wroan Nowe zdjęcia 25.04.08, 22:33 No, wreszcie wrzuciłam nowe zdjęcia, wreszcie je znalazłam. Mój chłop juz taki wielki... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka sto lat laura! 26.04.08, 09:33 wszystkiego naj, spełnienia najskrytszych marzeń, radości z synka i dużo miłości. Ja wiem że to wszystko masz ale i tak ci życze buźki a teraz idę oglądać Andrzeja Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: sto lat laura! 26.04.08, 11:00 i ja równiez dołączam się do życzeń-wszystkiego naj.., naj... Sprawnej przeprowadzki oraz samych wspaniałych chwil spędzonych z Twoimi facetami Wroan, Andrzejek wcale nie wygląda na bobasa tylko na rezolutnego chłopczyka - a swoją drogą to jest poprostu cudny))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Nowe zdjęcia 26.04.08, 09:38 wroan Andrzej boski!! A jaki duży. Mimo że nie znam twojego męża i widziałam go tylko na zdjęciach mam wrażenie, że mały to skóra zdjęta z taty! a widziałyście moje filmiki? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Nowe zdjęcia 27.04.08, 17:32 bardzo dziękuje za pamięć dziewczyny, nie zauważyłam nowej strony i podpięłam sie do postu wyjazd Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Nowe zdjęcia 27.04.08, 20:25 Laura, zazdroszczę ci odwagi, naprawdę Wszystkiego najlepszego. Uwaga, w rajcu mam jedno łóżeczko turystyczne wolne. Dzieki za miłe slowa o moim bobo Ścisk Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Słoneczko... 28.04.08, 09:32 Wczoraj byłam na długachnym spacerze po Parku Praskim, tak zmordowałam moje dzieci, że o 19 oboje smacznie juz spali i tak do ..7 rano)) Chyba będę częściej tak robiła) Słoneczko pieknie świeci i prognozy na długi weekend też są optymistyczne, więc juz odliczam dni do 2 maja Wronka, mój młody ma paskudne plamy na rączkach i nózkach, ty jako doświdczona mama alergika, doradź mi jakieś maści. bo triderm średnio pomaga, oczywiście wybieram się z Młodym do lekarza, ale zawsze co dwie głowy to nie jedna.. Aha wrzucam kolejne zdjecia.. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 filmy:))))))) 28.04.08, 22:51 Ale się pośmiałam, Wronka Filip tak cały czas podryguje??? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: filmy:))))))) 28.04.08, 22:53 A Andrzejek przystojny i zrównoważony, no no niezła partia się szykuje, możesz Wroan już casting organizować Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: filmy:))))))) 29.04.08, 10:17 Andrzej to taka "dobra partia"mamusię będą go bardzo kochały a to będzie cicha woda tak monika Farfocel większość czasu robi "tany tany" robaki w tyłku ma ale łazić nie chce. idę sprzątać potem się rozpisze Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: filmy:))))))) 29.04.08, 20:01 Witam, Wroan czy łóżeczko turystyczne jest w dalszym ciągu wolne? Jeśli tak to ja reflektuję. Dzisiaj skapitulowałam i zjadłam jeden cukierek czekoladowy, teraz się martwię, że znowu Lilkę wysypie. My stosujemy na wysypkę Elocom i bardzo dobrze działa, tylko to silny steryd i nie wolno za często i dużo tego stosować. Ja smaruję tylko jak małej naprawdę już bardzo dokucza swędzenie. A tak smaruję kremem z Nivei SOS i nawet się sprawdza, lepiej niż Emolium. Tak się cieszę na to spotkanie)) No i Laura gratuluję odwagi i pomysłowego męża) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: filmy:))))))) 30.04.08, 15:28 Niestety, łóżeczko zajęła Fetrasia Wyślij mi na wroan@gazeta.pl swój tel, albo zadzwon do mnie - numer na naszej klasie jest Lece konczyć sprawy, ostatnie chwile w cholernym biurze Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Nie mam kontaktu! 01.05.08, 10:21 Uwaga Mysza.. wyjeżdżam i nie jestem pod pocztą, ale dziewczyny maja móhj telefon... Szamiran, kombinuje drugie łóżeczko, ściskam, ,lece sie pakować Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Miłego weekednu 01.05.08, 12:37 wszystkim wam Baby życzę, szkoda że się wszystkie nie spotkamy, ale mam nadzięję, że następnym razem. buźki i do poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Miłego weekednu 01.05.08, 13:03 Ja tez zycze milego weekendu i pieknej pogody, ja tak jakis czas nie pisalam bo rozne rzeczy u mnie powychodzily, moj malzonek jest jednak chory, na bardzo zadka chorobe ukladu nerwowego ktora sie nazywa ZGB, nie ma na to lekow trzeba glownie cwiczyc, co do mojego nie dociera kompletnie, choroba jest uleczalna ale moze to trwac nawet latami, moj maz mial bardzo duzo szczescia bo mial bardzo lagodna wersje, ludzie na to laduja w szpitalu z niewydolnoscia oddechowa i serca, narazie mu troche lepiej (tak przynjmniej twierdzi) ale ma tak malo sily w dloniach ze nie dokreci dobrze kranu w kuchni wiec chyba nie jest az tak swietnie jak twierdzi.......ale jestem dobrej mysli, musi sie jakos ulozyc..... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska jutro o tej porze.. 01.05.08, 20:04 sorki, nie monika tylko miecka Monika, jak się miewa moja przyszła synowa?)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska jutro o tej porze.. 01.05.08, 20:02 będziemy z Wroan, Wronką, Mysza i Szamiran oraz z naszymi dziećmi rozkoszować się pięknem kozienickiej puszczy i własnym towarzystwem... Juz nie mogę sie doczekać.. Szkoda że nie spotkamy sie tam w komplecie.. Ale wszyskim nieobecnym życzę równie udanego weekendu Laura, trzymam kciuki za sprawną przeprowadzkę Monika- dużo zdrówka dla męża a dla ciebie wytrwałości Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 bawcie sie baby na całego:))) 01.05.08, 22:07 ja mam młyn w pracy, w domu, dziś pracowałam, jutro do pracy..... malowanie zaczęte, tęsknię za swoim dzieckiem - Olo jest niesamowity) pięknej pogody wam życzę) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka baby wróciły 04.05.08, 14:40 było super dużo dzieci + dużo bab = DUŻO dobrej zabawy mam nadzieję że następnym razem będzie nas więcej i że więcej będzie takich następnych razów zdjęcia jak już w domu będe to powstawiam a jak wasz weekend? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: baby wróciły 04.05.08, 21:21 Dziękuję Wam za udany weekend, szczególnie Tobie Wroan, było super. L Dzieciaki były cudne, tak się bawiły, że aż mi żal, że nie mam bliźniaków))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: baby wróciły 04.05.08, 22:47 No hej! ja też dojechałam, młody wył w łóżku, myslałam,że z tęsknoty za kolegami, a tymczasem po porstu zrobił wielką kupę i go szczypało - na szczęscie wpadłam na pomysł żeby mu zaaplikować viburcol Jak wyjechały Mysza z Szamiran, to się popłakałam. Dom został zmutny, czysty, poukładany.. dajcie spokój. a mój mąż zdziwiony że przez dwa dni Andrzej nauczył sie tak gadać... Co to znaczy grupa rówieśnicza Zostało mi parę nie swoich zabawek, jesli nie ma wsród nich jakiś ukochanych typu Ryszard czy Jożinek, zostawiam sobie jako zastaw. Zostało mi jeszcze góra masła z mlekiem i bez, schab upieczony przez brata Szamiran, jajka, resztka wiśniówki, tona pampersów, która już spoczywa w pokoju w śmietniku przydomowym )) Było fest, naprawde Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: baby wróciły 05.05.08, 08:11 Hej Czekam na zdjęcia z Waszego spotkania weekendowego! Mam nadzieję, że kiedyś i ja dołączę do Waszego grona Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: baby wróciły 05.05.08, 10:14 Może kiedyś uda nam sie w większym gronie spotkac Musze sprostowac, bo schab to mój nieślubny piecze, i jak sie dowie, że zasługi na brata spadły to mi juz nie upiecze więcej Tak się obawiałam tej podróży, a ja do Ciebie Wroan mam taką drogę prostą Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Było suuuuuper!!!! 05.05.08, 18:08 No właśnie było ekstar, żałujcie wszystkie nieobecne... Dzieciaki są super.. Sofik to mała pchełka, która tempem swojego rozwoju pobiła nawet Olafka Laury, no żeby sześciomiesięczniak prawie chodził.... to juz przesada) Lili jest praesłodka i jako jedyna z bobasów ( tych obecnych u Wroan) jest podobna do mamy... normalnie mała kserokopia Filip wronki to mały śmieszek i te jego tany... tany.. A Andrzej to mały model, przcudne oczka, i rzęsy, których z pewnościa pozazdrości mu niejedna dziewczyna.. Babki wszyskie jesteście zaje...iste, mam nadzieję że w lipcu znowu uda nam sie spotkać Dziekuje ża wspaniały weekend, którego nie zdołała nam popsuć nawet nienajlepsza pogoda)) Wrzuciła zdjęcia i filimik... zapraszam do ogladania Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Było suuuuuper!!!! 05.05.08, 21:22 Wszytkiego naj dla Filipka i Rafałka, dzisiaj kończą 7 miesięcy))) Też właśnie dodaję zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Było suuuuuper!!!! 05.05.08, 21:25 No fajnie, że Wam się tak udało, niezły żłobek miałyście)) Weroni obejrzała filmik 3 razy jak zahipnotyzowana, aż jej łezka z lewego oczka poleciała, naprawdę!!! to chyba jak zobaczyła Filipa Fetrasi, że się bawi w damskim towarzystwie, a jej tam nie ma Mam nadzieję, że mi kiedyś wybaczy... U nas od 1,5 m-ca klują się trójki i nic, a Weroni coraz gorzej to znosi Cholerne zęby!!! Szamiran, może w przyszłym tygodniu by nam się udało, jak będzie pogoda, na spacerek do chorzowskiego parku wybrac? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Było suuuuuper!!!! 05.05.08, 21:26 No i wszystkiego naj dla "solenizantów")) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Było suuuuuper!!!! 06.05.08, 11:16 oczywiście, że naj dla solenizantów też wstawiłam zdjęcia, dużo ich ale jakie fajne strasznie żałuje że reszty bab nie poznałam na żywo ale myślę że nadrobimy więcej jakoś nie mogę napisać bo mi czasu brak, cholera co ja z nim robie?! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Było suuuuuper!!!! 06.05.08, 20:08 czy wasze teraz też nie chcą same się bawić na kocu?bo mój drze się o towarzystwo cholibka. co tu tak cicho?! doszłam do wniosku że moje dziecko coś się wielkie i grubaśne zrobiło bo osiągneło 97 centyl, hmmm dieta? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Było suuuuuper!!!! 06.05.08, 21:41 Mnie się naj, najbardziej podoba zdjęcie "comówiszAndrzejchłopie?" i jak Filip Sofika całuje)) Fajnie w ogóle wyglądają te maluszki jak tak siedzą na kupie, jednak szkoda że Weroni nie było, by miała Lileczka towarzysto leżące. Wronka, ja przestałam sprawdzać na tych centylach, jak Weroni miała chyba 3 miesiące i mi ze wzrostem za siatkę wypadła. Doszłam do wniosku, że albo jakoś źle sprawdzam, albo siatki do d... U mnie ostatnio nienajlepsze dni, dół za dołem (( Odpowiedz Link Zgłoś
dikande 7 mcy:) 07.05.08, 10:03 Dziękujemy za pamięć i życzenia Jak ten czas pędzi... Jeszcze niedawno Młody był taki maluśki, a ja miałam wiele obaw co do zajmowania się takim maleństwem... Siedem miesięcy, a rok temu cieszyłam się kopaniem w brzuszku Dziś znów piękna pogoda Szykuje się dłuuugi spacer. Rafał ma już 4 zęby No i jakoś nie podobny z nimi do siebie Miłego dnia babki Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: 7 mcy:) 07.05.08, 11:02 Dikande, a jak z karmieniem , nie gryzie Cię Rafik? Lileczka jeszcze nie ma ząbków a już mam zmasakrowaną jedną brodawkę, całą noc i rano musiałam karmic jedną piersia, bo mi krew leciała z drugiej. Wczoraj cały dzien nie miałam chwili. Lileczka dostała strasznego kataru i nie dała się za nic odłożyc na kocyk. A może też się domaga towarzystwa jak Farfocel. Muszę kończyc bo się obudziła. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: 7 mcy:) 07.05.08, 11:38 monia cycki do góry!! zazeła się wiosna, zdrowi jesteśmy, dzieci rosną będzie tylko lepiej dikande widzę że po pierwszym zębie reszta sypie się od razu. U nas jeszcze całe szczęście cisza. A jak twoje piersi? szamiran a może to znowu smoczek winny? albo herbatka z butli? Filip też od dzisiaj ma katar więc łącze się w bólu a wczoraj wieczorem był tak nieznośny jak nigdy mam nadzieję że to ten katar. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Zmiany:) 08.05.08, 10:10 Odkąd wróciłyśmy z weekendu z moim dzieckiem dzieją się różne dziwne rzeczy, jakoś normalnie mi zgrzeczniało. Pomijam to, że zrobiła się niemożliwie ruchliwa, na rękach to ją trzeba mocno trzymać, tak sie wyrywa do wszystkiego. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu i jeszcze większej uciesze, zaczęła w dzień zasypiać sama. Co jakiś czas robie takie próby. W poniedziałek położyłam ją do łóżeczka bo była zmęczona no i najedzona więc zaśniecie przy cycusiu odpadło, a ona fik na boczek i leżała sobie aż w końcu zasnęła, we wtorek to samo. A dzisiaj to dopiero numer. Leżała obok mnie ta tapczanie i bawiła się dmuchanym wielorybkiem, w pewnym momencie patrze i nie wierze, śpi.... nogi w górze wieloryb w rączkach a Lili ma oczy zamknięte i robi drzemkę. I jeszcze zmiana, moją Lili przestało sypać, zjadłam już trzeci raz po plasterku sera i nic. Całkiem jej uczulenie zeszło i nic nowego się nie pojawia. Nawet przedwczoraj dostała indyka i nic, zupełnie nic się nie działo)))))) Tak bardzo się cieszę. Czyżby świeże powietrze działało cuda????? Nie wiem co z tą moją brodawką, bo raz boli mniej, raz bardziej, smoczek raczej się staram jej rzadko dawać, nie wiem. Monia chętnie się wybiorę z Tobą na spacer do parku. Dodałam jeszcze parę zdjęć z weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Zmiany:) 08.05.08, 17:14 No cześć cześć Wyobraźcie sobie że Andrzejek i ja chorujemy od poniedziałku, on to lepiej znosi, ale ja znacznie gorzej jeszcze pracuję cały czas Ale już jutro piątek i tą perspektywą się żywię To pierwszy raz kiedy moje dziecko jest chore; miał nawet temperaturke no i katar, ale za nic nie da sobie wyciągnąć Fridą, wyje jakby mu krzywda największa sie działa Szamiran znaczy uspołecznienie czyni cuda Ide oglądać nasze bobaski Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Dylemat wyrodnej matki... 08.05.08, 22:23 Wyżalę się Wam chociaż wstyd mi trochę że taka jestem wyrodna, że w ogóle się nad tym zastanawiam i stawiam na szali swoje przyjemności nad zdrowie własnego dziecka(( Od jakiegoś czasu gryzę się, czy odstawić już Weroni od piersi. W perspektywie mam urlop we Włoszech (jak wszystko pójdzie ok) pfu, pfu odpukać), jak będę karmić, to ze względu na alergię Weroni mogę się pożegnać z pysznym jedzonkiem, ze względów oczywistych z włoskim espresso które uwielbiam i mogłabym pić litrami i z winem to samo. Z drugiej strony łudzę się, że karmiąc uchronię Weroni przed jakąś chorobą, wiem, że to tyko prawdopodobieństwo. Z trzeciej strony fizycznie czuję się naprawde podle i coraz podlej, nigdy nie potrafiłam się zdrowo odżywiać, co zdrowe to mi nie smakuje, warzyw nie cierpię, za owocami nie przepadam, zawsze wrzucałam w siebie byle cokolwiek na szybko, teraz na dodatek wiele rzeczy nie mogę i kompletnie nie mam czasu, często jest tak, że przez cały dzień zjem cztery kanapki i dobiję paluszkami i bananem, chodzę wiecznie głodna i mam wyrzuty sumienia jak zjem jakieś byleco, że Weroni truję(( Z czwartej strony szkoda mi rezygnować z karmienia skoro to ponoć najlepsze co mogę jej dać, a nie miałam i nadal nie mam absolutnie żadnego problemu z pokarmem, brodawkami itp. a Weroniczek jest urodzonym ssakiem. Z kolejnej strony ze względu na alerię, musiałabym Weroni dawać jakiś hydrolizant białka co już brzmi okropnie, śmierdzi jeszcze gorzej, nie wiem jak smakuje, bo przez ten smród nie dałam rady skosztować... I nie wiem co zrobić. Raz myślę jaka jestem podła egoistka, za chwilę podejmuję decyzję na tak, potem znowu się wacham (waham?), cholera jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Zmiany:) 08.05.08, 22:26 Dużo zdrówka dla Andrzejka i jego Mamy - zawsze musi być ten pierwszy raz, a swoją drogą ciekawe czy jest jakieś dziecko, które spokojnie znosi fridę??? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zmiany:) 09.05.08, 10:37 Monika pół roku karmienia to bardzo dużo, dziecku wystarczy. Choć wiadomo, że przy alergii karmienie piersią jest wskazane. Lepiej sprawdź najpierw czy twoja ksieżniczka będzie chciała Bebilon Pepti , bo smakuje gorzej niż pachnie, ja spróbowałam. Moje dziecko mi powiedziało co o nim myśli. Nie ma tego złego, przynajmniej się na tej diecie chudnie)) A pediatra nie miał nic przeciw wyjazdowi z dzieckiem w inny klimat? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Zmiany:) 09.05.08, 11:34 monia dla dziecka najwazniejsze jest zeby mialo szczesliwa i nie zadreczajaca sie mame!!A najlepsze co możesz jej dać to wcale nie mleko matki, ale jej miłość, uśmiech i dobre samopoczucie! Spróbuj dać małej sztuczne mleko i zobaczysz czy będzie chciała butelkę, smakiem się nie przejmuj w końcu nie ty to pijesz a po za tym niektóre dzieci lubią nutramigen. WCALE nie jesteś wyrodną, czy złą matką że nie chcesz karmić!Ja karmię bo strasznie to lubię i boję się że to mi będzie ciężko się pożegnać z cycowaniem Jesteś wspaniałą matką bo kochasz swoje dziecko, codziennie się nim opiekujesz i masz prawo czasem zrobić coś dla siebie. W końcu Weroni to już duża baba Zdrowia dla Ani i Andrzejka (moja mama się nim zachwyciła)!!MY też walczymy z katarem Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Zmiany:) 09.05.08, 17:00 No cześć cześć. Dzięki za życzenia ozdrowieńcze, młody już całkiem, całkiem, za to ja - dajcie spokój. MOnia, solidaryzuje się z Wronką. Najlepsze dla dziecka ta szczęsliwa mama a nie karmiąca mama czego mój Andrzejek jest najlepszym przykładem. Mało był karmiony piersią, a dopiero teraz złapał pierwszy katar i zresztą szybko to zwalczył. Ściskam was, lece do domu Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Katar + wyrzuty sumienia.. 09.05.08, 18:09 Dziewczyna martwię się że może ten katar to wasze dzieci od Filipa załapały na wyjeździe i mam z tego powodu moralniaka... Jakbyście mnie za to winiły to bardzo, ale to bardzo Was i maluchy przepraszam!! Mojemu katar już się skonczył ale jest niemożliwy i strasznie marudny, chyba w końcu to będaą zęby... niech wyjdą jak najprędzej bo zwarjuję... Monie podpisuję się pod tym co napisały dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Katar + wyrzuty sumienia.. 09.05.08, 21:06 daj spokój fetrasia. Mój to ma chyba alergiczny ten katar bo strasznie wybiórczy, rano jest potem go nie ma potem znowu około 17 jest i teraz jakoś mniej a ja od wczoraj słomiana wdowa, dobrze że jeszcze dwie takie tu siedzą to na spacery łazimy, a jutro się na ślub kierownika drużyny wybieramy w zastępstwie naszych ślubnych i nieślubnych Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Katar + wyrzuty sumienia 09.05.08, 21:32 Dzieki dziewczyny, niby to wszystko wiem, ale dobrze jeszcze od kogoś usłyszeć Na razie wprowadzam sinlac, potem poeksperymentuję z tymi pseudomlekami i wtedy podejmę decyzję. Mam dwa miesiące czasu. Szamiran, może jak nam się uda na ten spacerek do parku wybrać to Weroniczek zarazi się od Lili grzecznością? Bo to chyba Andrzejek tego bakcyla Lileczce sprzedał? Miłego weekendu, weselnych zabaw i innych. Ja jutro idę na wielce elegancką imprezę, a nie miałam czasu i siły nic koło siebie zrobić w temacie fryzury chociażby, to będę robić tam za sierotkę Trudno, ktoś musi... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Katar + wyrzuty sumienia 09.05.08, 22:01 Moknia jak to moja babcia mówi fajnemu we wszystkim fajnie, więc nie będziesz napewno za sierotkę robić. Fetraska nie miej wyrzutów, wszędzie sie mogły zarazić. Choć moim zdaniem to raczej przeziębiły się. U nas katar jest straszny, Lileczka nie może oddychać przez nos i jest strasznie marudna, dzisiaj już padam na twarz. Teraz to tylko niegrzecznością zaraża)) Monia próbuj z tym odstawianiem to potem może coś mi poradzisz. Bo ja bym chciała wprowadzić na razie mieszane karmienie, tylko nie mam pomysłu jak to zrobić. Całkiem rezygnować nie chcę, bo też to szalenie lubię i wygodnie jest mieć zawsze gotowe mleko pod ręką) Monika nic się nie denerwuj i nie wyrzucaj sobie, przecież miłości matczynej nie mierzy się tym jak długo dziecko było karmione cycuszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Katar + wyrzuty sumienia 10.05.08, 21:54 no i nie poszłam na wesele, na ślub też nie. Mnie od wczoraj boli nerka, a Farfocel zagorączkował. Jego pierwsza w życiu gorączka, wizyta na izbie przyjęć (jak zwykle panikuje i wcale nie trzeba było jechać, kazali dawać to co już i tak daje). Cały dzień prawie przespał i ciekawa jestem nocy, jak na razie śpi, ale ciii. Kurcze zawsze tak jest że jak zostaje sama to coś się dzieje. Ńieślubny wraca dopiero w niedziele w nocy. Oby nic się już nie wykluło! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Katar + wyrzuty sumienia 11.05.08, 11:15 to chyba trzydniówka. Bo gorączka coraz wyższa, a innych objawów brak. Jutro pewnie będzie miał wysypkę. Czopki od razu lecą wraz z zawartością brzuszka (czuje się jak 7m temu co chwilę kupa)a syropem na gorączke pluje. Więc się okładamy ręcznikami a w ostateczności kąpiemy. dzieci nie powinny chorować szczególnie jak tatuś znajduje się 700km od dziecka! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Katar + wyrzuty sumienia 11.05.08, 22:33 No słuchajcie, pozarażały sie od siebie, ale dzięki temu uczą sie odporności, tak mówi pan doktor. Przecież nie zamkniemy ich w złotej klatce. Słuchajcie, miałam taki miły, rodzinny weekend... grill u rodziny pawła, mojej ulubionej, poranny spacer w Łazienkach, piękne bzy i kasztany, obiadek u teściowej, fajny film na Planete Doc Review, cudowny seks małżeński, i jeszcze Indiana Jones w sobotę w tv... takie drobne radości, przyjemności, i dają takie poczucie szczęscia. Znacie to uczucie? A ja jadę na dwa dni do Koszalina, może mnie wywiozą nad morze nawet, w sumie cieszę się z tego oddechu. Młody zostanie z tatą, babcią, ciocią, niania i nawet nie zauważy mojej nieobecności.Tak sobie wymyśliłam że pojadę we wtorek o 22.2o, to będzie tak jakbym była te noc w domu, bo zdązę go połozyć, a on śpi cała noc.W czwartek wrócę. Obiecuje, jak będę nad morzem to wam wyslę posta.... Ale mam dobry nastrój po tym cudnym, w sumie nijakim weekendzie Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Skutki cudownej niedzieli.. 12.05.08, 10:30 Wczoraj byłam na I KOmunii Śwqiętej mojego chrześniaka a potem na imprezie i było cudownie.. Moja sisotra zrobiła przyjęcie w grill barze na świerzym powietrzu, mieliśmy dla siebie wydzielone namiotem miejsce ślicznie przystrojone białymi bzami Cudna pogoda, onok staw z rybami, las boisko do siatkówki i ogromna przestrzeń, a dodatkowo niańki do dzieci w postaci dawno nieidzianych cioć i sióstr... Niestey nie moze bytc zbyt pieknie - dzisisj moja Weronika kaszle jak stary gruźlik i na 19 idę do lekarza , ale i tak było super Wronka napisz jak mały i nieślubny(wygrał ten mecz czy nie?) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Skutki cudownej niedzieli.. 12.05.08, 10:47 wroan najlepsze są takie nijakie, spokojne dnikoniecznie musisz się przeprowadzić na podlasie tu mnóstwo takich jest i ja je w końcu w tym roku polubiłam. Od wczoraj wieczorem nie mamy gorączki!!znalazłam sposób na zatrzymanie czopka tak gdzie powinien być. Należy dziecko nakarmić "zupką zapchaj pupką", czyli marchewką z ryżem. U mnie pomogło. Teraz wypatruje wysypki czy się pojawi czy nie. Dobrze, że mam darmowe do mamy bo nieślubny by mnie zabił za weekendowy rachunekco godzine meldunek do babci. aaaa właśńie moja prywatna rodzinna pani doktor stwierdziła, że mamy się nawzajem nie obwiniać o zarażanie, po prostu pogoda wariuje raz jest ciepło zaraz potem wilgotno i zimno i chorują teraz dzieci na potęge, ale jak wroan pisała wzmocnią się nieślubny jeden wygrał, jeden przegrał na weekend gramy u siebie i oby to były ostatnie dwa mecze (gramy do trzech wygranych) bo jak nie to znowu będzie musiał na zachód jechać dikande, dzagaa, miecka meldować się! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Skutki cudownej niedzieli.. 12.05.08, 13:08 A ja za chwilę dostanę szału, właśnie sobie melise zaparzyłam. Moje dziecko odkąd wstało jeszcze nawet jednej drzemki nie zrobiło, a zmierzłe jest takie że wrrrrrr.... Nie mam nawet czasu, żeby się na spacer wyszykować, rozumiem przeszkadza jej katar, ale ta jej marudność dzisiaj jakiś punkt szczytowy osiągnęła, oczywiście jak same jesteśmy. Wczoraj na obiedzie u babci za to aniołek nie dziecko i weź się potem poskarż. Ech, ulżyło mi. Jak się tu na nią gniewać, jak się właśnie tak cudnie do mnie uśmiechnęła. Cieszę się Wronka, że już Farfoclowi lepiej, bo nie zazdroszczę Ci samotnie się z chorobą borykać. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 nalot teściowej:((( 13.05.08, 09:47 Cholera jedyne chwile w ciągu całego dnia kiedy mogę coś zrobić to 10-12 jak Weroni śpi i akurat teraz teściowa musi mi się objawić. Niech to szlag!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: nalot teściowej:((( 13.05.08, 09:50 Szamiran, co byś powiedziała na spacerek w czwartek, albo piątek ok. 14.00? I z której strony parku bardziej Ci pasuje? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: nalot teściowej:((( 14.05.08, 10:04 Niestety Monika nie dam rady w tym tygodniu, dzisiaj mi kończą montować szafy, jutro będę się musiała zająć układaniem, a w piątek mój nieślubny jedzie na weekendowy zlot pracowniczy, i to gdzie do Eldorado, ale się ma dobrze A ja biedna weekend w domu z dzieckiem, mam nadzieję, że Lili nie weźmie przykładu z Filipka i się nie rozchoruje jak Tati nie będzie. Chyba, że pasuje Tobie Monika właśnie w sobotę??? A jak nie to we wtorek lub środę?? My już t Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: nalot teściowej:((( 14.05.08, 10:08 Niestety Monika nie dam rady w tym tygodniu, dzisiaj mi kończą montować szafy, jutro będę się musiała zająć układaniem, a w piątek mój nieślubny jedzie na weekendowy zlot pracowniczy, i to gdzie do Eldorado, ale się ma dobrze A ja biedna weekend w domu z dzieckiem, mam nadzieję, że Lili nie weźmie przykładu z Filipka i się nie rozchoruje jak Tati nie będzie. Chyba, że pasuje Tobie Monika właśnie w sobotę??? A jak nie to we wtorek lub środę?? My już też od wczoraj wozimy się spacerówką. Lili siedzi, ale tak jeszcze nie całkiem stabilnie, dobrze, że spacerówka rozkłada się całkiem na płasko i wygląda wtedy jak gondola bez jednego boku. Chwilę jej pozwoliłam na siedząco jechać, ale się cieszyła. Jak ją dam w pozycji pół leżącej to sama siada))))) Jaka to jest radość. Wiem, że dla Was to już codzienność, ale ja się tak cieszę)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: nalot teściowej:((( 14.05.08, 11:43 szamiran też byś się cieszyła jakbyś w końcu po pół roku zobaczyła świata nie tylko jego sklepienie Filipowi gorączka przeszła jak tatuś przyjechał w niedzielę w nocy, a wczoraj dostał wysypki której powinnien dostać w poniedziałek, no cóż moje dziecko wie lepiej. dzisiaj cholera mała obudziła się o czwartej i doszedł do wniosku że to już dzień i on nie będzie spał, przed 6 poddaliśmy się i zapakowaliśmy dziecko w leżaczek gdzie ubujane spało do 9 monia a teściowe to mają nosa do takich momentów(i położne i pielegniarki środowiskowe) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 piszę do was z nowego mieszkania:)) 14.05.08, 20:50 wczoraj sie wprowadziłam) Olo narazie nic nie powiedział na zmianę lokum, chodź dziś dał mi popalić, ma całą głowę w guzach) ja miałam kontuzję kolana i jestem na l4, Olo na szczęście nie choruje) jak byłam zmuszona usiąść na dupie i przestałam żyć w napięciu to normalnie opadłam z sił, chce mi się jeść non stop i czuję się tak zaniedbana, że hoho od stóp do głowy ale pewnie nadrabiam zaległości tłuszczowe bo schudłam kolejne 5 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: piszę do was z nowego mieszkania:)) 14.05.08, 21:08 Laura, życzę żeby Wam się tam przeszczęśliwie i wygodnie mieszkało))) Szamiran, w sobotę jadę na 10.00 do Ikei na spotkanie chustowe przymierzyć czy Weroni będzie uprzejma chcieć siedzieć w jakimś nosidle, bo już nie wyrabiam z kręgosłupem. Mierzyłam zwykłe sklepowe nosidełka, ale Weroniczek stanowczo zaprotestował Może też masz ochotę poprzymierzać? Z teściową to najbardziej wkurza mnie, że ona dzwoni czy jestem w domu i informuje, że za godzinę będzie, gdybym wiedziała chociaż dzień wcześniej to bym to jakos przegryzła, a tak to ja mam planów stotysięcy na te dwie godziny spokoju, a wszystko mi bierze w łeb. A na dodatek moje przekorne dziecko w ten dzień spało akurat 3,5 godz. Myślałm że się popłaczę, jak pomyślałam ile rzeczy mogłabym zrobić w tym czasie.... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska takie tam różne... 15.05.08, 08:58 mam teraz dwa dni wolnego wiec nadrabiam zaległości... Cicho się tu zrobiło strasznie, nawet wronka się nie udziela i gdyby nie monika i szamiran to nie było by co czytać Laura gratuluję przeprowadzki i utraty kolejnych kilogramów współczuję kontuzjii, ale nie ma tego złago co by na dobre nie wyszło dzięki niej możesz sie cieszyć czasem spędzonym z Olkiem mężem i radością posiadania WŁASNEGO mieszkania. We wtorek miałam urodziny i mój maz zrobił mi niespodziankę i przyjechał z dziećmi i wieeelkim bukietem kwiatóe po mnie do pracy, a do tego wspólnie z Wercia przygotowali w domku kolację- to było słodkie... Weronika standardowo jest chora i narazie lecze ja pod kątem alergi - dostaje wziewnie Ventolin- Wronka zdobądż od mamay jakieś informacje na temat tego leku-proszę... Filipowi ida zęby, marudny jest jak cholera a do tago ma paskudny katar, mam mu podawać eurespal, który jest tak obrzydliwy w smaku, że każda próba podania leku spotyka się ze zdecydowanym sprzeciwewm ze strony mojego synka- więc trzy razy dziennie toczymy małą wojne Ja dostałam pierwszego okresu po ciązy... wszystko mnie boli, w życiu nie miałam tak bolesnych miesiączek... czas najwyższy na poważnie zająć się antykoncepcją) No rozpisałam się...ale juz kończę bo obudziła się moja mała maruda Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: takie tam różne... 15.05.08, 09:43 Fetraska, a ile mu tego musisz dawać? Ja znalazłam sposób na flegaminę, która jest tak gorzka, że Lili za nic nie chciała wypić herbatki a nią. Daje jej razem z calcium i wit. C w strzykawce, dla Lili calcium to taki cukiereczek i bardzo chętnie nawet z tą flegaminą to połyka. Płacze jak, jej zdaniem, dostała za mało) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka cholera jasna 15.05.08, 10:08 fetrasia strasznie cię przepraszam, bo pamiętałam o twoich urodzinach jeszcze dzień wcześniej tyko potem jakieś zaćmienie na mózg mi padło! Wszystkiego naj kochana babo i duże Buzi!!!I żeby ci dzieci przestały chorować. Zaczynam myśleć że Weroni po porsotu to przedszkole uczula nie zazdroszcze eurespalu też dawałam, walka była straszna bo tego strasznie dużo trzeba dać tzn 5ml a ochydne, bleeeee laura super że już na swoim jesteście tylko jak ja teraz do was trafie? monika ja bym z tobą z chęcią poszła na spotkanie chustowe bo bardzo chciałam Filipa nosić ale jakoś szkoda mi wydać w ciemno 200zl na chustę któej dziecko możę nie polubić, a te motania są takie fajne. dziś na obiad młoda kapustka, młode ziemniaczki i kotleciki z młodej piersi Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cholera jasna 15.05.08, 18:00 Ech, chętnie bym się wprosiła na ten pyszny obiadek) 5ml to bardzo dużo, mój sposób się nie na da. Kto to widział przepisywać dzieciom takie paskudztwa. Ja to mam dzisiaj dobry dzień Lili uraczyła mnie półtoragodzinną drzemką, w ogóle to wczoraj prawie wszystko posprzątałam i dzisiaj miałam dla niej dużo czasu. Potem spacerek przy pięknej pogodzie. Jakoś taki dobry humor mam)) Ja nie zamierzam kupować chusty, ale jeszcze dam Ci Monia jutro znać czy się wybiorę Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: cholera jasna 15.05.08, 22:33 hi hi Wronka trafisz, bo to blok obok, a parkujesz tam gdzie zwykle) Olo znów nie chce mi spać, bo woli stać, przed snem jest awantura, jakby mógł to by nawet przez sen wstawał i chodził wzdłuż łóżeczka Fetrasia ja nawet nie czuję, że schudłam, po prostu po spodniach widzę, przez l4 nadrobię i masz racje tęsknię za Olkiem i cieszę się spędzonym z nim czasem, bo ostatnio pracowałam po 12 h(( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cholera jasna 16.05.08, 22:45 No cześć cześć A więc wyjechałam na dwa dni i na półtorej nocy (bo wyleciałam w nocy, po położeniu młodego). Musiałam się wyrwac, od tych kłopotów i stresów.. i spałam w hotelu po raz pierwszy od.. wiadomo... 8 godzin longiem. Heloł. Morze było cudowne. Myślałam o was jak na nie patrzyłam. Piękne, spokojne. Brakuje mi was. Przyjeźcie w lipcu, prosze, młody stęskniony za rówieśniakami A jak sie dziś rano przyczłapałam do pokoju jak sie obudził, to wybuchnął entsuzjazmem na widok niewidzianej dawno matki i spojrzał na mnie, zawył ze szczęscia i powiedział BABA To słowo mu świetnie idzie, istrsznie się stara powiedzieć mama, czasem wychodzi aż MABA A Rajec stoi pusty i tęskni za wami... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka ja też za wami tęsknie 17.05.08, 10:33 bo jak wiadomo w kupie raźniej i dziecko jakieś grzeczniejsze. Wroan zazdroszcze ci takiego "wyrwania" się chociaż na chwilę, ja od porodu najdłużej nie byłam z Farfoclem 3 godziny no bo nie ma gdzie i po co,male jadę na czerwiec do rodzicó to na pewno się urwe Bardzo was proszę o wsparcie dzisiaj i trzymanie kciuków o godz. 19 i jutro o godz.13 ponieważ nieślubny gra mecze o wejście do I ligi i od wyniku zależy moja przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Mamy pierwszy ząbek:)))))) 17.05.08, 17:49 I nie było wcale tak źle, trochę więcej marudzenia niż zwykle. Nie było krwi, ani gorączki, choć dzisiaj trochę miała podwyższoną, dałam jej od razu Viburcol i jest dosyć spokojna. Wieczorem będziemy opijać to wielkie wydarzenie, a Tati nie ma. Tati opija z ludźmi z pracy już od wczoraj, choć dopiero dzisiaj się dowiedział)) My za to pojechałyśmy na zakupy i mama sobie kupiła krem z filtrem, bo po tych 2 godzinach dziennie na palącym słońcu to do końca lata będę wyglądać jak skwarka))) No i chyba wreszcie sobie po 1,5 roku włosy zafarbuję. Chciałam to zrobić dopiero na swój ślub, ale się chyba nie doczekam Trzymam Wronka kciuki za nieślubnego))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Mamy pierwszy ząbek:)))))) 18.05.08, 22:05 Coś tu cichutko, dziewczyny, gdzie się podziewacie?? Dikande, miecka, dzaaga????? Wroan Rajec to jedno z tych miejdc, do których się zawsze ma ochotę wracać, przynajmniej ja bym jeszcze kiedyś chętnie wróciła)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka mamy pierwszą ligę:) 19.05.08, 10:53 dziękuje za trzymanie kciuków bardzo się przydały!Oba mecze wygrane i awansowaliśmyimpreza pomeczowa(czyli picie, picie i picie) zaczeła się już o 14 Filip robił furorę krążył w okół stołu każdy go chciał na ręce a on non stop się śmiał i z tego wszystkiego nauczył się mówić tata a jak zacząl to już cały czas gada. My poszliśmy do domku spać o 20 a tatuś zwycięsca dokulał się o 1 więc i tak wcześńie.)fajnie byłoo szamiran gratuluje lilce ząbka jak twoje cycki teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: mamy pierwszą ligę:) 19.05.08, 11:15 Gratulujemy nieślubnemu i drużynie)))))))) Moje cycki ok Nawet tego nie odczułam. Już wcześniej miałam bolące i czerwone, teraz jakby mniej. Muszę znowu z Lileczką do lekarza dzisiaj iść. Zaraziliśmy ją niestety i teraz do kataru kaszel doszedł, pewnie ją też gardło boli, bo mnie i jej Tati też boli. Wczoraj musiały ją chyba dziąsła boleć, bo wieczorem bardzo niespokojna była mimo Viburcolu. Ciągle się budziła. A może to też z powodu choroby.Pewnie już dzisiaj dostaniemy antybiotyk. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 powrot myszy 2:) 19.05.08, 17:59 czesc dziewczyny! alez mi Was brakowalo! mam w koncu internet i wierzyc mi sie nie chce, ze zylam bez tego cudu techniki juz ponad 3 tygodnie (ani na moment nie mialam przyjemnosci, wierzcie badz nie) no to sobie popisalam, maly zabkujacy potwor sie obudzil - ciezko u nas z tymi zebami, oj ciezko Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: powrot myszy 2:) 19.05.08, 18:08 cieszę się mysza że jesteś znowu z naminie mó tak brzydko na moją synową szamiran ale jesteś do mamy podobna, a mama to jak twoja siostra wygląda wcale nie widać że babcia Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: powrot myszy 2:) 19.05.08, 20:03 A teraz po kolei.. Wronka GRATULASCJE dla chłopaków awansu Szamiran gratuluję pierwszego ząbka i mamy która wygląda jak twoja niewiele starsz siostra No i witamy Myszkę nareszcie masz kontakt ze światem Wiecie co ja myśleże my musimy do tego rajca w ;lipcu sie wybrać tylko nie wiem czy gospodyni jeszcze nas tam przyjmie... ja mam urlop na poczatku lipca więc mam nadzieję że niepracujace mamy sie do mnie dostosuja a te pracujace niehc też juz zaczynaja kombinować urlopy abyśmy mogły sie spotkać w większym gronie.. kurcze rzadzę się jakby to był mój dom Sorki Wroan Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: powrot myszy 2:) 19.05.08, 22:18 Mysza, ja już myślałam, że one Cię w tej puszczy zostawiły)) jakoś przeoczyłam info o braku dostępu... Szamiran, no faktycznie ta Twoja mama to całkiem, całkiem i młodziutka taka Wronka, gratuluję! A teraz się chwalę - Weroni w sobotę powiedziała mama, z tym że tak bardziej w przestrzeń gdzieś obok, a w niedzielę jak ją kładłam spać to mi prosto w oczy słodziutko zaszczebiotała mama i jeszcze taki piękny uśmiech dodała, aż mi gardło ścisło Świadomi czy nie, wrażenie powalające))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: powrot myszy 2:) 19.05.08, 22:19 Wronka, po pierwsze strasznie się ciesze z awansu, to wielka wiadomość. Fetrasiu, nic a nic nie musisz "sorkować". Ja bardzo za wami tęsknię i Rajec też. Tak sądzę, bo mnnie tam nie ma. Powiem Ci Szamiran że to znany fenomen tego miejsca, ze ludzie tam wracają. Taki genius loci. Muszę wam powiedzieć że miałam cięzkie chwile. Mój ukochany brat cioteczny ma chłonniaka, wiecie co to jest. Taka wiadomość spada na was jak .. właściwie to nie wiem jak. Na razie jest po pierwszej chemii, ma dobry nastrój, wynik USG jest dobry, czekamy na dalsze wieści.Trzymajcie kciuki, proszę. Jeszcze się dzisiaj trzęsę bo musiałam neistety zrobić parę gwałtownych ruchów i afer oraz awantur, gdyz się ekipie nie chciało pracować przy wielkiej imprezie, którą organizujemy. Nie piszę jaka, bo czytają Naprawdę byłam dzisiaj baba z piekła wyjęta. Efekt - 87 maili do mnie DZISIAJ zeszło, z czego ok 60 od ludzi z tej imprezy. Nagle wszyscy dostali popędu do pracy i okazuje sie, że mają czas i umieją. Cud, co? A młody rozhahany od rana do nocy, on to ma charakter. Słuchajcie, wyje ze szczęscia jak karmię gołębie w parku a one się wzbijają. W ogóle zauważyłam, ze coraz więcej czasu spędza na obsewrwacji otoczenia i się nie nudzi. A samochody, to dopiero coś. Że w tym wieku... Mysza, fajnie że jesteś. Jak w czwartek w Rajcu wypiję resztkę (smętną) wiśniówki, co nam została z naszego wieczorku, to sobie pomyślę o Tobie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka trzymamy kciuki mocno wroan! 20.05.08, 09:12 choróbska są okropne a najgorsze u bliskich. A twardą babą trzeba czasem być szczególnie jak się jest szefową może myśleli że jak zostałaś mamą tą złagodniałaś i nie trzeba już sięciebie bać i pracować farfocel za to ogląda się za wszystkimi psami na spacerze i mało z wózka nie wyłazi jak szczekają, oczywiście ze szczęścia nie ze strachuzaraz dodam parę nowych zdjęć io kolejny tańczący filmik, nauczył się brzuszkiem kręcić Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka STO LAT MYSZA!! 20.05.08, 09:24 wszystkiego naj naj naj! żeby ci dziecię zdrowe rosło, żebyś odnalazła to coś czego chyba obie jeszcze w życiu szukamy, żebyś zawsze była szczęśliwa! I dużo dużo miłości stara babo! hura chyba jestem najmłodsza Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka STO LAT MYSZA!! 20.05.08, 10:15 wszystkiego naj naj naj! żeby ci dziecię zdrowe rosło, żebyś odnalazła to coś czego chyba obie jeszcze w życiu szukamy, żebyś zawsze była szczęśliwa! I dużo dużo miłości stara babo! hura chyba jestem najmłodsza Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: STO LAT MYSZA!! 20.05.08, 11:46 hehe chyba jedna nie wróciłam drogie Panie ale na chwilę... ostatnio baaardzo mało czasu, bo raz: duuużo pracy, dwa: popołudnia wypełnia mi Nati, a wieczory pisanie pracy dyplomowej Mam dopiero niecały pierwszy rozdział. A my już mamy dwa dolne ząbki, które wyszły w zasadzie bez żadnych problemów. Dopiero teraz zaczęły się schody jak idą górne jedynki Płacz, marudzenie, trochę podwyższona temperatura.. Jedyne co pomaga to nurofen. Czemu nie mogą wyjśc jak dwie dolne jedynki? a z pozostałych osiagnięc Natalki - prawie raczkowanie, stanie (podtrzymując się) i namiętne gadanie tata,dada,baba,ale,ej,ołje,wije,bubu i takie tam na "mama" musze jeszcze poczekać Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: STO LAT MYSZA!! 20.05.08, 17:25 dzieki za zyczonka dziewczyny! ja sierota oczywiscie zapominam o takich rzeczach, ale Fatraska lepiej pozno niz wcale, nie? no wiec wszystkiego najlepsiejszego! coby Ci rodzinka kwitla, a Ty wraz z nia, coby kazdy dzionek kupe radochy i nowych doswiadczen przynosil, cobysmy sie spotkaly wszystkie wkrotce znowu! (to tyle mi na ta chwile do lba przychodzi) moj dziadek zawsze mawial, ze zyczenia i prezenty przyjmuje na miesiac przed i po, wiec tydzien po to chyba nie tak zle jeszcze Wroanno, to teraz ja jeszcze raz: wielkie dzieki za super fajoski weekend majowy! jak dla mnie do powtorzenia w lipcu sofik mi 2 dni odsypiala - to bylo niesamowite. gorzej z katarem, bo ten 2 tygodnie sie trzymal, ale bylo minelo, teraz jest odporniejsza, nie? p.s. to my nie wypilysmy tej wisniowki do konca???!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: STO LAT MYSZA!! 21.05.08, 09:34 wyciągnełam nieślubnego do wawy, a co. trzeba garderobe odświeżyć no i może na jakieś ploty się umówićjak któraś ma czas to dawać znać Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: STO LAT MYSZA!! 21.05.08, 13:24 Myszko STO LAT, mnóstwa cierpliwości do twojego małego trzpiota i wszyskiego naj naj .... Mam nadzieję że lipiec w Rajcu wypali bo juz z Filipem bardzo za wami tęskinimy.. W sobotę idziemy na wesele a w niedziele na poprawiny ale nic nie stoi na przeszkodzie żebyśmy wronia około 12 poszły do łazienek bo poprawiny sa dopiero około 16 a na kaca co niejednokrotnie sprawdziła Wroan spacer po Łazienkach jest najlepszy Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: STO LAT MYSZA!! 21.05.08, 20:46 Myszko i ja sie przyłaczam do życzeń.Otóż niespodzianka - nie wypiłysmy jej do końca, co mnie cieszy, bo oznacza to że nie jesteśmy juz taka degeneracja ostatnia że pijemy do ostatniej kropli. Lipiec musi wypalić bo niby dlaczego nie, bede tam przez miesiąc, mam nadzieje (z małymi przerwami) Fetrasia, faktcyznie mieszkasz bardzo blisko, jeśli jutro na chwile przestanie padać,pojedźmy sobie do Wilanowa, co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka my też mamy ząbka 22.05.08, 20:34 całkiem przypadkiem bawiąc się z dzieckiem odkryłam zębadolna jedynka, ciekawe kiedy mu wyszła. Super ze mnie mamuśka. Wczoraj w nocy nie chciał zasnąć przez godzine i myślałam że uczulenie mu przeszkadza a tu proszę Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: my też mamy ząbka 22.05.08, 22:28 Wronka ja też się zorientowałam jak już ząbek kłułv A dzień wcześniej wydawało mi się, że ma coś ostrego w buzi, ale nie mogłam potem wyczuć. Dobrze, że ten pierwszy ząbek tak w miarę bezboleśnie wyszedł. Teraz nie wiem czy nie wychodzi jej następny, czy może to z choroby taka marudna jest, bo się choroba u nas rozhulała na całego. Zmieniłam w środę przychodnię i lekarza, bo się już w końcu wkurzyłam, teraz to już tak strasznie kaszle i tak jej w oskrzelach chrapie, że słuchać nie mogę. Dostała augumentin, ale jeszcze nie widzę poprawy. Mam nadzieję, że jutro już lepiej będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: my też mamy ząbka 22.05.08, 23:39 Biedna Lileczka(( A nie wiem czy za chwilę nie będzie też biedna Weroni(( ostatnie dni tak sobie ulubiła wrzask Aaaaaaa na całe gardło (aż niania się zawiesza, bo tych decybeli nie umie przerobić) że się dzisiaj rano obudziła ze straszną chrypką, a jeszcze matka niedorozwinięta ją tak ubrała na spacerek, że stopki lodowate miała jeszcze godzinę po spacerku Smiesznie teraz brzmi ten mój Weroniczek, jakby po niezłej imprezie śpiewanej była, ale martwię się, żeby jej się to w co paskudnego nie rozwinęło. Nabyłam wczoraj w drodze kupna śliczniutkiego Mei Tai nosidełko. Jutro będzie inauguracja, mam nadzieję że Weroni polubi takie noszenie, bo mój kręgosłup już jest zachwycony A jak ładnie w nim wyglądamy! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 ale tu cicho:((( 23.05.08, 17:33 Chyba wszyscy łikendują... Nosidełko się na razie super sprawdziło, 1,5h zakupów, kręgosłup w ogóle nie poczuł, Weroni zadowolona, zaczeła się kręcić ze zniecierpliwienia pod koniec, jak zbyt długo krem do pyska sobie wybierałam, ale to już głodna i zmęczona była. Szkoda, że nie miał nam kto zdjęcia zrobić, bym się pochwaliła na bobasach Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: ale tu cicho:((( 26.05.08, 15:53 teraz cisza po łikendzie U nas chorób ciąg dalszy: mama, tata i dziecko na antybiotykach. W sobotę mi tak w gardle coś spuchło, że już w strachu byłam. Coś nas te choroby nie chcą w końcu opuścić. Jak się czujecie w pierwszy dzień Matki??? Oby te nasze dzieciaczki nam zdrowo rosły, a choroby niech się trzymają z daleka)) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan dzień Matek 26.05.08, 16:11 Cześć kochane! Życzę Wam pociechy z naszych pięknych dzieci, żeby wyrosły na dobrych i mądrych ludzi, niekoniecznie geniuszy, ale po prostu miłych i kochających nas dorosłych; życzę Wam miłości w stadle przed i pomałżeńskim, zawsze udanego seksu, no i wspólnych spotkań. A specjalnie życzenia kieruję do Szamiran, żeby te wszystkie choroby przegnała jak najdalej Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: dzień Matek 26.05.08, 19:56 Witam Was Mamuśki W dniu naszego święta, życzę nam pięknych chwil, wspaniałych nastrojów, cudownych ciał i mało problemowych dzieciaków) Dzięki jednej z Was wróciłam na forum. Dziękuję za zainteresowanie i mejla Mój Rafcio szaleje ciągle na powierzchniach podłogowych, jest niesamowicie szybki i ruchliwy. No i ma 4 zęby Do tej pory ugryzł mnie ze 3 razy, ale z karmieniem nie jest źle. Czy Wasze dzieci to też czasem takie wymuszacze? Mój, kiedy coś chce to wyje. Nie zdarza się to często ale podłamuje mnie takie zachowanie. Mam nadzieję, że nie rośnie mi mały wymuszacz, który tupaniem i krzykiem będzie na rodzicach wymuszał lizaka Kurcze, muszę częściej do Was zaglądać.... Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: dzień Matek 26.05.08, 21:04 no dziewczyny! wszystkiego naj z okazji tego naszego dnia! co by nasze dzieciaki juz niedlugo same potrafily wyrazic zachwyt, jakie to cudne matki nie jestesmy (no bo dzisiaj to chyba slubni i nieslubni musieli sie spisac bardziej) nie pisze wiele, bo mi cos komputer szwankuje, chyba mi go jakas bakteryja podzera brat mi go bedzie czyscil na odleglosc (i to calego oceanu), mam nadzieje, ze mu sie poprawi, bo wczoraj to az panikowalam. ale jeszcze sie pochwale, ze u nas tez w koncu zab jeden wylazl, dokladnie lewa dolna jedynka - ciesze sie, bo kurde meczylysmy sie tyle, a tu nic i nic, no i wczoraj - eureka! sciskam Was wszystkie wirtualnie! ah, taka zagoniona jestem, a tak mi Was brakuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: dzień Matek 26.05.08, 21:25 Wszystkiego naj naj z okazji Naszego świeta!!! A u nas nie ma zabka chociaż męczymy się z tym strasznie Dzisiaj byłam na przedstawieniu z okazji Dnia Matki w przedszkolu i widzę że mi mała gwiazda rośnie, nie przesadzam ale moja wercia mówiła wszystkie wierszyki nawet podczas wierszy innych dzieci było ja słychać i śpiewała piękne piosenki a na koniec dostaliśmy zdjęcie moje i męża oprawione w własnoręcznie zrobioną przez Werkę ramkę- mówie wam to było bardzo wzruszajace) Za kilka lat i wy tego doświadczycie.... No witamy Dikande- nie zapominaj o nas Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: dzień Matek 26.05.08, 21:53 W kwestii życzeń już chyba wszystko zostało powiedziane, to ja się tylko podłączam Nieślubny się nie popisał z okazji dzisiejszego święta, bo jeszcze z pracy nie wrócił, a taki zagoniony, że nie sądzę, żeby w ogóle coś pomyślał nawet Ale dostałam piękny koszyczek kwiatów od mojego brata Od Weroni dostałam pierwszą od tygodnia w miare przespaną (tylko 4 budzenia) noc. Jak sobie przypomnę jak ona pięknie noce przesypiała, a co teraz wyrabia - pobudki co 5-15 min. Mam tylko nadzieję, że to górne jedynki tak odmieniły mi dziecko na niekorzyść i jak wylezą to przestanę być zombi. Dikande, jeżeli chodzi o wymuszenia to śmiem twierdzić nieskromnie, że Weroni jest mistrzynią. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dzień Matek 27.05.08, 11:07 Dziękuję za specjalne życzenia, Lileczce już lepiej trochę jest, właśnie śpi wysmarowana maścią. Z tego co piszecie to z górnymi zębami gorzej chyba jest? Mnie Lili już tym swoim zębolkiem też przygryzła parę razy, teraz przy karmieniu mam stracha. Szczególnie, że na tym antybiotyku nie ma apetytu i trochę ją muszę przymusić, tylko teraz nie bardzo mi to wychodzi, bo Lili ma ostrą broń. Wczoraj to praktycznie jak o 8 zjadła to potem dopiero po 14 i to jeszcze bez entuzjazmu. Co do wymuszania to chyba każde trochę wymusza. Lileczka jak nie dostanie tego co chce to jest straszny ryk, a już szczególnie jak niedobra mama nie da tego czego dziecku nie wolno do buzi wtykać, a ona zawsze sobie nie wiem skąd ale coś wynajdzie. Np wczoraj tylko się obróciłam a ona Lili już mamla chusteczki i kawałek już sobie oderwała. Siedzę razem z nią i jeszcze jej upilnować nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: dzień Matek 27.05.08, 11:08 spóźnione naj z okazji naszego pierwszego Dnia Matki fajnie być mamą pomimo że się moje chłopy nie spisały, ale mam nadzieję że to tylko ten pierwszy i ostatni raz. fetrasia cholero miałaś się odezwać! nieślubny poszedł na rozmowy i dziś się dowiem czy zostajemy na następny sezon czy jest to mój ostatni tydzień w Hajnówce. dikande koniecznie musisz częściej bywać! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: dzień Matek 27.05.08, 19:42 wronka, no i co? zostajecie w Hajnowce?? bom ciekawa Fetraska, cory wyrosnietej i cudnej Ci zazdraszczam! Monika, u mnie noce tez sie pogorszyly od miesiaca, tzn. po powrocie z dlugiego weekendu. najpierw za chlopakami mi mala tesknila, a przy okazji katarek, wkrotce potem zabkowanie. i teraz budzi sie kilka razy w nocy z placzem Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dzień Matek 27.05.08, 21:44 No właśnie Wronka, też ciekawa jestem. Mysza zaniedbałaś się ostatnio ze zdjęciami, znajdź no chwilkę i wklej parę Możesz uwierzyć, że to już 7 miesięcy minęło? Bo mnie to zleciało nie wiem kiedy. Moja córcia zaczęła mówić mama, a raczej takie mam mam mam i ba ba ba lub ba pa ba No i jeszcze Tati nauczył ją robić noski miłoski i buzi dawać. Tylko buzi to tylko Tati daje. Ja mówię buzi buzi, a ona tacie pyszczek nadstawia Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: dzień Matek 27.05.08, 22:43 he! 1700 wpis nalezy do mnie! sie zaczailam w koncu, bo do tej pory zadnego 'okraglego' mi sie nie udalo zagrabic Szamiran, nie mam najmniejszego pojecia, gdzie sie te 7 miesiecy podzialo - to dla mnie obecnie jedna z wiekszych zagadek wszechswiata, jak to czas ineczej leci z dzieciakami na karku. eee, cos jeszcze chcialam napisac i nie pamietam! ide spac, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka dalej nie wiem 28.05.08, 10:45 jutro rozmów w klubie ciąg dalszy ale na 99%zostajemy tylko okaże się czy podwyżka będzie. ja to nie wiem gdzie te 8 miesięcy syn mój ukochay nauczył się jak to dziecko siatkarza klaskać i robić papa, ale na razie dubeltowo czyli dwoma rączkami. No i pięknie podnosi już się na kolankach i rączkach tylko łeb za ciężki i za wielki i leci w dół mysza ja mam dolną prawą jedynkę to możemy zrobić pare Farfocel ograniczył popudki do 1 i 6 potem śpimy do 9. oby tak dalej koniecznie musicie zobaczyć filmik jak filip ściąga czapkę, jest na stronce. Ja się popłakałam ze śmiechu właśnie mysza dawaj zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 wyłazi nam drugi zębol 28.05.08, 12:27 Tak coś dzisiaj mi moje zwykle grzeczne dziecko podejrzane było, bo marudzi i płacze, nie da się odłożyć, nic tylko na rączki. Patrze, a tam się druga dolna jedynka przedziera, jeszcze nie wyszła, ale już ją widać, dzisiaj chyba najgorszy okres. Dałam paracetamol i śpi moje słonko. Wronka a jak z karmieniem przy ząbkach wyłażących? nie ma gorszego apetytu Filip? I ugryzł Cię już? Zazdroszczę spania do 9, do niedawna też miałam tak dobrze, teraz to 7 20 pobudka i koniec, ale to jeszcze i tak nic. Mysza chyba jeszcze wcześniej wstaje Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wyłazi nam drugi zębol 28.05.08, 20:35 Cześć kochane Ja wtym tygodniu koszmarnie zajeta; dopinamy selekcję naszego festiwalu i jutro mam konferencje prasową KTóRą PROWADZĘ. To okropne. Chyba się jutro znieczulę po. No i znowu wyjeżdżam, ale już po raz ostatni rozstaję się z maleństwem. Będe w Krakowie, od piątku do niedzieli, na Krakowskim Festiwalu Filmowym, ale nie będę miała jak zobaczyć się z naszymi małopolskimi księżniczkami, za mało czasu A, jak hurt to hurt, u nas od wczoraj dwa cudne ząbki na dole. Młody jak zwykle superpogodny i szaleje od 6 rano do 20 aż padnie. Z małymi przerwami na sen. Dobra, trzymajcie kciuki za mamę na obcasach jutro Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wyłazi nam drugi zębol 28.05.08, 21:34 he, powodzenia Wroan! zabawne, jak Cie teraz czytam, tzn. po tym, jak sie poznalysmy w realu, to normalnie slysze twoj glos. i fajnie sie czyta/slucha kajam sie, dziewczeta! zdjecia nadal nie wrzucone, ale to dlatego, ze jeszcze musze picase program zainstalowac, a tak czasu brak! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wyłazi nam drugi zębol 29.05.08, 10:27 wroan ja ci powodzenia nie życzę ponieważ jestem 100% pewna że sobie poradzisz jakby mogła sobie nie poradzić taka babka jak ty?!cycki do góry pierś do przodu i zrobisz furorea kraków taki piękny.... mysza masz rację fajniej się czyta i piszę jak się was widziało. no i dawaj te zdjęcia bo ja już się księżniczki doczekać nie mogę dzisiaj albo jutro pakujemy się i jedziemy do moich rodziców(jupi) oczywiście z noclegiem w wawie bo nie wiem czy mały by dał radę 625km. i oczywiście z tego powodu w domu pokończyło się w tym tygodniu wszystko co możliwe: gaz w butli, papier wiadomego celu, cukier, herbata, oliwa, proszek do prania. złośliwość rzeczy martwych Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wyłazi nam drugi zębol 29.05.08, 11:16 Powodzenia Wroan, napewno wszystko pójdzie super, trzymamy kciuki Wronka szczęśliwej podróży, Ty to kilometrów narobisz) Filip to będzie mały podróżnik. Lileczka od wczoraj sobie pod nosem tata gada, a Tata na koncercie Metaliki i nie słyszał Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zostajemy na podlasiu 30.05.08, 12:20 ciesze się bo przynajmniej nie muszę się przeprowadzać i pakować wszystkiego. jak narazie nie mogę się spakować na te 2miesiące. wrrr jakoś się zebrać nie mogę. Filip pełza unosząc się na rękach i odpychając palcami u stóp Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: zostajemy na podlasiu 30.05.08, 21:18 No ja nie wiem jak bym się spakowała na dwa miesiące!!! Chyba już stara jestem... Mamy dwie górne jedynki, Ufffff!!! Jak wychodziły dolne to nawet nie zauważyłam, a teraz te bezsenne noce do czarnej rozpaczy mnie doprowadziły Weroni też robi papa, ale czasami po pół minuty dopiero jak się namyśli, czy jej się chce Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: zostajemy na podlasiu 30.05.08, 21:22 Wronka, czy Filip w końcu ściągnął tą czapkę???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 pamietacie mnie jeszcze? 31.05.08, 22:23 Dawno mnie tutaj nie bylo, ale jakos nie mialam na nic czasu.......teraz mam wolne wieczory bo maz pojechal do sanatorium na miesiac......siedze wiec sama z moimi pasozycikami.... Moj Maxonek bardzo urusl wazy 12.5 kg, zaczynam sie martwic jego waga bo w ostatnich 6 tyg. przytyl 1.4 kg, zmieniam od lipca lekarza, moze on mi cos poradzi, dalej karmie piersia, dolozylam mu jedynie raz dziennie obiadek lub deserek, ale patrze na liczbe kalorii na sloiczku, zeby bylo jak najmnie.....moj synek po za tym rozwija sie super, podaje raczke jak sie wita, potrafi na ulubionym piesku pokazac oczko, przesuwa sie zabawnie na dupci, pokonujac w ten sposob niezle odleglosci, jak dorwie sie czegos stabilnego to probuje podniesc ta swoja gruba dupcie, w sumie rozwija sie swietnie jak na swoj wiek, ale ta waga mnie przeraza, o noszeniu piernika nie wspomne........ Ja nawet nie ma czasu poczytac o Waszych pociechach, ledwie zdaze kompa zapuscic a juz noc ciemna nastaje i mnie zmeczenie dopada, bo byc mama to praca 24 h na dobe) Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: zostajemy na podlasiu 31.05.08, 22:25 ......a wlasnie moj chlop ma juz wszystkie jedynki, te u gory to mu jakies takie wielkie wyszly jak lopatki, idzie mu dwojka, dolna prawa......z tymi u gory zebami to byl dramat bo mu szly oba na raz i taaaaaakie wielkie, umeczyl sie chlopina ja zreszta tez Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 wszystkiego naj z okazji dnia dzicka! 01.06.08, 09:32 dla wszystkich naszych babli: wszystkiego najlepsiejszego dzieciaki! zeby Wasze mamy zawsze piekne i usmiechniete byly, zeby Wam zeby powychodzily bez oporu (tiaaa, ale zyczyc zawsze mozna, nie?), zebyscie dalej tak sie swietnie rozwijaly i ten swiat od najlepszych stron poznawaly, ku uciesze mam! buziaki dla Wszystkich! a teraz z innej beczki. u nas biegunka zabkowania trwa juz 6 dzien i mam dosc, znacie jakis dobry srodek na te dolegliwosc? musze sie w koncu do apteki wybrac, tymbardziej, ze ostatni paracetamol nam zostal druga dolna jedynka wlasnie sie przebila, ale to chyba nie koniec na tym. zaraz bede probowala zainstalowac picase, zyczcie mi powodzenia, bo komputery nie sa moja najmocniejsza strona. miecka, tutaj nikt o Tobie nie zapomina. tak samo jak o dikadne i dzadze (he, mialam problem z ta odmiana dzagi ) milego dnia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: wszystkiego naj z okazji dnia dzicka! 01.06.08, 18:56 Może być i dzadze heh Wszystkiego naj naj naj dla nszych dzieciaczków - rośnijcie zdrowo i nie za szybko (bo my się tym samym starzejemy ). buziaki dla wszystkich naszych szkrabów. Z nowości to u nas dwa ząbki na dole (już jakies 3 tygodnie), górnego jednego powoli widać. Poza tym ostatnio dopadła małą gorączka i to ostra (38-39 st.) trwała trzy dni. Myślałam, że to od ząbków, ale nie, bo po dwóch następnych dniach wysypało mi całe dziecko, więc już wiedziałam, że to trzydniówka. Nawet jakoś to przetrwałyśmy - najgorzej z gorączką, bo jeśc nie chciała (niepodobne to do mojej córci ), ale było minęło. Już jest ok. Wronka Filipek jest boski - jestem w nim zakochana Wroan - minus - nie chcesz się spotkać, a tak blisko jesteś!!! żartuję oczywiście mysza - nie mogę przeżyć "dzadze" hehe normalnie tylko Ty to mogłaś wymyśleć miecka - zdrówka dla męża i sił dla Ciebie dla pzoostałych buziaki i do przeczytania zgłoszę się po napisaniu następnego rozdziału papap Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wszystkiego naj z okazji dnia dzicka! 02.06.08, 11:42 Witam dziewczyny, wczoraj nie miałam niestety jak zajrzeć tutaj ,bo wybraliśmy się do parku do Chorzowa, mnóstwo ludzisków tam na dzień dziecka było. A ile fasolek)) Miecka współczuję sama z dwójką przez miesiąc, jeszcze do tego ząbkowanie. U nas dolna druga jedynka ciężko szła. Oj nacierpiało się to moje dzieciątko. Wczoraj mnie dwa razy ugryzła, mam taki strach przed każdym karmieniem teraz. Udało mi się jednak znaleźć coś co mojemu dziecku posmakowało. Mleko sojowe. Na razie daję jej kaszkę na nim, ale to już nie lada sukces, że chce. Jak na razie nie obserwuję specjalnej wysypki po nim, zobaczymy. Jednak dobrze, że zmieniłam pediatrę. Teraz mam jej dawać Eurespal i Zyrtec. Jakoś nie lubię leków na alergię i tak się trochę obawiam, ale co zrobić. Dalej ten katar jest , choć już o wiele mniejszy. Mnie też tylko katar został. Monika, może w tym tygodniu się w końcu spotkamy?????? Odpowiedz Link Zgłoś
agagtek100 Re: rozpakowane 02.06.08, 12:29 a mnie wpienia to: www.wiadomosci24.pl/artykul/matki_w_internecie_66959.html jeszcze bardziej to: www.wiadomosci24.pl/artykul/matki_w_internecie_inny_obraz_67130.html a najbardziej to: www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/13041/ulubione-forum-dla-matek.html Czy ludzie nie mają co robić?? To chyba wszystko przez to, że dziś była awaria tramwajów i musiałam drałować do pracy a i tak się spóźniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 02.06.08, 17:11 my też już dwa ząbki mamydolna jedynka nr 2 wyszła cholera wie kiedy jestem już u rodziców i mi bosko wszyscy się Farfoclem zajmują mogę w końcu wyjść gdzieś na dłużej(jupi) napisze więcej potem bo na spacerek lece Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: rozpakowane 02.06.08, 22:55 Szamiran z wielką chęcia tylko kiedy? Środę mam na 90% wolną, więc jeśli Tobie pasuje, a mnie nie dowalą jakiejś pilnej roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan wszystkie nasze zęby 02.06.08, 22:57 Noc zesć cześć, wróciłam, jak najbardziej z tarczą, wszytsko się super udało. Przez dwa dni zęby mmałemu wyszły z fazy małe białe kropy do dwa regularne ząbeczki. I też robi to samo dziwne z ciałem co twoje, wronia. A swoją drogą czy one sie umówiłu ze zabkują jednocześnie? Dzięki za wszystkie wyrazy wsparcia, tzrymaj się Miecka, oj ciężko ci być musi. Kraków piekny i moja ulubiona knajpa La strada jak zwykle na poziomie. Tylko ci Angliucy weekendowi, brr, i pociąg jedzie 3 godizny plus obowiązkowe spóźnienie Moja impreza za niespełna 3 tygodnie, coraz mniej czasu miec będę by do was wpadać.Ale to chwilowo. Nara Odpowiedz Link Zgłoś
