnie czekolady też nie jadam, ale dzisiaj mnie złe
                                                    wziełosmileparówek, danonków i płatków z mlekiem też nie mogęsmilemały ma
                                                    skaze. Ale całą reszte jem normalnie i nie ma problemów, nie
                                                    próbowałam cytrusów (ale sama za nimi nie przepadam) no i kapusty
                                                    ale niedługo spróbuje i zobaczymy w końcu stary chłop już z niegosmile
                                                    no i na święta chciałabym normalnie w miarę pojeść. Jak któraś chce
                                                    to mam przepis na pysznego biszkopta z owocami bez mleka.

                                                    ciągle zapomniam napisać, że strasznie podoba mi się twój kolor
                                                    włosów dikande!!Cały czas myślę jak ja bym wyglądała w takim.

                                                    wroan widzisz jak to się wszystko pięknie łączysmile

                                                    szamiran ja mam do nich blisko tylko raz na dwa miesiącesmilea tak to
                                                    jestem prawie za uralem (fetraska nie obraź się)
                                                  • szamiran81 Czekolada 04.12.07, 18:27
                                                    To ja wyrodna matka czekoladę jem, Lilce się nic nie dzieje, ostatnio się nawet
                                                    uregulowała coraz mniej zielonkawego w kupce. Zauważyłam, że mi wędlina szkodzi,
                                                    nawet taka lekka z indyka. Ale też jem tylko po troszeczku w końcu coś jeść
                                                    trzeba. Odnośnie alergii na laktoze to czytałam dobry artykuł, jak go znajde to
                                                    wkleję link.
                                                  • mala_wronka Re: Czekolada 04.12.07, 18:38
                                                    dodałam nowe zdjęcia proszę podziwiaćtongue_out
                                                  • wroan Re: Czekolada 04.12.07, 22:09
                                                    No sąsiadko z Narbutta pięknie,pięknie... Strasznie śmieszny twój
                                                    farfocel!
                                                    Mam pytanie fachowe - czy rejestrowałaś swoje dziecię na
                                                    Rakowieckiej? Odbieraliście PESEL? Jesli tak to czy długo to trwało?
                                                  • mysza.82 ze return of ze mysza;) 05.12.07, 09:28
                                                    czesc dziewczyny! melduje poslusznie, ze wczoraj wieczorem dotarlismy do domu
                                                    cali i zdrowi, odpukac. mala to chyba nawet jakas wieksza wrocilawink za to mama o
                                                    cale kilo mniej! nie wiem, jak to sie stalo, ale przed chwila sie zwazylam i
                                                    jest 55.4kgsmile raport bede zdawac czesciami, inaczej nie da rady. zaraz musimy
                                                    sie zbierac z mala i po psa do psiego hotelu sie udac (jezu ale mnie to
                                                    stresuje! ze im morda szkod narobila i sie nie wyplace i sto innych scenariuszy
                                                    mam!), a potem za rozpakowywanie trza by sie wziac. niecierpie sie rozpakowywac.
                                                    wyjatek stanowi dziecie z brzucha, ale to inna sprawa jest. teraz Wam bede
                                                    trula, jak to walizki ciagle w korytarzu leza i sie same pochowac nie chca. juz
                                                    teraz zycze Wam cierpliwosciwink
                                                    no kochane, i ciesze sie, ze takie aktywne bylyscie! dopiero na 'nudnej
                                                    niedzieli' jestem, pasjonujaca lekturasmile srednio mi sie chcialo wracac, no ale
                                                    do Was to z przyjemnoscia! odwyk nic nie dalwink
                                                  • mala_wronka Re: ze return of ze mysza;) 05.12.07, 11:37
                                                    wroan kochana u nas to jest większa rzecz. Nieślubny jest
                                                    zameldowany w wawie ja jestem zameldowana w międzyrzeczu (woj.
                                                    lubuskie) ponieważ mały narazie ma moje nazwisko, bo przepisy są
                                                    głupie, jest zameldowany razem ze mną u moich rodziców, tam
                                                    odbierałam pesel czekałam na niego chyba miesiąć. A teraz mieszkamy
                                                    w Hajnówce gdzie nikt nie jest zameldowanysmileale to tylko chwilowe
                                                    myślę że na wiosnę już nas tu nie będzie, gdzie będziemy nie wiemsmile
                                                    marzy mi się wawa na jakiś czas ale nie wiem czy wyjdzie. W końcu
                                                    chciałabym trochę popracować, bo jak na razie latka lecą a staż
                                                    pracy żaden bo wszystko na umowach zlecenie i co ja zrobię na starę
                                                    lata??Nieślubny tak samo. Normalnie przyjdzie nam pod most iść, albo
                                                    Filip będzie nas utrzymywałbig_grin
                                                  • dikande Re: ze return of ze mysza;) 05.12.07, 11:43
                                                    Hejasmile Dzięki wronko za komplementwink Ale mój kolor włosów przez większosć część
                                                    mojego życia był dla mnie karąwink Teraz też jakoś zazdroszczę innym kobitkom ich
                                                    koloru włosów, byle by nie był taki jak mójwink
                                                    Dzięki za info z tym żelem... widze, że jednak po porodzie lekko nie jest,
                                                    normalnie orka na ugorzetongue_out
                                                    Czekolady nie jem bo ponąć uczula. Zazdroszczę, że próbujecie wszystkiego, ja
                                                    jakoś się boję cholendersad
                                                    A święta... no pojadłoby się. Tyle, że jak spojrzę na siebie, to jakoś mi się
                                                    odechciewa. Pozostaje mi tylko patrzeć na stere zdjęcia, gdzie miałam rozmiar
                                                    38sad((
                                                    Do czego to doszło, siedze i piszę ze szczoteczką do zębów w pyskuwink Idę, bo
                                                    pasta mi już wycieka a młody drze paszczęwink)))
                                                    Pozdrawiam serdecznie, mam nadzieję, że jeszcze dziś tu wrócęwink
                                                  • fetraska PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 11:58
                                                    Wroan, ja wczoraj odebrałam Pesel Filipa na Rakowieckiej25/27 pokój
                                                    34- i wiesz co trwało to tylko chwilkę, ponieważ na drzwiach jest
                                                    wywieszka że po PESEL bez kolejki, z czego z ochotą skorzystałamsmile
                                                    Pierwszy raz spotkałam się z jakimś ludzkim podejściem w urzędach
                                                    państwowychsmile
                                                    Na pesel czeka się 4 tygodnie od momentu zarejestrowania dziecka w
                                                    USC.
                                                    Nie było mnie wczoraj bo załatwiałam mnóstwo formalności, a dzisiah
                                                    rano byłam z Filipkiem u kardiologa, ponieważ pediatre niepokoiły
                                                    szmery nad jego serduszkiem - ale na szczęście wszystko jest w
                                                    porządku- kolejna kontrola po bilansie dwulatka.
                                                    Wczoraj piekłam z Weroniczka pierniczki, wiec zabawy miałyśmy
                                                    mnóstwo, dzisiaj będziemy je dekorowały- więc dziewczyny które mnie
                                                    odwiedzą będą mogły je podziwiać i skosztowaćsmileFajnie jest mieć
                                                    takiego małego pomocnikasmile
                                                    A i w związku z tym że mam Teściową mam też zapas pierogów, na które
                                                    zapraszałam jeszcze na oczekiwaniu, oczywiście te są świeże a nie
                                                    sprzed 2 miesięcysmile
                                                    Wroan, to kiedy ten spacerek?

                                                    www.fetraska.bobasy.pl
                                                    gg 10264495
                                                  • dikande Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 12:09
                                                    Widze, że w warszawie macie lepiej z peselemwink Bo w brwinowie to po 4 tygodniach
                                                    powiedziano, że pan z peselami jeszcze nie dojechał (???)smile
                                                    Ale Wam zazdroszczę, możecie się spotkać na spacerku... Weźcie mnie też ze sobą ;P
                                                    Co do szmerów - przy pierwszej wizycie, tj 16 dnia po porodzie mój Rafcio
                                                    również je miał, przy kolejnej juz się nie pojawiły. Ponąć u małych dzieci to
                                                    normalne.
                                                    Mój marudek kwęczał i kwęczał, aż w końcu usnąłsmile Dwie piersi mu podałam i było
                                                    mu mało wink Nienażarty, jak matka normalnie;P
                                                    -
                                                    gg 3563003
                                                  • wroan Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 12:48
                                                    Fetraska co za świetna wiadomość z tym Peselem!! Może nawet uda mi
                                                    sie dzisiaj skoczyć tam, super.

                                                    Mysza, świetnie że jesteś, już sie zastanowiłam czy przypadkiem się
                                                    nami nie znudziłaś, ale doszłam nieskromnie do wnisoku że to niemoż
                                                    liwe...

                                                    DOszłam również do wniosku, moje drogie, że:
                                                    - mamy najfajniejsze i najinteligentniejsze dzieci na świecie
                                                    - nawet po porodzie niezle z nas laski
                                                    - a w ogole to jestesmy świetne smile
                                                  • mala_wronka Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 13:16
                                                    wroan masz 100% racjismile
                                                    a teraz na spacer, niestety bez wassad
                                                  • mysza.82 Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 14:15
                                                    no co ty Wroan, znudzic bym sie miala?! ja to dopiero musze byc uzalezniona,
                                                    skoro po tygodniowym odwyku (ani na minute sie do kompa nie zblizylam w tym
                                                    czasie) pierwsze co zrobilam po wejsciu do domu, to na forum weszlam!
                                                    przed chwila wrocilysmy z psem, ona tez zyje i ma sie dobrze. fajna rzecz taki
                                                    psi hotel, no i chyba interes tez niezly. szkoda tylko, ze placic trzeba na
                                                    koniecwink tym samym calkiem niezly spacerek mamy juz za soba, dobra nasza. teraz
                                                    za te walizki sie wezme chyba.. no moze najpierw kawke sobie strzele, reflektuje
                                                    ktoras?
                                                  • szamiran81 Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 17:00
                                                    Fajnie Mysza, że już jesteś. My dzisiaj miałymy szczepieniesad Lilka była
                                                    dzielniejsza niż jej mama. Ale miałam stresa, musiałam oczy zamknąć. Na
                                                    szczęście zrobiliśmy jej te 6w1 to raz tylko ją kłuli. Troszkę popłakała i się
                                                    uspokoiła, teraz sobie śpi. Myślałam,że dzisiaj nie będzie szczepienia, z powodu
                                                    katarku, ale jednak zrobili, bo gorączki nie ma, a smarki białe. Strasznie to
                                                    drogie 170 zł i to razy 3, powinno to być dotowane, a nie tak męczyć te
                                                    maleństwa.e U Myszy nawet wkładki laktacyjne na receptę,a u nas lekarstwa dla
                                                    małej jak kupowałam to na 100 % wszystkie. Mysza a na pneumokoki też masz dotacje?
                                                  • mala_wronka szczepienia 05.12.07, 17:14
                                                    szamiran sądzę że bardziej ty przeżyłaś to szczepienie niż Lilkasmileja
                                                    się staram nie denerwować wizytami u lekarzy i szczepieniami po
                                                    prostu trzeba i już. Jak małego kłuli w szpitalu dwa razy dziennie
                                                    jak miał żółtaczkę to przyjmowałam to z filozoficznym spokojem,
                                                    ruszyło mnie dopiero jak go z wenflonem w rączce przywieźlismile może
                                                    dlatego tak do tego podchodzę, że od dziecka w szpitalu prawie się
                                                    wychowywałam (nie że taka chora tylko do mamy do pracy chodziłam) i
                                                    dla mnie to żaden stres. My 13 idziemy na drugie już szczepienie i
                                                    też to 6w1 tylko że ja płaciłam 180!!cholera oszukali mnie
                                                  • mysza.82 Re: PESEL i inne pierdoły... 05.12.07, 17:15
                                                    czesc szamiran, tez sie ciesze, ze wrocilam, tzn. do Was, bo w Polsce to bylam
                                                    zdecydowanie za krotko - tylko 4 pelne dni, w tyle to czlowiek bardziej sie
                                                    zmeczy niz odpocznie. ale coz.
                                                    a z pneumokokami jeszcze nie wiem, dostalam recepte, ale niekoniecznie jest
                                                    pelnoplatna, okaze sie wkrotce. licze na to jednakowozsmile
                                                    sofik mi cos nie chce spac dzisiaj, chyba mam nie rozpakowywac tych walizek i tylewink
                                                  • mala_wronka cisza 06.12.07, 11:15
                                                    co to się dzieje, że ta cicho na forum od wczoraj???tak wam dają
                                                    maluchy popalić?mój ma kolkę i suchą skóre strasznie, ale to już się
                                                    nie powtórzy bo więcej czekolady nie rusze. wczoraj nieślubny,
                                                    świnia przyniósł do domu wafelki i deserek czekoladowy i głupio się
                                                    zapytał czy chcę!wrrrr

                                                    Farfocel pomimo krótkich paznokci podrapał się na buzi i wygląda
                                                    jakby go rodzice w domu bilismilechyba na parę dni przystopuje ze
                                                    zdjęciami.

                                                    jak mi się dzisiaj nie chce iść na spacer........pogoda do bani ja
                                                    się czuje tak samo i właśnie nie wiem czy zmuszać się czy nie
                                                  • mysza.82 Re: cisza 06.12.07, 11:37
                                                    ja np. siedze cicho, bo mi sofik daje popalic od wczoraj (z przerwa na nocke,
                                                    jak juz w koncu zasnela, to spala), chyba sie jej powrot do szarej
                                                    rzeczywistosci nie podoba. widac takie siedzenie tylko z mama w domu to nudauncertain
                                                  • dikande Re: cisza 06.12.07, 12:29
                                                    Hejsmile
                                                    Włąśnie dlatego nie jadam czekoladywink Bardzo uczula. Omijaj też kakaosmile
                                                    Mój Rafcio jest na etapie karuzelki nad łóżeczkiem. Nakręcam ją 100000 razy i
                                                    łapa mnie już boli. Dzięki temu mogę siedzieć przed kompemwink Zacznę żałować, że
                                                    nie kupiliśmy takiej na pilota z kilkoma melodyjkami;PPP
                                                    Pogoda kiepska, nawet psu z budy nie chciałoby się wyjść... Do tego samotne
                                                    spacery, kurcze że też nasze szkraby jeszcze nie gadająwink
                                                    O, piszczy, bo melodyjka się skończyła. Ie nakręcić... Eh, życie wink
                                                  • laura801 Re: cisza 06.12.07, 13:54
                                                    ja byłam dziś na spacerku 1,5 h, zdarzyłam przed deszczem, jak wracaliśmy to już
                                                    padało, ale się nie wygłupiam i jak pada to nie wychodzęsmile))

                                                    kupiłam dziś dwa prezenty dla mamy i teściowej oraz małą choinkę, już ubranąsmile)))

                                                    ja w nocy tylko daję cycka, ale też nie jem czekoladywink)) nawet chyba za nią nie
                                                    tęskniesmile) Odpukać, ale Olo do tej pory nie miał kolkismile))
                                                  • szamiran81 Re: cisza 06.12.07, 19:45
                                                    Cisza bo dzieciaczki dają w kość. Ja w końcu mam chwilę na pielęgnację mojego
                                                    uzależnieniasmile U nas w domku nawilżacz chodzi na okrągło no i faktycznie pomaga,
                                                    już trochę lepiej jest. Na spacer sie nie wybrałam dzisiaj nie miałam czasu, ale
                                                    za to z prasowaniem na bieżąco jestem , a pogoda była wątpliwa, nadrobimy jutro.
                                                    Zaglądałyście może na portal " Nasza Klasa"? Fajna sprawa, można pogadać ze
                                                    znajomymi, których sie nie widziało kupę lat
                                                  • szamiran81 Re: cisza 06.12.07, 19:47
                                                    A co do czekolady to ja próbowałam po troszku, żadnej reakcji nie było. Jednak
                                                    mimo wszystko się nią nie obiadam, trzeba pare kilo jeszcze zrzucićsmile
                                                  • wroan Re: cisza 06.12.07, 22:46
                                                    Moja klasa na portalu oraz w poczcie gada cały dzien, spotkalismy
                                                    sie juz 2 razy, ale poniewaz pół Polski wpadło na ten sam temat to
                                                    nasz-klasa.pl jest totalnie zawalona, mają podobno to jakoś
                                                    usprawnic, nawet harmonogram jakis wisi.

                                                    Moje malenstwo ma klopoty z kupkami, z 6 razy dziennie przeszedl na
                                                    raz, góra dwa, czasem i w ogole nie moze, wtedy jest placz i tylko
                                                    czopek pomaga. Lekarz mnówi że to normalne, ale moze ktoś ma na to
                                                    pomysł? Szkoda mi go bo sie męczy. Jem sliwki, pije sok sliwkowy itp
                                                    ale to mam wrazenie srednio pomaga, tym bardziej ze ja w sumie mam
                                                    mało pokarmu.Jak ktos ma pomysl na to jak te kupe wywołać to
                                                    poprszę smile
                                                  • szamiran81 Re: cisza 06.12.07, 23:28
                                                    Wroan ja nie bardzo mam na to pomysł bo Lili robi mnóstwo kup.
                                                    Powiedz tylko czy jesz nabiał jakiś? Czy całkiem zrezygnowałaś? Bo ja jak
                                                    unikałam nabiału zgodnie z radami to sama miałam problem, mnie bolał brzuch i
                                                    Lileczke też. Ja wtedy piłam po trochu maślankę i jest ok. Teraz też trochę
                                                    nabiału jem. Może jakieś herbatki ułatwiające trawienie, z Hippa jest taka
                                                    mieszanka, ale pewnie już herbatkę jakąś stosujesz.
                                                  • mysza.82 kupy a cienka brazowa linia 07.12.07, 09:36
                                                    my tez nie pomozemy chyba, bo tak jak u szamiran, od kup u nas gesto. kazde
                                                    kichniecie to wystrzal koleknej, nizle zagrozenie przy przewijaniu, mozna sie
                                                    zaslaniac, a mala i tak zaskoczyc potrafi, wie skubaniec, jaki moment wybracwink
                                                    prezenie i gazy przerabiamy zawsze rano, ale potem juz leci jakos. no ale wiesz
                                                    szamiran, my nie dokarmiamy, to pewnie robi roznice. i dziewczynki mamy, a te
                                                    podobno lepiej przystosowane, rzadziej kolki miewaja.

                                                    z innej beczki. do tej pory czekalam cierpliwie, ale ostatnio juz patrzec na nia
                                                    nie moge. kiedy ta glupia linea nigra znika? macie ja jeszcze? a moze wcale nie
                                                    mialyscie, szczesciary, przyznawac sie bez bicia!wink moja nadal dluga i wyrazna,
                                                    piekny krzyz mi tworzy razem z linia ciecia. i mam jej juz doscsad

                                                  • mysza.82 stado bykow 07.12.07, 10:59
                                                    aaa! i ja tez byk jestem, z 20 maja, dolaczam zatem do stada. no bo 3 byki to
                                                    juz chyba stado, nie?wink
                                                  • mysza.82 znowu ja:) 07.12.07, 11:08
                                                    i jeszcze sorry dzaga, wielka mialam nadzieje, ze uda mi sie troche czasu
                                                    wykroic, zebysmy sie mogly spotkac, ale to bylo bardzo naiwne marzenie. tylko 4
                                                    pelne dni bylismy w Polsce, reszta na podroz poszla (niestety polaczenia
                                                    Polska-Szwajcaria sa beznadziejne, pewne cos o tym wiesz Wroan) i byla to
                                                    gonitwa z czasem. nawet nie mialam, jak napisac, na 5 sekund sie do komputera
                                                    nie zblizylam! wiec choc 2 razy bylam w Krakowie i raz w Niepolomicach, to
                                                    jednak nie udalo sie, przepraszam zatem. planuje pojechac do Polski na dluzej,
                                                    tj. tak na 2-3 tyg pod koniec marca lub juz w kwietniu, to moze zrobimy wtedy
                                                    zjazd w Krakowie? przynajmniej z szamiran jeszcze, bo katowice niedaleko. mam
                                                    nadzieje, ze dociagniemy razem do tego czasusmile
                                                    milego dnia dziewczyny! ja lece pod prysznic, mala zasnela - trza korzystacwink
                                                  • mala_wronka kupy 07.12.07, 11:58
                                                    wroan a ty karmisz mieszanie?bo często przy takim właśnie karmieniu
                                                    są problemy z kupkami. Może plantex by małemu pomógł? Mój robi
                                                    mnóstwo kup, ale jak czasem widzę że ma problem (swoją drogą jak
                                                    można mieć problem z kupą o konsystencji płynu?) to mu plantex daje.
                                                    Tylko robię słabszy niż w przepisie czyli pół torebki na 50ml. Wejdź
                                                    sobie na forum karmienie piersią tam p.Monika bardzo fajne porady
                                                    udziela.

                                                    dzisiaj już muszę wybrać się na spacer bo nic do jedzenie w domu nie
                                                    masmilea nieślubnego jak do sklepu wyśle to po pierwsze połowy zapomni,
                                                    po drugie część uzna że niepotrzebną, a resztę kupi nie taką jak
                                                    chcesmilewole sama. Dobrze że w kosz pod wózkiem pakowny i jeszcze się
                                                    siatka na rączce mieści.

                                                    nie mam pomysłu na dzisiejszy obiad, co jecie?jak któraś napisze
                                                    kurczak, ryż, marchewka zabijesmile
                                                  • mala_wronka Re: kupy 07.12.07, 12:18
                                                    mysza u mnie lini wogóle nie byłosmileza to tą po cc mam okropną krzywą
                                                    i wysoko, ale że na brzuniu rozstępy to i tak bikini zakładać nie
                                                    będe więc co mi tamsmile
                                                  • laura801 nie mam;)) 07.12.07, 14:56
                                                    nie mam linii na brzuchu, ciekawe to od czego, rozstępów na brzuchu, cyckach i
                                                    udach sie nie dopatrzyłam, Olaf nie ma kolek, zarówno jak jadł mleko z piersi,
                                                    jak i teraz przy karmieniu mieszanym, nawet go niczym nie dopajam, bo nie ma
                                                    zaparćsmile)))

                                                    dziś u mnie na obiad jak w katolickim domu po rozwodzie ryba, ziemniaki i
                                                    ......marchewka hihi

                                                    Olek przesypia noc do 04:00, a już mi się marzy, aby spał do 07:00, kochany z
                                                    niego dzieciaksmile))) śmieje sie i gada non stopsmile))
                                                  • dikande A ja mam:)) 07.12.07, 16:01
                                                    Linię na brzycholu mam, taka brązową i długą. Pępek brązowy, a jak byłam w ciąży
                                                    to nie miałam smile
                                                    Co do kupek, mój Rafik robi jedną w tygodniu i jest ok, ale za to mega wielkąsmile
                                                    Pytałam pediatry i położnej o kupy. Ponąć jak jest jedna na dwa tygodnie, ale
                                                    zrobiona bez problemu, to jest okiwink
                                                    A co do snu... Mój młody zasypia ze mną o 22 i wstajemy późno. Tj. ja o 9 a on
                                                    śpi do 11 czasem, np. dzisiajsmile))
                                                    Nie dokarmiamy szkraba, jest na cycku i mamy zamiar to utrzymać do 6 mcasmile A ja
                                                    na obiad zjadłam grahamowy bezjajeczny makaron z białym serem. Ble... ale można
                                                    się przyzwyczaićwink)))
                                                  • mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 16:54
                                                    ciesz się dikande że biały ser możesz, mi się po nocach już nabiał
                                                    śni. Rafał ma na jajko uczulenie, że się takim makaronem katujesz?
                                                    Mój kupy robi i 5 dziennie, ale to podobno też normalnesmile)

                                                    laura ty masz normalnie za dobrze, jesz sobie wszystko, śpisz długo,
                                                    rozstępów nie masz normalnie nie gadam z tobątongue_out

                                                    spacerek odbębniony, zakupy zrobione, teraz kawka i kisielek, czyli
                                                    podwieczoreksmile
                                                  • dzagaa20 Re: A ja mam:)) 07.12.07, 16:56
                                                    hej smile mysza nic się nie stało - czekałam co prawda na jakieś info, ale
                                                    rozumiem, że czasu nie było więc poczekam do marca - tylko wtedy u mnie może być
                                                    ciężo bo 11 marca wracam do pracy - będzie mniej czasu na pisanie postów
                                                    (chociaż i teraz nie ma go za wiele). Byłam dzisiaj w pracy właśnie po paczuszkę
                                                    mikołajową dla Natalki - dostała słodycze (nie wiem po co), maskotkę pieska
                                                    który gra i chrapie i rusza wąskami i dupką, książkę "Prawdziwa opowieść o
                                                    Św.Mikołaju" z kasetą. A ja dostałam ciśnieniowy ekspres do kawy ze spieniaczem
                                                    mleka czy jak t się tam nazywa big_grin No pochwaliłam się - a co do obiadu to jak na
                                                    katoliczkę przystało jadłam dzisiaj fileta z kurczaka (smażonego olaboga) z
                                                    ziemniaczkami i buraczkami heheh Aż wstyd... ciiiiii

                                                    ps. kiedy dzieci widzą już swoje rączki? wyczekuję tego momentu i się doczekać
                                                    nie mogę ....
                                                  • dzagaa20 Re: A ja mam:)) 07.12.07, 16:59
                                                    aha a ja linię mam troszkę już jaśniejszą niż w ciąży, ale pępek też zrobił się
                                                    brązowy i brzydki... dobrze, że brzuszek już płaski prawie jak przed ciążą smile i
                                                    rozstępy też są na tyłku i na piersiach. Na brzuchu całe dwie pręgi się zrobiły,
                                                    więc spokojnie będę zakłądać bikini jak będzie trzeba smile
                                                  • wroan Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:03
                                                    No widzisz Dikande tak właśnie słyszałam że to zależy, ale niesttey
                                                    mój ciepri z powodu zaparć i teraz szukam sposbu. Od jutra testuje
                                                    Bebiko Omneo - dla dzieci karmionych na dwa sposoby, z kolkami,
                                                    wzdęciami i zaparciami. Z opisu - jak dla mnie, ale zobaczymy.
                                                  • laura801 Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:34
                                                    Wronka oj za dobrze, za dobrze!!!

                                                    Dzaga brzucha to normalnie zazdroszczęsmile) mi tylko tyłek wrócił do rozmiarów
                                                    sprzed ciążysmile)Dzaga ja wracam do pracy 12 marca!!!

                                                    Wroan ja sie na mlekach nie znam, ale karmię małego od samego początku bebiko
                                                    ha, a czym one się różnią to nie wiem:smile)

                                                    Mąż w pracy, Olek śpi, ale poczułam się samotna w piątkowy wieczórsmile)
                                                  • mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:48
                                                    ty samotna to czemu cię na gg nie ma??smile
                                                  • mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:54

                                                  • mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:55
                                                    sprawdzam coś
                                                  • mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 17:57
                                                    d
                                                  • mala_wronka Re: A ja mam:)) 07.12.07, 18:08
                                                    czuję się głupia bo nie potrafię zrobić sygnaturkisad
                                                  • mysza.82 Re: A ja mam:)) 07.12.07, 18:13
                                                    no ale nas zlalo! spacer zaliczony, ale jesli oplace to przeziebieniem, to ja
                                                    sie nie bawie! i postuluje o ladna pogode na weekend, bo to co jest mnie nie
                                                    zadowala! urrgh!
                                                    czyli tylko laura sie z kreska wylamuje, fanta dawaj! gdzie solidarnosc?!wink
                                                    wronka u mnie linia po cieciu tez krzywa i wysoko, jak na moj gust. chociaz
                                                    chyba za bikini sie schowa. tyle ze ja rozstepy tez mam i jak nie zbledna ladnie
                                                    do maja, to sie nie pokaze na plazy. poza tym te glupie rozstepy mnie normalnie
                                                    bola! myslalam, ze to chwilowe, no ale kawal czasu minal, a przy kazdym
                                                    dotknieciu boliuncertain wsmarowywanie kremu jest wyjatkowo nieprzyjemne. czy ja jestem
                                                    'inna'? ech.. jakis do dupy humor mam.. bez sensu ten deszcz..
                                                  • fetraska zwariowany tydzień 07.12.07, 19:18
                                                    No i minął kolejny tydzień...
                                                    Ja w tym tygodniu byłam wyjątkowo zalatana i tylko was
                                                    podczytywałam, bo załatwiałam mnóstwo zaległych spraw w pracy ,
                                                    urzędach, u lekarzy i oczywiście wykorzytałam do tego obecność
                                                    teściowej bo w domu pojawiłam się głównie na karmienia Filipa.
                                                    Trochę to było uciążliwe jechac załatwić jedna sprawę - powrót do
                                                    domu na karmienie - i dlej załatwiac kolejna sprawę.
                                                    dziewczyny, ja też mam rozstępy i to spore, więc bikini chyba też i
                                                    u mnie odpadasad
                                                    Moja teściowa jest niezniszczalna, nawet w deszcz wychodziła z
                                                    Filipem na dwugodzinny spacersmile
                                                    Powiedzcie mi czy też macie plamienia w trakcie przyjmowania
                                                    cerazette?
                                                  • wroan różne 07.12.07, 19:19
                                                    Ja mam i linię, i kilka rozstępów./ Pogada ma sie poprawić bo ze
                                                    spacerów nici!
                                                    Ja dizisiaj cąły dzien na nasza-klasa.pl, rewelacja, juz sie
                                                    zapisałam do wszytskich klas a nawet jedną założyłam!

                                                    Malutki supercichy, spi mały meteopata.
                                                    Dikande, ws. seksu - polecam ci na początek pozycję klasyczną,
                                                    najmniej doskwiera, nie polecam z góry - ja bardzo czułam
                                                    dyskomfort.
                                                    Sorki za ten intymny wątek no ale pomagamy sobie, nie?
                                                  • laura801 Re: różne 07.12.07, 19:38
                                                    fetraska zalatana kobieto, ja tam nie mam plamień i jak dalej będę brać te
                                                    tabletki, to w życiu okresu nie dostanęwink

                                                    ja tam z kolei polecam pozycję "górną" bo masz kontrolę i tyle, klasyka odpada u
                                                    mnie bo jak mojego męża poniesie.......

