mysliwy_z_kijem
09.05.05, 13:10
jak to by bylo jakby byla wojna? Zyjemy w tym pieknym czasie, ze wokolo Nas
jest w miare spokojnie. Dla mnie wojna jest abstrakcja i chyba dla wiekszosci.
Nic nie trwa wiecznie, nasze zycie, swiat, slonce, nie beda wieczne i jest
pewne, ze jakas wojna bedzie. Miejmy nadzieje, ze nie za naszego zycia.
Wiem, ze wojna teraz moze wygladac roznie np. tak, ze nie zdazymy zaladowac
karabinu i nas nie bedzie, ale ja biore pod uwage wojne jako taka nam znana.
Samoloty, czolgi, piechota. i tak to dla mnie jest abstrakcja i nie wyobrazam
obie tego chaosu, tego ze wszystko wtedy traci znaczenie, dobra materialne
itp. Zastanawiam sie nad swoja reakcja, czy jestem patriata i bym poszedl sie
bic za kraj. Czy bylbym w stanie oddac zycie aby unicestwic wroga. Miejmy
nadzieje, ze nie bede mial okazji aby sie o tym przekonac. Tylko zastanawiam
sie, czy sam z sebie, z wyzszych emocji moglbym bronic panstwa. bo w sumie
zagrozenie pantwa.