wroan zdjecia 02.06.08, 23:35 Dodałam wczorajsze zdjęcia mojego słodziaka na bobasach i na naszej klasie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zdjecia 03.06.08, 19:58 a ja dzisiaj w szczecinie bo nieślubny miał wykonywany zabieg na serduchu co by dalej mógł grać i rodzinę utrzymywać(okropna baba jestem) dzień zakręcony od 4 rano na nogach pół dnia w szpitalu (ja + okropny marudzący nieślubny) filip z babcią krążył po szpitalnym terenie i rozłożył się obozem na trawniku gdzie oczywiście zrobił mega kupe( a co dawno o kupach nie było), mi wysiadła nerka i oczywiście w tak sprzyjających warunkach dostałam pierwszy okres<szlag> mam nadzieję że jutro do domu. wroan masz rację umówiły się nasze maluchy. Nie przepracowuj się kobito jak wam się pogoda podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zdjecia 03.06.08, 21:00 Zmówiły się dzieciaki chyba w Rajcu) Monika jutro ciężko mi będzie. Mnie raczej piątek pasuje lepiej, bo bym miała furkę, a jutro to sprawdzałam nie bardzo mam jak dojechać, chyba, że wiesz gdzie jest przystanek tysiąclecie pętla????? I czy jest z niego blisko do parku? Napisz mi jeszcze dzisiaj. Ewentualnie możesz na gg 9131607 Wroan Andrzejek jest mega słodziak i do tego przystojniak Wronka a Filipek potraktował Cię już z zęba?? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zdjecia 03.06.08, 21:02 Życzymy jeszcze Wronka nieślubnemu dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 szamiran 03.06.08, 22:04 Tysiąclecie pętla to mam wrażenie koło skansenu jest, ale głowy nie daję. Zresztą mnie się już zdążyło trochę pokomplikowac życie i jutro też by mi ciężko mogło być, to spróbujmy w ten piątek, może się uda. A z gg to ja w życiu nie korzystałam, chociaż może trudno w to uwierzyć) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: szamiran 03.06.08, 22:25 hej dziewczyny! kurde, tyle tematow niecierpiacychzwloki poruszylyscie, a ja czasu nie mam na poczatku o okresie, a co. no wiec dzisiaj 3 dzien u mnie i juz jest lepiej, choc ja dalej na prochach (no chwilowo to akurat piwem je zastepuje), ale wczoraj!! wczoraj to malo po scianach nie chodzilam! to juz drugi raz u mnie od porodu i krwawie jak popieprzona, a do tego boli o bardziej niz przed ciaza! wczoraj bylam tak wku..a, ze nie macie pojecia. a o co? ano! niemal w kazdym durnym ciazowym czytadle mascie wszelakiej podkresla sie, jakie to cuda ciaza moze zdzialac na bolesne miesiaczki. no niech szlag trafi, co za cholerna propaganda! ja przed ciaza mialam okresy czasem nawet bardzo bolesne, ale wczoraj przezylam koszmar, wiec ta propaganda ciazowa wczoraj uklula mnie swoim zaklamaniem gleboko. wiec sobie teraz ulzylam nastepnie. wronka! filmika Filipa sa genialne, w koncu poogladalysmy wroanno, nadal powodzenia i kurcze, jednak zaluje braku mozliwosci spotkania w Krakowie, aczkolwiek sama bym w zaden sposob nie dala rady - takie zycie. do zobaczenia w Rajcu jednakowoz (kiedystam) szamiran i monika! jakbyscie sie przypadkiem nie spotkaly w piatek, bo ja wtedy nie dam rady, to moze w przyszlym tygodniu jakos by sie dalo? chetnie sie Wam wcisne, co by wiecej tlumu w parku chorzowskim narobic chyba ze wolicie do Krakowa zjechac - byloby niezwykle milo, gdyz do Krakowa mego ukochanego mam blizej (i za przejazd autostrada placic nie musze, wrrrr) fetraska gdzie jestes?! dikande, Ty sie kobieto tez odezwij, chocby na gadu (ja czasem pozno, ale zawsze odpowiadam). no. dzagaa, a moze masz ochote wyskoczyc kiedys do niepolomic, np. w weekend? jest wesole miasteczko i fajne parki dla dzieciakow i basem i lodziarnie i.. moznabvy ponarzekac na prace licencjackie i magisterskie lo jezu ale sie rozpisalam! a mialam jeszcze o kupach napisac ale sobie daruje, bo piwo sie grzeje. sciskam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: szamiran 03.06.08, 22:25 Wronka, uściskaj swoje słonko i życz mu dużo zdrowia. Moje dziecko coraz częsciej siedzi po południu u mnie w biurze, byleby do festiwalu. Ściskam kochane i padam na ryja Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: szamiran 03.06.08, 22:49 Piątek też mi się już trochę komplikuję, jednak powinnam dać radę, tylko teraz na którą godzinę? Mnie tak by pasowało po 14, lub 15, żeby w tym największym słońcu nie chodzić. Myszka nic się nie martw w przyszłym tygodniu też się możemy spotkać. Zaproszenie wciąż aktualne)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: szamiran 04.06.08, 11:33 cześć mysza bardzo chętnie przyjade do niepołomic, ale jak mąż odda mi autko. Ja wogóle nie wiedziałam, że Ty w polsce W takim razie mozemy się umówić gdzieś najwczesniej w przyszłym tygodniu, tylko jeszcze nie wiem czy w tygodniu czy w weekend. Dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: szamiran 05.06.08, 12:38 Szamiran, to jak będzie z tym piątkiem? Jak Ci pasuje, to myślę, że 14.30 będzie ok. zdążę jeszcze przed korkami szczytowymi. Z której strony się umawiamy? Mnie jest obojętnie, wszędzie podobna droga tylko wolałabym bardziej boczne alejki, żebym psa mogła luzem puścić, bo oczywiście muszę go zabrać ze sobą, w życiu by mi nie wybaczył gdybym go zostawiła Mysza, w przyszłym tygodniu zrobiłybyśmy powtórkę z rozrywki, gdybyś miała czas i ochotę się pofatygować A od nastepnego tygodnia ja już niestety bedę przez dłuższy czas pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka ale się zrobiłyście rozrywkowe 05.06.08, 17:55 tylko się spotykać i spotykaćteż bym chciała, ale oby do lipca nieślubny nastraszył mnie okropnie. Odebrałam go wczoraj o 10 ze szpitala, zapakowaliśmy się w auto i ruszyliśmy do domu. Zaczął marudzić że coś źle widzi, potem że głowa go boli a w końcu zaczął wymiotować. I oczywiście typowo po męsku nie pozwalał się zawieść do szpitala. Z duszą na ramieniu przejechałam 100km w niecałą godzinę i zawiozłam go do mojej mamy która siłą zaciągneła go na izbę przyjęć. Zrobili mu ekg, dali kroplówkę i po 2 godzinach przeszło i poszliśmy do domu. A dzisiaj znowu w południe ból głowy i wymioty. Całe szczęście mama ma znajomą panią neurolog i byliśmy na wizycie. Uspokoiła mnie trochę a we wtorek idziemy na kolejne badanie. Co w czasie tej drogi przeżyłam tego nikomu nie życzę, dobrze że Filip grzecznie spał. Mój wychowany na Ostrym Dyżurze mózg już widział ogromny skrzep wędrujący żyłą, albo wręcz przeciwnie mnóstwo małych skrzepików blokujących naczynia w mózgu. brrrrr. Z sercem całe szczęście wszystko już OK. Na razie więc nie odpoczywam tylko latam po lekarzach, jeden plus tego wszystkiego jest taki że dziecko uczy się przebywać dłuższe chwilę bez mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 05.06.08, 21:35 Monia mnie pasuje jutro, tak właśnie 14:30, przyjadę tam gdzie kasują za wjazd, koło stadionu to chyba jest. Wronka, trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. MOże to takie objawy po zabiegu? Życzę Wam dużo zdrowia, żeby wszystko było dobrze i nieślubny serducho miał jak dzwon Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 05.06.08, 21:45 Szamiran, od strony Chorzowskiej ulicy tzn. śląskiego stadionu? Bo od strony GKS-u, albo wieży telewizyjnej też kasują. Mam nadzieję, że jak już nam się udało umówić to żaby jutro z nieba nie polecą... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 05.06.08, 21:46 Wronka, no właśnie, ja też trzymam kciuki)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 06.06.08, 09:07 wronka, dużo zdrówka dla nieślubnego!! Monika, Szmiran- życzę pogody i udanych ploteczek Miecka no tobie dziewczyno to dużo wytrwałóści- ja wiem co to znaczy siedzieć z dwójką dzieci!! Wroan u ciebie to wiem, że wszysto będzie zapięte na ostatni guzik ;0 Myszka my też za tobą i za Sofikiem tęsknimy i liczymy na spotkanie w lipcu Dziewczyny jestem strasznie zalatana i dlatego tak rzadko tu zagladam Oprócz tego że mam nawał pracy to jeszcze wzięłam sie za robienie prawka i dla mnie doba powinna mieć co najmniej 36 godzin bo sie nie wyrabiam Ale jeszcze tylko miesiąc i URLOP!! Filip jeszcze nie ma zębów, ale on ze wszyskim jes ostatni więc się nie przejmuję Za tydzień ostatnie szczepieniw-w tym też jesteśmy opóźnieni szczepię go też od pneumokoków, bo od wrzesnia idzie do żłobka Kończę bo zaraz schodzą się do mnie dziewczyny na ploty Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 06.06.08, 09:44 Monika, to jest chyba od ulicy Chorzowskiej, możemy się najwyżej umówić przy Brasilianie. Chyba nam się znowu jakiś ząbek kluje, bo Lileczka jest bardzo niespokojna, budzi się za każdym razem z takim płaczem, w nocy też nie najlepiej śpi, cały czas trochę ma ten nosek zatkany, tak się jakoś martwię Fetraska też życzę miłego spotkania I powodzenia z prawkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 06.06.08, 10:58 Ok, będę przy Brasilianie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 rozrywkowe rozpakowane;) 06.06.08, 11:34 mam tylko chwile, ale nawet w tej chwili polowa rzeczy mi z glowy wyleci po pierwsze, wronka, co to z tym Twoim chlopem? niby wszystko czytam, a chyba jednak cos mi umknelo. trzymaj sie w kazdym razie, bo skoro serducho w porzadku, to i reszta przejdzie - z sofikolem pozdrawiamy! (a mowilam, ze druga jedynke juz mamy od tygodnia, a teraz chyba gorne, dranie, wylaza?) dzagaa, ja myslalam, zeby w niedziele albo poniedzialek - inaczej poki co nie dam rady, ale w tej chwili nawet te opcje stoja pod znakiem zapytania, bo mi sie znowu auto rozkraczylo milego spotkania, szamiran i monika! mam nadzieje, ze kiedys do Was dolacze (raczej nie w tym tygodniu z powodow, ktore juz wyluscilam dzadze, a takze dlatego, ze w srode przyjezdza slubny i nie musze chyba mowic dalej) a Ty fetraska, zobaczysz, jak Ci sie jezdzenie spodoba! maz bedzie Ci musial samochod drugi skombinowac Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rozrywkowe rozpakowane;) 06.06.08, 22:41 I po spotkaniu Było bardzo fajnie. Weroni jest prześliczna I jaka grzeczna była za to moja ząbkująca maruda nie Marudziła niemożliwie. Jeszcze teraz się karmienia boję, bo coraz gorzej z tymi ząbkami. Ja w strachu,a biednie dziecko nie wie co się dzieje, czy ma pić czy może ugryźć? Monika ja w końcu nie zrobiłam żadnego zdjęcia(((( Musimy nasz spacer powtórzyć Jak Mysza wygospodarujesz trochę czasu to dawaj znać. Oczywiście jak już się nacieszysz swoją połową i odeślesz do domciu Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozrywkowe rozpakowane;) 07.06.08, 10:36 mysza tylko co ty zrobisz z księżniczką jak się tak będziesz mężem cieszyć nieślubny już na łeb nie narzeka i myśle że już jest ok ale dla sprawdzenia we wtorek idziemy na tomografie głowy. Teraz najgorsze dla niego są imprezy z okazji dni międzyrzecza na których on biedactwo pić nie będzie mógł a rok się z kolegami nie widział szamiran mnie jakoś jeszcze Farfocel nie ugryzł w mleczną końcówkę(prawda że fajne określenie, niestety nie moje)i mam nadzieję, że nie urgyzię. Za to próbuje histerii i są momenty że dziecko mi w wózku wyje, krztusi się i wyje a ja z zaciętą miną prawie biegnę z wózkiem przez miasto, hihi niedługo mnie opieka zaczepi. Ale twarda jestem nie wyciągnę dopóki się nie uspokoi. Matka Wyrodna pogoda dzisiaj taka piękna że chyba rozpoczniemy sezon moczenia tyłków w wodzie ciekawe co Fifol na to Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: rozrywkowe rozpakowane;) 07.06.08, 16:38 Ufff, wygoniłam towarzystwo znaczy nieślubnego z Weroni i psem na spacer i mam chwilkę dla siebie Małe sprostowanie, Lileczka przez większość spaceru była super grzeczna, siedziała sobie ślicznie wyprostowana i rozglądała się ciekawie, a dopiero pod koniec, jak już ją widoki zmęczyły i znudziły to trochę pomarudziła. Fetraska, jesteś moim idolem, naprawdę. Dwójka maluchów, praca, prawo jazdy i jeszcze masz czas na ploteczki!? Jak Ty to robisz??? Wronka twarda baba z Ciebie, też bym tak chciała. Jak narazie nieślubny jest od wychowania, a ja od psucia. Wczoraj został sam z Weroni i dawał jej deserek pierwszy raz od tygodnia chyba. Tak ją wyszkolił tym jednym deserkiem, że dzisiaj przy obiadku ani nie szarpała za miseczkę (raz nieśmiało spróbowała, ale wystarczyło jak powiedziałam nie wolno), ani nie ściągała śliniaka mimo, że ją korciło, ale za to kopła mnie w rękę w której miałam pełną łyżkę papki i wszystko wylądowało mi na kolanach. No cóż, nie od razu Kraków... Szamiran koniecznie powtórka, bo głupio tak bez zdjęć, jeszcze nam nie uwierzą)) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: rozrywkowe rozpakowane;) 08.06.08, 21:29 No cześć małe, jezu jakie historie u was, Wronka, zaczynam sie niepokoić, toż to los sportowca, ciągle coś.... Kurcze blade. Tak Fetrasiu, impreza już za 9 dni, jesli możecie, wspomóżcie akcję promocyjną, jest bardzo przyjemna. Otóz należy wejść na stronę Festiwalu www.mif.org.pl i na dole jest taki bannerek Superjantar.Albo na stronie www.stopklatka.pl jeszcze ze 2,3 dni na głównej. Otóż w ten sposób można zagłosować na najciekawszy debiut aktorski ostatniej dekady. Debiut w sensie pierwsza duza, poważna, nagrodzona rola z tzw. konsekwencjami. myslę, ze każdy może mieć swojego typa. To konkurs mojego autorstwa który promuje mi cąły festiwal i hula po necie tak, ze hej. Trafione. Fajne są fora, np. że to sami aktorzy wymyślają zeby się promować, albo dlaczego nie ma Cichopek ))) A my z małym złapaliśmy u mamy na działce ostatni oddech przed harówką, było cudnie, mama wstawała rano, a ja spałam równe 8 godzin. Bosko. Świat jest tak piękny o tej porze... Zagłosujcie proszę i powiedzcie mi na kogo, jestem okropnie ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 20:48 Bo cicho tu jak makiem zasiał. Wroan gdzie tam trzeba kliknąć bo ja nie widzę baranka. Taka ze mnie d...a Dzisiaj jest tak piękna pogoda, że nasz spacer trwał prawie 4 godziny, aż się w końcu Lili zdenerwowała powiedziała mama do domu jeść mi sie chce Uwielbiam słońce i lato, jeszcze półtora miesiąca i na krótki urlopik nad morze jedziemy Mam takie pytanie była może któraś z Was już z dzieciaczkiem na basenie?? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:21 Szamiran, wchodzisz na mif.org.pl, po środku na dole strony jest banner superjantar. Wchodzisz i głosujesz. HALLLO! Która z was mnie odwiedzi w lipcu w rajcu? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:25 Ale ze mnie ofiara, a przeczytałam baranek i szukałam baranka, hihi, proszę tego nie czytać)))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:27 Wroannno ja bym bardzo chętnie przyjechała tylko nie wiem jak to będzie. Jak się uda znowu w dwójkę, a raczej w czwórkę przyjechać to może tak Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:44 wroan ja ja ja tylko auta mi chyba nieślubny nie da więc jeszcze nie wiem jak to zorganizuje. wczoraj byliśmy nad jeziorem, Dzieć piszczał z zachwytu jak będę miał chwilę wstawię zdjęcia. wroan super ten konkurs, z facetami miałam mały problem bo nie mogłam się zdecydować w końcu postawiłam na Więckiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:47 A ja na Chyrę. Mimo wszystko, to chyba jednak debiut życia ten Dług. A z babą miałam problem, postawiłam na Anne Cieslak, piekielnie trudna rola młodej prostytutki. Zobaczmy sie please Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 11.06.08, 15:02 no ja to musze ogladac nie tylko te, co Polacy graja, ale i mecze Szwajcarow! co ja sie nacierpie! a poza tym zaraz wskakuje do auta (naprawione znowu) i jade do krakowa meza mojego cudnego z lotniska odebrac! ach, jakam szczesliwa i podekscytowana! yuuuupiii! (i zmeczona tez, cholender. oczy mi sie zamykaja, ze nie wiem, jak dojade. takie noce mi ostatnio mala funduje:/) Wroan, ja jeszcze nie zaglosowalam, musze dopiero pomyslec nad typem, ale obiecuje, ze sie postaram dobra, lece. cycki do gory, babki! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka sierota ze mnie 11.06.08, 17:47 sama juz nie wiem na kogo glosowalam nieslubny musi mi przypominac na wieckiewicza on glosowal a ja na chyra bo tak jak wroan piszesz ubustwiam go za dlug i za symetrie i wogole. A z babek na Agnieszke Grochowska? ja tez juz marze o spotkaniu, tak fajnie bylo wstawilam zdjecia prosze ogladac mysza a ty kiedy pokazesz ksiezniczke? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: sierota ze mnie 11.06.08, 21:18 Szamiran, z tym barankiem to hit sezonu)) Ja meczy na szczęście nie muszę oglądać bo nieślubny równie niezainteresowany co ja Wronka, a ja się zastanawiałam czy takie maluchy można taplać w jeziorku, ale skoro wnuczek pediatry sobie pływał to rozumiem że można... Wroan, ja się przyznam nie głosuję, jestem taka mało kulturalno - oświatowa, że połowy tych filmów nie widziałam, a nawet niektórych nazwisk nie kojarzę, to by było nie w porządku, gdybym głosowała, tak mi się wydaje. No i znowu się z wami nie spotkam, taki los mój marny, od poniedziałku do połowy lipca pracuję non stop, a w drugiej połowie na urlop jedziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: sierota ze mnie 12.06.08, 03:57 Obudziłam się w środku nocy, jak mój mąż poszedł spać, uśpiłam wyjące ze szczęścia dziecko (cała rodzina w nocy na nogach, ale ekstra), moi panowie śpią, a ja sobie postanowiłam do Was napisać. Trzymajcie sie kochane. Mój raczkuje po cąłym pokoju, wchodzi pod fotele,a potem wyje, że nie może wyjść. Megaśmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: sierota ze mnie 12.06.08, 09:19 Ja też nie widziałam wszystkich filmów, to zagłosowałam na Kożuchowską i Stuhra młodego. Moje Słonko na razie porusza się turlając, ostatnio mi się prawie pod gniazdko przyturlała. No i chyba mi się dziecię pomału odstawia od cyca. W dzień nie ma czasu na jedzenie, bo jest wiele bardziej interesujacych rzeczy do zrobienia i zobaczenia. Taki się z niej ruchodupek zrobił, że nie wiem czy ADHD nie ma Wczoraj np to dwa pociągnięcia z cyca i trzy obroty Taki mały sukces to to, że posmakowało jej mleczko z kaszką z butelki, na razie mało wypija, ale jednak. Samego mleczka jeszcze nie chce. I tak jakoś mi z tego powodu smutno, co sobie pomyślę, że moje karmienie dobiega końca, jakoś mi się płakać chce. Tak to polubiłam, mnie chyba bardziej będzie ciężko odstawić niż Lili. Z drugiej strony to łączę sie w bólu z Myszą, bo Lili mi ostatnio pobudki co 1,5 godziny funduje. Tak sobie myślę, że może się nie najada już moim mlekiem. Idę dzisiaj do pediatry i na wagę to zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: sierota ze mnie 12.06.08, 10:36 szamiran ja myślę że się najada mała tylko po prostu taki okres. Po za tym sama piszesz, że w dzień nie ma czasu jeść to nadrabia w nocy, to jest normalne. Mój też tak czasem maojj ciężko u nas będzie z odstawieniem, już się boje. Ale mamy mały sukcesik pięknie pije z kubeczka, oczywiście nadal większa część napoju znajduje się na ubranku, z niekapka też powoli coś tam pije, ale woli jak mu z kubka dawać. filip jeszcze nie raczkuje za to wszędzie dopełznie i wszystko musi wziąść do rączki a potem oczywiście do buzi, a wredna matka nie pozwala się bawić telefonami, pilotami, aparatami czyli najfajniejszymi zabawkami. ciężkie życie niemowlaka monika jak jest ciepło to czemu miałby się nie wykąpać? duży chłop już z niego, no i na widok wody kwiczy z radości czy pisałam wam że syn mój ukochany podrywa wszystkie panie w sklepie? uśmiech całą gębą i się popisuje klaszcze, robi hura, tany tany, echh. tak się kończy przebywanie z siatkarzami Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: sierota ze mnie 13.06.08, 11:26 Właśnie Wronka dorośli to nic tylko zabraniają wszystkiego co fajne) U nas niezmiennym zainteresowaniem cieszą się: butelki, reklamówki, gazety, chusteczki higieniczne no i oczywiście cały sprzęt RTV w rozmiarach dostępnych dla Lili. Ja to jeszcze się czasem dam pobawić pilotem, bo telefonem już nie. Jak Tati swojej ukochanej córci dał telefon to mu się potem cały dzień wyświetlało : podłącz zestaw słuchawkowy no i się Tati nauczył, że telefon nie do zabawy Choć od razu wymyślił, że da jej jakiegoś starego Simensa, na co niedobra zabraniająca mamusia się nie zgodziła) Jak tam oglądałyście ten wczorajszy sprzedany mecz???? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: sierota ze mnie 13.06.08, 21:29 Wronka skąd Filip ma tego żółwika(??) do wody???? cały czas szukam czegoś takiego dla Lili. Jest nakręcany????? A ja też parę zdjęć wrzuciłam i nawet filmik jak uczymy się jeść w nowym foteliku))) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 cześć dziewczyny:) 14.06.08, 12:52 ja tak szybko przed pracą, ja się piszę na wyjazd w weekend lipcowy, tylko proszę dajcie znać jak najszybciej KIEDY, bo muszę zorganizować sobie wolne. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cześć dziewczyny:) 16.06.08, 16:21 ooo laura się odnalazła szamiran żółwik nie jest nakręcany niestety i filip jakoś średnio się nim interesuje woli ośmiornice z tesco która wodą pluje kurcze dni mi uciekają nie wiem kiedy, nie robię nic konkretnego a czas leci co powoduje u mnie strasznie depresyjny stan. ja też chciałabym już wiedzieć kiedy w lipcu bo muszę zacząć walkę o autono chyba że się fetrasia z prawkiem wyrobi ciekawe jak wroan? buźki dla was Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 17.06.08, 13:30 Cały post mi sie wykasował muszę od nowa pisać(((( Moja mama kupiła Lileczce żółwika do wody, ale Lili jest jeszcze na niego za mała, nie wiem o co w tym chodzi Buszuję ostatnio po allegro, bo szukam podgrzewacza. Zastanawiałam się nad Tommee Tippee, tak bardzo mi się te butelki podobają, jednak musiałabym wszystko od nowa kupić, więc jednak zostanę przy Avencie, jeszcze Lili też do aventowskich smoczków przyzwyczajona, a z tymi TT to nie wiem jakby było. Wyczytałam na forum Pana P.Z., że od niekapków się dzieciom psuje zgryz i mogą się poważnych wad wymowy nabawić, a ja niedawno kupiłam Lili taki ładny różowy kubeczek. Jedni tak je zachwalają, a tu proszę, jak można dziecku nieświadomie zaszkodzić. Czasem to się zastanawiam, czy ja coś robię dobrze? Nic tylko psuję jej zgryz, kręgosłup no i jeszcze uczę tego czego nie powinnam, np zasypiamy ostatnio na rąsiach. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cześć dziewczyny:) 17.06.08, 17:22 szamiran mogą niekapki zepsuć zgryz gdy dziecko ma takie predyspozycję, niewłaściwa budowa szczęki, czy wady zgryzu w rodzinie. tak pan Z powiedział w tv. A ja uważam że wszystko spoko tylko z umiarem. Filip pije z niekapka w wózku i w samochodzie w domu mu dajemy z kubeczka i strasznie to lubi też czasem mam wrażenie że wszystko źle robię, ale doszłam do wniosku że dzieci są tylko raz małe i jeżeli potrzebują tulenia, noszenia czy usypiania na łóżku to przecież do 18 nie będą tego potrzebowały! a ja tak strasznie lubię go tulić do spania nikt nie jest idealny i dobrze bo ideały szybko się nudzą. w związku z tym chyba cholera się ugnę pod presją otoczenia i posolę dziecku zupkę bo nie chce jeść cholernik. A co do TT to Filip od 3m życia nie chce z niej pić wogóle, a mi się też bardzo podobały szamiran czy mi się wydaje czy tylko my ostatnio tu piszemy? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande cześć dziewczyny:) 17.06.08, 17:54 Cześć dziewczyny Codziennie obiecuję sobie, że coś Wam skrobnę ale jakoś inaczej wychodzi... Jestem jakaś umęczona. Rafał mnie zamęcza Chodzi przy meblach, łóżku, chwyta się byle czego i potem leci na główkę Ma też fazę na stanie przy klatce królika i świnki, pakuje tam łapki i ma z tego ubaw. Mam nadzieję, że kiedyś też umieszczę nowe zdjęcia na bobasach, bo aż wstyd, że do tej pory nie było kiedy... Dziś to nawet z bezsilności poryczałam się, bo czasu na sprzątanie nie ma, na siebie też... No nie jest lekko, eh... Mysza, chętnie odezwałabym się ale jak siadam do kompa, od razu młody uwiesza mi się na kablach, nodze, szarpie za cokolwiek i tyle z pisania... No a śpi ostatnio mało. Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 17.06.08, 23:23 Oj Dikande to chyba taki dzień dzisiaj. Ja też miałam kiepski i z niczym nie mogłam sobie da rady, w domu bałagan, nieugotowane bo mi ziemniaków zabrakło, Lili jak na złość nie chciała spać, marudna cały dzień, bo zmęczona. Ja nie umyta, nie ubrana, o makijażu nie wspomnę. Kropkę nad i to mi postawiła zupka dla Lileczki jak się przypaliła. W końcu dziecko dostało słoiczek, na spacer poszłyśmy o 16( bez makijażu, za to ubrana) No i humor mi się poprawił, jak wróciłam, Tati ugotował, posprzątał, Lili się wyspała i znowu wszystko super A teraz sobie winko popijamy Wronka coś nasze forum ostatnio zaniedbane, musimy je utrzymywać przy życiuPPP Meldować się proszę. Laura, jaka z Ciebie laska bardzo schudłaś) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: cześć dziewczyny:) 18.06.08, 13:00 Szamiran fajna ta zupka szpinakowa, tak pięknie brudzi)) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: cześć dziewczyny:) 18.06.08, 15:07 piszę na raty bo ciężko pracuję Weroni uczy się czołgać, wygląda jak żołnież w okopach, strasznie ją to męczy w związku z tym znowu mam ciągły ryk, a jak jeszcze na nos pacnie to w ogóle. Coś się obawiam, że ona ma wściekliznę po tatusiu, a lenistwo po mamusi, niezła mieszanka, ciekawe kto z nią wytrzyma??? Za to muszę ją pochwalić za jedzenie, tak ładnie je, że czasami nawet śliniaczek nie jest pobrudzony, co prawda uwielbia kopać rękę z pełną łyżeczką, ale ideałów nie ma - no i stało się, pochwaliłam dziecko, to po następnym karmieniu pewnie będę miała wszystko do prania i podłogi do mycia Zasmakowało jej też w końcu sztuczne mleczko, zostały nam już tylko dwa piersiowe karmienia rano i wieczorem, z rannego ja nie bardzo chcę rezygnować z lenistwa, zawsze można jeszcze trochę poleżeć po pobudce, a z wieczornego Weroni nie chce. Jak jej raz dałam butlę wieczorem to popatrzała z wyrzutem, zrobiła podkówkę i tak żałośnie zaczeła płakać, że czym prędzej cycka wyciągałam. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: cześć dziewczyny:) 18.06.08, 17:17 Hej Dziś chyba się czymś strulam, bo strasznie się czuję, no ale co tam... Napiszcie mi proszę, co dajecie już do zjedzenia Waszym dzieciakom? Ciągle mam wrażenie, że jestem wyrodną matką, bo mój tylko na kaszkach i słoikach... Daję mu czasem spróbować czegoś "naszego" no ale nie wiem co mogę dawać i w jakich ilościach. No i jakie zupki gotować, z czego?) Rafał dziś skacze w łóżeczku, jeśli jest poza nim to stoi trzymając się za klatkę królika i świni Kurcze, a jeszcze niedawno był taki malutki.. P.S nie wykluczyłyście mnie przez moją nieobecność ze swojego towarzystwa? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: cześć dziewczyny:) 18.06.08, 18:43 e dikande, glupolu! taaaa, wykluczylysmy! to ja juz 5 razy conajmniej wykluczana i przyjmowana z powrotem bym byla! dziewczyny jestem teraz taka zabiegana, ze nie mam kiedy napisac, w zwiazku z czym prosze o niewykluczanie a nawet zrozumienie i w ogole to kciuki trzymajcie, zebym nie padla na pysk tak na amen, ok? a z ciekawszych rzeczy u malej, to mamy kolejnego zebola, tym razem lewa gorna jedynke, no i czekamy na prawa - spodziewam sie do konca tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: cześć dziewczyny:) 19.06.08, 11:44 Trzymam kciuki mysza U mnie też lekko nie jest, do tego dopadła mnie grypa żołądkowa. To chyba najskuteczniejszy sposób na schudnięcie - 2kg w 2 dni... eh... Młody ma 5 zębów i nie wiem czy nie idą kolejne, bo momentami jest strasznie marudny i wkłada łapki do buzi. Teraz śpi, dziś ma taki senny dzień. Spał do 8:30 - mogłoby tak być zawsze. Aaaa, no i od tygodnia śpi w łóżeczku Specjalnego darcia i szoku nie było. Łóżko, jak każde inne Tyle, że czesto uderza się o szczebelki, kiedy w nocy przemieszcza się w trakcie snu. Na spacer na razie nie idę, bo chyba musiałabym pójść z pampersem w gaciach Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 19.06.08, 21:13 Dikande, a co to za muzyk Ci rośnie???? Ja gotuję już jakiś czas sama. Daję z mięska tylko indyka, a królika niestety tylko ze słoika. I pół żółtka, ale chyba przestanę, bo mamy wysypkę. A tak to różnie, marchewka z ziemniaczkami i innymi warzywami, kalarepką dzisiaj, fasolką szparagową, brokuły, kalafior, pietruszka no i jakoś sobie mieszam codziennie coś innego. Jedynie ze wzgardą się spotkał buraczek, choć był taki słodziutki, no cóż, mały człowiek też ma prawo czegoś nie lubić. Dodaję łychę oleju kujawskiego tego ze szklanej butli. Oliwa z oliwek jakoś gorzkawa w smaku była. A przepisów to można szukać www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,4986763.html i na osesku, tam są takie tabele co w którym miesiącu można. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: cześć dziewczyny:) 20.06.08, 15:30 Witam po dłuższej nieobecności, ale ostatnio cierpie na hroniczny > brak czasu. > Wogóle słowo BRAK ostatnio towarzyszy mi ciągle, otóż > - zęby u Filipa - brak > - przespane noce -brak > - kolejnego okresu po ciąży - brak(( > - ciąży-brak)))(to jedyny brak z którego się cieszę, ale robiąc > test przezyłam chwile grozy- na szczęście wynik jest jednoznaczny) > - czasu na pójście do gina- brak > - a w związku z tym seksu na razie też będzie BRAK( > - czasu na zaliczenie jazd i zrobienie prawka - brak- ale za punkt > honoru postawiłam sobie że zrobie je do końca czerwca > > Dziewczyny, czy zlot u Wroan musi być w weekend czy moze byc na > tygodniu, bo tyle mam na lipiec zaplanowanego, że weekendu mi > zabrakło. > No i oczywiście witam marnotrawne forumowiczki, Laura może > znajdziesz chwilke żeby skrobnąć coś więcej niż to jednio zdanie? Ale się beznadziejnie wkleiłam więc jeszcze raz wstawiam swoje wypociny mam nadzieję ze tym razem we właściwe miejsce A tak Wronka chorób u wrci tez brak - juuupi Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska To znowu ja 22.06.08, 06:56 W końcu- po długich cierpieniach mamy pierwszego zęba- lewa górna jedynka Rany ale tu cicho... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: To znowu ja 22.06.08, 20:33 szamiram dziękuje za komplement) mam pierwszy weekend wolny od 3 tygodni, ale dobiega ku końcowi... Olo ma 2 dolne zęby, stoi od 7 miesiąca, raczkuje w formie "speed" i próbuje jazdę bez trzymanki w kojcu) właściwie to bez zmian praca-dom, młyn, kołowrotek, mąż nadal cudny, mieszkanie super, ale szkoda, ze nie mam kiedy posprzątać kiedy planujecie drugie dziecko? bo ja myślałam o przyszłym roku, ale chyba damy sobie jeszcze czas acha Olo dziś opieprzył domowy rosół z mega wielkimi kawałami kurczaka, matko jedyna jak on piał to tej michy)) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Wróciłam!!!! 23.06.08, 20:56 Wróciłam i jestem! Ciekawe czy zauwazyłyście w ogóle moją nieobecnośc... Festiwal w Koszalinie sie odbył, z recenzji w dzisiejszej prasie stwierdzam, że nawet bardzo, goście dopisali, wręcz wyjeżdzac nie chcieli i był kłopot z hotelami, seanse pełne, wszyscy chwalili nasze pomysły. Młody siedział tydzien na plazy w Mielnie z moja koleżanką i był zachwycony piaskiem, koniecznie podobno chciał go zjeść w całości. Co prawda widywałam go codziennie tylko do południa, ale lepsze i to. Szamiran, konkurs internautów na debiut dziesięciolecia wygrała Twoja kandydatka, nawet przyleciała odebrać, i była przeszczęsliwa. Oczywiście przyznałam się że konkurs jest moim pomysłem, a co Miałam chwile grozy bo lekkomyslnie zgodziłam sie odebrać za kogoś jego nagrode, i koniecznie chciałam się wywinąć za pięć dwunasta. Ale jak spojrzałam na Torbicką, to mi od razu minęła chęć na dyskusje i potulnie odebrałam, brrr Jestem koszmarnie zmęczona, to było wiele miesięcy ciężkiej pracy, a ostatnie tygodnie to masakra. Ale zaraz urlop i jakoś może pójdzie Słuchajcie, ja może przyjade do tego Rajca na początku lipca, i zobaczę co i jak, kto sie kiedy wybiera, i dam znać, ok? Mnie jest wszytsko jedno czy weekend czy nie, ale pozapraszałam trochę osób i musze to jakoś ułożyć A teraz ide spać bo wrócilismy sypialnym dziś rano i mam spore braki, z całego tygodnia Ciesze sie ze znowu jestem Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wróciłam!!!! 24.06.08, 22:29 pewnie że zauważyliśmy że ciebie nie było wroanko!!cieszę się bardzo, że festiwal się udał i na pewno dzięki twojej pracy! A Andrzeja na plaży bardzo bym chciała zobaczyć, resztę naszych maluchów też. Wyobrażacie sobie całą "ekipę" jak się rozłazi po piachu strasznie tu cicho mam nadzieję, że to tylko wakacje, że nie znudziłyście się jeszcze pisaniem na forum i że te zapracowane też znajdą czasem chwilkę żeby wpaść i coś napisać bo normalnie nie wiem co bez was zrobię!!! wstawiłam nowe zdjęcia i film jak Dziecię me pływa taki owsik się z niego zrobił że utrzymać go na rękach nie można, a na ziemi wszystko jego, echh będzie wesoło. całe szczęśćie gryzie już sporadycznie no i coraz mniej chce cyca, tylko wieczorem i w nocy strasznie mnie to smuci z jednej strony, a z drugiej fajnie by było jakby się sam bez problemowo odstawił. laura jaka laska z ciebie widziałam na naszej klasie super mamuśka! ja bym drugie chciała nawet już bo straaaasznie tęsknie za ciążą, ale warunków niet no i nieślubny krzyczy weto wroan dawaj zdjęcia z nad morza!! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wróciłam!!!! 24.06.08, 22:48 Zdjęć zero, nie miałyśmy aparatu idiotki, po prostu kretynki A moje malenstwo złapało infekcje gardla, i miało wczoraj 39 stopni, taki biedny był, skulony w łóżeczku, bezradny.... Nic wielkiego, i nurofen świetnie pomaga, ale taki bidak jest ze jej Któraś pytała co dajemy jeśc, otóż ja mojemu oczywiście po konsultacjach daje coraz więcej rzeczy, oprócz flaków, schabowego, czekolady i bigosu rzecz jasna Jutro zje domowa jarzynową z pulpetem, parówki to raj na ziemi, wędlinka owszem, pomidorek, befsztyk, kurczak z grilla, ziemniaki w każdych ilościach. najlepiej z papą ze słoika. Ostatnio placka ziemniaczanego pożarł bez litości. Lekarz juz pozwolił na mąkę, a więc jutro do jarzynowej będą kluseczki. Piszcie dziewczyny bo się stęskniłam Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 07:23 no moja z ciekawszych rzeczy to ostatnio bob wcinala. ay jej sie uszy trzesly a i czekolade tez juz w bizi miala, bo czasem nie opanowuje ludzi dookola. tez oczywiscie bardzo jej smakowala. a no i przed chwila musialam sie z nia podzielic moim danio intenso z kokosem, bo przeciez tak patrzyla! eh.. wroan gratuluje, a Andrzejowi zdrowka! jesli zas o kolejna ciaze chodzi, to kurcze, kto wie.. kto wie.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 12:18 Cieszymy się Wroan, szkoda, że nie masz zdjęć. My też wybieramy się nad morze w lipcu od 21 na tydzień, może też ktoś jeszcze się wybiera. My będziemy w Ustce. Ja z nowościami trochę się wacham, z racji alergii. Po żółtku niestety wysypka. I wczoraj pierwszy raz zupka z pomidorem i też sypie. Ale to chyba dlatego, że nowość. A i jeszcze uwielbia kiszone ogórki, w ogóle to wszystko jest super byle z talerza mami Lili sobie już siada, tylko jeszcze nieporadnie i nie zawsze jej ta sztuka się uda No i robi tak jak Farfocel, chciałaby raczkować, ale jeszcze nie wie jak się do tego zabrać. Świetny ten mały pływak )))) Musiałam Lili go puszczać chyba z 10 razy tak patrzyła)) Dużo zdrówka Andrzejku Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 13:44 Teraz mogę dokończyć spokojnie bo się moja księżniczka udała na drzemkę. Wronka tak to chyba już jest, nasze maleństwa rosną i mamin cycek już robi się nudny. Tyle ciekawych rzeczy dookoła, trudno się skupić A nam smutno. Lili też w dzień nie ma czasu. Karmimy się tylko rano, wieczorem i w nocy. Później butla z kaszką (dzisiaj rekord mamy, całe 200ml pochłonęła), obiadek, po spacerku dokładka i znowu butelka lub kaszka na gęsto i owoce. Może to czas, żeby po mału odstawić, ale szkoda tego mojego skazowyca, żeby tylko sojowe mleko pił. Wronka nie podpytałabyś mamy o ten Isomil, jeśli chodzi o dłuższe karmienie????? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 21:19 szamiran Isomil? to taki inny nutramigen czy co? u nas z jedzenie tragedia, tak jak kiedyś pięknie jadł wszystko tak teraz tylko desery i kasza wchodzą, ale kaszy na gęsto 90ml maksymalnie. Zupki te ze słoika i te gotowane wchodzą w ilości łyżek 3 czasem 4. Zakrzyczana przez wszystkich w końcu posoliłam i nie dało to żadnego rezultatu (hihi wyszło na moje)wczoraj zrobiłam mu spagethi z makaronikiem i zeżarł Tatuś dostaje biszkopty ale traktuje je jak zabawę i mało co z nich zje, parówek nie daje bo sama nie jem bo kiedyś przeczytałam co w środku jest i z naszych talerzy też nie dostaje bo to dla mnie jak karmienie psa pod stołem ma swój talerzyk i ma jeść ze swojego. czym baardzo podpadam teściowej, mało się tym przejmuje bo każda matka swój instynkt ma i nim się kieruje. mysza a czy ty przypadkiem jeszcze na początku maja nie mówiłaś że nie chcesz drugiej ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 21:57 To preparat mlekozastępczy sojowy. Nie wiem czy mogę go tak stosować, jak inne mleko modyfikowane. Bebilon pepti i nutramigen odpadają, nie wypije za nic. A Isomil jest słodki w smaku, ponoć najbardziej podobny do mleka matki. Może to wina upału, a może zmiana otoczenia? Lileczka też woli jeść w kuchni, tak się przyzwyczaiła. I też niestety zachwytem to maminych zupek nie pała. Jakoś lepiej jej smakują co niektóre słoiczki. Ja tam czasem odrobinkę posolę i dzisiaj dałam jej mięska z rosołkiem. A jak robiłaś te spagetti? A dajesz chrupki kukurydziane? Bo Lili je pałaszuje niemożliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 22:27 Lekarz mi powiedział że ogórek kiszony też być może, więc luz ) Mały już trzeci dzień ma temperaturę, mija mu po nurofenie, ale może już starczy, co? Taki niezswój jak nie on. Biedactwo kochane Oglądam se mecz, jak to jest, że najwięcej bramek strzelają Polacy a my już w domu, hę???? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 23:05 dobra szamiran zapytam się jutro mamy o isomil, na kukurydzę oczywiście ma uczulenie więc chrupki ku mojej rozpaczy odpadają. wroan a może on ma 3 dniówkę?? tacy z nich polacy jak z naszego rogera szkoda turków tak bardzo chcieli Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 23:07 aa jak to 3 dniówka to jutro ew pojutrze powinna się pojawić wysypka. najpierw na głowie potem będzie złazić w dół. takie małe czerwone nie wypukłe plamki jak naciśniesz palcem to bledną. a na bolące gadrdło ja dawałam tantum verde Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Kobitki!!! 26.06.08, 12:34 Gdzie Wy się znowu podziewacie??????? Hmmmmm???? Monika, sąsiadko??? Jak tam twój żołnierz??? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Kobitki!!! 26.06.08, 22:23 Szamiran sąsiadko)) Jestem cały czas, tylko pisać czasu nie mam, pieprzona biurokracja mi życie zatruwa, chociaż z drugiej strony dzięki niej zarabiam, chociaż parszywa to robota strasznie. Weroni dalej odgrywa rannego żołnierza, tzn. czołgając się albo śmiesznie powłóczy nogami, albo nie używa jednej rączki. Teraz widzę, że strasznie ją ograniczam z jedzeniem, bo dostaje tylko mleko, zupki ze słoiczka głównie bobowita, takie duże z kawałeczkami do nauki żucia (Weroni łyka te kawałeczki, a nie żuje czyli do bani taka nauka), deserki różne, simlac i od niedawna odrobinkę kaszki 8 zbóż, jako że gluten wprowadzamy. A i chrupki kukurydziane też lubi. Ze swojego talerza jej nic nie daję, jako że rzadko na nim coś jadalnego się znajduje i jakoś nie mam odwagi. Raz dałam Weroni kawałeczek arbuza i się trochę zadławiła. Szamiran, ja będę (mam nadzieję) w Łebie od 12 lipca do 25, to może nam się uda spiknąć? wyślij mi może na wwwmoni2@wp.pl swój nr tel. to zadzwonię do Ciebie może 22 lipca i zobaczymy czy uda nam się umówić. Martwię się bo Weroni jeszcze nie siedzi, tzn. w leżaczku i foteliku podnosi się i siedzi ale trzyma się rączkami po bokach. Z leżenia nie umie się podnieść do siedzenia, tylko do pozycji takiej półsiedzącej na boczku. A od miesiąca chyba ma ulubioną zabawę w akuku, którą wszystkich zamęcza, chowa buzię za firanką (trzeba wtedy smutnym głosem pytać, gdzie nasz Weroniczek??? Nie ma Weroniczki???), a potem nagle odsłania firankę (tu radosny okrzyk akuku!, jest Weroniczek!!!) i strasznie się cieszy, znowu się chowa i tak do znudzenia. Wronka, zdradź mi proszę, co w tej ciąży Ci się tak podoba bo nijak wymyślić nie mogę. Ja to bym może i myślała o drugim dziecku, gdyby w ciąży nie trzeba było być. Nieślubny coś o braciszku dla Weroni bredzi, ale uznaję że to żarty i nie drążę tematu. Wroan i jak Andrzejek? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Kobitki!!! 27.06.08, 11:07 Mój Filip to też ranny ptaszek- zdarza mu się wstać nawet parę minut po piątej Ma już dwa zęby- kolene dwa w drodzeChyba mi sie przeziębił bo ma straszny katar, no chyba że to od zębów- Wronka jak myślisz? Ja chodzę zmęczona i wkurzona i nie mogę doczekać się urlopu ale to już tylko tydzień więc jakoś przeżyję Wroan jak Andrzej- napisz czy już mu lepiej?no i życze zdrówka wszystkim naszym maluchom Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Kobitki!!! 27.06.08, 23:15 No dzięki kochane za troskę, młody już w niezłej formie, pełen życia. To było gardziołko. Wiecie, ja mu daję prawie wszystko, ale dzisiaj własnie tak biedactwo wysypało, że hej, całe plecki w straszliwych czerwonych plamach i cały brzuszek... Mam wrazenie ze po parówce, bo przez pomyłkę dałam mu niedrobiową. Mam w ogóle wrazenie że uczula się na mięcho niedrobiowe,a moze na chemię w parówce? Polecam wam kombinacje kartofel plus papka ze słoika, no po prostu szaleństwo pełne )) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Kobitki!!! 28.06.08, 15:14 Wroan, ale jesli go wysypalo, to wyglada na klasyczna trzydniowke, dokladnie tak, jak Ci wronka napisala. no chyba ze taki zbieg okolicznosci. u mnie Sofik tez wszystkozerna, ostatnio w ikei zjadla mi pol mojego lososia! w ogole to wlasnie wyszla jej czwarta jedynka i gryzie tymi swoimi zabkami naprawde niezle. a gorne jedynki to ma takie lopaty! nie spodziewalam sie, ze mleczaki takie duze moga byc. ale to dobrze, moze nie bedzie miala problemow z brakiem miejsca przy wymianie na stale. Wroan a jak z tymi terminami? bo wlasnie sie zastanawialysmy z szamiran, czy nie udaloby sie nam razem przyjechac znowu. ja juz co prawda bylam prawie pewna, ze nie dam rady, ale okazalo sie, ze prace moge sobie spokojnie do 15 grudnia oddawac, wiec sie troche odstresowalam a co do ciazy kolejnej, to wiesz wronka, tak na chlopski rozum, to raczej nie, nie i nie. ale! nic nie poradze, ze dookola mnie znajome rodza, a mnie jakas niezdrowa zazdrosc bierze i normalnie chwilami to juz bym chciala! nienormalne to strasznie, ale te uczucia sa silniejsze ode mnie, az mnie to przeraza chwilami. powaznie! zreszta coraz bardziej mysle, ze rodzenstwo dla malej jak najszybciej by sie przydalo, bo jak widze, jak niesamowicie bawi sie z innymi dziecmi, to az serce sciska. no nie poradze! nadzieja w tym, ze maz sie za nic nie zgodzi Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Kobitki!!! 28.06.08, 23:53 Monika daj znać, czy pasuje Ci któryś dzień w przyszłym tygodniu, to może uda nam się w trójkę z Myszą na spacerze spotkać, a raczej w szóstkę i to same kobitki Co do siedzenia to nie martw się opanuje tę sztukę. Nie sadzałaś jej, to dla niej nowość i musi się nauczyć. Za to ja sadzałam Lili i tak widzę, że ona pełzać nie będzie. Pozycja leżąca jest dla niej mało cciekawa, raczej by chciała raczkować, tylko jeszcze nie wie jak. Próbuje już trochę wstawać, ale jeszcze za słaba jest. Dobrze Wroan, że Andrzejek lepiej się czuje) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Kobitki!!! 29.06.08, 07:11 no wlasnie Monika, ja w tym tygodniu chetnie wybiore sie tam do Was i moglybysmy np. po zoo polazic, co Ty na to? dla mnie ten tydzien to juz na pewno ostatni dzwonek, wiec jakbys mogla i miala ochote to daj znac Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Kobitki!!! 29.06.08, 21:23 No hejka Wiec jesli idzie o terminy, to wygląda to tak - od 6 do 10lipca, lub tydzień po 18.7. Mozecie przyjechać w kupie w tych terminach, tylko błagam o szybką decyzje, bo musze jakoś gosci zaplanować ) duże zainteresowanie, oj tak Indywidualnie to własciwie bez ograniczeń terminowych, po prostu miedzy 11 a 18 mam full ludzi w domu. Wyjezdzam koło piatku i zostaje do 26 lipca mniej wiecej. Dajcie znać Jesli idzie o moje dziecie to faktycznie byl to zbieg okoliczności, mial infekcje i go zalergizowałam po parówkach ) Ja tez oczywiscie marze o ciąży,ale wiem, ze nie pogodze tego wsyztskiego teraz, musi moja mama mniej pracować, żeby mi pomóc Dzisiaj wsiadlam z młodym w autobus, potem w kolejkę elektyczną, i po półtorej godzinie jazdy byłam u rodziny na działce z młodym. Ale z dwójką? sorry, uzalezenienie od męża, który baaaardzo nie lubi wstawać i wychozić z domu tak w ogóle... I takie oto wkestie mnie wstrzymują. No i praca no i mąż jeszcze nie dojrzał. Dobra, trwa finał euro, kibicuje Hiszpanom Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Kobitki!!! 29.06.08, 21:25 No i nie powiedziałam wam jeszcze że baaaaaaaaardzo na was czekam, i bardzo was zapraszam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fartika Re: rozpakowane 29.06.08, 13:36 żeby mi się tak chciało jak mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: rozpakowane 29.06.08, 21:55 Dziewczyny, ja bym bardzo chciała z Wami się spotkac, tylko niestety cały tydzień pracuję. Kończę ok. 16.00 (za wyjątkiem środy, bo mam spotkanie, które pewnie się przeciągnie), zanim dojadę po dziecię i przepcham się przez całe miasto do chorzowskiego to będzie pewnie ok. 17.30 to ja nie wiem, czy Wam tak późno jeszcze będzie się chcialo, tym bardziej, że Ty mysza chyba jeszcze masz kawałek drogi powrotnej? kurcze nie dość, że mi jakaś cholera w plecy wlazła i ruszam się z wielkim bólem, to jeszcze teraz zęby mnie zaczynają boleć, ze trzy naraz chyba Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka eooo espaniol 29.06.08, 22:16 monia jak nie urok to ... bądź twarda i cycki do góry to ból w końcu przejedzie. wroan ja mogę po 10, bo do 10 muszę siedzieć u rodziców, a potem jakoś z molestuje nieślubnego żeby mnie zawiózł bo cholera prawo jazdy odzyskała i kupiliśmy nowy samochód więc szanse na to żeby go dostała na parę dni są zerowe. Filip trochę pełza, trochę raczkuje, trochę wstaje na nogi jak Sofik na początku maja jeść zaczął już normalnie no i co najważniejsze przestał gryźć (a tfu). A dzisiaj pierwszy raz się najadł piasku co do mówienia to nadal tata i czasem dada a na psa nie wiedzieć czemu mówi eda. strasznie za wami wszystkimi tęsknie i nie mogę się doczekać spotkania. monia, fetraska, mysza gdzie są nowe zdjęcia ja się zapytuje???? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: eooo espaniol 30.06.08, 11:37 nowe zdjęcia grzecznie w aparacie siedzą i posiedzą tam jeszcze trochę(( Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: eooo espaniol 30.06.08, 13:40 Ciężko się chyba będzie spotkać. Ja po 18 już nie mogę, bo jedziemy na urlop. Co do spotkania to mogłybyśmy, jeśli o mnie chodzi nawet tak koło tej 17:30 trochę to późno, ale raz no nie zawsze. Mysza się martwić nie musi, bo nocleg ma zaklepany i po nocach nie będzie wracać Oczywiście jeśli chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: eooo espaniol 30.06.08, 18:14 no wlasnie Monika, do spaceru po parku spokojnie moglybyscie do nas dolaczyc po 17.30. przynajmniej upalu juz takiego nie bedzie (o ile w ogole upaly na ten tydzien przewidziane - nie siedze w temacie), a mi najlepiej bedzie wracac wieczorem, tak pewnie miedzy 20 a 21h, zeby mi mala juz spokojnie w samochodzie zasnela. to co, umawiamy sie? czwartek albo piatek? i dzieki wielkie szamiran za zaproszenie i mozliwosc noclegu, ale raczej wracac bedziemy, bo jednak czas sie zaoszczedzi. gdybym na noc zostala, to zaloze sie o polowe nastepnego dnia conajmniej by sie przeciagnelo a co do Rajca, to jak tam babki? ktos chetny miedzy 6 a 10? troche to szybko jakos tak, sama nie wiem, czy dalybysmy rade z mala.. ale moze na jedna noc.. gdyby tak wiecej Was zreflektowalo i kusilo.. bo po 18 to dla nas juz pozno niestety, przedwczoraj zabukowalam w koncu bilety powrotne do Lozanny na 22ego. ech, nie moge sie juz doczekac. nie sadzilam, ze az tak sie za Szwajcaria stesknie Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: eooo espaniol 30.06.08, 21:39 Dziewczyny no to przyjedzcie kiedy możecie. Szamiran i Mysza wprzyszłym tygodniu a wronka po 10, jesli dobrze zrozumiałam. ja wam powiem, latem, jest praktycznie niemozliwe sie zorganizować taka drużyna, bo urlopy, wyjazdy, dyżury, grille, śluby, juz ja to dobrze wiem. To co, umowa stoi? Mysza, Szamiran, pakujcie manatki i w poniedziałek sie pojawiacie. Na decyzje reszty czekam Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: eooo espaniol 30.06.08, 22:24 Dobry wieczór W końcu wstawiłam fotki na bobasach, ufff Dziękuję Wam za porady kulinarne Dajecie już tyle rzeczy dzieciakom, a ja... w końcu muszę się przełamać, ciągle wydaje mi się, ze Rafał jest malutki i coś mu będzie Eh... Któraś wspomniała o kolejnym dziecku Chętnie zaszłabym w ciąże raz jeszcze. Fajnie mieć maluńkiego noworodka)) Dziewczyny, mam ciągle wrażenie, że Was zaniedbuję. Kurcze, wybaczcie mi proszę...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: eooo espaniol 30.06.08, 23:19 No zaniedbujesz dikande, zaniedbujesz, proszę mi się poprawić Dziewczyny skoro Wam nie przeszkadza późna pora, to może być czwartek bardzo, bardzo chętnie, szamiran tam gdzie ostatnio? I napiszcie czy chcecie do zoo (nie wiem do której czynne?), czy nie bo wtedy psa zabiorę, a do zoo mi go chyba nie wpuszczą, a szkoda też miałby niezłą rozrywkę) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: eooo espaniol 01.07.08, 15:48 dziewczynz, zaczyna sie. przynajmniej u mnie. tj. historie, co to mala nie zrobila, jak byla mala mialam dzisiaj hmmmm 'ciekawa' pobudke. otoy mala tak gdzies od 4 rano spala ze mna na materacu, bo tak mi sie co chwile bidzila z placzem, ze ja w koncu wzielam do siebie. kolo 5 wstalam, zeby jej zrobic butelke i po jakims czasie zasnela juz normalnie. bzlam wykonczona, wiec nawet nie zauwazylam, jak mala wstala i zaczela sie bawic. zreszta jak spi w lozeczku, to tez ma wyjscie otwarte i wylazi sobie sama i tak dopoki nie zacznie marudzic, to ja sobie podsypiam. okolo 7 mala musiala juz mnie obudzic, bo kupa juz byla. wiec dalej wali mnie lapkami po buzi. otwieram oczy i co? chyba nigdy sie tak szybko nie obudzilam! najpierw zdziwienie, ze co?! a potem to juz nie wiedzialam czy sie smiac, czy co robic. w kazdym razie dawno sie tak z lozka nie zerwalam. otoz mala cala wysmarowana kremem nivea! kolo lozka mialam takie duze opakowanie, o ktorym nawet nie pamietalam, bo to nawet nie moje i w zasadzie nie uzywam, no i mala sie do niego dobrala. wygladala przekomicznie! buzia cala biala, jakby miala niezla brode i wasy, do tego krem na czole, na rekach, na nogach, na pizamce! zeby tylko! oczywiscie cale pudelko dokladnie zapaprane, dalej podloga, pielucha, ksiazeczka, lozeczko malej, moja poduszka i przescieradlo.. no nie wiedzialam jak sie do tego zabrac! przyznaje ubawilam sie strasznie, ale z ogarnieciem tego niezle sie nameczylam dowody zbrodni znajdziecie na picasie, bo az mnie tzm swoim wyczynem zmobilizowala mala do wrzucenia zdjec w komputer. tym samym przynajmniej czesciowo zadoscuczyniam zyczeniom wronki i jest szansa, ze powrzucam w koncu i inne zdjecia, skoro na komputerze juz sa. dodam jeszcze tylko, ze jak robilam zdjecia, to mala juz sie czesciowo wytarla, wiec nie wygladala tak, jak w pierwszym momencie. ale i tak ubaw gwaranowany, wiec zapraszam na picase no i monika, czwartek jest dla mnie idealny, wiec do zobaczenia. teraz sie tylko waham, co z tym zoo. bo ja bym chetnie poszla, ale tez chetnie bym Twojego pieknego psa poznala, bo psy uwielbiam, szczegolnie duze. ale to jeszcze zobaczymy, ok? w razie czego szamiran ma do Ciebie jakis kontakt chyba, nie? a co do Rajca, to szkoda mi strasznie, ale nie dam rady, bo moja mama umowila na poniedzialek moja suke do sterylizacji, a to juz ostatni dzwonek, bo prawdopodobie w ciazy juz jest ze swoim synem wiec przez kilka dni bede musiala sie nia opiekowac, a to w przypadku duyego psa niestety jest problem. wiem, bo juz kiedys to mialam. eh.. moze jeszcze jakims cudem po 18tym by mi sie udalo na jedna noc, ale nic obiecac nie moge. no szkoda mi strasznie. ale bawcie sie dobrze dziewczyny, ktore sie wybierzecie, no i dzieki wielkie wroan za zaproszenie. musiesz mnie Ty w lozannie odwiedzic, zebym sie mogla zrewanzowac milego popoludnia babki! p.s. fetraska, mam nadzieje, ze Ci to prawko dobrze idzie. zobaczysz, bedziesz smigac niedlugo Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: eooo espaniol 01.07.08, 21:48 Mysza to naprawde ekstra historia. Łamiesz mi serce, błagam, przyjedź po 18, resztka wiśniówki jeszcze czeka )) Dziewczyny, mobilizacja, proszę, zgłąszac się. hej, w czwartek wyjeżdzam i dostęp do netu bedzie od czasu do czasu. Te, które nie mają mojego telefonu, niech dzzwonią do wronki, myszy, fetrasi i szamiran. Zapraszam kochane, wielki, stary, przedwojenny dom czeka. Na Was! Dziewczyny, uwaga, zaczęłam URLOP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z tej okazji piję wasze zdrowie 12-letnią whisky. Ha! Przeszłyśmy kochane długą droge, od ciąży, do marzeń o kolejnym dziecku,wariatki ) Nie moge od meża wyegzekwować kolejnych zdjęć, ale kiedyś się w końcu mi da i wrzucę na bobasy, obiecuję Malenstwo zap[ierdala po całym domu, najbardziej interesują je: butelki plastikowe, naj;epiej zgrzewka; każda runda zaczyna się od biegu po butelki, kabelki i dvd, już mam rozwalony panel. Hurra Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: eooo espaniol 01.07.08, 23:11 Niezły psotnik z tego Sofika))) A Wroan butelki plastikowe to jest to, co tygryski lubią najbardziej i kabelki oczywiście)) No i ja w takim razie też się nie zjawię, bo samej to mi za daleko, i prawdę powiedziawszy też przed urlopem to by mi ciężko było. Co do kolejnej ciąży to ja jeszcze poczekam, cieszę się teraz moją Lileczką, tym jak chłonie wszystko jak gąbka, chcę jeszcze móc przez jakiś czas dać jej tyle uwagi ile tylko potrzebuje, a kolejny maluszek bardzo by to ograniczył. U nas w rodzinie pojawił się dzisiaj nad ranem nowy ludzik, który na imię ma Oliwia. Bratu nieślubnego się urodziła. Czuję, że będzie współzawodnictwo. A szkoda bo to taka bliska kuzynka Lili. Ale cóż. Ja to jakoś nie umiem tego tak olać i przyjechać po 3 tygodniach( a co pamiętliwa jestem) jak się dowiedziałam, że będzie rodzić to pół nocy nie spałam dzisiaj. Denerwowałam się i tak sobie wspominałam jak to było 8 miesięcy temu. Monika, Mysza pasuje mi czwartek jak najbardziej. Wyśle Ci na meila mój nr tel. jutro. - Lileczka ma już Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: eooo espaniol 03.07.08, 11:19 Mysza, Szamiran co z ty zoo? Sprawdzałam, kasy są otwarte do 18.00, a samo zoo do 19, z tym, że niektóre pawilony do 18.45. Czyli teoretycznie zdążyłybyśmy, ale może troche biegiem. To jak robimy? mam to futro brać ze sobą, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 no i po pogodzie 04.07.08, 10:06 Patrząc dzisiaj za okno to tak się cieszę, że wykorzystałyśmy jeszcze wczoraj tą piękną pogodę. Dzisiaj ze spacerku i siedzenia sobie na kocyku w parku byłyby nici. Jak fajnie obserwować te szkraby w szerszym gronie. To już takie pannice są. Weronika to taka dama, a jak się świetnie turla. Sofii to łobuziak mały, wszędzie wlezie, ale za to jaki słodki. No i wszystkie zabawki są jej. Moja Lileczka biedna sobie poradzić nie mogła. Denerwowała się, że Sofii jej ucieka A ona nie umie Szkoda, że tak rzadko się te nasze dzieciaczki mogą razem pobawić. Furorę to zrobiła fryzura Weroniczka, ma takie śliczne długie włoski, dowód na bobaskach. Nie będę Wam pisać jaka ze mnie matka paranoiczka, bo aż głupio. Zinterpretowałam sobie wyniki badań krwi Lileczki i pół dnia płakałam, jakby nie Wronka i jej mama to płakała bym jeszcze całą noc. Pediatra powiedziała, że wszystko w najlepszym porządku, dzieci tak mają, fizjologiczna limfocytoza. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: no i po pogodzie 04.07.08, 10:34 a u nas jeszcze pogoda jest i mamy zamiar ją wykorzystać jadąc nad jezioro. Uwielbiam moje miasteczko bo pełno jezior w koło i latem jest bosko. Filip dzisiaj ruszył na czterech, tylko nie wiedzieć czemu jedną nogę prostuje jak do wstawaniastrasznie śmiesznie to wygląda. mysza sofik jest boska!!!ja ci ją ukradnę! A śliczna jak z obrazka, a na jednym zdjęciu jak filip wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska urlop 04.07.08, 13:26 Dziewczyny, śliczne i mądre te nasze Dzieciaczki strasznie!! DZisiaj zaczęłam urlop- juz nie mogłam się go doczekać i w nocy wyruszamy najpierw nad morze a potem w bory Tucholskie, co prawda prognozy pogody na przyszły tydzień sa delikatnie mówiąc takie sobie, ale co tam.... liczę na to że sie nie sprawdzą, a towarzystwo ma być fajne więc i tak będzie OK. Drugi tydzień urlopu spędzam w warszawie, więc kto wie może uda mi się zajrzeć do Rajca, ale to nic pewnego.... Moje prawko nadal w lesie, ale po urlopie twardo się za nie biorę.!! Jak pooglądałam Wasze zdjęcie, to naprawdę strasznie za wami zatskniłam, a i to nasze forum ucichło bardzo. Filip ma już trzy zęby- kolejne trzy są w drodze- boże jak ja to przeżyję- każdy ząb to kilka nieprzespanych nocy i widok cierpiącego dziecka- jak to możliwe, ze u Werki zęby wychodziły bezboleśniae a on tak cierpi? Wrzuciłam zdjęcia na bobasy- całe TRZY Po wyjeździe mam zamiar nadrobić zaległości w tej kwestii Całuję was mocno , trzymajcie kciuki za pogodę i mam nadzieję do zobaczenia Aha na początku sierpnia- dokładnie 2 i 3 będę w Krakowie!! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: urlop 04.07.08, 14:13 No udało nam się z ta pogodą Lileczka jest taka fajana, z uśmiechem się wszystkiemu przygląda i dumnie prezentuje dwie dolne jedynki,a Sofik mały tuptuś akrobata z łobuzerskim błyskiem w oku, rozkoszne maluszki. Mnie się sprawdziło przysłowie, że dzieckiem i psem się człowiek nie pochwali, Weroni dała próbkę marudnego charakterka, a zwykle grzeczny pies zwiał dwukrotnie na spotkanie z suczkami. Szamiran, smsa od Ciebie odczytałam dopiero jak z parku wyjeżdżałam, mam nowy aparat i jestem jeszcze głucha na jego dźwięki. Fetrasiu, życzę pogodnego i rozrywkowego urlopu ja wyjeżdżam nad morze za tydzień i sama nie wiem czy się cieszę. Jeszcze z Weroniczkiem nie wyjeżdżaliśmy i taka niepewna trochę jestem jak to będzie. Żeby tylko żabami nie waliło, to już połowa sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka co tu taka cisza? 06.07.08, 10:10 wszystkie się opalają chyba fetraska mam nadzieję, że przez urlop nadrobisz zaległości zdjęciowe! to twoje zdjęcie z Weroniką jest boskie. mysza ja chcę twoją córkę!!nie mogę się na nią napatrzeć, a zdjęcie jak wchodzi pod wózek Lilki... boski zbój czekam aż wstanie reszta rodzinki i nad jeziorko, Dzieć ma koło kwadratowe z majtkami, pampersa wodnego i mógłby z wody nie wyłazić wstawie parę nowych zdjątek ciekawe co u mieckiej Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: co tu taka cisza? 07.07.08, 18:27 ano cisza, bo nie dosc, ze wakacje, to jeszcze weekend byl. zreszta dzieciaki zabkuja, przynajmniej moja laska. ma juz 6 zebow - 2 na dole, 4 na gorze, przy czym te gorne to takie lopaty wszystkie! i jeszcze przerwy jakie! ale dobrze, nie bedzie problemu ze stalymi. tylko ze mnie matka do czterech liter, bo 5ego zeba przegapilam. musial dran wylezc w noc nivei, bo to wtedy sie mala co chwila z rykiem budzila, zreszta dlatego wlasnie wyladowala u mnie, co dalo jej dostep do kremu rano a ja durna twierdzilam, ze nie to na pewno nie zabek! a nie sprawdzilam nawet. szkoda gadac, eh. dziewczyny, tzn. szamiran i monika, dzieki jeszcze raz za spotkanie, strasznie fajnie bylo z tymi szkrabami trzema. Lilianna usmiechnieta caly czas, a Weronika turla sie jak w cyrku i tylko moja wiercipieta postrach siala i zgorszenie. moze kiedys z tego wyrosnie. zreszta, tak jak mowilam, dziewczyny beda wieksze i silniejsze, wiec jak podrosna, to oddadza mojej z nawiazka za to wyrywanie zabawek mam zamiar zdjecia powstawiac, ale kiedy, tego nie wie nikt.. a Ty mi wronka powiedz, na ktorym to zdjeciu mala Filipa przypomina? bo ja tez podobienstwa zauwazam miedzy nimi, ale zastanawialam sie, ktore zdjecie dokladnie. oni we dwojke to by chyba niezla roz...owe potrafili zrobic ja nie wiem, czy mozna by ich bylo tak razem zostawiac filmik jak maly 'plywa' - super!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: co tu taka cisza? 08.07.08, 09:21 Trochę spóźnione życzenia pięknej pogody dla Moniki i Fetraski. I innych urlopujących rozpakowanych. Prognozy na mój tydzień nad morzem nie są zbyt optymistyczne, ale ja im nie wierzę))) Lileczka wzięła przykład z Sofi i Filipa i też na większą wodę wypłynęła. Byliśmy na basenie pierwszy raz. Na początku była przestraszona i speszona samym hałasem na basenie, jednak szybko się oswoiła. Fajnie było. Tylko jak mnie po wyjściu osikała całą to już było mniej fajne Kończę, bo się za sprzątanie trzeba brać, do Lileczki kawaler przyjeżdża) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: co tu taka cisza? 10.07.08, 15:32 Szamiran dla mnie nie spóźnione, bo ja dopiero jutro w nocy wyjeżdżam Ale miałam ciężkie te ostatnie tygodnie, a już kilka ostatnich dni to szkoda gadać. Ale udało mi się wszystko (no, prawie) zrobić, zaraz pakuję papiery i do domu uciekam, ze trzy pralki prania puścić i modlić się, żeby do jutro wszystko wyschło. Jeszcze mnie na dodatek urząd skarbowy postanowił sprawdzić na okoliczność odliczeń w zeznaniu rocznym i jutro muszę się stawić Dziewczyny piszcie coś, bo wątek nam umiera(( Nieślubny bierze laptopa na urlop, to zajrzę do Was czasami. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: co tu taka cisza? 11.07.08, 20:24 kurcze mam nadzieję że Monia nie ma racji i wątek nie umiera tylko przeżywa chwilowy wakacyjny kryzys!!bo już sobie nie mogę wyobrazić że was nie mam. Filip zapierdziela na czworaka jak mały samochodzik, wszędzie wejdzie, wszystko bierze do rąk a potem do buzi, kocha kontakty, drzwi balkonowe i najbardziej na świecie kocha buty. Gryść, rzucać, układać, kręcić za sznurówkę robić wszystko co się da czy któraś dałaby radę po 18 do wroan pojechać?dajcie znać bo ja bym chciała jestem wspaniała nieślubna żona i puściłam Tatusia nad morze z kolegami na weekend, a co niech mazazdroszcze mu ale sama nie potrafiłabym zostawić Fifola (muszę przestać tak do niego mówić) na cztery dni i się bawić. Chyba toksyczna matka jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka mysza 11.07.08, 20:40 masz rację nasza dwójka pozostawiona sama działała by jak brygada rozbiórkowatylko mój jest 2m za twojąale swoje też potarfi. mamy pod blokiem taką samą huśtawkę jak u ciebie na zdjęciach i robi w niej dokładnie to samo co sofik czyli obgryza. i to właśnie na tych zdjęciach wydaje mi się księżniczka podobna do mojego grubaska(który w ciągu 5tyg przybrał 500g, bo cholera zupek nie chce jeść). wstawiłam nowe zdjęcia proszę oglądać Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: mysza 11.07.08, 21:24 no ja tez mam nadzieje, ze to tylko chwilowe zaniedbanie forum. takie wakacyjne lenistwo. sama sie do niego przyznaje bez bicia. bo tak konczyc teraz to nam juz nie wypada, trzeba dociagnac do tego limitu 2 i pol tysiaca i sprawdzic, czy forum rozwalimy moja mala coraz czesciej mnie gryzie i zaczynam sie jej normalnie bac! Wasze tez tak Was ustawiaja??? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Wronka obejrzałam 12.07.08, 13:25 Filipo wcale nie wygląda na wygłodzonego, a 500 g w ciągu miesiąca to teraz norma) Wroan z wyjazdu do twojego raju nici( ja niestety urlopu jeszcze nie mam, a w weekend po 18 lipca pracuję. miałam wolne 2 pierwsze weekendy lipca, więc sie nawet nie zamienię(( Olafo bez zmian, po prostu cudowny, chodzi sobie przy meblach, ulubione zajęcie włańczanie i wyłańczanie telewizora- z uporem maniaka, ciekawe po kim? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Jestem!!!!!!!!!!! 12.07.08, 21:29 No cześć kochane!!!! Wróciłam z wiochy na moment i rzuciłam się na forum. Jak cudownie was usłyszeć! Oczywiście że wątek nie umiera, tylko ludzie są na urlopach. Obiecuję za kilka dni wrzucić fotki młodego, naprawdę, obiecuję solennie. Wronka, dziewczyny, nadal czekam na was w Rajcu, dajcie znać która może. Zaraz sobie ide obejrzeć wasze cudeńka Ale wam zazdroszczę dzieciaczków. Uwaga, mam newsa. Zdecydowałam się na kolejne dziecko, po wakacjach ! Mąż nawet nie powiedział nie. Byłoby super. w pracy atmosfera cienka, mama odchodzi z funkcji prorektora, i deklaruje chęć zajęcia się wnukami, a Andrzejek jest tak bezproblemowym i świetnie rozwijającym się dzieckiem, więc moze nastepnym razem się uda też A do tego przeżywamy z Pawłem nawrót namiętności, szkoda że akurat jak ja jestem na urlopie.Oczywiście A więc wykorzystuje krótki przymusowy dwudniowy powrót do pracy na napastowanie męża wieczorami i rankami. Wolałabym jednak, by nie był postawiony przed faktem dokonanym. No, chyba ze nie będzie wyjścia )) Andrzejek cudowny, je wsyztsko, chodzi przy kojcu, śmieje sie cały czas. W Rajcu zajmują się nim wszytskie dzieci, dobrze że jest wytrzymały ponad miarę Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Jestem!!!!!!!!!!! 14.07.08, 14:18 Cześć dziewczyny, ja też się melduję, bo mi na parę dni moje okno na świat zamknęli, ale na szczęście już mam. Nie wiem czy podczytujecie czasem forum karmienie piersią? Jest tam taki wątek "pomóżcie ojcu" śledziłam go od początku. O rady prosił kompletnie zielony ojciec, którego żona miała poważny wypadek i była w szpitalu, a on został w domu z pięciomiesieczną cycową córeczką. Ona tak pragnęła tą córkę karmić, że wozili ją do szpitala 3 razy dziennie. Niestety, dzisiaj weszłam na forum i dowiedziałam się, że ta kobieta zmarła. Kompletnie się rozkleiłam, jak wtedy wszystkie nasze problemy bledną i robią sie malutkie. Człowiek nie zna dnia ani godziny. Nie chorowała, miała wypadek i po kilku dniach jej nie ma. Córeczka nawet nie będzie pamiętała mamy. Życie jest tak ulotne... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Wróciłam z urlopu 14.07.08, 15:16 Szamiran to bardzo smutne, więc ja dla poprawienie humoru wrzuciłam zdjęcia z wakacji na bobasy. A więcej napiszę wieczorem bo dzisiaj sa Werci urodziny i idziemy całą rodziną do kina Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wróciłam z urlopu 14.07.08, 16:05 wroan strasznie się cieszę że się na drugie dziecię decydujecie)oby próby były miłe i owocne dam ci znać do czwartku na kom kiedy i czy w ogóle zwalę ci się na łeb, w środę powinnam jechać do wawy. fetrasia ty jeszcze na urlopie? szamiran, cholera, przez ciebie też płaczę. idę potulić syna Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Wróciłam z urlopu 14.07.08, 20:13 No przecież już wróciłam z urlopu, wrzuciłam też ze 30 zdjęć. A teraz od początku: Wyjazd udał się super, pogoda była w miarę- nie było upałów ale wystarczająco ciepło, aby dzieci całe dnie spędzłay na dworze Wypoczęłam, opaliłam się, miałam całe stado nieletnich naianiek które sprawiły że czułam się jakbym urlop spędziła bez dzieci- no musiałam tylko karmić , przewijać i usypiać Fiilipa. Weronika była w siudmym niebie nałapała wszelkiej maści żuczków i żab, a gdy tylko byliśmy nad jeziorem to nie wychodziła z wody- Filip wręcz przeciwnie- wolał sie opalać- woda chyba była za zimna bo za nic w świecie nie chciał zamoczyć nóg- bardziej podobało mu sie morze - oczywiscie sprawcził czy morski piasek jest zjadliwy Filip ma już cztery zęby- trzy na górze i jeden na dole- strasznie śmiesznie wygląda a górne jedynki ma wielkie jak łopaty) Najlepszą zabawą jest gryzienie mamy w palce, a jak krzyczę z bólu to się strasznie śmieje- mały sadysta mi rośnie Wronka, ja chyba do Rajca nie dam rady, ale jak będziesz w Warszawie to zapraszam, bo do niedzieli mam urlop. Wroan, gratuluję odwagi ale uprzedzam- dwójka dzieci to cięzki kawałek chleba- oczywiście nie chcę zniechęcać- po prostu lojalnie uprzedzam Laura mogłaś byś coś więcaej napisać, naprawdę dziewczyno strasznie nas zaniedbujesz Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Fetrasia mówisz i masz;) 16.07.08, 19:59 po prostu ciężko mi kobietki -przestałam gotować -nadgodziny w pracy to u mnie norma -pracuję w weekendy -ścieram kurze przy raczkującym Olafie- synonim porządku w domu hehe -synka widzę przez parę godzin dziennie -jutro mam wolne, a idę do pracy, bo samo sie nie zrobi( -bardzo sie przejmuje, że synusia nie widzę -wieczorem padam, na seks jestem za bardzo zmęczona, 0 21 już słodko hrabię, jak w pracy nie jestem ale -mąż nadal super -zaczynamy myśleć o drugim dzidziusiu, ciekawe kiedy go zrobimy? -teściowa cudownie Olafkiem się zajmuje -Olo nie choruje, alergii nie ma, jest pogodny, stoi sam przez kilka sekund No, tak w skrócie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Fetrasia mówisz i masz;) 16.07.08, 21:14 laura cholera a nie możesz zwolnić?zapracujesz się na amen! dobrze że u as chyba na emeryturę można szybko iść. pracoholik z ciebie dobrze że masz pawła. ja też bym chciała drugiego dzidziusia, buuuuuuu zmiana planów w warszawie będe dopiero w piątek wieczorkiem i zostaje na tydzień w czasie któego mam nadzieję uda mi się zabrać nieślubnemu auto i uciec do rajca. nowe autko super, jeździ się bosko szkoda że nieślubny odebrał prawko Filip nauczył się pokazywać wszystko palcem czasem trudno zgadnąć co w danej chwili pokazuje. mama dalej nie mówi, małpoludek jeden no i nie je zup. pomóżcie co zrobić żeby jadł Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Fetrasia mówisz i masz;) 17.07.08, 19:54 Nie wiem co Ci Wronka poradzić. Może by wolał rozdrobnione mniej. Albo z jakimś bardziej zdecydowanym smakiem, dużo koperku, albo może taka ogórkowa zupka z jednego domowego małosolnego. Już chyba może? Gratulaje Wroan, zazdroszczę seksu bez ograniczeń i zabezpieczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Fetrasia mówisz i masz;) 17.07.08, 20:51 Teraz mam trochę więcej czasu, bo mój mały maruder w końcu śpi. Nie wiem czy to przez pełnię, ale już drugą noc budzi się po 2 i nie może zasnąc, w końcu ląduje w naszym łóżku i po pół godzinie kręcenia zasypia. Całe dnie marudzi, to chyba idzie ząbek, tak myślę. Ja to bym jeszcze wolała zaczekać na bobaska. Tylko jestem w okropnym strachu, mam specyficzne w mojej rodzinie objawy, tz wieczorami okropnie wykręca mi nogi. Przy Lili przez całe 9 miesięcy się z tym męczyłam, no i ciągle mi się chce spać. Jeszcze czekam z testem, bo na dniach powinnam dostać okres, właściwie to dzisiaj. Oj wolałabym, żeby to jeszcze nie teraz wypadło. Miałam zamiar przed kolejną ciążą trochę nadrobić zaległości w spożywaniu napojów wyskokowych)))))) Wroan podziwiam Cię, że świadomie tak szybko decydujesz się na drugie dzieciątko. W sumie to będziesz miała fajną różnicę miedzy dzieciaczkami. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka coś nam wyjazd do rajca chyba nie wyjdzie 19.07.08, 16:34 a szkoda bo było tak fajnie w maju. ja od wczoraj w stolicy wieć fetrasiu może jakieś spotkanko? dzieć niedobry strasznie wszędzie wpełznie wszsytko do rąk weźmie i krzyczy jak się próbuje zrobić coś innego niżby on chciał mała wreda Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: coś nam wyjazd do rajca chyba nie wyjdzie 20.07.08, 00:55 Co zrobić, najlepiej jak jest jeden termin podany, a teraz jeszcze wakacje, może innym razem nam się uda. Teraz to by dopiero dzieciaki urzędowały U nas wielka nowina, Lileczka wczoraj ruszyła z miejsca i raczkuje)))) Cieszymy się niezmiernie, ona też, tylko teraz wszelkie kable są w jej zasięgu. Jakiś mały elektryk mi rośnie. A cwaniak mały bierze kabel z telewizora i patrzy prosto w oczy czy jej będę zabraniać, czy sobie może wziąć. Jutro jedziemy na wyczekany urlop, oczywiście jeszcze nic nie spakowane Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Smutno mi.... 20.07.08, 14:47 .. w domu cicho i pusto bo dzieci pojechały na tydzien do babci Mam w tym czasie podgonić jazdy i na poważnie wziąć się za to prawko. Werka wykąpała mi telefon w szklance wody więc narazie jestem odcięta od świata. Wronka jeżeli tylko masz ochotę na moje towarzystwo to możemy się umówic któregoś dnia ale dopiero po pracy czyli około 17 co ty na To? Szmiran życzę udanego urlopu no i przede wszystkim pogody... i chyba się cieszysz że nie jesteś "spakowana"? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Smutno mi.... 21.07.08, 20:03 fetrasia pewnie tylko jak ja mam się do ciebie odezwać jak ty utopiona? mysza a ty już zagramanicą jesteś? jakoś nie mogę się zebrać do kupy ogólnie. wszystko jest beee, oj przyda mi się kawa z babą bez dzieciów a filip ma już 4 zęby Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Smutno mi.... 23.07.08, 11:47 fetrasia wysłałam ci maila na gazetowego Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Smutno mi.... 23.07.08, 19:33 Wronia telefon już mi działa ale kontakty mi wcięło, zadzwon do mnie to może umówimy sie jutro na kawę pracę kończę o 13 Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Smutno mi.... 25.07.08, 21:29 Boze jak ja dawno nic do Was nie pisalam, oczywiscie nie mam pojecia co slychac u Waszych szkodniczkow bo nie jestem w stanie nadrobic zaleglosci, jedynie co to moge dopisac co slychac u mojego Maxa, otoz Max wazy 13 kg, dalej karmie cyckiem, podaje mu obiadki i deserki (jak sobie nie zapmne)) kilka dni temu wprowadzilam mu kaszki, zebow ma 6, wspina sie po wszystkim i wszystkich, chodzi sobie przy meblach, a w lozeczku czasem sie nawet pusci zeby zlapac sie poreczy po drugirj stronie, robi ogromne postepy, i obawiam sie ze moj synk niedlugo sobie pojdzie.....jakos nie popadam w zachwyt na ta okolicznos bo wiem co to znaczy taki szkrab w ruchu) I coz tyle moge napisac bo spotkac sie z Wami na kawe nie mam szans, moge tylko czasem sie wcisnac i napisac cos od siebie...... Goraco Was pozdrawiam. P.S. zazdroszcze wszystkim mamusia ktore wrocily do pracy, dzieci sa wspaniale, ale chetnie wrocilabym do pracy, tutaj niestety albo stety placa macierzynski 2 lata, no to siedze, bo nie zarobie i tak wiecej niz mi panstwo daje, szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