                                                    wronka w poczuciu swej samotności prasowałamwink

                                                    wroan ale ty masz cierpliwości do tej naszej klasy, mnie tam szlak trafia jak
                                                    wchodzęwink
                                                  • mala_wronka Re: różne 07.12.07, 19:45
                                                    wroan spoko przecież tylko my się czytamy więc moż być bardzo
                                                    intymniesmile)
                                                    fetraska mi lekarz mówił że plamienia przy tabletkach są normalne,
                                                    ja tam się cieszę że okresu nie ma, wcale za nim nie tęskniesmile)
                                                    tylko znowu co chwilę mam wrażenie że jestem w ciążysmile))
                                                  • szamiran81 Re: różne 07.12.07, 22:39
                                                    Dopiero teraz mogłam tu zajrzeć, a dzisiaj tutaj gwarnosmile
                                                    Zafundowaliśmy dziecku dzisiaj za długą eskapadę, prawie cały dzień poza domem.
                                                    Teraz już zmęczona usiłuje zasnąć, za dużo miała wrażeń.
                                                    Ja nie miałam linii na brzuchu ani rozstępów, blizna z cięcia też jest bardzo
                                                    ładnie zrobiona, równo i niziutko, lekarz się postarał nie mogę powiedzieć. Ja
                                                    mam za to zmasakrowane piersi, pełno rozstępów, czymś trzeba tego potomka
                                                    opłacić. A kiedyś taka byłam z nich dumna, ale cóż.
                                                    Obiadu nie jadłam, teraz sobie za to odbiję.
                                                    W sumie to chyba już nawet jestem chudsza niż przed ciążą, tylko ja przytyłam 10
                                                    kg po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Hormony mi zwariowały, więc
                                                    jeszcze mam trochę do zrzucenia,mała dzielnie mi pomaga. Ciekawe kiedy brzuch
                                                    stracę, czas się za ćwiczenia wziąć. Wciąż czuję taki drętwy brzuch, nie wiecie
                                                    kiedy to przejdzie?
                                                  • mysza.82 Re: różne 08.12.07, 10:38
                                                    dzaga plaski brzuch, szamiran juz wazy mniej niz przed ciaza, ladnie! jak sie do
                                                    marca nie zbiore, to nigdzie sie z wami nie spotykam!wink
                                                    dretwy brzuch - pytalam poloznej, powiedziala, ze czucie odzyskuje sie okolo
                                                    rokuuncertain niestety, ale nerwy zostaly poprzecinane, a te troche sie odtwarzaja. ja
                                                    ciagle jeszcze 6kg na plusie jestem, chociaz ograniczam jedzenie i ruszam sie na
                                                    pewno dwa razy tyle, co w ciazy. przy tym pije litry wody dziennie. u mnie bez
                                                    cwiczen sie nie obedzie, widac. boje sie cerazette zaczac brac, bo jesli jeszcze
                                                    to mi sytuacje pogorszy, to co? z tabletkami to w koncu nigdy nie wiadomo.. poki
                                                    co, libido jeszcze nie to, my dopiero 3 razy sprobowalismy. przy takiej
                                                    czestotliwosci wole gumki jakos ujdawink
                                                  • mala_wronka Re: różne 08.12.07, 13:00
                                                    ja zdecydowałam się nie brać bo mi coś słabo służył tabletki, a
                                                    jeszcze zaczełabym pewnie plamić niedługo. Bez nich czuję się dużo
                                                    lepiej i mam mniej pryszczysmile)tylko cały czas boje się że będe w
                                                    ciążysmile

                                                    strasznie słabo się dzisiaj czuje, ledwo z łóżka się zwlokłam, chyba
                                                    pójde sobie morfoligie w poniedziałek zrobić bo wydaje mi się że
                                                    Farfocel całe żelazo sobie wział małpa małasmile
                                                  • dzagaa20 Re: różne 08.12.07, 14:31
                                                    my już po spacerku smile Ja się strasznie cieszę z tego mojego brzucha. Zwija się
                                                    tylko delikatny nadmiar skóry przy schylaniu albo siadaniu, ale nie jest źle -
                                                    jakoś sama się szybko skurczyłą. Muszę teraz tylko odbudować mięśnie więc ćwiczę
                                                    te 6 kroków do szczupłej sylwetki po porodzie co wronka podrzuciła. Za to dupa
                                                    nie chce za cholere maleć mimo zaciskania pośladków i ćwiczeń... i tak samo
                                                    "boczki" których nigdy nie miałam a teraz są wielkie sad
                                                    Dzisiaj sobota, powinnam coś w domu zrobić,. posprzatać albo coś... a ja nawet
                                                    obiadu jeszcze nie ugotowałam big_grin Zajebista ze mnie pani domu heh smile
                                                  • dzagaa20 nasza klasa 08.12.07, 14:38
                                                    Kurcze fajny ten portal nasza klasa smile Znalazłam moją klasę z liceum i o dziwo
                                                    jest tam dużo osób zapisanych - ale fajnieeeeeee.... tylko ciągle serwer
                                                    przeciążony uncertain
                                                  • szamiran81 Re: nasza klasa 08.12.07, 16:08
                                                    Fajny portal tylko te przeciążenia właśnie doprowadzają mnie do szału. Mojemu
                                                    brzuchowi daleko do płaskości, ale jak przed ciążą płaski nie był to nie ma co
                                                    narzekać teraz, takie cuda się nie zdarzają, a szkodasmile))
                                                    Po wczorajszej eskapadzie to moje dziecko pierwszy raz wygnało tatę z łóżka. Nie
                                                    można jej było uspokoić, cały czas ryczała jak lew, nadmiar wrażeń jej nie
                                                    służy, już wiem, że nie można jej fundować takiego maratonu odwiedzin i spraw
                                                    pozałatwianych. Biedna nie wiedziała co się z nią dzieje wieczorem takie nerwy
                                                    miała. Zasnęła dopiero jak się z nią położyłam, przytuliłam i już chyba zmęczona
                                                    płaczem była. Za to spała do 5 prawie. Więcej już tak jej nie przemęczę.
                                                  • mala_wronka Re: nasza klasa 08.12.07, 16:36
                                                    szamiran teraz to ona już zaprawiona w boju jestsmilea po za tym
                                                    pamiętaj że im starsza tym więcej będzie mogła znieść.
                                                    Mój brzuch jest okropny, obwisły, w rozstępach i wogóle beeee. Z
                                                    wagi jestem zadowolona i chudsza być nie muszę (w końcu mam
                                                    biodrasmile) ale marze o braku "daszku"
                                                    Farfocel jak w końcu trafił łapką do buzi tak cały czas teraz ją tam
                                                    trzyma, wypluwa smoczka i pakuje ręce, raz prawa, raz lewasmile dzisiaj
                                                    aż wywoływał odruch wymiotny tak głęboko wsadzał. To chyba normalne
                                                    co? Bo ja mam cały dzień schizę że on jednak jest głodnysmile
                                                    unormowała się wam laktacja??tzn piersi macie twarde i pełne jak
                                                    przychodzi godzina karmienia czy normalne flaczki cały czas? bo moje
                                                    dalej jak bombowce jak
                                                  • dikande Re: nasza klasa 08.12.07, 20:49
                                                    Hejasmile Właśnie robię porządki, młody na macie i mam dlatego czassmile Dziś
                                                    skatowaliśmy go zakupami w Ikeiwink Jakoś przeżył, tylko kurcze wolał aby go
                                                    ciągle nosić na ramieniu, wtedy wszystko oglądał. Paszczę miał otwartą aż ślina
                                                    mu ciekła z wrażenia wink)) Chyba mu się spodobało;P
                                                    No mój szkrab rączki wsadza od bardzo dawna, tj od miesiącasmile Raz kciuka, raz
                                                    całe piąstki. Czasem tak, że ma odruch wymiotny, ale smoka też nie chce. Nie
                                                    martw się wronko, bo to normalne u takich małychwink
                                                    Dzięki za podpowiedź odnośnie seksuwink)) My nadal jeszcze nie... sad( Dziwne, co???
                                                    A co do cycków, to czasem mam flaki, z których tryska jedzonko, czasem twarde
                                                    balony, z których też tak samo tryskawink))
                                                    Dobra, lecę bo kurcze jeszcze odkurzanie i mycie podłóg nas czekawink
                                                    Miłego wieczorku laskismile
                                                  • wroan Re: nasza klasa 09.12.07, 15:48
                                                    Słuchajcie, okropna rzecz mi się wczoraj przydarzyła. Koło mnie są
                                                    ogródki działkowe i skup złomu, dużo się kręci takich biedaków
                                                    zbieraczy. Wczoraj jeden taki Edi z wózkiem zachwiał się, i upadł na
                                                    ziemie. Kazałam jego koleżance podłożyć coś na bok, spadł na bok,
                                                    czyli ok, i z taka jedną babką zaczęłyśmy dzwonić po kartkę. Szybko
                                                    pryjechali, reanimowali, ale facet zmarł wcześniej na naszych
                                                    oczach. Normalnie twarz mu się zmieniła. Wcześniej wyciągnełam kocyk
                                                    z wózka, przykryłam go, że może troche cieplej... Wiecie, ze to nie
                                                    od razu do was dochodzi że bylyście świadkiem czyjegoś przechodzenia
                                                    na drugą stronę... w takich chwilach myśle sobie, że wiara naprawdę
                                                    jest potrzebna. Taka smutna śmierć, na ulicy, biedak sobie chciał
                                                    pare groszy zarobić.. Z drugiej strony zaś nie ciepriał, powiedział
                                                    tylko że mu słabo, i nie było tak że wszyscy mieli to gdzieś, bo
                                                    ludzie naprawdę chcieli pomóc, nieprawda z tą znieczulicą. I ci
                                                    lekarze naprawdę o niego walczyli.

                                                    SPojrzałam na mojego malenkiego synka w wózku i tak sobie
                                                    pomyślałam, ze życie jest dziwne, jeden odchodzi, drugi się rodzi...

                                                    A dla poprawienia nastroju zaraz ubieramy choinkę. Mój Paweł po nią
                                                    poleciał nieproszony, to widomy znak że dojrzewa do ojcostwa.
                                                  • miecka29 Re: nasza klasa 09.12.07, 16:09
                                                    Przykra historia.....ale coz zrobic takie wlasnie jest zycie, ludzie
                                                    czasem zapominaja o tym jak bardzo kruche jest zycie ludzkie, nie
                                                    jestesmy tacy niezwyciezeni jak nam sie wydaje.......

                                                    dziewczyny potrzebuje Waszej pomocy, nie wiem czy wszystko ze mna
                                                    wpozadku, otoz, cesarke mialam 2.11, jakis tydzien temu przestalam
                                                    krwawic, tylko tak plamilam na rozowo, takie juz prawie bialy sluz,
                                                    a tu od jakis 5 dni znowu krwawie, nie jakos bardzo ale na bordowo,
                                                    nic mnie nie boli, brzuch mam miekki, i nawiase mowiac juz prawie
                                                    calkiem plaski tylko troche mi nadmiar skory sie zwija przy
                                                    siadaniu......ale nie wiem czy to jest normalne......wizyte mam
                                                    dopiero 18.12.....boje sie ze mi tam cos w srodku peklo, albo co?
                                                    jak u was bylo po cc, tez tak dlugo krwawilyscie?

                                                    A teraz drugi problem, z malym, bylam z nim u lekarza w piatek i na
                                                    okolicznosc ukonczenia 5 tygodnia zycia moj "maly" wazy 7 kg!!!
                                                    lekarka powiedziala ze musze go zaczac oszukiwac herbatkami bo za
                                                    szybko i za duzo przybiera na wadze no coz ponad kilo na dwa tygonie
                                                    to troche chore, rzecz w tym ze moje dzieco nie wezmie butelki do
                                                    ust, z cumlem jest nawet klopot, tylko cyc.....nie wiem juz sama co
                                                    mam robic, on chce jesc co 2, 3 godziny, a babka mowi zeby karmic co
                                                    4.....ale jak? plus takiego klocka jest taki ze jak zje o 12 w nocy
                                                    to dopiero o 6, 7 rano sie budzi na jedzonko ale w dziec to sobie
                                                    nadrabia, ja myslalm ze moje dziecie zjada jakies 60, 70 ml za
                                                    jednym posiedzeniem a tu sie okazalo, jak odciagnelam raz pokarm ze
                                                    zjada okolo 100, czy to jest normalne ze on tyle je?.....pomozcie mi
                                                    bo martwie sie o mojego malego boczka.......
                                                  • mala_wronka Re: nasza klasa 09.12.07, 17:00
                                                    wroan może to głupie, ale mi się wydaje że taki historie
                                                    przytrafiają sie nam żebyśmy zaczeli bardziej cenić życie, to co
                                                    mamy i jak żyjemy. Szkoda tego pana ale jak sama powiedziałaś nie
                                                    bolało go no i nie był sam a to moim zdaniem bardzo ważne. Cieszy
                                                    mnie że jednak historie o ludzkiej znieczulicy szczególnie w dużych
                                                    miastach są nieprawdziwe.
                                                  • mala_wronka miecka! 09.12.07, 17:04
                                                    Wykonałam telefon do moje mamy która jest pediatrą. Ona uważa, że po
                                                    prostu taka uroda twojego małego i na pewno nie ma w tym twojej
                                                    winy. Poradziła żebyś karmiła tak jak karmisz na żądanie, ale przed
                                                    karmieniem odciągała trochę tego pierwszego pokarmu, żeby małemu nie
                                                    leciało tak mocno i aż tyle. Bo dzieci czasem chcą po prostu possać,
                                                    niekoniecznie jeść, a że im leci to przecież nie zmarnująsmilessie
                                                    smoka to twoje dziecię? nie wiem czy pomogłam ale zawsze cośsmile
                                                  • mala_wronka Re: miecka! 09.12.07, 17:11
                                                    a tu masz wypowiedzi p.Moniki eksperta z forum karmienie piersią


                                                    "Jeśli Pani karmiła wyłącznie piersią to dziecko miało prawo
                                                    przybierać nawet
                                                    bardzo dużo i być bardzo pulchne. Norma zakłada, że ma być nie mniej
                                                    niż + 450
                                                    gramów miesięcznie, ale nie mówi o tym jaka jest górna granica, bo
                                                    takowej nie
                                                    ma. "

                                                    "Dziecko karmione maminym mlekiem nie ma określonej górnej granicy
                                                    przyrostów
                                                    masy ciała, więc nie ma mowy o przekarmieniu ludzkim mlekiem. Są i
                                                    tacy
                                                    Obywatele, którzy przybierają ponad dwa kilogramy miesięcznie.
                                                    Tłuszczyk
                                                    zgromadzony podczas karmienia ludzkim mlekiem nie jest groźny,
                                                    zostaje zużyty
                                                    jeśli nie w drugim półroczu to w drugim roku życia. Problem by był
                                                    gdyby dziecko
                                                    karmione mlekiem modyfikowanym nadmiernie przybierało na wadze. Lub
                                                    gdyby
                                                    przyrosty były duże z powodu zjadania dużych ilości kaszek."

                                                  • miecka29 Re: miecka! 09.12.07, 18:30
                                                    Dziekuje wam dziewczyny, teraz to duzo mi wyjasnia, ja slyszalam ze
                                                    gorna granica to 1 kg miesiecznie, ale moze to dotyczylo dzieci
                                                    karmionych sztucznym pokarmem, ja sie troche boje odciagac pokarm bo
                                                    mam go tak duzo ze moge sie wkopac i miec jeszcze wiecej, a co za
                                                    tym idzie bolace piersi.......takze reasumujac moge go karmic dalej
                                                    i nic sie nie stanie, supersmile)

                                                    A co do tej drugiej kwestii, krwawienia, ktora tak mala po cc.....?

                                                  • szamiran81 Re: miecka! 09.12.07, 18:50
                                                    Miecka ja miałam prawie cały czas plamienia. I też tak właśnie jak już prawie
                                                    zanikały, tylko takie żółtawe były to mi się znowu tak zdarzało, że cała
                                                    ubikacja krwi, też się wtedy trochę zmartwiłam, ale nie szłam do lekarza, tak
                                                    parę razy mi się zdarzyło i potem znowu już tylko plamiłam, więc to chyba normalne.
                                                    A historia z biedakiem przykra bardzo, zawsze przykro, gdy ktoś odchodzi, nigdy
                                                    nie widziałam tego osobiście. Nie wiem czy potrafiłabym się zachować odpowiednio
                                                    i nie panikować.
                                                  • mala_wronka Re: miecka! 09.12.07, 19:02
                                                    wcześniej uważano że dzieci powinny być karmione co 4hsmile i co z tego
                                                    że płacze trzeba było przetrzymaćbig_grin mnie trochę śmieszą te coraz to
                                                    zmeiniające się zalecenia i nakazy. Bo przecież nasze pokolenie było
                                                    głównie karmione niebieskim mlekiem w proszku, lub kaszką manną na
                                                    krowim, spaliśmy na poduszkach, uczyłyśmy się chodzić w butkach po
                                                    kuzynce, bądź siostrze, smoczek dostawały wszystkie dzieci i jakoś
                                                    jesteśmy proste, inteligentne i chyba w miarę normalnesmile) chyba
                                                    należy zdać się na swój instynkt no i oczywiście troszkę popytać
                                                    koleżankismile
                                                  • laura801 trendy w karmieniu 09.12.07, 18:48
                                                    czy któraś z was się orientuję, jakie były wcześniej zalecenia w karmieniu
                                                    piersią? bo teraz jest na żądanie, a wcześniej jak było?

                                                    miecka wcale często nie karmisz dzidzi, ja karmiłam Olafa co pół godzinywink))
                                                    będzie to duży chłop i tylesmile) miecka może to okres (ciemno czerwone
                                                    krwawienie)???? albo kontynuacja krwawienia???? wiem, że jasno czerwone jest groźne.

                                                    z racji wykonywanego zawodu mam kontakt ze śmiercią, wroan chcesz powiedzieć, że
                                                    ktoś tego Ediego reanimował??? robił mu sztuczne oddychanie i masaż serca???
                                                  • szamiran81 Re: trendy w karmieniu 09.12.07, 21:51
                                                    Znalazłam taką stronę na temat karmienia i niemowląt
                                                    dzieci.lunar.pl/go.php?page=PiersioweFAQ
                                                    Z tego co mi mama mówiła to kiedyś kazali co 3 godziny karmić, ale ona tego nie
                                                    przestrzegała i karmiła mnie i brata wtedy kiedy chcieliśmy jeść.
                                                  • wroan Re: trendy w karmieniu 09.12.07, 22:41
                                                    No więc bardzo szybko przyjechało pogotowie, i reanimowali go ze 40
                                                    minut. Ani ja ani pani z samochodu nie umiemy, na razie, obiecalam
                                                    sobie że teraz to nadrobię. Jest taki przepis że kierownicy muszą
                                                    mieć takie szkolenie, czy powinni, i w pracy mają to nam zrobić.

                                                    Święte słowa Wronka o tych trnedach! To naprawdę podsumowuje
                                                    wszytsko! Ja tam bym karmiła na żądanie jakbym miała tak wiele
                                                    pokarmu i zmieniła pediatre. Boże, ja wyciskam kazdą kropelkę. A mam
                                                    jak na lekarstwo, choć wiecorami troszkę więcej, nawet czasem po 5
                                                    czy 6 godzinach wycisnę 80. Za dnia to podejrzewam że gdzies z
                                                    połowę, w każdym razie młody zżera po obu piersiach butlę 100-120
                                                    jak nic
                                                  • mala_wronka Re: trendy w karmieniu 10.12.07, 10:18
                                                    wroan dzielna jesteś że walczysz, ja pokarmu mam dużo i chyba tylko
                                                    dlatego karmię, bo nie za bardzo to lubie. Ciekawe swoją drogą że
                                                    wszystkie mądre panie z poradni laktacyjnych twierdzą że nie można
                                                    nie mieć pokarmu, albo mieć za mało. A jak czytam na forach to tylko
                                                    niewiele kobiet nie ma żadnych problemów z karmieniem więc
                                                    specjaliści są do dupy chybasmilewroan pani z poradni by ci poleciła
                                                    nie dokarmiać tylko przystawiać jak najczęściej i po paru dniach by
                                                    było oksmiletylko ze przez te parę dni miałabyś głodne, płaczące
                                                    dziecko, ale przecież według nich na tym polega macierzyństwo.
                                                  • mysza.82 Re: trendy w karmieniu 10.12.07, 10:24
                                                    dobrze, ze ten czlowiek nie umieral sam. tak to juz jest, ktos umiera, inny sie
                                                    rodzi.. mam nadzieje, ze umialabym sie zachowac w takiej sytuacji..
                                                    bylam kiedys swiadkiem, jak facet popelnil samobojstwo. skoczyl z korytarza z 15
                                                    pietra, rozebrawszy sie wczesniej do naga i obcinajac sobie.. tego no..
                                                    domyslcie sie. tzn. nie widzialam jak skakal, ale ze akurat mieszkalismy na owym
                                                    15 pietrze, to mielismy niestety te nieprzyjemnosc zobaczyc w korytarzu wyjete
                                                    okno, porzucone ubrania, tasaczek i czesc ciala na parapecie, a wszystko w morzu
                                                    krwi. to bylo w niemczech kilka lat temu, a do dzisiaj czasem mnie przesladuje.
                                                    a 15min wczesniej, zanim zobaczylismy, co sie stalo, wchodzilismy do mieszkania
                                                    i nikogo jeszcze w korytarzu nie bylo. swiadomosc, ze w tym czasie spokojnie
                                                    jedlismy zupe, byla okropna. pamietam, ze caly wieczor chodzilam, jakby mnie
                                                    ktos rabnal mlotkiem po glowie, smutno mi sie robi na samo wspomnienie. i nie
                                                    chodzi o widok, bo krew mnie nie rusza, ale swiadomosc, ze ta tragedia zdarzyla
                                                    sie obok nas. dzielila nas sciana i kilka metrow. ech, sorry, moze nie powinnam
                                                    o tym pisac..

                                                    a co do trendow, masz wronka 100% racji. zmieniaja sie jak te w modzie. i tez
                                                    lubia wracac! dlatego chyba najlepiej kierowac sie rozsadkiem i wlasna intuicja.
                                                    chociaz to sie tak latwo piszewink ja karmie na zadanie i czasem wyjda 2 a czasem
                                                    4 godziny przerwy, grunt, ze mala zadowolona. i tez ciagle czekam na
                                                    ustabilizowanie sie laktacji, bo bolace piersi nadal sie zdarzaja. choc nie da
                                                    sie ukryc, jest juz duzo lepiejsmile
                                                    a za nami ciezka niedziela, dziecie strasznie marudne bylo, a mama zmeczona i
                                                    sfrustrowana chodzila. az sie mezowi oberwalo, bo umyl nie te szklanki, co
                                                    trzebawink mam nadzieje, ze nie bedzie powtorki dzisiaj, choc pogoda nie lepsza.
                                                  • szamiran81 Re: trendy w karmieniu 10.12.07, 12:08
                                                    Co za koszmar Mysza. Ja bym tam chyba zemdlała, od razu. Ciekawe czemu sobie obciął?
                                                    Czasem takie tragedie właśnie się gdieś obok rozgrywają, a my sobie nawet sprawy
                                                    nie zdajemy jakie ludzie mają problemy. Przyznam się, ze mieszkam w wieżowcu i
                                                    nie znam swoich sąsiadów. Kiedyś takie coś nie do pomyślenia było.
                                                    Z tym karmieniem to ja bym nie mogła patrzeć,że dziecko głodne sie męczy, z
                                                    resztą moja tak płacze jak jest głodna że nawet 5 minut sie nie da zwlec z
                                                    karmieniem.
                                                    Powiem Wam jak byłam w szpitalu to na sali ze mną leżała dziewczyna, miała
                                                    cesarkę zaraz po mnie. I jej małą była straszny głodomór, nie chciała jej łapać
                                                    jednej piersi za nic w świecie. I te pielęgniarki z noworodków nic nie chciały
                                                    jej pomóc, łaskę robiły, że dziecko dokarmiły, patrzyły na nią nie powiem jak,
                                                    że im głowę w nocy zawraca. A co Ona miała zrobić, nam nikt nic nie powiedział,
                                                    w trzeciej dobie dopiero dzieci przystawiłyśmy, moja ssała od razu, a jej nie
                                                    chciała, piersi miała pełne, a dziecko głodne wrzeszczało, próbowałam jej coś
                                                    pomóc, jej mama próbowała i nic. A te pielęgniary nic nie chciały powiedzieć ani
                                                    pokazać. Wymądrzać się tylko umią, że cycki pełne to karmić. Ech, szkoda słów.
                                                    Nie ma za bardzo co słuchać takich doradców. Każda mama najlepiej wie co jest
                                                    dla jej dziecka dobre.


                                                    www.bobasy.pl/lileczka
                                                    gg 9131607
                                                  • laura801 takie tam 10.12.07, 15:21
                                                    włączył mi się czarny humor- obcięty penis na parapecie, to sie podwójnie ukarałwink)

                                                    szamiran ja mieszkałam prawie całe życie w centrum warszawy w wieżowcu i też
                                                    sąsiadów nie znałam, wiem, że z jednej strony wynajmowały prostytutki, z drugiej
                                                    ktoś tam, pełna anonimowość, a jak były ryki i wrzaski na klatce to nikt nawet
                                                    drzwi nie uchylił.

                                                    teraz wynajmuje mieszkanie w bloku 4-piętrowym i jest dużo lepiej, sąsiedzi
                                                    mili, zagadują, ale nie wścibscy.

                                                    wroan reanimacja na piechotkę usta-usta, masaż serca to jest wysiłek nie z tej
                                                    ziemi, ja się uczyłam na fantomach, które były do czegoś podłączone i
                                                    wyświetlało prawidłowe oddechy i uciski. I powiem wam, że po paru minutach pot
                                                    ze mnie spływał.

                                                    no ale lepiej komuś połamać żebra i pobudzić serce do pracysmile)))
                                                  • dikande Re: takie tam 10.12.07, 15:39
                                                    Kurcze...Współczujęsad Wiem, co czułyście. Nie miałam - na szczęście - okazji być
                                                    przy śmierci kogokolwiek, co mnie cieszy, bo lekko by nie było.No i pewnie
                                                    odbiłoby mi się na psychice. Kiedyś byłam u koleżanki, nocowałam u niej ze
                                                    znajomymi. Jednej nocy pijany ojciec znajomej zgwałcił matkę,potem tłukł całą
                                                    rodzinę... To było okropne. Byłyśmy za ścianą i zastanawiałyśmy sie czy zaraz do
                                                    nas nie wpadnie. Potem przez kilka dni piłąm, bo na trzeźwo nie mogłam znieść
                                                    tego koszmaru. Co ciekawe, rodzinka w dzień udawała kochającą, a ten incydent to
                                                    dla nich chleb powszedni, więc nawet im nie było głupio...
                                                    Co do karmienia, jak uwierzyłąm lekarce, że mam mało pokarmu, to Rafał przez 3
                                                    dni był głodny. Wszystko zależy od naszej psychiki i nastawienia. Mój smyk ma
                                                    6500 i tylko jewink
                                                    Dziś moja waga, jaka utrzymywała się przez 4 tygodnie, zmieniła sięsmile W końcu
                                                    znowu chudnę;P
                                                  • mala_wronka Re: takie tam 10.12.07, 17:14
                                                    ale się wam historie przypominają, nie zazdroszcze. Ja jestem z
                                                    małego miasteczka gdzie prawie wszyscy się znają, byłam zawsze na
                                                    świeczniku bo córka pani doktór, a potem dupa siatkarzasadniestety
                                                    nigdy nie byłam sobą, pewnie dlatego że nic wybitnego nie
                                                    potrafięsmile))dlatego czasem lubię anonimowość warszawy, odpoczywam
                                                    wtedy od wścibskich spojrzeń. Tu w hajnówce też nie do końca jestem
                                                    anonimowa no i mam czarny, dziwny wózek więc niema na spacerze osoby
                                                    która się na mnie nie patrzy. Szczególnie jak wyjdziemy na spacer z
                                                    małym wszyscy, czyli trzech wielkich chłopa(oczywiście w dresachsmile)i
                                                    ja, śmiałam się że ludzie mają zagadkę czy dziecko jest jednego czy
                                                    całej trójkismile Mam ochotę im pokazywać język jak się tak ordynarnie
                                                    patrząsmile
                                                  • wroan Re: takie tam 10.12.07, 18:12
                                                    Wronka, więc o dziwo w realu (bo w ksiązkach i internecie inaczej)
                                                    nikt nmi nie wmawiał że bede mieć pokarmu dość. Widocznie nie
                                                    sprawiałam wrażenia histeryczki więc uwierzyli że nie mam. Wszyscy
                                                    lekarze ci i szpitalni, położne szpitalne i przychodniowe, przyjeli
                                                    do wiaodmości że karmie piersią i dokarmiam. Polecali tylko zeby nie
                                                    dzielić karmienia na butlkowe i piersiowe tylko zawsze zaczynać
                                                    piersią, potem dokarmiać, bo moge stracić pokarm. Tak też robię, ale
                                                    niesttey wydaje mi się że to początek konca, tylko w nocy jeszcze
                                                    mam więcej, w ciągu dnia coraz mniej. Żebyście widziały, jak przez 2
                                                    tyg po porodzie odciągałam pokarm 6 (sześć) razy dziennie żeby
                                                    pobudzić laktacje i wyciagnąc brodawki które na dodatek były
                                                    wklęsłe. Skubaniec zaczął ssać po 2 tyg co jest dowodem na to, że
                                                    nie należy się poddawać. Ale jak widzę natury nie oszukam.

                                                    Dikande, a własnie myślę że tak powinno być. My żyjemy w czasach
                                                    pokoju, medycyny, śmierci szpitalnej, i nie potrafimy śmierci
                                                    zaakceptować ani się z nią spotkać. A przecież jest to coś
                                                    naturalnego. To okropne ale to mnie czegoś naucyzło.

                                                    Myślę że ta pani co nam zarzucała brak duchowości i nieodpowiednie
                                                    tematy do uduchowionego forum byłaby zbudowana. Może się do niej
                                                    odezwiemy, haha

                                                    Słuchajcie, ale ten czarny wózek to wypas, coś jak Dziecko
                                                    Rosemary smile)))
                                                  • wroan Re: takie tam 10.12.07, 18:17
                                                    Słuchajcie wejdźcie na strone dziecka Wronki ( a swoją drogą gdzie
                                                    sygnaturka??) i obejrzyjcie sobie jej farfocla, ma takie niesamowite
                                                    zdjecie, z początku, jest golutki i to jest zbliżenie twarzy. Jest
                                                    niesamowite! Bardzo lubię na nie patrzeć.
                                                  • mysza.82 Re: takie tam 10.12.07, 18:51
                                                    ja uwielbiam zdjecie Lilki szamiran, takie z poczatku, wyowijana w biale cosiksmile
                                                    czego oczywiscie nie omieszkalam juz kilkakrotnie powiedziec wlascicielce tegoz
                                                    dziecieciasmile
                                                  • dikande Re: takie tam 10.12.07, 19:56
                                                    Ja też często przeglądam fotki Waszych dziubaskówsmile Wtedy przypomina mi się
                                                    czas, kiedy już nie mogłyśmy się ich doczekaćsmile Takie małe - wielkie cudasmile
                                                  • mala_wronka proszę bardzo wroan 10.12.07, 21:27
                                                    ja co dzień sprawdzam czy któraś dodała nowe zdjęcia. Naprawdę
                                                    fajnie patrzy się jak rosną wasze dzieci bo mój dla mnie nie
                                                    rośniesmile ja najbardziej lubię zdjęcie Weroniki Fetraski w żółtym
                                                    szlafroku, i nieodmiennie mnie śmieszy Natalka dzagi śpiąca jak na
                                                    krzyżusmile u każdej jakieś ekstra zdjęcie jest
                                                    aaa mysza co dzień zastanawiam się czy ty aparatu di kraju nie
                                                    wziełaś?ja się spodziewałam mnóstwa zdjęć po powrocie a tu nic,
                                                    pokaż jak to twoje dziecię urosło!bo nie wiem czy wiesz ale
                                                    zdecydowaliśmy z Farfoclem że Sofi będzie jegosmile)
                                                    laura na tym zdjęciu z Pawłem Olaf wygląda jak młody mądralasmilewidzę
                                                    żę tak jak ja wychowujesz młodego dresiarzatongue_out
                                                  • mala_wronka Re: proszę bardzo wroan 10.12.07, 21:30
                                                    wroan dziękuje bardzo, ale on na tym zdjęciu moim zdaniem wygląda
                                                    jak Donald Tusksmilenie wiem czemu
                                                  • wroan Re: proszę bardzo wroan 10.12.07, 22:10
                                                    Buahahahaha naoglądałaś się TVN 24, tak jak ja, bo to całą dobę i
                                                    nie pozwala zasnąć o 6 rano keidy karmie

                                                    Nie jest podobny do Tuska, zapewniam
                                                    Ale ja też wmawiałam mężowi że moje dziecię jest na jednym zdjęciu
                                                    podobny do Kalisza, taki okrągło gruszkowy

                                                    Ja czekam az mąż przerzuci na kompa nasze zdjęcia, bo te ze stronyu
                                                    są mamy, juz nawet kabelek kupił, hłe! Dam znać.
                                                  • mala_wronka co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 10:56
                                                    przecież to nie niedzielasmile mam tak straszny bałagan w domu że aż mi
                                                    się sprzątać nie chcebig_grin znowu rano postawiłam kubek z herbatą koło
                                                    łóżka na dywanie i oczywiście kopnełam go po 5 min w plamę wlazł
                                                    nieślubny który obudził się wściekły na poranny trening (wściekły bo
                                                    głupek do 4 rano grał w zabij niemców) no i się dowiedziałam, że on
                                                    już tydzień temu prosił mnie żebym herbatę stawiała na stoliku a jak
                                                    nie umiem pić to mam pożyczyć od farfocla butelke i wogóle dlaczego
                                                    on nie może nic znaleść w szafie (wczoraj nudziło mi się i zrobiłam
                                                    porządki) i chleba nie ma i światło w samochodzie nie działa i
                                                    wogólebig_grin
                                                    czyli miły i śmieszny poranek
                                                  • dikande Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 11:08
                                                    Dzień dobrysmile Ja też stawiam herbatę przy łóżku i często ją wylewamtongue_out
                                                    Dziś mi jakoś smutno, bo w mediach coraz bardziej świątecznie się robi... Święta
                                                    za niedługo, to czas, kiedy bliscy są razem... W tym roku po raz pierwszy spędzę
                                                    święta poza rodzinnym domem, tj. tylko z mężem i Młodym. Bynajmniej Dzieciątko
                                                    będziemy mielismile W ubiegłym roku bardzo chcieliśmy takiego maluszka. Nie chce mi
                                                    się wierzyć, że marzenie się spełniłosmile Szkoda tylko, że będziemy sami. Może to
                                                    dziwnie brzmi, ale zawsze myślałam, że każde święta spędzimy u moich rodziców.
                                                    Trochę boję się, że nie dam rady stworzyć świątecznej atmosfery, że to będą dni
                                                    jak każdy weekend...
                                                    dziś miałam znów fajny poranek. Mój Rafik uwielbia rano słuchać muzyki, wtedy
                                                    też mu śpiewam, a on gaworzy jak szalony, no i cudownie się do tego uśmiechasmile)))
                                                    Idę go podkarmić, bo zżera pieluchę i piąstkismile Może dziś uda mi się dołączyć
                                                    kilka nowych fotek na bobasachsmile
                                                    Miłego dnia!!!
                                                  • laura801 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 11:49
                                                    cześć kochane wstawiłam nowe zdjęcia Olkasmile) dzieci rosną, a my się starzejemy -
                                                    tak mawia mój tata i ma racjewink

                                                    Olunio słodko gaworzy w łóżeczku, ale zaraz mu sie znudziwink

                                                    ja Święta spędzam rodzinnie, wigilia u dziadków z rodzicami, a pierwszy dzień
                                                    świąt u teściów, drugi dzień świat dla znajomych, jak znajdziecie czas to
                                                    przyjeżdżajciesmile)))