wroan cześć 29.07.08, 14:55 Cześć dziewczyny, melduję się z urlopu, jestem, szkoda że nie byłyście w Rajcu, ale na pewno uda nam sie to zorganziować poza sezonem urlopowym. Fajnie Miecka że dałaś głos. Moja decyzja o kolejnym dziecku musi zostać przełozona na kilka miesięcy ze wzgledu na zmianę obowiązków w pracy, krótko mówiąc do czerwca 2009 r muszę być na nogach, więc urodzić najlepiej w drugiej połowie 2009 r. trudno Dobra, wracam do roboty, wieczorem wejdę Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: cześć 29.07.08, 15:59 Ja też bardzo żałuję , że się nie udało Ale za to udało mi się spotkać z Wronką w Warszawie Cicho i pusto na naszym forum strasznie... dziewczyny meldować mi się tu wszyskie po kolei ale to już!!!! No i oczywiście proszę o nowe fotki.. Wronka odezwij się z tego Podlasia Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cześć 29.07.08, 21:25 Fetrasiu to są prawa okresu urlopowego. Po prostu rozjeżdżamy się a na wakacjach nie mamy dostępu do netu, co więcej, wcale nie chcemy mieć, ha. ale ja z przyjemnością dzisiaj pzreczytałam co słychać u was i sie zameldowałam. Wiecie, moje dziecko ktore od 4-go miesiąca usypia samo wieczorem, tylko przy niewielkiej zachęcie typu wpadanie co kwadrans i dawanie smoczka, teraz zaczyna się domagać obecności przy usypianiu. Ale jestem twarda. Nie wyobrażam sobie - wracam z pracy, zajmuje sie dzieckiem, potem kąpię, karmię, kłade i jeszcze usypiam? A kiedy kolacja, odpoczynek, pogadanie z mężem, forum? O nie. Będe twarda w odruchu samoobrony Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: cześć 29.07.08, 22:50 no to się melduję po urlopie, wypoczęta średnio, ale zawsze coś Pogoda pierwszy tydzień do bani drugi dużo lepiej, Weroni przesłodka ale jak zawsze straszliwie absorbująca, pies również, to sobie na plaży raczej nie poleżałam (i pewnie przez następnych kilka lat nie poleżę, ale było fajnie i tak rodzinnie, że teraz za nieślubnym tęsknię bo znowu pracuje do nocy. Ja do pracy od przyszłego tygodnia dopiero. Wroan gratuluję decyzji, w moim mniemaniu najważniejszy krok już za Tobą, bo ja jak nie wpadnę to mój Weroniczek jedynaczką się ostanie. Z usypianiem to trochę rozbestwiłam Weroniczka na tym urlopie bo w obcym miejscu nie chciałam, żeby się bała i byłam z nią, aż zasnęła no i teraz też się domaga. Na dodatek chyba znowu zęby idą bo źle śpi w nocy i w końcu ląduje w naszym łóżku, na skutek czego mój kręgosłup już jest w tragicznym stanie Acha, Weroni czołga się już szybciej i sprawniej niż zawodowy żółnież, do raczkowania na razie się przymierza, dalej nie siada sama co mnie martwi i w ogóle nie próbuje wstawać. Do tej pory sprzątanie było raz na tydzień, teraz mam dodatkową rozrykę bo muszę codziennie odkurzać podłogi, a i tak Weroni cała w psiej sierści Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: cześć 30.07.08, 18:55 witam Was ja uprzejmie informuje, iż Olo od pewnego czasu zaczął robić pierwsze samodzielne kroki, 1,2, 3, 4 i bach ma 2 jedynki na dole, kła górnego i robią mu się górne jedynki, chodzi o zęby oczywiście) ja mam urlop pod koniec sierpnia, tez mi urlop, phii, ale i tak nie mogę się doczekać)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć 30.07.08, 19:49 Witam również po urlopie Szkoda, że tylko tydzień, bo było super, pogoda dopisała, codziennie na plaży. Zdobywaliśmy fale, a były wielkie fale, bo wiało bardzo Niestety nie wykąpałam Lileczki w morzu bo za zimne, bałam się, że mi się rozchoruje. Za to raz jej nagrzaliśmy wody na słońcu w baseniku. 5 minut przyjemności i 20 minut płaczu. Raczkuje już świetnie, wszędzie włazi i idzie jej to bardzo szybko. Ogólnie to była bardzo grzeczna, nauczyła się cały dzień poza domem spędzać i teraz też się domaga dłuższych spacerków Tylko chyba ma potówki na plecach, w sumie to nie wiem czy to potówki czy uczulenie?Taka kaszka? Nie wiem jak wyglądają potówki i co z tym robić, muszę pobuszować trochę po necie. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 odrobina humoru:) 30.07.08, 23:55 Siedzą dzieci w przedszkolu na nocnikach. W pewnym momencie mały Jasio zaczyna płakać. Podchodzi pani i pyta: 'Jasiu, dlaczego płaczesz?'. 'Bo pani powiedziała, ze jak ktoś nie zlobi kupki to nie pójdzie na pacelek'. Pani: 'I co? Nie możesz zrobić?' "Ja jus zlobiłem ale Kazik mi zablał!'. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: odrobina humoru:) 31.07.08, 15:49 uahahahahaha! super siedzę w pracy i rozpływam się w gorącu, mózg mi się zlasował na maksa. Byliśmy dzisiaj na szczepieniu (opóźnionym, bo szczepionki kilka miesięcy nie było)i młody jak zwykle zrobił furorę. Na ukłucie się lekko skrzywił a następnie uśmiechnął do wstrząśniętej pielęgniarki od ucha do ucha. No po prostu.. Mojemu też zęby idą, dwa dolne już ma od dawna, a teraz idą naraz cztery gorne, superśmiesznie to wygląda. Pani doktor powiedziała, ze mały jest świetnie rozwinięty, wygląda na kilka miesięcy więcej. Rozpłynęłam się po prostu dumna mama.. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: odrobina humoru:) 31.07.08, 17:43 no to dumna mamo szybko wstawiaj nowe zdjęcia co byśmy mogły zobaczyć jak to twoje cud dziecie wygląda że Olo pierwszy pójdzie to wiedziałam od urodzenia (jego oczywiście) wroan filip też przestał ładnie sam zasypiać. Za nic w świecie nie chce się położyć, woli stać lub w najgorszym wypadku siedzieć, tylko cholera spać się w takiej pozycji nie da więc marudzi ze zmęczenia. Górne jedynki idą mu z przerwą strasznie śmiesznie wygląda, szczególnie że nauczył się robić "króliczka". Co dziennie wieczorem idziemy po tatusia na trening i to jest najpiękniejszy czas z całego dnia bo może po sali poraczkować, a tam tylllle piłek i miejsca mnóstwo i echo no i 12 wujków. Szał ciał ja zaszczepiłam Filipa na pneumokoki darł się ale tylko przez chwilę. On w ogóle bardzo nie lubi jak się robi coś na co on nie ma ochoty. straszny indywidualista. będę miała bosko za lat parę. odzywam się rzadko bo komputer może być używany tylko i wyłącznie w momentach ładowania baterii przez latorośl (czyt. sen) a to z powodu malowniczo zwisającego kabla doprowadzającego dar bogów czyli internet. chyba trzeba będzie zainwestować w bezprzewodówke. najwspanialsza zabawka? 2m plastikowej osłony na kable strasznie się zaniedbałam ze zdjęciami, ale wy też!!! zaraz nadrobię bo już z domu na mnie krzyczą. fajne być znowu na podlasiu, w domu, nawet jeżeli Filipowi znowu zaczyna wychodzić uczulenie. ojj musimy się z remontem pośpieszyć mysza gdzie być?! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: odrobina humoru:) 02.08.08, 21:14 melduje sie tak na szybko, bo malo czasu mam i pozdrawiam Was wszystkie z Londynu, bo teraz ja na wakacjach od tygodnia jutro plyniemy promem do Normandii i jeszcze troche sie tam poszwedamy zanim na wlasne brudy wrocimy - strasznie fajnie, tylko ta moja praca nieskonczona... wronka obawiam sie, ze musze Cie poprawic, bo smiem twierdzic, ze Sofik jednak i Olafa wyprzedzila - puszcza sie i chodzi sama juz od miesiaca ja juz nawet na to prawie uwagi nie zwrocilam, ona i tak juz wszedzie lazila. teraz dodatkowo wlazi na wszystko, co sie da, z oczu jej spuscic nie mozna, lobuz maly. i przy takim to lobuzie zdecydowalismy sie z mezem, UWAGA!, ze robimy drugie, najchetniej druga dziewczynke do pary, bo jak nie teraz, to nie wiem, czy bysmy sie jeszcze zdecydowali. tak wiec raz kozie smierc i od nastepnego cyklu bierzemy sie do roboty! sciskam Was laski wakacyjnie! p.s. dikande, moze Ty ze mna zaciazysz? tzn. nie ze mna ale symultanicznie? co? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: odrobina humoru:) 02.08.08, 22:41 Gratulacje mysza i powodzenia w staraniach))))))))))) U nas już drugi dzień gorączka, nie za duża, 37,7 stopni, chyba ząbki tak ciężko idą. Lileczka biedna cierpi, co trochę popłakuje, daję jej paracetamol i pomaga trochę. Tak mi żal biedulki, całą noc nie spaliśmy. A w buzi nic nie widać jak na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: odrobina humoru:) 03.08.08, 17:45 a pamiętacie jak w maju mysza mówiła, że ciąża jest nie fajna i drugiego to narazie nie zazdroszcze babo że się decydujecie ja też bym chciała ale nieślubny oporny, ehhh a ja nie z tych co na siłę uszczęśliwiają. Swoją drogą to widać, że mamy mało kłopotliwe dzieci skoro chce nam się drugiego właśnie siedzę u cioci na wsi, Filip szczęśliwy strasznie, raczkuje po trawie, zjada obiady z mojego talerza(ciężko mi to zaakceptować ale swojej papki nie chce) i śpi pół dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zęby 03.08.08, 17:50 szamiran a smarujesz jakiś żelem dziąsełka Lili? u nas naprawdę sprawdza się dentinox idzie w ilościach hurtowych nieślubny twierdzi że uzależniłam dziecko a mamy już 5 i pół zęba strasznie szybko mu wyłażą a szkoda bo taki piękny szczerbatek z niego Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zęby 03.08.08, 20:28 Dentinox to lek cudowny, dawaj kilogramami, ja wiem co to znaczy jak mi wychodził ząb mądrości. Słuchajcie, opwoiem wam o matce wariatce. Zgodnie z pólrocznym lub wiecej planem w piątek zawiozłam dziecię na 2 tyg wakacji u babci. wsobotę byłam na weselu, na szczęscie w warszawie i popołudniowo-wieczornym,więc o 23. już byliśmy w domu. I teraz uwaga,dzisiaj w niedzielę obudzilam się o 7.20, wypiłam kawę, i pognałam na kolejkę i półtorej godzinki.. i juz molje maleństwo witało mnie na stacji wiocha, oczywiście bardziej zainteresowane pociągiem, ale co tam, ma to po tatusiu. Jak go zostawiałam wieczorem, to pól drogi popłakiwałam. Ale co ja teraz zrobię z wolnymi popołudniami i wieczorami? A więc: 1. Zaległosci filmowe, udaję że widziałam te wszystkie znane filmy polskie, ale kiedyś w końcu wyjdzie 2. Ostatni Indiana Jones (hurra, już sobie ostrze pazurki, umówiłam sie na weselu ze szwagierką) 3. Wizyta w Ikea w celu kupienia tych słynnych blokad 4. Seks seks seks seks 5. Pozrądki w zasyfionych szafach i regałach 6. Piwo z koleżankami 7. Włoczenie się z mężem po starówce wieczorem 8. AAAAAAA tęsknie tęsknie jak ja to przeżyje Zazdroszczę, mysza, ja muszę niestety z pół roku poczekać Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zęby 04.08.08, 14:15 Oj Wroan jak Ty to wytrzymasz? Taki długo bez synusia??? A synuś jak bez mamy tyle wytrzyma, no i taty??? Zazdroszczę tylko trochę tych wolnych wieczorków Smaruję dentonixem jak tylko mi się uda palec do buzi przemycić. Dzisiaj już jest lepiej, gorączki nie ma, tylko płacz i marudzenie zostało, ale co zrobić, boli ją. NIe mogę patrzeć jak tak płacze. Przy dwóch pierwszych to prawie nie zauważyłam, że ząbki wyszły, a teraz masakra. Ręce mi chyba odpadną. Holender, po urlopie przytyłam 2 kilo, teraz muszę znowu się ograniczyć, i zero frytek(( buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zęby 04.08.08, 14:38 Nie wiem jak wytrzymam, pewnie rzucę się w wir roboty, ale nie bój się, mały tam ma full obsługę i wszyscy go rozpuszczają, nawet nie zatęskni. Współczuję Ci biedactwo z tymi zębami, co za cholerstwo Odpowiedz Link Zgłoś
dikande hej ho:P 04.08.08, 16:39 Witam, witam szanowne Mamy Naoglądałam się zdjęć Waszych dzieci Ale One Wam rosną, a i Wy tak pięknie wyglądacie kurcze...!!!! Mój właśnie usnął, cud jakiś, bo zazwyczaj raz dziennie śpi. A co u mnie? Hm... ciągle mi się zdaje, że jestem w ciąży. Do tego wcinam co tylko popadnie i robię się cholender grubsza. A Wy, z tego co widzę wypiękniałyście, wyszczuplałyście Jak Wy to robicie? Mnie się schudło ale zaś tyję, choć myślałam że latem będzie łatwiej chudnąć. Brzuch mam jak na 5 miesiąc A tak poważnie, to tak za rok w wakacje pstrykniemy sobie dzidziusia, a co U nas pada, więc chce się jeść)) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: hej ho:P 04.08.08, 21:36 szamiran ja mam patent na smarownie maścią i zamiast wpychać paluchy daję na smoczka. Filip aż kwiczy wroan kochana zazdroszczę i podziwiam że tak poatrafisz ja chyba toksyczna matka jestem Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: hej ho:P 04.08.08, 21:59 Mysza przyjemnych i owocnych starań życzę))) Masz rację Wronka, Wasze dzieci muszą być faktycznie super, skoro tak szybko się decydujecie na następne. Ja jak mam doła to myślę, że ze mną jest coś nie tak, że mnie tak Weroniczek absorbuje, ale na pocieszenie przypominam sobie, jak jedna dziewczyna gdzieś na forum pisała, że jej siostra jakoś równo z nią urodziła i siostrzane dziecko to było takie diabele wcielone, że jak siostra chciała odpocząć to zamieniały się dziećmi, i ta dziewczyna po jednym dniu z siostrzenicą była wykończona. czyli wszystko możliwe i może jestem jednak w granicach normy Weroni nareszcie sama siada, wspina sie po wszystkim i wszędzie włazi (wczołguje się), uwielbia grzebać w szufladach, które sobie sama otwiera, ale o dziwo często respektuje słowa "nie wolno" (tzn. jak ma humor). Bo np. "nie do buzi" to raczej ją lekko bawi, szelma patrzy mi wyzywająco prosto w oczy i jeszcze bardziej wpycha do dzioba. Wroan, perspektywa dwóch tygodni tylko we dwoje jakkolwiek super pociągająca, u mnie byłaby niewykonalna. Jednej godziny spokoju bym nie miała, kwoka ze mnie straszna.Cały czas nad sobą pracuję, ale postępy słabe Nawet nie myślę co będzie jak Weroni dorośnie???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: hej ho:P 05.08.08, 09:38 No, 2 tygodnie to to nie są, jak się wyłączy weekendy. Wtedy już nie widzisz dziecka od poniedziałku do czwartku. To zmienia perspektywę, A tak poważnie, to jest kwestia egozimu. Tu jest zasyfiona warszawa i pracująca matka. Tam - wspaniałe powietrze, przestrzeń, rozrywki, i pełno kochających osób w rodzinie. Dikande, Monia, fajnie że już jesteście. Stęskniłam się. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: hej ho:P 05.08.08, 11:02 Wroanko też tak sobie właśnie pomyślałam, że 2 tygodni nie wytrzymałabyś i pewnie na weekend popędzisz do synka) Pewnie, że dla dziecka lepiej jak sobie trochę świeżym powietrzem pooddycha. U nas to trochę inaczej bo się z Lileczką nie rozstajemy od urodzenia na więcej niż parę godzin i to nie często się zdarza. Tylko okazuje się, że to też nie wyszło mi najlepiej, Lili to się taki mamin cyc zrobiła i ja się nigdzie ruszyć nie mogę, bo w nocy jak się przebudzi to nikogo innego nie chce, nawet tacie się udobruchać nie da. Nauczona jest, że tylko ja do niej w nocy czy wieczorem wstaję. Będziemy nad tym pracować. Ech, po mału zaczynam odstawianie. Z alergią już lepiej jest, może to już czas najwyższy. Lileczka chyba miała trzydniówkę, tylko zmyliła mnie temperatura, bo raczej nie była zbyt wysoka max 38 i 3 kreski. Za to od wczoraj wysypana cała, zaczęło się od plecków, a dzisiaj to już cała poza nóżkami, jest obsypana. Zębów nie widać, ale dziąsła ma bardzo napuchnięte i miekkie. Trochę żelik pomaga, i tulenie i noszenie. Wczoraj to nic pić nie chciała cały dzień, musiało ją boleć bardzo. Dobrze, że choć jadła. Idę do lekarza dzisiaj niech ją obejrzy. Wronka, a Filip pije jakieś mleko sztuczne? I jak jego alergie? No i Dikande narzekasz a przecież świetnie wygladasz, na zdjęciach jakoś nie widzę, żebyś jakieś dodatkowe kilogramy miała, więc chyba coś ściemniasz Gratulacje dla Weroni) Lileczka też uwielbia wyciągać z szuflad. I z szafek Dobrze, że w domu nie ma za bardzo możliwości, bo na urlopie ciężko ją było z tym upilnować. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande i ja dodałam zdjęcia :) 05.08.08, 16:42 Dziś pogoda do bani, to się obijam Zjadłam miskę sałatki, a teraz popijam kawkę. Bo ja to nałogową pijaczką jestem... kawy Młody śpi, to cud) Może powinnam inaczej wykorzystać ten czas? Obijam się tylko Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 cześć dziewczyny:) 05.08.08, 20:27 a propo ciąży, to dziś moja siostra zadzwoniła, ze jest w 2 miesiącu ciąży, a ma dziewuchę ponad rok ja planuję rozpoczynać za rok, już kwacha foliowego łykam) pracuję sobie już 8 dzień z rzędu i wolne mam dopiero w sobotę, podobnież chudnę cały czas, no przynajmniej móż mąż jest bardzo przyjęty.. czyli u mnie bez zmian, chce do fryzjera, ale szkoda mi czasu, bo wole z Olafem...... Mysza może być drugiiii))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 05.08.08, 21:18 Jednak trzydniówka. Ta wysypka masakryczna. Też tak Wasze dzieciaki miały, że prawie brak białych miejsc? Moje wiecznie śmiejące się dziecko jest smutne i płaczliwe cały czas. Wciąż sie złości, a ja nie wiem dlaczego i co się dzieje? Jestem po dzisiejszym dniu wykamana, a jeszcze tyle do zrobienia, jakoś perspektywa kolejnej ciąży napawa mnie jak na razie przerażeniem Tak sobie myślę, że może też za rok? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cześć dziewczyny:) 05.08.08, 22:31 Biedna Szamiran, jak ja wam współczuję. To okropne jak takie słodkie zadowolone malenstwo jest smutne i zgaszone. Ale pamiętajcie, że mamy kupę szczęcia, że nasze dzieci są zdrowe i mają oboje rodziców...naprawde, ludzie mają takie przepały, że szkoda gadać. pisałyśmy o tym w zeszłym tyg Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 06.08.08, 10:15 To prawda, szybko się zapomina jakie mamy szczęście, że możemy cieszyć się naszymi skarbami i że są zdrowe( TFU, TFU). Dzisiaj Lileczka już się trochę uśmiecha))))) Właśnie śpi i rozwaliła tą wczesną drzemką cały plan dnia))) Mama to zawsze niezadowolona, hihi, nie dogodzisz. Dobra idę podłogi myć, bo inaczej to mi Lili je wymyje łącznie z froterowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka koniec karmienia, 06.08.08, 11:01 od niedzieli nie karmię już Filipa, oczywiście piersią jeść w ogóle dostajeD, i jakoś mi smutno strasznie, że skończył się pewien etap. A moje dziecko jakoś nie zauważyło braku czyli to był właściwy moment. Mam za to problem co teraz dawać mu, nutramigenem pluje boje się dać mu normalne mleko modyfikowane, 2 razy dziennie dostaje bezmleczną kaszkę sinlac i może to mu wystarczy z "mlecznych" posiłków. A na wesoło to teraz mogę w końcu jeść wszystko co białe, żółte i pyszne no i schlać się w trupa też mi w końcu wolnobosko wroan jak tam matko samotna?tzn bez dziecia oczywiście zdjęcia z nad morza boskie, dziewuchy na piachu prezentują się cudnie Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: koniec karmienia, 06.08.08, 11:27 Wronka no jak to tak???? Ty już możesz pić, a ja cały czas dalej za kierowcę z każdej imprezy robię??? Karmię rano i wieczorem, w ciągu dnia Weroni dostaje raz albo dwa Bebilon HA, też już jem białe i zółte, wygląda na to że alergia Weroni minęła)) Trochę mi się wydaje, że ten sinlac 2x to może być za mało mleczny, a co twoja mama na to? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: koniec karmienia, 06.08.08, 12:18 Wronka spróbuj mu ten Isomil może dać, naprawdę w smaku to jest dobre. Najpierw z kaszką na gęsto a potem może do picia, ja daję z kleikiem ryżowym i smakuje malutkiej. Nie mam czasu na więcej bo Lili mi zaraz kabel z netu wyrwie I wspóczuję Ci bardzo, wiem co czujesz, bo ja się już też zbieram do tego , tylko jakoś tak ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: koniec karmienia, 06.08.08, 12:35 Wronka, jedna butelczyna wina i już będzie po stresie, zapewniam cię, ha! Dzisiaj wieczorem wrzuce w końcu zdjęcia, obiecuje Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: koniec karmienia, 06.08.08, 17:59 Mój dzieć też nie bardzo chce cyca, więc nawet mu nie podtykam. Jak mu daję, to nawet nie ma ochoty porządnie ssać, no a podskubywanie nie jest dla mnie przyjemne. Jest mi trochę psychicznie ciężko, bo mam wrażenie, że z mojej winy nie chce cyca, a ja jestem złą matką.Żal mi trochę... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: koniec karmienia, 06.08.08, 21:14 Dikande, daj spokój ) Mój szwagier ginekolog mówi że sens ma karmienie 8 miesięcy, potem nie ma czym. główka do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: koniec karmienia, 07.08.08, 11:17 A jak robicie z glutenem, bo 10 miesiąc to już chyba czas wprowadzać. Nie dam rady kupić kaszki manny bez mleka z bobovity, czy nestle, bo nie mam gdzie. Kupiłam pszenną 8 zbóż. Nie wiem czy można taką zwykłą kaszkę mannę do zupki dodawać, u nas w sklepie jest taka do gotowania i błyskawiczna. I jak się za to odstawianie zabrać, chciałabym nie karmić w dzień na razie, ale jak ten jadłospis ułożyć??? Na razie to dałam jej mleko z kleikiem ryżowym, ale wypiła tylko 120ml. Teraz już chyba powinnam dawać dwu daniowy obiad? Czekam jak skończy 10 miesięcy i będziemy pracować nad odstawieniem i nocnych karmień, bo to wstawanie po 3, 4 razy mnie już wykańcza. Ciekawe, że nad morzem to wstawała raz, o drugiej i dopiero rano. Chyba powietrze jej służyło. Dikande, te złe matki to się raczej nad sobą nie zastanawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: koniec karmienia, 07.08.08, 11:36 szamiran, ja gluten zaczełam wprowadzać, jak Weroni miała ok. 6 m- cy, zaczełam od 2-3 łyżeczek kaszki 8 zbóż dosypywanej do sinlaca, po jakiś 3 tyg. sypałam już trochę więcej, na oko. Czasami dawałam tą do mleka. Z kaszką manną jakoś się nie umiem dogadać. Weroni też czasami wypije jakieś 120 ml mleka innym razem 210, karmiona jest mniej więcej o stałych porach to nie wiem od czego zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_zuzu Zgnieciona w tramwaju :/ 07.08.08, 11:37 Musze się pożalić. Ot co mnie spotkało Wracam tramwajem do domu( 3 przystanki). Na przystanku na którym chcę wysiąść czeka sporo osób. Przyjęło sie na całym świecie, że pierwszeństwo mają osoby wysiadające, prawda? Jednak nie tu, nie tym razem. Ludzie zrobili manewr "przenikania" jednych i drugich z i do trampa. Skutkiem czego, byłam pchana na chama do przodu przez tłum wysiadających, a z drugiej strony gnieciona naporem ludzi, którzy wsiadają. Dostałam kilka kuksańców w obolałe cycki (na szczęście mój brzuch ocalał od uderzeń i tylko został ciut pognieciony). Na koniec jednym mocnym pchnięciem w plecy zostałam "wypluta" na zewnątrz wagonu. Dopiero później Pani która mnie tak "wypluła" zobaczyła mój wielki brzuch, zrobiła oczy i przeprosiła. Kocham zatłoczone tramwaje Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zgnieciona w tramwaju :/ 08.08.08, 09:47 Ano tak to, jest pewnie o ustąpieniu miejsca nie mogłaś marzyć? Z obserwacji zauważyłam, że najgorsze to są mocherowe beretki Stratują Cię byle wsiąść pierwsze)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Zgnieciona w tramwaju :/ 08.08.08, 11:15 Dokładnie - w ciąży przekonałam się, że nie warto ustępować niektórym... A to za karygodne i chamskie traktowanie kobiet w ciąży. Dzięki wroan Już trzeci dzień nie daję cyca i jest oki, tylko co podawać zamiast cyca? Młody kocha kaszki, więc daję mu rano płynną, a wieczorem z łyżeczki. Tyle, że trzeba by mleko mu dawać jeszcze... Z tym glutenem to różnie jest, mnie od 5 mies. lekarka kazała dawać, potem zaprzestać i wznowić podawanie od 10mca. Jak poznać, że dziecko jest uczulone na gluten??? Z nocnym karmieniem nie mam problemów, bo od kilku mcy Rafał przesypia nocki do 7 - 8 rano. Zasypia punkt 21 Trochę mi żal, że już nie karmię, bo to fajny okres był Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
wroan odstawienie 08.08.08, 13:42 Dokande, dobre chilijskie wytrawne wieczorkiem lub popołudniowe piwko i żal po karmieniu znacznie się zmniejsza ) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: odstawienie 08.08.08, 16:12 mi też żal ale co tam. Idę dzisiaj na grilla pierwszy raz od początku ciąży napić się) i już mi lepiej masz rację wroan. Filip gluten w postaci kaszki mannej dostał późno bo w 8m wprowadzałam mu jakieś dwa tygodnie tylko i potem zaczął jeść np biszkopty czy bułke (oczywiście dużo tego nie było) i jakoś żyje Jadłospis ma taki: 8.00 sinlac 150ml 11.00 banan i biszkopty 13.00 zupka słoikowa (na ogół pół słoika) + to co rodzicom z talerza zgarnie 17.00 deserek + biszkopty 20.00 sinlac 150ml do tego wypija w ciągu dnia 100ml herbatki 100ml soczku i czasem jeszcze wodę czasem się martwię że za mało je to moje dziecię, ale nie wygląda na zagłodzone po za tym kieruję się bardzo mądrym stwierdzeniem pewnego starego pana doktora że dziecko nie jest w stanie same siebie zagłodzić jak będzie chciało jeść to na pewno powie. Ciepło jest, zęby idą więc apetyt nie ten, najważniejsze że dużo pije. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: odstawienie 08.08.08, 21:38 No właśnie kurcze, a ja się martwię bo Weroni pije bardzo mało. Trochę wody po obiedzie, ale więcej to wyleje, bo daję jej z kubeczka i ona ma świetną zabawę bo sobie bulgocze. A oprócz tego w ciągu całego dnia to w sumie może z 60ml soczku rozcieńczonego wodą. No ale mleko też na wodzie robione to nie odwodni się może. Załamana jestem bo boli mnie cholerna ósemka, którą trzymam w gębie jak bombę zegarową od sześciu lat już. Ona jest do wyrwania, a ja żeby odwlec egzekucję tylko jej fleczerka uzupełniałam dwa razy w roku. A teraz boli jak skur...., moja dentystka we wtorek dopiero będzie, a ja się boję tego rwania jak diabli. Juz kiedyś 100 lat temu, miałam usuwaną ósemkę, przez trzy dni jadłam tylko banany podawane na końcu widelca, bo nie mogłam buzi otworzyć szerzej, gębe miałam opuchniętą i w ogóle wyglądałam jak narzeczona frankensteina, bo z kącika ust wystawały mi trzy urocze, czarne żyłki, które przyciełam sobie dopiero jak umiałam trochę szerzej dziób otworzyc. O bólu nie wspomnę, bo mi się słabo robi. Co to za przekleństwo te zęby? Najpierw człowiek ledwie się na świecie pojawi to tyle wycierpi jak sie wyrzynają, a potem całe życie na fotelu u dentysty torturowany za własne pieniądze(( Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: odstawienie 08.08.08, 21:43 Wronka, fajny plac zabaw tam macie, a co to za trójka tzn. dwójka na zdjęciu? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka piątkowy grill 10.08.08, 15:41 udał się niesamowicie. A najbardziej udał mi się nieślubny który przed 21 zawinął Dziecia i pojechał do domu a mamusia się bawiła)Alkohol to straszna rzecz człowiek zapomina że w domu czeka ukochany synek i jakoś się wracać nie chce. Fajnie było mieć taki wolny wieczór, nieszkodzi że rano o 6.30 syn wstał, 2 apapy i dałam radę plac zabaw taki ładny jest w warszawie. Cudny jest, cały wyłożony miękkim podłożem, czysty piasek, podzielony na część dla maluchów i dla starszych, żałowałam że sama po tych cudach nie mogę pobiegać u mnie niestety plac zabaw taki sobie, zrobili huśtawkę dla dzidziów, ale piach tragedia, ludzie tam z psami chodzą, fuu monika tam jest trójka, trzecie leży na przewijaku i to jest cioteczny brat mojego Filipa a ta dziewczynka to przyrodnia siostra tego maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: odstawienie 08.08.08, 21:40 No, to ja w sumie gluten wprowadziłam jakiś miesiąc temu, bo dałam małej nieraz biszkopta skubnąć. A teraz podaję po troszku kaszki 8 zbóż. Nie wiem co się dzieje, ale sprawienie, żeby Lili zjadła 150 kaszki graniczy z cudem. Dzisiaj np, zrobiłam 60ml kaszki do tego pół słoiczka owoców i większość zostawiła i tak. Z obiadem też nie najlepiej mi poszło. Może to taki okres. Mleka z butli też po 80 wypija i nie chce. I jak ją odstawić, jak tylko patrzy, żeby się przy cycku uwiesić i cały dzień się tak przytula. W sumie to dwa razy ją nakarmiłam w dzień, to już i tak mały sukces. Dziewczyny nie smućcie się, tylko dzisiaj dobrze się zabawcie i duuuuuużo wypijcie Mnie to zostaje lampeczka winka, ale po większej ilości to bym zaraz zasnęła) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: odstawienie 10.08.08, 23:31 Wronka, to moje dziecko pożera jakieś 2 razy więcej. Mleko 2 razy dziennie co najmniej ale z 240 ml słoiczki ze 2 dziennie lub słoiczek i normalne żarcie, zupka, kurczak, ziemniak, dzisiaj np kasza z odrobina sosu z mięsa. Do tego pożera deserki ci najmniej jeden dziennie i kanapke - samodzielnie - pociętą na kawałeczki. A dzisiaj na obiad nr II pożarł słoiczek kurczaka, jedną marchewkę, 3 łyżki kaszy z sosem a jak sie odwróciłam chwycił renklodę i zaczął pożerać. Boże. Taki był cudowny dzień dzisiaj, bylismy razem w Rajcu, młody z tatą szaleli, młody wołał mama, tata, robił papa i kosi kosi... Musimy miec więcej czasu na wspólne spędzanie czasu, stwierdziłam. Bo teraz młody juz zaczyna rozumieć, kto i co, i ważne jest, aby wiedział, co tu jest grane w tym stadle ) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: odstawienie 11.08.08, 08:48 czesc dziewczyny, my juz po wakacjach. wlasciwie to moj pierwszy samotny poranek z mala na starych smieciach - musze sie na nowo przyzwyczaic. a tak fajnie bylo, jak to tata zajmowal sie poranna kupa, eh.. szamiran nie przejmuj sie, ze mala malo je, gdyby potrzebowala wiecej, na pewno dalaby znac. poza tym jesli w Polsce upaly takie jak tutaj, to nie ma sie co dziwic, ze Lili malo je. Sofik tez zmniejszyla zapotrzebowanie wlasnie z tego powodu, choc nie az tak drastycznie, bo ona normalnie zjada podobnie jak Andrzej poza tym mowisz, ze chyba jej zabki ida, u nas w szczytowym okresie mala tez stracila apetyt. nic sie nie martw, na pewno jej wroci wczesniej czy pozniej. musze Wam powiedziec dziewczyny, ze bardzo z Was dumna jestem - wracam po wakacjach, tydzien na forum nie zagladalam, a tu tyle do czytania! fajnie tak wiedziec, co tam u Was slychac tylko troche szkoda, ze tak sama musze w ciaze zachodzic teraz. jesli Wy sie tak wszystkie w przyszlym roku zdecydujecie, a ja juz bede po, to oj bede zazdroscic Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: odstawienie 11.08.08, 11:17 Cześć Mysza, ja za to będę zazdrościć i już teraz. Tak fajnie było być w ciąży Wszyscy koło mnie skakali, robaczek był cały czas ze mną, nie psocił, nie płakał Ja to normalnie nie mogę, jak czytam ile wasze dzieciaki pochłaniają. Bo moje dziecko na jedzenie czasu nie ma. 5 minut i już trzeba szybko się wydostać z fotelika. Na szczęście na zagłodzoną nie wygląda, w końcu co nie zje w dzień to w nocy nadrobi, co tam mama spać nie musi. Muszę się pochwalić, Lili zaczęła stawać przy sofie, i nawet robi przy niej pare kroczków, jestem taka dumna z niej. Coraz więcej gada, cały dzień nieraz krzyczy, już ładnie mówi tata, czasem mama się jej wyrwie, ale zdecydowanie woli baba Ząbków nie widać, za to odzyskałam moje wesołe, śmiejące się dziecko Lileczka ma już Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: odstawienie 11.08.08, 11:50 A moje spokojne dziecko zmieniło się w potwora) Ma siedem zębów- kolejny w drodze wspina się przy wszyskim przy czym się da a nawet przy tym przy czym się nie da raczkuje jak szalony W noicy budzi się co godzinę i za cholere nie wiem czemu- może pić mu się chce ale weźmie dwa łyki herbatki i wypluwa butlę, więc nie wiem o co mu chodzi... W minionym tygodnu zaliczyliśmy trzydniówkę.. gorączka dochodziła do 40 stopni oj wymęczył się ten mój mały marudek Dziewczyny ja tam wam nie zazdroszczę ani chęci posiadania drugiego dziecka ani bycia w kolejnej ciąży ja tam zdecydowanie w ciąży już bym być nie chciała jedynego czego wam zazdoszczę to tej nieświadomości poprostu nie wiecie, że jedno a dwójka dzieci to zupełnie dwie różne sprawy..jest ciężko..chociaż z drugiej strony jak widzę moje dzieci bawiące się wspólnie... to tak róbcie sobie po drugim jak najszybciej)) Wiecie ,że już niedługo minie rok jak tu marudzimy może z tej okazji umówimy się na realna lub wirtualną lampkę wina..weżmiemy kieliszki i o tej samej porze do kompa ..co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Nie chce mleka:(( 11.08.08, 11:55 No właśnie zapomniałam napisać, żę Filip nie chce pić mleka co spędza mi sen z powiek( Przemycam mu je jedynie w kaszce na śniadanie i kolację ale to chyba za mało. Mlekiem w innej postaci pluje na kilometr... Wronka zapytaj się mamay czy to mu wystarczy i co mogę jeszcze mu dawać może jakieś serki lub jogurt.. Filip je już chyba wszystko.. spróbował nawet frytek- oczywiście domowej roboty uwielbia banany, morela jabłka i wszelkie owoce, nie gardzi też marchewką i ogórkiem kiszonym) Od czasu do czasu na Sniadanie zjada kanapke z wedlinA Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Nie chce mleka:(( 11.08.08, 14:32 Fretaska, mój Rafcio już ze 6 dni cyca nie siorbi, a mleka modyfikowanego nie chce. Przecież ono jest bardzo dobre kurde A kaszkę płynną to litrami piłby... W sobotę miałam kryzys, poryczałam się jak mój mąż przywiózł małemu mleko Nan, miałam wyrzuty, że dzieciak będzie jadł jakieś sztuczności, a ja w cycach mam i mogłąbym dać... Czy macie jakieś problemy po odstawieniu od piersi? Bo mnie nic nie boli, nie rwie. Jest super Zjada mi sporo, ostatnio to całą pierś z kury z czterema kartoflami i pomidorem. Byłam w szoku, bo sama najadłabym się czymś takim. Mysza, czy ja dobrze zrozumiałam? E kobito, zazdroszczę Ci No ale jeszcze nie chcę zachodzić, no za rok będzie ok Rafał od przedwczoraj sam chodzi. Ale to tak do 2 metrów przejdzie, potem pada U nas moja mama, więc mam luzik Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 :((((( 11.08.08, 15:44 Cholerny ząb wyrwany, dziura po boli jeszcze bardziej Weroni odstawiona od cyca gwałtownie i z konieczności, bo wczoraj wieczorem już nie dałam rady i wziełam jakąś truciznę straszną, która mi wreszcie trochę ulżyła, a dzisiaj od rana powtórka to truję się dalej. Nie daję rady zajmowac się Weroni, a ona tak za mną wodzi oczami... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: :((((( 11.08.08, 19:31 Monika nie chcę cię straszyć, ale ja miałam usuwany ząb w lutym i też strasznie mnie bolała dziura po zębie, tak bardzo, że chodziłam pościanach, okazało się że zrobił mi się ropień a następnie suchyzębodół w efekcie czego miałamranę czyszczoną co drugi dzień i zakładane specjalne lekarstwo a i płukałam eludrilem, aby rana dobrze się goiła. Mam nadzieję, że u ciebie do tego nie dojdzie ale radzę ci abyś ponownie udała się do stomatologa niech sprawdzi co się tam dzieje, ból po usunięciu zęba powinien ustąpić do 12-24 godzin od zabiegu Trzymam kciuki...za ciebie i moją synową)) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: :((((( 11.08.08, 20:11 Monika, wspolczuje bardzo i zycze szybkiej poprawy! Tymczasem moja corka siedzi na balkonie pod stolkiem i nie chce isc spac Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: :((((( 11.08.08, 21:33 biedna monia jesteś i weroni też biedna bo nie wie co się z mamą dzieje. dikande oglądałam zdjęcia i mamy takie same klocki, kubeczki i fotelik samochodowy) Rafi pięknie stoi samodzielnie, strasznie duży chłopak z niego urósł, nieślubny pyta się czy nasz jest opóźniony a w ogóle to teraz przez was cały czas się zastanawiam czy nie głodzę dziecka, kurczę ale nie wygląda na bidaka piersi mnie bolą boje się że mi się zapalenie zrobi mysza strasznie się za twoim małym rozrabiakiem z tęskniłam fetrasia popieram pomysł z winem Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: :((((( 11.08.08, 21:55 Monia biedaczko, oby i się szybko poprawiło Musimy się znowu kiedyś na jakiś spacer wybrać, może jeszcze zdążymy póki jest ciepło kocyk na trawie rozłożyć Widzę, że już tylko my się cycujemy. Ale, ale sukces, Lili wieczorem przed spaniem dostała butlę, udało się po małej wojnie wypiła 180))))Moje mleko to już cieniutkie musi być, bo zaspokaja głód tylko na godzinę. Ja też jestem za pomysłem z winem Kurczę fajnie by było teraz zobaczyć nasze rozrabiaki razem Wronka jak Ty głodzisz Filipa, to ja nie wiem, co ja robię? Ufam, że jak napisałaś dziecko sie samo nie zagłodzi, a Lili bardzo wyraźnie daje znać kiedy jest głodna. Mnie się szalenie podoba zdjęcie w pianie Rafika I ten wypasiony plac zabaw Filipa Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: :((((( 12.08.08, 11:30 Dzięki dziewczyny za współczucie, niestety nie jest dobrze Boli jak cholera, pół szczęki, gardło i nos, żywię się kaszką mleczno-ryżową wyłącznie, zwykłe tabl. nie działają, a ta trucizna działa 2-3 godz. na tyle, że jakoś funkcjonuję. Fetrasia, też mam ten suchy zębodół, chodzę na opatrunki, ponoć ropy nie ma, ale ja wcale nie jestem pewna Do tego cycki też mnie bolą, a wczoraj kapustę zamiast do lodówki to do zamrażalnika wsadziłam i nawet okładów zrobić nie mogłam, chociaż nieślubny proponował żebym jednak spróbowała, sadysta! Rafcio w pianie faktycznie superasty, a w ogóle to cały tata z niego Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: :((((( 12.08.08, 11:53 monika i reszta, ktore cycki bola, najlepsze co mozecie zrobic to cieple oklady i delikatne wyciskanie mleka co jakis czas. mozna tez wlezc pod prysznic, wtedy latwiej, tylko nie zawsze sie da. ja tak robilam, plukalam takie reczniczki na lapki, wiecie, w goracej wodzie a potem okladalam piersi i wymasowywalam mleko. u mnie bylo ciezko, bo skonczylam karmienie nagle, podczas gdy karmilam wiele i mialam bardzo duzo mleka, a wlasnie to mi pomagalo. na wszelki wypadek bralam tez leki przeciwzapalne, jak mi sie czasem przypomnialo. czyli robilam dokladnie to, co pokazaly mi polozne w szpitalu przy nawale mlecznym. pomaga, sprobujcie! no i wrzucilam pare zdjec w koncu, zanim wronka zacznie na mnie krzyczec p.s. pomysl z winem jak najbardziej! tylko lepiej szybko, zanim w ciaze zajde choc kto wie, moze juz jestem? dzisiaj hmmm.. wow! 35 dc! policzylam i az sama siebie zaskoczylam! no ale nie, marne szanse na ciaze w tym miesiacu, bo jeszcze sie nie staralismy. no chyba ze jeszcze tydzien okresu nie dostane, to wtedy moznaby sie zastanawiac. w ogole to nie wiem, jak z tym planowaniem bedzie, bo od urodzenia malej mialam 3 cykle i kazdy kolejny dluzszy - 31, 34 i 39 dni, szkoda gadac. tzn. lubie i wole miec dlugie cykle, zawsze mialam dluzsze, tak 30-32 dni, ale wiedzialam na czym stoje, a teraz to ni hu hu. pozyjemy, zobaczymy.. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: :((((( 12.08.08, 16:13 Boże dziewczyny jakieś horrory. Ząb, piersi, wszytsko. Monika, bardzo Ci współczuję ( Od razu mówię że moje dziecko się przeżarło i chorowałow nocy, kasza z sosem to była lekka przesada Fetrasia, ja sobie chyba zaczynam zdawać sprawę co to znaczy dwoje dzieci, ale co robić? Natomiast ubawiłam się tą sprzecznością wyrażoną w Twoim poście, ha ) To kiedy pijemy wirtualnie? 21 sierpnia? Jak to było? Ja to nawet mogę pójść do Fetrasi i wspólnie się zalejemy, ha Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: :((((( 12.08.08, 22:10 mysza dzięki!!! uwielbiam twoje dziecko, nie wiem czemu tak mam ale mam w sukience z portfelem w ręku jest prześliczna, a jaka odważna przy tych kozach jest szansa ze 22-24 będę w wawie to może wtedy te winko? a ja uważam że rafał na wielu zdjęciach ma identyczne miny jak mamusia w pianie boski fakt Odpowiedz Link Zgłoś
wroan wronka! 13.08.08, 00:43 Super że będziesz w warszawie ! Odzzywam się. Uwaga, matka marnotrawna dodała nowe zdjęcia.... wiosna i lato... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: wronka! 13.08.08, 12:07 Wroan, no nareszcie!!! Ale fryzurę ma Andrzejek, no, no, profesjonalne strzyżenie mu mama zafundowała, czyli nie taka wyrodna Ja Weroni sama grzywkę ciachłam i to niestety widać Super zdjęcia, bo i model przystojny A ten śliniaczek przy jagodziance rozumiem pro forma? Masz rację Wronka, Sofik na tych zdjęciach z portfelem wyjątkowo pięknie wygląda, w ogóle te zdjęcia sa fajnie zrobione, rzekłabym profesjonalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wronka! 13.08.08, 12:50 dzieki za komplementy dziewczyny, musze przyznac, ze rzeczywiscie mala jakos tak mi wyladniala, ciagle mnie na ulicy ktos zaczepia i sie nia zachwyca a sukienka oczywiscie od cioci, siostry mojej, juz stracilam rachube, ktora z kolei. my tez Wasze zdjecia ogladalysmy, wlasciwie to nieraz sobie przegladam z przyjemnoscia, mala po prostu uwielbia ogladac zdjecia, jej zachwyty nie maja konca, podobnie jak bylo w zoo a teraz z innej beczki, dziewczyny po cieciu, jak tam wasze blizny? bo ja sie dzisiaj na swoja napatrzylam i nie jestem zadowolona. moja nadal jest wyrazna ciemnorozowa i wypukla, nie podoba mi sie. owszem, spod majtek jej nie widac, ale i tak. zastanawiam sie, czy nieladnie mnie zszyli, czy tez nie mam tendencji do ladnego gojenia. nie mam porownania, bo nigdy w zyciu poza tym nie bylam niegdzie szyta. a do tego dochodza te moje okropne rozstepy i ja chce tego drugi raz???!!?! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wronka! 13.08.08, 13:07 a z ta nasza decyzja, to bylo tak, ze jak wrocilam z Polski, poszlismy na pierwsze urodziny do Borysa, ktore odbywaly sie na plazy nad jeziorem i bylo strasznie milo, a dzieciaki swietnie sie razem bawily. do tego obejrzelismy 'W strone Marrakechu', a tam Kate Winslet ma dwie cudne dziewczynki i po prostu samo na mysl przychodzi, ze swietnie byloby dwie takie miec. acha, no a w ogole to pierwszy seks po rozlace i co? nie wiem, jak to sie stalo, bo prezerwatywa nie pekla ani nic, a jakos sie z niej, hmmm, powylewalo. zle zalozylismy, czy co, nigdy wczesniej nam sie to nie zdarzylo. w kazdym razie smialismy sie potem, ze pora na drugie chyba, no i kilka dni pozniej na plazy podjelismy decyzje. a tamta wpadka to byl w ogole 14dc, tyle ze jak mowilam, moje cykle sa raczej dluuuugie ostatnio. eh.. ja dobrze wiem, ze to szalenstwo, i ze jeszcze nie dawno zapieralam sie rekami i nogami, ale coz, teraz nie wyobrazam sobie inaczej. wiedzielismy od poczatku, ze chcemy wiecej niz jedno dziecko, a skoro tak, to wydaje mi sie, ze lepiej teraz niz za rok czy trzy. bo jak juz raz wyjde z pieluch i zajmowania sie maluchem, to bedzie tylko trudniej do tego wrocic, zawsze tez uwazalam, ze im mniejsza roznica wieku, tym lepiej dla dzieciakow. no w ogole jakos tak ta decyzja przyszla nam bardzo latwo, to nagle stalo sie takie oczywiste. teraz to nawet sobie mysle, ze trzeba bylo wczesniej zaczac sie starac! zwariowalam jak nic, ale trudno mam nadzieje, ze nie bedziemy musieli za dlugo czekac na dwie krechy, bo chcialabym dziecko wiosenno/letnie. mam nadzieje, ze znajdzie sie kt Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wronka! 13.08.08, 13:12 no juz mi mala nie pozwolila dokonczyc wywodu, bo ksiezniczka kupe bardzo smierdzaca zrobila i teraz mama ma cos z tym zrobic! milego popoludnia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wronka! 13.08.08, 15:13 Andrzej niezły przystojniacha, będzie rwał dziewczyny na piękne brązowe oczy. Kurcze wroan jak ty to robisz że ci siedzi grzecznie na normalnym krześle??mój nawet w jego krzesełku "wychodzi" z siebie. zaczynam przeglądać ciuchy jesienne na alegro bo moje dziecko na razie na jesień zimę gołeojj biedny nieślubny on tak nie lubi wydatków. mysza ja cały czas mam nadzieję że pomimo tej cholernej spirali też mi się przytrafi wyjąć świństwa nie mogę bo mnie nieślubny do łóżka nie wpuści a własna matka opier.... ale jak to powiedziała moja położna "to twoja dupa" więc może się im postawię Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wronka! 13.08.08, 22:39 Andrzejek tymi pięknymi oczami niejednej w głowie zawróci Mysza smarowałaś czymś bliznę, bo z tego co napisałaś to zrobił Ci się bliznowiec. Mnie też gin opieprzył bo dopiero niedawno się wybrałam. Powiedział, że blizny już prawie nie powinno być widać. Trzeba dwa razy w ciągu dnia wsmarowywać krem na blizny,"Cepan" a na noc grubo nałożyć i zakleić gazą. Moja blizna już lepiej trochę wygląda. Co zrobić, żeby ten mały potworek wreszcie noce przesypiał??? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wronka! 14.08.08, 09:20 no to mnie pocieszylas, szamiran! bliznowiec - brzmi super wiedzialam, ze mam brzydka blizne, bo jedna kolezanka w Polsce po dwoch cesarkach, w tym druga 3 miesiace po mojej, a blizne miala blada i cienka, zupelnie inna niz moja. to juz pewnie zostane taka oszpecona, buuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: wronka! 14.08.08, 13:43 Nie bucz mysza, tylko smaruj się porządnie dziewczyny żadna z Was mnie jszcze nie oświeciła, co Wam w tej ciąży się tak podoba, bo kurcze jakoś nie umiem sama wymyślić. Za maluszkiem to owszem tęsknię trochę (jak zapomnę jak bardzo mój najdroższy maluszek dał mi w kość ale to zawsze wtedy Weroni zaczyna strajkować z nocnym spaniem i mi błyskawicznie tęsknota przechodzi). Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wronka! 14.08.08, 14:23 monika, alez mnie sie w ciazy nic nie podobalo! ja przechodzilam swoja tak, ze juz chyba gorzej nie moglam. w zaden logiczny sposob checi przechodzenia przez to drugi raz nie moge wytlumaczyc. ale czuje, ze to silniejsze ode mnie. a jak juz bede Wam tu narzekac przez 9mcy, to licze na kupe zrozumienia Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wronka! 14.08.08, 21:26 Ja cię Mysza rozumiem, totalnie tęsknię za maluszkiem, choć czuję, że mój nieco starszy maluszek zasługuje jeszcze na trochę wyłączności. Ja tam będę cię wspierać jak już będziesz oczywiście spakowana na nowo ) Jutro ostatecznie odzyskuję dziecko! Ten drugi tydzień o wiele gorszy niż pierwszy, mimo ze liczy tylko 4 dni robocze. Codziennnie mam ochotę się zawyć. Ciekawe co tam z Miecką Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wronka! 14.08.08, 21:28 A Wronka zakręciła sie i cyk, jest 1900 Ciekawe czy nam gazeta.pl ufunduje nagrodę za 2000 wpis. Ha. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wronka! 14.08.08, 21:47 tak w nagrodę pozwolą nam napisać następne 2000 mysza nie wiem czy cię pocieszę ale ja też mam bliznowca i do tego krzywą jak cholera wyłażącą z gaci bliznę. Ale jakoś średnio się nią przejmuję. Dobrze wyglądamy to co nam takie blizny) wroan nie dziwię ci się że wyjesz ja to bym chyba całe dwa tygodnie piła co by nie myśleć cholera mój alkoholizm się ujawnił a w ciąży fajny jest nowy, codziennie zmieniający się człowieczek który rośnie w tobie, dla którego przez jakiś czas będziesz całym światem, który istnieje dzięki tobie i jest częścią ciebie, który bawi się z tobą kopiąc cię od środka, którego wszędzie zabierasz ze sobą a pieluch brać nie musisz, który nie płacze po nocach, a nawet jak to go nie słychać, który zasypia słuchając bicia twojego serca najpiękniejszej melodii świata. Piękne są rozmowy z brzuchem, głaskanie, rozmyślanie jaki ten ktosik będzie. Cudownie jest położyć się z nogami do góry i czekać aż tatuś przyniesie kolację, wyrzuci śmieci, poodkurza, pozmywa, zrobi zakupy... a najcudowniejszy jest efekt końcowy w postaci małej czerwonej krzyczącej plątaniny rączek i nóżek myszka pewnie że będziemy cię wysłuchiwać, klepać po plecach i mówić że dasz radę, no i ja ci będę zadrościć ale nie złośliwie tylko tak z miłości Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: wronka! 14.08.08, 23:03 A ja to nawet napić się nie mogę, bo tony tabletek w siebie wrzucam I, ku memu wielkiemu zaskoczeniu, strasznie mi przykro, że już nie karmię, z przyzwyczajenia dalej nie jem i nie pije niektórych rzeczy, a Weroni od wczoraj nie chce sztucznego mleka, chyba jej się przejadło. Myślałam, że jak już odzyskam swoje ciało i będę mogła je dowolnie poniewierać, to będzie fajnie. a nie jest. Jak Weroni mi się tuli do piersi to płakac mi sie chce. Wronka ładnie to napisałaś, tylko to nie o mnie jest. Pewnie dlatego tak mi to trudno zrozumieć. Ja w ciąży zrobiłam sobie blokadę na myślenie, wyobrażanie sobie jakie oczka i gdzie na studia bo jakbym tylko zaczeła to skończyłabym na wadach wrodzonych, urazach okołoporodowych i podstępnych wszędobylskich wirusach, o podłych podludziach nie wspomnę. Endorfiny mi bardzo pomogły i efekt był taki, że jak mi Weroni na piersi położyli to dominującym uczuciem była nawet nie ulga tylko totalne zaskoczenie, chyba do końca nie zdawałam sobie sprawy że ja faktycznie urodzę dziecko. Oczywiście zaraz za zaskoczeniem pojawiła się panika dlaczego ona nie płacze!!! Czy coś jest nie tak?! Wybaczcie dziewczyny te wynurzenia, ale tak mnie na wspominki jakoś wzięło. Miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wronka! 16.08.08, 22:09 A ja się cieszyłam bardzo, że w brzuszku rośnie moje dzieciątko i czasem da o sobie znać. Ciągle myślałam jaka będzie i czy to naprawdę ona, a może ukrywa do końca jakąś niespodziankę między nogami Bardzo podobało mi się to, że mój rosnący, wystający brzuch to w końcu nie mój mankament tylko zaleta i mogę na niego wciągać upięte, odsłaniające jego wielkość bluzeczki i sukienki. Bo niestety całe życie ze zbyt wystającym brzuszkiem walczę, nawet jak byłam 10 kg chudsza (ech, kiedy to było() Taka już moja figura, chyba bym musiała nie jeść i nie pić, żeby płaski był. W sumie to ja sobie przez chwilę dzisiaj ponosiłam takiego 6 tygodniowego maluszka, to Lili kuzynka. Jejku jakie to małe i słodkie, prawie sobie zasnęła u mnie na rąsiach. A to jak Lileczka spała, bo tak to strasznie zazdrosna i zaraz w płacz jak mam tylko się do innej dzidzi zbliży. Jakiś taki okres trudny ma. Mysza będziemy słuchać, wspierać i zazdrościć Nie martw sie, bo może druga ciąża o wiele lepsza będzie Co do blizn, to dziewczyny do aptek i sie smarować, ale to już, dwa razy dziennie, na noc zaklejać. Mówię Wam bardzo pomaga ta maść. Już mi trochę blizna zbladła. Jest niedroga, jedyny mankament to zapach, trochę tak cebulą zajeżdża Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wronka! 16.08.08, 22:13 Aha, no i w nowej ciąży już bym się nie dała wpędzić lekarzom w taką paranoję, bo już wiem, że dzieci sie rodzą różne, że usg nie zawsze jest do końca miarodajne, i że dzieci główki mają w różnych kształtach, że martwić sie trzeba dopiero jak faktycznie jakaś wada jest. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wronka! 17.08.08, 13:53 No cześć kochane. Wróciłam, dziecko odzyskane, szczęsliwe, pożarte przez komary co prawda ale niewrażliwe. Własnie śpi juz półtorej godziny, przyjemna zmiana po dotychczasowych 3 kwadransach maks. nawet wronka nie miałam potrzeby zapijania smutków,raz poleciałam do koleżanki na solidne winko po którym - z powodu braku wprawy ostatnio - cierpiałam. Chyba zrezygnuje z wina już całkowicie starość nie radość. Zostanie i piwko i naleweczki jak staruszkom Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wronka! 18.08.08, 13:56 Dobra naleweczka nigdy nie jest zła tak samo jak zimne piwko) Monika a jak Weroni zniosła odstawienie od cyca? Płakała dużo? Jak z wieczornym karmieniem było? U mnie klapa na całego. Teraz to już nawet kaszki z butelki nie chce. Ech, za to je śniadanko, obiadek, obiadek z rodzicami i kolacje. Można dawać już zwykłą herbatę? Wroan a jak Andrzejek zareagował jak wróciliście do domu? Pamiętał swoje zabawki? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: wronka! 18.08.08, 22:10 Weroni okazała wieczorem lekkie zdziwienie, ale nie robiła problemów. To samo rano. jednak maluszki w tym wieku, przynajmniej niektóre, są bardzo elastyczne, problemy chyba zaczynają się później. Kurcze mi od tych tabletek całkiem już się w głowie pomieszało. Zapomniałam dać Weroniczce kolację, przypomniałam sobie przed samym kąpaniem, jak zaczeła być strasznie marudna, w związku z tym dostała wielką porcje mleka po kąpaniu, przed spaniem i teraz ma problemy A co Lili dostaje na śniadanko i kolację? Weroni z kaszek to tylko sinlac je, wszystkie inne sa be. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wronka! 19.08.08, 12:09 Daję Lili na śniadanie bułeczkę, kupuję w piekarni takie batony z bułki i jej robie z jajecznicą z żółtka, albo z gotowanym indykiem. Teraz będę próbowała jej masło wprowadzić. Na kolację to kaszkę robię z owocem słoiczkowym. Na drugie śniadanie czasem banan, czy inny owoc, biszkopty lub ulubione chrupki kukurydziane. Sinlac muszę spróbować, raz miałam próbkę, ale wtedy Lili się obraziła na jedzenie i nie chciała. Moje dziecię się ostatnio bardzo przytulaśne zrobiło i przychodzi i się tuli, jak na rączkach jest to tak mocno rączkami obejmuje i się wtula, to takie słodkie jest. I już tak świadomie woła mama i tata i baba. Patrzy na kompie na zdjęcie taty i woła tata i tata. No i mamy 3 ząbek górna prawa jedynka, lewą już też co nie co widać. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wronka! 20.08.08, 06:33 Szamiran był moment zdezorientowany, nawet sie popłakał - za pierszym powrotem do domu. Za drugim - pełen luz. A wczoraj jak wrócilismy z działki wieczorem i zaspanego wrzucilismy do łóżeczka to aż się śmiał z zadowolenia Szamiran zazdroszczę ci że masz przytulaka, bo ja wręcz przeciwnie. Już skubaniec zaczyna wybierać rówieśników. bezwyjątkowo! Co za niewdzięczność. Słuchajcie, czy wyście już odkryły jak cudowną rzeczą jest domowa hustawka? Miał u mamy na działce, teraz kazałam bezwględnie męzowi wkręcić te zakręcone te i powiesić. Co za cudowny wynalazek. Moja mama tez nauczyła Andrzejka jesć jajecznicę z mleka, żółtka i bułki., w życiu nic mu tak nie smakowało. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wronka! 20.08.08, 08:05 a u mnie 8dc i paskudna pogoda. zla jestem na ta pogode strasznie, bo wcale nie zaznalam lata tego lata tutaj, a tak uwielbiam jezioro! jestem zawiedziona i jakos tak ogolnie zdolowana. przed ciaza mialam takie fajne okresy, 4 dni i po wszystkim. teraz to tak sie ze mnie leje ciagle i trwa prawie 2 razy dluzej. a jak mam okres, to maz sie do mnie nie zbliza i jeszcze sie smieje i twierdzi, ze mam dobrze, ze mnie do lasu nie wysyla. poza tym znalazlam dziewczyne do opieki nad mala, bedzie mi ja zabierala 2-3 razy tygodniowo po 5h, zeby mama mogla popracowac. wczoraj wziela mala probnie i bylo w porzadku. w zasadzie nie martwie sie, jakos tak mam zaufanie do ludzi, tylko kurcze, glupie pare godzin a placimy naprawde bardzo duzo. troche ta kwestia finansowa mnie dobija. szamiran, Sophie to tez taki przytulak, super to jest, no nie? a poza tym niespozyte zrodlo energii, moznaby kazdy kryzys energetyczny rozwiazac przy jej pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wronka! 20.08.08, 09:43 wroan chłopy chyba takie nie do przytulania są bo mój też woli wszystko na około a nie mamę, szczególnie jak dzieci są blisko. Dalej na wszystko woła tatata, mało wygadane to moje dziecię laski kochane będę sobota, niedziela i poniedziałek do południa w wawie, KONIECZNIE chcę się z wami zobaczyć! mysza ja pierwszy okres miałam 11dni a teraz też się jakoś ciągnie, głupie te okresy wolę ciążę filip sinlac żrę jak małpa kit i jeszcze trochę i przez niego zbańczymy Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: wronka! 20.08.08, 12:09 Wronka chyba ma rację, że te chłopy tak już mają, jeszcze Fetrasia by się musiała wypowiedzieć, bo Weroni też straszna tulinka, wtula się we mnie nawet jak ukochany dziadek przychodzi i chce ją na ręce wziąć, fajne te tulenie, strasznie to lubię Wroan, o huśtawce myśle od jakiegoś czasu, ale na razie na myśleniu się kończyło. Teraz mnie zmobilizowałaś i w końcu zadziałam. Dziewczyny jak to z tym zółtkiem, bo ja głupia cały czas 1/2 co dwa dni, a przecież już chyba trzeba więcej dawać? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wronka! 20.08.08, 20:56 Zółteczko już całe można, o drugi dzień, a przeczytałam też, żeby dawać pół codziennie. Nie wiem w sumie, jak lepiej. Ja daję całe co drugi dzień. Aż taka wielka przytulajka to moja Lili nie jest, bo nie ma czasu tak dużo)) ale przytulić się lubi, tak mi czasem głowę na brzuchu kładzie))) Widać dziewczynki tak mają, chłopcy będą się przytulać później))) Co z jutrzejszym winkiem?????? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan rocznica 21.08.08, 08:40 No i stuknął nam okrągły roczek. Ja moge sie dzisiaj przyłaczyć do winka ale po 22.00 jak chrzestna wyjdzie z odwiedzin Wronka, koniecznie niedziela po południu, może być też sobota w południe (wieczorem jadę do radomia na balet i zostawiam maleństwo z Pawłem na cała noc!). Słuchajcie, przepis na genialną jajecznice dla niemowlaka. Na patelence rozlewacie warstwę mleka, zeby przykryło, na to kruyszycie bułkę lub biały chleb. Jak troche wchłonie dodajecie żółtko i mieszacie aż to wygląda jak parwdziwa jajecznica. rewelacja miesiąca. Młody zre że mało nie wypadnie z krzesełka Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 stooo lat, stoo lat Andrzejku! 21.08.08, 11:35 Niech CI gwiazdka pomyślności nigdy nieeee zagaśnie.... Kurcze, szybko coś ten roczek nastąpił, kto następny w kolejce? Gratuluję Wroan takie wspaniałego roczniaka, a Andrzejkowi takiej super mamy!!!! Jajecznica wygląda smakowicie, muszę tylko Weroni zwykłe mleko wprowadzić, bo cały czas się jeszcze boję. To dziewczyny umawiamy się na 22.30? Żebym tylko wina nie zapomniała kupić, bo głupio będę wyglądać z herbatką Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 wpadka 21.08.08, 15:23 Ale jaja, no to wypaliłam z tym Andrzejkowym sto lat... Jakoś tak skojarzyłam ten roczek i chrzestną w odwiedzinach, gdzieś mi sie platało czemu tak wcześnie, ale w pracy jestem to nie dociekałam. No popisałam się((( Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wpadka 21.08.08, 15:45 wroan ja mogę i w sobotę i w niedziele, kak choczesz. monia coś czytasz między wierszami a wierszy nie jajecznica fajna tylko u mnie już pierwsza linijka odpada ja daję żółtko jak mi się przypomni nie co dwa dni, świetna mamusia ze mnie nie ma co. a filip dzisiaj kończy 11 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: wpadka 21.08.08, 17:34 Wroan, Wronka mi odpowiada niedziela ale tak około 18, bo do 16 jastem w pracy( Ja swojemu żółtka jeszcze wcale nie dawałam - dopiero wyrodna matka jestem) Filip nie ma czasu na przytulanie, czasami przytuli się na chwilę, ale zaraz sobie przypomina że jest tysiąc ciekawszych rzeczy, a matka nie zając nie ucieknie..... A i to winko w piatek o 22:30 odpowiada mi jak najbardziej, ja zasiądę ze swoja ulubiona kadarką, tylko jak obalę całą butlę to ciekawe jak w sobotę do pracy wstanę??? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wpadka 21.08.08, 18:49 Winko dzisiaj czy w piątek? bo ja się też już w kadarkę zaopatrzyłam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka winko 21.08.08, 22:02 a ja dzisiaj nie mam winka więc spoko możemy na jutro jak mnie do komputera u teściów nie dopuszczą to zawsze wap w telefonie mam i dam radę fajnie jest z wami Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: winko 21.08.08, 22:36 To ja jestem i piję drinusiem (winka zapomniałam kupić) Wasze i Waszych maluszków zdrowie! A jutro też mogę, z przyjemnością Więcej nie piszę, bo znowu z czymś wypalę... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan MINAŁ ROK 21.08.08, 23:44 Monia droga przyjmuje twoje życzenia z cała powagą i niech będa zaocznie. Co prawda usiadłam właśnie po winku ale jestem po gościach,go co innego, jutro umówmy sie na wirtualne picie a realu np 21?? wronka,skonsultujemy sie w kwestii spotkania, dzis nie myśle to co, jutro 21 laski Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: MINAŁ ROK 22.08.08, 20:10 Ja już wolna jestem, czekam do 21. Może sobie na jakimś czacie pogadamy, założymy sobie nowy pokój?? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 20:26 Ja tez juz jestem przed kompem i wstyd sie przyznać ale juz sacze winko Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 20:38 Fetraska ja już też przed kompem winko piję. Założy łam pokój na polchatcie wejdz jak masz ochotę s1.polchat.pl/chat.php?_room=polchat Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 20:42 kategoria pokoi: Towarzyskie nazwa pokoju rozpakowane na samym końcu prawie, takim drobniejszym drukiem, bo to tymczasowy pokój Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 20:53 Fajnie jest z Wami, nasze forum to taka moja odskocznia od codzienności. Super Was było poznać na "żywo" szkoda tylko, że tak daleko mieszkamy. Cieszę się, że Was w tym ostatnim miesiącu ciąży znalazłam Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:12 Ueeee nie mogę czegoś tam zainstalować i wejść do was. kurka. Ja też nie wyobrażam sobie pierwszego roku bezx Was. A już zwłaszcza pierwsze tygodnie po porodzie. Człowiek ciemny jak tabaka w rogu , tak to ma po prostu swoją grupę wsparcia. I nieważne czy gadamy o kupach czy o depresji. Ważne, że się rozumiemy A dzisiaj w rocznicę mj Andrzejek pierwszy raz stał sam bez podpórki i smiał się. Na Waszą cześć Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:17 Próbuję się zainstalować ale łatwo nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:20 pewnie jave instalujesz Gratulacje dla Andrzejka i wielkie brawa)))))))))) Może Ci się uda bo się wygodniej gada:0 Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:19 No umie się chłopak znaleźć Moje dziecko za to zasnąć nie chce. Dziewczyny ja już pisałam, że jestem niedorozwinięta, w życiu na żadnym czacie nie byłam, to czy Wy tam jesteście i mam się męczyć, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:24 Dramat jest. instaluję jakieś gówna i instaluje i nic. Nie mogę wejść Odpowiedz Link Zgłoś