                                                    no właśnie mu sie znudziłowink
                                                  • mysza.82 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 12:25
                                                    he he wronka, ale mnie ubawilassmile to juz ktoras z rzedu propozycja zeswatania
                                                    Sophiesmile ale ja bym sie na twoim miejscu dobrze zastanowila, czy chcesz taka
                                                    marude dla twojego farfocla! juz czwarty dzien z rzedu marudzi i marudzi, nie
                                                    wiem, co jestuncertain moze ma dosc tej pogody, nie dziwilabym sie.. a wychodzac
                                                    naprzeciw twoim oczekiwaniom powrzucalam kilka zdjec na picase
                                                    (picasaweb.google.fr/katarzyna.kuczaj), ale fakt, malo zdjec w Polsce robilam,
                                                    raczej wszyscy dookola fotografowali mala. mama miala inne zajeciasmile zatem nowe
                                                    fotki powrzucalam, choc moim zdaniem niezbyt specjalne sa. ide poogladac waszesmile
                                                  • dzagaa20 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 13:00
                                                    Ja też codziennie oglądam zdjęcia Waszych bobasków i staram się jakieś co kilka
                                                    dni dodawać.
                                                    Ubrałam dzisiaj spodnie z połowy ciąży w które pod koniec już nie wchodziłam i
                                                    co? Widzą mi na tylku - ja też chudnę big_grin Ale w spodnie sprzed ciąży jeszcze nie
                                                    wchodzę... Natalka dzisiaj niegrzeczna i marudna..moze to przez pogodę uncertain Boicie
                                                    się ptasiej grypy? Mój mąż zabronił mi kupować cokolwiek z ptaka... Zostałam o
                                                    wołowinie i wieprzowinie uncertain
                                                  • szamiran81 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 13:07
                                                    Jak tu pisać, jak dziecko tak marudzi i nie da odejść od siebie na krok.
                                                    Chyba znowu ma jakiś skok wzrostowy bo po tym jak wczoraj co godzinę jadła nie
                                                    mogę sobie poradzić z piersiami dzisiaj. Z jednej karmie, a z drugiej już
                                                    cieknie. Produkcja na potęgę idzie. Też może jakieś zdjęcia wrzucę dzisiaj, bo
                                                    wczoraj zdałam sobie sprawę jak moje dziecko urosło. Normalnie takie się jej
                                                    cfaniackie spojrzenie zrobiłosmile
                                                    Wronka Twój farfocel to takie miny strzela słodkie, to zdjęcie w wanience jest
                                                    super.
                                                  • dikande Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 13:16
                                                    Za drobiem nie przepadam, ale piersi jadamsmile Przy obróbce termicznej zarażenie
                                                    ptasią grypą nam nie grozismile mój Rafik też chyba rośnie, bo ciągle przy cycku.
                                                    Wczoraj cały czas, ale kurcze - ja nie mam tak, że teraz mi ciekniesad( Nie mam
                                                    nawału, tylko tak normalnie.
                                                  • dikande Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 13:12
                                                    A mnie się coś fotki nie wczytują na bobasachsad Właśnie popijam kawkę ze
                                                    śmietankąsmile Tego mi trzeba byłowink Dziś nocą strasznie się wkurzałąm, bo młody
                                                    jęczał i nie chciał cycka. Zawsze przesypia noce, więc nie jestem
                                                    przyzwyczajona. Teraz gaworzy w bujaczku i nawet ma dobry humoreksmile Wiesz mysza,
                                                    mój Rafcio też jest marudny jak taka pogoda. Ciekawe jak takie dzieciaki znoszą
                                                    skoki ciśnienia, w końcu to też ludzie;P
                                                    Oj Lauro, bo normalnie przyjadę do Ciebie na święta, jak tak zapraszasz;P A
                                                    prawdę mówiąc, to na prawdę chciałabym by święta były fajne...
                                                  • laura801 Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 14:43
                                                    A pewnie Dicande przyjeżdżajsmile) przecież Święta nie są od tego aby samemu
                                                    siedzieć w domu,zresztą w 2 dzień Świąt możecie wszystkie przyjechać,
                                                    poważniesmile)) Zresztą liczę na Wronkę, obiecałam zalawć bigoswink) klawisz mi siadają
                                                  • dikande Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 15:41
                                                    No, jak co roku objadałam się w święta, tak teraz będę mogła popatrzećsad Tym
                                                    bardziej, że w Wigilię wszystko lepiej smakuje... eh... No i udało mi się na
                                                    bobasach umieścić foty;P Młody ma okropne gazy, nie dość że głośne to jeszcze
                                                    śmierdzą jak zbukiwink I chyba go przy tym brzusio boli.... Dawno tak nie miał.
                                                    Nic takiego nie zjadłam przecież...sad Na szczęście lubi leżeć na brzuszku, to go
                                                    poklepuję jedną rękątongue_out
                                                  • mala_wronka Re: co to taka cisza dzisiaj? 11.12.07, 16:58
                                                    ha dikande jak to nic a śmietanka do kawy?ja jak nie jem nic z
                                                    nabiału to mamy luziksmileale Farfocel też trochę marudzi, moja mama
                                                    mówi że to pogoda bo dzieci bardzo czułe na nią są. Ja na święta
                                                    zamierzam jeść normalnie, bo teraz też tak robie tylko wystrzegam
                                                    się tego co wiem że małego uczula ostatnio do nabiału doszła
                                                    soja,cholera właśnie w połowie paczki paluszków przeczytałam że
                                                    zawierają mleko w proszku. Pięknie, ale naprawdę nie zdawałam sobie
                                                    sprawy, że w paluszkach jest mleko.
                                                    Filip prowadzi bardzo frapującą rozmowe z sufitemsmile
                                                  • mala_wronka pooglądałam sobie wasze zdjęcia i... 11.12.07, 17:21
                                                    dikande obcieła włosy (bardzo ładnie), a Rafał ma super pieska, i
                                                    pięknie podnosi się na rękach
                                                    szamiran w końcu się pokazała cała, ale laskasmile
                                                    Sofik jest strasznie do taty podobna
                                                    Olaf ma strasznie mądre spojrzenie, mały kujonek będziesmile
                                                    Natalka dalej leży szerokobig_grin, boskosmile
                                                    naprawdę fajnie się ogląda jak rosną wasze pociechy a wy malejeciesmile
                                                  • mala_wronka zastanawiam się 11.12.07, 18:48
                                                    nad kupnem wiaderka do kąpieli niemowląt i szukałam filmów jak to
                                                    się takie dziecie kąpie w tym wiadrzesmile proszę co znalazłam
                                                    www.youtube.com/watch?v=5bU9um-86BY&feature=related
                                                  • mala_wronka Re: zastanawiam się 11.12.07, 18:49
                                                    jaka mi się piękna sygnaturka zrobiłasmile
                                                  • dikande Re: zastanawiam się 11.12.07, 18:51
                                                    zrobiła fajna, też taką chcęsmile))) jak to zrobiłaś???
                                                  • dikande Re: pooglądałam sobie wasze zdjęcia i... 11.12.07, 18:49
                                                    smile Dzięki, musiałam obciąć, bo nie mogłam na siebie patrzećwink A co do mleka w
                                                    proszku, to niektóre wędliny kupne zawierają takowe. Dziwne, co???? No ale taka
                                                    niestety prawdasad
                                                    Wronko, pójdę w Twój ślad i zaraz dokładnie raz jeszcze pooglądam Wasze fotkiwink
                                                    Zobaczymy, czy zobaczę to co Ty:tongue_out
                                                    Ta, mój Rafik fajnie na rączkach się podnosi, no i uwielbia gaworzyćsmile Często
                                                    więc gadam do niego w jego językuwink
                                                    O, to pocieszające że malejemywink Chciałabym na tyle zmaleć, by wbić się w
                                                    spodnie sprzed ciążytongue_out
                                                  • szamiran81 Re: pooglądałam sobie wasze zdjęcia i... 11.12.07, 19:13
                                                    Ja jestem na etapie oglądania, udało mi się wrzucić jeszcze parę zdjęć.
                                                    Niezły ten filmik, no to go wykąpalismile.
                                                    Dzisiaj dostałam wreszcie karuzelkę nad łóżeczko, bardzo fajna, właśnie malutka
                                                    obserwuje co się jej rusza nad łóżeczkiemsmile
                                                    Muszę ja pochwalić, bo na nią pogoda usypiająco podziałała, przynajmniej jak na
                                                    razie, teraz się wyśpi to w nocy nie będzie chciała;
                                                  • dikande Re: pooglądałam sobie wasze zdjęcia i... 11.12.07, 19:18
                                                    oj to współczujęsmile)))))my mamy karuzelkę i łapa mnie boli od nakręcaniatongue_outP teraz
                                                    w radiu na stronie bobasów emitują fajną muzykę dla dziecismile mój młody słucha,
                                                    aż mu ślina z paszczy ciekniesmile)
                                                  • dikande pamiętacie...?:) 11.12.07, 19:25
                                                    www.muzeumdobranocek.pl/index2.htm
                                                    www.ikropka.pl/section.php/106/1
                                                    tongue_out
                                                  • dikande i jeszcze.... 11.12.07, 19:27
                                                    www.nostalgia.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
                                                    fajnie tak powspominaćsmile))
                                                  • dikande Re: i jeszcze.... 11.12.07, 19:34
                                                    Walnięta jestem, bo oglądam i słucham multimediów z nostalgiismile Kurcze, tak
                                                    niedawno to jeszcze ja byłam dzieckiem.... smile
                                                  • mala_wronka Re: i jeszcze.... 11.12.07, 20:16
                                                    dikande a tak
                                                    <a href="HTTP://www.farfocel.bobasy.pl">Farfocel</a> koniecznie na
                                                    końcu jak zamkniesz nawias naciśnij spacje i HTTP musi być mała
                                                    literą zrobiłam dużą bo inaczej by znikneło
                                                  • dikande Re: i jeszcze.... 11.12.07, 21:38
                                                    dziękismile może mi wyjdzie;P
                                                  • wroan Re: i jeszcze.... 11.12.07, 22:30
                                                    Dikande na pewno uda ci sie stworzyć superrodzinną atmosferę. Ja też
                                                    po raz pierwszy wigilia bez mamy (w zesżłym roku dojechaliśmy na
                                                    rodzinną do radomia, niby po 9,ale zawsze), ale w koncu to normalne,
                                                    prawda? Na tym to polega, kiedyś w koncu trzeba dorosnąć.

                                                    Tak sobie tłumacze, ciekawe czy nie utonę w łzach 24 o 19.00. Ale na
                                                    szczęscie widzimy się wszyscy 25.12.

                                                    A tak nagle zmieniając temat to te bąki mój tez ma jak z armaty i
                                                    megaśmierdzące, wiec wszystko w normie. I uwaga, nowe mleczko bardzo
                                                    ładnie podziałało i jest już lepiej...
                                                  • mysza.82 Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:01
                                                    ok! proba sygnaturki! robilam wedlug przepisu wronki, zobaczymy
                                                  • mysza.82 Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:02
                                                    taaaaa.. piekna sygnaturka mi wyszlawink
                                                  • mysza.82 Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:10
                                                    no i wyszlo. teraz juz tak bez zadnych watpliwosci. sierota jestem, co sobie
                                                    sygnaturki zrobic nie potrafiuncertain

                                                    ale za to slonca mamy dzisiaj troche i sofik od razu inny! pospac dala, a odkad
                                                    wstala usmiechy cala geba puszcza i gaworzysmile tak trzymac!
                                                  • dikande Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:39
                                                    Wiesz wroanko, na samą myśl, że w Wigilię będziemy tylko z mężem i młodym, to
                                                    wyć mi się chce. To nie chodzi o to, że mi z nimi źle, ale po prostu będzie mi
                                                    brakowało stałej, dawnej ekipy przy stole...
                                                    Taaa,taka kolej rzeczy. Na szczęście nie są to ostatnie święta, no i na
                                                    następnych będziemy u moich rodzicówsmile Teraz nie miałabym zamiaru katować Rafcia
                                                    kilkugodzinną podróżą i na siłę przystosowaniem do nowego miejsca.
                                                    Poranki mamy zawsze cudownesmile Młody budzi się o 10 i jest szczęśliwysmile Włączam
                                                    mu muzykę, a wtedy jest najszczęśliwszym dzieckiem na świeciewink No a ja mamąwink
                                                    Wiecie, od 2 dni często przystawiałam do piersi i wcale nie powiększyło to
                                                    laktacji. Jakieś dziwne. No ale młody rośnie, więc chyba nie jest niedożywionywink
                                                  • dikande Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:40
                                                    no to mi guzik wyszedł, a nie sygnaturkasad((( Mąż programista a tu taka plama;P
                                                  • dikande Re: i jeszcze.... 12.12.07, 10:42
                                                    aaaaa, zrobiłam HTTP dużymi literamismile
                                                  • mala_wronka Re: i jeszcze.... 12.12.07, 11:58
                                                    mysza nie obraź się ale robisz zapisz? nie przejmujcie się ja też
                                                    jestem sierota komputerowa bardzo długo próbowałam żeby ta mi wyszła.

                                                    wigilia mnie też przeraża bo pierwszy raz bez z dala od domu u
                                                    teściowejsmileco jest podwójnie przerażające ponieważ ona dochodzi do
                                                    wniosku że skorow sklepach wszystko jest gotowe to po co się męczyć
                                                    i robić!!!A mnie przeraża barszcz z kartonu i kupne uszka, co zrobić
                                                    tak mnie mamusia wychowała, że zawsze wszystko na wigilie sami
                                                    robimy, ale ograniczamy się tylko do tego co lubimy i nigdy 12
                                                    potraw nie ma(chyba że policzymy chleb, i coca-cole)właśnie się
                                                    zastanawiam czy nie uraże teściowej jak jej w kuchni gotować zaczne,
                                                    nieślubny nie widzi różnicy w takim jedzeniu!więc mipewnie nie
                                                    pomoże.
                                                    aaa jeszcze jedno ja uważam że bez śniegu to d...a a nie świetasmile
    • mysza.82 swieta 12.12.07, 12:26
      daje zapisz, daje. i nic. chociaz teraz sie cos pokazalo, tylko nie wiem, czy
      wyjdzie, jak powinnouncertain
      dziewczyny ja tez pierwsze swieta poza domemsad ale przynajmniej do siostry do
      Londynu sie wybieramy. jakbym miala tutaj zostac i tak sama z mezem i z mala, to
      bym cala wigilie ryczala. co ja mowie, to by zadna wigilia nie byla! moja mama,
      jak gotowac nie lubi, tak na wigilie caly dzien albo dwa w kuchni spedza, bo
      wszystko musi byc recznie robione, lacznie z makaronem. i wszystko taaaaakie
      dobre! i tylko raz do roku te potrawy takie a nie inne. strasznie mi tego bedzie
      brakowac, bo niby tylko zarcie, ale same zapachy atmosfere robia. no i rodzinka.
      ale jak mowicie, czas dorosnac, takie zycie..
      • mysza.82 Re: swieta 12.12.07, 12:27
        no prosze! a teraz zaskoczylo! komputery to glupie sa, maja gorsze humory niz
        baba w ciazywink
        • szamiran81 Re: swieta 12.12.07, 13:00
          Teraz ja próbuję sygnaturkęsmile
          • szamiran81 Re: swieta 12.12.07, 13:05
            No moze teraz się udawink
          • szamiran81 Re: swieta 12.12.07, 13:06
            no może teraz się uda
          • szamiran81 Re: swieta 12.12.07, 13:07

            • szamiran81 Re: swieta 12.12.07, 13:31
              Sorki, ale mi się coś przyblokowało. no ale za to jaka sygnaturka piękna. Mała
              Wronka jesteś wielka!
              • dikande Re: swieta 12.12.07, 14:20
                Eh... moja mama też cudownie gotuje, wszystko ręcznie wyrabiane... No a z mężem
                zjemy niewiele, więc nic nie będę specjalnie tworzyła. Sama nie zjem, a on też
                nie je wiele. W tamtym roku, tak objadałam się u rodziców, mieszałam smaki, że
                stwierdzili, iż jestem w ciążytongue_out Potem oczywiście test ciążowy to wykazał,
                wierzyć mi się nie chciałosmile Nasz Rafcio rok temu był maluuuuuusieńki, a wtym
                roku 7 kg chłopa będzie;P
                • dikande Re: swieta 12.12.07, 14:23
                  Też tak macie, że jak jecie to Wasze szkrabki wkładają łapki do buzi?tongue_out
                  • mala_wronka Re: swieta 12.12.07, 15:18
                    eee tam od razu wielka po prostu znalazłam instrukcję dla ułomnychsmile
                    oczywiście li i jedynie komputerowo.
                    farfocel jak ktoś w jego polu widzenia je wywala jęzor na brodę i
                    mlaska, potem zapycha się łapą i po jakimś czasie jest ogromnie
                    nieszczęśliwy, że nic mu to nie dajebig_grin
                    wykończą mnie spacery w taką pogodę, nie daję rady dłużej niż godzine
                    • mala_wronka Re: swieta 12.12.07, 15:47
                      ciekawe
                    • mala_wronka Re: swieta 12.12.07, 15:48
                      sprawdzam cośik
                      • mala_wronka Re: swieta 12.12.07, 16:38
                        a teraz
                        • mala_wronka teraz to dopiero jestem zdolna co:) 12.12.07, 16:49
                          wroan szperając po forum uzyskałam informacje że w wawie przy
                          pl.Trzech Krzyży sprzedają staniki do rozmiaru Jsmiledla karmiących
                          podobno też. btak tylko chce być pomocna
                          • fetraska jestem:) 12.12.07, 17:48
                            czeć dziewczyny, właśnie wróciłam z niespodziewanego czterodniowego
                            wyjazdu do teściów gdzie oczywiście byłam odcieta od internetusad
                            Jeździłam z Filipkiem na rozmasowanie naciągniętej obręczy barkowej
                            co było przyczyną niesamowitego płaczu podczas karmienia.
                            Nie śmiejcie się ze mnie ale nie byłam u lekarza specjalisty ale u
                            znachorki - masazystki, oczywiście to nie był mój pomysł tylko
                            teściowej i byłam na nia bardzo zła że wtrąca się w opiekę nad
                            Filipem , poprostu poczułam sie jak wyrodna matka, tóra krzywdzi
                            swoje dziecko, a nie wierzyłam w takie metody pomocy dzieciom,
                            Filip był masowany 2 razy dziennie od niedzieli do dzisiaj i nie
                            uwierzycie teraz je jak mały aniołek.
                            Przy pierwszym masażu darł się strasznie i widziałam że go boli więc
                            płakałam razem z nim, dzisiaj juz tylko troszkę stękal i ta pani
                            powiedział że juz jest wszystko oksmile
                            Ja w tym roku będe miała najsmutniejsze świeta bo pierwsze bez mojej
                            Mamy, która zmarła w styczniu tego roku, nie wiedziała
                            nawet że jestem w ciązy, zreszta ja wtedy też tego nie
                            wiedziałam.........
                            A moja Mama robiła najpyszniejsze pierogi na caaałym świecie..
                            Taty też juz nie mam więc święta spędzam u Teściów
                            Wroan przyjeżdzasz do mnie w sobotę?
                            • mala_wronka Re: jestem:) 12.12.07, 21:51
                              tak właśnie mi się wydawało że coś cię długo niemasmileja się z reguły
                              nie śmieje z rzeczy których nie potrafię wytłmaczyć, a ty bardziej
                              takich co pomagają. Najważniejsze że Filip zadowolony.
                              dzisiaj naszło mnie takie przemyślenie, że strasznie ciężko było by
                              mi jako samotnej matce. Jak te babki sobie dają na początku radę z
                              takim maleństwem?
                              • mala_wronka Re: jestem:) 13.12.07, 10:27
                                ale się wczoraj popłakałam oglądając film na tvn7. Opowiadał o
                                mężczyźnie który dowiaduje się że ma raka i umiera, a jednocześnie
                                żona mówi mu że jest w ciąży. Wiedząć że nie będzie go jak dziecko
                                będzie dorastać nagrywa dla niego kasety video na których opowiada o
                                sobie, czyta mu bajki, czy odpowiada na trudne pytania. Dzięki leką
                                i znachorowi udaję mu się przedłużyć życie na tyle, że jest przy
                                porodzie i przez pierwsze miesiące życia swojego syna. Jak to pisze
                                to znowu chce mi się płakać. Ale ze mnie beksa, ale to przez to że
                                teraz mając dziecko nie wyobrażam sobie jakbym się czuła w takiej
                                sytuacji.
                                • mysza.82 Re: jestem:) 13.12.07, 11:01
                                  lo matko, wyobrazam sobie, jakby moj maz plakal! on placze nawet na serialach,
                                  mam z niego niezly ubawwink choc przyznaje, ze po ciazy sama zrobilam sie jakas
                                  bardziej miekka.. a tak powaznie, to mi sie zdarza poplakac na filmie, ale musi
                                  byc naprawde dobry. np. nie moglam sie powstrzymac na 'million dollar baby',
                                  widzialyscie? nota bene to byl pierwszy film, na ktory poszlismy do kina z
                                  danielem. he, nawet para jeszcze nie bylismy! ech.. a tu juz 7tygodniowy potomek
                                  z nami.. kto by pomyslal..
                                  a przedwczoraj bylismy na re-spotkaniu grupy ze szkoly rodzenia - termin
                                  ustalilismy jeszcze we wrzesniu tak, zeby wszyscy sie spokojnie z dzieciakami
                                  wyrobiliwink calkiem milo bylo, na 6 par 4 chlopcow sie urodzilo. tutaj u nas tez
                                  chlopaki przewazaja - Sofik wcale nie bedzie mial tak zle! za to bylam jedyna,
                                  ktora na cesarskim skonczylauncertain
                                  u mnie dzisiaj dzien prania, pewnie nawet nie bede miala kiedy tutaj zajrzec do
                                  wieczora..
                                  • dikande Re: jestem:) 13.12.07, 11:48
                                    hej, wlasnie wrzucilam kolejne fotki na bobasachsmile pisze tak, bo mam mlodego na
                                    rekach i czasem ciagnie cycatongue_out zaraz spacereksmile a co doprzykrych historii...
                                    czasem wyobrazam sobie tragedie gdybym zostala sama.... wyc mi sie wtedy chce.
                                    ja tez juz popralam, bo mlody spal do 11smile odkurzac mi sie nie chce... a tu
                                    kurcze za chwile swieta.wcale tego nie czuje.
                                    miala ktoras juz chrzciny? czedo ksieza wymagaja od rodzicow??pozdrawiam, lece
                                    bo szkrab sie kreci i tak mnie kopie, e pisac nie dajesmile
                                    • szamiran81 Re: jestem:) 13.12.07, 13:00
                                      Bardzo smutna historia, ja też jestem miękka i płacze na filmach, nawet jak
                                      tylko przeczytałam opis o tym biednym mężczyźnie to mi łezka poleciała. Teraz
                                      szczególnie jestem płaczliwa, kiedy o dzieciach jakieś filmy oglądam. Mieliście
                                      też tak po porodzie, że Wam się ciągle płakać chciało? Co zobaczyłam Lileczkę
                                      to płakałam, a jak w tej nocy, gdy nie miałam jej przy sobie słyszałam płacz
                                      dzieci na noworodkach, to obie z koleżanką z sali płakałyśmy całą noc. Podobno
                                      to się baby blues nazywa, dopiero jak do domu przyszłam to się zaczęło mi to
                                      uspokajać.
                                      Chyba dzisiaj wszyscy pranie robią, bo u mnie też automat leci, i zaraz się do
                                      prasowania zabieram bo już biedne dziecko nie ma w czym chodzić, strasznie mi
                                      urosła ostatnio. Ja dzisiaj szczęśliwa jestem, bo jutro już się zobaczę z moją
                                      mamą, ciekawe co powie jak zobaczy Lilismile
                                      Oglądnęłam Rafałka , jest taki słodki szczególnie w tym sweterku z kapturkiem
                                      taki skrzacik małysmile A mamusia jaką ładną fryzurę masmile
                                      • mala_wronka my już po drugim szczepieniu 13.12.07, 13:37
                                        dikande ja chce taki sweterek!Uwielbiam dzieci w kapturach,
                                        wyglądają zabójczo. Zaczynam się martwić o Filipa bo on jeszcze w
                                        łapkach nic trzymać nie chce, a starszy od Rafała.

                                        jacyś dziwni lekarze tu są, dziecko zbadali, wypytali mamusie i
                                        powiedzieli acha, dobrze. Mały tak strasznie się rozpłakał jak już
                                        go ukuli, ale chyba bardziej ze złości niż z bólusmilecałe szczęscie,
                                        że udało mi się przekonać nieślubnego do kupna szczepionki 6w1, bo
                                        nie wiem czy by trzy kłucia wytrzymał, teraz zmęczony wrażeniami
                                        śpi, nawet cyca nie chciałsmile)nie mówiłam wam jeszcze jak mnie tu
                                        pięknie naciągają na podlasiu. Ponieważ moją szczepionką tu nie
                                        szczepią to w poradni jej nie zamawiają i dostałam receptę do
                                        apteki, tamn nie robili problemu, na drugi dzień była ale kosztowała
                                        225zl!!!o całe 45zl drożej niż poprzednia, nieślubny mało na zawał
                                        nie umarłbig_grin piękną marże mają apteki, nic tylko iść na farmacje.
                                        Ja pranie robię co dziennie bo nieślubny ma z każego treningu góre
                                        ciuchów do prania, a mały ma tyle ciuszków że raz w tyg tylko jego
                                        piore. Od trzech nocy śpi w śpiworku i wczoraj go pięknie zasrałsmile
                                        • dikande Re: my już po drugim szczepieniu 13.12.07, 14:24
                                          Dzięki dziewczynysmile Ha, ten sweterek ma 27 lat i pamięta moje dzieciństwotongue_out
                                          Kurcze, to zapłaciłaś wronka jak za kokosy....
                                          Wredna jestem bardzo, wiecie?smile
                                          Byliśmy na spacerku i szłam parkiem, prawą stroną chodnika, niemal przy samej
                                          krawędzi. Gadałam przez tel. i szliśmy wolno. Naprzeciw jechała laska z wózkiem,
                                          też moją stroną i miała modę taka, co bym miała jej zjechać!!! No to ja, dalej
                                          swoją stronąsmile) Ona nie zjechała, a ja na nią wjechałamtongue_outPP Normalnie ludzie to
                                          jacyć walnięci są smile Wkurzyłam się, bo idzie taka z głową do góry jak
                                          księżniczka i jeszcze mam jej zjeżdżać z mojego pasa he.
                                          To nic, raz przed samym wózkiem stanął mi pies i narąbał kupsko, nie wiedziałąm
                                          czy mam go rozjechać czy co. Właściciel psa olał sprawę. Nie ma jak mina na kole...
                                          • dikande Re: my już po drugim szczepieniu 13.12.07, 14:26
                                            wronko, nie martw się, mój Rafik trzyma zabawkę jak mu się poda albo jak
                                            przypadkowo chwycismile Sam tak świadomie nie chwyta. No a jak już trzyma, to
                                            karmię go z nią, przewijam, bo ma taki uścisk;P
                                        • miecka29 Re: my już po drugim szczepieniu 13.12.07, 14:39
                                          Czesc dziewczyny, zadko tu bywam bo jakos czysu na wszystko nie
                                          starcza, jak sie ma "trojke" dzieci to tak jestsmile)

                                          Moj malutki jutro 6 tygodni konczy, nawet nie chce wiedziec ile
                                          wazy, bo po swoich rekach i kregoslupie wnioskuje ze duzo, plus tego
                                          taki ze mi juz praktycznie cala noc przesypia, albo moze je ale ja
                                          nawet nie wiem bo Max spi z namismile) Dzisiaj bylismy na usg bioderek
                                          i lekarz powiedzial ze super, kazal sie zglosic po trzech miesiacach
                                          od momentu jak zacznie malutki chodzic.......mojego beda dopiero
                                          szczepic po raz pierwszy 8 stycznia, czyli w 9 tygodniu, tak tu jest
                                          jakos dziwnie.......ale najwazniejsze ze zdrowysmile)

                                          ja na swieta do tesciowej, malo tam jajka nie zniosa tak sie wnuka
                                          doczekac nie moga, pierwszy wnuczek w rodzinie i to od syna wiec
                                          nazwisko przetrwa, oj te chlopy, babcia to by sie pociela jkbysmy
                                          teraz powiedzieli ze zostajemy w domu.....a skoda mi troche mojej
                                          mamy zostawic bo akurat przed swietami ma termin rozwodu i tak
                                          troche jej smutno pewnie bedzie, na szczescie brat jeszcze jest to
                                          razem z mama spedza swieta.......a druga babcia tez chce wnuki
                                          obejrzec.....w sumie fajna babka, moja corka nie jest jej wnuczka a
                                          rozmawiaj jak stare kumpele, tesciowa jej mowi ze jest jej ukochana
                                          wnusia, i ze zawsze taka chciala miec wnuczke, tesciowie to sa
                                          wogole wniebowzieci ze ich synek sie w koncu ozenil i rodzine
                                          zalozyl, nawet im nie przeszkadza ze zona z odzysku i z
                                          bagazem.....smile coz nareszcie jacys ludzie a nie ciagle smochodysmile)
                                          bo maz ma swira na punkcie aut, w sumie to z domu wynosl bo ojciec
                                          tez mechanik z zamilowania i to w mercedesach sie tylko
                                          specjalizowal, maz teraz tez tylko mercedesy lubi robic, w sumie to
                                          czasem mu zazdroszcze ze ma takie prawdziwe hobby, i widac jak
                                          bardzo go ciesza te samochody, jak je kupuje, sprzedaje,
                                          naprawia......mily widoksmile) ale teraz mowi ze nawet nie przypuszczal
                                          ze taki malutki czlowieczek jak Max bedzie w stanie tak bardzo
                                          odmienic jego zycie, teraz mowi ze cala ta praca w koncu nabrala
                                          sensu, ze jest dla kogo pracowac i zarabiac pieniadze, ze wreszcie
                                          bedzie mial komu ta calo wiedze przekazac, ze ktos bedzie mu
                                          pomagal......no coz zobaczymy, moze synek bedzie wolal pojsc w slady
                                          mamy i w branzy finansowej sie odnajdzie.......coz zobaczymysmile)
                                          najwazniejsze zeby byl szczesliwysmile
                                          • szamiran81 Nie ma jak dobra teściowa:) 13.12.07, 17:10
                                            Masz szczęście Miecka, że takich teściów masz. Ja w sumie to też z odzysku choć
                                            bez takiego słodkiego bagażu. Tak patrzę na koleżanki z mojej klasy, to niektóre
                                            jeszcze panny, a ja już zdążyłam się rozwieść.
                                            Nikomu jednak takich przeżyć nie życzę. Ja teściowej nie mam niestety, nie
                                            zdążyłam jej poznać. A teść jakoś dziwny jest, chyba nie jest mną zachwycony,
                                            mieszka niedaleko, a wnuczke dwa razy widział, pierwszy raz to po 3
                                            tygodniach. Tym dziwniejsze, że to pierwsza wnuczka w rodzinie, ale tak to
                                            czasem bywa, mój ojciec też nie lepszy, jednak z nim to ja nie żyję za dobrze.
                                            Sukces, że wogóle przyjechał. Smutno mi czasem trochę z tego powodu. Cieszę się,
                                            że choć moja mama tak ją kocha, oczywiście poza rodzicami, którzy kochają Lili
                                            ponad życiesmile


                                            Lileczka
                                            • dikande Re: Nie ma jak dobra teściowa:) 13.12.07, 17:35
                                              No tak to już bywa... Czasem lepiej jest się rozejsć niż tkwić w toksycznym
                                              związku i męczyć się, zamiast żyć w szczęściu. A teraz macię fajnych mężów i
                                              dzieciaki, więc warto najwyraźniej było się rozwodzićsmile No, może się nie znam,
                                              bo nie byłąm w Waszej sytuacji ale czasem myślę, co musiałoby się stać bym się
                                              rozeszła z mężem. To na pewno nei jest łatwe, choć jest wiele rzeczy, których
                                              bym mu pewnie nie wybaczyła i odeszłabym. Co ciekawe, on kilka razy mówił mi, że
                                              boi się iż to ja go kiedyś zostawią dla innegosmile
                                              A co do teściów, no to mój też zero zainteresowania, nie widział wnuka - też
                                              pierwszego. Z teściową widzę się baaaardzo rzadko, ale nie narzekam na to, że
                                              nie częściej. Stosunki są poprawne, tyle.
                                              Czasem mam takie durne zajęcie, myślę o dziwnych rzeczach tj. o przykrych, o tym
                                              jak wyglądałoby moje życie bez męża, czy tym podobne... No i tak z tego, co
                                              wymyśliłam, to nie wiem czy dałabym sobie radę żyć bez niego, tak w żałobie...
                                              No i nie wyobrażam sobie tego, co bym mu z zemsty za zdradę zrobiłatongue_out Fajne, co?
                                              Tak go kocham, ale mogłąbym go szybko znienawidzić po zdradziewink Kurcze... ale
                                              mnie wzięło na pisanie.
                                              • wroan Re: Nie ma jak dobra teściowa:) 13.12.07, 19:37
                                                Hekj! Odpowiadam hurtowo
                                                Fetraska, nie wiem czy bede mogla, bo moje siostry przyrodnie chcą
                                                sie ze mną spotkać wsobote, dam znać, ok?
                                                Strasznie mi przykro z powodu twojej Mamy, pomyśl sobie, ze patrzy
                                                na ciebie z góry i cieszy się razem z Tobą

                                                Wronka, dzieki za news o stanikach kat J.,niestety mam wrazenie ze
                                                zmniejsza mi się lakatcja, no cóż, zrobiłam w tej sprawie co się
                                                dało.

                                                Ja też miałam dzisiaj pierwssze szczepienia po 8 tygodniach więc
                                                chyba jest ok. Zintegrowana szczeionmka kosztowała 120 zł

                                                Słuchacjie, mam pomysły na dania Wigilijne dla matek karmiących;
                                                uszka do barszczu z pieczarkami, pierogi z kaszą gryczaną (stary
                                                wschodni przepis), ryba po grecku i panga zapiekana. Fajne, co? Ja
                                                zaczynam robić w ten weekend.
                                                • wroan i jeszcze... 13.12.07, 19:41
                                                  A słuchajcie, ja sie normalnie supertkliwa zrobiłam, tak samo, nie
                                                  daj Boże jakiś film dokumentalny o dziecku.. plakać mi się chce
                                                  nawet przy reklamie APAP, czyli ze to normalne smile
                                                  A ja se nie zrobie sygmaturki, o! dla przekory ! Zawsze moge
                                                  powiedzieć że za stara jestem na takie zabawy smile)))))

                                                  To pierwsze moje forum w którym jestem najstarsza, ha!