wroan MONIA 22.08.08, 21:30 monika, skopiuj sobie link ten podany i postępuj według instrukcji. Po jakimś czasie wejdziesz. Poszukaj tego napisu pokoje i wpisz nazwe rozpakowane Ja musiałam zainstalować takie oprogramowanie JAVA ale za którymś razem sie udało Lece, potem wpadne zobaczyć czy nie tzreba pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:37 Najpierw mnie explorer blokował, bo jakiś niebezpieczny format Active cośtam, potem jak mu kazałam mimo to instalować, to mi napisali, że windows zablokował bo nie może zweryfikować nadawcy Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:40 A masz Mozillę? Próbuj kilka razy, ja za tzrecim. lece do dziewczyn powiem im co jest Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:44 Monia wejdz na www. polfan. pl i ścianij sobie program ikaris wtedy będziesz mogła wejsc, to jeszt krótki program i go zainstaluj i uruchom on się zapyta i pokój to wpiszesz Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:41 pisałam, ale mi zeżarło Windows mnie blokuje, bo nie może zweryfikować wydawcy Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:45 o, jednak nie zeżarło. Jak chłop mi zacznie pomagać, to może ok. 2.00 w nocy do Was dołączę... Nie innych przeglądarek Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:47 Monia ja kliknęłam link podałam swój nick i potem poszło jak po maśle ( prawie) nic mnie nie blokował - więc nie pomogę Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:52 co to jest ikariks? Ten mój to active cośtam. No nic, trudno, wyedukuję się iprzy następnej okazji do Was dołączę. Bawcie się dobrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:57 program do czatu na stronie polfanu jest Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 22:00 www.idg.pl/ftp/program.asp?id=3382&sys=pc tu można go pobrać spróbuj Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 22:26 Bardzo fajnie poczatowałyśmy trzeba kontynuowac Świetny pomysl Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 22:52 Ha, zainstalowałam ten program co mi szamiran napisała i weszłam, tralala, nie jestem taka ostatnia sierota. Co prawda jak weszłam to byłam juz tam sama Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 23.08.08, 13:44 Monia, bo popiły się laski i zaczeły dobierać do mężów. ale nie martw sie, jeszcze sie umówimy na pogaduchy. To superfajne bo jest jak w realu. Przerzucasz sie gadkami no i kwitną romzowy niecenzuralne oczywiście kórych brak tutaj na tym szacownym forum ha Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: świętujemy rocznicę:)) 25.08.08, 17:38 Cześć laski Widzę, że jakieś picie przegapiłam Rafi już chodzi, samochodami się interesuje, rośnie mi kurcze) A ja już nie karmię cycem i mi z tym dobrze Za to cholera okres miałam okropny, skurcze jak porodowe no i ta ilość( Ciąża i karmienie ma swoje plusy Nastała jesień chyba, bo tak zimno. Lubię taką pogodę, herbata z cytryną robi mi wtedy dobrze No, pozdrawiam, muszę znów tutaj luknąć Może innym razem nie przegapię picia! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 25.08.08, 22:07 Widzę, że ostatnio nie tylko mnie brakuje czasu na sklecenie paru zdań. Jakoś te dni mi tak uciekają, a w sumie to co ja robię?? Chat faktycznie fajny, trzeba będzie powtórzyć Teraz Monia też będzie mogła dołączyć. W ogóle to co słychać sąsiadko? Jak zębol? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 25.08.08, 22:44 Zębol, znaczy dziura po, dziękuję, nie boli od 5 dni. Mówili, że może boleć do dwóch tygodni, a mnie bolała chyba 10 dni czyli można powiedzieć lajcik Od dzisiaj już nie pracuję bo moi rodzice jadą na urlop, jakbyś miała w jakiś dzień czas i ochotę to chętnie w chorzowskim bym pospacerowała. Weroni nabija sobie średnio 3 guzy dziennie, normalnie mi jej szkoda, prawie co się ruszy to o coś walnie lżej lub mocniej. Niby opanowała upadki i chroni głowę, ale i tak. A na dodatek testuje wytrzymałość łepetynki i specjalnie uderza głową w co popadnie, zaczyna lekko, potem coraz mocniej, aż ją zaboli i jest ryk. Czy Wasze dzieci też tak, bo nie wiem czy to normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: świętujemy rocznicę:)) 26.08.08, 08:55 monika, normalne, normalne. moja tez chodzi wyobijana, ze az wstyd, ma juz nawet kilka blizn po jakichs zadrapaniach, ktorych pochodzenie jest mi nieznane, takam wyrodna. ale ja naprawde nie wiem, co moge zrobic. sofik goni, wlazi, gdzie tylko moze, wydajac przy tym wojenne okrzyki, ja z nia czasem swira dostaje. spotkalam sie ze znajoma w niedziele, nie widzialysmy sie ponad 4 miesiace. jak zobaczyla Sophie, od razu stwierdzila, ze to chyba zboj niezly jest, ze na pierwszy rzut oka mozna to stwierdzic. do tej pory myslalam, ze nie jest tak zle, ale jak ja porownalam z jej 4miesiace mlodszym synkiem, to niebo a ziemia. tamten przez 5 godzin byl tak niesamowicie spokojny, jak Sophie chyba tylko przez pierwsze 6 tygodni swojego zycia. eh, mowie Wam, trafil mi sie niezly model. wronka, ja bym sie chyba naprawde bala puscic nasze pociechy razem a poza tym w kosc nam daje po nocach strasznie, wyszlyby juz te kly, bo jesli to nie o nie chodzi, to ja sie poddaje. ciezko w takich warunkach o drugie sie starac, a tu owulacja tuz tuz. tzn. chyba, bo ja zadnych testow nie robie, ani oznak nie szukam. raczej na wyczucie i takie wyliczenia pi razy oko stwierdzam. zreszta co ja tam wiem o planowaniu rodziny, Sophie byla w koncu klasyczna wpadka dikande wpadaj czesciej, bo im wiecej nas na kolejnym czatowym posiedzeniu, tym lepiej. szkoda monika, ze Cie nie doczekalysmy, ale to juz Ci wroan wyjasnila dlaczego fajnie bylo, nie dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 26.08.08, 13:06 No Sofik chodzący (a raczej goniący to jeszcze gorzej masz, nie wiem czy cie to pociesza, ale ja spokojnego dziecka to nawet te 6 tyg. nie miałam, urwipołeć od urodzenia. czy normalne to chodziło mi, że tym łbem SPECJALNIE uderza, bo że przypadkowo sobie krzywdę robi to po mamie łajzowatość ma, ja na każdym zdjęciu z dzieciństwa mam kolana pooklejane plastrami, ponoć szpotlawa byłam strasznie, co mi poniekąd do dziś ostało. Nie wiedziałam mysza, że ty też na czacie piłaś. Wronka też była? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: świętujemy rocznicę:)) 26.08.08, 17:40 a była ale tylko trochę bo nie u siebie. teraz dojechałam do rodziców i na jakiś czas tu się rozkładam. A w czwartek nad morze do super hotelu z dwoma basenami )) babcia stawia mój na razie na czterech się porusza ale włazi gdzie się da, otwiera szuflady, ciągnie kable, rzuca pilotami, telefonami, niekapkiem, zabawkami, spada z tapczanu, wkłada końcówkę kabla podłączonego do prądu do buzi, wychodzi na balkon i je kamienie, zbiera paprochy i je zżera jest lepszy niż odkurzacz na chwilę nie można na niego nie patrzeć szczególnie nie u siebie w domu u siebie jakoś już przystosowałam teren do zbója. A tu jeszcze kot i pies, echhh dobrze że nianiek dużo. Przy tym wszystkim jakiś twardy łeb ma bo guza jeszcze nie miał. Mysza pomyśl sobie co będzie za parę lat) z drugiej strony nie wyobrażam sobie mieć grzeczne siedzące w jednym miejscu dziecko które jest przewidywalne i nie wykazuje własnej inicjatywy do niczego, brrr znam takie dzieci. monia zaraziłaś mnie i teraz ja z zębami walczę Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: świętujemy rocznicę:)) 26.08.08, 20:55 Eeee jaki czat? Bo się nie doczytałam chyba. Też chcę..)) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 a ja 26.08.08, 21:00 mam urlop do bani, bo mąż 2 tygodnie na szkoleniu w Szczytnie, tak się nałożyło(((::: a ja sama na sam z wszędobylskim Olafkiem)) zapraszam do siebie jak któraś ma chwile w tygodniu bo kurcze tak tęsknię Olo tez ma guz na guzie, czasami większe, ze chcę już jechać do szpitala, a czasami takie ot w niedzielę wróciliśmy z Mazur, a Paweł wyjeżdżał w poniedziałek. Wyciągam Olka z wózka, stawiam na podłodze a on straci równowagę i prosto łepetyną w framugę drzwi, dziura na cm, on w bek, ja w bek, Paweł też prawie w bek ))Dziura przeobraziła się w guz, a teraz ma małe zasinienie) Olcio wariatuńcio dziś zrobił salto na betonie, bo on sam .......ach acha ja bardzo chętnie na czat, bez problemu weszłam, ale pokoi żadnych nie widziałam, uświadomcie)) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: a ja 26.08.08, 21:14 Dikande kilka pięter wyżej jest instrukcja. Tak się wszystkim podoba, że chyba trzeba następny zlot zrobić Nie wiem Laura czemu nie widzisz pokoi, bo to akurat to ja bez trudu znalazłam. Wronka nieżle się ustawiłaś z tą babcią która to taka hojna? No chyba że babcia tylko wnukowi obstawia... Ja za 2 tyg. na urlpo nr dwa jadę, bez psa niestety tym razem i już mi smutno jak pomyślę, że mamy go zostawić Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 chat 26.08.08, 23:18 Dziewczyny założyłam nam pokój na pochacie na stałe to link do niego www.polchat.pl/chat.php?_room=rozpakowane najlepiej zarejestrujcie swoje nicki może się znowu zmówimy kiedyś na jakieś gadanie a co do guzów to ciężkie czasy dla naszych pociech nastały, ja to wstyd się przyznać jeden nagrałam na aparat, jej jak Ona walnęła głową, a nawet guza wielkiego nie było. Na spacer chętna jestem, tylko teraz nie zmotoryzowana jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: chat 28.08.08, 10:54 Dziewczyny, wybaczcie ze mnie nie ma, ale niestety zmarł mój wujek, brat mojej mamy, od kilku dni się tego spodziewaliśmy, i po porstu nie mam nastroju. Odezwe się jak stanę na nogi. Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: chat 28.08.08, 11:29 trzymaj sie, wroan. wiem, ze slowa w takich chwilach niewiele moga pomoc, czlowiek sam musi sie uporac z bolem po stracie, chyba tylko czas przynosi ulge. skladam szczere kondolencje. ja tez nie bede pisac kilka dni, bo wieczorem rozpoczynamy podroz do Polski. wiem, jak to zabrzmialo, ale wlasnie tak to wyglada, bo najpierw pociagiem do Mediolanu, tam nocka i dopiero nastepnego dnia lot do Krakowa. eh, za duzo tych podrozy, czuje sie zmeczona na sama mysl. no i pewnie nie bedzie kiedy majstrowac rodzenstwa dla Sophie, moje dni plodne przeleca zmarnowane, buuuu wolalabym, zeby skoro juz mam zaciazac, to zeby to bylo od razu. bo jak juz ma byc mala roznica, to niech bedzie najmniejsza. i dziecko poznowiosenne. wtedy plusow byloby wiecej. wraz z czasem niestety beda plusy malec wiem, co ma byc to bedzie.. ale jakbyscie troche kciuki potrzymaly, co??? wracamy w poniedzialek wieczorem, moze jakas relacje zdam potem, jak bedzie z czego. milego weekendu, babki! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: chat 29.08.08, 11:55 Szczere wyrazy współczucia Wroan, trzymaj się, nie potrafię nic sensownego napisać, bo nigdy nie wiem co powiedzieć komuś kto stracił bliską osobę, przykro mi bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: (((( (") 29.08.08, 13:28 Wroan, współczuję... Żadne słowa nie ukoją bólu, trzeba się z nim samemu uporać...Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
wroan dzięki 01.09.08, 22:20 Dzieki dziewczyny za wyrazy wsparcia, przydały sie. Wiecie, życie toczy się dalej, mały każe zapomniec o bólu. Odkąd mam własną rodzinę jdnak koncentruję się na niej. Pogrzeb był horrorem, moja rodzina pokłóciła się cała, afery o grób, o to co kto komu powiedział, dramat. w takich sytuacjach wszystkie animozje wychodza przepięknie, Szkoda gadac. obiecałam mężowi, że najbliższe spotkanie z rodzinką za Boże Narodzenie. Ale na szczęscie już za mną. mam nadzieję że także za mną wszelkie choróbska kore się mnie ostatnio non stop chwytały A jutro rano jadę na plan do Białegostoku do szefa i odezwę się w środe wieczorem. Muszę się oderwać, więc się dobrze składa. Inny świat. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: dzięki 02.09.08, 11:44 Wroan, mam nadzieję, że uda ci się psychicznie choć trochę zregenerować. Ja mam ostatnio urwanie głowy, do pracy nie chodzę, ale całą robotę wszystko muszę w domu zrobić, cały dzień sama z Weroni, wieczorem padam na pysk, nie mam zupełnie kiedy. Za to mam wrażenie ze to moje dziecię z dnia na dzień robi się coraz większy urwis, oczy dookoła głowy a i tak jej nie umiem upilnować. Dzisiaj przewróciła wieszak na ubranie, szczęście, że nie na siebie tylko na psa, a ten zdążył odskoczyć, a jak pomyślę, że największe rozrywki jeszcze przedemną to uffffff Ciekawe jak mysza i jej jajeczkowanie? Szamiran, jakbyś miała czas i ochotę w czwartek to mogłybyśmy do parku skoczyć, jak będzie pogoda. Mogłabym po Ciebie przyjechać Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: dzięki 02.09.08, 11:53 A i jeszcze zapomniałam się poskarżyć, bo załamana całkiem jestem, po tym karmieniu to cycki zrobiły mi się mało że flaki to jeszcze o rozmiar mniejsze niż przed ciążą!!!(( Jak to kurde możliwe, żeby się zmniejszyły?! Wagowo cały czas 2 kg na + a cycki mniejsze, nie no dół kompletny(( Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: dzięki 02.09.08, 16:26 monia ja za to wcale już nie ma biustu nic a nic bosko było nad morzem, wybyczyłam się z piwkiem w ręku nad basenem a babcia zabierała wnuczka na spacer szkoda że to tylko 4 dni. wroan strasznie mi przyko, ale jak sama piszesz życie toczy się dalej i masz dzięki komu być szczęśliwa jakoś nie mam natchnienia na komputer ostatnio dlatego tak mało piszę o blogu już nie wspomnę, muszę się wziąść za sie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dzięki 02.09.08, 20:45 Cześć dziewczyny, Monia jeszcze nie wiem jak będzie w czwartek, bo się już umawiałam z kumpelą, może dam radę jakoś to pogodzić, bo nie wiem, w który dzień się spotkamy w piątek czy czwartek, jak będę wiedziała zaraz Ci napiszę sms'a . Już powinnam mieć autko. Ja też mam ciężko z upilnowaniem Lileczki, wszędzie włazi, wszystko ją interesuje. Dzisiaj sobie przytrzasnęła palec klapką od grzejnika, myślałam już, że złamany na szczęście tylko trochę spuchł.Chodzi już przy ścianach. I sama stoi czasem, jej nie mogę w to uwierzyć, że to już a dopiero taka malutka była, ciągle się nadziwić nie mogę. Dzisiaj sobie na spacerku upodobała taką dwu letnią dziewczynkę i tak do niej cały czas chciała iść i się tak przytulała, że byłam w szoku, pierwszy raz tak zrobiła.Obejmowała ją obiema rączkami za szyję, jakie to było słodkie zazdroszczę Ci Wronka tak, że aż się na basen wybrałam Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Pewnie nikt mnie nie pamięta 02.09.08, 21:16 finiszowałam mniej więcej w tym samym czasie co Wy. Jednak zaraz po porodzie nie miałam dostępu do netu a jak zobaczyłam rozbudowany wątek to stchórzyłam i nie zaglądałam. Chciałam złożyć życzenia urodzinowe dzieciaczkom, które tak jak moja, dawały w kość końcówką ciąży w zeszłe, gorące lato (tym grzecznym też skaładam życzenia). Moja już niedługo będzie miała roczek Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 03.09.08, 17:40 Najlepsze życzenia dla małego prawie roczniaka Szamiran, jednak nie mogę jutro, wysiadł mi kręgosłup, a ten mój naprawiacz kręgosłupów tylko jutro na 16 mógł mnie wcisnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 03.09.08, 23:25 No to szkoda, że kręgosłup popsuł nam szyki, może się poczujesz lepiej i wygospodarujesz chwilę w piątek, bo potem chyba gdzieś jedziesz? No i też gratuluję prawie roczniakowi, który mamie daje w kość , a co musi wiedzieć, że ma dziecko Pamiętać, nie pamiętam może, ale fajnie, że się zdecydowałaś odezwać, a jak ma na imię prawie roczniak? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 04.09.08, 08:01 czesc dziewczyny, snilyscie mi sie dzisiaj, a dokladnie to robilysmy drugi wielki sped z dzieciakami w jakims ciekawym miejscu. ze szczegolow to pamietam tylko, ze Was przepraszalam, bo pierwszej nocy nie spedzilam z Wami (tzn. niby przyjechalam na czas, a potem jakos wrocilam do siebie?) i pojawilam sie rano totalnie zaspana i wlasnie sie tlumaczylam, ze to dlatego, ze nam mala nie mogla spac miedzy 3 a 6 rano - a tak wlasnie mielismy tej nocy lubie.garfielda milo, ze wpadlas. rowniez wszystkiego najlepszego dla Twojej prawie rocznej cory. no i ja tez lubie garfielda Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 04.09.08, 19:50 garfield, prosimy o szczegóły dotyczące Twojej pociechy. Koniecznie! Dziewczyny, na Białostoczczyźnie było cudownie. Plan filmowy w Wierzchlesiach (płotki, pola, łaki, koniki, krowy, zaganiane prez ekipe w kadr). Tykocin - przecudnej urody miasteczko. Plan świetnie zorganizowany, mieszkańcy współpracują. Bosko. Odżyłam psychicznie i fizycznie i nawet wszyscy mówią że dobrze wyglądam )I tak też się czuję. Moje dziecię też na wszystko wpada, przewraca (własnie wszystkie dvd na podłodze). Ale jest tak cudowny ze mam ochotę go zjeść na śniadanie też mysza tęsknie za spotkaniem, Co zobaczę wiśniówkę z Polmosu to sie wzruszam Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 04.09.08, 21:00 Szamiran, strasznie mi przykro, ale jutro nie dam rady. Przychodzą koleżanki umówione już sto lat temu, a wcześniej zakupy muszę zrobić. Strasznie mi szkoda, bo jak wróce to pewnie pogoda już do bani będzie. Boże co miałam za dzień okropny, rano wylałam na siebie i pół kuchni gotujący sie rosół, ręka poparzona, sprzątania kupe, wielkie szczęście, że Weroni w leżaczku bardzo niezadowolona siedziała w oddaleniu, bo już wymyta i przebrana do wyjścia była i nie chciałam żeby sie po podłodze tarzała, bo zwykle jak coś robię w kuchni to mi się pod nogami razem z psem pałęta. A potem też nie było lekko. W końcu się poryczałam jak jaka głupia o całokształt, a teraz zamiast pracować to tu stukamm z wyrzutami sumienia. Wroan, fajną masz tą pracę Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 05.09.08, 12:25 Fajna taka praca, ja też bym taką chciała niestety brak mój umysł woli przedmioty ścisłe a szczególnie cyferki Szkoda Monika, mam pytanie chodzisz z Weroni do piaskownicy? Bo ja się wczoraj pierwszy raz odważyłam, wiem, wiem, wszystkie już dawno fundujecie dzieciaczkom tą przyjemność, ale ja nie mogłam się przemóc, piaskownica to dla mnie siedlisko wszelkich zarazków i możliwych chorób i już obserwuję Lili czy się coś nie dzieje. A Ona się tak cieszyła, chciała zjeść wszystko co tylko było możliwe nawet patyk. Myślała że to paluszek tak się na dzieci cieszyła, za nic nie chciała iść do wózka i wracać do domu w sumie to tak patrzyłam u nas z takimi małymi dziećmi do piasku nie chodzą, raczej już z takimi ponad rok. Monika jak to dobrze czasem dziecko unieruchomić. Całe szczęście, mam nadzieję, że nie jesteś bardzo poparzona Wronka a gdzie się podziewasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 05.09.08, 13:37 Monika, biedaku, jak ja Cie rozumiem. niecierpie takich sytuacji, za latwo wyprowadzaja mnie z rownowagi. mam nadzieje, ze poparzenia powierzchowne najwyzej. wiem juz skad u nas taka noc wczorajsza sie wziela, ano malej przebily sie dolne dwojki, obie naraz. oczywiscie zauwazylam, jak tylko posta wysmarowalam wczoraj, ale ze mala nadal byla marudna i wybita z rytmu, to nie mialam kiedy o tym donislym fakcie donisc. niniejszym mamy juz 8 zebow, ta ta! ciekawa jestem, kiedy gorne kly sie pokaza, bylam pewna, ze to one beda nastepne.. a teraz sie Wam przyznam, ze na tym weselu w Polsce niezle zabalowalismy - powinnam sie byla spodziewac u tego znajomego akurat cale szczescie moja mama wyrozumiala bardzo miala dla nas tlusty rosol przygotowany, jak juz wrocilismy po poludniu dnia nastepnego i dala nam sie kurowac juz do konca niedzieli, bo kiepsko bylo bardzo. nie pamietam, kiedy sie tak spilam ostatnio, ale nie zaluje, impreza fajna byla. zreszta pije poki jeszcze moge kto wie, czy z tych naszych staran cos bedzie.. jakbym do 15 okresu nie dostala, to chyba bede testowac. ale jakos nie wiem sama, bo kurcze, staralam sie obserwowac sluz i wydawalo mi sie, ze o! wlasnie dni plodne sie zaczynaja! po czym nastepnego dnia wydawalo mi sie to samo i nastepnego to samo, i znowu.. szkoda gadac. wyglada na to, ze dni plodne mam przez caly cykl, bo nadal mam watpliwosci co ma byc, to bedzie. ja juz sie w kazdym razie obserwowac nie bede, bo najmniejszego sensu nie widze - to trzeba byc chyba super regularnym albo miec dlugie doswiadczenie. ale wiecie, ciekawa jestem, jak to moze byc za drugim razem. kazda ciaza inna? z Sophie od razu wiedzialam, ze cos jest na rzeczy, jeszcze sporo przed spodziewana miesiaczka, chociaz nie czekalam na ciaze przeciez. gdyby mialo byc podobnie, to jakies objawy powinny byc na dniach. jedno jest pewne, jakby co, to zaraz Was poinformuje weekend za pasem, laski, cycki do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Monika 05.09.08, 13:46 To naprawdę okropne, też bym się poryczała Mysza a musisz ten śluz obserwować, nie możesz po prostu iść na żywioł? To przyjemniejsze Tez się ciesze ze weekend Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 05.09.08, 13:46 Ależ to moje dziecie przewrotne, jak się spieszę dzisiaj to ona prawie spać nie będzie, dopiero przed chwilą po wielkich bojach usnęła, nie wiem kiedy te zakupy zrobię. Poparzyłam tylko rękę, ale mam bardzo dobry sposób na oparzenia, chociaż obrzydliwy, to bolała tylko trochę, a dzisiaj już nawet ślad znika Nie chodzę do piaskownicy, chociaż cały czas o tym myślę, z tych samych powodów co Ty Szamiran. Zresztą ja tu w okolicy nie mam żadnego placu zabaw, a wszystkie jakie przy okazji gdzieś tam widziałam były bylejakie. Fajny plac zabaw był w Łebie, ogrodzony, żeby psy nie wchodziły, ale co z tego jak jedna taka mała dziewczynka i tak przyszła ze swoim pieskiem i on sobie w tym piachu podsikiwał. Zresztą koty i tak wszędzie wlezą. A jak będę tak chuchać na tego Weroniczka to byle bakcyl ją powali, ale co poradzę jak się przemóc nie mogę? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Monia 06.09.08, 20:36 .. to się nie zmuszaj. Nie będziesz od tego lepsza matką. Słuchacjie, mam problem z podróżami. Mały nie może wytrzymać dłuższej jazdy niż d godziny. mam wrażenie że siodełko od 9kg jest za dorosłe. A te do 9 się juz nie nadają. Czy macie też ten problem? Wiadomo, dziecko sie wyrywa do ruchu najlepiej od rana do nocy, i w samochodzie się męczy. Może trzeba kupić jakieś pośrednie siodełko. Macie jakiś pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Monia 06.09.08, 23:05 Oglądałam te od 9 kg i one są bardzo fajne. Mają pod spodem takie coś o pozwala ustawić nachylenie fotelika, że dziecko też sobie może w nich spokojnie spać, nie jest tak całkiem na siedząco, a fakt nie chcą siedzieć w foteliku. Ja też mam nadzieję, że jak już przodem będzie jeździła to będzie bardziej zadowolona. Ja to daję coś czego zazwyczaj nie daję do zabawy, jakieś okulary słoneczne, pasek od torebki, może to nie najlepsze zabawki, ale w razie kryzysu pomagają. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka jestem:) 07.09.08, 10:01 cały czas was czytam tylko jakoś pisać mi się nie chce. leń na całego. wroan a jaki masz fotelik? można dokupić fajne blaty z zabawkami i na trochę zająć dziecia. mój bardzo rzadko marudzi, a jak wiecie jeździ dużo fakt że więcej marudzi w nowym foteliku a też myślałam ze nowa pozycja mu się będzie bardziej podobała. czy wasze też sa na etapie histerii? Filip czasem ma straszne chwile a ja wredna matka pozwalam mu miotać się po podłodze aż się uspokoi, a co nie będzie mną rządziło cholerstwo Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: jestem:)... i ja też 07.09.08, 17:24 Sorki dziewczyny że się nie odzywałam ale od poniedziałku Filip chodzi do żłobka( bo ja wyrodna Matka jestem Adaptację przechodzi w miarę ale... chyba odpuścimy sobie żłobek na tydzień, bo wczoraj wieczorem mi wymiotował i miał gorączkę, teraza katar wiec jutro idziemy do lekarza... mam nadzieje, ze tan katar i gorączka to od zębów, ale chyba jestem strasznie naiwna( Wercia chodzi do przedszkola, ma nową Pania, którą jest zachwycona..ja też( A poza tym to parca i ciągle nieprzespane noce.. Wiecie o której ja wstaję...o 5-tej!!!! wiem , że dla was to środek nocy, ostatnio nawet Weroniczka zapytała mnie czemu ja idę do pracy skoro jest "ciemna nocka" Buziaczki i trzymajcie kciuki za Filipka... Wronka Twój kawaler za dwa tygodnie kończy rok...ale stary chłop już będzie z niego(( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: jestem:)... i ja też 07.09.08, 20:01 Fetrasia też bym dała do złoba gdyby nie to że mi się inaczej ułożyło, ale moje super społeczne dziecko jest bardzo nadajace sie, więc nie dziwię się, bo Filip to podobnie. Zresztą moje dziecko też jest przeziębione, miało gorączkę, ma katar, kaszle, cięzki oddech. O 17.00 wyglądał jak półtora nieszczęscia, a po krótkiej drzemce i nurofenie w ciągu 15 minut stał się roześmianym, szalejącym, wygłupiającym się maluchem. tez tak kurna chce. Niech mi ktoś wyjasni jak to jest możliwe. Powiem wam coś śmiesznego. Wreszcie mam w weekend czas, postanowiłam sobie, eh, zupkę ugotuje ze świeżych warzyw i zmiksuje dla chorego dziecka. Dziecko odmówiło mleczka, odmówiło zupki stanowczo, no nic, widocznie biedaczek piuerwszy raz w życiu nie ma apetytu z powodu choroby. Gdzie tam. Młody dojrzał na moim talerzu schabowego, dorwał, i zjadł całego tak łapczywie, że się porzygał. Już go odczepialiśmy z całościowo zarzyganego krzesełka i oczyszczaliśmy dzieciaka zewnętzrnie że tak powiem, a ten ciągle trzymał w pięściach ostatnie dwa kawałki schabowego i ZJADŁ je do ostatniego okruszka. Widac, ze facet. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan wkrótce 2000 07.09.08, 20:02 Tak na marginesie wkrótce 2000-czny wpis. Proponuję oddać go Laurze lub Wronce które zaczęły wątek Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: wkrótce 2000 07.09.08, 20:11 Jak oddamy go Laurze to jeszcze dłuuuugo go nie będzie)) To taka mała podpucha Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wkrótce 2000 07.09.08, 21:51 wroan mój dzisiaj zeżarł cały talerz rosołku z wkładką wypił 100 picia, zwymiotował i znowu poszedł jeść zupe czyli ten typ tak ma zdrowia dla chłopów Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wkrótce 2000 08.09.08, 14:52 fajne te Wasze chlopaki, usmialam sie czytajac u nas srednio ciekawie, mala straszny katar zlapala i pierwsza noc z tymze byla koszmarna, tymbrdziej, ze bylismy kompletnie nieprzygotowani, z odwiedzinami u babci. dzisiejsza noc w domu juz duzo lepiej, tylko ze teraz mnie cos wzielo. i zaczynam sie zastanawiac, czy jednak nie udalo nam sie rodzenstwa za pierwszym razem zmajstrowac, bo te dwa ostatnie dni.. no niby niewyspanie i jakies dziwne przeziebienie, ale, kurcze, podejrzanie sie czuje, jakies lekkie niby zawroty glowy.. he, zobaczymy. i wiecie, cos Wam opowiem. mialam teraz od wrzesnia uczyc 6-latki polskiego w takiej malej nieoficjalnej polskiej szkolce przyparafialnej. ja niepraktykujaca i tutaj jeszcze mnie w kosciele polskim nie wiedzieli, ale powstalo w Lozannie pewne stowarzyszenie Polek no i comiesieczne spotkania, na ktore przez przypadek trafilam. tam wlasnie oznalam organizatorke jednego i drugiego, ktora zaproponowala mi wlasnie uczenie. bylysmy w kontakcie, nawet raz dla sprobowania bylam w tej szkolce. to nie bylaby w zasadzie praca zarobkowa, bardziej hobby 2h tygodniowo. jakos w lipcu dostalam maila, ze zmienia sie dyrektor, juz nie bedzie nim ta babka, tylko jakistam ksiadz. no i mialam wyslac oficjalne cv. troche sie zdziwilam, no i mialam mieszane uczucia, ale oczywiscie wyslalam cv, zaopatrzylam sie tez w podreczniki metodyczne. odkad wrocilam do Lozanny nikt kompletnie sie ze mna nie skontaktowal, czekalam i czekalam. w koncu uznalam, ze pewnie jednak nie sa mna zainteresowani, ale bylo mi glupio dzwonic do tej babki, w koncu juz nie ona odpowiadala za szkole. no i zdawalam sobie sprawe, ze nie mam uprawnien do uczenia polskiego, tyle ze ta szkolka to nic oficjalnego, najwyzej 6 dzieci w grupie, a ja skadinad wiem, ze nadawalabym sie do takiej pracy i na pewno sprawiala by mi rowniez przyjemnosc. w koncu przyszedl wrzesien i dalej nic, uznalam, ze mnie nie chca trudno. bylo mi troche glupio, ale staralam sie o tym nie myslec. wczoraj poznym wieczorem zadzwonila do mnie ta babka i spytala, czy ktos sie ze mna kontaktowal w sprawie szkoly. odpowiedzialam, ze oczywiscie nie i prawie zaraz padlo pytanie, czy jestem buddystka?!?!! babka jest bardzo mila i interesujaca osoba, wrecz niesamowita organizatorka z chyba niewyczerpanymi zasobami energii, a ma czworke dzieci do tego, naprawde fajna osoba, wiec nie zrozumcie zle, bo ona nie ma z tym wszyskim nic wspolnego. powiedziala mi, ze jest jej przykro, ze tego sie wlasnie spodziewala, bo dochodzily do niej rozne dziwne pogloski. ze na jej propozycje, zebym i ja uczyla (brakuje im nauczycielek) dowiedziala sie, ze "polskie dzieci nie beda uczone przez jakas hinduistke itp. koniec dyskusji". no ogolnie troche sobie z kobieta porozmawialam, w kazdym razie przynajmniej juz wiem, co i jak. kurcze, nie wiem, czy dobrze nakreslilam sytuacje. w kazdym razie po tym wszystkim naprawde dziwnie sie poczulam, z jednej strony mi to zwisa i jest wrecz zalosnie smieszne. z drugiej niesamowita jest dla mnie taka ignorancja. a z trzeciej, jakby sie zastanowic, to wychodzi, ze ci ksieza potraktowali mnie jak smiecia, ktoremu nawet nie nalezy sie wyjasnienie, jakakolwiek odpowiedz, ze jestem dla nich nikim. bo bylo tak, ze ja juz ta prace 'mialam' (a nawet to nie to, ze mi obiecano, o mnie zabiegano) i wyslanie cv mialo byc tylko formalnoscia. tyle, ze zmienila sie dyrekcja. no i dowiedzialam sie, ze za plecami nazwano mnie hinduistka/buddystka, co w ich mniemaniu rowna sie chyba z oblega. musze przyznac, ze czuje sie dotknieta. szkoda mi w ogole pisac o znaczeniu tych slow, o tym ze studiowalam filologie indyjska, a filologia jak filologia. dla niektorych i tak zadalam sie z sekta (taka opinie uslyszalam kiedys od ksiedza po koledzie, jakos na pierwszym roku studiow bedac). chyba musze sie z tym pogodzic, bo juz mi nic nie pomoze, co? tak wiec dziewczyny, nie wiem, czy chcecie sie jeszcze ze mna zadawac, bo ja sekta, wredna hinduistka i w ogole beeee, nie chcialabym Wam forum pokalac Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska To i ja pomarudzę... 08.09.08, 16:35 Filip chory. liczyłam , że Teściowa będzie mi pomagała w razie chorób dzieci i ....rozczarowałam sie strasznie. Wczoraj dowiedziałm się, że skoro Filip idzie do żłobka to ona znalazła sobie w Białobrzegach pracę...- opiekę nad dwójka dzieci!! I teraz czuje się strasznie oszukana i rozczarowana.. bo w sumie wybrała obce dzieci (a może kasę) a nie własne wnuki Tym bardziej ,że powiedział Pawłowi, że to ja jej powiedziała, że może sobie szukać pracy...nie wiem co mam teraz robić i co o niej myśleć i delikatnie mówiąc jestem trochę podłamana... i tak właściwie to pisząc tego posta płaczę.... chyba sytuacja zaczyna mnie przerastać... nie jestem gotowa na przechodzenie po raz kolejny tych chorób co z Weroniką...a wtedy miałam Mamę a i tak było mi bardzo ciężko.. Sorki dziewczyny, że tak sie rozkleiłam.. ale może teraz będzie mi tyrochę lżej. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: To i ja pomarudzę... 08.09.08, 17:26 O Boze dziewczyny wy normalnie probelmy macie! Fetrasia a to Cię teściowa przerobiła. Syf. Ale zobaczysz, nie minie miesiąc i będzie chciała wrócić. Zakład o flaszkę wiśnióweczki którą sobie z mysza wypijemy, o ile nie zajdzie Mysza, jesteś buddystką czy nie to w ogóle w kontekście nie ma znaczenia. Prowincja taka aż wstyd, w najgorszym tego słowa znaczeniu. Żenada. na szczęscie smętni Polacy na obczyźnie ( w większości, nie mówię o Tobie broń Boże) nie muszą Cię obchodzić. Przypomniał mi się jakiś emnigrant w USA który wczoraj w szkle kontaktowym grzmiącym głosem potepiał dziennikarzy za ich przekonania i za to dla kogo pracują. Wiocha i tyle. Miej to w dupie. Wronka, 2000 wpis jest twój. jesli ktoś ma przeciw, jego zdanie nie będzie uwzględnione. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: To i ja pomarudzę... 08.09.08, 18:44 To ja się na 1999 wcisnę:0 Moja mama fetraska też do pracy sobie poszła, a miała mi od stycznia być przy Lili, oczywiście nie za darmo. Nawet mi się pisać nie chce o tym tak mi przykro. Myślałam, że może jej podrzucę małą na sobotę, ale jak to stwierdziła, nie będzie z nią w domu siedzieć. Pewnie szkoda czasu. My wynajmiemy w końcu nianię, kasowo na to samo wyjdzie co własna babcia. A nawet lepiej, bo nie będę musiała być wdzięczna za to, że mi tyle pomogła. No to sobie ulżyłam też trochę. Może się znowu na czatowanie umówimy z okazji 2ooo wpisu? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka 2000 08.09.08, 19:02 babki kochane z okazji tego 2000 wpisu zycze wam i sobie zebysmy doczekaly 20000 bo bez siebie to nie wiem co zrobimy od tego jestesmy zeby marudzic sobie na wzajem i plakac sobie w rekaw jestem za czatem buzki dla smutnych i wesolych cholerne tesciowe Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 2001;) 08.09.08, 21:04 Wronka bardziej zasłużyła na 2000) Fetrasia bardzo ci współczuje, trochę masz tego za dużo na głowie, nawet nie wiem co ci poradzić, kurcze sama bym ryczała... Wroanna mój też jest miesożerca, uwielbia kurczaki) Czekam na was na czacie )) Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: rozpakowane 08.09.08, 21:18 Hej dziewczyny, właśnie strzelił Wam 2000 post. Zauważyłyście? Z okazji tego okrągłego święta życzę miłego marudzenia )))). Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: rozpakowane 08.09.08, 21:52 karola, wielkie dzięki! Moze się przyłączysz do tej kupy wariatek?? Jestem za czatem, pod warunkiem ze będę wiedziała wczesniej żebym mogła a/ kupić wino b/ przekonać męża ze laska opróżniająca butelke i smiejąca się do ekranu to nie patologia tylko zebranie towarzyskie Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska prezent na roczek ... 09.09.08, 13:25 Hej laski zastanawiałyście się juz nad prezentam dla maluchów na pierwsze urodziny? a może macie juz zakupione? Ja zastanawiam się nad tym: www.allegro.pl/item434074738_chicco_stolik_edukacyjny_multifunkcyjny_wys_12h.html Co o sadzicie o tej zabawce? A co do czatu jesem jak najbarzdziej za!!! I oby było nas jak najwięcej. Może w ten weekend? Dajcie znac czy termin wam pasuje, bo przecież winko trzeba kupić i uprzedić mężów , że seks im sie szykuje, więc muszą być pod ręką a nie na jakiejś męskiej imprezie0 Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: prezent na roczek ... 09.09.08, 18:31 fetrasia fajny ten stoliczek, ciekawe czy moje toto by było zainteresowane zabawą bo jak na razie mam ochotę mu kupić na urodziny wiaderko spinaczy do bielizny, pustą tubę po pringelsach i suchą bułkę mi też pasuję ten weekend, nieślubnego przy sobie nie mam więc nikt mi nie będzie marudził najwyżej ojciec będzie się ze mnie śmiał że rechoczę do komputera powinni na emamie zrobić zakłady do ilu postów dociągniemy wstawiłam zdjęcia no i w końcu mam zamiar na blogu coś napisać Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: prezent na roczek ... 10.09.08, 21:16 Fetrasia możemy sobie podać ręce. Ja też mam podobną sytuację. Też się dziś poryczałam. Ale nic. Przejściowe kłopoty, miną. Okropny tydzień. minie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: prezent na roczek ... 11.09.08, 11:14 fetrasia i wroanna, wspolczuje sytuacji, ale uszy do gory, wszystko sie jakos ulozy, no nie? ja tam w ogole nie mam na kogo liczyc, wiec i tak Wam zazdraszczam trzeba na tego czata wskoczyc w weekend to sie popocieszamy troche przy winku! w ciazy sie wcale nie czuje, wiec moge kielicha wychylic z Wami. to co? piatek czy sobota? i jeszcze jakby ktoras z Was mogla przypomniec, gdzie ten czat byl.. co do prezentu urodzinowego, to ja bylabym najblizsza propozycji wronki, ewentualnie dolozylabym rolke papieru toaletowego a tak powaznie to zastanawiam sie nad autkiem, na ktorym moglaby jezdzic. mysle, ze takowy mialby szanse akceptacji. tylko kurcze, tutaj te zabawki wszystkie takie drogie ten twoj stoliczek, fetraska, tez fajny. sama bym w tajkiej cenie kupila, niestety tutaj musialabym wydac 3xtyle, a nie bardzo mamy jak chwilowo. no i wroan, masz racje, zenada i wiocha ta sytuacja u mnie. i wlasnie o to chodzi. bo dla mnie hinduista (zreszta bledna nazwa) czy buddysta to nie sa okreslenia obrazliwe, tylko zupelnie normalne, wrecz mam chyba swego rodzaju sentyment do tej przebogatej kultury. nie mowiac juz o tym, ze akurat hinduizm i buddyzm to niezwykle pokojowo nastawione i tolerancyjne religie (o ile buddyzm to w ogole religia), hindus czy buddysta nigdy by nie probowal naklaniac do wlasnych wierzen. ja po prostu nie moglam w to uwierzyc. przeraza mnie po pierwsze taka ignorancja, bo co ma filologia do wiatraka, a po drugie pogarda wzgledem ewentualnego hindusa czy buddysty (takim to nawet nie bedziemy odpowiadac!), a ponoc kochaj blizniego swego. pomijam fakt, ze wysuneli swoje daleko idace wnioski bez jakichkolwiek podstaw. niektorzy ksieza naprawde uwazaja sie za nadludzi. myslalam, ze w Szwajcarii jestem daleko od polskiego kk, cieszylam sie, ze nikt nie zwraca uwagi, czy chodze do kosciola, czy nie, nikogo nie interesuje moja wiara. a tu taki zonk. nie musze chyba mowic, jaki zdziwiony byl moj maz. bylo mi wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: prezent na roczek ... 12.09.08, 11:50 hej baby weekned się zaczyna a my co? żadnego terminu?i nie wiem czy mogę dzisiaj na piwo wyleźć czy nie kurde chcIAłAM TYLE RZECZY NAPISAC A TU MI SIE COS DO SPODNI ZNOWU PRYCZEPILO I NA KLAWIATURE JAK WIDAC SIEGA, ECHHHH JAK BYLO BOSKO JAK TYLKO SIEDZIAL Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: prezent na roczek ... 14.09.08, 12:50 Dziewczyny, zrejterowałam do Radomia.Nie wytrzymałam. Na szczęscie już jedna babcia wróciła z wywczasów i można żyć. Wronka, mój też najbardziej kocha komputer i wyłamywanie klawiszy. ryk jak zamknę. Ale jestem twarda dziewczyny, chyba miecka nam na dobre zrejterowała Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: prezent na roczek ... 14.09.08, 20:05 No i dzaga chyba niestety nas opuściła na dobre... ostatni raz odezwała się 1 czerwca cbhyba, to takie smutne... Ludzie przychodzą i odchodza z twojego życia... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka chyba wszystkie mają jesienną deprechę 15.09.08, 18:29 albo pracy tyle bo cisza na forum straszna. u mnie szaro i zimno nie chce mi się z domu wychodzić i kiszę to biedne dziecko. Wczoraj pojechałyśmy na spacer do poznania do centrów handlowych trzeba dziecko na zimę odziać, dobrze że ma urodziny to trochę mi finansowo dalsza i bliższa rodzina pomoże bo inaczej ciężko by było. Kombinezon 148zl!!! Ale ciepły i z futerkiem a to na wschodzie ważne (w zeszłym roku było -12)) no i buty trzeba w końcu kupić. Wczoraj próbowałam ale okazało się że moje dziecię ma tak wysokie podbicie, że 3/4 butów nie da mu się ubrać jak nic będzie w walonkach chodziło albo mu skórzane papucie wiązane w kostce uszyje a porządne buty ważna rzecz, tym bardziej że mam fioła na punkcie stawów, kości i prawidłowej postawy. Jedyne buty które mu pasowały mi się nie podobały i kosztowały 299zl a to już chyba przesada moje dziecko od czerwca nie przytyło nic cały czas waży 10.200, na chude nie wygląda więc staram się nie martwić. Zresztą przy jego aktywności ciężko chyba przytyć, a je dalej jak wróbelek, echh Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 15.09.08, 20:37 Wronka przyznam szczerze, dziś też mialam depreche.Zimno jak sku...syn. Też szukam ciuszków i żeby sie nie zrujnować. Ale zrobiłam dobrą kolacje, otworzyłam dwie butelki wina, właczyłam dvd z serialem Poirot (bo same złe wiadomosci w mediach) i już mi lepiej. wronka, twoja mama jest pediatrą, to chyba wie co jest grane, prawda? Mój też nie chciał dziś nic jeść do momentu, kiedy nie dałam mu kanapki z białym serem i domowym dżemem truskawkowym ddziedziczonym po kimś. Zeżarł wszystko a gęba mu się śmiała jakby nie wiem co Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 15.09.08, 20:38 A w ogóle to znjadź fajny markowy szmateks, tak jak ja w Radomiu. Ciepła kurtka, pajacyk zimowy, spodenki dwie pary, czapka i 50 zł achunek Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 15.09.08, 23:07 A taką miałam nadzieję, na ciepły słoneczny wrzesień. A tu pada, szaro, buro i zimno. Lubię w taką pogodę siedzieć w domu, nagrzać sobie, ciepła herbatka i pod pierzynę Zamiast spaceru dzisiaj drzemka w domu. Obie jak zasnęłyśmy ( bo Lileczka ostatnio uwielbia spać brzuszek w brzuszek) to spałyśmy 2 godziny, dawno sobie tak nie odpoczęłam JA buszuję po allegro ostatnio, można czasem niezłe okazje trafić. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 08:36 hej dziewczyny, u nas raz szaro, raz lepiej, ale zimno sie zrobilo i tez mam roblem w co mala ubrac. boze, co ja bym dala za dobry szmateks! tutaj takich nie spotkalam niestety. moglam sie postarac, jak w polsce bylam, to nie pomyslalam oczywiscie. inna sprawa, ze czasu specjalnie nie bylo. no nic, trzeba bedzie majatek wydac. ja na apetyt malej nie narzekam, na wieczor potrafi nawet 330ml kaszki wciagnac. ale mimo wszystko wydaje mi sie, ze dosc chudawe to moje dziecie (poza wielkim wystajacym bryuchem). coz, pewnie budowa przemiana materii po tatusiu. wazy to moje szczescie cos ok 9,2-9,4kg, dokladnie nigdy nie wiem, bo spokojnie na wadze nie ustoi. w kazdym razie nie bardzo sie ta waga rusza juz od jakiegos czasu. to tak ok czy raczej malo? szamiran, ile wazy Lilka? maz moj konczy dzisiaj 33 lata, staruszek. myslalam, ze test zrobie i mu w prezencie dam (oczywiscie pozytywny), ale d..a, bo kompletnie sie w ciazy nie czuje i test bylby marnotrawstwem niestety. w zwiazku z czym prezentu nie mam, ale za to chce sie postarac i cos upichcic na wieczor, plus torta wyczarowac, tylko jak? ja taka sierota kuchenna Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 11:20 No to wszystkirgo NAJ dla męża) Ja siedzę dzisiaj w domku bo mam wolne w pracy. Filip od wczoraj poszedł znowu do żłobka-zobaczymy na jak długo Teściowa stwierdziła, że jak mi dzieci będa bardzo chorowały to zrezygnuje z pracy w Białobrzegach- tylko co wegług niej oznacza bardzo nie miałam ochoty pytać. Wogóle to wyszło tak ,ze my jej nic nie powiedzialiśmy, ze jeszcze będziemy jej potrzebować- bo przecież nie musieliśmy posyłac Filipa do żłobka, bo ona by z nim do 2 lat mogła siedzieć, a tak to poszukła sobie pracy to przy okazji sobie zarobi( czasem myślę czy nie tu jest problem, że chodzi o pieniadze ale przeciaż jeżeli wyskocze z takim tekstem to się obrazi, więc podgaduję Pawła żeby on się podpytał- w końcu to jago matka) Filip też nie bardzo ma w czym chodzić ale niedługo roczek więc w prazencie zażyczyłam sobie ubranka) a zabawkę jadna a porządną kupię mu sama Musiałam coprawda kupić buty, ale w smyku trafiłam akurat na 20% obniżkę i za fajne buciki ze skóry zapłaciłam "tylko" 80 zł. Dziewczyny, wy narzekacia na ceny ubrań!! a co ja mam powiedziec jak muszę ubrać dwójkę, a moja Werka tak urosła, że wszyskie spodnie z wiosny mogą robić za rybaczki( A do tego jeszcze przedszkole i złobek do zapłacenia mówię wam MASAKRA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 19:11 mój Olo miesiąc temu ważył 11 kg, tylko ze nie ma ani jednej fałdki na nóżkach i rączkach, taki typ. Biega już po mieszkaniu jak szalony, śpi mi przeważnie tylko 1 godzinę w dzień. Super facet z niego rośnie, wymuszacz, złośnik pierwsza klasa Chodzimy już na place zabaw, chodzi prosto po żwirze, zjeżdżamy na ślizgawce, apetyt ma, chce wszystko zjeść co mamy na talerzu, dziś się objadał szpinakiem z ryżem po swojej zupce (prostuje zrobiłam kurczaka ze szpinakiem, ale był ostro przyprawiony, wiec mu nie dawałam mój mąż przenosi się w związku z pracą od 1.10 do Warszawy, wiec będzie mi trudniej, acha i w pada w paranoje, ze jestem coraz chudsza, ale wierzcie mi, ze to na pewno paranoje Rzeczywiście chłodniej się zrobiło-przemyślenia blondynki) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 20:40 lumpeksy mam i odwiedzam regularnie. tylko ostanio jakas bida w nich kupiłam dzisiaj buty z bartka za 130, nie podobają mi się za bardzo ale to były jedyne które się na te bułki co moje dziecko ma zamiast stóp mieściły. no i w domu jak ubrałam drugi raz to się okazało że za duże cholera. Fetraska jak się kupuję dzieciom buty? ja chcę do domu a nie mogę bo szkoła. Boże czy wszyscy muszą mieć wyższe4 wykształcenie???? a jak ja wcale nie chcę, buuuuuu może ja głupia jestem i dlatego nie mogę skończyć studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 21:12 Jej wy takie drogie buty kupujecie, a ja mam zamiar to kupić jakieś takie zwykłe. W sumie to na razie tylko dla ozdoby i żeby w stopy ciepło było. Lili jeszcze sama nie chodzi, tylko za rączki, ale raczej jej nie prowadzam. Pocieszcie mnie, że to taki wiek, bo ma pełny tyłek złości. Wszystko chce wymusić płaczem i krzykiem. Marek mówi, że ją rozpieściłam i jest rozpuszczona. Tylko ja jej tak znowu nie ulegam, jak się kładzie na ziemie to jej się daję wyzłościć. Tak nie lubię jak płacze. Staram się odwracać jej uwagę. Mój złośnik ważył dwa tygodnie temu 9,4kg. Też już jakoś specjalnie nie przybiera. Apetyt ma taki sobie, raczej jedzenie to dla niej taki dodatek. Ewentualnie może zjeść. Skoro mamie zależy. Choć dzisiaj, całkiem sporo zjadła, swój obiadek i pół mojego. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 21:37 Wronka może jesteś zdolna, ale leniwa Szamiran, ja staram się Olkowi nie ulegać, jak się złości i fochy stroi na raczkach to kładę go na podłodze i niech się wyzłości, zaraz mu przechodzi. czasami reaguje złością i placzem gdy wsadzam go do kojca,po prostu ignoruje go. biorę dopiero na ręce jak się uspokoi. www.laura801.bobasy.pl/ gg 124295 Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 10:13 Dziewczyny a co robicie dzisiaj wieczorkiem? Ma któraś czas na czatowanie po 21? Bo nam kolejny weekend przeleci?? Jak coś to ja się dzisiaj piszę na pisanie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 11:29 szamiran ja tez sie pisze, moze mi to humor poprawi bo kiepsciutko ostatnio ojj kiepsciutko no nic to w srode odbyla sie pierwsza urodzinowe impreza mojego dziecka, w moim odczuciu bylo dretwo, jakos rodzine taka mam czy co? zdjecia na stronie. moje dziecko jest genialne do sklepow zawsze cos wyprosi, wczoraj dostal pluszowa kaczke bo sie ladnie do pan smial Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 15:25 fajne zdjecia wronka, super Was znowu zobaczyc co sie nie chwalilas, ze wlosy zmienilas?! ale takie prawdziwe urodziny to 21ego, dobrze kojarze? i potem kto nastepny? Andrzej? drugi Filip? bo nasze dziewczyny, to wszystkie prawie na raz, wiec latwo spamietac ja mam okres trzeci dzien wlasnie, wiec moge Wam na czacie ponarzekac wieczorem, najwyzej maz marudzil bedzie, ale co mu poradze. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 16:03 To może tak na 21? pasuje Wam? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 16:07 próba sygnaturki Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska STO LAT dla Filipka Wronki!!! 21.09.08, 17:23 Dzisiaj Filipek kończy roczek-jako pierwszy z naszej gromadki-a więc Filip, życzę Ci dużo zdrówka, zadowolenia z rodziców, wiecznie u śmiechniętej buźki , wspaniałych prezentów (mam nadzieję, że jednak nie będą to spinacze do bielizny) oraz jak najczęstszych spotkań z rówieśnikami z Forum. Wronka a tobie gratuluję wspaniałego faceta- mam na myśli Filipa i życzę Wam samych wspaniałych chwil i wielu wielu radości z każdego dnia spędzonego razem)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 21.09.08, 18:20 Wszystkiego najlepszego dla naszego pierwszego roczniaka, jak to zleciało Dużo prezentów, cierpliwości od mamy i bezbolesnego dalszego ząbkowania. Tak w ogóle to Filip przystojny facet jest. Oglądałam zdjęcia i bardzo wydoroślał na ten roczek. Fetraska takie fajne życzenia napisała, że jeśli pozwoli to ja się też pod nie podłącze. Buziaki dla Filipka też od Lili( Sofik się chyba nie pogniewa na ten jeden cmok) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 12:20 Wszystkiego najlepszego dla Filipka ode mnie i od Rafcia Aj widzę dziewczyny, że forum się nadal fajnie kręci! Mnie tylko brakuje, nad czym często ubolewam... Nie wiem, jak Wy to robicie, że macie na siebie czas. My już tydzień chorujemy, ja na antybiotykach, u Rafała się na szczęście obyło. Teraz pozostał mu katar i biegunka Przez tydzień choroby dał nam czadu, wył jak wół, chciał z nami spać, chciał być noszony i niestety przez to rozpuściliśmy go... Teraz trudno nam dojść do stanu pierwotnego, ja mam nerwicę a Młody testuje ile może wyć i wymuszać. Dopada mnie depresja, dzieci na razie nie chcę więcej, wystarczy mi na razie, lekarka stwierdziła że mam nerwicę wegetatywną, no i może się nie myliła Napiszcie, że to minie, że to tylko taka zła aura, że pogoda, że... eh. Mieliśmy lecieć na 2 tyg. do Grecji, odpocząć. Choroba pokrzyżowała plany i "odpoczęliśmy" w domu. Tylko słońca jak na lekarstwo... Co do lumpeksów - nie wyobrażam sobie życia bez nich)) No a co do butów Rafcia, daliśmy 150 w Bartku i do dziś ta kwota śni nam się po nocach. Ale jest pewność, że but w porządku - pierwszy but Bo kolejne to będą kupowane i taniej i w innym miejscu No... Pozdrawiam Was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 16:30 Czesc, wieki tutaj nie bylam, oczywiscie na poczatek wszystkiego najlepszego dla Filipka, juz ma roczek.....jak ten czas leci, a ja myslalm ze nasze dzieci zawsze beda malutkimi niemowlaczkami, niesamodzielnymi, utulonymi w mamusinych ramionkach......moj lubi mamusine ramionka tylko w dwoch przypadkach, gdy jest zmeczony i gdy jest glodny, musze Wam wyznac ze nadal karmie piersia, i moj syn nie widzi innego rozwiazania, traktuje mnie jak smoczek i jadlodajnie w jednym, ostatnio jak mu szly czworki u gory to wlasciwie jadl wylacznie piers, obiadkiem, kaszka i deserkiem gardzil.......moj Max zaczyna stawiac pierwsze kroczki, zrobi dwa, trzy i pac na pupcie, pupcia ciezka, waga dobila do 14 kg, z butami problem byl nie maly, udalo mi sie kupic w koncu buty rozmiar 23 (taka ma stope) we Wloskim sklepie za straszne pieniadze (70 euro), zastanawiamy sie z mezem czy nie pojdziemy po skierowanie do ortopedy, zeby mu zrobili buty na wymiar u szewca i jeszcze oczywiscie zrefundowali, az boje sie pomyslec o obowiu zimowym, w grubszych rajstopkach stopa mu nie wejdzie do buta, wszystko ma tluste nawet stopki)zaczal bic brawo mamie (albo raczej sobie) karmi lale lyzeczka(czasem lala ma lyzke w oku, ale czy to wazne), wogole jest strasznie radosnym bablem......no i jeszcze do tego stal sie przystojnym bladynem)) Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzdace Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 19:17 Miecka, mój Rafał też ma wielką stopę, bo również buty o rozmiarze 23 No ale to po chrzestnym, bo ma 47)) No i też śmiga, tj. biega, co zawsze mnie śmieszyło u dzieciaków Zasnął o 19tej, więc jestem przy kompie. Mam nadzieję, że noc będzie spokojna... Miłego wieczoru! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 21:19 Dziewczyny melduje sie po wyjezdzie 3,5-dniowym do Gdyni oczywiście. Młody biedny płacze teraz jak mu zniknę z oczu, wyrodna matka. Słuchajcie, wczoraj zrobił pierwszy krok na powitanie mamy. Wronka, sto lat! Moje gratulacje najszczersze Miecka, Dikande, tak się ciesze że jesteście z nami, już byłam pewna że zrezygnowałyście. nigdy nie rezygnujcie. Strasznie się zaharowałam na festiwalu.Okazuje się, że praca kilkanasice godzin, potem drineczki, potem od rana w robocie, i keidys wystarczyłaby kawka i jeden drink żeby otworzyc oczeta szeroko. Dzisiaj, jak stwierdzili znajomi single, skończyłam sie ) Na bankiecie na zakończenie wytrzymałam pól godziny i poszłam spać. Dno I Cały czas oczywiscie tęskniłam potwornie za moimi wróbelkami. Tak to się skończył mój powrót do wielkiego świata, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka dziękujemy za życzonka 22.09.08, 21:37 kurcze strasznie szybko ten rok zleciał sama nie wiem kiedy, echh a taki był malutki i w jednym miejscu leżał. tak właśnie mi się wydawało wroan że powinnaś w gdyni być, już myślałam że się obijasz i nie pojechałaś, a ty się po bankietach plączesz, się matce zachciało moje dziecię ma stopę 21 i nie chodzi bo obiecał tacie i czeka aż wrócimy miecka dikande fajnie was czytać znuf dawajcie zdjęcia przystojniaków w ogóle to się baby obijacie z tymi zdjęciami no ja nie wiem co się tam dzieje u was. koleżanka jest właśnie na końcówce termin ma na sobotę i tak jej ciężko że kazałam jej poczytać jak to nam było Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 21:37 A ja tam Ci wroanko zazdroszczę, a co Robisz coś fajnego, oryginalnego, lubisz to... No a mnie czasem trafia rola kury domowej, nie to że narzekam, ale czasem chciałabym robić dodatkowo coś fajnego. Rzadko, ale miewam wrażenie, że już nigdy nie będę spełniona w innej roli niż roli matki. To się użaliłam Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 08:44 e tam, dikande! ja tez kura domowa, w dodatku watpliwej jakosci (malo sprzatam, malo gotuje, duzo sie obijam), do tego planuje sie pograzyc drugim dziecieciem, moje opcje zawodowe tutaj sa moooooocno ograniczone, ale mysle ze kiedys, w blizej nie sprecyzowanej przyszlosci, wyjde z tejze roli matki, zony i kochanki jedynie napisz na gadu, pomarudzimy sobie, co? a teraz SPOZNIONE (kajam sie) NAJLEPSZEGO WSZYSTKIEGO DLA FILIPA! o, wlasnie sofik wlazl mi na kolana (wymusila wyciem), widac do zyczen absolutnie sie dolacza i musiala to zamanifestowac. my tak wronka spoznione, bo tesciowa nas na weekend goscila, a weekend dlugi byl, bo wczoraj jakies swieto wypadlo, tak wiec sama rozumiesz. ale oczywiscie myslalysmy o Was! mam nadzieje, ze zdjecia z imprezy wrzucilas, zaraz to sprawdze! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 11:40 Ja też kura domowa i powiem, że całkiem mi się z tym dobrze zrobiło, a tu niedługo trza będzie do pracy iść. A nam tak fajnie razem w domku. Dzisiaj pierwsza normalna nocka. Jedna pobudka o 3 super)))))))))))) I w łóżeczku własnym. Miecka nie jesteś sama, my też się jeszcze karmimy i dobrze nam z tym. Tylko właśnie jak zęby nowe idą to Lileczka jak Max nic poza cycem nie chce i robi się mały problem, bo mleka już nie jest tak dużo, odkąd butle też dostaje, ale radzimy sobie. Wronka, świetny ma Filip ten chodzik hipopotam. szkoda, że wcześniej nie wiedziałam, że takie są, kupiłabym małej, ale teraz już się nie opłaci, zaraz sama zacznie chodzić. Przekłuliśmy Lileczce w sobotę uszka, tak słodko wygląda z kolczykami i nic prawie nie płakała, pierwszego nawet nie zauważyła, a przy drugim to parę sekund, bo ją zainteresował wieszak I dobrze bo ja przekłuwanie uszów do dziś pamiętam, miałam dwa lata i to moje jedyne wspomnienie z tego okresu, no mam jeszcze jedno, ale nie powiem Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 11:47 No napiszę mysza, jak tylko Cię na gg dorwę Rafałowi wkrótce też stuknie rok, no a mnie osłabiają ciągłe dopytywania o imprezę. Nie chcemy robić imprezki, no a mało jest takich, którzy potrafią to zrozumieć Grrrr... Piję kawkę, bo nad ranę syn postanowił szopkę urządzić i dostał napadu złości - starzy nie chcieli go wziąć na ręce. Postawił sąsiadów na nogi, nas zalewało ale w końcu się zmęczył rykiem i zasnął. Teraz śpi, no a ja to wykorzystuję. Nie na robienie obiadu mężowi czy sprzątanie, hehehee.... Wolę poleżeć z kawą i kompem, a co Taka to ze mnie kura domowa (tak, tak mysza ) Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 11:49 Znaczy nad ranem a nie ranęP Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 20:58 dikande bo nie w tym rzecz żęby mieć posprzątane i ugotowane tylko żeby sobie odpocząć ja też ja tylko Filip zasypia to siadam do kompa, albo książke wyciągam, a czasem śpię razem z nim. I nic nie szkodzi że brudno (oczywiście bez przesady) jestem mistrzynią w obijaniu się z wygodnictwa prania nie prasuje, dziecko przebiram dopiero jak wygląda jak mały rumunek, zabawki zbieram raz dziennie na wieczór. taka mama syfiara ze mnie miecka ja już nie karmię i mi tego strasznie brakuje, chociaż w końcu mogę jeść nabiał, nawet nie wiecie jakie to szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
wroan nabiał wronki 23.09.08, 22:30 Wronka masz więc u mnie fantastyczny ser francuski np kozi taka roladka, albo gorgonzola z czosnkiem mniam mniam A my mamy dzisiaj drugą rocznice ślubu. Zrobiłam pyszna kolacje. cudną zupę cebulowa z przeisu internautów, polędwice wołową (nie pytajcie ile kosztowało) w sosiku z brandy i smietany, puree ziemniaczane i sałatka grecka. i winko. I zaraz ide spać bo noc lekko zerwana. raz młody sie obudził totalnie głodny a potem męża mi sie zachciało. hm. A dzis cały dzien pisałam i pisałam relacje ze spotkań na festiwalu. To sie nazywa światowe życie hehe. Wronka no właśnie sie kurka nie szlajam po bankietach bo jak już był to padłam na ryja Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: nabiał wronki 24.09.08, 08:53 Oj ja wiem dokładnie jakie to szczęście. No i jak już jeść mogę to wyczytałam jakie mleko i większość przetworów jest niezdrowe i nam gatunkowo obce. Ale kurcze, sera żółtego to mi nikt nie obrzydzi, nawet jakby trujący był)) Najlepsze życzenia wroan Kolacja musiała być pyszna I jak już spóźnione życzenia dzisiaj to wszystkiego najlepszego dla Olafa, bo o ile się nie mylę to wczoraj też już mu pierwszy roczek stuknął. A moja biedna Lileczka ma straszny katar od wczoraj. Nie daje jej spać tak ma nos zawalony. Chyba nie muszę mówić, że wyczyszczenie nosa graniczy z cudem. No cóż zostaje zakraplanie. Teraz też śpi obok i się kręci bo oddychać nie może, moje biedactwo małe Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 10:13 Olafek wszystkiego naj, naj...wspaniałych rodziców już masz więc niczego wspanialszego życzyć Ci nie można Wronka, cholero ty masz gdzieś spisane wszyskie urodziny, roczki itp.. więc pilnuj dat i dawaj nam odpowiednio wcześniej cynk, aby znowu jakiś wtop nie było) A moja Werka dzisiaj w domu, obudziła się z gorączką, bólem gardła i wymiotami, byłam u lekarza dostała leki przeciwgorączkowe i czekamy co się z tego wykluje... i mam nadzieję, ze NIC. Strasznie bojęsię o Filipka, ale licze że się nie da...moja naiwność nie zna granic Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 10:19 Znalazłam nasz stary wątek i wiem OLAF kończy roczek dzisiaj..więc obyło się bez zapominalstwa...a Wroan wszyskiego naj z okazji rocznicy...moja 5 będzie dzien przed roczkiem Filipka)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 11:01 Wszystkiego najlepszego dla Olafa Rany, a tak niedawno marudziłyśmy przed porodami Pogoda do kitu, my już tydzień nie wychodzimy. Na szczęście Rafał ma się już zdrowo, choć mnie jeszcze trzyma Życzę Wam zdrówka! Katar u dziecka to paskudna sprawa, męczy się wtedy taki mały biedak... U nas też oczyszczanie noska graniczyło z cudem, no ale bardzo pomagało. Nie wiem, czego używacie, bo my - fridy;P Wroan - też kcem taki syr)) Mniammm Wronka - Młody śpi, no i ja tak jak Ty - lerzę brzuchem do góry)) Miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 11:07 wszystkie naj Olaf!!! Zdrówka dużo, jeszcze więcej szczęścia i mnóstwo miłości. Samych fajnych pomysłów na zabawę i pogadaj z mamusią żeby jednak kiedyś pozwoliła ci się z domu wyprowadzić zacznij już teraz to może ci się uda wszystkim chorym zdrowia wroan trzymam cię za ser, swoją drogą babo jaka z ciebie kuchara, no no. żona, gospodyni, kochanka, biznesłomen i matka słowem kobieta idealna. Musimy się uczyć od starszej koleżanki (zaraz w łeb dostanę) dikande tak trzymaj! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 11:26 alescie sie rozpisaly, ho ho! dolaczamy sie z mloda do zyczen dla Olafa, najlepszego przystojniaku! podejrzewam, ze z Toba to by sobie juz mogla wyscigi urzadzac wroan, Tobie tez najlepszego! to mamy rocznice blisko siebie, bo my obchodzilismy swoja druga 14 wrzesnia ale w sumie to my mamy dwie rocznice co roku, bo u nas bylo dosyc nietypowo i nie do konca legalnie, tzn. mielismy koscielny 17 czerwca, a cywilny dopiero we wrzesniu. he smieszne mi sie to wydaje teraz, ale cyrki niezle wtedy byly. wlasciwie to dopiero w srode przed slubem dowiedzielismy sie, ze ostatecznie nam tego slubu udziela laskawie. sie biskup zgodzil czy jakos tak a wszystkim chorujacym szybkiej rekonwalescenji! taki koncert zyczen Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 20:25 Sto lat dla olafka w szczęciu i miłości Nawet nie chcę wiedzieć Myszko co przeżywałaś przed tym slubem brr Wronka oczywiście moge dać ci w dzib za tą starsza koleżankę ale nie dam, bo kurka jako kobieta idealna dzisiaj nie wytrzymałam poryczałam się (babcia przedłuża swój pobyt w Danii) a w pracy nie wytrzymałam. Wzięlam jutro dzień wolny za prace w sobotę i sporóbuje odpocząć. pójdę do kosmetyczki, na Mamma Mia może... odethnę Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 20:48 wroan kochana nawet kobiety idealne(a zwłaszcza one) płaczą i potrzebują dnia wolnego a tym babcią to normalnie za dobrze, chciały wnuki a teraz co? wiem że nudzę ale ja chcę do domu Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 21:22 E tam wroanko - i tak Ci zazdroszczę!!! Kariera, dzieciak, widać ze jesteś spełniona...!!!! Łeb mnie boli cholera... Myślę, jaką by niespodziankę urządzić Rafciowi z okazji roczku. Będzie to niedziela, może gdzieś go zabrać...?? Hmmm.. Pozdro i miłego wieczoru!! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 wróciłam... 24.09.08, 21:44 oznajmiam, na wypadek gdyby któraś zauważyła, że mnie nie było Od razu spóźnione życzenia dla dwóch solenizantów, niech rosną zdrowo i szczęśliwie ku wielkiej radości swoich rodziców Filip bardzo wydoroślał na ten swój roczek! Wczasy cudowne, hotel raj dla dzieci, Weroniczka trochę jeszcze za mała na te wszystkie atrakcje, ale i tak miała kupę radości ze wszystkiego. Rośnie nam mała gwiazda, w restauracji cały czas zaczepiała wszystkich wokół, zachwycona jak zwracali na nią uwagę, zakochana w kelnerach, za którymi wodziła wzrokiem, a jak przypadkiem (rzadko) któryś przeszedł obok i nie popatrzał nawet na nią, to miała taka zawiedzioną minę, że aż mi jej żal było. Wieczorem chodziliśmy z nią na dyskotekę dla dzieci i to już, po pierwszym oszołomieniu, był szczyt szczęścia. Tańczyła, śpiewała i biła brawo. Zaliczyliśmy też pierwszy w życiu katarek i pierwsze salto z kanapy na podłogę (pod "czujnym" okiem mamusi). A dzisiaj już w domu, rozwaloną wargę Ja od razu po powrocie do pracy i dobrze, bo bym chyba w depresje wpadła, zimno, mokro, ciemno, lisopad jakiś paskudny a nie wrzesień. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wróciłam... 25.09.08, 09:20 ja sobie wyprasza listopad to wspaniały miesiąc bo ja się urodziłam monia pewnie że zauważyłyśmy twoją nieobecność. dikande polecałabym basen ale wy po choróbsku to chyba raczej nie. pogoda ładna a nastrój pod psem Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: wróciłam... 25.09.08, 09:33 U nas też piękna pogoda, więc po południu ide z dziecmi do Łazienek na jesienny spacer. Werci przeszło i wogóle nie wygląda na chorą - taki jednodniowy kryzys. WROAN może masz ochotę na spacer ? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wróciłam... 25.09.08, 11:42 Ja mam ochotę na spacer, tylko nam katar w domu każe siedzieć a może by wyjść, skoro nie ma gorączki, nie wiem? Też mam fridę do nosa , ale wyczyścić nią to koszmar, nawet zakroplić jest trudno, tak ucieka i nie chce się dać, skubana mała Ja się też dzisiaj lenie, a co też się trochę należy, prasowanie nie zając Fajnie, że już jesteś Monika, jakieś zdjęcia dodaj Fajne emotki zrobili nie? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: wróciłam... 25.09.08, 13:10 Hej A gdzie byłaś Moniko? Chcemy jednak gdzieś polecieć, pomimo ostatniej choroby i zastanawiamy się nad (chociaż) tygodniem w Grecji... Mnie codziennie boli głowa. Dziwny ten ból, bo nasila się przy schylaniu, chodzeniu i boli mnie tylko z tyłu - jakby nad karkiem, a kłucie mam aż do uszu. Nie jest to typowy ból, bo nawet prochy i kawa nie pomagają((((( Młody śpi, zmeczył się maszerowaniem po parku, wynajduje liście i wkłada mi do torby Wcześniej je zjadał, więc chyba opcja z torbą jest bezpieczniejsza Piękna pogoda, w końcu słońce) No a ja - nie wiem czy zauważyłyście - staram się do Was częściej zaglądać Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wróciłam... 25.09.08, 18:24 dikande pewnie że widzimy i oby tak dalej. Co do zjadanych na spacerze skarbów to Filip dzisiaj próbował spożyć kasztana! Też mnie łeb boli ale z przodu i myślę sobie że to jesień (a jak nie to jak to mówi moja mama głupia to boli) szamiran emotki super i przez nie wyglądamy na hiperzadowolone z życia, teksty pełne słońca Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: wróciłam... 25.09.08, 19:20 Kasztana nie próbowaliśmy Były liście, robaki, kapsle... Lekarka powiedziała mi na wizycie, że to napięcie przedmiesiączkowe z tym bólem. Niech ją... akurat! Napina mi się ale co innego ze złości, grr...!!!! O tej godzinie nie powinno się już jeść, a mnie się zachciało i wcinam kanapki (sery na nich to obowiązkowy składnik) Piwa bym się napiła, tylko przy antybiotykach nie bardzo..;P Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Zdjęcia.. 26.09.08, 09:18 Trochę nadrobiłam zaległości i zdjęcia ze spaceru i kilka innych wrzuciłam na bobasy Zapraszam na bobasy Mnie emotki drażnią więc je sobie wyłączyłam Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Zdjęcia.. 26.09.08, 11:47 Też wrzuciłam wakacyjne Obejrzałam sobie Fetrasi Filipka i Lileczkę i swierdzam, że też wydorośleli i czuprynki takie fajne się im porobiły, ale rosną te nasze dzieciaki, niesamowite. Filipek do swojej siostrzyczki podobny, takie fajne blondaski dwa. Weroni ma gorączke, idziemy po pracy do lekarza, boję się czy ją jakimś świństwem nie zaraziłam bo ja od niedzieli też gorączkę przez 4 dni miałam, a do dzisiaj mnie ciało boli Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Zdjęcia.. 26.09.08, 13:51 rany, dziewczyny! wlasnie wasze zdjecia poogladalam! boze, jak te dzieciaki wyrosly!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zdjęcia.. 26.09.08, 21:16 Nie miałam czasu napisać wcześniej, czatujemy dzisiaj coś??????????? Filipek faktycznie do siostrzyczki się podobny zrobił, dwa słodkie aniołki blondaski Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 cisza weekendowa 29.09.08, 14:02 mam nadzieję, że to jej koniec, w sumie to ja też ostatnio weekendy zabiegane mam, babcia się tylko w sobotę może zobaczyć z wnuczką i każda sobota, albo u nas albo u nich. Wole te u nich, sobie przynajmniej siedzę i nie muszę nic robić Wroan, a to twoja mama tak się zamelinowała na obczyźnie i wracać nie chce? Rozumiem Cię, moja mama dwa lata w Londynie siedziała, w takim momencie wyjechała dość trudnym dla mnie, ale mniejsza o to, przynajmniej nie miałam wtedy dziecka, które by za nią tęskniło, no i chyba przy Andrzejku miała Ci być? Lileczka jak babcię raz w tygodniu widzi to jej nie opuszcza, cały czas za nią chodzi, albo z nią a mama się byczy Fetraska jak Filipek w żłobku? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: cisza weekendowa 29.09.08, 17:02 No cisza straszna dziwuchy gdzie jesteście, że was nie ma. Ostatnio nawet Wroan i Wronka zaniedbują forum Filip ODPUKAĆ OK!!! Ostatni weekend spędziła na swoim ukochanym Podlasiu - nie byłam tam prawie rok!!!! Odwiedziłam grób rodziców- tylko teraz mi smutno bo będąc w domu w którym mieszkała moja mama z ogromną siłą odczułam jej brak no i Filipek był pierwszy raz w Grodzisku a babci nie mógł zobaczyć((( A poza tym obmyślam menu na roczek bo ja oczywiście muszę naszykować żarcia na dwa dni i to na 15 odób!!!! Jak macie coś szybkiebgo i efektownego to dawać mi tu przepisy) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: cisza weekendowa 30.09.08, 12:16 my weekend w Alpach spedzilismy i teraz ja chora na gardlo umieram, a Sophie katar ma okropny, chociaz u niej to juz sie wczesniej zaczelo. no wiec ja taka otumaniona przeziebieniem fatalnym, a ten moj robal maly spac nie idzie! normalnie chodzila mi zawsze spac o 9/9:30 a tu 12:15 i nic! ja juz nie moge no ekstar, jeszcze mi tu teraz przyszla i smierdzi i marudzi. to zaledwie 3 kupa dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Zostałam lobbistką 30.09.08, 19:51 Oj Myszka daj spokój to jeszcze nie koniec świata tylko koniec kupczenia na dzisiaj a katar minie zaraz Sorry ze tak zamilkłam ale ku mojemu wielkiemu zmartwieniu zostałam wciągnięta w zespół do spraw pewnej ustawy którą mamy lobbować Zmieniłam się, wcale mi sie nie chce. wolę poświęcić czas dziecku Powiedziałam tylko że dopłacają do niani. Chromolę to. Młody stoi coraz pewniej, najśmieszniejsze jest to, że jeszcze się chwieje, a już cche tańczyć, i łup W ogóle kochane dobre dziecko jest. I bardzo żarte, uwielbia podżerać z talerzy. Dzisiaj zjadł mój kapuśniak (!) Może mi ktoś wytłumaczyć skąd sie wzięła miłość wszystkich dzieci do parówek??? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Zostałam lobbistką 30.09.08, 20:37 Nieźle Wroan, mam nadzieję że komisji śledczej w Twojej sprawie nie będą powoływać Mysza pocieszyłaś mnie bardzo tą sofikową 3 kupą, bo ja zaczełam się martwić ostatnio, że Weroni cos chyba za dużo kup robi. Zawsze coś sobie muszę znaleźć do zmartwienia. Weroni zredukowała dzienne drzemki do jednej przedpołudniowej, w związku z tym wcześniej kładę ją spać bo jest strasznie zmęczona, mnie to na rękę (na szczęście wypadła drzemka na spacerze), ale tatusia to już dziecko prawie nie widuje Po 5 rozrywkowych nocach, dwóch dniach gorączki i pół dnia kataru wylazły Weroni dolne dwójki i chyba na tym nie koniec, bo nocki dalej zarwane są Jak sobie pomyślę ile jeszcze tych zęboli zostało do wyrznięcia, brrrrr Fetrasia 15 os na dwa dni?????!!!!! Ło Jesssuuu.... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Zostałam lobbistką 30.09.08, 22:27 ja sie nie odzywam bo zalatwiam szkole i w zwiazku z tym mam depresje, mysza rozumie, jak skoncze to sie odezwe wroan moje nie kohca bo mu wredna matka nie daje Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zostałam lobbistką 30.09.08, 23:10 Moja też nie dostaje parówek, z resztą ona to taki niejadek, przy jedzeniu to musi 5 zabawek być, żeby obiadek zjadła, czy kaszkę. Teraz to już wcale apetytu nie ma, po lekarstwach, ale za to skubanek mały lekarstwa grzecznie zażywa, nawet Eurespal i niedobrą tabletke. No i nawet z fridą się pogodziła, takie to moje dziecko grzeczne i kochane. Mama za to do niczego nie upilnowałam dzisiaj i mi spadła rano z łóżka jak razem spałyśmy, jej tak się martwię.... Nie wiem czy jechać z nią do lekarza, na razie obserwuję???? Wczoraj zrobiła pierwsze samodzielne kroczki, dzisiaj też, a jaką miała minę przy tym, nauczyła się też sama schodzić z łóżka i pić z kubeczka, tylko szkoda, że akurat wodę z wanny Lileczka też teraz robi dużo kupek, minimum trzy, ale to przez ten katar chyba, jakoś muszą wyjść zjedzone glutki Cały czas myślę o tym upadku, podobno dzieci są jak supermen i batman w jednym, nic po takim upadku nie powinno im być, ale jednak moja wyobraźnia i skłonność do paranoi nie daje przestać myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Zostałam lobbistką 01.10.08, 08:52 no u nas wczoraj skonczylo sie na czterech kupach, dzisiaj poki co jedna juz za nami, zobaczymy do ilu dojdziemy tak ze Ty sie Monika nie przejmuj, tymbardziej, ze mala zabkowala. u nas zabkowanie czy nie, srednio 3 kupy dziennie mamy i tez sie nieraz zastanawiam, czy to oby nie jest nienormalne? moze ja jej nietakie jedzenie daje? za duzo warzyw i owocow? za duzo mleka? nie wiem a Ty sie szamiran nie przejmuj za bardzo upadkiem Lili, ona zapomniala po 5 min. zapewne Sophie mi tak z lozka fiknela 2 razy, ale jak byla calkiem malutka, ze mnie taka mama. a teraz to juz tak goni wszedzie i sie rozbija, ze juz prawie nie zwracam uwagi wronka, lacze sie z Toba w bolu, u mnie tez depresja magisterkowa postepuje, a przy tym umieram na migdalki i chyba musze lakarza szukac, bo najwyzszy czas sie ich pozbyc, buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Zostałam lobbistką 01.10.08, 08:59 acha, a jesli o karmienie chodzi, to ja tez mam sposob, ktory wywoluje u mnie czasem wyrzuty sumienia, ale jest dosc skuteczny. mianowicie, wlaczam malej na komputerze teletubisie - jest zachwycona i tak zafascynowana, ze je automatycznie i w miare szybko nam to idzie. najpierw puszczalam jej fragmenty znalezione na youtube, teraz tatus posciagal kilka odcinkow z internetu. mi juz co prawda bokami wychodza, ale cierpliwie znosze tylko sie boje, ze mala sie za bardzo przyzwyczai z drugiej strony telewizora u nas nie ma, wiec poza tym nic nie odlada.. aa! no i czasami wlaczam jej na youtube "girls just want to have fun" cindy lauper - tez uwielbia, he he, jakos swietnie mi to do niej pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zostałam lobbistką 01.10.08, 14:00 Nie masz Mysza telewizora????? Szok. Normalnie, my to uzależnieni od tego pudła. W dzień nie włączam, czasem jedynie na parę minut na mini mini Lileczce, też lubi bajki, nauczyła się już pilot przynosić, żeby jej włączyć, niestety nie bardzo jej pozwalam, boję się o jej oczka, a ona tak się cieszy na takiego wielkiego misia w niebieskim domku Pocieszyłaś mnie mysza z tym upadkiem, pewnie jeszcze nie raz sie wywróci i guza nabije Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Zostałam lobbistką 01.10.08, 16:59 kurcze mysza też podziwiam za brak tv. Filip ogląda rano mini minii nie wiedzieć czemu zakochał się w bajce o pociagach no i rybkę uwielbia. czasem też ogląda mecze i całuje ekran bo tam tata u nas 2 kupy co dzień więc nie jest źle, wydaje mi się że to dobrze jak dziecko często kupka bo to oznacza że dieta bogata jest w błonnik . pojechałam dzisiaj po 4 wpisy załatwiłam jeden, wrrrr. Filip też już parę razy glebe zaliczył i jakoś żyje wczoraj przewrócił się wannie tak że aż echo poszło i nic sobie z tego nie zrobił ten typy tak mają po prostu. a my matki paranoiczki musimy się martwić z jedzeniem dalej krzyż pański ale przestałam się przejmować na zagłodzonego nie wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Pierwszy spacer 01.10.08, 18:08 hurrra, Lileczka właśnie przed chwilką pokonała całkiem samodzielnie odcinek między fotelem a kanapą)))))))))))))))))))))))))))))))) Niestety całkiem pierwszego razu nie nagrałam, ale reszta dokumentacji na bobaskach)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka gratulacje dla panienki 01.10.08, 19:18 kurcze a jeszcze niedawno lezala pomiedzy naszymi i tylko raczkami machala a tu prosze jaki sprint) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: gratulacje dla panienki 01.10.08, 20:11 No gratulacje, podłączam się jak wariatka sobie włączyłam posta przy kolacji (młody padł już pół godz temu) Jem se makaron, a tu kupy, glutki wychodzące w postaci kupy... brrr... ide sie napić piwa i zajarać żeby pion złapać Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: gratulacje dla panienki 01.10.08, 21:05 Pięknie Lilieczka tupta, gratuluję!!! A minę ma taką, jakby nigdy nic, o co takie halo, normalka przecież Wroan, nie je się przy komputerze, teraz juz wiesz dlaczego Rano Weroni mi nogę do miseczki z kaszką wsadziła i natychmiast rozsmarowała sobie ją malowniczo na drugiej nodze i rączkach. I jeszcze postanowiła z drzemki przedpołudniowej też zrezygnować i w ogóle nie spała w ciągu dnia, myślałam że cholery dostanę. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: gratulacje dla panienki 02.10.08, 11:57 Tak - gratulacje Wróciliśmy ze spacerku (na nóżkach), bo wózek jest "be" No i po co komu wózek, skoro nogi są i można z nich skorzystać ;P Ot, cały Rafał Babki w parku stwierdziły, że Rafi ma jakiś rok i trzy miesiące Dobre, a tymczasem roczek przed nami, bo już w niedzielę. Nie mam pojęcia jaki torcik zrobić, aby młody mógł go zjeść. Nie jest na nic uczulony, no ale chciałabym by ten tort miał jak najmniej cukru;P Pomysł - rozłożenie prześcieradła, postawienie na nim tortu, no a Rafał będzie robił z nim co chce Wczoraj zjadł naleśniki, dziś nie mam pomysłu na obiad. No a śpi, więc powinnam była właśnie mu robić coś smacznego Macie jakieś pomysły lub przepisy na tort?? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: gratulacje dla panienki 04.10.08, 09:34 Łeeeee... myślałam, że dacie jakiś przepis Ja tu zaglądam przed zakupami, a tu nic Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: gratulacje dla panienki 04.10.08, 09:55 No własnie ja też sie rozczarowałam Dikande, chyba obie dzisiejszy dzień spędzimy w kuchni, ale za to nasze chłopaki będa miały jutro super imprezę Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: gratulacje dla panienki 04.10.08, 19:38 Nie wiem czy nie za póxno ale jest mnóstwo fajnych tortów dla dzieci w bazie gazety www.edziecko.pl/jedzenie/0,79974.html?str=12 Np tort budyniowy lub bezowy Prosimy o relacje Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: gratulacje dla panienki 04.10.08, 20:32 Dzięki wroanko Jeszcze nie zrobiłam ciasta, więc skorzystam z tej bazy przepisów. Kupiliśmy balony do modelowania, sztuk 20 i okazało się, że nie da się ich płucami napompować. Przed chwilą uruchomiliśmy pompkę samochodową i daliśmy czadu. Balony "nadymane" Teraz tylko trzeba kurcze coś z nich zrobić A roczek będzie skromny, bo tylko ja, mąż i Rafcio. Relacje zdam, bo fotki będziemy robić Na imprezę nie mieliśmy sił, nie mamy warunków, no a w lokalu to tak sztywniacko... A dziadkowie wkrótce wnuka odwiedzą i też będzie dobrze Rok temu, o 23 zaczęły się skurcze Eh... Kurcze wzrusza mnie wspomnienie o porodzie, ta ciekawość jakie będzie maleństwo... Bardzo Was pozdrawiam!!! Miłej nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Sto lat 05.10.08, 14:32 Najlepsze życzenia dla dwóch roczniaków Filipka i Rafcia, niech im się idzie lekko przez życie, a świat ich kocha i rozpieszcza Jeszcze Weroni chce życzenia napisać to daję: vvvvvvvvvvvvvvfnailaaaakakkkkkkkkkkkkkkkkhkkkkkkkhhhdhsaaaaaaaavvffmc ccccgdddddddddddddddddddddddddddddddcp;;;;;;; Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Sto lat 05.10.08, 16:50 Filip bardzo dziękuje, szczególnie za te płynace z serca życzenia od Weroniczki Impreza rodzinne trwała jednak jeden dzień...ma to swoje plusy i minusy Plus- dzisiaj spędziliśmy cudowny dzień we czwórkę i zaliczyliśmy jesienny spacer po Łazienkach.. Minus- naharowałam sie jak głupia i żarcia zostało mi na tydzień... Filip uwielbia być w centrum zainteresowania więc urodziny podobały mu sie bardzo- wytrzymał do 21 a dzisiaj moje kochane dziecko spało do godziny 8)))) Udało mu sie nawet zdmuchnąć świeczkę, dzisiaj na spacerze zrobił jeden kroczek, ale dalej mu sie nie śpieszy- stoi ładnie sam ale jak ma dać kroka to pac...na dupkę Zdjęć nie mam za wiele bo większość robił mój brat , a nie wziął ze sobą kabla do kompa więc dodam je w innym terminie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Sto lat 05.10.08, 19:16 Filip i Rafal - sto lat chlopaki! wypije dzisiaj winko za Wasze zdrowie. za dzielne mamusie tez Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Sto lat 05.10.08, 21:13 Sto lat sto lat chłopaki I Mamy ) A ja byłam z małym kilka godzin na spacerze w centrum miasta, mały warszawiak zaliczył Nowy Świat, Powiśle i pierwsze ciacho od Bliklego, a co, a nawet BUW. Sluchajcie, powiem wam w sekrecie. pod koniec listopada jadę na kilka dni z przyjaciólka do Rzymu, na szalone wakacje. Nie wiem jak zniose rozstanie, ale wybrałam sobie takie loty żeby w dzień podróży jeszcze zobaczyć małego... Wiem że już mi zazdrościcie ha Mały wczoraj zrobił pierwsze trzy kroki. Też chwieje się, upada na tyłek i śmieje się w głos!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Dziękujemy:) 05.10.08, 22:22 Dziękujemy dziewczyny za życzenia)) Wszystkiego najlepszego dla Filipka!!!!!!) Cóż... Wczoraj wieczorem zaczęłam wspominać poród i zrobiło mi się tak jakoś... no nie wiem jak, ale poryczałam się Dziś było ciasto, świeczki, jednak Rafałowi najbardziej odpowiadały ozdoby ciasta, które prędko zjadł. Potem olał wszystko i zaczął robić to, co zazwyczaj. Wziął samochód i jeździł po wszystkim Z mężem namawialiśmy go na ciasto, ale po spożyciu, wypluwał kęsy i mocno wycierał jęzor łapką) Dzień minął, mnie się znów zebrało na wspomnienia. Ale Ci fajnie Wroanko!! Rzym...mmmm Bez dziecka, eh...)) Gratuluję pierwszych kroczków!!! Wrzucam na bobasach fotki, możecie luknąć, jak Wam się chce;P Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Dziękujemy:) 06.10.08, 00:11 No niestety, ja się spóźniłam, Lileczka właśnie dała znać, żeby czasem jej przy życzeniach dla chłopaków nie pominąć. Pierwszy roczek za Wami, oby rodzice Was słuchali i byli grzeczni i kupowali dużo fajnych zabawek Rośnijcie zdrowi i silni, wszystkiego naj Buziole dla Filipka i Rafałka Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Dziękujemy:) 07.10.08, 16:51 Spóźnione STO LAT!!!!dla obu solenizantów. Ja już u siebie na podlasiu, hurraaa! Dzień dzisiaj wariacki, mały jak nigdy cały czas ryczy ja się wypakowuje, echhh napisze więcej jak się porozkładam w końcu. wroan Rzym, ach jak ci dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Dziękujemy:) 07.10.08, 20:42 No bez pzresady, Rzym miasto otwarte ) wy też się zmieścicie. Słuchajcie, ja po prostu zostałam namówiona przez koleżanke, szukam lotu, ktos mi poradził hotel i ja to sama załatwiam i już. Zapytałam wcześniej mamę czy moze posiedzieć z małym w weekend, jakoś rozpiszę grafik i już w końcu nie będę do końca życia siedzieć w polsce, prawda? Ale to dopiero w listopadzie, kupa czasu jeszcze. Fajnie tak sobie otworzyć forum i poczytać Was Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Dziękujemy:) 07.10.08, 21:44 Wroan, ja Ci też zazdroszczę, a najbardziej tego, że potrafisz małego zostawić i jechać, no ale ty już wyrobiona przez służbowe wyjazdy jesteś. U nas niefajnie, Weroniczek marudek, spać nie może, a na dodatek tak jej się paskudnie pupa odparzyła, że już dzisiaj do lekarza na szybko leciałam, bo się przeraziłam jak wróciłam z pracy i to zobaczyłam Nie mam pojęcia jak to się stało, do tej pory nie miała nigdy nawet leciutkiego odparzenia, a tu nagle takie okropienstwo. Roczkowe zdjęcia super, chłopaki przystojne i fotogeniczne Ja planuję prezent roczkowy dla siebie i Weroni(no dobra bardziej dla siebie, ale Weroni doceni jak podrośnie), pochwalę się jak wypali Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Dziękujemy:) 08.10.08, 11:29 Ja to chyba za chwilę umrę ze strachu. Coś mi w kuchni drapie za lodówką, jej, ze mnie taki tchórz straszny, siedzimy z Lileczką zamknięte w pokoju, zaraz tata przyjedzie zrobić porządek. Możecie się trochę pośmiać, ale ja tak się boję gryzoni, mam nadzieję, że to tylko mysz. Aż mnie ciarki po plecach przechodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska mysz.. 08.10.08, 12:33 Szamiran nie martw się to nie mysz.. przecież Mysz jest w Szwajcarii))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: mysz.. 08.10.08, 14:18 szamiran ja też nie lubię gryzoni, mysza bez obrazy filip ma katar i strasznie się męczy w nocy, a ja wyrodna matka nie chcę kupić fridy bo nie wyobrażam sobie czyścić mu nosa tym czymś no i tej awantury. na razie próbujemy wyleczyć się nasivine, cebionem i wapnem może będzie dobrze. wysłałam nieślubnego na spacerek i odgruzowuje mieszkanie po 6 tygodniowym braku kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: mysz.. 09.10.08, 21:21 jak tu cicho Szamiran czy Ty masz pogryzoniową traumę? My chyba ząbkujemy tzn. mam nadzieję, bo noce są z lekka koszmarne. Powoli robię za zombi Mysza, frida nie taka straszna, Weroni jak ma czysty nosek to się tylko z lekka krzywi na jej widok A zatkany nos to dopiero nieszczęście, dla mnie np. najgorsza choroba bo ja buzią nie umiem oddychać, dlatego regularnie Weroni katuję fridą bo jak słyszę że jej w nosku furczy to się duszę. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: mysz.. 10.10.08, 12:02 Gryzoni brak sytuacja opanowana Czasu też brak jakoś Przespanych nocy brak Chyba też będziemy miały ząbka, bo w dzień to mam takiego buczka cały dzień łazi i buczy i chce na ręce, a w nocy wyjca, Ja to nie wyobrażam sobie bez fridy, ta nazwa zawsze mnie śmieszy, bo jak byłam mała to moja babcia tak mówiła na siuśkę) i teraz zawsze mi się kojarzy. Fetraska jaką Ty masz fajną fryzurę, taką z pazurem Mnie się też fryzjer kłania, ale nie mam kiedy Grzywkę już mam do brody Lileczka sobie chodzi, ale tak po troszku, ostrożnie, myślałam, że to jakoś szybciej pójdzie, że od razu będzie biegać po całym mieszkaniu Muszę kończyć, bo zjada właśnie podkładkę pod szklanki no i standardowo czeka mnie przewijanie masakry, bo już czuję Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: mysz.. 10.10.08, 16:31 czy któraś zaczyna już walkę z nocnikiem? bo ja mam już dość przewijania masakry jak to ładnie szamiran określiła. Tylko moje dziecię posadzone na nocniku spędza na nim dokładnie 2sek i ucieka. A że uwielbia biegać bez pieluchy to ciężko go potem złapać. fridy to ja się boję a nie mysza a filip śpi w swoim pokoju, tratata, hurrrra i wogóle. jakoś to przeżyłam na pewno gorzej niż on ale nie było źle katar nadal trwa i zaczynam podejrzewać uczulenie na hajnówkę Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: mysz.. 10.10.08, 20:56 My jeszcze czekamy z nocnikiem, ponoć dopiero koło 2 latek dziecko rozumie do czego jest nocnik, w szkole rodzenia babka mówiła, że dobrze jest sadzać, kiedy dziecko jeszcze nie potrafi z niego uciec. Jakoś mnie to nie przekonało. Chciałam Was zapytać o to szczepienie roczniaków na odrę, swinkę i różyczkę, jakoś się boje tej szczepionki, straszne historie słyszałam, o porażeniu mózgowym i innych. Wronka twoja mama co Ci zaleciła, szczepisz Filipa? A Ty Fetraska, jak Weronika na nią zareagowała? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Szczepienia 10.10.08, 23:57 Moja Weronika wszystkie szczepionki znosiła bardzo dobrze, a ja nie zagłębiałam się w fora internetowe i nie wpędzałam w paranoję- czego Tobie Szamiran radzę. Moim zdaniem szczepienia sa po to aby pomagać a nie szkodzić- no i powymądrzałam się, ale jako mama najstarsza starzem mam prawo)) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Szczepienia 11.10.08, 17:00 Wronka, ja dobrze myślę a źle piszę Za późno dla mnie Ferasiu Twoje rady, ja niestety zagłębiłam się w temat szczepień i jestem ogarnięta paranoją, tym bardziej że w rodzinie miałam tragiczny przypadek Bardzo mi z tym źle, wolałabym w błogiej nieświadomości trwać, lekarze traktują mnie jak ciemną babę wariatkę i w sumie to nie bardzo im się dziwię. Nocnych cyrków ciąg dalszy Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Szczepienia 12.10.08, 12:46 Nie było mnie tu chwile a ile super ciekawych wątków. Ja też chcialam zapytać na co teraz tzreba szczepić młodziaka, lekarka mówila mi coś na temat ospy że nieobowiązkowe, prosze wronia zapytaj mamę. Matka mnie piłuje o nauke nocnika, no nie wiem sama. W ogóle pojęcia nie mam jak się do tego zabrać.To nie za wcześnie? Płynie wolno cudowny weekend. Taki normalny, Wczoraj byli goście, no i młody który zawsze spi całe noce obudził sie o 4.30. A jak. I mój kochany mąz który jeszcze nie spał ZAJĄŁ SIĘ nim i dał mi pospać. Teraz więc odsypia, zreszta oba wróble odsypiają. Wkurza mnie tylko ta robota, jest jej po prostu za duzo. Wcale mi sie nie chce robic tej kampanii o ustawie medialnej. Po cholere mi dodatkowa robota. Tak więc rzadko zaglądam, bo czasu brak. A i jeszcze kupujemy mieszkanie na wynajem, i biorę niewielki kredyt, więc jest hardkorowo. A 16 w rocznice pontyfikatu młody konczy roczek. Mama podjęła się zrobienia obiadu dla obu rodzin więc to jest dobra wiadomość. Ja tylko zrobię zupę cebulową z przepisu internautów (przerobionego rzecz jasna), rewelacja, jak chcecie to wam wyślę przepis. Tanio smacznie i swietne na lekkiego kacyka jak dzisiaj haha i do flaszki tez jako podkład. A no i kolejna wiadomością jest to że mam juz bilety na Alitalie i hotel zarezerwowany lece 21 listopada. No i jeszcze to żemłody zaczął chodzić. Okropnie go to śmieszy. idzie parę kroków i pac i zarykuje sie ze śmiechu. I coraz więcej mówi - babcia, dzisiaj - brawo. I cały czas pyta co to jest, na szczęście na razie nie oczekując odpowiedzi Jak widzicie kupe się dzieje i nie mam czasu pomysleć o niczym ) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Szczepienia 12.10.08, 13:16 no wlasnie mnie tez chwiloe nie bylo i co? i juz widze, ze jakies mysie egzorcyzmy odchodzily. ladnie oczywiscie teraz nie mam czasu nic napisac - weekend. zreszta jestem w trakcie karmienia, jak nie widac ale sie poprawie, obiecuje! milej koncowki weekendu babki! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Szczepienia 13.10.08, 10:51 przez weekend nie miałam internetu bo nam się spsół, traumatyczne doświadczenie co do szczepień to Filip dostaje to co w kalendarzu + pneumokoki, nie szczepie mu ospy bo nie jest to taka straszna choroba i troszkę szkoda mi kasy (chociaż mama mówi, że ostatnio coś często się zdarzają brzydkie powikłania po ospowe) no i uważam że i tak swoją liczbę szczepień już dostał, kurcze ile można. Jednocześnie nie daję się wpędzić w paranoje internetową. Szczepienia są potrzebne koniec i kropka. Parę lat temu w angli przestali szczepić dzieci przeciwko chorobie HM bo już nie występowała i to był błąd bo szybko zaczęła znowu się pojawiać. Wiem, że czasem niestety dochodzi do powikłań, ale występuje to naprawdę BARDZO rzadko. Moja mama przez 25lat pracy miała jeden taki przypadek o którym pisze monika. I było to sporo lat temu a teraz te szczepionki jednak są troszkę inne. no to się nawymądrzałam. Ale każda z nas powinna postąpić tak jak uważa. Filip też zaczął chodzić na razie w kółko nie wiedzieć czemu. wroanko z chęcią bym ci zabrała trochę pracy, ty byś miała lżej a ja bym coś porobiła Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Szczepienia 13.10.08, 11:34 widzisz wronka, jak ty pieknie o tych szaczepionkach napisalas ja tez postanowilam nie czytac roznej propagandy i po prostu szczepie na to, co tutaj obowiazkowe, nawet sie nie orientuje, co kiedy i jak. szczepimy tez na pneumokoki, bo chociaz nie mialam przekonania, to daja nam ja za darmo, wiec sie nie wzbranialysmy. nie pisalam za bardzo ostatnio, bo jakos humoru nie mialam i mi nie wychodzilo. probuje costam moja prace pchnac do przodu, a idzie jak krew z nosa. poza tym maz ostatnio przepracowany, ciagle jakies nadgodziny, w zwiazku z czym prawie nie mielismy sie kiedy postarac o rodzenstwo dla Sophie. staralam sie nic nie liczyc i nie obserwowac, ale zdaje mi sie, ze najlepszy moment przepuscilismy. to tez mnie troche dobilo, bo jakos rozne uczucia i watpliwosci mna targaja i wolalabym, zeby bylo juz po wszystkim i zebym sie wiecej zastanawiac nie musiala. ech.. no i mi sie jakos tak zrobilo i juz wiecej nie napisze na razie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Szczepienia 13.10.08, 21:50 Brawa dla Filipka i Andrzejka Właśnie Wronka dobrze napisałaś, ale Tobie to dobrze, bo masz osobistego pediatrę i urwanie głowy z nami z tego powodu Wiem, że trzeba szczepić,tylko to nie zmienia faktu, że się obawiam tego szczepienia. Koleżanki syn potem chorował przez miesiąc. O innych powikłaniach też słyszałam nie tylko z internetu. Wiecie jak to jest, dzisiaj to jest konieczność, a za 10 lat się może okazać, że więcej szkody niż pożytku i wycofują. Pozostaje ufać, że wszystko będzie ok i szczepić. Na ospę chyba też zaszczepimy, ponoć coraz gorzej to dzieci przechodzą. U nas chorób ciąg dalszy, tym razem tata ma anginę, a my się trzymamy z daleka i staramy nie zarazić. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Szczepienia 14.10.08, 13:44 Mysza no nie poznaje cię. Kup dziewczyno se wiśniówkę czy tez cherry brandy raczej tam i po porstu wyluzuj. Chcesz mieć takie wystękane to dziecko?? Słuchajcie wkurzyłam sie dzisiaj w robocie. Na prośbę jakiejś kobity z jakiegośc festiwalu filmów dla dzieci w Holandii jakiś czas temu wysłałam jej opis firmy. Dzwoni i mailuje ze się nie odtwiera. Ok. To ja przepisuje i wysyłam. Pisze że za długie. To ja skracam, debilny jakiś formularz, miejsce na jedno zdanie o działalności firmy, co jest absolutnie niemozliwe w tym wyapdku. To mi k...wa dzisiaj mejluje i dzwoni kretynka na komórkę z amsterdamu żebym skracała dalej. Posłałam ją na drzewo i sie rozłączyłam. Jak mają kretyński formularz to niech się z nim sami męczą Kurcze co za upierdliwość. Kretynka dzwoni na komórkę do Polski żebym wycieła jakies jedno zdanie. A sama se wytnij. Jak ja bym, tak miała pracować to bym chyba nigdy nic nie zrobiła. Co za nachalne babsko. Mam nadzieję szczerą że się obraziła i już nie napisze Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Szczepienia 14.10.08, 14:30 Wroan, bo ja to bym chciala tak, zeby seks szalony bezstresowy spontaniczny, a i dziecko z tego no i seks byl takowy, ale raczej drugiego monstera z niego nie bedzie. o, tu mnie boli. bo to dla mnie wcale taka latwa decyzja nie jest, a jednak czuje, ze tak powinno byc. wiec bym chciala ta ciaze juz i jak najszybciej, i zeby bylo po wszystkim, i zeby zdrowe dziecko juz najlepiej 2 latka mialo albo i wiecej, i w ogole to bym jeszcze gwiazdke z nieba a luzuje sie przy winie lub piwie co wieczor niemal, bo chce nadrobic do przodu poza tym bardzo dobrze zrobilas, faktycznie glupia baba. tzn. rozumiem, co Cie irytuje, bo tez bym tak miala. nie ma sie czym przejmowac, ale to sama wiesz, wiec.. no po prostu cycki w gore i tyle. jeszcze sie pochwale, ze zagipsowalam dzisiaj dziure w suficie i bardzom dumna z siebie. nie ma to jak wynajdywanie zajec, byle dalej od ksiazek.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Szczepienia 14.10.08, 22:34 Mysza głowa do góry i cycki Będzie dobrze, będziesz miała zaplanowane, wyczekane dzieciątko, nie może za każdym razem tak samo być A różnica będzie super, tak sobie ostatnio myślałam, że też bym tak chciała, po wizycie znajomych z 2,5 letnią córeczką. Lileczka cały czas za nią chodziła, chciała się przytulać i robić wszystko co koleżanka. Niestety u nas takiej małej różnicy nie będzie, o ile w ogóle będzie rodzeństwo Lili miała, nie dziwię się, że wolałabyś mieć ciąże i resztę ( poród) za sobą, ale ponoć każda ciąża inna, może tym razem będziesz się dobrze czuła. Szkoda, że tak daleko mieszkasz, bo bym Cię wyciągła na jakieś piwko Monika, może się zmówimy na jakiś spacer znowu, pogoda ostatnio dopisuje, tylko Lili katar na nowo ma, więc nie w tym tygodniu, bo nie wiem czy się z niego co gorszego nie wykluje, u nas też kiepskie noce, ostatnia prawie nie przespana. Wroan, Ty to masz jaja i dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Szczepienia 15.10.08, 12:13 Słuchajcie boli mnie gardło już drugi dzień, jestem pod wpływem srodków przecibólowych (które wieczorem zmienię na alkohol bo niech mam z tego w końcu jakąś przyjemność) a poza tym nic mi nie jest. Dziwne Ha, podpisałam umowę przedstępną na mieszkanie, super jest, naprawdę, centrum warszawy, al solidarności, wypas. Lece załatwiać kredyt, pa Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Życzenia dla Andrzejka!!! 16.10.08, 14:18 Najlepsze roczkowe życzenia, żebyś Andrzejku rósł zdrowo i szczęśliwieWroan, gratuluję super synusia no i nowego mieszkania też! Szamiran w kwestii spaceru bardzo chętnie, jak tylko Lili wydobrzeje daj znac. Cos mi popsulo klawiature i nagle nie mam polskiej trzcionki i zamienia mi literki to lepiej koncze. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Sto lat dla Andrzejka 16.10.08, 20:03 No właśnie dołaczam sie do zyczeń. A więc, Przystojniaku, zyczę Ci samych pogodnych dni, usmiechniętych i kochających się rodziców ( ale to juz masz) no i jak najszybciej rodzeństwa) Dziewczyny, czy Wasze maluchy tez tak sie rwą do samodzielnego jedzenia? Filip nie przepuści posiłku, zeby nie trzymał w rączce łyżeczki i strasznie jest zadowolony jak trafi pełna łycha do buzi swojej, mamy , taty lub Weroniczki)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Sto lat dla Andrzejka 16.10.08, 20:30 Ja też dołączam się do życzeń i życzę przede wszystkim dużo zdrówka, bo coś vajrusy grasują. Właśnie wszystko co najważniejsze Andrzejek już ma to ja też życzę szybciutko rodzeństwa U nas z jedzeniem wciąż kiepsko, 3 posiłki stałe, ciężko wchodzą, szczególnie obiad, od kiedy je o 11 kaszkę z owocami. Od nas z talerza też jakoś nie bardzo chce zjadać, taki typ widać, niejadek, ale na zagłodzoną nie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Sto lat dla Andrzejka 16.10.08, 21:52 rośniej chłopie zdrowo! Wszystko co najlepsze już masz więc ja ci tylko zdrowia życzę mamusi też szamiran mój też niejadek ale postanowiłam się nie przejmować. Wypija ok.1l soków dziennie może i dlatego nie chce jeść. ale jak mu nie naleje to rzuca we mnie pustym nie kapkiem fetrasia u nas też jedzenie najlepiej smakuje jak się samemu je ale nie łyżką tylko łapką a najpiękniej to się jedzeniem rzuca, echh. mówię wam małego terrorystę chowam, a wydawało mi się że wie co nieco o wychowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Sto lat dla Andrzejka 16.10.08, 21:56 Moje kochane, jak cudownie, że pamiętacie!!! Jestem wzruszona. Choć łatwo zapamietać - poczęty w rocznice wyzwolenia warszawy 17 stycznia i urodzony dokładnie co do dnia po 9 miesiącach w rocznice pontyfikatu.. Dlatego jest dzieckiem szczęscia. Nie choruje, wszystko je, jest zawsze w dobrym humorze, wszystkich lubi i wszyscy dają mu masę prezentów. To był najlepszy rok mojego życia a co najważniejsze ten nastepny, mam głebokie przekonanie, będzie jeszcze lepszy. Grunt to wiara. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Sto lat dla Andrzejka 17.10.08, 10:30 spoznione, ale najszczersze zyczenia szczescia i radosci dla Andrzejka! widze, ze sie nawzajem optymizmem zarazacie z synkiem, wroan mysle, ze to wspaniale! byle tak dalej! a moja cora ani z kubeczka nie pije, ani zadna lyzeczka jej nie interesuje, a wina moja i zaczynam sie z tym zle czuc wina moja, bo z kubeczka nawet nie probowlalam jej uczyc, a od lyzeczki skutecznie ja odciagam wlaczajac w czasie jedzenia bajki. boze jakie grzechy wychowawcze! wezcie mi dziewczyny nakopcie! p.s. bajki puszczam z komputera, bo tak - odpowiadajac - telewizora nie mamy. i ja, i maz tak sobie zylismy bez tego pudla na codzien juz od dawna, w zasadzie od pojscia na studia i tak jakos zostalo. ja to sie nawet sklaniam, zeby ten stan rzeczy zmienic, bo jednak w domu wiedne, a moze francuski by mi jakos wszedl miekko.. no ale maz jest niechetny a i kase mamy na co wydawac, wiec pewnie dlugo jeszcze tak pociagniemy. (zdajemy sobie sprawe, ze jestesmy dziwni ) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka czat 17.10.08, 16:30 czy któraś się pisze dzisiaj albo jutro wieczorem na pogaduchy? nieślubny wyjechał na mecz i smutno mi będzie wieczorem w domu to co? wroan andrzej nie może być inny mając taką mamę Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: czat 17.10.08, 18:09 no ja bym zasadniczo mogla, ale tak bardziej jutro, co? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: czat 17.10.08, 18:19 Ja też mogę, tylko ja dzisiaj raczej, jutro nie będę miała jak. Dodałam parę zdjęć nowych, mysza zmobilizuj się w końcu i dodaj też jakieś nowe, bo chcemy zobaczyć SofikaWroan też na jagodziance skończyła Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Fontanna czy stoliczek?? 17.10.08, 21:59 Nie możemy się zdecydować co kupić Lileczce. Fetraska kupiłaś ten stoliczek z chicco? Interesuje się nim Filipek, bo ja nie wiem co kupić, co się będzie teraz bardziej podobało. Dostaliśmy niedawno taką wyspę do kąpieli ze zjeżdzalniami, ale jeszcze jej to za bardzo nie interesuje, o najwyżej jak to porozbierać macie jakieś ciekawe zabawki? bo ostatnio stwierdziłam, że moje dziecko nie ma się czym bawić, Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Fontanna czy stoliczek?? 18.10.08, 14:56 Tyle miałam napisać i wszystko zapomniałam Mamy już w końcu następny fotelik, przeprowadziłam całą batalię bo uparłam się że chce montowany tyłem, prawie doktorat mogłabym z fotelików pisać, tylko jeden montowany tyłem okazał się zdatny do obu naszych samochodów, zamówiłam, zapłaciłam majątek i ... fotelik do dupy, kolumbryna jakaś, ciezki, niewygodny, ogromny, skomlikowany,na dodatek nie odchylał się prawie wcale i Weroni drzemała wisząc na pasach przechylona do przodu. I wybrakowany. Musiałam go odesłać teraz się martwię czy mi kasę bez problemu oddają i dzisiaj kupiliśmy najnormalniejszy bez wydziwiania. Ale mnie to czasu kosztowało!!! Mysza, ja też jestem wyrodna, moje dziecie pije wprawdzie z kubka od dawna ale tylko max 3 łyki, potem się wygłupia i cała oblewa, a potem wsadza do niego rączki i myrda sobie w cieczy radośnie. A niekapka jakoś nie umiem opanować, kupiłam już dwa i nie wiem jak je obsługiwać Także główne picie odbywa się z butelki przez smoczek. No i z jedzenem mam problem, bo Weroni cały czas na słoikach. Wyrzuty mam okropne ale jakoś nie mam pojęcia co jej dawać innego. Do gotowania mam dwie lewe ręce i wstręt przeokropny, my jemy byleco, na dodatek ona jednak ma problem ze zwykłym mlekiem. Wszysko wydaje mi się trujące, nafaszerowane solą, cukrem, konserwantami, pestycydami i w ogóle. Paranoja. Aaa, i jeszcze o nocnikach. Moja koleżanka sadza córkę gdzieś od 10go m-ca chyba o stałych porach mniej więcej i mała elegancko robi kupkę do nocniczka, nie wiem jak ona ją na tym nocniku umie utrzymać, ja bym chyba musiała mieć taki nocnik jak krzesło do karmienia, z pasami i blatem na ciekawostki My kupimy Weroni huśtawkę, taką zwykłą bez bajerów, mam co prawda obiekcje czy ona nie za stara już na huśtawkę, co myślicie? Wygląda na to, że Weroni jako jedyna jeszcze nie chodzi, no ładnie mam opóźnione dziecko?! Weroniczek jakby bardziej w górę dąży, wspina się na wszystko, już nie mam siły co chwila upadki z wysokości mamy Jeszcze dzisiaj muszę na zakupy wyruszyć, bo Weroni wszystkie spodnie rybaczki ma, a kurteczki się nie zapinają. Jednak fajnie było jak się urodziła, co chwilę coś dostawała, nic nie musiałam kupować. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Fontanna czy stoliczek?? 18.10.08, 18:52 Monika Filip tez nie chodzi) Ale spokojnie czekam Stoliczek jest EKSTRA, Można ta grać , pzrewracać ksiazeczkę, układać z dźwiekiem mini puzzle i wiele, wiele innych bajerów, które potrafią zainteresować małego wiercipięte nawet na 45 min!!! Dostał też samochodzik do jeżdżenie, przy którym chodzi po całym domu, no żeby jeszcze ten samochód nie wydawał takich głośnych dźwięków ti też była bym nim w pełni zachwycona. Jak wercia była mała to kupiłam jejfontannę z piłeczkami playschool i do dzisiaj bawi się nia i Wercia i Filip Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Fontanna czy stoliczek?? 19.10.08, 19:35 u nas najukochańsze są piłki wszelkiego rodzaju i wieża z kółek którą sam nakłada, spryciula mały hipopotam do jeżdżenia też jest niezły i betoniara do której się klocki o różnych kształtach wrzuca. A że jestem matka wyrodna to dziecko posiada tylko jedną zabawkę grającą, bo nie uważam za słuszne posiadania więcej i tak jak śpiewa pani o owieczce mam ochotę przez okno tym grajadłem rzucić. czasem w ogóle mam wrażenie że najlepsze zabawki są te nie zabawkowe. Albo takie co mama zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Fontanna czy stoliczek?? 19.10.08, 20:52 uwaga, moje dziecię dostało grający fotelik na urodziny, jakbyście wyczuły. Zobaczymy jak zareaguje młody. Słuchajcie, ja daje małemu zjeść samemu to co mozna palcami, czyli naleśniczka z dzemem (widok jest potem porazający), parówke, chlebek z serem lub wędlina.Ale chyba zacznę mu dawać łyzeczkę, bo taki dobrze kombinujący. Dzisiaj samodzielne 11 kroków zrobił, co za kochane dziecko.... dzielny taki. Jezu jak ja kocham te moje dwa wróble Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Fontanna czy stoliczek?? 19.10.08, 22:05 Postanowiliśmy na razie kupić stoliczek. Lili to chyba nie cierpi jak coś jest poukładane i za punkt honoru uważa, że wszystko co poukładane i poskładane to trzeba rozwalić, pozrzucać na ziemie i podeptać. Wieżę z pudełek też zawsze rozwala, jak tylko jej ułożę taki mały destroyer jedzenie też rozłoży na czynniki pierwsze, czasem coś skubnie, za to całkiem ładnie pije z kubeczka z dzióbkiem. Fotelik jeszcze mamy stary, ale szykujemy się do zakupu nowego. Nawet nie wiedziałam, że są takie montowane tyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Fontanna czy stoliczek?? 20.10.08, 10:44 Moc gorących życzeń dla Andrzejka!!! Przepraszam, że dopiero teraz ale niedawno wróciliśmy z Krety i nie było kiedy Ale się wygrzaliśmy, brakuje mi teraz tego słońca, plaży, wody... Do tego wkrótce zima, święta, jak ten czas pędzi!! Rafałowi bardzo podobało się morze, piach i kamyki które połykał. Czuł się rewelacyjnie, podróż samolotem zniósł dzielnie, jesteśmy z niego dumni) My już od kilku miesięcy jeździmy kolejnym fotelikiem. Mamy hybrydę, czyli do 36kg. Dziecko w nim siedzi, nie leży, bo tylko minimalnie się opuszcza oparcie. Bez problemu można w nim zasnąć Ma zagłówki, regulację wszystkiego, co w nim możliwe i jesteśmy z niego zadowoleni, więc polecam Jego nazwa to Recaro. Siedzę z ręcznikiem na głowie, bo nie chce mi się włosów suszyć. Młody śpi, więc buszuję w sieci. Poza tym mam drugi okres od momentu urodzenia, więc trochę cierpię cholera. Do tego sterta prania, walizki do wypakowania... Postaram się wkrótce fotki jakieś umieścić z wyjazdu, dam znać jak to zrobię Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 cześć 21.10.08, 20:03 jw. Olo ma rozwalaną głowę tj. rozcięty łuk brwiowy, nie goi się i teraz smarujemy ranę maścią z antybiotykiem. Lekarz powiedział, że dobrze, ze tego nie zszył bo by napuchło. Olo się nie przejął nadal świruje, abo co ...... Zastanawiam się czy już nie wkroczył w okres tzw. 2 lat-tupanie nóżkami, histeryczny płacz....wymuszacz pierwsza klasa Dobrze, że u Was dobrze) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć 21.10.08, 22:07 Jej u mnie to samo też histeryczny płacz, wyginanie się do tyłu, zaczynam się bać czy dam radę ją wychować, żebym potem nie musiała super niani wzywać. Trochę się boję jak to będzie, co zrobić, żeby nie popełnić błędu, teraz zwalam na zęby, że idą, ale ile można na to zwalać. Lili ostatnio jest nieznośna. Kochana i nieznośna. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cześć 22.10.08, 11:01 u nas też próba sił. Ma moje dziecię pecha ponieważ histerię działają na mnie jak płachta na byka i nie ma szans żebym ustąpiła więc są dni że siedzi i ryczy ale jakoś szybko mu przechodzi postawiłam sobie trzymać się jednego w wychowaniu być konsekwetną. Zobaczymy co Filip na to Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: cześć 22.10.08, 11:02 A u nas nie jest źle, choć czasem zaobserwuję podobne zachowanie. Do tego gryzienie jest z Rafała strony najlepszym sposobem na starych... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć 22.10.08, 11:20 U nas histerie to związane z usypianiem przez tatę, i karmieniem, konkretnie siedzeniem dłuższym w foteliku. Inne złości to mam gdzieś, z resztą szybko przechodzą jak coś chce i nie dostanie, za to gorzej z cycem. Niedawno to ja za nią biegałam z cycem, żeby tylko coś zjadła, teraz się role odwróciły, mama ogranicza, a Lili za mną biega i marudzi, nieraz cały dzień marudzi, strasznie mnie to psychicznie wykańcza. Do tego katar i wychodzący ząb. Za godzinę mam spotkanie z potencjalną nianią Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Wszystkiego naj dla Weroniczki:) 22.10.08, 17:36 Kolejny roczniaczek dołączył do grona małych dzieci, Weroni wszystkiego najlepszego, rodziców masz kochanych, słuchają Cię, kupują zabawki( tak myślę) więc czego tu życzyć? Dużo zdrowia i uśmiechu)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Wszystkiego naj..naj dla dziewczyn. 23.10.08, 17:28 Wszystkiego co najwspanialsze na świecie, dużo uśmiechów, cudownych chwil z rodzicami i jak najmniej oporu z ich strony dla Weroniczki (spóźnione, niestety( )Lileczki oraz Sofika, chyba już oststnie dzieciaczki z naszej paczki skończyły roczek. Dziewczyny dziękuje wam za ten cudowny rok, w życiu bym nie pomyślała, że na forum można spotkać tak cudowne osoby, które nie tracą a wręcz przeciwnie zyskują na spotkaniu w realu i że ta znajomość może przetrwać tak długo)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Wszystkiego naj..naj dla dziewczyn. 23.10.08, 18:10 Dołączam do życzeń!!! Wszystkiego najlepszego!!! I właśnie tego Fretaska Wam zazdroszczę - znacie się również w realu.. Młody usnął, a ja tradycyjnie objadam się słodyczami. Masakra, wciągnęło mnie i tyłek rośnie No trudno Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Dikande! 23.10.08, 20:13 Mieszkamy tak blisko siebie że naprawde nie ma problemu abyśmy spotkały sie równiez w realu) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 dla Lileczki i Sofika 23.10.08, 22:12 Najlepsze życzenia, żeby rosły zdrowo i szczęśliwie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dla Lileczki i Sofika 24.10.08, 12:40 Dziękujemy za życzenia, również życzymy wszystkiego naj Sofikowi Muszę się pochwalić, bo rano Lili pierwszy raz na łóżko wlazła sama, schodzić to się już dawno nauczyła, teraz już w obie strony umie. Wczoraj przyszedł nam stoliczek super sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska ...i się załamałam:((( 24.10.08, 14:57 Filip przez ostatni tydzien był w domu do chciałam go podkurować po przeziebieniu, po którym ciagle jeszcze pasudnie kaszlał..poszłam do naszej pediatry na kontrolę bo miałam nadzieje od poniedziałku puścic go do żłobka..lekarka dobrze go osłuchała i wysłuchała....prawostronne zapalenie płuc( A więc antybiotyk i 2 tygodnie w domu..babcia nie chce do nas przyjechac więc nie muszę wspominać, że w pracy sa tym faktem baardzo zachwyceni Właśnie jestem na etapie poszukiwania niani a kredyt we frankach wzrósł...masakra..kiepska ta końcówka roku( Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ...i się załamałam:((( 24.10.08, 15:30 czesc dziewczyny! sorry, ze sie nic nie odzywam, ale mama jest u mnie i nie ma jak. dzieki za zyczenia, ja tez skladam najlepszego dla Weroni i Lili, rosnijcie pieknie dziewczyny! pamietalam i myslami bylam z Wami, no ale napisac naprawde nie bylo jak. sciskam Was wszystkie i napisze cos wiecej, jak mi nadzor odjedzie za tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ...i się załamałam:((( 24.10.08, 15:32 acha, no i fetraska, trzymaj sie! duzo zdrowka dla Filipa, oby mu jak najszybciej przeszlo! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: ...i się załamałam:((( 24.10.08, 16:19 kurcze fetrasia szkoda mi was strasznie. głupie żłobki i przedszkola ni głupi kryzys finansowy!! wszystkiego naj dla Dziewczynek!!!!kurczę wszystkie nasze dzieckiaki to już roczniaki a my byliśmy dzisiaj na szczepieniu i nawet mały nie pisnął taki dzielny chłop był. a po za tym czwórka wychodzi i mu się czarna bania na dziąśle zrobiła, wygląda okropnie ale podobno to normalne. a ja mam nogę spuchniętą, tzn kolano nie wiem co mi się dzieje i ogólnie w głowie namieszane. mam nadzieję że to ta pogoda i że minie Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ...i się załamałam:((( 24.10.08, 18:31 Masz rację Fretaska, trzeba będzie się w końcu spotkać A Twojemu Przystojniakowi życzę dużo zdrówka...!!! Kilka dni temu zauważyłam u Rafała na główce kilka guzków, za uchem, nad karkiem. Martwi mnie to, bo to węzły nie są, więc co...?! Mam już czarne wizje i spędza mi to sen z powiek Na szczęście wkrótce szczepienie, to się dowiem. Wczoraj miałam doła, dziś jest lepiej. Po raz pierwszy się ostatnio sobie podobam, bo jak człowiek opalony to inne wady się tak nie rzucają w oczy;P Młody usypia, mnie znów chce się czegoś słodkiego... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: ...i się załamałam:((( 26.10.08, 19:06 u nas Olafo zdrowy, tylko kontuzje ma, pojechaliśmy do lekarza na kontrolę z rozwalonym lukiem brwiowym, a po drodze okazało się, że ma palec jak bania zainfekowany(dostaliśmy antybiotyk Fetraska tez mam kredyt we frankach(( i czuje się wyczerpana jakoś takoś, pocieszam się jedzeniem Dikande zazdroszczę opalenizny, mi się nie chce nawet chodzić na solarium czuje się zaniedbana Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ...i się załamałam:((( 26.10.08, 21:55 Oj Laura, Ty niby jesteś zaniedbana....? Na n-k widziałam Twoją nową fotkę, nieźle mnie zaskoczyłaś! Kobito - jesteś jak pół mnie Jak Ty to robisz....??????? A ja mam nogę w siniakach, jestem poobijana i ledwo się ruszam. Wczoraj Rafał usnął, postanowiliśmy z mężem zrobić sobie miły wieczór Tak się na mnie rzucił, że wylądowaliśmy na podłodze, bo potknęłam się o fotel, on poleciał na mnie, ja na stół, fotel, no i razem na podłogę... W tym on walnął głową o meble, a ja o drzwi... Wiecie, śmiechu było po pachy, choć boli do teraz Dziś byliśmy u znajomych, postanowiłam więc się troszkę podrasować Mój mąż ujrzawszy mnie spytał, czy ja tak na co dzień chodzę i czy faceci się za mną nie oglądają Uznałam to za komplement, no i lepiej się poczułam, a co Zaraz śmigam do łóżka, bo dziś padam jakoś... Pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ...i się załamałam:((( 26.10.08, 22:11 W końcu dodałam zdjęcia na bobasach Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan A ja sie nie załamuję 27.10.08, 20:05 Cześć koleżanki, żcyzenia najlepsze dla naszych roczniaczków!! rzadko tu ostatnio zaglądam ale za...bana jestem robotą i tak chyba do końca roku. Ale tez sie zastanawiam jak bym przeżyła rok bez Was. Pewnie bym przeżyła ale nie tak wesoło hoho A ja zaciągam kredyt we frankach, lokujemy oszczedności w mieszkaniu na wynajem, dostałam już dwa kredyty, tylko wybierać. Mieszkanie zakontraktowane, plus kupa roboty, więc czujecie jak jest. Ale nic, przetrwamy. Młdoy też zaczyna sie buntować, ale genralnie aniołek jest wiec sie nie skarże. Słuchajcie, macie jakieś patenty na to bicie po twarzy? ja nigdy nie zostawiam bez reakcji, ale coś nie działa. Kot młodego ugryzł ze dwa rayz i od tego czasu tylko go gładzi ale przecież ja nie bede gryźc dziecka więc może macie jakieś patenty co?? Superniania dopiero starszym radzi więc w sumie nie wiem co robić Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: A ja sie nie załamuję 27.10.08, 20:35 Wroan ja ugryzłam Olafa, a Wronia Filipa, spróbuj Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: A ja sie nie załamuję 28.10.08, 11:51 Wroan jak zawsze pełna optymizmu No u mnie jak na razie to chociaż bez przemocy się obywa Za to Lili ostatnio na bezsenność cierpi, budzi się w nocy koło 3 i nie może zasnąć, rzuca się na łóżku, wierci, siada, wścieka i tak ponad godzinę nieraz. Już któraś noc z rzędu. Czemu tak się dzieje to nie wiem. W dzień śpi nie wiele. Raz pół godziny do godziny, czasem dwa. Tylko wtedy wieczorem idzie późno spać. Obiady dalej be, jak dostanie słoiczkowy obiad to zje, a moje niedobre, nie chce. Gryźć trzeba, widzisz Monia tak to z tymi słoiczkami jest. No nic nie poddaję się i idę gotować W sobotę robiliśmy roczek, ale jakoś tak bez sensu, prezenty chociaż fajne. Choć jeden to dla mnie trudny do rozpracowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: A ja sie nie załamuję 28.10.08, 21:26 Szamiran u nas taki nocny scenariusz już od miesiąca chyba albo i dłużej co drugą noc Weroniczek rozrabia, a w dzień to też tak jak Lilieczka, ech Za to w sobotę, przed swoją roczkową niedzielną imprezą to była niesamowita, tłumaczyłam jej że musi się wyspać i faktycznie zasnęła od razu i spała przeszło 13 godz. A potem jeszcze drzemkę na zawołanie uskuteczniła, tak jak mamusia sugerowała, godzinka i pobudka bo do kościoła trzeba się zbierać. Uwierzyć wprost nie mogłam Impreza się udała, prezenty co prawda średnio Weroni podeszły, chyba jeszcze za mała na takie cuda, ale była zachwycona bo tyle się działo. Może uda mi się jakieś zdjęcia wrzucić. Weroni też lubi czasem zaatakować znienacka, zawsze mówimy, że tak nie wolno i uczymy w zamian "cacy, cacy" robić - trochę pomaga, gryzie też rzadko, ale za to uwielbia tatusia w sutki szczypać, jak ją po kąpieli trzyma, piszczy przy tym śmiesznie bo próbuje naśladować tatusiowe ałałała, mnie się to super podoba, ale nieślubny się buntuje. Dikande super zdjęcia, aż mnie nostalgia chwyciła. Pięknie w tych ciepło-morskich klimatach wyglądacie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: A ja sie nie załamuję 29.10.08, 10:35 Widzicie ponarzekałam na to moje dziecko i dzisiaj od razu lepiej spała. Kataru się pozbyłyśmy i już możemy się umówić na spacer. Co Ty na to Monika? Będziesz miała czas może w przyszłym tygodniu? Dikande ja nie wiem czemu tak narzekasz, bardzo ładnie wyglądasz na zdjęciach, szczupło Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: A ja sie nie załamuję 29.10.08, 11:11 Szamiran, to teraz ja ponarzekam na moje dziecko, aby pomogło Z Twojej córy przeszło na mojego, dziś w nocy o 3 zrobił pobudkę i niestety szybko nie usnął. Jak widzi z łóżeczka, że starzy się ruszają to od razu krzyczy by go wziąć. Trafia mnie, bo czasem potrafią mi kończyny ścierpnąć od tej samej pozycji leżenia. Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak co noc....( Teraz śpi, jak co dzień o tej samej porze, więc do Was zaglądam. Potem spacer i tak to się kręci... dziś na Gazeta Dziecko poczytałam przepisy dla najmłodszych i nieco się zdołowałam. czy Wy też robicie swoim młodym takie cuda kilkudaniowe z deserami Bóg wie jak cudowanymi??? Bo ja nie, no i nie wiem czy dobrze to o mnie świadczy. Może źle karmię...?? Mój Rafi ma jakąś dziwną fazę, potrafi ciągle na mnie patrzeć jak w obrazek Mamunia najważniejsza, a nie daj Boże mamunia wyjdzie do kibelka - to tragedia. Grrrr... niby to miłe, no ale upierdliwe Dzięki Szamiran, ale zdjęcia przekłamują;P Wybrałam te, na których dobrze się pozakrywałam Marzy mi się powrót do Grecji, szczególnie przy naszej beznadziejnej pogodzie... tak więc Moniko, rozumiem Cię) Też ogarnia mnie nostalgia, kiedy wracam wspomnieniami do urlopu. Idę grzebać w sieci Pozdrawiam Was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: A ja sie nie załamuję 29.10.08, 12:53 Dikande nie załamuj mnie tym jedzeniem, bo ja cały czas mam wielki wyrzut na sumieniu(( Fajnie że Lili już zdrowa, w przyszłym tygodniu powinnam mieć czas tylko jeszcze nie wiem kiedy. Muszę popracować, a rożne terminy sobie radośnie na karteczkach notuję, karteczki potem gubię i jak czegoś od razu nie zapamiętam to potem nigdy nie wiem co i kiedy. Jak się dowiem to może uda nam się jakoś umówić U nas najważniejsza jest babcia, mama może nie istnieć w towarzystwie babci, a nawet lepiej jak mamy nie ma bo nie przeszkadza. Trochę mi egoistycznie przykro że mnie własne dziecko tak olewa i nawet bezczelna smarkula wrzask podnosi jak ją od babci na ręce biorę Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: A ja sie nie załamuję 29.10.08, 13:58 ta ta! wrzucilam pare zdjec! oczywiscie nadal jestem do tylu, bo ostatnie zdjecia sprzed 3 tygodni conajmniej, ale lepszy rydz niz nic, nie? moja mama wyjechala, wiec niby moge czesciej na forum wchodzic, tyle ze mam kupe innych niecierpiacychzwloki badziewi do zrobienia, wiec na jedno poki co wychodzi np. zaraz musze leciec do notariusza, zeby mu 50 frankow za przypieczentowanie jednego podpisu zaplacic napisze tylko, gdyby ktoras sie zastanawiala, ze w ciazy nadal nie jestem. dostalam ostatnio okres prawie o tydzin za wczesnie, wiec starania o dupe rozbic byly w ogole. aktualnie 13dc, ale kiedy jakas owulacja sie szykuje - nie mam pojecia. ok, to lece! pa! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska ;)) 29.10.08, 14:30 Siedzę w domu z dziećmi i jest mi całkiem dobrze0 Po imprezie słuzbowej straciłam głos, nie słychać mnie prawie wcale) Właśnie szukam awaryjnej opiekunki do dzieci i już mam na oku dwie kanddatki, więc może nie będzie tak źle, aha no i frank leciutko spada) tylko ta pogoda paskudna , ale i tak samoopoczucie mam lepsze niz tydzień temu. A w sprawie teściowej, to jestem na etapie, że wszyskie teściowe sa do dupy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ;)) 29.10.08, 19:10 Noooo... fretaska))) Nic dodać, nic ująć - hehehehe...) Zgadzam się Też chcę tak poimprezować) Młody mi padł i usnął, a ja się objadam kanapkami. Zaraz jakieś słodkości i tak kurcze dupa rośnie;P zastanawiam się tylko czy iść za niedługo spać, czy siedzieć jak zawsze. Bo jeśli Rafał ma znów o 3 wstać, to... no. Fajnie mysza, ze jesteś. Zaraz luknę na fotki. Monika, są plusy tego że dziecko woli babcię - Ty masz święty spokój Pozdro i miłego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: ;)) 29.10.08, 21:49 mysza w końcu wstawiłaś zdjęcia, resztę uprasza się też o poprawienie!! Mysza czy to twoje dziecię ma tą czapeczkę w paski od urodzenia? jadę jutro do wawy i nie wiem czy się cieszyć. Jakby któraś miała czas to dzwonić!!! bo wtedy pobyt nie będzie taki zły a tak wogóle to kicha ze studiami, echhh aż się pisać nie chce za to wyjdaje mi się że w ciąży jestem wroan u nas gryzienie Filipa poskutkowało i teraz już dla zabawy nie gryzie tylko wtedy gdy nie poświęcam mu uwagi co do bicia po twarzy to nie mam pomysło u nas też a przecież nie będę go biła. mam nadzieję że mój się nie zaraził od waszych tym niespaniem. śpi od 19.30 do 6.30 a potem 2x2g tfu tfu tfu dikande też cały czas mam wrażenie że źle karmię dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ;)) 30.10.08, 18:07 wronka, a z ta ciaza to Ci sie tak wydaje-wydaje (bo taki masz kaprys), czy wydaje, bo jakies konkretne znaki na niebie i na ziemi na to wskazuja??? bo jak dla mnie, fajnie by bylo ale przeciez Ty na spiralce, wiec tylko tak gadasz, co? a czapke mam druga wieksza taka sama jak ta od urodzenia i wlasnie z uzycia wychodzi, bo i nie na ta pore i jednak rozciagac sie juz bardziej nie chce lubilam te czapeczki jakos, eh.. u nas z gryzieniem samo przeszlo. jak mnie mala kilka razy dziabnela z zaskoczenia, to zwykle podskoczylam i krzyknelam tak, ze i ona sie wystraszyla i widocznie po ktoryms razie miala dosc. za to bicia po twarzy zadnego specjalnego sobie przypomniec nie moge.. nie, chyba mnie nie bije. jeszcze jak zacznie, to sie do Was zwroce, doswiadczonych. dikande, Rafal na plazy z patykiem jest boski! fetraska, jak Filip? lepiej? a Olaf sie wykurowal? co Ty mu w ogole robilas, Laura? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ;)) 30.10.08, 20:13 Cześć laseczki Dikande zazdroszczę ci tych zdjęć i widoków Jeszcze 3 tygodnie i Rzym miasto otwarte ) Słuchajcie mam tak dosyć tej pracy przy ustawie ze brr. Liczę na to że jak to wszystko na dobre ruszy gdzies pod koniec grudnia to ja już się zdążę wykręcić Pracuje dwa razy intensywniej, bo przecież w tej sytuacji nie moge sobie posiedzieć po godzinach prawda? Najwyżej godzinę lub dwie czasami. A mimo to młody to świetnie wyczuwa i smuci to go. Wczoraj wieczorem został w domu z tatą. Kiedy obudził się w nocy i zobaczyl, że po przewinięciu i przytuleniu chce iść spać, był tak smutny, że serce mi sie krajało. Pojękiwał cicho i smutno wpatrywał się w ciemność. Złamałam się, wzięłam jego matę, rozłożyłam na podłodze i połozyłam sie spać. Nie było superwygodnie ale źle też nie. I jego ubawiony uśmiech jak się rano obudził i zobaczył matkę na podłodze wart był tego poświęcenia. Ciężko jest dziewczyny naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ;)) 30.10.08, 20:19 I jeszcze do tego kupuję mieszkanie i zaciągam kredyt. Na wynajem. Nie miała baba kłopotu... Ale fajnie, obliczyłam że 15 lat i wyjdziemy na zero z wynajmu. To chyba najłatwiejszy sposób na dorobienie się. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: ;)) 30.10.08, 20:30 Ciężko, ale za to jaka perspektywa Rzym Nie zazdroszczę Wroan Wam mamom pracującym, trudno to wszystko pogodzić. Jeszcze nie wiem czy to ta pogoda tak działa, mnie jakaś chandra dopadła i nie chce puścić, łażę sobie i popłakuję po kontach. Tak sobie myślę, że Wy jakoś bez sensacji poodstawiałyście , a ja po kolejnych nocnych maratonach mam dość, i zero pomysłów co zrobić z dzieckiem, któremu się świat wali jak mama nie chce dać cycusia. Dzisiaj byłam twarda i nie dałam do wieczora od południowej drzemki, mimo płaczów i histerii, może to jakieś światełko w tunelu, że dam radę, ech dałam dzisiaj młodej pierwszy raz danonka(wiem że powinny je jeść dopiero trzylatki) jak jej smakował, dawno nie widziałam, żeby tak coś jadła. Ten jeden to ją tylko podrażnił, chciała więcej Fetrasia jak Filip? Lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: ;)) 31.10.08, 06:52 Dziewczyny, dziękuje za troskę Po Filipku wcale nnie widac, że jaest chory- dzisiaj idziemy na kontrolę A ja wbrew pozorom wypoczywam w domu z moimi maluchami i delektuję się ich obecnością i ilością czasu spędzanego razem)) Robię też przetwoty na zimę- wcześniej jabłka, a wczoraj buraczki czerowne) Filip nie chodzi- leniwiec jeden Wronka, ja bym bardzo chętnie spotkała się z Tobą w weekend, bo z racji choroby Filipa nie jadę ne grób rodziców, Wroan a Ty jak znajdziesz dla nas chwilkę? Dikande, to kiedy umawiamy się na spotkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ;)) 31.10.08, 09:35 Hej Fretaska - nie ma problemu Mnie to zawsze pasuje. No i kwestia tego gdzie wolisz Czy spacerek, czy może kawka A ja to od dawna Danonki daję młodemu, od baaardzo dawna. Wroanko, ja też jestem w podobnej mieszkaniowo sytuacji jak Ty) Nie mam sposobu na gryzienie, niestety mój podniesiony głos nie skutkuje Mam niezłe siniaki, a żadnego pomysłu na gryzienie. Wczoraj byłam u dentysty, aż wstyd się przyznać, bo kilka lat nie byłam. Ponoć nie jest źle, choć odnoszę inne wrażenie. No i wkrótce będę miała aparat (( Dziś piękny dzień, więc cycki do góry i do roboty Bo mnie tyle rzeczy dziś czeka do zrobienia... Miłego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ;)) 31.10.08, 11:33 ile razy umawiacie sie na spotkanie, to sobie wzdycham, eh.. zazdroszcze, tak chetnie bym sie z Wami spotkala! i dikande poznala, co by jej nakopac za te glupie i z ksiezyca wziete kompleksy.. i tak przy kawie ponarzekac w realu, w koncu to nasza narodowa specjalnosc eh, no.. naprawde zadna do Lozanny nie chce sie wybrac? Tobie, dikande, to zazdroszcze jeszcze jednej rzeczy, aparatu. marze o takich drucikach, mmmmmmm... tylko ze u mnie wada zgryzu skomplikowana, conajmniej 3 lata zabawy a moze nawet operacja, wiec poki co mnie na to nie stac. ale kiedys sobie to cacuszko sprawie, dawno postanowilam a co do danonkow, ja malej nic takiego nie kupuje, bo przeraza mnie ilosc cukru w tym zawarta (dlatego tak latwo dzieciakom wchodza). owszem, kilka razy zjadla jeszcze w Polsce, bo babcia kupila, ale to by bylo na tyle. my od czasu do czasu wcinamy jogurty, ale tylko naturalne. sofik sie przyzwyczaila i je bez problemu, a ja sobie przy okazji sumienie troche odciazam, bo poza tym z gotowaniem u mnie dokladnie jak u Moniki milego dnia babki! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ;)) 31.10.08, 11:49 No nie wiem mysza czy ja tak w realu jestem do polubieniahehehe... Z zębami to ja mam problem, bo jakby z roku na rok przesuwają mi się jedynki na górze i na dole Mam z tego powodu kompleks, no ale zaraz powiesz że dasz mi kopa w dupę, więc więcej nic nie mówię Danonki pożeramy od czasu do czasu, teraz przeszliśmy na tańszy jogurt - danona, taki normalny. Też wchodzi, no i nie jest taki mały Młody śpi, miałam robić mu naleśniki, ale każdy hałas z kuchni dziś go wybudza, więc nic nie robię na razie Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 muszę ponarzekać 31.10.08, 14:27 Dwie godziny usypiania, młoda zasnęła dopiero przed chwilą, normalnie już mi się w środku wszystko zagotowało i rozgotowało!!! Zwariuję od tego jej usypiania, wieczorem ok, książkowo - w łóżeczku, jak marudzi to max 15 min. A w dzień masakra Moja wina bo nauczyłam na rączkach usypiać, teraz już nie daję rady na stojąco to w fotelu sobie siedzimy, ale trwa dłużej - średnio tak prawie godzinę. Łóżeczko w ogóle odpada, pół godziny stoi i śpiewa, potem już stoi i wyje, najdłużej wytrzymałam raz 2 godz. i przegrałam, nerwy miałam zszarpane od tego wycia, a dziecię i tak nie zasnęło. Taka piękna pogoda dzisaj, a my w domu Jak wyjdziemy po obiadku na spacer to już dupa będzie, a nie pogoda. Szamiran, okazało się że wolny mam tylko wtorek, jak Ci pasuje? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: muszę ponarzekać 31.10.08, 17:47 Monika, ja jestem gorsza. my mala usypiamy w wozku, w dzien i na noc tez kilka razy probowalismy z lozeczkiem, ale cienkie bolki jestesmy - mala zawsze dawala sobie z nami rade i w koncu sie poddawalismy. a przypomne, wozek to spacerowka tylko czesciowo rozkladana Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: muszę ponarzekać 31.10.08, 21:05 Monika mogę we wtorek, tylko podaj w jakich godzinach Ci pasuje. Lepiej by było tak wcześniej, bo potem już zimno jest. O usypianiu lepiej nie piszę, w dzień jest mnóstwo ciekawszych rzeczy niż spanie, wieczorem też, o ile nie jest padnięta jak sznita Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: muszę ponarzekać 31.10.08, 21:33 Szamiran, najbardziej by mi pasowało po obiedzie, ale to już za późno bo ciemno i zimno, to może całkiem wcześnie tak ok 11? Najwyżej dziewczyny pośpią w wózkach, albo i nie Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Koniec narzekania 02.11.08, 20:29 Laseczki Ogłaszam absolutny koniec narzekania. Musimy wspólnie przetrwać listopad, już zaraz będzie grudzień i święta. I do tego dążymy. Młodego na szczęście nigdy nie usypiałam, pomna metod jakie zaobserwowałam u pewnego francuza (tam to ponoć standard) i teraz mały nie uśnie jak się go usypia ale jak sie od niego wyjdzie A, no i zaczęłam mu puszczać na dobranoc lub na wyciszenie muzyczke i bardzo mu to pasi. W domu cudownie pachnie, piekę po raz pierwszy w zyciu na czuja kacze piersi z kartofelkami. Jutro wam napisze jak wyszło i czy. Po latach produkcji zupy pomidorowej już teraz wiem jak się robi najlepsza i najzdrowszą i bez żadnych rosołków - dla młodego. Otóż jak gotuję kurczaka dla młodziaka dodaje trochę włoszczyzny, marchew którą zjada, kawałek selera, pora pietruszki, ziele, listek i kurczaka wyławiam, marchewkę też, daje młodemu, a resztę wypieprzam. Do wywaru dodaje sok pomidorowy, zabielam mleczkiem/smietana, masę koperku, zasmażka błyskawiczna knorra i rewelacja. Najprostszy najbardziej znany przepis okazał się po latach najlepszy. Zero wegety i rosołków i innych świńst. Można rzec że wróciłam do podstaw. Miłego tygodnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Koniec narzekania 02.11.08, 22:45 Monika pasuje mi wtorek o 11. Nie wiem o której u Ciebie to jest po obiedzie, bo u mnie 14: 30 by wchodziła w grę. Wroan a dajesz taki sok pomidorowy z kartonika? Nie przecier? Po danonkach pojawiła się wysypka więc na razie idą w odstawkę na parę dni. Zdradzisz ten sposób francuski na usypianie? Bo ja z usypianiem mam zamiar walczyć trochę później, jak już odstawię( pewnie jak do szkoły pójdzie) I jeszcze mam pytanie, czy też tak nie możecie potem wyciszyć wieczorem dzieciaki po wizycie babci. Bo już któryś raz to zauważyłam. No i chyba było bez narzekania, tak mi się przynajmniej wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Koniec narzekania 03.11.08, 21:33 No to jesteśmy umówione na 11 Zapowadają nam ładną pogodę, mam nadzieję ze się sprawdzi. Nieślubny w końcu zaczął przegrywać z kamery nagrania Weroni, nie mogłam się wczoraj napatrzeć, że ona taka była nieruchawa, jak ją położyłam tak leżała tylko rączkami i nóżkami machała, taka bezbronna, maluszek, trudno uwierzyć że to tak niedawno było, a ona teraz już zupełnie innym dzieckiem jest. Trochę mi szkoda tego czasu, czuję jakby niedosyt. Przy okazji okazało się, że podczas filmowania pierwszego posiłku łyżeczką, nieślubny tak przemyślnie ustawił kamerę, że nagrywał przez 1,5h kawałek lodówki. Potem wyczerpała się bateria. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Jaki prezent na chrzciny? 03.11.08, 21:54 Kompletnie nie wiem co się daje na chrzciny? Jak się nie jest chrzestnym? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Jaki prezent na chrzciny? 03.11.08, 23:35 No i jutro o 11 tam gdzie zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska No i się doczekałam... 04.11.08, 09:51 Filip w KOŃCU zdecydował się na chodzenie Pewnie pozazdrościł Filipkowi Wronki, że tak świetnie bawił sie z Weronika w Łazienkach, a on tylko siedział i nie mógł sie z nimi rzucać liściami- swoja droga nasze dzieci wzbudzały niemałą sensację wśród spacerowiczówD Siedzimy w domu i odpoczywamy, i trochę sie nudzimy:0 Dikande, a może ty dasz się namówić na spacer poŁazienkach, bo ja niestey nie jestem zmotoryzowana, a Ty z tego co pamiętam tak Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: No i się doczekałam... 04.11.08, 11:39 Fretaska, niby mamy samochód tyle, że to mój mąż mnie wozi Pogadam z nim, może się umówimy na jakiś weekend, a on w tym czasie gdzieś pójdzie czy co Mój sprawdzony sposób usypiania na noc to danie butli i wyjście z pokoju. Jeśli chodzi o dzień, nie sprawdza mi się to, bo jest zbyt jasno Kładziemy się więc w małżeńskim łóżku i zasypia obok, potem wstaję i mam wolne Czasem lubi być głaskany po główce, czasem mruczymy...;P No ale to zależy od dnia, bo są też takie że w dzień usypia mi przy jedzeniu lub na moim brzuchu Robię pranie i końca nie widać, lecę uśpić młodego, bo zostawiłam go w łóżeczku, myśląc że uśnie. Zwala właśnie z regału obok wszelakie rzeczy. No to pospał... Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Gratulacje:) 04.11.08, 11:48 Aaaa...gratuluję Filipkowi pierwszych kroków!)) Rafi usnął, pomogło głaskanie pomiędzy oczami A co do prezentu z okazji chrztu, to ja bym dała kasę i pamiątkę pod postacią czegoś z wyrobów jubilerskich. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Gratulacje:) 04.11.08, 22:46 Gratulacje Filip Normalnie dziewczyny zostałam pierwszy raz wydymana po całości na allegro Ale mnie franca nabrała. Kożuszek w stanie idealnym, chyba mu jakąś renowację zrobiła, po tym jak kupiła w stanie b. dobrym z minusem. Plamki, zmechacenia, szkoda gadać, jeszcze jaka w mailach bezczelna. No, ale z braku innych ciekawszych rozrywek tak tego nie zostawię. Może 40 zł to nie wszystkie pieniądze, ale oszustów tępić trzeba. Ech to mi się ciśnienie podniosło jak już dawno nie Mam o co walczyć Śmiać mi się chce z własnej naiwności Zaraz mi się przypomina jak sobie kiedyś chciałam kupić tunikę ciążową, tak ładnie wyglądała, a jak przyszło to moja babcia w takich żakardach chodzi Do dziś się śmieję, że się tak napaliłam na tunikę w kwiaty, że opis materiału mi umknął Wiecie dziewczyny jaka Monika jest laska Szczuplutka i w ogóle A ja odmówiłam sobie gofra ze śmietaną, za to wieczorem spałaszowałam frytki, z mocnym postanowieniem, że to już ostatni raz Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Gratulacje:) 04.11.08, 23:08 Dzięki Ci dobra kobieto za miłe słowo cieszy mnie ono niezmiernie Świnia jestem, zeżarłam na oczach Szamiran tego gofra, nęcąc ją i kusząc, ale Szamiran była silna i niezłomna. Dziewczyny jakbyście tylko widziały jak Lileczka pięknie Weroni żegnała, tuliła i całowała, to dziecko jest niesamowite-sama radość i życzliwość do świata Gratuluję Filipkowi, jak to powiem Weroni to może ją w końcu ruszy, już na Lili z zazdrością spoglądała. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Gratulacje:) 05.11.08, 07:31 wiem wroan, mialo byc bez marudzenia... ale jak tu nie marudzic, jak po weekendzie pod znakiem zabkowania (wszystkie czworki na raz sie wyzynaja), dzisiaj dziecina z katarem jak stodola wstala moja wina, bo ja wczoraj wyubieralam, jak na Alaske, a cieplo bylo i mi sie dziewcze zgrzalo. niemnej place sama nieprzespanymi nocami, wiec juz za swoje mam dobrze, ze chociaz Obama wygral! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Gratulacje:) 05.11.08, 09:22 Jak tu kur... nie marudzić, ja posta na kilometr napisałam, po czym go skasowałam( Mysza, życzę Wam zdrówka, trzymajcie się jakoś Szamiran, mnie tyłek boli, jak mnie wyruch... na 250zł na allegro. Do tej pory kasy nie zobaczyłam... Mój maż chętnie mnie i Rafcia podrzuci do Łazienek na spacer, więc może któraś jeszcze będzie chciała się z nami spotkać. Może to być sobota lub niedziela, którakolwiek No a małżonek bez pośpiechu połazi po giełdzie komputerowej U nas zawiesina jakaś a nie ładna pogoda, wychodzić mi się nie chce Miłego dnia, mam nadzieję że będzie przyjemny Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Gratulacje:) 05.11.08, 12:37 A u nas słonko za oknem zachęca do wyjścia, jak tylko moje dziecię się obudzi to idziemy. Lileczka faktycznie bardzo wylewna jest Jak widzi jak my się z nieślubnym przytulamy to pędzi szybko, bo ona też musi Weronika to też sobie pięknie obok wózka chodziła, ona jest dama i ma czas. Damy się nie spieszą Dikande a Ty w Warszawie mieszkasz? Bo mnie się kojarzył cały czas Wrocław? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Gratulacje:) 05.11.08, 16:51 Gdzież tam Wrocław Z Brwinowa jestem, więc mam rzut beretem do Wawy Mój Rafał zaś całuje nas tak śmiesznie, bo otwiera paszczę i całuje Potem wycieramy się z jego śliny;P Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Gratulacje:) 05.11.08, 21:14 Mam totalnie hardcorowy tydzien. roboty huk a mlody codziennie zalicza jakiś wypadek/biegunke/odparzenia, niewazne zresztą, nie bede was nudzić. Nie śpie prawie w ogole, a potem lece do pracy gdzie pracuje w oszałamiającym tempie po czym skonana przychodze do domu. wczoraj np do 22 tamowałam krwawienie po wypadku a potem, teraz was zastzrele, pognałam do radiowej jedynki o 23.30 robić za eksperta i mówić o filmie. Naprawde dochodze do wniosku że to próba charakteru. Szamiranie drogi ostatnio dodałam do pomidorówki zwykły sok pomidorowy w litrowym kartonie i było przewypas. i obowiązkowo koperek dzisiejszy wypadek okazał sie niegroźny, jest więc szansa że wreszcie zasnę. Wziełam m,elatonine i czekam na jej działanie bo musze jakoś przeżyć. Ha. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Gratulacje:) 06.11.08, 18:44 Właśnie doceniam jaki skarb to bieżąca woda w kranie. U nas 40 tyś ludzi od poniedziałku bez wody było. Ja się oczywiście dowiedziałam po czasie, i już cały dzień piłam tą brudną wodę. Wyglądałam na całkiem czystą. Dobrze , że to nie jakieś bakterie. Jakoś dzisiaj marnie się czuję i sobie pozwoliłam na luksus drzemki z Lileczką w południe. Mamie się też należy, a co Wiecie jak dumna byłam, jak po drzemce, mówię Lili gdzie są skarpetki, trzeba skarpetki ubrać, a ona do suszarki z praniem poszła, weszła w środek i z góry ściągnęła skarpetki i przyniosła. Normalnie pękam z dumy Jak mnie to wszystko cieszy) Wronka gdzie się podziewasz?????? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Gratulacje:) 06.11.08, 21:19 wronka czyta ale nie pisze bo popadla w depresyjny nastroj a marudzic wroan nie pozwala chyba po prostu za duzo mam wolnego czasu jak sie pozbieram do kupy to sie odezwe Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Wronia zbieraj się 07.11.08, 13:51 w swoim czasie i tempie a ja wychodzę z założenia, że jestem głupia, mam zapalenie korzonków, wczoraj jak wychodziłam do pracy to Olafa na leżąco ubierałam, tzn ja leżałam, wytrzymałam do 13, poszłam do lekarza, nie wzięlam L-4, tylko dziś wolne, bo w weekend pracuję i ludzi nie chciałam do wiatru wystawiać, więc jestem głupiaaaa Wroanna Olafo też miał serie kontuzji, jedna po drugiej, jak maltretowane bobo wyglądał: rozcięty luk brwiowy, spuchnięty paluch, nos otarty w kojcu, teraz jest chory light-same kaszlicho i chrypicho do obserwacji www.laura801.bobasy.pl/ gg 124295 Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 CD 07.11.08, 13:58 wysłałam jedno bo bala się, że mi się pokasuje, a jucz dawno tyle nie napisałam męża cały czas nie ma w domu, w stolicy mu się zachciało pracować, ale zadowolony, więc ok acha bym zapomniana do tego narzekaństwa dodać, że krwawię już 2 tygodnie i żadne tam leki typu stop krwawienie nie działają, także istnieje coraz większe prawdopodobieństwo, ze się wykrwawię na śmierć Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Laura, opamiętaj się!!! 07.11.08, 14:38 Teraz strzelę Ci gadkę umoralnijacą!! Masz iść do lekarz i na dłłuuugie L4. Jesteś strasznie chuda( co prawda wyglądasz wspaniale, ale....), i to przedłuzajace się krwawienie może być wynikiem tego oraz przemęczenia, a poza tym lekceważenie zapalenia korzonków też nie jest najlepszym pomysłem- powinnaś leżeć i je wygrzewać!!!! No to sobie pogadałam, ale Laura nie martw się ja ostatnio chodziłam do pracy z ostrym zapaleniem krtani)) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Laura, opamiętaj się!!! 07.11.08, 18:00 cho cho to przygadał kocioł garnkowi Fetrasia wcale nie jestem chuda, jak tak wyszłam na tym zdjęciu-chudo, czym bardzo się zdziwiłam....a cholera wie może tracę obiektywizm? Dkande Olcio natomiast na hasło "daj buzi" podchodzi i nastawia policzek albo czółko,a niech maja rodzice frajdę Olaf już usnął i tak będzie spać do 6 rano. A właściwie babo masz tak blisko do Warszawy, że już dawno powinnyśmy cie poznać na żywca. Olo miesiąc temu zaczął mówić "słyszysz" a teraz jego ulubiona zabawa to wchodzenie do pufy i zadzieranie nóg, byle na coś wpełznąć, wchodzi na 4 piętro schodami jak się go trzyma za rączkę Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Laura, opamiętaj się!!! 07.11.08, 18:58 Fretaska ma rację!! Laura - weź się za siebie) Ponarzekam , a co. Wroan mądra, bo za niedługo wybywa do Włoch i Jej dobrze) Choć mam nadzieję, ze nie ma już tych przygód z lekarzem itd... Dziś załamałam się sobą, tu mi wisi, tam odstaje. Chcę być chuda i młoda no...!!! Młody zasną jak zwykle, o 18 i pośpi do 6tej Byliśmy na szczepieniu, waży 12,04. Jest oki Nie mówi wiele, bo podstawy plus "paja, pajo, pado, data, pata..." Żeby coś normalnego, to nie...;P Rafał dziś wyjątkowo się rozbijał, to o krzesło, ławę, fotel, umywalkę, pralkę... Jakiś nieprzytomny dziś. Czy Wasze dzieciaki miały wysypkę po szczepionce świnka, odra, różyczka? Czy szczepiłyście przeciw grypie i ospie? Mnie namawiano, ale nie wiem co robić... Miłego wieczoru, no i mam nadzieję do zobaczenia kiedyś, co? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Laura, opamiętaj się!!! 08.11.08, 15:22 Ale mnie to dziecko wyprowadziło dzisiaj z równowagi, normalnie musiałam wyjść na chwilę, bo miałam ochotę potrząsnąć porządnie tą małą histeryczką. A sama sobie winna jestem bo posłuchałam mądrych rad w mądrej książce i pozwalałam jeść rączkami i teraz Weroni jak widzi łyżeczkę to histerii dostaje. Do tej pory jadła bez większych problemów, konieczności zabawiania i takich tam. Ale się sielanka skończyła niestety(( Dikande, ta szczepionka na grypę to ponoć pomyłka, może poszukaj w internecie coś na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Monika 08.11.08, 21:22 ja nie rozumiem tzn łyzeczka czy rączki ? wronka a co sie stało ze masz depresje z wyjątkiem tego ze jest listopad, a to cytując wyspianskiego niebezpieczna dla polaków pora. Mój Andrzejek też wchodzi na wszystko, usiłuje także na samochodzik no i wiecie co się dzieje, dramat Szamiran francuska metoda jest antypolska kompletnie i polega na tym że o godz, np 19.30 rodzice kładą malucha, dają butle, 3 minuty do 10 poświęcają mu na opowiedzenie bajki lub czegokolwiek, a następnie idą do pokoju, otwierają butelkę wina i robią kolacje i zapominają o małym terroryście w łózeczku. Generalnie moja modyfikacja w kierunku polskości polegała na tym że jak płakał przez pierwsze 8 miesięcy żcyia lub raczej sie awanturował to przychodziłam i glakałam po buzi itp po czym znikałam, powtarzałam to nawet 10 razy, żebyw iedział że zawsze jesteśmy z nim. ale dzisiaj mam wieczory wolne a mały zakłoca je jak naparwde ma powód tzn kupa, zły sen, choroba, brzuszek itp czyli rzadko. Polecam, jak nie na tro to na drugie dziecko. Dziewczyny warszawskie, na długi weekend spacerek po Lazienkach/ Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Monika 08.11.08, 22:20 pozwalałam jeść rączkami to teraz łyżeczką nie chce. Tylko, że nie wszystko da się rączkami zjeść. W ogóle coś dzisiaj ciężki dzień z tym jedzeniem,mleka wieczorem też stanowczo (czyt. rykiem i wyrywaniem się) odmówiła i poszła na głodnego spać. A ja jakoś dzisiaj nie mam nerwów do tego nie wiem co mi jest. Nakrzyczałam bardzo na Weroni pierwszy raz w życiu aż tak, a nawet wyrzutów nie miałam. Weroni za to zaraz jak ją wypuściłam z krzesełka zamieniła się w aniołka, przez godzinę była najgrzeczniejszym dzieckiem na świecie, pewnie czuła jaka jestem zła na nią. Wronka chyba Ci pozazdrościłam depresji i też zaczynam mieć Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Monika 09.11.08, 21:10 A ja sobie na wszystkie smutki piję właśnie winko z cytrynką Lili też próbuje łyżeczką jeść (czytaj rozrzuca wszystko w obrębie 2m) i rączkami też je. Mówi sobie tam po swojemu, udaję, że rozumiem jak Rafcio podstawy i jakieś swoje składańce. Wieczorami zasypia dobrze o ile nie pozwolimy na drugą drzemkę w dzień. I jakoś jest fajnie, złości się mniej, tata jest w domu do wtorku Monika cycki do góry, dzieci też mają swoje humory i czasem nie chcą jeść, ja to myślę, że to wszystko winne ząbki. wiesz co już drugi dzień usiłuję sobie przypomnieć jak się Twój pies wabi i nie mogę sobie przypomnieć, ale sobie przypomnę, jak tylko na właściwą szufladę w mózgu trafię. Lili teraz jak widzi pieska to chce z wózka wyskoczyć, a do swojego pluszowego ciągle się tuli Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Monika 09.11.08, 23:46 Moje male też ma pieska ukochanego. Dla niego jest w stanie dać się załadować do łóżeczka na posiedzenie w spokoju. Zasypia w objęciach z nim, suwa go po podłodze, miętoli. Co gorsza piesek ma - jeszcze - czapke z pomponem i on błe od pół roku wysysa nieprzytomnie ten pompon, już zupełnie zmechacony i czarny mimo prania. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Monika 10.11.08, 00:22 U nas to tego usypiania francuskiego nie da rady wprowadzić. Za późno na to, może przy drugim, wtedy człowiek wyciągnie wnioski z poprzednich błędów. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Monika 10.11.08, 00:23 o do ulubionych maskotek to Lili jeszcze uwielbia Kubusia Puchatka, na szczęście jest mniejszych rozmiarów niż Timi i można go wszędzie zabrać Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Monika 10.11.08, 09:59 U nas "usypianie francuskie" działa od dawna i faktycznie polecam każdej mamie Mam podobne doświadczenie jak Wroan, kiedy w czasie zasypiania Młodego podchodziłam do łóżeczka, był rozdrażniony, zaraz chciał na ręce, stawał przy szczebelkach... Kiedy daje się butlę, buzi i wychodzi potrafi usnąć w 10 minut. Co do jedzenia... różnie bywa, raz je rękami, raz widelcem, ale zazwyczaj jedzenie ląduje na ścianie czy podłodze. Nie robię z tego afery, bo szkoda mi moich nerwów Rafał też ma ulubionego pieska, jest od niego większy ale bardzo miękki i wlecze go po podłodze, ciąga za sobą, zasypia z nim i miętosi Ostatnio zapuściłam moje dłonie, mam masakryczne skórki, które odrywam w trakcie oglądania tv i wygląda to okropnie. Nawet moje frezarka nie jest w stanie tego opanować Wstyd jak beret no ale... Za niedługo usypiam Młodego, bo chodzi i się przewraca Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Monika 10.11.08, 10:01 Właśnie wyjęłam mu z buzi nieco pogryzionego bobka króliczego. Obrzydliwe, fe. Niestety spryciarz potrafi dojść do klatki zwierzaka i wyszukać, co dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Monika 10.11.08, 13:05 O fuj, a wczoraj czytałam wątek na e mamie o dziecięcych obrzydliwościach, o bobkach króliczych nic nie było Monia przypomniałam sobie Ulisses Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Monika 10.11.08, 13:37 Szamiran dobra jesteś! Nie wiem co z Weroni i gdzie te zęby co od 2 miesięcy mają się pojawić a jakoś ich nie widać, ale wiem już co było ze mną nie tak - wczoraj okres dostałam, wcześniej o tydzień i w ogóle to nigdy taka humorzasta i nerwowa nie byłam, ostatnio jakoś na stare lata taki zespół napięć mnie trafia U nas zasypianie wieczorne ok (pfu, pfu bo znowu zapeszę), Weroni zasypia sama (jest co prawda ryk jak wychodzę z pokoju, ale szybko przechodzi),czasami jak ma większe problemy to muszę posiedzieć trochę przy łóżeczku. Za to w dzień dalej problem A w ogóle to zauważyłam, że te Wasze dzieci dość wcześnie chodzą spać, Weroni dopiero ok. 21, ale za to śpi do ok 9 Laura, to strasznie trudne słówko to "słyszysz" jak Olaf to mówi??? Czy znowu coś pokręciłam? Weroni mówi niewiele, mama tylko wkurzonym tonem, tata naokrągło i przesłodko, hau hau, be (jak chce czegoś dotknąć czego nie wolno to sama sobie powtarza be, be, be...) i żałosnym tonem "ba" co ma oznaczać "bam" czyli spadło. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka no to się odezwę 10.11.08, 14:03 FIlip też jest usypiany po francusku, kurde jakie z nas europejki), czasem trochę pokrzyczy zanim zaśnie ale bez tragedii. Za to jeść łyżeczką nie umie bo mu wyrodna matka nie daje, większe kawałki wcina łapami. dikande nie boisz się próchnicy butelkowej? bo ja mam obsesje na punkcie mycia ząbków i po umyciu już nic nie ma prawa do paszczęki trafić. zazdroszczę mamą pracującym bo jak się ma dużo zajęć to lepiej się planuje dzień a jak się nie ma zajęć tak jak ja to cały dzień się nic nie robi, okropna jestem i marnuje życie takie mam ostatnio odczucia, w ogóle wszystko bleee (oprócz Filipa oczywiśćie bo jest niemożliwie pocieszny) właśnie się mały francuz histeryzuję w łóżeczku a niech się drze co mi tam. znowu schudłam i wyglądam jak wieszak wiedziałam że jak już się odezwę to będe marudzić może to brak żelaza? a ulubioną maskotką u nas jest wyproszona w sklepie kaczucha Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: no to się odezwę 10.11.08, 19:01 Wronia, mam podobne myśli ale jakoś jest... Mam z to wielkie plany i chciałabym je zrealizować. Na myśl o tym, poprawia mi się humor. A Ty Wronka co lubisz robić najbardziej? Jakie jest Twoje hobby, pasja? Choć w małej mierze rób, co lubisz i tyle, ile Ci Młody da a będzie Ci lepiej Też zazdroszczę pracującym, bo mają jakiś plan dnia, obowiązki... No ale my też Wiem, że lekko nie jest bo aby być kurą domową trzeba mieć chyba wysokie poczucie własnej wartości Tak po sobie widzę, a mnie tego brak. Próchnicy się nie boję, zęby myjemy ale po butli to się nie da, bo zasypia. Mam nadzieję, że nie będzie źle Bardziej martwię się stałym węzłem chłonnym za uchem, który jest i nie znika od kilku mcy, a obecnie nie jest mały( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: no to się odezwę 10.11.08, 23:12 Wronka, bo to chyba na tym polega że my pracujące zazdrościmy wam niepracującym i nigdy nikt nie jest zadowolony;\ podpisałam dzis ummowe na kredt i pije z tej okazji, zostaniemy kamienicznikami na wynajem, ha, i mlody ma zagwarantowaną przyszłośc, hurra Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: no to się odezwę 10.11.08, 23:44 Powiem szczerze, że ja jestem zadowolona z obecnej sytuacji. Tylko już niedługo przyjdzie do pracy wrócić i nie wiem jak to będzie. Odwykłam od tego kieratu codziennego, tak fajnie się teraz robi, Lili się coraz bardziej sama sobą potrafi zająć, coraz mniej jest absorbująca, no i jeszcze kwestia niani, tego najbardziej się obawiam, i jakoś nie mogę się zmusić do szukania. Chyba liczę, że mi potem super niania z nieba spadnie Wronka oddam darmo 5 kg nawet do 10 Dziewczyno jedz więcej Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka moje drogie panie 11.11.08, 16:39 to nie jest tak że jestem nie zadowolona z roli kury domowej. Wręcz przeciwnie świetnie się jako takowa czuje z chęcią zrobiła bym sobie kolejne maleństwo i siedziała z nimi w domu. Lubię to tylko czasem mam chwilę zwątpienia szczególnie jak znajomi na około robią "kariery". A tak naprawdę powodem mojego załamania jest to że skreślili mnie z listy studentów i już sama nie wiem co z tym zrobić, męczą mnie te nieskończone stduia strasznie, szczególnie że tak w środku to myślę że wcale a wcale mi ta socjologia nie jest potrzebna i robię to nie dla siebie tylko dla wszystkich na około bo to otoczenie wymaga wyższego. Ja dla siebie mogę być kurą domową ze średnim a na studia zawsze mogę iść jak już znajdę coś co bym chciała w życiu robić. A cholera pomimo ćwierć wiecza na karku dalej nie wiem a tak pozytywnie na koniec to dostałam od mamy w prezencie nowe wydanie "kolumbów" książki którą kocham nad życie, a miałam bardzo stare sfatygowane wydanie toaletowe. I popłakałam się ze wzruszenia mała rzecz a cieszy Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: moje drogie panie 11.11.08, 18:00 Wronka mimo wszystko, ze jestem pracującą to cie rozumiem. ty się dobrze czujesz w sytuacji kurczaka domowego, ale na społecznym gruncie rzeczywiście ta rola jest niedoceniana ja też się dwoje i troje żeby było wszystko ok w pracy i w domu, po pracy intensywnie spędzam czas z młodym, zabieram robotę do domu i kończy się to.....totalnym zmęczeniem. Mam zapalenie korzonków i jakiegoś nerwu pod łopatką i tak połamana ogarniam temat, ze się aż rzygać chce plus chociaż taki, ze wczoraj okras mi się skończył, który zaczęłam 24.11 Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: moje drogie panie 11.11.08, 18:08 Monia Olafo mówi słyszysz i słyszę, nawet nieźle to wymawia, mówi tez kcesz, czasami widzisz ale standard to daj, mniam, pic, brum, ciocia...i po swojemu , on jest gaduła a wracając do narzekaństwa to czuje się jak wrak przed 30-stka, nie mam się kiedy zregenerować, najgorsze jest to, ze nie mam siły cieszyc sie wolna chwila, bo padam. Wczoraj bylismy z Olafem w zoo i mój mąż bardzo sie ucieszył jak Olaf na małpki powiedział -baba)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: moje drogie panie 11.11.08, 18:26 ja też czasami padam na pysk, bo chcę być doskonalym pracownikie, matka, żoną i panią domu, ale czasmi dochodzę do wniopsku że już nie daję rady i wtedy...pranie leży nieuprasowane trzy dni, na obiado- kolacje sa kanapki lub dwa dni pod rząd ta sama zupa,kurze są nie ścierane tydzień... ale za to dzieci są szczęśliwe, że cała jestem dla nich, a ja odpoczywam bawiąc się z nimi Jest tylko jedna rzecz z którą sobie nie radzę...ciągłe myśli o chorobach dzieci, bo niestety jak nie jednemu to drugiemu cos dolega... A znalazłam nianie na czas chorób dzieci...sąsiadke z dołu)) dzisiaj w drodze na przystanek autobusowy spotkałam Wroan), bo my mieszkamy od siebie jakieś 500 m - Andrzej to cudny śmieszek i okrooop[ny PODRYWACZ, to pewne, że te jego cudne oczęta złamią mnóstwo kobiecych serc) A Wroan jak zwykle uśmiechnięta i pełna optymizmu) Dziewczyny CYCKI DO GÓRY Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: moje drogie panie 12.11.08, 09:58 Wronka na naukę zawsze jest czas, studia możesz zrobić zawsze, ja niestety z wielu powodów, których nie będę wymieniać też mam tylko średnie, a bardzo przydałoby mi się wyższe, myślę, że kiedyś sytuacja mnie zmusi i zrobię. Możesz się teraz swojej pasji poświęcać książkom. Fetraska, fajnie Ci się z nianią udało, jestem ciekawa jak Filip w żłobku, jak reaguje jak ma iść i czy się tam dobrze czuje? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 zapadła cisza 13.11.08, 12:10 Mysza , gdzie się zbunkrowałaś, coś ostatnio się opuściłaś Siedzę sobie właśnie z kawusią i odpoczywam, młoda śpi, jak wstanie to pewnie znowu da popalić, Ile Wasze dzieciaki mają już zęboli, bo Lili 5 i pół i jakoś strasznie wolno jej wychodzą, Ten szósty to jej już czwarty tydzień wyłazi. Mam takiego znajomego co mu pierwszy ząb wyszedł jak miał 2 latka, nieźle, ja to bym na miejscu jego mamy chyba się zamartwiła. I jak po szczepieniach, nikt nic nie pisze, ja jeszcze nie byłam,na razie to odwlekam Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: zapadła cisza 13.11.08, 19:13 Filip dzisiaj był szczepiony druga dawka od pneumokoków, szczepienie zniósł bardzo dzielnie, waży teraz 10,7 kg, czyli kawał chłopa z niego) Za tydzień mamy to szczepienie z kalendarz szczepień- mam nadzieję, że mi sie do tej pory nie rozchoruje Filip ma 8 zębów i kolejne 2 w drodze, jemu zawsze zęby wychodza baaardzo długo i w ilościach hurtowych)) A poza tym praca i dom i bardzo niewiele czasu ala siebie, ale jeszcze tylko jutro i znowu dwa dni laby, a może jakiś czacik i obowiązkowe WINKO))?? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan winko winko winko 13.11.08, 20:22 Tak tak fetrasia hej dziewczyny jutro czacik i winKO!!!! start o 21.30!! zaraz powysylam emaile ponaglające do wszystkich!!! co wy na to? A propos szczepień to moje ma trzy obowiązkowe te świnki czy coś tam mamy 3 grudnia. mlody ma 8 zębów i wszystkie czyści swoja ukochaną szczoteczką jak siedzi w wannie. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: winko winko winko 13.11.08, 21:17 Ja się piszę na winko i czacik jutro jak najbardziej Lileczka uwielbia szczoteczki do zębów, najbardziej nasze, o chwilę kupujemy nowe bo często są używane do mycia podłogi i innych powierzchni. A tak na marginesie to przy okazji braku wody to się dowiedziałam, że wg sanepidu naszego to mycie i kąpanie to czynności zbędne)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: winko winko winko 13.11.08, 22:41 Nie tylko zbędne, ale nawet szkodliwe - częste mycie skraca życie Weroni nabrała awersji do szczoteczki, myślałam że to przez wychodzące zęby, ale zębów nowych jakoś nie widać. Umycie jej dolnej szczęki było niemożliwe bez wyrwania języka, którym tą szczękę zasłaniała, musiałam wrócić do silikonowej nakładki na palec żeby jakoś te zęby myć Wasze dzieci też takie silne? Kurcze taki mały człowieczek, a jak nos wyczyścić czy coś podobnego, to ma tyle siły i pięć rąk i sześć par nóg. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: winko winko winko 14.11.08, 09:31 Kurde, a ja jutro mam gości i winko z Wami mnie ominie(( Rafał lubi myć zęby, bo pasta mu bardzo smakuje Ma w tej chwili 8 zębów i 2 mu idą, bo ma straszne bąble. Waży trochę ponad 12 kg, bo mieliśmy tydzień temu szczepienie i był ważony. Ale żeby był pulchny, to jakoś nie widać Za to długi jest i zazwyczaj bluzy mają za krótkie rękawy a spodnie nogawki... Ma to po ojcu. Rafał od jakiegoś czasu próbuje w dziwny sposób wymuszać różne rzeczy. Wczoraj w sklepie wyłożył się na brzuchu, bo chciał zrzucić babce z lady koszyki z guzikami, a matka mu nie pozwoliła. Ma takie napady czasem... Olewam go wtedy i mu przechodzi. Lata dziś jak z motorkiem w tyłku, wszystko zrzuca, robi zadymę... Przed chwilą latał z jedną nogą w nocniku, aż się wywalił. A ja głupia miałam nadzieję, że człowiek uczy się na błędach - znów wlazł. Eh... Nic, muszę chatę ogarnąć przed weekendem... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: winko winko winko 14.11.08, 10:44 czesc laski! ano sie zabunkrowalam w tej serowej krainie, bo nie dosc, ze choruje od ponad tygodnia, to jeszcze deprecha mnie dopada z powodow jak u wronki z niewielkimi modyfikacjami, ale nie chce mi sie teraz o tym pisac. ze Rafi 12kg wazyl to rozumiem, ale zeby Filip tylko 10,7?? Fetraska toz to by oznaczalo, ze mam core otyla bo Sofik 10,15 wazyla na dzien po swoich urodzinach, ile to bedzie? jakos 2 albo 3 tygodnie temu, no. nie no, Filip ma pewnie jak najlepsza wage, tylko ja sie dziwie po kim moje dziecko takie eee.. statystyczne. wydawalo mi sie, ze z polaczenia mnie i meza mego to jakas bida straszna wyjdzie a zebow ma 8 od dawien dawna, a wlasciwie to 10, jakby liczyc dwa kikuty czworek. dokladnie naprzeciwlegle sie wykluly. dwie pozostale na dniach pewnie sie pojawia. a ja mam zgryz z tymi zebami, bo mala coraz mniej toleruje ich mycie, choc i tak tylko raz dziennie poki co ja zmuszam. raz szczoteczka, innym razem silikonowa nakladka, ktora chyba lepiej mi samo mycie wychodzi, tylko ze bardzo ryzykuje swoimi palcami, ktore zle znosza pogryzienia eh.. a mowic, to moje bilingualne dziecie mowi w swoim jezyku, wiec sie slowkami nie pochwale. moze probuje polaczyc 4 jezyki, ktorych na sobie doswiadcza, biedne dziecko. jedyne co rozrozniam, bo tu trudno sie mylic, to jak lazi za mna i ma faze na "cio to???, cio to??", potrafi sie tak o wszystko pytac. a ze moj maz pozazdroscil, ze Sofi jednak do polskiego wieksza tendencje wykazuje, to w koncu zaczal do niej mowic czasem w tym barbarzynskim szwajcarskim niemieckim i tak nam 4 jezyki wychodza. moze sie skusze na kawalek winka wieczorem, jak mi zatoki pozwola, wiec jakby co, to do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: winko winko winko 14.11.08, 18:05 ja też się piszę na czata i winko jak tylko mi nieślubny kompa nie zabierze a że dzisiaj chodzi i gromami ciska to różnie może byc Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 W końcu i u nas:) 17.11.08, 12:29 pierwsza przespana noc))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Jedna jedyna pobudka o 23 i potem do 7:20 spokój. Jej jak to fajnie. Jeszcze potem zasnęła i spała do 10. Taki luksus dzisiaj, że szok Pewnie dzisiaj już na drzemkę nie pójdzie, ale jakoś mi to nic nie przeszkadza I jak to kiedyś Wroan pisała domowa huśtawka to super sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 A co tak raptem zacichły, ha? 18.11.08, 22:20 Szamiran i jak kolejna noc? U nas huśtawka się nie sprawdza, na razie tylko miejsce zajmuje, mam nadzieję że się Weroni w końcu gust odmieni. Z jedzeniem dalej kłopot, dorosła mi córeczka i zaczyna wybierać co i jak będzie jadła, dzisiaj wieczorem np. odwróciła się ze wstrętem od mleka i pokazała paluszkiem mówiąc "am" na bananka. I co ja miałam zrobić? Dałam jej niewychowawczo tego banana żeby nie szła głodna spać. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: A co tak raptem zacichły, ha? 18.11.08, 22:42 Lili widać miała taki jednorazowy wybryk, a co dam rodzicom pospać. Bo dzisiejsza noc przespana z przerwą od 1 do 4:30, chyba najgorsza noc od urodzenia. Nie mogła zasnąć, wściekała się, rzucała, w końcu stwierdziła jak spać nie może to chociaż pranie posprząta NIe wiem co się dzieje... liczę, że może ta noc lepsza będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: A co tak raptem zacichły, ha? 18.11.08, 22:46 Monika próbowałaś już z tym mlekiem Junior? Ja próbowałam z nestle takie o smaku waniliowym, pycha powiem Ci, ale niestety wysypało małą, będę jeszcze próbować, bo nie bardzo, jedynie poliki. A ja na antybiotyku tao może też powodować wysypkę. A czemu banan nie wychowawczy? Lepsze to niż jakby wołała o ciastka) Lileczka ostatnio dwa obiady zjada, swój i potem nasz Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: A co tak raptem zacichły, ha? 19.11.08, 10:32 Szamiran, jeszcze będzie dobrze. Zobaczysz Monika, mój Rafał wszystko je ale odkąd sam poczęstował się ciastkiem w czekoladzie, potrafi powiedzieć "ne " przy zupie i wskazać gdzie leżą/leżały ciastka. Dziś zjadł ciastko, wywalając nam je z półki, potem zjadł serek waniliowy, całą kajzerkę, parówkę i nie dojadł jabłka. Dziwne menu nie? No ale cóż... Od niedawna przynosi mi książeczki i chce, bym mu czytała. Lubi to bardzo No i kicha, bo kładzie się na ziemie i wyje, jak nie dostaje tego, czego chce. Najlepiej nie reagować, co? Dziś idziemy znów do lekarza. Trzeci dzień z rzędu. Ma powiększone węzły i bruzdki na głowie. Dziś wyniki badnia krwi, strasznie się boję bo głupia naczytałąm się o jakiś strasznych rzeczach w sieci...( Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska masakra... 19.11.08, 20:07 Filip jest znowu chory... po prawie miesiącu w domu i trzech dniach w żłobku złapał rotawirusa, który męczy go już od soboty( A więc mam w domu ciekawie, modlę się aby Werki nie dopadło... Tak więc humor mam kiepski i już wam nie marudę( Dikande, trzymam kciuki za Rafcia...to napewno nic poważnego.. daj znac jak wyniki badań Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: masakra... 19.11.08, 21:41 Ja trzymam kciuki za Filipa, Werkę i Rafcia. Nie czytaj dikande, bo ja też się raz naczytałam i całą noc płakałam, a się okazało, że wszystko dobrze, że dzieciaki tak mają. Rotawirus to paskudztwo, nie zazdroszczę, oby Filip to nie przeszedł ciężko, trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Najgorsza matka 20.11.08, 11:24 Tak, tak... to ja. Ale o tym zaraz... Wyniki niby dobre, żelazo zaś baaardzo słabe i musimy się podtuczyć. Węzły cholera nie znikają, ma zasianą siatkę gulek na główce, a lekarka nic na to - że to od ząbków raczej. "Raczej" - kur...a Podjemy żelazo, no i znajdę innego lekarza. Długa historia z wczorajszą wizytą, napiszę w skrócie. Lekarkę drażniło, że Rafał miał ze sobą grającą zabawkę. Widać było, że nie umie się skupić i jest jakaś znerwicowana. Potem Rafał biegał, gadał, wywlekał jej ulotki i nie wytrzymała. Powiedziała mu, że jest niegrzeczny i straszy lekarkę. Wizyta trwała 25 min, więc trudno utrzymać dzieciaka tyle czasu na kolanach. Biegał tak no i znów się wkurzyła, powiedziała że powinnam go wychowywać i strofować. Że niby źle zajmuję się wychowaniem. Dobre. Zostałam więc najgorszą matką. Cóż, a owa pediatra powinna wiedzieć, że dziecko jest dzieckiem. Martwię się o te guzki. Aaaa, no i że niby Rafał za dużo pije. Bynajmniej tak nie uważam ja, tylko ta lekarka. Kuźwa, czasem nie ma ochoty cały dzień pić, czasem wypija 3 butle po 240 w ciągu dnia. Nie rozumiem. Chyba faktycznie jestem wyrodną matką i na niczym się nie znam. Rotawirus ostatnio atakuje dzieci moich znajomych, jakaś plaga tego czy co? Na szczęście szybko mija, czego Fretaska Wam życzę! Dziś leje, ja w piżamie, Młody właśnie śpi... Eeee już nie marudzę, bo ponarzekałabym trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Najgorsza matka 20.11.08, 22:24 A ta lekarka to leczy dzieci? Czy może zwykle małe leniwce? Bo ja idę na 5 minutową wizytę i Lileczka też nie usiedzi grzecznie, jak to dziecko chce sobie iść, wszystko ją ciekawi i wszystko chce obejrzeć. Jako pediatra powinna o tym wiedzieć. Dikande ja też zmieniłam pediatrę i jestem teraz zadowolona. Na pewno wszystko będzie dobrze, może guzki faktycznie od ząbków. Jak piszesz o tej lekarce to mi się przypomina, niania która na rozmowę przyszła i przyniosła Lili kinder czekoladę, no i zawinęła na końcu w papierek i każe małej tak jeść, żeby sobie rączek nie ubrudziła) Wyobrażacie sobie, myślałam, że padnę, jak dla Lileczki to ten papierek to była najlepsza zabawka i zdobycz, a brudne to zwykle jak czekoladę je jest wszystko wokół, nie tylko rączki Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Najgorsza matka 21.11.08, 08:49 Lekarka jest pediatrą, więc powinna być przyzwyczajona... No dziwne, nie? Może ma syndrom niedopchnięcia? Rafał ma katarek ale szaleje i biega, więc mu to nie przeszkadza. Nieźle, to szamiran ta niania jakaś nie od dzieci musiała być chyba Rafał też jada kinderki bez papierka Znajoma powiedziała mi, że jest w ciąży, no a ma 8mies synka Wpadli zabezpieczając się. To się nazywa przyciąganie;P Dziś siedzimy w domu, mam tylko nadzieję, że kater minie i będzie lepiej. Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Najgorsza matka to ja 22.11.08, 22:02 bo moje dziecko dzisiaj: - oparzyło sobie ręke wylewając na nią kaszkę manną którą ww postawiła na brzegu stołu i się obróciła - nabiło wielkiego guza o taboret bo matka kazała mu szybko biec do tatusia - wsadziło całą twarz w gorącego naleśnika na deser powinnien jeszcze wypaść z łóżeczka, echhh cały rok spokój to jednego dnia postanowił nadrobić a tak w ogóle to kiła i mogiła z nastrojem dalej czekam aż spadnie śnieg to może będzie lepciej Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka śnieg spadł 23.11.08, 18:31 i humory dopisują w końcu. Filip rozrabia jakby był w dwóch osobach, współczuje mamą 14miesięcznych bliźniaków. ciekawe jak wroan się bawi? pewnie superancko. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 wszystkie jestescie świetne mamusie;) 23.11.08, 19:49 bo kochacie swoje dzieci najlepiej jak umiecie Wronia nie jesteś samotna w kontuzjach swojego dziecka, o swoich już wspominałam moje dziecie jak idzie rano do babci to mówi mi papa, cześć i tyle lęku separacyjnego, jak wracam z pracy to czasem się uśmiechnie czasem nie, ma ważniejsze rzeczy na głowie, ale dziś.......na imieninach u dziadzi bardzo często moje cyganiątko chciało na ręce do mnie, co mu się w ogóle nie zdarzało, szczególnie wśród tylu atrakcji Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: wszystkie jestescie świetne mamusie;) 23.11.08, 19:55 pomimo, ze rzadko pisze, to czytam regularnie wasze posty, więc jestem na bieżąco moje dziecia dwa śpią jeden opity mlekiem, a drugi wódką życzę dożo zdrówka dla Filipo Fetrasowego, dla Wroni dużo śniegu, dla Dikande super pediatry.... cholera chyba poczułam święta heheh Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska KOntuzje c.d.... 24.11.08, 06:18 A mój Filip ma rozwalony nosek i siniak pod okiem, ale to niem moja wina ) bo byłam w tedy w pracy a dziećmi zajmował się ...Tatuś)) Moja Teściowa - po raz kolejny- zmieniła zdenie i od stycznia będzie opiekowała się Filipem, zrezygnujemy ze żłobka- w listopadzie Filip był w nim 3 dni!!!! Nie wiem jak tp przeżyję, ale czegóż sie nie robi dla dobra dziecka! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande iontuzje c.d.... 24.11.08, 10:05 Hej Jestem najbardziej oczytaną matką chyba Dziś już przeczytałam 7 książeczek Młodemu - ciągle przynosi i mówi "czy" No i tym razem to ja się rozchorowałam, Rafał zaś nie ma już katarku a ja mam za całą rodzinę. Młody właśnie lata z miotłą, wcześniej zaś położył mi przyczepę od swojego wcale nie małego traktora na moich kolanach Jak tylko ją kładę na podłogę, jest zły. Nic, idę leżeć. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 złoty pierścionek:) 24.11.08, 11:53 od soboty mam już na palcu Mój nieślubny się oświadczył i w niedługim czasie to już będzie moim ślubnym. Wiecie jak się cieszę, ale mnie zaskoczył, miał w sobotę urodziny i wyrwaliśmy się na 2 godziny zostawiając Lili u babci. Bardzo jestem szczęśliwa ( w końcu) i pierścionek jest śliczny. Trzeba przyznać, że trafiony w mój gust Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: złoty pierścionek:) 24.11.08, 19:23 moje gratulacje) drugi ślub jest nawet lepszy)) kiedy termin? acha Dikande jakiej ty pasty do zębów używasz dla Rafała? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: złoty pierścionek:) 24.11.08, 19:51 Szamiran ja tez gratuluję, ale...Twojemu przyszłemu męzowi wspaniałej przyszłej żony Odpowiedz Link Zgłoś
wroan nie pojechałam do rzymu 24.11.08, 20:19 A wiec moje drogie i na mnie przyszła depresja Nie pojechałam do Rzymu bo dzień wcześniej 1. Paweł poszedł do szpitala bo nie słyszy na jedno ucho, było to ze srody na czwartejk, dzisiaj poniedziałek, nadal w szpitalu. Pozytyw nie ma guza ani nic takiego, negatyw, nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo jak długo 2. W te oto noc młody sie pochorował 3. A wiec od czwartku przykuta do dziecka z infekcja, skazana na pomoc babci,w wolnych chwilach wpadam do szpitala no i oczywiście godze toz pracą bo jka inaczej No co, pobiłam was, prawda? Dikande, twoje dziecko za dużo pije? Ja też, naprawde, i nawet ztym nie walczę. Bez winka wieczorem to bym chyba sie rozwaliła na łopatki Szamiran, napisz ze to nasze cudowne rady z czata pomogły, pociesz samotną matkę latającą z rosołkiem do szpitala.. Tak Wronia, bawię się zajebiście, haha Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: nie pojechałam do rzymu 25.11.08, 09:55 Szamiran - gratuluję, bardo się cieszę, to wspaniała wiadomość)) Wroan - moje dziecko wcale dużo nie pije, na prawdę. Ta lekarka jakaś powalona chyba jest, bo daję mu jak chce, czasem nie chce pić cały dzień. To też Ci się nazbierało - będzie dobrze, trzymam kciuki!! Dasz radę, jesteś silną kobietką, nie ujmując żadnej tutaj, to często wydaje mi się, że jesteś najtwardsza psychicznie. Tak więc będzie dobrze! Co do pasty, to obecnie najbardziej "smakuje" Młodemu Bobini, taka różowa. Smakuje jak guma balonowa Kurde, właśnie ciśnie kupsko, a dopiero pieluchę mu zmieniałam. Jak ja nie lubię kup Czy któraś z Was próbowała już sadzać malucha na nocniku?> Bo ja zwątpiłam, jak Młody zwiał mi z niego i rozsmarował gó... po podłodze, srając w biegu No lecę Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: nie pojechałam do rzymu 25.11.08, 10:43 kurde wroan no nie wiedziałam przecież a tak serio to współczuje dwójki chorych dzieci, bo przecież chory facet jest chyba gorszy od dziecka. Musisz pić coś ci się od tego życia należy!! A Rzym nie ucieknie tyle lat już tam stoi. Filip myje zęby(tzn zżera) pastą elmex dla dzieci. Mu smakuje ja nie próbowałam strasznie obrzydliwa jestem jeżeli chodzi o próbowanie,ble Szamiran gratuluje z całego serca babo kochana!! Zmyślny ten twój chłop że trafił w gust i rozmiar. No to teraz tylko się we dwie z monią nieślubne ostaniemy. dikande ja też jakoś nie mogę się przekonać do nocnika właśnie przez te latające przerobione jedzenie. A moja mama za każdym razem jak dzwoni pyta się czy nocnik jest, echh i żeby go sadzać jak widzę że robi. Ciekawe kurde jak mam to zrobić jak u niego kupa idzie 2sek. babcia mądra bo daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: nie pojechałam do rzymu 25.11.08, 13:07 Dziękuję Wam dziewczyny bardzo Wroan nasza optymistko, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze z Twoimi chłopakami, zwłaszcza tym razem ze starszym. I że pojedziesz jeszcze do tego Rzymu A my nasze 6 zębów wciąż wodą tylko myjemy. A widziałam ostatnio w aptece pastę z Ziaji od 1 ząbka. A buzię płuczecie jakoś? Bo ja sobie tego wyobrazić nie mogę, jak to zrobić. Z nocnikiem też czekam, na razie myślę, że jeszcze nie rozumie po co to jest, i też się boję takich rewelacji jak u dikande)) hihihi, sranie w locie), ostatnio to te kupy mnie przerażają, nieraz mam ochotę dołożyć do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: nie pojechałam do rzymu 25.11.08, 14:37 Co do mycia zębów - nie płuczemy ich, tylko po wyszorowaniu płuczę szczoteczkę i daję Młodemu by jeszcze poszorował. W taki sposób zjada wszystko Hehehehe... No chciałabym Wronka, żeby Rafał robił kupę 2 sekundy Mój robi czasem do kilkunastu minut, chodzi, napina się, kuca, staje na głowie i tym podobne dziwne pozycje Tak więc jak zaczyna cisnąć można by podstawić nocnik, ale on nie wytrzyma tyle czasu siedząc. No i siedzenie nie jest dla nie jest jego ulubioną pozycją, jak zauważyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 zombi 26.11.08, 15:36 Od kilku dni tak wyglądam i się czuję, Weroni postanowiła wykończyć mamusię i urządza w nocy koncerty, na dodatek pracy ostatnio mnóstwo i szans nie mam cokolwiek chociaż odespać Szamiran, gratuluję!!! Wywołaś wilka z lasu No i jak ładnie się znalazł, sam z siebie no, no U nas mycie zębów leży, już nawet nakładka nie jest akceptowana, trudno, najwyżej spędzi całe życie u dentysty, jak mamusia może to i dziecko też przeżyje. Wroan trzymam kciuki za chłopaków, jak Wronka pisała, Rzym jeszcze postoi i poczeka, a swoją drogą jak Ci Twoi chłopcy bardzo musieli nie chcieć żebyś jechała Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zombi 27.11.08, 09:31 Jakoś trwam ale nastrój do dupy eeeeeh byle do swiat Paweł już w domu, ale nadal nie słyszy na jedno ucho. Zobaczymy, jak dalsze leczenie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zombi 27.11.08, 12:19 Wroan współczuję i trzymam kciuki, żeby tylko wszystko dobrze było. Monika nie jesteś osamotniona w tych nocnych cyrkach, nasza Lili też popalić nieźle daje, dzisiaj strasznie jest nerwowa i marudna, tak gryzie sobie palce, smaruję jej dziąsła to na chwilę jest poprawa. We wtorek mamy iść do lekarza, na szczepienie, ale nie wiem co robić, wiem, że powinnam, ale jakoś się boję, pogadam z lekarką, mam do niej zaufanie. Boję się, że przez te zęby ma odporność mniejszą. Nieślubny powiedział, że już 4miesiące szukał pierścionka, dlatego to tyle trwało Ja już z nim raz rozmawiałam wcześniej, jak Lili miała 11 miesięcy, to powiedział, że to już niedługo i że mi wytłumaczy potem Wroan ale Ty masz rację, czasem chłopów trzeba trochę nakierować, bo się sami nie domyślą Mam nadzieję, że mój tego nie czyta Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: zombi 27.11.08, 13:02 dziewczyny! chwile nie pisalam, bo nie wychodzilo, ale nie zebym Was zostawila! niemniej od weekendu nie czytalam, wiec taaaakie rzeczy przegapilam! wiec po kolei: Szamiran: wielkie najszczersze gratulacje! strasznie sie ciesze! tymbardziej, ze sie tu z nami dzielisz i jakos tak mozemy "wspoluczestniczyc". a myslalby od glupich ciazowych narzekan sie zaczelo, ech.. no gratuluje Wroan: trzymaj sie babo, na pewno sie wyjasni i bedzie dobrze! a jak Ci Rzymu szkoda, ze tak przepadl glupio, to do Lozanny zapraszam! przypomnisz sobie stare dzieje u mnie juz lepiej, tzn. deprecha mnie powoli opuszcza, bo sie w koncu poryczalam w mezowskie ramie i wymyslilismy PLAN. na poczatek bedzie on polegal na tym, ze zapisze sie w urzedzie pracy (bezrobocie) i na dobry poczatek powinnam zostac skierowana na intensywny kurs francuskiego (czyli 3,5h dziennie x 5dni/tyg). tym samym bedziemy mieli powod, zeby sie ubiegac o zlobek dla Sofikola, ta ta! to jest plan na poczatek, w dalszej perspektywie jest Wyzsza Szkola Medyczna, bo przyznam sie, ze skrycie juz dawno marzylam, zeby zostac polozna. no ale to juz perspektywa dalsza. istotna kwestia planu jest to, ze jak bede zarejestrowana bezrobotna, to intensywny kurs francuskiego pokryje mi urzad. inaczej nie byloby mnie stac, bo to wydatek 3,2 tys. chf na 10tyg. do tej pory sie ciagle gryzlam, bo wiedzialam, ze na opiekunke i kurs jednoczesnie nas nie stac, a bez francuskiego ani rusz no i takie kolko zamkniete sie robilo. dzieki PLANOWI w koncu cos sie ruszy i mam nadzieje, ze powoli powoli jakos wyjde na ludzi no. a tak calkiem poki co, to mam wlasnie dzien prania Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zombi 27.11.08, 16:31 no myszolu a ja już zaczęłam się zastanawiać czy coś cię nie zeżarło w tej górskiej krainie. PLAN wyglądam dobrze trzymam kciuki żeby ci się udało. Sama z chęcią poszłabym do szkoły medycznej ale już tyle rzeczy w życiu zaczynałam że boję się próbować, echh. wroan dużo pozytywnej podlaskiej energii cały czas ci wysłam mam nadzieję że czujesz o obudziło się coś idę bo wyje Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Pozytywne myślenie 27.11.08, 21:03 Dziewczyny juz się nie smucę. Kupę roboty przy obyatelskiej ustawie medialnej. Ale kręcimy fajne spoty i to jest fajne. Mysza, twój plan jest tak dobry, że na pewno się uda. On nie ma słabych punktów.Tak jak Ty! A że chciałas być położną to już nam kiedyś powiedziałaś w Rajcu chyba, prawda? Boje sie planować kolejnego wyjazdu, ale jak mnie najdzie.. Fajnie że jesteście. Kupiłam sobie rewelacyjne winko, pale fajkę, młody położony przez tatę. No i będziemy walczyć o odzyskanie pełnego słuchu przez Pawła. Na pwno się uda Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Pozytywne myślenie 27.11.08, 22:02 Wroan cieszę sie, że już masz lepsze samopoczucie i nastawienie pozytywne jak zawsze* Myszka dziękuję i PLAN jest super, ważne, żeby mieć cel. Ja do swojej pracy na razie nie wracam, bardzo nieciekawe warunki mi zaproponowali, od nowego roku się za szukanie biorę, U nas śnieg stopniał i dobrze, bo szczerze powiedziawszy to w tym roku nas zima zaskoczyła, jak zwykle zaskakuje drogowców. Ani my butków nie mieli, kombinezonu do teraz jeszcze nie kupiłam, nie mogę jakoś znaleźć, został jedynie ten nieszczęsny kożuszek Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Pozytywne myślenie 28.11.08, 20:53 Mysza - super plan, świetnie! Będę trzymała kciuki Fajnie, że masz jakieś cele i będziesz starała się je osiągnąć. Moim celem jest dokończenie pracy mgr i tak dziubię co wieczór po jednej stronce Na więcej mnie nie stać A mnie się zachciało wody z ogórków kiszonych i latam teraz do wuceta z bólami porodowymi Młodemu coś się znów przestawia, bo chodzi w dzień spać o 14 a wieczorem nie o 18, tylko dużo później. Poza tym ma fazę na czytanie mu książeczek, oszaleć można Myślę nad prezentem na Mikołaja i na Gwiazdkę i nie mam zielonego pojęcia co dam Młodemu... Wroan, mnie w wakacje wzięło na kupno fajek i tak do dziś mam tę samą paczkę Jak się wkurzam to wieczorem zapalę Ale to tak ze 2 na miesiąc Bo jak zapalę, to potem mam bliższy kontakt z klopem, tak mnie muli Ale winkiem to nie pogardzę...mmm Miłego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 zaległa cisza...... 02.12.08, 12:53 Co tam porabiacie, sprzątacie już na święta? Byliśmy dzisiaj na szczepieniu, pediatra mnie jednak uspokoiła, że to dobra szczepionka i ona nie miała jeszcze po niej powikłań. Pielęgniarka mi jeszcze powiedziała, że kiedyś się zdarzały powikłania po tej szczepionce tylko na odrę. Teraz będę obserwować, ale mam nadzieję, że nie będzie czego. No i Lili waży 10,220 trochę to chyba mało? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zaległa cisza...... 02.12.08, 19:39 Hej, wróciłam wlasnie z Koszalina! Już przygotowuejmy czerwcowy . I siedziałam w mojej ukochanej restauracji w Mielnie i patrzyłam na morze... Paweł nadal jest bez zmian, musimy leczyć go dalej, teraz jestem na etapie zapisów do najwybitniejszych specjalistów. No io roboty huk, ale trudno, damy rade. Postanowiłam troche wyluzować i nie robic wszystkiego naraz. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zaległa cisza...... 02.12.08, 19:40 Szamiran mnie sie nie wydaje, żeby było to mało, dziewczynki generalnie są malutkie. Ja też jutro ide na szczepienia, dam znać ile waży młodziak Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka waga 03.12.08, 15:21 filip na szczepieniu wazył 10350 ale sie nie martwie bo nie wygladam na choregowole zeby byl szczuply niz od dziecka walczyc z nadwaga wroan ty to chyba jak moja mam chcesz sama zbawic swiat i nikt nie moze cie zastapiczosie samosie z was a wiadomo wogole od czego pawel nie slyszy? moja siostra poszla dzisiaj do szpitala bedzie miala przeszczepiana chrzastke i kosc w lewej nodze bo z braku mazi stawowej kosci w kolanie jej sie poscieraly. fajnie co a ma dopiero 22 lata. echh doktor house by sie przydal Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: waga 04.12.08, 13:19 W sumie to racja. Do drugiego roku życia komórki tłuszczowe się tworzą. Później już ich liczba się nie zmienia, więc może moje słonko w spadu nie dostanie tendencji do tłuszczyku na brzuszku Pomarudzę sobie trochę a co. Moj nieślubny jedzie jutro do Warszawy na wigilię firmową i nas tu same zostawia, buuuuu. Jak ja nie lubię, kiedy On gdzieś jedzie. Ostatnio jakoś czasu nam brak, na wszystko, głównie to czasu dla nas. Jak udało się nam przekonać babcię, by posiedziała z małą przez 2 godziny a my sobie wyszliśmy to nie wiedzieliśmy co z sobą zrobić. Jak psy ze smyczy spuszczone. Iść do kina, czy posiedzieć do knajpy? I do której, bo się okazało, że nasza zamknięta? A za tydzień chrzciny i to mnie też smuci, nawet jeszcze ubrań nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: waga 04.12.08, 21:53 Szamiran no kochana ale należy ci sie malutki opieprz. Dziecko zdrowo się chowa, chrzciny za tydzień, a to cudowna uroczystość, czeka na ciebie ślub, najszczęsliwsze chwile w życiu, a ty narzekasz że narzeczony jedzie na wigilię? No wiesz co? Przecież to normalne że w grudniu nie ma na nic czasu, ale za to zbliżają się wielkimi krokami cudowne święta i to jest najważniesze! Młody waży 11,250, ma 80 cm i cały czas biega, hałasuje, tańczy i okręca się wokół własnej osi w takt muzyki. Super! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: waga 05.12.08, 12:26 Dziękuję za postawienie do pionu Chrzest mnie smuci bo jest wbrew mojej woli, z całą resztą masz rację. Dobra za sprzątanie się zabieram, bo to jedyna szansa, jak rozrabiak śpi Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 w Polsce 07.12.08, 19:36 no dziewczeta, co taka cisza? az musze napisac, bo watek na drugiej stronie ematki znalazlam dopiero! od srody tutaj nie zagladalam, a to dlatego, ze we czwartek wybralysmy sie na nasza wyprawe do Polski - wyprawa trwala caly dzien i byla fatalna, wiec o tym pisac nie bede w ogole pewnie za wiele nie napisze, bo Sofikol w kapieli, ale pewnie za chwile beda mnie wolac, zebym "cos z nia zrobila", bo ani babcia, ani ciotka nie maja do niej zbyt wiele cierpliwosci. fakt, moje dziecko ostatnio bardzo sie zmienia - jest wyjatkowo humorzasta i coraz czesciej zaczyna tak jakby hmmm.. histeryzowac? nie podoba mi sie to dzieki za poparcie dla mojego PLANU, nawet nie wiecie, ile to dla mnie znaczy. az mi szkoda, ze zaczynam go realizowac dopiero w styczniu. no ale trzeba cos zrobic w zwiazku z nieskonczona magisterka, po to tutaj przyjechalam. najchetniej bym to rzucila po prostu, ale pewnie powinnam przedluzyc o kolejny rok i jednak sie sprezyc. w sumie wszystko zalezy od mojej promotorki, czy ma jeszcze do mnie cierpliwosc. ech, najgorsze to teraz w ogole sie z nia skontaktowac, stresuje sie tym, jak nie wiem. mam 2 tygodnie, zeby sie w sobie zebrac a poza tym, to obydwie z mala chorowalysmy caly miesiac, wlasnie znowu wychodzimy z kryzysu i oby sie tym razem udalo, bo mam dosc. w Polsce przynajmniej mozna dostac jakies wspomagacze z apteki, w Szwajcarii musialysmy sie leczyc "naturalnie" i dziekuje bardzo. tym razem nawioze sobie zapas syropow i innych na 5 lat! a moze ktoras wie, jak to jest z wycieciem migdalkow?? da sie to zalatwic w 2 tygodnie? jestem na etapie poszukiwan jakiegos prywatnego laryngologa, ale zastanawiam sie, jakie mam w ogole szanse. nienawidze swoich migdalkow. acha, no i Sofik tez wazy niewiele ponad 10kg, o ile nie mniej, bo ostatnio prawie nic nie je Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Histerie 07.12.08, 22:43 hej Mysza, witaj w Polsce, styczeń niedługo, więc się nie przejmuj Wynika z tego że wsyztskie nasze dzieci przechodza etap histerii. Podobno wynika to z faktu, że dziecko juz jest bardzo świadome, swoich potrzeb i woli, ale nie potrafi tego wypowiedzieć, i dlatego się wkurza. Rada - 35 lat temu udzielona mojej matce ale nader aktualna - ono potrzebuje teatru i widowni, więc najlepeiej przeczekać minute i nie reagować. Mija po minucie, góra trzech. Sprawdzone. wczoraj mój młody po raz pierwszy - bardzo senny i zmęczony atrakcjami - położył się w złości na podłoge w galerii handlowej. Aż się wzruszyłam, bo od dawna sie sceny spodziewałam, haha. Bardzo się za to zaprzyjaźnił ze Świetym Mikołajem, jako jedyny w tym wieku sie nie przestraszył, wręcz przeciwnie, był wniebowzięty ) Obiecałam Mikołajowi Że będziemy sie jeszcze pojawiać, bo bardzo się mu młody spodobał Co za dziecko społeczne, ja nie mogę Mysza zapytaj naszego doradce pediatrycznego czyli mamę Wroni, na pewno Ci powie... Fetrasia, w przyszły weekend malutkie zakupy w Sadyba Best mall? Pizza, winko? Sushi??? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska takie tam.... 08.12.08, 09:37 Myszka a do kiedy jesteś w Polsce, bo ja na po świetach jadę w góry, więc zahaczam o Twoje rejony, do Warszawy wracam dopiero 4 stycznia) Wroan, jeżeli nic mi się nie zmieni w pracy to bardzo hcetnie, najlepiej w sobotę około 17), a wiesz , ze nigdy nie jadłam sushi- ale chętnie bym spróbowała) Wczoraj ubrała choinkę! wiem, że to strasznie wcześnie ale ja uwielbiam widok choinki, a poza tym dzieciaki miały taaaką frajdę przy ubieraniu, a skoro nas nie będzie w domu całe święta i po świetach więc musze się nia nacieszyć0 I to tyle dobrych wiadomości, poza tym Filip ZNOWU jest chory- ropieja mu oczy, ma wysoka gorączke, kaszle jak mały gruźlik a gluty z nosa wisza mu do pasa((- podobno to jakiś wirus ale ide jeszcze dzisiaj do naszej pediatry, bo do zadnego innego lekarza nie mam zaufania! Kombinuję własnie, co tu zrobić, jak to wszystko zorganizować, aby nie biorąc zwolnienia, zapewnić opieke Filipowi, aby nie musiał juz wracać do żłobka, bo jak pisałam od stycznia będzie opiekowała sie nim babcia! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: takie tam.... 08.12.08, 13:45 Fetraska, Mysza to może się nam uda w trójkę coś zorganizować? A może nawet czwórkęjak się Monika dołączy? My do Krakowa też tak bardzo daleko nie mamy. U nas stała się dziwna i zaraz pozytywna rzecz. Otóż moja Lileczka zaczęła zasypiać sama w łóżeczku w dzień. Tak jakoś, nie może się coraz częściej przy piersi wyciszyć i dopiero jak ją dam do łóżeczka to chwilę pokwęka i zasypia. Wieczorem też zaczęliśmy to praktykować. Moje dziecko się usamodzielnia chyba Nawet noce się poprawiły. Fetrasia dużo zdrowia dla Filipka, niech szybko zdrowieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: takie tam.... 08.12.08, 20:22 mysza to fajnie że na święta do kraju rodzinnego zagościłaś. U nas próby histerii też są na porządku dziennym, ale staram się tak jak wroan ignorować. Ostatnio dziecię położyło się na chodniku ponieważ jego plan na spacer był inny niż mój i leżał tam aż go przechodzący ludzie podnieśli a wyrodna matka stała nad nim patrząc w niebo hihi nie dam się, potem mi urośnie cholera i na łeb napluje. twardym trzeba być laski kochane stoliczne za dwa tygodnie będe w piątek i sobotę w stolicy czyli 20, 21. może któraś znajdzie chwilę może być bez dzieci a tak wogóle to dochodzą do wniosku że mój nieślubny jest rozkapryszonym gó...arzem, echhhh faceci, tfu dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: takie tam.... 09.12.08, 10:05 Co do histerii - moje właśnie wyje bo koniecznie musi dorwać klawiaturę. Cześć laski Sajgon mam w domu, bo Rafał stał się zwolennikiem porządków (w jego mniemaniu) i mopa, miotłę, odkurzacz i szufelkę mam na środku pokoju. Do tego rozwalone zabawki, łachy powyciągane z szafek, książeczki.... Często mam tego dosyć. Za przeproszeniem ryj mam podrapany, bo Młody często chwyta mnie za skórę twarzy i szczypie. No i co ja mam z tym zrobić. Dałam mu wczoraj po łapie i nawet tego nie zauważył. Poza tym przytyłam 5kg, a jeszcze nie było świąt - więc porażka(( Szkoda gadać, trafia mnie i tyle. Wronka, może udałoby mi się wystrugać czas na spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: takie tam.... 09.12.08, 12:28 No to ja pewnie się większych histerii mogę za miesiąc spodziewać. Bo tak to zwykle jest, to co się dzieju u Was to u nas za jakiś miesiąc. Małe histerie mamy, ale to takie krótkie jak czegoś nie może dostać. Tak jak ostatnio misia w sklepie. Chciała się nawet wrócić po niego, tylko już trafić nie mogła. Ja też mam bałagan, ale jakoś mam to w nosie, wypiję kawę to trochę ogarnę Nieźle musiał Filip wyglądać, leżący na chodniku. ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: takie tam.... 09.12.08, 14:01 fetrasia, a kiedy Wy dokladnie sie w te moje strony wybieracie? na swieta dopiero, czy wczesniej? bo my wlasciwie wcale nie na swieta przyjechalysmy, wracamy do naszej szwajcarskiej dziury 22ego. nie usmiecha mi sie to, no ale tesciowa juz w zeszlym roku miala straszne wyrzuty, ze na kolejne swieta nas nie ma, wiec w tym roku po raz pierwszy gwiazdka w Szwajcarii ja siedze caly czas pod Krakowem, w Niepolomicach dokladnie, wiec gdyby ktoras miala ochote w te strony zawitac, to ja sie chetnie wyrwe. tymbardziej, ze sie niezle urzadzilam przyjezdzajac tutaj, bo moja mama zwariowala i robi remont generalny polowy domu dziadka. burdel na kolkach, pyl i kurz jest wszedzie. jak przyjechalam wieczorem po calym dniu podrozy i jeszcze chora, to sie normalnie poryczalam. juz nie rycze, ale szlag mnie trafia srednio raz na pol godziny. dzisiaj odreagowalam u fryzjera, podcielam koncowki wlosow. zaszalalam, co? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: takie tam.... 10.12.08, 06:39 Uahahaha rzeczywiście dziewczyny macie niezłe sajgonki w domu... Mysza, no pełne szaleństwo naprawde. Ja tam sobie lekko rude pasemka zrobiłam, ale i tak mam poczucie niedosytu. Chyba jeszcze bardziej zaszaleję. Dikande,sorry, wiem ze powinnam ci współczuc, ale troche śmiać mi się chce. Tej piatki na pewno nie widać, a mąż jest zachwycony, więc nie martw się. Nasze dzieci też wszystko wywalają na podłoge, musowo. Fetrasia potwierdza się to co mówi pediatra, żeby opóźnić pójscie do żłobka ze względu na małą odporność takiego maluszka. Ja też wczoraj ubrałam choinke, głupia, wieczorem, a miałam wyciszać. Młody był tak zachwycony że nie spał do 22.00 A ja się obudziłam o 5.45. i nie wiem, co ze sobą zrobić, więc postanowiłam zrobić coś pożytecznego... I czytam sobie wasze posty Wygląda na to że wszystkie nasze dzieci są na etapie histerycznym, a więc przyjmujemy strategie ignora, kurka jak to się sprawdza. A mama moja mówiła żejuż jak miałam roczek to jej to poradziła psycholog, proszę, stara rada ale aktualna Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: takie tam.... 10.12.08, 10:51 Filip histeriii nie urządza, a przynajmniej jeszcze mu się to nie zdarzyło. A teraz jest chory i to bardzo ma ZNOWU ZAPALENIE PŁUC, a więc do żłobka już nie pójdzie wcale! Myszka niestety będę w okolicach Krakowa dopiero po świętach, więc się nie spotakamy, ale..Szamiran, Monika, licze na to że z Wami uda mi się spotakać) Wronia, Dikande, Wroan- chyba musimy sobie jekoś zaplanować przyszły weekend 19-20, aby spotkać się we czwórkęlub w ósemkę - licząc dzieci) A ja teraz jestem blondaskiem, bo zrobiłam sobir gęste blond pasemka, widzę że wszystkie nas naszło na zmiany na głowie)) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: takie tam.... 14.12.08, 20:28 uaaaa Fetrasia wyobrażam już sobie ha ha lwica z ciebie seks bomba. Do tego czerwona sukienka w cekiny dekolt i czarne szpilki 10 cm i po prostu tzrecie dziecko w drodze... A ja sobie fajnie urządziłam święta. Długo nad tym myślałam, bo mamy teściową w Warszawie, a moja rodzinna wigilija jest w Radomiu i moja rodzina juz dawno bo w sierpniu powiedziała że musi mieć swoje cudo czyli Andrzejka na Wigilii... Miesiąc nad tym myślałam i wymyśliłamm... O 15 jedziemy na miejscową Wigilie u teściowej. Po tym jedziemy do Radomia, kazałam im zrobić Wigilię o 19.0. I teraz najlepsze. WYnajęłam hotel 10 min wolnym spacerkiem od domu ciotki. Czyli - nie jestesmy skrępowani- mój mąż nienawidzi spać w cudzych domach i nienawidzi rano wstawać - a więc jedziemy do rodzinki, po wigilii zostawiamy pod opieką mojej mamy małego śpiącego, i uwaga, idziemy piechotką, bo możemy oboje napić się winka, do hotelu, gdzie wynajęlam, a co, apartament, bo jest 50% znizki, czyli płace 140 zł za te noc ze sniadaniem do łóżka. Mamy cudowny wieczór we dwójke, wysypiamy się jak mopsy, i na 11.00 idziemy na śniadanko do domu ciotki z powrotem, a potem wracamy do warszawy do tescowej na obiad ) A drugi dzien świąt robię sama Fajnie to sobie wymyśliłam co? Pochwalcie mnie! Wszyscy zadowoleni, a co najważniejsze, my bedziemy wypoiczęci, wyspani i wykochani! To są święta! Nie moge sie doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Nikt się nie odzywa... 16.12.08, 14:01 Hej dziewczyny, dajcie głos bo tęsknie za Wami... Juz pieczecie pierdniki?? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 to się jednak odezwę 16.12.08, 15:28 chciaż postanowiłam, że nie będe Wam marudzić i będe siedzieć cicho, aż moje dziecko sie opamięta. Nie udało się, jest coraz gorzej a ja już nie mam siły(( dzisiaj w nocy od 21.30 do 0.30 były trzy pobudki za każdym razem usypianie trwało ok. 0,5 godz. a potem ok. 2 nastąpiła wielka pobudka i wycie do 6 rano.nic nie pomagało oprócz noszenia na rękach żadna pozycja nie była dobra. Rano chciałam pobrać jej mocz do badania bo juz nie mam pojęcia co się dzieje, a ta mała szelma się zaparła i przez 1,5 godz. nie zrobiła siusiu!!! Co się z moimi rodzicami namęczeliśmy, nagwizdaliśmy, wodę lali i nic, normalnie wierzyć mi się nie chce. W końcu skapitulowałam bo już i tak do pracy spóźniona byłam. No ja oszaleję!!!!!!!!!!!! Uff, to wyżaliłam się, obiecuję że już więcej przez długi czas marudzić nie będę. Wroan, twój wigilijny plan wygląda cudownie, dla mnie szczególnie nęcąco brzmi wyspanie się do oporu Zazdroszczę, naprawdę. Fertasiu, a kiedy Ty masz zamiar być w naszych okolicach? Jadąc tam czy z powrotem czy w międzyczasie? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: to się jednak odezwę 16.12.08, 15:58 to ja też się odezwę, Wroan plan super, dla mnie też szczególnie to opcja z wyspaniem się do oporu. Nie będę narzekać, bo u nas już dwie całkiem nieźle przespane noce, tfu, tfu. Monika współczuję, mogłaś jej czopka z paracetamolu dać, u nas te nocne wycie to od zębów, widać już dwie dolne dwójki i chyba naraz jej też czwórki idą bo ma tak spuchnięte dziąsła, dotknąć się nie da. Jedzenie też się pogorszyło przez to. Właśnie Fetrasie kiedy będziesz? Myszko nie dam rady w tym tygodniu, nie mam auta, wybrałabym się pociągiem jakby było gdzie zakotwiczyć w tym Krakowie, ale tak to nie bardzo. Monika a jak Weroni, zdecydowała się już na chodzenie? Fajne butki upatrzyłam, o połowę tańsze niż Bartki, a naprawdę dobre, całe ze skórki w środku ocieplone wełną i mają certyfikat zdrowej stópki. Firma Dawid, kosztują koło 100 zł na allegro ja znalazłam sklep u nas i kupiłam za 85. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: to się jednak odezwę 16.12.08, 16:05 Fetraska a jak się czuje Filip? Lepiej mu już? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka to ja też się odezwę 16.12.08, 20:13 kurcze monia naprawdę nie fajnie masz. o co temu twojemu szczęściu chodzi ciekawe? nie pisałam nic bo mnie choróbsko zwaliło z nóg, całe szczęście już przeszło no i najważniejsze Filip okazał się odporny. tylko głowa mnie cały czas boli ale jak mówi ludowa mądrość durny łeb to boli wroan jesteś geniuszem strategii, ale to pewnie dzięki dużej wprawie w łączeniu roli matki, żony i kochanki my na święta jedziemy do moich rodziców, hura hura, strasznie mnie to cieszy. nie ma jak święta w domu, PRAWDZIWE a nie sztuczności sklepowe. to co warszawianki spotkamy się jakoś piątek, sobota??bo ja chętnie Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: to ja też się odezwę 17.12.08, 11:33 Wiecie co u mnie te zkłopoty ze spaniem, a wiem ze mu zeby idą i rzeczywiście trzeba dać mu coś przeciwbólowego i mija. Ja jestem chetna do spotkania ale dość mocno się przeziębiłam więc nie wiem czy dam rade, dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Awaria.... 18.12.08, 09:48 Jestem) Nie odzywałam się bo na 4 dni straciłam łączność ze światem, bo padł nam komputer...jestem wściekła bo starciłam wszystkie zdjęcia((a niestety wywołanych miałam tylko niewielki procent, a i z karty pamięci w aparacie prawie wszystko wykasowałam: ((( Wroan plan jest świetny, ja tez zamierzam sie na urlopie wysypiać, bo przecież Werka przesypia już cale noce)) W Krakowie będę prawdopodobnie 29.12, ale jeszcze nie wiem dokładnie.. Filip już znacznie lepiej, jeszcze tylko dwa dni dostanie antybiotyk, jutro idziemy na kontrolę.. Wronka ja w weekend pracuję, ale od 16 jestem wolna, więc proponuje wypad na kawkę około 16:30 mogłybyśmy sie wybrać do Cafe w biegu..na pl. unii lubelskiej..co Ty na to i kto jeszcze sie dołącza...Wroan, Laura, Dikande...meldować sie czy dacie radę sie spotkać)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Awaria.... 18.12.08, 10:55 Hej. Święta podtrzymują mnie przy życiu. Jedziemy do moich rodziców, którym obowiązek pilnowania Młodego zrzuci się na bary Jestem wykończona. Zastanawiam się czasem jak kobiety dają sobie radę z dwójką czy trójką dzieciaków. Fretaska, skąd Ty masz energię????? Powiecie, że przesadzam ale Rafał ma jakieś ADHD. Ciągle psoci a ja tracę cierpliwość. Wyrwał listwę z futryny drzwi, rozbił mi ulubiony obrazek, wszystko wynosi, przenosi, wyciąga, rozciąga,jak zaponę zamknąć wc to potrafi podnieść deskę i nawrzucać tam rzeczy. No a jak mu się czegoś zabrania to wyje jak wół. Wiem i tak jest kochany ale nie mam sił. Może jestem za stara???? Olewam to czasem albo jeszcze gorzej - włączam tv i szukam reklam, na których mogę odpocząć, bo młody wtedy zamiera Wy jakoś nie narzekacie. Nie wiem co z sobotą, dam znać jak pogadam z mężem. Ma jakiś egzamin i nie wiem jak to ogarniemy organizacyjnie. O...reklamy I nikt mi teraz nie zabiera klawiatury))) Dziewczyny, brak mi sił. Serio. Może znacie jakieś zabawy, które wykończą dziecko, żeby był zmęczony co? Na szczęście jest ekspress i mocna kawa stawia mnie jakoś na nogi Rafałowi idą kolejne zeby, bo ma już 9 i idą kolejne dwa. Dziąsła ma jak bąble ale nie jest strasznie marudny, bo nie ma na to czasu Dziś pada, fe Nic to. Lecę, najchętniej pospałabym. To, że od dawna przesypiam noce nie świadczy o wypoczynku. Tak więc Wroan - fajny plan, zazdroszczę, bo pospałabym do dwunastej Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Awaria.... 18.12.08, 11:47 Prawdę mówiąc , czasai też jestem brdzo zmeczona...tym bardziej, ze jak idę do pracy na 6 to wstaję o 5....ale, moje maluchy idą spać tuż po ósmwj, a wtedy zostawiam zmywanie i inne porządki i mamy nasz świety czas dla siebie z męzem i wtedy gramy w scrable, pijemy winko, ogladamy jakiś film, i takie tam....i to pozwala mi naładować akumulatory i wyciszyc sie... Filip ma 11 i pół zęba- te pół to czwórka, która jeszcze całkiem sie nie przebiła Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Awaria.... 