                                                  Ale pdooba mi się swteirdzenie ze grunt to się dobrze rozwieść, hehe
                                                  • dikande Re: i jeszcze... 13.12.07, 20:22
                                                    A myślałam, że to ja jestem starą du..tongue_out Ooooo, a napisałabyś coś o tych
                                                    daniach?smile Może dzięki temu będę mogła coś zjeść w święta...
                                                    No ja też ryczę, jak tylko okazja jest. Zaczęło się w szpitalu, łzy leciały
                                                    same, wyłam ze znajomą jak bóbr. W domu było lepiej, ale zdarzało się, kiedy
                                                    pomyślałam o końcu wolności, obowiązkach. Byłam też na początku zła na dziecko,
                                                    że zabrało mi tyle czasu, że już niczego nie zrobię, etc. Dzidzi było planowane,
                                                    a zachowywałam się, jakbym zupełnie go nie chciała. No i nie pokochałam mlodego
                                                    od razu. Pytałąm rodziców co to miłość macierzyńska... Czułam, jakbym byłą obca
                                                    dla niego. No a teraz.... Miłość jest przeogromnasmile))
                                                  • mala_wronka Re: i jeszcze... 13.12.07, 20:59
                                                    a ja nie wziełam jak na razie ślubu właśnie dlatego, żeby się
                                                    potestować i nie rozwodzić potemsmilei tak już się testujemy 6 lat i
                                                    jak to w życiu bywa mamy wzloty i upadki, ostatni upadek był w
                                                    styczniu widać jak się zakończyłsmilemoja teściowa nie mogła zrozumieć
                                                    czemu jak zaszłam w ciąże nie chciałam ślubu, a ja mam zły przykład
                                                    w domu, moi rodzice tak zrobili (znali się 3miesiące i Kasiasmile) i
                                                    nie teraz są ze sobą bo są, i tak od 15 lat ja tak nie chce.dlatego
                                                    sprawdzam czy nieślubny się nadaje.
                                                    wroan dawaj te przepisy, chociaż powiem wam szczerze że kusi mnie
                                                    żeby jeść normalnie, tylko owkors bez nabiału, ale wroan
                                                    przypomniała mi że w pierogach i uszkach znajdują się ciężko strawne
                                                    grzyby i nie wiem czy to dobry pomysł.
                                                    ja w szpitalu ryczałam jak mi popękały brodawki i nie mogłam karmić
                                                    i w ten sam dzień nieślubny musiał wracać do hajnówki i wiedziałam,
                                                    że go nie będe widzieć 6 tyg, nie mogłam się całą dobę uspokoićsmile
                                                    mysza tak o tym praniu napisałaś, że mi się przypomniało jak 20 lat
                                                    temu z babcią na wsi pranie robiłam cały dzień. Wyjmowało się z
                                                    obory pralke marki frania stawiało koło studni, dziadek podłaczał
                                                    dłuuuugi przedłużacz, wode grzało się na kuchni no i heja. Cały
                                                    dzień prałamsmiletk jak mysza
                                                  • mala_wronka sygnaturka 13.12.07, 21:09
                                                    wroan zrób sobie nie bądź taka
                                                    a do wszystkich które już mają odkryłam jak zrobić żeby otwierało
                                                    się w nowym oknie, a więctongue_out
                                                    <a href="HTTP://www.farfocel.bobasy.pl"target="_blank">Filip</a>
                                                  • dikande Re: sygnaturka 13.12.07, 21:50
                                                    eh... na sutki też narzekałam i wyłam tak jak Ty. SpaC mi się nie chce, męża
                                                    jeszcze nie ma, to leżę z młodym i kompem w wyrkutongue_out Smaka mi narobiłyście na
                                                    wigilijne jedzonkosmile Dziś wodziło mnie na pokuszenie - na stole w kuchni leży
                                                    czekolada z bakaliami, którą to mąż na Mikołaja dostał. Normalnie nie
                                                    poleżałaby, bo uwielbiam słodycze, a mój facet niesmile No i tak leży i się marnuje
                                                    cholerasmile
                                                  • mala_wronka Re: sygnaturka 13.12.07, 22:08
                                                    u mnie stoi mikołaj w kuchni. ogłosiłam że jak go do jutra nie
                                                    zjedzą to wyrzucę, też jakoś spać mi się nie chce. Wiecie że moje
                                                    dziecię waży mniej niż mieckiejsmileno ipewnie mniej niż imiennik.
                                                    drobny chłopak bo tylko 6200 dzisiaj wyszło
                                                  • dikande Re: sygnaturka 13.12.07, 22:51
                                                    no mój niewiele więcej, bo 6600tongue_out
                                                  • szamiran81 Re: sygnaturka 13.12.07, 23:27
                                                    A ja dopiero teraz będę jadła kolacjęsad i jakby tego było mało to jeszcze nie
                                                    skonczyłam sprzątać, a już taka padnięta jestem. Nie chcę żeby mama jak
                                                    przyjedzie myślała, że sobie z niczym rady nie umiem dać.
                                                    I wiecie co uważam, że przed ślubem to trzeba ze sobą zamieszkać, żeby się
                                                    poznać nawzajem czy nam nasze nawyki czasem nie przeszkadzają.
                                                  • wroan pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 13.12.07, 23:53

                                                    Taki przepis z kuchni polskiej:
                                                    nadzienie do pierogów z kaszy gryczanej: szklanke ugotowanej kaszy
                                                    gryczanej rozetrzeć z 20 dkg białego sera (chyba taka ilość nie
                                                    uczuli w tych paru pierogach), dodać podsmażoną 1 cebulę, jedno
                                                    jajo , wymieszać. Oczywiście nadziewa się tym ciasto na pierogi i
                                                    gotuje a potem uwaga podsmaża na oleju (najlepiej wigilinym). Tak mi
                                                    sie wydaje że to tak wigilijne wygląda a nie jest z kapustą ani
                                                    grzybami, prawda?

                                                    Pange z przepisu z GW robiłam rok temu, to był hit.
                                                    40 dkg filetów z pangi, okonia lub po prostu dorsza (na pewno
                                                    zdrowszy i popieramy naszych rybaków)oprósza się mąką, podsmaża na
                                                    oliwie z czosnkiem (można symbolicznie) , układa w żarodpornym
                                                    naczyniu i pkrapia oliwą. Pieczecie 8 min w 180 stopniach. Potem
                                                    posypuje się kruszonką: 1/3 opakowania chleba tostowego kroicie w
                                                    drobną kostkę, wymieszacie z 10 deka parmezanu, natką i oregano. Po
                                                    posypaniu kruszonką zapieka się na złoto. Podaje się polane oliwą i
                                                    cytryną. W zeszłym roku część półmiska zeżarł mój brat który wrócił
                                                    z dwóch wigilii, więc to o czymś świadczy.

                                                    O uszakch z pieczarkami nic nie wiem, to ukłon teściowj w stronę
                                                    matki karmiącej, ale można coś wykombinowac chyba, jakieś zioła,
                                                    oliwa, natka, jajo, bułka tarta, nie?

                                                    Ryba po grecku to wiadomo. Jak wymyślę jeszcze jakąś potrawę w
                                                    wersji dla karmiących to dam znać. Super pomysłem jest też zrobienie
                                                    pierogów z masą makową z puszki. Nikt nie musi wiedzieć że z puszki
                                                    a rewelacja, chyba trochę można zjeść, dziecko nie stanie się
                                                    anrkomanem ani nie odleci po 3 pierogach zeżartych przez matkę. I
                                                    bardzo to jest wigiljne.

                                                    Słuchajcie, znalazłam jeszcze taki przepis w tj gazecie sprzed roku:
                                                    filety z sandacza kroicie na plastry, na każdym układacie plasterek
                                                    wędzonego łososia, troche pokrojonej w zapałkę włoszczyzny, zwijacie
                                                    w rulony, obwiązujecie porem, tzn paskami z pora, obtaczacie w mące,
                                                    smażycie. I to podajecie w sosie takim zrobionym z usmażonej cebulki
                                                    i śmietany, który jedzą goście, a wy same tylko te tymbaliki. Super,
                                                    co? Wyobraxcie sobie miny rodziny jak to wjeżdża.
                                                  • wroan jeszcze jedne pierogi 13.12.07, 23:57
                                                    Suchajcie, w kuchni polskiej znalazłam jeszcze jedno nadzienie
                                                    idealne dla matek karmiących i na wigilię, bardzo w temacie: otóż
                                                    namaczacie na noc śliwki suszone bez pestek bron Boże, odcedzacie, z
                                                    wywaru robicie kompot, i nadziewacie tymi śliwkami po 2 sztuki
                                                    pierogi i gotujecie. Mówią zeby podawać z masłem i tartą bułką lub
                                                    śmietaną. rewelacja, co? WPieprzasz te pierogi całe swięta i nie ma
                                                    problemu z przytyciem
                                                  • laura801 rozwód:)) 14.12.07, 08:31
                                                    rozwód z kolei u mnie był cudownym przeżyciem, bo dawał mi szanse na lepsze
                                                    życie, nigdy nie rozpatrywałam go w kategorii, ze coś straciłam, a ile
                                                    zyskałamsmile) ale ja może jestem taki typwink)

                                                    szczerze powiedziawszy to nie bardzo rozumiem rozpaczy kobiet po odejściu
                                                    faceta, który ich nie chce, było minęło, trzeba żyć dalejwink)

                                                    teraz sie chwalę, Olaf wczoraj po raz pierwszy zaliczył wywrotkę brzuszka na
                                                    plecki i tą czynność umie powtarzać, czyli robi to świadomiesmile)))
                                                  • fetraska teścik 14.12.07, 08:52

                                                  • fetraska Re: teścik 14.12.07, 08:53
                                                    teraz ja mam problem z sygnatrkąsad
                                                  • fetraska Re: teścik 14.12.07, 08:54
                                                    teraz ja mam problem z sygnaturkasad
                                                  • fetraska Re: teścik 14.12.07, 09:00
                                                    coś mi nie wychodzi, a Mały sie obudził więc narazie koniec dalszych
                                                    próbsad
                                                    Wroan w razie czego wysłałam ci na gazetowego maila mój numer
                                                    telefonusmile
                                                  • dikande Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 10:20
                                                    Wroanko, super przepisysmile))) Dzięki, postaram się skorzystaćsmile Nie dodam tylko
                                                    smażonej cebuli, czosnku i grzybów, a tak faktycznie są to bezpieczne dania. To
                                                    ostatnie to faktycznie wyczesane ma maksasmile)) Prawdę mówiąc strasznie boję się
                                                    jedzenia w święta. Wolałabym aby były spokojne, a nie kolkowewink
                                                    A jak to jest z kolką, po trzecim mcu można już wcinać do woli, co się chce????
                                                    Jak tak, to ja chyba do swojej wago nigdy nie wrócęsad(
                                                    Na razie codziennie włażę na wagę i lukam, czy choć trochę ubywa. Jeszcze 800
                                                    gram i będzie poniżej 70kg ;PP Zawsze lepiej brzmi 69,99 niż 70tongue_outP
                                                    Mój Rafik też okręca się z brzucha na plecki, nawet nagrałąm mu taki filmik na
                                                    pamiątkęsmile No cóż, zaczął wyć. No idę kurcze...
                                                    smile
                                                  • mysza.82 pranie 14.12.07, 11:05
                                                    smiej sie, Wronka, smiej! a ja wczoraj skonczylam z tym praniem o 22:40! dopiero
                                                    teraz Was doczytalam! a i tak mialam szczescie, bo maz wyjatkowo wrocil z pracy
                                                    o 16, czyli 2,5h wczesniej, to mogl na Sofika luknac, kiedy ja gonilam do
                                                    piwnicy-pralni. bo na tym nowym mieszkaniu tak mamy, ze kazdy lokator ma
                                                    wyznaczony dzien prania raz na 2 tygodnie (teoretycznie wolno mi bylo robic to
                                                    pranie tylko do 21)! dla mnie to nie do przyjecia, wiec juz pralke kupilismy.
                                                    tyle ze od miesiaca stoi w kuchni i nie ma mi kto podlaczycuncertain sami probowalismy,
                                                    ale nie da rady bez fachowca. zreszta w umowie o wynajem jest zaznaczone, ze nie
                                                    wolno nam takich rzeczy robic na wlasna reke, wiec czekamy az nam agencja kogos
                                                    podesleuncertain strasznie mnie ten system wynajmowania mieszkan w Szwajcarii wkurza,
                                                    malo kto tutaj zyje na swoim, szkoda gadac..
                                                    lece mala przewinac, bo zdaje sie o to jej chodzi z tym wzdychaniemwink
                                                  • mala_wronka Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 11:11
                                                    przepisy faktycznie super, widzę wroan że chyba lubisz gotować tak
                                                    jak jasmile
                                                    Farfocel od 5tyg się przekręcał a jakieś dwa tygodnie temu przestał,
                                                    normalnie cofa mi się dziecko, na brzuchu już nie za bardzo lubi
                                                    leżeć i jak go położymy to chwile jest ok podnosi głowe wysoko,
                                                    siłuje się, a potem kładzie się i beczy w matebig_grin za to jak go
                                                    podnosze za rączki to pięknie łeb trzyma
                                                    dikande ale twój jest o dwa tygodnie młodszy!!czym wy te dzieci
                                                    karmicie? przez was się martwie.
                                                    wroan u nas 160 kosztuje 5w1, a mały miał 6w1 twój też miał tą 6w1?
                                                  • mysza.82 Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 11:25
                                                    przewijajac mala, wlaczylam nam cd, ktore maz mi nagrywal specjalnie na porod.
                                                    zaczyna sie on od utworku 'glosoli' islandzkiego zespolu sigur ros. i chociaz
                                                    sluchalam juz tego sto razy, to znowu sie wzruszylam. i malej tet sie podobalo.
                                                    dlatego postanowilam sie z Wami podzielic, chociaz moze ktoras z Was zna, i
                                                    znalazlam teledysk na youtube (nota bene tez n razy ogladalam i uwielbiam, oni
                                                    takie niebanalne klipy robia), wklejam link:

                                                    www.youtube.com/watch?v=doc1eqstMQQ
                                                    moze tez Wam sie spodoba, polecamsmile
                                                  • szamiran81 Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 12:39
                                                    Jak dzisiaj tu głośnosmile
                                                    Laura ja się z tobą w 100% zgadzam. Ja się rozwodziłam dopiero półtora roku po
                                                    tym jak wyprowadziłam się od swojego eks i powiem szczerze nie żałowałam nawet
                                                    przez chwilę, że odeszłam, nie pomyślałam nawet raz, że chciałabym do niego
                                                    wrócić czy coś. Po dwóch tygodniach to ja dopiero zaczęłam do siebie dochodzić,
                                                    bo wcześniej to byłam jeden zasuszony kłębek nerwów. Teraz jestem bardzo
                                                    szczęśliwa, choć nie mamy ślubu, to nawet nie chcę wyobrażać sobie tego, że
                                                    moglibyśmy nie być razem, że moglibyśmy się rozstać. Nawet nie chcę o tym
                                                    myśleć. Czasem sobie myślę, że chyba tak to wszystko musiało być, że dopiero po
                                                    tym wszystkim jestem w stanie tak naprawdę docenić co mam.
                                                    Ja wyczytałam w gazecie, żeby barszcz zakwaszać sokiem jabłkowym a nie octem czy
                                                    cytryną. Bezpieczne są ciasta drożdżowe, niewielkie ilości makowca i jabłecznik.
                                                    Jeszcze jest tu przepis na śledzie w sosie koperkowym:
                                                    3 płaty śledziowe solone, szklanka mleka, łyczeczka cukru, kubek jogurtu
                                                    naturalnego, pęczek koperku, pieprz.
                                                    Śledzie umyj obierz ze skóry, wymocz w mleku ok 1 godz. Osącz i pokrój na
                                                    kawałki ok. 2 cm. Koperek drobno posiekać, dodać do jogurtu doprawić cukrem i
                                                    pieprzem wymieszać. Śledzie układać warstwami i polewać zalewą jogurtowa.
                                                    Odstawić do lodówki na 24 godziny.
                                                    Nie wiem czy jest to dobre bo sama jeszcze nie robiłam.
                                                    Jakby ktoś chciał to w gazecie jest też przepis na barszcz dla karmiącej to mogę
                                                    napisaćsmile
                                                    Kończę bo idę się doprowadzić do ładu i składu zaraz mamusia przyjedzie.
                                                  • dikande Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 14:38
                                                    Kurde, głodna się zrobiłam od tych Waszych przepisówsmile Co do śledzi... Nie
                                                    znoszę ich, ale zawsze będą mi się kojarzyły z porodemsmile Otóż wieczorem byłam na
                                                    zakupach z mężem i strasznie mnie na śledzie wzięło. Nakupiłam w puszkach,
                                                    słoikach. W domu zrobiłąm pyszną sałatkę śledziową z tartą gotowaną marchewką,
                                                    ziemniaczkami i majonezem... Obżerałam się tym na maksa, a o 23 zaczęły się
                                                    skurczetongue_outPP Kiedy jadłąm śledzie, to mówiłam że nie chciałabym teraz rodzić, bo
                                                    będę waliła rybątongue_outPP No i masz...tongue_out
                                                    Wronko, ja tam karmię cyckiem tylko, a jem niewielesmile
                                                    A muzyka... no miodzio, w sam raz do karmienia i myśleniasmile
                                                    A ja pamiętam z porodówki, że włączyliśmy radio a tam facet mówi "zwykła noc,
                                                    nic się specjalnego nie dzieje", no jak to nic?tongue_out Uśmialiśmy się wtedy, bo dla
                                                    nas była to wyjątkowa noc.
                                                    Kurcze słucham tej muzyki i.... wzruszyłam się, normalnie łezki mi się zebrały.
                                                    Do tego te wspomnienia z porodu...smile
                                                  • dikande Re: pierogi z kaszą gryczaną i fajna panga 14.12.07, 14:47
                                                    Mysza dzięki za na prawdę fajną muzykętongue_outPP Do tej pory kręciły mnie klimaty
                                                    muzyki celtyckiej, no ale widzę że islandzkie klimaty też porywająsmile))) Do tego
                                                    to piękne miejsce, mogłabym tam mieszkać...
                                                  • dikande znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 15:38
                                                    gotowanie.onet.pl/18336116,ksiazka.html
                                                  • mala_wronka Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 16:15
                                                    baaaardzo fajna muzyczka, dzięki mysza!!!coś mam dziś zły humor i
                                                    nawet pisać mi się nie chce.wypije kawkę może przejdzie.
                                                  • dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 17:31
                                                    a ja z tą sygnaturką to już dawno odkryłam, jak zrobić, żeby w nowym oknie sie
                                                    otwierała smile A poza tym to miałam problem z jej ustawieniem i doszłam czemu -
                                                    używam firefoxa i nie wiem czemu nie chciała sie w nim ustawić, a jak weszłam
                                                    przez internet explorera to od kopa zadziałało smile
                                                    Nie wiem co Wy z tymi dziećmi robicie... Moja już skończone 9 tygodni ma i nie
                                                    chce trzymać główki przy podnoszeniu (na rękach jak jest to trzyma, ale jak się
                                                    zmęczy po około 10-15 minutach to już jej spada), nie przewraca się z brzuszka
                                                    na plecki i odwrotnie, na brzuszku leżeć nie lubi cholernie... poleży 3-4 minuty
                                                    i wyje, więc trzeba odwrócić... rączek nadal nie widzi, ale skubana wie jak
                                                    trafić nimi do buzi i ssać big_grin No ale każde dziecko rozwija się w swoim tempie
                                                    dlatego spokojnie czekam i codziennie wypatruję jej nowych ruchów i postępów w
                                                    rozwoju... Narazie cieszy mnie to, że cokolwiek by robił to jak usłyszy mój głos
                                                    to szuka mnie wzrokiem, tak że chce sobie łeb ukręcić big_grin Śmiesznie to wyglada...
                                                    Kochana jest smile
                                                  • wroan Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 18:16
                                                    Drzazga dokladnie! Kazde w swoim tempie. Nie mozemy zrobic z forum
                                                    wioski sportowej, laski. Moje dziecko ma bardzo podobne do twojego
                                                    cechy, drzazga. A zaplacilam 150 za 5 w jednym na pewno.
                                                    Ide luknąc na przepisy. A, dodałam zdjęcia smile
                                                    I nadal obstaje przy braku czaderdskiej sygnatuki

                                                    Słuchajcie, własnie byłam z mamą na superobiedzie w restauracji
                                                    Tradycja, warszawianki wiedza, ze to najlepsze jedzenie polskie w
                                                    Warszawie. Inny swiat, kwiaty, świece, pełna wytworność. Szczupaczek
                                                    w galarecie, kaczka z żurawiną, puchaty jabłecznik.. Jestem opchana
                                                    ponad norme, ale zasłużyłam sobie bo 2 godziny dziś latałam z
                                                    wózkiem mimo sniegu i chłodu, o!
                                                    To było piękne... A w domu teściowa na dyrzuże, uspione malenstwo i
                                                    góra wyparsowanych ciuszków. To lubię
                                                  • dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 18:49
                                                    Wroan, ale Ci fajniesmile)))))))))))) Mnie brakuje mojej mamy, bo jak jest, to
                                                    nagotuje, posprząta i pomożesmile Mama męża nie ;P Pewnie, gdybym tak pojadła jak
                                                    Ty, to młody umarłby z bólu kolkowego. Choć nie narzekam i nie miewa kolek, to
                                                    jednak boję się tego paniczniesmile
                                                    Dzaga - każde dziecko w swoim czasie się rozwiniesmile Nie ma co panikować, bo do
                                                    roku wszystko się zrówna i nie będzie widać różnicsmile)
                                                    Wroan - fajna babka z Ciebie, bo na fotki luknęłamsmile Synek śliczniutki, fajne ma
                                                    włoski, bo mój to taki łyso -rudo -blondyntongue_out No i też masz już choinkęsmile Mam
                                                    taką samą dla młodego do pokojusmile
                                                    Objadłam się gotowanymi marchewkami, jakoś weszłosmile Zrobiłam już listę zakupów
                                                    świątecznych, dużo nie wyszło, bo nie będę szalała z gotowaniem, kto to potem
                                                    zje...?smile. A szkoda, bo tak kocham gotować....
                                                  • dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 18:51
                                                    Widziałam nowe zdjęcia kochana! Pokazana w całej okazałości jesteś... No i już
                                                    choinka stoi - ładnie łądnie...do wigilii jeszcze 10 dni smile Ja też wrzucę jakieś
                                                    zdjęcia Natalki z tatusiem i z mamusią jeśli ktoś łaskawie zrobi mi takowe z córcią.
                                                    Ja Wam dziewczyny zazdroszczę.. mieszkacie tak blisko siebie, że spotykać się
                                                    możecie...a ja na szarym końcu świata w zasypanej sniegiem wieliczce - nawet na
                                                    spacer ie chciało mi się wyjść, ale wybaczam to sobie bo odwiedziła mnie
                                                    koleżanka jeszcze z liceum i przyniosła pyszne kremówki do kawusi, to sobie
                                                    ucztowałyśmy big_grin Pobawiła się z małą, więc ja miałąm dzisiaj wolne smile
                                                  • dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 18:56
                                                    dikande za to ja będę szalała bo w pierwszy dzień Świąt chrzcimy malutką - gości
                                                    będzie 17, więc czeka mnie z dobre dwa dni stania przy garach i nie martwię się,
                                                    bo przyjdzie kilku takich żarłoków, że na pewno wszystko zejdzie a jak nie to
                                                    zamrożę i będzie na kiedyś smile
                                                  • dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:04
                                                    A ja się z dziewczynami nie spotykamtongue_outP Choć do stolicy mam rzut beretemsmile
                                                    My będziemy chrzcić w styczniu bądź lutym, jak uda nam się termin dogodny
                                                    znależć w jakimś lokalu. Nie mam zamiaru gotować, pomywać i być za razem
                                                    kelnerką. A wiem, że moja mama miałaby najwięcej na głowie, bo to ona by
                                                    gotowała i podawała, a ja z dzieckiem. Znajomi mieli na ok 15 osób i przez
                                                    tydzień gary myli, tyle tego było, no i góra żarcia zostałasmile Szukamy fajnego
                                                    miejsca, gdzie można zjeść dobry obiad i jakiś ciekawy deser. Myślimy, że może
                                                    coś w Pruszkowie. Może się jednak okazać, że będziemy chrzcili tam, gdzie
                                                    braliśmy ślub, czyli w św. Annie w Wawie. Tam też mieliśmy obiad niedaleko, bo
                                                    wesela nie chciałamtongue_out
                                                    Młody coś kwęczy, ma tak przez sen, że budzi się z płaczem i zaraz zasypia. Coś
                                                    go męczy, ale co jak ja dzisiaj na marchewce i chlebie razowym....? sad(
                                                  • mala_wronka Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:15
                                                    wroan zazdroszcze strasznie!a jak będe w wawie z mamą to sprawdzę
                                                    Tradycję, uwielbiamy odkrywać nowe miejsca z dobrym papu i pięknym
                                                    wnętrzem. A tu tylko jedna "restauracja" jedzenie nawet nie
                                                    najgorsze, ale bez rewelacji próbują coś kresowego zrobić wychodzi
                                                    tak sobie, a ceny jak w wawie. Poszliśmy z teściami na obiad
                                                    zapłaciliśmy prawie 200zł. Zrozumiałabym taką kwotę jakby jedzonko i
                                                    klimat był super a tu rogi jelenia na ścianie i boazeria, fuu. Swoją
                                                    drogą tu boazeria jest strasznie modna, wynajmuje już trzecie
                                                    mieszkanie i ciągle ją mamsmile
                                                    też dodałam nowe zdjęcia, jedno koniecznie musicie zobaczyć jest to
                                                    dzieło sztuki które wisi u mnie w domu, już je zastałam nie byłabym
                                                    wstanie go kupić!smile
                                                    wroan Andrzej urósł strasznie, śliczny chłopak będzie. A jaki ty
                                                    masz dekolt!!!!!zazdroszcze bo ja nawet karmiąc mam bsad
                                                    dikande a Rafał wogóle miał kolki?bo mi się wydaje, że możesz
                                                    troszke dietę rozszerzać, przecież on już coraz większy a ty nie
                                                    pociągniesz długo na marchewce. Oczywiście do niczego nie namawiam,
                                                    tak tylkosmile
                                                  • mala_wronka Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:17
                                                    dikande czasem po prostu kupa ich męczysmiletak mi mówi moja mama
                                                    pediatra, żeby nie zwariować z dietąsmile
                                                  • dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:03
                                                    ej...ale lipa uncertain napisałam wiadomość a później chciałam napisać następną pod
                                                    spodem i nadpisało mi i widać tylko tą drugą... a już nie pamiętam co napisałam
                                                    w pierwszej uncertain a dużo się rozpisałam sad głupia gazeta...
                                                  • dzagaa20 Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:04
                                                    poprawka - to chyba znowu coś przez moją mozillę - teraz widzę wszystkie
                                                    wiadomości smile
                                                  • dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:25
                                                    No wiem, że powinnam była rozszerzać dietę ale... Jak będę żarła to nigdy nie
                                                    schudnętongue_out Wiem, jestem durna, ale na prawdę źle mi z tym co teraz, tj z 70kg!!!!
                                                    Z 5 kg jeszcze bym chciała zrzucić... Poza tym przed ciążą miałam coś, co zowie
                                                    się anoreksją i chyba psychika na tyle skrzywiona, że coś pozostało... sad((((
                                                    A ten obraz to dzieło rąk Twoich?smile Jak tak, to gratuluję talentusmile)) Też czasem
                                                    coś namaluję, ale zdecydowanie wolę decoupage czy masę solnąsmile))
                                                  • dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:28
                                                    aaaaa.... to nie Ty malowałaś, teraz doczytałam;P A już myślałam, że to Ty
                                                    namalowałaś tą gołą babę pod latarniamiwink Swoją drogą - ciekawy przekaz. smile
                                                  • dikande Re: znalazłam przepisy - link:) 14.12.07, 19:35
                                                    no teraz doczytałam, że to nie Ty namalowałaś. A myślałam, że to Ty tą gołą,
                                                    zdesperowaną babę pod latarniami namalowałaśsmile Swoją drogą, ciekawy przekaz.smile
                                                    Mnie też nie pojawia się mój ostatni wpissad( Więc piszę po raz drugi... No i
                                                    Rafik kupę robi, bo leży mi na kolanach i słychać strzelanie i smródtongue_out To 3 w
                                                    tym tyg, zawsze robił 1 w tyg. Do tego wieczorami robismile Często wieeeelkie
                                                    ilości, raz to jak taką zrobił, to prawie zwymiotowałam, tak waliłasmile))) Teraz z
                                                    mężem postanowiliśmy, że raz on zmienia raz ja te kupęsmile No, chyba, że go nie masmile
                                                  • mala_wronka dikande popłakałam się ze śmiechu 14.12.07, 19:52
                                                    a mówią, że kupa własnego dziecka nie śmierdzismilechyba ten kto to
                                                    wymyślił dziecka nie ma, mojego śmierdzi gorzej niż dorosłego chłopa
                                                    (chociaż tej drugiej nie wącham i dupy myć niemuszę) a robi
                                                    przynajmniej 3 dziennie!a nieślubny powiedział "ja się nie lubię w
                                                    gó..e babrać" no tak bo ja przecież uwielbiam! wroan męża byś
                                                    kiedyś pokazałatongue_out
                                                    mama kazała mi zdjąć to dzieło sztuki bo boi się że farfoclowi się
                                                    psychika od niego wypaczybig_grin
                                                    macie absolutną racje, co do tego że każde dziecko rozwija się w
                                                    swoim własnym tempem, a że mój dużo śpismile))wszystkie nasze maluszki
                                                    są piękne i zdolne!
                                                  • dikande Re: dikande popłakałam się ze śmiechu 14.12.07, 20:13
                                                    Moja mama byłą zbulwersowana, jak zobaczyła mój odruch wymiotny przy pierwszej
                                                    śmierdzącej kupiesmile))) Ale na prawdę, potem cały pokój wali kwasem czy czymś
                                                    takim, więc nie jest tak, że kupa własnego dziecka nie śmierdzismile)) No i nie mam
                                                    zamiaru tego ukrywać i mówić, że kupa mojego dziecka lepsza jest od francuskich
                                                    perfum i wonna jak zioła na leśnej polaniewink
                                                    No lecę laski, dziś już chyba nie pojawię się tutaj, dopiero w weekend może mi
                                                    się uda. Trochę trzeba pomęczyć męża i pobyć trochę razem całą rodzinkąsmile))
                                                    Miłego wieczoru!!!!
                                                  • mysza.82 i znowu weekend 15.12.07, 10:19
                                                    czy Wam tez tak czas leci? kurcze, a w ciazy tak sie wlokluncertain troche mnie to
                                                    martwi, bo ja w podobnej sytuacji, co Dzaga - tez musze prace napisac, tylko nie
                                                    licencjacka a magisterska. studia juz poltora roku temu skonczone, a magisterki
                                                    jak nie bylo, tak nie ma. niby mam czas do czerwca, ale jak tak dalej pojdzie..
                                                    czasem mnie ciarki przechodza na sama mysl. ech..
                                                    ciesze sie, ze muzyka sie Wam podobala, ja sigur ros uwielbiam, bylismy raz na
                                                    koncercie w Montreux i bylo niesamowicie. mam nadzieje, ze przyjada znowu.
                                                    jeszcze kilka fajnych klipow nakrecili, podrzuce linki kiedystam. poki co
                                                    weekend i trzeba by troche czasu mezowi poswiecicwink zreszta on bedzie w
                                                    wiekszosci komputer okupowal, bo miesiac temu nagrywali w studiu (daniel ma swoj
                                                    zespol) i teraz na jego glowie miksowanie, a przed swietami chca skonczyc, zeby
                                                    miec cd na prezenty gwiazdkowesmile
                                                    a poza tym, to moja mala jest super dziewczynasmile mam ochote ja zjesc, jak sie
                                                    tak cudnie usmiecha do mnie!
                                                  • mysza.82 Re: i znowu weekend 15.12.07, 10:21
                                                    i u mnie w salonie tez gola baba wisi, wiec sie nic nie przejmuj Wronka! tylko
                                                    moja baba z cycem roboty wlasnej mojego exasmile trza mu przyznac, talent ma!
                                                  • mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 10:43
                                                    och ja nie mam nic przeciwko gołej babie, tylko ten obraz jest
                                                    okropny i nie mogę za cholere pojąć co autor miał na myślismileja też
                                                    mam prace do napisania i studia do skończeniasmilezostał mi semestr i
                                                    od lutego będe musiała myśleć jak to zrobić bo studia w gorzowie
                                                    wlkp 600km ode mniebig_grin czas leci strasznie szybko, jeszcze niedawno
                                                    był wrzesień a tu już święta.
                                                    Śniło mi się że byłam w 9m ciążysmilewiem czemu jako jedyna tęsknie za
                                                    brzuchem, po prostu wtedy mój nieślubny był aniołem ateraz już nie
                                                    jest!!!
                                                  • mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 11:31
                                                    moje dziecię dostało wczoraj jeść po kąpieli o 21 i spało do 5 razosmile
                                                    ciekawe czy to tylko jednorazowy wybryk czy już standart będzie,
                                                    super bo się wyspałam, ale cycki o 5 miałam jak bombowce, a on tylko
                                                    mz jednego zjadłsad
                                                  • dzagaa20 Re: i znowu weekend 15.12.07, 11:34
                                                    no właśnie dziwne zjawisko...narzekałyśmy, że czas wlecze się strasznie w ciąży,
                                                    a tu już nasze maleństwa mają pokończone 2 miesiące (chyba już wszystkie-mylę
                                                    się?) i ciągle rosną smile
                                                    a mnie się śniło, że jesteśmy z mężem i Nati nad morzem i robimy piękne zdjęcia,
                                                    oglądamy cudowne zachody słońca...ach takie sny to codziennie proszę.
                                                    Pisać pracę jest trudno z takim rozwrzeszczanym maluchem, ale jakoś narazie
                                                    udało mi sie sklecić plan pracy heh dużo nie? Dobra lecę na uczelnię...ostatni
                                                    zjazd przed Świętami - i o matko za 10 dni chrzest - jak ten czas leci big_grin

                                                    mysza, wronka - powodzenia w pisaniu pracy - przyda nam się wszystkim wink
                                                  • dikande Re: i znowu weekend 15.12.07, 18:19
                                                    Czas pędzi niesamowicie!!! Porównajcie sobie ostatni miesiąc ciąży z tym
                                                    ostatnim miesiącem!!!! Bez porównania, co?tongue_outPP Teraz czas śmiga jak szalony, a
                                                    wtedy liczyło się wlekące się minuty. Wronko - ja tam tęsknię za brzuchem i
                                                    ciążą!!!!
                                                    Oj laski - ja też mam magisterkę do napisania i ciężko idzie. Studia już
                                                    skończyłam, ale pracy nie napisałamsad((( Ciężko mi teraz, a w ciąży to nie
                                                    myślałąm o niej ale o porodzie i olewałam sprawęsad((
                                                    Myślałam, że z dzieckiem to czasu będzie więcej tj że będę bardziej
                                                    zorganizowana....
                                                    Licencjat obroniłam już dawno, pisałam na ostatnią chwilę i napisałam w 2 tyg,
                                                    więc myślałam, że z mgr też tak będzie!!!!!!!!!!!! A tu kichasad(( Więc może
                                                    będziemy się mobilizowały wszystkie, co?tongue_out Musimy to napisaćsmile A swoją drogą -
                                                    co studiujecie??? ja polonistykęwink Po licencjacie mogę uczyć w szkole do
                                                    gimnazjum, a teraz po mgr mogłąbym i w średniej szkole. No ale to nie
                                                    najprzyjemniejsza robota, wiem z doświadczeniasmile))
                                                    Dziś świąteczne porządki, więc lecę póki młody śpismile Miłego popołudnia!!! Pasmile
                                                  • mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 19:02
                                                    a ja dzisiaj cały dzień samasadto znaczy z Filipem ale on jakiś nie
                                                    rozmownysmileduże chłopy pojechały rano na mecz wrócą w nocy. z nudów
                                                    zdiełałam zrazy w sosie i zupe pomidorową, będzie jutro prawdziwy
                                                    niedzielny obiad. Mecz wygrali więc zasłużyli.
                                                    Ja aktualnie studiuje socjologię licencjat. Są to moje trzecie
                                                    studia, wcześniej próbowałam : filologi rosyjskiej (semestr),
                                                    pedagogiki specjalnej (dwa semestry), potem rok się obijałam,
                                                    myślałam, że socjologia to jes to, ale teraz już przestałamsmile ciołek
                                                    jestem i sama nie wiem czego chce. wole o tym nie myśleć bo dołek
                                                    łapiesmile
                                                    tak zimno dziś na wschodzie, że nie całą godzinę spacer trwał
                                                  • fetraska odwiedziny 15.12.07, 20:37
                                                    Była u mnie dzisiaj Laura z całą rodzinkąsmile
                                                    Świetna dziewczyna, jej mąż zajął się Weroniczką (mój był akurat na
                                                    wyjeżdzie) a my mogłyśmy spokojnie sobie poplotkować.
                                                    Moim zdaniem takie spotkania w realu są super i trzeba je powtarzac
                                                    częściej.
                                                    Olafek Laury to prawdziwy gaduła i rzeczywiście ma bardzo mądry
                                                    wyraz twarzy , nawet zmarszczki myśliciela na czółku mu się robiąsmile

                                                    Wronka, teraz kolej na ciebie abyś zawitała w moje skromne progismile
                                                    czekam z niecierpliwością.

                                                    Wroan, a ty pewnie znowu odpoczywasz poza Warszawą?
                                                  • mysza.82 Re: i znowu weekend 15.12.07, 20:41
                                                    no tosmy sie ladnie dobraly! z tymi studiami, magisterkami i w ogole!wink Dikande,
                                                    ja tez filologia, tyle ze indyjska. sie mnie nie pytajcie dlaczego! bo nie
                                                    wiemwink studia zaczynalam majac ledwie 18 lat skonczone, glupia bylam i tyle. z
                                                    jednej strony nie zaluje, bo studia ciekawe byly, choc pieronsko trudne, i taki
                                                    system prawie indywidualny, bo czasem 2 osoby na roku byly. ale oczywiscie pracy
                                                    po tym zadnej i ogolnie dupa, ze sie tak rynsztokowo wyraze. i tak jak wiekszosc
                                                    na tych studiach raz dziekanke zaliczylam, bo juz taki kryzys maksymalny byl. i
                                                    choc piaty rok poltora roku temu skonczony, magisterki nadal niet. tez w ciazy
                                                    pisac nie moglam - no nie szlo, a poza tym tyyyyyle czasu to komu by sie
                                                    chcialo! taaaaa.. to teraz faktycznie mozemy sie razem motywowacsmile (choc mnie to
                                                    by kopnac w tylek bardziej potrzeba)
                                                    ok, maz i pies wrocili, film jakis bedziem ogladac, jak na sobotni wieczor
                                                    przystalo.
                                                  • mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 22:04
                                                    hihi głupie studiasmileale nie trzeba mieć magistra żeby być fajnym,
                                                    szczęśliwym ludziem.
                                                    laura uważaj bo teraz paweł będzie córe chciał od zarazsmile
                                                    ja w warszawie w czwartek ląduje to pewnie się jakoś umówimy, może
                                                    na spacerek jak pogoda będzie znośna.
                                                    fetraska twoja weronika jest cudowna,a fryzure ma boską, też taką
                                                    chce, tylko pewnie nie będe tak słodko wyglądaćtongue_out spróbuj zrobić
                                                    spację po syngaturce może wtedy się zwinie
                                                    a andrzejek jest po prostu cudowny, sądzę nawet (o zgrozo) że
                                                    ładniejszy od mojegosmile)
                                                    aaa mysza skąd wziełaś to przepiękne dziecię w piżamie i kapturze!!!!
                                                    ja też takie chcetongue_out
                                                  • mala_wronka Re: i znowu weekend 15.12.07, 22:06
                                                    mysza ale popłynełaś filologia indyjskasmilefajnie coś tak dziwnego
                                                    studiować. Taniec brzucha też umiesz?smile
                                                  • wroan Re: i znowu weekend 15.12.07, 22:18
                                                    Fetraska sorry ale przed świętami po prostu czas leci jak
                                                    nienormalny! Jutro mam najazd sióstr przyrodnich z przychówkiem, a
                                                    dzisiaj robiłam te pierogi i sa rewelacja! Tylko dodałam o wiele
                                                    więcej kaszy niż jest w przepisie. Te z makiem tez bomba no i
                                                    nadzienie banał, wystarczy otworzyć puszkę z masą makową. Teraz do
                                                    zamrażarki i już!

                                                    Dikande jak też skonczyłam polonistyke koszmarnie dawno bo w 1996 r
                                                    ale nie mam uprawnien nauczycielskich, mam za to specjalizację
                                                    animacja kultury, którą de facto często się zajmuje, więc mogę
                                                    powiedzieć że pracuje w zawodzie.

                                                    Kupy śmierdzą na maksa.

                                                    Filologia indyjska to jest szpan dopiero.

                                                    Dzieki za komplementy pod adrsem mojego synka i moim. Lece luknąć na
                                                    wsze dzieciaki, dawno nie oglądałam. Dobrze mnie to ustaosunkowuje
                                                    do świata smile
                                                  • dikande Re: i znowu weekend 15.12.07, 22:45
                                                    Szkoda, że nie studiujemy tego samego. Każda napisałaby po dwa rozdziały i praca
                                                    by byłatongue_out A ja mam też za sobą nie skończoną historięsmile Polonistyka mnie kręciła
                                                    do momentu. Licencjat był ok, bo dużo wiadomości, a uzupełniające mgr do dupy
                                                    raczej. Nie polecamsmile Buli się kasę jak za wycieczkę na Jamajkę, a zajęć mało i
                                                    do kitu.
                                                    No, filologia indyjska to faktycznie szpansmile Z naszą, polską miałam czasem
                                                    problem (np. gramatyka historyczna), a co dopiero indyjska!!!smile
                                                    Moim marzeniem jest zrobienie psychologii, no ale to tylko marzenie...
                                                    Zaraz wrzucę kolejne fotki Niusiasmile Dzisiejsze, przed i po kąpielowesmile
                                                    Fajnie byłoby spotkać się kiedyś w fajnym miejscu z naszymi dzieciakamismile)))
                                                    Wroan, podziwiamsmile Mnie by się nie chciało pierogów kleić, bo leniwa jestemtongue_outPP
    • wroan moja refleksja 15.12.07, 22:31
      Otóż kochane stwierdzam ponad wszelką wątpliwość że jestesmy
      najpiękniejsze i mamy najfajniejsze dzieci!!! Wszytskie są piękne.
      Rafcio ziewający, Natalka usmiechająca się, Sofik w chuście,
      Lileczka sama w sobie, Olafik, Maksio... Popatrzcie jak się
      dobrałyśmy. Taki pzrypadek! Najfajniejsze laski i najfajniejsze
      dzieci i na jednym forum! Mój Boże!
      • szamiran81 Re: moja refleksja 15.12.07, 23:05
        Hello. Ja dzisiaj normalnie chwileczki nie mam, teraz dopiero
        usiadłam i nadrobiłam dwu dniowe zaległości w czytaniu. Do refleksji
        się tylko dopiszę, że Filip Wronki to najfajniejsze minki robi, tak
        się uśmiałam z niektórych zdjęć. I Wroan ma rację mamy najfajniesze
        dzieciaczki no i my też niczego sobiesmile))))
        Tak cieszy obserwowanie jak nasze dzieciaczki się rozwijają i rosną,
        choć być może nigdy ich w realu nie zobaczę, to jednak taki
        sentyment jest po tym jak pisałysmy jeszcze w ciąży i teraz kiedy
        jesteśmy na bieżąco ze sprawami naszych malutkich szczęść.
        • wroan Re: moja refleksja 15.12.07, 23:08
          Dikande ja po protsu poczułam się przymuszona do gotowania po
          przeczytaniu o chrzcinach Fetraski smile Jak ta dziewczyna to wszytsko
          zrobiła to do dzisiaj nie wiem. Podziwiam, podziwiam.
      • dikande Re: moja refleksja 15.12.07, 23:05
        smile)) Masz rację, nasze dzieciaczki są najpięniejsze i mają najfajniejsze mamy
        pod słońcemsmile)A ja cieszę się, że mam Was, bo zawsze można tutaj ponarzekać i
        pożartować z Wamismile To baaaardzo miłesmile
        Fotki wrzuconesmile A Wasze fotki na bobasach mam zapisane w zakładkach i też
        często oglądam...!!!
        • wroan Re: moja refleksja 15.12.07, 23:29
          Dikande ale wypas czapka, też chcę taką. Ten fajny pan to tatuś,
          prawda?
          • dikande Re: moja refleksja 15.12.07, 23:48
            Hihihi... ja wiem, czy fajny?tongue_outPPPPP No, ale to tatasmile Czapkę dostaliśmy, ale w
            mothercare czy jak to się pisze, można dostaćsmile Pierogów to ja nigdy nie
            robiłam, tj. pomagałam tylko mamie, a tak żeby sama... eeeesmile
            No, sentyment mam do naszych dzieci. Fajnie razem je wyczekiwałyśmy, a teraz
            dzielimy się wiadomościami z ich wychowaniasmile
    • fetraska Podziwiam Was 16.12.07, 09:17
      Dziewczyny, podziwiam was że macie jeszcze siły na cokolwiek po
      godzinie 22.
      Ja przeważnie o tej porze już śpięsmile
      Nawet żaden super ekstra film nie zmusi mnie do późniejszego
      położenia się ( no tylko mąż ma na to swoje sposobysmile
      A tymczasm widzę, że na forum po 21 robi sie dosyc gwarno.
      Własnie stwierdziłam ,że jestem mało ciekawa: męża mam
      ślubnego,pierwszego i jak do tej pory jedynego(oby tak dalej), studia
      (resocjalizacja) skończyłam w terminie a pracę obroniłam pod koniec
      kwietnia na 5 roku studiów, czyli.....jakoś tak nuuudnosmile- nie to co
      u was.
    • fetraska Re: rozpakowane 16.12.07, 09:24

      • mala_wronka Re: rozpakowane 16.12.07, 11:47
        boże o której wy spać chodzicie!!!??
        przespana noc farfocla była jednak li i jedynie jedorazowym wyczynem.
        zapomniałam co chciałam....
        idę zobaczyć zdjęcia
        • mala_wronka Re: rozpakowane 16.12.07, 11:52
          dikande Rafał jest cała tysmilebardzo fajne coś wisi ci na karniszusmile
          dalej niepamiętam o czym chciałam napisać
          uwielbiam robić pierogi szczególnie jak ktoś inny zagniecie ciasto
          bo mnie rączki boląsmiletaka królewna ze mnie, ale lepić mogęsmile
          aaaaa już wiem. Filip najlepszą minę ma jak się obudzi ale za
          cholerę nie mogę jej złapać aparatem.
          • dikande Re: rozpakowane 16.12.07, 18:33
            Fretaska, ja też mam pierwszego mężatongue_outPP no ale wolałabym być po obronie... Ty
            to sumienna musisz byćsmile Ja zawsze wszystko na ostatnią chwilę... albo po czasie
            robięsmile
            Wczoraj pierwszy i ostatni raz siedziałam w nocy do 1wszej. Rano łeb mnie bolał
            i czułam się zmęczona jak koń po westerniesad(
            Rafcio chodzi spać o 22, wtedy mam wolne do ranasmile Ale teraz wiem, że wtedy
            lepiej spoać. Dziś ubrałam z nim choinkę di jego pokojusmile Był pod wrażeniem lampek;P
            Wronko, a mnie wszyscy mówią, że młody do męża podobny, a moje oczy i miny
            (wredne czasem) masmile
            Dzięki, to coś na oknie to już mnie wkurza, kupiłam w ciąży będąc dla młodego,
            co by miał radośnie w pokoju. Tyle, że jrgo pokój to za razem nasza sypialnia i
            dziecinne elementy czasem mnie wkurzająsmile
          • dzagaa20 Re: rozpakowane 16.12.07, 18:37
            uuu laseczki - to ja się wyłamałam, bo ja finanse i rachunkowość studiuję -
            bardzo oklepany kierunek, ale ogromnie mnie interesujący smile Dzisiaj byłam na
            zajęciach, następne w styczniu i już kolosy i egzaminy ech... uncertain No i pracuję w
            swoim zawodzie w firmie outsourcingowej i insourcingowej wink
            idę tez pooglądać Wasze pociechy - ja narazie nie mam co wrzucić na bobasy, bo
            wyczerpała mi się bateria w aparacie a akumulatorki zgubiłam i musze isc coś
            kupić i dopiero strzelać foty ;] milego wieczoru dziewczyny smile
            • dzagaa20 Re: rozpakowane 16.12.07, 18:44
              no śliiiiczna czapka dikande big_grin i rzeczywiście Rafcio-cały tatuś smile
              • dikande Re: rozpakowane 16.12.07, 18:50
                dziękismile No to wybrałaś studiasmile ja nie mam głowy do rachunkowości,
                matematyki... Zazdroszczę, że robisz to, co lubisz. To w życiu najważniejsze.....!
                • wroan Re: rozpakowane 16.12.07, 20:49
                  Fetraska, u mnie też wszystko po kolei, studia w terminie, tylko mąż
                  (co prawda jedyny) nie bardzo, bo 10 lat po studiach... ale nie
                  rozwodnik mimo ze w momencie ślubu miał 48 lat. Jak sie pan uchował,
                  zapytała pani w USC.
                  Tylko ze te lata po studiach a zwłąszcza okolice 30-tkki to
                  strasznie się prowadziłam smile Ale moze było warto bo już nie chce i
                  doceniam to co mam i mojego misia Pawła
                • wroan Re: rozpakowane 16.12.07, 20:50
                  A ta rachunkowość to na jakiej uczelni?
                  • mala_wronka Re: rozpakowane 16.12.07, 21:28
                    hihi wroan się budzi jak się ściemniasmileto ja już nie mam szans na
                    troszkę złego prowadzenia się, chyba że dziecia sprzedam. mysza ty w
                    chuście nosisz sofika?i jak? bo ja chyba sobie zakupie ponieważ
                    strasznie mi się to podoba
    • fetraska rozczuliłam się 16.12.07, 20:46
      Rozczuliłam sie dzisiaj widokiem mojego Filipka zasypiającego przy
      piersi..
      Dziwne co? w końcu karmię go juz ponad dwa miesiące i to tylko
      piersią, ale po tych szopkach jakie ostatnio odprawiał niemal przy
      kazdym karmieniu, dzisiejsze spokojne zaśniecie podczas karmienia po
      kąpieli było dla mnie błogim widokiemsmile
      Teraz i ja szykuję się do spania, a pewnie wkrótce uaktywnią się
      nasze "nocne marki"
      Miłej nocy dziewczynysmile
      • dikande Re: rozczuliłam się 16.12.07, 21:46
        Wroan najważniejsze, że masz kochającego męża i słodkiego synusia, to się
        liczytongue_out A nie jakiś tam wiek czy innesmile Mój mąż starszy jest ode mnie o 6 lat,
        zawsze lubiłam starszych facetówtongue_out No pilne jesteście dziweczyny z tymi
        studiami...smile
        Fretaska, ja się nie dziwię Twoim uczuciom, bo sama rozczulam się nad synkiem
        jak zasypia mi przy piersismile
        Spi teraz na brzucholku jakiś czas, a ja mogę na alegro zakupy robić w końcutongue_out
        No, lecę dalej przeglądać towarwink Chcę w końcu jakies firany kupić i cholender
        nie mogę się zdecydować...
        • wroan Re: rozczuliłam się 17.12.07, 00:05
          Dzrazga, no przyznaj sie na jakiej uczelni te koszmary studiujesz smile

          Mnie też rozczula widok młodego przy piersi aliści niestety musze
          wam wyznać że tracę moje ciężko wywalczone mleczko. Trudno, nie
          potnę się z tego powodu. Ale będzie mi brakowało tego widoku i
          uczucia.

          Słuchajcie, ideologia macierzynska sięga granic absurdu. Moja
          siostrzenica powiedziała mi że na studiach (nie wiem jakich) na
          zajęciach z psychologii mówią że kobieta powinna karmić dziecko do
          tzreciego roku życia włącznie ze względu na więź.... No ludzie...
          Jakoś moja matka karmiła mnie 6 tygodni (u nas słaba laktacja przy
          dużych biustach to cecha rodzinna) a mam z nią genialny kontakt.

          Po protsu żygac mi się chce od tych wszystkich ideologii. Najpierw
          w ramach akcji ciąża bez aloholu wmawiają ci że od kieliszka
          szampana na weselu siostry twoje dziecko nabawi sie FAS a juz na
          pewno jak wypiłaś nie wiedząc że jesteś w ciązy (żeby ci poprawić
          humor). Potem w ramach akcji rodzić po ludzku jako 35-latka z
          4kilogramowym płodem , bez rozwarcia i z długą szyjką rodze 18
          godzin po to, by an koniec mnie pociachali jak mi sie dziecko dusi.
          POtem mi wmawiają, że te 5 kropli które na siłe wyciskam to starczy
          mojemu synkowi , podczas kiedy on wyje z głodu, i w koncu lece po
          butelkę (jak sie okazuje, dostaję ją bez problemu). A teraz mi
          wmawiają że dopiero jak moje dziecko powie: mamusiu rozepnij
          biustonos bo chce cycusia przed psedskolem to będę miała szansę na
          prawidłowe relacje z dzieckiem,

          Ja rozumiem że jest znacznie lepiej niż np 30 lat temu ale wolałabym
          świat wartości budować sobie sama a nie z pomocą jakiś opętanych
          ideowców.
          • laura801 odwiedziny u Fetrasi:)) 17.12.07, 09:20
            poznałam już drugą z Was i jestem zachwyconasmile)
            Fetraska masz super dzieciątka, a Weroniką zachwycaliśmy się przez całą drogę od
            ciebie do moich rodzicówsmile) bo nasza znajoma ma 3 -letnią córcię, a różnica jest
            obłędna. Filip jest po prostu słodkismile)

            Weronka jest taka otwarta i komunikatywnasmile) Z moim mężem przeglądała książki
            przez prawie 2 godziny i miałyśmy możliwość porozmawiać. Świetnie mi się z tobą
            plotkowało, a ty wyglądasz ładniej niż na zdjęciach.smile)
            • mysza.82 poniedzialek 17.12.07, 09:42
              no ale Wam fajnie, ze tak mozecie sobie wpadac do siebie! nigdy nie przestasne
              Wam tego zatdroscic, juz postanowilam!wink
              a moze ktoras sie do Lozanny wybiera? Wroan nie masz ochote zobaczyc, jak tu sie
              zmienielo? (albo i nie zmienilo) ech..
              i odpowiadam, ten cudny skrzacic u mnie na zdjeciach, to moja bratanica i jestem
              z tego bardzo dumnasmile ma aktualnie 15m-cy, a zdjecie pewnie z miesiac temu
              robione, czyli chyba mozna powioedziec, ze mniej wiecej takie beda nasze
              dzieciaki za rok. i tylko szkoda nam, bo bratanica w Stanach mieszka i na zywo
              jeszcze sie nie widzialysmy, a i pewnie nie szybko bedziemy.
              no to mamy po weekendzie laski, mozna pisacwink
              • dzagaa20 Re: poniedzialek 17.12.07, 10:56
                wroan - zaczęłam studiować na akademii ekonomicznej, ale z lenistwa po pierwszym
                roku przeniosłam się na prywatną szkołę - Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości
                w Krakowie smile O niebo lepiej, a wykładowcy Ci sami tylko, że milsi bo więcej
                kasy dostają i studenci ich oceniają big_grin
                Mój nocny marek wczoraj zamiast ok.22 usnąć już na noc usnęła o 20 zaraz po
                kąpieli - sama! Efektem była pobudka o godzinie 5 rano i koniec spania uncertain
                dobrze, że o 8 jej się usnęło, to ja od razu w kimono z nią do 9.30 smile Teraz też
                śpi to ja posprzątam a później sopacerek.
                dziewczyny mam pytanie...trochę głupie chyba, ale nigdy nie byłam na chrzcinach
                i nie wiem - na cholerę jest ta cała szatka i co się z iną robi?
                • fetraska szatka 17.12.07, 11:12
                  Dzagaa, sztaka to symbol czystości po sakramencie chrztu, kładzie ją
                  ksiądz na dziecko po polaniu główki wodą, a poza tym można zamówić
                  sobie na allegro taka z datą chrztu i imieniem dziecka i jest fajna
                  pamiątka na całe życiesmile
                  Warszawianki, znacie jakieś fajne miejsce gdzie mogą sie spotkac
                  mamy z dziećmi i poplotkować?
                  • mala_wronka wroan masz absolutną racje!!!!! 17.12.07, 12:33
                    akcja rodzić po ludzku w niektóych szpitalach przestaje być
                    całkowicie ludzka i osiąga granice absurdu. W moim rodzinnym mieście
                    odział położniczy zajął w tej akcji drugie miejsce w Polsce i ja tam
                    nie rodziłam, specjalnie i z premedytacją poszłam rodzić do szpitala
                    15km dalej, mniejszy szpital nagród żdnych nie dostają a nigdy nie
                    chciałabym rodzić nigdzie indziej!!!Bo co z tego, że golenie i
                    lewatywa obowiązkowo(siostry wykonują to w taki sposób że wogóle nie
                    jest to krępujące!!A w tym nagradzanym szpitalu babki w 41tyg latają
                    po schodach bo oxy nie dadzą bo ma być naturalnie!A cc? To już
                    wogóle prawie umierać trzeba, albo jak wroan 18 godzin rodzić. Mnie
                    pocieli bez żadnych skurczów, bez odejścia wód tylko dlatego że
                    małemu nieznacznie zwalniało tetno. Karmienie też ma być po ludzku i
                    według nich polega to na tym że dzieciak się drze, matka ryczy i
                    gniecie piersi a nikt nie dokarmi bo to zaburzy laktację. G.. prawda
                    mój mały przez 24 godziny dostawał butle bo pogryzł mi do krwi
                    brodawki i położne zabroniły karmić żeby się zagoiły. Dokarmiały bez
                    problemu, same w nocy przychodziły z butlą. A jak któraś miała
                    wyjątkowo wrzeszczącego obywatela i wogóle oka nie mogła zmrużyć to
                    zabierały na pare godzin w nocy do siebie do dyżurki żeby się matka
                    mogła wyspać. Cud a nie siostry. I ten szpital według akcji rodzić
                    po ludzku jest beznadziejny.
                    o kurde ale się podnieciłambig_grin

                    dziś nie zaczełam dnia od wizyty na forum tylko zmobilizowałam się i
                    posprzątałam trochę w domusmilew końcu umyłam wc bo już coś tam
                    mieszkać zaczeło, próbowałam po prostu zmusić panów do umycia, ale
                    na nich to niedziała. Nie wiem dlaczego ale kompletnie im brud nie
                    przeszkadza. takie rumunkismile (zaznaczam że nic do obywateli Rumuni
                    nie mam tylko tak się mówi)
                • wroan Re: poniedzialek 17.12.07, 13:13
                  Ja byłam dwa razy chrzestną ale dokładnie nie pamietam, chyba po
                  protsu ma być i już. Matka chrzestna ma ją nabyć drogą kupna, niech
                  sie zapyta w sklepie smile z tego co pamiętam to się nią dziecko
                  przykrywa i odkrywa chyba. Chrzestny kupuje świecę.

                  I co, żadna się nie ustosunkuje do moich przemyślen??? Takich
                  mądrych smile))))))))?
                  • dikande Re: poniedzialek 17.12.07, 15:22
                    Poglądy, co do wychowania dziecka zawsze będą dziwne i zmiennesmileKiedyś zimny
                    wychów, teraz wręcz przeciwnie.A ja wiem swoje, bo jestem matką i mam swój
                    instynktsmile Psychologia, psychologią a macierzyństwo czasem odbiega od teoriismile
                    Karmić do 3 roku życia dziecka nie będę, choćby mi cycki pękały z nawału mleka.
                    Nie i już. A więzi buduje się na podstawie innych relacji. Co ma cholender
                    powiedzieć ojciec dziecka, jak cycków z mlekiem nie ma...tongue_out Na klops mi to,ze
                    moja mama karmiła mnie cyckiemsmile Nic z tego nie pamiętam;P A dogadujemy się
                    fajnie i jesteśmy ze sobą związane. Z tym poglądem to dziwne trochę, bo przecież
                    karmienie to więź fizyczna, a przecież jeszcze są inne czynniki zbliżające
                    dziecko do matki... Glupie porównanie, ale to jak z seksem - mówi się, że samo
                    zbliżenie fizyczne jest płytkie, że liczy się wnętrze i uczucie. A para, która
                    nie współżyje, a kocha się bardzo nie jest prawdziwą parą? To jak matka, która
                    nie karmi piersią - czyz nie jest matką?smile))) No chyba coś tych ludzi musi łązczyćsmile
                    • wroan Re: poniedzialek 17.12.07, 16:06
                      No dzięki, zawsze można na was liczyć. Już sie czuje lepiej.

                      Dziewczyny z Warszawy, jakbyście potrzebowały fryzjerki niedrogiej,
                      niezłej, która w dodatku przyjedzie do was do domu (!) to mówcie,
                      dam wam telefo. Własnie wyszła a ja zostałam z pasemkami. Inne
                      życie.

                      smile

                      Tez pójde posprzatać, działacie na mnie motywująco.
                    • dzagaa20 Re: poniedzialek 17.12.07, 16:12
                      no dokładnie - ja wogóle nie byłam karmiona piersią, bo moja mama niestety nie
                      mogła - nie spróbowałam ani kropli maminego mleczka a mimo to jestem bardzo z
                      nią związana... głupoty i tyle...
                      a wiecie co? muszę się wyżalić - jestem mega mega wkur****, bo teściowa
                      przyznała mi się dzisiaj, że od trzech dni dawała Natalce pod moją nieobecność
                      kleik zrobiony z kaszy jęczmiennej... No dacie wiarę? Chyba jej się trochę
                      głupio zrobiło jak nie wydarłam się tylko po prostu wyszłam mówiąc, że
                      chciałabym swoje dziecko wychowywać po swojemu, więc wiele nie wymagam... Ale
                      teraz to normalnie bym ją zabiła! Jak może mi się wpieprzać w to czym i co ile
                      ja karmię dziecko - i dziwić się że traki grubasek rośnie - a wiadomo ile
                      jeszcze razy dała jej ten kleik jak nie widziałam?????? grrrr poskarżę się
                      mężowi to ją ustawi - wredne babsko uncertain
                  • szamiran81 Re: poniedziałek 17.12.07, 16:06
                    No wreszcie mam chwileczkę na lekturę i napisanie postasmile Czekam sobie właśnie
                    na koleżankę, jeszcze nie rozpakowaną, ale termin już jej minął chyba wczoraj
                    jak się nie mylę, więc już niedługo przywita maleństwo po drugiej stronie. Moje
                    właśnie usnęło mamusi na ramieniu, mnie to bardzo rozczula, kiedy Ona się tak
                    przytuli, to takie słodkie. Przez cały weekend była zabawiana przez babcie,
                    noszona kołysana, no i się rozbrykała, dzisiaj na tapczaniku jest bardzo źle, a
                    na rąsiach to się nosić i jeszcze bujaćsmile No co zrobić taka rola babć.
                    Rozpuszczać wnukismile
                    Wiecie co pierwszy raz moje dziecko wczoraj obesrało się po same pachy.
                    Normalnie wszystko zasrane, a dzisiaj leżała na brzuszku i obesrała sobie cały
                    brzuch po sam pępęk. Pewnie u Was to nie pierwszysna, ale mnie się to pierwszy
                    raz przytrafiło, żeby aż tak.
                    Co do szpitali to rodziłam w takim, który w akcji rodzić po ludzku to nie
                    zajmuje pierszych lokat, raczej jako zaprzeczenie, ale powiem szczerze jestem
                    bardzo zadowolona. W sumie zdecydowałam się tylko dlatego, że całą ciążę
                    prowadziłam u lekarza, który jest tam szanowany i dla mnie to bardzo dobry
                    specjalista. Mam super zrobiony szew, nisko, równo, jak zblednie to go
                    specjalnie nie będzie widać. Na opiekę na położniczym też nie mogłam narzekać,
                    za to położne tragedia, jakbym miała rodzić naturalnie to chyba bym się
                    załamała. Doprowadziła mnie jedna do takiego stanu przed operacją, że nie mogłam
                    się uspokoić, trzęsłam sie cała jak osika. W trakcie operacji chyba mi coś
                    podali bo się uspokoiłam, ale to dopiero jak wyjęli małą i nagle mi strasznie
                    ciśnienie spadło do 100 na 40, potem dostawałam ciągle kroplówki, nie wiem czy
                    wszyscy tyle tego dostają i po operacji to się jeszcze tak trzęsłam przez parę
                    godzin. Nawet mi termofor przynieśli, żebym się zagrzała. Trochę to pomogło.
                    Szczerze powiedziawszy to nie patrzyłam na to co mówili inni, kierowałam się
                    tym, że w razie czegoś to w tym szpitalu są lepsi specjaliści i w razie czego to
                    wiem, że moje dziecko i ja moglibyśmy na lepszą pomoc liczyć niż w szpitalu nad
                    którym się jeszcze zastanawiałam. Tam były bardzo dobre położne i jeśli rodzić
                    naturalnie to raczej tam, m0żna było wybrać w jakiej pozycji, połóżne przy
                    karmieniu potem pomagały. Mniejszy szpital, mniej porodów, większe
                    zainteresowanie pacjentem.

                    Tak sobie pomyślałam, kiedy napisała Wroan o tym karmieniu do trzech lat, że
                    moja ciotka kuzynkę karmiła prawie do 4 lat. Ale ona już miała zboczenie na
                    punkcie piersi. Dla niej piersi to były "mlyka"
                    Czasem jak tam przychodziłam to nie umiałam się od niej opędzić, bo ciągle mnie
                    obmacywała. Dla mnie to już jest niesmaczne takie wielkie dziecko przy piersi,
                    ale w końcu każdy ma prawo do własnego zdania i postępowania tak jak się mu
                    podoba. A mody i ideologie to się ciągle zmieniają, dzisiaj to jest dobre jutro
                    coś innego. Patrząc na młodzież czasem to się zastanawiam nad wynikami
                    bezstresowego wychowania i oczywiście nigdy nie pozwoliłabym na bicie dziecka,
                    ale czasem klaps jest potrzebny. Wiem po sobie, ja nie posłuchałam jak nie
                    dostałam " w tyłek" mama mogła mi sto razy powtarzać. A mój brat, to mama mogła
                    mu raz powiedzieć, a czasem starczyło na niego krzywo spojrzeć już był grzeczny,
                    wiedział o co chodzi. Wszystko od dziecka chyba zależy, jego temperamentu. I
                    szczerze powiedziawszy to nawet super niania jest po rozwodzie a dziecko mąż
                    wychowuje. Rady może daje dobre tylko niestety nie zawsze jest tak łatwo samemu
                    je zastosować.
                    • dikande Re: poniedziałek 17.12.07, 16:51
                      Mój Rafcio dziś rano tak się zasrał, że aż po pachysmile No ale to nie pierwszy
                      raz. No a jak chciałam go ubrać, to mnie zasikałsmile Musiał się chłopak wykazać;P
                      A ja rodziłam w Pruszkowie ze świetną położną, którą wcześniej poznaliśmy na
                      szkole rodzenia. Poród więc wspominam dobrze, no ale tez dlatego, że
                      przyjechałam na porodówkę z rozwarciem na 4 palce, więc długo nie czekałam na
                      wyjście Rafałatongue_outP
                      Nie rozumiem bezstresowego wychowania!!!! Miałam (nie)przyjemnosć uczyć przez
                      moment w podstawówce, gimnazjum, liceum i zawodówce. Porażka!!!! Gnojki siedzą
                      na lekcji z komórkami, olewają nauczyciela, nie wiedzą podstawowych rzeczy, nie
                      potrafią poprawnie skleić zdania, nie mówiąc o tym, ze wszyscy mają papiery na
                      dysleksję i dysortografię... Rodzicom wydaje się, że jak dziecku kupią komórkę,
                      to mają wszystko pod kontrolą. Można wiele o tym pisaćsmile
                      Pomyśleć, że będziemy wychowywały dzieci po swojemu, a jak pójdą do szkoły to
                      wszystko szlag trafi.... Dlatego laski musimy solidnie wychować dzieci, by nie
                      były chłonne na wszystko co złesmile
                      A co do teściowej i karmienia.... Ja bym udusiła taką babę. Niestety. Do 6 mca
                      mleko wystarczy!!!
                      Niestety starsi ludzie są za dokarmianiem, dopajaniem, a wg nich, dziecko o
                      wyglądzie Buddy jest okazem zdrowia.
                      Wroan - ciekawa jestem Twojej nowej fryzurkismile
                      • dikande Re: poniedziałek 17.12.07, 16:59
                        A co do karmienia piersią... Kiedyś w sieci widziałam film, jak babka karmiła
                        cyckiem dziecko około 10 letnie, a drugie miało więcej niż 15 lat. Porażka.
                        Obleśłe to było. No i jak dla mnie, baba ta musiała być chyba zboczona, bo
                        raczej nie normalna...
                        • laura801 Re: poniedziałek 17.12.07, 17:28
                          Wroan a do Legionowa by dojechała, bo ja uzupełnić balejaż potrzebujęsmile) a
                          zbieram się do tego fryzjera, że hoho

                          Co do karmienia cyckiem, to ja na to leje dosłownie, było mi źle, więc zmieniłam
                          na butlę i tyle, a za 5 lat powiedzą, że karmienie piersią do 6 miesiąca to
                          głupota. Moda się zmienia.

                          Dzaga ale numer ci teściowa odwaliła. Ja swojego karmię butlą i nadal chudzina.

                          Dikande, takie ssanie cycusia mamusi przez 10 i 15 dzieci, to już dla mnie
                          pedofilia.