18.12.08, 12:41 Wszystkie dzieciaczki chyba lubią pogrzebać w szafkach, powyciągać co się da. Ja zabezpieczyłam w miarę wszystko tak, żeby się Lileczka bawić mogła, w kuchni ma dwie swoje szuflady, z których wyciąga wszystko, a ja wtedy gotuję. Wkładam jej tam coś nowego i ciekawego co jakiś czas. Reszty szuflad nie pozwalam ruszać i jakoś to respektuje. Gorzej z szafką z przyprawami bo tam uwielbia grzebać i nie da sobie przetłumaczyć. Ostatnio nasypała sobie na głowę carry i cały dzień pachniała jak ryż po włosku Na to też jednak mam sposób, szafkę blokuję ramiączkiem od stanika Najgorzej z praniem jest bo wszystko ściąga z suszarki i muszę ciągle chodzić, zbierać i wieszać, ale na to już nie mam sposobu, jedynie czasem dojście utrudnić. Mnie już teraz jest łatwiej, Lilka się sobą już trochę zajmie, pobawi, poukładałam sobie, że przed drzemką odkurzam, potem jak śpi to ogarniam resztę, albo leniuchuję jak mi się nic nie chce i grzebię w necie a co Wieczorkiem coś tam posprzątamy i się jakoś kręci. Oboje do pedantów nie należymy i jest dobrze Dikande ja to sobie myślę, że Ty bardziej psychicznie wykończona jesteś, ciągle tam sama z Rafciem siedzisz, mnie to najczęściej dołuje, że nie mam tu specjalnie znajomych, jak już to pracują, nie ma gdzie wyjść, z kim się kawy napić, naładować trochę akmulatory, szkoda, że tak daleko mieszkasz, szkoda, że nie mam do Was bliżej. A ja sobie w święta też trochę odpocznę, mama swojego ślubnego do Londynu wysłała, wraca dopiero w lutym, to będzie u nas i się zajmie wnuczką, a ja liczę, że my sobie gdzieś wyskoczymy Fetraska jak ja Ci tego wstawania współczuję, jak na 7 pracowałam to już miałam ciężko z wstawaniem Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Awaria.... 18.12.08, 14:42 Masz rację Szamiran, to chyba przemęczenie psychiczne. Rafał chodzi spać najpóźniej o 20 i też mam czas dla siebie i męża. W dzień jednak jest strasznie pobudzony i nie potrafi chwili w miejscu usiedzieć czy postać W tej chwili jest strasznie zmęczony, nie spał jeszcze i marudzi. Sposób na niego jest jeden - daję butlę i wkładam go do łóżeczka. Wypije, powyje i zaśnie. Drastyczna metoda ale jedyna, która jest skuteczna. Też mam pozabezpieczane co nie co w domu, no ale to co nie jest to jest ruszane Szczególnie szafka z powidłami, czy innymi słoikami. Numer jeden Czuję zmęczenie, które samo zamyka mi powieki. No a dziecko kochane, może nadto pobudliwe Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Awaria.... 18.12.08, 19:56 Ta pobudliwość to chyba z wiekiem przyszła. Bo Filip też rozwala co się da, nie chodzi tylko biega, otwiera szafki, do ubikacji wrzuca co mu się uda. Zamykamy niepożądane pomieszczenia i jakoś dajemy radę, ale ugotowanie czegoś jak nie śpi jest strasznie trudne. Ciekawe ile jeszcze w domu jeszcze nie jest źle ale u dziadków nawet na chwilę nie może być sam dobrze że tam dużo osób do latania za potomkiem. Fetrasia mi pasuje rozumiem, że sobota? Mam nadzieję, że którejś też jeszcze będzie pasowało, fajnie by było. dikande w końcu przestanie wrzeszczeć zasypiając w końcu przecież nasze dzieci wyrosną z tego etapu i wejdą w następny. Drogie Panie Bunt Dwulatka przed nami a wtedy to dopiero będziemy mieć wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Awaria.... 19.12.08, 12:36 Dobrze, że Lili jeszcze nie wpadła na pomysł, że można z ubikacji klapę podnieść i wrzucać tam rzeczy Jedna rzecz, która mnie u niej wykańcza, ten jej krzyk, o wszystko krzyczy, tylko daj i daj,i to tak głośno, albo jak jej coś nie wychodzi, to się złości jak nie wiem co, jak sobie np, dzisiaj nie mogła skarpety ściągnąć a potem jej założyć. I uwielbia sudocrem, następnym razem to jej chyba na dam zamiast obiadu. Położyłam ją do łóżka i myślałam, że śpi bo tak cicho było, ja przychodzę a ona sobie w najlepsze wcina sudocrem, i rozmazuje po łożeczku Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Awaria.... 19.12.08, 21:40 Dikande toż to mój andrzejek dokładnie! Teraz biega po meblach i oczywiście ma rozciętą powiekę. Jakie to normalne. Histerie - pamiętajcie, metoda niezawodna pt wychodzimy z pokoju i zamykamy przedatwienie U nas od kilku tygodni jakaś cięzka koncowk roku. Paweł ciągle nie słyszy ne jedno ucho, ale rozstalismy sie już z durnym szpitalem i zaczynamy działalność na własną rękę. Ja jestem potwornie przenęczona i łapię wszystkie choroby, obecnie już drugi dzień w łóżku i na antybiotyku, mam zapalenie wszytskiego. Kredytu nam nie może bank wypłacić bo ciągle coś knocą, Bogu dzieki że nasi "zbywcy" są wyrozumiali. Już jest nawet interwencja z centrali expandera. I jedynym problemem jest bałagan i niekompetencja pracownika banku. I same takie kłopoty .. Wiecie, wiem że to absurdalne, ale zaraz słońce wchodzi w znak Koziorożca, czyli mój, i mam nadzieję że w związku z tym wszystko zacznie sie polepszać... w pracy już od dwóch dni jest lepiej, i może inne rzeczy też się poprawią...Najwazniejszy jest teraz Paweł... Byleby się tylko moje chłopaki ode mnie nie zaraziły na święta... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Awaria.... 20.12.08, 14:56 Coś jest chyba w tym sudokremie bo Weroni też lubi i też wyrzuca wszystko zewsząd, to ulubiona zabawa, nawet nie patrzy co wyrzuca, dopiero jak już wszystko wyleci to sprawdza czy co ciekawego było. Na szczęście udaje mi się ją z dala od ubikacji trzymać, na coś się przydaje moja bakteryjna paranoja Histeryzuje za to w normie, albo ja już przyzwyczajona bo moje dziecko krzykliwe od początku. Dwa tygodnie temu postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki, ale w dalszym ciągu najbardziej lubi czworaczkować, a jak już chodzić to trzymając się czegoś. Za to zaczeła się odstatnio częściej kłaść, tak po prostu np. leży sobie na podłodze przez ok. 20 sek i bawi się telefonem. Zaskakuje mnie to bo od kiedy zaczeła siedzieć to nie widziałam jej leżącej (poza snem oczywiście). Apropo snu to dalej mam przerąbane, zębów ma 8 i od 3 miesięcy chyba żaden nowy się nie pojawił. To też cały czas mam nadzieję że to przez te zęby i jak już wylezą to będzie spokój, ale czy dożyję??? W planach mamy wielki bal sylwestrowy, a ja wyglądam jak własna ciotka, a czasu nie mam żeby coś z sobą zrobić, zresztą jak się nie wyśpię kilka nocy z rzędu porządnie to i tak nic mi nie pomoże. Ale to dziecko przekorne, zwykle w dzień śpi pół godziny, a dzisiaj już półtorej, a właśnie dzisiaj zależało mi żeby nie była zbytnio wyspana bo chciałam ją wcześniej położyć i do koleżanki na urodziny wyskoczyć. Skąd ona to wie???? No i w końcu nieślubny nauczył Weroni mówić mama, bo ona cały czas tylko tata i tata a do mnie zwracała się per taaa. Dalej jestem dla niej taaa, ale coraz częściej mówi mama. Nieślubny bardzo z siebie zadowolony, że niby ma mi to te noce nieprzespane osłodzić. No nie wiem. Wroan a wiadomo co spowodowało ten nagły zanik słuchu? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Awaria.... 20.12.08, 15:51 Monia nie wiadomo. w czasie migreny mu zanikł. Na pewno nie ma guza, zapalenia, raka itp. Zdarza się że to się cofa. Zobaczymy. Skuteczność szpitala i w leczeniu, i w diagnozie 0. ZERO. Mój tez zaczął zżerać sudocrem Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Kawka...:)) 20.12.08, 20:33 A ja nie dawno wróciłam z Kawki i ploteczek z Wronką Jak mi to babskie spotkanie dobrze zrobiło, szkoda tylko , że nie było nas wiecej... Sudocrem smakuje także Filipowi A teraz mąż kąpie dzieci, a ja siedze przed kompem..normalnie żyć nie umierać) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Kawka...:)) 21.12.08, 15:19 hej dziewczyny, wyglada na to, ze Sofik jako jedyna sudokremu nie je, ale to pewnie dlatego, ze nigdy go u nas nie bylo. poza tym podobne zagrywki, jak u Was wszystkich. a zebow u nas 12 bardzo dorodnych, czekamy na kolejne, bo od wyrzniecia ostatniego miesiac juz minal. cudownie bylo w koncu poczytac, co u Was! bylam odcieta od internetu przez ladnych pare dni za sprawa mojej mamy, ktora chciala ustrojstwo w ramach remontu w innym pokoju podlaczyc zreszta i tak bylam maksymalnie zajeta caly ten pobyt. jutro wylatujemy o 10.30, ech.. powinnam sie pakowac, a sily nie mam zabrac sie za to. wszystko mam gdzies porozrzucane, szkoda gadac.. zeby nie bylo za latwo mala mi znowu kaszle jak gruzlik od wczoraj, dzisiaj nic jesc nie chce. juz widze ta nasza wyprawe mam dosc na sama mysl. najgorsze bedzie 6h na lotnisku w londynie. siostra pracuje, wiec tym razem nie przyjedzie mi tam potowarzyszyc i pomoc. trzymajcie kciuki, bo czarno to widze. wroan, glowa (i cycki) do gory, swieta tuz tuz, a bijesz nas wszystkie na glowe swoim planem. w ogole trzymajcie sie wszystkie cieplo. zyczen swiatecznych nie skladam, bo zamierzam tu jeszcze zajrzec Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Kawka...:)) 22.12.08, 12:37 U nas zębów na razie 8 w tym dwa mało dorodne Szkoda Mysza, że nie udało nam się spotkać, może następnym razem. Takiej podróży z dzieckiem nie zazdroszczę jeszcze z 6 godzinnym czekaniem na lotnisku, przerąbane. Strasznie śmieszną mamy choinkę, do połowy ubraną, a dół na razie goły, żadna bombka się nie uchowa, wczoraj to Lileczka co tylko jakąś dosięgła to pobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Życzenia 23.12.08, 20:22 Hej dziewczynki! Dzisiaj uruchomili nam w końcu kredyt. Lenie. A więc moja teoria że jak słonce wejdzie w znak koziorożca czyli mój to mi się zacznie odmieniać ma szansę się ziścić Rybka po grecku zrobiona, śliczne koreczki z dorsza (gotowe) z pieknymi kolorowymi warzywkami (nie toleruję pulpy zwanej ryba po grecku, fuj), karp zastyga, fantazyjne danie pt panga pod kruszonką dla rodziny w Radomiu zapakowane i czeka, ciasteczka gwiazdeczki upieczone, tajemnicza masa na "trufle z brandy" zaczyniona - zobaczymy czy zgęstnieje dp jutra jak obiecują w dodatku kuchennym GW sprzed dwóch lat. Młody wykąpany i gaworzy w łóżeczku, zastanawia sie wydrzeć czy nie. A ja Wam kochane życzę Ciepłych, Pachnących, a przede wszystkim Przespanych i Przekochanych Świąt. Żebyście się nie narobiły, nie zestresowały, i żebyście były szczęśliwe. I żeby Wam wszystkim się spełniły marzenia - Myszce o zawodzie położnej, Fetrasi żeby przestały dzieciaki chorować, Wroni żeby znalazła fajną prace i stabilizację w przyszłości, Szamiran - żeby miała cudowny ślub na który nas oczywiście zaprosi, Dikande, żeby porządnie odpoczęła Laura, Monia, żeby pogodziła jakoś te wszystkie obowiązki i też zeby wypoczęła, Laura, żeby nie miała kłopotu z pogodzeniem pracy i obowiązków domowych i była szczęśliwa z mężem i Olafkiem.. czy ja mój Boże o kimś zapomniałam? Wspomnę też o dziewczynach z którymi straciłysmy kontakt, czyli o Dzadze i Miecce.. Może się odezwą jeszcze? A ja sobie życzę żeby Paweł odzyskał słuch w tym uchu i żeby w 2009 roku począć kolejnego maluszka... Uff ale się napracowałam.... Miejcie cudowne Święta kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Życzenia 24.12.08, 08:41 KOchane ! Teraz kolej na zyczenia ode mnie Życzę nam wszystkim, aby te Święta upłyneły nam w ciepłej i rodzinnej atmosferze...aby Mikołaj odbarował nasze dzieci góóórą prezentów (mam nadzieję, że o nas też nie zapomni)..a w Nowym Roku, aby spełniły się wszystkie nasze plany. I tak: - liczę na to , ze te z nas które chcą powiększyć rodzinę, będą znów "spakowane" (Wroan, Myszka..a kto wie może i Wronia..) - tym nieślubnym, aby stały sie ślubnymi, albo, chociaż otrzymały taka deklarację wraz z pierścionkiem) - tym zapracowanym, więcej czasu dla siebie i dla nas - dużo zdrowia dla naszych maluchów i oby ten "bunt dwulatka" udało nam się przeżyć) - I wiecie, czego jeszcze nam życzę- aby w końcu udało nam się spotkać w KOMPLECIE!!! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Życzenia 24.12.08, 13:24 Wroan, podziwiam!!! Piękne życzenia, a potrawy takie że nawet mysleć nie mogę, jak Ty to robisz??? Ja jako niezorganizowana tylko podepnę się pod tak piękne życzenia od Wroan i Wronki, cudownych świąt, zdrówka dla Was i Waszych rodzin i tych wszystkich rzeczy żeby się zdarzyły o których marzycie w przyszłym roku. Wigilia u mnie, a ja w lesie, nawet prezenty nie spakowane o reszcie nie wspomnę. Oczywiście catering w postaci mamy i teściowej więc mi niewiele pozostaje i dobrze bo byśmy nie pojedli raczej. Lecę. pa kochane, będę o Was myśleć przy kolacji wigilijnej Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Życzenia 24.12.08, 13:25 od wroan życzenia i fetraski oczywiście, tradycyjnie mi znowu coś wyskoczyło Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Życzenia 24.12.08, 17:28 Kochane! dyieki za zyczenia, cudne! moje beda na szybko, bo yaray tesciowa wpadnie, (daniel juy po nia wzsyedl na pryzstanek) a ja w lesie! mina lata jeszcze zanim bede tak zorganizowana jak wroan, o ile w ogole a zatem! cudownie rodzinnych, radosnych i smacznych Swiat! dzieki za ten wspolnie spedzony rok, niech nam kolejny minie we wspolnym gronie, a wszystkie marzenia spelniaja sie po kolei! Sciskam Was wszystkie swiatecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Życzenia 25.12.08, 12:47 kochane! Ja jak zwykle za późno, ale lepiej późno niż wcale. Życzę wam wszystkim spełnienia najskrytszych marzeń, zero stresów, samych pogodnych dni i DUŻO zdrowia dla wszystkich bo jak zdrowie jest to i cała reszta jakoś się kupy trzyma Spokojnych rodzinnych świąt, żebyście dzięki rodzinie od dzieci trochę odpoczeły na coś się w końcu przyda. i pochwale się że wyjątkowo z prezentem dla dziecka trafiłam bo zadowolony strasznie ze swojego stoliczka buzki i czekam na świąteczne zdjęcia od wszystkich!wroan, mysza, monia szczególnie od was Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Życzenia 26.12.08, 13:58 Dziewczyny, nie ma mnie w domu, przechwyciłam nie swój komputer i życz e Wam wszystkiego co dobre, przede wszystkim zdrówka dla naszych dzieciaków Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Życzenia 28.12.08, 12:40 cześć, nie miałam kiedy złożyć życzeń świątecznych bo święta miałam pracujące, ale może rozpocznę noworoczne ABY ROK 2009 BYŁ LEPSZY, bo ten taki nie bardzo, żeby nie przeklinać, niech się już kończy u mnie bez zmian Odpowiedz Link Zgłoś
wroan No i na szczęście po świętach 28.12.08, 20:22 No cześć laseczki.Święta bardzo sie nam udalo, cudowny plan o dziwo wypalił w 100%, więc będziemy tak robić teraz już tradycyjnie. Apartament okazał sie wygodny, fajnie że dwupokojowy, bo mamy z Pawłem inne rytmy, on nocny a ja ranny ptaszek jestem, więc nie wchodziliśmy sobie w drogę. Wszystkie potrawy udały mi się świetnie, ryba po grecku i panga pod kruszonką znikły natentychmiast, pierwszy i drugi dzień Świąt też bardzo fajny, a najlepsze to, że dzisiaj odebraliśmy klucze od naszego mieszkania na wynajem no i zaczynamy sprzątanie i meblowanie i kupowanie kuchni mebli pościeli łyzeczek itp. Cieszę się że wracam na dwa dni do pracy, już mam dość, chorowałam przez kilka dni przed świętami, potem świeta, a na mnie czeka kupa rachunków i zaległości.... Ściskam Was i czekam na relacje ze Świąt. Acha, mozecie mi życzyć wszystkiego najlepszego, bo jutro kończę 36 lat, co oznacza że nie załapuje się od jutra nawet na ZSMPowskie pojęcie młodzieży (do 35 roku życia włącznie Jestem stara dupa więc czas na małe dziecko, ha Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Wszystkiego naj...z okazji kolejnych 18 - tych 28.12.08, 20:36 Urodzin- Wroan!! Dużo pogody ducha i radości z każdego dnia spedzonego z ukochanymi chłopakami i oczywiście kolejnego maleństwa- najlepiej dziewczynki) Życzenia składam dzisiaj bo jutro wyjeżdżam e góry i wracam dopiero 5 stycznia. A więc Do Siego Roku. Buziaki i do zobaczenia w Nowym Roku- Oby był lepszy niż ten kończący się) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wszystkiego naj...z okazji kolejnych 18 - tyc 29.12.08, 12:52 Dopiero teraz mam chwilę, żeby coś skrobnąć, więc już nie świąteczne, ale najlepsze życzenia dla wszystkich, oby ten nadchodzący rok i następne były lepsze lub coraz lepsze od poprzedniego. Dla mnie to był dobry rok, rok poświęcony mojemu skarbeczkowi. Życzę Wam spełnienia marzeń, realizacji małych i dużych PLANÓW, przede wszystkim zdrowia, dla Was i bliskich. Wroan druga osiemnastka ponoć lepsza niż pierwsza Wszystkiego naj, naj i żeby Paweł odzyskał słuch tego Ci życzę. Córeczki też, choć drugi chłopak do pary to też fajnie. Dziękuję za życzenia, ślub planujemy w lutym, jeszcze nie mamy daty. Buziaki i pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Spóźnione wszystkiego naj... 30.12.08, 13:11 Wroan żeby Ci się wszystkie Twoje plany tak świetnie realizowały jak chociażby ten wigilijny, żebyś zawsze była szczęśliwą i spełnioną kobietą, uwielbioną przez swoich obu chłopaków, a w przyszłości może nawet obu trzech albo czterech albo córeczkę albo dwie... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Spóźnione wszystkiego naj... 30.12.08, 17:19 Kochane bardzo Wam dziękuję, co prawda na dwójce zamierzam skończyć produkcję, ale w życiu nic pewnego nie ma Bawcie się dobrze na Sylwestra i życze Wam wszystkiego najradośniejszego w 2009 roku Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: No i gdzie one są? 02.01.09, 23:07 Melduję się, że jestem W sylwestra chyba zapiłam, bo kaca miałam, nie wiem jak to możliwe po dwóch kieliszkach wina? My spokojnie w domku, meldować jak się kto bawił Buziaczki dla wszystkich małych i dużych Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Było supeer!! 03.01.09, 09:46 Wróciłam...Sylwester i cały urlop w górach był ekstra. Pozjeżdżałam na nartach, popiłam...a w górach jest taki klimacik, że kac nie dokucza) Wczoraj byliśmy z Werka w Wieliczce....a o 23 już w Warszawie...i cała rodzinka jest jużw komplecie) Strasznie tęskniłam za Filipkiem, bo nie widziałam go prawie 10 dni.. Jak tylko zainstaluję program do odczytywania zdjęć to wrzucę coś na bobasy) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Było supeer!! 03.01.09, 18:43 Fetraska, ty to faktycznie miałaś urlop!!! Nasz bal sylwestrowy udany, ale jakiś niedosyt mi został, tak szybko wszystko przeleciało, że nie zdążyłam się wybawić za te całe dwa lata bez szaleństw. W międzyczasie Weroni wyszedł jakiś ząb, nie wiem czy to 5 czy 6, a przeciez na czwórki czekamy to się w ogóle nie spodziewałam tylnych. Następny chyba w drodze bo dziąsła ma mięciutkie i marudna jest strasznie. Wstawiłam kilka zdjęć, m.in. z jesiennego spacerku z Szamiran i Lileczką (ponoć lepiej późno niż wcale). Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Było supeer!! 03.01.09, 21:36 My zrobilismy sobie z przyjaciółmi spokojnego sylwestra we czwórkę, gdyz oboje zPawłem szczerze nienawidzimy Sylwestrów. Wypiliśmy 6 butelek wina i zalaliśmy ścianę i wszystko poplamiliśmy woskiem. Najfajniej jak się czlowiek nie spodziewa... Młody straszna maszyna do niszczenia sie zrobił. Niszczarko-wylewarko- śmieciarka. Co pozytywne bierze sie do sprzątania, bogu dzięki, bo oba wróble to bałaganiarze. Biega z mopem (dzisiaj), szczotką a nawet ze ścierką do naczyń z której robi ścierkę do podłogi. Oby tak dalej. Będę cię tego uczyć kochany dzieciaku. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Było supeer!! 05.01.09, 12:35 Monika, Weroni wyglada bosko za tym swoim grajacym sprzetem! jak zawodowiec A Tobie Wroan, spoznione wszystkiego najlepszego urodzinowego! skladalam o czasie, tyle ze wylacznie telepatycznie - mam nadzieje, ze odczulas te fluidy, ale na wszelki wypadek pszesylam jeszcze raz wirtualnie fajnie, ze tak sie wszystkim swieta i poswieta udaly, my tez jakos przezylismy, nie bede zbytnio narzekac, choc troche intensywne w spotkania i wyjazdy roznego rodzaju. niestety mama Daniela ma urodziny 30.12, chyba najgorszy moment na urodziny jaki moze byc bylismy z tejze okazji w zoo w Bernie i omal nie zamarzlismy. no i to byly nasze pierwsze swieta tutaj, ze tak przypomne. troche mi brakowalo swojskiego jedzonka, a nawet, ze tak uscisle, wigilijnego stolu mojej mamy. z tradycyjnego menu mielismy tylko uszka, ktore zreszta sama kleilam jeszcze w Polsce, mmmmmmmmmm.. szczegolnie chodzily mi po glowie makowce, a tu nic z makiem znalezc nie moglam. ale nic, obiecalam sobie, ze na przyszly rok naucze sie przyrzadzac to i owo i bedzie dobrze. na swoje wytlumaczenie mam to, ze wrocilysmy z mala do domu dopiero 22ego o 23h, wykonczone podroza, a jeszcze 23ego mielismy gosci. nie bylo szans na szalenstwa kulinarne. sylwestra spedzilismy z kolei u znajomych, ktorzy kupili wielki rozpadajacy sie dom na cudnym szwajcarskim zadupiu i bylo bardzo milo, tyle ze ciezko bylo na to zadupie dojechac w sniezycy nieziemskiej, a tak to u nas wygladalo na zakonczenie roku. w ogole na koniec roku zimno i snieznie sie tu u nas zrobilo. a w Polsce jak? nadal odwilze? chyba juz nie, co? tak wiec w sylwestra najlepiej bawila sie Sophie - duzy dom, czyli duzo miejsca do gonienia, no i starsza o rok kolezanka Lola, ktora miala tyyyyyyle zabawek! Sofik szalala i to bardzo doslownie az do 23, niestety padla zanim polnoc wybila i na szampana sie nie zalapala a dzisiaj pierwszy dzien zwyklej codziennosci, Daniel poszedl do pracy, a my zostalysmy same. Szwajcaria na nowo funkcjonuje. bo nie wiem, czy wiecie, ale tutaj przez 2 tygodnie swiateczno-noworoczne zalatwic sie nie da prawie nic, wszelkie urzedy i wiekszosc firm pozamykane, jedynie sklepy czynne, ale i to z duzymi ograniczeniami. w koncu bede mogla zaczac zalatwiac swoje sprawy dzisiaj jednakowoz posiedze troche w domu, bo zaleglosci w sprzataniu i praniu mamy ogromne, nie wiem od czego zaczynac zreszta odbebnilysmy juz wizyte u lekarza (to miala byc niby kontrolna 15 miesieczna, nie wiem czemu wyznaczona ja mielismy na teraz, skoro mala ledwo 14,5m, no ale ok), mala zaszczepiona (ostatnia szepionka za 3m) i wszystko pieknie, nadal lecimy na 50 centylu jak w pysk strzelil i tylko mi Sofik pierwszy raz cyrku u pani doktor narobila, strasznie plakala i sie wyrywala, co do niej niepodobne, okropnie mi jej zal bylo. chyba jest juz bardzo swiadoma co i kiedy po prostu. widzialam jak jej mina rzednie jak pani ja osluchiwala, ta narastajaca panika w oczach, brrrrrr. no okropnie bylo mi patrzec. zreszta znacie to uczucie. ale sie rozpisalam! nadrobilam troche, co? a teraz ide jakis obiadek robic i dalej chyba pranie czy cos.. milego dnia! p.s. tak wiem, zdjecia. moze znajde kiedys troche czasu Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Było supeer!! 06.01.09, 14:51 Zima u nas pełną gębą. Dużo śniegu, mrozik. Dzisiaj pierwszy raz na sankach byliśmy, bo dopiero kupił nieślubny wczoraj. Fajna sprawa,jakby zima potrzymała tak ze dwa miesiące to bym była jak nitka Faktycznie Weronika ma sprzęt godny zawodowca. Nie pamiętałam, że w parku zdjęcia robiłaś Mysza ja to mam wrażenie, że z praniem chyba nigdy nie wyjdę na bieżąco, zawsze pełny kosz i szafka Wroan możesz zdradzić sekret jak się to cudo pod kruszonką przyrządza? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka przepraszam 06.01.09, 15:17 że się nie odzywam, ale u rodziców cały czas siedzę i jakoś nie ma kiedy do kompa usiąść. wroan ja też nie lubię sylwestra dlatego spędziłam go z tatą i siostrą w domu, ona nie mogła iść potańcować bo po operacji. A nieślubny bawił się w stolicy, niech chłopak ma coś od życia jak lubi monika piękna ta twoja córa niesamowicie, a te oczy. Widać że charakterek ma niezły. fetrasia zazdroszczę ci tych nart okropnie. i mam zawodowe pytanie która z zabawek z madagaskaru gra? mysza nic się nie przejmuj Filip cały czas na 50 centylu, a od lipca przybrał na wadzę 200g aż śniegu u nas mnóstwo i mały problem bo Filip się go boi Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: przepraszam 06.01.09, 22:10 jezu laski jestem tak zajęta że tylko się chwilowo odmeldowuje, przepis na cudo z kruszonka wysle ci szamiran na maila za tydzień. Mam zdjęcia w ciagu 1 tygodnia do 4 spotów, 3 rezyserów, 3 operatorów, 3 obiekty, catwringi, kostiumy, kamery, oooooch juz mi się wszystko pieprzy dam znać w weekend jak przezyje Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Zima..:)) 07.01.09, 17:47 A mój Filip kocha śnieg Wrzuciłam zdjęcia na Bobasy Wronka, gra lemur, czy jakś tam małpa...'wyginam śmiał ciało" Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zima..:)) 12.01.09, 13:28 A Filip tam siedzi na huśtawce, bo chyba nie jedzie na wyciągu sam Widać, że lubią Twoje dzieciaki śnieg. Ja też uwielbiam śnieg i zimę taką jaką teraz mam za oknem. Ech, a jak sobie myślę, że teraz mam z kim jeździć na sankach bez obciachu to się dopiero cieszę. Lileczka też lubi śnieg i sanki, o ile ją mama z nich do tego białego zimnego czegoś nie wywala na zakręcie Dzisiaj też idziemy trochę na saneczki, bo już chyba niedługo się będziemy śniegiem cieszyć. Dikande, a Ty jeszcze do siebie nie doszłaś bo szaleństwach nocy sylwestrowej? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 cicho sza...... 13.01.09, 12:04 Zajęte jesteście niemożliwie od nowego roku. Dodałam też parę zdjęć. Monika może się kiedyś znowu spotkamy? Tym razem zapraszam na kawę, bo na spacer trochę za zimno Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: cicho sza...... 13.01.09, 15:13 No własnie nikt się nie odzywa( A ja pisze z pracy) Filipek siedzi z babcią i jest bardzo zadowolony..Weronika też...tylko teraz po smakołykach babci Weronka twierdzi,ze ja gorzej gotuję( Dziewczyny odezwijcie się!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cicho sza...... 13.01.09, 21:00 Przeżyłam. Ostatni raz miałam taki hardcore jakieś 3 lata temu. Ja, która po 4 dniach od porodu poszłam na wybory, nie miałam siły wyjść w niedzielę z dzieckiem na spacer. Jak wam powiem, że w ciągu 1 tygodnia zorganizowałam zdjęcia do czterech spotów z trzema różnymi ekipami, dziesiątki zamówień, kilkadzieisiąt umów, faktur, i tylko ja wiem, kto pracuje przy których i czy umowa czy faktura... Koszmar. Ledwo przrezyłam. Ale młody jest taki kochany i milusi, i tak się pięknie rozwija. Sam je, ogląda książeczki, sam myje ząbki, jestem taka z niego dumna.. Za kilka dni się zregeneruje. A na weekend moze wyjadę z mamą do radomia, zmienię otoczenie. Odezwijcie się faktycznie, co to za upadek ducha na Nowy Rok www.wroan.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: cicho sza...... 14.01.09, 20:28 no dobra, to teraz ja sie odezwe! samotny wieczor spedzam, mezu moj w genewie, graja z chlopakami. a Sofik mi zasnal i tak cicho jest jakos. piwa bym sie napila, to jak na zlosc nie mam a z tym moim Sofikiem, to jestem pod wrazeniem, ze udalo mi sie ja juz polozyc. sie mi dziewcze w Polsce poprzestawialo i ostatnio spac chodzila ok 22 ku wielkiemu niezadowoleniu rodzicow, wczoraj i przedwczoraj to nawet blisko 23. oczywiscie mialo to swoje plusy, bo budzila mnie dopiero ok 9, no ale jednak wolalam, jak to bylo wczesniej. dzisiaj w koncu udalo mi sie ja przetrzymac bez popoludniowych drzemek i padla o 19.30. i co z tego, jak sama siedze?! a tu dni plodne sie zblizaja.. tzn. chyba, bo nigdy az taka rozregulowana nie bylam. ech, mowie Wam dziewczyny, nie sadzilam, ze tak sobie zajde w ciaze za pierwszym razem, ale tu juz pol roku mija i nic. wiele o tym nie mysle, ale jak juz mysle, to tak jakos do bani. wroan, mam nadzieje, ze Wasze starania beda plodniejsze a tak w ogole to nowy rok mamy, musi sie udac w koncu, nie? wszak to rok bawolu podobno. a wlasciwie to zaczynacie juz starania, kochana? jest szansa, ze razem sobie ciazowo pomarudzimy? nam gdyby sie teraz udalo, to by rowniutko 2 lata roznicy wyszly, Sophie tez zmajstrowalismy w styczniu. ta pamietna data ostatniej miesiaczki 6 stycznia, ech co za wspomnienia.. patrzcie, tak bez piwa mnie wzielo tym razem byl 4 stycznia, trzymajcie kciuki babki, bo juz bym naprawde chciala! milego wieczoru zycze! a ty sie wroan regeneruj szybko, bo wiesz tak sobie mysle, ze na jakiegos czata by sie trzeba umowic znowu, bo sie rozlazimy w tym roku, jak zauwazylyscie. tak na rozruszanie. co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cicho sza...... 14.01.09, 21:10 ja sie odezwe w koncu wieccej jak juz do siebie dojade. jutro wyruszam z przystankiem w wawie w piatek bede u siebie. wroan babo a ciebie naprawde nikt nie moze choc troche w tej robocie zastapic??? mysza cholero zdjecia! fajnie patrzec ze sa dzieci co snieg lubia nie to co to moje podlaskie szczescie Odpowiedz Link Zgłoś
wroan juuz nie cicho sza 15.01.09, 10:09 No zastępują, owszem, nie robie tego sama, ale skala przedsięwzięcia jest po prostu duza, rozumiesz, a jak sie cos nadzoruje to trzeba wiedzieć. Dlatego mnie biorą, bo jestem dobra i wiedza że dopilnują i będzie porządek w kasie i oszczedność. Myszko, niesetety mój mąż nie chce za bardzo drugiego dziecka, ubolewam, będę przekonywać, ale nic na siłę. Potem mi powie jak go poprsze o pomoc, że on się o drugie nie prosił... i będzie miał rację. Więc czekam cierpliwie, może zmieni zdanie. Wreszcie się wczoraj z nim kochałam po 10 dniach, wcześniej albo zbrakło sił albo okres.. Wracam, do życia, może nawet jakieś zdjęcia zawieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: rozpakowane 15.01.09, 10:44 Wroan, Paweł napewno by Ci nie odmówił pomocy przy drugim dziecku...a widok bawiącego się rodzeństwa jest cudowny) Myszka, trzymam kciuki za Wasze starania Wronia,wracaj na to Podlasie i odzywaj się częściej.. Uczę Filipka korzystania z nocnika..a raczej nie ja tylko Babcia)i efekt jest taki, że przeważnie jak go posadzimy to zrobi siku, ale że jest to świadome to wątpię Ile zębów mają wasze maluchy, bo Filip już 14 i kolejne dwa w drodze..normalnie cała buzia zębów) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: rozpakowane 15.01.09, 13:51 Weroni ma dopiero 9. Jakoś przystopowały te zęby, a noce dalej rózne bywają, to już od października tak trwa, już niech wylezą wszystkie bo zwariować można. Pisałam jakiś czas temu że Weroni przesadnie nie histeryzuje, to teraz mam cholera przerąbane. Charakter jej się popsuł dzień przed wigilią i tak ją trzyma do teraz z różnym nasileniem. A w ogóle to jest na diecie całkiem bezmlecznej i jak widzi coś do jedzenia to chodzi i powtarza am am albo mniam mniam masyjąc się po brzuszku, jak jej się nie da to ryk. Doszło do tego że jak jemy coś niewłaściwego dla niej to pokryjomu. A w sklepie sceny są na porządku dziennym, bo tam wszędzie wokół jakieś jedzenie. No właśnie Wronka, Filip też bezmleczny chyba, dalej żadnego mleka nie pije? Bo ja się trochę martwię że tak bez mleka całkiem to niedobrze, Weroni dostaje jakiś wapń w tabletkach, ale to przecież nie to samo. Szamiran, bardzo chętna jestem na kawkę w Waszym towarzystwie, ale ten i przyszły tydzień strasznie zajęty mam. To może dopiero następny, mam nadzieję że ty będziesz w miarę wolna, bo to przecież coraz bliżej już ślubu chyba? Mysza to tak zwykle bywa, jak człowiekowi na czymś b. zależy to prawie nie. Odpuść sobie, wyluzuj, najwyżej będzie większa różnica - to też ma dobre strony, a zobaczysz że zakiełkujesz w najmniej spodziewanym momencie. Trzymam kciuki A może macie szanse na jakiś romantyczny weekend tylko we dwoje? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Brawo Wroan! 15.01.09, 14:15 Widzisz jak nas wszystkie zmobilizowałaś...raptem każda ma chwilkę coś skrobnąćD SUPER!!! Filip tez mówi am am..wstaje rano bierze śliniak, idzie do kuchni do swojego krzesełka i mówi Am Am...a jak matka za wolno się uwija, to jest ryk, ze hej.... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: rozpakowane 15.01.09, 14:16 za chwilę chyba szału dostanę, nie chce spać mały piernik. Coraz bardziej się niegrzeczna robi, czasem to takie dni ma, że na chwilę jej z oka nie mogę spuścić, tak psoci. I nie bardzo się chce słuchać, właśnie woła kogoś kto ją z łóżeczka uratuje. Zębów mamy 8 i chyba kilka w drodze, bo tak już trochę widać czwórki. A czemu Weroni na takiej ścisłej diecie bezmlecznej? Nawrót skazy? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Śpioch.. 15.01.09, 14:21 Nie chcę cię denerwować Szamiran, ale mój Filip śpi jak anioł...juz 2,5 godziny No to kiedy ten czat..piątek, sobota..mam nadzieję, że tym razem nie zaśpę, ale ze ostatnio chodze do pracy na bardziej ludzką godzinę tzn. na 9 , więc jest szansa, że z Wami pogadam..ale się sateśkniłam za wami Baby!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Śpioch.. 15.01.09, 17:31 ja bym byla za piatkiem, to co? kupujemy winko na jutro? Sofik juz od daaaaawna ma 12 zebow i przyznam bez bicia, ze dawno jej tam nie zagladalam, moze i co nowego sie wyklulo? a jak nie, to pewnie wkrotce wykluje, bo znowu paluchami w buzi jezdzi strasznie. wlasnie mialam zapytac, jak tam z wprowadzaniem nocknika. niedawno wzielam sie za doksztalcanie w tej dziedzinie, bo ostatnio jakis poradnik chyba z 5 miesiecy temu otwieralam. no i wyczytalam, ze dziecko najwczesniej zyskuje jakas niewielka kontrole ok 15-18m. zatem sprobowalismy z mezulem kilka razy, ale bez fajerwerkow. tzn. sophie chetnie usiadzie, owszem bardzo nocnik lubi, szczegolnie wozic nim lalke, ale jest zbyt podekscytowana, zeby rozluznic zwieracze. zawsze mi nasika gdzies obok. wlasciwie to sprobowac chcialam, bo zwykle jak jej sciagam pieluche, to mi zaraz gdzies nasika, sama siebie ogladajac z zainteresowaniem. no ale nocnik dla niej do czego innego sluzy. mam zreszta fajne zdjecia jej na tym nocniku, moze kiedys wrzuce szkoda wroan, ze Pawel odmowil wspolpracy, moze jeszcze zmieni zdanie. ja sama sie czasem waham, ale mialam okazje juz kilka razy podziwiac, jak Sophie swietnie sie bawi ze starszymi od siebie o 2 lata chlopcami i to mnie mobilizuje. naprawde nie wiedzialam, ze takie male dziecko moze sie juz tak socjalizowac. no ale partner do zabawy musi byc starszy rzeczywiscie, z rowiesnikami tak nie wychodzi. fetraska ty to znasz z autopsji, nie? a wlasciwie jaka masz dokladnie roznice miedzy swoimi szkrabami? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Śpioch.. 15.01.09, 17:50 3 lata i 2 miesiące) i to jest super różnica wieku..bo jednocześnie mieć niemowlę i buntującego się dwulatkato chyba jakaś masakra!! A ja wina nie musze kupować bo stoi i czeka na specjalną okazjęD Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Śpioch.. 16.01.09, 00:10 Jej Fetraska 2,5 godziny jednym ciągiem drzemki to u nas się nie zdarza już od wielu, wielu miesięcy. Jak jest godzina to jest dobrze i to raz dziennie tylko. W ogóle to nie wiem co się dzisiaj mojemu dziecku stało. Poszła spać po 23, dzisiaj normalnie ze skóry wychodziłam już. Nakrzyczałam na nią i miałam już takiego nerwa, a potem straszne wyrzuty sumienia, co ze mnie za matka Ciężki ten dzień, oby choć noc lepsza była Też jestem za piątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Śpioch.. 16.01.09, 14:29 to jak dziewczeta, dzisiaj powiedzmy o 21h? mam jakis dupowaty dzien, nic mi sie nie chce. ale to nic kompletnie. pospalabym, a tu nie ma jak och Monika, co ja bym dala za weekend we dwojke z mezem.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 czacik 16.01.09, 20:13 nie wiem czy dam radę na 21, ale będę się starała Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: czacik 18.01.09, 21:17 No niestety ja byłam tradycyjnie wyjechana do radomia, więc nie wiedziałam o czacie. Jak zwykle uciekłam tam, jak jestem skatowana... Młodziak nie ma aż tak dużo zębów, ale wcale mu to nie przeszkadza w konsumpcji. Wiecie ze odstawił butelkę z mlekiem? I mleko niestety też, Najlepsze jedzenie to kotlet i ziemniaki plus kefir, stare chłopisko. Śpi w ciągu dnia, raz, od godziny do dwóch i pół. Muszę wam cos powiedzieć. Otóż okazuje się że cała ta robota co się zaharowuje od blisko 4 miesięcy jest niepotrzebna. Zmiana planów. Fajnie co? Co gorsza przewidziałam to na samym początku. A na razie jestem zharowana, co gorsza nie mogę wziąć wolnego, bo mam mnóstwo zaległosci z powodu tej harówy... I koło się zamyka. Echhh Także mała depresyjka od kilku dni, mam nadzieję że przejściowa. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: czacik 20.01.09, 14:28 Wroan jak Ty już masz depresję to już koniec świata Ja to bym się wkurzyła na maxa jakby tyle roboty na marne poszło. Czekam na telefon z tej mojej pracy, bo jakoś zwlekają, a w przerwach chodzę i płaczę Rozczulam się strasznie nad tym rozstaniem.Buuuuuuuuu I dzisiaj znowu wyszłam na matkę przewrażliwioną paranoiczkę. Poszłam do lekarza, bo Lili się drapie po fisiolince za każdym razem jak jej tylko pieluchę ściągnę i jeszcze na tyłku miała takie krostki, które też drapała i brzydko wyglądały. Jakoś od 2 tygodni je ma. Przy kąpieli to się ciągle drapała. A że wczoraj odnalazłam za łóżeczkiem zagubiony Balneum krem, to jej posmarowałam. I dzisiaj krostki rano były malutkie i zagojone. Lekarka tylko wymownie na mnie spojrzała, powiedziała, że nic prawie nie ma i zapisała jakąś maść zapobiegawczo. No i Lili też się jakoś drapać prawie nie chciała Takie przekorne mi to dziecko rośnie. Całe dnie domaga się włączania muzyczki i tańczy Nawet o bajkacha zapomniała na rzecz muzyczki zawsze się oszukać da Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Gdzie się podziała Wronka? 22.01.09, 11:31 Mam nadzieję, że wszystko ok, ostatnio pisałaś, że domu wracasz i od tego czasu cisza... a my czekamy... Znowu cisza, kobiety zagonione, zapracowane, czasu nie mają. A ja się tak jakoś dzisiaj ucieszyłam, bo moja mała dzisiaj mi powiedziała, że chce spać i już sobie słodko śpi. Jakoś ostatnio już tak fajnie pokazuje lub mówi czego chceMacie może jakieś pomysły na zabawy? Poza robieniem bam wszystkim czym się da? My ostatnio próbujemy dopasowywać obrazki. Wycinam coś i przecinam na dwie trzy części. Nieźle nam to nawet idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Gdzie się podziała Wronka? 22.01.09, 13:43 No własnie...cos w tym roku kiepsko nam idzie rozwijanie tego wAtku Filip uwielbia tańczyć, bawic się w kółko graniaste, budować wieże no i oczywiście "jeżdzić " samochodem po dywanie..mówi wtedy brrrum i pip pip Hej dziewczyny piszcie coś, bo strasznie tu cicho i smutno bez Was Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Gdzie się podziała Wronka? 22.01.09, 18:44 wronka żyje tylko w ciągu dnia nie za bardzo mam kiedy usiąść do kompa. Musiałam dom odgruzować po miesięcznych rządach męskich, Dzieć biega wszędzie i strasznie się wciągnęłam w książkę i jakoś nie było kiedy napisać. Przepraszam wszystkie U nas króluje wieża z klocków i drewniane puzzle wydające dźwięki oraz tańce wszelkiego rodzaju wyszły mu 4 ale strasznie daleko od 2 dlatego zaczynam myśleć że to 5 wstawie później zdjęcia bo też się ostatnio opuszczam. pisać baby bo się ucieszą na emamie że w końcu przestałyśmy być u góry wiecznie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Czat 23.01.09, 12:16 To jak się odnalazły zguby to może jakiś czacik znowu? trzeba się z wyprzedzeniem umówić co wszystkie się spotkamy Co to za puzzle co wydają dźwięki i gdzie je można kupić? Ja zbudowałam wieżę z klocków i o dziwo jeszcze stoi, nie została rozłożona na czynniki pierwsze. Widzę, że nasze dzieciaki bardzo taneczne są, jak się spotkamy to Lili partnerów do tańca nie braknie) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Czat 23.01.09, 12:54 mi tez jakos ciezko znalezc chwilke, zeby napisac. mala tak szaleje, ze wariuje z nia ostatnio. wczoraj myslalam, ze ja udusze, jak mi jedna szuflade otwierala i brala sie za porzadki w niej, normalnie 20 razy to minimum ja odciagalam, a i tak skonczylo sie na tym, ze pokoj musialam zamknac. w ogole wczoraj caly dzien byl koszmarny, mala roznosilo, spala mi ledwie 20min, wrzaski byly o wszystko. przy zmyslach trzymala mnie tylko wizja wieczoru, bowiem wczoraj oddalismy mala do opiekunki, a sami poszlismy na kregle ze znajomymi. bylo super, tyle ze drogo takie imprezy wychodza, za czesto sie nie bedzie dalo z drugiej strony nie dziwie sie, ze mala tak szaleje, zapewne chce sciagnac moja uwage, bo ostatnio ciagle w intenecie siedze i jej zbyt wiele czasu nie poswiecam. mam wyrzuty z tego powodu, ale niestety ktos musi ten samochod znalezc. bo chcemy w koncu cos kupic, najwyzszy czas! tymbardziej jakbyscie mnie odwiedzily, wypada cos miec moj maz niemobilny, zielonego pojecia o samochodach nie ma, wiec caly ciezar decyzji na mnie. a ze stac nas jedynie na cos uzywanego, to tymbardziej ciezko cos wybrac, tyle rzeczy musze brac pod uwage. no wiec siedze na forum auto-moto, czytam wysokie obroty, porownuje testy potencjalnych ofiar moich drogowych wyczynow, sledze ogloszenia.. zwariowac mozna. daniel mi tylko potakuje, jak mu cos tlumacze, ale jak potem pytam, co sadzi, to slysze "mhm, moze, moze" albo "rob jak uwazasz" - jego tez mam ochote udusic wtedy. urrgh. no i zapisalam sie juz w urzedzie pracy i z tym tez troche gonienia mam, ech.. wlasnie sobie uswiadomilam, ze i tak wymiekam przy wroan i nie mam co narzekac, marne te moje wymowki Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Czat 23.01.09, 13:06 Hej Ostatni czat był fajoowy, głowa po piwie mnie bolała do rana Rafał śpi, to się odzywam. Normalnie to nie da mi do kompa usiąść, bo zaraz wspina się na kolana i tłucze w klawiaturę Co do zabaw... Króluje taniec, zamiatanie, samochody, rzucanie czymkolwiek, czytanie książeczek i jeżdżenie na motorze Odkurzacz jednak jest the best! Rafał podpatrzył jak trzepię jego dywanik i kiedy odkurzam, to sam strzepuje paprochy z dywanika, robiąc przy tym zamieszanie Fajnie to robi, choć za często Ostatnio sam się próbuje myć, gąbką naciera ciało Lubi myć zęby i ciągle się czesze. Chyba o niczym nie zapomniałam...Aaaaa... włazi mi na krzesła, a potem na stół i za cholerę nie da się go z tym upilnować. Ogólnie mówiąc nie jest źle Zabaw też nie znam, często mam wyrzuty, że nie mam w co się z nim bawić... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zdjęcia 23.01.09, 19:47 ja jestem za czatem jutro wieczorem bo sama w domu siedze, nieslubny na meczu. puzzle takie lo allegro.pl/item524569799_muzyczne_puzzle_edukacyjne_boikido_3_wzory_suprer.html Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: zdjęcia 24.01.09, 10:00 a mnie rozklada, buuuuu.. wczoraj wieczorem juz cos bylo nie tak, a teraz rano czuje sie z chwili na chwile gorzej mala ma za to coraz wiekszy katar. ech, jestem wsciekla. mielismy jutro na sanki jechac z parami i dzieciakami ze szkoly rodzenia (planowane prawie 2 miesiace), a pewnie sie nie da. w dodatku maz chce nas dzisiaj zostawic i jechac sobie do zurichu na jakas wystawe architektoniczna nie wiem, czy sie nadam na czat, ale sprobuje. a poza tym dikande, widze, ze mamy to samo. Sofik tez mi tak wlazi na kazde krzeslo, fotel, z krzesel na stoly - juz prawie nie ma dla niej miejsc niedostepnych. jak bardzo chce, to siegnie i sciagnie wszystko, nie ma zmiluj sie. otworzy juz kazda szafke i szuflade, nauczyla sie rozpinac zamki, wiec wszelki torby i torebki tez sa zagrozone, nie potrafie jej upilnowac. dobrze, ze drzwi jeszcze nie otwiera. ech, pomarudzilam. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zdjęcia 24.01.09, 17:23 Coś jest dziewczyny w powietrzu, ja tez mam zły dzień. ogólna depresja w narodzie. w środe nie wytrzymałam i wzięłam urlop niejako na żądanie. Nie moge sie pogodzić z tym, że harowałam 3,5 miesiąca bez sensu. Za to poszłam wreszcie do kosmetyczki i do kina (nowy Machulski, nie podobał mi się).Mam wstręt do pracy i nie do końca wiem, jak go przezwyciężyć. Dikande, mój młody dokładnie to samo wyprawia co Twój.Dzisiaj mi dał w kość, musialam go wziąć na spotkanie ze sobą, a był niemożliwy, co mu się generalnie nie zdarza.Okazało się że ma 37,5. Zobaczymy, na razie kuruję. A poza tym latamy w Pawłem jak nieprzytomni urządzając chatkę na wynajem. Żebyście zobaczyły mnie w akcji - dziecko - niania - wynajem transportu - wnoszenie - itp. Ale już coraz bliżej końca, i tak to szybko idzie. A, nie mówiłam wam chyba - pisze na supertermin książkę jubileuszową, haha. Nie pytajcie o szczegóły No, i czekam na męża i naszego świadka który też ma depresje oraz wino czerwone. Powinno pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
wroan oraz jeszcze.. 24.01.09, 17:25 ... debilka, postanowiłam z kolega dyrektorem jednego z festiwaliu filmowych zorganizować debate pt Kto własciwie obalił komunizm na temat 20-lecia upadku tegoż i właśnie się zabieram do załatwiania przyjazdu Havla i Wałesy. Głupich nie sieją, sami się rodzą Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: oraz jeszcze.. 24.01.09, 20:59 wroan, kobieto, jestes wielka! naprawde niemozliwa fajnie cie poczytac, bo nawet jak o depresji piszesz, to jakos ducha dodajesz. akurat tego mi trzeba bylo, bo chodze taka wkurzona (jakos tak ogolnie, ale obrywa sie glownie mezowi), ze nawet sie juz poryczalam, wlasciwie nie wiem z czego. napilabym sie, ale chyba nic nie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: oraz jeszcze.. 24.01.09, 21:26 No i co nie czatuje nikt dzisiaj? Ja się wcześniej nie wyrwałam niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: oraz jeszcze.. 24.01.09, 23:00 Myslałam że czatujecie, weszłam dopiero teraz bo mnie wciągneło planowanie wakacji, taki sobie sposób na depresję znalazłam, a co! Tyle, że na razie się nie sprawdza bo mi wymarzona Sycylia w bliżej niesprecyzowaną, bardzo odległą przyszłość się przeniosła Najdroższy skarbek wczoraj zafundował nam noc przespaną a dzisiaj całkiem znośny dzień, czyli święto mamy Być może zawdzięczamy to dwóm "chyba czwórkom" (mam ten sam problem co wronka), które się prawieże wykluły, ale zbytnio się nie cieszę bo ostatnia "chyba czwórka" jeszcze w drodze Weroni też się wspina na co tylko się da, na dodatek mamy w domu schody, bardzo strome i ona po tych schodach na górę bez problemu wchodzi i oczywiście bardzo to lubi, nieślubny nie ma czasu bramek zrobić, a ja nietechniczna jestem, a czasu też nie bardzo. Jak się zaczyna wspinać, a ja nie mam czasu jej asystować to mówię że ma zejść bo zrobi bam i będzie ała, ała - czasami działa. Na szczęście Weroni to podłapała i jak ja nie zauważę, że wchodzi na schody, to w okolicy trzeciego stopnia sama krzyczy bam, bam, ała, ała Na fotele i kanapy wchodzi i tak ją siedzenie na nich cieszy, że podskakuje i rzuca się jakby na łóżku była, zawału dostaję zanim dolecę i ją ściągnę. A w ogóle to cwane to takie, a aktorka jaka! Musiałybyście widzieć te nieszczęśliwe miny na zawołanie, szelmowskie uśmieszki i kontrolowane ataki histerii Wroan, podziwiam Cię, ja z niczym sobie nie radzę i strasznie mnie to dołuje, mam ważenie że matka ze mnie do dupy a w pracy też nie lepiej, bo czasu na nic nie mam, robię tylko to co koniecznie musze i szczerze mówiąc coraz częściej się łapię na jakichś niedociągnięciach. Chyba jestem tym wyjątkiem potwierdzającym regułę, że pracownik-matka jest lepszym pracownikiem bo lepiej zorganizowanym, czy jak to tam było. I tym optymistycznym akcentem konczę przydługie wywody, szkoda że czata nie było Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: oraz jeszcze.. 26.01.09, 19:51 Młody się z dnia na dzień pochorował - podobno teraz jest taki wirus - ma gorączkę, kaszle, były naprawde cieżkie chwile jak miał 39,5. Na dodatek niania się też pochorowała więc w ogóle czeka mnie super tydzień. Na szczęście w pracy wyrozumiali. Buch, płacze w łóżeczku, wykończone bidactwo, lece do niego, pa Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: oraz jeszcze.. 27.01.09, 13:04 Słyszałam, że to paskudny wirus grypy, u nas też grasuje. Monika a nie napisałaś czemu Weronika na diecie bezmlecznej znowu? Jak się zorganizujesz i będziesz miała więcej czasu to daj znać. Ja nie wiem ja długo jeszcze będę dyspozycyjna, ale na razie jeszcze jestem. Wronka, a jakie mleko Filip pije? Nie ma już skazy? My próbowaliśmy raz Nestle Junior, ale jeszcze po nim Lileczkę wysypało. Drugi raz jeszcze nie próbowałam. Fajne te puzzle, tylko drogie, Filip się chętnie nimi bawi? Muszę się wybrać do sklepu,bo w jednym widziałam takie drewniane puzzle, ale nie przyszło mi na myśl, że mogą wydawać dźwięki. Może takie też mają?? Jest właśnie u nas taki sklep z różnymi drewnianymi zabawkami, fajne Nasz ostatni zakup, wielka paka klocków bardziej nas cieszy, czasem się pozwalamy pobawić Lileczce, jak się nam znudzi)) Lileczka, jak rano idę jej szykować kaszkę to jak widzi że wlewam wodę do filiżanki to już woła "kaszka". Wszystko próbuje powtarzać. Ulubiona bajka to Murzynek Bambo, coś czuję, że jak na mieście zobaczymy murzyna to będzie za nim Bambo wołać, bo jak w bajce widzi kogoś o ciemniejszej skórze to tak właśnie woła No i się już obudziła, dziesięć minut drzemki Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: oraz jeszcze.. 27.01.09, 14:38 Szamiran, przyszły tydzień luźniejszy mam, to jakby Ci wtorek albo czwartek pasował to by było super! Weroni na bezmlecznej bo lekarka kazała. Tzn. widać było gołym okiem, że na coś uczulona bo poliki rumiane, naczyńka popękane i grysik na tym. A do tego paskudne kupy. No i faktycznie przy restrykcyjnej diecie bezmlecznej poliki gładziutkie, ale kupy niesyety bz. Już nie wiem co wykluczać i jakie badania robić. Niby dziecko okaz zdrowia, a kupy zielone, rzadkie i czasami do czterech dziennie. Pierwsza jest od razu po przebudzeniu, a ponieważ Skarbek nauczył się ściągać śpiworek bez rozpinania go, to dzisiaj rano jak nieślubny wszedł do niej do pokoju to od razu wybiegł i stwierdził że armagedon mamy tzn. całe dziecko i łóżeczko ubrudzone Nie będę się wdawać w dalsze szczegóły, ale lekko nie było. No i cały czas się martwię tym kompletnym brakiem mleka w diecie. Wronka, powiedz coś, czy tak może być? U nas ostatnio hitem jest rysowanie, rekord to 15 min. spokojnego siedzenia i rysowania dwoma kredkami na zmianę. A, i są nowe słówka: jaja czyli lala tzn. lalka, koko czyli oko Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: oraz jeszcze.. 27.01.09, 20:53 Klęsk ciąg dalszy. teściowa chora. Ale jestem twarda, choćby na kilka godzin wyjść do pracy, bo z marudzącym Andrzejkiem, wynudzonym siedzeniem w domu można oszaleć. I tak namówiłam mamę zeby wzięlo go do siebie, zawsze jakaś odmiana dla biedactwa. Lekarz mi nawet proponował zwolnienie, ale to bez sensu. lepiej pójśc nawet na 4 godziny ale nie mieć potem kupy zaległosci. Mały śpi, w sumie pzryjemny wieczór. Pije sobie winko, szkoda że bez was, palę cienkisza, oglądam nianię w TVN Style, i czekam na Pawła wracającego z delegacji. Bardzo pyszny kapuśniaczek. Jakoś idzie. jak zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: oraz jeszcze.. 28.01.09, 13:21 Monika pasuje mi lepiej czwartek, zapraszamy Telefonicznie wytłumaczę jak dojechać. Ciekawe czemu się tak Weroni to wróciło, przecież już jej dawałaś i mleko i inne rzeczy. Próbowałaś jej dać mleko sojowe? Mówiła coś lekarka? Bez recepty jest Bebiko sojowe, ja w dalszym ciągu Lileczce daję Isomil 2 i jest ok. On działa też niby na biegunki, ja tego nie zauważam, u nas norma to 3, 4 kupy. Swoją drogą to mieliście niezłą masakrę. Jak ona się cała rozebrała? Lileczka mi się nie rozbiera, jak ma samą pieluchę to ściągnie od razu, ale tak to nie. Oglądałyście może kiedyś na travel&living program o tej rodzince, która miała bliźniaki i chcieli mieć trzecie dzieco i się im sześcioraczki urodziły? To jest dopiero masakra. Kobieta musi być tak zorganizowana, że szok, niesamowite. Słodkie te dzieciaki. Jak sobie obejrzę wieczorkiem, to zaraz mniej zmęczona jestem. Dużo zdrówka dla chorujących dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: oraz jeszcze.. 28.01.09, 19:57 monia Filip jest na bebilonie pepti, dosypuje mu do mleka sinlac bo mam nadzieje ze zastępuję chociaż trochę wapno i białko. Jogurtów nie może bo go sypie, zresztą ostatnio cały czas jest wysypany i pani doktor powiedziała że to alergia kontaktowa tym razem i dostaliśmy nowy płyn do kąpieli i do smarowania zobaczymy czy będzie lepiej, no i zyrtec niestety. Kupy u nas też nie są naj fajniesze ale moja mama mówi, że te mleka bez mleczne często dają taki efekt. Całe szczęście Filip nie rozbiera się sam wroan kobieto niezmordowana. Wcale ci się nie dziwę że uciekasz do pracy chociaż na chwilę bo dla ciebie siedzienie cały dzień w domu musi być nie do zniesienia. z ciebie taki mały królik duracela dużo zdrowia dla Andrzeja. moje dziecię nadal nie mówi za dużo, za to świetnie udaje głosy zwierzątek w czym bardzo puzzle pomagają Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: oraz jeszcze.. 28.01.09, 20:29 to ja tez sie dopiesze, samotny wieczor spedzam - sroda, wiec daniel w genewie gra z chlopakami. mala nie spi, ale mam chwile, bo zajela sie wywalaniem rzeczy z jednej szuflady - nie mam juz sily z nia walczyc. wroan, wspolczuje chorob i zazdroszcze jednoczesnie, ze masz gdzie uciec w takich chwilach u nas, odpukac, tylko lekki katar od tygodnia juz, ale ponoc i tutaj grypa szaleje (a my, durne, tak sie dzisiaj wymrozilysmy i przewialy na dziesiata strone na dlugim spacerze! znaczy mama durna i mama kolegi, co nas wyciagnela). pozostalym wspolczuje alergii, az czytac nie moge i blogoslawie niebiosa, ze u nas nic takiego nie bylo i nie ma, znowu odpukac. mam nadzieje, ze te wszystkie alergie z czasem poznikaja, tak sie chyba dzieje zwykle, nie? tymczasem odkrylam wczoraj, ze jednak jest jedno slowo, ktore mala prawidlowo stosuje, mianowicie 'lala' czyli lalka, strasznie dumna teraz chodze milego wieczoru babki, my teraz idziemy z sofikiem doogladac madagaskar2! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: oraz jeszcze.. 29.01.09, 20:20 do kompletu jeszcze dochodzi niedomagająca druga babcia i tylko ja się trzymam, choć ledwo Ja w ogóle nie mam problemu z mlekiem bo młody po prostu odmówił kategorycznie picia mleko czy kakao. Ziemniaki kotlet i - na szczęście - kefir - to ulubione jedzenie mojego syna Jest biedny i znudzony, kaszle, chrycha, psika i strasznie chce już wyjść na dwór. A tu niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: oraz jeszcze.. 29.01.09, 23:22 Oj Wroan to faktycznie nieciekawie się masz Trzymaj się kobitko, bo co będzie jak i Ciebie złamie? To widać jakaś ogólna niechęć do mleka nastąpiła, u nas już któryś dzień z rzędu jest niechęć do jedzenia obiadków. Chyba przestanę jej gotować osobno bo i tak nie je tego. Za to tak jak Andrzejek uwielbia schabowy, nie może się doczekać, aż się usmaży i trochę ostygnie, no i makaron w każdej ilości i postaci. Wroan u Was też się mówi, że się wychodzi " na dwór", bo ze mnie się Marek śmieje, że ja tak mówię, On mówi, że "idzie na pole" Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 cześć wam 30.01.09, 12:45 Fetrasia dzięki za miłe słowa. Nie piszę, bo jakoś weny nie mam, nawet z Pawłem wieczorem specjalnie nie gadamy, kilka zdań, kocham cie i palulu Pablo od października pracuje w Warszawie więc cała obróbka poranno-wieczorna Olafa spoczywa na mnie. dzieć-praca-zakupy-dziec. Gotowanie sobie darowałam, bo właściwie wszyscy spotykamy się wieczorem. Za dużo pracuję, ale się wkręciłam i gdyby nie Olafo i trochę zdrowego rozsądku, to... Olcio bez zmian - uśmiechnięta szelma, biegającą skakająca bez alergii. jeszcze nie chorował odpukać. A swoja droga to może Fetrasia i Wroanna wyciągnęłybyście mnie na jakiegoś drinka z procentem bez dzieciów. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cześć wam 30.01.09, 13:56 Drink z procentem za to bezdzietny jest moim marzeniem, zwłaszcza po nieprzespanej nocy na podłodze przy lóżeczku - mały miał katar no i wieice, noc z głowy Jako że do tej pory los mnie oszczędzał jako matkę (dziecko z zasady zdrowe uśmiechnięte pzresypiające i jedzące) to teraz rozumiem, co młode matki miały na mysli mówiąc o tym, ze idą do pracy żeby się wyrwać Tu jest cudownie!!! Pozdrawiam z roboty Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cześć wam 30.01.09, 13:57 A ten drink niedziela po południu? Gdzieś w centrum? He3, warszawianki? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska DRINK 30.01.09, 16:59 Jestem za) Niedzielne popołudnie tak około 16 coby za wcześnie na alkohol nie było- bardzo chętnie) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: DRINK 30.01.09, 19:46 Może Bordo na chmielnej? Naprzeciwko Atlanticu. Ale musimy sie zdecydowac, bo przydalaby sie rezerwacja Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: DRINK 31.01.09, 12:50 czy może być niedziela za 2 tygodnie tj. 15.02, bo jutro mam imprezę rodzinną, a w przyszła niedziele pracuję. Negocjowałabym tez godzinę na wcześniejszą, np na 14.00. a jak chcecie bardzo jutro, to dajcie znaka, to bedę mysleć. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: DRINK 31.01.09, 22:26 Laura oczywiście, jak sobie życzysz. Może być z 2 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: DRINK 01.02.09, 21:51 to super bo jest duża szansa że będę za 2 tyg w wawie to się przyłączę Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: DRINK 03.02.09, 10:39 Ja się umówiłam z koleżankami na drinka w sobotę i wróciłam o 5.30nad ranem Najdroższy skarbek obudził się juz o 7.20 to możecie sobie wyobrazic jak się czułam fantastycznie... na szczęście ok. 11 udało mi wyekspediować Weroni z nieślubnym do moich rodziców i odespać porządnie ta balangę. Szamiran, czy czwartek dalej aktualny? Ja bym mogła dopiero ok. 16 po drzemce, obiadku i spacerze z psem Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: DRINK 03.02.09, 11:26 ladnie ja z kolei zabalowalam z kolezanka, ktora odwiedzily jej kolezanki (wiec byla okazja) w czwartek. wrocilam co prawda wczesniej, bo o polnocy, ale za to kaca leczylam caly nastepny dzien niemal, uprzytamniajac sobie kolejny raz, ze to juz nie te czasy zastanawiam sie ponadto, czy przypadkiem w tym miesiacu nam sie nie udalo, no wiecie. bo chociaz w kolejne dni nie pilam, to tez czulam sie tak troche jakby na kacu. jakos tak mdlo, a niby glodna.. za to dzisiaj spie od rana, oczy mi sie kleja i poradzic nie moge. no ale to moze pogoda akurat. chyba jakos w tym tygodniu powinnam okres dostac, to zobaczymy. szkoda mi bedzie meza, jak znowu nic nie bedzie. on sie juz cieszy jak glupi, przedwczoraj imiona wymyslal. dowiedzialam sie, ze jakby jednak chlopak wyszedl, to bedzie na pewno fred (frederic, po jego dziadku). aaaa! no i z piatku na sobote sofik nam cala noc przespala!:] z tym ze to poki co taki pojedynczy epizod.. milego dnia kobiety! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: DRINK 03.02.09, 19:22 a mi nawet pić się nie chce, chyba dość mam podlasia, śniegu, mrozu... kopa w dupę mi potrzeba nic innego. czy wasze dzieci coś mówią bo mój za chiny po polsku nie porozmawia, tylko nie i nie, echhh i kolejny atak alergii, cały jest w czerwonych plamach, wygląda jak grzybek, a jak byłam na szczepieniu to pani doktor uwagi nie zwróciła, pomijam już fakt że nie zważyła go nawet, echh podalsia boże jaka maruda ze mnie straszna. kurcze mam zdrowe dziecko, w porządku faceta, mam co jeść i gdzie spać to nie powinnam cholera marudzić bo mają ludzie gorzej. chyba na solarium trzeba się wybrać bo słonka brak. mysza cholero zdjęcia!! wroan czy ty wczoraj byłaś na rozdaniu telekamer? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: DRINK 03.02.09, 19:36 wronka zaskocze cie, zdjecia wrzucilam co prawda nadal jestem 2 miesiace do tylu, tzn. do bardziej aktualnych nie doszlam, ale uzupelnilam stary album i chyba ze dwa nowe powstaly, wiec nie jest zle. cycki do gory wronka, ja tez mam humory do d..y czasem na tym szwajcarskim zadupiu, wiem jak to jest. ale kiedys ta wiosna przyjdzie w koncu i bedzie lepiej, nie? no i nie przejmuj sie, sofik tez tylko po swojemu gada. za to ma opanowanych kilka rodzajow pisku, ktore doprowadzaja mnie do szalenstwa jutro ide na spotkanie z konsultantka w urzedzie pracy trzzymajcie kciuki, zebym trafila na jakas zyciowa kobiete, a nie urzednice wredna. troche sie stresuje, cienkie to moje cv, nie ma sie czym chwalic za bardzo.. kurcze, tak mi zalezy, zeby mnie na ten intensywny kurs skierowali.. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: DRINK 06.02.09, 13:55 a co tu taka cisza znowu? mam nadzieje, ze nie chorujecie ani inne problemy, a zwyczajnie ziomowe nudy. ja nie pisalam, bo zdolowana strasznie jestem. glupia baba w urzedzie na zaden kurs francuskiego mnie nie wyslala (przynajmniej na razie), mam szukac pracy i jej udowodnic, ze sie staram. tym samym moj PLAN wzial w leb, a mi sie chce ryczec. to takie niesprawiedliwe, wiecie? dookola wszystkie znajome osoby wlasnie bez problemu takie kursy dostaly, a ja chyba jestem jakas gorsza. normalnie.. az mi sie pisac o tym nie chce. okresu jeszcze nie dostalam, ale test wczoraj negatywny, niech go szlag. ech, ide sobie poryczec. no tak, tylko ze mala nie chce spac.. p.s. zdjecia wrzucilam. chociaz tyle. buuuuuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: DRINK 07.02.09, 13:29 rzeczywiście wredne babsko, jak masz szukać jak nie dają Ci szansy języka podszkolić. Mam nadzieję, że do dzisiaj już Ci trochę lepiej, a nie możesz się jakoś odwołać? Może następnym razem by trafiło na jakąś mądrzejszą babę? Byłam z Weroni na "kinder przyjęciu" u Szamiran, bardzo nam się podobało, Weronika specjalnie mocno się postarała, żeby na maxa zaśmiecić ciasteczkami mieszkanie i pozostawić po sobie trwalsze wspomnienie Dziewczynki dawały sobie buziaczki, a Lileczka tak intensywnie Weroni tuliła, że się obie przewracały Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Myszunia... 08.02.09, 21:07 rzeczywiście nie ma wesoło, ale nie dołuj się, może to po prostu taki trudny moment jest Przepraszam, że się nie odzywałam, ale nadal niania była chora, teściowa niedomagała, itd itp, ale czuję, że po tych trudnych 4 miesiącach staję na nogi. Słuchajcie, mija zima, idzie wiosna i tego się trzymajmy.. będzie lepiej Andrzejek już dochodzi do siebie po tym choróbsku, jeszcze z apetycikiem różnie, i taki się zrobił chudziutki smuklutki... Czy drink 15.02. aktualny jest? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska 15,02 - jestema na TAK 09.02.09, 15:13 Wroan je juz nie mogę doczekać się niedzieli..mam nadzieję, że Wronka, Laura i Dikande, też do nas dołączą No i gdzie to miało być..? U nie wszycy zdrowi..odpukać... Wroan , zobaczysz Andrzejek szybko odrobi te utracone "kilogramy" Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: 15,02 - jestema na TAK 09.02.09, 18:13 tak ja bedę, qtylko proszę o 14.00 godzinę, bo jak będzie o 16, to się nie nasiedze długo, Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: 15,02 - jestema na TAK 09.02.09, 20:45 A prosze bardzo, może być, odstawie młodziaka do babci i hulaj dusza. Niech się określą ile!! Laura, Fetrasia, ja, to już trzy, ja rezerwuję na cztery osoby. I chyba to BORDO ok, prawda? włoskie żarcie, winko, a co najważniejsze w centrum! wszyscy mają dojazd przypominam komunikacją miejską, a powrotnie taksówką. Wronia ty możesz???? Bordo jest naprzeciwko kina Atlantic, na Chmielnej. Był przewielebny z wizytą, spisał nową rodzinę do kartoteki, zachęcił do ślubu kościelnego, że z ateistą tez można No pewnie że mozna, ja licze że sie namówi na drugie dziecko to przy chrzcie można opędzić... Zobaczymy! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: 15,02 - jestema na TAK 10.02.09, 12:18 obawiam się, że w niedziele będę już po obiedzie ja to zorganizowałam w ten sposób, że Pabla i Olcia odstawiam do zwariowanych dziadków w Warszawie, tj. moich rodziców. Mamusia mi chłopinę napasie, napoi, powkurza, aby mu sie nie nudziło, Olciem sie zajmie, a ja będe miała samochodowy komfort wracania do domu w stanie nietrzeźwości. Chciałam o 14, poniewaz mój Olaf poda ok. 19.00, a jeszcze musimy do domu wrócic i wykonań obróbke wieczorną. Fetrasie i Wronke juz znam, a ciebie Wroanna z przyjemnoscią poznam. mogę sie na forum nie odzywać, ale bede w Bordo w terminie j.w, nie byłam jeszcze w tej knajpie.WŁsnie Olafa zabrała baba, a ja zjadłam obiad- kanapki z czekoladą. padam na pysk, pracuje juz 6 dzien z rzedu, a dopiero wolne w piatek. Ide do pracy. D o zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 chwila wytchnienia...... 10.02.09, 22:04 wieczór, wreszcie cisza................. Dzisiaj Lili popis marudności dała, nie wiem czy to czwórki czy piątki wychodzą, ale strasznie wolno to idzie. Już trzeci dzień brak drzemki w dzień, jedynie na spacerze, mam nadzieję, że to przejściowe. Musiałam zmienić temat, bo ja niestety na nie jestem, szkoda, że to tak daleko. MOnika dobrze, że choć w dwójkę się spotkać możemy, na raczej w czwórkę, ale się dziewczyny bawiły, fajnie tak na nie popatrzeć. Weronika niesamowicie zwierzątka udaje i dużo powtarza, podejrzewam, że chyba najwcześniej mówić zacznie, a ja myślałam, że Lili dużo powtarza, ale przy Weroni wymiękaMonika a jak z tym mlekiem, wysypało małą? Mysza nie łam się, walcz! Może jak przyniesiesz jakąś pieczątkę, że jednak bez kursu Cię nie przyjmą to Cię skierują, może za drugim razem jakaś inna baba tam będzie siedziała?? Z moją pracą nic nie wyszło na razie. A tak się ucieszyłam i już nastawiłam na powrót, a tak bez sensu wyszło, byłam na rozmowie, jak się okazało nie ja jedna, i znowu mi te godziny co ostatnio zaproponowali, a ja tak nie chcę. Będę sobie szukać czegoś bliżej jednak. Pozdrowienia dla wszystkich rozpakowanych i dzieciaczków, wszyscy już zdrowi??? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: chwila wytchnienia...... 11.02.09, 11:39 Oj, też Wam dziewczyny zazdroszczę tego drinka Szamiran, trzymaj się dzielnie, u nas te chybaczwórki to był horror, zresztą nie raz tu marudziłam, teraz już ostatnia sie prawie wykluła i jakby (pfu, pfu) spokój na razie. Mleko chyba ok, bo nic nie wysypało, robiłam jej na tym kaszki, zjadała chętnie, wystarczyło na 5 razy to chyba mogę uznać że w porządku? W piątek podjadę do lekarki po receptę, cieszę się bo Weroni ten sinlac już się objadł, a teraz mamy alternatywę Bawcie się dziewczyny dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: chwila wytchnienia...... 11.02.09, 11:47 I jeszcze a propos tego Weroniczkowego powtarzania, robiłam jej obiad, wszyscy pod nogami się kręcili z psem włącznie, okazało się że podgrzałam kisielek zamiast buraczków i krzyknęłam sobie bardzo kulturalnie kule bele! a Weroni od razu pochwyciła i przez dwa dni kule, kule powtarzała Dobrze, że mi się co innego nie wypsło - widać przyszedł już czas że trzeba uważać co się przy dziecku mówi... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: chwila wytchnienia...... 11.02.09, 20:06 Słuchajcie dla mnie ta 14.00 jest idealna, i tego się trzymajmy. Jutro zarezerwuję. Padam na twarz, młody ma za sobą działalność pt. seria zniszczeń efekt domina, co oznacza że w czasie kiedy mama odgruzowuje jedną część mieszkania, on juz twórczo zajmuje się drugą... Młody jakoś na szczęście średnio przeżywa ząbki, czasem go boli, ale rzadko. Ma w ogóle wysoki próg bólu... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: chwila wytchnienia...... 11.02.09, 20:51 Dziewczyny, ja na 14 nie dam rady ale myślę,że do 15-15;30 dotrę... Będę do was jechała prosto z pracy Wroan, kochana podaj dokładny adres Wronka, zasypało ciebie na tym Podlasiu czy co?..strasznie nas zaniedbujesz.... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Bordo 11.02.09, 21:17 Bordo - Chmielna 34, dokłądnie naprzeciwko kina Atlantic. Prosze, Fetrasia, postaraj się być jak najszybciej. www.bordo.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Bordo 13.02.09, 16:22 Bordo zarezerwowane na 14.00 w niedzielę. Tylko żeby było jasne - to zwykłe bistro, tyle że dla zabieganych matek idealne, bo w samym centrum! I w sumie dobre włoskie ciabaty i makarony. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Bordo 13.02.09, 21:47 Będę cieszycie się? w końcu udało mi się nieślubnego namówić. Oby teraz tylko nic żadnej nie wypadło. Wszyscy mają być zdrowi i mieć czas do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka spotkanie 17.02.09, 19:28 Ale było fajnie. Dziękuje wam dziewczyny. Pyszne winko, jedzonko i ploteczki to to co każda mama kocha najbardziej Złamałam się dzisiaj i dałam mojemu niejadkowi parówkę, echh serce mnie bolało, ale Dzieć przeszczęśliwy wrąbał całą i jeszcze mu było mało U nas dzisiaj piękny śnieg pada od południa jutro czeka nas cudny spacer tym bardziej że Filip w końcu oswoił się ze śniegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: spotkanie 17.02.09, 20:51 No właśnie było suuuper Myszka juz nawet powoli szykujemy się na wyjazd do ciebie...jeszcze trochę parę karafek wina i już w niedzielę siedziałybyśmy w samolocie Kurczę juz mi sie marzy kolejne spotkanie i to w większym gronie.. A takie ploteczki bez dzieci ale za to z winkiem bardzo przypadły mi do gustu...trzeba tak częściej Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 termin ustalony;) 18.02.09, 21:21 na 14.03.09. Już się nie mogę doczekać, przygotowania jak na razie w powijakach sukienki brak, zaproszenia rozdane. Chociaż obrączki już mamy Uroczystość będzie bardzo kameralna w domu, inaczej nie da rady. Co tam u Was dziewczyny, nic nie piszecie, jak tam idzie z nocniczkiem? My dopiero zaczynamy i czasem się coś trafi do nocnika, a czasem obok Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: termin ustalony;) 21.02.09, 08:36 Hej dziewczyny jedziemy na ślub Szamiran? Ja tam jadę, chromolę. Poproszę na maila szczegóły uroczystości. O której to jest? Napisz gdzie - tzn nie proszę zebys wszystkich czytających informowała o szczegółach, tylko jakie to miasto. Dziewczynki która jedzie ze mną? A ja byłam od poniedziałku do środy na delegacji, dziecko tułało się między rodziną, bawiło się i nocowało z wnukami niani i był tak zachwycony, że ledwo zarejestrował mój przyjazd. W ogóle ma fajny tydzień, bo dzisiaj nocował u swojej ukochanej ciotki która przyjechała na weekend z Hiszpanii i będzie jeszcze nocował w niedzielę. Także jako matka mam w tym tygodniu stosunkowo mało pracy. Co więcej, pojawiają sięróżne ciotki i chcą go wieczorami kłaść. bardzo proszę. Odbijam sobie te trzy tygodnie kiedy wszyscy byli chorzy lącznie z małym. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan w kwestii nocnika... 21.02.09, 08:37 Na razie mi się nie chce. Spróbuje w marcu. No nie chce mi się z lenistwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: w kwestii nocnika... 21.02.09, 13:07 ha, ha ale by było jak by się wszystkie na ślub zjechały))) My po pierwszych spektakularnych sukcesach nocniczkowych (Weroni wołała siiii i posadzona na nocnik te siiii faktycznie robiła!!!) mamy totalną klapę. Weroni juz się znudziła nowością i na hasło chodż siii ucieka w przeciwną stronę Ewentualnie mogę ją skusić obietnicą że ja też sii będę robiła Mówię Wam dziewczyny jakie te moje dziecko porządnickie, co prawda nie mam złudzeń i pewnie jej kiedyś się odmieni, ale na razie sprząta, układa, odnosi różne przedmioty na miejsce poproszona albo sama z siebie, wczoraj np wołałam ją do kąpania, a ona się wróciła do kuchni pozbierać pokrywki które porozrzucała. Powsadzała pokrywki spowrotem do szafki i zamknęła szafkę bardzo z siebie zadowolona. Pani doktor doznała szoku, że Weroni na moją prośbę odłożyła książeczkę spowrotem do koszyka z zabawkami Czy ja już pisałam że nieślubny twierdzi, że to niemożliwe żeby ona była moim dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: w kwestii nocnika... 21.02.09, 19:35 Monika toż tem mąż małej wiary jest... Szamiran możesz mnie oświecić? Napisałaś że uroczystość odbędzie się w domu... Jesli zorganizowałaś slub w domu to oczywiście nie zrobimy Ci nalotu na kwadrat, ale jesli normalnie w urzędzie to się nas nie pozbędziesz, ha!! Także poprosimy o oświecenie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: w kwestii nocnika... 21.02.09, 20:28 szamiran gratulacje! chetnie bym zrobila nalot wraz z wroanna, ale no nie da rady cos ostatnio nie pisalam, jakas zajeta jestem ostatnio, czy leniwa, czy co? mala w wannie, wiec bedzie w skrocie: w kwestii nocnika u nas podobnie jak u wroan, w kwestii porzadkow odwrotnie jak u Moniki a w kwestii samochodu, to wczoraj wieczorem dobilismy targu i jestem juz mobilna - przyjemne uczucie, nie powiem wiec co z tym nalotem do mnie, dziewczeta? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 slub 22.02.09, 12:57 spedzam weekend u mamy, ech fajnie trochę odpoczą W kwestii ślubu to zapraszam wszystkie chętne bardzo się ciesze Wroan jak będę w domu to napiszę w mailu szczegóły, ale by było super, jakbyście przyjechały Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: slub 22.02.09, 21:18 Wroan wysłałam Ci już maila, ślub normalnie w USC, jej to już tylko 3 tygodnie, a ja nawet nie mam kreacji ale to już moja specjalność zakupy na ostatni moment. Czy jeszcze któraś z Pań jest zainteresowana szczegółami? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: slub 23.02.09, 09:26 Dziewczyny która reflektuje na wycieczkę? Fetrasia może samochodem co? Złożymy sie na benzyne. Sprawdziłam, dojazd mam bardzo ok pociagiem, ale byłoby fajnie zrobić wycieczkę krajoznawcza. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: slub 23.02.09, 11:32 ja bym chętnie pojechała, ale jeszcze nie wiem gdzie będe za 3 tyg może na podlasiu, może w warszawie, a może u rodziców. Wszystko zależy od ostatnich dwóch meczy. Nic nie mogę obiecać ale wycieczka bardzo obiecująca i chętnie bym się wybrała. szamiran jak ty to tak szybko załatwiłaś? u nas przynajmniej raz dziennie siku trafia do nocnika, ale również na dywan z głośnym "oooo", na tapczan i tatusiowi do torby. Wszystko przez to ze bieganie na pół goło jest TAKIE fajne macie baby rację że lepiej było zaczynać na wiosne. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: slub 23.02.09, 11:57 A o której ta uroczysta chwila? Mam do szczyrku jechać, ale może pojadę później albo w ogóle uda mi się przełożyć wyjazd, dziewczyny postarajcie się przyjechać, może w końcu uda mi się Was poznać osobiście Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: slub 23.02.09, 15:26 Ja mam akurat impreze rodzinną 14.03, ale....dopiero wieczorem...więc gdyby to dobrze zorganizoawć to mogłabym obskoczyć obie imprezki a bardzo bym chciała być na Twoim slubie Szamiran... Samochód mam dostępny, tylko cholera prawka nie mam więc potrzebuje kierowcy a samochód stoi i czeka) Wronka, a moze Ty byś była naszym kierowcą ? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: slub 23.02.09, 21:42 No fetrasia zorganizuje się, i Monie poznamy osobiście... Wronka co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: slub 23.02.09, 22:51 Ale to jak? Zaraz spowrotem? Nie przeboleję tego. Chociaż na obiad i kawkę musicie zostać. Bardzo bym się cieszyła, gdybym mogła Was gościć dłużej, ale jak będziecie musiały wracać to tak ja wyżej, głodne nie wypuszczę Monika, trochę Ci się wyjazd może opóźni co? Taka okazja się już może długo nie powtórzyć Ale się cieszę Zlot rozpakowanych na mój ślub))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: slub 25.02.09, 20:02 Ależ miła Szamiran, to nie chodzi o to, że się śpieszymy, ale wesele to uroczystość dla najbliższej rodziny, a nie dla jakiś nawiedzonych e-kumpelek. Ale skoro nie jest to problem, to ja się oczywiście piszę, będzie to dla mnie prawdziwy zaszczyt. Niestety, nie mogę się zrewanzować, chyba że wezmę ślub kościelny, co nasz wielebny z parafii gorąco rekomenduje proszę się określić w kwestii prezentu/kasy/listy/niespodzianek itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: slub 27.02.09, 16:25 fajnie będzie jak nam się uda pojechać. mam nadzieję że u mnie się sytuacja wyjaśni i dam radę. wczoraj dziecko moje ukochane uciekło z nocnika i zrobiło kupę u siebie w pokoju po czym przyszło zawiadomić że zrobiłomądre dziecko. Ja mało ze śmiechu nie pękłam, nieślubny był przerażony, zniesmaczony, cholera go wie co ale nie rozumiał mojego śmiechu. Próbował wytłumaczyć Filipowi, że kupę się robi do nocnika w czym strasnzie przeszkadzały mu moje kwiki, bo dziecko też się śmiało. Posprzątałam co narobione i w końcu się uspokoiłam. Wieczorem znalazłam na korytarzu rozmazany kawałek i pomyślałam że młody zgubił i podeptał a to okazało się po powrocie nieślubnego z treningu że on sam miał "szczęście" i wracał z treningu bez skarpet. I znowu się popłakałam ze śmiechu bo ile razy widzieliście kogoś kto wdepnął w ludzką kupę piękny dzień dzisiaj znowu jestem sama bo nieślubny na mecz pojechał i do niedzieli nas zostawił, echh ciężko cały dzień z tym małym robakiem wiercącym się wytrzymać. Już nie wiem w co się bawić i o zgrozo kończy się na tv osatnio kupiłam mu super książeczkę taką o merlin.pl/Na-wsi-Zabawa-z-magnesami_Graham-Wise/browse/product/1,609254.html fajnie się bawi tylko trzeba przy nim i pilnować co bym nie pożarł magnesu. ALe to żaden minus dla mnie uwielbiam zabawki którymi możemy się bawić razem, w końcu po to się ma dziecko żeby się nim zajmować Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: slub 27.02.09, 17:19 ha ha to niezłe My chyba zaczniemy od wtorku.. tak sobie wyznaczyłam... trening nocnikowy. Nie chce mi sie jak cholera ale mam wrażenie że dziecko chętnie chodzi bez pieluchy więc moze nie będzie dramatu Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: slub 27.02.09, 23:41 Zrobicie mi najlepszą niespodziankę jak przyjedziecie, nie wygłupiajcie się z prezentem. Chyba wszystkie dzieciaki uwielbiają chodzić bez pieluchy, Lili już tak fajnie wołała, ale po weekendzie u babci przestała, u baby nie było nicnika i wołała i nic. Teraz już nie woła. Za to jak jej się chce to idzie koło nocnika. Zobaczymy jak to dalej będzie. Na razie jeszcze tak lajtowo. Też już jedną kupkę na podłogę mieliśmy, ale to nic w porównaniu z tym jak kiedyś raz narobiła do wanny, ale był popłoch A macie takie nocniki z pozytywkami, czy zwykłe? My na razie taki całkiem zwykły, ale planujemy taki z pozytywką kupić, tylko nie wiem czy to dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: slub 02.03.09, 21:32 Dziewczyny! Ja już znam szczegóły dot sukni slubnej... Ne mówcie ze nie chcecie tego zobaczyć!Laura,kobieto czynu, pojedziesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: slub 04.03.09, 13:45 Ooo, znaczy, że Szamiran kolejny krok do przodu w przygotowaniach zrobiła Ja Szczyrk przełożyłam na ten weekend, a urodziny koleżanki z tej soboty na następną i tym sposobem mam wolne sobotnie popołudnie 14- go i w urzędzie się stawię, ale w towarzystwie Weroni bo nieślubny pracuje. mam nadzieję, że Weronikę zamuruje z wrażenia i nie narobi zamieszania. Szamiran denerwujesz się czy lajcik? Ostatnio służbowo muszę się coraz więcej udzielać, czas mam strasznie napięty, a z niczym i tak nie nadążam, jakieś szaleństwo ogólne a na dodatek uparłam się że na Sycylię i tak pojadę pomimo niesprzyjających okoliczności i muszę teraz sama nam ten wyjazd zorganizować, co wcale nie jest łatwe jak się nie chce zamęczyć dziecka i siebie przy okazji zbytnimi trudami podróży. Tylko nie wiem po co to robię teraz jak i tak na nic nie mam czasu. Operacja nocniczek leży, Weroni za nic nie chce już sikać do nocnika, znudził ją i tyle. Za to informuje mnie uprzejmie bardzo z siebie zadowolona jak zrobi si w pampers Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: slub 04.03.09, 14:11 Lajcik, sukienka czeka już podobno. Zobaczymy Stresa to ja miałam parę lat temu, teraz to my już stare wyjadacze Drugim ślubem się człowiek tak nie denerwuje, wszystko na spokojnie jakoś, już tak nie przeżywam, że muszę mieć super kieckę, wystarczy żeby była ładna i żeby dobrze leżała i maskowała co nie co Będzie miała Lili koleżankę, fajnie Muszę kończyć bo się obudziła i przydreptała, no i się domaga gummy bear'a. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: slub 04.03.09, 20:09 Wroanna ja kobieta czynu nie mogę pojechać na ślub, bo pracuję 14.03i 15.03. Mam maraton uśmiechu pracuje przez 12 dni z rzędu od 9.03-20.03., a poźniej zobaczę czy nie osiwiałam. Szamiram wiem co przeżywasz) będą z tobą myślami acha chciałam zamieścić zdjecia z naszego wypadu, ale nie wiem gdzie, może na emaile wam poprzesyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: slub 04.03.09, 21:01 Szkoda Laura....a tak właściwie pracowanie tyle dni pod rząd chyba nie jest zgodne z prawem...pracy) Dziewczyny o której ten ślub i gdzie...o której trzeba by było wyjechać z Warszawy..bo ja nic nie wiem a już musze zacząć coś kombinować...bo 14.03 mam 40-ste urodziny szwagra Pawła a i na ślubie chciałabym być więc musze to jakoś pogodzić.. Proszę o szczegóły na gazetowego..tak, tak Szamiran i Wroan to do Was A obcięłam włosy..na krótko..wkrótce wrzuce jakies zdjecia...tylko też nie wiem gdzie...pewnie na NK) No w końcu coś sie tu dzieje...czasami mam wrzażenie, że oszczędzamy te posty aby za szybko nie dobić do tych magicznych 2500 Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: slub 05.03.09, 10:13 prosze! chwile nie zagladalam a tu 2400 przekroczone! czuje sie troche wykluczona, bo nie moge wziac udzialu w nalocie na szamiran, ale wierze, ze mi to nadrobicie nalotem na mnie kurcze, ja tez musze znowu sprobowac trening nocnikowy, ale no taaaak mi sie nie chce.. u nas jest tak, ze przy zmianie pieluchy prawie zawsze mam gdzies nasikane, bo sofik mi ucieka strasznie i ma z tego swietny ubaw, a przy okazji jakos to zdjecie pieluchy chyba stymuluje jej zwieracze. choc sie staram, to rzadko udaje mi sie zalozyc nowa pieluche na czas. i tak jest wzasadzie od dawna, dlatego juz dawno sprobowalismy z nocnikiem, co wydawalo sie logicznym nastepstwem. niestety siedanie na nocniku kompletnie odwracalo uwage od owego sikania. potrafila ladnie posiedziec chwile, ale sikala dopiero po wstaniu. totez zarzucilismy po kilku dniach. nie wiem, czy jest szansa, ze bedzie juz lepiej, ale mi dziewczyny na ambicje wjezdzacie, wiec sprobujemy a kupa story tez mamy. jednego weekendu skrecalismy szafe, sophie korzystala wiec z luzu, bo uwagi nie zwracalismy za bardzo. przygotowujac jej kapiel, rozebralam ja, ale jeszcze wrocilam do meza i szafy. jak po chwili wracamy do sprawy kapieli, okazuje sie, ze cos smierdzi. wiec szukamy prezentu, ale Sophie nie glupia dziewczyna sie od razy zorientowala i przyniosla nam prezent w rekach. widok cudny, tez sie ze smiechu zwijalam. troche tylko gorzej bylo z odebraniem tegoz podarunku. a kupe w wannie tez zaliczylismy, mniam dziewczyny, a moze jakis maly czacik winem zakrapiany, co? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: slub 05.03.09, 10:17 bym byla zapomniala, a to moj najwazniejszy news! dostalam przydzial na intensywny kurs francuskiego teraz tylko glowie sie, jak rozwiazac kwestie potomka. troche mnie to przeraza. ale i tak sie ciesze Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: slub 09.03.09, 22:34 Hej hej A gdzie wy sie kurcze podziewacie?? Tu takie wstrząsajace historie o kupach i slubach a wy nic! Myszunia bardzo się cieszę, to jest coś, ten kurs. Ja nadal szukam chętnych na ślub Szamiran, Laura sie nie odzywa, Fetrasia też , ale ja jadę. U mnie na razie nocnik służy do siadania w ubraniu, boże broń gołym pupskiem.Ale próbujemy dalej. o ze poprzed Ja wysprzątalam i urządzilam nowe mieszkanie na wynajem, wszystko mnie boli, konczę się Moze dlatego ze poprzedniego dnia sprzątałam też nasze... Takze jestem kobietą upapraną z bolącym wszystkim. Ale juz sie ciesze na sobotę! Na slub Szamiran!! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: slub 10.03.09, 07:03 Wroan, jak masz zaplanowaną ta sobotę..o której wyjazd i przyjazd i czym??? Jak będe znałą szczegóły to sie do tego jakoś ustosunkuję..odpowiem jadę lub nie.. Strasznie chciałąbym jechać ale jak nie pokażę się na 40-stce szwagra to będę miała przechlapane.. A i Wroan nie zapominaj wronka tez się nie odzywa...zasypałao ją na tym Podlasiu czy co? a prawda jest taka , ze to bardzo możliwe bo którejś soboty my cieszyliśmy się niemal wiosennym słońcem a u mojego brata na Podlasiu spadło 30 cm śniegu!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: slub 10.03.09, 11:30 Fetraska napisałam Ci wiadomość w zeszłym tygodniu, dostałaś? Mnie to jakaś złośliwość losu dopada ostatnio, w sukience mi drut z gorsetu wylazł i teraz mam o rozmiar mniejszą, więc się na diecie jestem co bym się w nią w sobotę wcisła, nie mam nic do włosów i nie mam kiedy jechać, na allegro już za późno. Lileczka mi się tak rozchorowała, od wczoraj na antybiotyku. Jaka ona jest biedna, wczoraj mi się łzy do oczu cisły jak ona wyglądała, oczy jak malutkie szpareczki, wszędzie się tylko chodziła i pokładała. Całe noce płakała, dopiero dzisiaj pierwsza w miarę przespana noc. A tu tyle załatwiania, a nigdzie się razem nie możemy ruszyć. Nie ma kto Lileczki popilnować. Wczoraj po drodze od lekarza to zamówiłam fryzjera i bukiet. Za to normalnie chyba mi niebiosa moją ciotkę zesłały Jeśli o gotowanie chodzi to wszystko pomyślała i zaplanowała, co, ile i jak, wszystko kupi i na dodatek u siebie przygotuje i z gotowym w sobotę wjedzie żeby tylko Lileczka wyzdrowiała, taka bidulka jest, jeść nie chce, tylko się tuli Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: slub 10.03.09, 13:47 Ojej, szamiran, to faktycznie siła złego na jednego(( biedna Lileczka, trzymam kciuki żeby wyzdrowiała! W końcu to jeszcze kilka dni... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan sobota 11.03.09, 20:26 Laura kobieto czynu to jakaś smutna paranoja ze pracujesz 12 dni z rzędu. Sluchajcie już jest nas trzy, a moze cztery jak fetrasia stanie na glowie. Jak my mozemy isc na prywatne wesele i kobiecie sie zwalic na łeb, przeciez jej rodzina bedzie wstrzasnieta nie mieszana. Udaloci sie szamiran z ciotka,naprawde... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: sobota 13.03.09, 19:49 A wiec postanowione. Monika i ja jedziemy. Wroni dziecię sie rozchorowało precyzyjnie dzisiaj. Jak to zwykle bywa. My jedziemy, zdamy relacje, wyslemy zdjecia!! Do uslyszenia! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: sobota 13.03.09, 19:58 Wronia życzę Filipkowi dużo zdrówka...ehh te maluchy to maja wyczucie czasu Ja mimo prób staniecia na głowie..nie jadę i bardzo żałuję..ale liczę, że grono rozpakowanych będzie godnie reprezentowane przez Wroan i Monię Ucałujcie mocno ode mnie Szamiran i złóżcie jej gorące życzenia A Szamiran mam nadzieję, że twoje dziecię juz zdrowe.. W zwiazku z jutrzejszą uroczystością, życzę Ci duużo miłości, spełnienia wszystkich marzeń i nadziei, wzajemnego szacunku i zrozumienia i oczywiście rodzeństwa dla LileczkiBuziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka a miało być tak pięknie 13.03.09, 22:41 a tu zapalenie gardła, 39,6 temperatury i po wizycie w poradni 24h antybiotyk pierwszy w życiu. Jakby nie chciał zjeść leku to kazali do szpitala ale całe szczęśćie udało się wcisnąć myślę, że jutro też się uda. Tak strasznie cieszyłam się że pojadę, ale dziecię mądrzejsze wie kiedy zachorować. Biedna wroan wynudzi się w pociągu, ale byśmy się nagadały we dwie, echh. laski warszawskie może kawka w niedzielę bądż poniedziałek? Szamiran kochana DUŻO DUŻO Miłośći, jeszcze więcej Szczęśćia i samych uśmiechów. Niech ta nowa droga życia będzie tą właściwą. Buźki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: a miało być tak pięknie 14.03.09, 07:35 No Wronia współczuję Dużo zdrówka dla Filipka.. A kawka jak najbardziej..może być i w niedzielę i w poniedziałek) Laura dołaczasz się?? Dikande co z Tobą ...juz bardzo dawno Ciebie tu nie było!! Odezwij się dziewczyno! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: a miało być tak pięknie 14.03.09, 08:58 Szamiran, zycze Ci milosci i szczescia na tej nowej drodze niech ten dzien bedzie wyjatkowy! mam nadzieje, ze Lileczka zdazyla wyzdrowiec i wszystko pojdzie gladko bawcie sie dobrze dziewczyny! i, chyba mowie tu nie tylko za siebie, czekamy na zdjecia i sprawozdanie! wronka, zdrowia dla Filipa, silny chlopak, szybko dojdzie do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Relacja ze ślubu Szamiran 14.03.09, 21:56 Uwaga uwaga, oto relacja. Pisze ją jak korespondent gazetowy, z warsu z pkp, mam minilaptopa, połączenie z netem przez iplusa i własnie podrywa mnie zafascynowany technologią pan z warsu jakieś 10 lat młodszy. Szkoda ze dop teraz A więc 11.20 wysiadam w Katowicach i po tradycyjnym kilkunastominutowym kreceniu sie jak g w przereblu odbiera m nie Monika, laska na maksa szykowna i elegancka, super odziana w jakieś na maksa małe niestety szpanerskie wdzianko i kochm ją od pierwszego wjerzenia. Następnie jedziemy do Chorzowa, wypisujemy kartkę do prezentu od nas wroni i fetrasi (komplet sztućcy kupiony przez Monię) i włazimy do USC. jesteśmy tam doskonale same, nie licząc wcześniejszego dość obciachowego ślubu. 15 min przed terminem upewniamy si ze tam jest tylko jeden USC ale na szczęście zaczynają się pojawiać goście. My już znamy cała obsadę USC a wreszcie pojawiają się Oni. Szamiran uwaga w kremowej sukni ze złtymi haftami, piękny biust sterczy futerko zakrywa ponętne ramiona. Suknia jest wąska i na maksa sexy, kremowa.Z nimi Lileczka, biedactwo przeziębione, w rózowej mgiełce i konkretnych półbutach też rózwych. Szamiran ma obłedny kok a towarzyszy jej druhna koleżanka megalaska Miss Śląska w bordo. Po chwili okazuje sie że druhna jest mamą panny młodej, hmhm. Krótka kameralna uroczystość, Młoda czasem płacze bo jak to że ona nie jest na rękach i ze mama i babcia (fuj to słowo) są zajęte. Szamiranep patrzy mężowi głęboko w oczy i mówi że będzie go kochać na zawsze. Monia i ja płaczemy. Następnie przemieszczamy się do domu Młodych . Jest piekny dzień,słonce, niebo. Młodzi wracają z dzieciem już spokojnym od fotografa. Wręczamy prezent i zaczyna się uczta. Heelloo wy myślicie że wy wiecie co to wesele wy nie wiecie co to śląskie wesele. Po zjedzeniu obiadu z pięciu doskonałych dan ciocia geniusz kucharka mówi że czas na "płyty" i posyła nam do pokoju dziesięc talerzy z przekąską. Zjadłam prawdziwe kluski śląskie i sląską roladę i schab i absolutnie genialną kapustę. 2 miliony kalorii. Biedactwo Monia zniknęla gdyż ma od 20 kolejną imprezę a ja zamelinowałam sie w Warsie zamówiła piwo i pilnuje siatki z wyprawką kapuścianą dla męża, bo już mi pozazdrościł wrażen smakowych. Innymi słowy to był piękny ślub, cudowny obiad, panna mloda wyglądała przepięknie, Lileczka ukradła mi serce, pan młody stanął na wysokosci,a ja już się umówiłam na spotkanie z kuzynostwem pana młodego jak bedą w Wawie. Dzieki Szamiran czuję się zaszczycona!!! www.wroan.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Relacja ze ślubu Szamiran 15.03.09, 07:30 WOW Wroan ale było SUUPER Teraz jeszcze bardziej żałuje, że mnie tam nie było..ale mam nadzieję, ze kiedys uda nam sie to nadrobić Może na ślubie kolejnej z rozpakowanych, w koncu parę z nas jest jeszcze w związkach nieformalnych) No i buziaki dla nowożeńców Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Relacja ze ślubu Szamiran 15.03.09, 08:52 wroan, relacja godna pulitzera, super! ciesz sie, ze tak wszystko ladnie poszlo. teraz czekamy na zdjecia p.s. dziewczyny, okres mi sie troche spoznia i cycki chwilami jakies dziwne, ale testy na razie nic nie pokazuja.. pewnie nie powinnam sobie glowy zawracac Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Relacja ze ślubu Szamiran 16.03.09, 13:37 Wroan, ale relacja!!! Dodać nie mam co, może tylko tyle że uczucie Wroan odwzajemniam, a odczucia ślubo-weselne podzielam, chociaż kapusty nie jadłam bo od zawsze nie lubię Bardzo się cieszę, że w uroczystościach i obchodach uczestniczyłam i mogłam się pozytywnie powzruszać, no i że Wroan z jej urokiem, elokwencją i rewelacyjnym poczuciem humoru poznałam wreszcie odobiście!!! Potwierdzam, że Szamiran wyglądała cudownie, napatrzeć się nie mogłam, na mamę Szamiran z resztą też, chyba trochę nieuprzejmie gapiłam się na nią jak sroka w gnat, Boże ta kobieta ma twarz w lepszym stanie niż ja, a jakby nie było to z 10 lat co najmniej starsza powinna być...Fajnie się Szamiran i Lileczka mają, bo takie rzeczy to ponoć dziedziczone są Wronka i Szamiran, mam nadzieję że dzieciaki już ozdrowiałe, a za Myszę kciuki trzymam Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Relacja ze ślubu Szamiran 16.03.09, 22:30 No ja sie nie moge doczekać zdjęć! Fajnie było. Może ktoras się jeszcze skusi na ślub, rozkręciłam sie bardzo. własnie mąż wykończył resztę śląskich specjałów ha ha... Jak tam Mysza test ciązowy????? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Relacja ze ślubu Szamiran 17.03.09, 12:24 dostalam ten cholerny okres spozniony jakies 10 dni, niech go szlag trace wiare, wiecie dziewczyny? moze ze mna cos nie tak po tej cesarce.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Relacja ze ślubu Szamiran 17.03.09, 14:34 Myszka, może organizm Twój jeszcze trochę czasu potrzebuje? A może się jakoś tylko nie składa? Nic tylko próbować, ewentualnie jakiegoś gina odwiedź. Ja się wreszcie mogę odezwać. Jakoś po mału wychodzimy z tego całego bałaganu, już wszystko na swoim miejscu przynajmniej stoi, trochę to trwa, bo teraz obie z Lili jesteśmy chore i zmierzłe i wolno nam to idzie. Dziękuję Wam dziewczyny za życzenia, za pamięć, za piękny prezent Naprawdę sztućce piękne, oniemiałam jak otworzyłam walizkęMam tylko nadzieję, że Monia trafiła na jakąś super promocję Najbardziej to dziękuję moim dwóm druhnom, byłyście wspaniałe, bardzo się cieszę, że mogłam Was w tym dniu gościć, szkoda, że się Fetrasi i Wroni nie poskładało. Jeszcze raz dziękuję. W sumie to impreza się szybko skończyła, jak Lili poszła spać, to myślałam, że sobie dopiero poimprezujemy, a Tu ślubny już K.O., jak mnie mąż mamy zaczął z nią mylić to uznałyśmy, że już czas, żeby też poszedł spać no to jeszcze trochę posiedzieliśmy i się towarzystwo pozbierało. Za to imprezowaliśmy jeszcze całą niedzielę Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Relacja ze ślubu Szamiran 17.03.09, 20:29 Ja też myślę Myszka że nic sie nie dzieje, czasem po prostu tak jest, dlaczego ludzie latami czekają na dziecko i nagle hop? Odpuść. Masz kupe czasu. Szamiran wszystkim w pracy opowiedziałam o śląskim weselu możesz poprosić ciotkę o przepis na kapustę białą?? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Gdzie są zdjęcia?? 18.03.09, 06:45 Hej dziewczyny, czekam na zdjęcia z imprezy!! Myszka, odpuśćcie trochę, a ani sie obejrzysz jak założyzsz wątek "spakowana i rozpakowane" A żebyśmy tak z Wronią nie żałowały tego weselw Szamiran, umówiłyśmy się na kawkę, tym razem u mnie i z dziećmi, najfajniejsze były teksty do naszych dzieci "Filip nie rusz to Filipa"- no i jak tu dziecko ma nie zgłupieć Duże są już te nasze dzieci..jakby tak teraz sie z nimi spotkac to koniecznie potrzebna jet wydzielona , zamnknięta i bezpieczna przestrzen bo inaczej to sobie nie pogadamy Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Gdzie są zdjęcia?? 18.03.09, 21:04 Hej Warszawianki,co powiecie na spacer niedzielny po Lazienkach?? Która chętna? Miałam dzisiaj okropny dxien w pracy i chce juz pomyslec o weekendzie Wronka, Laura, Dikande,co z Wami?? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Gdzie są zdjęcia?? 19.03.09, 16:27 wroan kochana ja już niestety, albo stety w międzyrzeczu. w końcu mam swój pokój i trochę ciszy ale niestety na spacer z wami pójść nie mogę. kawka u fetrasi była przechodnia, tzn wędrowałyśmy z kawą za filipami którzy co chwilę zmieniali pomieszczenie, śmiesznie było. mysza kochana pamiętaj że im większa presja psychiczna tym trudniej zajść. wyluzuj, najlepiej zapomnij że chcesz a wtedy na pewno wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Gdzie są zdjęcia?? 20.03.09, 19:48 właśnie skończyłam 12-dniowy maraton, nie che mi się pisać, żyje Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Wiosna:) 21.03.09, 08:33 Za oknem cudne słońce a ja w pracy i jutro też..także Wroan, załuję bardzo,alenie mogę z Tobą pójść na pierwszy wiosenny spacer Ale mam nadzieję, ze wkrótce to nadrobimy..moze w następny weekend Laski koniecznie musimy się zorganizoawać i spotkac w większym gronie z dziećmi lub bez.. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Biedna Laura 21.03.09, 20:24 Mój ty Boże ta biedna Laura taka skonana że tylko sie odmeldowała i padła. Kochana, napij sie winka i przeleż cały wieczór z butelka przed TV... Sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 zdjęcia 22.03.09, 21:48 dodałam w końcu kilka zdjęć, melduję, że jesteśmy już zdrowe( tfu, tfu) niby nic się nie zmieniło, ale jakoś tak fajnie jest, tak inaczej, a mówią, że to tylko papierek fajnie mieć męża na własność, mogę wreszcie pomarudzić , jak żona)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 zdjęcia 22.03.09, 21:52 dodane, przynajmniej kilka z przepisem na kapustę nie będzie tak prosto, musiałabym ciotkę na dyktafon nagrać. Jak będę miała więcej czasu postaram się najlepiej jak umiem napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zdjęcia 23.03.09, 20:39 Szamiran ekstra zdjęcia! Znowu sie wzruszylam. Wyglądałaś przepięknie.Swietny pomysł na zdjęcia na tle grafitti ) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zdjęcia 24.03.09, 14:26 potwierdzam zdjęcie z grafiti super. Szamiran piękna z ciebie panna młoda i TAKA szczęśliwa. laura wariatko zwolnij trochę bo nic z ciebie nie zostanie. a filip w piątek skończył jeden antybiotyk a od wczpraj ma kolejny, znowu gorączka a co najgorsze kaszleć zaczął strasznie dobrze że lekarz na miejscu. Chyba moje dziecię musi się wychorować za te półtora roku spokoju, echh. Ja też cherlam i tak sobie w nocy na zmianę koncertujemy a nieślubny się pyta czy on może iść spać do łazienki jedno małe życzenie mam NIECH JUŻ BĘDZIE WIOSNA! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zdjęcia 25.03.09, 15:47 Dzięki dziewczyny, dołączam się do życzenia Wronki: chce już wiosny, wystarczy tego śniegu!!! Czyżby nas nawet globalne ocieplenie ominęło? Na weekend jedziemy w góry, mam nadzieję, że nie będzie waliło gradem. Cicho się tu jakoś zrobiło, dziewczyny gdzie się podziewacie, Myszka, Dikande to już chyba całkiem zapomniała o nas? Dużo zdrowia dla Filipka i mamy. To chyba ten wstrętny wirus co i nas dopadł. U Lileczki na szczęście się skończyło na jednym antybiotyku. Do teraz całe ma rączki wysypane, nie wiem czy to po każdym antybiotyku tak, czy może na ten konkretny uczulona. Filipowi nie nasilają się po antybiotykach zmiany skórne? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zdjęcia 25.03.09, 18:05 nie zauwazylam zeby mu sie nasilaly zmiany po lekach. dzisiaj nawet bez protestow zjadl leki ciekawe czy jutro tez taki grzeczny bedzie. moze doszedl do wniosku ze nie ma sensz protestowac bo zjesc leki i tak trzeba my mielismy jechac w gory sami z nieslubnym ale dziecie nam oczwiscie zachorowao a moglo bzc tak pieknie tylko jak ja bzm bez niego tyle czasu wytrzymala moje dziecie walilo w klawiature i teraz mam pomieszane znaki super. dziadek tez sie ucieszy Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: zdjęcia 25.03.09, 22:50 Nas też dopadła jakaś cholera. W sobotę Weroni a od pon ja. Na szczęście Weroni znacznie lepiej odemnie znosi te choróbsko, bo ja już trzeci dzień UMIERAM!!! Szamiran słyszałam że od piątku ma być lepiej to może się wam trafi pogoda tak jak w dzień Waszego ślubu, to było niesamowite dzień przed i po okropne, a w Waszą sobotę cudowna wiosna Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Melduje sie 26.03.09, 21:00 Cześć wszystkie chore i zdrowe! Chore niech zdrowieją a zdrowe niech tak zostaną! Ja własnie wróciłam z Koszalina, byłam 3 dni. Morze jest cudowne!! Słuchajcie, ponieważ system opieki babć 2 dni w tygodniu kuleje (a to chore, a to mają zajęcia) a ja jestem tym umęczona, znalazłam żlobek - klub malucha na godziny! Kupuje sie karnet godzinowy i przyprowadza sie dzieciaka kiedy chcieć. Oczywiście jest też wpisowe 400 zł zeby ludzi przywiązac. Czyli będzie to cały poniedziałek, bo musimy odciązyc teściową ktora jest chora cały czas, w czwartek po południu jeśli teściowa nie dojedzie i w piątek jeśli mojej mamie coś wypadnie, np musi iść po południu do szkoły. A moje dziecię jest takie społeczne, kocha zabawę, dziciaki, będzie mu się podobało. Dam znać jak było po pierwszym dniu. Marzę o spokoju i harmonii bo już jestem wykończona! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Melduje sie 29.03.09, 22:34 Jutro lecimy do Pluszowego Kącika, o ile Andrzejka przyjmą, bo ma katarek. Zdam relacje. Fajne miejsce, skromne, ale przyjemne. Bardzo jestem ciekawa jak mu pojdzie... Pierwsze wrażenie było pozytwyne, natychmiast się wczuł. Uff www.wroan.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Melduje sie 30.03.09, 16:26 Ciekawe jak Andrzejek w pluszowym kąciku? Wroan, ty od razu go zostawiasz, czy na razie się razem aklimatyzujecie? Obok mojej firmy jest taki klub dla dzieci przedszkolnych i przedprzedszkolnych i mają grupy adaptacyjne, można z maluchem na początku razem być, a potem stopniowo się wycofywać. Weroni do tej pory za mała była, bo przyjmują chyba od 1,5 roku albo nawet 2 lat dopiero, ale bardzo by mi to pasowało, czasami wystarczy że na godzinę czy dwie muszę do firmy podskoczyć, czy coś załatwić, to by było w sam raz żeby za każdym razem moich rodziców nie musieć angażować. A Weroni przydałoby się jak najbardziej żeby jej inne dzieci uświadomiły że nie jest pępkiem świata Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Melduje sie 30.03.09, 22:16 Ja też ciekawa jestem jak to w takim mini żłobku jest. Oglądałam jakiś czas temu stronę z takiego żłobka i całkiem fajnie to wyglądało. Muszę się pochwalić, że i tym razem z pogodą nam się udało trafić. Było super, co prawda zima na całego, śniegu mnóstwo, drogi to takie śnieżne tunele, tyle śniegu to ja już bardzo dawno nie widziałam, na przeciw naszego okna wielka góra śniegu w ostatnim dniu odsłoniła swoją zawartość - samochód Lili wchodziła pod górę na nóżkach i dawała radę, ale za to wieczorami padała tak zmęczona, że o 18 to już się tylko do łóżka nadawała Odpowiedz Link Zgłoś
wroan relacja 31.03.09, 22:01 No hej dziewczyny wiec było tak - adaptacja nastąpiła samoczynnie w piątek. kiedy ja zajmowałam sie sprawami umowy,rozmową itd młody pognał do sali zabaw i tyle go widziałam. Więc po prostu w poniedzialek rano zapakowałam jedzenie i ubranka i pognałam z nim i zostawilam. Dziecko na widok zabawek i siodemki wspólbraci zamknął mi furteczkę przed nosem i powiedział pa pa. Ale pamiętajcie że moje dziecko jest rzeczywiście wyjątkowo adaptacyjne, tak był chowany, od poczatku zostawał z róznymi ludzmi, bliskimi co prawda, ale ja pracując musialam tak go wykierować. Nawe panie opiekunki mówia że rzadkość takie dziecko jest. Podobno ze dwa razy zapłakał ale sądzę że to ze względu na zmęczenie. Ponoć bez problemu. o 15 jak go odebrałam miał oczy wielkie jak spodki ale tak sie znowu nie palił do wychodzenia. Chwilę nawet zwlekał zeganjąc się z pozostałymi. Monia wiekszość mam daje dzieci na 3-4 godziny, ale tak czy siak firma musi mieć jakąs stabilność i przewidywalność.Więc musisz go normalnie zapisać i zaplacić wpisowe, wypełnić karte,podpisac umowę itd. Nawet jak dajesz nieregularnie. Dziecko ma dokumentację, swoją szafeczkę,one go znają a to ważne. Myśle że możesz zaryzykować zapisanie go. wiesz jaki to luz? ja wytrzymałam od 9 do 15, ale następny poniedzialek bedzie już normalny czyli do 17.30, jak wyjde z pracy. Dzieciak bawi sie, śpiewają, coś tam malują, chodzą na spacerki. Zobaczymy jak to pójdzie dalej, na razie się przyglądam ale chyba jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: relacja 31.03.09, 22:46 Kurcze Wroan, rzeczywiście wyjątkowe to Twoje dziecię, podziwiam!!! Nie wiem co za dzikus wyrośnie z mojej Weroniczki, ale ona w obcym miejscu nie może mnie stracić z oczu nawet na sekundę, pewnie nasza wina że tak chowana, muszę ją jakoś zacząć socjalizować. dziewczyny co tak wszystkie zamilkły? U nas dzisiaj super dzień był, świat zaczął pachnąć wiosennie, może wszystkim się humory polepszą? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: relacja 01.04.09, 00:04 Andrzej faktycznie niesamowity zuch chłopak. Dzieci ciągną do dzieci.A chciał iść tam spać? Weekend w górach Lili spędziła z 5letnim Kubą i powiem super, była zachwycona, my jej zbytnio nie interesowaliśmy. Próbowała wszystko naśladować, a mnie włosy dęba stawały jak widziałam gdzie się wspina i co wyprawia. Aż żałuję, że nie mam już w domu takiego starszego braciszka. Muszę się chyba rozejrzeć za takim mini żłobkiem gdzieś bliżej nas, bo to chyba nawet dobrze, żeby się dziecko przyzwyczaiło, w końcu niedługo do przedszkola będzie mogła iść, ten czas tak leci. Monika, pogoda dzisiaj cudna, aż się prosi, żeby park zaliczyć. Może znajdziesz trochę czasu? Dziewczyny się dotlenią, pobiegają, Lili nacieszy koleżanką i Uliskiem a mamy sobie poplotkują Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: relacja 01.04.09, 21:16 wroan to było do przewidzenia że Andrzej sobie poradzi przecież tak jak mama lubi jak coś się dzieje i jest dużo ludzi ja zamilkłam bo nadrabiam zaległości towarzyskie i nie za bardzo mam kiedy przy komputerze usiąść. Filip szczęśliwy że tyle osób się nim zajmuje, ciocie zabierają na spacerki, dziadek do sklepu skąd wraca się z łupami, echh te dziadki. Pogoda u nas piękna, pozbyliśmy się zimowej czapy, kurtki i butów i wiosennie ubrani zwiedzamy wszystkie możliwe place zabaw. i mi nasuwa się jeden wniosek z tych podróży: czy to kurczę takie trudne ogrodzić plac zabaw i zamykać go na noc? czy to tak trudno nie śmiecić i sprzątać po swoim psie? Fajnie że są nowe drewniane zabawki i huśtawki ale jak wesoło spędzać czas jak obok kupa albo rozbite szkło. Ech czy ja za dużo chcę? Moje dziecię w związku z przeprowadzką przestało robić na nocnik, nawet nie chce na niego usiąść. trudno poczekamy aż będzie cieplej. Jak na razie na przyszły sezon mamy dwie możliwości międzyrzecz i świdnik czekamy na więcej i ciekawe gdzie to osiądziemy Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: relacja 02.04.09, 22:42 Szamiran, ja niestety udzielam się zawodowo i wiosenne spacerki mnie omijają Może pod koniec przyszłego tygodnia się rozluźni. Czy któreś z dzieci ma już piątki? W sensie zęby, a nie oceny Bo nie wiem kiedy orientacyjnie nas to najść może, a Weroni ostatnio nie do zniesienia, noce zaczynają znowu być różne i nie wiem czy to ostatnia trójka czy już piątki zaczynają się. Jak będą szły tak długo i bezsennie jak czwórki to ja wyprzęgam i idę sobie w łeb sztrzelić od razu... Wronka, ja to nie mam w zasięgu pieszego spaceru żadnego placu zabaw, także nie narzekaj a poważnie to też mnie to zawsze wścieka jak widzę taką bezmyślność. Koło teściowej w parku zrobili nowiutkie alejki, ławeczki i plac zabaw i też oczywiście pożałowali kawałka siatki na ogrodzenie. A że ten park to osiedlowy wybieg dla psów, a większość psów uwielbia piasek to możecie się domyślić jak ta piaskownica i jej okolica wyglądają Nic nie wiedziałam Wronka o waszej przeprowadzce, coś przegapiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka co tu taka cisza 05.04.09, 21:37 babki! brać się za pisania bo nam wątek pod upada monia piątki chyba później wychodzą tak mi coś mama napominała. A co do mojej przeprowadzki to mam nadzieję ze znajdziemy inny klub bo już mi się za bardzo na podlasiu nie chce siedzieć i pragnę odmianya nuż się coś na śląsku trafi dobrze mi u rodziców bo nianiek dużo i w końcu mogę się towrzysko po udzielać. Święta w tym roku spędzamy w Nałęczowie, ale będą to szybkie święta bo już w poniedziałek wielkanocny musimy wracać co bym zdążyła do urzędu we wtorek się stawić, echh szkoda bo miałam nadzieję na dłuższy pobyt w stolicy i jakiś spacerek. Jak wam się słoneczny weekend podobał? Moje dziecię wczoraj latało w krótkim rękawku ku przerażeniu pań na placu zabaw a wogóle to się nie chwaliłam ale chyba mu mineła alergia na mleko bo wsuwa jak maszyna pierogi ruskie i żyje Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: co tu taka cisza 06.04.09, 11:00 U nas się chyba po mału bunt dwulatka zaczyna jakoś przedwcześnie. Normalnie mała się potrafi zezłościć jak jej przy jedzeniu coś na bluzkę kapnie. Złości pełen tyłek ma. Właśnie próbuje wymóc krzykiem puszczenie Noddiego. Ale nie dam się, przed chwilą był jej czas sobie oglądała do woli teraz kolej mamy. Niestety na razie nic więcej nie dam rady napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: co tu taka cisza 06.04.09, 12:01 No i poszła spać, aż dziwne, bo tak wcześnie i ostatnio bardzo kiepsko w dzień spała. Mam nadzieję że piątki trochę później będą wychodzić, bo teraz nie dość, że te czwórki jeszcze nie do końca się wykluły to już widzę jedną trójkę na dole. A przy tej czwórce co nie cała jest to takie ma czerwone jakby strupek, muszę się temu bliżej przyjrzeć. Ostatnio mnie dziecko moje zaskoczyło bardzo, jedziemy do babci i w momencie jak wjechaliśmy w ulicę mamy to ona zawołała "baba" aż mnie w fotel wcisnęło, ostatnio jechaliśmy tam jakieś dwa tygodnie temu. A ona już pamięta, bardzo mnie to zdziwiło. Jak wyjdziemy na dwór to biegnie szybko w stronę placu zabaw do dzieci.Inny kierunek nie jest możliwy. Monika, jak będziesz miała czas to daj znać ja dyspozycyjna jestem, moje poszukiwania pracy nie są zbyt efektywne na razie. Patrzeliście może za rowerkami dla maluchów, bo ja się zastanawiam jaki by tu kupić, nowy czy używka? Ponoć to tylko na rok, bo za rok będą za małe już. Z tego co już popatrzyłam to większe są Arti Ufowww.allegro.pl/item597033679_rowerek_ufo_sterowanie_bujak_3_kolory_promocja.html , i kaczuszka, do innych to Lili wcale się nie mieści. Myślę jeszcze nad tym trójkołowcem ze smyka albo Hauckiem www.allegro.pl/item598824783_rowerek_hauck_4_kolory_atesty_bezpieczenstwa.html tylko nie ma podpórek pod nogi. Macie jakieś uwagi, bo już chyba widziałam, że ktoś ma taki rowerek. Chyba Laura? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: co tu taka cisza 06.04.09, 13:11 W końcu nadeszła piękna wiosne..a właściwie to już chyba..lato MOje dziecię, też latało bez czapki i z krótkim rękawem..jakby to Teściowa zobaczyła to zawału by dostała, ale pewnie i tak usłużne koleżanki jej o tym doniosą..P Werka śmiga na rowerze i zastanawiam się nad odczepieniem bocznych kółek, a Filip ma największa frajdę jek go siostra na bagażniku wozi Tez myślałam o rowerku, ale pewnie naciągne chrzestnego, bo juz coś o tym wspominał, więc skoro sam się zaoferował Wronia, na bardzo krótko przyjeżdżasz do Warszawy, może jakiś mocno popołudniowy spacer - to może i Wroan do nas dołączy..a dni przecież już takie dłuuugie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: co tu taka cisza 06.04.09, 20:22 fetrasia będe tylko dosłownie na pół dnia i jedziemy do nałęczowa więc nie dam rady, ale jak w maju się pojawie to koniecznie musimy już wszyscy iść do zoo!!! szamiran ja też myślałam o rowerku i oglądałam ten sam co ty bez tych bajerów bo te chodziki-jeździki wydają mi się plastikowe i byle jakie no i przesadzone. Rower to rower i wydaje mi się że wcale nie jest o taki mały i jeszcze przyszłoroczne wakacji na nim mały pojeżdzi. Postaram się kupić w miarę solidny co by go niszczyciel nie dobił za szybko czyli raczej metal niż plastik i dmuchane kółka, wiem że tanio nie będzie ale zrobie zrzutę w rodzinie niegrzeczne to moje dziecię jak z super niani. kładzie mi się na środku jezdni bo nie chce za ręke chodzi i koniecznie musi iść tam gdzie ON chce, echh Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Krzyk ciszy 06.04.09, 21:44 Krzyk cizszy - nieprawda, jestesmy tylko bardzo zajęte Mój kwiecień - pierwszy weekend - przegląd etiud z PWSFTViT w kinie Luna, wocilam o 3 jak za dawnych czasów; potem święta, nastepny weekned wesele w Krakowie, potem wesele pod Wrszawa potem długi weekend i kuruje złamaną wątrobę hyhy. No dobra konkurs skąd jest określenie Krzyk ciszy?Podpowiedź - polski serial. Musze Wam coś wyznać - widzę jak mój mąż staje się coraz lepszym ojcem. Odkąd młody stał sie kumatym podrostkiem Paweł sam sie rwie do opieki. Wiecie co zrobił w sobotę? Wstał wziął młodego i powiedział żebym sobie poszła do tej Luny bo on bierze młoegoi znika. No to wzułam szpilki nowiutkie i poszłam nie tylko na przegląd ale i na obiadek z kumpelkami do bułgarskiej knajpy. Jest super. Tak naprawde nigdy nie było aż tak dobrze. Dobrze . Nie słuchałam dobrych rad i nie zmuszałam do niczego. Sam dojrzał razem z andrzejkiem.A pożycie intymne - super. Zawsze było dobrze ale teraz jest naprawde ekstra. Samodzielne grzeczne dziecko i swietny mąz. Fajna praca. Brak długów. lusksusów brak, ale po co one. Naprawde już nic od życia nie chce więcej. Myśle sobie, że w życiu bardo rzadkie są takie chwile absolutnego szczęscia i trzeba je pielęgnować a co najważniejsze doceniać. Młody był dzisiaj znowu w klubie malucha.Jak przyszłam, siedział z szóstką innych dzieciaków i wsuwał obiad. Zbuntował się tylko jak objęłam innego malucha. No proszę. Tak to olewa mamusię a jak jest konkurencja to inna rozmowa. Fetrasia, zrobiłam na balkonie typu loggia kinder garden. Jest namiot, mata i zabawki, jak już w koncu wroce z tych wszystkich imprez to musisz nas odwiedzić ) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 rowerek 06.04.09, 21:44 przyglądałam się dzisiaj na spacerku dzieciakom na rowerkach i to moje obserwacje: przy rowerku tego typu co Hauck nie ma co z nogami za bardzo zrobić i siodełko faktycznie małe, ale z drugiej strony dziecko się chyba wcześniej za pedałowanie bierze, pałąk do pchania nie skręca a to spory minus dla rodzica, takie zwykłe z plastikowymi kołami strasznie terkocą, i widziałam mamę, która jechać musiała cały czas z podniesionym kółkiem, na forach poczytałam, że do pedałowania samodzielnego to najlepsze są rowerki z pedałami na środku i na łańcuch, ale te z kolei to tak dla 2 latka, no i dla Lili by najlepszy był ten zwykły chiński, plastikowy, bo lubi bajery, może sobie wygodnie usiąść, łatwo się nimi manewruje, no i za rok to już babcia obiecała rowerek taki prawdziwy, więc pewnie i tak dłużej takim trzykołowcem nie pojeździ mnie z kolei tak się średnio te rowerki podobają i spróbuję jeszcze gdzieś przed zakupem ją do tego Haucka przymierzyć Wczoraj na basen się wybraliśmy i nasze dziecko zamiast się pluskać w cieplutkim baseniku dla dzieci, to tylko patrzyło jak tu zwiać i pobiec do zimnego dużego basenu. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: rowerek 06.04.09, 22:00 O Szamiran jesteśmy on-line ale fajnie. a ja właśnie wróciłam żeby do ciebie napisać żebyć pozdrowiła męża, przesyłam ukłony mamie i temu fajnemu wujkowi co siedział naprzeciw mnie i jego zonie, fajni ludzie. I oczywiście supercioci z informacją że marze o przepisie na kapuste. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rowerek 09.04.09, 21:38 warszawianki jednak zostaje w mieście na święta, tzn od dziś do poniedziałku jak któraś ma czas pomimo obowiązków domowych i poza to dajcie znać. obojętnie z dzieciami czy bez. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 znowu echo 09.04.09, 21:58 pewnie wir przedświątecznych porządków i wypieków, mnie się udało uporządkować dwie szuflady w kuchni i to chyba szczyt moich możliwości Na dodatek braku czasu mam codzienne zabiegi na zdruzgotany kręgosłup, a raczej torturę w postaci kriokomory, nie wiem czy któraś korzystała, w każdym razie wsadzają człowieka do komory z temp. -110 zamykają chyba pancerne drzwi i trzymają tam dwie minuty. Nie wiem na co to ma pomóc, ale jest tam strasznie. Pocieszam się, że zimno konserwuje to może odmłodnieję chociaż? O właśnie jak tu piszę, to w tle leci teleturniej moment prawdy, co za kretyństwo, nie wiem jak ludzie mogą sobie takie rzeczy robić? Z pracą leżę, zaległości mnie przygniatają, strasznie mało wydajna ostatnimi czasy jestem. Weroni ostatnie trójki nie chcą wyjść, górna ledwo co i tak stoi od nie wiem kiedy, a na dole tylko dziąselko spuchnięte, nerwowa jest jak nie przymierzając jej ojciec, a może i bardziej. Aaa i nazwała samą siebie - teraz nazywa się "nania" albo "niania" zależy jak kto dosłyszy Z tym rowerkiem to mnie oświeciłyście, bym nie wpadła na to że nasze dzieci już na rowerki się nadają. Szamiran, jak już wybierzesz, to ja w ciemno za tobą taki sam kupię Próbowałam ostatnio się wywiedzieć w kwestii przedszkoli, bo co chwilę słyszę, że problem z zapisami, weszłam na forum przedszkolak i załamałam się. Nie wiedziałm że wybór przedszkola to aż taka poważna sprawa, a z drugiej strony może faktycznie? Dziewczyny, gdybym już nie miała okazji to życzę Wam bardzo radosnych i zdrowych Świąt, smacznych smaczności, odpoczynku, pogody ducha i w ogóle pogody, jednym słowem Wspaniałych Świąt!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Spacer? 10.04.09, 06:33 Wronia ja mam akurat dzisiaj wolne..a Weronika u babci wiec możemy iść na jakis spacer z Filipami Z nowych słów Filip mówi "Elli"..na Weronikę..pewnie dlatego, że ja często mówię na nią Weri W poniedziałek mieliśmy ostatnie szczepienie..i Filip zniósł je tragicznie...spuchnięta i obolała rączka i wysoka gorączka i tak się męczył przez dwa dni..ale teraz już jest wszystko OK Wronia odezwij się albo przypomnę Ci się SMS-em Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Wielkanoc 12.04.09, 12:05 Hej dziewczyny I oto tak niespodziewanie dorobiłysmy sie kolejnych świąt wielkanocnych.. z tej okazji życzę Wam szczęścia w rodzinie a przede wszystkim zdrowia, bo ono jak wiadomo jest najcenniejsze. czwartek, piątek i sobote spedziłam w Radomiu i na działce, wysprzatątałam dom i ogród, na szczęście z wydatną pomocą. W wielką sobotę w naszej rodzinie się robi śniadanie, więc jestem już po głównych uroczystościach.Dzisiaj obiad u teściowej, jutro my sami robimy. Młody wczoraj bardzo przeżył święconkę, zjadł większość przed kościołem Wronia, niestety się nie wyrobie na spacer, zanim obiad się skończy, będzie popołudnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wielkanoc 13.04.09, 20:54 I po Świętach!! Odezwijcie sie dziewczyny, a zwłaszcza Mysza! Co słychac u Was? Przezyłyście Święta? młody superszczęśliwy, kupa ludzi wokól, a więc to co kochamy najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Wielkanoc 14.04.09, 10:14 czesc laski, nadrobilam wlasnie czytanie forum od 25.03 (wstyd i hanba, wiem), wiec na pisanie juz mi czasu mala nie da za wiele zapewne. nie odzywalam sie, bo straszne doly mialam wlasnie pod koniec marca, nie chcialam zanudzac i psuc atmosfery. na szczescie juz mi przeszlo w zeszly poniedzialek zaczelam w koncu kurs francuskiego, srednio jestem poki co zadowolona, ale lepszy rydz niz nic. oczywiscie musze sie nagimnastykowac troche, bo o 7.30 musze wyjsc z mala i zawiezc ja do kolezanki (autobusem, bo samochodem nie ma tutaj sensu) i zdazyc na kurs na 8.20. koncze o 12 i znowu lece odebrac mala. pewnie te pracujace maja podobnie, teraz lepiej Was rozumiem nie jest to rozwiazanie idealne, wolalabym zlobek lub chociaz zdeklarowana "maman de jour", bo to pewniejsze niz kolezanka, ale ciesze sie, ze mam chociaz ja, bo naprawde nie wiem, co bym zrobila. na zlobek to moge jeszcze i rok czekac tutaj, a mala na liscie od stycznia. i to na liscie ogolnej, do wszelkich mozliwych zlobkow i maman de jour w lozannie. ale co ja marudze, taka piekna pogoda za oknem! wczoraj wieczorem wrocilismy ze swiatecznej wycieczki na poludnie francji, gdzie nas totalnie zlalo, wymrozilo i wywialo porzadnie bylismy przeszczesliwi wracajac do domu. naprawde porazka te nasze swieta. za to po raz pierwszy sprawdzilam siebie za kolkiem na takim duzym dystansie (zrobilismy ponad 1400km), no i samochod tez sie sprawdzil, wiec tyle dobrego sciskam Was poswiatecznie dziewczyny i lece do mojego lobuza, bo cos zdaje sie rozkreca w lazience! narazie! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wielkanoc 15.04.09, 22:39 Myszo droga z nieudanymi świętami jest tak, że nalezy sobie powiedzieć, że będą nastepne i to bardzo szybko i to sie sprawdza. Wiecie jaki mam kwiecień? Poprzedni weekend - święta, następna dwa - wesela, w tym jedno w krakowie.. dobrze że sobie kupiłam sukienkę, skromną ale gustowną i dobrze leży na mojej babskiej figurzem eksponując cyc a zakrywając wiecie co. Plus piękny czerwony szal i można szaleć. I szpile. Słuchajcie, moje dziecko - pewnie wasze też - jest takie kumate, wszytsko łapie. Wiecie co wczoraj zrobił? Zsikałąm sie ze śmiechu. Babcia dała mu prince polo. Młody otworzył szafkę kuchenną, wyjął tarkę i ... starł prince polo na podłoge. Nadal trwa obsesja na punkcie lamp - histeria przy próbie wyjścia z działu lampw Ikea - oraz picia wody mineralnej jak dorosły. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Jestem... 17.04.09, 13:15 Cześć! Długo mnie z Wami nie było i nie będę się tłumaczyła czemu, bo to troche pisania jest. Było raz dobrze, raz źle. W każdym razie jestem, mam nadzieję że na dłużej... Cieszę się, że jest już wiosna, bo i Rafał ma radochę, kiedy biega po dworze Urósł baaardzo, przerósł dwuletnich kumpli. Trochę wkurzam się, kiedy inni wymagają od niego więcej, niż potrafi. Podkreślam wtedy, że ,ma dopiero 1,5 roku. Sprytny jest, zaczyna mówić "po naszemu", bardzo zwinny i uparty... No ale kochany Nie choruje, choć akurat teraz ma lekki katar. Mnie zresztą też wzięło. Ciężko mi jakoś wkręcić się do Was ponownie. Przyznam, że czuję się trochę obco, no ale to z mojej winy. Teraz jesteśmy na etapie urządzania mieszkania, bo wkrótce zmienimy lokum Wybieramy płytki, podłogi, drzwi... Stoję właśnie przed wyborem mebli kuchennych. Może któraś ma białą kuchnie i może mi cos o niej napisać? Młody włąśnie śpi, pozwoliłam sobie odpalić komputer. Często padam ze zmęczenia, nie mam na nic sił. Pozdrawiam Was wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Jestem... 17.04.09, 13:32 Witamy "marnotrawną "Dikande Nic tylko się cieszyć- wiosna,przeprowadzka,zdowe cudowne dziecko- fajnie,ze w koncu sie odezwałaś, bo juz zaczynałyśmy się o Ciebie martwić A u mnie dzieci po swiętach przeziębione..jak ja nie cierpię tak nieprzewidywalnej pogody Poza tym w pracy kołowrót i też często padam na pysk. Filip nadal sprawdza moja wytrzymałość i odporność na małą ilość snu- dzisiaj wstał o 3:30,pospacerował po domu, próbował nakłonić mnie do oglądania telewizji( bez skutku),obudzić Tatusia( też bez skutku),wyciągnąć kiełbasę z lodówki..a natępnie zasnął o 5:10,kiedy to ja musiałam wstawać do pracy!!! Cudne to moje dziecko!! A teraz aby jakoś funkcjonować piję 3 kawę- wkrótce w żyłach będę miała kawę zamiast krwi Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Jestem... 18.04.09, 18:16 dikande ile by ciebie nie było zawsze jesteś u siebie u nas po świętach katar mam ja i zaraz mi kichawa odpadnie, wiem, wiem są gorsze problemy ale katar jest jedną z bardziej wkurzających rzeczy na świecie. wracając z warszawy w poniedziałek wielkanocny mieliśmy niemiłą przygodę. Pan nam w Łowiczu nieelegancko mówiąc wjechał w tyłek tak że my wjechaliśmy w Panią przed nami. Całe szczęście było to przed światłami więc my mieliśmy prędkość 0 a pan trochę więcej. Nic nam się nie stało, ale auto z dwóch stron pogięte. No i się najadłam strachu o Dziecia któy nawet nie zapłakał tylko mocno zdziwiony był. Do dzisiaj pokazuje na auto mówi bum i dotyka głowy. W którą się tak naprawdę nie uderzył ale ja matka paranoiczka co 5min go pytałam czy go głowa nie boli. A w Poznaniu zachłysnął się sokiem i pięknie wyhaftował tylnią kanapę pomidorowym deseniem. Podróż pełna wrażeń, wiadomo 13. Na razie więc nigdzie nie jadę. A tak wogóle jeszcze to Dzieć dostał świra i nie dość że histeryzuje rzucając się na ziemię to jeszcze zasypianie jest pół godzinnym koszmarem. hihih oby tylko takie probelmy mieć baby prawda Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Jestem... 19.04.09, 11:02 Współczuję Wronka, najważniejsze że nic się Wam nie stało) U nas też katar góruje Wszyscy się z nim męczymy, a ja mam nos jak burak U nas znów nie ma napadów histerii, jest coś (chyba) gorszego - bicie. Kiedy na coś nie pozwolimy Rafałowi, tłucze kogokolwiek, w zależności kto jest pod ręką. Dziś np. zamknęłam drzwi do kuchni, co Młodemu się nie spodobało i pobiegł dać z liścia ojcu, oglądającemu akurat F1. Najgorsze jest, że nic mu się nie da przetłumaczyć, jest w takim szale, że gryzie. No i jak z tym walczyć? Z drugiej zaś strony wpadł w jakiś taki dziwny okres - stał się maminym synkiem Nie mogę wyjść do wc, bo synuś wisi na nodze i woła "mama, mama". W nocy nawet przez sen potrafi mnie wołać! Co z tego, że czytam książki z instrukcją obsługi malucha, jak i tak nie daję sobie rady Porażka. A może czas na drugiego dzieciaka, bo rośnie mi jedynak?)) Pozdrawiam, miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jestem... 19.04.09, 21:34 Witaj Dikande, bardzo się ciesze że zareagowałaś, i że jakoś wszystko idzie. Wykańczanie mieszkania to wykańczanie siebie. Trudno co robić. Trzeba przeżyć. wronka, to okropne, jak by chyba umarła ze strachu o mojego najsłodszego skarba! Byliśmy na weselu przyjaciółki w Krakowie.. Piekna pogoda, ciepło, kościół Św Anny (ten wojtyłowski), urocze wesele w knajpie na starówce.. Młodego podrzuciliśmy po drodze do Radomia i jak sobie już pojechaliśmy sami to uświadomiłam sobie z to nasz pierwszy wyjazd samych od dwóch lat! I było super. Jeszcze rano w niedziele gnałam do marketu po.. zgadnijcie co. Chyba się znowu zakochuję w swoim mężu. To miłe! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Jestem... 22.04.09, 11:35 Fajnie, że się Dikande odezwałaś, byłam ciekawa co tam u Was słychać. Pogoda taka piękna a chandra nas łapie, ja też usiłuję wyjść z dołka. Nie pisałam, żeby nie szkamrać za dużo. Powinnam się cieszyć, a mnie smutno i wyć się chce. W końcu przyszła kryska i na Lileczkę, już trzeci dzień się nie karmimy prawie. Zostało tylko jedno karmienie ranne co by piersiom ulżyć i żeby mała choć trochę mleka miała. I nie było źle. Wczoraj trzeci raz zasypianie nocne bez cycusia i zero płaczu, Lili wesoła, poczytaliśmy bajeczki, przytulaliśmy się całą trójką i zasnęła. Tylko chociaż rączką sobie potrzymać musi.Jak widać chyba gorzej to znoszę od dziecka. Ciągle się zadręczam co ona sobie myśli? Głupia jestem. Tak uwielbiałam to karmienie i to jak głaskała i mówiła że cycy jest "dobre, dobre", nawet jak spieszyła bo bajki leciały to zdążyła zawsze pogłaskać i powiedzieć, że dobre. Dzielnie to moje dziecko, wytłumaczyłam jej, że cycy boli, pokazałam, że jest ała, zgodnie z prawdą, było i zrozumiała chyba. Wronka, jak dobrze, że nikomu się nic nie stało, też bym umierała ze strachu na Twoim miejscu. Monika my kupiliśmy w końcu ten rowerek Ufo, ale to taka zabawka jest bardziej niż rowerek, Lili się podoba więc nie żałuję. Wroan co do tego przepisu to udało mi się ustalić, że do kapusty nie dodawać wegety, bo nabierze smaku rosołowego, podstawą smaku jest krakowska sucha pokrojona w milimetrowe kosteczki, kapusta nie może być za bardzo rozgotowana. Ciotkę to ja bym musiała nagrać, bo opisać to ciężko Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jestem... 25.04.09, 09:57 cześć dziewczyny. Jakieś jaja dzieją sie z Forum, pewnie zauwazyłyście. Muswze to zgłosić do webmastera. Przez dwa dni nie było w ogóle dostępu do żadnego forum, biala karta, a teraz debilne ustawienia odczytują liczbe postów jako numer telefonu, dlatego nie można kliknąć na odpowiedni zakres liczb żeby wejść na ostatnie posty. Strasznie mnie wkurza w nowych przeglądarkach internetowych że od razu każą ci się łaczyć telefonicznie lub skypeowo z każdym numerem zapisanym na stronie - kretynizm. Młodego sie pozbyłam, dzisiaj wesele numer dwa! Ueeee wcale mi sie nie chce, co tydzień coś! Ledwo ciągne. Ale jak sie czlowiek nie spodziewa, to pewnie będzie fajnie. Młody zaadaptował się na dobre w Pluszowym Kąciku, wczoraj był 8,5 godziny a jak tata po niego przyjechał, to nawet nie był za bardzo chętny wychodzić! Pokazał ojcu wszystkie lampy Słuchajcie, mam newsa. Mój małżonek zgadza sie na drugie dziecko!! Ale spokojnie, spokojnie, najpierw - WAKACJE. Nie mam zamairu żygac i nie pić piwa podczas wymarzonych trzech tygodni w Rajcu. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Jestem... 25.04.09, 23:28 Wroan, gratuluję siły perswazji, długo nie trwało Możesz zdradzić co małżonka ostatecznie przekonało? Ja cały czas chciałabym, a boję się. Dokładnie tak samo jak przed Weroniczką, to że ona jest na świecie to prawdziwy cud. Aktualnie ten nasz cud gorączkuje już drugi dzień, innych objawów chorobowych brak, może to osławiona trzydniówka? Weroni cały czas nas zaskakuje, normalnie prawdziwy Sherlock z niej, aż uwierzyć czasami nie mogę jak ona kojarzy i szybko zapamiętuje, a z powtarzaniem słówek mamy niezły ubaw, czasami ma taki dzień że co nowego usłyszy od razu próbuje powtórzyć. Szamiran jak wyglądasz z czasem w tym tygodniu? Np. w czwartek? Może dasz się zaprosić z Lileczką do mnie na kawę, gdyby ta cud pogoda się utrzymała to kawa na świeżym powietrzu by była i spacer do lasu. A może jeszcze któraś ma ochotę? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Sto lat Laura! 26.04.09, 20:48 Wszystkiego naj kochana, zdrówka dla Ciebie i chłopów i MNIEJ pracy, a więcej przyjemności. No i drugiego cuda przed 30))śpiesz się mało czasu ci zostało wroan gratuluje i zazdroszcze u mnie ciężko będzie drugie wyprosić, mam nadzieję, że tak jak pierwsze trafi się nam samo a to pierwsze to chyba motorek w tyłku ma bo cały dzień biega, ciągle czegoś się domaga i zawsze musi się bawić z kimś sam nie umie. Zespół jedynaka jak nic nuda i monotonia u mnie ale to dobrze przynajmniej nie ma nie fajnych niespodzianek. samochód "robi się" w serwisie płaci ubezpieczenie więc no stress i oby tak dalej jak po weekendzie baby?wroan żyjesz jeszcze weselna kobieto? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Sto lat Laura! 27.04.09, 10:15 Laura,, ja Ci zyczę przede wszystkim mniej pracy i więcej czasu dla siebie, bo tak nie może być że pracujesz longiem 12 godzin i to w takiej robocie! Wronia, no żyje, ale ledwo ledwo. Aby do czwartku. Wyproszę u szefa godziny rektorskie, a co. Naprawde daje słowo na tym drugiom weselu to nie mogłam się zmusic zeby wolny zatańczyc. I jeszcze jak na złość kupe pracy no i mały ma fazę wczesnego wstawania wrrrr. A jak mi sie udało przekonac? Nijak. Młody dorósł i nawiązał genialny kontakt z ojcem i to wystarczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan straszny 17. miesiąc! Ataki złości 27.04.09, 21:37 Przeczytajcie koniecznie Ufff jaka ulga a juz myślałam ze z nami coś nie tak www.edziecko.pl/male_dziecko/1,85614,4651374.html Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: straszny 17. miesiąc! Ataki złości 27.04.09, 23:07 U nas pierwszy gips. Lileczka niefortunnie upadła na placu zabaw i ma rękę na szynie gipsowej. Od piątku, byłam dzisiaj na kontroli u chirurga, ale jeszcze tydzień ma z nią chodzić. Na całe szczęście nic nie złamała, stłuczenie tylko i aż. Żal mi jej strasznie, tak płakała bardzo. MOnika o której godzinie by Ci pasowało w ten czwartek? Te ataki złości to masakra, ile ona potrafi wyć i jak. Czuję się czasem bezradna, jeszcze teraz to nie wiem czy ją ta ręka boli, czy to nie przez to jest taka rozdrażniona. W ogóle to ubrać się i wyjść z nią gdzieś, będzie sobie wymyślać świetne zabawy, jest wtedy zawsze zajęta i nie ma czasu. Jak się ma iść to to samo zaczyna robić wszystko byle tylko nie iść do łazienki. Śmiać mi się chce, bo jakbym widziała siebie. Pamiętam do dziś jak mnie nigdy do spania nie można było wygnać. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: straszny 17. miesiąc! Ataki złości 28.04.09, 22:17 Oj biedna Lileczka, pewnie w szoku że życie takie bolesne bywa Jeżeli chodzi o czwartek, to od 11 jak by wam pasowało to możecie przyjeżdżać. Weroni zwykle ma drzemkę ok. 13 nie wiem jak Lileczka? Jakby dziewczynki spały to mogłybyśmy się w spokoju poopalać Mam tylko problem, bo Weroni jednak trzydniówkę miała. Dzisiaj już bez gorączki za to wysypana. Ponoć od jutra już ma ta wysypka schodzić, tak lekarka twierdzi, ale nie wiem jak długo taki wirus siedzi w człowieku, bo boję się żeby Lili się nie zaraziła. Weronika chyba wyczuła, że zaczynam się wahać w kwestii rodzeństwa i zafundowała mi nocne czuwanie od 23.30 do 4.00 żeby mi wybić z głowy takie plany. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: straszny 17. miesiąc! Ataki złości 29.04.09, 22:41 biedna lilka i biedna szamiran ale sie musialas nadenerwowac!! niestety tak to z naszymi szkrabami jest. wroan artykul idealnie dla nas. ale pociesze was ze u mojego ataki zlosci mijaja bo juz wie ze histeria nic sie nie zalatwi. Ja jestem twarda a ojciec jeszcze twardszy ostatnio na zakupach na dziedzincu Starego Browaru w poznaniu wydlubal kawalek zle osadzonej kostki brukowej i rzucal nim. Jak mu zabralam fajowa zabawke to polozyl sie na ww bruku i krzyczal a ja matka okropna stalam nad nim i jak gdyby nic rozmawialam z babcia. Obcy facet przechodzac powiedzial ze mu to sie bardzo podoba to nowe wychowanie bo jak sobie taki zlosnik na ziemi polezy to zobaczy ze to wcale nie fajne i nie warte zachodu) i tego sie trzymam. Ale najprawdzisze z prawdziwych zdan z tego artykulu jest to o zmeczeniu fizycznym i psychicznym rodzica w tym okresie jest gorzej niz jak byl niemowleciem! Wszystkim mlodym mama mowie zeby sie cieszyly ze ich male tylko leza i a gu Odpowiedz Link Zgłoś