                          acha wstawiłam nowe zdjęciasmile)
                          • mala_wronka Re: poniedziałek 17.12.07, 17:58
                            wroan a ma czas jeszcze przed świętami?bo ja już jak gwiazda rocka
                            lat 80-tych wyglądam, do tego jeszcze kupiłam tańszą farbe i mam
                            pomarańczowy blond czego NIENAWIDZE. może się spłucze

                            dzagaa ja też bym zabiła babe, dziwię się twojemu spokojowi. Nawet
                            nie chodzi o to czym ją nakarmiła ale że wogóle postąpiła wbrew
                            tobie, właśnie dlatego boję się zostawić Filipa z teściową. NIby
                            normalna babka, ale na przykład nie może zrouzmieć że skoro ja mam
                            uczulenie na cebule to nawet niewielka jej ilość w czym kolwiek mi
                            zaszkodzi, jej zdaniem jak jest mało to nic mi nie będzie i nie mówi
                            mi że tam jest cebula. Na tej zasadzie pewnie da małemu czekolade.

                            Ja też się strasznie boje co to będzie z Farfocla jak do szkoły
                            pójdzie. Przez dwa lata pracowałam w szkole (w księgarni szkolnejsmile)
                            to była podstawówka i gimnazjum. Horror!! Dobrze że nie jestem
                            nauczycielemtongue_out

                            Filip ma ostatnio ataki głodu i je z obu pojemnikówbig_grin pokarmu mam
                            dość bo aż się leje. Widocznie rośńie dziecię. A co do zaleceń
                            żywieniowycj to jeszcze niedawno od 4 się wprowadzało nowości, a
                            gluten i ryby były dopiero po 12m. Zwariować idzie. Mama radzi mi
                            troszkę wcześniej wprowadzać niż zalecają, żeby młodego powoli od
                            cycowywać bo jako okropna matka zamierzam karmić tylko 9m. I trudno
                            nie będzie więzitongue_out
                            • mala_wronka zdjęcia 17.12.07, 18:37
                              ale olaf przytył, a matka mówi że chudzinka. Z Filipa fetraski
                              ekstra kolega sam się na ziemi położył a Olafowi matę oddałsmile
                              • mysza.82 Re: zdjęcia 17.12.07, 19:14
                                Olaf Laury to przede wszystkim dlugi! czy zdaje mi sie? no i fajny chlopak, do
                                taty podobnysmile a to zwierze tam na jednym zdjeciu genialne jest po prostu, no
                                strasznie mi sie podoba! tak na chlopski rozum domyslam sie, ze to pies, ale
                                kurcze.. no tak mi na sarne wygladawink

                                sofik do tej pory nie zdolal obsrac sie po pachy jeszcze, za to ja juz sie
                                prawie nerwicy nabawilam przy przewijaniu, tak mnie atakuje ciagle. albo mnie
                                obsika, albo kupa ostrzeli. rekordowy wystrzal na ponad 2 metry miala, ale
                                przeszla sama siebie przedwczoraj, kiedy to fontanna kupy poleciala. nie
                                wystrzal, tylko obfita fontanna z calkiem niezlym cisnieniem. a myslalam, ze juz
                                wszystko o niej wiemwink
                                • mysza.82 chusta 17.12.07, 19:18
                                  a chuste polecam bardzo, bylam zaskoczona jakie to wygodne! szczegolnie na
                                  poczatku, kiedy 3 kilo mala wazyla, to sie jej wcale nie czulo, rewelacja po
                                  prostu. teraz juz troche ciezej, ale i tak wygodnie - uzywamy i uzywac bedziemy
                                  jeszcze dlugosmile daniel byl niezle zaskoczony, kiedy juz sam sprobowal, chcial
                                  potem ciagle mala nosic. no a sofik super zadowolony, natychmiast w niej zasypiasmile
                              • fetraska Re: zdjęcia 17.12.07, 19:16
                                prostuję wypowiedź wronki, chłopcy leżeli na moim narożniku a nie na
                                podłodzesmileale rzeczywiście niewtajemniczeni mogli odnieść wrażenie
                                że Filip leży na podłodzesmile
                                Dziewczyny ja karmiłam Weronikę 5,5 miesiąca bo po powrocie do pracy
                                laktacja mi zanikła i myślę że z Filipem będzie podobnie.
                                I nie myślę żebym zrobiła swemu dziecku krzywdę lub by przez to
                                ucierpiał mój związek z córkąsmile
                                Ja uwazam ze karmienie dziecka 2 letniegi i starszego to juz
                                zboczenie i wygląda to mało estetycznie, sama byłam świadkiem jak w
                                autobusie kobieta wywaliła cyca( bynajmniej nie robiła tego
                                dyskretnie) i karmiła tak około trzyletniego chłopca, fuuuj
                                • dikande Re: zdjęcia 17.12.07, 19:40
                                  Mój syn działa mi dziś na nerwy, albo jestem tak zmęczona... chce być noszony i
                                  wszystko musi widzieć, a mój kręgosłup mi siada. Jak nie noszę, to jest wyciesad
                                  A może dopadł mnie jakiś kryzys. Jestem zła, normalnie agresja...
                                  • mala_wronka Re: zdjęcia 17.12.07, 19:44
                                    ja też średnio dzisiaj mojego lubie.chyba taki dzień po prostu.
                                    dodałam parę zdjęć
                                    mysza a nie jest ciężko się zamotać taką chustą?
                                    • dikande Re: zdjęcia 17.12.07, 20:08
                                      Wronka - pociecha podobna do ojcasmile))) No i tak samo zjada piąstki, jak mójsmile
                                      Tyle, że mój strasznie się ślini, fesmile
                                      A teraz w leżaczku i kurcze muszę z nim gaworzyć, bo ma taką fazę...eh... A łeb
                                      mnie boli, jakaś słaba jestem i w ogóle do du.. się czuję. Buuuu...
                                      • szamiran81 Re: zdjęcia 17.12.07, 22:17
                                        Moja pociecha już śpi wymęczyła mnie i siebie przez cały dzień. Wczoraj 3
                                        godziny usypiania a dzisiaj ani pięć minut. Chyba pełny dom ludzi jednak dziecku
                                        nie bardzo służy. Dzagaa to ma z tą teściową. Wściekłabym sie, nie mogę
                                        zrozumieć jak tak można. Przecież Natalka ma niecałe 2,5 miesiąca. Moja mama też
                                        czasem uważa inaczej niż ja, ale respektuje mój wybór. Mam nadzieję, że Twój mąż
                                        ją ustawi.
                                        • szamiran81 Re: zdjęcia 17.12.07, 22:22
                                          Jeszcze muszę dopisać, bo oglądałam zdjęcia Laury, ale z Ciebie laska.
                                          Szczuplutka już jesteś. A Olafek taki długi i śliczny. Wielkie oczy masmile)
                                          • wroan Re: zdjęcia 17.12.07, 22:50
                                            Drzazga ale jaja z tą teściową. Ustawisz ją, nie bój się. Laura, a
                                            ty po mleko modyfikowanym nie masz problemu z gazami i kolkami?
                                            Jesli masz to proponuje ci Bebiko Omneo - dla dzieci z kolkami,
                                            gazami, wzdęciami, zaparciami oraz na łączonym karmieniu. Wiem że
                                            trudno w to uwierzyć, ale daję mu to mleko od tygodnia i bóle
                                            brzucha znikły a kolki ani jednej. Teściowa mówi że raz tydzien temu
                                            jak z nim była miał 5 minut bólu, od tego czasu formalnie nic. Szok.

                                            W powracającej kwestii kupy, to ze zdumieniem zrozumiałam niedawno,
                                            że powiedzenie obesr.. się po pachy jest prawdziwe. Dziwne.

                                            Niedobrze mi po tej historii z 15-letnim "dzieckiem". Bueee.
                                            • wroan fryzjerka 17.12.07, 22:55
                                              Daje wam telefon do Agnieszki, fryzjerki 0 602 683 365
                                              Niewykluczone ze by przyjechala do Legionowa ale raczej nie przed
                                              świętami, bo ma duży ruch, ale po to może. A na terenie Warszawy to
                                              pewnie jest możliwe nawet teraz. Powołajcie sie na Anię Romanowską,
                                              to moje panienskie nazwisko, pa.
                                            • dikande Re: zdjęcia 17.12.07, 23:00
                                              Chyba się uzależniłam od Wassmile Nawet w łóżku leżę z Wamitongue_out
                                              A mnie jakiś trądzik wyłazi i jestem zła. W ogóle na dołowanie mnie wzięło cholera.
                                              • wroan Re: zdjęcia 17.12.07, 23:10
                                                Dikande oddołuj się kochana smile)))

                                                Wlasnie oglądałam twoje zdjęcia, bardzo je lubię smile
                                                • dikande Re: zdjęcia 17.12.07, 23:21
                                                  Dzięki moja drogasmile Aj, bo czasem myślę, że zasadzie gdyby nie moja mała
                                                  rodzinka, to byłabym chyba beznadziejna i życie nie miałoby sensu.
                                                  Moje zdjęcia?smile Ja też często oglądam Twoje i dziewczynsmile Miło mi wtedy
                                                  popatrzeć na wirtualne koleżanki:smile Znalazłam Cię na naszej klasiesmile
                                                  • laura801 dzień dobry:))) 18.12.07, 08:52
                                                    dziewczyny bardzo dziękuję za komplementysmile)) szamiran do zdjęć to ja brzuch
                                                    wciągamwink)) zastanawiam się czy cycki mi wrócą do starego dobrego Bsmile

                                                    przez ostatnie kilka dni też odczuwam spadek formy i zmęczenie, nawet mam
                                                    problem zwlec się z łóżka, nie ćwiczę już od paru dni...przesilenie zimowe?

                                                    Olaf urodził się 49cm i rzeczywiście wszystko co je idzie mu na długość, taki
                                                    typ, że nie będzie miał słodkich puckówwink A jutro idę na drugie szczepienie, to
                                                    powiem wam ile ważysmile)

                                                    Wroan ja nie mam problemów z kolkami u Olafa, zarówno przy cycku, jak i przy
                                                    butlismile) Swoja drogą podziwiam, że walczysz tak o swoją laktacjęsmile)
                                                  • mysza.82 Re: dzień dobry:))) 18.12.07, 10:04
                                                    hej dziewczynysmile ja na forme narzekam srednio co 3 dni, ale dzisiaj akurat nie.
                                                    dzisiaj slonce wylazlo, a ja mam nadzieje, ze zrobie cos konstruktywnego. np.
                                                    posegreguje jakos ubrania i poupycham do szafy, bo to skandal, zeby w 2 miesiace
                                                    od przeprowadzki ubran po pudlach szukac. ale taka ze mnie wlasnie pani domuuncertain
                                                    no i po poludniu ide w koncu na wizyte kontrolna do mojej ginekolog - troche sie
                                                    zagapilam z umowiewieniem wizyty, ale co tam, nie umieram. swoja droga, dobrze
                                                    ze mi maz o tej wizycie przypomnial rano. wyrazil przy tym nadzieje, ze pani
                                                    doktor da zielone swiatlo, zabawnywink tym facetom to jedno w glowiewink chociaz to
                                                    ja mialam dzisiaj erotyczne sny, he he.

                                                    wronka, jak do tej pory wiaze chuste na jeden sposob tylko i jest to banalnie
                                                    proste. mi wystarczylo, ze przy kupowaniu pani ekspedientka zademonstrowala na
                                                    mojej siostrze - obie zalapalysmy od razu. no dobra, maz to musial sie ze 3 razy
                                                    upewniac, czy tak ma byc, ale tez sie w koncu nauczylwink bardzo prosta sprawa.
                                                  • mala_wronka znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 11:01
                                                    ten facet mnie prześladuje i koniecznie chce żebym myślała, że
                                                    jestem złą matką. I wcale nie oglądałam tvnstyle, zaskoczył mnie i
                                                    pojawił się w dzień dobry tvn!!!Strasznie podatna się na takie
                                                    bzdury zrobiłam!!Dzisiaj dowiedziałam się że do 4 miesiąca nie
                                                    powinno się nosić dziecka pionowo tylko pół leżąco, ale mój nigdy
                                                    tak nie lubił i ja go bardzo często pionowo nosze od zawsze i
                                                    popsułam dziecku kręgosłup według pawła z.
                                                    dikande ja też mam trądzik i dołki ostatnio. Wczoraj siedziałam i
                                                    liczyłam ile by trzeba pieniędzy żebym była PIĘKNA i wyszło mi żę
                                                    ok.40 tyś big_grin cudnie. nieślubny powiedział że on woli samochód kupićsmile
                                                    wroan w końcu się ujawniłaśsmilemam na drugie aniasmile
                                                    jutro jadę do wawy i dopiero w nowym roku się do was odezwe!!!!będe
                                                    pozbawiona internetu tyle czasu. umre chyba. Normalnie odwyksad
                                                  • wroan Re: znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 11:13
                                                    Przyznam wam sie... Kupilam ksiazke Pawła Z i nawet ostatnio
                                                    przewróciłam młodego tak dziwnie i się nie przestraszył. Paweł Z
                                                    tudzież wskazał na chwyt odbijano-kolkowy (położenie dziecka na
                                                    kolanie) który działa bardzo dobrze. Czasme oglądam sobie DVD z jego
                                                    instrukcjami i stosuję to co uważam za stosowne.

                                                    Widze, że szaleństwo naszej klasy dopada wszystkich.

                                                    Ide dzisiaj na USG bioderek. Malenstwo grzeczniutkie. Ja tam nigdy
                                                    teraz nie mam depresji ani nie jestem zmęczona, pewnie dlatego że
                                                    mam takie spokojne i dobrze śpiące dziecko. Poza tym ja ostatnie 12
                                                    lat strasznie ciężko pracowałam, harowałam jak wół i teraz traktuje
                                                    ten krótki urlop macierzyński jako dar od losu czy przedłużone
                                                    wakacje.
                                                    SYfy też mi wyszły smile DO towarzystwa, bo Andrzejek ma trądzik
                                                    niemowlęcy od 3-go tygodnia o różnej mocy że tak powiem.
                                                  • szamiran81 Re: znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 12:50
                                                    Powiem szczerze, że ja się też bardzo o kręgosłupek Lili obawiam, bo sama mam
                                                    skrzywiony. I też mojej mamie nie pozwalałam jej nosić w pionie, choć o w/w Panu
                                                    nie słyszałam nawet jeszcze. Tylko do odbicia to w pionie ją trzymałam,
                                                    myślicie, ze to może zaszkodzić? Teraz już chyba nie, bo dość sztywno trzyma plecki.
                                                    Kurcze, ja też jeszcze nie byłam u gina, a to już 8 tygodni po.Dzisiaj dzwoniewink
                                                  • mala_wronka Re: znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 12:53
                                                    wroan ja wiem że on mądrze mówi tylko mnie to przeraża że ja się
                                                    zawsze po dowiaduje!!i już myśle że dziecku krzywdę zrobiłam, ale
                                                    szczerze to też myśle nad tą książkątongue_out
                                                    szamiran do odbijania trzeba pionwo, chyba nawet paweł z się z tym
                                                    zgodzi.
                                                  • mala_wronka to jest odpowiedź na pytanie fetraski 18.12.07, 13:07
                                                    na solcu jest sklepo kawiarnia dla mam z dziećmi nazywa się Mufka
                                                  • szamiran81 Re: znowu Paweł Z.mnie dobił 18.12.07, 13:19
                                                    Trudno o wszystkim wiedzieć. W czasie ciąży czytałam wszystko o dzieciach co mi
                                                    w ręce wpadło, a i tak po urodzeniu czulam się zagubiona, nie wiedziałam co i
                                                    jak, kiedy dziecko przystawić, jak ją trzymać, żeby jej krzywdy nie zrobić,
                                                    pewne rzeczy sie instynktownie chyba robi, pocieszę Cię, że mój luby też Lilkę
                                                    tak nosił czasem, ale bardzo się do tyłu przechylał, więc się o niego opierała i
                                                    chyba jej sie krzywda nie stała. Lilka za to uwielbia spać i mieć nogi prawie
                                                    pionowo w górze, musimy jej coś podkładać, inaczej się wierci i marudzi, każde
                                                    dziecko co innego lubi, teraz też chce być noszona tak, zeby wszystko widziała
                                                    --
                                                    Lileczka
                                                  • fetraska złe matki:) 18.12.07, 13:47
                                                    Ale jesteśmy złe matki!
                                                    Nie dość że wkładamy dzieci do leżaczków to jeszcze nosimy je
                                                    pionowo.
                                                    Dziewczyny bez przesady!Przecież dziecko nie jest w tej pozycji 24
                                                    godziny na dobę! A poza tym ma podtrzymywaną główkę i jest oparte o
                                                    nasze ciało.
                                                    Ja swoją Weronikę też tak nosiłam i wszysto z nią w porządku.
                                                    Wiem że pan Zawitkowski jest autorytetem w tej dziedzinie ale nie
                                                    popadajmy w paranoję, na każde tego typu teorie trzeba brać drobny
                                                    margines błędu- tak jak na temat karmienia piersiąsmile

                                                    Jakbym brała sobie do głowy takie tematy to dawno już bym
                                                    zwariowała, albo czułabym się na maksa wyrodną matką!
                                                    A tak ja jestem zadowolona, dzieci są zdrowe i wesołe I TAK MA BYĆsmile
                                                  • mala_wronka Re: złe matki:) 18.12.07, 15:36
                                                    fetraska ale ja to wszystkow wiem! tylko czasem dopada mnie
                                                    pieluszkowe zapalenie mózgusmilecoś Filip dzisiaj marudny, śpi i je
                                                    tylko. Mam nadzieje że się nie rozchoruje bo pediatra dalekobig_grin
                                                    szamiran, dzaga, wroan dodałam was sobie na naszej klasie.
                                                  • dikande Re: złe matki:) 18.12.07, 16:11
                                                    ja też chcę mieć Was w naszej klasietongue_out Ej no...!!
                                                    Ja chyba wyrodna matka jestem, bo ciągle noszę młodego w pionie. Ale on tak lubi
                                                    i przecież oparty jest o mnie... No już niczego nie rozumiem. No i np. teraz śpi
                                                    w leżaczku. Mam się z tego powodu pociąć???
                                                    Kurcze, macie już porobione świąteczne porządki? Ja jeszcze nie i nie mam sił...
                                                    Codziennie boli mnie głowa, czuję się senna, padnięta... Piję rano kawę na
                                                    rozkręcenie ale i ona nie pomaga.
                                                  • mala_wronka Re: złe matki:) 18.12.07, 17:23
                                                    dikande a bierzesz tabletki?
                                                    ja się nazywam Katarzyna Piotr możesz sobie mnie znaleśćsmile
                                                    ja nawet choinki nie mam bo na święta wyjeżdzam więc nie sprzątam
                                                  • dikande Re: złe matki:) 18.12.07, 17:27
                                                    miałam brać cerazette ale nie umiem się przełamać... Boję się, że przytyję,
                                                    będzie wpływ na młodego, że będzie trądzik, itd. Zaraz Cię znajdęsmile
                                                  • mala_wronka Re: złe matki:) 18.12.07, 17:35
                                                    bo myślałam że to od tabletek tak masz, a to po prostu zimasmile
                                                    powinnam sie pakowac, jutro w koncu jade ale jakos nie moge zaczac.
                                                    zaczynam juz liste rzeczy ktorych zaluje ze nie kupilam, ale ciagle
                                                    jeszcze się zastanawiam. Są to: wiaderko do kąpieli (strasznie mi
                                                    się podoba jak dzieci w tym siedzą, no ale tata kąpie więc chyba nie
                                                    będe mu tego robić) śpiworek do fotelika, my często jeździmy gdzieś
                                                    i wtedy odpada upychanie w kombinezonie dziecka w foteliku, mój się
                                                    nie chce mieścić, tylko czy opłaca mi się na 3m kupować śpiwór za
                                                    ponad 100?
                                                  • dikande Re: złe matki:) 18.12.07, 17:39
                                                    wiesz, jak praktyczne to się oplacasmile myśmy kupili do gondoli taki śpiwór.Fajna
                                                    sprawasmile A mnie czekają porządki, wypieki, gotowanie. A choinkę mamy wielką i
                                                    żywą, co by rodziców mi przypominała, bo to od nich z plantacjitongue_out
                                                  • mysza.82 Re: złe matki:) 18.12.07, 17:36
                                                    no to ladnie wronka, ja tez mam na drugie anna i tez nie sprzatam na swieta, bo
                                                    wyjezdzam (to i sie nie oplaca, nie?), a tak naprawde, bo sie zebrac nie moge..
                                                    co jeszcze mamym tak samo?
                                                  • dikande Re: złe matki:) 18.12.07, 17:43
                                                    smile A ja mam na drugie Magdalena, na pierwsze Marta. Któraś też tak ma?tongue_out
                                                  • mala_wronka Re: złe matki:) 18.12.07, 17:53
                                                    moja siostratongue_out tak ma dikandesmile
                                                    mysza no popatrz ciekawe co jeszcze znajdziemysmile
                                                  • mala_wronka głupia 18.12.07, 18:21
                                                    zamiast się pakować, albo chociaż myśleć co i jak spakuje siedze na
                                                    youtube i szukam różnych dziwnych rzeczy, min znalazłam cesarkęsmile i
                                                    zobaczyłam jak mi dziecko wyciągneli, coś niesamowitego jak oni się
                                                    z nami obchodzili. Już się nie dziwię że tak latałam po tym stole.
                                                    Wiecie, że ludzie dają swoje nagrane porody domowe???!!Aaaaa właśńie
                                                    co sądziecie o porodach domowych? Pare dni temu znalazłam takie
                                                    forum i szczerze to jestem zaszokowana, że można chcieć rodzić w
                                                    domu.
                                                  • dikande Re: głupia 18.12.07, 18:51
                                                    Nie zdecydowałabym się na taki poród. Moja położna, która jest rewelacyjną
                                                    profesjonalistką powiedziała, że nigdy ni zgodziłaby się na taki poród gdyby
                                                    ktoś o to poprosił. Mogłaby odebrać poród w każdym miejscu, gdyby nagle kobieta
                                                    zaczęła rodzić, ale nie umawiałaby się do domu. Przede wszystkim to duże ryzyko,
                                                    w domu nie ma sprzętu do ratowania dziecka i matki. Wiem, że w pewnym momencie
                                                    mojego porodu podali mi tlen dla dobra Rafałka, bo tętno mu spadało.... Nie
                                                    myślę o gorszych rzeczach, no i na pewno nie w domu.
                                                  • szamiran81 Re: głupia 18.12.07, 19:01
                                                    Dziwię się, że w naszych czasach kobiety jeszcze tak ryzykują na własną prośbę,
                                                    nigdy przecież nie wiadomo co się może wydarzyć.
                                                    Nam się Lili do fotelika nie mieściła w kombinezonie i kupiłam drugi taki
                                                    cieńszy na allegro. Używany, za 23 zł i jestem bardzo z niego zadowolona, nie
                                                    zniszczony wcale z H&M. W sumie to teraz cały czas ją w niego ubieram bo cieńszy
                                                    a cieplutki i wygodny.
                                                  • wroan Re: głupia 18.12.07, 21:33
                                                    Och dziewczyny ale mam cudowne popołudnie... Poszłam do wytwórni
                                                    filmowej na dwa opłatki,wszyscy mi powiedizeli że wyglądam super, 10
                                                    lat młodziej (co przy wieku 35 lat nie w kij dmuchał). Młodym zajęła
                                                    się tesciowa, a jak wychodziła to wpadła ciotka studentka i go
                                                    wykąpała, ponosiła, occzyściła z kupy giganta, nakarmiła (za
                                                    wyjątkiem przekąski cycuszkowej) położyła i uśpiła.
                                                    Życie jest piękne.
                                                    Psychopatki z tym porodem domowym, ale to część tej ideologizacji
                                                    która towarzyszy ciązy i porodu a którą żygam
                                                  • mala_wronka Re: głupia 18.12.07, 21:54
                                                    wroan zazdroszcze cismileale ja od jutra będe miała teściową wieć też
                                                    się dziecka pozbęde. Jakby mi ktoś powiedział że 10 lat młodziej
                                                    wyglądam to mało bym się ucieszyłabig_grin
                                                    naprawdę nie wiem jak bez was przeżyje te dwa tygodnie. już mi
                                                    smutno buuu
                                                  • mala_wronka Re: głupia 18.12.07, 21:57
                                                    co do ideologii ciążowej ( którą też żygam) to najśmieszniejsze dla
                                                    mnie było to że wszyscy potępili nieśłubnego że nie chce być przy
                                                    porodzie, a ja wcale zła nie byłam bo żaden to fajny widok dla
                                                    niego. wolałąm mamesmile wroan coś mi się wydaje że twój ślubny też z
                                                    tych "wyklętych"?mam rację?
                                                  • dikande Re: głupia 18.12.07, 22:51
                                                    A ja rodziłam z mężem. Nie wyobrażam sobie inaczejwink Kiedyś byłam temu
                                                    przeciwna, no ale mnie przekonał. Potrzebny mi był do ściskania jego dłoni,
                                                    zresztą boleśnie to wspominasmile No i wszystko widział, jak dzidzi wyłazi i inne
                                                    takie osobiste..tongue_out Jest z tego dumnysmile Mnie pomógł w parciu i oddychaniu, choć
                                                    czasem wszystko mi było jedno, kto patrzysmile))
                                                  • dikande Re: głupia 19.12.07, 00:19
                                                    I zaś dół... jak myślę o pracy mgr. Nudzę, wiem.
                                                    Wronko - wesołych świąt, nie będzie Cię tutaj wtedy, więc przyjmij moje
                                                    życzeniasmile odpocznij sobie i ciesz się każdą chwilą spędzoną z najbliższymi.
                                                    Dobranoc.
                                                  • fetraska choroby:( 19.12.07, 06:45
                                                    A to jest moja pora na pisanie postów (6:38)smile)
                                                    Pewnie część z Was dopiero zasnęłasmile
                                                    Moja Weroniczka znowu jest chora, zaczęło się niewinnie- miała być
                                                    zwykła wirusówka- wczoraj rano doszły wymioty, okropna chrypka i
                                                    gorączka- rezultat - antybiotyk na 10 dni i w piatek zapadnie
                                                    decyzja czy jedziemy na święta czy zostajemy w domusad
                                                    To i tak będą moje najsmutniejsze święta, więc jeżeli przyjdzie nam
                                                    samym spędzić je w domu to chyba się zapłaczęsad
                                                    Dziewczyny nawet sobie nie wyobrażacie jak ja w takich chwilach
                                                    tęsknię za moją Mamą, Ona zawsze mnnie pocieszał i ten jej anielski
                                                    spokój działał na mnie kojąco.
                                                    Ale już jej nie ma- za 3 tyg minie rok BUUUUUUUUUUUUsad
                                                    Trzymajcie kciuki za szybki powrót do zdrowia mojej córci i mam
                                                    nadzieję że Filipa nic nie złapie.
                                                    Wczoraj byłam wielką optymistką a dzisiaj mam dołasad
                                                  • mala_wronka Życzenia 19.12.07, 11:32
                                                    Chciałabym życzyć wam kochane dziewczynkitongue_out spokojnych, rodzinnych,
                                                    obfitych i wesołych pierwszych świąt z naszymi maluchami!A w Nowym
                                                    Roku samych sukcesów, dużo zdrowia i pieniędzy tyle ile wam
                                                    potrzeba. BUZI!!!!!
                                                    fetraska ucałuj Weronike odemnie i życz jej zdrowia. Na pewno do
                                                    piątku będzie lepiej!
                                                    ciekawe czego zapomniałamsmile
                                                    dla warszawianek mój numer 504089822 jestem otwarta na propozycje
                                                    spacerówsmile
                                                    ależ będe za wami tęsknić
                                                    aaaaa nie zabijcie mnie zmieściłam się w jeansy sprzed ciąży.
                                                    filip nie chciał spać do 12 w nocy, o 4 i 8 dostał cyca i spał do
                                                    10.45smile)
                                                  • laura801 Re: Życzenia 19.12.07, 11:51
                                                    Fetrasia na pewno wszystko będzie dobrzesmile)) zobaczysz wyzdrowieje do piątku
                                                    mała gadułasmile)) ucałuj ją mocnosmile)

                                                    Olo na szczęście zdrowy, byliśmy dziś na drugim szczepieniu, wazy 6400 gram moja
                                                    chudzina, jest na 50 centylu, główka 41,5 cm, bary 40 cm, dzielny był nawet nie
                                                    zapłakał, gaworzył do lekarkismile)

                                                    Lecę na spacerek pasmile
                                                  • szamiran81 Re: Życzenia 19.12.07, 17:05
                                                    Cześć, my też będziemy tęsknić Wronka za Tobą.
                                                    Dzisiaj byłam na badaniu słuchu z małą, no i nie zbadali nas bo mała miała uszy
                                                    zanieczyszczone woskowiną, a przecież jej czyszczę patyczkiem. Muszę teraz
                                                    zakraplać parafinowym olejkiem i myć porządnie wodą i mydłem, ech moje biedne
                                                    dziecko jak to nie pomoże to na czyszczenie uszu pójdzie. No i ciągle nam
                                                    katarek dokucza. Może macie jakiś dobry sposób, żeby go zwalczyć, bo mnie już
                                                    ręce opadają. Chyba się do innego lekarza wybiorę.
                                                    Fetraska, życzę Ci żeby Weronika szybko wyzdrowiała i nie zaraziła małego.
                                                  • wroan Re: Życzenia 19.12.07, 22:53
                                                    Fetraska, trzymamy kciuki za ciebue i Weronisię, na pewno wytrwacie.
                                                    DO Świąt na pewno wyzdrowieje. Twój ból rozumiem,i niestety nic się
                                                    nie poradzi, tu tzreba czasu.
                                                    Macie rację, ja nie rodziłam z mężem, bo on by chyba umarł. Nawet
                                                    jak mnie odwiózł do szpitala nie był w stanie w szpitalu zanotować
                                                    numeru pod który ma zadzwonić by zawiadomić moją rodzinę smile Poza tym
                                                    mój poród trwał łącznie 21 godzin, a ludzie normalnie pracują. On
                                                    jest prawnikiem, miał proces tego dnia podczas porodu, podobno
                                                    zrobił przeciwnikom jakąś karczemną awanturę z tych nerw, hehe.

                                                    To co, może się jakoś umówimy po Nowym Roku? A może u mnie? Mieszkam
                                                    przy Czerniakowskiej, dobry dojazd, blisko.
    • wroan Laura! 19.12.07, 23:09
      Laura, zauważyłam ze zdjęć że gustujesz w półśpioszkach! Ja z kolei
      nie znoszę, mały takoż, ja uwielbiam pajacyki, sa megawygodne. Przez
      pierwszy miesiąc kiedy czułam się niewprawnie to w ogole używałam
      tylko następującego zestawu: kaftanik + pajacyk zapinany na przodzie
      od góry do dołu. Po jakimś czasie przekonałam się do bodziaków a
      teraz to już w ogóle. A wy w co ubieracie swoje dzieci?

      Wiecie, uregulowałam młodego na medal, idzie kąpać się i spać 19-20,
      a dzisiaj byłam u mojej mamy na hucznym opłatku koniecznie z małym
      oczywiście. Ostatni raz. Zanim nie przyszła godzina zero młody był
      super, ale potem był juz tak zmęcozny że najpierw się zawył, a potem
      zasnął na stojąco w trakcie przenoszenia do samochodu. Nie wiem, nie
      podoba mi sie ta moda na łażenie z maluszkami na takie imprezy,
      takie bobo po prostu wymaga spokoju. Tym bardziej że mój Andrzejek
      ostatnio na zmęczenie reaguje płaczem, nawet jak jest w domu i tylko
      ze mną, i wtedy trzeba go utulić i położyć spać.

      Wiecie, sprawdziła sie metoda mojej ciotki. faktycznie, odnoszenie
      go na drzemki do osobnego pokoju i wyciszanie bardzo pozwoliło mi
      wyregulować plan dnia Andrzejka.
      • laura801 Re: Laura! 20.12.07, 09:52
        Matko jedyna, ale Olaf mi wczoraj stracha narobił, po szczepieniu wieczorem
        wzrosła mu temperatura do 38,3 stopni, myślałam, że zwariuję, nawet się
        poryczałam. Męża wysłałam do apteki po nurofen w czopkach, zimne okłady na
        czoło, a temperatura to spadała to znowu wzrastała do tych 38.3.
        Jak usnął po 21 to już miał w normie, dziś jest jak nowy. jestem zła na lekarkę,
        że nie poinformowała mnie o gorączce po 2 lub 3 szczepieniu, to ponoć normalne.
        Za pierwszym razem było ok.

        wielkie dzięki Wronce i jej Mamie za szybka konsultację pediatryczną, bo nie
        wiedziałam czy mam jechać do szpitala.

        a co to półśpiochy? spodenki?
        bo ja zakładam mu albo spodenki, albo pajace, śpiochy z zatrzaskami w kroku,
        albo lata bez gaci bo u nas ciepło, muszę kończyć pasmile
        • mysza.82 Re: Laura! 20.12.07, 10:16
          no wlasnie, tez chcialam zapytac, bo nie jest dla mnie jasna ta ubrankowa
          nomenklatura. co to dokladnie jest pajacyk? jesli to takie spiochy tylko z
          dlugimi rekawami bez otworow na stopki, to ja bardzo lubie. traktujemy je jako
          pizamki glownie, ale nieraz i caly dzien w tym przechodzi. u nas poza tym
          najczesciej to chyba body i spodenkismile
          fetraska jak tam mala? mam nadzieje, ze juz cos lepiej?
          ja wam dziewczyny zloze zyczenia juz teraz, bo niby dopiero w niedziele wczesnym
          rankiem wyjezdzamy, ale mam znowu kupe rzeczy do zrobienia przed wyjazdem i nie
          wiem jak to bedzie z czasem na zagladanie tutajuncertain a zatem! radosnych, spokojnych
          Swiat z bablami malymi oraz wszystkiego najlepsiejszego na ten Nowy Roksmile
          my jutro na pierwsze szczepienia sie wybieramy, wiec moze jeszcze raport zloze.
          milego dnia dziewczyny!
          • dikande Re: Laura! 20.12.07, 11:24
            Fretaska, trzymam kciuki za zdrowie córeczki. Nie łam się, czas leczy rany, mama
            na pewno stale jest z Wamismile Wierzę, że bliscy których nie ma z nami fizycznie,
            czuwają i nas wspierają z góry...
            No ja rodziłam nocą, więc z pracą męża nie było problemusmile No i na porodówce
            byłam tylko 4h, więc luz. A mnie dziwiło, że Artur był przez cały czas
            opanowany. Czasem taki jego spokój strasznie działa mi na nerwy. Ja zaś jestem
            nerwusemsmile
            Popieram - pajace są the bestsmile
            Mój Rafałek również płacze, gdy jest zmęczony.
            O, to wroam mieszkasz przy znanej ulicytongue_out Rodziłaś w tamtejszym szpitalu? Ja
            zastanawiałam się nad nim, żelazną i na starynkiewicza, a wyszedł pruszków bo
            najbliżej i położna znajomasmile
            Też spotkałabym się z Wami ale z młodym nie mam jak dojechać, gdy mąż w pracysad
            Mój rafcio zasnął mi teraz na cycku, wcześniej marudził tj. płakał. Jak się
            zbudzi, szorujemy na spacer.
            Co do szczepienia, pediatea powinien poinformować matkę o skutki szczepionki...
            Temperatura, marudzenie, płacz, biegunka, wymioty są na miejscusmile
            • laura801 Re: Laura! 20.12.07, 15:25
              Olaf usnął dopiero od rana, zaplanowałam wielkie sprzątanie, ale sie namęczyłam
              usypianiem go, właśnie zrobiłam sobie kanapki, bo przez te usypianie zapomniałam
              coś zeżreć.

              Wroan kobietko, jak ty to robisz, odkładasz go a on idzie spać? To chyba nie dla
              mojego dziecka.

              Przywiozła mi w końcu poczta polska chustę wysłaną priorytetem, na którą
              czekałam tydzień. Na nowe urządzenie Olaf zareagował wrzaskiem, gdzie go mama
              włożyła, jak on świata nie widzi. Później był wrzask, jak go z chusty
              wyjęłam.......echh

              Każdy tatuś jest inny, mój wziął urlop i był z nami w domu przez prawie 2
              miesiące, był przy porodzie, czego nie żałujemy, zresztą nie było na ten temat
              dyskusji, bo oboje chcieliśmy, następnym razem bez niego też nie będę rodzić,
              super się spisał, a jakie wsparciesmile)

              Widział jak młodego z brzucha wyjmują i pierwszy zobaczył syna, miał go na
              rekach. Nie dal sie wygonić jak oksytocynę dostałam, bo nie wiadomo czy
              zadziała, no i dobrze bo za chwile zaczęłam rodzićsmile

              Olo śpi już 20 minut, jestem wniebowziętasmile) Mój tata żałuje, że nie mógł być z
              mama przy naszych narodzinachsmile) Są po prostu rożni faceci, bez rozgraniczenia w
              tym przypadku na lepszych czy gorszych.smile)
              • szamiran81 Re: Laura! 20.12.07, 15:38
                Tak szczerze powiedziawszy to ja się wcale nie dziwię mężczyzną, którzy nie
                chcą przy porodzie asystować. Nie każdy jest w stanie to wytrzymać. Ja bym nie
                była. Przy cesarce też nie patrzyłam, jak małą wyjmują, wiem, że nie dałabym
                rady, już i tak byłam tym wszystkim przerażona. Dopiero później coś chyba
                dostałam, bo oglądałam sobie co mi tam robią i mnie to wcale nie ruszało. Mój
                luby to bardzo żałuje, że nie mógł być przy narodzinach. A ja tak sobie myślę,
                że chyba wolałabym sama to znieść i skupić się na porodzie. Sama nie wiem.






            • szamiran81 Re: Laura! 20.12.07, 15:30
              Pediatra powinien informować o skutkach ubocznych, przy pierwszej szczepionce u
              Nas spokój był, zobaczymy teraz w styczniu mamy drugą.
              Mnie się raz zdarzyło, że mała zasnęła już na przewijaku zanim zdążyłam ją
              włożyć do łóżeczka. Staramy się ją uregulować, bo wcześniej nie mieliśmy stałej
              pory i dość późno ją kąpaliśmy. Teraz o 20: 30 kąpanie i jest lepiej. Lilka się
              już wieczorem domaga kąpieli i spać. Jak jest zmęczona to bardzo płacze.

              Lileczka
              • dikande Re: Laura! 20.12.07, 16:10
                Mój mąż nie wyobrażał sobie nie być ze mną w trakcie porodutongue_out podziwiałam, ze
                wszystko widział, łącznie z cięciem kroczawink))) A mój ojciec powiedział, że
                umarłby chyba i na samą myśl mu słabosmile
                Na sali leżały ze mną dziewczyny, których faceci bali się rodzić z nimi, ale to
                wcale nie znaczy, że są gorszymi ojcami;P
                Następny poród też będzie rodzinnywink
                Kurcze, młody zasnął a ja nie wiem co robićwink Powinnam była posprzątać nieco ale
                nie chce mi się, nie mam sił...
                Nasz Rafcio kąpany jest późno bo o 21.30 a o 22 zasypiam z nim i jest ok. W
                ciągu dnia nie ma uregulowanego snu, śpi dziwnie, po 10, 20 minut, czasem
                godzinkę. A jak baaardzo rzadko śpi 2h, to się martwię i tęsknię za nimwink
                • fetraska choroba cd... 20.12.07, 18:23
                  Dziewczyny, dziękuję za słowa otuchy i za te trzymane
                  kciuki..pomogłosmile
                  Weroniczka juz dzisiaj czuje się lepiej i w niedziele wyjeżdżamy z
                  Warszawy na święta.
                  Byłam dzisiaj z Filipkiem na szcepieniu, które zniósł bardzo
                  dzielnie.
                  Waży 6640, więc już wyhamował z wagą- pani doktor pochwaliła,że jest
                  taki silny i bardzo ładnie podnosi sie na rączkachsmile
                  Ja też rodziłam z mężem- i Weronikę i Filipa , nie wyobrażam sobie,
                  że mogło by go w tej chwili nie być przy mnie.
                  Tylko, że mój mąz stał grzecznie z tyłu mojej głowy lub z boku, i
                  nie zaglądał tam gdzie nie powinien.
                  Jestem z niego dumna, że tak mnie wspierał, bo mdleje na widok krwi,
                  a tu stanął na wysokości zadaniasmile
                • mysza.82 Re: Laura! 20.12.07, 18:23
                  szamiran, to ty tak moglas sobie patrzec jak cie tna i Lilke wyciagaja??? ja
                  mialam parawanik, zza ktorego tylko glowy lekarzy widzialam. a daniel w cudnym
                  zielonym wdzianku (wygladal jak super przystojny lekarz, nawet w takiej chwili
                  nie omieszkalam zauwazycwink trzymal mnie za reke i glaskal po glowie, co bylo mi
                  bardzo potrzebne, bo strasznie sie balam i trzeslam niemilosiernie. planowalismy
                  wspolny porod i nie wyobrazalam sobie inaczej, chociaz kiedys zapieralam sie, ze
                  bym tak nie chciala. ale uwazam, ze to kazdego wlasny wybor jest i daleka jestem
                  od ocenianiasmile
                  • szamiran81 Re: Laura! 20.12.07, 19:09
                    Niestety Marek nie miał możliwości być ze mną. Też niby parawan był, ale
                    wszystko widziałam w lampie. Dopiero później tam patrzyłam, jak mi tam czyścili
                    i robili coś łopatką jak do naleśników. Wtedy już byłam spokojna i mogłam
                    spokojnie tam patrzeć, nie robiło to na mnie żadnego wrażenia. Wtedy już
                    wiedziałam, że z Lileczką wszystko jest dobrze, widziałam ją, choć nie dali mi
                    jej przytulić, złapałam ją tylko za nóżkę, nie zapomnę tego jak ją zobaczyłam,
                    była taka śliczna i tak na mnie patrzyła, ech........
                  • dikande Re: Laura! 20.12.07, 19:10
                    Super,że córa czuje się lepiejsmile
                    A czemu facet powinien stać przy głowie a nie powinien widzieć tego, jak
                    postępuje poród? Mój widział wszystko, bo na tyle jest wytrzymaływink
                    Potem mi wszystko opowiedział i stwierdziłam, że sama bym nie zniosła takich
                    widokówwink)) Poza tym jest strasznie wysoki s stojąc przy mnie "kukał" co się
                    dzieje z małymsmile Ja to myślałam, że pomiędzy parciami to mi się dziecko cofatongue_outPP
                    A on widział główkę, włoski, mówił mi o tym i mnie to bardzo mobilizowałowink
                  • wroan Re: Laura! 20.12.07, 19:12
                    Laura, oczywiście że muszę go trochę uśpić, ale jakoś to idzie. Nie
                    tak że na pilota, włączam i śpi, co to to nie.

                    A rodziłam tfu tfu na Karowej, co przechodzę to spluwam, rodzić po
                    ludzku, niech ich szlag trafi. Już dziś odkładam na klinikę IATROS
                    gdzie mi zrobią cesarkę vez tych wszystkich ideologii.

                    Musze wam powiedzieć, dziewczyny, że mam chwilowo trudny moment, jak
                    mnie znacie to wiecie że to rzadkość. Konczy mi się mleczko z takim
                    trudem wywalczone. To dla mnie duże rozczarowanie. A najbardziej
                    bezwzględne są młode matki: wczoraj jedna mi pwoiedziała -widocznie
                    zanidbałaś na początku... Wieśniaro jedna, jakbys wiedziała jak
                    niszcze po kolei laktatory i katuje się codziennie o 2 w nocy
                    ściąganiem i tak raz 6 w ciągu doby, piję jakieś gówna itp...
                    Mama mi tłumaczy że w naszej rodzinie to normalne, taka cecha, i że
                    powinnam sobie powiedzieć że udało mi się go karmić aż 2 miesiące
                    mimo wielu przeciwstawieństw. Szklanka jest do połowy pełna, a nie
                    pusta.

                    I jeszcze te odkrywcze rady że grunt to nastawienie (jakby go nie
                    było)i żeby jak najczęściej przystawiać (nie działa, zbiera się
                    pokarm po 6 godzinach choćby nie wiem co).

                    Musze to jakoś zaakceptować. Mały też już coraz mniej chętnie, bo
                    leci jeszcze mniej niż zawsze. Wczoraj się normalnie rozryczał.
                    Chyba dam sobie spokój bo zamiast plusów są same minusy, przede
                    wsyztskim stres.

                    Mama mówi żebym sobie coś założyła - karmię np do konca roku, do
                    czasu kiedy będzie miał 2,5 m-ca. Da mi to motywację zeby jeszcze
                    chwile pociągnąć, a mogę przecież zmienić zdanie jak się coś mi w
                    cyckach zmieni. ALe nie wygląda na to.
                    • dikande Re: Laura! 20.12.07, 19:50
                      Guzik prawda z tym częstym przystawianiem. Przystawiam i więcej nie mam. A co do
                      małych i dużych piersi... Słyszałam, że kobiety mające duże piersi, mają mniej
                      gruczołów mlecznych, czy jak to tam się zowie, a te z małymi mają więcej bo
                      mniej tkanki tłuszczowej. Wg lekarki, należę do tej pierwszej grupy... Nie mam
                      cyców pełnych mleka, nie cieknie ze mnie, więc nie wiem czy jest ok.
                      No a gadaniem głupim nie ma co się przejmować, bo to czy dużo pokarmu czy mało,
                      nie jest zależne od pierwszego karmienia. Owszem, jest ono ważne ale po to, by
                      dziecko było przy matce, bo same wiemy, że guzik w tych cyckach na początku mlekawink
                      Wkurza mnie gadanie, że matka karmiąca butlą jest złą matką. Są takie pipy,
                      które tak uważają. Można im życzyć tylko podobnej sytuacji.
                      Kurcze, mój Rafcio jest dziwny. Niby płacze ale to takie skowycie raczej, jak do
                      niego zagadam to przestaje. No i jak na ręce go biorę. Skubaniec już uczy się
                      wymuszaćsmile
                      • szamiran81 Wroan 20.12.07, 22:04
                        Wroan wykonałaś ogromną pracę i ja jestem pod wrażeniem tego jak walczyłaś, żeby
                        karmić piersią. Ty wiesz, że zrobiłaś wszystko co się dało i nikomu nic do tego.
                        Na początku nic źle nie mogłaś zrobić, ja karmie dopiero od trzeciego dnia, a
                        nie mam problemów. Pewne cechy się dziedziczy i nic nie można na to poradzić.
                        Przeczytałam, że najważniejsze jest karmienie dziecka na początku, że nawet
                        jeśli matce udało się karmić tylko przez 3 tygodnie to i tak zrobiła bardzo dużo
                        dobrego dla swojego dziecka. Ty karmiłaś ponad 2 miesiące, dałaś mu swoje
                        przeciwciała kiedy najbardziej tego potrzebował. Twoja mama ma rację postaw
                        sobie cel i nie katuj się, ani nie zamartwiaj. Twoje dziecko będzie szczęśliwe i
                        najedzone na butli doprawionej miłością, a Ty odpoczniesz. Kiedy mama jest
                        szczęśliwa i wypoczęta( w miarę możliwoścismile) to dziecko to też czuje. Będzie
                        dobrze jestem całym sercem z Tobą. Najważniejsze to się nie dołować, zrobiłaś co
                        mogłaś, karmiłaś całe dwa długie miesiące, to wielkie osiągniecie i chyba Ty o
                        tym najlepiej wiesz jak wielkie.
                        Pisałam tego posta chyba na 10 rat b
                        -
                        Lileczka
                        • szamiran81 Re: Wroan 20.12.07, 22:05
                          Pisałam tego posta chyba na 10 rat bo Lili jakoś zasnąć nie może, baterie się
                          wyczerpały w karuzeli i problem jestsmile
                          • wroan Re: Wroan 20.12.07, 22:49
                            No ufff... bardzo wam dziękuję, lepiej mi od razu. Cudownie że Was
                            mam, naprawdę.

                            Dikande, a te popiskiwania to nie są związane z tym że on jest
                            zmęczony, czy senny? Mój Andrzejek wymusza wzięcie na ręce właśnie w
                            takiej sytuacji. Normalnie to nie płacze, ale wieczorkiem lub przed
                            np popołudniową drzemką. Wtedy pokołyszę, poutulam i już nie
                            wymusza.

                            A wiecie że moje bejbe śpiewa ze mną? Wyje mu kolędy głosem
                            straszliwym a on się zanosi śmiechem bezgłośnym i robi takie
                            uaaaaaaaaa za każdym razem smile
                            Uwielbia także piosenkę wy nie wiecie a ja wiem jak rozmawiać trzeba
                            z psem, a z kolęd Przybieżeli do Betlejem, natomiast przy Wśród
                            nocnej ciszy prawie się rozpłakał (może dlatego że spiewa się
                            niżej).
                            • dikande Re: Wroan 20.12.07, 22:54
                              Masz rację, marudny był bo jak go wzięłam to usnął. Mój Rafcio też lubi jaj mu
                              śpiewam i też śpiewasmile Najczęściej "leeee". "neeee", "gggggg" tongue_out
                              Rano budzi się z uśmiechem i codziennie wtedy włączamy muzę i śpiewamysmile
                          • dikande Re: Wroan 20.12.07, 22:51
                            popieram Cię szamiran, również trzymam kciuki za wroansmile
                            My mamy nakręcaną karuzelkę i czasem łapa od nakręcania mnie bolismile Czy asze
                            dzieci też tak strasznie się ślinią jak mój młody???
                            • szamiran81 Re: Wroan 21.12.07, 13:16
                              Lili też się ostatnio bardzo ślini i stara się jak może, żeby całą piąstkę do
                              buzi wcisnąćsmile Smoczka nie chce za bardzo ostatnio, pluje nim na kilometr.
                              • mysza.82 Re: Wroan 21.12.07, 15:48
                                no, w koncu Sofik tez zaszczepionysmile nie obeszlo sie bez lez, malo z nia nie
                                plakalam zreszta, ale poza tym zdrowa jak ryba jest, wazy dokladnie 4830g i
                                mierzy juz 57,5cm. myslalam, ze 5 kg siegnie, ale jednak niesmile

                                wroan ja Cie bardzo podziwiam, ze tak o pokarm walczysz, nie wiem czy sama bym
                                tak potrafila. glupim gadaniem sie nie przejmuj, faktycznie taki terror
                                laktacyjny to idiotyzm straszny, niecierpie uogolniania. ja akurat wcale sie nie
                                starajac mam bardzo duzo pokarmu i teraz to doceniam, az mi glupio czasem, ze
                                tak mi to latwo przyszlo.. trzymaj sie wroan, 2 miesiace to w koncu wcale niezle!
                                • szamiran81 Usypianie 21.12.07, 23:12
                                  Dzisiaj tatuś przerobił Lileczce karuzelę na zasilacz i usypianie obeszło się
                                  bez problemów. Jak pozytywka przestaje grać to mała się kręci, jak dzieci szybko
                                  się przyzwyczajają, zdumiewające. Cicho tu dzisiaj , wszystkie chyba pełne ręce
                                  roboty mamy. Ja już dzisiaj padam, chyba już nic nie zrobię. Chodzicie jeszcze
                                  na spacery?
                                  • wroan Re: Usypianie 21.12.07, 23:44
                                    Ja chce chodzić jak najdłuzej, lekarz mówi ze do -5, bo jak nie
                                    chodzę to młody żle śpi i potem daje czadu. 2 godziny do łazienek i
                                    z powrotem i inne życie cały dzien, Mój też wpieprza swoje ręce
                                    obsesyjnie
                                • wroan Nie uwierzycie co się zdarzyło! 21.12.07, 23:16
                                  No i jak tu nie wierzyć w siłę natury... Obudziłam się dzisiaj rano,
                                  cycki po nocy zupełnie miękkie, pokarmu co kot napłakał, mówię -
                                  koniec. Z każdym dniem gorzej, idą święta, po cholere mam się
                                  katować jak nic z tego nie ma. Poszłam sobie nawet na opłatek,
                                  wypiłam kieliszek wina (kurka jakie mocnesmile. A wieczorem dostałam
                                  okresu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mimo, ze biorę cerazette po ktorym
                                  miałam nie brać.
                                  Co robić, brać to cerazette czy nie, już się zaczęly wakacje
                                  świąteczne, na szczęśćie szwagier jest ginekolog i często
                                  wspierający. Powiedizał mi że to się bardzo rzadko zdarza, ale po
                                  prostu obniżył mi się poziom prolaktyny odpowadającej za laktację,
                                  miałam owulację (widocznie wziełam tabletke w trakcie) i mam
                                  odstawić tabletki i za miesiąc wziąć normalne

                                  Musze powiedzieć że poczułam się lepiej, to jest najlepszy dowód na
                                  to że natury nie oszukasz, laktacje można sprowokować ale nie wygra
                                  się z genetyką. Konczy się połóg i konczy się laktacja, proste.Taki
                                  typ.
                                  • laura801 Re: Nie uwierzycie co się zdarzyło! 22.12.07, 15:58
                                    moje gratulacje z okazji pierwszego poporodowego okresuwink ciekawe kiedy ja
                                    dostanę??? cyckiem już nie karmie, bo Olo noce przesypia do 6 rano, odstawiłam
                                    cerazette i czekam jak mi się hormony uregulują same. a cycki nadal mnie bolą,
                                    mimo, że już parę ładnych tygodni nie karmięsmile)
                                  • dikande Re: Nie uwierzycie co się zdarzyło! 22.12.07, 17:57
                                    Cerazette leżą u mnie kilka tygodni i jeszcze nie przełamałam się ich brać.
                                    Czyli, że te cerazette bierze się w trakcie karmienia????? Bo już się pogubiłam.
                                    No i one nie mają wpływu na pokarm???
                                    Dziś ubraliśmy choinkę, młody właśnie zasnął, a stary siedzi i zagląda mi przez
                                    ramię więc napiszę późniejtongue_outPP
                                    • wroan Re: Nie uwierzycie co się zdarzyło! 22.12.07, 21:37
                                      Cerazette bierze sie w trackie karmienia jako środek antyko, i
                                      bierze sie w kółko i nie powinno być okresu w ogóle. Jako jedyny
                                      nadaje sie dla koiet karmiących. Dlatego dziwne jest że mam okres
                                      mimo cerazette.
                                      Za laktacje jest odpowiedzialny hormon prolektyny. Jak spada to
                                      następuje owulacja i okres w konsekwencji.
                                      • fetraska Idą Święta 23.12.07, 07:00
                                        Wroan, mi moja ginekolog powiedziała, że w trakcie bracia cerazette,
                                        mogą wystąpić plamienia przypominajace okres, może się też zdarzyć,
                                        że takie plamienia utrzymają się bardzo długo.
                                        A teraz z innej beczki...
                                        W związku z tym, że już dzisiaj wyjeżdżam na święta, składam Wam
                                        wszystkim serdeczne życzenia, oby te Święta były najpiękniejszym
                                        przeżyciem, bo są to pierwsze święta spędzane z naszymi maluszkami,
                                        życzę również pogody ducha i humoru ( oo tego to akurat nam nie
                                        brakujewink, a także cierpliwości i wyrozumiałości.
                                        Życzę poprostu wesołych i pełnych pozytywnych wzruszeń Świąt.
                                        Buziakismile
                                        • dikande Re: Idą Święta 23.12.07, 18:01
                                          Życzę Wam równie pogodnych Świątsmile Radości z każdego dnia z maluszkiem, zdrowia,
                                          pogodnych dni, a także tego, byśmy dalej miały czas pisać na tym forum!!smile
                                          • laura801 Re: Idą Święta 23.12.07, 18:18
                                            kochane życzę wam zdrowych i pogodnych Świąt, a poza tym:
                                            1. aby dzidzie były zawsze zdrowe i uśmiechniętesmile
                                            2. figury lepszej niż przed ciążą
                                            3. spadku po zapomnianym krewnym
                                            4. pociechy z ślubnych i nieślubnych
                                            5. humoru i dystansu do życia
                                            6. spełnienia zawodowego
                                            7. dużo miłości
                                            8. spełnienia marzeńsmile)))
                                            wielkie buziaki dla Was ode mnie i Olafasmile)))) Jutro Olaf kończy równe 3
                                            miesiącesmile))))
                                            • laura801 Witajcie po Świetach:)) 26.12.07, 21:59

                                              • wroan Re: Witajcie po Świetach:)) 26.12.07, 22:53
                                                Cześć kochane!
                                                I ja Was witam po świętach! PO ciszy tutaj widać, jakie były
                                                intensywne. Mój synek ciężko przeżył święta, płacze przed zasnięciem
                                                ze zmeczenia, chyba za dużo wrażen...

                                                Ale przy tym wszystkim było tak cudownie, tak pięknie z naszym
                                                malenkim cudem! Wy pewnie też macie podobne wrażenia...
                                                • mysza.82 pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 11:20
                                                  wlasnie karmie, maz pod prysznicem. jak skonczymy, wybieramy sie do london
                                                  aquarium - sofik po raz pierwszy bedzie ogladac rekiny. mama tezsmilebuzka!
                                                  • dikande Re: pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 11:49
                                                    Hejsmile Święta były wspaniałesmile Byliśmy sami z Rafciem i nie żałujemy tegosmile
                                                    Wstawaliśmy o 10, młody był dziwnie spokojny, szczęśliwy, a ja postanowiłam jeść
                                                    wiele rzeczywink No i odbyło się bez kolek, wzdęć i tym podobnychsmile) Nawciskałam w
                                                    siebie ciasto, tortelini, barszcz, mięcho z sosem... ehh..smile Mąż dziś już w
                                                    pracy, smutno więc trochę bo przyzwyczailiśmy się do siebie w święta.
                                                    Postaram się wstawić fotki z Wigilii na bobasachsmile
                                                    --
                                                    Rafcio
                                                  • szamiran81 Re: pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 12:20
                                                    witam serdecznie!!!
                                                    U Nas też ciężko było, natłok nowych wrażeń mała odreagowywała wieczorami
                                                    strasznym płaczem, ciężko było ją uspać, ale jak zasnęła to spała 4-5 godzin. W
                                                    dzień powiem szczerze, aż zdziwiona byłam taka grzeczna była. Teraz biorę się za
                                                    górę naczyń do pozmywania, ech jak ja to lubięsad
                                                  • dzagaa20 Re: pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 12:49
                                                    No witam Was dziewczyny po Świętach! Piękna była ta pierwsza wigilia z Natalką -
                                                    gorzej było w pierwszy dzień Świąt bo chrzciliśmy bobasa...Oczywiście miała za
                                                    dużo wrażen i biedna usnąć nie mogła dłuuuugo sad Na szczęście się udało w końcu
                                                    i prawie caą noc przespała big_grin A ile pieniążków nazbierała heh Powiem Wam, że na
                                                    mszy było chrzczonych ośmioro dzieci i moja Natalka przy tych wszystkich
                                                    bobasach wyglądała co najmniej na 5-6 miesięczne dziecko - taka jest wieeeelka
                                                    uncertain A przecież ma dopiero 2,5 miesiąca. No ale za to jaka fajna się robi z dnia
                                                    na dzień...coraz więcej się śmieje, gaworzy jak nawiedzona, bawi się rączkami, a
                                                    jak jest śpiąca to strasznie piąstkami trze po oczach, wtedy wkładam smoka do
                                                    buzi i praktycznie sama usypia smile Chcąc jej pomóc właśnie poluję na karuzelę
                                                    fisher price taką na pilota po okazyjnej cenie smile Włąśnie wrzucam zdjęcia z
                                                    chrzcin na bobasy, więc zapraszam później do oglądania smile Buziakiiiii kisskisskiss
                                                  • dikande Re: pozdrawiamy z londynu! 27.12.07, 14:19
                                                    Ej tam dzagaa, co tam wielkość naszych dziecismile Mój ma 7kg i tez potężny, ale to
                                                    nie świadczy o otyłosci. Dzieci zaczną się ruszać, to zrzucą, to normalnetongue_out
                                                    Mój Rafcio śpiewa z nami kolędy, gaworzy, jestem zdziwiona, że nie tzreba go
                                                    tylko lulać, karmić i nosić. Oczy miał jak 5 zł jak daliśmy mu ksiażeczkę
                                                    materiałową do pomacania. Siedzi przy niej z jęzorem wywalonym, pod wielkim
                                                    wrażeniemsmile
                                                    Chciałam wlepić fotki na bobasach ale coś mi nie działasad
                                                    Dzagaa, fajna ta Twoja córeczka, taka słodka i nie jest taka wieelka jak
                                                    myślisz. Taka w sam razsmile pasuje do mojego Rafciawink
                                                  • dikande ufffff... 27.12.07, 14:35
                                                    No, w końcu udało mi się wrzucić fotkismile
                                                  • dzagaa20 Re: ufffff... 27.12.07, 14:43
                                                    dzięki dikande smile No żebyś wiedziała, że jakoś tak pasują do siebie tongue_out Może ich
                                                    kiedyś umówimy na randkę hehh big_grin
                                                    Śliczne te Twoje zdjęcia - a najfajniejsze jak z tatusiem patrzą się na siebie
                                                    przy choince... no boskie po prostu smile
                                                    A na chrzcie Natalka nie tylko na grubość ale przede wszystkim na długość pobiła
                                                    wszystkie dzieci na głowę. Ostatnio jak ją mierzyłam to miała 66cm, a ważyć będę
                                                    na początku stycznia na szczepieniu, ale w rękach czuję, że już jest jakieś
                                                    6,5-7kg, czyli naprawdę ciężko, ale wiesz o czym mówię bo masz to samo -
                                                    przynajmniej nie jestem sama z takim klocuszkiem big_grin
                                                  • dikande Re: ufffff... 27.12.07, 14:57
                                                    Też podoba mi się to zdjęciesmile)) No trzeba nasze dzieciaki kiedyś umówić, a
                                                    co!smile No, córcia wygląda na długąsmile Mój ma 67 więc jak i Twoja. Cieżko nosić
                                                    takiego klocka, nie?tongue_out Mnie to szczypie w kręgosłupie jak go ponoszę, więc
                                                    staram się nie przyzwyczajać do noszenia, bo chyba umrę z bólu. A ma dopiero 3
                                                    mce...
                                                  • laura801 Re: ufffff... 27.12.07, 15:36
                                                    Dzaga, Dikande fajne te wasze pyzolkismile)) Ja Olka z nikim nie swatam, będzie ze
                                                    mną mieszkał do późnej starościwink))
                                                  • dikande Re: ufffff... 27.12.07, 15:44
                                                    No nie no.... Będzie niańczył matkę przez całe życietongue_outPPP
                                                  • dikande Re: ufffff... 27.12.07, 15:52
                                                    Teraz Laura zobaczyłąm, że też masz nowe fotysmileNo i też świątecznesmile Twój
                                                    pyzolek też jest fajnysmile)))) Wygodnie nosi się dziecko w tej chuście, której
                                                    jesteś właścicielką?smile
                                                  • laura801 chusta:)) 27.12.07, 17:00
                                                    chusta dla mnie to super sprzętsmile) ja Olka w niej nie noszę, ale usypiam. Jak
                                                    Olek marudzi ze zmęczenia i jest awantura, to wtedy do chusty i śpismile) chusta
                                                    jest do 15 kg, później będziemy sie nosić na kangurawink)), a takie huśtanie chyba
                                                    nieźle robi na figuręwink
                                                    nie żałuje też, ze kupiłam bujaczek, ostatnio ogląda w nim tv, mały telemaniaksmile)
                                                  • dikande Re: chusta:)) 27.12.07, 17:30
                                                    No leżaczek to fajna sprawa....!!! Ale tv mu nie dajemy oglądać, choć czasem
                                                    zagląda przez jakąkolwiek możliwą szparkęwink Zbyt szybko migające obrazy szkodzą
                                                    niestety... Zastanawiam się nad chustą, bo to kurcze fajnie mi wygląda a i
                                                    ciężar się rozkłada przy noszeniu klockasmile Podoba mi się Twoja, na allegro
                                                    widziałam za ok 150 zł, czy to tyle kosztuje?smile No a co do figury... mnie by się
                                                    przydało zrzucić co nie co.....
                                                  • laura801 Re: chusta:)) 27.12.07, 18:17
                                                    to mój będzie nosił binokle jak skończy rokwink))ja swoją kupiłam za
                                                    179 zł baby lulu, jak go pierwszy raz włożyłam to ryczał jak wściekły, ale
                                                    szybko się przekonałsmile)

                                                    dikande, nie kokietuj, widać po zdjęciach, że nie jest źlesmile) Ja wróciłam do
                                                    wagi sprzed ciąży, ale przed ciążą dużo przytyłam. Mam nadzieje, że jeszcze
                                                    schudnę, ale generalnie jestem zadowolona ze swojego wyglądu jak na 3 miesiące
                                                    po porodziesmile)
                                                  • szamiran81 Re: chusta:)) 27.12.07, 22:01
                                                    Ja sie jeszcze nie ważyłam, bo nie mam wagi. Coś mi się wydaje, że ostatnio to
                                                    zamiast spadać z wagi przybieram. Chyba o diecie pomyślę, bo ta dla mam
                                                    karmiących nie wystarcza. Co tu zrobić jak ciągle jestem głodnasad
                                                    Polecam karuzelke z Fisher Price ja mam tą pandę z ptaszkami i projektorem,
                                                    super sprawa, Lili to bardzo uspokaja, a ptaszki mają dużo biało-czarnych
                                                    elementów i ją interesują.
                                                  • wroan Re: chusta:)) 27.12.07, 21:59
                                                    Drzazga jak piszesz o swoim bobasie to tak jakby o moim! Dokładnie!
                                                    Widze, ze wszystkie nasze dzieci płaczą ze zmęczenia! Pomysł na
                                                    usypianie w chuście super, musze wypróbować. Chuste bardzo fajnie
                                                    kupiłam na allegro za60 zł, sprzedawdca Buffy Buffy
                                                  • dikande Re: chusta:)) 28.12.07, 10:23
                                                    zaraz luknę na te chustysmile młody przy cycu, ale daję radę pisząc jedną ręką. Po
                                                    nocy mam wielkiego siniaka na cycku, bo młody sam się obsłużył i nie trafił w
                                                    suteksmile
                                                    A ja nie wróciłam do mojej wagisadjeszcze 6kg, niby 20 zleciało, ale nie ma mowy
                                                    o jędrności ciała...Ubiera się gacie, a na brzuchu obwisła opona się wylewatongue_out
                                                  • dzagaa20 Re: chusta:)) 28.12.07, 11:08
                                                    ja na szczęście z brzuszkiem już nie mam problemu, ale dupa dalej wielka uncertain i te
                                                    uda - pocieszam się, że jeszcze "tylko" 5 kg zostało, ale myślę, że poodchudzam
                                                    się troszkę bardziej, bo dokłądnie tak jak laura przed ciążą trochę przytyłam i
                                                    jak już się odchudzam do pociągnę trochę dłużej. Martwi mnie tylko moja buzia,
                                                    bo o ile ciało traci na kilogramach, to na buzi dalej mam wielkie pysie i drugi
                                                    podbródek - a fuj, a miałam kiedyś takie ładne rysy i kosci policzkowe, a teraz
                                                    nie można się ich doszukac.... Co zrobić żeby buzia też się odchudziła?
                                                  • dzagaa20 Re: chusta:)) 28.12.07, 11:10
                                                    wroan - widocznie nasze dzieci rozwijają się w tym samym tempie, chociaż Twój
                                                    Andrew troszkę młodszy, ale nieważne - ja się cieszę jak głupia z każdego
                                                    postępu naszej córeczki.

                                                    ps.jak walczyć z katarkiem u niemowlaka? Bo ja złapałam i małą
                                                    zaraziłam...ściągam jej katarek gruszką, ale co jeszcze mogę zrobić?
                                                  • laura801 Re: chusta:)) 28.12.07, 11:26
                                                    dzaga kup maść majerankową i smaruj pod noskiem, już dziś zdarzyłam uśpić Olka 2
                                                    razy w tej chuście, po prostu supersmile))) moja chusta jest idealna dla
                                                    karmiących, dzieciak leży twarzą do cycka i nic nie widać, ja tej opcji nie
                                                    stosujęwink

                                                    hej dziewczyny, to dopiero 2-3 miesiące po porodzie, dajmy sobie trochę czasu
                                                    aby wyglądać jeszcze lepiej niż przed ciążą.

                                                    ja zaczęłam dopiero chudnąć jak rozstałam się z cycemwink
                                                  • dikande pomóżcie 28.12.07, 11:45
                                                    Wiem, że nudzę ale... Któraś bierze Cerazette i mogłąby mi pomóc...? Otóż ciągle
                                                    cykam się z braniem tych globulek. Poczytałam ulotkę i wzięłam dziś pierwszą.
                                                    Powinno się wziąć od 1 dnia cyklu, ale jak nie mam okresu to jak...???? Poza tym
                                                    w sieci tyle teraz o niej wyczytałam, że mam ochotę zwymiotować jąsad Nie wiem co
                                                    mam robić, brać czy nie. Piszą o tyciu, zwapnieniu kości, torbielach,
                                                    trądziku...!!!! To przerażające!!!!
                                                    Mam cholernego stracha przed ciążą, więc o współżyciu do tej pory mowy nie było.
                                                    Niestety. Psychicznie nie byłam w stanie. Teraz jestem gotowa ale... Te globulki
                                                    przerażają, poza tym i tak dodatkowo zabezpieczalibyśmy się. Panicznie boję się
                                                    ciąży. Może kurka polecacie inne środki anty? Sory za takie pytania, wyjdę na
                                                    idiotkę ale na prawdę jestem skołowanasad((((((((((
                                                  • laura801 Re: pomóżcie 28.12.07, 12:25
                                                    niuniasmile) cerazette mają tyle samo skutków ubocznych co inne tabletki
                                                    antykoncepcyjne, pierwszą tabletkę bierzesz kiedy chcesz, tylko przez 7 dni jak
                                                    chcesz sie kochać, to musisz stosować dodatkową antykoncepcję, albo po prostu
                                                    poczekać te 7 dniwink)

                                                    tabletki bierzesz non stop, kończysz jedno opakowanie i zaczynasz drugie,
                                                    tabletki anty powinny starczyć, zostaje jeszcze gumka.

                                                    ja polecam ci żel intymny nawilżający, można go stosować również z prezerwatywą,
                                                    mnie nawet po 3 miesiącach boli przy wchodzeniu (brak własnego nawilżenia)

                                                    ja akurat ciąży sie nie bałam, ale bóluwink) cycki tez mnie bolały jak karmiłamwink)

                                                    jak stosowałam cerezette to mi nic nie było, ale zrezygnowałam bo chciałam
                                                    wrócić do swojego cyklu i czekam na okres, a później będę brać yasmine, bo mi
                                                    było po nich najlepiejsmile)

                                                    obecnie stosuje gumę i żel nawilżający i jest oksmile)

                                                    spróbuj pobrać te tabletki, jak będą ci nie odpowiadać, zawsze możesz
                                                    zrezygnowaćsmile)) no i odpręż się trochę kobietkosmile))
                                                  • dikande dzięki 28.12.07, 14:07
                                                    Dzięki dobra kobietosmile Odprężę siętongue_out No i chyba masz rację, zobaczę jak
                                                    zareaguję na te globulki. A ciaży się boję jak nigdytongue_outPPP Ale by były jaja,
                                                    młody ledwo wykluty a tu brzuchsmile))
                                                  • dzagaa20 Re: dzięki 28.12.07, 14:16
                                                    oj ja też się boje cholernie, ale nie mogę oprzeć się ślubnemu jak tak
                                                    wieczorkiem przychodzi i się tuli big_grin Narazie gumę stosujemy, ale myślę o jakiejś
                                                    hormonalnej metodzie. A ja wogóle zapomniałam się pochwalić, że dzisiaj skończył
                                                    mi się pierwszy poporodowy okres smile Tak myślę, że to miesiączka już była, bo tak
                                                    to wyglądało, chociaż na wizycie kontrolnej lekarz powiedział mi, że organizm
                                                    może mnie tak jeszcze w buca robić przez dobrych kilka miesięcy, bo to może być
                                                    jakieś krwawienie przypominające miesiączke....może się pojawić raz i później
                                                    znowu 6-miesięczna na przykłąd przerwa... Pożyjemy zobaczymy, może za miesiąc
                                                    też przyjdzie, a jeśli tak to wtedy już na serio pomyślę o tabletkach... Dikande
                                                    a tymi skutkami się nie przejmuj - laski tak piszą w sieci, ale to są przypadki
                                                    sporadyczne. Ja też kiedyś się bałam strasznie hormonalnej antykoncepci, ale w
                                                    końcu zdecydowałam się na diane 35 i brałam je (o zgrozo!) 4 długie lata bez ani
                                                    jednej przerwy i nic mi nie było! A cerazette mają o wiele mniejszą dawkę
                                                    hormonów niż dianki (z resztą każde tabletki mają mniej hormonów niż diane big_grin).
                                                    Nic się nie przejmuj tylko łykaj tabsy, bo chyba nie spieszno Ci do następnego
                                                    maluszka? Pasuje przerwę zrobić tongue_out
                                                  • dzagaa20 Re: dzięki 28.12.07, 14:16
                                                    laura dzięki - kupię i będę smarować...mam nadzieję, że pomoże smile
                                                  • dikande Re: dzięki 28.12.07, 15:10
                                                    No raczej wolałabym jakąś przerwę pomiędzy porodamitongue_outPP Nie sądzę, by któraś z
                                                    Was marzyła już o kolejnym dzieckusmile
                                                  • laura801 Re: dzięki 28.12.07, 17:15
                                                    no teraz to nie, ale za 2 latasmile) czy któraś z was tak planuje?
                                                    teraz trzeba trochę pożyć, popracować,popić, popalićwink))))

                                                    chociaż mój brat jest ode mnie o rok młodszywink))) mam nadzieję, że to nie będzie
                                                    tradycjąwink))
                                                  • dikande Re: dzięki 28.12.07, 18:56
                                                    Tak, dwa lata, może trzy różnicy jest okismile Może znów razem znajdziemy się na
                                                    ciążowym forum, by narzekaćsmile Ale tym razem chyba nie będzie nam spieszno do
                                                    porodutongue_out
                                                  • wroan Re: dzięki 28.12.07, 23:08
                                                    Kurka napisałam coś i chyba znikło, o żesz

                                                    Jak karmicie piersią to tylko cerazette, tak mi powiedizał mój
                                                    szwagier ginekolog. Nie ma wyboru.
                                                    Kurna jego mac mój mąż ma ciągkle migreny (przynajniej tak twierdzi,
                                                    ale łyka prochy, a skłonnośc ma, więc może), no to jest paranoja
                                                    żeby kobieta nie mogła bo chłop ma migrenę. Powiedziałam mu że mu
                                                    nie wierzę i żeby poszedł do lekarza, wrrr

                                                    Ale fajnie sie pije winko po tym poście, sorki, dziewczyny, ale pije
                                                    wasze zdrowie, hihi
                                                  • wroan Re: dzięki 28.12.07, 23:17
                                                    Fajne nowe zdjęcia, witamy kolejnego chrześcijanina w naszym
                                                    gronie smile ja mam chrzciny 6 stycznia. A co się dzieje z Miecką?
                                                    Miecka, żyjesz?
                                                  • szamiran81 Re: dzięki 28.12.07, 23:21
                                                    Hej, ja dopiero teraz mam chwilę, żeby zajrzećsad
                                                    Super ta chusta Laury, mu na razie nie planujemy tego zakupu, ani leżaczka, bo
                                                    musieliśmy nowy fotelik do samochodu kupić. Jednak człowiek nic nie zaoszczędzi.
                                                    Kupiłam od koleżanki z pracy i się rączka czasem odpina, przy składaniu lub
                                                    rozkładaniu, strach było małą w tym nosić. Trochę to nie w porządku coś takiego
                                                    sprzedawać, jeszcze koleżance. Widać było, że tam coś podklejane było , jak się
                                                    później przyjrzeliśmy, no ale cóż.
                                                    Ja bym też tak za 2 latka chciała drugie dzieciątko, żeby się razem wychowywały.
                                                    Przyzwyczaiłam się do abstynencjismile))) Ma to swoje plusy, już rok nie miałam
                                                    kacasmile))
                                                  • dzagaa20 Re: dzięki 29.12.07, 14:19
                                                    witam witam smile ja już od jakiegoś czasu nie daje cyca, więc już nieraz piłam
                                                    Wasze zdrowie tak jak wroan smile
                                                    my też planujemy nastepnego bobasa za dwa, trzy lata. Nie wczesniej i nie
                                                    później - między mną i moim bratem jest 3 lata różnicy i uważam, ze to bardzo
                                                    fajna różnica wieku.
                                                    A ja zaczynam się powoli odzwyczajać od diety, a to bardzo niedobrze bo jeszcze
                                                    kilka kg zostało do zrzucenia. Dzisiaj na przykłąd z braku laku na szybkiego
                                                    zrobiłam frytki z rybą na obiad... wiem wiem tłuste jak cholera i bardzo
                                                    niezdrowe sad Ale postanawiam - od jutra dieta na nowo! i ćwiczenia ćwiczenia i
                                                    jeszcze raz ćwiczenia! Zmotywujcie mnie troszkę pliiiiiiis big_grin

                                                    szamiran - zauważyłam, że to taka mentalność Polaków, obcemu sprzedać wszystko
                                                    cacy, a znajomym opchnąć najgorsze graty uncertain Też miałam wśród znajomych niejedną
                                                    taką sytuację sad smutne i przykre, ale może powiesz jej coś? Może chociaż głupio
                                                    jej się zrobi i już nie sprzeda lipnego towaru znajomemu? Bo na zwrot kasy chyba
                                                    nie ma co liczyć...
                                                  • szamiran81 Re: dzięki 29.12.07, 14:45
                                                    Nie wiem, czy jej coś powiem, choć powinnam. Jak mi go sprzedawała to mnie
                                                    zastanowiło tylko czemu powiedziała, że swoją małą nosiła tylko do 7kg, potem
                                                    się bała, skoro fotelik jest do 13. Musiała wiedzieć co z nim jest. Mam nauczkę,
                                                    że jak się nowego nie kupi to tylko pieniądze wyrzucone. Przynajmniej mała ma
                                                    teraz wygodnie i bezpiecznie.
                                                    Dzisiaj wyciągnęłam kombinezon, w którym na początku się gubiła, a teraz już
                                                    jest dobry, jak te nasze dzieciaczki rosną, nie mogę się nadziwićsmile
                                                  • szamiran81 Ćwiczenia 29.12.07, 14:48
                                                    Ja też mam problem z motywacją, muszę w końcu steper odkurzyć. Chyba się gdzieś
                                                    na aerobik zapiszę, to wtedy już będę musiała chodzić.
                                                  • laura801 Re: Ćwiczenia 29.12.07, 14:59
                                                    szamiran ja robiłam tak: wstawałam piłam kawę,ewentualnie lekkie śniadanie, Olka
                                                    na matę, a sama w dres i na podłogę. Konsekwentnie, codziennie, zmuszałam się, a
                                                    potem mycie i na spacer. Tak przez parę tygodni zaczynałam dzień.

                                                    trochę się w swoim życiu na ćwiczyłam, więc ewentualnie mogę podrzucić jakieś
                                                    ćwiczenia, trzeba się zmuszać i tylewink) teraz trochę schudłam więc się
                                                    rozleniwiłamwink) Po za tym kilka razy dziennie się huśtam, a więc ręce, nogi,
                                                    biodra i brzuch pracujewink)))
                                                  • laura801 takie tam bla bla;) 29.12.07, 14:51
                                                    cześć dziewczynysmile) to jesteśmy umówione za 2 latawink)) dzaga witaj w klubie
                                                    butelkowych mamsmile)
                                                    ja już nawet do palenia wróciłamwink)) wczoraj wyżłobałam wódkę z kolą pycha
                                                    mniamwink wraca mi ochota na seks, Olo i mąż są cudowni, a życie jest pięknewink)))

                                                    co robicie na Sylwestra? w domu zostajecie?
                                                  • dzagaa20 Re: takie tam bla bla;) 29.12.07, 15:30
                                                    ja nie palę, wiec do tego nie wracam smile a po alkoholu wyskakują mi pryszcze,
                                                    więc i tak dużo nie piję - taki organizm...może to i dobrze (dla mojej wątroby
                                                    hehe). Zresztą głowy też za mocnej nie mam smile W sumie chyba dziś też się napiję
                                                    tego co Ty laura, bo dawno takiego drina nie piłam, a zrobiłaś mi smaka tongue_out
                                                    Tylko, że mam w domu pepsi, ale to chyba nawet lepiej niż z colą no nie?
                                                    Laura masz rację - trzeba się zmuszać... jak misię strasznie nie chce, to sobie
                                                    powtarzam w myslach do znudzenia - to tylko kilka minut jednego ćwiczenia, tylko
                                                    kilka minut, tylko kilka minut...w końcu dochodzę do wniosku, że przez ten czas
                                                    zdążyłabym kilka ćwiczeń wykonać no i wtedy już się zmuszam...głupia ta psychika
                                                    ludzka nie? Byleby się nie zmęczyć a efekty widzieć big_grin
                                                    Jak wrócę do pracy to zacznę chodzić na aerobik i basen, bo mamy opłacony z
                                                    zakłądu pracy i mamy karnety, więc skorzystam w końcu smile Skoro płacą to nie
                                                    można tych pieniążków zmarnować big_grin

                                                    Na Sylwestra pierwszy raz w życiu nie mamy planów... sad Smutno tak jakoś...
                                                    Jeśli nas najdzie ochota to w ostatniej chwili pewnie pojedziemy do Krakowa na
                                                    Rynek, a jeśli nie (trochę się boję, bo tam zawsze rzucają pustymi butelkami w
                                                    tłum, i petardy często są w tłum puszczane) to zostaniemy w domu i spędzimy tego
                                                    sylwka z Natalką - za rok na pewno gdzieś pójdziemy. A jak u Was?
                                                  • szamiran81 Re: takie tam bla bla;) 29.12.07, 17:19
                                                    My też w domku siedzimy na Sylwestra, gdzie tu z takim maleństwem się wybrać.
                                                    Ani się napić, a już mam taką ochotę na większą ilość szampana, albo jakiegoś
                                                    winka czerwonego, bo tak po kieliszku to dopiero mam smak na więcejsmile
                                                    Dodałam nowe zdjęcia na bobasach
                                                  • fetraska Re: takie tam bla bla;) 29.12.07, 18:39
                                                    No witam dziewczyny!
                                                    Widzę że przez całe święta cichutko tu było, ja spędziłam je u
                                                    Teściów na cudownym lenistwie, ponieważ dziećmi zajmowała się
                                                    rodzina i gdyby nie fakt, że mały jest na piersi to by mi go wcale
                                                    nie oddawali.
                                                    Nejlepszy był Teść wpatrzony w Filipka jak w obrazeksmile, ale na ręce
                                                    bał się go wziąść , mówił że dopiero za roksmile
                                                    Ja napiłam się w Święta winka i było pyyycha, bo ja uwielbiam wino
                                                    i martini.
                                                    W Sylwestra też siedzimy w domku, ale chyba dołączymy się do
                                                    imprezy "korytarzowej" do sąsiadów.
                                                    Aha, Laura, może odwedzimy ciebie z Wronką w Sylwestra o ile
                                                    oczywiście nie szykujesz się na jakąś wystrzałową imprezę.
                                                    W piątek byłam z Wronką na spacerze w Łązienkach, myślałam że może
                                                    spotkamy tam Wroan, ale niestety nie.
                                                    Także ja też juz tak jak i Laura poznałam dwie z Nas w realusmile i mam
                                                    nadzieję, że wkrótce uda mi sie też spotkac z Wroan, do której mam
                                                    najbliżej.
                                                    Ja też wrzucam nowe fotysmile
                                                  • wroan Re: takie tam bla bla;) 29.12.07, 23:58
                                                    Fetrasia jutro ide do łazienek na pewno, w piątek byłam gdzie
                                                    indzie. Jakbys szła to dzwon, 0 601 22 78 40, albo sms. Albo w Nowy
                                                    Rok, tez na pewno pójdę. Moze któaś się przyłączy?
                                                    Sluchjcie dzisiaj skonczylam 35 lat! Bylam z Pawlem w kinie i na
                                                    okropnie cieżkosostrawnym jedzeniu w amerykanskiej knajpce. Jak
                                                    cudownie! Tesciowa zajeła się naszym cudem! A od Pawla dostalam na
                                                    wlasne żcyzenie trzypak: pretty woman, pod słoncem Toskanii,
                                                    zaklinacz koni. Oglądam pod słoncem toskanii i piję winko. A w
                                                    Sylwka przychodzi kilku znajomych
                                                  • fetraska Sto lat Wroan! 30.12.07, 07:11
                                                    Wroan, serdeczne życzenia, trochę spóźnione, ale dopiero
                                                    teraz "powiedziałaś" o tych urodzinachsmile
                                                    Piękne są te filmy, a książki.. jeszcze lepszesmile
                                                    No to widzę, że spędziłaś miłe popołudnie i coś czuję, że Pawłowi
                                                    przeszła migrena smile
                                                    Dzisiaj zdzwonię się z Wronką i mam nadzieję, że się z Tobą
                                                    spotkamy. Ja chodzę na spacery około 12-12:30.
                                                  • wroan Po spacerze 30.12.07, 15:57
                                                    SPotkałam się dzisiaj na spacerze w Łazienkach z Fetrasią i Wronką,
                                                    super babeczki, naprawde. Ja nawet zjadłam rurkę z kremem, one
                                                    biedaczki tylko czarna kawa smile

                                                    Wybieramy się na Nowy Rok, może któraś jeszcze dołączy?
                                                    Zabarykadujemy całe alejki, ale będzie super

                                                    Oj fetrasia vel Anetka, zebyś wiedziała że minęła mu ta migrena,
                                                    musiałam wręczbłagać o wyrozumiałość, haha

                                                    żałuję troche że w tych Lazienkach nie kupiłam balona w kształcie
                                                    butelki szampana, patzryłabym jak ludzie reagują na taki balon
                                                    przywiązany do wózka i byłabym przeszczęsliwa
                                                  • mysza.82 Re: Po spacerze 31.12.07, 11:57
                                                    no kurde babki, ale mi was brakowalo! nie doczytalam jeszcze wszystkiego, bo nie
                                                    mam chwilowo jak, ale kurcze nadrobie dzisiaj! chocby nie wiem cowink
                                                  • laura801 z nowym rokiem nowym krokiem:))) 31.12.07, 13:34
                                                    Wroanna wszystkiego najlepszego z okazji urodzinsmile) Twój też Paweł? Niech żyją
                                                    nam wszystkie Pawełki- cudne chłopakiwink))

                                                    Wronka to powinna się nazywać Sójka, bo tak się wybierawink Fetraska bardzo się
                                                    ciesze, że Święta miałaś udanesmile) Wrona przylatuje w środę? Mam nadzieję, że ty też.

                                                    O sylwestrze nie zostałam poinformowana, że się macie zjawić i idziemy do
                                                    znajomychsmile)

                                                    Olo ma to gdzieś, że dziś sylwek, ale na wszelki wypadek postanowił być grzecznywink

                                                    Dziewczyneczki spełnienia marzeń w 2008smile)))))))))))))
                                                  • wroan Re: z nowym rokiem nowym krokiem:))) 31.12.07, 20:12
                                                    Kochane dla Was wszystkich spełnienia marzen, aby nasze maluszki
                                                    byly zdrowe i szczęśliwe, chłopy nieupierdliwe a my piękne, bogate i
                                                    szczupłe! Iżebysmy się tak dalej wspierały, a specjalny toast za
                                                    Wronkę i Laure które rozkręciły forum!
                                                  • mysza.82 Re: z nowym rokiem nowym krokiem:))) 31.12.07, 21:55
                                                    no to doczytalam i tak:
                                                    *spoznione, ale tak to bywa, wszystkiego najlepszego Wroansmile
                                                    *my tez spedzamy sylwestra w domu i dla mnie to pierwszy raz, ze nie wychodze
                                                    lub ktos nie przychodzi, i pewnie byloby mi przykro i smutno, ale jestem
                                                    zmeczona i ciesze sie, ze w koncu wieczor mozemy spedzic sami i w spokojusmile
                                                    sofik pewnie przespi impreze, ale my chlapniemy po kieliszku szampana, tylko
                                                    jeszcze nie wiem gdzie, w wannie czy na balkonie.. hmmm.. to sie dopiero okazewink
                                                    *co do karmienia, troche Wam zazdroszcze wolnosci Laura, Wroan i Dzagaa, ale
                                                    niestety nie mam pretekstu do odebrania piersi, bo ani do pracy wracac nie
                                                    musze, ani mi nie brakuje mleka, ani w ogole nie mam co narzekac poki co,
                                                    dlatego jesli sil starczy a mala nie odrzuci wczesniej sama, bo i tak byc moze,
                                                    to planuje dawac cyca do 8 miesiaca wlacznie, a moze nawet jak wpadne w nawyk to
                                                    i dluzej, ale gorna granica to bedzie rok (pozniej, jak dla mnie, dziecko jest
                                                    juz za duze i sobie nie wyobrazam). ale ja sobie nie odmawiam, diety nie
                                                    stosuje, wiec nie jest zlesmile (poza kapusta, straczkowymi, cebula i alkoholem ma
                                                    sie rozumiec, acz piwo czasem mezowi podbiore a i lampke wina od swietawink
                                                    *tak za ok 2 lata tez bym chciala zaciazyc
                                                    *przez swieta nie przytylam, ale i nie schudlam
                                                    *moje noworoczne postanowienie to zaczac w koncu systematycznie cwiczyc, tak
                                                    mnie Laura zmotywowala - jestem pod wrazeniem!
                                                    *oczywiscie sto innych mysli mialam, czytajac wasze wpisy, ale polowe juz
                                                    zapomnialam a i czasu na dalsze pisanie nie ma, bowiem maz i pies wrocili i mi
                                                    nie dadza - takie zyciewink

                                                    a zatem laski, udanego wskoku do nowego roku!
                                                  • fetraska Re: Nowy Rok 01.01.08, 01:46
                                                    A ja zaliczam pierwszy wpis w Nowym Rokusmile
                                                    Dziewczyny życzę nam, aby ten Rok był lepszy od poprzedniego a MY (o
                                                    ile to oczywiście możliwe) jeszcze pięknejsze, fajniejsze i
                                                    szczęsliwszesmile
                                                  • laura801 Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:13
                                                    witam w nowym rokusmile) na sylwestrze bawiłam się wspaniale, ale dziś mam kaca, a
                                                    już zapomniałam co towink)

                                                    Olo był cudowny, przespał cała noc, o 12 nie obudziły go żadne fajerwerki,
                                                    przenieśliśmy go po 12 do domu i dalej spałsmile)

                                                    Mysza miło słyszeć, że cię zmotywowałamsmile))
                                                  • szamiran81 Re: Nowy Rok 01.01.08, 17:49
                                                    Równiż witam w nowym rokusmile
                                                    Lili też przespała fajerwerki, choć trochę niespokojnie. Ostatnio chodzi trochę
                                                    wcześniej spać i budzi się około 2:30 , a potem to co 2 godziny. Męczy mnie to
                                                    bardzo. I nie chce smoczka, woli piąstkę, aż już ma jeden palec cały czerwony,
                                                    chyba czas na nowy smoczek, ten jest od 0-3 m-cy.
                                                    Mam pytanie do karmiących dopajacie herbatką? Bo mamy ciepło w domu i mała
                                                    ciągle mi wisi na cycu, pije po troszke i to raczej z pragnienia niż głodu.
                                                    Mama mówi, że powinnam jej dawać herbatki trochę.
                                                  • mysza.82 Re: Nowy Rok 01.01.08, 19:07
                                                    a Sofik na ten nowy rok postanowila sie popisac i zaczela sie przekrecac z
                                                    plecow na brzuszek, wyglada na bardzo z siebie zadowolonawink z brzuszka na plecy
                                                    zaczela przewracac sie tydzien temu w londynie, z plecow na bok juz od dosyc
                                                    dawna.. ech, alez to dziecie rosnie! i tak Laura, calkiem powaznie mnie
                                                    zmotywowalas, bo juz dzisiaj seria cwiczen zaliczonawink z ciekawszych rzeczy w
                                                    ten pierwszy dzien nowego roku, to pies zezarl kawalek pileczki tenisowej, wiec
                                                    pewnie jutro jakies zatwardzenia lub odwrotnie nas czekajauncertain
                                                    no to tyle, bo mnie maz wola, ze kapiel dla babla gotowa!
                                                  • dikande Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:01
                                                    Wiele szczęścia w Nowym Roku, zdrówka i fajnych chwil z naszymi szkrabami Wam
                                                    życzęsmile Młody zasnął więc mogę odetchnąć. Byli u nas moi rodzice, miałam z głowy
                                                    opiekę nad Rafciem, bo dziadek ciągle go niańczyłsmile Jest w nim zakochany i
                                                    świata poza nim nie widzi. Trafiło mnie tylko to, że ciągle nosił Rafcia na
                                                    rękach, a ten niestety to polubił i zaczął wymuszać ciągłe takie chodzenie....
                                                    Potem dziadki pojechały, a nam została beksa, która nie beczała tylko na
                                                    rękachsad Mówiłam ojcu, żeby nie przesadzał... ten niestety wyrywał mi młodego,
                                                    bo jak tylko usłyszał jakiś jego kwęk to twierdził, że musi go wziąć. Szlag mnie
                                                    już trafiał i w końcu powiedziałam, że nie ma noszenia. Nie poskutkowało. Mam
                                                    tylko nadzieję, że Rafcio dziś nie zamęczy mnie płaczem wymuszającym noszenie,
                                                    bo nie mam zamiaru go brać.
                                                    W ogóle mam wrażenie, że dziadki mają zlasowany mózg przy wnukachsmile Mimo, iż
                                                    wychowali swoje dzieci. Tak jakby cholender nie wiedzieli, że dziecko może
                                                    czasem płakać, bo ma taki humorek, a nie dlatego że boli brzuch. Rufi mało
                                                    płacze, a jak płakał to twierdzili, że na pewno coś go boli. Wtedy to po prostu
                                                    mnie trafiało.... Eh...

                                                    Fajnie dziewczyny macie, już się znacie osobiście, tylko ja - taką czarną owcą
                                                    tutaj będę teraz...

                                                    Dziś mam dzień dziecka, olewam porządki, makijaż, siedzę w piżamie i nawet na
                                                    spacer nie wyjdziemy. Coś mi się należy od życiasmile Poza tym gardło mnie boli i
                                                    nie chcę złapać jakiegoś świństwa.
                                                  • dzagaa20 Re: Nowy Rok 02.01.08, 17:48
                                                    Witam również w Nowym Roku! Dziewczyny wszystkiego naj naj naj dla Was od nas smile
                                                    Dikande nie jesteś czarną owcą - ja też nie znam nikogo w realu big_grin Wyrzucona
                                                    gdzieś na południe Polski heheh No ale nie jest mi źle - dwa razy w życiu byłam
                                                    w Warszawie i czułam się mocno zagubiona... nie podobało mi się za bardzo... bez
                                                    urazy oczywiście dziewczyny - ale wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej - poza
                                                    tym Kraków ma dla mnie taką magiczną moc przyciągania i żadne inne miasto w
                                                    którym w życiu byłam czegoś takiego nie ma smile
                                                    My w Sylwestra siedzieliśmy w domku, Nati spała jak zabita, więc zostawiliśmy ją
                                                    teściom i poszlismy do sąsiadów na noworoczny toast i tak nas zeszło do 3 nad
                                                    ranem big_grin Biedna sąsiadka jest w 9 miesiącu ciąży i przeżywa dokładnie to samo co
                                                    my kilka miesięcy temu big_grin No i nie mogła pić tyle ile my heh, została jej biedna
                                                    lampka szampana smile
                                                  • laura801 spacery 03.01.08, 10:05
                                                    mam pytanko, wychodzicie dzisiaj na spacer? u mnie jest prawie -10 stopni? jakie
                                                    są zalecenia do -5 czy -10 stopni?

                                                    wczoraj przyleciała do mnie Wrona i Fetraska ze swoimi Filipami, było supersmile)
                                                    niedługo zamieszczę zdjęciasmile)

                                                    cholera Olo chyba ząbkujesad(((
                                                  • dikande Re: spacery 03.01.08, 11:27
                                                    Prawdopodobnie -1o, tak też wychodziliśmy. Jak to ząbkuje?smilePo czym to poznać????tongue_out
                                                  • szamiran81 Re: spacery 03.01.08, 11:59
                                                    Witam dziewczyny!
                                                    Ja słyszałam, że spacery do -5, jednak mimo wszystko chciałabym dzisiaj choć na
                                                    pół godzinki wyjść. Nie służy małej siedzenie w domu. Wam dzieci też tak
                                                    odreagowują nerwy jak tylko jest za dużo osób w domu?
                                                  • dikande Re: spacery 03.01.08, 12:07
                                                    Niestety.... Trzy dni miałam rodziców w domu i kiedy pojechali, Rafcio ostro
                                                    wył... Wczoraj niemal cały dzień, dziś może będzie lepiej. Mam nadzieję...
                                                  • fetraska Re: spacery 03.01.08, 13:43
                                                    Ja własnie wróciłam ze spaceru ale wytrzymałam tylko niewiele ponad
                                                    godzinęsad
                                                    Ten mroźny wiatr jest okropny.
                                                    Mój Filip po nalotach Gości, gorzej śpi, ale nie płacze- zresztą on
                                                    wogóle bardzo mało płacze.
                                                    No tak fajna była ta wizyta u Laury i Olafka, a widok trzech bąbli
                                                    leżących na łóżku wprost bombowy.
                                                    Stwierdziłam że rzeczywiście jesteśmy wyjątkowesmile- wszystkie, bez
                                                    wyjątku.
                                                    Mam nadzieję, że to forum znowu się rozrusza po świątecznym
                                                    lenistwie, bo ostatnio strasznie cichutko tu byłosmile
                                                  • laura801 Re: spacery 03.01.08, 14:05
                                                    ząbkowanie to raczej pytanie do Fetrasi, bo już to przechodziła: ślinotok,
                                                    wczoraj wsadzał rączkę do buzi i płakał z bólu, na dole dziąsełka ma gładkie, a
                                                    na górze chropowate, wczoraj sprawdzałam i widać przez dziąsełka białe ząbki.
                                                    Szczerze powiedziawszy mam nadzieję, że jeszcze poczeka parę miesięcy, bo zęby
                                                    będą wtedy bardziej zmineralizowane.

                                                    Mi dziś mąż zabronił wychodzić z młodym, był na zakupach i powiedział, że jest
                                                    taki wiatr, że mu łzy leciały, a ja dobra żona jestem, więc posłuchałam.

                                                    Fetraska podziwiamsmile) my wczoraj byliśmy na spacerze po waszej wizycie i
                                                    zmarzłam na kość. Macie słodkie Filipy, idę zamieszczać zdjęciasmile)))
                                                  • fetraska Re: spacery 03.01.08, 14:17
                                                    Laura, twój Olaf jest niesamowity, jeżeli nadal będzie się rozwijał
                                                    w takim tempie, to w wieku dwóch lat zacznie pisac książkismile
                                                    U mnie na bolące ząbki pomagał żel Dentinox- kiedyś wysłałam po
                                                    niego meża o 2 w nocy- po czym okazało się , że to fałszywy alarm,
                                                    a ząbki Weronice zaczęły wychodzić w wieku 10 miesięcy(pierwszy na
                                                    Dzień Matkismile) i to bezboleśnie, czego i Waszym dzieciom życzęsmile
                                                    Ja juz zamieściłam zdjęcia.
                                                    Coś mi Wercia zepsuła w GG, więc muszę sobie założyć nowy numer ,
                                                    jak mi sie to uda to dam znaćsmile
                                                  • laura801 Re: spacery 03.01.08, 14:50
                                                    Fetrasia to znaczy, że ząbkuje? ja kupiłam na razie calgel, ale nie używam, może
                                                    to fałszywy alarm. Pytałam już mamy i ja ząbkowałam bardzo późno, prawie rok
                                                    miałam, a teściowa nie pamięta kiedy Paweł.

                                                    ale rzeczywiście im później tym lepiej, bo ja na swoje zęby nie mogę narzekać,
                                                    zdjęcia dołączyłam.
                                                  • szamiran81 Re: spacery 03.01.08, 17:09
                                                    Ja byłam ma spacerku, ale tylko krótkim po nowy smoczek, bo ten za mały i już
                                                    nie smakuje. Przy okazji dowiedziałam się, że mała wsadza piąstkę do buzi bo ją
                                                    swędzą dziąsła. Sprzedawczyni poleciła szczoteczki do czyszczenia, żeby masować
                                                    dziąsła i gryzaczka już dać małej. Faktycznie tą piąstkę to ma taką czerwoną
                                                    obdartą muszę sprawdzić paluszkiem dziąsełka. Nie przyszło mi na myśl, że tak
                                                    wcześnie nas to dopadnie.
                                                  • wroan Re: spacery 03.01.08, 23:31
                                                    No cześć kochane, ja już w Radomiu szykuję się na swój superchrzest,
                                                    a rodzina tradycyjnie zajmuje się bąblem. ja tam byłam z małym 2
                                                    godziny na spacerze, piękna pogoda jest. Niby lekarz mówi że do -5,
                                                    ale w ciągu dnia nie jest wiele mniej, a szkoda siedzieć w domu.
                                                    Ciotka wychowała trójke, to chyba wie co mówi. Kupilam wypas
                                                    ubranko, spodenki i kubraczek + spód w bieli + miękkie butki +
                                                    czapeczka z daszkiem (!). Zamówiona organistka, zagra nam Luljaże
                                                    jezuniu, oj maluśki i cichą noc. Chrzest będzie 15 minut poza mszą.
                                                    Szczegóły obiadu ustalone, mapka dojazdu wysłana. Podam m.in. łosoia
                                                    faszerowanego i kaczkę. Już się nie moge doczekać. Trzymajcie za
                                                    mnie kciuki. Aha, młody też żre piąstkę i się ślini i tez wyje jak
                                                    wyjdzie zbyt duza liczba gości (jak wyjdą oczywiście).
                                                  • wroan Re: spacery 03.01.08, 23:33
                                                    Hej Szamiran mam identyczny przewijak!!!! Te same hipcie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka