Dodaj do ulubionych

rozpakowane

    • wroan Nowe zdjęcia 25.04.08, 22:33
      No, wreszcie wrzuciłam nowe zdjęcia, wreszcie je znalazłam. Mój chłop juz taki
      wielki...
      • mala_wronka sto lat laura! 26.04.08, 09:33
        wszystkiego naj, spełnienia najskrytszych marzeń, radości z synka i
        dużo miłości. Ja wiem że to wszystko masz ale i tak ci życzebig_grin buźki

        a teraz idę oglądać Andrzeja
        • fetraska Re: sto lat laura! 26.04.08, 11:00
          i ja równiez dołączam się do życzeń-wszystkiego naj.., naj...

          Sprawnej przeprowadzki oraz samych wspaniałych chwil spędzonych z
          Twoimi facetamismile

          Wroan, Andrzejek wcale nie wygląda na bobasa tylko na rezolutnego
          chłopczykasmile - a swoją drogą to jest poprostu cudnysmile)))
      • mala_wronka Re: Nowe zdjęcia 26.04.08, 09:38
        wroan Andrzej boski!! A jaki duży. Mimo że nie znam twojego męża i
        widziałam go tylko na zdjęciach mam wrażenie, że mały to skóra
        zdjęta z taty!

        a widziałyście moje filmiki?
        • laura801 Re: Nowe zdjęcia 27.04.08, 17:32
          bardzo dziękuje za pamięć dziewczyny, nie zauważyłam nowej strony i podpięłam
          sie do postu wyjazdwink
          • wroan Re: Nowe zdjęcia 27.04.08, 20:25
            Laura, zazdroszczę ci odwagi, naprawdę smile Wszystkiego najlepszego. Uwaga, w
            rajcu mam jedno łóżeczko turystyczne wolne. Dzieki za miłe slowa o moim bobo

            Ścisk
    • fetraska Słoneczko... 28.04.08, 09:32
      Wczoraj byłam na długachnym spacerze po Parku Praskim, tak
      zmordowałam moje dzieci, że o 19 oboje smacznie juz spali i tak
      do ..7 ranosmile))
      Chyba będę częściej tak robiłasmile)

      Słoneczko pieknie świeci i prognozy na długi weekend też są
      optymistyczne, więc juz odliczam dni do 2 majasmile

      Wronka, mój młody ma paskudne plamy na rączkach i nózkach, ty jako
      doświdczona mama alergika, doradź mi jakieś maści. bo triderm
      średnio pomaga, oczywiście wybieram się z Młodym do lekarza, ale
      zawsze co dwie głowy to nie jedna..smile

      Aha wrzucam kolejne zdjecia..
      • mon-ika33 filmy:))))))) 28.04.08, 22:51
        Ale się pośmiałam, Wronka Filip tak cały czas podryguje???
        • mon-ika33 Re: filmy:))))))) 28.04.08, 22:53
          A Andrzejek przystojny i zrównoważony, no no niezła partia się
          szykuje, możesz Wroan już casting organizowaćwink
          • mala_wronka Re: filmy:))))))) 29.04.08, 10:17
            Andrzej to taka "dobra partia"smilemamusię będą go bardzo kochałybig_grin a
            to będzie cicha wodabig_grin

            tak monika Farfocel większość czasu robi "tany tany"big_grin robaki w
            tyłku ma ale łazić nie chce.

            idę sprzątać potem się rozpisze
            • szamiran81 Re: filmy:))))))) 29.04.08, 20:01
              Witam, Wroan czy łóżeczko turystyczne jest w dalszym ciągu wolne? Jeśli tak to
              ja reflektuję.

              Dzisiaj skapitulowałam i zjadłam jeden cukierek czekoladowy, teraz się martwię,
              że znowu Lilkę wysypie.
              My stosujemy na wysypkę Elocom i bardzo dobrze działa, tylko to silny steryd i
              nie wolno za często i dużo tego stosować. Ja smaruję tylko jak małej naprawdę
              już bardzo dokucza swędzenie. A tak smaruję kremem z Nivei SOS i nawet się
              sprawdza, lepiej niż Emolium.

              Tak się cieszę na to spotkaniesmile))

              No i Laura gratuluję odwagi i pomysłowego mężasmile)
              • wroan Re: filmy:))))))) 30.04.08, 15:28
                Niestety, łóżeczko zajęła Fetrasia smile

                Wyślij mi na wroan@gazeta.pl swój tel, albo zadzwon do mnie - numer na naszej
                klasie jest smile

                Lece konczyć sprawy, ostatnie chwile w cholernym biurze
                • mon-ika33 Udanego weekendu!!! 01.05.08, 10:16
                  Bawcie się dobrzesmile)))
                  • wroan Nie mam kontaktu! 01.05.08, 10:21
                    Uwaga Mysza.. wyjeżdżam i nie jestem pod pocztą, ale dziewczyny maja móhj
                    telefon... Szamiran, kombinuje drugie łóżeczko, ściskam, ,lece sie pakować
                    • mala_wronka Miłego weekednu 01.05.08, 12:37
                      wszystkim wam Baby życzę, szkoda że się wszystkie nie spotkamy, ale
                      mam nadzięję, że następnym razem.
                      buźki i do poniedziałku
                      • miecka29 Re: Miłego weekednu 01.05.08, 13:03
                        Ja tez zycze milego weekendu i pieknej pogody, ja tak jakis czas nie
                        pisalam bo rozne rzeczy u mnie powychodzily, moj malzonek jest
                        jednak chory, na bardzo zadka chorobe ukladu nerwowego ktora sie
                        nazywa ZGB, nie ma na to lekow trzeba glownie cwiczyc, co do mojego
                        nie dociera kompletnie, choroba jest uleczalna ale moze to trwac
                        nawet latami, moj maz mial bardzo duzo szczescia bo mial bardzo
                        lagodna wersje, ludzie na to laduja w szpitalu z niewydolnoscia
                        oddechowa i serca, narazie mu troche lepiej (tak przynjmniej
                        twierdzi) ale ma tak malo sily w dloniach ze nie dokreci dobrze
                        kranu w kuchni wiec chyba nie jest az tak swietnie jak
                        twierdzi.......ale jestem dobrej mysli, musi sie jakos ulozyc.....
                        • fetraska jutro o tej porze.. 01.05.08, 20:04
                          sorki, nie monika tylko mieckasmile

                          Monika, jak się miewa moja przyszła synowa?smile))
    • fetraska jutro o tej porze.. 01.05.08, 20:02
      będziemy z Wroan, Wronką, Mysza i Szamiran oraz z naszymi dziećmi
      rozkoszować się pięknem kozienickiej puszczy i własnym
      towarzystwem...

      Juz nie mogę sie doczekać..

      Szkoda że nie spotkamy sie tam w komplecie..

      Ale wszyskim nieobecnym życzę równie udanego weekendusmile

      Laura, trzymam kciuki za sprawną przeprowadzkę

      Monika- dużo zdrówka dla męża a dla ciebie wytrwałości
      • laura801 bawcie sie baby na całego:))) 01.05.08, 22:07
        ja mam młyn w pracy, w domu, dziś pracowałam, jutro do pracy.....
        malowanie zaczęte, tęsknię za swoim dzieckiem - Olo jest niesamowitysmile)

        pięknej pogody wam życzęsmile)
        • mala_wronka baby wróciły 04.05.08, 14:40
          było super dużo dzieci + dużo bab = DUŻO dobrej zabawy

          mam nadzieję że następnym razem będzie nas więcej i że więcej będzie
          takich następnych razówsmile

          zdjęcia jak już w domu będe to powstawiam

          a jak wasz weekend?
          • szamiran81 Re: baby wróciły 04.05.08, 21:21
            Dziękuję Wam za udany weekend, szczególnie Tobie Wroan, było super. L
            Dzieciaki były cudne, tak się bawiły, że aż mi żal, że nie mam
            bliźniakówsmile)))))
            • wroan Re: baby wróciły 04.05.08, 22:47
              No hej! ja też dojechałam, młody wył w łóżku, myslałam,że z tęsknoty za
              kolegami, a tymczasem po porstu zrobił wielką kupę i go szczypało - na szczęscie
              wpadłam na pomysł żeby mu zaaplikować viburcol smile

              Jak wyjechały Mysza z Szamiran, to się popłakałam. Dom został zmutny, czysty,
              poukładany.. dajcie spokój. a mój mąż zdziwiony że przez dwa dni Andrzej nauczył
              sie tak gadać... Co to znaczy grupa rówieśnicza

              Zostało mi parę nie swoich zabawek, jesli nie ma wsród nich jakiś ukochanych
              typu Ryszard czy Jożinek, zostawiam sobie jako zastaw. Zostało mi jeszcze góra
              masła z mlekiem i bez, schab upieczony przez brata Szamiran, jajka, resztka
              wiśniówki, tona pampersów, która już spoczywa w pokoju w śmietniku przydomowym smile))
              Było fest, naprawde
              • dikande Re: baby wróciły 05.05.08, 08:11
                Hejsmile Czekam na zdjęcia z Waszego spotkania weekendowego!smile Mam nadzieję, że
                kiedyś i ja dołączę do Waszego gronasmile
                • szamiran81 Re: baby wróciły 05.05.08, 10:14
                  Może kiedyś uda nam sie w większym gronie spotkacsmile
                  Musze sprostowac, bo schab to mój nieślubny piecze, i jak sie dowie,
                  że zasługi na brata spadły to mi juz nie upiecze więcejsmile
                  Tak się obawiałam tej podróży, a ja do Ciebie Wroan mam taką drogę
                  prostąsmile
    • fetraska Było suuuuuper!!!! 05.05.08, 18:08
      No właśnie było ekstar, żałujcie wszystkie nieobecne...

      Dzieciaki są super..

      Sofik to mała pchełka, która tempem swojego rozwoju pobiła nawet
      Olafka Laury, no żeby sześciomiesięczniak prawie chodził.... to juz
      przesadasmile)

      Lili jest praesłodka i jako jedyna z bobasów ( tych obecnych u
      Wroan) jest podobna do mamy... normalnie mała kserokopiasmile

      Filip wronki to mały śmieszek i te jego tany... tany..smile

      A Andrzej to mały model, przcudne oczka, i rzęsy, których z
      pewnościa pozazdrości mu niejedna dziewczyna..

      Babki wszyskie jesteście zaje...iste, mam nadzieję że w lipcu znowu
      uda nam sie spotkać

      Dziekuje ża wspaniały weekend, którego nie zdołała nam popsuć nawet
      nienajlepsza pogodawink))

      Wrzuciła zdjęcia i filimik... zapraszam do ogladania
      • szamiran81 Re: Było suuuuuper!!!! 05.05.08, 21:22
        Wszytkiego naj dla Filipka i Rafałka, dzisiaj kończą 7 miesięcysmile)))

        Też właśnie dodaję zdjęcia
      • mon-ika33 Re: Było suuuuuper!!!! 05.05.08, 21:25
        No fajnie, że Wam się tak udało, niezły żłobek miałyściesmile)) Weroni
        obejrzała filmik 3 razy jak zahipnotyzowana, aż jej łezka z lewego
        oczka poleciała, naprawdę!!! to chyba jak zobaczyła Filipa Fetrasi,
        że się bawi w damskim towarzystwie, a jej tam nie masad Mam nadzieję,
        że mi kiedyś wybaczy...
        U nas od 1,5 m-ca klują się trójki i nic, a Weroni coraz gorzej to
        znosisad Cholerne zęby!!!
        Szamiran, może w przyszłym tygodniu by nam się udało, jak będzie
        pogoda, na spacerek do chorzowskiego parku wybrac?
        • mon-ika33 Re: Było suuuuuper!!!! 05.05.08, 21:26
          No i wszystkiego naj dla "solenizantów"smile))
          • mala_wronka Re: Było suuuuuper!!!! 06.05.08, 11:16
            oczywiście, że naj dla solenizantów

            też wstawiłam zdjęcia, dużo ich ale jakie fajne

            strasznie żałuje że reszty bab nie poznałam na żywo ale myślę że
            nadrobimy

            więcej jakoś nie mogę napisać bo mi czasu brak, cholera co ja z nim
            robie?!
            • mala_wronka Re: Było suuuuuper!!!! 06.05.08, 20:08
              czy wasze teraz też nie chcą same się bawić na kocu?bo mój drze się
              o towarzystwo cholibka.

              co tu tak cicho?!

              doszłam do wniosku że moje dziecko coś się wielkie i grubaśne
              zrobiło bo osiągneło 97 centyl, hmmm dieta?smile
              • mon-ika33 Re: Było suuuuuper!!!! 06.05.08, 21:41
                Mnie się naj, najbardziej podoba zdjęcie "comówiszAndrzejchłopie?" i
                jak Filip Sofika całujesmile))
                Fajnie w ogóle wyglądają te maluszki jak tak siedzą na kupie, jednak
                szkoda że Weroni nie było, by miała Lileczka towarzysto leżące.

                Wronka, ja przestałam sprawdzać na tych centylach, jak Weroni miała
                chyba 3 miesiące i mi ze wzrostem za siatkę wypadła. Doszłam do
                wniosku, że albo jakoś źle sprawdzam, albo siatki do d...

                U mnie ostatnio nienajlepsze dni, dół za dołem sad((
                • dikande 7 mcy:) 07.05.08, 10:03
                  Dziękujemy za pamięć i życzeniasmile Jak ten czas pędzi... Jeszcze niedawno Młody
                  był taki maluśki, a ja miałam wiele obaw co do zajmowania się takim
                  maleństwem... Siedem miesięcy, a rok temu cieszyłam się kopaniem w brzuszkusmile
                  Dziś znów piękna pogodasmile Szykuje się dłuuugi spacer.
                  Rafał ma już 4 zębywink No i jakoś nie podobny z nimi do siebiewink

                  Miłego dnia babkismile
                  • szamiran81 Re: 7 mcy:) 07.05.08, 11:02
                    Dikande, a jak z karmieniem , nie gryzie Cię Rafik?
                    Lileczka jeszcze nie ma ząbków a już mam zmasakrowaną jedną
                    brodawkę, całą noc i rano musiałam karmic jedną piersia, bo mi krew
                    leciała z drugiej.

                    Wczoraj cały dzien nie miałam chwili. Lileczka dostała strasznego
                    kataru i nie dała się za nic odłożyc na kocyk. A może też się domaga
                    towarzystwa jak Farfocel. Muszę kończyc bo się obudziła.
                    • mala_wronka Re: 7 mcy:) 07.05.08, 11:38
                      monia cycki do góry!! zazeła się wiosna, zdrowi jesteśmy, dzieci
                      rosną będzie tylko lepiejsmile

                      dikande widzę że po pierwszym zębie reszta sypie się od razu. U nas
                      jeszcze całe szczęście cisza. A jak twoje piersi?

                      szamiran a może to znowu smoczek winny? albo herbatka z butli? Filip
                      też od dzisiaj ma katar więc łącze się w bólusmile a wczoraj wieczorem
                      był tak nieznośny jak nigdy mam nadzieję że to ten katar.
                      • szamiran81 Zmiany:) 08.05.08, 10:10
                        Odkąd wróciłyśmy z weekendu z moim dzieckiem dzieją się różne dziwne rzeczy,
                        jakoś normalnie mi zgrzeczniało. Pomijam to, że zrobiła się niemożliwie
                        ruchliwa, na rękach to ją trzeba mocno trzymać, tak sie wyrywa do wszystkiego.
                        Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu i jeszcze większej uciesze, zaczęła w dzień
                        zasypiać sama. Co jakiś czas robie takie próby. W poniedziałek położyłam ją do
                        łóżeczka bo była zmęczona no i najedzona więc zaśniecie przy cycusiu odpadło, a
                        ona fik na boczek i leżała sobie aż w końcu zasnęła, we wtorek to samo. A
                        dzisiaj to dopiero numer. Leżała obok mnie ta tapczanie i bawiła się dmuchanym
                        wielorybkiem, w pewnym momencie patrze i nie wierze, śpi.... nogi w górze
                        wieloryb w rączkach a Lili ma oczy zamknięte i robi drzemkę.
                        I jeszcze zmiana, moją Lili przestało sypać, zjadłam już trzeci raz po plasterku
                        sera i nic. Całkiem jej uczulenie zeszło i nic nowego się nie pojawia. Nawet
                        przedwczoraj dostała indyka i nic, zupełnie nic się nie działosmile)))))) Tak
                        bardzo się cieszę. Czyżby świeże powietrze działało cuda?????
                        Nie wiem co z tą moją brodawką, bo raz boli mniej, raz bardziej, smoczek raczej
                        się staram jej rzadko dawać, nie wiem.

                        Monia chętnie się wybiorę z Tobą na spacer do parku.

                        Dodałam jeszcze parę zdjęć z weekendu.
                        • wroan Re: Zmiany:) 08.05.08, 17:14
                          No cześć cześć
                          Wyobraźcie sobie że Andrzejek i ja chorujemy od poniedziałku, on to lepiej
                          znosi, ale ja znacznie gorzej sad jeszcze pracuję cały czas
                          Ale już jutro piątek i tą perspektywą się żywię

                          To pierwszy raz kiedy moje dziecko jest chore; miał nawet temperaturke no i
                          katar, ale za nic nie da sobie wyciągnąć Fridą, wyje jakby mu krzywda największa
                          sie działa

                          Szamiran znaczy uspołecznienie czyni cuda

                          Ide oglądać nasze bobaski
                          • mon-ika33 Dylemat wyrodnej matki... 08.05.08, 22:23
                            Wyżalę się Wam chociaż wstyd mi trochę że taka jestem wyrodna, że w
                            ogóle się nad tym zastanawiam i stawiam na szali swoje przyjemności
                            nad zdrowie własnego dzieckasad((
                            Od jakiegoś czasu gryzę się, czy odstawić już Weroni od piersi. W
                            perspektywie mam urlop we Włoszech (jak wszystko pójdzie ok) pfu,
                            pfu odpukać), jak będę karmić, to ze względu na alergię Weroni mogę
                            się pożegnać z pysznym jedzonkiem, ze względów oczywistych z włoskim
                            espresso które uwielbiam i mogłabym pić litrami i z winem to samo.
                            Z drugiej strony łudzę się, że karmiąc uchronię Weroni przed jakąś
                            chorobą, wiem, że to tyko prawdopodobieństwo. Z trzeciej strony
                            fizycznie czuję się naprawde podle i coraz podlej, nigdy nie
                            potrafiłam się zdrowo odżywiać, co zdrowe to mi nie smakuje, warzyw
                            nie cierpię, za owocami nie przepadam, zawsze wrzucałam w siebie
                            byle cokolwiek na szybko, teraz na dodatek wiele rzeczy nie mogę i
                            kompletnie nie mam czasu, często jest tak, że przez cały dzień zjem
                            cztery kanapki i dobiję paluszkami i bananem, chodzę wiecznie głodna
                            i mam wyrzuty sumienia jak zjem jakieś byleco, że Weroni trujęsad(( Z
                            czwartej strony szkoda mi rezygnować z karmienia skoro to ponoć
                            najlepsze co mogę jej dać, a nie miałam i nadal nie mam absolutnie
                            żadnego problemu z pokarmem, brodawkami itp. a Weroniczek jest
                            urodzonym ssakiem. Z kolejnej strony ze względu na alerię,
                            musiałabym Weroni dawać jakiś hydrolizant białka co już brzmi
                            okropnie, śmierdzi jeszcze gorzej, nie wiem jak smakuje, bo przez
                            ten smród nie dałam rady skosztować...
                            I nie wiem co zrobić. Raz myślę jaka jestem podła egoistka, za
                            chwilę podejmuję decyzję na tak, potem znowu się wacham (waham?),
                            cholera jasna...
                          • mon-ika33 Re: Zmiany:) 08.05.08, 22:26
                            Dużo zdrówka dla Andrzejka i jego Mamy - zawsze musi być ten
                            pierwszy raz, a swoją drogą ciekawe czy jest jakieś dziecko, które
                            spokojnie znosi fridę???
                            • szamiran81 Re: Zmiany:) 09.05.08, 10:37
                              Monika pół roku karmienia to bardzo dużo, dziecku wystarczy. Choć wiadomo, że
                              przy alergii karmienie piersią jest wskazane. Lepiej sprawdź najpierw czy twoja
                              ksieżniczka będzie chciała Bebilon Pepti , bo smakuje gorzej niż pachnie, ja
                              spróbowałam. Moje dziecko mi powiedziało co o nim myśli. Nie ma tego złego,
                              przynajmniej się na tej diecie chudniesmile))

                              A pediatra nie miał nic przeciw wyjazdowi z dzieckiem w inny klimat?
                              • mala_wronka Re: Zmiany:) 09.05.08, 11:34
                                monia dla dziecka najwazniejsze jest zeby mialo szczesliwa i nie
                                zadreczajaca sie mame!!A najlepsze co możesz jej dać to wcale nie
                                mleko matki, ale jej miłość, uśmiech i dobre samopoczucie! Spróbuj
                                dać małej sztuczne mleko i zobaczysz czy będzie chciała butelkę,
                                smakiem się nie przejmuj w końcu nie ty to pijeszbig_grin a po za tym
                                niektóre dzieci lubią nutramigen. WCALE nie jesteś wyrodną, czy złą
                                matką że nie chcesz karmić!Ja karmię bo strasznie to lubię i boję
                                się że to mi będzie ciężko się pożegnać z cycowaniemsmile Jesteś
                                wspaniałą matką bo kochasz swoje dziecko, codziennie się nim
                                opiekujesz i masz prawo czasem zrobić coś dla siebie. W końcu Weroni
                                to już duża babasmile

                                Zdrowia dla Ani i Andrzejka (moja mama się nim zachwyciłasmile)!!MY też
                                walczymy z kataremsad
                                • wroan Re: Zmiany:) 09.05.08, 17:00
                                  No cześć cześć. Dzięki za życzenia ozdrowieńcze, młody już całkiem, całkiem, za
                                  to ja - dajcie spokój. MOnia, solidaryzuje się z Wronką. Najlepsze dla dziecka
                                  ta szczęsliwa mama a nie karmiąca mama czego mój Andrzejek jest najlepszym
                                  przykładem. Mało był karmiony piersią, a dopiero teraz złapał pierwszy katar i
                                  zresztą szybko to zwalczył.

                                  Ściskam was, lece do domu
                                  • fetraska Katar + wyrzuty sumienia.. 09.05.08, 18:09
                                    Dziewczyna martwię się że może ten katar to wasze dzieci od Filipa
                                    załapały na wyjeździe i mam z tego powodu moralniaka...

                                    Jakbyście mnie za to winiły to bardzo, ale to bardzo Was i maluchy
                                    przepraszam!!

                                    Mojemu katar już się skonczył ale jest niemożliwy i strasznie
                                    marudny, chyba w końcu to będaą zęby... niech wyjdą jak najprędzej
                                    bo zwarjuję...

                                    Monie podpisuję się pod tym co napisały dziewczynysmile
                                    • mala_wronka Re: Katar + wyrzuty sumienia.. 09.05.08, 21:06
                                      daj spokój fetrasia. Mój to ma chyba alergiczny ten katar bo
                                      strasznie wybiórczy, rano jest potem go nie ma potem znowu około 17
                                      jest i teraz jakoś mniejsmile
                                      a ja od wczoraj słomiana wdowa, dobrze że jeszcze dwie takie tu
                                      siedzą to na spacery łazimy, a jutro się na ślub kierownika drużyny
                                      wybieramy w zastępstwie naszych ślubnych i nieślubnychsmile
                                      • mon-ika33 Re: Katar + wyrzuty sumienia 09.05.08, 21:32
                                        Dzieki dziewczyny, niby to wszystko wiem, ale dobrze jeszcze od
                                        kogoś usłyszećsmile Na razie wprowadzam sinlac, potem poeksperymentuję
                                        z tymi pseudomlekami i wtedy podejmę decyzję. Mam dwa miesiące czasu.

                                        Szamiran, może jak nam się uda na ten spacerek do parku wybrać to
                                        Weroniczek zarazi się od Lili grzecznością? Bo to chyba Andrzejek
                                        tego bakcyla Lileczce sprzedał?
                                        Miłego weekendu, weselnych zabaw i innych. Ja jutro idę na wielce
                                        elegancką imprezę, a nie miałam czasu i siły nic koło siebie zrobić
                                        w temacie fryzury chociażby, to będę robić tam za sierotkęwink Trudno,
                                        ktoś musi...
                                        • szamiran81 Re: Katar + wyrzuty sumienia 09.05.08, 22:01
                                          Moknia jak to moja babcia mówi fajnemu we wszystkim fajnie, więc nie będziesz
                                          napewno za sierotkę robić.
                                          Fetraska nie miej wyrzutów, wszędzie sie mogły zarazić. Choć moim zdaniem to
                                          raczej przeziębiły się. U nas katar jest straszny, Lileczka nie może oddychać
                                          przez nos i jest strasznie marudna, dzisiaj już padam na twarz. Teraz to tylko
                                          niegrzecznością zarażasmile))

                                          Monia próbuj z tym odstawianiem to potem może coś mi poradzisz. Bo ja bym
                                          chciała wprowadzić na razie mieszane karmienie, tylko nie mam pomysłu jak to
                                          zrobić. Całkiem rezygnować nie chcę, bo też to szalenie lubię i wygodnie jest
                                          mieć zawsze gotowe mleko pod rękąsmile)
                                          Monika nic się nie denerwuj i nie wyrzucaj sobie, przecież miłości matczynej nie
                                          mierzy się tym jak długo dziecko było karmione cycuszkiem.
                                          • mala_wronka Re: Katar + wyrzuty sumienia 10.05.08, 21:54
                                            no i nie poszłam na wesele, na ślub też nie. Mnie od wczoraj boli
                                            nerka, a Farfocel zagorączkował. Jego pierwsza w życiu gorączka,
                                            wizyta na izbie przyjęć (jak zwykle panikuje i wcale nie trzeba było
                                            jechać, kazali dawać to co już i tak daje). Cały dzień prawie
                                            przespał i ciekawa jestem nocy, jak na razie śpi, ale ciii. Kurcze
                                            zawsze tak jest że jak zostaje sama to coś się dzieje. Ńieślubny
                                            wraca dopiero w niedziele w nocy. Oby nic się już nie wykluło!
                                            • mala_wronka Re: Katar + wyrzuty sumienia 11.05.08, 11:15
                                              to chyba trzydniówka. Bo gorączka coraz wyższa, a innych objawów
                                              brak. Jutro pewnie będzie miał wysypkę. Czopki od razu lecą wraz z
                                              zawartością brzuszka (czuje się jak 7m temu co chwilę kupasmile)a
                                              syropem na gorączke pluje. Więc się okładamy ręcznikami a w
                                              ostateczności kąpiemy. dzieci nie powinny chorować szczególnie jak
                                              tatuś znajduje się 700km od dziecka!
                                              • wroan Re: Katar + wyrzuty sumienia 11.05.08, 22:33
                                                No słuchajcie, pozarażały sie od siebie, ale dzięki temu uczą sie odporności,
                                                tak mówi pan doktor. Przecież nie zamkniemy ich w złotej klatce.
                                                Słuchajcie, miałam taki miły, rodzinny weekend... grill u rodziny pawła, mojej
                                                ulubionej, poranny spacer w Łazienkach, piękne bzy i kasztany, obiadek u
                                                teściowej, fajny film na Planete Doc Review, cudowny seks małżeński, i jeszcze
                                                Indiana Jones w sobotę w tv... takie drobne radości, przyjemności, i dają takie
                                                poczucie szczęscia. Znacie to uczucie?
                                                A ja jadę na dwa dni do Koszalina, może mnie wywiozą nad morze nawet, w sumie
                                                cieszę się z tego oddechu. Młody zostanie z tatą, babcią, ciocią, niania i nawet
                                                nie zauważy mojej nieobecności.Tak sobie wymyśliłam że pojadę we wtorek o 22.2o,
                                                to będzie tak jakbym była te noc w domu, bo zdązę go połozyć, a on śpi cała
                                                noc.W czwartek wrócę. Obiecuje, jak będę nad morzem to wam wyslę posta....

                                                Ale mam dobry nastrój po tym cudnym, w sumie nijakim weekendzie
    • fetraska Skutki cudownej niedzieli.. 12.05.08, 10:30
      Wczoraj byłam na I KOmunii Śwqiętej mojego chrześniaka a potem na
      imprezie i było cudownie..
      Moja sisotra zrobiła przyjęcie w grill barze na świerzym powietrzu,
      mieliśmy dla siebie wydzielone namiotem miejsce ślicznie
      przystrojone białymi bzami

      Cudna pogoda, onok staw z rybami, las boisko do siatkówki i ogromna
      przestrzeń, a dodatkowo niańki do dzieci w postaci dawno
      nieidzianych cioć i sióstr...

      Niestey nie moze bytc zbyt pieknie - dzisisj moja Weronika kaszle
      jak stary gruźlik i na 19 idę do lekarza , ale i tak było supersmile

      Wronka napisz jak mały i nieślubny(wygrał ten mecz czy nie?)
      • mala_wronka Re: Skutki cudownej niedzieli.. 12.05.08, 10:47
        wroan najlepsze są takie nijakie, spokojne dnismilekoniecznie musisz
        się przeprowadzić na podlasie tu mnóstwo takich jest i ja je w końcu
        w tym roku polubiłam.

        Od wczoraj wieczorem nie mamy gorączki!!znalazłam sposób na
        zatrzymanie czopka tak gdzie powinien być. Należy dziecko
        nakarmić "zupką zapchaj pupką", czyli marchewką z ryżem. U mnie
        pomogło. Teraz wypatruje wysypki czy się pojawi czy nie. Dobrze, że
        mam darmowe do mamy bo nieślubny by mnie zabił za weekendowy
        rachuneksmileco godzine meldunek do babci. aaaa właśńie moja prywatna
        rodzinna pani doktor stwierdziła, że mamy się nawzajem nie obwiniać
        o zarażanie, po prostu pogoda wariuje raz jest ciepło zaraz potem
        wilgotno i zimno i chorują teraz dzieci na potęge, ale jak wroan
        pisała wzmocnią sięsmile

        nieślubny jeden wygrał, jeden przegrał na weekend gramy u siebie i
        oby to były ostatnie dwa mecze (gramy do trzech wygranych) bo jak
        nie to znowu będzie musiał na zachód jechaćsad

        dikande, dzagaa, miecka meldować się!
        • szamiran81 Re: Skutki cudownej niedzieli.. 12.05.08, 13:08
          A ja za chwilę dostanę szału, właśnie sobie melise zaparzyłam. Moje dziecko
          odkąd wstało jeszcze nawet jednej drzemki nie zrobiło, a zmierzłe jest takie że
          wrrrrrr.... Nie mam nawet czasu, żeby się na spacer wyszykować, rozumiem
          przeszkadza jej katar, ale ta jej marudność dzisiaj jakiś punkt szczytowy
          osiągnęła, oczywiście jak same jesteśmy. Wczoraj na obiedzie u babci za to
          aniołek nie dziecko i weź się potem poskarż.
          Ech, ulżyło mi. Jak się tu na nią gniewać, jak się właśnie tak cudnie do mnie
          uśmiechnęła.

          Cieszę się Wronka, że już Farfoclowi lepiej, bo nie zazdroszczę Ci samotnie się
          z chorobą borykać.
          • mon-ika33 nalot teściowej:((( 13.05.08, 09:47
            Cholera jedyne chwile w ciągu całego dnia kiedy mogę coś zrobić to
            10-12 jak Weroni śpi i akurat teraz teściowa musi mi się objawić.
            Niech to szlag!!!

            • mon-ika33 Re: nalot teściowej:((( 13.05.08, 09:50
              Szamiran, co byś powiedziała na spacerek w czwartek, albo piątek ok.
              14.00? I z której strony parku bardziej Ci pasuje?
              • szamiran81 Re: nalot teściowej:((( 14.05.08, 10:04
                Niestety Monika nie dam rady w tym tygodniu, dzisiaj mi kończą montować szafy,
                jutro będę się musiała zająć układaniem, a w piątek mój nieślubny jedzie na
                weekendowy zlot pracowniczy, i to gdzie do Eldorado, ale się ma dobrzesmile
                A ja biedna weekend w domu z dzieckiem, mam nadzieję, że Lili nie weźmie
                przykładu z Filipka i się nie rozchoruje jak Tati nie będzie.
                Chyba, że pasuje Tobie Monika właśnie w sobotę??? A jak nie to we wtorek lub środę??

                My już t
              • szamiran81 Re: nalot teściowej:((( 14.05.08, 10:08
                Niestety Monika nie dam rady w tym tygodniu, dzisiaj mi kończą montować szafy,
                jutro będę się musiała zająć układaniem, a w piątek mój nieślubny jedzie na
                weekendowy zlot pracowniczy, i to gdzie do Eldorado, ale się ma dobrzesmile
                A ja biedna weekend w domu z dzieckiem, mam nadzieję, że Lili nie weźmie
                przykładu z Filipka i się nie rozchoruje jak Tati nie będzie.
                Chyba, że pasuje Tobie Monika właśnie w sobotę??? A jak nie to we wtorek lub środę??

                My już też od wczoraj wozimy się spacerówką. Lili siedzi, ale tak jeszcze nie
                całkiem stabilnie, dobrze, że spacerówka rozkłada się całkiem na płasko i
                wygląda wtedy jak gondola bez jednego boku.
                Chwilę jej pozwoliłam na siedząco jechać, ale się cieszyła. Jak ją dam w pozycji
                pół leżącej to sama siadasmile))))) Jaka to jest radość. Wiem, że dla Was to już
                codzienność, ale ja się tak cieszęsmile))
                • mala_wronka Re: nalot teściowej:((( 14.05.08, 11:43
                  szamiran też byś się cieszyła jakbyś w końcu po pół roku zobaczyła
                  światsmilea nie tylko jego sklepieniesmile Filipowi gorączka przeszła jak
                  tatuś przyjechał w niedzielę w nocy, a wczoraj dostał wysypki której
                  powinnien dostać w poniedziałek, no cóż moje dziecko wie lepiej.

                  dzisiaj cholera mała obudziła się o czwartej i doszedł do wniosku że
                  to już dzień i on nie będzie spał, przed 6 poddaliśmy się i
                  zapakowaliśmy dziecko w leżaczek gdzie ubujane spało do 9smile

                  monia a teściowe to mają nosa do takich momentów(i położne i
                  pielegniarki środowiskowe)
                  • laura801 piszę do was z nowego mieszkania:)) 14.05.08, 20:50
                    wczoraj sie wprowadziłamsmile) Olo narazie nic nie powiedział na zmianę lokum,
                    chodź dziś dał mi popalić, ma całą głowę w guzachwink)

                    ja miałam kontuzję kolana i jestem na l4, Olo na szczęście nie chorujesmile)

                    jak byłam zmuszona usiąść na dupie i przestałam żyć w napięciu to normalnie
                    opadłam z sił, chce mi się jeść non stop i czuję się tak zaniedbana, że hoho od
                    stóp do głowywink ale pewnie nadrabiam zaległości tłuszczowe bo schudłam kolejne 5 kg.
                    • mon-ika33 Re: piszę do was z nowego mieszkania:)) 14.05.08, 21:08
                      Laura, życzę żeby Wam się tam przeszczęśliwie i wygodnie
                      mieszkałosmile)))
                      Szamiran, w sobotę jadę na 10.00 do Ikei na spotkanie chustowe
                      przymierzyć czy Weroni będzie uprzejma chcieć siedzieć w jakimś
                      nosidle, bo już nie wyrabiam z kręgosłupem. Mierzyłam zwykłe
                      sklepowe nosidełka, ale Weroniczek stanowczo zaprotestowałsad
                      Może też masz ochotę poprzymierzać?
                      Z teściową to najbardziej wkurza mnie, że ona dzwoni czy jestem w
                      domu i informuje, że za godzinę będzie, gdybym wiedziała chociaż
                      dzień wcześniej to bym to jakos przegryzła, a tak to ja mam planów
                      stotysięcy na te dwie godziny spokoju, a wszystko mi bierze w łeb. A
                      na dodatek moje przekorne dziecko w ten dzień spało akurat 3,5 godz.
                      Myślałm że się popłaczę, jak pomyślałam ile rzeczy mogłabym zrobić w
                      tym czasie....
    • fetraska takie tam różne... 15.05.08, 08:58
      mam teraz dwa dni wolnego wiec nadrabiam zaległości...

      Cicho się tu zrobiło strasznie, nawet wronka się nie udziela i gdyby
      nie monika i szamiran to nie było by co czytaćsmile

      Laura gratuluję przeprowadzki i utraty kolejnych kilogramów
      współczuję kontuzjii, ale nie ma tego złago co by na dobre nie
      wyszło dzięki niej możesz sie cieszyć czasem spędzonym z Olkiem
      mężem i radością posiadania WŁASNEGO mieszkania.

      We wtorek miałam urodziny i mój maz zrobił mi niespodziankę i
      przyjechał z dziećmi i wieeelkim bukietem kwiatóe po mnie do pracy,
      a do tego wspólnie z Wercia przygotowali w domku kolację- to było
      słodkie...

      Weronika standardowo jest chora i narazie lecze ja pod kątem alergi -
      dostaje wziewnie Ventolin- Wronka zdobądż od mamay jakieś
      informacje na temat tego leku-proszę...

      Filipowi ida zęby, marudny jest jak cholera a do tago ma paskudny
      katar, mam mu podawać eurespal, który jest tak obrzydliwy w smaku,
      że każda próba podania leku spotyka się ze zdecydowanym sprzeciwewm
      ze strony mojego synka- więc trzy razy dziennie toczymy małą wojnesmile

      Ja dostałam pierwszego okresu po ciązy... wszystko mnie boli, w
      życiu nie miałam tak bolesnych miesiączek... czas najwyższy na
      poważnie zająć się antykoncepcjąwink)

      No rozpisałam się...ale juz kończę bo obudziła się moja mała maruda
      • szamiran81 Re: takie tam różne... 15.05.08, 09:43
        Fetraska, a ile mu tego musisz dawać? Ja znalazłam sposób na flegaminę, która
        jest tak gorzka, że Lili za nic nie chciała wypić herbatki a nią. Daje jej
        razem z calcium i wit. C w strzykawce, dla Lili calcium to taki cukiereczek i
        bardzo chętnie nawet z tą flegaminą to połyka. Płacze jak, jej zdaniem, dostała
        za małosmile)
        • mala_wronka cholera jasna 15.05.08, 10:08
          fetrasia strasznie cię przepraszam, bo pamiętałam o twoich
          urodzinach jeszcze dzień wcześniej tyko potem jakieś zaćmienie na
          mózg mi padło! Wszystkiego naj kochana babo i duże Buzi!!!I żeby ci
          dzieci przestały chorować. Zaczynam myśleć że Weroni po porsotu to
          przedszkole uczulasmile
          nie zazdroszcze eurespalu też dawałam, walka była straszna bo tego
          strasznie dużo trzeba dać tzn 5ml a ochydne, bleeeee

          laura super że już na swoim jesteście tylko jak ja teraz do was
          trafie?

          monika ja bym z tobą z chęcią poszła na spotkanie chustowe bo bardzo
          chciałam Filipa nosić ale jakoś szkoda mi wydać w ciemno 200zl na
          chustę któej dziecko możę nie polubić, a te motania są takie fajne.

          dziś na obiad młoda kapustka, młode ziemniaczki i kotleciki z młodej
          piersibig_grin
          • szamiran81 Re: cholera jasna 15.05.08, 18:00
            Ech, chętnie bym się wprosiła na ten pyszny obiadeksmile)
            5ml to bardzo dużo, mój sposób się nie na da. Kto to widział przepisywać
            dzieciom takie paskudztwa.
            Ja to mam dzisiaj dobry dzieńsmile Lili uraczyła mnie półtoragodzinną drzemką, w
            ogóle to wczoraj prawie wszystko posprzątałam i dzisiaj miałam dla niej dużo
            czasusmile. Potem spacerek przy pięknej pogodzie. Jakoś taki dobry humor mamsmile))
            Ja nie zamierzam kupować chusty, ale jeszcze dam Ci Monia jutro znać czy się
            wybioręsmile
            • laura801 Re: cholera jasna 15.05.08, 22:33
              hi hi Wronka trafisz, bo to blok obok, a parkujesz tam gdzie zwyklesmile)

              Olo znów nie chce mi spać, bo woli stać, przed snem jest awantura, jakby mógł to
              by nawet przez sen wstawał i chodził wzdłuż łóżeczka wink

              Fetrasia ja nawet nie czuję, że schudłam, po prostu po spodniach widzę, przez l4
              nadrobięwink i masz racje tęsknię za Olkiem i cieszę się spędzonym z nim czasem,
              bo ostatnio pracowałam po 12 hsad((
              • wroan Re: cholera jasna 16.05.08, 22:45
                No cześć cześć

                A więc wyjechałam na dwa dni i na półtorej nocy (bo wyleciałam w nocy, po
                położeniu młodego). Musiałam się wyrwac, od tych kłopotów i stresów.. i spałam w
                hotelu po raz pierwszy od.. wiadomo... 8 godzin longiem. Heloł.

                Morze było cudowne. Myślałam o was jak na nie patrzyłam. Piękne, spokojne.
                Brakuje mi was. Przyjeźcie w lipcu, prosze, młody stęskniony za rówieśniakami

                A jak sie dziś rano przyczłapałam do pokoju jak sie obudził, to wybuchnął
                entsuzjazmem na widok niewidzianej dawno matki i spojrzał na mnie, zawył ze
                szczęscia i powiedział BABA smile
                To słowo mu świetnie idzie, istrsznie się stara powiedzieć mama, czasem wychodzi
                aż MABA
                A Rajec stoi pusty i tęskni za wami...
                • mala_wronka ja też za wami tęsknie 17.05.08, 10:33
                  bo jak wiadomo w kupie raźniej i dziecko jakieś grzeczniejsze. Wroan
                  zazdroszcze ci takiego "wyrwania" się chociaż na chwilę, ja od
                  porodu najdłużej nie byłam z Farfoclem 3 godzinysad no bo nie ma
                  gdzie i po co,male jadę na czerwiec do rodzicó to na pewno się urwesmile

                  Bardzo was proszę o wsparcie dzisiaj i trzymanie kciuków o godz. 19
                  i jutro o godz.13 ponieważ nieślubny gra mecze o wejście do I ligi i
                  od wyniku zależy moja przyszłośćsmile
                  • szamiran81 Mamy pierwszy ząbek:)))))) 17.05.08, 17:49
                    I nie było wcale tak źle, trochę więcej marudzenia niż zwykle. Nie było krwi,
                    ani gorączki, choć dzisiaj trochę miała podwyższoną, dałam jej od razu Viburcol
                    i jest dosyć spokojna. Wieczorem będziemy opijać to wielkie wydarzenie, a Tati
                    nie ma. Tati opija z ludźmi z pracy już od wczoraj, choć dopiero dzisiaj się
                    dowiedziałsmile))
                    My za to pojechałyśmy na zakupy i mama sobie kupiła krem z filtrem, bo po tych 2
                    godzinach dziennie na palącym słońcu to do końca lata będę wyglądać jak
                    skwarkasmile)))
                    No i chyba wreszcie sobie po 1,5 roku włosy zafarbuję. Chciałam to zrobić
                    dopiero na swój ślub, ale się chyba nie doczekamsmile

                    Trzymam Wronka kciuki za nieślubnegosmile)))
                    • szamiran81 Re: Mamy pierwszy ząbek:)))))) 18.05.08, 22:05
                      Coś tu cichutko, dziewczyny, gdzie się podziewacie??
                      Dikande, miecka, dzaaga?????

                      Wroan Rajec to jedno z tych miejdc, do których się zawsze ma ochotę wracać,
                      przynajmniej ja bym jeszcze kiedyś chętnie wróciłasmile))
                      • mala_wronka mamy pierwszą ligę:) 19.05.08, 10:53
                        dziękuje za trzymanie kciuków bardzo się przydały!Oba mecze wygrane
                        i awansowaliśmysmileimpreza pomeczowa(czyli picie, picie i picie)
                        zaczeła się już o 14smile Filip robił furorę krążył w okół stołu każdy
                        go chciał na ręce a on non stop się śmiał i z tego wszystkiego
                        nauczył się mówić tata a jak zacząl to już cały czas gada. My
                        poszliśmy do domku spać o 20 a tatuś zwycięsca dokulał się o 1 więc
                        i tak wcześńie.smile)fajnie byłoo

                        szamiran gratuluje lilce ząbka jak twoje cycki teraz?
                        • szamiran81 Re: mamy pierwszą ligę:) 19.05.08, 11:15
                          Gratulujemy nieślubnemu i drużyniesmile))))))))
                          Moje cycki oksmile Nawet tego nie odczułam. Już wcześniej miałam bolące i czerwone,
                          teraz jakby mniej.
                          Muszę znowu z Lileczką do lekarza dzisiaj iść. Zaraziliśmy ją niestety i teraz
                          do kataru kaszel doszedł, pewnie ją też gardło boli, bo mnie i jej Tati też boli.
                          Wczoraj musiały ją chyba dziąsła boleć, bo wieczorem bardzo niespokojna była
                          mimo Viburcolu. Ciągle się budziła. A może to też z powodu choroby.Pewnie już
                          dzisiaj dostaniemy antybiotyk.
                          • szamiran81 Re: mamy pierwszą ligę:) 19.05.08, 11:17
                            Dodałam parę zdjęćtongue_out
                            • mysza.82 powrot myszy 2:) 19.05.08, 17:59
                              czesc dziewczyny! alez mi Was brakowalo!
                              mam w koncu internet i wierzyc mi sie nie chce, ze zylam bez tego cudu techniki
                              juz ponad 3 tygodnie (ani na moment nie mialam przyjemnosci, wierzcie badz nie)
                              no to sobie popisalam, maly zabkujacy potwor sie obudzil - ciezko u nas z tymi
                              zebami, oj ciezkosad
                              • mala_wronka Re: powrot myszy 2:) 19.05.08, 18:08
                                cieszę się mysza że jesteś znowu z namismilenie mó tak brzydko na moją
                                synowąsmile

                                szamiran ale jesteś do mamy podobna, a mama to jak twoja siostra
                                wygląda wcale nie widać że babciabig_grin
                                • fetraska Re: powrot myszy 2:) 19.05.08, 20:03
                                  A teraz po kolei..
                                  Wronka GRATULASCJE dla chłopaków awansu
                                  Szamiran gratuluję pierwszego ząbka i mamy która wygląda jak twoja
                                  niewiele starsz siostrasmile

                                  No i witamy Myszkę nareszcie masz kontakt ze światem

                                  Wiecie co ja myśleże my musimy do tego rajca w ;lipcu sie wybraćsmile
                                  tylko nie wiem czy gospodyni jeszcze nas tam przyjmie...
                                  ja mam urlop na poczatku lipca więc mam nadzieję że niepracujace
                                  mamy sie do mnie dostosuja a te pracujace niehc też juz zaczynaja
                                  kombinować urlopy abyśmy mogły sie spotkać w większym gronie..
                                  kurcze rzadzę się jakby to był mój domsmile Sorki Wroan
                                  • mon-ika33 Re: powrot myszy 2:) 19.05.08, 22:18
                                    Mysza, ja już myślałam, że one Cię w tej puszczy zostawiływink)) jakoś
                                    przeoczyłam info o braku dostępu...
                                    Szamiran, no faktycznie ta Twoja mama to całkiem, całkiem i
                                    młodziutka takasmile
                                    Wronka, gratuluję!
                                    A teraz się chwalę - Weroni w sobotę powiedziała mama, z tym że tak
                                    bardziej w przestrzeń gdzieś obok, a w niedzielę jak ją kładłam spać
                                    to mi prosto w oczy słodziutko zaszczebiotała mama i jeszcze taki
                                    piękny uśmiech dodała, aż mi gardło ścisłowink Świadomi czy nie,
                                    wrażenie powalającesmile)))
                                  • wroan Re: powrot myszy 2:) 19.05.08, 22:19
                                    Wronka, po pierwsze strasznie się ciesze z awansu, to wielka wiadomość.
                                    Fetrasiu, nic a nic nie musisz "sorkować". Ja bardzo za wami tęsknię i Rajec
                                    też. Tak sądzę, bo mnnie tam nie ma.

                                    Powiem Ci Szamiran że to znany fenomen tego miejsca, ze ludzie tam wracają. Taki
                                    genius loci.
                                    Muszę wam powiedzieć że miałam cięzkie chwile. Mój ukochany brat cioteczny ma
                                    chłonniaka, wiecie co to jest. Taka wiadomość spada na was jak .. właściwie to
                                    nie wiem jak. Na razie jest po pierwszej chemii, ma dobry nastrój, wynik USG
                                    jest dobry, czekamy na dalsze wieści.Trzymajcie kciuki, proszę.

                                    Jeszcze się dzisiaj trzęsę bo musiałam neistety zrobić parę gwałtownych ruchów i
                                    afer oraz awantur, gdyz się ekipie nie chciało pracować przy wielkiej imprezie,
                                    którą organizujemy. Nie piszę jaka, bo czytają smile Naprawdę byłam dzisiaj baba z
                                    piekła wyjęta. Efekt - 87 maili do mnie DZISIAJ zeszło, z czego ok 60 od ludzi z
                                    tej imprezy. Nagle wszyscy dostali popędu do pracy i okazuje sie, że mają czas i
                                    umieją. Cud, co?
                                    A młody rozhahany od rana do nocy, on to ma charakter. Słuchajcie, wyje ze
                                    szczęscia jak karmię gołębie w parku a one się wzbijają. W ogóle zauważyłam, ze
                                    coraz więcej czasu spędza na obsewrwacji otoczenia i się nie nudzi. A samochody,
                                    to dopiero coś. Że w tym wieku...

                                    Mysza, fajnie że jesteś. Jak w czwartek w Rajcu wypiję resztkę (smętną)
                                    wiśniówki, co nam została z naszego wieczorku, to sobie pomyślę o Tobie smile
                                    • mala_wronka trzymamy kciuki mocno wroan! 20.05.08, 09:12
                                      choróbska są okropne a najgorsze u bliskich.

                                      A twardą babą trzeba czasem być szczególnie jak się jest szefowąsmile
                                      może myśleli że jak zostałaś mamą tą złagodniałaś i nie trzeba już
                                      sięciebie bać i pracowaćbig_grin farfocel za to ogląda się za wszystkimi
                                      psami na spacerze i mało z wózka nie wyłazi jak szczekają,
                                      oczywiście ze szczęścia nie ze strachusmilezaraz dodam parę nowych
                                      zdjęć io kolejny tańczący filmik, nauczył się brzuszkiem kręcićbig_grin
                                      • mala_wronka STO LAT MYSZA!! 20.05.08, 09:24
                                        wszystkiego naj naj naj! żeby ci dziecię zdrowe rosło, żebyś
                                        odnalazła to coś czego chyba obie jeszcze w życiu szukamy, żebyś
                                        zawsze była szczęśliwa! I dużo dużo miłości stara babo!
                                        hura chyba jestem najmłodszabig_grin
                                      • mala_wronka STO LAT MYSZA!! 20.05.08, 10:15
                                        wszystkiego naj naj naj! żeby ci dziecię zdrowe rosło, żebyś
                                        odnalazła to coś czego chyba obie jeszcze w życiu szukamy, żebyś
                                        zawsze była szczęśliwa! I dużo dużo miłości stara babo!
                                        hura chyba jestem najmłodszabig_grin
                                        • dzagaa20 Re: STO LAT MYSZA!! 20.05.08, 11:46
                                          hehe chyba jedna nie tongue_out

                                          wróciłam drogie Panie ale na chwilę... ostatnio baaardzo mało czasu, bo raz:
                                          duuużo pracy, dwa: popołudnia wypełnia mi Nati, a wieczory pisanie pracy
                                          dyplomowej sad Mam dopiero niecały pierwszy rozdział.
                                          A my już mamy dwa dolne ząbki, które wyszły w zasadzie bez żadnych problemów.
                                          Dopiero teraz zaczęły się schody jak idą górne jedynki uncertain Płacz, marudzenie,
                                          trochę podwyższona temperatura.. Jedyne co pomaga to nurofen. Czemu nie mogą
                                          wyjśc jak dwie dolne jedynki?

                                          a z pozostałych osiagnięc Natalki - prawie raczkowanie, stanie (podtrzymując
                                          się) i namiętne gadanie tata,dada,baba,ale,ej,ołje,wije,bubu i takie tam smile na
                                          "mama" musze jeszcze poczekać smile
                                          • mysza.82 Re: STO LAT MYSZA!! 20.05.08, 17:25
                                            dzieki za zyczonka dziewczyny! ja sierota oczywiscie zapominam o takich
                                            rzeczach, ale Fatraska lepiej pozno niz wcale, nie? no wiec wszystkiego
                                            najlepsiejszego! coby Ci rodzinka kwitla, a Ty wraz z nia, coby kazdy dzionek
                                            kupe radochy i nowych doswiadczen przynosil, cobysmy sie spotkaly wszystkie
                                            wkrotce znowu! (to tyle mi na ta chwile do lba przychodzi)
                                            moj dziadek zawsze mawial, ze zyczenia i prezenty przyjmuje na miesiac przed i
                                            po, wiec tydzien po to chyba nie tak zle jeszczewink

                                            Wroanno, to teraz ja jeszcze raz: wielkie dzieki za super fajoski weekend
                                            majowy! jak dla mnie do powtorzenia w lipcusmile sofik mi 2 dni odsypiala - to bylo
                                            niesamowite. gorzej z katarem, bo ten 2 tygodnie sie trzymal, ale bylo minelo,
                                            teraz jest odporniejsza, nie?

                                            p.s. to my nie wypilysmy tej wisniowki do konca???!!wink
                                            • mala_wronka Re: STO LAT MYSZA!! 21.05.08, 09:34
                                              wyciągnełam nieślubnego do wawy, a co. trzeba garderobe odświeżyć no
                                              i może na jakieś ploty się umówićsmilejak któraś ma czas to dawać znać
                                              • fetraska Re: STO LAT MYSZA!! 21.05.08, 13:24
                                                Myszko STO LAT, mnóstwa cierpliwości do twojego małego trzpiota i
                                                wszyskiego naj naj ....

                                                Mam nadzieję że lipiec w Rajcu wypali bo juz z Filipem bardzo za
                                                wami tęskinimy..

                                                W sobotę idziemy na wesele a w niedziele na poprawiny ale nic nie
                                                stoi na przeszkodzie żebyśmy wronia około 12 poszły do łazienek bo
                                                poprawiny sa dopiero około 16 a na kaca co niejednokrotnie
                                                sprawdziła Wroan spacer po Łazienkach jest najlepszysmile
                                                • wroan Re: STO LAT MYSZA!! 21.05.08, 20:46
                                                  Myszko i ja sie przyłaczam do życzeń.Otóż niespodzianka - nie wypiłysmy jej do
                                                  końca, co mnie cieszy, bo oznacza to że nie jesteśmy juz taka degeneracja
                                                  ostatnia że pijemy do ostatniej kropli.
                                                  Lipiec musi wypalić bo niby dlaczego nie, bede tam przez miesiąc, mam nadzieje
                                                  (z małymi przerwami)

                                                  Fetrasia, faktcyznie mieszkasz bardzo blisko, jeśli jutro na chwile przestanie
                                                  padać,pojedźmy sobie do Wilanowa, co ty na to?
                                                  • mala_wronka my też mamy ząbka 22.05.08, 20:34
                                                    całkiem przypadkiem bawiąc się z dzieckiem odkryłam zębasmiledolna
                                                    jedynka, ciekawe kiedy mu wyszła. Super ze mnie mamuśka. Wczoraj w
                                                    nocy nie chciał zasnąć przez godzine i myślałam że uczulenie mu
                                                    przeszkadza a tu proszęsmile
                                                  • szamiran81 Re: my też mamy ząbka 22.05.08, 22:28
                                                    Wronka ja też się zorientowałam jak już ząbek kłułsmilev A dzień wcześniej wydawało
                                                    mi się, że ma coś ostrego w buzi, ale nie mogłam potem wyczuć. Dobrze, że ten
                                                    pierwszy ząbek tak w miarę bezboleśnie wyszedł. Teraz nie wiem czy nie wychodzi
                                                    jej następny, czy może to z choroby taka marudna jest, bo się choroba u nas
                                                    rozhulała na całego.
                                                    Zmieniłam w środę przychodnię i lekarza, bo się już w końcu wkurzyłam, teraz to
                                                    już tak strasznie kaszle i tak jej w oskrzelach chrapie, że słuchać nie mogę.
                                                    Dostała augumentin, ale jeszcze nie widzę poprawy. Mam nadzieję, że jutro już
                                                    lepiej będzie.
                                                  • mon-ika33 Re: my też mamy ząbka 22.05.08, 23:39
                                                    Biedna Lileczkasad((
                                                    A nie wiem czy za chwilę nie będzie też biedna Weronisad((
                                                    ostatnie dni tak sobie ulubiła wrzask Aaaaaaa na całe gardło (aż
                                                    niania się zawiesza, bo tych decybeli nie umie przerobić) że się
                                                    dzisiaj rano obudziła ze straszną chrypką, a jeszcze matka
                                                    niedorozwinięta ją tak ubrała na spacerek, że stopki lodowate miała
                                                    jeszcze godzinę po spacerkusad
                                                    Smiesznie teraz brzmi ten mój Weroniczek, jakby po niezłej imprezie
                                                    śpiewanej była, ale martwię się, żeby jej się to w co paskudnego nie
                                                    rozwinęło.

                                                    Nabyłam wczoraj w drodze kupna śliczniutkiego Mei Tai nosidełko.
                                                    Jutro będzie inauguracja, mam nadzieję że Weroni polubi takie
                                                    noszenie, bo mój kręgosłup już jest zachwyconysmile A jak ładnie w nim
                                                    wyglądamy!

                                                  • mon-ika33 ale tu cicho:((( 23.05.08, 17:33
                                                    Chyba wszyscy łikendują...
                                                    Nosidełko się na razie super sprawdziło, 1,5h zakupów, kręgosłup w
                                                    ogóle nie poczuł, Weroni zadowolona, zaczeła się kręcić ze
                                                    zniecierpliwienia pod koniec, jak zbyt długo krem do pyska sobie
                                                    wybierałam, ale to już głodna i zmęczona była. Szkoda, że nie miał
                                                    nam kto zdjęcia zrobić, bym się pochwaliła na bobasachwink
                                                  • szamiran81 Re: ale tu cicho:((( 26.05.08, 15:53
                                                    teraz cisza po łikendziesmile
                                                    U nas chorób ciąg dalszy: mama, tata i dziecko na antybiotykach.
                                                    W sobotę mi tak w gardle coś spuchło, że już w strachu byłam. Coś nas te choroby
                                                    nie chcą w końcu opuścić.
                                                    Jak się czujecie w pierwszy dzień Matki???
                                                    Oby te nasze dzieciaczki nam zdrowo rosły, a choroby niech się trzymają z dalekasmile))
                                                  • wroan dzień Matek 26.05.08, 16:11
                                                    Cześć kochane! Życzę Wam pociechy z naszych pięknych dzieci, żeby wyrosły na
                                                    dobrych i mądrych ludzi, niekoniecznie geniuszy, ale po prostu miłych i
                                                    kochających nas dorosłych; życzę Wam miłości w stadle przed i pomałżeńskim,
                                                    zawsze udanego seksu, no i wspólnych spotkań. A specjalnie życzenia kieruję do
                                                    Szamiran, żeby te wszystkie choroby przegnała jak najdalej
                                                  • dikande Re: dzień Matek 26.05.08, 19:56
                                                    Witam Was Mamuśkismile W dniu naszego święta, życzę nam pięknych chwil, wspaniałych
                                                    nastrojów, cudownych ciał i mało problemowych dzieciakówsmile)

                                                    Dzięki jednej z Was wróciłam na forum. Dziękuję za zainteresowanie i mejlasmile

                                                    Mój Rafcio szaleje ciągle na powierzchniach podłogowych, jest niesamowicie
                                                    szybki i ruchliwy. No i ma 4 zębysmile Do tej pory ugryzł mnie ze 3 razy, ale z
                                                    karmieniem nie jest źle.

                                                    Czy Wasze dzieci to też czasem takie wymuszacze? Mój, kiedy coś chce to wyje.
                                                    Nie zdarza się to często ale podłamuje mnie takie zachowanie. Mam nadzieję, że
                                                    nie rośnie mi mały wymuszacz, który tupaniem i krzykiem będzie na rodzicach
                                                    wymuszał lizakasmile

                                                    Kurcze, muszę częściej do Was zaglądać....

                                                    Pozdrawiam Wassmile
                                                  • mysza.82 Re: dzień Matek 26.05.08, 21:04
                                                    no dziewczyny! wszystkiego naj z okazji tego naszego dnia! co by nasze dzieciaki
                                                    juz niedlugo same potrafily wyrazic zachwyt, jakie to cudne matki nie jestesmysmile
                                                    (no bo dzisiaj to chyba slubni i nieslubni musieli sie spisac bardziej)
                                                    nie pisze wiele, bo mi cos komputer szwankuje, chyba mi go jakas bakteryja
                                                    podzerasad brat mi go bedzie czyscil na odleglosc (i to calego oceanu), mam
                                                    nadzieje, ze mu sie poprawi, bo wczoraj to az panikowalam.
                                                    ale jeszcze sie pochwale, ze u nas tez w koncu zab jeden wylazl, dokladnie lewa
                                                    dolna jedynka - ciesze sie, bo kurde meczylysmy sie tyle, a tu nic i nic, no i
                                                    wczoraj - eureka!
                                                    sciskam Was wszystkie wirtualnie! ah, taka zagoniona jestem, a tak mi Was brakuje..
                                                  • fetraska Re: dzień Matek 26.05.08, 21:25
                                                    Wszystkiego naj naj z okazji Naszego świeta!!!

                                                    A u nas nie ma zabka chociaż męczymy się z tym straszniesad

                                                    Dzisiaj byłam na przedstawieniu z okazji Dnia Matki w przedszkolu i
                                                    widzę że mi mała gwiazda rośnie, nie przesadzam ale moja wercia
                                                    mówiła wszystkie wierszyki nawet podczas wierszy innych dzieci było
                                                    ja słychać i śpiewała piękne piosenki a na koniec dostaliśmy zdjęcie
                                                    moje i męża oprawione w własnoręcznie zrobioną przez Werkę ramkę-
                                                    mówie wam to było bardzo wzruszajacesmile)

                                                    Za kilka lat i wy tego doświadczycie....

                                                    No witamy Dikande- nie zapominaj o nas
                                                  • mon-ika33 Re: dzień Matek 26.05.08, 21:53
                                                    W kwestii życzeń już chyba wszystko zostało powiedziane, to ja się
                                                    tylko podłączamwink Nieślubny się nie popisał z okazji dzisiejszego
                                                    święta, bo jeszcze z pracy nie wrócił, a taki zagoniony, że nie
                                                    sądzę, żeby w ogóle coś pomyślał nawetsad Ale dostałam piękny
                                                    koszyczek kwiatów od mojego bratasmile Od Weroni dostałam pierwszą od
                                                    tygodnia w miare przespaną (tylko 4 budzenia) noc. Jak sobie
                                                    przypomnę jak ona pięknie noce przesypiała, a co teraz wyrabia -
                                                    pobudki co 5-15 min. Mam tylko nadzieję, że to górne jedynki tak
                                                    odmieniły mi dziecko na niekorzyść i jak wylezą to przestanę być
                                                    zombi.
                                                    Dikande, jeżeli chodzi o wymuszenia to śmiem twierdzić nieskromnie,
                                                    że Weroni jest mistrzynią.
                                                  • szamiran81 Re: dzień Matek 27.05.08, 11:07
                                                    Dziękuję za specjalne życzenia, Lileczce już lepiej trochę jest, właśnie śpi
                                                    wysmarowana maścią. Z tego co piszecie to z górnymi zębami gorzej chyba jest?
                                                    Mnie Lili już tym swoim zębolkiem też przygryzła parę razy, teraz przy karmieniu
                                                    mam stracha. Szczególnie, że na tym antybiotyku nie ma apetytu i trochę ją muszę
                                                    przymusić, tylko teraz nie bardzo mi to wychodzi, bo Lili ma ostrą broń.
                                                    Wczoraj to praktycznie jak o 8 zjadła to potem dopiero po 14 i to jeszcze bez
                                                    entuzjazmu.

                                                    Co do wymuszania to chyba każde trochę wymusza. Lileczka jak nie dostanie tego
                                                    co chce to jest straszny ryk, a już szczególnie jak niedobra mama nie da tego
                                                    czego dziecku nie wolno do buzi wtykać, a ona zawsze sobie nie wiem skąd ale coś
                                                    wynajdzie. Np wczoraj tylko się obróciłam a ona Lili już mamla chusteczki i
                                                    kawałek już sobie oderwała. Siedzę razem z nią i jeszcze jej upilnować nie mogę.
                                                  • mala_wronka Re: dzień Matek 27.05.08, 11:08
                                                    spóźnione naj z okazji naszego pierwszego Dnia Matkibig_grin fajnie być
                                                    mamą pomimo że się moje chłopy nie spisały, ale mam nadzieję że to
                                                    tylko ten pierwszy i ostatni raz.

                                                    fetrasia cholero miałaś się odezwać!

                                                    nieślubny poszedł na rozmowy i dziś się dowiem czy zostajemy na
                                                    następny sezon czy jest to mój ostatni tydzień w Hajnówce.

                                                    dikande koniecznie musisz częściej bywać!
                                                  • mysza.82 Re: dzień Matek 27.05.08, 19:42
                                                    wronka, no i co? zostajecie w Hajnowce?? bom ciekawawink

                                                    Fetraska, cory wyrosnietej i cudnej Ci zazdraszczam!

                                                    Monika, u mnie noce tez sie pogorszyly od miesiaca, tzn. po powrocie z dlugiego weekendu. najpierw za chlopakami mi mala tesknila, a przy okazji katarek, wkrotce potem zabkowanie. i teraz budzi sie kilka razy w nocy z placzemsad
                                                  • szamiran81 Re: dzień Matek 27.05.08, 21:44
                                                    No właśnie Wronka, też ciekawa jestem. Mysza zaniedbałaś się ostatnio ze
                                                    zdjęciami, znajdź no chwilkę i wklej paręsmile Możesz uwierzyć, że to już 7
                                                    miesięcy minęło? Bo mnie to zleciało nie wiem kiedy.

                                                    Moja córcia zaczęła mówić mama, a raczej takie mam mam mam i ba ba ba lub ba pa ba
                                                    No i jeszcze Tati nauczył ją robić noski miłoski i buzi dawać. Tylko buzi to
                                                    tylko Tati daje. Ja mówię buzi buzi, a ona tacie pyszczek nadstawiasmile
                                                  • mysza.82 Re: dzień Matek 27.05.08, 22:43
                                                    he! 1700 wpis nalezy do mnie! sie zaczailamwink
                                                    w koncu, bo do tej pory zadnego 'okraglego' mi sie nie udalo zagrabicwink

                                                    Szamiran, nie mam najmniejszego pojecia, gdzie sie te 7 miesiecy podzialo - to
                                                    dla mnie obecnie jedna z wiekszych zagadek wszechswiata, jak to czas ineczej
                                                    leci z dzieciakami na karku.
                                                    eee, cos jeszcze chcialam napisac i nie pamietam! ide spac, dobranoc.
                                                  • mala_wronka dalej nie wiem 28.05.08, 10:45
                                                    jutro rozmów w klubie ciąg dalszy ale na 99%zostajemy tylko okaże
                                                    się czy podwyżka będzie.

                                                    ja to nie wiem gdzie te 8 miesięcybig_grin syn mój ukochay nauczył się jak
                                                    to dziecko siatkarza klaskać i robić papa, ale na razie dubeltowo
                                                    czyli dwoma rączkami. No i pięknie podnosi już się na kolankach i
                                                    rączkach tylko łeb za ciężki i za wielki i leci w dółbig_grin
                                                    mysza ja mam dolną prawą jedynkę to możemy zrobić paresmile

                                                    Farfocel ograniczył popudki do 1 i 6 potem śpimy do 9. oby tak
                                                    dalejsmile

                                                    koniecznie musicie zobaczyć filmik jak filip ściąga czapkę, jest na
                                                    stronce. Ja się popłakałam ze śmiechusmile

                                                    właśnie mysza dawaj zdjęcia!
                                                  • szamiran81 wyłazi nam drugi zębol 28.05.08, 12:27
                                                    Tak coś dzisiaj mi moje zwykle grzeczne dziecko podejrzane było, bo marudzi i
                                                    płacze, nie da się odłożyć, nic tylko na rączki. Patrze, a tam się druga dolna
                                                    jedynka przedziera, jeszcze nie wyszła, ale już ją widać, dzisiaj chyba
                                                    najgorszy okres. Dałam paracetamol i śpi moje słonko.
                                                    Wronka a jak z karmieniem przy ząbkach wyłażących? nie ma gorszego apetytu
                                                    Filip? I ugryzł Cię już? Zazdroszczę spania do 9, do niedawna też miałam tak
                                                    dobrze, teraz to 7 20 pobudka i koniec, ale to jeszcze i tak nic. Mysza chyba
                                                    jeszcze wcześniej wstajesmile
                                                  • wroan Re: wyłazi nam drugi zębol 28.05.08, 20:35
                                                    Cześć kochane

                                                    Ja wtym tygodniu koszmarnie zajeta; dopinamy selekcję naszego festiwalu i jutro
                                                    mam konferencje prasową KTóRą PROWADZĘ. To okropne. Chyba się jutro znieczulę
                                                    po. No i znowu wyjeżdżam, ale już po raz ostatni rozstaję się z maleństwem. Będe
                                                    w Krakowie, od piątku do niedzieli, na Krakowskim Festiwalu Filmowym, ale nie
                                                    będę miała jak zobaczyć się z naszymi małopolskimi księżniczkami, za mało czasu smile
                                                    A, jak hurt to hurt, u nas od wczoraj dwa cudne ząbki na dole. Młody jak zwykle
                                                    superpogodny i szaleje od 6 rano do 20 aż padnie. Z małymi przerwami na sen.
                                                    Dobra, trzymajcie kciuki za mamę na obcasach jutro
                                                  • mysza.82 Re: wyłazi nam drugi zębol 28.05.08, 21:34
                                                    he, powodzenia Wroan!
                                                    zabawne, jak Cie teraz czytam, tzn. po tym, jak sie poznalysmy w realu, to
                                                    normalnie slysze twoj glos. i fajnie sie czyta/sluchawink

                                                    kajam sie, dziewczeta! zdjecia nadal nie wrzucone, ale to dlatego, ze jeszcze
                                                    musze picase program zainstalowac, a tak czasu brak!
                                                  • mala_wronka Re: wyłazi nam drugi zębol 29.05.08, 10:27
                                                    wroan ja ci powodzenia nie życzę ponieważ jestem 100% pewna że sobie
                                                    poradziszbig_grin jakby mogła sobie nie poradzić taka babka jak ty?!cycki
                                                    do góry pierś do przodu i zrobisz furoresmilea kraków taki piękny....

                                                    mysza masz rację fajniej się czyta i piszę jak się was widziało. no
                                                    i dawaj te zdjęcia bo ja już się księżniczki doczekać nie mogę

                                                    dzisiaj albo jutro pakujemy się i jedziemy do moich rodziców(jupi)
                                                    oczywiście z noclegiem w wawie bo nie wiem czy mały by dał radę
                                                    625km. i oczywiście z tego powodu w domu pokończyło się w tym
                                                    tygodniu wszystko co możliwe: gaz w butli, papier wiadomego celu,
                                                    cukier, herbata, oliwa, proszek do prania. złośliwość rzeczy martwych
                                                  • szamiran81 Re: wyłazi nam drugi zębol 29.05.08, 11:16
                                                    Powodzenia Wroan, napewno wszystko pójdzie super, trzymamy kciukismile
                                                    Wronka szczęśliwej podróży, Ty to kilometrów narobiszsmile) Filip to będzie mały
                                                    podróżnik.

                                                    Lileczka od wczoraj sobie pod nosem tata gada, a Tata na koncercie Metaliki i
                                                    nie słyszałsad
                                                  • mala_wronka zostajemy na podlasiu 30.05.08, 12:20
                                                    ciesze się bo przynajmniej nie muszę się przeprowadzać i pakować
                                                    wszystkiego. jak narazie nie mogę się spakować na te 2miesiące. wrrr
                                                    jakoś się zebrać nie mogę.

                                                    Filip pełza unosząc się na rękach i odpychając palcami u stópbig_grin
                                                  • mon-ika33 Re: zostajemy na podlasiu 30.05.08, 21:18
                                                    No ja nie wiem jak bym się spakowała na dwa miesiące!!! Chyba już
                                                    stara jestem...
                                                    Mamy dwie górne jedynki, Ufffff!!!
                                                    Jak wychodziły dolne to nawet nie zauważyłam, a teraz te bezsenne
                                                    noce do czarnej rozpaczy mnie doprowadziłysad
                                                    Weroni też robi papa, ale czasami po pół minuty dopiero jak się
                                                    namyśli, czy jej się chcewink
                                                  • mon-ika33 Re: zostajemy na podlasiu 30.05.08, 21:22
                                                    Wronka, czy Filip w końcu ściągnął tą czapkę???!!!
                                                  • miecka29 pamietacie mnie jeszcze? 31.05.08, 22:23
                                                    Dawno mnie tutaj nie bylo, ale jakos nie mialam na nic
                                                    czasu.......teraz mam wolne wieczory bo maz pojechal do sanatorium
                                                    na miesiac......siedze wiec sama z moimi pasozycikami....

                                                    Moj Maxonek bardzo urusl wazy 12.5 kg, zaczynam sie martwic jego
                                                    waga bo w ostatnich 6 tyg. przytyl 1.4 kg, zmieniam od lipca
                                                    lekarza, moze on mi cos poradzi, dalej karmie piersia, dolozylam mu
                                                    jedynie raz dziennie obiadek lub deserek, ale patrze na liczbe
                                                    kalorii na sloiczku, zeby bylo jak najmnie.....moj synek po za tym
                                                    rozwija sie super, podaje raczke jak sie wita, potrafi na ulubionym
                                                    piesku pokazac oczko, przesuwa sie zabawnie na dupci, pokonujac w
                                                    ten sposob niezle odleglosci, jak dorwie sie czegos stabilnego to
                                                    probuje podniesc ta swoja gruba dupcie, w sumie rozwija sie swietnie
                                                    jak na swoj wiek, ale ta waga mnie przeraza, o noszeniu piernika nie
                                                    wspomne........

                                                    Ja nawet nie ma czasu poczytac o Waszych pociechach, ledwie zdaze
                                                    kompa zapuscic a juz noc ciemna nastaje i mnie zmeczenie dopada, bo
                                                    byc mama to praca 24 h na dobesmile)
                                                  • miecka29 Re: zostajemy na podlasiu 31.05.08, 22:25
                                                    ......a wlasnie moj chlop ma juz wszystkie jedynki, te u gory to mu
                                                    jakies takie wielkie wyszly jak lopatki, idzie mu dwojka, dolna
                                                    prawa......z tymi u gory zebami to byl dramat bo mu szly oba na raz
                                                    i taaaaaakie wielkie, umeczyl sie chlopina ja zreszta tezsmile
    • mysza.82 wszystkiego naj z okazji dnia dzicka! 01.06.08, 09:32
      dla wszystkich naszych babli:
      wszystkiego najlepsiejszego dzieciaki! zeby Wasze mamy zawsze piekne i
      usmiechniete byly, zeby Wam zeby powychodzily bez oporu (tiaaa, ale zyczyc
      zawsze mozna, nie?), zebyscie dalej tak sie swietnie rozwijaly i ten swiat od
      najlepszych stron poznawaly, ku uciesze mam! buziaki dla Wszystkich!

      a teraz z innej beczki. u nas biegunka zabkowania trwa juz 6 dzien i mam dosc,
      znacie jakis dobry srodek na te dolegliwosc? musze sie w koncu do apteki wybrac,
      tymbardziej, ze ostatni paracetamol nam zostaluncertain druga dolna jedynka wlasnie sie
      przebila, ale to chyba nie koniec na tym.

      zaraz bede probowala zainstalowac picase, zyczcie mi powodzenia, bo komputery
      nie sa moja najmocniejsza strona.

      miecka, tutaj nikt o Tobie nie zapomina. tak samo jak o dikadne i dzadze (he,
      mialam problem z ta odmiana dzagiwink )

      milego dnia dziewczyny!
      • dzagaa20 Re: wszystkiego naj z okazji dnia dzicka! 01.06.08, 18:56
        Może być i dzadze big_grin heh
        Wszystkiego naj naj naj dla nszych dzieciaczków - rośnijcie zdrowo i nie za
        szybko (bo my się tym samym starzejemy smile). buziaki dla wszystkich naszych szkrabów.

        Z nowości to u nas dwa ząbki na dole (już jakies 3 tygodnie), górnego jednego
        powoli widać.
        Poza tym ostatnio dopadła małą gorączka i to ostra (38-39 st.) trwała trzy dni.
        Myślałam, że to od ząbków, ale nie, bo po dwóch następnych dniach wysypało mi
        całe dziecko, więc już wiedziałam, że to trzydniówka. Nawet jakoś to
        przetrwałyśmy - najgorzej z gorączką, bo jeśc nie chciała (niepodobne to do
        mojej córci big_grin), ale było minęło. Już jest ok.
        Wronka Filipek jest boski - jestem w nim zakochana big_grin
        Wroan - minus - nie chcesz się spotkać, a tak blisko jesteś!!! żartuję oczywiście wink
        mysza - nie mogę przeżyć "dzadze" hehe normalnie tylko Ty to mogłaś wymyśleć smile
        miecka - zdrówka dla męża i sił dla Ciebie

        dla pzoostałych buziaki i do przeczytania smile zgłoszę się po napisaniu następnego
        rozdziału smile

        papap kisskisskisskisskisskisskisskisskisskisskisskisskiss
        • szamiran81 Re: wszystkiego naj z okazji dnia dzicka! 02.06.08, 11:42
          Witam dziewczyny, wczoraj nie miałam niestety jak zajrzeć tutaj ,bo wybraliśmy
          się do parku do Chorzowa, mnóstwo ludzisków tam na dzień dziecka było. A ile
          fasoleksmile))
          Miecka współczuję sama z dwójką przez miesiąc, jeszcze do tego ząbkowanie.
          U nas dolna druga jedynka ciężko szła. Oj nacierpiało się to moje dzieciątko.
          Wczoraj mnie dwa razy ugryzła, mam taki strach przed każdym karmieniem teraz.
          Udało mi się jednak znaleźć coś co mojemu dziecku posmakowało. Mleko sojowe. Na
          razie daję jej kaszkę na nim, ale to już nie lada sukces, że chce. Jak na razie
          nie obserwuję specjalnej wysypki po nim, zobaczymy. Jednak dobrze, że zmieniłam
          pediatrę. Teraz mam jej dawać Eurespal i Zyrtec. Jakoś nie lubię leków na
          alergię i tak się trochę obawiam, ale co zrobić. Dalej ten katar jest , choć już
          o wiele mniejszy. Mnie też tylko katar został.

          Monika, może w tym tygodniu się w końcu spotkamy??????
    • agagtek100 Re: rozpakowane 02.06.08, 12:29
      a mnie wpienia to: www.wiadomosci24.pl/artykul/matki_w_internecie_66959.html
      jeszcze bardziej to:
      www.wiadomosci24.pl/artykul/matki_w_internecie_inny_obraz_67130.html
      a najbardziej to:
      www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/13041/ulubione-forum-dla-matek.html
      Czy ludzie nie mają co robić?? To chyba wszystko przez to, że dziś była awaria
      tramwajów i musiałam drałować do pracy a i tak się spóźniłam.
      • mala_wronka Re: rozpakowane 02.06.08, 17:11
        my też już dwa ząbki mamysmiledolna jedynka nr 2 wyszła cholera wie
        kiedybig_grin
        jestem już u rodziców i mi boskosmile wszyscy się Farfoclem zajmują
        mogę w końcu wyjść gdzieś na dłużej(jupi)
        napisze więcej potem bo na spacerek lece
        • mon-ika33 Re: rozpakowane 02.06.08, 22:55
          Szamiran z wielką chęcia tylko kiedy? Środę mam na 90% wolną, więc
          jeśli Tobie pasuje, a mnie nie dowalą jakiejś pilnej roboty...
        • wroan wszystkie nasze zęby 02.06.08, 22:57
          Noc zesć cześć, wróciłam, jak najbardziej z tarczą, wszytsko się super udało.
          Przez dwa dni zęby mmałemu wyszły z fazy małe białe kropy do dwa regularne
          ząbeczki. I też robi to samo dziwne z ciałem co twoje, wronia. A swoją drogą
          czy one sie umówiłu ze zabkują jednocześnie?
          Dzięki za wszystkie wyrazy wsparcia, tzrymaj się Miecka, oj ciężko ci być musi.
          Kraków piekny i moja ulubiona knajpa La strada jak zwykle na poziomie. Tylko ci
          Angliucy weekendowi, brr, i pociąg jedzie 3 godizny plus obowiązkowe spóźnienie smile

          Moja impreza za niespełna 3 tygodnie, coraz mniej czasu miec będę by do was
          wpadać.Ale to chwilowo. Nara
    • wroan zdjecia 02.06.08, 23:35
      Dodałam wczorajsze zdjęcia mojego słodziaka na bobasach i na naszej klasie
      • mala_wronka Re: zdjecia 03.06.08, 19:58
        a ja dzisiaj w szczecinie bo nieślubny miał wykonywany zabieg na
        serduchu co by dalej mógł grać i rodzinę utrzymywać(okropna baba
        jestem)wink dzień zakręcony od 4 rano na nogach pół dnia w szpitalu
        (ja + okropny marudzący nieślubny) filip z babcią krążył po
        szpitalnym terenie i rozłożył się obozem na trawniku gdzie
        oczywiście zrobił mega kupe( a co dawno o kupach nie było), mi
        wysiadła nerka i oczywiście w tak sprzyjających warunkach dostałam
        pierwszy okres<szlag> mam nadzieję że jutro do domu.

        wroan masz rację umówiły się nasze maluchy. Nie przepracowuj się
        kobitosmile

        jak wam się pogoda podoba?
        • szamiran81 Re: zdjecia 03.06.08, 21:00
          Zmówiły się dzieciaki chyba w Rajcusmile)
          Monika jutro ciężko mi będzie. Mnie raczej piątek pasuje lepiej, bo bym miała
          furkę, a jutro to sprawdzałam nie bardzo mam jak dojechać, chyba, że wiesz gdzie
          jest przystanek tysiąclecie pętla????? I czy jest z niego blisko do parku?
          Napisz mi jeszcze dzisiaj. Ewentualnie możesz na gg 9131607smile
          Wroan Andrzejek jest mega słodziak i do tego przystojniaksmile
          Wronka a Filipek potraktował Cię już z zęba??
        • szamiran81 Re: zdjecia 03.06.08, 21:02
          Życzymy jeszcze Wronka nieślubnemu dużo zdrówkasmile
          • mon-ika33 szamiran 03.06.08, 22:04
            Tysiąclecie pętla to mam wrażenie koło skansenu jest, ale głowy nie
            daję. Zresztą mnie się już zdążyło trochę pokomplikowac życie i
            jutro też by mi ciężko mogło być, to spróbujmy w ten piątek, może
            się uda.
            A z gg to ja w życiu nie korzystałam, chociaż może trudno w to
            uwierzyćwink)
            • mysza.82 Re: szamiran 03.06.08, 22:25
              hej dziewczyny!
              kurde, tyle tematow niecierpiacychzwloki poruszylyscie, a ja czasu nie mamwink
              na poczatku o okresie, a co. no wiec dzisiaj 3 dzien u mnie i juz jest lepiej,
              choc ja dalej na prochach (no chwilowo to akurat piwem je zastepuje), ale
              wczoraj!! wczoraj to malo po scianach nie chodzilam! to juz drugi raz u mnie od
              porodu i krwawie jak popieprzona, a do tego boli o bardziej niz przed ciaza!
              wczoraj bylam tak wku..a, ze nie macie pojecia. a o co? ano! niemal w kazdym
              durnym ciazowym czytadle mascie wszelakiej podkresla sie, jakie to cuda ciaza
              moze zdzialac na bolesne miesiaczki. no niech szlag trafi, co za cholerna
              propaganda! ja przed ciaza mialam okresy czasem nawet bardzo bolesne, ale
              wczoraj przezylam koszmar, wiec ta propaganda ciazowa wczoraj uklula mnie swoim
              zaklamaniem gleboko. wiec sobie teraz ulzylamsmile

              nastepnie. wronka! filmika Filipa sa genialne, w koncu poogladalysmywink

              wroanno, nadal powodzenia i kurcze, jednak zaluje braku mozliwosci spotkania w
              Krakowie, aczkolwiek sama bym w zaden sposob nie dala rady - takie zycie. do
              zobaczenia w Rajcu jednakowozwink (kiedystam)

              szamiran i monika! jakbyscie sie przypadkiem nie spotkaly w piatek, bo ja wtedy
              nie dam rady, to moze w przyszlym tygodniu jakos by sie dalo? chetnie sie Wam
              wcisne, co by wiecej tlumu w parku chorzowskim narobicwink chyba ze wolicie do
              Krakowa zjechac - byloby niezwykle milo, gdyz do Krakowa mego ukochanego mam
              blizej (i za przejazd autostrada placic nie musze, wrrrr)

              fetraska gdzie jestes?!

              dikande, Ty sie kobieto tez odezwij, chocby na gadu (ja czasem pozno, ale zawsze
              odpowiadam). no.

              dzagaa, a moze masz ochote wyskoczyc kiedys do niepolomic, np. w weekend? jest
              wesole miasteczko i fajne parki dla dzieciakow i basem i lodziarnie i.. moznabvy
              ponarzekac na prace licencjackie i magisterskiewink

              lo jezu ale sie rozpisalam! a mialam jeszcze o kupach napisacwink ale sobie
              daruje, bo piwo sie grzeje.

              sciskam Was!
            • wroan Re: szamiran 03.06.08, 22:25
              Wronka, uściskaj swoje słonko i życz mu dużo zdrowia.
              Moje dziecko coraz częsciej siedzi po południu u mnie w biurze, byleby do
              festiwalu. smile

              Ściskam kochane i padam na ryja
              • szamiran81 Re: szamiran 03.06.08, 22:49
                Piątek też mi się już trochę komplikuję, jednak powinnam dać radę, tylko teraz
                na którą godzinę? Mnie tak by pasowało po 14, lub 15, żeby w tym największym
                słońcu nie chodzić.
                Myszka nic się nie martw w przyszłym tygodniu też się możemy spotkać.
                Zaproszenie wciąż aktualnesmile))
                • dzagaa20 Re: szamiran 04.06.08, 11:33
                  cześć smile mysza bardzo chętnie przyjade do niepołomic, ale jak mąż odda mi autko.
                  Ja wogóle nie wiedziałam, że Ty w polsce smile W takim razie mozemy się umówić
                  gdzieś najwczesniej w przyszłym tygodniu, tylko jeszcze nie wiem czy w tygodniu
                  czy w weekend. Dam znać smile
                  • mon-ika33 Re: szamiran 05.06.08, 12:38
                    Szamiran, to jak będzie z tym piątkiem? Jak Ci pasuje, to myślę, że
                    14.30 będzie ok. zdążę jeszcze przed korkami szczytowymi. Z której
                    strony się umawiamy? Mnie jest obojętnie, wszędzie podobna droga
                    tylko wolałabym bardziej boczne alejki, żebym psa mogła luzem
                    puścić, bo oczywiście muszę go zabrać ze sobą, w życiu by mi nie
                    wybaczył gdybym go zostawiławink
                    Mysza, w przyszłym tygodniu zrobiłybyśmy powtórkę z rozrywki, gdybyś
                    miała czas i ochotę się pofatygowaćsmile
                    A od nastepnego tygodnia ja już niestety bedę przez dłuższy czas
                    pracować.
                    • mala_wronka ale się zrobiłyście rozrywkowe 05.06.08, 17:55
                      tylko się spotykać i spotykaćsmileteż bym chciała, ale oby do lipcasmile

                      nieślubny nastraszył mnie okropnie. Odebrałam go wczoraj o 10 ze szpitala,
                      zapakowaliśmy się w auto i ruszyliśmy do domu. Zaczął marudzić że coś źle widzi,
                      potem że głowa go boli a w końcu zaczął wymiotować. I oczywiście typowo po męsku
                      nie pozwalał się zawieść do szpitala. Z duszą na ramieniu przejechałam 100km w
                      niecałą godzinę i zawiozłam go do mojej mamy która siłą zaciągneła go na izbę
                      przyjęć. Zrobili mu ekg, dali kroplówkę i po 2 godzinach przeszło i poszliśmy do
                      domu. A dzisiaj znowu w południe ból głowy i wymioty. Całe szczęście mama ma
                      znajomą panią neurolog i byliśmy na wizycie. Uspokoiła mnie trochę a we wtorek
                      idziemy na kolejne badanie. Co w czasie tej drogi przeżyłam tego nikomu nie
                      życzę, dobrze że Filip grzecznie spał. Mój wychowany na Ostrym Dyżurze mózg już
                      widział ogromny skrzep wędrujący żyłą, albo wręcz przeciwnie mnóstwo małych
                      skrzepików blokujących naczynia w mózgu. brrrrr. Z sercem całe szczęście
                      wszystko już OK.

                      Na razie więc nie odpoczywam tylko latam po lekarzach, jeden plus tego
                      wszystkiego jest taki że dziecko uczy się przebywać dłuższe chwilę bez mamy.
                      • szamiran81 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 05.06.08, 21:35
                        Monia mnie pasuje jutro, tak właśnie 14:30, przyjadę tam gdzie kasują za wjazd,
                        koło stadionu to chyba jest.
                        Wronka, trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. MOże to takie objawy po
                        zabiegu? Życzę Wam dużo zdrowia, żeby wszystko było dobrze i nieślubny serducho
                        miał jak dzwonsmile
                        • mon-ika33 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 05.06.08, 21:45
                          Szamiran, od strony Chorzowskiej ulicy tzn. śląskiego stadionu? Bo
                          od strony GKS-u, albo wieży telewizyjnej też kasują.
                          Mam nadzieję, że jak już nam się udało umówić to żaby jutro z nieba
                          nie polecą...
                        • mon-ika33 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 05.06.08, 21:46
                          Wronka, no właśnie, ja też trzymam kciukismile))
                          • fetraska Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 06.06.08, 09:07
                            wronka, dużo zdrówka dla nieślubnego!!
                            Monika, Szmiran- życzę pogody i udanych ploteczeksmile
                            Miecka no tobie dziewczyno to dużo wytrwałóści- ja wiem co to znaczy
                            siedzieć z dwójką dzieci!!
                            Wroan u ciebie to wiem, że wszysto będzie zapięte na ostatni guzik
                            ;0
                            Myszka my też za tobą i za Sofikiem tęsknimy i liczymy na spotkanie
                            w lipcusmile
                            Dziewczyny jestem strasznie zalatana i dlatego tak rzadko tu
                            zagladamsad
                            Oprócz tego że mam nawał pracy to jeszcze wzięłam sie za robienie
                            prawka i dla mnie doba powinna mieć co najmniej 36 godzin bo sie nie
                            wyrabiamsad
                            Ale jeszcze tylko miesiąc i URLOP!!
                            Filip jeszcze nie ma zębów, ale on ze wszyskim jes ostatni więc się
                            nie przejmujęsmile
                            Za tydzień ostatnie szczepieniw-w tym też jesteśmy opóźnienismile
                            szczepię go też od pneumokoków, bo od wrzesnia idzie do żłobka

                            Kończę bo zaraz schodzą się do mnie dziewczyny na plotysmile
                            Buziaki
                            • szamiran81 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 06.06.08, 09:44
                              Monika, to jest chyba od ulicy Chorzowskiej, możemy się najwyżej umówić przy
                              Brasilianie.
                              Chyba nam się znowu jakiś ząbek kluje, bo Lileczka jest bardzo niespokojna,
                              budzi się za każdym razem z takim płaczem, w nocy też nie najlepiej śpi, cały
                              czas trochę ma ten nosek zatkany, tak się jakoś martwięuncertain
                              Fetraska też życzę miłego spotkaniasmile
                              I powodzenia z prawkiemwink
                              • mon-ika33 Re: ale się zrobiłyście rozrywkowe 06.06.08, 10:58
                                Ok, będę przy Brasilianiesmile
                                • mysza.82 rozrywkowe rozpakowane;) 06.06.08, 11:34
                                  mam tylko chwile, ale nawet w tej chwili polowa rzeczy mi z glowy wyleciuncertain

                                  po pierwsze, wronka, co to z tym Twoim chlopem? niby wszystko czytam, a chyba
                                  jednak cos mi umknelo. trzymaj sie w kazdym razie, bo skoro serducho w porzadku,
                                  to i reszta przejdzie - z sofikolem pozdrawiamy!
                                  (a mowilam, ze druga jedynke juz mamy od tygodnia, a teraz chyba gorne, dranie,
                                  wylaza?)

                                  dzagaa, ja myslalam, zeby w niedziele albo poniedzialek - inaczej poki co nie
                                  dam rady, ale w tej chwili nawet te opcje stoja pod znakiem zapytania, bo mi sie
                                  znowu auto rozkraczylouncertain

                                  milego spotkania, szamiran i monika! mam nadzieje, ze kiedys do Was dolacze
                                  (raczej nie w tym tygodniu z powodow, ktore juz wyluscilam dzadzewink, a takze
                                  dlatego, ze w srode przyjezdza slubny i nie musze chyba mowic dalejwink)

                                  a Ty fetraska, zobaczysz, jak Ci sie jezdzenie spodoba! maz bedzie Ci musial
                                  samochod drugi skombinowacwink
                                  • szamiran81 Re: rozrywkowe rozpakowane;) 06.06.08, 22:41
                                    I po spotkaniusmile Było bardzo fajnie. Weroni jest prześlicznasmile I jaka grzeczna
                                    byłasmile za to moja ząbkująca maruda niesad Marudziła niemożliwie. Jeszcze teraz
                                    się karmienia boję, bo coraz gorzej z tymi ząbkami. Ja w strachu,a biednie
                                    dziecko nie wie co się dzieje, czy ma pić czy może ugryźć?

                                    Monika ja w końcu nie zrobiłam żadnego zdjęciasad(((( Musimy nasz spacer powtórzyćsmile
                                    Jak Mysza wygospodarujesz trochę czasu to dawaj znać. Oczywiście jak już się
                                    nacieszysz swoją połową i odeślesz do domciusmile
                                    • mala_wronka Re: rozrywkowe rozpakowane;) 07.06.08, 10:36
                                      mysza tylko co ty zrobisz z księżniczką jak się tak będziesz mężem cieszyćbig_grin

                                      nieślubny już na łeb nie narzeka i myśle że już jest ok ale dla sprawdzenia we
                                      wtorek idziemy na tomografie głowy. Teraz najgorsze dla niego są imprezy z
                                      okazji dni międzyrzecza na których on biedactwo pić nie będzie mógł a rok się z
                                      kolegami nie widziałsmile

                                      szamiran mnie jakoś jeszcze Farfocel nie ugryzł w mleczną końcówkęsmile(prawda że
                                      fajne określenie, niestety nie moje)i mam nadzieję, że nie urgyzię. Za to
                                      próbuje histerii i są momenty że dziecko mi w wózku wyje, krztusi się i wyje a
                                      ja z zaciętą miną prawie biegnę z wózkiem przez miasto, hihi niedługo mnie
                                      opieka zaczepi. Ale twarda jestem nie wyciągnę dopóki się nie uspokoi. Matka Wyrodna

                                      pogoda dzisiaj taka piękna że chyba rozpoczniemy sezon moczenia tyłków w wodzie
                                      ciekawe co Fifol na tosmile
                                      • mon-ika33 Re: rozrywkowe rozpakowane;) 07.06.08, 16:38
                                        Ufff, wygoniłam towarzystwo znaczy nieślubnego z Weroni i psem na
                                        spacer i mam chwilkę dla siebiesmile
                                        Małe sprostowanie, Lileczka przez większość spaceru była super
                                        grzeczna, siedziała sobie ślicznie wyprostowana i rozglądała się
                                        ciekawie, a dopiero pod koniec, jak już ją widoki zmęczyły i
                                        znudziły to trochę pomarudziła.
                                        Fetraska, jesteś moim idolem, naprawdę. Dwójka maluchów, praca,
                                        prawo jazdy i jeszcze masz czas na ploteczki!? Jak Ty to robisz???
                                        Wronka twarda baba z Ciebie, też bym tak chciała. Jak narazie
                                        nieślubny jest od wychowania, a ja od psucia. Wczoraj został sam z
                                        Weroni i dawał jej deserek pierwszy raz od tygodnia chyba. Tak ją
                                        wyszkolił tym jednym deserkiem, że dzisiaj przy obiadku ani nie
                                        szarpała za miseczkę (raz nieśmiało spróbowała, ale wystarczyło jak
                                        powiedziałam nie wolno), ani nie ściągała śliniaka mimo, że ją
                                        korciło, ale za to kopła mnie w rękę w której miałam pełną łyżkę
                                        papki i wszystko wylądowało mi na kolanach. No cóż, nie od razu
                                        Kraków...
                                        Szamiran koniecznie powtórka, bo głupio tak bez zdjęć, jeszcze nam
                                        nie uwierząwink))
                                        • wroan Re: rozrywkowe rozpakowane;) 08.06.08, 21:29
                                          No cześć małe,

                                          jezu jakie historie u was, Wronka, zaczynam sie niepokoić, toż to los sportowca,
                                          ciągle coś.... Kurcze blade.
                                          Tak Fetrasiu, impreza już za 9 dni, jesli możecie, wspomóżcie akcję promocyjną,
                                          jest bardzo przyjemna. Otóz należy wejść na stronę Festiwalu www.mif.org.pl i na
                                          dole jest taki bannerek Superjantar.Albo na stronie www.stopklatka.pl jeszcze ze
                                          2,3 dni na głównej. Otóż w ten sposób można zagłosować na najciekawszy debiut
                                          aktorski ostatniej dekady. Debiut w sensie pierwsza duza, poważna, nagrodzona
                                          rola z tzw. konsekwencjami. myslę, ze każdy może mieć swojego typa. To konkurs
                                          mojego autorstwa który promuje mi cąły festiwal i hula po necie tak, ze hej.
                                          Trafione. Fajne są fora, np. że to sami aktorzy wymyślają zeby się promować,
                                          albo dlaczego nie ma Cichopek smile)))
                                          A my z małym złapaliśmy u mamy na działce ostatni oddech przed harówką,
                                          było cudnie, mama wstawała rano, a ja spałam równe 8 godzin. Bosko. Świat jest
                                          tak piękny o tej porze...

                                          Zagłosujcie proszę i powiedzcie mi na kogo, jestem okropnie ciekawa
                                          • szamiran81 Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 20:48
                                            Bo cicho tu jak makiem zasiał.
                                            Wroan gdzie tam trzeba kliknąć bo ja nie widzę baranka. Taka ze mnie d...asmile
                                            Dzisiaj jest tak piękna pogoda, że nasz spacer trwał prawie 4 godziny, aż się w
                                            końcu Lili zdenerwowała powiedziała mama do domu jeść mi sie chcesmile
                                            Uwielbiam słońce i lato, jeszcze półtora miesiąca i na krótki urlopik nad morze
                                            jedziemysmile
                                            Mam takie pytanie była może któraś z Was już z dzieciaczkiem na basenie??
                                            • wroan Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:21
                                              Szamiran, wchodzisz na mif.org.pl, po środku na dole strony jest banner
                                              superjantar. Wchodzisz i głosujesz. HALLLO! Która z was mnie odwiedzi w lipcu w
                                              rajcu?
                                              • szamiran81 Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:25
                                                Ale ze mnie ofiara, a przeczytałam baranek i szukałam baranka, hihi, proszę tego
                                                nie czytaćsmile))))
                                              • szamiran81 Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:27
                                                Wroannno ja bym bardzo chętnie przyjechała tylko nie wiem jak to będzie. Jak
                                                się uda znowu w dwójkę, a raczej w czwórkę przyjechać to może taksmile
                                                • mala_wronka Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:44
                                                  wroan ja ja ja tylko auta mi chyba nieślubny nie da więc jeszcze nie wiem jak to
                                                  zorganizuje.

                                                  wczoraj byliśmy nad jeziorem, Dzieć piszczał z zachwytu jak będę miał chwilę
                                                  wstawię zdjęcia.

                                                  wroan super ten konkurs, z facetami miałam mały problem bo nie mogłam się
                                                  zdecydować w końcu postawiłam na Więckiewicza.
                                                  • wroan Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 10.06.08, 21:47
                                                    A ja na Chyrę. Mimo wszystko, to chyba jednak debiut życia ten Dług. A z babą
                                                    miałam problem, postawiłam na Anne Cieslak, piekielnie trudna rola młodej
                                                    prostytutki. Zobaczmy sie please
                                                  • mysza.82 Re: Wszystkie rozpakowane chyba oglądają mecze:) 11.06.08, 15:02
                                                    no ja to musze ogladac nie tylko te, co Polacy graja, ale i mecze Szwajcarow! co
                                                    ja sie nacierpie!wink

                                                    a poza tym zaraz wskakuje do auta (naprawione znowu) i jade do krakowa meza
                                                    mojego cudnego z lotniska odebrac! ach, jakam szczesliwa i podekscytowana!
                                                    yuuuupiii!wink (i zmeczona tez, cholender. oczy mi sie zamykaja, ze nie wiem, jak
                                                    dojade. takie noce mi ostatnio mala funduje:/)

                                                    Wroan, ja jeszcze nie zaglosowalam, musze dopiero pomyslec nad typem, ale
                                                    obiecuje, ze sie postaramsmile

                                                    dobra, lece. cycki do gory, babki!
                                                  • mala_wronka sierota ze mnie 11.06.08, 17:47
                                                    sama juz nie wiem na kogo glosowalam nieslubny musi mi przypominacsmile
                                                    na wieckiewicza on glosowal a ja na chyra bo tak jak wroan piszesz
                                                    ubustwiam go za dlug i za symetrie i wogole. A z babek na Agnieszke
                                                    Grochowska?

                                                    ja tez juz marze o spotkaniu, tak fajnie bylo

                                                    wstawilam zdjecia prosze ogladac

                                                    mysza a ty kiedy pokazesz ksiezniczke?
                                                  • mon-ika33 Re: sierota ze mnie 11.06.08, 21:18
                                                    Szamiran, z tym barankiem to hit sezonusmile))
                                                    Ja meczy na szczęście nie muszę oglądać bo nieślubny równie
                                                    niezainteresowany co jasmile
                                                    Wronka, a ja się zastanawiałam czy takie maluchy można taplać w
                                                    jeziorku, ale skoro wnuczek pediatry sobie pływał to rozumiem że
                                                    można...
                                                    Wroan, ja się przyznam nie głosuję, jestem taka mało kulturalno -
                                                    oświatowa, że połowy tych filmów nie widziałam, a nawet niektórych
                                                    nazwisk nie kojarzę, to by było nie w porządku, gdybym głosowała,
                                                    tak mi się wydaje. No i znowu się z wami nie spotkam, taki los mój
                                                    marny, od poniedziałku do połowy lipca pracuję non stop, a w drugiej
                                                    połowie na urlop jedziemy.
                                                  • wroan Re: sierota ze mnie 12.06.08, 03:57
                                                    Obudziłam się w środku nocy, jak mój mąż poszedł spać, uśpiłam wyjące ze
                                                    szczęścia dziecko (cała rodzina w nocy na nogach, ale ekstra), moi panowie śpią,
                                                    a ja sobie postanowiłam do Was napisać. Trzymajcie sie kochane.
                                                    Mój raczkuje po cąłym pokoju, wchodzi pod fotele,a potem wyje, że nie może
                                                    wyjść. Megaśmieszne
                                                  • szamiran81 Re: sierota ze mnie 12.06.08, 09:19
                                                    Ja też nie widziałam wszystkich filmów, to zagłosowałam na Kożuchowską i Stuhra
                                                    młodego.
                                                    Moje Słonko na razie porusza się turlając, ostatnio mi się prawie pod gniazdko
                                                    przyturlała.
                                                    No i chyba mi się dziecię pomału odstawia od cyca. W dzień nie ma czasu na
                                                    jedzenie, bo jest wiele bardziej interesujacych rzeczy do zrobienia i
                                                    zobaczenia. Taki się z niej ruchodupek zrobił, że nie wiem czy ADHD nie masmile
                                                    Wczoraj np to dwa pociągnięcia z cyca i trzy obrotysmile
                                                    Taki mały sukces to to, że posmakowało jej mleczko z kaszką z butelki, na razie
                                                    mało wypija, ale jednak. Samego mleczka jeszcze nie chce.
                                                    I tak jakoś mi z tego powodu smutno, co sobie pomyślę, że moje karmienie dobiega
                                                    końca, jakoś mi się płakać chce. Tak to polubiłam, mnie chyba bardziej będzie
                                                    ciężko odstawić niż Lili.

                                                    Z drugiej strony to łączę sie w bólu z Myszą, bo Lili mi ostatnio pobudki co 1,5
                                                    godziny funduje. Tak sobie myślę, że może się nie najada już moim mlekiem. Idę
                                                    dzisiaj do pediatry i na wagę to zobaczymy.
                                                  • mala_wronka Re: sierota ze mnie 12.06.08, 10:36
                                                    szamiran ja myślę że się najada mała tylko po prostu taki okres. Po za tym sama
                                                    piszesz, że w dzień nie ma czasu jeść to nadrabia w nocy, to jest normalne. Mój
                                                    też tak czasem masmileojj ciężko u nas będzie z odstawieniem, już się boje. Ale
                                                    mamy mały sukcesik pięknie pije z kubeczka, oczywiście nadal większa część
                                                    napoju znajduje się na ubranku, z niekapka też powoli coś tam pije, ale woli jak
                                                    mu z kubka dawać.

                                                    filip jeszcze nie raczkuje za to wszędzie dopełznie i wszystko musi wziąść do
                                                    rączki a potem oczywiście do buzi, a wredna matka nie pozwala się bawić
                                                    telefonami, pilotami, aparatami czyli najfajniejszymi zabawkami. ciężkie życie
                                                    niemowlakasmile

                                                    monika jak jest ciepło to czemu miałby się nie wykąpać? duży chłop już z niego,
                                                    no i na widok wody kwiczy z radoścismile

                                                    czy pisałam wam że syn mój ukochany podrywa wszystkie panie w sklepie? uśmiech
                                                    całą gębą i się popisuje klaszcze, robi hura, tany tany, echh. tak się kończy
                                                    przebywanie z siatkarzami
                                                  • szamiran81 Re: sierota ze mnie 13.06.08, 11:26
                                                    Właśnie Wronka dorośli to nic tylko zabraniają wszystkiego co fajnesmile)
                                                    U nas niezmiennym zainteresowaniem cieszą się: butelki, reklamówki, gazety,
                                                    chusteczki higieniczne no i oczywiście cały sprzęt RTV w rozmiarach dostępnych
                                                    dla Lili. Ja to jeszcze się czasem dam pobawić pilotem, bo telefonem już nie.
                                                    Jak Tati swojej ukochanej córci dał telefon to mu się potem cały dzień
                                                    wyświetlało : podłącz zestaw słuchawkowy no i się Tati nauczył, że telefon nie
                                                    do zabawysmile
                                                    Choć od razu wymyślił, że da jej jakiegoś starego Simensa, na co niedobra
                                                    zabraniająca mamusia się nie zgodziłasmile)
                                                    Jak tam oglądałyście ten wczorajszy sprzedany mecz????
                                                  • szamiran81 Re: sierota ze mnie 13.06.08, 21:29
                                                    Wronka skąd Filip ma tego żółwika(??) do wody???? cały czas szukam czegoś
                                                    takiego dla Lili. Jest nakręcany?????

                                                    A ja też parę zdjęć wrzuciłam i nawet filmik jak uczymy się jeść w nowym
                                                    fotelikusmile)))
                                                  • laura801 cześć dziewczyny:) 14.06.08, 12:52
                                                    ja tak szybko przed pracą, ja się piszę na wyjazd w weekend lipcowy, tylko
                                                    proszę dajcie znać jak najszybciej KIEDY, bo muszę zorganizować sobie wolne.
                                                  • mala_wronka Re: cześć dziewczyny:) 16.06.08, 16:21
                                                    ooo laura się odnalazłabig_grin

                                                    szamiran żółwik nie jest nakręcany niestety i filip jakoś średnio się nim
                                                    interesuje woli ośmiornice z tesco która wodą plujesmile

                                                    kurcze dni mi uciekają nie wiem kiedy, nie robię nic konkretnego a czas leci co
                                                    powoduje u mnie strasznie depresyjny stan.

                                                    ja też chciałabym już wiedzieć kiedy w lipcu bo muszę zacząć walkę o autosmileno
                                                    chyba że się fetrasia z prawkiem wyrobibig_grin

                                                    ciekawe jak wroan?
                                                    buźki dla was
                                                  • szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 17.06.08, 13:30
                                                    Cały post mi sie wykasował muszę od nowa pisaćsad((((
                                                    Moja mama kupiła Lileczce żółwika do wody, ale Lili jest jeszcze na niego za
                                                    mała, nie wiem o co w tym chodzismile

                                                    Buszuję ostatnio po allegro, bo szukam podgrzewacza. Zastanawiałam się nad
                                                    Tommee Tippee, tak bardzo mi się te butelki podobają, jednak musiałabym wszystko
                                                    od nowa kupić, więc jednak zostanę przy Avencie, jeszcze Lili też do
                                                    aventowskich smoczków przyzwyczajona, a z tymi TT to nie wiem jakby było.

                                                    Wyczytałam na forum Pana P.Z., że od niekapków się dzieciom psuje zgryz i mogą
                                                    się poważnych wad wymowy nabawić, a ja niedawno kupiłam Lili taki ładny różowy
                                                    kubeczek. Jedni tak je zachwalają, a tu proszę, jak można dziecku nieświadomie
                                                    zaszkodzić. Czasem to się zastanawiam, czy ja coś robię dobrze? Nic tylko psuję
                                                    jej zgryz, kręgosłup no i jeszcze uczę tego czego nie powinnam, np zasypiamy
                                                    ostatnio na rąsiach.
                                                  • mala_wronka Re: cześć dziewczyny:) 17.06.08, 17:22
                                                    szamiran mogą niekapki zepsuć zgryz gdy dziecko ma takie predyspozycję,
                                                    niewłaściwa budowa szczęki, czy wady zgryzu w rodzinie. tak pan Z powiedział w
                                                    tv. A ja uważam że wszystko spoko tylko z umiarem. Filip pije z niekapka w wózku
                                                    i w samochodzie w domu mu dajemy z kubeczka i strasznie to lubismile też czasem mam
                                                    wrażenie że wszystko źle robię, ale doszłam do wniosku że dzieci są tylko raz
                                                    małe i jeżeli potrzebują tulenia, noszenia czy usypiania na łóżku to przecież do
                                                    18 nie będą tego potrzebowały! a ja tak strasznie lubię go tulić do spaniasmile
                                                    nikt nie jest idealny i dobrze bo ideały szybko się nudzą. w związku z tym chyba
                                                    cholera się ugnę pod presją otoczenia i posolę dziecku zupkę bo nie chce jeść
                                                    cholernik. A co do TT to Filip od 3m życia nie chce z niej pić wogóle, a mi się
                                                    też bardzo podobałysmile

                                                    szamiran czy mi się wydaje czy tylko my ostatnio tu piszemy?
                                                  • dikande cześć dziewczyny:) 17.06.08, 17:54
                                                    Cześć dziewczynysmile

                                                    Codziennie obiecuję sobie, że coś Wam skrobnę ale jakoś inaczej wychodzi...
                                                    Jestem jakaś umęczona. Rafał mnie zamęczawink Chodzi przy meblach, łóżku, chwyta
                                                    się byle czego i potem leci na główkęsmile
                                                    Ma też fazę na stanie przy klatce królika i świnki, pakuje tam łapki i ma z tego
                                                    ubaw.
                                                    Mam nadzieję, że kiedyś też umieszczę nowe zdjęcia na bobasach, bo aż wstyd, że
                                                    do tej pory nie było kiedy...
                                                    Dziś to nawet z bezsilności poryczałam się, bo czasu na sprzątanie nie ma, na
                                                    siebie też...
                                                    No nie jest lekko, eh... smile

                                                    Mysza, chętnie odezwałabym się ale jak siadam do kompa, od razu młody uwiesza mi
                                                    się na kablach, nodze, szarpie za cokolwiek i tyle z pisania... No a śpi
                                                    ostatnio mało.

                                                    Pozdrawiam Was smile
                                                  • szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 17.06.08, 23:23
                                                    Oj Dikande to chyba taki dzień dzisiaj. Ja też miałam kiepski i z niczym nie
                                                    mogłam sobie da rady, w domu bałagan, nieugotowane bo mi ziemniaków zabrakło,
                                                    Lili jak na złość nie chciała spać, marudna cały dzień, bo zmęczona. Ja nie
                                                    umyta, nie ubrana, o makijażu nie wspomnę. Kropkę nad i to mi postawiła zupka
                                                    dla Lileczki jak się przypaliła. W końcu dziecko dostało słoiczek, na spacer
                                                    poszłyśmy o 16( bez makijażu, za to ubranasmile) No i humor mi się poprawił, jak
                                                    wróciłam, Tati ugotował, posprzątał, Lili się wyspała i znowu wszystko supersmile A
                                                    teraz sobie winko popijamysmile

                                                    Wronka coś nasze forum ostatnio zaniedbane, musimy je utrzymywać przy życiutongue_outPPP
                                                    Meldować się proszę.
                                                    Laura, jaka z Ciebie laskasmile bardzo schudłaśsmile)
                                                  • mon-ika33 Re: cześć dziewczyny:) 18.06.08, 13:00
                                                    Szamiran fajna ta zupka szpinakowa, tak pięknie brudzismile))
                                                  • mon-ika33 Re: cześć dziewczyny:) 18.06.08, 15:07
                                                    piszę na raty bo ciężko pracujęwink
                                                    Weroni uczy się czołgać, wygląda jak żołnież w okopach, strasznie ją
                                                    to męczy w związku z tym znowu mam ciągły ryk, a jak jeszcze na nos
                                                    pacnie to w ogóle. Coś się obawiam, że ona ma wściekliznę po
                                                    tatusiu, a lenistwo po mamusi, niezła mieszanka, ciekawe kto z nią
                                                    wytrzyma???
                                                    Za to muszę ją pochwalić za jedzenie, tak ładnie je, że czasami
                                                    nawet śliniaczek nie jest pobrudzony, co prawda uwielbia kopać rękę
                                                    z pełną łyżeczką, ale ideałów nie mawink - no i stało się, pochwaliłam
                                                    dziecko, to po następnym karmieniu pewnie będę miała wszystko do
                                                    prania i podłogi do myciasmile
                                                    Zasmakowało jej też w końcu sztuczne mleczko, zostały nam już tylko
                                                    dwa piersiowe karmienia rano i wieczorem, z rannego ja nie bardzo
                                                    chcę rezygnować z lenistwa, zawsze można jeszcze trochę poleżeć po
                                                    pobudce, a z wieczornego Weroni nie chce. Jak jej raz dałam butlę
                                                    wieczorem to popatrzała z wyrzutem, zrobiła podkówkę i tak żałośnie
                                                    zaczeła płakać, że czym prędzej cycka wyciągałam.
                                                  • dikande Re: cześć dziewczyny:) 18.06.08, 17:17
                                                    Hejsmile Dziś chyba się czymś strulam, bo strasznie się czuję, no ale co tam...

                                                    Napiszcie mi proszę, co dajecie już do zjedzenia Waszym dzieciakom? Ciągle mam
                                                    wrażenie, że jestem wyrodną matką, bo mój tylko na kaszkach i słoikach... Daję
                                                    mu czasem spróbować czegoś "naszego" no ale nie wiem co mogę dawać i w jakich
                                                    ilościach. No i jakie zupki gotować, z czego?smile)

                                                    Rafał dziś skacze w łóżeczku, jeśli jest poza nim to stoi trzymając się za
                                                    klatkę królika i świni wink

                                                    Kurcze, a jeszcze niedawno był taki malutki..smile


                                                    P.S nie wykluczyłyście mnie przez moją nieobecność ze swojego towarzystwa?tongue_out
                                                  • mysza.82 Re: cześć dziewczyny:) 18.06.08, 18:43
                                                    e dikande, glupolu! taaaa, wykluczylysmy! to ja juz 5 razy conajmniej wykluczana
                                                    i przyjmowana z powrotem bym byla!wink

                                                    dziewczyny jestem teraz taka zabiegana, ze nie mam kiedy napisac, w zwiazku z
                                                    czym prosze o niewykluczanie a nawet zrozumienie i w ogole to kciuki trzymajcie,
                                                    zebym nie padla na pysk tak na amen, ok?

                                                    a z ciekawszych rzeczy u malej, to mamy kolejnego zebola, tym razem lewa gorna
                                                    jedynke, no i czekamy na prawa - spodziewam sie do konca tygodniauncertain
                                                  • dikande Re: cześć dziewczyny:) 19.06.08, 11:44
                                                    Trzymam kciuki myszasmile
                                                    U mnie też lekko nie jest, do tego dopadła mnie grypa żołądkowa. To chyba
                                                    najskuteczniejszy sposób na schudnięcie - 2kg w 2 dni... eh...

                                                    Młody ma 5 zębów i nie wiem czy nie idą kolejne, bo momentami jest strasznie
                                                    marudny i wkłada łapki do buzi.

                                                    Teraz śpi, dziś ma taki senny dzień. Spał do 8:30 - mogłoby tak być zawsze.
                                                    Aaaa, no i od tygodnia śpi w łóżeczkusmile Specjalnego darcia i szoku nie było.
                                                    Łóżko, jak każde innesmile Tyle, że czesto uderza się o szczebelki, kiedy w nocy
                                                    przemieszcza się w trakcie snu.

                                                    Na spacer na razie nie idę, bo chyba musiałabym pójść z pampersem w gaciachwink

                                                    Miłego dniasmile
                                                  • szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 19.06.08, 21:13
                                                    Dikande, a co to za muzyk Ci rośnie????

                                                    Ja gotuję już jakiś czas sama. Daję z mięska tylko indyka, a królika niestety
                                                    tylko ze słoika. I pół żółtka, ale chyba przestanę, bo mamy wysypkę.
                                                    A tak to różnie, marchewka z ziemniaczkami i innymi warzywami, kalarepką
                                                    dzisiaj, fasolką szparagową, brokuły, kalafior, pietruszka no i jakoś sobie
                                                    mieszam codziennie coś innego. Jedynie ze wzgardą się spotkał buraczek, choć był
                                                    taki słodziutki, no cóż, mały człowiek też ma prawo czegoś nie lubić.
                                                    Dodaję łychę oleju kujawskiego tego ze szklanej butli. Oliwa z oliwek jakoś
                                                    gorzkawa w smaku była.
                                                    A przepisów to można szukać
                                                    www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,4986763.html
                                                    i na osesku, tam są takie tabele co w którym miesiącu można.
                                                  • fetraska Re: cześć dziewczyny:) 20.06.08, 15:30
                                                    Witam po dłuższej nieobecności, ale ostatnio cierpie na hroniczny
                                                    > brak czasu.
                                                    > Wogóle słowo BRAK ostatnio towarzyszy mi ciągle, otóż
                                                    > - zęby u Filipa - brak
                                                    > - przespane noce -brak
                                                    > - kolejnego okresu po ciąży - braksad((
                                                    > - ciąży-braksmile)))(to jedyny brak z którego się cieszę, ale robiąc
                                                    > test przezyłam chwile grozy- na szczęście wynik jest jednoznaczny)
                                                    > - czasu na pójście do gina- brak
                                                    > - a w związku z tym seksu na razie też będzie BRAKsad(
                                                    > - czasu na zaliczenie jazd i zrobienie prawka - brak- ale za punkt
                                                    > honoru postawiłam sobie że zrobie je do końca czerwcasmile
                                                    >
                                                    > Dziewczyny, czy zlot u Wroan musi być w weekend czy moze byc na
                                                    > tygodniu, bo tyle mam na lipiec zaplanowanego, że weekendu mi
                                                    > zabrakło.
                                                    > No i oczywiście witam marnotrawne forumowiczki, Laura może
                                                    > znajdziesz chwilke żeby skrobnąć coś więcej niż to jednio zdanie?smile

                                                    Ale się beznadziejnie wkleiłamsmile więc jeszcze raz wstawiam swoje
                                                    wypociny mam nadzieję ze tym razem we właściwe miejscesmile
                                                    A tak Wronka chorób u wrci tez brak - juuupismile
                                                  • fetraska To znowu ja 22.06.08, 06:56
                                                    W końcu- po długich cierpieniach mamy pierwszego zęba- lewa górna
                                                    jedynkasmile

                                                    Rany ale tu cicho...sad
                                                  • laura801 Re: To znowu ja 22.06.08, 20:33
                                                    szamiram dziękuje za komplementsmile)
                                                    mam pierwszy weekend wolny od 3 tygodni, ale dobiega ku końcowi...

                                                    Olo ma 2 dolne zęby, stoi od 7 miesiąca, raczkuje w formie "speed" i próbuje
                                                    jazdę bez trzymanki w kojcusmile)

                                                    właściwie to bez zmian praca-dom, młyn, kołowrotek, mąż nadal cudny, mieszkanie
                                                    super, ale szkoda, ze nie mam kiedy posprzątaćwink

                                                    kiedy planujecie drugie dziecko? bo ja myślałam o przyszłym roku, ale chyba damy
                                                    sobie jeszcze czaswink

                                                    acha Olo dziś opieprzył domowy rosół z mega wielkimi kawałami kurczaka, matko
                                                    jedyna jak on piał to tej michywink))
    • wroan Wróciłam!!!! 23.06.08, 20:56

      Wróciłam i jestem! Ciekawe czy zauwazyłyście w ogóle moją nieobecnośc...
      Festiwal w Koszalinie sie odbył, z recenzji w dzisiejszej prasie stwierdzam, że
      nawet bardzo, goście dopisali, wręcz wyjeżdzac nie chcieli i był kłopot z
      hotelami, seanse pełne, wszyscy chwalili nasze pomysły. Młody siedział tydzien
      na plazy w Mielnie z moja koleżanką i był zachwycony piaskiem, koniecznie
      podobno chciał go zjeść w całości. Co prawda widywałam go codziennie tylko do
      południa, ale lepsze i to.
      Szamiran, konkurs internautów na debiut dziesięciolecia wygrała Twoja
      kandydatka, nawet przyleciała odebrać, i była przeszczęsliwa. Oczywiście
      przyznałam się że konkurs jest moim pomysłem, a co surprised Miałam chwile grozy bo
      lekkomyslnie zgodziłam sie odebrać za kogoś jego nagrode, i koniecznie chciałam
      się wywinąć za pięć dwunasta. Ale jak spojrzałam na Torbicką, to mi od razu
      minęła chęć na dyskusje i potulnie odebrałam, brrr

      Jestem koszmarnie zmęczona, to było wiele miesięcy ciężkiej pracy, a ostatnie
      tygodnie to masakra. Ale zaraz urlop i jakoś może pójdzie

      Słuchajcie, ja może przyjade do tego Rajca na początku lipca, i zobaczę co i
      jak, kto sie kiedy wybiera, i dam znać, ok? Mnie jest wszytsko jedno czy weekend
      czy nie, ale pozapraszałam trochę osób i musze to jakoś ułożyć
      A teraz ide spać bo wrócilismy sypialnym dziś rano i mam spore braki, z całego
      tygodnia

      Ciesze sie ze znowu jestem
      • mala_wronka Re: Wróciłam!!!! 24.06.08, 22:29
        pewnie że zauważyliśmy że ciebie nie było wroanko!!cieszę się bardzo, że
        festiwal się udał i na pewno dzięki twojej pracy! A Andrzeja na plaży bardzo bym
        chciała zobaczyć, resztę naszych maluchów też. Wyobrażacie sobie całą "ekipę"
        jak się rozłazi po piachusmile

        strasznie tu cicho mam nadzieję, że to tylko wakacje, że nie znudziłyście się
        jeszcze pisaniem na forum i że te zapracowane też znajdą czasem chwilkę żeby
        wpaść i coś napisać bo normalnie nie wiem co bez was zrobię!!!

        wstawiłam nowe zdjęcia i film jak Dziecię me pływasmile taki owsik się z niego
        zrobił że utrzymać go na rękach nie można, a na ziemi wszystko jego, echh będzie
        wesoło. całe szczęśćie gryzie już sporadycznie no i coraz mniej chce cyca, tylko
        wieczorem i w nocy strasznie mnie to smuci z jednej strony, a z drugiej fajnie
        by było jakby się sam bez problemowo odstawił.

        laura jaka laska z ciebie widziałam na naszej klasiebig_grin super mamuśka! ja bym
        drugie chciała nawet już bo straaaasznie tęsknie za ciążą, ale warunków niet no
        i nieślubny krzyczy wetosmile

        wroan dawaj zdjęcia z nad morza!!
        • wroan Re: Wróciłam!!!! 24.06.08, 22:48
          Zdjęć zero, nie miałyśmy aparatu idiotki, po prostu kretynki
          A moje malenstwo złapało infekcje gardla, i miało wczoraj 39 stopni, taki biedny
          był, skulony w łóżeczku, bezradny.... Nic wielkiego, i nurofen świetnie pomaga,
          ale taki bidak jest ze jej

          Któraś pytała co dajemy jeśc, otóż ja mojemu oczywiście po konsultacjach daje
          coraz więcej rzeczy, oprócz flaków, schabowego, czekolady i bigosu rzecz jasna
          smile Jutro zje domowa jarzynową z pulpetem, parówki to raj na ziemi, wędlinka
          owszem, pomidorek, befsztyk, kurczak z grilla, ziemniaki w każdych ilościach.
          najlepiej z papą ze słoika. Ostatnio placka ziemniaczanego pożarł bez litości.
          Lekarz juz pozwolił na mąkę, a więc jutro do jarzynowej będą kluseczki.

          Piszcie dziewczyny bo się stęskniłam
          • mysza.82 Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 07:23
            no moja z ciekawszych rzeczy to ostatnio bob wcinala. ay jej sie uszy trzeslywink
            a i czekolade tez juz w bizi miala, bo czasem nie opanowuje ludzi dookola. tez
            oczywiscie bardzo jej smakowala. a no i przed chwila musialam sie z nia
            podzielic moim danio intenso z kokosem, bo przeciez tak patrzyla! eh..

            wroan gratuluje, a Andrzejowi zdrowka!

            jesli zas o kolejna ciaze chodzi, to kurcze, kto wie.. kto wie..wink
            • szamiran81 Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 12:18
              Cieszymy się Wroan, szkoda, że nie masz zdjęć.
              My też wybieramy się nad morze w lipcu od 21 na tydzień, może też ktoś jeszcze
              się wybiera. My będziemy w Ustce.
              Ja z nowościami trochę się wacham, z racji alergii. Po żółtku niestety wysypka.
              I wczoraj pierwszy raz zupka z pomidorem i też sypie. Ale to chyba dlatego, że
              nowość.
              A i jeszcze uwielbia kiszone ogórki, w ogóle to wszystko jest super byle z
              talerza mamismile
              Lili sobie już siada, tylko jeszcze nieporadnie i nie zawsze jej ta sztuka się
              udasmile No i robi tak jak Farfocel, chciałaby raczkować, ale jeszcze nie wie jak
              się do tego zabrać.
              Świetny ten mały pływak smile)))) Musiałam Lili go puszczać chyba z 10 razy tak
              patrzyłasmile))
              Dużo zdrówka Andrzejku
              • szamiran81 Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 13:44
                Teraz mogę dokończyć spokojnie bo się moja księżniczka udała na drzemkę.
                Wronka tak to chyba już jest, nasze maleństwa rosną i mamin cycek już robi się
                nudny. Tyle ciekawych rzeczy dookoła, trudno się skupić A nam smutno. Lili też w
                dzień nie ma czasu. Karmimy się tylko rano, wieczorem i w nocy. Później butla z
                kaszką (dzisiaj rekord mamy, całe 200ml pochłonęła), obiadek, po spacerku
                dokładka i znowu butelka lub kaszka na gęsto i owoce. Może to czas, żeby po mału
                odstawić, ale szkoda tego mojego skazowyca, żeby tylko sojowe mleko pił.
                Wronka nie podpytałabyś mamy o ten Isomil, jeśli chodzi o dłuższe karmienie?????
                • mala_wronka Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 21:19
                  szamiran Isomil? to taki inny nutramigen czy co?

                  u nas z jedzenie tragedia, tak jak kiedyś pięknie jadł wszystko tak teraz tylko
                  desery i kasza wchodzą, ale kaszy na gęsto 90ml maksymalnie. Zupki te ze słoika
                  i te gotowane wchodzą w ilości łyżek 3 czasem 4. Zakrzyczana przez wszystkich w
                  końcu posoliłam i nie dało to żadnego rezultatu (hihi wyszło na moje)wczoraj
                  zrobiłam mu spagethi z makaronikiem i zeżarł Tatuśsmile dostaje biszkopty ale
                  traktuje je jak zabawę i mało co z nich zje, parówek nie daje bo sama nie jem bo
                  kiedyś przeczytałam co w środku jestsmile i z naszych talerzy też nie dostaje bo to
                  dla mnie jak karmienie psa pod stołembig_grin ma swój talerzyk i ma jeść ze swojego.
                  czym baardzo podpadam teściowej, mało się tym przejmuje bo każda matka swój
                  instynkt ma i nim się kieruje.

                  mysza a czy ty przypadkiem jeszcze na początku maja nie mówiłaś że nie chcesz
                  drugiej ciążybig_grin
                  • szamiran81 Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 21:57
                    To preparat mlekozastępczy sojowy. Nie wiem czy mogę go tak stosować, jak inne
                    mleko modyfikowane. Bebilon pepti i nutramigen odpadają, nie wypije za nic. A
                    Isomil jest słodki w smaku, ponoć najbardziej podobny do mleka matki.
                    Może to wina upału, a może zmiana otoczenia?
                    Lileczka też woli jeść w kuchni, tak się przyzwyczaiła. I też niestety zachwytem
                    to maminych zupek nie pała. Jakoś lepiej jej smakują co niektóre słoiczki. Ja
                    tam czasem odrobinkę posolę i dzisiaj dałam jej mięska z rosołkiem.
                    A jak robiłaś te spagetti?
                    A dajesz chrupki kukurydziane? Bo Lili je pałaszuje niemożliwie.
                    • wroan Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 22:27
                      Lekarz mi powiedział że ogórek kiszony też być może, więc luz smile)
                      Mały już trzeci dzień ma temperaturę, mija mu po nurofenie, ale może już
                      starczy, co? Taki niezswój jak nie on. Biedactwo kochane

                      Oglądam se mecz, jak to jest, że najwięcej bramek strzelają Polacy a my już w
                      domu, hę????
                      • mala_wronka Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 23:05
                        dobra szamiran zapytam się jutro mamy o isomil, na kukurydzę oczywiście ma uczulenie więc chrupki ku mojej rozpaczy odpadają.

                        wroan a może on ma 3 dniówkę??

                        tacy z nich polacy jak z naszego rogerabig_grin szkoda turków tak bardzo chcieli
                      • mala_wronka Re: Wróciłam!!!! 25.06.08, 23:07
                        aa jak to 3 dniówka to jutro ew pojutrze powinna się pojawić wysypka. najpierw
                        na głowie potem będzie złazić w dół. takie małe czerwone nie wypukłe plamki jak
                        naciśniesz palcem to bledną.

                        a na bolące gadrdło ja dawałam tantum verde
                        • szamiran81 Kobitki!!! 26.06.08, 12:34
                          Gdzie Wy się znowu podziewacie??????? Hmmmmm????
                          Monika, sąsiadko??? Jak tam twój żołnierz???
                          • mon-ika33 Re: Kobitki!!! 26.06.08, 22:23
                            Szamiran sąsiadkosmile)) Jestem cały czas, tylko pisać czasu nie mam,
                            pieprzona biurokracja mi życie zatruwa, chociaż z drugiej strony
                            dzięki niej zarabiam, chociaż parszywa to robota strasznie.
                            Weroni dalej odgrywa rannego żołnierza, tzn. czołgając się albo
                            śmiesznie powłóczy nogami, albo nie używa jednej rączki. Teraz
                            widzę, że strasznie ją ograniczam z jedzeniem, bo dostaje tylko
                            mleko, zupki ze słoiczka głównie bobowita, takie duże z kawałeczkami
                            do nauki żucia (Weroni łyka te kawałeczki, a nie żuje czyli do bani
                            taka nauka), deserki różne, simlac i od niedawna odrobinkę kaszki 8
                            zbóż, jako że gluten wprowadzamy. A i chrupki kukurydziane też lubi.
                            Ze swojego talerza jej nic nie daję, jako że rzadko na nim coś
                            jadalnego się znajduje i jakoś nie mam odwagi. Raz dałam Weroni
                            kawałeczek arbuza i się trochę zadławiła.
                            Szamiran, ja będę (mam nadzieję) w Łebie od 12 lipca do 25, to może
                            nam się uda spiknąć? wyślij mi może na wwwmoni2@wp.pl swój nr tel.
                            to zadzwonię do Ciebie może 22 lipca i zobaczymy czy uda nam się
                            umówić.
                            Martwię się bo Weroni jeszcze nie siedzi, tzn. w leżaczku i foteliku
                            podnosi się i siedzi ale trzyma się rączkami po bokach. Z leżenia
                            nie umie się podnieść do siedzenia, tylko do pozycji takiej
                            półsiedzącej na boczku. A od miesiąca chyba ma ulubioną zabawę w
                            akuku, którą wszystkich zamęcza, chowa buzię za firanką (trzeba
                            wtedy smutnym głosem pytać, gdzie nasz Weroniczek??? Nie ma
                            Weroniczki???), a potem nagle odsłania firankę (tu radosny okrzyk
                            akuku!, jest Weroniczek!!!) i strasznie się cieszy, znowu się chowa
                            i tak do znudzenia.
                            Wronka, zdradź mi proszę, co w tej ciąży Ci się tak podoba bo nijak
                            wymyślić nie mogę. Ja to bym może i myślała o drugim dziecku, gdyby
                            w ciąży nie trzeba było być. Nieślubny coś o braciszku dla Weroni
                            bredzi, ale uznaję że to żarty i nie drążę tematu.
                            Wroan i jak Andrzejek?
                            • fetraska Re: Kobitki!!! 27.06.08, 11:07
                              Mój Filip to też ranny ptaszek- zdarza mu się wstać nawet parę minut
                              po piątejsad
                              Ma już dwa zęby- kolene dwa w drodzesmileChyba mi sie przeziębił bo ma
                              straszny katar, no chyba że to od zębów- Wronka jak myślisz?
                              Ja chodzę zmęczona i wkurzona i nie mogę doczekać się urlopu ale to
                              już tylko tydzień więc jakoś przeżyjęwink
                              Wroan jak Andrzej- napisz czy już mu lepiej?no i życze zdrówka
                              wszystkim naszym maluchomsmile
                              • wroan Re: Kobitki!!! 27.06.08, 23:15
                                No dzięki kochane za troskę, młody już w niezłej formie, pełen życia. To było
                                gardziołko.
                                Wiecie, ja mu daję prawie wszystko, ale dzisiaj własnie tak biedactwo wysypało,
                                że hej, całe plecki w straszliwych czerwonych plamach i cały brzuszek... Mam
                                wrazenie ze po parówce, bo przez pomyłkę dałam mu niedrobiową. Mam w ogóle
                                wrazenie że uczula się na mięcho niedrobiowe,a moze na chemię w parówce?
                                Polecam wam kombinacje kartofel plus papka ze słoika, no po prostu szaleństwo
                                pełne smile))
                                • mysza.82 Re: Kobitki!!! 28.06.08, 15:14
                                  Wroan, ale jesli go wysypalo, to wyglada na klasyczna trzydniowke, dokladnie
                                  tak, jak Ci wronka napisala. no chyba ze taki zbieg okolicznosci.
                                  u mnie Sofik tez wszystkozerna, ostatnio w ikei zjadla mi pol mojego lososia! w
                                  ogole to wlasnie wyszla jej czwarta jedynka i gryzie tymi swoimi zabkami
                                  naprawde niezle. a gorne jedynki to ma takie lopaty! nie spodziewalam sie, ze
                                  mleczaki takie duze moga byc. ale to dobrze, moze nie bedzie miala problemow z
                                  brakiem miejsca przy wymianie na stale.

                                  Wroan a jak z tymi terminami? bo wlasnie sie zastanawialysmy z szamiran, czy nie
                                  udaloby sie nam razem przyjechac znowu. ja juz co prawda bylam prawie pewna, ze
                                  nie dam rady, ale okazalo sie, ze prace moge sobie spokojnie do 15 grudnia
                                  oddawac, wiec sie troche odstresowalamwink

                                  a co do ciazy kolejnej, to wiesz wronka, tak na chlopski rozum, to raczej nie,
                                  nie i nie. ale! nic nie poradze, ze dookola mnie znajome rodza, a mnie jakas
                                  niezdrowa zazdrosc bierze i normalnie chwilami to juz bym chciala! nienormalne
                                  to strasznie, ale te uczucia sa silniejsze ode mnie, az mnie to przeraza
                                  chwilami. powaznie! zreszta coraz bardziej mysle, ze rodzenstwo dla malej jak
                                  najszybciej by sie przydalo, bo jak widze, jak niesamowicie bawi sie z innymi
                                  dziecmi, to az serce sciska. no nie poradze! nadzieja w tym, ze maz sie za nic
                                  nie zgodziwink
                                  • szamiran81 Re: Kobitki!!! 28.06.08, 23:53
                                    Monika daj znać, czy pasuje Ci któryś dzień w przyszłym tygodniu, to może uda
                                    nam się w trójkę z Myszą na spacerze spotkać, a raczej w szóstkęsmile i to same
                                    kobitkismile
                                    Co do siedzenia to nie martw się opanuje tę sztukę. Nie sadzałaś jej, to dla
                                    niej nowość i musi się nauczyć. Za to ja sadzałam Lili i tak widzę, że ona
                                    pełzać nie będzie. Pozycja leżąca jest dla niej mało cciekawa, raczej by chciała
                                    raczkować, tylko jeszcze nie wie jak. Próbuje już trochę wstawać, ale jeszcze za
                                    słaba jest.

                                    Dobrze Wroan, że Andrzejek lepiej się czujesmile)
                                    • mysza.82 Re: Kobitki!!! 29.06.08, 07:11
                                      no wlasnie Monika, ja w tym tygodniu chetnie wybiore sie tam do Was i moglybysmy
                                      np. po zoo polazic, co Ty na to?
                                      dla mnie ten tydzien to juz na pewno ostatni dzwonek, wiec jakbys mogla i miala
                                      ochote to daj znacsmile
                                      • wroan Re: Kobitki!!! 29.06.08, 21:23
                                        No hejka

                                        Wiec jesli idzie o terminy, to wygląda to tak - od 6 do 10lipca, lub tydzień po
                                        18.7. Mozecie przyjechać w kupie w tych terminach, tylko błagam o szybką
                                        decyzje, bo musze jakoś gosci zaplanować smile) duże zainteresowanie, oj tak
                                        Indywidualnie to własciwie bez ograniczeń terminowych, po prostu miedzy 11 a 18
                                        mam full ludzi w domu. Wyjezdzam koło piatku i zostaje do 26 lipca mniej wiecej.
                                        Dajcie znać

                                        Jesli idzie o moje dziecie to faktycznie byl to zbieg okoliczności, mial
                                        infekcje i go zalergizowałam po parówkach smile)

                                        Ja tez oczywiscie marze o ciąży,ale wiem, ze nie pogodze tego wsyztskiego teraz,
                                        musi moja mama mniej pracować, żeby mi pomóc

                                        Dzisiaj wsiadlam z młodym w autobus, potem w kolejkę elektyczną, i po półtorej
                                        godzinie jazdy byłam u rodziny na działce z młodym. Ale z dwójką? sorry,
                                        uzalezenienie od męża, który baaaardzo nie lubi wstawać i wychozić z domu tak w
                                        ogóle...

                                        I takie oto wkestie mnie wstrzymują. No i praca no i mąż jeszcze nie dojrzał.
                                        Dobra, trwa finał euro, kibicuje Hiszpanom
                                        • wroan Re: Kobitki!!! 29.06.08, 21:25
                                          No i nie powiedziałam wam jeszcze że baaaaaaaaardzo na was czekam, i bardzo was
                                          zapraszam!!!!
    • fartika Re: rozpakowane 29.06.08, 13:36
      żeby mi się tak chciało jak mi sie nie chce wink
      • mon-ika33 Re: rozpakowane 29.06.08, 21:55
        Dziewczyny, ja bym bardzo chciała z Wami się spotkac, tylko niestety
        cały tydzień pracuję. Kończę ok. 16.00 (za wyjątkiem środy, bo mam
        spotkanie, które pewnie się przeciągnie), zanim dojadę po dziecię i
        przepcham się przez całe miasto do chorzowskiego to będzie pewnie
        ok. 17.30 to ja nie wiem, czy Wam tak późno jeszcze będzie się
        chcialo, tym bardziej, że Ty mysza chyba jeszcze masz kawałek drogi
        powrotnej?
        kurcze nie dość, że mi jakaś cholera w plecy wlazła i ruszam się z
        wielkim bólem, to jeszcze teraz zęby mnie zaczynają boleć, ze trzy
        naraz chyba
        • mala_wronka eooo espaniol 29.06.08, 22:16
          monia jak nie urok to ... bądź twarda i cycki do góry to ból w końcu przejedzie.

          wroan ja mogę po 10, bo do 10 muszę siedzieć u rodziców, a potem jakoś z
          molestuje nieślubnego żeby mnie zawiózł bo cholera prawo jazdy odzyskała i
          kupiliśmy nowy samochód więc szanse na to żeby go dostała na parę dni są zerowe.

          Filip trochę pełza, trochę raczkuje, trochę wstaje na nogi jak Sofik na początku
          majabig_grin jeść zaczął już normalnie no i co najważniejsze przestał gryźć (a tfu). A
          dzisiaj pierwszy raz się najadł piaskusmile co do mówienia to nadal tata i czasem
          dada a na psa nie wiedzieć czemu mówi eda.

          strasznie za wami wszystkimi tęsknie i nie mogę się doczekać spotkania.

          monia, fetraska, mysza gdzie są nowe zdjęcia ja się zapytuje????
          • mon-ika33 Re: eooo espaniol 30.06.08, 11:37
            nowe zdjęcia grzecznie w aparacie siedzą i posiedzą tam jeszcze
            trochęsad((
            • szamiran81 Re: eooo espaniol 30.06.08, 13:40
              Ciężko się chyba będzie spotkać. Ja po 18 już nie mogę, bo jedziemy na urlop.
              Co do spotkania to mogłybyśmy, jeśli o mnie chodzi nawet tak koło tej 17:30
              trochę to późno, ale raz no nie zawsze.
              Mysza się martwić nie musi, bo nocleg ma zaklepany i po nocach nie będzie
              wracaćsmile Oczywiście jeśli chce.
              • mysza.82 Re: eooo espaniol 30.06.08, 18:14
                no wlasnie Monika, do spaceru po parku spokojnie moglybyscie do nas dolaczyc po
                17.30. przynajmniej upalu juz takiego nie bedzie (o ile w ogole upaly na ten
                tydzien przewidziane - nie siedze w temacie), a mi najlepiej bedzie wracac
                wieczorem, tak pewnie miedzy 20 a 21h, zeby mi mala juz spokojnie w samochodzie
                zasnela. to co, umawiamy sie? czwartek albo piatek?
                i dzieki wielkie szamiran za zaproszenie i mozliwosc noclegu, ale raczej wracac
                bedziemy, bo jednak czas sie zaoszczedzi. gdybym na noc zostala, to zaloze sie o
                polowe nastepnego dnia conajmniej by sie przeciagnelowink

                a co do Rajca, to jak tam babki? ktos chetny miedzy 6 a 10? troche to szybko
                jakos tak, sama nie wiem, czy dalybysmy rade z mala.. ale moze na jedna noc..
                gdyby tak wiecej Was zreflektowalo i kusilo.. bo po 18 to dla nas juz pozno
                niestety, przedwczoraj zabukowalam w koncu bilety powrotne do Lozanny na 22ego.
                ech, nie moge sie juz doczekac. nie sadzilam, ze az tak sie za Szwajcaria steskniewink
                • wroan Re: eooo espaniol 30.06.08, 21:39
                  Dziewczyny no to przyjedzcie kiedy możecie. Szamiran i Mysza wprzyszłym
                  tygodniu a wronka po 10, jesli dobrze zrozumiałam. ja wam powiem, latem, jest
                  praktycznie niemozliwe sie zorganizować taka drużyna, bo urlopy, wyjazdy,
                  dyżury, grille, śluby, juz ja to dobrze wiem. To co, umowa stoi? Mysza,
                  Szamiran, pakujcie manatki i w poniedziałek sie pojawiacie. Na decyzje reszty czekam
                  • dikande Re: eooo espaniol 30.06.08, 22:24
                    Dobry wieczórsmile

                    W końcu wstawiłam fotki na bobasach, ufffsmile

                    Dziękuję Wam za porady kulinarnesmile Dajecie już tyle rzeczy dzieciakom, a ja... w
                    końcu muszę się przełamać, ciągle wydaje mi się, ze Rafał jest malutki i coś mu
                    będzie sad Eh...

                    Któraś wspomniała o kolejnym dzieckusmile Chętnie zaszłabym w ciąże raz jeszcze.
                    Fajnie mieć maluńkiego noworodkawink))

                    Dziewczyny, mam ciągle wrażenie, że Was zaniedbuję. Kurcze, wybaczcie mi
                    proszę...!!!
                    • mon-ika33 Re: eooo espaniol 30.06.08, 23:19
                      No zaniedbujesz dikande, zaniedbujesz, proszę mi się poprawićwink

                      Dziewczyny skoro Wam nie przeszkadza późna pora, to może być
                      czwartek bardzo, bardzo chętnie, szamiran tam gdzie ostatnio? I
                      napiszcie czy chcecie do zoo (nie wiem do której czynne?), czy nie
                      bo wtedy psa zabiorę, a do zoo mi go chyba nie wpuszczą, a szkoda
                      też miałby niezłą rozrywkęsmile)
                      • mysza.82 Re: eooo espaniol 01.07.08, 15:48
                        dziewczynz, zaczyna sie. przynajmniej u mnie. tj. historie, co to mala nie
                        zrobila, jak byla malawink mialam dzisiaj hmmmm 'ciekawa' pobudke. otoy mala tak
                        gdzies od 4 rano spala ze mna na materacu, bo tak mi sie co chwile bidzila z
                        placzem, ze ja w koncu wzielam do siebie. kolo 5 wstalam, zeby jej zrobic
                        butelke i po jakims czasie zasnela juz normalnie. bzlam wykonczona, wiec nawet
                        nie zauwazylam, jak mala wstala i zaczela sie bawic. zreszta jak spi w lozeczku,
                        to tez ma wyjscie otwarte i wylazi sobie sama i tak dopoki nie zacznie marudzic,
                        to ja sobie podsypiam. okolo 7 mala musiala juz mnie obudzic, bo kupa juz byla.
                        wiec dalej wali mnie lapkami po buzi. otwieram oczy i co? chyba nigdy sie tak
                        szybko nie obudzilam! najpierw zdziwienie, ze co?! a potem to juz nie wiedzialam
                        czy sie smiac, czy co robic. w kazdym razie dawno sie tak z lozka nie zerwalam.
                        otoz mala cala wysmarowana kremem nivea! kolo lozka mialam takie duze
                        opakowanie, o ktorym nawet nie pamietalam, bo to nawet nie moje i w zasadzie nie
                        uzywam, no i mala sie do niego dobrala. wygladala przekomicznie! buzia cala
                        biala, jakby miala niezla brode i wasy, do tego krem na czole, na rekach, na
                        nogach, na pizamce! zeby tylko! oczywiscie cale pudelko dokladnie zapaprane,
                        dalej podloga, pielucha, ksiazeczka, lozeczko malej, moja poduszka i
                        przescieradlo.. no nie wiedzialam jak sie do tego zabrac! przyznaje ubawilam sie
                        strasznie, ale z ogarnieciem tego niezle sie nameczylamwink dowody zbrodni
                        znajdziecie na picasie, bo az mnie tzm swoim wyczynem zmobilizowala mala do
                        wrzucenia zdjec w komputer. tym samym przynajmniej czesciowo zadoscuczyniam
                        zyczeniom wronkiwink i jest szansa, ze powrzucam w koncu i inne zdjecia, skoro na
                        komputerze juz sa. dodam jeszcze tylko, ze jak robilam zdjecia, to mala juz sie
                        czesciowo wytarla, wiec nie wygladala tak, jak w pierwszym momencie. ale i tak
                        ubaw gwaranowany, wiec zapraszam na picasewink

                        no i monika, czwartek jest dla mnie idealny, wiec do zobaczenia. teraz sie tylko
                        waham, co z tym zoo. bo ja bym chetnie poszla, ale tez chetnie bym Twojego
                        pieknego psa poznala, bo psy uwielbiam, szczegolnie duze. ale to jeszcze
                        zobaczymy, ok? w razie czego szamiran ma do Ciebie jakis kontakt chyba, nie?

                        a co do Rajca, to szkoda mi strasznie, ale nie dam rady, bo moja mama umowila na
                        poniedzialek moja suke do sterylizacji, a to juz ostatni dzwonek, bo
                        prawdopodobie w ciazy juz jest ze swoim synemuncertain wiec przez kilka dni bede
                        musiala sie nia opiekowac, a to w przypadku duyego psa niestety jest problem.
                        wiem, bo juz kiedys to mialam. eh.. moze jeszcze jakims cudem po 18tym by mi sie
                        udalo na jedna noc, ale nic obiecac nie moge. no szkoda mi strasznie. ale bawcie
                        sie dobrze dziewczyny, ktore sie wybierzecie, no i dzieki wielkie wroan za
                        zaproszenie. musiesz mnie Ty w lozannie odwiedzic, zebym sie mogla zrewanzowacsmile

                        milego popoludnia babki!

                        p.s. fetraska, mam nadzieje, ze Ci to prawko dobrze idzie. zobaczysz, bedziesz
                        smigac niedlugowink
                        • wroan Re: eooo espaniol 01.07.08, 21:48
                          Mysza to naprawde ekstra historia. Łamiesz mi serce, błagam, przyjedź po 18,
                          resztka wiśniówki jeszcze czeka smile))

                          Dziewczyny, mobilizacja, proszę, zgłąszac się. hej, w czwartek wyjeżdzam i
                          dostęp do netu bedzie od czasu do czasu. Te, które nie mają mojego telefonu,
                          niech dzzwonią do wronki, myszy, fetrasi i szamiran. Zapraszam kochane, wielki,
                          stary, przedwojenny dom czeka. Na Was!

                          Dziewczyny, uwaga, zaczęłam URLOP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z tej okazji piję wasze
                          zdrowie 12-letnią whisky. Ha! Przeszłyśmy kochane długą droge, od ciąży, do
                          marzeń o kolejnym dziecku,wariatki smile)
                          Nie moge od meża wyegzekwować kolejnych zdjęć, ale kiedyś się w końcu mi da i
                          wrzucę na bobasy, obiecuję

                          Malenstwo zap[ierdala po całym domu, najbardziej interesują je: butelki
                          plastikowe, naj;epiej zgrzewka; każda runda zaczyna się od biegu po butelki,
                          kabelki i dvd, już mam rozwalony panel. Hurra
                          • szamiran81 Re: eooo espaniol 01.07.08, 23:11
                            Niezły psotnik z tego Sofikasmile)))
                            A Wroan butelki plastikowe to jest to, co tygryski lubią najbardziej i kabelki
                            oczywiściesmile))
                            No i ja w takim razie też się nie zjawię, bo samej to mi za daleko, i prawdę
                            powiedziawszy też przed urlopem to by mi ciężko było.
                            Co do kolejnej ciąży to ja jeszcze poczekam, cieszę się teraz moją Lileczką, tym
                            jak chłonie wszystko jak gąbka, chcę jeszcze móc przez jakiś czas dać jej tyle
                            uwagi ile tylko potrzebuje, a kolejny maluszek bardzo by to ograniczył.
                            U nas w rodzinie pojawił się dzisiaj nad ranem nowy ludzik, który na imię ma
                            Oliwia. Bratu nieślubnego się urodziła. Czuję, że będzie współzawodnictwo. A
                            szkoda bo to taka bliska kuzynka Lili. Ale cóż. Ja to jakoś nie umiem tego tak
                            olać i przyjechać po 3 tygodniach( a co pamiętliwa jestemsmile) jak się
                            dowiedziałam, że będzie rodzić to pół nocy nie spałam dzisiaj. Denerwowałam się
                            i tak sobie wspominałam jak to było 8 miesięcy temu.
                            Monika, Mysza pasuje mi czwartek jak najbardziej. Wyśle Ci na meila mój nr tel.
                            jutro.

                            -
                            Lileczka
                            ma już
                            • mon-ika33 Re: eooo espaniol 03.07.08, 11:19
                              Mysza, Szamiran co z ty zoo? Sprawdzałam, kasy są otwarte do 18.00,
                              a samo zoo do 19, z tym, że niektóre pawilony do 18.45. Czyli
                              teoretycznie zdążyłybyśmy, ale może troche biegiem. To jak robimy?
                              mam to futro brać ze sobą, czy nie?
                              • szamiran81 no i po pogodzie 04.07.08, 10:06
                                Patrząc dzisiaj za okno to tak się cieszę, że wykorzystałyśmy jeszcze wczoraj tą
                                piękną pogodę. Dzisiaj ze spacerku i siedzenia sobie na kocyku w parku byłyby nici.
                                Jak fajnie obserwować te szkraby w szerszym gronie. To już takie pannice są.
                                Weronika to taka dama, a jak się świetnie turla. Sofii to łobuziak mały,
                                wszędzie wlezie, ale za to jaki słodki. No i wszystkie zabawki są jej. Moja
                                Lileczka biedna sobie poradzić nie mogła. Denerwowała się, że Sofii jej uciekasmile
                                A ona nie umiesad
                                Szkoda, że tak rzadko się te nasze dzieciaczki mogą razem pobawić.
                                Furorę to zrobiła fryzura Weroniczka, ma takie śliczne długie włoski, dowód na
                                bobaskach.

                                Nie będę Wam pisać jaka ze mnie matka paranoiczka, bo aż głupio.
                                Zinterpretowałam sobie wyniki badań krwi Lileczki i pół dnia płakałam, jakby nie
                                Wronka i jej mama to płakała bym jeszcze całą noc. Pediatra powiedziała, że
                                wszystko w najlepszym porządku, dzieci tak mają, fizjologiczna limfocytoza.
                                • mala_wronka Re: no i po pogodzie 04.07.08, 10:34
                                  a u nas jeszcze pogoda jest i mamy zamiar ją wykorzystać jadąc nad jezioro.
                                  Uwielbiam moje miasteczko bo pełno jezior w koło i latem jest bosko.

                                  Filip dzisiaj ruszył na czterech, tylko nie wiedzieć czemu jedną nogę prostuje
                                  jak do wstawaniasmilestrasznie śmiesznie to wygląda.

                                  mysza sofik jest boska!!!ja ci ją ukradnę! A śliczna jak z obrazka, a na jednym
                                  zdjęciu jak filip wygląda.
                                  • fetraska urlop 04.07.08, 13:26
                                    Dziewczyny, śliczne i mądre te nasze Dzieciaczki straszniesmile!!
                                    DZisiaj zaczęłam urlop- juz nie mogłam się go doczekać i w nocy
                                    wyruszamy najpierw nad morze a potem w bory Tucholskie, co prawda
                                    prognozy pogody na przyszły tydzień sa delikatnie mówiąc takie
                                    sobie, ale co tam.... liczę na to że sie nie sprawdzą, a towarzystwo
                                    ma być fajne więc i tak będzie OK.

                                    Drugi tydzień urlopu spędzam w warszawie, więc kto wie może uda mi
                                    się zajrzeć do Rajca, ale to nic pewnego....

                                    Moje prawko nadal w lesiesad, ale po urlopie twardo się za nie
                                    biorę.!!

                                    Jak pooglądałam Wasze zdjęcie, to naprawdę strasznie za wami
                                    zatskniłam, a i to nasze forum ucichło bardzo.

                                    Filip ma już trzy zęby- kolejne trzy są w drodze- boże jak ja to
                                    przeżyję- każdy ząb to kilka nieprzespanych nocy i widok cierpiącego
                                    dziecka- jak to możliwe, ze u Werki zęby wychodziły bezboleśniae a
                                    on tak cierpi?

                                    Wrzuciłam zdjęcia na bobasy- całe TRZYsmile

                                    Po wyjeździe mam zamiar nadrobić zaległości w tej kwestiismile
                                    Całuję was mocno , trzymajcie kciuki za pogodę i mam nadzieję do
                                    zobaczenia

                                    Aha na początku sierpnia- dokładnie 2 i 3 będę w Krakowie!!
                                    • mon-ika33 Re: urlop 04.07.08, 14:13
                                      No udało nam się z ta pogodąsmile Lileczka jest taka fajana, z
                                      uśmiechem się wszystkiemu przygląda i dumnie prezentuje dwie dolne
                                      jedynki,a Sofik mały tuptuś akrobata z łobuzerskim błyskiem w oku,
                                      rozkoszne maluszki. Mnie się sprawdziło przysłowie, że dzieckiem i
                                      psem się człowiek nie pochwali, Weroni dała próbkę marudnego
                                      charakterka, a zwykle grzeczny pies zwiał dwukrotnie na spotkanie z
                                      suczkami.
                                      Szamiran, smsa od Ciebie odczytałam dopiero jak z parku wyjeżdżałam,
                                      mam nowy aparat i jestem jeszcze głucha na jego dźwięki.

                                      Fetrasiu, życzę pogodnego i rozrywkowego urlopusmile ja wyjeżdżam nad
                                      morze za tydzień i sama nie wiem czy się cieszę. Jeszcze z
                                      Weroniczkiem nie wyjeżdżaliśmy i taka niepewna trochę jestem jak to
                                      będzie. Żeby tylko żabami nie waliło, to już połowa sukcesu.
                                      • mala_wronka co tu taka cisza? 06.07.08, 10:10
                                        wszystkie się opalają chybasmile fetraska mam nadzieję, że przez urlop nadrobisz
                                        zaległości zdjęciowe! to twoje zdjęcie z Weroniką jest boskie.

                                        mysza ja chcę twoją córkę!!nie mogę się na nią napatrzeć, a zdjęcie jak wchodzi
                                        pod wózek Lilki... boski zbój

                                        czekam aż wstanie reszta rodzinki i nad jeziorko, Dzieć ma koło kwadratowe z
                                        majtkami, pampersa wodnego i mógłby z wody nie wyłazićsmile

                                        wstawie parę nowych zdjątek

                                        ciekawe co u mieckiej
                                        • mysza.82 Re: co tu taka cisza? 07.07.08, 18:27
                                          ano cisza, bo nie dosc, ze wakacje, to jeszcze weekend byl. zreszta dzieciaki
                                          zabkuja, przynajmniej moja laska. ma juz 6 zebow - 2 na dole, 4 na gorze, przy
                                          czym te gorne to takie lopaty wszystkie! i jeszcze przerwy jakie! ale dobrze,
                                          nie bedzie problemu ze stalymi. tylko ze mnie matka do czterech liter, bo 5ego
                                          zeba przegapilam. musial dran wylezc w noc nivei, bo to wtedy sie mala co chwila
                                          z rykiem budzila, zreszta dlatego wlasnie wyladowala u mnie, co dalo jej dostep
                                          do kremu ranowink a ja durna twierdzilam, ze nie to na pewno nie zabek! a nie
                                          sprawdzilam nawet. szkoda gadac, eh.

                                          dziewczyny, tzn. szamiran i monika, dzieki jeszcze raz za spotkanie, strasznie
                                          fajnie bylo z tymi szkrabami trzema. Lilianna usmiechnieta caly czas, a Weronika
                                          turla sie jak w cyrku i tylko moja wiercipieta postrach siala i zgorszenie. moze
                                          kiedys z tego wyrosnie. zreszta, tak jak mowilam, dziewczyny beda wieksze i
                                          silniejsze, wiec jak podrosna, to oddadza mojej z nawiazka za to wyrywanie
                                          zabawekwink mam zamiar zdjecia powstawiac, ale kiedy, tego nie wie nikt..

                                          a Ty mi wronka powiedz, na ktorym to zdjeciu mala Filipa przypomina? bo ja tez
                                          podobienstwa zauwazam miedzy nimi, ale zastanawialam sie, ktore zdjecie
                                          dokladnie. oni we dwojke to by chyba niezla roz...owe potrafili zrobicwink ja nie
                                          wiem, czy mozna by ich bylo tak razem zostawiacwink filmik jak maly 'plywa' - super!!
                                          • szamiran81 Re: co tu taka cisza? 08.07.08, 09:21
                                            Trochę spóźnione życzenia pięknej pogody dla Moniki i Fetraski. I innych
                                            urlopujących rozpakowanych.
                                            Prognozy na mój tydzień nad morzem nie są zbyt optymistyczne, ale ja im nie
                                            wierzęsmile)))
                                            Lileczka wzięła przykład z Sofi i Filipa i też na większą wodę wypłynęła.
                                            Byliśmy na basenie pierwszy raz. Na początku była przestraszona i speszona samym
                                            hałasem na basenie, jednak szybko się oswoiła. Fajnie było. Tylko jak mnie po
                                            wyjściu osikała całą to już było mniej fajneuncertain
                                            Kończę, bo się za sprzątanie trzeba brać, do Lileczki kawaler przyjeżdżasmile)
                                            • mon-ika33 Re: co tu taka cisza? 10.07.08, 15:32
                                              Szamiran dla mnie nie spóźnione, bo ja dopiero jutro w nocy
                                              wyjeżdżamsmile
                                              Ale miałam ciężkie te ostatnie tygodnie, a już kilka ostatnich dni
                                              to szkoda gadać. Ale udało mi się wszystko (no, prawie) zrobić,
                                              zaraz pakuję papiery i do domu uciekam, ze trzy pralki prania puścić
                                              i modlić się, żeby do jutro wszystko wyschło. Jeszcze mnie na
                                              dodatek urząd skarbowy postanowił sprawdzić na okoliczność odliczeń
                                              w zeznaniu rocznym i jutro muszę się stawićsad
                                              Dziewczyny piszcie coś, bo wątek nam umierasad((
                                              Nieślubny bierze laptopa na urlop, to zajrzę do Was czasami. Pa
                                              • mala_wronka Re: co tu taka cisza? 11.07.08, 20:24
                                                kurcze mam nadzieję że Monia nie ma racji i wątek nie umiera tylko przeżywa
                                                chwilowy wakacyjny kryzys!!bo już sobie nie mogę wyobrazić że was nie mam.

                                                Filip zapierdziela na czworaka jak mały samochodzik, wszędzie wejdzie, wszystko
                                                bierze do rąk a potem do buzi, kocha kontakty, drzwi balkonowe i najbardziej na
                                                świecie kocha buty. Gryść, rzucać, układać, kręcić za sznurówkę robić wszystko
                                                co się dasmile

                                                czy któraś dałaby radę po 18 do wroan pojechać?dajcie znać bo ja bym chciała

                                                jestem wspaniała nieślubna żona i puściłam Tatusia nad morze z kolegami na
                                                weekend, a co niech masmilezazdroszcze mu ale sama nie potrafiłabym zostawić Fifola
                                                (muszę przestać tak do niego mówić) na cztery dni i się bawić. Chyba toksyczna
                                                matka jestem.
                                                • mala_wronka mysza 11.07.08, 20:40
                                                  masz rację nasza dwójka pozostawiona sama działała by jak brygada
                                                  rozbiórkowasmiletylko mój jest 2m za twojąsmileale swoje też potarfi. mamy pod blokiem
                                                  taką samą huśtawkę jak u ciebie na zdjęciach i robi w niej dokładnie to samo co
                                                  sofik czyli obgryza. i to właśnie na tych zdjęciach wydaje mi się księżniczka
                                                  podobna do mojego grubaska(który w ciągu 5tyg przybrał 500g, bo cholera zupek
                                                  nie chce jeść).

                                                  wstawiłam nowe zdjęcia proszę oglądaćsmile
                                                  • mysza.82 Re: mysza 11.07.08, 21:24
                                                    no ja tez mam nadzieje, ze to tylko chwilowe zaniedbanie forum. takie wakacyjne
                                                    lenistwo. sama sie do niego przyznaje bez bicia. bo tak konczyc teraz to nam juz
                                                    nie wypada, trzeba dociagnac do tego limitu 2 i pol tysiaca i sprawdzic, czy
                                                    forum rozwalimywink
                                                    moja mala coraz czesciej mnie gryzie i zaczynam sie jej normalnie bac! Wasze tez
                                                    tak Was ustawiaja???
                                                  • laura801 Wronka obejrzałam 12.07.08, 13:25
                                                    Filipo wcale nie wygląda na wygłodzonego, a 500 g w ciągu miesiąca to teraz normasmile)

                                                    Wroan z wyjazdu do twojego raju nicisad( ja niestety urlopu jeszcze nie mam, a w
                                                    weekend po 18 lipca pracuję. miałam wolne 2 pierwsze weekendy lipca, więc sie
                                                    nawet nie zamienięsad((

                                                    Olafo bez zmian, po prostu cudowny, chodzi sobie przy meblach, ulubione zajęcie
                                                    włańczanie i wyłańczanie telewizora- z uporem maniaka, ciekawe po kim?
                                                  • wroan Jestem!!!!!!!!!!! 12.07.08, 21:29
                                                    No cześć kochane!!!!

                                                    Wróciłam z wiochy na moment i rzuciłam się na forum. Jak cudownie was usłyszeć!
                                                    Oczywiście że wątek nie umiera, tylko ludzie są na urlopach. Obiecuję za kilka
                                                    dni wrzucić fotki młodego, naprawdę, obiecuję solennie.

                                                    Wronka, dziewczyny, nadal czekam na was w Rajcu, dajcie znać która może. Zaraz
                                                    sobie ide obejrzeć wasze cudeńka

                                                    Ale wam zazdroszczę dzieciaczków. Uwaga, mam newsa. Zdecydowałam się na kolejne
                                                    dziecko, po wakacjach ! Mąż nawet nie powiedział nie. Byłoby super. w pracy
                                                    atmosfera cienka, mama odchodzi z funkcji prorektora, i deklaruje chęć zajęcia
                                                    się wnukami, a Andrzejek jest tak bezproblemowym i świetnie rozwijającym się
                                                    dzieckiem, więc moze nastepnym razem się uda też smile

                                                    A do tego przeżywamy z Pawłem nawrót namiętności, szkoda że akurat jak ja jestem
                                                    na urlopie.Oczywiście smile A więc wykorzystuje krótki przymusowy dwudniowy powrót
                                                    do pracy na napastowanie męża wieczorami i rankami. Wolałabym jednak, by nie był
                                                    postawiony przed faktem dokonanym. No, chyba ze nie będzie wyjścia smile))

                                                    Andrzejek cudowny, je wsyztsko, chodzi przy kojcu, śmieje sie cały czas. W Rajcu
                                                    zajmują się nim wszytskie dzieci, dobrze że jest wytrzymały ponad miarę smile
                                                  • szamiran81 Re: Jestem!!!!!!!!!!! 14.07.08, 14:18
                                                    Cześć dziewczyny, ja też się melduję, bo mi na parę dni moje okno na świat
                                                    zamknęli, ale na szczęście już mam.

                                                    Nie wiem czy podczytujecie czasem forum karmienie piersią? Jest tam taki wątek
                                                    "pomóżcie ojcu" śledziłam go od początku. O rady prosił kompletnie zielony
                                                    ojciec, którego żona miała poważny wypadek i była w szpitalu, a on został w domu
                                                    z pięciomiesieczną cycową córeczką.
                                                    Ona tak pragnęła tą córkę karmić, że wozili ją do szpitala 3 razy dziennie.
                                                    Niestety, dzisiaj weszłam na forum i dowiedziałam się, że ta kobieta zmarła.
                                                    Kompletnie się rozkleiłam, jak wtedy wszystkie nasze problemy bledną i robią sie
                                                    malutkie. Człowiek nie zna dnia ani godziny. Nie chorowała, miała wypadek i po
                                                    kilku dniach jej nie ma. Córeczka nawet nie będzie pamiętała mamy. Życie jest
                                                    tak ulotne...
                                                  • fetraska Wróciłam z urlopu 14.07.08, 15:16

                                                    Szamiran to bardzo smutne, więc ja dla poprawienie humoru wrzuciłam
                                                    zdjęcia z wakacji na bobasy.
                                                    A więcej napiszę wieczorem bo dzisiaj sa Werci urodziny i idziemy
                                                    całą rodziną do kinasmile
                                                  • mala_wronka Re: Wróciłam z urlopu 14.07.08, 16:05
                                                    wroan strasznie się cieszę że się na drugie dziecię decydujeciesmile)oby próby były
                                                    miłe i owocnesmile dam ci znać do czwartku na kom kiedy i czy w ogóle zwalę ci się
                                                    na łeb, w środę powinnam jechać do wawy.

                                                    fetrasia ty jeszcze na urlopie?

                                                    szamiran, cholera, przez ciebie też płaczę.
                                                    idę potulić syna
                                                  • fetraska Re: Wróciłam z urlopu 14.07.08, 20:13
                                                    No przecież już wróciłam z urlopu, wrzuciłam też ze 30 zdjęć.
                                                    A teraz od początku:

                                                    Wyjazd udał się super, pogoda była w miarę- nie było upałów ale
                                                    wystarczająco ciepło, aby dzieci całe dnie spędzłay na dworze

                                                    Wypoczęłam, opaliłam się, miałam całe stado nieletnich naianiek
                                                    które sprawiły że czułam się jakbym urlop spędziła bez dzieci- no
                                                    musiałam tylko karmić , przewijać i usypiać Fiilipa.

                                                    Weronika była w siudmym niebie nałapała wszelkiej maści żuczków i
                                                    żab, a gdy tylko byliśmy nad jeziorem to nie wychodziła z wody-
                                                    Filip wręcz przeciwnie- wolał sie opalać- woda chyba była za zimna
                                                    bo za nic w świecie nie chciał zamoczyć nóg- bardziej podobało mu
                                                    sie morze - oczywiscie sprawcził czy morski piasek jest zjadliwysmile

                                                    Filip ma już cztery zęby- trzy na górze i jeden na dole- strasznie
                                                    śmiesznie wyglądasmile a górne jedynki ma wielkie jak łopatysmile)
                                                    Najlepszą zabawą jest gryzienie mamy w palce, a jak krzyczę z bólu
                                                    to się strasznie śmieje- mały sadysta mi rośniesmile

                                                    Wronka, ja chyba do Rajca nie dam rady, ale jak będziesz w Warszawie
                                                    to zapraszam, bo do niedzieli mam urlop.

                                                    Wroan, gratuluję odwagi ale uprzedzam- dwójka dzieci to cięzki
                                                    kawałek chleba- oczywiście nie chcę zniechęcać- po prostu lojalnie
                                                    uprzedzamsmile

                                                    Laura mogłaś byś coś więcaej napisać, naprawdę dziewczyno strasznie
                                                    nas zaniedbujeszsad
                                                  • laura801 Fetrasia mówisz i masz;) 16.07.08, 19:59
                                                    po prostu ciężko mi kobietki
                                                    -przestałam gotować
                                                    -nadgodziny w pracy to u mnie norma
                                                    -pracuję w weekendy
                                                    -ścieram kurze przy raczkującym Olafie- synonim porządku w domu hehe
                                                    -synka widzę przez parę godzin dziennie
                                                    -jutro mam wolne, a idę do pracy, bo samo sie nie zrobisad(
                                                    -bardzo sie przejmuje, że synusia nie widzę
                                                    -wieczorem padam, na seks jestem za bardzo zmęczona, 0 21 już słodko hrabię, jak
                                                    w pracy nie jestemwink

                                                    ale
                                                    -mąż nadal superwink
                                                    -zaczynamy myśleć o drugim dzidziusiu, ciekawe kiedy go zrobimy?
                                                    -teściowa cudownie Olafkiem się zajmuje
                                                    -Olo nie choruje, alergii nie ma, jest pogodny, stoi sam przez kilka sekund
                                                    No, tak w skróciewink
                                                  • mala_wronka Re: Fetrasia mówisz i masz;) 16.07.08, 21:14
                                                    laura cholera a nie możesz zwolnić?zapracujesz się na amen! dobrze że u as chyba
                                                    na emeryturę można szybko iść. pracoholik z ciebiebig_grin dobrze że masz pawła.

                                                    ja też bym chciała drugiego dzidziusia, buuuuuuu

                                                    zmiana planów w warszawie będe dopiero w piątek wieczorkiem i zostaje na tydzień
                                                    w czasie któego mam nadzieję uda mi się zabrać nieślubnemu auto i uciec do rajca.

                                                    nowe autko super, jeździ się bosko szkoda że nieślubny odebrał prawkosad

                                                    Filip nauczył się pokazywać wszystko palcemsmile czasem trudno zgadnąć co w danej
                                                    chwili pokazuje. mama dalej nie mówi, małpoludek jeden no i nie je zup. pomóżcie
                                                    co zrobić żeby jadł
                                                  • szamiran81 Re: Fetrasia mówisz i masz;) 17.07.08, 19:54
                                                    Nie wiem co Ci Wronka poradzić. Może by wolał rozdrobnione mniej. Albo z jakimś
                                                    bardziej zdecydowanym smakiem, dużo koperku, albo może taka ogórkowa zupka z
                                                    jednego domowego małosolnego. Już chyba może?
                                                    Gratulaje Wroan, zazdroszczę seksu bez ograniczeń i zabezpieczeń.
                                                  • szamiran81 Re: Fetrasia mówisz i masz;) 17.07.08, 20:51
                                                    Teraz mam trochę więcej czasu, bo mój mały maruder w końcu śpi. Nie wiem czy to
                                                    przez pełnię, ale już drugą noc budzi się po 2 i nie może zasnąc, w końcu
                                                    ląduje w naszym łóżku i po pół godzinie kręcenia zasypia. Całe dnie marudzi, to
                                                    chyba idzie ząbek, tak myślę. Ja to bym jeszcze wolała zaczekać na bobaska.
                                                    Tylko jestem w okropnym strachu, mam specyficzne w mojej rodzinie objawy, tz
                                                    wieczorami okropnie wykręca mi nogi. Przy Lili przez całe 9 miesięcy się z tym
                                                    męczyłam, no i ciągle mi się chce spać. Jeszcze czekam z testem, bo na dniach
                                                    powinnam dostać okres, właściwie to dzisiaj. Oj wolałabym, żeby to jeszcze nie
                                                    teraz wypadło. Miałam zamiar przed kolejną ciążą trochę nadrobić zaległości w
                                                    spożywaniu napojów wyskokowychsmile))))))

                                                    Wroan podziwiam Cię, że świadomie tak szybko decydujesz się na drugie
                                                    dzieciątko. W sumie to będziesz miała fajną różnicę miedzy dzieciaczkami.
                                                  • mala_wronka coś nam wyjazd do rajca chyba nie wyjdzie 19.07.08, 16:34
                                                    a szkoda bo było tak fajnie w maju.
                                                    ja od wczoraj w stolicy wieć fetrasiu może jakieś spotkanko?
                                                    dzieć niedobry strasznie wszędzie wpełznie wszsytko do rąk weźmie i
                                                    krzyczy jak się próbuje zrobić coś innego niżby on chciał mała
                                                    wredasmile
                                                  • szamiran81 Re: coś nam wyjazd do rajca chyba nie wyjdzie 20.07.08, 00:55
                                                    Co zrobić, najlepiej jak jest jeden termin podany, a teraz jeszcze wakacje, może
                                                    innym razem nam się uda. Teraz to by dopiero dzieciaki urzędowałysmile
                                                    U nas wielka nowina, Lileczka wczoraj ruszyła z miejsca i raczkujesmile))))
                                                    Cieszymy się niezmiernie, ona też, tylko teraz wszelkie kable są w jej zasięgu.
                                                    Jakiś mały elektryk mi rośnie. A cwaniak mały bierze kabel z telewizora i patrzy
                                                    prosto w oczy czy jej będę zabraniać, czy sobie może wziąć.
                                                    Jutro jedziemy na wyczekany urlop, oczywiście jeszcze nic nie spakowaneuncertain
                                                  • fetraska Smutno mi.... 20.07.08, 14:47
                                                    .. w domu cicho i pusto bo dzieci pojechały na tydzien do babci sad

                                                    Mam w tym czasie podgonić jazdy i na poważnie wziąć się za to prawko.

                                                    Werka wykąpała mi telefon w szklance wody więc narazie jestem
                                                    odcięta od świata.

                                                    Wronka jeżeli tylko masz ochotę na moje towarzystwo to możemy się
                                                    umówic któregoś dnia ale dopiero po pracy czyli około 17 co ty na To?

                                                    Szmiran życzę udanego urlopu no i przede wszystkim pogody... i chyba
                                                    się cieszysz że nie jesteś "spakowana"smile?
                                                  • mala_wronka Re: Smutno mi.... 21.07.08, 20:03
                                                    fetrasia pewnie tylko jak ja mam się do ciebie odezwać jak ty
                                                    utopiona?smile

                                                    mysza a ty już zagramanicą jesteś?

                                                    jakoś nie mogę się zebrać do kupy ogólnie. wszystko jest beee, oj
                                                    przyda mi się kawa z babą bez dzieciów

                                                    a filip ma już 4 zębysmile
                                                  • mala_wronka Re: Smutno mi.... 23.07.08, 11:47
                                                    fetrasia wysłałam ci maila na gazetowego
                                                  • fetraska Re: Smutno mi.... 23.07.08, 19:33
                                                    Wronia telefon już mi działa ale kontakty mi wcięło, zadzwon do mnie
                                                    to może umówimy sie jutro na kawę pracę kończę o 13smile
                                                  • miecka29 Re: Smutno mi.... 25.07.08, 21:29
                                                    Boze jak ja dawno nic do Was nie pisalam, oczywiscie nie mam pojecia
                                                    co slychac u Waszych szkodniczkow bo nie jestem w stanie nadrobic
                                                    zaleglosci, jedynie co to moge dopisac co slychac u mojego Maxa,
                                                    otoz Max wazy 13 kg, dalej karmie cyckiem, podaje mu obiadki i
                                                    deserki (jak sobie nie zapmnesmile)) kilka dni temu wprowadzilam mu
                                                    kaszki, zebow ma 6, wspina sie po wszystkim i wszystkich, chodzi
                                                    sobie przy meblach, a w lozeczku czasem sie nawet pusci zeby zlapac
                                                    sie poreczy po drugirj stronie, robi ogromne postepy, i obawiam sie
                                                    ze moj synk niedlugo sobie pojdzie.....jakos nie popadam w zachwyt
                                                    na ta okolicznos bo wiem co to znaczy taki szkrab w ruchusmile)
                                                    I coz tyle moge napisac bo spotkac sie z Wami na kawe nie mam szans,
                                                    moge tylko czasem sie wcisnac i napisac cos od siebie......

                                                    Goraco Was pozdrawiam.

                                                    P.S. zazdroszcze wszystkim mamusia ktore wrocily do pracy, dzieci sa
                                                    wspaniale, ale chetnie wrocilabym do pracy, tutaj niestety albo
                                                    stety placa macierzynski 2 lata, no to siedze, bo nie zarobie i tak
                                                    wiecej niz mi panstwo daje, szkodasad
                                                  • wroan cześć 29.07.08, 14:55
                                                    Cześć dziewczyny, melduję się z urlopu, jestem, szkoda że nie byłyście w Rajcu,
                                                    ale na pewno uda nam sie to zorganziować poza sezonem urlopowym. Fajnie Miecka
                                                    że dałaś głos. Moja decyzja o kolejnym dziecku musi zostać przełozona na kilka
                                                    miesięcy ze wzgledu na zmianę obowiązków w pracy, krótko mówiąc do czerwca 2009
                                                    r muszę być na nogach, więc urodzić najlepiej w drugiej połowie 2009 r. trudno smile

                                                    Dobra, wracam do roboty, wieczorem wejdę smile
                                                  • fetraska Re: cześć 29.07.08, 15:59
                                                    Ja też bardzo żałuję , że się nie udałosad
                                                    Ale za to udało mi się spotkać z Wronką w Warszawiesmile

                                                    Cicho i pusto na naszym forum strasznie... dziewczyny meldować mi
                                                    się tu wszyskie po kolei ale to już!!!!

                                                    No i oczywiście proszę o nowe fotki..

                                                    Wronka odezwij się z tego Podlasiasmile
                                                  • wroan Re: cześć 29.07.08, 21:25
                                                    Fetrasiu to są prawa okresu urlopowego. Po prostu rozjeżdżamy się a na wakacjach
                                                    nie mamy dostępu do netu, co więcej, wcale nie chcemy mieć, ha. ale ja z
                                                    przyjemnością dzisiaj pzreczytałam co słychać u was i sie zameldowałam.
                                                    Wiecie, moje dziecko ktore od 4-go miesiąca usypia samo wieczorem, tylko przy
                                                    niewielkiej zachęcie typu wpadanie co kwadrans i dawanie smoczka, teraz zaczyna
                                                    się domagać obecności przy usypianiu. Ale jestem twarda. Nie wyobrażam sobie -
                                                    wracam z pracy, zajmuje sie dzieckiem, potem kąpię, karmię, kłade i jeszcze
                                                    usypiam? A kiedy kolacja, odpoczynek, pogadanie z mężem, forum? O nie. Będe
                                                    twarda w odruchu samoobrony
                                                  • mon-ika33 Re: cześć 29.07.08, 22:50
                                                    no to się melduję po urlopie, wypoczęta średnio, ale zawsze cośwink
                                                    Pogoda pierwszy tydzień do bani drugi dużo lepiej, Weroni przesłodka
                                                    ale jak zawsze straszliwie absorbująca, pies również, to sobie na
                                                    plaży raczej nie poleżałam (i pewnie przez następnych kilka lat nie
                                                    poleżęwink, ale było fajnie i tak rodzinnie, że teraz za nieślubnym
                                                    tęsknię bo znowu pracuje do nocy. Ja do pracy od przyszłego tygodnia
                                                    dopiero.
                                                    Wroan gratuluję decyzji, w moim mniemaniu najważniejszy krok już za
                                                    Tobą, bo ja jak nie wpadnę to mój Weroniczek jedynaczką się ostanie.
                                                    Z usypianiem to trochę rozbestwiłam Weroniczka na tym urlopie bo w
                                                    obcym miejscu nie chciałam, żeby się bała i byłam z nią, aż zasnęła
                                                    no i teraz też się domaga. Na dodatek chyba znowu zęby idą bo źle
                                                    śpi w nocy i w końcu ląduje w naszym łóżku, na skutek czego mój
                                                    kręgosłup już jest w tragicznym staniesad
                                                    Acha, Weroni czołga się już szybciej i sprawniej niż zawodowy
                                                    żółnież, do raczkowania na razie się przymierza, dalej nie siada
                                                    sama co mnie martwi i w ogóle nie próbuje wstawać. Do tej pory
                                                    sprzątanie było raz na tydzień, teraz mam dodatkową rozrykę bo muszę
                                                    codziennie odkurzać podłogi, a i tak Weroni cała w psiej sierścisad
                                                  • laura801 Re: cześć 30.07.08, 18:55
                                                    witam Wassmile
                                                    ja uprzejmie informuje, iż Olo od pewnego czasu zaczął robić pierwsze
                                                    samodzielne kroki, 1,2, 3, 4 i bachwink ma 2 jedynki na dole, kła górnego i robią
                                                    mu się górne jedynki, chodzi o zęby oczywiściesmile)

                                                    ja mam urlop pod koniec sierpnia, tez mi urlop, phii, ale i tak nie mogę się
                                                    doczekaćsmile))
                                                  • szamiran81 Re: cześć 30.07.08, 19:49
                                                    Witam również po urlopiesmile
                                                    Szkoda, że tylko tydzień, bo było super, pogoda dopisała, codziennie na plaży.
                                                    Zdobywaliśmy fale, a były wielkie fale, bo wiało bardzosmile
                                                    Niestety nie wykąpałam Lileczki w morzu bo za zimne, bałam się, że mi się
                                                    rozchoruje. Za to raz jej nagrzaliśmy wody na słońcu w baseniku. 5 minut
                                                    przyjemności i 20 minut płaczu.
                                                    Raczkuje już świetnie, wszędzie włazi i idzie jej to bardzo szybko.
                                                    Ogólnie to była bardzo grzeczna, nauczyła się cały dzień poza domem spędzać i
                                                    teraz też się domaga dłuższych spacerkówsmile
                                                    Tylko chyba ma potówki na plecach, w sumie to nie wiem czy to potówki czy
                                                    uczulenie?Taka kaszka? Nie wiem jak wyglądają potówki i co z tym robić, muszę
                                                    pobuszować trochę po necie.
                                                  • szamiran81 odrobina humoru:) 30.07.08, 23:55
                                                    Siedzą dzieci w przedszkolu na nocnikach. W pewnym momencie mały Jasio zaczyna
                                                    płakać. Podchodzi pani i pyta: 'Jasiu, dlaczego płaczesz?'. 'Bo pani
                                                    powiedziała, ze jak ktoś nie zlobi kupki to nie pójdzie na pacelek'. Pani: 'I
                                                    co? Nie możesz zrobić?' "Ja jus zlobiłem ale Kazik mi zablał!'.
                                                  • wroan Re: odrobina humoru:) 31.07.08, 15:49
                                                    uahahahahaha! super

                                                    siedzę w pracy i rozpływam się w gorącu, mózg mi się zlasował na maksa. Byliśmy
                                                    dzisiaj na szczepieniu (opóźnionym, bo szczepionki kilka miesięcy nie było)i
                                                    młody jak zwykle zrobił furorę. Na ukłucie się lekko skrzywił a następnie
                                                    uśmiechnął do wstrząśniętej pielęgniarki od ucha do ucha. No po prostu..

                                                    Mojemu też zęby idą, dwa dolne już ma od dawna, a teraz idą naraz cztery gorne,
                                                    superśmiesznie to wygląda. Pani doktor powiedziała, ze mały jest świetnie
                                                    rozwinięty, wygląda na kilka miesięcy więcej. Rozpłynęłam się po prostu dumna mama..
                                                  • mala_wronka Re: odrobina humoru:) 31.07.08, 17:43
                                                    no to dumna mamo szybko wstawiaj nowe zdjęcia co byśmy mogły zobaczyć jak to
                                                    twoje cud dziecie wyglądasmile

                                                    że Olo pierwszy pójdzie to wiedziałam od urodzenia (jego oczywiściesmile)

                                                    wroan filip też przestał ładnie sam zasypiać. Za nic w świecie nie chce się
                                                    położyć, woli stać lub w najgorszym wypadku siedzieć, tylko cholera spać się w
                                                    takiej pozycji nie da więc marudzi ze zmęczenia. Górne jedynki idą mu z
                                                    przerwąsmile strasznie śmiesznie wygląda, szczególnie że nauczył się robić
                                                    "króliczka". Co dziennie wieczorem idziemy po tatusia na trening i to jest
                                                    najpiękniejszy czas z całego dnia bo może po sali poraczkować, a tam tylllle
                                                    piłek i miejsca mnóstwo i echo no i 12 wujków. Szał ciałbig_grin

                                                    ja zaszczepiłam Filipa na pneumokoki darł się ale tylko przez chwilę. On w ogóle
                                                    bardzo nie lubi jak się robi coś na co on nie ma ochoty. straszny
                                                    indywidualista. będę miała bosko za lat parę.

                                                    odzywam się rzadko bo komputer może być używany tylko i wyłącznie w momentach
                                                    ładowania baterii przez latorośl (czyt. sen) a to z powodu malowniczo
                                                    zwisającego kabla doprowadzającego dar bogów czyli internet. chyba trzeba będzie
                                                    zainwestować w bezprzewodówke.

                                                    najwspanialsza zabawka? 2m plastikowej osłony na kablesmile

                                                    strasznie się zaniedbałam ze zdjęciami, ale wy też!!! zaraz nadrobię bo już z
                                                    domu na mnie krzyczą.

                                                    fajne być znowu na podlasiu, w domu, nawet jeżeli Filipowi znowu zaczyna
                                                    wychodzić uczulenie. ojj musimy się z remontem pośpieszyć

                                                    mysza gdzie być?!
                                                  • mysza.82 Re: odrobina humoru:) 02.08.08, 21:14
                                                    melduje sie tak na szybko, bo malo czasu mam i pozdrawiam Was wszystkie z
                                                    Londynu, bo teraz ja na wakacjach od tygodniasmile jutro plyniemy promem do
                                                    Normandii i jeszcze troche sie tam poszwedamy zanim na wlasne brudy wrocimy -
                                                    strasznie fajnie, tylko ta moja praca nieskonczona...
                                                    wronka obawiam sie, ze musze Cie poprawic, bo smiem twierdzic, ze Sofik jednak i
                                                    Olafa wyprzedzila - puszcza sie i chodzi sama juz od miesiacawink ja juz nawet na
                                                    to prawie uwagi nie zwrocilam, ona i tak juz wszedzie lazila. teraz dodatkowo
                                                    wlazi na wszystko, co sie da, z oczu jej spuscic nie mozna, lobuz maly. i przy
                                                    takim to lobuzie zdecydowalismy sie z mezem, UWAGA!, ze robimy drugie,
                                                    najchetniej druga dziewczynke do pary, bo jak nie teraz, to nie wiem, czy bysmy
                                                    sie jeszcze zdecydowali. tak wiec raz kozie smierc i od nastepnego cyklu
                                                    bierzemy sie do roboty! sciskam Was laski wakacyjnie!

                                                    p.s. dikande, moze Ty ze mna zaciazysz? tzn. nie ze mna ale symultanicznie? co?wink
                                                  • szamiran81 Re: odrobina humoru:) 02.08.08, 22:41
                                                    Gratulacje mysza i powodzenia w staraniachsmile)))))))))))

                                                    U nas już drugi dzień gorączka, nie za duża, 37,7 stopni, chyba ząbki tak ciężko
                                                    idą. Lileczka biedna cierpi, co trochę popłakuje, daję jej paracetamol i pomaga
                                                    trochę. Tak mi żal biedulki, całą noc nie spaliśmy. A w buzi nic nie widać jak
                                                    na razie.
                                                  • mala_wronka Re: odrobina humoru:) 03.08.08, 17:45
                                                    a pamiętacie jak w maju mysza mówiła, że ciąża jest nie fajna i
                                                    drugiego to narazie niebig_grin zazdroszcze babo że się decydujecie ja też
                                                    bym chciała ale nieślubny oporny, ehhh a ja nie z tych co na siłę
                                                    uszczęśliwiają. Swoją drogą to widać, że mamy mało kłopotliwe dzieci
                                                    skoro chce nam się drugiegosmile

                                                    właśnie siedzę u cioci na wsi, Filip szczęśliwy strasznie, raczkuje
                                                    po trawie, zjada obiady z mojego talerza(ciężko mi to zaakceptować
                                                    ale swojej papki nie chce) i śpi pół dnia.
                                                  • mala_wronka zęby 03.08.08, 17:50
                                                    szamiran a smarujesz jakiś żelem dziąsełka Lili? u nas naprawdę
                                                    sprawdza się dentinox idzie w ilościach hurtowych nieślubny twierdzi
                                                    że uzależniłam dzieckosmile a mamy już 5 i pół zęba strasznie szybko mu
                                                    wyłażą a szkoda bo taki piękny szczerbatek z niego
                                                  • wroan Re: zęby 03.08.08, 20:28
                                                    Dentinox to lek cudowny, dawaj kilogramami, ja wiem co to znaczy jak mi
                                                    wychodził ząb mądrości.
                                                    Słuchajcie, opwoiem wam o matce wariatce. Zgodnie z pólrocznym lub wiecej planem
                                                    w piątek zawiozłam dziecię na 2 tyg wakacji u babci. wsobotę byłam na weselu,
                                                    na szczęscie w warszawie i popołudniowo-wieczornym,więc o 23. już byliśmy w
                                                    domu. I teraz uwaga,dzisiaj w niedzielę obudzilam się o 7.20, wypiłam kawę, i
                                                    pognałam na kolejkę i półtorej godzinki.. i juz molje maleństwo witało mnie na
                                                    stacji wiocha, oczywiście bardziej zainteresowane pociągiem, ale co tam, ma to
                                                    po tatusiu. Jak go zostawiałam wieczorem, to pól drogi popłakiwałam. Ale co ja
                                                    teraz zrobię z wolnymi popołudniami i wieczorami?
                                                    A więc:
                                                    1. Zaległosci filmowe, udaję że widziałam te wszystkie znane filmy polskie, ale
                                                    kiedyś w końcu wyjdzie
                                                    2. Ostatni Indiana Jones (hurra, już sobie ostrze pazurki, umówiłam sie na
                                                    weselu ze szwagierką)
                                                    3. Wizyta w Ikea w celu kupienia tych słynnych blokad
                                                    4. Seks seks seks seks
                                                    5. Pozrądki w zasyfionych szafach i regałach
                                                    6. Piwo z koleżankami
                                                    7. Włoczenie się z mężem po starówce wieczorem
                                                    8. AAAAAAA tęsknie tęsknie jak ja to przeżyje
                                                    Zazdroszczę, mysza, ja muszę niestety z pół roku poczekać
                                                  • szamiran81 Re: zęby 04.08.08, 14:15
                                                    Oj Wroan jak Ty to wytrzymasz? Taki długo bez synusia??? A synuś jak bez mamy
                                                    tyle wytrzyma, no i tatysmile??? Zazdroszczę tylko trochę tych wolnych wieczorkówsmile
                                                    Smaruję dentonixem jak tylko mi się uda palec do buzi przemycić. Dzisiaj już
                                                    jest lepiej, gorączki nie ma, tylko płacz i marudzenie zostało, ale co zrobić,
                                                    boli ją. NIe mogę patrzeć jak tak płacze. Przy dwóch pierwszych to prawie nie
                                                    zauważyłam, że ząbki wyszły, a teraz masakra. Ręce mi chyba odpadną.

                                                    Holender, po urlopie przytyłam 2 kilo, teraz muszę znowu się ograniczyć, i zero
                                                    fryteksad(( buuuuu
                                                  • wroan Re: zęby 04.08.08, 14:38
                                                    Nie wiem jak wytrzymam, pewnie rzucę się w wir roboty, ale nie bój się, mały tam
                                                    ma full obsługę i wszyscy go rozpuszczają, nawet nie zatęskni.
                                                    Współczuję Ci biedactwo z tymi zębami, co za cholerstwo
                                                  • dikande hej ho:P 04.08.08, 16:39
                                                    Witam, witam szanowne Mamysmile

                                                    Naoglądałam się zdjęć Waszych dziecismile Ale One Wam rosną, a i Wy tak pięknie
                                                    wyglądacie kurcze...!!!!

                                                    Mój właśnie usnął, cud jakiś, bo zazwyczaj raz dziennie śpi.
                                                    A co u mnie? Hm... ciągle mi się zdaje, że jestem w ciąży. Do tego wcinam co
                                                    tylko popadnie i robię się cholender grubsza. A Wy, z tego co widzę
                                                    wypiękniałyście, wyszczuplałyściesmile
                                                    Jak Wy to robicie?

                                                    Mnie się schudło ale zaś tyję, choć myślałam że latem będzie łatwiej chudnąć.
                                                    Brzuch mam jak na 5 miesiącwink

                                                    A tak poważnie, to tak za rok w wakacje pstrykniemy sobie dzidziusia, a cowink

                                                    U nas pada, więc chce się jeśćsmile))

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • mala_wronka Re: hej ho:P 04.08.08, 21:36
                                                    szamiran ja mam patent na smarownie maścią i zamiast wpychać paluchy daję na
                                                    smoczka. Filip aż kwiczybig_grin

                                                    wroan kochana zazdroszczę i podziwiam że tak poatrafisz ja chyba toksyczna matka
                                                    jestemsmile
                                                  • mon-ika33 Re: hej ho:P 04.08.08, 21:59
                                                    Mysza przyjemnych i owocnych starań życzęsmile)))
                                                    Masz rację Wronka, Wasze dzieci muszą być faktycznie super, skoro
                                                    tak szybko się decydujecie na następne. Ja jak mam doła to myślę, że
                                                    ze mną jest coś nie tak, że mnie tak Weroniczek absorbuje, ale na
                                                    pocieszenie przypominam sobie, jak jedna dziewczyna gdzieś na forum
                                                    pisała, że jej siostra jakoś równo z nią urodziła i siostrzane
                                                    dziecko to było takie diabele wcielone, że jak siostra chciała
                                                    odpocząć to zamieniały się dziećmi, i ta dziewczyna po jednym dniu z
                                                    siostrzenicą była wykończona. czyli wszystko możliwe i może jestem
                                                    jednak w granicach normywink
                                                    Weroni nareszcie sama siada, wspina sie po wszystkim i wszędzie
                                                    włazi (wczołguje się), uwielbia grzebać w szufladach, które sobie
                                                    sama otwiera, ale o dziwo często respektuje słowa "nie wolno" (tzn.
                                                    jak ma humor). Bo np. "nie do buzi" to raczej ją lekko bawi, szelma
                                                    patrzy mi wyzywająco prosto w oczy i jeszcze bardziej wpycha do
                                                    dzioba.
                                                    Wroan, perspektywa dwóch tygodni tylko we dwoje jakkolwiek super
                                                    pociągająca, u mnie byłaby niewykonalna. Jednej godziny spokoju bym
                                                    nie miała, kwoka ze mnie straszna.Cały czas nad sobą pracuję, ale
                                                    postępy słabesad Nawet nie myślę co będzie jak Weroni dorośnie???!!!
                                                  • wroan Re: hej ho:P 05.08.08, 09:38
                                                    No, 2 tygodnie to to nie są, jak się wyłączy weekendy. Wtedy już nie widzisz
                                                    dziecka od poniedziałku do czwartku. To zmienia perspektywę,

                                                    A tak poważnie, to jest kwestia egozimu. Tu jest zasyfiona warszawa i pracująca
                                                    matka. Tam - wspaniałe powietrze, przestrzeń, rozrywki, i pełno kochających osób
                                                    w rodzinie.
                                                    Dikande, Monia, fajnie że już jesteście. Stęskniłam się.
                                                  • szamiran81 Re: hej ho:P 05.08.08, 11:02
                                                    Wroanko też tak sobie właśnie pomyślałam, że 2 tygodni nie wytrzymałabyś i
                                                    pewnie na weekend popędzisz do synkasmile)
                                                    Pewnie, że dla dziecka lepiej jak sobie trochę świeżym powietrzem pooddycha.
                                                    U nas to trochę inaczej bo się z Lileczką nie rozstajemy od urodzenia na więcej
                                                    niż parę godzin i to nie często się zdarza. Tylko okazuje się, że to też nie
                                                    wyszło mi najlepiej, Lili to się taki mamin cyc zrobiła i ja się nigdzie ruszyć
                                                    nie mogę, bo w nocy jak się przebudzi to nikogo innego nie chce, nawet tacie się
                                                    udobruchać nie da. Nauczona jest, że tylko ja do niej w nocy czy wieczorem
                                                    wstaję. Będziemy nad tym pracować. Ech, po mału zaczynam odstawianie. Z alergią
                                                    już lepiej jest, może to już czas najwyższy.

                                                    Lileczka chyba miała trzydniówkę, tylko zmyliła mnie temperatura, bo raczej nie
                                                    była zbyt wysoka max 38 i 3 kreski. Za to od wczoraj wysypana cała, zaczęło się
                                                    od plecków, a dzisiaj to już cała poza nóżkami, jest obsypana. Zębów nie widać,
                                                    ale dziąsła ma bardzo napuchnięte i miekkie. Trochę żelik pomaga, i tulenie i
                                                    noszenie. Wczoraj to nic pić nie chciała cały dzień, musiało ją boleć bardzo.
                                                    Dobrze, że choć jadła. Idę do lekarza dzisiaj niech ją obejrzy.

                                                    Wronka, a Filip pije jakieś mleko sztuczne? I jak jego alergie?

                                                    No i Dikande narzekasz a przecież świetnie wygladasz, na zdjęciach jakoś nie
                                                    widzę, żebyś jakieś dodatkowe kilogramy miała, więc chyba coś ściemniasztongue_out

                                                    Gratulacje dla Weronismile) Lileczka też uwielbia wyciągać z szuflad. I z szafeksmile
                                                    Dobrze, że w domu nie ma za bardzo możliwości, bo na urlopie ciężko ją było z
                                                    tym upilnować.
                                                  • mon-ika33 dodałam zdjęcia 05.08.08, 15:15
                                                    z wczasów

                                                    www.mwww.bobasy.pl
                                                  • dikande i ja dodałam zdjęcia :) 05.08.08, 16:42
                                                    Dziś pogoda do bani, to się obijamsmile Zjadłam miskę sałatki, a teraz popijam
                                                    kawkę. Bo ja to nałogową pijaczką jestem... kawy wink

                                                    Młody śpi, to cudsmile) Może powinnam inaczej wykorzystać ten czas?smile Obijam się
                                                    tylkowink
                                                  • laura801 cześć dziewczyny:) 05.08.08, 20:27
                                                    a propo ciąży, to dziś moja siostra zadzwoniła, ze jest w 2 miesiącu ciąży, a ma
                                                    dziewuchę ponad rokwink ja planuję rozpoczynać za rok, już kwacha foliowego łykamsmile)

                                                    pracuję sobie już 8 dzień z rzędu i wolne mam dopiero w sobotę, podobnież chudnę
                                                    cały czas, no przynajmniej móż mąż jest bardzo przyjęty..

                                                    czyli u mnie bez zmian, chce do fryzjera, ale szkoda mi czasu, bo wole z
                                                    Olafem......

                                                    Mysza może być drugiiiismile)))
                                                  • szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 05.08.08, 21:18
                                                    Jednak trzydniówka.
                                                    Ta wysypka masakryczna. Też tak Wasze dzieciaki miały, że prawie brak białych
                                                    miejsc?
                                                    Moje wiecznie śmiejące się dziecko jest smutne i płaczliwe cały czas. Wciąż sie
                                                    złości, a ja nie wiem dlaczego i co się dzieje? Jestem po dzisiejszym dniu
                                                    wykamana, a jeszcze tyle do zrobienia, jakoś perspektywa kolejnej ciąży napawa
                                                    mnie jak na razie przerażeniemuncertain
                                                    Tak sobie myślę, że może też za rok?
                                                  • wroan Re: cześć dziewczyny:) 05.08.08, 22:31
                                                    Biedna Szamiran, jak ja wam współczuję. To okropne jak takie słodkie zadowolone
                                                    malenstwo jest smutne i zgaszone. Ale pamiętajcie, że mamy kupę szczęcia, że
                                                    nasze dzieci są zdrowe i mają oboje rodziców...naprawde, ludzie mają takie
                                                    przepały, że szkoda gadać. pisałyśmy o tym w zeszłym tyg
                                                  • szamiran81 Re: cześć dziewczyny:) 06.08.08, 10:15
                                                    To prawda, szybko się zapomina jakie mamy szczęście, że możemy cieszyć się
                                                    naszymi skarbami i że są zdrowe( TFU, TFU).
                                                    Dzisiaj Lileczka już się trochę uśmiechasmile)))))
                                                    Właśnie śpi i rozwaliła tą wczesną drzemką cały plan dniasmile))) Mama to zawsze
                                                    niezadowolona, hihi, nie dogodzisz.
                                                    Dobra idę podłogi myć, bo inaczej to mi Lili je wymyje łącznie z froterowaniem
                                                  • mala_wronka koniec karmienia, 06.08.08, 11:01
                                                    od niedzieli nie karmię już Filipa, oczywiście piersią jeść w ogóle
                                                    dostajebig_grinD, i jakoś mi smutno strasznie, że skończył się pewien
                                                    etap. A moje dziecko jakoś nie zauważyło braku czyli to był właściwy
                                                    moment. Mam za to problem co teraz dawać mu, nutramigenem pluje boje
                                                    się dać mu normalne mleko modyfikowane, 2 razy dziennie dostaje
                                                    bezmleczną kaszkę sinlac i może to mu wystarczy z "mlecznych"
                                                    posiłków.

                                                    A na wesoło to teraz mogę w końcu jeść wszystko co białe, żółte i
                                                    pyszne no i schlać się w trupa też mi w końcu wolnosmilebosko

                                                    wroan jak tam matko samotna?tzn bez dziecia oczywiście

                                                    zdjęcia z nad morza boskie, dziewuchy na piachu prezentują się
                                                    cudniesmile
                                                  • mon-ika33 Re: koniec karmienia, 06.08.08, 11:27
                                                    Wronka no jak to tak???? Ty już możesz pić, a ja cały czas dalej za
                                                    kierowcę z każdej imprezy robię??? Karmię rano i wieczorem, w ciągu
                                                    dnia Weroni dostaje raz albo dwa Bebilon HA, też już jem białe i
                                                    zółte, wygląda na to że alergia Weroni minęłasmile))
                                                    Trochę mi się wydaje, że ten sinlac 2x to może być za mało mleczny,
                                                    a co twoja mama na to?
                                                  • szamiran81 Re: koniec karmienia, 06.08.08, 12:18
                                                    Wronka spróbuj mu ten Isomil może dać, naprawdę w smaku to jest dobre. Najpierw
                                                    z kaszką na gęsto a potem może do picia, ja daję z kleikiem ryżowym i smakuje
                                                    malutkiej. Nie mam czasu na więcej bo Lili mi zaraz kabel z netu wyrwiesmile
                                                    I wspóczuję Ci bardzo, wiem co czujesz, bo ja się już też zbieram do tego ,
                                                    tylko jakoś tak ciężko.
                                                  • wroan Re: koniec karmienia, 06.08.08, 12:35
                                                    Wronka, jedna butelczyna wina i już będzie po stresie, zapewniam cię, ha!
                                                    Dzisiaj wieczorem wrzuce w końcu zdjęcia, obiecuje
                                                  • dikande Re: koniec karmienia, 06.08.08, 17:59
                                                    Mój dzieć też nie bardzo chce cyca, więc nawet mu nie podtykam. Jak mu daję, to
                                                    nawet nie ma ochoty porządnie ssać, no a podskubywanie nie jest dla mnie
                                                    przyjemne. Jest mi trochę psychicznie ciężko, bo mam wrażenie, że z mojej winy
                                                    nie chce cyca, a ja jestem złą matką.Żal mi trochę...
                                                  • wroan Re: koniec karmienia, 06.08.08, 21:14
                                                    Dikande, daj spokój smile) Mój szwagier ginekolog mówi że sens ma karmienie 8
                                                    miesięcy, potem nie ma czym. główka do góry.
                                                  • szamiran81 Re: koniec karmienia, 07.08.08, 11:17
                                                    A jak robicie z glutenem, bo 10 miesiąc to już chyba czas wprowadzać. Nie dam
                                                    rady kupić kaszki manny bez mleka z bobovity, czy nestle, bo nie mam gdzie.
                                                    Kupiłam pszenną 8 zbóż. Nie wiem czy można taką zwykłą kaszkę mannę do zupki
                                                    dodawać, u nas w sklepie jest taka do gotowania i błyskawiczna.
                                                    I jak się za to odstawianie zabrać, chciałabym nie karmić w dzień na razie, ale
                                                    jak ten jadłospis ułożyć???
                                                    Na razie to dałam jej mleko z kleikiem ryżowym, ale wypiła tylko 120ml.
                                                    Teraz już chyba powinnam dawać dwu daniowy obiad?
                                                    Czekam jak skończy 10 miesięcy i będziemy pracować nad odstawieniem i nocnych
                                                    karmień, bo to wstawanie po 3, 4 razy mnie już wykańcza.
                                                    Ciekawe, że nad morzem to wstawała raz, o drugiej i dopiero rano.
                                                    Chyba powietrze jej służyło.
                                                    Dikande, te złe matki to się raczej nad sobą nie zastanawiają.
                                                  • mon-ika33 Re: koniec karmienia, 07.08.08, 11:36
                                                    szamiran, ja gluten zaczełam wprowadzać, jak Weroni miała ok. 6 m-
                                                    cy, zaczełam od 2-3 łyżeczek kaszki 8 zbóż dosypywanej do sinlaca,
                                                    po jakiś 3 tyg. sypałam już trochę więcej, na oko. Czasami dawałam
                                                    tą do mleka. Z kaszką manną jakoś się nie umiem dogadać.
                                                    Weroni też czasami wypije jakieś 120 ml mleka innym razem 210,
                                                    karmiona jest mniej więcej o stałych porach to nie wiem od czego
                                                    zależy.
                                                  • madame_zuzu Zgnieciona w tramwaju :/ 07.08.08, 11:37
                                                    Musze się pożalić. Ot co mnie spotkało uncertain
                                                    Wracam tramwajem do domu( 3 przystanki). Na przystanku na którym chcę wysiąść
                                                    czeka sporo osób. Przyjęło sie na całym świecie, że pierwszeństwo mają osoby
                                                    wysiadające, prawda? Jednak nie tu, nie tym razem. Ludzie zrobili manewr
                                                    "przenikania" jednych i drugich z i do trampa. Skutkiem czego, byłam pchana na
                                                    chama do przodu przez tłum wysiadających, a z drugiej strony gnieciona naporem
                                                    ludzi, którzy wsiadają. Dostałam kilka kuksańców w obolałe cycki (na szczęście
                                                    mój brzuch ocalał od uderzeń i tylko został ciut pognieciony).
                                                    Na koniec jednym mocnym pchnięciem w plecy zostałam "wypluta" na zewnątrz
                                                    wagonu. Dopiero później Pani która mnie tak "wypluła" zobaczyła mój wielki
                                                    brzuch, zrobiła oczy i przeprosiła.
                                                    Kocham zatłoczone tramwaje smile
                                                  • szamiran81 Re: Zgnieciona w tramwaju :/ 08.08.08, 09:47
                                                    Ano tak to, jest pewnie o ustąpieniu miejsca nie mogłaś marzyć? Z obserwacji
                                                    zauważyłam, że najgorsze to są mocherowe beretkismile Stratują Cię byle wsiąść
                                                    pierwszesmile))
                                                  • dikande Re: Zgnieciona w tramwaju :/ 08.08.08, 11:15
                                                    Dokładnie - w ciąży przekonałam się, że nie warto ustępować niektórym... A to za
                                                    karygodne i chamskie traktowanie kobiet w ciąży.

                                                    Dzięki wroansmile Już trzeci dzień nie daję cyca i jest oki, tylko co podawać
                                                    zamiast cyca? Młody kocha kaszki, więc daję mu rano płynną, a wieczorem z
                                                    łyżeczki. Tyle, że trzeba by mleko mu dawać jeszcze...
                                                    Z tym glutenem to różnie jest, mnie od 5 mies. lekarka kazała dawać, potem
                                                    zaprzestać i wznowić podawanie od 10mca.
                                                    Jak poznać, że dziecko jest uczulone na gluten??? surprised
                                                    Z nocnym karmieniem nie mam problemów, bo od kilku mcy Rafał przesypia nocki do
                                                    7 - 8 rano. Zasypia punkt 21smile

                                                    Trochę mi żal, że już nie karmię, bo to fajny okres byłsmile

                                                    Miłego dniasmile
                                                  • wroan odstawienie 08.08.08, 13:42
                                                    Dokande, dobre chilijskie wytrawne wieczorkiem lub popołudniowe piwko i żal po
                                                    karmieniu znacznie się zmniejsza smile)
                                                  • mala_wronka Re: odstawienie 08.08.08, 16:12
                                                    mi też żal ale co tam. Idę dzisiaj na grilla pierwszy raz od początku ciąży
                                                    napić sięsmile) i już mi lepiej masz rację wroan.

                                                    Filip gluten w postaci kaszki mannej dostał późno bo w 8m wprowadzałam mu jakieś
                                                    dwa tygodnie tylko i potem zaczął jeść np biszkopty czy bułke (oczywiście dużo
                                                    tego nie było) i jakoś żyjesmile

                                                    Jadłospis ma taki:
                                                    8.00 sinlac 150ml
                                                    11.00 banan i biszkopty
                                                    13.00 zupka słoikowa (na ogół pół słoika) + to co rodzicom z talerza zgarnie
                                                    17.00 deserek + biszkopty
                                                    20.00 sinlac 150ml

                                                    do tego wypija w ciągu dnia 100ml herbatki 100ml soczku i czasem jeszcze wodę

                                                    czasem się martwię że za mało je to moje dziecię, ale nie wygląda na
                                                    zagłodzonesmile po za tym kieruję się bardzo mądrym stwierdzeniem pewnego starego
                                                    pana doktora że dziecko nie jest w stanie same siebie zagłodzić jak będzie
                                                    chciało jeść to na pewno powie. Ciepło jest, zęby idą więc apetyt nie ten,
                                                    najważniejsze że dużo pije.
                                                  • mon-ika33 Re: odstawienie 08.08.08, 21:38
                                                    No właśnie kurcze, a ja się martwię bo Weroni pije bardzo mało.
                                                    Trochę wody po obiedzie, ale więcej to wyleje, bo daję jej z
                                                    kubeczka i ona ma świetną zabawę bo sobie bulgocze. A oprócz tego w
                                                    ciągu całego dnia to w sumie może z 60ml soczku rozcieńczonego wodą.
                                                    No ale mleko też na wodzie robione to nie odwodni się może.

                                                    Załamana jestem bo boli mnie cholerna ósemka, którą trzymam w gębie
                                                    jak bombę zegarową od sześciu lat już. Ona jest do wyrwania, a ja
                                                    żeby odwlec egzekucję tylko jej fleczerka uzupełniałam dwa razy w
                                                    roku. A teraz boli jak skur...., moja dentystka we wtorek dopiero
                                                    będzie, a ja się boję tego rwania jak diabli. Juz kiedyś 100 lat
                                                    temu, miałam usuwaną ósemkę, przez trzy dni jadłam tylko banany
                                                    podawane na końcu widelca, bo nie mogłam buzi otworzyć szerzej, gębe
                                                    miałam opuchniętą i w ogóle wyglądałam jak narzeczona frankensteina,
                                                    bo z kącika ust wystawały mi trzy urocze, czarne żyłki, które
                                                    przyciełam sobie dopiero jak umiałam trochę szerzej dziób otworzyc.
                                                    O bólu nie wspomnę, bo mi się słabo robi.
                                                    Co to za przekleństwo te zęby? Najpierw człowiek ledwie się na
                                                    świecie pojawi to tyle wycierpi jak sie wyrzynają, a potem całe
                                                    życie na fotelu u dentysty torturowany za własne pieniądzesad((
                                                  • mon-ika33 Re: odstawienie 08.08.08, 21:43
                                                    Wronka, fajny plac zabaw tam macie, a co to za trójka tzn. dwójka na
                                                    zdjęciu?
                                                  • mala_wronka piątkowy grill 10.08.08, 15:41
                                                    udał się niesamowicie. A najbardziej udał mi się nieślubny który przed 21
                                                    zawinął Dziecia i pojechał do domu a mamusia się bawiłasmile)Alkohol to straszna
                                                    rzecz człowiek zapomina że w domu czeka ukochany synek i jakoś się wracać nie
                                                    chce. Fajnie było mieć taki wolny wieczór, nieszkodzi że rano o 6.30 syn wstał,
                                                    2 apapy i dałam radęsmile

                                                    plac zabaw taki ładny jest w warszawie. Cudny jest, cały wyłożony miękkim
                                                    podłożem, czysty piasek, podzielony na część dla maluchów i dla starszych,
                                                    żałowałam że sama po tych cudach nie mogę pobiegaćsmile u mnie niestety plac zabaw
                                                    taki sobie, zrobili huśtawkę dla dzidziów, ale piach tragedia, ludzie tam z
                                                    psami chodzą, fuu

                                                    monika tam jest trójka, trzecie leży na przewijaku i to jest cioteczny brat
                                                    mojego Filipa a ta dziewczynka to przyrodnia siostra tego maleństwa.
                                                  • szamiran81 Re: odstawienie 08.08.08, 21:40
                                                    No, to ja w sumie gluten wprowadziłam jakiś miesiąc temu, bo dałam małej nieraz
                                                    biszkopta skubnąć.
                                                    A teraz podaję po troszku kaszki 8 zbóż.
                                                    Nie wiem co się dzieje, ale sprawienie, żeby Lili zjadła 150 kaszki graniczy z
                                                    cudem. Dzisiaj np, zrobiłam 60ml kaszki do tego pół słoiczka owoców i większość
                                                    zostawiła i tak. Z obiadem też nie najlepiej mi poszło. Może to taki okres.
                                                    Mleka z butli też po 80 wypija i nie chce. I jak ją odstawić, jak tylko patrzy,
                                                    żeby się przy cycku uwiesić i cały dzień się tak przytula. W sumie to dwa razy
                                                    ją nakarmiłam w dzień, to już i tak mały sukces.
                                                    Dziewczyny nie smućcie się, tylko dzisiaj dobrze się zabawcie i duuuuuużo
                                                    wypijciesmile Mnie to zostaje lampeczka winka, ale po większej ilości to bym zaraz
                                                    zasnęławink)
                                                  • wroan Re: odstawienie 10.08.08, 23:31
                                                    Wronka, to moje dziecko pożera jakieś 2 razy więcej. Mleko 2 razy dziennie co
                                                    najmniej ale z 240 ml smile słoiczki ze 2 dziennie lub słoiczek i normalne żarcie,
                                                    zupka, kurczak, ziemniak, dzisiaj np kasza z odrobina sosu z mięsa. Do tego
                                                    pożera deserki ci najmniej jeden dziennie i kanapke - samodzielnie - pociętą na
                                                    kawałeczki. A dzisiaj na obiad nr II pożarł słoiczek kurczaka, jedną marchewkę,
                                                    3 łyżki kaszy z sosem a jak sie odwróciłam chwycił renklodę i zaczął pożerać. Boże.
                                                    Taki był cudowny dzień dzisiaj, bylismy razem w Rajcu, młody z tatą szaleli,
                                                    młody wołał mama, tata, robił papa i kosi kosi... Musimy miec więcej czasu na
                                                    wspólne spędzanie czasu, stwierdziłam. Bo teraz młody juz zaczyna rozumieć, kto
                                                    i co, i ważne jest, aby wiedział, co tu jest grane w tym stadle smile)
                                                  • mysza.82 Re: odstawienie 11.08.08, 08:48
                                                    czesc dziewczyny,
                                                    my juz po wakacjach. wlasciwie to moj pierwszy samotny poranek z mala na starych
                                                    smieciach - musze sie na nowo przyzwyczaic. a tak fajnie bylo, jak to tata
                                                    zajmowal sie poranna kupa, eh..

                                                    szamiran nie przejmuj sie, ze mala malo je, gdyby potrzebowala wiecej, na pewno
                                                    dalaby znac. poza tym jesli w Polsce upaly takie jak tutaj, to nie ma sie co
                                                    dziwic, ze Lili malo je. Sofik tez zmniejszyla zapotrzebowanie wlasnie z tego
                                                    powodu, choc nie az tak drastycznie, bo ona normalnie zjada podobnie jak
                                                    Andrzejwink poza tym mowisz, ze chyba jej zabki ida, u nas w szczytowym okresie
                                                    mala tez stracila apetyt. nic sie nie martw, na pewno jej wroci wczesniej czy
                                                    pozniej.

                                                    musze Wam powiedziec dziewczyny, ze bardzo z Was dumna jestem - wracam po
                                                    wakacjach, tydzien na forum nie zagladalam, a tu tyle do czytania! fajnie tak
                                                    wiedziec, co tam u Was slychacsmile tylko troche szkoda, ze tak sama musze w ciaze
                                                    zachodzic teraz. jesli Wy sie tak wszystkie w przyszlym roku zdecydujecie, a ja
                                                    juz bede po, to oj bede zazdroscicwink
                                                  • szamiran81 Re: odstawienie 11.08.08, 11:17
                                                    Cześć Mysza, ja za to będę zazdrościć i już teraz. Tak fajnie było być w ciążysmile
                                                    Wszyscy koło mnie skakali, robaczek był cały czas ze mną, nie psocił, nie płakałsmile
                                                    Ja to normalnie nie mogę, jak czytam ile wasze dzieciaki pochłaniają. Bo moje
                                                    dziecko na jedzenie czasu nie ma. 5 minut i już trzeba szybko się wydostać z
                                                    fotelika. Na szczęście na zagłodzoną nie wygląda, w końcu co nie zje w dzień to
                                                    w nocy nadrobi, co tam mama spać nie musi.

                                                    Muszę się pochwalić, Lili zaczęła stawać przy sofie, i nawet robi przy niej pare
                                                    kroczków, jestem taka dumna z niej. Coraz więcej gada, cały dzień nieraz
                                                    krzyczy, już ładnie mówi tata, czasem mama się jej wyrwie, ale zdecydowanie
                                                    woli babasmile
                                                    Ząbków nie widać, za to odzyskałam moje wesołe, śmiejące się dzieckosmile



                                                    Lileczka
                                                    ma już
                                                  • fetraska Re: odstawienie 11.08.08, 11:50
                                                    A moje spokojne dziecko zmieniło się w potworasmile)
                                                    Ma siedem zębów- kolejny w drodzesmile wspina się przy wszyskim przy
                                                    czym się da a nawet przy tym przy czym się nie dasmile raczkuje jak
                                                    szalonysmile
                                                    W noicy budzi się co godzinę i za cholere nie wiem czemu- może pić
                                                    mu się chce ale weźmie dwa łyki herbatki i wypluwa butlę, więc nie
                                                    wiem o co mu chodzi...
                                                    W minionym tygodnu zaliczyliśmy trzydniówkę.. gorączka dochodziła do
                                                    40 stopni oj wymęczył się ten mój mały marudek
                                                    Dziewczyny ja tam wam nie zazdroszczę ani chęci posiadania drugiego
                                                    dziecka ani bycia w kolejnej ciąży ja tam zdecydowanie w ciąży już
                                                    bym być nie chciała jedynego czego wam zazdoszczę to tej
                                                    nieświadomości poprostu nie wiecie, że jedno a dwójka dzieci to
                                                    zupełnie dwie różne sprawy..jest ciężko..chociaż z drugiej strony
                                                    jak widzę moje dzieci bawiące się wspólnie... to tak róbcie sobie po
                                                    drugim jak najszybciejsmile))

                                                    Wiecie ,że już niedługo minie rok jak tu marudzimy może z tej okazji
                                                    umówimy się na realna lub wirtualną lampkę wina..weżmiemy kieliszki
                                                    i o tej samej porze do kompa ..co wy na tosmile?
                                                  • fetraska Nie chce mleka:(( 11.08.08, 11:55
                                                    No właśnie zapomniałam napisać, żę Filip nie chce pić mleka co
                                                    spędza mi sen z powieksad(
                                                    Przemycam mu je jedynie w kaszce na śniadanie i kolację ale to chyba
                                                    za mało. Mlekiem w innej postaci pluje na kilometr... Wronka zapytaj
                                                    się mamay czy to mu wystarczy i co mogę jeszcze mu dawać może jakieś
                                                    serki lub jogurt..

                                                    Filip je już chyba wszystko.. spróbował nawet frytek- oczywiście
                                                    domowej robotysmile uwielbia banany, morela jabłka i wszelkie owoce,
                                                    nie gardzi też marchewką i ogórkiem kiszonymsmile)
                                                    Od czasu do czasu na Sniadanie zjada kanapke z wedlinA
                                                  • dikande Re: Nie chce mleka:(( 11.08.08, 14:32
                                                    Fretaska, mój Rafcio już ze 6 dni cyca nie siorbi, a mleka modyfikowanego nie
                                                    chce. Przecież ono jest bardzo dobre kurdesmile A kaszkę płynną to litrami piłby...
                                                    W sobotę miałam kryzys, poryczałam się jak mój mąż przywiózł małemu mleko Nan,
                                                    miałam wyrzuty, że dzieciak będzie jadł jakieś sztuczności, a ja w cycach mam i
                                                    mogłąbym dać...
                                                    Czy macie jakieś problemy po odstawieniu od piersi? Bo mnie nic nie boli, nie
                                                    rwie. Jest supersmile
                                                    Zjada mi sporo, ostatnio to całą pierś z kury z czterema kartoflami i pomidorem.
                                                    Byłam w szoku, bo sama najadłabym się czymś takim.

                                                    Mysza, czy ja dobrze zrozumiałam? E kobito, zazdroszczę Cismile No ale jeszcze nie
                                                    chcę zachodzić, no za rok będzie oksmile

                                                    Rafał od przedwczoraj sam chodzi. Ale to tak do 2 metrów przejdzie, potem padawink

                                                    U nas moja mama, więc mam luzikwink

                                                    Pozdrawiam Was.
                                                  • dikande :)) 11.08.08, 14:40
                                                    A i wstawiłam fotki z wczorajwink
                                                  • mon-ika33 :((((( 11.08.08, 15:44
                                                    Cholerny ząb wyrwany, dziura po boli jeszcze bardziejsad
                                                    Weroni odstawiona od cyca gwałtownie i z konieczności, bo wczoraj
                                                    wieczorem już nie dałam rady i wziełam jakąś truciznę straszną,
                                                    która mi wreszcie trochę ulżyła, a dzisiaj od rana powtórka to truję
                                                    się dalej. Nie daję rady zajmowac się Weroni, a ona tak za mną wodzi
                                                    oczami...
                                                  • fetraska Re: :((((( 11.08.08, 19:31
                                                    Monika nie chcę cię straszyć, ale ja miałam usuwany ząb w lutym i
                                                    też strasznie mnie bolała dziura po zębie, tak bardzo, że chodziłam
                                                    pościanach, okazało się że zrobił mi się ropień a następnie
                                                    suchyzębodół w efekcie czego miałamranę czyszczoną co drugi dzień i
                                                    zakładane specjalne lekarstwo a i płukałam eludrilem, aby rana
                                                    dobrze się goiła.

                                                    Mam nadzieję, że u ciebie do tego nie dojdzie ale radzę ci abyś
                                                    ponownie udała się do stomatologa niech sprawdzi co się tam dzieje,
                                                    ból po usunięciu zęba powinien ustąpić do 12-24 godzin od zabiegu

                                                    Trzymam kciuki...za ciebie i moją synowąsmile))
                                                  • mysza.82 Re: :((((( 11.08.08, 20:11
                                                    Monika, wspolczuje bardzo i zycze szybkiej poprawy!

                                                    Tymczasem moja corka siedzi na balkonie pod stolkiem i nie chce isc spacuncertain
                                                  • mala_wronka Re: :((((( 11.08.08, 21:33
                                                    biedna monia jesteś i weroni też biedna bo nie wie co się z mamą dzieje.

                                                    dikande oglądałam zdjęcia i mamy takie same klocki, kubeczki i fotelik
                                                    samochodowysmile) Rafi pięknie stoi samodzielnie, strasznie duży chłopak z niego
                                                    urósł, nieślubny pyta się czy nasz jest opóźnionybig_grin

                                                    a w ogóle to teraz przez was cały czas się zastanawiam czy nie głodzę dziecka,
                                                    kurczę ale nie wygląda na bidakasmile

                                                    piersi mnie bolą boje się że mi się zapalenie zrobi

                                                    mysza strasznie się za twoim małym rozrabiakiem z tęskniłam

                                                    fetrasia popieram pomysł z winem
                                                  • szamiran81 Re: :((((( 11.08.08, 21:55
                                                    Monia biedaczko, oby i się szybko poprawiłosmile Musimy się znowu kiedyś na jakiś
                                                    spacer wybrać, może jeszcze zdążymy póki jest ciepło kocyk na trawie rozłożyćsmile
                                                    Widzę, że już tylko my się cycujemy. Ale, ale sukces, Lili wieczorem przed
                                                    spaniem dostała butlę, udało się po małej wojnie wypiła 180smile))))Moje mleko to
                                                    już cieniutkie musi być, bo zaspokaja głód tylko na godzinę.
                                                    Ja też jestem za pomysłem z winemsmile
                                                    Kurczę fajnie by było teraz zobaczyć nasze rozrabiaki razemsmile
                                                    Wronka jak Ty głodzisz Filipa, to ja nie wiem, co ja robię? Ufam, że jak
                                                    napisałaś dziecko sie samo nie zagłodzi, a Lili bardzo wyraźnie daje znać kiedy
                                                    jest głodna.
                                                    Mnie się szalenie podoba zdjęcie w pianie Rafikasmile
                                                    I ten wypasiony plac zabaw Filipa
                                                  • mon-ika33 Re: :((((( 12.08.08, 11:30
                                                    Dzięki dziewczyny za współczucie, niestety nie jest dobrzesad
                                                    Boli jak cholera, pół szczęki, gardło i nos, żywię się kaszką
                                                    mleczno-ryżową wyłącznie, zwykłe tabl. nie działają, a ta trucizna
                                                    działa 2-3 godz. na tyle, że jakoś funkcjonuję. Fetrasia, też mam
                                                    ten suchy zębodół, chodzę na opatrunki, ponoć ropy nie ma, ale ja
                                                    wcale nie jestem pewnasad Do tego cycki też mnie bolą, a wczoraj
                                                    kapustę zamiast do lodówki to do zamrażalnika wsadziłam i nawet
                                                    okładów zrobić nie mogłam, chociaż nieślubny proponował żebym jednak
                                                    spróbowała, sadysta!
                                                    Rafcio w pianie faktycznie superasty, a w ogóle to cały tata z
                                                    niegosmile
                                                  • mysza.82 Re: :((((( 12.08.08, 11:53
                                                    monika i reszta, ktore cycki bola, najlepsze co mozecie zrobic to cieple oklady
                                                    i delikatne wyciskanie mleka co jakis czas. mozna tez wlezc pod prysznic, wtedy
                                                    latwiej, tylko nie zawsze sie da. ja tak robilam, plukalam takie reczniczki na
                                                    lapki, wiecie, w goracej wodzie a potem okladalam piersi i wymasowywalam mleko.
                                                    u mnie bylo ciezko, bo skonczylam karmienie nagle, podczas gdy karmilam wiele i
                                                    mialam bardzo duzo mleka, a wlasnie to mi pomagalo. na wszelki wypadek bralam
                                                    tez leki przeciwzapalne, jak mi sie czasem przypomnialo. czyli robilam dokladnie
                                                    to, co pokazaly mi polozne w szpitalu przy nawale mlecznym. pomaga, sprobujcie!

                                                    no i wrzucilam pare zdjec w koncu, zanim wronka zacznie na mnie krzyczecwink

                                                    p.s. pomysl z winem jak najbardziej! tylko lepiej szybko, zanim w ciaze zajdewink
                                                    choc kto wie, moze juz jestem? dzisiaj hmmm.. wow! 35 dc! policzylam i az sama
                                                    siebie zaskoczylam! no ale nie, marne szanse na ciaze w tym miesiacu, bo jeszcze
                                                    sie nie staralismy. no chyba ze jeszcze tydzien okresu nie dostane, to wtedy
                                                    moznaby sie zastanawiac. w ogole to nie wiem, jak z tym planowaniem bedzie, bo
                                                    od urodzenia malej mialam 3 cykle i kazdy kolejny dluzszy - 31, 34 i 39 dni,
                                                    szkoda gadac. tzn. lubie i wole miec dlugie cykle, zawsze mialam dluzsze, tak
                                                    30-32 dni, ale wiedzialam na czym stoje, a teraz to ni hu hu. pozyjemy, zobaczymy..
                                                  • wroan Re: :((((( 12.08.08, 16:13
                                                    Boże dziewczyny jakieś horrory. Ząb, piersi, wszytsko. Monika, bardzo Ci
                                                    współczuję sad(
                                                    Od razu mówię że moje dziecko się przeżarło i chorowałow nocy, kasza z sosem
                                                    to była lekka przesada

                                                    Fetrasia, ja sobie chyba zaczynam zdawać sprawę co to znaczy dwoje dzieci, ale
                                                    co robić? Natomiast ubawiłam się tą sprzecznością wyrażoną w Twoim poście, ha smile)

                                                    To kiedy pijemy wirtualnie? 21 sierpnia? Jak to było? Ja to nawet mogę pójść do
                                                    Fetrasi i wspólnie się zalejemy, ha
                                                  • fetraska Re: :((((( 12.08.08, 17:22
                                                    Wroan ZAPRASZAM i całą resztę teżsmile))
                                                  • mala_wronka Re: :((((( 12.08.08, 22:10
                                                    mysza dzięki!!! uwielbiam twoje dziecko, nie wiem czemu tak mam ale mambig_grin w
                                                    sukience z portfelem w ręku jest prześliczna, a jaka odważna przy tych kozach

                                                    jest szansa ze 22-24 będę w wawie to może wtedy te winko?

                                                    a ja uważam że rafał na wielu zdjęciach ma identyczne miny jak mamusiasmile w
                                                    pianie boski fakt
                                                  • wroan wronka! 13.08.08, 00:43
                                                    Super że będziesz w warszawie ! Odzzywam się.
                                                    Uwaga, matka marnotrawna dodała nowe zdjęcia.... smile wiosna i lato...
                                                  • mon-ika33 Re: wronka! 13.08.08, 12:07
                                                    Wroan, no nareszcie!!! Ale fryzurę ma Andrzejek, no, no,
                                                    profesjonalne strzyżenie mu mama zafundowała, czyli nie taka
                                                    wyrodnawink Ja Weroni sama grzywkę ciachłam i to niestety widaćsad
                                                    Super zdjęcia, bo i model przystojnysmile A ten śliniaczek przy
                                                    jagodziance rozumiem pro forma?
                                                    Masz rację Wronka, Sofik na tych zdjęciach z portfelem wyjątkowo
                                                    pięknie wygląda, w ogóle te zdjęcia sa fajnie zrobione, rzekłabym
                                                    profesjonalnie...
                                                  • mysza.82 Re: wronka! 13.08.08, 12:50
                                                    dzieki za komplementy dziewczyny, musze przyznac, ze rzeczywiscie mala jakos tak
                                                    mi wyladniala, ciagle mnie na ulicy ktos zaczepia i sie nia zachwycawink a
                                                    sukienka oczywiscie od cioci, siostry mojej, juz stracilam rachube, ktora z kolei.
                                                    my tez Wasze zdjecia ogladalysmy, wlasciwie to nieraz sobie przegladam z
                                                    przyjemnoscia, mala po prostu uwielbia ogladac zdjecia, jej zachwyty nie maja
                                                    konca, podobnie jak bylo w zoowink
                                                    a teraz z innej beczki, dziewczyny po cieciu, jak tam wasze blizny? bo ja sie
                                                    dzisiaj na swoja napatrzylam i nie jestem zadowolona. moja nadal jest wyrazna
                                                    ciemnorozowa i wypukla, nie podoba mi sie. owszem, spod majtek jej nie widac,
                                                    ale i tak. zastanawiam sie, czy nieladnie mnie zszyli, czy tez nie mam tendencji
                                                    do ladnego gojenia. nie mam porownania, bo nigdy w zyciu poza tym nie bylam
                                                    niegdzie szyta. a do tego dochodza te moje okropne rozstepysad i ja chce tego
                                                    drugi raz???!!?!
                                                  • mysza.82 Re: wronka! 13.08.08, 13:07
                                                    a z ta nasza decyzja, to bylo tak, ze jak wrocilam z Polski, poszlismy na
                                                    pierwsze urodziny do Borysa, ktore odbywaly sie na plazy nad jeziorem i bylo
                                                    strasznie milo, a dzieciaki swietnie sie razem bawily. do tego obejrzelismy 'W
                                                    strone Marrakechu', a tam Kate Winslet ma dwie cudne dziewczynki i po prostu
                                                    samo na mysl przychodzi, ze swietnie byloby dwie takie miec. acha, no a w ogole
                                                    to pierwszy seks po rozlace i co? nie wiem, jak to sie stalo, bo prezerwatywa
                                                    nie pekla ani nic, a jakos sie z niej, hmmm, powylewalo. zle zalozylismy, czy
                                                    co, nigdy wczesniej nam sie to nie zdarzylo. w kazdym razie smialismy sie potem,
                                                    ze pora na drugie chyba, no i kilka dni pozniej na plazy podjelismy decyzje. a
                                                    tamta wpadka to byl w ogole 14dc, tyle ze jak mowilam, moje cykle sa raczej
                                                    dluuuugie ostatnio.
                                                    eh.. ja dobrze wiem, ze to szalenstwo, i ze jeszcze nie dawno zapieralam sie
                                                    rekami i nogami, ale coz, teraz nie wyobrazam sobie inaczej. wiedzielismy od
                                                    poczatku, ze chcemy wiecej niz jedno dziecko, a skoro tak, to wydaje mi sie, ze
                                                    lepiej teraz niz za rok czy trzy. bo jak juz raz wyjde z pieluch i zajmowania
                                                    sie maluchem, to bedzie tylko trudniej do tego wrocic, zawsze tez uwazalam, ze
                                                    im mniejsza roznica wieku, tym lepiej dla dzieciakow. no w ogole jakos tak ta
                                                    decyzja przyszla nam bardzo latwo, to nagle stalo sie takie oczywiste. teraz to
                                                    nawet sobie mysle, ze trzeba bylo wczesniej zaczac sie starac! zwariowalam jak
                                                    nic, ale trudnowink mam nadzieje, ze nie bedziemy musieli za dlugo czekac na dwie
                                                    krechy, bo chcialabym dziecko wiosenno/letnie. mam nadzieje, ze znajdzie sie kt
                                                  • mysza.82 Re: wronka! 13.08.08, 13:12
                                                    no juz mi mala nie pozwolila dokonczyc wywodu, bo ksiezniczka kupe bardzo
                                                    smierdzaca zrobila i teraz mama ma cos z tym zrobic! milego popoludnia dziewczyny!
                                                  • mala_wronka Re: wronka! 13.08.08, 15:13
                                                    Andrzej niezły przystojniacha, będzie rwał dziewczyny na piękne brązowe oczy.
                                                    Kurcze wroan jak ty to robisz że ci siedzi grzecznie na normalnym krześle??mój
                                                    nawet w jego krzesełku "wychodzi" z siebie.

                                                    zaczynam przeglądać ciuchy jesienne na alegro bo moje dziecko na razie na jesień
                                                    zimę gołesmileojj biedny nieślubny on tak nie lubi wydatków.

                                                    mysza ja cały czas mam nadzieję że pomimo tej cholernej spirali też mi się
                                                    przytrafismile wyjąć świństwa nie mogę bo mnie nieślubny do łóżka nie wpuści a
                                                    własna matka opier.... ale jak to powiedziała moja położna "to twoja dupa" więc
                                                    może się im postawię
                                                  • szamiran81 Re: wronka! 13.08.08, 22:39
                                                    Andrzejek tymi pięknymi oczami niejednej w głowie zawrócismile
                                                    Mysza smarowałaś czymś bliznę, bo z tego co napisałaś to zrobił Ci się
                                                    bliznowiec. Mnie też gin opieprzył bo dopiero niedawno się wybrałam. Powiedział,
                                                    że blizny już prawie nie powinno być widać. Trzeba dwa razy w ciągu dnia
                                                    wsmarowywać krem na blizny,"Cepan" a na noc grubo nałożyć i zakleić gazą. Moja
                                                    blizna już lepiej trochę wygląda.

                                                    Co zrobić, żeby ten mały potworek wreszcie noce przesypiał???
                                                  • mysza.82 Re: wronka! 14.08.08, 09:20
                                                    no to mnie pocieszylas, szamiran! bliznowiec - brzmi superuncertain
                                                    wiedzialam, ze mam brzydka blizne, bo jedna kolezanka w Polsce po dwoch
                                                    cesarkach, w tym druga 3 miesiace po mojej, a blizne miala blada i cienka,
                                                    zupelnie inna niz moja. to juz pewnie zostane taka oszpecona, buuuuuusad
                                                  • mon-ika33 Re: wronka! 14.08.08, 13:43
                                                    Nie bucz mysza, tylko smaruj się porządniewink
                                                    dziewczyny żadna z Was mnie jszcze nie oświeciła, co Wam w tej ciąży
                                                    się tak podoba, bo kurcze jakoś nie umiem sama wymyślić. Za
                                                    maluszkiem to owszem tęsknię trochę (jak zapomnę jak bardzo mój
                                                    najdroższy maluszek dał mi w kośćwink ale to zawsze wtedy Weroni
                                                    zaczyna strajkować z nocnym spaniem i mi błyskawicznie tęsknota
                                                    przechodzi).
                                                  • mysza.82 Re: wronka! 14.08.08, 14:23
                                                    monika, alez mnie sie w ciazy nic nie podobalo! ja przechodzilam swoja tak, ze
                                                    juz chyba gorzej nie moglam. w zaden logiczny sposob checi przechodzenia przez
                                                    to drugi raz nie moge wytlumaczyc. ale czuje, ze to silniejsze ode mnie. a jak
                                                    juz bede Wam tu narzekac przez 9mcy, to licze na kupe zrozumieniawink
                                                  • wroan Re: wronka! 14.08.08, 21:26
                                                    Ja cię Mysza rozumiem, totalnie tęsknię za maluszkiem, choć czuję, że mój nieco
                                                    starszy maluszek zasługuje jeszcze na trochę wyłączności.

                                                    Ja tam będę cię wspierać jak już będziesz oczywiście spakowana na nowo smile)

                                                    Jutro ostatecznie odzyskuję dziecko! Ten drugi tydzień o wiele gorszy niż
                                                    pierwszy, mimo ze liczy tylko 4 dni robocze. Codziennnie mam ochotę się zawyć.
                                                    Ciekawe co tam z Miecką
                                                  • wroan Re: wronka! 14.08.08, 21:28
                                                    A Wronka zakręciła sie i cyk, jest 1900
                                                    Ciekawe czy nam gazeta.pl ufunduje nagrodę za 2000 wpis. Ha.
                                                  • mala_wronka Re: wronka! 14.08.08, 21:47
                                                    tak w nagrodę pozwolą nam napisać następne 2000smile

                                                    mysza nie wiem czy cię pocieszę ale ja też mam bliznowca i do tego krzywą jak
                                                    cholera wyłażącą z gaci bliznę. Ale jakoś średnio się nią przejmuję. Dobrze
                                                    wyglądamy to co nam takie bliznysmile)

                                                    wroan nie dziwię ci się że wyjesz ja to bym chyba całe dwa tygodnie piła co by
                                                    nie myślećsmile cholera mój alkoholizm się ujawnił

                                                    a w ciąży fajny jest nowy, codziennie zmieniający się człowieczek który rośnie w
                                                    tobie, dla którego przez jakiś czas będziesz całym światem, który istnieje
                                                    dzięki tobie i jest częścią ciebie, który bawi się z tobą kopiąc cię od środka,
                                                    którego wszędzie zabierasz ze sobą a pieluch brać nie musisz, który nie płacze
                                                    po nocach, a nawet jak to go nie słychaćsmile, który zasypia słuchając bicia
                                                    twojego serca najpiękniejszej melodii świata. Piękne są rozmowy z brzuchem,
                                                    głaskanie, rozmyślanie jaki ten ktosik będzie. Cudownie jest położyć się z
                                                    nogami do góry i czekać aż tatuś przyniesie kolację, wyrzuci śmieci, poodkurza,
                                                    pozmywa, zrobi zakupy... a najcudowniejszy jest efekt końcowy w postaci małej
                                                    czerwonej krzyczącej plątaniny rączek i nóżek

                                                    myszka pewnie że będziemy cię wysłuchiwać, klepać po plecach i mówić że dasz
                                                    radę, no i ja ci będę zadrościćbig_grin ale nie złośliwie tylko tak z miłości
                                                  • mon-ika33 Re: wronka! 14.08.08, 23:03
                                                    A ja to nawet napić się nie mogę, bo tony tabletek w siebie wrzucamsad
                                                    I, ku memu wielkiemu zaskoczeniu, strasznie mi przykro, że już nie
                                                    karmię, z przyzwyczajenia dalej nie jem i nie pije niektórych
                                                    rzeczy, a Weroni od wczoraj nie chce sztucznego mleka, chyba jej się
                                                    przejadło. Myślałam, że jak już odzyskam swoje ciało i będę mogła je
                                                    dowolnie poniewierać, to będzie fajnie. a nie jest. Jak Weroni mi
                                                    się tuli do piersi to płakac mi sie chce.
                                                    Wronka ładnie to napisałaś, tylko to nie o mnie jest. Pewnie dlatego
                                                    tak mi to trudno zrozumieć. Ja w ciąży zrobiłam sobie blokadę na
                                                    myślenie, wyobrażanie sobie jakie oczka i gdzie na studiawink bo
                                                    jakbym tylko zaczeła to skończyłabym na wadach wrodzonych, urazach
                                                    okołoporodowych i podstępnych wszędobylskich wirusach, o podłych
                                                    podludziach nie wspomnę. Endorfiny mi bardzo pomogły i efekt był
                                                    taki, że jak mi Weroni na piersi położyli to dominującym uczuciem
                                                    była nawet nie ulga tylko totalne zaskoczenie, chyba do końca nie
                                                    zdawałam sobie sprawy że ja faktycznie urodzę dziecko. Oczywiście
                                                    zaraz za zaskoczeniem pojawiła się panika dlaczego ona nie płacze!!!
                                                    Czy coś jest nie tak?!
                                                    Wybaczcie dziewczyny te wynurzenia, ale tak mnie na wspominki jakoś
                                                    wzięło.
                                                    Miłego weekendu
                                                  • szamiran81 Re: wronka! 16.08.08, 22:09
                                                    A ja się cieszyłam bardzo, że w brzuszku rośnie moje dzieciątko i czasem da o
                                                    sobie znać. Ciągle myślałam jaka będzie i czy to naprawdę ona, a może ukrywa do
                                                    końca jakąś niespodziankę między nogamismile
                                                    Bardzo podobało mi się to, że mój rosnący, wystający brzuch to w końcu nie mój
                                                    mankament tylko zaleta i mogę na niego wciągać upięte, odsłaniające jego
                                                    wielkość bluzeczki i sukienki. Bo niestety całe życie ze zbyt wystającym
                                                    brzuszkiem walczę, nawet jak byłam 10 kg chudsza (ech, kiedy to byłosad()
                                                    Taka już moja figura, chyba bym musiała nie jeść i nie pić, żeby płaski był.
                                                    W sumie to ja sobie przez chwilę dzisiaj ponosiłam takiego 6 tygodniowego
                                                    maluszka, to Lili kuzynka. Jejku jakie to małe i słodkie, prawie sobie zasnęła u
                                                    mnie na rąsiach. A to jak Lileczka spała, bo tak to strasznie zazdrosna i zaraz
                                                    w płacz jak mam tylko się do innej dzidzi zbliży. Jakiś taki okres trudny ma.
                                                    Mysza będziemy słuchać, wspierać i zazdrościćsmile
                                                    Nie martw sie, bo może druga ciąża o wiele lepsza będziesmile

                                                    Co do blizn, to dziewczyny do aptek i sie smarować, ale to już, dwa razy
                                                    dziennie, na noc zaklejać. Mówię Wam bardzo pomaga ta maść. Już mi trochę blizna
                                                    zbladła. Jest niedroga, jedyny mankament to zapach, trochę tak cebulą zajeżdżasmile
                                                  • szamiran81 Re: wronka! 16.08.08, 22:13
                                                    Aha, no i w nowej ciąży już bym się nie dała wpędzić lekarzom w taką paranoję,
                                                    bo już wiem, że dzieci sie rodzą różne, że usg nie zawsze jest do końca
                                                    miarodajne, i że dzieci główki mają w różnych kształtach, że martwić sie trzeba
                                                    dopiero jak faktycznie jakaś wada jest.
                                                  • wroan Re: wronka! 17.08.08, 13:53
                                                    No cześć kochane. Wróciłam, dziecko odzyskane, szczęsliwe, pożarte przez komary
                                                    co prawda ale niewrażliwe. Własnie śpi juz półtorej godziny, przyjemna zmiana po
                                                    dotychczasowych 3 kwadransach maks.
                                                    nawet wronka nie miałam potrzeby zapijania smutków,raz poleciałam do koleżanki
                                                    na solidne winko po którym - z powodu braku wprawy ostatnio - cierpiałam. Chyba
                                                    zrezygnuje z wina już całkowiciesmile starość nie radość. Zostanie i piwko i
                                                    naleweczki jak staruszkom
                                                  • szamiran81 Re: wronka! 18.08.08, 13:56
                                                    Dobra naleweczka nigdy nie jest złasmile tak samo jak zimne piwkosmile)

                                                    Monika a jak Weroni zniosła odstawienie od cyca? Płakała dużo?
                                                    Jak z wieczornym karmieniem było?
                                                    U mnie klapa na całego. Teraz to już nawet kaszki z butelki nie chce. Ech, za to
                                                    je śniadanko, obiadek, obiadek z rodzicami i kolacje. Można dawać już zwykłą
                                                    herbatę?
                                                    Wroan a jak Andrzejek zareagował jak wróciliście do domu? Pamiętał swoje zabawki?
                                                  • mon-ika33 Re: wronka! 18.08.08, 22:10
                                                    Weroni okazała wieczorem lekkie zdziwienie, ale nie robiła
                                                    problemów. To samo rano. jednak maluszki w tym wieku, przynajmniej
                                                    niektóre, są bardzo elastyczne, problemy chyba zaczynają się
                                                    później.
                                                    Kurcze mi od tych tabletek całkiem już się w głowie pomieszało.
                                                    Zapomniałam dać Weroniczce kolację, przypomniałam sobie przed samym
                                                    kąpaniem, jak zaczeła być strasznie marudna, w związku z tym dostała
                                                    wielką porcje mleka po kąpaniu, przed spaniem i teraz ma problemysad
                                                    A co Lili dostaje na śniadanko i kolację?
                                                    Weroni z kaszek to tylko sinlac je, wszystkie inne sa be.
                                                  • szamiran81 Re: wronka! 19.08.08, 12:09
                                                    Daję Lili na śniadanie bułeczkę, kupuję w piekarni takie batony z bułki i jej
                                                    robie z jajecznicą z żółtka, albo z gotowanym indykiem. Teraz będę próbowała
                                                    jej masło wprowadzić. Na kolację to kaszkę robię z owocem słoiczkowym. Na drugie
                                                    śniadanie czasem banan, czy inny owoc, biszkopty lub ulubione chrupki
                                                    kukurydziane. Sinlac muszę spróbować, raz miałam próbkę, ale wtedy Lili się
                                                    obraziła na jedzenie i nie chciała.
                                                    Moje dziecię się ostatnio bardzo przytulaśne zrobiło i przychodzi i się tuli,
                                                    jak na rączkach jest to tak mocno rączkami obejmuje i się wtula, to takie
                                                    słodkie jest.
                                                    I już tak świadomie woła mama i tata i baba. Patrzy na kompie na zdjęcie taty i
                                                    woła tata i tata.
                                                    No i mamy 3 ząbek górna prawa jedynka, lewą już też co nie co widać.
                                                  • wroan Re: wronka! 20.08.08, 06:33
                                                    Szamiran był moment zdezorientowany, nawet sie popłakał - za pierszym powrotem
                                                    do domu. Za drugim - pełen luz. A wczoraj jak wrócilismy z działki wieczorem i
                                                    zaspanego wrzucilismy do łóżeczka to aż się śmiał z zadowolenia
                                                    Szamiran zazdroszczę ci że masz przytulaka, bo ja wręcz przeciwnie. Już
                                                    skubaniec zaczyna wybierać rówieśników. bezwyjątkowo! Co za niewdzięczność.

                                                    Słuchajcie, czy wyście już odkryły jak cudowną rzeczą jest domowa hustawka? Miał
                                                    u mamy na działce, teraz kazałam bezwględnie męzowi wkręcić te zakręcone te i
                                                    powiesić. Co za cudowny wynalazek.

                                                    Moja mama tez nauczyła Andrzejka jesć jajecznicę z mleka, żółtka i bułki., w
                                                    życiu nic mu tak nie smakowało.
                                                  • mysza.82 Re: wronka! 20.08.08, 08:05
                                                    a u mnie 8dc i paskudna pogoda. zla jestem na ta pogode strasznie, bo wcale nie
                                                    zaznalam lata tego lata tutaj, a tak uwielbiam jezioro! jestem zawiedziona i
                                                    jakos tak ogolnie zdolowana. przed ciaza mialam takie fajne okresy, 4 dni i po
                                                    wszystkim. teraz to tak sie ze mnie leje ciagle i trwa prawie 2 razy dluzej. a
                                                    jak mam okres, to maz sie do mnie nie zblizasad i jeszcze sie smieje i twierdzi,
                                                    ze mam dobrze, ze mnie do lasu nie wysyla.
                                                    poza tym znalazlam dziewczyne do opieki nad mala, bedzie mi ja zabierala 2-3
                                                    razy tygodniowo po 5h, zeby mama mogla popracowac. wczoraj wziela mala probnie i
                                                    bylo w porzadku. w zasadzie nie martwie sie, jakos tak mam zaufanie do ludzi,
                                                    tylko kurcze, glupie pare godzin a placimy naprawde bardzo duzo. troche ta
                                                    kwestia finansowa mnie dobija.

                                                    szamiran, Sophie to tez taki przytulak, super to jest, no nie? a poza tym
                                                    niespozyte zrodlo energii, moznaby kazdy kryzys energetyczny rozwiazac przy jej
                                                    pomocywink
                                                  • mala_wronka Re: wronka! 20.08.08, 09:43
                                                    wroan chłopy chyba takie nie do przytulania są bo mój też woli wszystko na około
                                                    a nie mamę, szczególnie jak dzieci są blisko. Dalej na wszystko woła tatata,
                                                    mało wygadane to moje dziecięsmile

                                                    laski kochane będę sobota, niedziela i poniedziałek do południa w wawie,
                                                    KONIECZNIE chcę się z wami zobaczyć!

                                                    mysza ja pierwszy okres miałam 11dnismile a teraz też się jakoś ciągnie, głupie te
                                                    okresy wolę ciążęsmile

                                                    filip sinlac żrę jak małpa kit i jeszcze trochę i przez niego zbańczymy
                                                  • mon-ika33 Re: wronka! 20.08.08, 12:09
                                                    Wronka chyba ma rację, że te chłopy tak już mają, jeszcze Fetrasia
                                                    by się musiała wypowiedzieć, bo Weroni też straszna tulinka, wtula
                                                    się we mnie nawet jak ukochany dziadek przychodzi i chce ją na ręce
                                                    wziąć, fajne te tulenie, strasznie to lubięsmile
                                                    Wroan, o huśtawce myśle od jakiegoś czasu, ale na razie na myśleniu
                                                    się kończyło. Teraz mnie zmobilizowałaś i w końcu zadziałam.
                                                    Dziewczyny jak to z tym zółtkiem, bo ja głupia cały czas 1/2 co dwa
                                                    dni, a przecież już chyba trzeba więcej dawać?
                                                  • szamiran81 Re: wronka! 20.08.08, 20:56
                                                    Zółteczko już całe można, o drugi dzień, a przeczytałam też, żeby dawać pół
                                                    codziennie. Nie wiem w sumie, jak lepiej. Ja daję całe co drugi dzień.
                                                    Aż taka wielka przytulajka to moja Lili nie jest, bo nie ma czasu tak dużosmile))
                                                    ale przytulić się lubi, tak mi czasem głowę na brzuchu kładziesmile)))
                                                    Widać dziewczynki tak mają, chłopcy będą się przytulać późniejsmile)))
                                                    Co z jutrzejszym winkiem??????
                                                  • wroan rocznica 21.08.08, 08:40
                                                    No i stuknął nam okrągły roczek. Ja moge sie dzisiaj przyłaczyć do winka ale po
                                                    22.00 jak chrzestna wyjdzie z odwiedzin smile

                                                    Wronka, koniecznie niedziela po południu, może być też sobota w południe
                                                    (wieczorem jadę do radomia na balet i zostawiam maleństwo z Pawłem na cała noc!).

                                                    Słuchajcie, przepis na genialną jajecznice dla niemowlaka. Na patelence
                                                    rozlewacie warstwę mleka, zeby przykryło, na to kruyszycie bułkę lub biały
                                                    chleb. Jak troche wchłonie dodajecie żółtko i mieszacie aż to wygląda jak
                                                    parwdziwa jajecznica. rewelacja miesiąca. Młody zre że mało nie wypadnie z krzesełka
                                                  • mon-ika33 stooo lat, stoo lat Andrzejku! 21.08.08, 11:35
                                                    Niech CI gwiazdka pomyślności nigdy nieeee zagaśnie....
                                                    Kurcze, szybko coś ten roczek nastąpił, kto następny w kolejce?
                                                    Gratuluję Wroan takie wspaniałego roczniaka, a Andrzejkowi takiej
                                                    super mamy!!!!
                                                    Jajecznica wygląda smakowicie, muszę tylko Weroni zwykłe mleko
                                                    wprowadzić, bo cały czas się jeszcze boję.

                                                    To dziewczyny umawiamy się na 22.30? Żebym tylko wina nie zapomniała
                                                    kupić, bo głupio będę wyglądać z herbatkąwink
                                                  • mon-ika33 wpadka 21.08.08, 15:23
                                                    Ale jaja, no to wypaliłam z tym Andrzejkowym sto lat...
                                                    Jakoś tak skojarzyłam ten roczek i chrzestną w odwiedzinach, gdzieś
                                                    mi sie platało czemu tak wcześnie, ale w pracy jestem to nie
                                                    dociekałam. No popisałam sięsad(((
                                                  • mala_wronka Re: wpadka 21.08.08, 15:45
                                                    wroan ja mogę i w sobotę i w niedziele, kak choczesz.

                                                    monia coś czytasz między wierszami a wierszy nietongue_out

                                                    jajecznica fajna tylko u mnie już pierwsza linijka odpadasmile

                                                    ja daję żółtko jak mi się przypomni nie co dwa dni, świetna mamusia ze mnie nie
                                                    ma co.

                                                    a filip dzisiaj kończy 11 miesięcy
                                                  • fetraska Re: wpadka 21.08.08, 17:34
                                                    Wroan, Wronka mi odpowiada niedziela ale tak około 18, bo do 16
                                                    jastem w pracysad(

                                                    Ja swojemu żółtka jeszcze wcale nie dawałam - dopiero wyrodna matka
                                                    jestemsmile)

                                                    Filip nie ma czasu na przytulanie, czasami przytuli się na chwilę,
                                                    ale zaraz sobie przypomina że jest tysiąc ciekawszych rzeczy, a
                                                    matka nie zając nie ucieknie.....

                                                    A i to winko w piatek o 22:30 odpowiada mi jak najbardziej, ja
                                                    zasiądę ze swoja ulubiona kadarką, tylko jak obalę całą butlę to
                                                    ciekawe jak w sobotę do pracy wstanęsmile???
                                                  • szamiran81 Re: wpadka 21.08.08, 18:49
                                                    Winko dzisiaj czy w piątek? bo ja się też już w kadarkę zaopatrzyłam
                                                  • mala_wronka winko 21.08.08, 22:02
                                                    a ja dzisiaj nie mam winka więc spoko możemy na jutro jak mnie do komputera u
                                                    teściów nie dopuszczą to zawsze wap w telefonie mam i dam radęsmile

                                                    fajnie jest z wamismile
                                                  • mon-ika33 Re: winko 21.08.08, 22:36
                                                    To ja jestem i piję drinusiem (winka zapomniałam kupić) Wasze i
                                                    Waszych maluszków zdrowie! A jutro też mogę, z przyjemnościąsmile
                                                    Więcej nie piszę, bo znowu z czymś wypalę...
                                                  • wroan MINAŁ ROK 21.08.08, 23:44
                                                    Monia droga przyjmuje twoje życzenia z cała powagą i niech będa zaocznie. Co
                                                    prawda usiadłam właśnie po winku ale jestem po gościach,go co innego, jutro
                                                    umówmy sie na wirtualne picie a realu np 21??
                                                    wronka,skonsultujemy sie w kwestii spotkania, dzis nie myśle

                                                    to co, jutro 21 laski
                                                  • szamiran81 Re: MINAŁ ROK 22.08.08, 20:10
                                                    Ja już wolna jestem, czekam do 21.
                                                    Może sobie na jakimś czacie pogadamy, założymy sobie nowy pokój??
                                                  • fetraska świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 20:26
                                                    Ja tez juz jestem przed kompem i wstyd sie przyznać ale juz sacze
                                                    winko
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 20:38
                                                    Fetraska ja już też przed kompem winko piję.
                                                    Założy łam pokój na polchatcie wejdz jak masz ochotę

                                                    s1.polchat.pl/chat.php?_room=polchat
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 20:42
                                                    kategoria pokoi: Towarzyskie
                                                    nazwa pokoju rozpakowane
                                                    na samym końcu prawie, takim drobniejszym drukiem, bo to tymczasowy pokój
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 20:53
                                                    Fajnie jest z Wami, nasze forum to taka moja odskocznia od codzienności. Super
                                                    Was było poznać na "żywo" szkoda tylko, że tak daleko mieszkamy. Cieszę się, że
                                                    Was w tym ostatnim miesiącu ciąży znalazłamsmile
                                                  • wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:12
                                                    Ueeee nie mogę czegoś tam zainstalować i wejść do was. kurka.
                                                    Ja też nie wyobrażam sobie pierwszego roku bezx Was. A już zwłaszcza pierwsze
                                                    tygodnie po porodzie. Człowiek ciemny jak tabaka w rogu , tak to ma po prostu
                                                    swoją grupę wsparcia. I nieważne czy gadamy o kupach czy o depresji. Ważne, że
                                                    się rozumiemy
                                                    A dzisiaj w rocznicę mj Andrzejek pierwszy raz stał sam bez podpórki i smiał
                                                    się. Na Waszą cześć
                                                  • wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:17
                                                    Próbuję się zainstalować ale łatwo nie jest
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:20
                                                    pewnie jave instalujesz
                                                    Gratulacje dla Andrzejka i wielkie brawasmile))))))))))
                                                    Może Ci się uda bo się wygodniej gada:0
                                                  • mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:19
                                                    No umie się chłopak znaleźćsmile
                                                    Moje dziecko za to zasnąć nie chce.
                                                    Dziewczyny ja już pisałam, że jestem niedorozwinięta, w życiu na
                                                    żadnym czacie nie byłam, to czy Wy tam jesteście i mam się męczyć,
                                                    czy nie?
                                                  • wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:24
                                                    Dramat jest. instaluję jakieś gówna i instaluje i nic. Nie mogę wejść
                                                  • wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:33
                                                    Męczysz się Monia?
                                                  • wroan MONIA 22.08.08, 21:30
                                                    monika, skopiuj sobie link ten podany i postępuj według instrukcji. Po jakimś
                                                    czasie wejdziesz. Poszukaj tego napisu pokoje i wpisz nazwe rozpakowane
                                                    Ja musiałam zainstalować takie oprogramowanie JAVA ale za którymś razem sie udało

                                                    Lece, potem wpadne zobaczyć czy nie tzreba pomoc
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:31
                                                    męcz się czekamysmile))
                                                  • mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:37
                                                    Najpierw mnie explorer blokował, bo jakiś niebezpieczny format
                                                    Active cośtam, potem jak mu kazałam mimo to instalować, to mi
                                                    napisali, że windows zablokował bo nie może zweryfikować nadawcysad
                                                  • wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:40
                                                    A masz Mozillę? Próbuj kilka razy, ja za tzrecim. lece do dziewczyn powiem im co
                                                    jest
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:40
                                                    chłop Ci pomóc nie może?
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:44
                                                    Monia wejdz na www. polfan. pl
                                                    i ścianij sobie program ikaris
                                                    wtedy będziesz mogła wejsc, to jeszsmilet krótki program i go zainstaluj i uruchom
                                                    on się zapyta i pokój to wpiszesz
                                                  • mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:41
                                                    pisałam, ale mi zeżarłosad
                                                    Windows mnie blokuje, bo nie może zweryfikować wydawcysad
                                                  • mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:45
                                                    o, jednak nie zeżarło.
                                                    Jak chłop mi zacznie pomagać, to może ok. 2.00 w nocy do Was
                                                    dołączę...
                                                    Nie innych przeglądareksad
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:48
                                                    ściagasz ikarisa?
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:52
                                                    masz tego ikarusa?
                                                  • fetraska Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:47
                                                    Monia ja kliknęłam link podałam swój nick i potem poszło jak po maśle
                                                    ( prawie) nic mnie nie blokował - więc nie pomogęsmile
                                                  • mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:52
                                                    co to jest ikariks? Ten mój to active cośtam.
                                                    No nic, trudno, wyedukuję się iprzy następnej okazji do Was dołączę.
                                                    Bawcie się dobrzesmile))
                                                  • wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:55
                                                    ej, próbuj, brakuje nam ciebie
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 21:57
                                                    program do czatu
                                                    na stronie polfanu jest
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 22:00
                                                    www.idg.pl/ftp/program.asp?id=3382&sys=pc
                                                    tu można go pobrać spróbuj
                                                  • wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 22:26
                                                    Bardzo fajnie poczatowałyśmy trzeba kontynuowac
                                                    Świetny pomysl
                                                  • mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 22.08.08, 22:52
                                                    Ha, zainstalowałam ten program co mi szamiran napisała i weszłam,
                                                    tralala, nie jestem taka ostatnia sierota. Co prawda jak weszłam to
                                                    byłam juz tam samasad
                                                  • wroan Re: świętujemy rocznicę:)) 23.08.08, 13:44
                                                    Monia, bo popiły się laski i zaczeły dobierać do mężów. ale nie martw sie,
                                                    jeszcze sie umówimy na pogaduchy. To superfajne bo jest jak w realu. Przerzucasz
                                                    sie gadkami no i kwitną romzowy niecenzuralne oczywiście kórych brak tutaj na
                                                    tym szacownym forum ha
                                                  • dikande Re: świętujemy rocznicę:)) 25.08.08, 17:38
                                                    Cześć laskismile Widzę, że jakieś picie przegapiłam sad
                                                    Rafi już chodzi, samochodami się interesuje, rośnie mi kurczesmile)
                                                    A ja już nie karmię cycem i mi z tym dobrzewink Za to cholera okres miałam
                                                    okropny, skurcze jak porodowe no i ta ilośćsad( Ciąża i karmienie ma swoje plusysmile
                                                    Nastała jesień chyba, bo tak zimno. Lubię taką pogodę, herbata z cytryną robi mi
                                                    wtedy dobrzewink

                                                    No, pozdrawiam, muszę znów tutaj luknąćsmile Może innym razem nie przegapię picia!smile
                                                  • szamiran81 Re: świętujemy rocznicę:)) 25.08.08, 22:07
                                                    Widzę, że ostatnio nie tylko mnie brakuje czasu na sklecenie paru zdań. Jakoś
                                                    te dni mi tak uciekają, a w sumie to co ja robię??
                                                    Chat faktycznie fajny, trzeba będzie powtórzyćsmile
                                                    Teraz Monia też będzie mogła dołączyć.
                                                    W ogóle to co słychać sąsiadkosmile? Jak zębol?
                                                  • mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 25.08.08, 22:44
                                                    Zębol, znaczy dziura po, dziękuję, nie boli od 5 dni. Mówili, że
                                                    może boleć do dwóch tygodni, a mnie bolała chyba 10 dni czyli można
                                                    powiedzieć lajcikwink
                                                    Od dzisiaj już nie pracuję bo moi rodzice jadą na urlop, jakbyś
                                                    miała w jakiś dzień czas i ochotę to chętnie w chorzowskim bym
                                                    pospacerowała.
                                                    Weroni nabija sobie średnio 3 guzy dziennie, normalnie mi jej
                                                    szkoda, prawie co się ruszy to o coś walnie lżej lub mocniej. Niby
                                                    opanowała upadki i chroni głowę, ale i tak. A na dodatek testuje
                                                    wytrzymałość łepetynki i specjalnie uderza głową w co popadnie,
                                                    zaczyna lekko, potem coraz mocniej, aż ją zaboli i jest ryk. Czy
                                                    Wasze dzieci też tak, bo nie wiem czy to normalne?
                                                  • mysza.82 Re: świętujemy rocznicę:)) 26.08.08, 08:55
                                                    monika, normalne, normalne. moja tez chodzi wyobijana, ze az wstyd, ma juz nawet
                                                    kilka blizn po jakichs zadrapaniach, ktorych pochodzenie jest mi nieznane, takam
                                                    wyrodna. ale ja naprawde nie wiem, co moge zrobic. sofik goni, wlazi, gdzie
                                                    tylko moze, wydajac przy tym wojenne okrzyki, ja z nia czasem swira dostaje.
                                                    spotkalam sie ze znajoma w niedziele, nie widzialysmy sie ponad 4 miesiace. jak
                                                    zobaczyla Sophie, od razu stwierdzila, ze to chyba zboj niezly jest, ze na
                                                    pierwszy rzut oka mozna to stwierdzic. do tej pory myslalam, ze nie jest tak
                                                    zle, ale jak ja porownalam z jej 4miesiace mlodszym synkiem, to niebo a ziemia.
                                                    tamten przez 5 godzin byl tak niesamowicie spokojny, jak Sophie chyba tylko
                                                    przez pierwsze 6 tygodni swojego zycia. eh, mowie Wam, trafil mi sie niezly
                                                    model. wronka, ja bym sie chyba naprawde bala puscic nasze pociechy razemwink
                                                    a poza tym w kosc nam daje po nocach strasznie, wyszlyby juz te kly, bo jesli to
                                                    nie o nie chodzi, to ja sie poddaje. ciezko w takich warunkach o drugie sie
                                                    starac, a tu owulacja tuz tuz. tzn. chyba, bo ja zadnych testow nie robie, ani
                                                    oznak nie szukam. raczej na wyczucie i takie wyliczenia pi razy oko stwierdzam.
                                                    zreszta co ja tam wiem o planowaniu rodziny, Sophie byla w koncu klasyczna wpadkawink

                                                    dikande wpadaj czesciej, bo im wiecej nas na kolejnym czatowym posiedzeniu, tym
                                                    lepiej. szkoda monika, ze Cie nie doczekalysmy, ale to juz Ci wroan wyjasnila
                                                    dlaczegowink fajnie bylo, nie dziewczyny?
                                                  • mon-ika33 Re: świętujemy rocznicę:)) 26.08.08, 13:06
                                                    No Sofik chodzący (a raczej goniącywink to jeszcze gorzej masz, nie
                                                    wiem czy cie to pociesza, ale ja spokojnego dziecka to nawet te 6
                                                    tyg. nie miałam, urwipołeć od urodzenia. czy normalne to chodziło
                                                    mi, że tym łbem SPECJALNIE uderza, bo że przypadkowo sobie krzywdę
                                                    robi to po mamie łajzowatość ma, ja na każdym zdjęciu z dzieciństwa
                                                    mam kolana pooklejane plastrami, ponoć szpotlawa byłam strasznie, co
                                                    mi poniekąd do dziś ostało. Nie wiedziałam mysza, że ty też na
                                                    czacie piłaś. Wronka też była?
                                                  • mala_wronka Re: świętujemy rocznicę:)) 26.08.08, 17:40
                                                    a była ale tylko trochę bo nie u siebie.

                                                    teraz dojechałam do rodziców i na jakiś czas tu się rozkładam. A w czwartek nad
                                                    morze do super hotelu z dwoma basenami smile)) babcia stawia

                                                    mój na razie na czterech się porusza ale włazi gdzie się da, otwiera szuflady,
                                                    ciągnie kable, rzuca pilotami, telefonami, niekapkiem, zabawkami, spada z
                                                    tapczanu, wkłada końcówkę kabla podłączonego do prądu do buzi, wychodzi na
                                                    balkon i je kamienie, zbiera paprochy i je zżera jest lepszy niż odkurzaczsmile na
                                                    chwilę nie można na niego nie patrzeć szczególnie nie u siebie w domu u siebie
                                                    jakoś już przystosowałam teren do zbója. A tu jeszcze kot i pies, echhh dobrze
                                                    że nianiek dużo. Przy tym wszystkim jakiś twardy łeb ma bo guza jeszcze nie
                                                    miał. Mysza pomyśl sobie co będzie za parę latsmile) z drugiej strony nie wyobrażam
                                                    sobie mieć grzeczne siedzące w jednym miejscu dziecko które jest przewidywalne i
                                                    nie wykazuje własnej inicjatywy do niczego, brrr znam takie dzieci.

                                                    monia zaraziłaś mnie i teraz ja z zębami walczęsmile
                                                  • dikande Re: świętujemy rocznicę:)) 26.08.08, 20:55
                                                    Eeee jaki czat? Bo się nie doczytałam chyba. Też chcę..smile))
                                                  • laura801 a ja 26.08.08, 21:00
                                                    mam urlop do bani, bo mąż 2 tygodnie na szkoleniu w Szczytnie, tak się
                                                    nałożyło(((::: a ja sama na sam z wszędobylskim Olafkiemsmile))

                                                    zapraszam do siebie jak któraś ma chwile w tygodniu bo kurcze tak tęsknię

                                                    Olo tez ma guz na guzie, czasami większe, ze chcę już jechać do szpitala, a
                                                    czasami takie ot

                                                    w niedzielę wróciliśmy z Mazur, a Paweł wyjeżdżał w poniedziałek. Wyciągam Olka
                                                    z wózka, stawiam na podłodze a on straci równowagę i prosto łepetyną w framugę
                                                    drzwi, dziura na cm, on w bek, ja w bek, Paweł też prawie w bek wink))Dziura
                                                    przeobraziła się w guz, a teraz ma małe zasinieniesmile)

                                                    Olcio wariatuńcio dziś zrobił salto na betonie, bo on sam .......ach

                                                    acha ja bardzo chętnie na czat, bez problemu weszłam, ale pokoi żadnych nie
                                                    widziałam, uświadomciewink))
                                                  • mon-ika33 Re: a ja 26.08.08, 21:14
                                                    Dikande kilka pięter wyżej jest instrukcja.
                                                    Tak się wszystkim podoba, że chyba trzeba następny zlot zrobićsmile
                                                    Nie wiem Laura czemu nie widzisz pokoi, bo to akurat to ja bez trudu
                                                    znalazłam. Wronka nieżle się ustawiłaś z tą babciąwink która to taka
                                                    hojna? No chyba że babcia tylko wnukowi obstawia...
                                                    Ja za 2 tyg. na urlpo nr dwa jadę, bez psa niestety tym razem i już
                                                    mi smutno jak pomyślę, że mamy go zostawićsad
                                                  • szamiran81 chat 26.08.08, 23:18
                                                    Dziewczyny założyłam nam pokój na pochacie na stałe to link do niego
                                                    www.polchat.pl/chat.php?_room=rozpakowane
                                                    najlepiej zarejestrujcie swoje nicki
                                                    może się znowu zmówimy kiedyś na jakieś gadaniesmile

                                                    a co do guzów to ciężkie czasy dla naszych pociech nastały, ja to wstyd się
                                                    przyznać jeden nagrałam na aparat, jej jak Ona walnęła głową, a nawet guza
                                                    wielkiego nie było.
                                                    Na spacer chętna jestem, tylko teraz nie zmotoryzowana jestem.
                                                  • wroan Re: chat 28.08.08, 10:54
                                                    Dziewczyny, wybaczcie ze mnie nie ma, ale niestety zmarł mój wujek, brat mojej
                                                    mamy, od kilku dni się tego spodziewaliśmy, i po porstu nie mam nastroju. Odezwe
                                                    się jak stanę na nogi. Ściskam
                                                  • mysza.82 Re: chat 28.08.08, 11:29
                                                    trzymaj sie, wroan. wiem, ze slowa w takich chwilach niewiele moga pomoc,
                                                    czlowiek sam musi sie uporac z bolem po stracie, chyba tylko czas przynosi ulge.
                                                    skladam szczere kondolencje.

                                                    ja tez nie bede pisac kilka dni, bo wieczorem rozpoczynamy podroz do Polski.
                                                    wiem, jak to zabrzmialo, ale wlasnie tak to wyglada, bo najpierw pociagiem do
                                                    Mediolanu, tam nocka i dopiero nastepnego dnia lot do Krakowa. eh, za duzo tych
                                                    podrozy, czuje sie zmeczona na sama mysl. no i pewnie nie bedzie kiedy
                                                    majstrowac rodzenstwa dla Sophie, moje dni plodne przeleca zmarnowane, buuuusad
                                                    wolalabym, zeby skoro juz mam zaciazac, to zeby to bylo od razu. bo jak juz ma
                                                    byc mala roznica, to niech bedzie najmniejsza. i dziecko poznowiosenne. wtedy
                                                    plusow byloby wiecej. wraz z czasem niestety beda plusy malecuncertain wiem, co ma byc
                                                    to bedzie.. ale jakbyscie troche kciuki potrzymaly, co???

                                                    wracamy w poniedzialek wieczorem, moze jakas relacje zdam potem, jak bedzie z
                                                    czego. milego weekendu, babki!
                                                  • mon-ika33 Re: chat 28.08.08, 22:14
                                                    Wroan, strasznie mi przykro, trzymaj się.
                                                  • szamiran81 Re: chat 29.08.08, 11:55
                                                    Szczere wyrazy współczucia Wroan, trzymaj się, nie potrafię nic sensownego
                                                    napisać, bo nigdy nie wiem co powiedzieć komuś kto stracił bliską osobę, przykro
                                                    mi bardzo.
                                                  • fetraska Re: (((( (") 29.08.08, 13:28
                                                    Wroan, współczuję...
                                                    Żadne słowa nie ukoją bólu, trzeba się z nim samemu uporać...Ściskam
                                                  • wroan dzięki 01.09.08, 22:20
                                                    Dzieki dziewczyny za wyrazy wsparcia, przydały sie. Wiecie, życie toczy się
                                                    dalej, mały każe zapomniec o bólu. Odkąd mam własną rodzinę jdnak koncentruję
                                                    się na niej.
                                                    Pogrzeb był horrorem, moja rodzina pokłóciła się cała, afery o grób, o to co kto
                                                    komu powiedział, dramat. w takich sytuacjach wszystkie animozje wychodza
                                                    przepięknie, Szkoda gadac. obiecałam mężowi, że najbliższe spotkanie z rodzinką
                                                    za Boże Narodzenie. Ale na szczęscie już za mną. mam nadzieję że także za mną
                                                    wszelkie choróbska kore się mnie ostatnio non stop chwytały

                                                    A jutro rano jadę na plan do Białegostoku do szefa i odezwę się w środe
                                                    wieczorem. Muszę się oderwać, więc się dobrze składa. Inny świat.
                                                  • mon-ika33 Re: dzięki 02.09.08, 11:44
                                                    Wroan, mam nadzieję, że uda ci się psychicznie choć trochę
                                                    zregenerować.
                                                    Ja mam ostatnio urwanie głowy, do pracy nie chodzę, ale całą robotę
                                                    wszystko muszę w domu zrobić, cały dzień sama z Weroni, wieczorem
                                                    padam na pysk, nie mam zupełnie kiedy. Za to mam wrażenie ze to moje
                                                    dziecię z dnia na dzień robi się coraz większy urwis, oczy dookoła
                                                    głowy a i tak jej nie umiem upilnować. Dzisiaj przewróciła wieszak
                                                    na ubranie, szczęście, że nie na siebie tylko na psa, a ten zdążył
                                                    odskoczyć, a jak pomyślę, że największe rozrywki jeszcze przedemną
                                                    to uffffff
                                                    Ciekawe jak mysza i jej jajeczkowanie?
                                                    Szamiran, jakbyś miała czas i ochotę w czwartek to mogłybyśmy do
                                                    parku skoczyć, jak będzie pogoda. Mogłabym po Ciebie przyjechać
                                                  • mon-ika33 Re: dzięki 02.09.08, 11:53
                                                    A i jeszcze zapomniałam się poskarżyć, bo załamana całkiem jestem,
                                                    po tym karmieniu to cycki zrobiły mi się mało że flaki to jeszcze o
                                                    rozmiar mniejsze niż przed ciążą!!!sad(( Jak to kurde możliwe, żeby
                                                    się zmniejszyły?! Wagowo cały czas 2 kg na + a cycki mniejsze, nie
                                                    no dół kompletnysad((
                                                  • mala_wronka Re: dzięki 02.09.08, 16:26
                                                    monia ja za to wcale już nie ma biustu nic a nicsad

                                                    bosko było nad morzem, wybyczyłam się z piwkiem w ręku nad basenem a babcia
                                                    zabierała wnuczka na spacersmile szkoda że to tylko 4 dni.

                                                    wroan strasznie mi przyko, ale jak sama piszesz życie toczy się dalej i masz
                                                    dzięki komu być szczęśliwasmile

                                                    jakoś nie mam natchnienia na komputer ostatnio dlatego tak mało piszę o blogu
                                                    już nie wspomnę, muszę się wziąść za siesmile
                                                  • szamiran81 Re: dzięki 02.09.08, 20:45
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    Monia jeszcze nie wiem jak będzie w czwartek, bo się już umawiałam z kumpelą,
                                                    może dam radę jakoś to pogodzić, bo nie wiem, w który dzień się spotkamy w
                                                    piątek czy czwartek, jak będę wiedziała zaraz Ci napiszę sms'a . Już powinnam
                                                    mieć autko.
                                                    Ja też mam ciężko z upilnowaniem Lileczki, wszędzie włazi, wszystko ją
                                                    interesuje. Dzisiaj sobie przytrzasnęła palec klapką od grzejnika, myślałam już,
                                                    że złamanysad na szczęście tylko trochę spuchł.Chodzi już przy ścianach. I sama
                                                    stoi czasem, jej nie mogę w to uwierzyć, że to jużsmile a dopiero taka malutka
                                                    była, ciągle się nadziwić nie mogę.
                                                    Dzisiaj sobie na spacerku upodobała taką dwu letnią dziewczynkę i tak do niej
                                                    cały czas chciała iść i się tak przytulała, że byłam w szoku, pierwszy raz tak
                                                    zrobiła.Obejmowała ją obiema rączkami za szyję, jakie to było słodkiesmile

                                                    zazdroszczę Ci Wronka tak, że aż się na basen wybrałamsmile
    • lubie.garfielda Pewnie nikt mnie nie pamięta 02.09.08, 21:16
      finiszowałam mniej więcej w tym samym czasie co Wy. Jednak zaraz po porodzie nie miałam dostępu do netu a jak zobaczyłam rozbudowany wątek to stchórzyłam i nie zaglądałam.
      Chciałam złożyć życzenia urodzinowe dzieciaczkom, które tak jak moja, dawały w kość końcówką ciąży w zeszłe, gorące lato (tym grzecznym też skaładam życzenia). Moja już niedługo będzie miała roczek smile
      • mon-ika33 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 03.09.08, 17:40
        Najlepsze życzenia dla małego prawie roczniakasmile

        Szamiran, jednak nie mogę jutro, wysiadł mi kręgosłup, a ten mój
        naprawiacz kręgosłupów tylko jutro na 16 mógł mnie wcisnąć.
        • szamiran81 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 03.09.08, 23:25
          No to szkoda, że kręgosłup popsuł nam szyki, może się poczujesz lepiej i
          wygospodarujesz chwilę w piątek, bo potem chyba gdzieś jedziesz?

          No i też gratuluję prawie roczniakowi, który mamie daje w kość , a co musi
          wiedzieć, że ma dzieckosmile
          Pamiętać, nie pamiętam może, ale fajnie, że się zdecydowałaś odezwać, a jak ma
          na imię prawie roczniak?
          • mysza.82 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 04.09.08, 08:01
            czesc dziewczyny, snilyscie mi sie dzisiaj, a dokladnie to robilysmy drugi
            wielki sped z dzieciakami w jakims ciekawym miejscu. ze szczegolow to pamietam
            tylko, ze Was przepraszalam, bo pierwszej nocy nie spedzilam z Wami (tzn. niby
            przyjechalam na czas, a potem jakos wrocilam do siebie?) i pojawilam sie rano
            totalnie zaspana i wlasnie sie tlumaczylam, ze to dlatego, ze nam mala nie mogla
            spac miedzy 3 a 6 rano - a tak wlasnie mielismy tej nocyuncertain

            lubie.garfielda milo, ze wpadlas. rowniez wszystkiego najlepszego dla Twojej
            prawie rocznej cory. no i ja tez lubie garfieldawink
            • wroan Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 04.09.08, 19:50
              garfield, prosimy o szczegóły dotyczące Twojej pociechy. Koniecznie!

              Dziewczyny, na Białostoczczyźnie było cudownie. Plan filmowy w Wierzchlesiach
              (płotki, pola, łaki, koniki, krowy, zaganiane prez ekipe w kadr). Tykocin -
              przecudnej urody miasteczko. Plan świetnie zorganizowany, mieszkańcy
              współpracują. Bosko. Odżyłam psychicznie i fizycznie i nawet wszyscy mówią że
              dobrze wyglądam smile)I tak też się czuję.

              Moje dziecię też na wszystko wpada, przewraca (własnie wszystkie dvd na
              podłodze). Ale jest tak cudowny ze mam ochotę go zjeść na śniadanie

              też mysza tęsknie za spotkaniem, Co zobaczę wiśniówkę z Polmosu to sie wzruszam
              • mon-ika33 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 04.09.08, 21:00
                Szamiran, strasznie mi przykro, ale jutro nie dam rady. Przychodzą
                koleżanki umówione już sto lat temu, a wcześniej zakupy muszę zrobić.
                Strasznie mi szkoda, bo jak wróce to pewnie pogoda już do bani
                będzie.
                Boże co miałam za dzień okropny, rano wylałam na siebie i pół kuchni
                gotujący sie rosół, ręka poparzona, sprzątania kupe, wielkie
                szczęście, że Weroni w leżaczku bardzo niezadowolona siedziała w
                oddaleniu, bo już wymyta i przebrana do wyjścia była i nie chciałam
                żeby sie po podłodze tarzała, bo zwykle jak coś robię w kuchni to mi
                się pod nogami razem z psem pałęta.
                A potem też nie było lekko. W końcu się poryczałam jak jaka głupia o
                całokształt, a teraz zamiast pracować to tu stukamm z wyrzutami
                sumienia.
                Wroan, fajną masz tą pracęsmile
                • szamiran81 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 05.09.08, 12:25
                  Fajna taka praca, ja też bym taką chciałasmile niestety brak mój umysł woli
                  przedmioty ścisłesmile a szczególnie cyferkismile

                  Szkoda Monika, mam pytanie chodzisz z Weroni do piaskownicy? Bo ja się wczoraj
                  pierwszy raz odważyłam, wiem, wiem, wszystkie już dawno fundujecie dzieciaczkom
                  tą przyjemność, ale ja nie mogłam się przemóc, piaskownica to dla mnie siedlisko
                  wszelkich zarazków i możliwych chorób i już obserwuję Lili czy się coś nie
                  dzieje. A Ona się tak cieszyła, chciała zjeść wszystko co tylko było możliwe
                  nawet patyk. Myślała że to paluszeksmile tak się na dzieci cieszyła, za nic nie
                  chciała iść do wózka i wracać do domusmile w sumie to tak patrzyłam u nas z takimi
                  małymi dziećmi do piasku nie chodzą, raczej już z takimi ponad rok.
                  Monika jak to dobrze czasem dziecko unieruchomić. Całe szczęście, mam nadzieję,
                  że nie jesteś bardzo poparzonasmile
                  Wronka a gdzie się podziewasz?
                  • mysza.82 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 05.09.08, 13:37
                    Monika, biedaku, jak ja Cie rozumiem. niecierpie takich sytuacji, za latwo
                    wyprowadzaja mnie z rownowagi. mam nadzieje, ze poparzenia powierzchowne najwyzej.

                    wiem juz skad u nas taka noc wczorajsza sie wziela, ano malej przebily sie dolne
                    dwojki, obie naraz. oczywiscie zauwazylam, jak tylko posta wysmarowalam wczoraj,
                    ale ze mala nadal byla marudna i wybita z rytmu, to nie mialam kiedy o tym
                    donislym fakcie donisc. niniejszym mamy juz 8 zebow, ta ta! ciekawa jestem,
                    kiedy gorne kly sie pokaza, bylam pewna, ze to one beda nastepne..

                    a teraz sie Wam przyznam, ze na tym weselu w Polsce niezle zabalowalismy -
                    powinnam sie byla spodziewac u tego znajomego akuratwink cale szczescie moja mama
                    wyrozumiala bardzo miala dla nas tlusty rosol przygotowany, jak juz wrocilismy
                    po poludniu dnia nastepnego i dala nam sie kurowac juz do konca niedzieli, bo
                    kiepsko bylo bardzo. nie pamietam, kiedy sie tak spilam ostatnio, ale nie
                    zaluje, impreza fajna byla. zreszta pije poki jeszcze mogewink kto wie, czy z tych
                    naszych staran cos bedzie.. jakbym do 15 okresu nie dostala, to chyba bede
                    testowac. ale jakos nie wiem sama, bo kurcze, staralam sie obserwowac sluz i
                    wydawalo mi sie, ze o! wlasnie dni plodne sie zaczynaja! po czym nastepnego dnia
                    wydawalo mi sie to samo i nastepnego to samo, i znowu.. szkoda gadac. wyglada na
                    to, ze dni plodne mam przez caly cykl, bo nadal mam watpliwosciwink co ma byc, to
                    bedzie. ja juz sie w kazdym razie obserwowac nie bede, bo najmniejszego sensu
                    nie widze - to trzeba byc chyba super regularnym albo miec dlugie doswiadczenie.
                    ale wiecie, ciekawa jestem, jak to moze byc za drugim razem. kazda ciaza inna? z
                    Sophie od razu wiedzialam, ze cos jest na rzeczy, jeszcze sporo przed
                    spodziewana miesiaczka, chociaz nie czekalam na ciaze przeciez. gdyby mialo byc
                    podobnie, to jakies objawy powinny byc na dniach. jedno jest pewne, jakby co, to
                    zaraz Was poinformujesmile

                    weekend za pasem, laski, cycki do gory!
                    • wroan Monika 05.09.08, 13:46
                      To naprawdę okropne, też bym się poryczała

                      Mysza a musisz ten śluz obserwować, nie możesz po prostu iść na żywioł? To
                      przyjemniejsze

                      Tez się ciesze ze weekend
                  • mon-ika33 Re: Pewnie nikt mnie nie pamięta 05.09.08, 13:46
                    Ależ to moje dziecie przewrotne, jak się spieszę dzisiaj to ona
                    prawie spać nie będzie, dopiero przed chwilą po wielkich bojach
                    usnęła, nie wiem kiedy te zakupy zrobię.
                    Poparzyłam tylko rękę, ale mam bardzo dobry sposób na oparzenia,
                    chociaż obrzydliwy, to bolała tylko trochę, a dzisiaj już nawet ślad
                    znikasmile
                    Nie chodzę do piaskownicy, chociaż cały czas o tym myślę, z tych
                    samych powodów co Ty Szamiran. Zresztą ja tu w okolicy nie mam
                    żadnego placu zabaw, a wszystkie jakie przy okazji gdzieś tam
                    widziałam były bylejakie. Fajny plac zabaw był w Łebie, ogrodzony,
                    żeby psy nie wchodziły, ale co z tego jak jedna taka mała
                    dziewczynka i tak przyszła ze swoim pieskiem i on sobie w tym piachu
                    podsikiwał. Zresztą koty i tak wszędzie wlezą. A jak będę tak
                    chuchać na tego Weroniczka to byle bakcyl ją powali, ale co poradzę
                    jak się przemóc nie mogę?
                    • wroan Monia 06.09.08, 20:36
                      .. to się nie zmuszaj. Nie będziesz od tego lepsza matką. Słuchacjie, mam
                      problem z podróżami. Mały nie może wytrzymać dłuższej jazdy niż d godziny. mam
                      wrażenie że siodełko od 9kg jest za dorosłe. A te do 9 się juz nie nadają. Czy
                      macie też ten problem?
                      Wiadomo, dziecko sie wyrywa do ruchu najlepiej od rana do nocy, i w samochodzie
                      się męczy. Może trzeba kupić jakieś pośrednie siodełko. Macie jakiś pomysł?
                      • szamiran81 Re: Monia 06.09.08, 23:05
                        Oglądałam te od 9 kg i one są bardzo fajne. Mają pod spodem takie coś o pozwala
                        ustawić nachylenie fotelika, że dziecko też sobie może w nich spokojnie spać,
                        nie jest tak całkiem na siedząco, a fakt nie chcą siedzieć w foteliku. Ja też
                        mam nadzieję, że jak już przodem będzie jeździła to będzie bardziej zadowolona.
                        Ja to daję coś czego zazwyczaj nie daję do zabawy, jakieś okulary słoneczne,
                        pasek od torebki, może to nie najlepsze zabawki, ale w razie kryzysu pomagają.
                        • mala_wronka jestem:) 07.09.08, 10:01
                          cały czas was czytam tylko jakoś pisać mi się nie chce. leń na całego.

                          wroan a jaki masz fotelik? można dokupić fajne blaty z zabawkami i na trochę
                          zająć dziecia. mój bardzo rzadko marudzi, a jak wiecie jeździ dużosmile fakt że
                          więcej marudzi w nowym foteliku a też myślałam ze nowa pozycja mu się będzie
                          bardziej podobała.

                          czy wasze też sa na etapie histerii? Filip czasem ma straszne chwile a ja wredna
                          matka pozwalam mu miotać się po podłodze aż się uspokoi, a co nie będzie mną
                          rządziło cholerstwosmile
                          • fetraska Re: jestem:)... i ja też 07.09.08, 17:24
                            Sorki dziewczyny że się nie odzywałam ale od poniedziałku Filip
                            chodzi do żłobka( bo ja wyrodna Matka jestemsmile
                            Adaptację przechodzi w miarę ale... chyba odpuścimy sobie żłobek na
                            tydzień, bo wczoraj wieczorem mi wymiotował i miał gorączkę, teraza
                            katar wiec jutro idziemy do lekarza... mam nadzieje, ze tan katar i
                            gorączka to od zębów, ale chyba jestem strasznie naiwnasad(

                            Wercia chodzi do przedszkola, ma nową Pania, którą jest
                            zachwycona..ja teżsad(

                            A poza tym to parca i ciągle nieprzespane noce..sad

                            Wiecie o której ja wstaję...o 5-tej!!!! wiem , że dla was to środek
                            nocy, ostatnio nawet Weroniczka zapytała mnie czemu ja idę do pracy
                            skoro jest "ciemna nocka"

                            Buziaczki i trzymajcie kciuki za Filipka... Wronka Twój kawaler za
                            dwa tygodnie kończy rok...ale stary chłop już będzie z niegosad((
                            • wroan Re: jestem:)... i ja też 07.09.08, 20:01
                              Fetrasia też bym dała do złoba gdyby nie to że mi się inaczej ułożyło, ale moje
                              super społeczne dziecko jest bardzo nadajace sie, więc nie dziwię się, bo Filip
                              to podobnie.
                              Zresztą moje dziecko też jest przeziębione, miało gorączkę, ma katar, kaszle,
                              cięzki oddech. O 17.00 wyglądał jak półtora nieszczęscia, a po krótkiej drzemce
                              i nurofenie w ciągu 15 minut stał się roześmianym, szalejącym, wygłupiającym się
                              maluchem. tez tak kurna chce. Niech mi ktoś wyjasni jak to jest możliwe.

                              Powiem wam coś śmiesznego. Wreszcie mam w weekend czas, postanowiłam sobie, eh,
                              zupkę ugotuje ze świeżych warzyw i zmiksuje dla chorego dziecka. Dziecko
                              odmówiło mleczka, odmówiło zupki stanowczo, no nic, widocznie biedaczek
                              piuerwszy raz w życiu nie ma apetytu z powodu choroby. Gdzie tam. Młody dojrzał
                              na moim talerzu schabowego, dorwał, i zjadł całego tak łapczywie, że się
                              porzygał. Już go odczepialiśmy z całościowo zarzyganego krzesełka i
                              oczyszczaliśmy dzieciaka zewnętzrnie że tak powiem, a ten ciągle trzymał w
                              pięściach ostatnie dwa kawałki schabowego i ZJADŁ je do ostatniego okruszka.

                              Widac, ze facet.
                              • wroan wkrótce 2000 07.09.08, 20:02
                                Tak na marginesie wkrótce 2000-czny wpis. Proponuję oddać go Laurze lub Wronce
                                które zaczęły wątek
                                • fetraska Re: wkrótce 2000 07.09.08, 20:11
                                  Jak oddamy go Laurze to jeszcze dłuuuugo go nie będziesmile))
                                  To taka mała podpuchasmile
                                  • mala_wronka Re: wkrótce 2000 07.09.08, 21:51
                                    wroan mój dzisiaj zeżarł cały talerz rosołku z wkładką wypił 100 picia,
                                    zwymiotował i znowu poszedł jeść zupesmile czyli ten typ tak ma

                                    zdrowia dla chłopów
                                    • mysza.82 Re: wkrótce 2000 08.09.08, 14:52
                                      fajne te Wasze chlopaki, usmialam sie czytajacwink

                                      u nas srednio ciekawie, mala straszny katar zlapala i pierwsza noc z tymze byla
                                      koszmarna, tymbrdziej, ze bylismy kompletnie nieprzygotowani, z odwiedzinami u
                                      babci. dzisiejsza noc w domu juz duzo lepiej, tylko ze teraz mnie cos wzielo. i
                                      zaczynam sie zastanawiac, czy jednak nie udalo nam sie rodzenstwa za pierwszym
                                      razem zmajstrowac, bo te dwa ostatnie dni.. no niby niewyspanie i jakies dziwne
                                      przeziebienie, ale, kurcze, podejrzanie sie czuje, jakies lekkie niby zawroty
                                      glowy.. he, zobaczymy.

                                      i wiecie, cos Wam opowiem. mialam teraz od wrzesnia uczyc 6-latki polskiego w
                                      takiej malej nieoficjalnej polskiej szkolce przyparafialnej. ja niepraktykujaca
                                      i tutaj jeszcze mnie w kosciele polskim nie wiedzieli, ale powstalo w Lozannie
                                      pewne stowarzyszenie Polek no i comiesieczne spotkania, na ktore przez przypadek
                                      trafilam. tam wlasnie oznalam organizatorke jednego i drugiego, ktora
                                      zaproponowala mi wlasnie uczenie. bylysmy w kontakcie, nawet raz dla sprobowania
                                      bylam w tej szkolce. to nie bylaby w zasadzie praca zarobkowa, bardziej hobby 2h
                                      tygodniowo. jakos w lipcu dostalam maila, ze zmienia sie dyrektor, juz nie
                                      bedzie nim ta babka, tylko jakistam ksiadz. no i mialam wyslac oficjalne cv.
                                      troche sie zdziwilam, no i mialam mieszane uczucia, ale oczywiscie wyslalam cv,
                                      zaopatrzylam sie tez w podreczniki metodyczne.
                                      odkad wrocilam do Lozanny nikt kompletnie sie ze mna nie skontaktowal, czekalam
                                      i czekalam. w koncu uznalam, ze pewnie jednak nie sa mna zainteresowani, ale
                                      bylo mi glupio dzwonic do tej babki, w koncu juz nie ona odpowiadala za szkole.
                                      no i zdawalam sobie sprawe, ze nie mam uprawnien do uczenia polskiego, tyle ze
                                      ta szkolka to nic oficjalnego, najwyzej 6 dzieci w grupie, a ja skadinad wiem,
                                      ze nadawalabym sie do takiej pracy i na pewno sprawiala by mi rowniez
                                      przyjemnosc. w koncu przyszedl wrzesien i dalej nic, uznalam, ze mnie nie chca
                                      trudno. bylo mi troche glupio, ale staralam sie o tym nie myslec.
                                      wczoraj poznym wieczorem zadzwonila do mnie ta babka i spytala, czy ktos sie ze
                                      mna kontaktowal w sprawie szkoly. odpowiedzialam, ze oczywiscie nie i prawie
                                      zaraz padlo pytanie, czy jestem buddystka?!?!! babka jest bardzo mila i
                                      interesujaca osoba, wrecz niesamowita organizatorka z chyba niewyczerpanymi
                                      zasobami energii, a ma czworke dzieci do tego, naprawde fajna osoba, wiec nie
                                      zrozumcie zle, bo ona nie ma z tym wszyskim nic wspolnego. powiedziala mi, ze
                                      jest jej przykro, ze tego sie wlasnie spodziewala, bo dochodzily do niej rozne
                                      dziwne pogloski. ze na jej propozycje, zebym i ja uczyla (brakuje im
                                      nauczycielek) dowiedziala sie, ze "polskie dzieci nie beda uczone przez jakas
                                      hinduistke itp. koniec dyskusji". no ogolnie troche sobie z kobieta
                                      porozmawialam, w kazdym razie przynajmniej juz wiem, co i jak. kurcze, nie wiem,
                                      czy dobrze nakreslilam sytuacje. w kazdym razie po tym wszystkim naprawde
                                      dziwnie sie poczulam, z jednej strony mi to zwisa i jest wrecz zalosnie
                                      smieszne. z drugiej niesamowita jest dla mnie taka ignorancja. a z trzeciej,
                                      jakby sie zastanowic, to wychodzi, ze ci ksieza potraktowali mnie jak smiecia,
                                      ktoremu nawet nie nalezy sie wyjasnienie, jakakolwiek odpowiedz, ze jestem dla
                                      nich nikim. bo bylo tak, ze ja juz ta prace 'mialam' (a nawet to nie to, ze mi
                                      obiecano, o mnie zabiegano) i wyslanie cv mialo byc tylko formalnoscia. tyle, ze
                                      zmienila sie dyrekcja. no i dowiedzialam sie, ze za plecami nazwano mnie
                                      hinduistka/buddystka, co w ich mniemaniu rowna sie chyba z oblega. musze
                                      przyznac, ze czuje sie dotknieta. szkoda mi w ogole pisac o znaczeniu tych slow,
                                      o tym ze studiowalam filologie indyjska, a filologia jak filologia. dla
                                      niektorych i tak zadalam sie z sekta (taka opinie uslyszalam kiedys od ksiedza
                                      po koledzie, jakos na pierwszym roku studiow bedac). chyba musze sie z tym
                                      pogodzic, bo juz mi nic nie pomoze, co?
                                      tak wiec dziewczyny, nie wiem, czy chcecie sie jeszcze ze mna zadawac, bo ja
                                      sekta, wredna hinduistka i w ogole beeee, nie chcialabym Wam forum pokalacwink
                                      • fetraska To i ja pomarudzę... 08.09.08, 16:35
                                        Filip chory. liczyłam , że Teściowa będzie mi pomagała w razie
                                        chorób dzieci i ....rozczarowałam sie strasznie.
                                        Wczoraj dowiedziałm się, że skoro Filip idzie do żłobka to ona
                                        znalazła sobie w Białobrzegach pracę...- opiekę nad dwójka dzieci!!

                                        I teraz czuje się strasznie oszukana i rozczarowana.. bo w sumie
                                        wybrała obce dzieci (a może kasę) a nie własne wnukisad
                                        Tym bardziej ,że powiedział Pawłowi, że to ja jej powiedziała, że
                                        może sobie szukać pracy...nie wiem co mam teraz robić i co o niej
                                        myśleć i delikatnie mówiąc jestem trochę podłamana... i tak
                                        właściwie to pisząc tego posta płaczę.... chyba sytuacja zaczyna
                                        mnie przerastać... nie jestem gotowa na przechodzenie po raz kolejny
                                        tych chorób co z Weroniką...a wtedy miałam Mamę a i tak było mi
                                        bardzo ciężko..
                                        Sorki dziewczyny, że tak sie rozkleiłam.. ale może teraz będzie mi
                                        tyrochę lżej.
                                        • wroan Re: To i ja pomarudzę... 08.09.08, 17:26
                                          O Boze dziewczyny wy normalnie probelmy macie! Fetrasia a to Cię teściowa
                                          przerobiła. Syf. Ale zobaczysz, nie minie miesiąc i będzie chciała wrócić.
                                          Zakład o flaszkę wiśnióweczki którą sobie z mysza wypijemy, o ile nie zajdzie

                                          Mysza, jesteś buddystką czy nie to w ogóle w kontekście nie ma znaczenia.
                                          Prowincja taka aż wstyd, w najgorszym tego słowa znaczeniu. Żenada. na szczęscie
                                          smętni Polacy na obczyźnie ( w większości, nie mówię o Tobie broń Boże) nie
                                          muszą Cię obchodzić. Przypomniał mi się jakiś emnigrant w USA który wczoraj w
                                          szkle kontaktowym grzmiącym głosem potepiał dziennikarzy za ich przekonania i za
                                          to dla kogo pracują. Wiocha i tyle. Miej to w dupie.
                                          Wronka, 2000 wpis jest twój. jesli ktoś ma przeciw, jego zdanie nie będzie
                                          uwzględnione.
                                          • szamiran81 Re: To i ja pomarudzę... 08.09.08, 18:44
                                            To ja się na 1999 wcisnę:0
                                            Moja mama fetraska też do pracy sobie poszła, a miała mi od stycznia być przy
                                            Lili, oczywiście nie za darmo. Nawet mi się pisać nie chce o tym tak mi przykro.
                                            Myślałam, że może jej podrzucę małą na sobotę, ale jak to stwierdziła, nie
                                            będzie z nią w domu siedzieć. Pewnie szkoda czasu. My wynajmiemy w końcu nianię,
                                            kasowo na to samo wyjdzie co własna babcia. A nawet lepiej, bo nie będę musiała
                                            być wdzięczna za to, że mi tyle pomogła. No to sobie ulżyłam też trochę. Może
                                            się znowu na czatowanie umówimy z okazji 2ooo wpisu?
                                            • mala_wronka 2000 08.09.08, 19:02
                                              babki kochane z okazji tego 2000 wpisu zycze wam i sobie zebysmy doczekaly 20000
                                              bo bez siebie to nie wiem co zrobimy

                                              od tego jestesmy zeby marudzic sobie na wzajem i plakac sobie w rekaw

                                              jestem za czatem

                                              buzki dla smutnych i wesolych

                                              cholerne tesciowe
                                              • laura801 2001;) 08.09.08, 21:04
                                                Wronka bardziej zasłużyła na 2000smile)

                                                Fetrasia bardzo ci współczuje, trochę masz tego za dużo na głowie, nawet nie
                                                wiem co ci poradzić, kurcze sama bym ryczała...

                                                Wroanna mój też jest miesożerca, uwielbia kurczakismile)

                                                Czekam na was na czacie smile))
    • karola1008 Re: rozpakowane 08.09.08, 21:18
      Hej dziewczyny, właśnie strzelił Wam 2000 post. Zauważyłyście? Z
      okazji tego okrągłego święta życzę miłego marudzenia smile)))).
      • wroan Re: rozpakowane 08.09.08, 21:52
        karola, wielkie dzięki! Moze się przyłączysz do tej kupy wariatek?? smile

        Jestem za czatem, pod warunkiem ze będę wiedziała wczesniej żebym mogła a/
        kupić wino b/ przekonać męża ze laska opróżniająca butelke i smiejąca się do
        ekranu to nie patologia tylko zebranie towarzyskie
        • fetraska prezent na roczek ... 09.09.08, 13:25
          Hej laski zastanawiałyście się juz nad prezentam dla maluchów na
          pierwsze urodziny? a może macie juz zakupione?
          Ja zastanawiam się nad tym:
          www.allegro.pl/item434074738_chicco_stolik_edukacyjny_multifunkcyjny_wys_12h.html

          Co o sadzicie o tej zabawce?

          A co do czatu jesem jak najbarzdziej za!!! I oby było nas jak
          najwięcej.
          Może w ten weekend?
          Dajcie znac czy termin wam pasuje, bo przecież winko trzeba kupić i
          uprzedić mężów , że seks im sie szykuje, więc muszą być pod ręką a
          nie na jakiejś męskiej impreziesmile0
          • mala_wronka Re: prezent na roczek ... 09.09.08, 18:31
            fetrasia fajny ten stoliczek, ciekawe czy moje toto by było zainteresowane
            zabawą bo jak na razie mam ochotę mu kupić na urodziny wiaderko spinaczy do
            bielizny, pustą tubę po pringelsach i suchą bułkęsmile

            mi też pasuję ten weekend, nieślubnego przy sobie nie mam więc nikt mi nie
            będzie marudził najwyżej ojciec będzie się ze mnie śmiał że rechoczę do komputerasmile

            powinni na emamie zrobić zakłady do ilu postów dociągniemysmile

            wstawiłam zdjęcia no i w końcu mam zamiar na blogu coś napisaćsmile
            • wroan Re: prezent na roczek ... 10.09.08, 21:16
              Fetrasia możemy sobie podać ręce. Ja też mam podobną sytuację. Też się dziś
              poryczałam. Ale nic. Przejściowe kłopoty, miną. Okropny tydzień. minie
              • mysza.82 Re: prezent na roczek ... 11.09.08, 11:14
                fetrasia i wroanna, wspolczuje sytuacji, ale uszy do gory, wszystko sie jakos
                ulozy, no nie? ja tam w ogole nie mam na kogo liczyc, wiec i tak Wam zazdraszczamsmile
                trzeba na tego czata wskoczyc w weekend to sie popocieszamy troche przy winku! w
                ciazy sie wcale nie czuje, wiec moge kielicha wychylic z Wami. to co? piatek czy
                sobota? i jeszcze jakby ktoras z Was mogla przypomniec, gdzie ten czat byl..

                co do prezentu urodzinowego, to ja bylabym najblizsza propozycji wronki,
                ewentualnie dolozylabym rolke papieru toaletowegowink a tak powaznie to
                zastanawiam sie nad autkiem, na ktorym moglaby jezdzic. mysle, ze takowy mialby
                szanse akceptacji. tylko kurcze, tutaj te zabawki wszystkie takie drogieuncertain ten
                twoj stoliczek, fetraska, tez fajny. sama bym w tajkiej cenie kupila, niestety
                tutaj musialabym wydac 3xtyle, a nie bardzo mamy jak chwilowo.

                no i wroan, masz racje, zenada i wiocha ta sytuacja u mnie. i wlasnie o to
                chodzi. bo dla mnie hinduista (zreszta bledna nazwa) czy buddysta to nie sa
                okreslenia obrazliwe, tylko zupelnie normalne, wrecz mam chyba swego rodzaju
                sentyment do tej przebogatej kultury. nie mowiac juz o tym, ze akurat hinduizm i
                buddyzm to niezwykle pokojowo nastawione i tolerancyjne religie (o ile buddyzm
                to w ogole religia), hindus czy buddysta nigdy by nie probowal naklaniac do
                wlasnych wierzen. ja po prostu nie moglam w to uwierzyc. przeraza mnie po
                pierwsze taka ignorancja, bo co ma filologia do wiatraka, a po drugie pogarda
                wzgledem ewentualnego hindusa czy buddysty (takim to nawet nie bedziemy
                odpowiadac!), a ponoc kochaj blizniego swego. pomijam fakt, ze wysuneli swoje
                daleko idace wnioski bez jakichkolwiek podstaw. niektorzy ksieza naprawde
                uwazaja sie za nadludzi. myslalam, ze w Szwajcarii jestem daleko od polskiego
                kk, cieszylam sie, ze nikt nie zwraca uwagi, czy chodze do kosciola, czy nie,
                nikogo nie interesuje moja wiara. a tu taki zonk. nie musze chyba mowic, jaki
                zdziwiony byl moj maz. bylo mi wstyd.
                • mala_wronka Re: prezent na roczek ... 12.09.08, 11:50
                  hej baby weekned się zaczyna a my co? żadnego terminu?i nie wiem czy mogę
                  dzisiaj na piwo wyleźć czy nietongue_out

                  kurde chcIAłAM TYLE RZECZY NAPISAC A TU MI SIE COS DO SPODNI ZNOWU PRYCZEPILO I
                  NA KLAWIATURE JAK WIDAC SIEGA, ECHHHH JAK BYLO BOSKO JAK TYLKO SIEDZIAL
                  • wroan Re: prezent na roczek ... 14.09.08, 12:50
                    Dziewczyny, zrejterowałam do Radomia.Nie wytrzymałam. Na szczęscie już jedna
                    babcia wróciła z wywczasów i można żyć.
                    Wronka, mój też najbardziej kocha komputer i wyłamywanie klawiszy. ryk jak
                    zamknę. Ale jestem twarda
                    dziewczyny, chyba miecka nam na dobre zrejterowała
                    • wroan Re: prezent na roczek ... 14.09.08, 20:05
                      No i dzaga chyba niestety nas opuściła na dobre... ostatni raz odezwała się 1
                      czerwca cbhyba, to takie smutne... Ludzie przychodzą i odchodza z twojego życia...
                      • mala_wronka chyba wszystkie mają jesienną deprechę 15.09.08, 18:29
                        albo pracy tyle bo cisza na forum straszna.

                        u mnie szaro i zimno nie chce mi się z domu wychodzić i kiszę to biedne dziecko.
                        Wczoraj pojechałyśmy na spacer do poznania do centrów handlowychsmile trzeba
                        dziecko na zimę odziać, dobrze że ma urodziny to trochę mi finansowo dalsza i
                        bliższa rodzina pomoże bo inaczej ciężko by było. Kombinezon 148zl!!! Ale ciepły
                        i z futerkiem a to na wschodzie ważne (w zeszłym roku było -12smile)) no i buty
                        trzeba w końcu kupić. Wczoraj próbowałam ale okazało się że moje dziecię ma tak
                        wysokie podbicie, że 3/4 butów nie da mu się ubrać jak nic będzie w walonkach
                        chodziło albo mu skórzane papucie wiązane w kostce uszyjesmile a porządne buty
                        ważna rzecz, tym bardziej że mam fioła na punkcie stawów, kości i prawidłowej
                        postawy. Jedyne buty które mu pasowały mi się nie podobały i kosztowały 299zl a
                        to już chyba przesadasmile

                        moje dziecko od czerwca nie przytyło nic cały czas waży 10.200, na chude nie
                        wygląda więc staram się nie martwić. Zresztą przy jego aktywności ciężko chyba
                        przytyć, a je dalej jak wróbelek, echh
                        • wroan Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 15.09.08, 20:37
                          Wronka przyznam szczerze, dziś też mialam depreche.Zimno jak sku...syn. Też
                          szukam ciuszków i żeby sie nie zrujnować. Ale zrobiłam dobrą kolacje, otworzyłam
                          dwie butelki wina, właczyłam dvd z serialem Poirot (bo same złe wiadomosci w
                          mediach) i już mi lepiej. wronka, twoja mama jest pediatrą, to chyba wie co jest
                          grane, prawda? Mój też nie chciał dziś nic jeść do momentu, kiedy nie dałam mu
                          kanapki z białym serem i domowym dżemem truskawkowym ddziedziczonym po kimś.
                          Zeżarł wszystko a gęba mu się śmiała jakby nie wiem co
                          • wroan Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 15.09.08, 20:38
                            A w ogóle to znjadź fajny markowy szmateks, tak jak ja w Radomiu. Ciepła
                            kurtka, pajacyk zimowy, spodenki dwie pary, czapka i 50 zł achunek
                            • szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 15.09.08, 23:07
                              A taką miałam nadzieję, na ciepły słoneczny wrzesień. A tu pada, szaro, buro i
                              zimno. Lubię w taką pogodę siedzieć w domu, nagrzać sobie, ciepła herbatka i pod
                              pierzynęsmile
                              Zamiast spaceru dzisiaj drzemka w domu. Obie jak zasnęłyśmy ( bo Lileczka
                              ostatnio uwielbia spać brzuszek w brzuszek) to spałyśmy 2 godziny, dawno sobie
                              tak nie odpoczęłamsmile
                              JA buszuję po allegro ostatnio, można czasem niezłe okazje trafić.
                              • mysza.82 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 08:36
                                hej dziewczyny, u nas raz szaro, raz lepiej, ale zimno sie zrobilo i tez mam
                                roblem w co mala ubrac. boze, co ja bym dala za dobry szmateks! tutaj takich nie
                                spotkalam niestety. moglam sie postarac, jak w polsce bylam, to nie pomyslalam
                                oczywiscie. inna sprawa, ze czasu specjalnie nie bylo. no nic, trzeba bedzie
                                majatek wydac.
                                ja na apetyt malej nie narzekam, na wieczor potrafi nawet 330ml kaszki wciagnac.
                                ale mimo wszystko wydaje mi sie, ze dosc chudawe to moje dziecie (poza wielkim
                                wystajacym bryuchem). coz, pewnie budowa przemiana materii po tatusiu. wazy to
                                moje szczescie cos ok 9,2-9,4kg, dokladnie nigdy nie wiem, bo spokojnie na wadze
                                nie ustoi. w kazdym razie nie bardzo sie ta waga rusza juz od jakiegos czasu. to
                                tak ok czy raczej malo? szamiran, ile wazy Lilka?

                                maz moj konczy dzisiaj 33 lata, staruszek. myslalam, ze test zrobie i mu w
                                prezencie dam (oczywiscie pozytywny), ale d..a, bo kompletnie sie w ciazy nie
                                czuje i test bylby marnotrawstwem niestety. w zwiazku z czym prezentu nie mam,
                                ale za to chce sie postarac i cos upichcic na wieczor, plus torta wyczarowac,
                                tylko jak? ja taka sierota kuchennauncertain
                                • fetraska Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 11:20
                                  No to wszystkirgo NAJ dla mężasmile)
                                  Ja siedzę dzisiaj w domku bo mam wolne w pracy.
                                  Filip od wczoraj poszedł znowu do żłobka-zobaczymy na jak długosad
                                  Teściowa stwierdziła, że jak mi dzieci będa bardzo chorowały to
                                  zrezygnuje z pracy w Białobrzegach- tylko co wegług niej oznacza
                                  bardzo nie miałam ochoty pytać.
                                  Wogóle to wyszło tak ,ze my jej nic nie powiedzialiśmy, ze jeszcze
                                  będziemy jej potrzebować- bo przecież nie musieliśmy posyłac Filipa
                                  do żłobka, bo ona by z nim do 2 lat mogła siedzieć, a tak to
                                  poszukła sobie pracy to przy okazji sobie zarobi( czasem myślę czy
                                  nie tu jest problem, że chodzi o pieniadze ale przeciaż jeżeli
                                  wyskocze z takim tekstem to się obrazi, więc podgaduję Pawła żeby on
                                  się podpytał- w końcu to jago matka)
                                  Filip też nie bardzo ma w czym chodzić ale niedługo roczek więc w
                                  prazencie zażyczyłam sobie ubrankasmile) a zabawkę jadna a porządną
                                  kupię mu samasmile
                                  Musiałam coprawda kupić buty, ale w smyku trafiłam akurat na 20%
                                  obniżkę i za fajne buciki ze skóry zapłaciłam "tylko" 80 zł.

                                  Dziewczyny, wy narzekacia na ceny ubrań!! a co ja mam powiedziec jak
                                  muszę ubrać dwójkę, a moja Werka tak urosła, że wszyskie spodnie z
                                  wiosny mogą robić za rybaczkisad(
                                  A do tego jeszcze przedszkole i złobek do zapłacenia mówię wam
                                  MASAKRA!!!
                                  • laura801 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 19:11
                                    mój Olo miesiąc temu ważył 11 kg, tylko ze nie ma ani jednej fałdki na nóżkach i
                                    rączkach, taki typ. Biega już po mieszkaniu jak szalony, śpi mi przeważnie tylko
                                    1 godzinę w dzień. Super facet z niego rośnie, wymuszacz, złośnik pierwsza klasawink

                                    Chodzimy już na place zabaw, chodzi prosto po żwirze, zjeżdżamy na ślizgawce,
                                    apetyt ma, chce wszystko zjeść co mamy na talerzu, dziś się objadał szpinakiem z
                                    ryżem po swojej zupce (prostuje zrobiłam kurczaka ze szpinakiem, ale był ostro
                                    przyprawiony, wiec mu nie dawałamwink
                                    mój mąż przenosi się w związku z pracą od 1.10 do Warszawy, wiec będzie mi
                                    trudniej, acha i w pada w paranoje, ze jestem coraz chudsza, ale wierzcie mi, ze
                                    to na pewno paranoje

                                    Rzeczywiście chłodniej się zrobiło-przemyślenia blondynkismile)
                                    • mala_wronka Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 20:40
                                      lumpeksy mam i odwiedzam regularnie. tylko ostanio jakas bida w nich

                                      kupiłam dzisiaj buty z bartka za 130, nie podobają mi się za bardzo ale to były
                                      jedyne które się na te bułki co moje dziecko ma zamiast stóp mieściły. no i w
                                      domu jak ubrałam drugi raz to się okazało że za duże cholera. Fetraska jak się
                                      kupuję dzieciom buty?

                                      ja chcę do domu a nie mogę bo szkoła. Boże czy wszyscy muszą mieć wyższe4
                                      wykształcenie???? a jak ja wcale nie chcę, buuuuuu może ja głupia jestem i
                                      dlatego nie mogę skończyć studiów.
                                      • szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 21:12
                                        Jej wy takie drogie buty kupujecie, a ja mam zamiar to kupić jakieś takie
                                        zwykłe. W sumie to na razie tylko dla ozdoby i żeby w stopy ciepło było. Lili
                                        jeszcze sama nie chodzi, tylko za rączki, ale raczej jej nie prowadzam.
                                        Pocieszcie mnie, że to taki wiek, bo ma pełny tyłek złości. Wszystko chce
                                        wymusić płaczem i krzykiem. Marek mówi, że ją rozpieściłam i jest rozpuszczona.
                                        Tylko ja jej tak znowu nie ulegam, jak się kładzie na ziemie to jej się daję
                                        wyzłościć. Tak nie lubię jak płacze. Staram się odwracać jej uwagę.
                                        Mój złośnik ważył dwa tygodnie temu 9,4kg. Też już jakoś specjalnie nie
                                        przybiera. Apetyt ma taki sobie, raczej jedzenie to dla niej taki dodatek.
                                        Ewentualnie może zjeść. Skoro mamie zależy.smile
                                        Choć dzisiaj, całkiem sporo zjadła, swój obiadek i pół mojego.
                                        • laura801 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 16.09.08, 21:37
                                          Wronka może jesteś zdolna, ale leniwawink

                                          Szamiran, ja staram się Olkowi nie ulegać, jak się złości i fochy stroi na
                                          raczkach to kładę go na podłodze i niech się wyzłości, zaraz mu przechodzi.
                                          czasami reaguje złością i placzem gdy wsadzam go do kojca,po prostu ignoruje go.
                                          biorę dopiero na ręce jak się uspokoi.
                                          www.laura801.bobasy.pl/
                                          gg 124295
                                          • szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 10:13
                                            Dziewczyny a co robicie dzisiaj wieczorkiem? Ma któraś czas na czatowanie po 21?
                                            Bo nam kolejny weekend przeleci??
                                            Jak coś to ja się dzisiaj piszę na pisaniesmile
                                            • mala_wronka Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 11:29
                                              szamiran ja tez sie pisze, moze mi to humor poprawi bo kiepsciutko
                                              ostatnio ojj kiepsciutko

                                              no nic to

                                              w srode odbyla sie pierwsza urodzinowe impreza mojego dziecka, w
                                              moim odczuciu bylo dretwo, jakos rodzine taka mam czy co? zdjecia na
                                              stronie.

                                              moje dziecko jest genialne do sklepow zawsze cos wyprosi, wczoraj
                                              dostal pluszowa kaczke bo sie ladnie do pan smialbig_grin
                                              • mysza.82 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 15:25
                                                fajne zdjecia wronka, super Was znowu zobaczycwink co sie nie chwalilas, ze wlosy
                                                zmienilas?! ale takie prawdziwe urodziny to 21ego, dobrze kojarze? i potem kto
                                                nastepny? Andrzej? drugi Filip? bo nasze dziewczyny, to wszystkie prawie na raz,
                                                wiec latwo spamietacwink

                                                ja mam okres trzeci dzien wlasnie, wiec moge Wam na czacie ponarzekac wieczorem,
                                                najwyzej maz marudzil bedzie, ale co mu poradze.
                                                • szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 16:03
                                                  To może tak na 21? pasuje Wam?
                                                  • szamiran81 Re: chyba wszystkie mają jesienną deprechę 19.09.08, 16:07
                                                    próba sygnaturkismile
                                                  • fetraska No to do 21 :))), ale będzie chat:) 19.09.08, 17:28
                                                    wink)
                                                  • fetraska STO LAT dla Filipka Wronki!!! 21.09.08, 17:23
                                                    Dzisiaj Filipek kończy roczek-jako pierwszy z naszej gromadki-a więc
                                                    Filip, życzę Ci dużo zdrówka, zadowolenia z rodziców, wiecznie u
                                                    śmiechniętej buźki , wspaniałych prezentów (mam nadzieję, że jednak
                                                    nie będą to spinacze do bieliznysmile) oraz jak najczęstszych spotkań z
                                                    rówieśnikami z Forum.
                                                    Wronka a tobie gratuluję wspaniałego faceta- mam na myśli Filipa i
                                                    życzę Wam samych wspaniałych chwil i wielu wielu radości z każdego
                                                    dnia spędzonego razemsmile))
                                                  • szamiran81 Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 21.09.08, 18:20
                                                    Wszystkiego najlepszego dla naszego pierwszego roczniaka, jak to zleciałosmile
                                                    Dużo prezentów, cierpliwości od mamy i bezbolesnego dalszego ząbkowania.
                                                    Tak w ogóle to Filip przystojny facet jest. Oglądałam zdjęcia i bardzo
                                                    wydoroślał na ten roczek.
                                                    Fetraska takie fajne życzenia napisała, że jeśli pozwoli to ja się też pod nie
                                                    podłącze.
                                                    Buziaki dla Filipka też od Lili( Sofik się chyba nie pogniewa na ten jeden cmok) kiss
                                                  • dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 12:20
                                                    Wszystkiego najlepszego dla Filipka ode mnie i od Rafciasmile

                                                    Aj widzę dziewczyny, że forum się nadal fajnie kręci!smile Mnie tylko brakuje, nad
                                                    czym często ubolewam... Nie wiem, jak Wy to robicie, że macie na siebie czas.

                                                    My już tydzień chorujemy, ja na antybiotykach, u Rafała się na szczęście obyło.
                                                    Teraz pozostał mu katar i biegunka sad

                                                    Przez tydzień choroby dał nam czadu, wył jak wół, chciał z nami spać, chciał być
                                                    noszony i niestety przez to rozpuściliśmy go... Teraz trudno nam dojść do stanu
                                                    pierwotnego, ja mam nerwicę a Młody testuje ile może wyć i wymuszać.
                                                    Dopada mnie depresja, dzieci na razie nie chcę więcej, wystarczy mi na razie,
                                                    lekarka stwierdziła że mam nerwicę wegetatywną, no i może się nie myliłasad

                                                    Napiszcie, że to minie, że to tylko taka zła aura, że pogoda, że... eh.

                                                    Mieliśmy lecieć na 2 tyg. do Grecji, odpocząć. Choroba pokrzyżowała plany i
                                                    "odpoczęliśmy" w domu. Tylko słońca jak na lekarstwo...

                                                    Co do lumpeksów - nie wyobrażam sobie życia bez nichwink))
                                                    No a co do butów Rafcia, daliśmy 150 w Bartku i do dziś ta kwota śni nam się po
                                                    nocach. Ale jest pewność, że but w porządku - pierwszy butsmile
                                                    Bo kolejne to będą kupowane i taniej i w innym miejscuwink

                                                    No...

                                                    Pozdrawiam Was!!!
                                                  • miecka29 Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 16:30
                                                    Czesc, wieki tutaj nie bylam, oczywiscie na poczatek wszystkiego
                                                    najlepszego dla Filipka, juz ma roczek.....jak ten czas leci, a ja
                                                    myslalm ze nasze dzieci zawsze beda malutkimi niemowlaczkami,
                                                    niesamodzielnymi, utulonymi w mamusinych ramionkach......moj lubi
                                                    mamusine ramionka tylko w dwoch przypadkach, gdy jest zmeczony i gdy
                                                    jest glodny, musze Wam wyznac ze nadal karmie piersia, i moj syn nie
                                                    widzi innego rozwiazania, traktuje mnie jak smoczek i jadlodajnie w
                                                    jednym, ostatnio jak mu szly czworki u gory to wlasciwie jadl
                                                    wylacznie piers, obiadkiem, kaszka i deserkiem gardzil.......moj Max
                                                    zaczyna stawiac pierwsze kroczki, zrobi dwa, trzy i pac na pupcie,
                                                    pupcia ciezka, waga dobila do 14 kg, z butami problem byl nie maly,
                                                    udalo mi sie kupic w koncu buty rozmiar 23 (taka ma stopesmile) we
                                                    Wloskim sklepie za straszne pieniadze (70 euro), zastanawiamy sie z
                                                    mezem czy nie pojdziemy po skierowanie do ortopedy, zeby mu zrobili
                                                    buty na wymiar u szewca i jeszcze oczywiscie zrefundowali, az boje
                                                    sie pomyslec o obowiu zimowym, w grubszych rajstopkach stopa mu nie
                                                    wejdzie do buta, wszystko ma tluste nawet stopkismile)zaczal bic brawo
                                                    mamie (albo raczej sobiesmile) karmi lale lyzeczka(czasem lala ma lyzke
                                                    w oku, ale czy to waznesmile), wogole jest strasznie radosnym
                                                    bablem......no i jeszcze do tego stal sie przystojnym bladynemsmile))

                                                    Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzdace
                                                  • dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 19:17
                                                    Miecka, mój Rafał też ma wielką stopę, bo również buty o rozmiarze 23wink No ale
                                                    to po chrzestnym, bo ma 47smile))
                                                    No i też śmiga, tj. biega, co zawsze mnie śmieszyło u dzieciakówsmile

                                                    Zasnął o 19tej, więc jestem przy kompie. Mam nadzieję, że noc będzie spokojna...

                                                    Miłego wieczoru!
                                                  • wroan Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 21:19
                                                    Dziewczyny melduje sie po wyjezdzie 3,5-dniowym do Gdyni oczywiście. Młody
                                                    biedny płacze teraz jak mu zniknę z oczu, wyrodna matka. Słuchajcie, wczoraj
                                                    zrobił pierwszy krok na powitanie mamy.
                                                    Wronka, sto lat! Moje gratulacje najszczersze

                                                    Miecka, Dikande, tak się ciesze że jesteście z nami, już byłam pewna że
                                                    zrezygnowałyście. nigdy nie rezygnujcie.

                                                    Strasznie się zaharowałam na festiwalu.Okazuje się, że praca kilkanasice godzin,
                                                    potem drineczki, potem od rana w robocie, i keidys wystarczyłaby kawka i jeden
                                                    drink żeby otworzyc oczeta szeroko. Dzisiaj, jak stwierdzili znajomi single,
                                                    skończyłam sie smile) Na bankiecie na zakończenie wytrzymałam pól godziny i poszłam
                                                    spać. Dno smile I Cały czas oczywiscie tęskniłam potwornie za moimi wróbelkami.
                                                    Tak to się skończył mój powrót do wielkiego świata, hehe
                                                  • mala_wronka dziękujemy za życzonka 22.09.08, 21:37
                                                    kurcze strasznie szybko ten rok zleciał sama nie wiem kiedy, echh a taki był
                                                    malutki i w jednym miejscu leżał.

                                                    tak właśnie mi się wydawało wroan że powinnaś w gdyni być, już myślałam że się
                                                    obijasz i nie pojechałaś, a ty się po bankietach plączesz, się matce zachciałosmile

                                                    moje dziecię ma stopę 21 i nie chodzi bo obiecał tacie i czeka aż wrócimysmile

                                                    miecka dikande fajnie was czytać znufbig_grin dawajcie zdjęcia przystojniaków

                                                    w ogóle to się baby obijacie z tymi zdjęciami no ja nie wiem co się tam dzieje u
                                                    was.

                                                    koleżanka jest właśnie na końcówce termin ma na sobotę i tak jej ciężko że
                                                    kazałam jej poczytać jak to nam byłosmile
                                                  • dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 22.09.08, 21:37
                                                    A ja tam Ci wroanko zazdroszczę, a cosmile Robisz coś fajnego, oryginalnego, lubisz
                                                    to...smile No a mnie czasem trafia rola kury domowej, nie to że narzekam, ale
                                                    czasem chciałabym robić dodatkowo coś fajnego. Rzadko, ale miewam wrażenie, że
                                                    już nigdy nie będę spełniona w innej roli niż roli matki.

                                                    To się użaliłamsmile
                                                  • mysza.82 Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 08:44
                                                    e tam, dikande! ja tez kura domowa, w dodatku watpliwej jakosci (malo sprzatam,
                                                    malo gotuje, duzo sie obijam), do tego planuje sie pograzyc drugim dziecieciem,
                                                    moje opcje zawodowe tutaj sa moooooocno ograniczone, ale mysle ze kiedys, w
                                                    blizej nie sprecyzowanej przyszlosci, wyjde z tejze roli matki, zony i kochanki
                                                    jedyniesmile napisz na gadu, pomarudzimy sobie, co?

                                                    a teraz SPOZNIONE (kajam sie) NAJLEPSZEGO WSZYSTKIEGO DLA FILIPA! o, wlasnie
                                                    sofik wlazl mi na kolana (wymusila wyciem), widac do zyczen absolutnie sie
                                                    dolacza i musiala to zamanifestowac. my tak wronka spoznione, bo tesciowa nas na
                                                    weekend goscila, a weekend dlugi byl, bo wczoraj jakies swieto wypadlo, tak wiec
                                                    sama rozumiesz. ale oczywiscie myslalysmy o Was! mam nadzieje, ze zdjecia z
                                                    imprezy wrzucilas, zaraz to sprawdze!
                                                  • szamiran81 Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 11:40
                                                    Ja też kura domowa i powiem, że całkiem mi się z tym dobrze zrobiło, a tu
                                                    niedługo trza będzie do pracy iść. A nam tak fajnie razem w domku.

                                                    Dzisiaj pierwsza normalna nocka. Jedna pobudka o 3 supersmile))))))))))))
                                                    I w łóżeczku własnym.

                                                    Miecka nie jesteś sama, my też się jeszcze karmimy i dobrze nam z tym. Tylko
                                                    właśnie jak zęby nowe idą to Lileczka jak Max nic poza cycem nie chce i robi
                                                    się mały problem, bo mleka już nie jest tak dużo, odkąd butle też dostaje, ale
                                                    radzimy sobie.
                                                    Wronka, świetny ma Filip ten chodzik hipopotam. szkoda, że wcześniej nie
                                                    wiedziałam, że takie są, kupiłabym małej, ale teraz już się nie opłaci, zaraz
                                                    sama zacznie chodzić.

                                                    Przekłuliśmy Lileczce w sobotę uszka, tak słodko wygląda z kolczykamismile i nic
                                                    prawie nie płakała, pierwszego nawet nie zauważyła, a przy drugim to parę
                                                    sekund, bo ją zainteresował wieszaksmile I dobrze bo ja przekłuwanie uszów do dziś
                                                    pamiętam, miałam dwa lata i to moje jedyne wspomnienie z tego okresu, no mam
                                                    jeszcze jedno, ale nie powiemwink
                                                  • dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 11:47
                                                    No napiszę mysza, jak tylko Cię na gg dorwęwink

                                                    Rafałowi wkrótce też stuknie rok, no a mnie osłabiają ciągłe dopytywania o
                                                    imprezę. Nie chcemy robić imprezki, no a mało jest takich, którzy potrafią to
                                                    zrozumiećsad Grrrr...

                                                    Piję kawkę, bo nad ranę syn postanowił szopkę urządzić i dostał napadu złości -
                                                    starzy nie chcieli go wziąć na ręce. Postawił sąsiadów na nogi, nas zalewało ale
                                                    w końcu się zmęczył rykiem i zasnął.

                                                    Teraz śpi, no a ja to wykorzystuję. Nie na robienie obiadu mężowi czy
                                                    sprzątanie, hehehee.... Wolę poleżeć z kawą i kompem, a cowink
                                                    Taka to ze mnie kura domowawink (tak, tak myszawink )

                                                    Pozdrosmile
                                                  • dikande Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 11:49
                                                    Znaczy nad ranem a nie ranętongue_outP
                                                  • mala_wronka Re: STO LAT dla Filipka Wronki!!! 23.09.08, 20:58
                                                    dikande bo nie w tym rzecz żęby mieć posprzątane i ugotowane tylko żeby sobie
                                                    odpocząćsmile ja też ja tylko Filip zasypia to siadam do kompa, albo książke
                                                    wyciągam, a czasem śpię razem z nim. I nic nie szkodzi że brudnosmile (oczywiście
                                                    bez przesadysmile) jestem mistrzynią w obijaniu sięsmile z wygodnictwa prania nie
                                                    prasuje, dziecko przebiram dopiero jak wygląda jak mały rumunek, zabawki zbieram
                                                    raz dziennie na wieczór. taka mama syfiara ze mnietongue_out

                                                    miecka ja już nie karmię i mi tego strasznie brakuje, chociaż w końcu mogę jeść
                                                    nabiał, nawet nie wiecie jakie to szczęście
                                                  • wroan nabiał wronki 23.09.08, 22:30
                                                    Wronka masz więc u mnie fantastyczny ser francuski np kozi taka roladka, albo
                                                    gorgonzola z czosnkiem mniam mniam
                                                    A my mamy dzisiaj drugą rocznice ślubu. Zrobiłam pyszna kolacje. cudną zupę
                                                    cebulowa z przeisu internautów, polędwice wołową (nie pytajcie ile kosztowało) w
                                                    sosiku z brandy i smietany, puree ziemniaczane i sałatka grecka. i winko. I
                                                    zaraz ide spać bo noc lekko zerwana. raz młody sie obudził totalnie głodny a
                                                    potem męża mi sie zachciało. hm. A dzis cały dzien pisałam i pisałam relacje ze
                                                    spotkań na festiwalu. To sie nazywa światowe życie hehe.
                                                    Wronka no właśnie sie kurka nie szlajam po bankietach bo jak już był to padłam
                                                    na ryja
                                                  • szamiran81 Re: nabiał wronki 24.09.08, 08:53
                                                    Oj ja wiem dokładnie jakie to szczęście. No i jak już jeść mogę to wyczytałam
                                                    jakie mleko i większość przetworów jest niezdrowe i nam gatunkowo obce. Ale
                                                    kurcze, sera żółtego to mi nikt nie obrzydzi, nawet jakby trujący byłsmile))

                                                    Najlepsze życzenia wroansmile Kolacja musiała być pysznasmile

                                                    I jak już spóźnione życzenia dzisiaj to wszystkiego najlepszego dla Olafa, bo o
                                                    ile się nie mylę to wczoraj też już mu pierwszy roczek stuknął.

                                                    A moja biedna Lileczka ma straszny katar od wczoraj. Nie daje jej spać tak ma
                                                    nos zawalony. Chyba nie muszę mówić, że wyczyszczenie nosa graniczy z cudem. No
                                                    cóż zostaje zakraplanie.
                                                    Teraz też śpi obok i się kręci bo oddychać nie może, moje biedactwo małesad
                                                  • fetraska OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 10:13
                                                    Olafek wszystkiego naj, naj...wspaniałych rodziców już masz więc
                                                    niczego wspanialszego życzyć Ci nie możnasmile

                                                    Wronka, cholero ty masz gdzieś spisane wszyskie urodziny, roczki
                                                    itp.. więc pilnuj dat i dawaj nam odpowiednio wcześniej cynk, aby
                                                    znowu jakiś wtop nie byłosmile)

                                                    A moja Werka dzisiaj w domu, obudziła się z gorączką, bólem gardła i
                                                    wymiotami, byłam u lekarza dostała leki przeciwgorączkowe i czekamy
                                                    co się z tego wykluje... i mam nadzieję, ze NIC.
                                                    Strasznie bojęsię o Filipka, ale licze że się nie da...moja naiwność
                                                    nie zna granicsmile
                                                  • fetraska Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 10:19
                                                    Znalazłam nasz stary wątek i wiem OLAF kończy roczek dzisiaj..więc
                                                    obyło się bez zapominalstwa...a Wroan wszyskiego naj z okazji
                                                    rocznicy...moja 5 będzie dzien przed roczkiem Filipka))
                                                  • dikande Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 11:01
                                                    Wszystkiego najlepszego dla Olafasmile Rany, a tak niedawno marudziłyśmy przed
                                                    porodamiwink

                                                    Pogoda do kitu, my już tydzień nie wychodzimy. Na szczęście Rafał ma się już
                                                    zdrowo, choć mnie jeszcze trzymasad

                                                    Życzę Wam zdrówka!

                                                    Katar u dziecka to paskudna sprawa, męczy się wtedy taki mały biedak... U nas
                                                    też oczyszczanie noska graniczyło z cudem, no ale bardzo pomagało. Nie wiem,
                                                    czego używacie, bo my - fridy;P

                                                    Wroan - też kcem taki syrsmile)) Mniammmwink

                                                    Wronka - Młody śpi, no i ja tak jak Ty - lerzę brzuchem do górysmile))


                                                    Miłego dnia życzęsmile
                                                  • mala_wronka Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 11:07
                                                    wszystkie naj Olaf!!! Zdrówka dużo, jeszcze więcej szczęścia i mnóstwo miłości.
                                                    Samych fajnych pomysłów na zabawę i pogadaj z mamusią żeby jednak kiedyś
                                                    pozwoliła ci się z domu wyprowadzićtongue_out zacznij już teraz to może ci się udasmile

                                                    wszystkim chorym zdrowia

                                                    wroan trzymam cię za sertongue_out, swoją drogą babo jaka z ciebie kuchara, no no. żona,
                                                    gospodyni, kochanka, biznesłomenwink i matka słowem kobieta idealna. Musimy się
                                                    uczyć od starszej koleżanki (zaraz w łeb dostanęsmile)

                                                    dikande tak trzymaj!
                                                  • mysza.82 Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 11:26
                                                    alescie sie rozpisaly, ho ho!
                                                    dolaczamy sie z mloda do zyczen dla Olafa, najlepszego przystojniaku!
                                                    podejrzewam, ze z Toba to by sobie juz mogla wyscigi urzadzacwink

                                                    wroan, Tobie tez najlepszego!
                                                    to mamy rocznice blisko siebie, bo my obchodzilismy swoja druga 14 wrzesniawink
                                                    ale w sumie to my mamy dwie rocznice co roku, bo u nas bylo dosyc nietypowo i
                                                    nie do konca legalnie, tzn. mielismy koscielny 17 czerwca, a cywilny dopiero we
                                                    wrzesniu. he smieszne mi sie to wydaje teraz, ale cyrki niezle wtedy byly.
                                                    wlasciwie to dopiero w srode przed slubem dowiedzielismy sie, ze ostatecznie nam
                                                    tego slubu udziela laskawie. sie biskup zgodzil czy jakos takwink

                                                    a wszystkim chorujacym szybkiej rekonwalescenji!

                                                    taki koncert zyczensmile
                                                  • wroan Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 20:25
                                                    Sto lat dla olafka w szczęciu i miłości

                                                    Nawet nie chcę wiedzieć Myszko co przeżywałaś przed tym slubem brr
                                                    Wronka oczywiście moge dać ci w dzib za tą starsza koleżankę ale nie dam, bo
                                                    kurka jako kobieta idealna dzisiaj nie wytrzymałam poryczałam się (babcia
                                                    przedłuża swój pobyt w Danii) a w pracy nie wytrzymałam. Wzięlam jutro dzień
                                                    wolny za prace w sobotę i sporóbuje odpocząć. pójdę do kosmetyczki, na Mamma Mia
                                                    może... odethnę
                                                  • mala_wronka Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 20:48
                                                    wroan kochana nawet kobiety idealne(a zwłaszcza one) płaczą i potrzebują dnia
                                                    wolnegosmile a tym babcią to normalnie za dobrze, chciały wnuki a teraz co?tongue_out

                                                    wiem że nudzę ale ja chcę do domusad
                                                  • dikande Re: OLAF- roczek już za tobą:) 24.09.08, 21:22
                                                    E tam wroanko - i tak Ci zazdroszczę!!!smile Kariera, dzieciak, widać ze jesteś
                                                    spełniona...!!!!

                                                    Łeb mnie boli cholera...

                                                    Myślę, jaką by niespodziankę urządzić Rafciowi z okazji roczku. Będzie to
                                                    niedziela, może gdzieś go zabrać...?? Hmmm..smile

                                                    Pozdro i miłego wieczoru!!
                                                  • mon-ika33 wróciłam... 24.09.08, 21:44
                                                    oznajmiam, na wypadek gdyby któraś zauważyła, że mnie nie byłowink
                                                    Od razu spóźnione życzenia dla dwóch solenizantów, niech rosną
                                                    zdrowo i szczęśliwie ku wielkiej radości swoich rodzicówsmile Filip
                                                    bardzo wydoroślał na ten swój roczek!

                                                    Wczasy cudowne, hotel raj dla dzieci, Weroniczka trochę jeszcze za
                                                    mała na te wszystkie atrakcje, ale i tak miała kupę radości ze
                                                    wszystkiego. Rośnie nam mała gwiazda, w restauracji cały czas
                                                    zaczepiała wszystkich wokół, zachwycona jak zwracali na nią uwagę,
                                                    zakochana w kelnerach, za którymi wodziła wzrokiem, a jak
                                                    przypadkiem (rzadko) któryś przeszedł obok i nie popatrzał nawet na
                                                    nią, to miała taka zawiedzioną minę, że aż mi jej żal było.
                                                    Wieczorem chodziliśmy z nią na dyskotekę dla dzieci i to już, po
                                                    pierwszym oszołomieniu, był szczyt szczęścia. Tańczyła, śpiewała i
                                                    biła brawo. Zaliczyliśmy też pierwszy w życiu katarek i pierwsze
                                                    salto z kanapy na podłogę (pod "czujnym" okiem mamusi). A dzisiaj
                                                    już w domu, rozwaloną wargęsad
                                                    Ja od razu po powrocie do pracy i dobrze, bo bym chyba w depresje
                                                    wpadła, zimno, mokro, ciemno, lisopad jakiś paskudny a nie wrzesień.
                                                  • mala_wronka Re: wróciłam... 25.09.08, 09:20
                                                    ja sobie wyprasza listopad to wspaniały miesiąc bo ja się urodziłamsmile

                                                    monia pewnie że zauważyłyśmy twoją nieobecność.

                                                    dikande polecałabym basen ale wy po choróbsku to chyba raczej nie.

                                                    pogoda ładna a nastrój pod psem
                                                  • fetraska Re: wróciłam... 25.09.08, 09:33
                                                    U nas też piękna pogoda, więc po południu ide z dziecmi do Łazienek
                                                    na jesienny spacer.

                                                    Werci przeszło i wogóle nie wygląda na chorą - taki jednodniowy
                                                    kryzys.

                                                    WROAN może masz ochotę na spacer ?
                                                  • szamiran81 Re: wróciłam... 25.09.08, 11:42
                                                    Ja mam ochotę na spacer, tylko nam katar w domu każe siedziećsad a może by wyjść,
                                                    skoro nie ma gorączki, nie wiem?
                                                    Też mam fridę do nosa , ale wyczyścić nią to koszmar, nawet zakroplić jest
                                                    trudno, tak ucieka i nie chce się dać, skubana mała
                                                    Ja się też dzisiaj lenie, a co też się trochę należy, prasowanie nie zającsmile
                                                    Fajnie, że już jesteś Monika, jakieś zdjęcia dodajsmile


                                                    Fajne emotki zrobili nie?
                                                  • dikande Re: wróciłam... 25.09.08, 13:10
                                                    Hejsmile

                                                    A gdzie byłaś Moniko? Chcemy jednak gdzieś polecieć, pomimo ostatniej choroby i
                                                    zastanawiamy się nad (chociaż) tygodniem w Grecji...

                                                    Mnie codziennie boli głowa. Dziwny ten ból, bo nasila się przy schylaniu,
                                                    chodzeniu i boli mnie tylko z tyłu - jakby nad karkiem, a kłucie mam aż do uszu.
                                                    Nie jest to typowy ból, bo nawet prochy i kawa nie pomagająsad(((((

                                                    Młody śpi, zmeczył się maszerowaniem po parku, wynajduje liście i wkłada mi do
                                                    torbywink Wcześniej je zjadał, więc chyba opcja z torbą jest bezpieczniejszawink

                                                    Piękna pogoda, w końcu słońcesmile)
                                                    No a ja - nie wiem czy zauważyłyście - staram się do Was częściej zaglądaćwink

                                                    Pozdro!
                                                  • mala_wronka Re: wróciłam... 25.09.08, 18:24
                                                    dikande pewnie że widzimy i oby tak dalej. Co do zjadanych na spacerze skarbów
                                                    to Filip dzisiaj próbował spożyć kasztana! Też mnie łeb boli ale z przodu i
                                                    myślę sobie że to jesień (a jak nie to jak to mówi moja mama głupia to bolismile)

                                                    szamiran emotki super i przez nie wyglądamy na hiperzadowolone z życia, teksty
                                                    pełne słońcabig_grin
                                                  • dikande Re: wróciłam... 25.09.08, 19:20
                                                    Kasztana nie próbowaliśmy wink Były liście, robaki, kapsle... smile
                                                    Lekarka powiedziała mi na wizycie, że to napięcie przedmiesiączkowe z tym bólem.
                                                    Niech ją... akurat! Napina mi się ale co innego ze złości, grr...!!!!
                                                    O tej godzinie nie powinno się już jeść, a mnie się zachciało i wcinam kanapki
                                                    (sery na nich to obowiązkowy składnik) smile

                                                    Piwa bym się napiła, tylko przy antybiotykach nie bardzo..;P
                                                  • fetraska Zdjęcia.. 26.09.08, 09:18
                                                    Trochę nadrobiłam zaległości i zdjęcia ze spaceru i kilka innych
                                                    wrzuciłam na bobasysmile
                                                    Zapraszam na bobasy

                                                    Mnie emotki drażnią więc je sobie wyłączyłamsmile
                                                  • mon-ika33 Re: Zdjęcia.. 26.09.08, 11:47
                                                    Też wrzuciłam wakacyjne
                                                    Obejrzałam sobie Fetrasi Filipka i Lileczkę i swierdzam, że też
                                                    wydorośleli i czuprynki takie fajne się im porobiły, ale rosną te
                                                    nasze dzieciaki, niesamowite. Filipek do swojej siostrzyczki
                                                    podobny, takie fajne blondaski dwa.
                                                    Weroni ma gorączke, idziemy po pracy do lekarza, boję się czy ją
                                                    jakimś świństwem nie zaraziłam bo ja od niedzieli też gorączkę przez
                                                    4 dni miałam, a do dzisiaj mnie ciało boli
                                                  • mysza.82 Re: Zdjęcia.. 26.09.08, 13:51
                                                    rany, dziewczyny! wlasnie wasze zdjecia poogladalam! boze, jak te dzieciaki
                                                    wyrosly!!
                                                  • szamiran81 Re: Zdjęcia.. 26.09.08, 21:16
                                                    Nie miałam czasu napisać wcześniej, czatujemy dzisiaj coś???????????

                                                    Filipek faktycznie do siostrzyczki się podobny zrobił, dwa słodkie aniołki
                                                    blondaskismile
                                                  • szamiran81 cisza weekendowa 29.09.08, 14:02
                                                    mam nadzieję, że to jej koniec,
                                                    w sumie to ja też ostatnio weekendy zabiegane mam, babcia się tylko w sobotę
                                                    może zobaczyć z wnuczką i każda sobota, albo u nas albo u nich. Wole te u nich,
                                                    sobie przynajmniej siedzę i nie muszę nic robićsmile
                                                    Wroan, a to twoja mama tak się zamelinowała na obczyźnie i wracać nie chce?
                                                    Rozumiem Cię, moja mama dwa lata w Londynie siedziała, w takim momencie
                                                    wyjechała dość trudnym dla mnie, ale mniejsza o to, przynajmniej nie miałam
                                                    wtedy dziecka, które by za nią tęskniło, no i chyba przy Andrzejku miała Ci być?
                                                    Lileczka jak babcię raz w tygodniu widzi to jej nie opuszcza, cały czas za nią
                                                    chodzi, albo z niąsmile a mama się byczywink
                                                    Fetraska jak Filipek w żłobku?
                                                  • fetraska Re: cisza weekendowa 29.09.08, 17:02
                                                    No cisza straszna dziwuchy gdzie jesteście, że was nie ma.
                                                    Ostatnio nawet Wroan i Wronka zaniedbują forumsmile
                                                    Filip ODPUKAĆ OK!!!
                                                    Ostatni weekend spędziła na swoim ukochanym Podlasiu - nie byłam tam
                                                    prawie rok!!!!
                                                    Odwiedziłam grób rodziców- tylko teraz mi smutno bo będąc w domu w
                                                    którym mieszkała moja mama z ogromną siłą odczułam jej brak no i
                                                    Filipek był pierwszy raz w Grodzisku a babci nie mógł zobaczyćsad(((

                                                    A poza tym obmyślam menu na roczek bo ja oczywiście muszę naszykować
                                                    żarcia na dwa dni i to na 15 odób!!!!
                                                    Jak macie coś szybkiebgo i efektownego to dawać mi tu przepisysmile)
                                                  • mysza.82 Re: cisza weekendowa 30.09.08, 12:16
                                                    my weekend w Alpach spedzilismy i teraz ja chora na gardlo umieram, a Sophie
                                                    katar ma okropny, chociaz u niej to juz sie wczesniej zaczelo. no wiec ja taka
                                                    otumaniona przeziebieniem fatalnym, a ten moj robal maly spac nie idzie!
                                                    normalnie chodzila mi zawsze spac o 9/9:30 a tu 12:15 i nic! ja juz nie mogesad
                                                    no ekstar, jeszcze mi tu teraz przyszla i smierdzi i marudzi. to zaledwie 3 kupa
                                                    dzisiajsad
                                                  • wroan Zostałam lobbistką 30.09.08, 19:51
                                                    Oj Myszka daj spokój to jeszcze nie koniec świata tylko koniec kupczenia na
                                                    dzisiaj a katar minie zaraz

                                                    Sorry ze tak zamilkłam ale ku mojemu wielkiemu zmartwieniu zostałam wciągnięta w
                                                    zespół do spraw pewnej ustawy którą mamy lobbować
                                                    Zmieniłam się, wcale mi sie nie chce. wolę poświęcić czas dziecku

                                                    Powiedziałam tylko że dopłacają do niani. Chromolę to.

                                                    Młody stoi coraz pewniej, najśmieszniejsze jest to, że jeszcze się chwieje, a
                                                    już cche tańczyć, i łup
                                                    W ogóle kochane dobre dziecko jest. I bardzo żarte, uwielbia podżerać z talerzy.
                                                    Dzisiaj zjadł mój kapuśniak (!)
                                                    Może mi ktoś wytłumaczyć skąd sie wzięła miłość wszystkich dzieci do parówek???
                                                  • mon-ika33 Re: Zostałam lobbistką 30.09.08, 20:37
                                                    Nieźle Wroan, mam nadzieję że komisji śledczej w Twojej sprawie nie
                                                    będą powoływaćwink
                                                    Mysza pocieszyłaś mnie bardzo tą sofikową 3 kupą, bo ja zaczełam się
                                                    martwić ostatnio, że Weroni cos chyba za dużo kup robi. Zawsze coś
                                                    sobie muszę znaleźć do zmartwienia.
                                                    Weroni zredukowała dzienne drzemki do jednej przedpołudniowej, w
                                                    związku z tym wcześniej kładę ją spać bo jest strasznie zmęczona,
                                                    mnie to na rękę (na szczęście wypadła drzemka na spacerze), ale
                                                    tatusia to już dziecko prawie nie widujesad
                                                    Po 5 rozrywkowych nocach, dwóch dniach gorączki i pół dnia kataru
                                                    wylazły Weroni dolne dwójki i chyba na tym nie koniec, bo nocki
                                                    dalej zarwane sąsad Jak sobie pomyślę ile jeszcze tych zęboli zostało
                                                    do wyrznięcia, brrrrr
                                                    Fetrasia 15 os na dwa dni?????!!!!! Ło Jesssuuu....
                                                  • mala_wronka Re: Zostałam lobbistką 30.09.08, 22:27
                                                    ja sie nie odzywam bo zalatwiam szkole i w zwiazku z tym mam depresje, mysza
                                                    rozumiesmile, jak skoncze to sie odezwe

                                                    wroan moje nie kohca bo mu wredna matka nie dajetongue_out
                                                  • szamiran81 Re: Zostałam lobbistką 30.09.08, 23:10
                                                    Moja też nie dostaje parówek, z resztą ona to taki niejadek, przy jedzeniu to
                                                    musi 5 zabawek być, żeby obiadek zjadła, czy kaszkę. Teraz to już wcale apetytu
                                                    nie ma, po lekarstwach, ale za to skubanek mały lekarstwa grzecznie zażywa,
                                                    nawet Eurespal i niedobrą tabletke. No i nawet z fridą się pogodziła, takie to
                                                    moje dziecko grzeczne i kochane. Mama za to do niczegosad nie upilnowałam dzisiaj
                                                    i mi spadła rano z łóżka jak razem spałyśmy, jej tak się martwię....
                                                    Nie wiem czy jechać z nią do lekarza, na razie obserwuję????

                                                    Wczoraj zrobiła pierwsze samodzielne kroczki, dzisiaj też, a jaką miała minę
                                                    przy tym, nauczyła się też sama schodzić z łóżka i pić z kubeczka, tylko
                                                    szkoda, że akurat wodę z wannysmile

                                                    Lileczka też teraz robi dużo kupek, minimum trzy, ale to przez ten katar chyba,
                                                    jakoś muszą wyjść zjedzone glutkismile
                                                    Cały czas myślę o tym upadku, podobno dzieci są jak supermen i batman w jednym,
                                                    nic po takim upadku nie powinno im być, ale jednak moja wyobraźnia i skłonność
                                                    do paranoi nie daje przestać myśleć.
                                                  • mysza.82 Re: Zostałam lobbistką 01.10.08, 08:52
                                                    no u nas wczoraj skonczylo sie na czterech kupach, dzisiaj poki co jedna juz za
                                                    nami, zobaczymy do ilu dojdziemywink tak ze Ty sie Monika nie przejmuj,
                                                    tymbardziej, ze mala zabkowala. u nas zabkowanie czy nie, srednio 3 kupy
                                                    dziennie mamy i tez sie nieraz zastanawiam, czy to oby nie jest nienormalne?
                                                    moze ja jej nietakie jedzenie daje? za duzo warzyw i owocow? za duzo mleka? nie
                                                    wiemuncertain

                                                    a Ty sie szamiran nie przejmuj za bardzo upadkiem Lili, ona zapomniala po 5 min.
                                                    zapewnewink Sophie mi tak z lozka fiknela 2 razy, ale jak byla calkiem malutka, ze
                                                    mnie taka mama. a teraz to juz tak goni wszedzie i sie rozbija, ze juz prawie
                                                    nie zwracam uwagiwink

                                                    wronka, lacze sie z Toba w bolu, u mnie tez depresja magisterkowa postepuje, a
                                                    przy tym umieram na migdalki i chyba musze lakarza szukac, bo najwyzszy czas sie
                                                    ich pozbyc, buuuuusad
                                                  • mysza.82 Re: Zostałam lobbistką 01.10.08, 08:59
                                                    acha, a jesli o karmienie chodzi, to ja tez mam sposob, ktory wywoluje u mnie
                                                    czasem wyrzuty sumienia, ale jest dosc skuteczny. mianowicie, wlaczam malej na
                                                    komputerze teletubisie - jest zachwycona i tak zafascynowana, ze je
                                                    automatycznie i w miare szybko nam to idzie. najpierw puszczalam jej fragmenty
                                                    znalezione na youtube, teraz tatus posciagal kilka odcinkow z internetu. mi juz
                                                    co prawda bokami wychodza, ale cierpliwie znoszewink tylko sie boje, ze mala sie
                                                    za bardzo przyzwyczaiuncertain z drugiej strony telewizora u nas nie ma, wiec poza tym
                                                    nic nie odlada.. aa! no i czasami wlaczam jej na youtube "girls just want to
                                                    have fun" cindy lauper - tez uwielbia, he he, jakos swietnie mi to do niej pasujewink
                                                  • szamiran81 Re: Zostałam lobbistką 01.10.08, 14:00
                                                    Nie masz Mysza telewizora????? Szok. Normalnie, my to uzależnieni od tego pudła.
                                                    W dzień nie włączam, czasem jedynie na parę minut na mini mini Lileczce, też
                                                    lubi bajki, nauczyła się już pilot przynosić, żeby jej włączyć, niestety nie
                                                    bardzo jej pozwalam, boję się o jej oczka, a ona tak się cieszy na takiego
                                                    wielkiego misia w niebieskim domkusmile
                                                    Pocieszyłaś mnie mysza z tym upadkiem, pewnie jeszcze nie raz sie wywróci i guza
                                                    nabije
                                                  • mala_wronka Re: Zostałam lobbistką 01.10.08, 16:59
                                                    kurcze mysza też podziwiam za brak tv. Filip ogląda rano mini minii nie wiedzieć
                                                    czemu zakochał się w bajce o pociagach no i rybkę uwielbia. czasem też ogląda
                                                    mecze i całuje ekran bo tam tatabig_grin

                                                    u nas 2 kupy co dzień więc nie jest źle, wydaje mi się że to dobrze jak dziecko
                                                    często kupka bo to oznacza że dieta bogata jest w błonnik .

                                                    pojechałam dzisiaj po 4 wpisy załatwiłam jeden, wrrrr.

                                                    Filip też już parę razy glebe zaliczył i jakoś żyjebig_grin wczoraj przewrócił się
                                                    wannie tak że aż echo poszło i nic sobie z tego nie zrobiłsmile ten typy tak mają
                                                    po prostu. a my matki paranoiczki musimy się martwićsmile z jedzeniem dalej krzyż
                                                    pański ale przestałam się przejmować na zagłodzonego nie wygląda
                                                  • szamiran81 Pierwszy spacer 01.10.08, 18:08
                                                    hurrra, Lileczka właśnie przed chwilką pokonała całkiem samodzielnie odcinek
                                                    między fotelem a kanapąsmile))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    Niestety całkiem pierwszego razu nie nagrałam, ale reszta dokumentacji na
                                                    bobaskachsmile))
                                                  • mala_wronka gratulacje dla panienki 01.10.08, 19:18
                                                    kurcze a jeszcze niedawno lezala pomiedzy naszymi i tylko raczkami machala a tu
                                                    prosze jaki sprintsmile)
                                                  • wroan Re: gratulacje dla panienki 01.10.08, 20:11
                                                    No gratulacje, podłączam się

                                                    jak wariatka sobie włączyłam posta przy kolacji (młody padł już pół godz temu)
                                                    Jem se makaron, a tu kupy, glutki wychodzące w postaci kupy... brrr... ide sie
                                                    napić piwa i zajarać żeby pion złapać
                                                  • mon-ika33 Re: gratulacje dla panienki 01.10.08, 21:05
                                                    Pięknie Lilieczka tupta, gratuluję!!! A minę ma taką, jakby nigdy
                                                    nic, o co takie halo, normalka przecieżsmile
                                                    Wroan, nie je się przy komputerze, teraz juz wiesz dlaczegosmile
                                                    Rano Weroni mi nogę do miseczki z kaszką wsadziła i natychmiast
                                                    rozsmarowała sobie ją malowniczo na drugiej nodze i rączkach. I
                                                    jeszcze postanowiła z drzemki przedpołudniowej też zrezygnować i w
                                                    ogóle nie spała w ciągu dnia, myślałam że cholery dostanę.
                                                  • dikande Re: gratulacje dla panienki 02.10.08, 11:57
                                                    Tak - gratulacjesmile

                                                    Wróciliśmy ze spacerku (na nóżkach), bo wózek jest "be" wink No i po co komu
                                                    wózek, skoro nogi są i można z nich skorzystać ;P Ot, cały Rafałsmile

                                                    Babki w parku stwierdziły, że Rafi ma jakiś rok i trzy miesiącewink Dobre, a
                                                    tymczasem roczek przed nami, bo już w niedzielę. Nie mam pojęcia jaki torcik
                                                    zrobić, aby młody mógł go zjeść. Nie jest na nic uczulony, no ale chciałabym by
                                                    ten tort miał jak najmniej cukru;P
                                                    Pomysł - rozłożenie prześcieradła, postawienie na nim tortu, no a Rafał będzie
                                                    robił z nim co chcewink

                                                    Wczoraj zjadł naleśniki, dziś nie mam pomysłu na obiad. No a śpi, więc powinnam
                                                    była właśnie mu robić coś smacznegowink

                                                    Macie jakieś pomysły lub przepisy na tort??smile

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • dikande Re: gratulacje dla panienki 04.10.08, 09:34
                                                    Łeeeee... myślałam, że dacie jakiś przepissmile Ja tu zaglądam przed zakupami, a tu
                                                    nicwink
                                                  • fetraska Re: gratulacje dla panienki 04.10.08, 09:55
                                                    No własnie ja też sie rozczarowałamsad
                                                    Dikande, chyba obie dzisiejszy dzień spędzimy w kuchni, ale za to
                                                    nasze chłopaki będa miały jutro super imprezęsmile
                                                  • wroan Re: gratulacje dla panienki 04.10.08, 19:38

                                                    Nie wiem czy nie za póxno ale jest mnóstwo fajnych tortów dla dzieci w bazie gazety
                                                    www.edziecko.pl/jedzenie/0,79974.html?str=12
                                                    Np tort budyniowy lub bezowy

                                                    Prosimy o relacje smile
                                                  • dikande Re: gratulacje dla panienki 04.10.08, 20:32
                                                    Dzięki wroankosmile Jeszcze nie zrobiłam ciasta, więc skorzystam z tej bazy przepisów.
                                                    Kupiliśmy balony do modelowania, sztuk 20 i okazało się, że nie da się ich
                                                    płucami napompować. Przed chwilą uruchomiliśmy pompkę samochodową i daliśmy
                                                    czadu. Balony "nadymane" smile Teraz tylko trzeba kurcze coś z nich zrobićwink

                                                    A roczek będzie skromny, bo tylko ja, mąż i Rafcio. Relacje zdam, bo fotki
                                                    będziemy robićsmile
                                                    Na imprezę nie mieliśmy sił, nie mamy warunków, no a w lokalu to tak
                                                    sztywniacko... A dziadkowie wkrótce wnuka odwiedzą i też będzie dobrzesmile

                                                    Rok temu, o 23 zaczęły się skurczesmile Eh... Kurcze wzrusza mnie wspomnienie o
                                                    porodzie, ta ciekawość jakie będzie maleństwo...

                                                    Bardzo Was pozdrawiam!!!
                                                    Miłej nocki!smile
                                                  • mon-ika33 Sto lat 05.10.08, 14:32
                                                    Najlepsze życzenia dla dwóch roczniaków Filipka i Rafcia, niech im
                                                    się idzie lekko przez życie, a świat ich kocha i rozpieszczasmile
                                                    Jeszcze Weroni chce życzenia napisać to daję:
                                                    vvvvvvvvvvvvvvfnailaaaakakkkkkkkkkkkkkkkkhkkkkkkkhhhdhsaaaaaaaavvffmc
                                                    ccccgdddddddddddddddddddddddddddddddcp;;;;;;;
                                                  • fetraska Re: Sto lat 05.10.08, 16:50
                                                    Filip bardzo dziękuje, szczególnie za te płynace z serca życzenia
                                                    od Weroniczkismile
                                                    Impreza rodzinne trwała jednak jeden dzień...ma to swoje plusy i
                                                    minusy
                                                    Plus- dzisiaj spędziliśmy cudowny dzień we czwórkę i zaliczyliśmy
                                                    jesienny spacer po Łazienkach..
                                                    Minus- naharowałam sie jak głupia i żarcia zostało mi na tydzień...

                                                    Filip uwielbia być w centrum zainteresowania więc urodziny podobały
                                                    mu sie bardzo- wytrzymał do 21 a dzisiaj moje kochane dziecko spało
                                                    do godziny 8smile))))
                                                    Udało mu sie nawet zdmuchnąć świeczkę, dzisiaj na spacerze zrobił
                                                    jeden kroczek, ale dalej mu sie nie śpieszy- stoi ładnie sam ale jak
                                                    ma dać kroka to pac...na dupkęsmile
                                                    Zdjęć nie mam za wiele bo większość robił mój brat , a nie wziął ze
                                                    sobą kabla do kompa więc dodam je w innym terminiesmile
                                                  • mysza.82 Re: Sto lat 05.10.08, 19:16
                                                    Filip i Rafal - sto lat chlopaki! wypije dzisiaj winko za Wasze zdrowie. za
                                                    dzielne mamusie tezwink
                                                  • wroan Re: Sto lat 05.10.08, 21:13
                                                    Sto lat sto lat chłopaki
                                                    I Mamy smile)
                                                    A ja byłam z małym kilka godzin na spacerze w centrum miasta, mały warszawiak
                                                    zaliczył Nowy Świat, Powiśle i pierwsze ciacho od Bliklego, a co, a nawet BUW.
                                                    Sluchajcie, powiem wam w sekrecie. pod koniec listopada jadę na kilka dni z
                                                    przyjaciólka do Rzymu, na szalone wakacje. Nie wiem jak zniose rozstanie, ale
                                                    wybrałam sobie takie loty żeby w dzień podróży jeszcze zobaczyć małego...

                                                    Wiem że już mi zazdrościcie ha

                                                    Mały wczoraj zrobił pierwsze trzy kroki. Też chwieje się, upada na tyłek i
                                                    śmieje się w głos!!!
                                                  • dikande Dziękujemy:) 05.10.08, 22:22
                                                    Dziękujemy dziewczyny za życzeniasmile))
                                                    Wszystkiego najlepszego dla Filipka!!!!!!smile)

                                                    Cóż... Wczoraj wieczorem zaczęłam wspominać poród i zrobiło mi się tak jakoś...
                                                    no nie wiem jak, ale poryczałam sięwink
                                                    Dziś było ciasto, świeczki, jednak Rafałowi najbardziej odpowiadały ozdoby
                                                    ciasta, które prędko zjadł. Potem olał wszystko i zaczął robić to, co zazwyczaj.
                                                    Wziął samochód i jeździł po wszystkimwink Z mężem namawialiśmy go na ciasto, ale
                                                    po spożyciu, wypluwał kęsy i mocno wycierał jęzor łapkąsmile)

                                                    Dzień minął, mnie się znów zebrało na wspomnienia.

                                                    Ale Ci fajnie Wroanko!! Rzym...mmmmsmile Bez dziecka, eh...smile))
                                                    Gratuluję pierwszych kroczków!!!

                                                    Wrzucam na bobasach fotki, możecie luknąć, jak Wam się chce;P
                                                  • szamiran81 Re: Dziękujemy:) 06.10.08, 00:11
                                                    No niestety, ja się spóźniłam, Lileczka właśnie dała znać, żeby czasem jej przy
                                                    życzeniach dla chłopaków nie pominąć. Pierwszy roczek za Wami, oby rodzice Was
                                                    słuchali i byli grzeczni i kupowali dużo fajnych zabaweksmile Rośnijcie zdrowi i
                                                    silni, wszystkiego najsmile
                                                    Buziole dla Filipka i Rafałkasmile
                                                  • mala_wronka Re: Dziękujemy:) 07.10.08, 16:51
                                                    Spóźnione STO LAT!!!!dla obu solenizantów. Ja już u siebie na podlasiu, hurraaa!
                                                    Dzień dzisiaj wariacki, mały jak nigdy cały czas ryczy ja się wypakowuje, echhh
                                                    napisze więcej jak się porozkładam w końcu.

                                                    wroan Rzym, ach jak ci dobrze
                                                  • wroan Re: Dziękujemy:) 07.10.08, 20:42
                                                    No bez pzresady, Rzym miasto otwarte smile) wy też się zmieścicie. Słuchajcie, ja
                                                    po prostu zostałam namówiona przez koleżanke, szukam lotu, ktos mi poradził
                                                    hotel i ja to sama załatwiam i już. Zapytałam wcześniej mamę czy moze posiedzieć
                                                    z małym w weekend, jakoś rozpiszę grafik i już smilew końcu nie będę do końca
                                                    życia siedzieć w polsce, prawda? Ale to dopiero w listopadzie, kupa czasu jeszcze.
                                                    Fajnie tak sobie otworzyć forum i poczytać Was
                                                  • mon-ika33 Re: Dziękujemy:) 07.10.08, 21:44
                                                    Wroan, ja Ci też zazdroszczę, a najbardziej tego, że potrafisz
                                                    małego zostawić i jechać, no ale ty już wyrobiona przez służbowe
                                                    wyjazdy jesteś.
                                                    U nas niefajnie, Weroniczek marudek, spać nie może, a na dodatek tak
                                                    jej się paskudnie pupa odparzyła, że już dzisiaj do lekarza na
                                                    szybko leciałam, bo się przeraziłam jak wróciłam z pracy i to
                                                    zobaczyłamsad Nie mam pojęcia jak to się stało, do tej pory nie miała
                                                    nigdy nawet leciutkiego odparzenia, a tu nagle takie okropienstwo.

                                                    Roczkowe zdjęcia super, chłopaki przystojne i fotogenicznesmile Ja
                                                    planuję prezent roczkowy dla siebie i Weroni(no dobra bardziej dla
                                                    siebie, ale Weroni doceni jak podrośnie), pochwalę się jak wypaliwink
                                                  • szamiran81 Re: Dziękujemy:) 08.10.08, 11:29
                                                    Ja to chyba za chwilę umrę ze strachu. Coś mi w kuchni drapie za lodówką, jej,
                                                    ze mnie taki tchórz straszny, siedzimy z Lileczką zamknięte w pokoju, zaraz tata
                                                    przyjedzie zrobić porządek. Możecie się trochę pośmiać, ale ja tak się boję
                                                    gryzoni, mam nadzieję, że to tylko mysz. Aż mnie ciarki po plecach przechodzą.
                                                  • fetraska mysz.. 08.10.08, 12:33
                                                    Szamiran nie martw się to nie mysz.. przecież Mysz jest w
                                                    Szwajcariismile)))))
                                                  • mala_wronka Re: mysz.. 08.10.08, 14:18
                                                    szamiran ja też nie lubię gryzoni, mysza bez obrazybig_grin

                                                    filip ma katar i strasznie się męczy w nocy, a ja wyrodna matka nie chcę kupić
                                                    fridy bo nie wyobrażam sobie czyścić mu nosa tym czymś no i tej awantury. na
                                                    razie próbujemy wyleczyć się nasivine, cebionem i wapnem może będzie dobrze.

                                                    wysłałam nieślubnego na spacerek i odgruzowuje mieszkanie po 6 tygodniowym braku
                                                    kobietysmile
                                                  • mon-ika33 Re: mysz.. 09.10.08, 21:21
                                                    jak tu cichosad
                                                    Szamiran czy Ty masz pogryzoniową traumę?
                                                    My chyba ząbkujemy tzn. mam nadzieję, bo noce są z lekka koszmarne.
                                                    Powoli robię za zombisad
                                                    Mysza, frida nie taka straszna, Weroni jak ma czysty nosek to się
                                                    tylko z lekka krzywi na jej widokwink A zatkany nos to dopiero
                                                    nieszczęście, dla mnie np. najgorsza choroba bo ja buzią nie umiem
                                                    oddychać, dlatego regularnie Weroni katuję fridą bo jak słyszę że
                                                    jej w nosku furczy to się duszę.
                                                  • szamiran81 Re: mysz.. 10.10.08, 12:02
                                                    Gryzoni brak sytuacja opanowanasmile
                                                    Czasu też brak jakoś
                                                    Przespanych nocy brak
                                                    Chyba też będziemy miały ząbka, bo w dzień to mam takiego buczka cały dzień łazi
                                                    i buczy i chce na ręce, a w nocy wyjca,
                                                    Ja to nie wyobrażam sobie bez fridy, ta nazwa zawsze mnie śmieszy, bo jak byłam
                                                    mała to moja babcia tak mówiła na siuśkęsmile)
                                                    i teraz zawsze mi się kojarzy.

                                                    Fetraska jaką Ty masz fajną fryzurę, taką z pazuremsmile
                                                    Mnie się też fryzjer kłania, ale nie mam kiedysad
                                                    Grzywkę już mam do brody
                                                    Lileczka sobie chodzi, ale tak po troszku, ostrożnie, myślałam, że to jakoś
                                                    szybciej pójdzie, że od razu będzie biegać po całym mieszkaniusmile Muszę kończyć,
                                                    bo zjada właśnie podkładkę pod szklanki no i standardowo czeka mnie przewijanie
                                                    masakry, bo już czujęsmile
                                                  • mala_wronka Re: mysz.. 10.10.08, 16:31
                                                    czy któraś zaczyna już walkę z nocnikiem? bo ja mam już dość przewijania masakry
                                                    jak to ładnie szamiran określiła. Tylko moje dziecię posadzone na nocniku spędza
                                                    na nim dokładnie 2sek i ucieka. A że uwielbia biegać bez pieluchy to ciężko go
                                                    potem złapać.

                                                    fridy to ja się boję a nie myszasmile

                                                    a filip śpi w swoim pokoju, tratata, hurrrra i wogóle. jakoś to przeżyłam na
                                                    pewno gorzej niż on ale nie było źlesmile

                                                    katar nadal trwa i zaczynam podejrzewać uczulenie na hajnówkę
                                                  • szamiran81 Re: mysz.. 10.10.08, 20:56
                                                    My jeszcze czekamy z nocnikiem, ponoć dopiero koło 2 latek dziecko rozumie do
                                                    czego jest nocnik, w szkole rodzenia babka mówiła, że dobrze jest sadzać,
                                                    kiedy dziecko jeszcze nie potrafi z niego uciec. Jakoś mnie to nie przekonało.
                                                    Chciałam Was zapytać o to szczepienie roczniaków na odrę, swinkę i różyczkę,
                                                    jakoś się boje tej szczepionki, straszne historie słyszałam, o porażeniu
                                                    mózgowym i innych. Wronka twoja mama co Ci zaleciła, szczepisz Filipa? A Ty
                                                    Fetraska, jak Weronika na nią zareagowała?
                                                  • fetraska Szczepienia 10.10.08, 23:57
                                                    Moja Weronika wszystkie szczepionki znosiła bardzo dobrze, a ja nie
                                                    zagłębiałam się w fora internetowe i nie wpędzałam w paranoję- czego
                                                    Tobie Szamiran radzę.

                                                    Moim zdaniem szczepienia sa po to aby pomagać a nie szkodzić- no i
                                                    powymądrzałam się, ale jako mama najstarsza starzem mam prawosmile))
                                                  • mon-ika33 Re: Szczepienia 11.10.08, 17:00
                                                    Wronka, ja dobrze myślę a źle piszęcrying
                                                    Za późno dla mnie Ferasiu Twoje rady, ja niestety zagłębiłam się w
                                                    temat szczepień i jestem ogarnięta paranoją, tym bardziej że w
                                                    rodzinie miałam tragiczny przypadeksad Bardzo mi z tym źle, wolałabym
                                                    w błogiej nieświadomości trwać, lekarze traktują mnie jak ciemną
                                                    babę wariatkę i w sumie to nie bardzo im się dziwię.
                                                    Nocnych cyrków ciąg dalszysad
                                                  • wroan Re: Szczepienia 12.10.08, 12:46
                                                    Nie było mnie tu chwile a ile super ciekawych wątków. Ja też chcialam zapytać na
                                                    co teraz tzreba szczepić młodziaka, lekarka mówila mi coś na temat ospy że
                                                    nieobowiązkowe, prosze wronia zapytaj mamę. Matka mnie piłuje o nauke nocnika,
                                                    no nie wiem sama. W ogóle pojęcia nie mam jak się do tego zabrać.To nie za wcześnie?
                                                    Płynie wolno cudowny weekend. Taki normalny, Wczoraj byli goście, no i młody
                                                    który zawsze spi całe noce obudził sie o 4.30. A jak. I mój kochany mąz który
                                                    jeszcze nie spał ZAJĄŁ SIĘ nim i dał mi pospać. Teraz więc odsypia, zreszta oba
                                                    wróble odsypiają.
                                                    Wkurza mnie tylko ta robota, jest jej po prostu za duzo. Wcale mi sie nie chce
                                                    robic tej kampanii o ustawie medialnej. Po cholere mi dodatkowa robota.
                                                    Tak więc rzadko zaglądam, bo czasu brak. A i jeszcze kupujemy mieszkanie na
                                                    wynajem, i biorę niewielki kredyt, więc jest hardkorowo.
                                                    A 16 w rocznice pontyfikatu młody konczy roczek. Mama podjęła się zrobienia
                                                    obiadu dla obu rodzin więc to jest dobra wiadomość. Ja tylko zrobię zupę
                                                    cebulową z przepisu internautów (przerobionego rzecz jasna), rewelacja, jak
                                                    chcecie to wam wyślę przepis. Tanio smacznie i swietne na lekkiego kacyka jak
                                                    dzisiaj haha i do flaszki tez jako podkład.

                                                    A no i kolejna wiadomością jest to że mam juz bilety na Alitalie i hotel
                                                    zarezerwowany smile lece 21 listopada.

                                                    No i jeszcze to żemłody zaczął chodzić. Okropnie go to śmieszy. idzie parę
                                                    kroków i pac i zarykuje sie ze śmiechu. I coraz więcej mówi - babcia, dzisiaj -
                                                    brawo. I cały czas pyta co to jest, na szczęście na razie nie oczekując odpowiedzi

                                                    Jak widzicie kupe się dzieje i nie mam czasu pomysleć o niczym smile)
                                                  • mysza.82 Re: Szczepienia 12.10.08, 13:16
                                                    no wlasnie mnie tez chwiloe nie bylo i co? i juz widze, ze jakies mysie
                                                    egzorcyzmy odchodzily. ladniewink
                                                    oczywiscie teraz nie mam czasu nic napisac - weekend. zreszta jestem w trakcie
                                                    karmienia, jak nie widacwink
                                                    ale sie poprawie, obiecuje!
                                                    milej koncowki weekendu babki!
                                                  • mala_wronka Re: Szczepienia 13.10.08, 10:51
                                                    przez weekend nie miałam internetu bo nam się spsół, traumatyczne doświadczeniebig_grin

                                                    co do szczepień to Filip dostaje to co w kalendarzu + pneumokoki, nie szczepie
                                                    mu ospy bo nie jest to taka straszna choroba i troszkę szkoda mi kasy (chociaż
                                                    mama mówi, że ostatnio coś często się zdarzają brzydkie powikłania po ospowe) no
                                                    i uważam że i tak swoją liczbę szczepień już dostał, kurcze ile można.
                                                    Jednocześnie nie daję się wpędzić w paranoje internetową. Szczepienia są
                                                    potrzebne koniec i kropka. Parę lat temu w angli przestali szczepić dzieci
                                                    przeciwko chorobie HM bo już nie występowała i to był błąd bo szybko zaczęła
                                                    znowu się pojawiać. Wiem, że czasem niestety dochodzi do powikłań, ale występuje
                                                    to naprawdę BARDZO rzadko. Moja mama przez 25lat pracy miała jeden taki
                                                    przypadek o którym pisze monika. I było to sporo lat temu a teraz te szczepionki
                                                    jednak są troszkę inne. no to się nawymądrzałam. Ale każda z nas powinna
                                                    postąpić tak jak uważa.

                                                    Filip też zaczął chodzićsmile na razie w kółko nie wiedzieć czemu.

                                                    wroanko z chęcią bym ci zabrała trochę pracy, ty byś miała lżej a ja bym coś
                                                    porobiłabig_grin
                                                  • mysza.82 Re: Szczepienia 13.10.08, 11:34
                                                    widzisz wronka, jak ty pieknie o tych szaczepionkach napisalaswink ja tez
                                                    postanowilam nie czytac roznej propagandy i po prostu szczepie na to, co tutaj
                                                    obowiazkowe, nawet sie nie orientuje, co kiedy i jak. szczepimy tez na
                                                    pneumokoki, bo chociaz nie mialam przekonania, to daja nam ja za darmo, wiec
                                                    sie nie wzbranialysmy.

                                                    nie pisalam za bardzo ostatnio, bo jakos humoru nie mialam i mi nie wychodzilo.
                                                    probuje costam moja prace pchnac do przodu, a idzie jak krew z nosa. poza tym
                                                    maz ostatnio przepracowany, ciagle jakies nadgodziny, w zwiazku z czym prawie
                                                    nie mielismy sie kiedy postarac o rodzenstwo dla Sophie. staralam sie nic nie
                                                    liczyc i nie obserwowac, ale zdaje mi sie, ze najlepszy moment przepuscilismy.
                                                    to tez mnie troche dobilo, bo jakos rozne uczucia i watpliwosci mna targaja i
                                                    wolalabym, zeby bylo juz po wszystkim i zebym sie wiecej zastanawiac nie
                                                    musiala. ech..
                                                    no i mi sie jakos tak zrobilo i juz wiecej nie napisze na razieuncertain
                                                  • szamiran81 Re: Szczepienia 13.10.08, 21:50
                                                    Brawa dla Filipka i Andrzejkasmile
                                                    Właśnie Wronka dobrze napisałaś, ale Tobie to dobrze, bo masz osobistego
                                                    pediatręsmile i urwanie głowy z namismile z tego powodusmile
                                                    Wiem, że trzeba szczepić,tylko to nie zmienia faktu, że się obawiam tego
                                                    szczepienia. Koleżanki syn potem chorował przez miesiąc. O innych powikłaniach
                                                    też słyszałam nie tylko z internetu. Wiecie jak to jest, dzisiaj to jest
                                                    konieczność, a za 10 lat się może okazać, że więcej szkody niż pożytku i
                                                    wycofują. Pozostaje ufać, że wszystko będzie ok i szczepić. Na ospę chyba też
                                                    zaszczepimy, ponoć coraz gorzej to dzieci przechodzą.
                                                    U nas chorób ciąg dalszy, tym razem tata ma anginę, a my się trzymamy z daleka i
                                                    staramy nie zarazić.
                                                  • wroan Re: Szczepienia 14.10.08, 13:44

                                                    Mysza no nie poznaje cię. Kup dziewczyno se wiśniówkę czy tez cherry brandy
                                                    raczej tam i po porstu wyluzuj. Chcesz mieć takie wystękane to dziecko??
                                                    Słuchajcie wkurzyłam sie dzisiaj w robocie. Na prośbę jakiejś kobity z jakiegośc
                                                    festiwalu filmów dla dzieci w Holandii jakiś czas temu wysłałam jej opis firmy.
                                                    Dzwoni i mailuje ze się nie odtwiera. Ok. To ja przepisuje i wysyłam. Pisze że
                                                    za długie. To ja skracam, debilny jakiś formularz, miejsce na jedno zdanie o
                                                    działalności firmy, co jest absolutnie niemozliwe w tym wyapdku. To mi k...wa
                                                    dzisiaj mejluje i dzwoni kretynka na komórkę z amsterdamu żebym skracała dalej.
                                                    Posłałam ją na drzewo i sie rozłączyłam. Jak mają kretyński formularz to niech
                                                    się z nim sami męczą Kurcze co za upierdliwość. Kretynka dzwoni na komórkę do
                                                    Polski żebym wycieła jakies jedno zdanie. A sama se wytnij. Jak ja bym, tak
                                                    miała pracować to bym chyba nigdy nic nie zrobiła. Co za nachalne babsko. Mam
                                                    nadzieję szczerą że się obraziła i już nie napisze smile
                                                  • mysza.82 Re: Szczepienia 14.10.08, 14:30
                                                    Wroan, bo ja to bym chciala tak, zeby seks szalony bezstresowy spontaniczny, a i
                                                    dziecko z tegowink no i seks byl takowy, ale raczej drugiego monstera z niego nie
                                                    bedzie. o, tu mnie boli. bo to dla mnie wcale taka latwa decyzja nie jest, a
                                                    jednak czuje, ze tak powinno byc. wiec bym chciala ta ciaze juz i jak
                                                    najszybciej, i zeby bylo po wszystkim, i zeby zdrowe dziecko juz najlepiej 2
                                                    latka mialo albo i wiecej, i w ogole to bym jeszcze gwiazdke z niebawink
                                                    a luzuje sie przy winie lub piwie co wieczor niemal, bo chce nadrobic do przoduwink
                                                    poza tym bardzo dobrze zrobilas, faktycznie glupia baba. tzn. rozumiem, co Cie
                                                    irytuje, bo tez bym tak miala. nie ma sie czym przejmowac, ale to sama wiesz,
                                                    wiec.. no po prostu cycki w gore i tyle.

                                                    jeszcze sie pochwale, ze zagipsowalam dzisiaj dziure w suficie i bardzom dumna z
                                                    siebie. nie ma to jak wynajdywanie zajec, byle dalej od ksiazek..
                                                  • szamiran81 Re: Szczepienia 14.10.08, 22:34
                                                    Mysza głowa do góry i cyckismile Będzie dobrze, będziesz miała zaplanowane,
                                                    wyczekane dzieciątko, nie może za każdym razem tak samo byćsmile A różnica będzie
                                                    super, tak sobie ostatnio myślałam, że też bym tak chciała, po wizycie znajomych
                                                    z 2,5 letnią córeczką. Lileczka cały czas za nią chodziła, chciała się przytulać
                                                    i robić wszystko co koleżanka. Niestety u nas takiej małej różnicy nie będzie, o
                                                    ile w ogóle będzie rodzeństwo Lili miała,
                                                    nie dziwię się, że wolałabyś mieć ciąże i resztę ( poród) za sobą, ale ponoć
                                                    każda ciąża inna, może tym razem będziesz się dobrze czuła.
                                                    Szkoda, że tak daleko mieszkasz, bo bym Cię wyciągła na jakieś piwkosmile

                                                    Monika, może się zmówimy na jakiś spacer znowu, pogoda ostatnio dopisuje, tylko
                                                    Lili katar na nowo ma, więc nie w tym tygodniu, bo nie wiem czy się z niego co
                                                    gorszego nie wykluje, u nas też kiepskie noce, ostatnia prawie nie przespana.

                                                    Wroan, Ty to masz jajasmile i dobrzesmile
                                                  • wroan Re: Szczepienia 15.10.08, 12:13
                                                    Słuchajcie boli mnie gardło już drugi dzień, jestem pod wpływem srodków
                                                    przecibólowych (które wieczorem zmienię na alkohol bo niech mam z tego w końcu
                                                    jakąś przyjemność) a poza tym nic mi nie jest. Dziwne
                                                    Ha, podpisałam umowę przedstępną na mieszkanie, super jest, naprawdę, centrum
                                                    warszawy, al solidarności, wypas. Lece załatwiać kredyt, pa
                                                  • mon-ika33 Życzenia dla Andrzejka!!! 16.10.08, 14:18
                                                    Najlepsze roczkowe życzenia, żebyś Andrzejku rósł zdrowo i
                                                    szczęśliwiesmileWroan, gratuluję super synusia no i nowego mieszkania
                                                    też!
                                                    Szamiran w kwestii spaceru bardzo chętnie, jak tylko Lili wydobrzeje
                                                    daj znac. Cos mi popsulo klawiature i nagle nie mam polskiej
                                                    trzcionki i zamienia mi literki to lepiej koncze.
    • fetraska Sto lat dla Andrzejka 16.10.08, 20:03

      No właśnie dołaczam sie do zyczeń.
      A więc, Przystojniaku, zyczę Ci samych pogodnych dni, usmiechniętych
      i kochających się rodziców ( ale to juz masz) no i jak najszybciej
      rodzeństwasmile)

      Dziewczyny, czy Wasze maluchy tez tak sie rwą do samodzielnego
      jedzenia? Filip nie przepuści posiłku, zeby nie trzymał w rączce
      łyżeczki i strasznie jest zadowolony jak trafi pełna łycha do buzi
      swojej, mamy , taty lub Weroniczkismile))
      • szamiran81 Re: Sto lat dla Andrzejka 16.10.08, 20:30
        Ja też dołączam się do życzeń i życzę przede wszystkim dużo zdrówka, bo coś
        vajrusy grasują. Właśnie wszystko co najważniejsze Andrzejek już masmile to ja też
        życzę szybciutko rodzeństwasmile

        U nas z jedzeniem wciąż kiepsko, 3 posiłki stałe, ciężko wchodzą, szczególnie
        obiad, od kiedy je o 11 kaszkę z owocami. Od nas z talerza też jakoś nie bardzo
        chce zjadać, taki typ widać, niejadek, ale na zagłodzoną nie wygląda.
        • mala_wronka Re: Sto lat dla Andrzejka 16.10.08, 21:52
          rośniej chłopie zdrowo! Wszystko co najlepsze już masz więc ja ci tylko zdrowia
          życzęsmile mamusi też

          szamiran mój też niejadek ale postanowiłam się nie przejmować. Wypija ok.1l
          soków dziennie może i dlatego nie chce jeść. ale jak mu nie naleje to rzuca we
          mnie pustym nie kapkiembig_grin fetrasia u nas też jedzenie najlepiej smakuje jak się
          samemu je ale nie łyżką tylko łapkąsmile a najpiękniej to się jedzeniem rzuca,
          echh. mówię wam małego terrorystę chowam, a wydawało mi się że wie co nieco o
          wychowaniu
        • wroan Re: Sto lat dla Andrzejka 16.10.08, 21:56
          Moje kochane, jak cudownie, że pamiętacie!!! Jestem wzruszona. Choć łatwo
          zapamietać - poczęty w rocznice wyzwolenia warszawy 17 stycznia i urodzony
          dokładnie co do dnia po 9 miesiącach w rocznice pontyfikatu..
          Dlatego jest dzieckiem szczęscia. Nie choruje, wszystko je, jest zawsze w dobrym
          humorze, wszystkich lubi i wszyscy dają mu masę prezentów.

          To był najlepszy rok mojego życia a co najważniejsze ten nastepny, mam głebokie
          przekonanie, będzie jeszcze lepszy. Grunt to wiara.
          • mysza.82 Re: Sto lat dla Andrzejka 17.10.08, 10:30
            spoznione, ale najszczersze zyczenia szczescia i radosci dla Andrzejka! widze,
            ze sie nawzajem optymizmem zarazacie z synkiem, wroansmile mysle, ze to wspaniale!
            byle tak dalej!

            a moja cora ani z kubeczka nie pije, ani zadna lyzeczka jej nie interesuje, a
            wina moja i zaczynam sie z tym zle czucuncertain wina moja, bo z kubeczka nawet nie
            probowlalam jej uczyc, a od lyzeczki skutecznie ja odciagam wlaczajac w czasie
            jedzenia bajki. boze jakie grzechy wychowawcze! wezcie mi dziewczyny nakopcie!

            p.s. bajki puszczam z komputera, bo tak - odpowiadajac - telewizora nie mamy. i
            ja, i maz tak sobie zylismy bez tego pudla na codzien juz od dawna, w zasadzie
            od pojscia na studia i tak jakos zostalo. ja to sie nawet sklaniam, zeby ten
            stan rzeczy zmienic, bo jednak w domu wiedne, a moze francuski by mi jakos
            wszedl miekko.. no ale maz jest niechetny a i kase mamy na co wydawac, wiec
            pewnie dlugo jeszcze tak pociagniemy. (zdajemy sobie sprawe, ze jestesmy dziwniwink )
            • mala_wronka czat 17.10.08, 16:30
              czy któraś się pisze dzisiaj albo jutro wieczorem na pogaduchy? nieślubny
              wyjechał na mecz i smutno mi będzie wieczorem w domu to co?

              wroan andrzej nie może być inny mając taką mamębig_grin
              • mysza.82 Re: czat 17.10.08, 18:09
                no ja bym zasadniczo mogla, ale tak bardziej jutro, co?
                • szamiran81 Re: czat 17.10.08, 18:19
                  Ja też mogę, tylko ja dzisiaj raczej, jutro nie będę miała jak. Dodałam parę
                  zdjęć nowych, mysza zmobilizuj się w końcu i dodaj też jakieś nowe, bo chcemy
                  zobaczyć SofikasmileWroan też na jagodziance skończyłasmile
                  • szamiran81 Fontanna czy stoliczek?? 17.10.08, 21:59
                    Nie możemy się zdecydować co kupić Lileczce. Fetraska kupiłaś ten stoliczek z
                    chicco? Interesuje się nim Filipek, bo ja nie wiem co kupić, co się będzie teraz
                    bardziej podobało. Dostaliśmy niedawno taką wyspę do kąpieli ze zjeżdzalniami,
                    ale jeszcze jej to za bardzo nie interesuje, o najwyżej jak to porozbieraćsmile
                    macie jakieś ciekawe zabawki? bo ostatnio stwierdziłam, że moje dziecko nie ma
                    się czym bawić,
                    • mon-ika33 Re: Fontanna czy stoliczek?? 18.10.08, 14:56
                      Tyle miałam napisać i wszystko zapomniałamsad
                      Mamy już w końcu następny fotelik, przeprowadziłam całą batalię bo
                      uparłam się że chce montowany tyłem, prawie doktorat mogłabym z
                      fotelików pisać, tylko jeden montowany tyłem okazał się zdatny do
                      obu naszych samochodów, zamówiłam, zapłaciłam majątek i ... fotelik
                      do dupy, kolumbryna jakaś, ciezki, niewygodny, ogromny,
                      skomlikowany,na dodatek nie odchylał się prawie wcale i Weroni
                      drzemała wisząc na pasach przechylona do przodu. I wybrakowany.
                      Musiałam go odesłać teraz się martwię czy mi kasę bez problemu
                      oddają i dzisiaj kupiliśmy najnormalniejszy bez wydziwiania. Ale
                      mnie to czasu kosztowało!!!
                      Mysza, ja też jestem wyrodna, moje dziecie pije wprawdzie z kubka od
                      dawna ale tylko max 3 łyki, potem się wygłupia i cała oblewa, a
                      potem wsadza do niego rączki i myrda sobie w cieczy radośnie. A
                      niekapka jakoś nie umiem opanować, kupiłam już dwa i nie wiem jak je
                      obsługiwaćsad Także główne picie odbywa się z butelki przez smoczek.
                      No i z jedzenem mam problem, bo Weroni cały czas na słoikach.
                      Wyrzuty mam okropne ale jakoś nie mam pojęcia co jej dawać innego.
                      Do gotowania mam dwie lewe ręce i wstręt przeokropny, my jemy
                      byleco, na dodatek ona jednak ma problem ze zwykłym mlekiem. Wszysko
                      wydaje mi się trujące, nafaszerowane solą, cukrem, konserwantami,
                      pestycydami i w ogóle. Paranoja.
                      Aaa, i jeszcze o nocnikach. Moja koleżanka sadza córkę gdzieś od
                      10go m-ca chyba o stałych porach mniej więcej i mała elegancko robi
                      kupkę do nocniczka, nie wiem jak ona ją na tym nocniku umie
                      utrzymać, ja bym chyba musiała mieć taki nocnik jak krzesło do
                      karmienia, z pasami i blatem na ciekawostkiwink
                      My kupimy Weroni huśtawkę, taką zwykłą bez bajerów, mam co prawda
                      obiekcje czy ona nie za stara już na huśtawkę, co myślicie?
                      Wygląda na to, że Weroni jako jedyna jeszcze nie chodzi, no ładnie
                      mam opóźnione dziecko?! Weroniczek jakby bardziej w górę dąży,
                      wspina się na wszystko, już nie mam siły co chwila upadki z
                      wysokości mamysad
                      Jeszcze dzisiaj muszę na zakupy wyruszyć, bo Weroni wszystkie
                      spodnie rybaczki ma, a kurteczki się nie zapinają. Jednak fajnie
                      było jak się urodziła, co chwilę coś dostawała, nic nie musiałam
                      kupować.
                      • fetraska Re: Fontanna czy stoliczek?? 18.10.08, 18:52
                        Monika Filip tez nie chodzismile) Ale spokojnie czekamsmile

                        Stoliczek jest EKSTRA, Można ta grać , pzrewracać ksiazeczkę,
                        układać z dźwiekiem mini puzzle i wiele, wiele innych bajerów, które
                        potrafią zainteresować małego wiercipięte nawet na 45 min!!!
                        Dostał też samochodzik do jeżdżenie, przy którym chodzi po całym
                        domu, no żeby jeszcze ten samochód nie wydawał takich głośnych
                        dźwięków ti też była bym nim w pełni zachwycona.

                        Jak wercia była mała to kupiłam jejfontannę z piłeczkami playschool
                        i do dzisiaj bawi się nia i Wercia i Filipsmile
                        • mala_wronka Re: Fontanna czy stoliczek?? 19.10.08, 19:35
                          u nas najukochańsze są piłki wszelkiego rodzajusmile i wieża z kółek którą sam
                          nakłada, spryciula małysmile hipopotam do jeżdżenia też jest niezły i betoniara do
                          której się klocki o różnych kształtach wrzuca. A że jestem matka wyrodna to
                          dziecko posiada tylko jedną zabawkę grającą, bo nie uważam za słuszne posiadania
                          więcej i tak jak śpiewa pani o owieczce mam ochotę przez okno tym grajadłem
                          rzucić. czasem w ogóle mam wrażenie że najlepsze zabawki są te nie zabawkowe.
                          Albo takie co mama zrobismile
                          • wroan Re: Fontanna czy stoliczek?? 19.10.08, 20:52
                            uwaga, moje dziecię dostało grający fotelik na urodziny, jakbyście wyczuły.
                            Zobaczymy jak zareaguje młody.
                            Słuchajcie, ja daje małemu zjeść samemu to co mozna palcami, czyli naleśniczka z
                            dzemem (widok jest potem porazający), parówke, chlebek z serem lub wędlina.Ale
                            chyba zacznę mu dawać łyzeczkę, bo taki dobrze kombinujący.
                            Dzisiaj samodzielne 11 kroków zrobił, co za kochane dziecko.... dzielny taki.
                            Jezu jak ja kocham te moje dwa wróble
                            • szamiran81 Re: Fontanna czy stoliczek?? 19.10.08, 22:05
                              Postanowiliśmy na razie kupić stoliczek. Lili to chyba nie cierpi jak coś jest
                              poukładane i za punkt honoru uważa, że wszystko co poukładane i poskładane to
                              trzeba rozwalić, pozrzucać na ziemie i podeptać. Wieżę z pudełek też zawsze
                              rozwala, jak tylko jej ułożęsmile taki mały destroyersmile jedzenie też rozłoży na
                              czynniki pierwsze, czasem coś skubnie, za to całkiem ładnie pije z kubeczka z
                              dzióbkiem.

                              Fotelik jeszcze mamy stary, ale szykujemy się do zakupu nowego. Nawet nie
                              wiedziałam, że są takie montowane tyłem.
                              • dikande Re: Fontanna czy stoliczek?? 20.10.08, 10:44
                                Moc gorących życzeń dla Andrzejka!!! Przepraszam, że dopiero teraz ale niedawno
                                wróciliśmy z Krety i nie było kiedywink

                                Ale się wygrzaliśmy, brakuje mi teraz tego słońca, plaży, wody... Do tego
                                wkrótce zima, święta, jak ten czas pędzi!!
                                Rafałowi bardzo podobało się morze, piach i kamyki które połykał. Czuł się
                                rewelacyjnie, podróż samolotem zniósł dzielnie, jesteśmy z niego dumnismile)

                                My już od kilku miesięcy jeździmy kolejnym fotelikiem. Mamy hybrydę, czyli do
                                36kg. Dziecko w nim siedzi, nie leży, bo tylko minimalnie się opuszcza oparcie.
                                Bez problemu można w nim zasnąćwink Ma zagłówki, regulację wszystkiego, co w nim
                                możliwe i jesteśmy z niego zadowoleni, więc polecamwink Jego nazwa to Recaro.

                                Siedzę z ręcznikiem na głowie, bo nie chce mi się włosów suszyć. Młody śpi, więc
                                buszuję w sieci. Poza tym mam drugi okres od momentu urodzenia, więc trochę
                                cierpię cholera.

                                Do tego sterta prania, walizki do wypakowania...

                                Postaram się wkrótce fotki jakieś umieścić z wyjazdu, dam znać jak to zrobięwink

                                Pzdrsmile
                                • laura801 cześć 21.10.08, 20:03
                                  jw. Olo ma rozwalaną głowę tj. rozcięty łuk brwiowy, nie goi się i teraz
                                  smarujemy ranę maścią z antybiotykiem. Lekarz powiedział, że dobrze, ze tego nie
                                  zszył bo by napuchło.
                                  Olo się nie przejął nadal świruje, abo co ......

                                  Zastanawiam się czy już nie wkroczył w okres tzw. 2 lat-tupanie nóżkami,
                                  histeryczny płacz....wymuszacz pierwsza klasa

                                  Dobrze, że u Was dobrzesmile)
                                  • szamiran81 Re: cześć 21.10.08, 22:07
                                    Jej u mnie to samo też histeryczny płacz, wyginanie się do tyłu, zaczynam się
                                    bać czy dam radę ją wychować, żebym potem nie musiała super niani wzywać. Trochę
                                    się boję jak to będzie, co zrobić, żeby nie popełnić błędu, teraz zwalam na
                                    zęby, że idą, ale ile można na to zwalać. Lili ostatnio jest nieznośna. Kochana
                                    i nieznośna.
                                    • mala_wronka Re: cześć 22.10.08, 11:01
                                      u nas też próba sił. Ma moje dziecię pecha ponieważ histerię działają na mnie
                                      jak płachta na byka i nie ma szans żebym ustąpiłasmile więc są dni że siedzi i
                                      ryczy ale jakoś szybko mu przechodzismile postawiłam sobie trzymać się jednego w
                                      wychowaniu być konsekwetną. Zobaczymy co Filip na tobig_grin
                                    • dikande Re: cześć 22.10.08, 11:02
                                      A u nas nie jest źle, choć czasem zaobserwuję podobne zachowanie. Do tego
                                      gryzienie jest z Rafała strony najlepszym sposobem na starych...
                                      • szamiran81 Re: cześć 22.10.08, 11:20
                                        U nas histerie to związane z usypianiem przez tatę, i karmieniem, konkretnie
                                        siedzeniem dłuższym w foteliku. Inne złości to mam gdzieś, z resztą szybko
                                        przechodzą jak coś chce i nie dostanie, za to gorzej z cycem. Niedawno to ja za
                                        nią biegałam z cycem, żeby tylko coś zjadła, teraz się role odwróciły, mama
                                        ogranicza, a Lili za mną biega i marudzi, nieraz cały dzień marudzi, strasznie
                                        mnie to psychicznie wykańcza. Do tego katar i wychodzący ząb.
                                        Za godzinę mam spotkanie z potencjalną nianią
                                        • szamiran81 Wszystkiego naj dla Weroniczki:) 22.10.08, 17:36
                                          Kolejny roczniaczek dołączył do grona małych dzieci, Weroni wszystkiego
                                          najlepszego, rodziców masz kochanych, słuchają Cię, kupują zabawki( tak myślę)
                                          więc czego tu życzyć? Dużo zdrowia i uśmiechusmile))
    • fetraska Wszystkiego naj..naj dla dziewczyn. 23.10.08, 17:28
      Wszystkiego co najwspanialsze na świecie, dużo uśmiechów, cudownych
      chwil z rodzicami i jak najmniej oporu z ich strony dla Weroniczki
      (spóźnione, niestetysad( )Lileczki oraz Sofika, chyba już oststnie
      dzieciaczki z naszej paczki skończyły roczek.

      Dziewczyny dziękuje wam za ten cudowny rok, w życiu bym nie
      pomyślała, że na forum można spotkać tak cudowne osoby, które nie
      tracą a wręcz przeciwnie zyskują na spotkaniu w realu i że ta
      znajomość może przetrwać tak długosmile))
      • dikande Re: Wszystkiego naj..naj dla dziewczyn. 23.10.08, 18:10
        Dołączam do życzeń!!! Wszystkiego najlepszego!!!smile

        I właśnie tego Fretaska Wam zazdroszczę - znacie się również w realu.. smile

        Młody usnął, a ja tradycyjnie objadam się słodyczami. Masakra, wciągnęło mnie i
        tyłek rośniewink
        No trudnosmile

        Pozdrawiam!
        • fetraska Dikande! 23.10.08, 20:13
          Mieszkamy tak blisko siebie że naprawde nie ma problemu abyśmy
          spotkały sie równiez w realusmile)
          • mon-ika33 dla Lileczki i Sofika 23.10.08, 22:12
            Najlepsze życzenia, żeby rosły zdrowo i szczęśliwiesmile
            • szamiran81 Re: dla Lileczki i Sofika 24.10.08, 12:40
              Dziękujemy za życzenia, również życzymy wszystkiego naj Sofikowismile
              Muszę się pochwalić, bo rano Lili pierwszy raz na łóżko wlazła sama, schodzić to
              się już dawno nauczyła, teraz już w obie strony umie.
              Wczoraj przyszedł nam stoliczek super sprawasmile
    • fetraska ...i się załamałam:((( 24.10.08, 14:57
      Filip przez ostatni tydzien był w domu do chciałam go podkurować po
      przeziebieniu, po którym ciagle jeszcze pasudnie kaszlał..poszłam do
      naszej pediatry na kontrolę bo miałam nadzieje od poniedziałku
      puścic go do żłobka..lekarka dobrze go osłuchała i
      wysłuchała....prawostronne zapalenie płucsad(
      A więc antybiotyk i 2 tygodnie w domu..babcia nie chce do nas
      przyjechac więc nie muszę wspominać, że w pracy sa tym faktem
      baardzo zachwycenisad

      Właśnie jestem na etapie poszukiwania nianisad a kredyt we frankach
      wzrósł...masakra..kiepska ta końcówka rokusad(
      • mysza.82 Re: ...i się załamałam:((( 24.10.08, 15:30
        czesc dziewczyny!
        sorry, ze sie nic nie odzywam, ale mama jest u mnie i nie ma jak. dzieki za
        zyczenia, ja tez skladam najlepszego dla Weroni i Lili, rosnijcie pieknie
        dziewczyny! pamietalam i myslami bylam z Wami, no ale napisac naprawde nie bylo
        jak. sciskam Was wszystkie i napisze cos wiecej, jak mi nadzor odjedzie za tydzienwink
        • mysza.82 Re: ...i się załamałam:((( 24.10.08, 15:32
          acha, no i fetraska, trzymaj sie! duzo zdrowka dla Filipa, oby mu jak
          najszybciej przeszlo!
          • mala_wronka Re: ...i się załamałam:((( 24.10.08, 16:19
            kurcze fetrasia szkoda mi was strasznie. głupie żłobki i przedszkola ni głupi
            kryzys finansowy!!

            wszystkiego naj dla Dziewczynek!!!!kurczę wszystkie nasze dzieckiaki to już
            roczniakibig_grin

            a my byliśmy dzisiaj na szczepieniu i nawet mały nie pisnął taki dzielny chłop
            był. a po za tym czwórka wychodzi i mu się czarna bania na dziąśle zrobiła,
            wygląda okropnie ale podobno to normalne.

            a ja mam nogę spuchniętą, tzn kolano nie wiem co mi się dzieje i ogólnie w
            głowie namieszane. mam nadzieję że to ta pogoda i że minie
            • dikande Re: ...i się załamałam:((( 24.10.08, 18:31
              Masz rację Fretaska, trzeba będzie się w końcu spotkaćwink
              A Twojemu Przystojniakowi życzę dużo zdrówka...!!!

              Kilka dni temu zauważyłam u Rafała na główce kilka guzków, za uchem, nad
              karkiem. Martwi mnie to, bo to węzły nie są, więc co...?! Mam już czarne wizje i
              spędza mi to sen z powieksad Na szczęście wkrótce szczepienie, to się dowiem.

              Wczoraj miałam doła, dziś jest lepiej. Po raz pierwszy się ostatnio sobie
              podobam, bo jak człowiek opalony to inne wady się tak nie rzucają w oczy;P

              Młody usypia, mnie znów chce się czegoś słodkiego...smile

              Pozdrawiam!
              • laura801 Re: ...i się załamałam:((( 26.10.08, 19:06
                u nas Olafo zdrowy, tylko kontuzje ma, pojechaliśmy do lekarza na kontrolę z
                rozwalonym lukiem brwiowym, a po drodze okazało się, że ma palec jak bania
                zainfekowanysad(dostaliśmy antybiotyk

                Fetraska tez mam kredyt we frankachsad(( i czuje się wyczerpana jakoś takoś,
                pocieszam się jedzeniemwink

                Dikande zazdroszczę opalenizny, mi się nie chce nawet chodzić na solariumcrying
                czuje się zaniedbana
                • dikande Re: ...i się załamałam:((( 26.10.08, 21:55
                  Oj Laura, Ty niby jesteś zaniedbana....? Na n-k widziałam Twoją nową fotkę,
                  nieźle mnie zaskoczyłaś!smile Kobito - jesteś jak pół mniewink Jak Ty to
                  robisz....???????

                  A ja mam nogę w siniakach, jestem poobijana i ledwo się ruszam. Wczoraj Rafał
                  usnął, postanowiliśmy z mężem zrobić sobie miły wieczórsmile Tak się na mnie
                  rzucił, że wylądowaliśmy na podłodze, bo potknęłam się o fotel, on poleciał na
                  mnie, ja na stół, fotel, no i razem na podłogę... W tym on walnął głową o meble,
                  a ja o drzwi...smile Wiecie, śmiechu było po pachy, choć boli do terazwink

                  Dziś byliśmy u znajomych, postanowiłam więc się troszkę podrasowaćsmile Mój mąż
                  ujrzawszy mnie spytał, czy ja tak na co dzień chodzę i czy faceci się za mną nie
                  oglądająwink Uznałam to za komplement, no i lepiej się poczułam, a cotongue_out

                  Zaraz śmigam do łóżka, bo dziś padam jakoś...

                  Pozdrawiam wassmile
                  • dikande Re: ...i się załamałam:((( 26.10.08, 22:11
                    W końcu dodałam zdjęcia na bobasachsmile Pzdr!
                    • wroan A ja sie nie załamuję 27.10.08, 20:05
                      Cześć koleżanki, żcyzenia najlepsze dla naszych roczniaczków!! rzadko tu
                      ostatnio zaglądam ale za...bana jestem robotą i tak chyba do końca roku. Ale tez
                      sie zastanawiam jak bym przeżyła rok bez Was. Pewnie bym przeżyła ale nie tak
                      wesoło hoho

                      A ja zaciągam kredyt we frankach, lokujemy oszczedności w mieszkaniu na wynajem,
                      dostałam już dwa kredyty, tylko wybierać. Mieszkanie zakontraktowane, plus kupa
                      roboty, więc czujecie jak jest. Ale nic, przetrwamy.

                      Młdoy też zaczyna sie buntować, ale genralnie aniołek jest wiec sie nie skarże.
                      Słuchajcie, macie jakieś patenty na to bicie po twarzy? ja nigdy nie zostawiam
                      bez reakcji, ale coś nie działa. Kot młodego ugryzł ze dwa rayz i od tego czasu
                      tylko go gładzi ale przecież ja nie bede gryźc dziecka więc może macie jakieś
                      patenty co?? Superniania dopiero starszym radzi więc w sumie nie wiem co robić
                      • laura801 Re: A ja sie nie załamuję 27.10.08, 20:35
                        Wroan ja ugryzłam Olafa, a Wronia Filipa, spróbujwink
                        • szamiran81 Re: A ja sie nie załamuję 28.10.08, 11:51
                          Wroan jak zawsze pełna optymizmusmile
                          No u mnie jak na razie to chociaż bez przemocy się obywasmile Za to Lili ostatnio
                          na bezsenność cierpi, budzi się w nocy koło 3 i nie może zasnąć, rzuca się na
                          łóżku, wierci, siada, wścieka i tak ponad godzinę nieraz. Już któraś noc z
                          rzędu. Czemu tak się dzieje to nie wiem. W dzień śpi nie wiele. Raz pół godziny
                          do godziny, czasem dwa. Tylko wtedy wieczorem idzie późno spać. Obiady dalej be,
                          jak dostanie słoiczkowy obiad to zje, a moje niedobre, nie chce. Gryźć trzeba,
                          widzisz Monia tak to z tymi słoiczkami jest. No nic nie poddaję się i idę gotowaćsmile
                          W sobotę robiliśmy roczek, ale jakoś tak bez sensu, prezenty chociaż fajne. Choć
                          jeden to dla mnie trudny do rozpracowania.
                          • mon-ika33 Re: A ja sie nie załamuję 28.10.08, 21:26
                            Szamiran u nas taki nocny scenariusz już od miesiąca chyba albo i
                            dłużej co drugą noc Weroniczek rozrabia, a w dzień to też tak jak
                            Lilieczka, echsad
                            Za to w sobotę, przed swoją roczkową niedzielną imprezą to była
                            niesamowita, tłumaczyłam jej że musi się wyspać i faktycznie zasnęła
                            od razu i spała przeszło 13 godz. A potem jeszcze drzemkę na
                            zawołanie uskuteczniła, tak jak mamusia sugerowała, godzinka i
                            pobudka bo do kościoła trzeba się zbierać. Uwierzyć wprost nie
                            mogłamwink Impreza się udała, prezenty co prawda średnio Weroni
                            podeszły, chyba jeszcze za mała na takie cuda, ale była zachwycona
                            bo tyle się działo. Może uda mi się jakieś zdjęcia wrzucić.

                            Weroni też lubi czasem zaatakować znienacka, zawsze mówimy, że tak
                            nie wolno i uczymy w zamian "cacy, cacy" robić - trochę pomaga,
                            gryzie też rzadko, ale za to uwielbia tatusia w sutki szczypać, jak
                            ją po kąpieli trzyma, piszczy przy tym śmiesznie bo próbuje
                            naśladować tatusiowe ałałała, mnie się to super podoba, ale
                            nieślubny się buntuje.
                            Dikande super zdjęcia, aż mnie nostalgia chwyciła. Pięknie w tych
                            ciepło-morskich klimatach wyglądaciesmile
                            • szamiran81 Re: A ja sie nie załamuję 29.10.08, 10:35
                              Widzicie ponarzekałam na to moje dziecko i dzisiaj od razu lepiej spała.
                              Kataru się pozbyłyśmy i już możemy się umówić na spacer. Co Ty na to Monika?
                              Będziesz miała czas może w przyszłym tygodniu?
                              Dikande ja nie wiem czemu tak narzekasz, bardzo ładnie wyglądasz na zdjęciach,
                              szczupłosmile
                              • dikande Re: A ja sie nie załamuję 29.10.08, 11:11
                                Szamiran, to teraz ja ponarzekam na moje dziecko, aby pomogłosmile Z Twojej córy
                                przeszło na mojego, dziś w nocy o 3 zrobił pobudkę i niestety szybko nie usnął.
                                Jak widzi z łóżeczka, że starzy się ruszają to od razu krzyczy by go wziąć.
                                Trafia mnie, bo czasem potrafią mi kończyny ścierpnąć od tej samej pozycji
                                leżenia. Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak co noc....sad(

                                Teraz śpi, jak co dzień o tej samej porze, więc do Was zaglądam. Potem spacer i
                                tak to się kręci...

                                dziś na Gazeta Dziecko poczytałam przepisy dla najmłodszych i nieco się
                                zdołowałam. czy Wy też robicie swoim młodym takie cuda kilkudaniowe z deserami
                                Bóg wie jak cudowanymi??? Bo ja nie, no i nie wiem czy dobrze to o mnie
                                świadczy. Może źle karmię...??

                                Mój Rafi ma jakąś dziwną fazę, potrafi ciągle na mnie patrzeć jak w obrazeksmile
                                Mamunia najważniejsza, a nie daj Boże mamunia wyjdzie do kibelka - to tragedia.
                                Grrrr... niby to miłe, no ale upierdliwewink

                                Dzięki Szamiran, ale zdjęcia przekłamują;P Wybrałam te, na których dobrze się
                                pozakrywałam wink
                                Marzy mi się powrót do Grecji, szczególnie przy naszej beznadziejnej
                                pogodzie... tak więc Moniko, rozumiem Cięsmile) Też ogarnia mnie nostalgia, kiedy
                                wracam wspomnieniami do urlopu.

                                Idę grzebać w sieciwink

                                Pozdrawiam Was!!!
                                • mon-ika33 Re: A ja sie nie załamuję 29.10.08, 12:53
                                  Dikande nie załamuj mnie tym jedzeniem, bo ja cały czas mam wielki
                                  wyrzut na sumieniusad((
                                  Fajnie że Lili już zdrowa, w przyszłym tygodniu powinnam mieć czas
                                  tylko jeszcze nie wiem kiedy. Muszę popracować, a rożne terminy
                                  sobie radośnie na karteczkach notuję, karteczki potem gubię i jak
                                  czegoś od razu nie zapamiętam to potem nigdy nie wiem co i kiedy.
                                  Jak się dowiem to może uda nam się jakoś umówićsmile
                                  U nas najważniejsza jest babcia, mama może nie istnieć w
                                  towarzystwie babci, a nawet lepiej jak mamy nie ma bo nie
                                  przeszkadza. Trochę mi egoistycznie przykro że mnie własne dziecko
                                  tak olewa i nawet bezczelna smarkula wrzask podnosi jak ją od babci
                                  na ręce bioręsad
                                  • mysza.82 Re: A ja sie nie załamuję 29.10.08, 13:58
                                    ta ta! wrzucilam pare zdjec! oczywiscie nadal jestem do tylu, bo ostatnie
                                    zdjecia sprzed 3 tygodni conajmniej, ale lepszy rydz niz nic, nie?
                                    moja mama wyjechala, wiec niby moge czesciej na forum wchodzic, tyle ze mam kupe
                                    innych niecierpiacychzwloki badziewi do zrobienia, wiec na jedno poki co
                                    wychodziuncertain np. zaraz musze leciec do notariusza, zeby mu 50 frankow za
                                    przypieczentowanie jednego podpisu zaplacicuncertain
                                    napisze tylko, gdyby ktoras sie zastanawiala, ze w ciazy nadal nie jestem.
                                    dostalam ostatnio okres prawie o tydzin za wczesnie, wiec starania o dupe rozbic
                                    byly w ogole. aktualnie 13dc, ale kiedy jakas owulacja sie szykuje - nie mam
                                    pojecia.
                                    ok, to lece! pa!
                                    • fetraska ;)) 29.10.08, 14:30
                                      Siedzę w domu z dziećmi i jest mi całkiem dobrzesmile0
                                      Po imprezie słuzbowej straciłam głos, nie słychać mnie prawie
                                      wcalesmile)
                                      Właśnie szukam awaryjnej opiekunki do dzieci i już mam na oku dwie
                                      kanddatki, więc może nie będzie tak źle, aha no i frank leciutko
                                      spadasmile) tylko ta pogoda paskudna , ale i tak samoopoczucie mam
                                      lepsze niz tydzień temu.
                                      A w sprawie teściowej, to jestem na etapie, że wszyskie teściowe sa
                                      do dupy!!!!
                                      • dikande Re: ;)) 29.10.08, 19:10
                                        Noooo... fretaskasmile))) Nic dodać, nic ująć - hehehehe...wink) Zgadzam sięsmile
                                        Też chcę tak poimprezowaćsmile)

                                        Młody mi padł i usnął, a ja się objadam kanapkami. Zaraz jakieś słodkości i tak
                                        kurcze dupa rośnie;P

                                        zastanawiam się tylko czy iść za niedługo spać, czy siedzieć jak zawsze. Bo
                                        jeśli Rafał ma znów o 3 wstać, to... no.

                                        Fajnie mysza, ze jesteś. Zaraz luknę na fotki.
                                        Monika, są plusy tego że dziecko woli babcię - Ty masz święty spokójsmile

                                        Pozdro i miłego wieczoru.
                                        • mala_wronka Re: ;)) 29.10.08, 21:49
                                          mysza w końcu wstawiłaś zdjęcia, resztę uprasza się też o poprawienie!! Mysza
                                          czy to twoje dziecię ma tą czapeczkę w paski od urodzenia?big_grin

                                          jadę jutro do wawy i nie wiem czy się cieszyć. Jakby któraś miała czas to
                                          dzwonić!!! bo wtedy pobyt nie będzie taki zły

                                          a tak wogóle to kicha ze studiami, echhh aż się pisać nie chce

                                          za to wyjdaje mi się że w ciąży jestemsmile

                                          wroan u nas gryzienie Filipa poskutkowało i teraz już dla zabawy nie gryzie
                                          tylko wtedy gdy nie poświęcam mu uwagibig_grin co do bicia po twarzy to nie mam
                                          pomysło u nas też a przecież nie będę go biła.

                                          mam nadzieję że mój się nie zaraził od waszych tym niespaniem. śpi od 19.30 do
                                          6.30 a potem 2x2gbig_grin tfu tfu tfu

                                          dikande też cały czas mam wrażenie że źle karmię dziecko
                                          • mysza.82 Re: ;)) 30.10.08, 18:07
                                            wronka, a z ta ciaza to Ci sie tak wydaje-wydaje (bo taki masz kaprys), czy
                                            wydaje, bo jakies konkretne znaki na niebie i na ziemi na to wskazuja??? bo jak
                                            dla mnie, fajnie by bylowink ale przeciez Ty na spiralce, wiec tylko tak gadasz, co?

                                            a czapke mam druga wieksza taka sama jak ta od urodzenia i wlasnie z uzycia
                                            wychodzi, bo i nie na ta pore i jednak rozciagac sie juz bardziej nie chcewink
                                            lubilam te czapeczki jakos, eh..wink

                                            u nas z gryzieniem samo przeszlo. jak mnie mala kilka razy dziabnela z
                                            zaskoczenia, to zwykle podskoczylam i krzyknelam tak, ze i ona sie wystraszyla i
                                            widocznie po ktoryms razie miala dosc. za to bicia po twarzy zadnego specjalnego
                                            sobie przypomniec nie moge.. nie, chyba mnie nie bije. jeszczewink jak zacznie, to
                                            sie do Was zwroce, doswiadczonych.

                                            dikande, Rafal na plazy z patykiem jest boski!

                                            fetraska, jak Filip? lepiej? a Olaf sie wykurowal? co Ty mu w ogole robilas,
                                            Laura? wink
                                            • wroan Re: ;)) 30.10.08, 20:13
                                              Cześć laseczki

                                              Dikande zazdroszczę ci tych zdjęć i widoków
                                              Jeszcze 3 tygodnie i Rzym miasto otwarte smile)

                                              Słuchajcie mam tak dosyć tej pracy przy ustawie ze brr. Liczę na to że jak to
                                              wszystko na dobre ruszy gdzies pod koniec grudnia to ja już się zdążę wykręcić

                                              Pracuje dwa razy intensywniej, bo przecież w tej sytuacji nie moge sobie
                                              posiedzieć po godzinach prawda? Najwyżej godzinę lub dwie czasami. A mimo to
                                              młody to świetnie wyczuwa i smuci to go. Wczoraj wieczorem został w domu z tatą.
                                              Kiedy obudził się w nocy i zobaczyl, że po przewinięciu i przytuleniu chce iść
                                              spać, był tak smutny, że serce mi sie krajało. Pojękiwał cicho i smutno
                                              wpatrywał się w ciemność. Złamałam się, wzięłam jego matę, rozłożyłam na
                                              podłodze i połozyłam sie spać. Nie było superwygodnie ale źle też nie. I jego
                                              ubawiony uśmiech jak się rano obudził i zobaczył matkę na podłodze wart był tego
                                              poświęcenia.

                                              Ciężko jest dziewczyny naprawdę
                                              • wroan Re: ;)) 30.10.08, 20:19
                                                I jeszcze do tego kupuję mieszkanie i zaciągam kredyt. Na wynajem. Nie miała
                                                baba kłopotu... Ale fajnie, obliczyłam że 15 lat i wyjdziemy na zero z wynajmu.
                                                To chyba najłatwiejszy sposób na dorobienie się.
                                              • szamiran81 Re: ;)) 30.10.08, 20:30
                                                Ciężko, ale za to jaka perspektywasmile Rzymsmile

                                                Nie zazdroszczę Wroan Wam mamom pracującym, trudno to wszystko pogodzić.
                                                Jeszcze nie wiem czy to ta pogoda tak działa, mnie jakaś chandra dopadła i nie
                                                chce puścić, łażę sobie i popłakuję po kontach. Tak sobie myślę, że Wy jakoś bez
                                                sensacji poodstawiałyście , a ja po kolejnych nocnych maratonach mam dość, i
                                                zero pomysłów co zrobić z dzieckiem, któremu się świat wali jak mama nie chce
                                                dać cycusia. Dzisiaj byłam twarda i nie dałam do wieczora od południowej
                                                drzemki, mimo płaczów i histerii, może to jakieś światełko w tunelu, że dam
                                                radę, ech

                                                dałam dzisiaj młodej pierwszy raz danonka(wiem że powinny je jeść dopiero
                                                trzylatki) jak jej smakował, dawno nie widziałam, żeby tak coś jadła. Ten jeden
                                                to ją tylko podrażnił, chciała więcejsmile
                                                Fetrasia jak Filip? Lepiej?
                                                • fetraska Re: ;)) 31.10.08, 06:52
                                                  Dziewczyny, dziękuje za troskęsmile
                                                  Po Filipku wcale nnie widac, że jaest chory- dzisiaj idziemy na
                                                  kontrolę
                                                  A ja wbrew pozorom wypoczywam w domu z moimi maluchami i delektuję
                                                  się ich obecnością i ilością czasu spędzanego razemsmile))
                                                  Robię też przetwoty na zimę- wcześniej jabłka, a wczoraj buraczki
                                                  czerownesmile)
                                                  Filip nie chodzi- leniwiec jedensmile
                                                  Wronka, ja bym bardzo chętnie spotkała się z Tobą w weekend, bo z
                                                  racji choroby Filipa nie jadę ne grób rodzicówsad, Wroan a Ty jak
                                                  znajdziesz dla nas chwilkę?
                                                  Dikande, to kiedy umawiamy się na spotkaniesmile?
                                                  • dikande Re: ;)) 31.10.08, 09:35
                                                    Hejsmile

                                                    Fretaska - nie ma problemuwink Mnie to zawsze pasuje. No i kwestia tego gdzie
                                                    woliszwink Czy spacerek, czy może kawkawink

                                                    A ja to od dawna Danonki daję młodemu, od baaardzo dawna.

                                                    Wroanko, ja też jestem w podobnej mieszkaniowo sytuacji jak Tysmile)

                                                    Nie mam sposobu na gryzienie, niestety mój podniesiony głos nie skutkujesad Mam
                                                    niezłe siniaki, a żadnego pomysłu na gryzienie.

                                                    Wczoraj byłam u dentysty, aż wstyd się przyznać, bo kilka lat nie byłam. Ponoć
                                                    nie jest źle, choć odnoszę inne wrażenie.
                                                    No i wkrótce będę miała aparat sad((

                                                    Dziś piękny dzień, więc cycki do góry i do robotysmile Bo mnie tyle rzeczy dziś
                                                    czeka do zrobienia...

                                                    Miłego dnia!!
                                                  • mysza.82 Re: ;)) 31.10.08, 11:33
                                                    ile razy umawiacie sie na spotkanie, to sobie wzdycham, eh.. zazdroszcze, tak
                                                    chetnie bym sie z Wami spotkala! i dikande poznala, co by jej nakopac za te
                                                    glupie i z ksiezyca wziete kompleksy.. i tak przy kawie ponarzekac w realu, w
                                                    koncu to nasza narodowa specjalnoscwink eh, no.. naprawde zadna do Lozanny nie
                                                    chce sie wybrac?

                                                    Tobie, dikande, to zazdroszcze jeszcze jednej rzeczy, aparatu. marze o takich
                                                    drucikach, mmmmmmm... tylko ze u mnie wada zgryzu skomplikowana, conajmniej 3
                                                    lata zabawy a moze nawet operacja, wiec poki co mnie na to nie stac. ale kiedys
                                                    sobie to cacuszko sprawie, dawno postanowilamwink

                                                    a co do danonkow, ja malej nic takiego nie kupuje, bo przeraza mnie ilosc cukru
                                                    w tym zawarta (dlatego tak latwo dzieciakom wchodza). owszem, kilka razy zjadla
                                                    jeszcze w Polsce, bo babcia kupila, ale to by bylo na tyle. my od czasu do czasu
                                                    wcinamy jogurty, ale tylko naturalne. sofik sie przyzwyczaila i je bez problemu,
                                                    a ja sobie przy okazji sumienie troche odciazam, bo poza tym z gotowaniem u mnie
                                                    dokladnie jak u Monikiuncertain

                                                    milego dnia babki!
                                                  • dikande Re: ;)) 31.10.08, 11:49
                                                    No nie wiem mysza czy ja tak w realu jestem do polubieniasmilehehehe...
                                                    Z zębami to ja mam problem, bo jakby z roku na rok przesuwają mi się jedynki na
                                                    górze i na dole surprised Mam z tego powodu kompleks, no ale zaraz powiesz że dasz mi
                                                    kopa w dupę, więc więcej nic nie mówiętongue_out

                                                    Danonki pożeramy od czasu do czasu, teraz przeszliśmy na tańszy jogurt - danona,
                                                    taki normalny. Też wchodzi, no i nie jest taki maływink

                                                    Młody śpi, miałam robić mu naleśniki, ale każdy hałas z kuchni dziś go wybudza,
                                                    więc nic nie robię na raziewink

                                                    Pzdr!
                                                  • mon-ika33 muszę ponarzekać 31.10.08, 14:27
                                                    Dwie godziny usypiania, młoda zasnęła dopiero przed chwilą,
                                                    normalnie już mi się w środku wszystko zagotowało i rozgotowało!!!
                                                    Zwariuję od tego jej usypiania, wieczorem ok, książkowo - w
                                                    łóżeczku, jak marudzi to max 15 min. A w dzień masakrasad Moja wina
                                                    bo nauczyłam na rączkach usypiać, teraz już nie daję rady na
                                                    stojąco to w fotelu sobie siedzimy, ale trwa dłużej - średnio tak
                                                    prawie godzinę. Łóżeczko w ogóle odpada, pół godziny stoi i śpiewa,
                                                    potem już stoi i wyje, najdłużej wytrzymałam raz 2 godz. i
                                                    przegrałam, nerwy miałam zszarpane od tego wycia, a dziecię i tak
                                                    nie zasnęło.
                                                    Taka piękna pogoda dzisaj, a my w domusad Jak wyjdziemy po obiadku na
                                                    spacer to już dupa będzie, a nie pogoda.
                                                    Szamiran, okazało się że wolny mam tylko wtorek, jak Ci pasuje?
                                                  • mysza.82 Re: muszę ponarzekać 31.10.08, 17:47
                                                    Monika, ja jestem gorsza. my mala usypiamy w wozku, w dzien i na noc tezuncertain kilka
                                                    razy probowalismy z lozeczkiem, ale cienkie bolki jestesmy - mala zawsze dawala
                                                    sobie z nami rade i w koncu sie poddawalismy. a przypomne, wozek to spacerowka
                                                    tylko czesciowo rozkladanauncertain
                                                  • szamiran81 Re: muszę ponarzekać 31.10.08, 21:05
                                                    Monika mogę we wtorek, tylko podaj w jakich godzinach Ci pasuje. Lepiej by było
                                                    tak wcześniej, bo potem już zimno jest.
                                                    O usypianiu lepiej nie piszę, w dzień jest mnóstwo ciekawszych rzeczy niż
                                                    spanie, wieczorem też, o ile nie jest padnięta jak sznitasmile
                                                  • mon-ika33 Re: muszę ponarzekać 31.10.08, 21:33
                                                    Szamiran, najbardziej by mi pasowało po obiedzie, ale to już za
                                                    późno bo ciemno i zimno, to może całkiem wcześnie tak ok 11?
                                                    Najwyżej dziewczyny pośpią w wózkach, albo i niewink
                                                  • wroan Koniec narzekania 02.11.08, 20:29
                                                    Laseczki

                                                    Ogłaszam absolutny koniec narzekania. Musimy wspólnie przetrwać listopad, już
                                                    zaraz będzie grudzień i święta. I do tego dążymy.

                                                    Młodego na szczęście nigdy nie usypiałam, pomna metod jakie zaobserwowałam u
                                                    pewnego francuza (tam to ponoć standard) i teraz mały nie uśnie jak się go
                                                    usypia ale jak sie od niego wyjdzie

                                                    A, no i zaczęłam mu puszczać na dobranoc lub na wyciszenie muzyczke i bardzo mu
                                                    to pasi.

                                                    W domu cudownie pachnie, piekę po raz pierwszy w zyciu na czuja kacze piersi z
                                                    kartofelkami. Jutro wam napisze jak wyszło i czy.

                                                    Po latach produkcji zupy pomidorowej już teraz wiem jak się robi najlepsza i
                                                    najzdrowszą i bez żadnych rosołków - dla młodego. Otóż jak gotuję kurczaka dla
                                                    młodziaka dodaje trochę włoszczyzny, marchew którą zjada, kawałek selera, pora
                                                    pietruszki, ziele, listek i kurczaka wyławiam, marchewkę też, daje młodemu, a
                                                    resztę wypieprzam. Do wywaru dodaje sok pomidorowy, zabielam mleczkiem/smietana,
                                                    masę koperku, zasmażka błyskawiczna knorra i rewelacja. Najprostszy najbardziej
                                                    znany przepis okazał się po latach najlepszy. Zero wegety i rosołków i innych
                                                    świńst.

                                                    Można rzec że wróciłam do podstaw.

                                                    Miłego tygodnia!!
                                                  • szamiran81 Re: Koniec narzekania 02.11.08, 22:45
                                                    Monika pasuje mi wtorek o 11. Nie wiem o której u Ciebie to jest po obiedzie,
                                                    bo u mnie 14: 30 by wchodziła w grę.

                                                    Wroan a dajesz taki sok pomidorowy z kartonika? Nie przecier?
                                                    Po danonkach pojawiła się wysypka więc na razie idą w odstawkę na parę dni.
                                                    Zdradzisz ten sposób francuski na usypianie? Bo ja z usypianiem mam zamiar
                                                    walczyć trochę później, jak już odstawię( pewnie jak do szkoły pójdziesmile)

                                                    I jeszcze mam pytanie, czy też tak nie możecie potem wyciszyć wieczorem
                                                    dzieciaki po wizycie babci. Bo już któryś raz to zauważyłam.

                                                    No i chyba było bez narzekania, tak mi się przynajmniej wydaje?
                                                  • mon-ika33 Re: Koniec narzekania 03.11.08, 21:33
                                                    No to jesteśmy umówione na 11smile Zapowadają nam ładną pogodę, mam
                                                    nadzieję ze się sprawdzi.
                                                    Nieślubny w końcu zaczął przegrywać z kamery nagrania Weroni, nie
                                                    mogłam się wczoraj napatrzeć, że ona taka była nieruchawa, jak ją
                                                    położyłam tak leżała tylko rączkami i nóżkami machała, taka
                                                    bezbronna, maluszek, trudno uwierzyć że to tak niedawno było, a ona
                                                    teraz już zupełnie innym dzieckiem jest. Trochę mi szkoda tego
                                                    czasu, czuję jakby niedosyt.
                                                    Przy okazji okazało się, że podczas filmowania pierwszego posiłku
                                                    łyżeczką, nieślubny tak przemyślnie ustawił kamerę, że nagrywał
                                                    przez 1,5h kawałek lodówki. Potem wyczerpała się bateria.
                                                  • szamiran81 Jaki prezent na chrzciny? 03.11.08, 21:54
                                                    Kompletnie nie wiem co się daje na chrzciny? Jak się nie jest chrzestnym?
                                                  • szamiran81 Re: Jaki prezent na chrzciny? 03.11.08, 23:35
                                                    No i jutro o 11 tam gdzie zawszesmile
    • fetraska No i się doczekałam... 04.11.08, 09:51
      Filip w KOŃCU zdecydował się na chodzeniesmile
      Pewnie pozazdrościł Filipkowi Wronki, że tak świetnie bawił sie z
      Weronika w Łazienkach, a on tylko siedział i nie mógł sie z nimi
      rzucać liściami- swoja droga nasze dzieci wzbudzały niemałą sensację
      wśród spacerowiczówbig_grinD

      Siedzimy w domu i odpoczywamy, i trochę sie nudzimy:0
      Dikande, a może ty dasz się namówić na spacer poŁazienkach, bo ja
      niestey nie jestem zmotoryzowana, a Ty z tego co pamiętam taksmile
      • dikande Re: No i się doczekałam... 04.11.08, 11:39
        Fretaska, niby mamy samochód tyle, że to mój mąż mnie woziwink Pogadam z nim, może
        się umówimy na jakiś weekend, a on w tym czasie gdzieś pójdzie czy cowink

        Mój sprawdzony sposób usypiania na noc to danie butli i wyjście z pokoju. Jeśli
        chodzi o dzień, nie sprawdza mi się to, bo jest zbyt jasnowink Kładziemy się więc
        w małżeńskim łóżku i zasypia obok, potem wstaję i mam wolnewink Czasem lubi być
        głaskany po główce, czasem mruczymy...;P No ale to zależy od dnia, bo są też
        takie że w dzień usypia mi przy jedzeniu lub na moim brzuchuwink

        Robię pranie i końca nie widać, lecę uśpić młodego, bo zostawiłam go w łóżeczku,
        myśląc że uśnie. Zwala właśnie z regału obok wszelakie rzeczy. No to pospał...
        • dikande Gratulacje:) 04.11.08, 11:48
          Aaaa...gratuluję Filipkowi pierwszych kroków!smile))
          Rafi usnął, pomogło głaskanie pomiędzy oczamiwink
          A co do prezentu z okazji chrztu, to ja bym dała kasę i pamiątkę pod postacią
          czegoś z wyrobów jubilerskich.
          • szamiran81 Re: Gratulacje:) 04.11.08, 22:46
            Gratulacje Filipsmile
            Normalnie dziewczyny zostałam pierwszy raz wydymana po całości na allegrosad Ale
            mnie franca nabrała. Kożuszek w stanie idealnym, chyba mu jakąś renowację
            zrobiła, po tym jak kupiła w stanie b. dobrym z minusem. Plamki, zmechacenia,
            szkoda gadać, jeszcze jaka w mailach bezczelna. No, ale z braku innych
            ciekawszych rozrywek tak tego nie zostawię. Może 40 zł to nie wszystkie
            pieniądze, ale oszustów tępić trzeba. Ech to mi się ciśnienie podniosło jak już
            dawno niesmile Mam o co walczyćsmile Śmiać mi się chce z własnej naiwnoścismile Zaraz mi
            się przypomina jak sobie kiedyś chciałam kupić tunikę ciążową, tak ładnie
            wyglądała, a jak przyszło to moja babcia w takich żakardach chodzismile Do dziś się
            śmieję, że się tak napaliłam na tunikę w kwiaty, że opis materiału mi umknąłsmile


            Wiecie dziewczyny jaka Monika jest laskasmile Szczuplutka i w ogólesmile
            A ja odmówiłam sobie gofra ze śmietaną, za to wieczorem spałaszowałam frytki, z
            mocnym postanowieniem, że to już ostatni razsmile
            • mon-ika33 Re: Gratulacje:) 04.11.08, 23:08
              Dzięki Ci dobra kobieto za miłe słowosmile cieszy mnie ono niezmierniesmile
              Świnia jestem, zeżarłam na oczach Szamiran tego gofra, nęcąc ją i
              kusząc, ale Szamiran była silna i niezłomna.
              Dziewczyny jakbyście tylko widziały jak Lileczka pięknie Weroni
              żegnała, tuliła i całowała, to dziecko jest niesamowite-sama radość
              i życzliwość do światasmile
              Gratuluję Filipkowi, jak to powiem Weroni to może ją w końcu ruszy,
              już na Lili z zazdrością spoglądała.
              • mysza.82 Re: Gratulacje:) 05.11.08, 07:31
                wiem wroan, mialo byc bez marudzenia... ale jak tu nie marudzic, jak po
                weekendzie pod znakiem zabkowania (wszystkie czworki na raz sie wyzynaja),
                dzisiaj dziecina z katarem jak stodola wstalasad moja wina, bo ja wczoraj
                wyubieralam, jak na Alaske, a cieplo bylo i mi sie dziewcze zgrzalo. niemnej
                place sama nieprzespanymi nocami, wiec juz za swoje mamsad dobrze, ze chociaz
                Obama wygral!
                • dikande Re: Gratulacje:) 05.11.08, 09:22
                  Jak tu kur... nie marudzić, ja posta na kilometr napisałam, po czym go skasowałamsad(
                  Mysza, życzę Wam zdrówka, trzymajcie się jakośsmile

                  Szamiran, mnie tyłek boli, jak mnie wyruch... na 250zł na allegro. Do tej pory
                  kasy nie zobaczyłam...

                  Mój maż chętnie mnie i Rafcia podrzuci do Łazienek na spacer, więc może któraś
                  jeszcze będzie chciała się z nami spotkać. Może to być sobota lub niedziela,
                  którakolwiekwink No a małżonek bez pośpiechu połazi po giełdzie komputerowejwink

                  U nas zawiesina jakaś a nie ładna pogoda, wychodzić mi się nie chcesad

                  Miłego dnia, mam nadzieję że będzie przyjemnysmile
                  • szamiran81 Re: Gratulacje:) 05.11.08, 12:37
                    A u nas słonko za oknem zachęca do wyjścia, jak tylko moje dziecię się obudzi to
                    idziemy.
                    Lileczka faktycznie bardzo wylewna jestsmile Jak widzi jak my się z nieślubnym
                    przytulamy to pędzi szybko, bo ona też musismile
                    Weronika to też sobie pięknie obok wózka chodziła, ona jest dama i ma czas. Damy
                    się nie spiesząsmile

                    Dikande a Ty w Warszawie mieszkasz? Bo mnie się kojarzył cały czas Wrocław?
                    • dikande Re: Gratulacje:) 05.11.08, 16:51
                      Gdzież tam Wrocławsmile Z Brwinowa jestem, więc mam rzut beretem do Wawywink
                      Mój Rafał zaś całuje nas tak śmiesznie, bo otwiera paszczę i całujewink Potem
                      wycieramy się z jego śliny;P
                      • wroan Re: Gratulacje:) 05.11.08, 21:14
                        Mam totalnie hardcorowy tydzien. roboty huk a mlody codziennie zalicza jakiś
                        wypadek/biegunke/odparzenia, niewazne zresztą, nie bede was nudzić. Nie śpie
                        prawie w ogole, a potem lece do pracy gdzie pracuje w oszałamiającym tempie po
                        czym skonana przychodze do domu. wczoraj np do 22 tamowałam krwawienie po
                        wypadku a potem, teraz was zastzrele, pognałam do radiowej jedynki o 23.30 robić
                        za eksperta i mówić o filmie. Naprawde dochodze do wniosku że to próba charakteru.
                        Szamiranie drogi ostatnio dodałam do pomidorówki zwykły sok pomidorowy w
                        litrowym kartonie i było przewypas. i obowiązkowo koperek
                        dzisiejszy wypadek okazał sie niegroźny, jest więc szansa że wreszcie zasnę.
                        Wziełam m,elatonine i czekam na jej działanie bo musze jakoś przeżyć. Ha.
                        • szamiran81 Re: Gratulacje:) 06.11.08, 18:44
                          Właśnie doceniam jaki skarb to bieżąca woda w kranie. U nas 40 tyś ludzi od
                          poniedziałku bez wody było. Ja się oczywiście dowiedziałam po czasie, i już cały
                          dzień piłam tą brudną wodę. Wyglądałam na całkiem czystą. Dobrze , że to nie
                          jakieś bakterie.
                          Jakoś dzisiaj marnie się czuję i sobie pozwoliłam na luksus drzemki z Lileczką w
                          południe. Mamie się też należy, a cosmile
                          Wiecie jak dumna byłam, jak po drzemce, mówię Lili gdzie są skarpetki, trzeba
                          skarpetki ubrać, a ona do suszarki z praniem poszła, weszła w środek i z góry
                          ściągnęła skarpetki i przyniosła. Normalnie pękam z dumysmile Jak mnie to wszystko
                          cieszysmile)

                          Wronka gdzie się podziewasz??????
                          • mala_wronka Re: Gratulacje:) 06.11.08, 21:19
                            wronka czyta ale nie pisze bo popadla w depresyjny nastroj a marudzic wroan nie
                            pozwala

                            chyba po prostu za duzo mam wolnego czasu

                            jak sie pozbieram do kupy to sie odezwe
    • fetraska Wronka!! 06.11.08, 21:40
      Marudź ile chcesz-w końcu po to tu jesteśmysmile
      • laura801 Wronia zbieraj się 07.11.08, 13:51
        w swoim czasie i tempie

        a ja wychodzę z założenia, że jestem głupia, mam zapalenie korzonków, wczoraj
        jak wychodziłam do pracy to Olafa na leżąco ubierałam, tzn ja leżałam,
        wytrzymałam do 13, poszłam do lekarza, nie wzięlam L-4, tylko dziś wolne, bo w
        weekend pracuję i ludzi nie chciałam do wiatru wystawiać, więc jestem głupiaaaa

        Wroanna Olafo też miał serie kontuzji, jedna po drugiej, jak maltretowane bobo
        wyglądał: rozcięty luk brwiowy, spuchnięty paluch, nos otarty w kojcu, teraz
        jest chory light-same kaszlicho i chrypicho do obserwacji
        www.laura801.bobasy.pl/
        gg 124295
        • laura801 CD 07.11.08, 13:58
          wysłałam jedno bo bala się, że mi się pokasuje, a jucz dawno tyle nie napisałamwink
          męża cały czas nie ma w domu, w stolicy mu się zachciało pracować, ale
          zadowolony, więc ok

          acha bym zapomniana do tego narzekaństwa dodać, że krwawię już 2 tygodnie i
          żadne tam leki typu stop krwawienie nie działają, także istnieje coraz większe
          prawdopodobieństwo, ze się wykrwawię na śmierć
          • fetraska Laura, opamiętaj się!!! 07.11.08, 14:38
            Teraz strzelę Ci gadkę umoralnijacą!!

            Masz iść do lekarz i na dłłuuugie L4.

            Jesteś strasznie chuda( co prawda wyglądasz wspaniale, ale....), i
            to przedłuzajace się krwawienie może być wynikiem tego oraz
            przemęczenia, a poza tym lekceważenie zapalenia korzonków też nie
            jest najlepszym pomysłem- powinnaś leżeć i je wygrzewać!!!!

            No to sobie pogadałam, ale Laura nie martw się ja ostatnio chodziłam
            do pracy z ostrym zapaleniem krtanismile))
            • laura801 Re: Laura, opamiętaj się!!! 07.11.08, 18:00
              cho cho to przygadał kocioł garnkowiwink

              Fetrasia wcale nie jestem chuda, jak tak wyszłam na tym zdjęciu-chudo, czym
              bardzo się zdziwiłam....a cholera wie może tracę obiektywizm?

              Dkande Olcio natomiast na hasło "daj buzi" podchodzi i nastawia policzek albo
              czółko,a niech maja rodzice frajdę winkOlaf już usnął i tak będzie spać do 6 rano.
              A właściwie babo masz tak blisko do Warszawy, że już dawno powinnyśmy cie poznać
              na żywca.

              Olo miesiąc temu zaczął mówić "słyszysz" a teraz jego ulubiona zabawa to
              wchodzenie do pufy i zadzieranie nóg, byle na coś wpełznąć, wchodzi na 4 piętro
              schodami jak się go trzyma za rączkę
              • dikande Re: Laura, opamiętaj się!!! 07.11.08, 18:58
                Fretaska ma rację!! Laura - weź się za siebiesmile)

                Ponarzekam , a co. Wroan mądra, bo za niedługo wybywa do Włoch i Jej dobrzewink)
                Choć mam nadzieję, ze nie ma już tych przygód z lekarzem itd...

                Dziś załamałam się sobą, tu mi wisi, tam odstaje. Chcę być chuda i młoda no...!!!

                Młody zasną jak zwykle, o 18 i pośpi do 6tejsmile
                Byliśmy na szczepieniu, waży 12,04. Jest okismile
                Nie mówi wiele, bo podstawy plus "paja, pajo, pado, data, pata..."tongue_out Żeby coś
                normalnego, to nie...;P

                Rafał dziś wyjątkowo się rozbijał, to o krzesło, ławę, fotel, umywalkę,
                pralkę... Jakiś nieprzytomny dziś. Czy Wasze dzieciaki miały wysypkę po
                szczepionce świnka, odra, różyczka?
                Czy szczepiłyście przeciw grypie i ospie? Mnie namawiano, ale nie wiem co robić...

                Miłego wieczoru, no i mam nadzieję do zobaczenia kiedyś, co?smile
                • mon-ika33 Re: Laura, opamiętaj się!!! 08.11.08, 15:22
                  Ale mnie to dziecko wyprowadziło dzisiaj z równowagi, normalnie
                  musiałam wyjść na chwilę, bo miałam ochotę potrząsnąć porządnie tą
                  małą histeryczką. A sama sobie winna jestem bo posłuchałam mądrych
                  rad w mądrej książce i pozwalałam jeść rączkami i teraz Weroni jak
                  widzi łyżeczkę to histerii dostaje. Do tej pory jadła bez większych
                  problemów, konieczności zabawiania i takich tam. Ale się sielanka
                  skończyła niestetysad((
                  Dikande, ta szczepionka na grypę to ponoć pomyłka, może poszukaj w
                  internecie coś na ten temat.
                  • wroan Monika 08.11.08, 21:22
                    ja nie rozumiem tzn łyzeczka czy rączki ? wronka a co sie stało ze masz depresje
                    z wyjątkiem tego ze jest listopad, a to cytując wyspianskiego niebezpieczna dla
                    polaków pora.
                    Mój Andrzejek też wchodzi na wszystko, usiłuje także na samochodzik no i wiecie
                    co się dzieje, dramat

                    Szamiran francuska metoda jest antypolska kompletnie i polega na tym że o godz,
                    np 19.30 rodzice kładą malucha, dają butle, 3 minuty do 10 poświęcają mu na
                    opowiedzenie bajki lub czegokolwiek, a następnie idą do pokoju, otwierają
                    butelkę wina i robią kolacje i zapominają o małym terroryście w łózeczku.
                    Generalnie moja modyfikacja w kierunku polskości polegała na tym że jak płakał
                    przez pierwsze 8 miesięcy żcyia lub raczej sie awanturował to przychodziłam i
                    glakałam po buzi itp po czym znikałam, powtarzałam to nawet 10 razy, żebyw
                    iedział że zawsze jesteśmy z nim. ale dzisiaj mam wieczory wolne a mały zakłoca
                    je jak naparwde ma powód tzn kupa, zły sen, choroba, brzuszek itp czyli rzadko.
                    Polecam, jak nie na tro to na drugie dziecko.
                    Dziewczyny warszawskie, na długi weekend spacerek po Lazienkach/
                    • mon-ika33 Re: Monika 08.11.08, 22:20
                      pozwalałam jeść rączkami to teraz łyżeczką nie chce. Tylko, że nie
                      wszystko da się rączkami zjeść. W ogóle coś dzisiaj ciężki dzień z
                      tym jedzeniem,mleka wieczorem też stanowczo (czyt. rykiem i
                      wyrywaniem się) odmówiła i poszła na głodnego spać. A ja jakoś
                      dzisiaj nie mam nerwów do tego nie wiem co mi jest. Nakrzyczałam
                      bardzo na Weroni pierwszy raz w życiu aż tak, a nawet wyrzutów nie
                      miałam. Weroni za to zaraz jak ją wypuściłam z krzesełka zamieniła
                      się w aniołka, przez godzinę była najgrzeczniejszym dzieckiem na
                      świecie, pewnie czuła jaka jestem zła na nią.
                      Wronka chyba Ci pozazdrościłam depresji i też zaczynam miećsad
                      • szamiran81 Re: Monika 09.11.08, 21:10
                        A ja sobie na wszystkie smutki piję właśnie winko z cytrynkąsmile
                        Lili też próbuje łyżeczką jeść (czytaj rozrzuca wszystko w obrębie 2m) i
                        rączkami też je. Mówi sobie tam po swojemu, udaję, że rozumiemsmile jak Rafcio
                        podstawy i jakieś swoje składańce.
                        Wieczorami zasypia dobrze o ile nie pozwolimy na drugą drzemkę w dzień.
                        I jakoś jest fajnie, złości się mniej, tata jest w domu do wtorkusmile
                        Monika cycki do góry, dzieci też mają swoje humory i czasem nie chcą jeść, ja to
                        myślę, że to wszystko winne ząbki.
                        wiesz co już drugi dzień usiłuję sobie przypomnieć jak się Twój pies wabi i nie
                        mogę sobie przypomnieć, ale sobie przypomnę, jak tylko na właściwą szufladę w
                        mózgu trafięsmile. Lili teraz jak widzi pieska to chce z wózka wyskoczyć, a do
                        swojego pluszowego ciągle się tulismile
                        • wroan Re: Monika 09.11.08, 23:46
                          Moje male też ma pieska ukochanego. Dla niego jest w stanie dać się załadować do
                          łóżeczka na posiedzenie w spokoju. Zasypia w objęciach z nim, suwa go po
                          podłodze, miętoli. Co gorsza piesek ma - jeszcze - czapke z pomponem i on błe od
                          pół roku wysysa nieprzytomnie ten pompon, już zupełnie zmechacony i czarny mimo
                          prania.
                          • szamiran81 Re: Monika 10.11.08, 00:22
                            U nas to tego usypiania francuskiego nie da rady wprowadzić. Za późno na to,
                            może przy drugim, wtedy człowiek wyciągnie wnioski z poprzednich błędów.
                          • szamiran81 Re: Monika 10.11.08, 00:23
                            o do ulubionych maskotek to Lili jeszcze uwielbia Kubusia Puchatka, na szczęście
                            jest mniejszych rozmiarów niż Timi i można go wszędzie zabraćsmile
                            • dikande Re: Monika 10.11.08, 09:59
                              U nas "usypianie francuskie" działa od dawna i faktycznie polecam każdej mamiesmile
                              Mam podobne doświadczenie jak Wroan, kiedy w czasie zasypiania Młodego
                              podchodziłam do łóżeczka, był rozdrażniony, zaraz chciał na ręce, stawał przy
                              szczebelkach... Kiedy daje się butlę, buzi i wychodzi potrafi usnąć w 10 minut.
                              Co do jedzenia... różnie bywa, raz je rękami, raz widelcem, ale zazwyczaj
                              jedzenie ląduje na ścianie czy podłodze. Nie robię z tego afery, bo szkoda mi
                              moich nerwówsmile
                              Rafał też ma ulubionego pieska, jest od niego większy ale bardzo miękki i wlecze
                              go po podłodze, ciąga za sobą, zasypia z nim i miętosiwink
                              Ostatnio zapuściłam moje dłonie, mam masakryczne skórki, które odrywam w trakcie
                              oglądania tv i wygląda to okropnie. Nawet moje frezarka nie jest w stanie tego
                              opanowaćsmile Wstyd jak beret no ale...wink
                              Za niedługo usypiam Młodego, bo chodzi i się przewracawink

                              Miłego dnia!
                              • dikande Re: Monika 10.11.08, 10:01
                                Właśnie wyjęłam mu z buzi nieco pogryzionego bobka króliczego. Obrzydliwe, fe.
                                Niestety spryciarz potrafi dojść do klatki zwierzaka i wyszukać, co dobre...
                                • szamiran81 Re: Monika 10.11.08, 13:05
                                  O fuj, a wczoraj czytałam wątek na e mamie o dziecięcych obrzydliwościach, o
                                  bobkach króliczych nic nie byłosmile

                                  Monia przypomniałam sobie Ulissessmile
                                  • mon-ika33 Re: Monika 10.11.08, 13:37
                                    Szamiran dobra jesteś!
                                    Nie wiem co z Weroni i gdzie te zęby co od 2 miesięcy mają się
                                    pojawić a jakoś ich nie widać, ale wiem już co było ze mną nie tak -
                                    wczoraj okres dostałam, wcześniej o tydzień i w ogóle to nigdy taka
                                    humorzasta i nerwowa nie byłam, ostatnio jakoś na stare lata taki
                                    zespół napięć mnie trafiasad
                                    U nas zasypianie wieczorne ok (pfu, pfu bo znowu zapeszę), Weroni
                                    zasypia sama (jest co prawda ryk jak wychodzę z pokoju, ale szybko
                                    przechodzi),czasami jak ma większe problemy to muszę posiedzieć
                                    trochę przy łóżeczku. Za to w dzień dalej problemsad
                                    A w ogóle to zauważyłam, że te Wasze dzieci dość wcześnie chodzą
                                    spać, Weroni dopiero ok. 21, ale za to śpi do ok 9smile
                                    Laura, to strasznie trudne słówko to "słyszysz" jak Olaf to mówi???
                                    Czy znowu coś pokręciłam?
                                    Weroni mówi niewiele, mama tylko wkurzonym tonem, tata naokrągło i
                                    przesłodko, hau hau, be (jak chce czegoś dotknąć czego nie wolno to
                                    sama sobie powtarza be, be, be...) i żałosnym tonem "ba" co ma
                                    oznaczać "bam" czyli spadło.
                              • mala_wronka no to się odezwę 10.11.08, 14:03
                                FIlip też jest usypiany po francusku, kurde jakie z nas europejkismile), czasem
                                trochę pokrzyczy zanim zaśnie ale bez tragedii. Za to jeść łyżeczką nie umie bo
                                mu wyrodna matka nie daje, większe kawałki wcina łapami. dikande nie boisz się
                                próchnicy butelkowej? bo ja mam obsesje na punkcie mycia ząbków i po umyciu już
                                nic nie ma prawa do paszczęki trafić.

                                zazdroszczę mamą pracującym bo jak się ma dużo zajęć to lepiej się planuje dzień
                                a jak się nie ma zajęć tak jak ja to cały dzień się nic nie robi, okropna jestem
                                i marnuje życie takie mam ostatnio odczucia, w ogóle wszystko bleee (oprócz
                                Filipa oczywiśćie bo jest niemożliwie pocieszny)

                                właśnie się mały francuz histeryzuję w łóżeczku a niech się drze co mi tam.

                                znowu schudłam i wyglądam jak wieszak

                                wiedziałam że jak już się odezwę to będe marudzić

                                może to brak żelaza?

                                a ulubioną maskotką u nas jest wyproszona w sklepie kaczuchasmile
                                • dikande Re: no to się odezwę 10.11.08, 19:01
                                  Wronia, mam podobne myśli ale jakoś jest... Mam z to wielkie plany i chciałabym
                                  je zrealizować. Na myśl o tym, poprawia mi się humor.
                                  A Ty Wronka co lubisz robić najbardziej? Jakie jest Twoje hobby, pasja? Choć w
                                  małej mierze rób, co lubisz i tyle, ile Ci Młody da a będzie Ci lepiejsmile
                                  Też zazdroszczę pracującym, bo mają jakiś plan dnia, obowiązki... No ale my
                                  teżsmile Wiem, że lekko nie jest bo aby być kurą domową trzeba mieć chyba wysokie
                                  poczucie własnej wartościwink Tak po sobie widzę, a mnie tego brak.

                                  Próchnicy się nie boję, zęby myjemy ale po butli to się nie da, bo zasypia. Mam
                                  nadzieję, że nie będzie źlesmile
                                  Bardziej martwię się stałym węzłem chłonnym za uchem, który jest i nie znika od
                                  kilku mcy, a obecnie nie jest małysad(
                                • wroan Re: no to się odezwę 10.11.08, 23:12
                                  Wronka, bo to chyba na tym polega że my pracujące zazdrościmy wam niepracującym
                                  i nigdy nikt nie jest zadowolony;\
                                  podpisałam dzis ummowe na kredt i pije z tej okazji, zostaniemy kamienicznikami
                                  na wynajem, ha, i mlody ma zagwarantowaną przyszłośc, hurra
                                  • szamiran81 Re: no to się odezwę 10.11.08, 23:44
                                    Powiem szczerze, że ja jestem zadowolona z obecnej sytuacji. Tylko już niedługo
                                    przyjdzie do pracy wrócić i nie wiem jak to będzie. Odwykłam od tego kieratu
                                    codziennego, tak fajnie się teraz robi, Lili się coraz bardziej sama sobą
                                    potrafi zająć, coraz mniej jest absorbująca, no i jeszcze kwestia niani, tego
                                    najbardziej się obawiam, i jakoś nie mogę się zmusić do szukania. Chyba liczę,
                                    że mi potem super niania z nieba spadniesmile
                                    Wronka oddam darmo 5 kgsmile nawet do 10smile
                                    Dziewczyno jedz więcejsmile
                                    • mala_wronka moje drogie panie 11.11.08, 16:39
                                      to nie jest tak że jestem nie zadowolona z roli kury domowej. Wręcz przeciwnie
                                      świetnie się jako takowa czuje z chęcią zrobiła bym sobie kolejne maleństwo i
                                      siedziała z nimi w domu. Lubię to tylko czasem mam chwilę zwątpienia szczególnie
                                      jak znajomi na około robią "kariery". A tak naprawdę powodem mojego załamania
                                      jest to że skreślili mnie z listy studentów i już sama nie wiem co z tym zrobić,
                                      męczą mnie te nieskończone stduia strasznie, szczególnie że tak w środku to
                                      myślę że wcale a wcale mi ta socjologia nie jest potrzebna i robię to nie dla
                                      siebie tylko dla wszystkich na około bo to otoczenie wymaga wyższego. Ja dla
                                      siebie mogę być kurą domową ze średnim a na studia zawsze mogę iść jak już
                                      znajdę coś co bym chciała w życiu robić. A cholera pomimo ćwierć wiecza na karku
                                      dalej nie wiemsmile

                                      a tak pozytywnie na koniec to dostałam od mamy w prezencie nowe wydanie
                                      "kolumbów" książki którą kocham nad życie, a miałam bardzo stare sfatygowane
                                      wydanie toaletowe. I popłakałam się ze wzruszeniabig_grin mała rzecz a cieszy
                                      • laura801 Re: moje drogie panie 11.11.08, 18:00
                                        Wronka mimo wszystko, ze jestem pracującą to cie rozumiem.
                                        ty się dobrze czujesz w sytuacji kurczaka domowego, ale na społecznym gruncie
                                        rzeczywiście ta rola jest niedoceniana

                                        ja też się dwoje i troje żeby było wszystko ok w pracy i w domu, po pracy
                                        intensywnie spędzam czas z młodym, zabieram robotę do domu i kończy się
                                        to.....totalnym zmęczeniem. Mam zapalenie korzonków i jakiegoś nerwu pod łopatką
                                        i tak połamana ogarniam temat, ze się aż rzygać chce
                                        plus chociaż taki, ze wczoraj okras mi się skończył, który zaczęłam 24.11
                                        • laura801 Re: moje drogie panie 11.11.08, 18:08
                                          Monia Olafo mówi słyszysz i słyszę, nawet nieźle to wymawia, mówi tez kcesz,
                                          czasami widzisz
                                          ale standard to daj, mniam, pic, brum, ciocia...i po swojemu , on jest gadułasmile

                                          a wracając do narzekaństwa to czuje się jak wrak przed 30-stka, nie mam się
                                          kiedy zregenerować, najgorsze jest to, ze nie mam siły cieszyc sie wolna
                                          chwila, bo padam. Wczoraj bylismy z Olafem w zoo i mój mąż bardzo sie ucieszył
                                          jak Olaf na małpki powiedział -babawink))
                                          • fetraska Re: moje drogie panie 11.11.08, 18:26
                                            ja też czasami padam na pysk, bo chcę być doskonalym pracownikie,
                                            matka, żoną i panią domu, ale czasmi dochodzę do wniopsku że już nie
                                            daję rady i wtedy...pranie leży nieuprasowane trzy dni, na obiado-
                                            kolacje sa kanapki lub dwa dni pod rząd ta sama zupa,kurze są nie
                                            ścierane tydzień... ale za to dzieci są szczęśliwe, że cała jestem
                                            dla nich, a ja odpoczywam bawiąc się z nimi

                                            Jest tylko jedna rzecz z którą sobie nie radzę...ciągłe myśli o
                                            chorobach dzieci, bo niestety jak nie jednemu to drugiemu cos
                                            dolega...

                                            A znalazłam nianie na czas chorób dzieci...sąsiadke z dołuwink))

                                            dzisiaj w drodze na przystanek autobusowy spotkałam Wroansmile), bo my
                                            mieszkamy od siebie jakieś 500 m - Andrzej to cudny śmieszek i
                                            okrooop[ny PODRYWACZ, to pewne, że te jego cudne oczęta złamią
                                            mnóstwo kobiecych sercsmile)
                                            A Wroan jak zwykle uśmiechnięta i pełna optymizmusmile)

                                            Dziewczyny CYCKI DO GÓRY
                                            • szamiran81 Re: moje drogie panie 12.11.08, 09:58
                                              Wronka na naukę zawsze jest czas, studia możesz zrobić zawsze, ja niestety z
                                              wielu powodów, których nie będę wymieniać też mam tylko średnie, a bardzo
                                              przydałoby mi się wyższe, myślę, że kiedyś sytuacja mnie zmusi i zrobię. Możesz
                                              się teraz swojej pasji poświęcać książkom.
                                              Fetraska, fajnie Ci się z nianią udało, jestem ciekawa jak Filip w żłobku, jak
                                              reaguje jak ma iść i czy się tam dobrze czuje?
                                              • szamiran81 zapadła cisza 13.11.08, 12:10
                                                Mysza , gdzie się zbunkrowałaś, coś ostatnio się opuściłaśsmile
                                                Siedzę sobie właśnie z kawusią i odpoczywam, młoda śpi, jak wstanie to pewnie
                                                znowu da popalić,
                                                Ile Wasze dzieciaki mają już zęboli, bo Lili 5 i pół i jakoś strasznie wolno jej
                                                wychodzą, Ten szósty to jej już czwarty tydzień wyłazi. Mam takiego znajomego
                                                co mu pierwszy ząb wyszedł jak miał 2 latka, nieźle, ja to bym na miejscu jego
                                                mamy chyba się zamartwiła.

                                                I jak po szczepieniach, nikt nic nie pisze, ja jeszcze nie byłam,na razie to
                                                odwlekam
                                                • fetraska Re: zapadła cisza 13.11.08, 19:13
                                                  Filip dzisiaj był szczepiony druga dawka od pneumokoków, szczepienie
                                                  zniósł bardzo dzielnie, waży teraz 10,7 kg, czyli kawał chłopa z
                                                  niegosmile)

                                                  Za tydzień mamy to szczepienie z kalendarz szczepień- mam nadzieję,
                                                  że mi sie do tej pory nie rozchoruje

                                                  Filip ma 8 zębów i kolejne 2 w drodze, jemu zawsze zęby wychodza
                                                  baaardzo długo i w ilościach hurtowychsmile))

                                                  A poza tym praca i dom i bardzo niewiele czasu ala siebie, ale
                                                  jeszcze tylko jutro i znowu dwa dni laby, a może jakiś czacik i
                                                  obowiązkowe WINKOsmile))??
                                                  • wroan winko winko winko 13.11.08, 20:22
                                                    Tak tak fetrasia hej dziewczyny jutro czacik i winKO!!!! start o 21.30!! zaraz
                                                    powysylam emaile ponaglające do wszystkich!!! co wy na to?
                                                    A propos szczepień to moje ma trzy obowiązkowe te świnki czy coś tam mamy 3
                                                    grudnia.
                                                    mlody ma 8 zębów i wszystkie czyści swoja ukochaną szczoteczką jak siedzi w wannie.
                                                  • szamiran81 Re: winko winko winko 13.11.08, 21:17
                                                    Ja się piszę na winko i czacik jutro jak najbardziejsmile
                                                    Lileczka uwielbia szczoteczki do zębów, najbardziej nasze, o chwilę kupujemy
                                                    nowe bo często są używane do mycia podłogi i innych powierzchni.
                                                    A tak na marginesie to przy okazji braku wody to się dowiedziałam, że wg
                                                    sanepidu naszego to mycie i kąpanie to czynności zbędnesmile))))
                                                  • mon-ika33 Re: winko winko winko 13.11.08, 22:41
                                                    Nie tylko zbędne, ale nawet szkodliwe - częste mycie skraca życiewink
                                                    Weroni nabrała awersji do szczoteczki, myślałam że to przez
                                                    wychodzące zęby, ale zębów nowych jakoś nie widać. Umycie jej dolnej
                                                    szczęki było niemożliwe bez wyrwania języka, którym tą szczękę
                                                    zasłaniała, musiałam wrócić do silikonowej nakładki na palec żeby
                                                    jakoś te zęby myćsad Wasze dzieci też takie silne? Kurcze taki mały
                                                    człowieczek, a jak nos wyczyścić czy coś podobnego, to ma tyle siły
                                                    i pięć rąk i sześć par nóg.
                                                  • dikande Re: winko winko winko 14.11.08, 09:31
                                                    Kurde, a ja jutro mam gości i winko z Wami mnie ominiesad((
                                                    Rafał lubi myć zęby, bo pasta mu bardzo smakujewink Ma w tej chwili 8 zębów i 2 mu
                                                    idą, bo ma straszne bąble.
                                                    Waży trochę ponad 12 kg, bo mieliśmy tydzień temu szczepienie i był ważony. Ale
                                                    żeby był pulchny, to jakoś nie widaćwink Za to długi jest i zazwyczaj bluzy mają
                                                    za krótkie rękawy a spodnie nogawki... Ma to po ojcu.

                                                    Rafał od jakiegoś czasu próbuje w dziwny sposób wymuszać różne rzeczy. Wczoraj w
                                                    sklepie wyłożył się na brzuchu, bo chciał zrzucić babce z lady koszyki z
                                                    guzikami, a matka mu nie pozwoliła. Ma takie napady czasem... Olewam go wtedy i
                                                    mu przechodzi.

                                                    Lata dziś jak z motorkiem w tyłku, wszystko zrzuca, robi zadymę... wink
                                                    Przed chwilą latał z jedną nogą w nocniku, aż się wywalił. A ja głupia miałam
                                                    nadzieję, że człowiek uczy się na błędach - znów wlazł. Eh...smile

                                                    Nic, muszę chatę ogarnąć przed weekendem...
                                                  • mysza.82 Re: winko winko winko 14.11.08, 10:44
                                                    czesc laski! ano sie zabunkrowalam w tej serowej krainie, bo nie dosc, ze
                                                    choruje od ponad tygodnia, to jeszcze deprecha mnie dopada z powodow jak u
                                                    wronki z niewielkimi modyfikacjami, ale nie chce mi sie teraz o tym pisac.
                                                    ze Rafi 12kg wazyl to rozumiem, ale zeby Filip tylko 10,7?? Fetraska toz to by
                                                    oznaczalo, ze mam core otylawink bo Sofik 10,15 wazyla na dzien po swoich
                                                    urodzinach, ile to bedzie? jakos 2 albo 3 tygodnie temu, no. nie no, Filip ma
                                                    pewnie jak najlepsza wage, tylko ja sie dziwie po kim moje dziecko takie eee..
                                                    statystyczne. wydawalo mi sie, ze z polaczenia mnie i meza mego to jakas bida
                                                    straszna wyjdziewink
                                                    a zebow ma 8 od dawien dawna, a wlasciwie to 10, jakby liczyc dwa kikuty
                                                    czworek. dokladnie naprzeciwlegle sie wykluly. dwie pozostale na dniach pewnie
                                                    sie pojawia. a ja mam zgryz z tymi zebami, bo mala coraz mniej toleruje ich
                                                    mycie, choc i tak tylko raz dziennie poki co ja zmuszam. raz szczoteczka, innym
                                                    razem silikonowa nakladka, ktora chyba lepiej mi samo mycie wychodzi, tylko ze
                                                    bardzo ryzykuje swoimi palcami, ktore zle znosza pogryzieniauncertain

                                                    eh.. a mowic, to moje bilingualne dziecie mowi w swoim jezyku, wiec sie slowkami
                                                    nie pochwale. moze probuje polaczyc 4 jezyki, ktorych na sobie doswiadcza,
                                                    biedne dziecko. jedyne co rozrozniam, bo tu trudno sie mylic, to jak lazi za mna
                                                    i ma faze na "cio to???, cio to??", potrafi sie tak o wszystko pytac. a ze moj
                                                    maz pozazdroscil, ze Sofi jednak do polskiego wieksza tendencje wykazuje, to w
                                                    koncu zaczal do niej mowic czasem w tym barbarzynskim szwajcarskim niemieckim i
                                                    tak nam 4 jezyki wychodza.

                                                    moze sie skusze na kawalek winka wieczorem, jak mi zatoki pozwola, wiec jakby
                                                    co, to do zobaczenia!
                                                  • mala_wronka Re: winko winko winko 14.11.08, 18:05
                                                    ja też się piszę na czata i winko jak tylko mi nieślubny kompa nie zabierze a że
                                                    dzisiaj chodzi i gromami ciska to różnie może byc
                                                  • szamiran81 W końcu i u nas:) 17.11.08, 12:29
                                                    pierwsza przespana nocsmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    Jedna jedyna pobudka o 23 i potem do 7:20 spokój. Jej jak to fajnie. Jeszcze
                                                    potem zasnęła i spała do 10. Taki luksus dzisiaj, że szoksmile
                                                    Pewnie dzisiaj już na drzemkę nie pójdzie, ale jakoś mi to nic nie przeszkadzasmile
                                                    I jak to kiedyś Wroan pisała domowa huśtawka to super sprawasmile
                                                  • mon-ika33 A co tak raptem zacichły, ha? 18.11.08, 22:20
                                                    Szamiran i jak kolejna noc?
                                                    U nas huśtawka się nie sprawdza, na razie tylko miejsce zajmuje, mam
                                                    nadzieję że się Weroni w końcu gust odmieni. Z jedzeniem dalej
                                                    kłopot, dorosła mi córeczka i zaczyna wybierać co i jak będzie
                                                    jadła, dzisiaj wieczorem np. odwróciła się ze wstrętem od mleka i
                                                    pokazała paluszkiem mówiąc "am" na bananka. I co ja miałam zrobić?
                                                    Dałam jej niewychowawczo tego banana żeby nie szła głodna spać.
                                                  • szamiran81 Re: A co tak raptem zacichły, ha? 18.11.08, 22:42
                                                    Lili widać miała taki jednorazowy wybryk, a co dam rodzicom pospać. Bo
                                                    dzisiejsza noc przespana z przerwą od 1 do 4:30, chyba najgorsza noc od
                                                    urodzenia. Nie mogła zasnąć, wściekała się, rzucała, w końcu stwierdziła jak
                                                    spać nie może to chociaż pranie posprzątasmile
                                                    NIe wiem co się dzieje... liczę, że może ta noc lepsza będzie...
                                                  • szamiran81 Re: A co tak raptem zacichły, ha? 18.11.08, 22:46
                                                    Monika próbowałaś już z tym mlekiem Junior? Ja próbowałam z nestle takie o smaku
                                                    waniliowym, pycha powiem Ci, ale niestety wysypało małą, będę jeszcze próbować,
                                                    bo nie bardzo, jedynie poliki. A ja na antybiotyku tao może też powodować wysypkę.
                                                    A czemu banan nie wychowawczy? Lepsze to niż jakby wołała o ciastka)
                                                    Lileczka ostatnio dwa obiady zjada, swój i potem naszsmile
                                                  • dikande Re: A co tak raptem zacichły, ha? 19.11.08, 10:32
                                                    Szamiran, jeszcze będzie dobrze. Zobaczyszsmile
                                                    Monika, mój Rafał wszystko je ale odkąd sam poczęstował się ciastkiem w
                                                    czekoladzie, potrafi powiedzieć "ne " przy zupie i wskazać gdzie leżą/leżały
                                                    ciastka.
                                                    Dziś zjadł ciastko, wywalając nam je z półki, potem zjadł serek waniliowy, całą
                                                    kajzerkę, parówkę i nie dojadł jabłka. Dziwne menu nie? No ale cóż...
                                                    Od niedawna przynosi mi książeczki i chce, bym mu czytała. Lubi to bardzosmile
                                                    No i kicha, bo kładzie się na ziemie i wyje, jak nie dostaje tego, czego chce.
                                                    Najlepiej nie reagować, co?
                                                    Dziś idziemy znów do lekarza. Trzeci dzień z rzędu. Ma powiększone węzły i
                                                    bruzdki na głowie. Dziś wyniki badnia krwi, strasznie się boję bo głupia
                                                    naczytałąm się o jakiś strasznych rzeczach w sieci...sad(
    • fetraska masakra... 19.11.08, 20:07
      Filip jest znowu chory...sad po prawie miesiącu w domu i trzech
      dniach w żłobku złapał rotawirusa, który męczy go już od sobotysad(
      A więc mam w domu ciekawie, modlę się aby Werki nie dopadło...

      Tak więc humor mam kiepski i już wam nie marudęsad(

      Dikande, trzymam kciuki za Rafcia...to napewno nic poważnego..
      daj znac jak wyniki badań
      • szamiran81 Re: masakra... 19.11.08, 21:41
        Ja trzymam kciuki za Filipa, Werkę i Rafcia.
        Nie czytaj dikande, bo ja też się raz naczytałam i całą noc płakałam, a się
        okazało, że wszystko dobrze, że dzieciaki tak mają.
        Rotawirus to paskudztwo, nie zazdroszczę, oby Filip to nie przeszedł ciężko,
        trzymajcie sięsmile
        • dikande Najgorsza matka 20.11.08, 11:24
          Tak, tak... to ja. Ale o tym zaraz...

          Wyniki niby dobre, żelazo zaś baaardzo słabe i musimy się podtuczyć. Węzły
          cholera nie znikają, ma zasianą siatkę gulek na główce, a lekarka nic na to - że
          to od ząbków raczej. "Raczej" - kur...a
          Podjemy żelazo, no i znajdę innego lekarza.

          Długa historia z wczorajszą wizytą, napiszę w skrócie.
          Lekarkę drażniło, że Rafał miał ze sobą grającą zabawkę. Widać było, że nie umie
          się skupić i jest jakaś znerwicowana. Potem Rafał biegał, gadał, wywlekał jej
          ulotki i nie wytrzymała. Powiedziała mu, że jest niegrzeczny i straszy lekarkę.
          Wizyta trwała 25 min, więc trudno utrzymać dzieciaka tyle czasu na kolanach.
          Biegał tak no i znów się wkurzyła, powiedziała że powinnam go wychowywać i
          strofować. Że niby źle zajmuję się wychowaniem. Dobre.
          Zostałam więc najgorszą matką. Cóż, a owa pediatra powinna wiedzieć, że dziecko
          jest dzieckiem.

          Martwię się o te guzki.

          Aaaa, no i że niby Rafał za dużo pije. Bynajmniej tak nie uważam ja, tylko ta
          lekarka. Kuźwa, czasem nie ma ochoty cały dzień pić, czasem wypija 3 butle po
          240 w ciągu dnia. Nie rozumiem. Chyba faktycznie jestem wyrodną matką i na
          niczym się nie znam.

          Rotawirus ostatnio atakuje dzieci moich znajomych, jakaś plaga tego czy co? Na
          szczęście szybko mija, czego Fretaska Wam życzę!smile

          Dziś leje, ja w piżamie, Młody właśnie śpi... Eeee już nie marudzę, bo
          ponarzekałabym trochę.
          • szamiran81 Re: Najgorsza matka 20.11.08, 22:24
            A ta lekarka to leczy dzieci? Czy może zwykle małe leniwce?
            Bo ja idę na 5 minutową wizytę i Lileczka też nie usiedzi grzecznie, jak to
            dziecko chce sobie iść, wszystko ją ciekawi i wszystko chce obejrzeć. Jako
            pediatra powinna o tym wiedzieć.
            Dikande ja też zmieniłam pediatrę i jestem teraz zadowolona.
            Na pewno wszystko będzie dobrze, może guzki faktycznie od ząbków.
            Jak piszesz o tej lekarce to mi się przypomina, niania która na rozmowę przyszła
            i przyniosła Lili kinder czekoladę, no i zawinęła na końcu w papierek i każe
            małej tak jeść, żeby sobie rączek nie ubrudziłasmile) Wyobrażacie sobie, myślałam,
            że padnę, jak dla Lileczki to ten papierek to była najlepsza zabawka i zdobycz,
            a brudne to zwykle jak czekoladę je jest wszystko wokół, nie tylko rączkiwink
            • dikande Re: Najgorsza matka 21.11.08, 08:49
              Lekarka jest pediatrą, więc powinna być przyzwyczajona... No dziwne, nie? Może
              ma syndrom niedopchnięcia?smile
              Rafał ma katarek ale szaleje i biega, więc mu to nie przeszkadza.
              Nieźle, to szamiran ta niania jakaś nie od dzieci musiała być chybawink Rafał też
              jada kinderki bez papierkawink

              Znajoma powiedziała mi, że jest w ciąży, no a ma 8mies synkasmile Wpadli
              zabezpieczając się. To się nazywa przyciąganie;P

              Dziś siedzimy w domu, mam tylko nadzieję, że kater minie i będzie lepiej.

              Pzdr!
              • mala_wronka Najgorsza matka to ja 22.11.08, 22:02

                bo moje dziecko dzisiaj:

                - oparzyło sobie ręke wylewając na nią kaszkę manną którą ww postawiła na brzegu
                stołu i się obróciła

                - nabiło wielkiego guza o taboret bo matka kazała mu szybko biec do tatusia

                - wsadziło całą twarz w gorącego naleśnika

                na deser powinnien jeszcze wypaść z łóżeczka, echhh cały rok spokój to jednego
                dnia postanowił nadrobić

                a tak w ogóle to kiła i mogiła z nastrojem dalej czekam aż spadnie śnieg to może
                będzie lepciejsmile
                • mala_wronka śnieg spadł 23.11.08, 18:31
                  i humory dopisująsmile w końcu. Filip rozrabia jakby był w dwóch osobach,
                  współczuje mamą 14miesięcznych bliźniaków.

                  ciekawe jak wroan się bawi? pewnie superancko.
                  • laura801 wszystkie jestescie świetne mamusie;) 23.11.08, 19:49
                    bo kochacie swoje dzieci najlepiej jak umieciesmile
                    Wronia nie jesteś samotna w kontuzjach swojego dziecka, o swoich już wspominałam

                    moje dziecie jak idzie rano do babci to mówi mi papa, cześć i tyle lęku
                    separacyjnego, jak wracam z pracy to czasem się uśmiechnie czasem nie, ma
                    ważniejsze rzeczy na głowie, ale dziś.......na imieninach u dziadzi bardzo
                    często moje cyganiątko chciało na ręce do mnie, co mu się w ogóle nie zdarzało,
                    szczególnie wśród tylu atrakcjiwink
                    • laura801 Re: wszystkie jestescie świetne mamusie;) 23.11.08, 19:55
                      pomimo, ze rzadko pisze, to czytam regularnie wasze posty, więc jestem na bieżącowink
                      moje dziecia dwa śpią jeden opity mlekiem, a drugi wódkąwink
                      życzę dożo zdrówka dla Filipo Fetrasowego, dla Wroni dużo śniegu, dla Dikande
                      super pediatry.... cholera chyba poczułam święta heheh
                      • fetraska KOntuzje c.d.... 24.11.08, 06:18
                        A mój Filip ma rozwalony nosek i siniak pod okiem, ale to niem moja
                        wina smile) bo byłam w tedy w pracy a dziećmi zajmował się ...Tatuśsmile))

                        Moja Teściowa - po raz kolejny- zmieniła zdenie i od stycznia będzie
                        opiekowała się Filipem, zrezygnujemy ze żłobka- w listopadzie Filip
                        był w nim 3 dni!!!!

                        Nie wiem jak tp przeżyję, ale czegóż sie nie robi dla dobra dziecka!
                        • dikande iontuzje c.d.... 24.11.08, 10:05
                          Hejsmile

                          Jestem najbardziej oczytaną matką chybawink Dziś już przeczytałam 7 książeczek
                          Młodemu - ciągle przynosi i mówi "czy" smile

                          No i tym razem to ja się rozchorowałam, Rafał zaś nie ma już katarku a ja mam za
                          całą rodzinę.

                          Młody właśnie lata z miotłą, wcześniej zaś położył mi przyczepę od swojego wcale
                          nie małego traktora na moich kolanachwink Jak tylko ją kładę na podłogę, jest zły.

                          Nic, idę leżeć.
                          Pozdrosmile
                          • szamiran81 złoty pierścionek:) 24.11.08, 11:53
                            od soboty mam już na palcusmile Mój nieślubny się oświadczył i w niedługim czasie
                            to już będzie moim ślubnym. Wiecie jak się cieszę, ale mnie zaskoczył, miał w
                            sobotę urodziny i wyrwaliśmy się na 2 godziny zostawiając Lili u babci. Bardzo
                            jestem szczęśliwa ( w końcusmile) i pierścionek jest śliczny. Trzeba przyznać, że
                            trafiony w mój gustsmile
                            • laura801 Re: złoty pierścionek:) 24.11.08, 19:23
                              moje gratulacjesmile) drugi ślub jest nawet lepszywink)) kiedy termin?

                              acha Dikande jakiej ty pasty do zębów używasz dla Rafała?
                              • fetraska Re: złoty pierścionek:) 24.11.08, 19:51
                                Szamiran ja tez gratuluję, ale...Twojemu przyszłemu męzowi
                                wspaniałej przyszłejsmile żony
                                • wroan nie pojechałam do rzymu 24.11.08, 20:19
                                  A wiec moje drogie
                                  i na mnie przyszła depresja
                                  Nie pojechałam do Rzymu
                                  bo
                                  dzień wcześniej
                                  1. Paweł poszedł do szpitala bo nie słyszy na jedno ucho, było to ze srody na
                                  czwartejk, dzisiaj poniedziałek, nadal w szpitalu. Pozytyw nie ma guza ani nic
                                  takiego, negatyw, nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo jak długo
                                  2. W te oto noc młody sie pochorował
                                  3. A wiec od czwartku przykuta do dziecka z infekcja, skazana na pomoc babci,w
                                  wolnych chwilach wpadam do szpitala no i oczywiście godze toz pracą bo jka inaczej
                                  No co, pobiłam was, prawda?
                                  Dikande, twoje dziecko za dużo pije? Ja też, naprawde, i nawet ztym nie walczę.
                                  Bez winka wieczorem to bym chyba sie rozwaliła na łopatki

                                  Szamiran, napisz ze to nasze cudowne rady z czata pomogły, pociesz samotną matkę
                                  latającą z rosołkiem do szpitala..
                                  Tak Wronia, bawię się zajebiście, haha
                                  • dikande Re: nie pojechałam do rzymu 25.11.08, 09:55
                                    Szamiran - gratuluję, bardo się cieszę, to wspaniała wiadomośćsmile))
                                    Wroan - moje dziecko wcale dużo nie pije, na prawdę. Ta lekarka jakaś powalona
                                    chyba jest, bo daję mu jak chce, czasem nie chce pić cały dzień.
                                    To też Ci się nazbierało - będzie dobrze, trzymam kciuki!! Dasz radę, jesteś
                                    silną kobietką, nie ujmując żadnej tutaj, to często wydaje mi się, że jesteś
                                    najtwardsza psychicznie. Tak więc będzie dobrze!

                                    Co do pasty, to obecnie najbardziej "smakuje" Młodemu Bobini, taka różowa.
                                    Smakuje jak guma balonowawink

                                    Kurde, właśnie ciśnie kupsko, a dopiero pieluchę mu zmieniałam. Jak ja nie lubię
                                    kupsad wink
                                    Czy któraś z Was próbowała już sadzać malucha na nocniku?>
                                    Bo ja zwątpiłam, jak Młody zwiał mi z niego i rozsmarował gó... po podłodze,
                                    srając w biegusad

                                    No lecęsmile
                                    • mala_wronka Re: nie pojechałam do rzymu 25.11.08, 10:43
                                      kurde wroan no nie wiedziałam przecieżtongue_out a tak serio to współczuje dwójki
                                      chorych dzieci, bo przecież chory facet jest chyba gorszy od dziecka. Musisz pić
                                      coś ci się od tego życia należy!! A Rzym nie ucieknie tyle lat już tam stoi.

                                      Filip myje zęby(tzn zżera) pastą elmex dla dzieci. Mu smakuje ja nie
                                      próbowałamsmile strasznie obrzydliwa jestem jeżeli chodzi o próbowanie,ble

                                      Szamiran gratuluje z całego serca babo kochana!! Zmyślny ten twój chłop że
                                      trafił w gust i rozmiar. No to teraz tylko się we dwie z monią nieślubne ostaniemy.

                                      dikande ja też jakoś nie mogę się przekonać do nocnika właśnie przez te latające
                                      przerobione jedzenie. A moja mama za każdym razem jak dzwoni pyta się czy nocnik
                                      jest, echh i żeby go sadzać jak widzę że robi. Ciekawe kurde jak mam to zrobić
                                      jak u niego kupa idzie 2sek. babcia mądra bo daleko.
                                      • szamiran81 Re: nie pojechałam do rzymu 25.11.08, 13:07
                                        Dziękuję Wam dziewczyny bardzosmile

                                        Wroan nasza optymistko, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze z Twoimi
                                        chłopakami, zwłaszcza tym razem ze starszym. I że pojedziesz jeszcze do tego
                                        Rzymusmile

                                        A my nasze 6 zębów wciąż wodą tylko myjemy. A widziałam ostatnio w aptece pastę
                                        z Ziaji od 1 ząbka. A buzię płuczecie jakoś? Bo ja sobie tego wyobrazić nie
                                        mogę, jak to zrobić.

                                        Z nocnikiem też czekam, na razie myślę, że jeszcze nie rozumie po co to jest, i
                                        też się boję takich rewelacji jak u dikandesmile)) hihihi, sranie w lociesmile),
                                        ostatnio to te kupy mnie przerażają, nieraz mam ochotę dołożyć do tego.
                                        • dikande Re: nie pojechałam do rzymu 25.11.08, 14:37
                                          Co do mycia zębów - nie płuczemy ich, tylko po wyszorowaniu płuczę szczoteczkę i
                                          daję Młodemu by jeszcze poszorował. W taki sposób zjada wszystkosmile Hehehehe...

                                          No chciałabym Wronka, żeby Rafał robił kupę 2 sekundywink Mój robi czasem do
                                          kilkunastu minut, chodzi, napina się, kuca, staje na głowie i tym podobne dziwne
                                          pozycjewink Tak więc jak zaczyna cisnąć można by podstawić nocnik, ale on nie
                                          wytrzyma tyle czasu siedząc. No i siedzenie nie jest dla nie jest jego ulubioną
                                          pozycją, jak zauważyłam.
                                          • mon-ika33 zombi 26.11.08, 15:36
                                            Od kilku dni tak wyglądam i się czuję, Weroni postanowiła wykończyć
                                            mamusię i urządza w nocy koncerty, na dodatek pracy ostatnio mnóstwo
                                            i szans nie mam cokolwiek chociaż odespaćsad
                                            Szamiran, gratuluję!!! Wywołaś wilka z lasusmile No i jak ładnie się
                                            znalazł, sam z siebie no, no
                                            U nas mycie zębów leży, już nawet nakładka nie jest akceptowana,
                                            trudno, najwyżej spędzi całe życie u dentysty, jak mamusia może to i
                                            dziecko też przeżyje. Wroan trzymam kciuki za chłopaków, jak Wronka
                                            pisała, Rzym jeszcze postoi i poczeka, a swoją drogą jak Ci Twoi
                                            chłopcy bardzo musieli nie chcieć żebyś jechaławink
                                            • wroan Re: zombi 27.11.08, 09:31
                                              Jakoś trwam
                                              ale nastrój do dupy
                                              eeeeeh
                                              byle do swiat
                                              Paweł już w domu, ale nadal nie słyszy na jedno ucho. Zobaczymy, jak dalsze leczenie
                                              • szamiran81 Re: zombi 27.11.08, 12:19
                                                Wroan współczuję i trzymam kciuki, żeby tylko wszystko dobrze było.
                                                Monika nie jesteś osamotniona w tych nocnych cyrkach, nasza Lili też popalić
                                                nieźle daje, dzisiaj strasznie jest nerwowa i marudna, tak gryzie sobie palce,
                                                smaruję jej dziąsła to na chwilę jest poprawa.
                                                We wtorek mamy iść do lekarza, na szczepienie, ale nie wiem co robić, wiem, że
                                                powinnam, ale jakoś się boję, pogadam z lekarką, mam do niej zaufanie. Boję się,
                                                że przez te zęby ma odporność mniejszą.

                                                Nieślubny powiedział, że już 4miesiące szukał pierścionka, dlatego to tyle
                                                trwałosmile Ja już z nim raz rozmawiałam wcześniej, jak Lili miała 11 miesięcy, to
                                                powiedział, że to już niedługo i że mi wytłumaczy potemwink
                                                Wroan ale Ty masz rację, czasem chłopów trzeba trochę nakierować, bo się sami
                                                nie domyśląsmile Mam nadzieję, że mój tego nie czytasmile
                                                • mysza.82 Re: zombi 27.11.08, 13:02
                                                  dziewczyny!
                                                  chwile nie pisalam, bo nie wychodzilo, ale nie zebym Was zostawila!
                                                  niemniej od weekendu nie czytalam, wiec taaaakie rzeczy przegapilam!
                                                  wiec po kolei:

                                                  Szamiran: wielkie najszczersze gratulacje! strasznie sie ciesze! tymbardziej, ze
                                                  sie tu z nami dzielisz i jakos tak mozemy "wspoluczestniczyc". a myslalby od
                                                  glupich ciazowych narzekan sie zaczelo, ech.. no gratulujesmile

                                                  Wroan: trzymaj sie babo, na pewno sie wyjasni i bedzie dobrze! a jak Ci Rzymu
                                                  szkoda, ze tak przepadl glupio, to do Lozanny zapraszam! przypomnisz sobie stare
                                                  dziejewink

                                                  u mnie juz lepiej, tzn. deprecha mnie powoli opuszcza, bo sie w koncu poryczalam
                                                  w mezowskie ramie i wymyslilismy PLAN. na poczatek bedzie on polegal na tym, ze
                                                  zapisze sie w urzedzie pracy (bezrobocie) i na dobry poczatek powinnam zostac
                                                  skierowana na intensywny kurs francuskiego (czyli 3,5h dziennie x 5dni/tyg). tym
                                                  samym bedziemy mieli powod, zeby sie ubiegac o zlobek dla Sofikola, ta ta! to
                                                  jest plan na poczatek, w dalszej perspektywie jest Wyzsza Szkola Medyczna, bo
                                                  przyznam sie, ze skrycie juz dawno marzylam, zeby zostac polozna. no ale to juz
                                                  perspektywa dalsza. istotna kwestia planu jest to, ze jak bede zarejestrowana
                                                  bezrobotna, to intensywny kurs francuskiego pokryje mi urzad. inaczej nie byloby
                                                  mnie stac, bo to wydatek 3,2 tys. chf na 10tyg. do tej pory sie ciagle gryzlam,
                                                  bo wiedzialam, ze na opiekunke i kurs jednoczesnie nas nie stac, a bez
                                                  francuskiego ani rusz no i takie kolko zamkniete sie robilo. dzieki PLANOWI w
                                                  koncu cos sie ruszy i mam nadzieje, ze powoli powoli jakos wyjde na ludzismile

                                                  no.
                                                  a tak calkiem poki co, to mam wlasnie dzien praniauncertain
                                                  • mala_wronka Re: zombi 27.11.08, 16:31
                                                    no myszolu a ja już zaczęłam się zastanawiać czy coś cię nie zeżarło w tej
                                                    górskiej krainie. PLAN wyglądam dobrze trzymam kciuki żeby ci się udało. Sama z
                                                    chęcią poszłabym do szkoły medycznej ale już tyle rzeczy w życiu zaczynałam że
                                                    boję się próbować, echh.

                                                    wroan dużo pozytywnej podlaskiej energii cały czas ci wysłam mam nadzieję że
                                                    czujeszsmile

                                                    o obudziło się coś idę bo wyje
                                                  • wroan Pozytywne myślenie 27.11.08, 21:03
                                                    Dziewczyny

                                                    juz się nie smucę. Kupę roboty przy obyatelskiej ustawie medialnej. Ale kręcimy
                                                    fajne spoty i to jest fajne.
                                                    Mysza, twój plan jest tak dobry, że na pewno się uda. On nie ma słabych
                                                    punktów.Tak jak Ty!
                                                    A że chciałas być położną to już nam kiedyś powiedziałaś w Rajcu chyba, prawda?
                                                    Boje sie planować kolejnego wyjazdu, ale jak mnie najdzie..
                                                    Fajnie że jesteście. Kupiłam sobie rewelacyjne winko, pale fajkę, młody położony
                                                    przez tatę.
                                                    No i będziemy walczyć o odzyskanie pełnego słuchu przez Pawła. Na pwno się uda
                                                  • szamiran81 Re: Pozytywne myślenie 27.11.08, 22:02
                                                    Wroan cieszę sie, że już masz lepsze samopoczucie i nastawienie pozytywne jak
                                                    zawszesmile*

                                                    Myszka dziękuję i PLAN jest super, ważne, żeby mieć cel.

                                                    Ja do swojej pracy na razie nie wracam, bardzo nieciekawe warunki mi
                                                    zaproponowali, od nowego roku się za szukanie biorę,

                                                    U nas śnieg stopniał i dobrze, bo szczerze powiedziawszy to w tym roku nas zima
                                                    zaskoczyła, jak zwykle zaskakuje drogowców. Ani my butków nie mieli, kombinezonu
                                                    do teraz jeszcze nie kupiłam, nie mogę jakoś znaleźć, został jedynie ten
                                                    nieszczęsny kożuszeksmile
                                                  • dikande Re: Pozytywne myślenie 28.11.08, 20:53
                                                    Mysza - super plan, świetnie! Będę trzymała kciukismile
                                                    Fajnie, że masz jakieś cele i będziesz starała się je osiągnąć. Moim celem jest
                                                    dokończenie pracy mgr i tak dziubię co wieczór po jednej stroncewink Na więcej
                                                    mnie nie staćsmile
                                                    A mnie się zachciało wody z ogórków kiszonych i latam teraz do wuceta z bólami
                                                    porodowymisad
                                                    Młodemu coś się znów przestawia, bo chodzi w dzień spać o 14 a wieczorem nie o
                                                    18, tylko dużo później.
                                                    Poza tym ma fazę na czytanie mu książeczek, oszaleć możnasmile
                                                    Myślę nad prezentem na Mikołaja i na Gwiazdkę i nie mam zielonego pojęcia co dam
                                                    Młodemu...
                                                    Wroan, mnie w wakacje wzięło na kupno fajek i tak do dziś mam tę samą paczkęsmile
                                                    Jak się wkurzam to wieczorem zapalęwink Ale to tak ze 2 na miesiącwink Bo jak
                                                    zapalę, to potem mam bliższy kontakt z klopem, tak mnie mulismile
                                                    Ale winkiem to nie pogardzę...mmmsmile

                                                    Miłego wieczorku!
                                                  • szamiran81 zaległa cisza...... 02.12.08, 12:53
                                                    Co tam porabiacie, sprzątacie już na święta?

                                                    Byliśmy dzisiaj na szczepieniu, pediatra mnie jednak uspokoiła, że to dobra
                                                    szczepionka i ona nie miała jeszcze po niej powikłań. Pielęgniarka mi jeszcze
                                                    powiedziała, że kiedyś się zdarzały powikłania po tej szczepionce tylko na odrę.
                                                    Teraz będę obserwować, ale mam nadzieję, że nie będzie czego.

                                                    No i Lili waży 10,220 trochę to chyba mało?
                                                  • wroan Re: zaległa cisza...... 02.12.08, 19:39
                                                    Hej, wróciłam wlasnie z Koszalina! Już przygotowuejmy czerwcowy . I siedziałam w
                                                    mojej ukochanej restauracji w Mielnie i patrzyłam na morze...
                                                    Paweł nadal jest bez zmian, musimy leczyć go dalej, teraz jestem na etapie
                                                    zapisów do najwybitniejszych specjalistów.
                                                    No io roboty huk, ale trudno, damy rade. Postanowiłam troche wyluzować i nie
                                                    robic wszystkiego naraz.
                                                  • wroan Re: zaległa cisza...... 02.12.08, 19:40
                                                    Szamiran mnie sie nie wydaje, żeby było to mało, dziewczynki generalnie są
                                                    malutkie.
                                                    Ja też jutro ide na szczepienia, dam znać ile waży młodziak
                                                  • mala_wronka waga 03.12.08, 15:21
                                                    filip na szczepieniu wazył 10350 ale sie nie martwie bo nie wygladam na
                                                    choregosmilewole zeby byl szczuply niz od dziecka walczyc z nadwagasmile

                                                    wroan ty to chyba jak moja mam chcesz sama zbawic swiat i nikt nie moze cie
                                                    zastapicsmilezosie samosie z wasbig_grin a wiadomo wogole od czego pawel nie slyszy?

                                                    moja siostra poszla dzisiaj do szpitala bedzie miala przeszczepiana chrzastke i
                                                    kosc w lewej nodze bo z braku mazi stawowej kosci w kolanie jej sie poscieraly.
                                                    fajnie co a ma dopiero 22 lata. echh doktor house by sie przydal
                                                  • szamiran81 Re: waga 04.12.08, 13:19
                                                    W sumie to racja. Do drugiego roku życia komórki tłuszczowe się tworzą. Później
                                                    już ich liczba się nie zmienia, więc może moje słonko w spadu nie dostanie
                                                    tendencji do tłuszczyku na brzuszkusmile
                                                    Pomarudzę sobie trochę a co. Moj nieślubny jedzie jutro do Warszawy na wigilię
                                                    firmową i nas tu same zostawia, buuuuu. Jak ja nie lubię, kiedy On gdzieś
                                                    jedzie. Ostatnio jakoś czasu nam brak, na wszystko, głównie to czasu dla nas.
                                                    Jak udało się nam przekonać babcię, by posiedziała z małą przez 2 godziny a my
                                                    sobie wyszliśmy to nie wiedzieliśmy co z sobą zrobić. Jak psy ze smyczy
                                                    spuszczone. Iść do kina, czy posiedzieć do knajpy? I do której, bo się okazało,
                                                    że nasza zamknięta?
                                                    A za tydzień chrzciny i to mnie też smuci, nawet jeszcze ubrań nie mamy.
                                                  • wroan Re: waga 04.12.08, 21:53
                                                    Szamiran no kochana ale należy ci sie malutki opieprz.

                                                    Dziecko zdrowo się chowa, chrzciny za tydzień, a to cudowna uroczystość, czeka
                                                    na ciebie ślub, najszczęsliwsze chwile w życiu, a ty narzekasz że narzeczony
                                                    jedzie na wigilię? No wiesz co?
                                                    Przecież to normalne że w grudniu nie ma na nic czasu, ale za to zbliżają się
                                                    wielkimi krokami cudowne święta i to jest najważniesze!

                                                    Młody waży 11,250, ma 80 cm i cały czas biega, hałasuje, tańczy i okręca się
                                                    wokół własnej osi w takt muzyki. Super!
                                                  • szamiran81 Re: waga 05.12.08, 12:26
                                                    Dziękuję za postawienie do pionusmile
                                                    Chrzest mnie smuci bo jest wbrew mojej woli, z całą resztą masz rację.
                                                    Dobra za sprzątanie się zabieram, bo to jedyna szansa, jak rozrabiak śpismile
                                                  • mysza.82 w Polsce 07.12.08, 19:36
                                                    no dziewczeta, co taka cisza? az musze napisac, bo watek na drugiej stronie
                                                    ematki znalazlam dopiero!
                                                    od srody tutaj nie zagladalam, a to dlatego, ze we czwartek wybralysmy sie na
                                                    nasza wyprawe do Polski - wyprawa trwala caly dzien i byla fatalna, wiec o tym
                                                    pisac nie bedesmile w ogole pewnie za wiele nie napisze, bo Sofikol w kapieli, ale
                                                    pewnie za chwile beda mnie wolac, zebym "cos z nia zrobila", bo ani babcia, ani
                                                    ciotka nie maja do niej zbyt wiele cierpliwosci. fakt, moje dziecko ostatnio
                                                    bardzo sie zmienia - jest wyjatkowo humorzasta i coraz czesciej zaczyna tak
                                                    jakby hmmm.. histeryzowac? nie podoba mi sie touncertain

                                                    dzieki za poparcie dla mojego PLANU, nawet nie wiecie, ile to dla mnie znaczy.
                                                    az mi szkoda, ze zaczynam go realizowac dopiero w styczniu. no ale trzeba cos
                                                    zrobic w zwiazku z nieskonczona magisterka, po to tutaj przyjechalam.
                                                    najchetniej bym to rzucila po prostu, ale pewnie powinnam przedluzyc o kolejny
                                                    rok i jednak sie sprezyc. w sumie wszystko zalezy od mojej promotorki, czy ma
                                                    jeszcze do mnie cierpliwosc. ech, najgorsze to teraz w ogole sie z nia
                                                    skontaktowac, stresuje sie tym, jak nie wiem. mam 2 tygodnie, zeby sie w sobie
                                                    zebracwink

                                                    a poza tym, to obydwie z mala chorowalysmy caly miesiac, wlasnie znowu
                                                    wychodzimy z kryzysu i oby sie tym razem udalo, bo mam dosc. w Polsce
                                                    przynajmniej mozna dostac jakies wspomagacze z apteki, w Szwajcarii musialysmy
                                                    sie leczyc "naturalnie" i dziekuje bardzo. tym razem nawioze sobie zapas syropow
                                                    i innych na 5 lat!
                                                    a moze ktoras wie, jak to jest z wycieciem migdalkow?? da sie to zalatwic w 2
                                                    tygodnie? jestem na etapie poszukiwan jakiegos prywatnego laryngologa, ale
                                                    zastanawiam sie, jakie mam w ogole szanse. nienawidze swoich migdalkow.

                                                    acha, no i Sofik tez wazy niewiele ponad 10kg, o ile nie mniej, bo ostatnio
                                                    prawie nic nie jeuncertain
                                                  • wroan Histerie 07.12.08, 22:43
                                                    hej Mysza, witaj w Polsce, styczeń niedługo, więc się nie przejmuj

                                                    Wynika z tego że wsyztskie nasze dzieci przechodza etap histerii. Podobno wynika
                                                    to z faktu, że dziecko juz jest bardzo świadome, swoich potrzeb i woli, ale nie
                                                    potrafi tego wypowiedzieć, i dlatego się wkurza. Rada - 35 lat temu udzielona
                                                    mojej matce ale nader aktualna - ono potrzebuje teatru i widowni, więc
                                                    najlepeiej przeczekać minute i nie reagować. Mija po minucie, góra trzech.
                                                    Sprawdzone.
                                                    wczoraj mój młody po raz pierwszy - bardzo senny i zmęczony atrakcjami - położył
                                                    się w złości na podłoge w galerii handlowej. Aż się wzruszyłam, bo od dawna sie
                                                    sceny spodziewałam, haha.

                                                    Bardzo się za to zaprzyjaźnił ze Świetym Mikołajem, jako jedyny w tym wieku sie
                                                    nie przestraszył, wręcz przeciwnie, był wniebowzięty smile) Obiecałam Mikołajowi Że
                                                    będziemy sie jeszcze pojawiać, bo bardzo się mu młody spodobał smile
                                                    Co za dziecko społeczne, ja nie mogę smile
                                                    Mysza zapytaj naszego doradce pediatrycznego czyli mamę Wroni, na pewno Ci powie...

                                                    Fetrasia, w przyszły weekend malutkie zakupy w Sadyba Best mall? Pizza, winko?
                                                    Sushi???
    • fetraska takie tam.... 08.12.08, 09:37
      Myszka a do kiedy jesteś w Polsce, bo ja na po świetach jadę w góry,
      więc zahaczam o Twoje rejony, do Warszawy wracam dopiero 4
      styczniasmile)
      Wroan, jeżeli nic mi się nie zmieni w pracy to bardzo hcetnie,
      najlepiej w sobotę około 17smile), a wiesz , ze nigdy nie jadłam sushi-
      ale chętnie bym spróbowałasmile)

      Wczoraj ubrała choinkę! wiem, że to strasznie wcześnie ale ja
      uwielbiam widok choinki, a poza tym dzieciaki miały taaaką frajdę
      przy ubieraniu, a skoro nas nie będzie w domu całe święta i po
      świetach więc musze się nia nacieszyćsmile0
      I to tyle dobrych wiadomości, poza tym Filip ZNOWU jest chory-
      ropieja mu oczy, ma wysoka gorączke, kaszle jak mały gruźlik a gluty
      z nosa wisza mu do pasasad((- podobno to jakiś wirus ale ide jeszcze
      dzisiaj do naszej pediatry, bo do zadnego innego lekarza nie mam
      zaufania!
      Kombinuję własnie, co tu zrobić, jak to wszystko zorganizować, aby
      nie biorąc zwolnienia, zapewnić opieke Filipowi, aby nie musiał juz
      wracać do żłobka, bo jak pisałam od stycznia będzie opiekowała sie
      nim babcia!
      • szamiran81 Re: takie tam.... 08.12.08, 13:45
        Fetraska, Mysza to może się nam uda w trójkę coś zorganizować? A może nawet
        czwórkęjak się Monika dołączy? My do Krakowa też tak bardzo daleko nie mamy.
        U nas stała się dziwna i zaraz pozytywna rzecz. Otóż moja Lileczka zaczęła
        zasypiać sama w łóżeczku w dzień. Tak jakoś, nie może się coraz częściej przy
        piersi wyciszyć i dopiero jak ją dam do łóżeczka to chwilę pokwęka i zasypia.
        Wieczorem też zaczęliśmy to praktykować. Moje dziecko się usamodzielnia chybasmile
        Nawet noce się poprawiły.

        Fetrasia dużo zdrowia dla Filipka, niech szybko zdrowieje.
        • mala_wronka Re: takie tam.... 08.12.08, 20:22
          mysza to fajnie że na święta do kraju rodzinnego zagościłaś.

          U nas próby histerii też są na porządku dziennym, ale staram się tak jak wroan
          ignorować. Ostatnio dziecię położyło się na chodniku ponieważ jego plan na
          spacer był inny niż mój i leżał tam aż go przechodzący ludzie podnieśli a
          wyrodna matka stała nad nim patrząc w niebobig_grin hihi nie dam się, potem mi urośnie
          cholera i na łeb napluje. twardym trzeba byćsmile

          laski kochane stoliczne za dwa tygodnie będe w piątek i sobotę w stolicy czyli
          20, 21. może któraś znajdzie chwilę może być bez dziecibig_grin

          a tak wogóle to dochodzą do wniosku że mój nieślubny jest rozkapryszonym
          gó...arzem, echhhh faceci, tfu dzieci
          • dikande Re: takie tam.... 09.12.08, 10:05
            Co do histerii - moje właśnie wyje bo koniecznie musi dorwać klawiaturę.

            Cześć laskismile
            Sajgon mam w domu, bo Rafał stał się zwolennikiem porządków (w jego mniemaniu) i
            mopa, miotłę, odkurzacz i szufelkę mam na środku pokoju. Do tego rozwalone
            zabawki, łachy powyciągane z szafek, książeczki.... Często mam tego dosyć.

            Za przeproszeniem ryj mam podrapany, bo Młody często chwyta mnie za skórę twarzy
            i szczypie. No i co ja mam z tym zrobić. Dałam mu wczoraj po łapie i nawet tego
            nie zauważył.

            Poza tym przytyłam 5kg, a jeszcze nie było świąt - więc porażkasad((

            Szkoda gadać, trafia mnie i tyle.

            Wronka, może udałoby mi się wystrugać czas na spotkanie.
            • szamiran81 Re: takie tam.... 09.12.08, 12:28
              No to ja pewnie się większych histerii mogę za miesiąc spodziewać. Bo tak to
              zwykle jest, to co się dzieju u Was to u nas za jakiś miesiąc.
              Małe histerie mamy, ale to takie krótkie jak czegoś nie może dostać. Tak jak
              ostatnio misia w sklepie. Chciała się nawet wrócić po niego, tylko już trafić
              nie mogła.
              Ja też mam bałagan, ale jakoś mam to w nosie, wypiję kawę to trochę ogarnęsmile
              Nieźle musiał Filip wyglądać, leżący na chodniku. smile)))))
              • mysza.82 Re: takie tam.... 09.12.08, 14:01
                fetrasia, a kiedy Wy dokladnie sie w te moje strony wybieracie? na swieta
                dopiero, czy wczesniej? bo my wlasciwie wcale nie na swieta przyjechalysmy,
                wracamy do naszej szwajcarskiej dziury 22ego. nie usmiecha mi sie to, no ale
                tesciowa juz w zeszlym roku miala straszne wyrzuty, ze na kolejne swieta nas nie
                ma, wiec w tym roku po raz pierwszy gwiazdka w Szwajcariiuncertain

                ja siedze caly czas pod Krakowem, w Niepolomicach dokladnie, wiec gdyby ktoras
                miala ochote w te strony zawitac, to ja sie chetnie wyrwe. tymbardziej, ze sie
                niezle urzadzilam przyjezdzajac tutaj, bo moja mama zwariowala i robi remont
                generalny polowy domu dziadka. burdel na kolkach, pyl i kurz jest wszedzie. jak
                przyjechalam wieczorem po calym dniu podrozy i jeszcze chora, to sie normalnie
                poryczalam. juz nie rycze, ale szlag mnie trafia srednio raz na pol godziny.
                dzisiaj odreagowalam u fryzjera, podcielam koncowki wlosow. zaszalalam, co?wink
                • wroan Re: takie tam.... 10.12.08, 06:39
                  Uahahaha rzeczywiście dziewczyny macie niezłe sajgonki w domu... Mysza, no pełne
                  szaleństwo naprawde. Ja tam sobie lekko rude pasemka zrobiłam, ale i tak mam
                  poczucie niedosytu. Chyba jeszcze bardziej zaszaleję. Dikande,sorry, wiem ze
                  powinnam ci współczuc, ale troche śmiać mi się chce. Tej piatki na pewno nie
                  widać, a mąż jest zachwycony, więc nie martw się. Nasze dzieci też wszystko
                  wywalają na podłoge, musowo.
                  Fetrasia potwierdza się to co mówi pediatra, żeby opóźnić pójscie do żłobka ze
                  względu na małą odporność takiego maluszka.
                  Ja też wczoraj ubrałam choinke, głupia, wieczorem, a miałam wyciszać. Młody był
                  tak zachwycony że nie spał do 22.00
                  A ja się obudziłam o 5.45. i nie wiem, co ze sobą zrobić, więc postanowiłam
                  zrobić coś pożytecznego... I czytam sobie wasze posty

                  Wygląda na to że wszystkie nasze dzieci są na etapie histerycznym, a więc
                  przyjmujemy strategie ignora, kurka jak to się sprawdza. A mama moja mówiła
                  żejuż jak miałam roczek to jej to poradziła psycholog, proszę, stara rada ale
                  aktualna
                  • fetraska Re: takie tam.... 10.12.08, 10:51
                    Filip histeriii nie urządza, a przynajmniej jeszcze mu się to nie
                    zdarzyło.
                    A teraz jest chory i to bardzo ma ZNOWU ZAPALENIE PŁUC, a więc do
                    żłobka już nie pójdzie wcale!
                    Myszka niestety będę w okolicach Krakowa dopiero po świętach, więc
                    się nie spotakamy, ale..Szamiran, Monika, licze na to że z Wami uda
                    mi się spotakaćsmile)
                    Wronia, Dikande, Wroan- chyba musimy sobie jekoś zaplanować przyszły
                    weekend 19-20, aby spotkać się we czwórkęsmilelub w ósemkę - licząc
                    dziecismile)
                    A ja teraz jestem blondaskiem, bo zrobiłam sobir gęste blond
                    pasemka, widzę że wszystkie nas naszło na zmiany na głowiesmile))
                    • wroan Re: takie tam.... 14.12.08, 20:28
                      uaaaa Fetrasia wyobrażam już sobie ha ha lwica z ciebie seks bomba. Do tego
                      czerwona sukienka w cekiny dekolt i czarne szpilki 10 cm i po prostu tzrecie
                      dziecko w drodze...
                      A ja sobie fajnie urządziłam święta. Długo nad tym myślałam, bo mamy teściową w
                      Warszawie, a moja rodzinna wigilija jest w Radomiu i moja rodzina juz dawno bo w
                      sierpniu powiedziała że musi mieć swoje cudo czyli Andrzejka na Wigilii...
                      Miesiąc nad tym myślałam i wymyśliłamm...
                      O 15 jedziemy na miejscową Wigilie u teściowej. Po tym jedziemy do Radomia,
                      kazałam im zrobić Wigilię o 19.0. I teraz najlepsze. WYnajęłam hotel 10 min
                      wolnym spacerkiem od domu ciotki. Czyli - nie jestesmy skrępowani- mój mąż
                      nienawidzi spać w cudzych domach i nienawidzi rano wstawać - a więc jedziemy do
                      rodzinki, po wigilii zostawiamy pod opieką mojej mamy małego śpiącego, i uwaga,
                      idziemy piechotką, bo możemy oboje napić się winka, do hotelu, gdzie wynajęlam,
                      a co, apartament, bo jest 50% znizki, czyli płace 140 zł za te noc ze sniadaniem
                      do łóżka. Mamy cudowny wieczór we dwójke, wysypiamy się jak mopsy, i na 11.00
                      idziemy na śniadanko do domu ciotki z powrotem, a potem wracamy do warszawy do
                      tescowej na obiad smile) A drugi dzien świąt robię sama

                      Fajnie to sobie wymyśliłam co? Pochwalcie mnie! Wszyscy zadowoleni, a co
                      najważniejsze, my bedziemy wypoiczęci, wyspani i wykochani! To są święta! Nie
                      moge sie doczekać
                      • wroan Nikt się nie odzywa... 16.12.08, 14:01
                        Hej dziewczyny, dajcie głos bo tęsknie za Wami... Juz pieczecie pierdniki??
                        smile
                        • mon-ika33 to się jednak odezwę 16.12.08, 15:28
                          chciaż postanowiłam, że nie będe Wam marudzić i będe siedzieć cicho,
                          aż moje dziecko sie opamięta. Nie udało się, jest coraz gorzej a ja
                          już nie mam siłysad(( dzisiaj w nocy od 21.30 do 0.30 były trzy
                          pobudki za każdym razem usypianie trwało ok. 0,5 godz. a potem ok. 2
                          nastąpiła wielka pobudka i wycie do 6 rano.nic nie pomagało oprócz
                          noszenia na rękach żadna pozycja nie była dobra. Rano chciałam
                          pobrać jej mocz do badania bo juz nie mam pojęcia co się dzieje, a
                          ta mała szelma się zaparła i przez 1,5 godz. nie zrobiła siusiu!!!
                          Co się z moimi rodzicami namęczeliśmy, nagwizdaliśmy, wodę lali i
                          nic, normalnie wierzyć mi się nie chce. W końcu skapitulowałam bo
                          już i tak do pracy spóźniona byłam. No ja oszaleję!!!!!!!!!!!!
                          Uff, to wyżaliłam się, obiecuję że już więcej przez długi czas
                          marudzić nie będę.

                          Wroan, twój wigilijny plan wygląda cudownie, dla mnie szczególnie
                          nęcąco brzmi wyspanie się do oporuwink Zazdroszczę, naprawdę.

                          Fertasiu, a kiedy Ty masz zamiar być w naszych okolicach? Jadąc tam
                          czy z powrotem czy w międzyczasie?
                          • szamiran81 Re: to się jednak odezwę 16.12.08, 15:58
                            to ja też się odezwę, Wroan plan super, dla mnie też szczególnie to opcja z
                            wyspaniem się do oporu.
                            Nie będę narzekać, bo u nas już dwie całkiem nieźle przespane noce, tfu, tfu.
                            Monika współczuję, mogłaś jej czopka z paracetamolu dać, u nas te nocne wycie to
                            od zębów, widać już dwie dolne dwójki i chyba naraz jej też czwórki idą bo ma
                            tak spuchnięte dziąsła, dotknąć się nie da.
                            Jedzenie też się pogorszyło przez to.
                            Właśnie Fetrasie kiedy będziesz?
                            Myszko nie dam rady w tym tygodniu, nie mam auta, wybrałabym się pociągiem jakby
                            było gdzie zakotwiczyć w tym Krakowie, ale tak to nie bardzo.
                            Monika a jak Weroni, zdecydowała się już na chodzenie?
                            Fajne butki upatrzyłam, o połowę tańsze niż Bartki, a naprawdę dobre, całe ze
                            skórki w środku ocieplone wełną i mają certyfikat zdrowej stópki. Firma Dawid,
                            kosztują koło 100 zł na allegro ja znalazłam sklep u nas i kupiłam za 85.
                            • szamiran81 Re: to się jednak odezwę 16.12.08, 16:05
                              Fetraska a jak się czuje Filip? Lepiej mu już?
                              • mala_wronka to ja też się odezwę 16.12.08, 20:13
                                kurcze monia naprawdę nie fajnie masz. o co temu twojemu szczęściu chodzi ciekawe?

                                nie pisałam nic bo mnie choróbsko zwaliło z nóg, całe szczęście już przeszło no
                                i najważniejsze Filip okazał się odporny. tylko głowa mnie cały czas boli ale
                                jak mówi ludowa mądrość durny łeb to bolismile

                                wroan jesteś geniuszem strategii, ale to pewnie dzięki dużej wprawie w łączeniu
                                roli matki, żony i kochankibig_grin

                                my na święta jedziemy do moich rodziców, hura hura, strasznie mnie to cieszy.
                                nie ma jak święta w domu, PRAWDZIWE a nie sztuczności sklepowe.

                                to co warszawianki spotkamy się jakoś piątek, sobota??bo ja chętniesmile
                                • wroan Re: to ja też się odezwę 17.12.08, 11:33
                                  Wiecie co u mnie te zkłopoty ze spaniem, a wiem ze mu zeby idą i rzeczywiście
                                  trzeba dać mu coś przeciwbólowego i mija.
                                  Ja jestem chetna do spotkania ale dość mocno się przeziębiłam więc nie wiem czy
                                  dam rade, dam znać
                                  • fetraska Awaria.... 18.12.08, 09:48
                                    Jestemsmile) Nie odzywałam się bo na 4 dni straciłam łączność ze
                                    światem, bo padł nam komputer...jestem wściekła bo starciłam
                                    wszystkie zdjęciasad((a niestety wywołanych miałam tylko niewielki
                                    procent, a i z karty pamięci w aparacie prawie wszystko wykasowałam:
                                    (((
                                    Wroan plan jest świetny, ja tez zamierzam sie na urlopie wysypiać,
                                    bo przecież Werka przesypia już cale nocesmile))
                                    W Krakowie będę prawdopodobnie 29.12, ale jeszcze nie wiem
                                    dokładnie..

                                    Filip już znacznie lepiej, jeszcze tylko dwa dni dostanie
                                    antybiotyk, jutro idziemy na kontrolę..

                                    Wronka ja w weekend pracuję, ale od 16 jestem wolna, więc proponuje
                                    wypad na kawkę około 16:30 mogłybyśmy sie wybrać do Cafe w biegu..na
                                    pl. unii lubelskiej..co Ty na to i kto jeszcze sie dołącza...Wroan,
                                    Laura, Dikande...meldować sie czy dacie radę sie spotkaćsmile))
                                    • dikande Re: Awaria.... 18.12.08, 10:55
                                      Hej. Święta podtrzymują mnie przy życiu. Jedziemy do moich rodziców, którym
                                      obowiązek pilnowania Młodego zrzuci się na barysmile
                                      Jestem wykończona. Zastanawiam się czasem jak kobiety dają sobie radę z dwójką
                                      czy trójką dzieciaków. Fretaska, skąd Ty masz energię?????
                                      Powiecie, że przesadzam ale Rafał ma jakieś ADHD. Ciągle psoci a ja tracę
                                      cierpliwość. Wyrwał listwę z futryny drzwi, rozbił mi ulubiony obrazek, wszystko
                                      wynosi, przenosi, wyciąga, rozciąga,jak zaponę zamknąć wc to potrafi podnieść
                                      deskę i nawrzucać tam rzeczy. No a jak mu się czegoś zabrania to wyje jak wół.
                                      Wiem i tak jest kochany ale nie mam sił. Może jestem za stara???? Olewam to
                                      czasem albo jeszcze gorzej - włączam tv i szukam reklam, na których mogę
                                      odpocząć, bo młody wtedy zamierasmile

                                      Wy jakoś nie narzekacie.

                                      Nie wiem co z sobotą, dam znać jak pogadam z mężem. Ma jakiś egzamin i nie wiem
                                      jak to ogarniemy organizacyjnie.
                                      O...reklamysmile I nikt mi teraz nie zabiera klawiaturysmile)))

                                      Dziewczyny, brak mi sił. Serio. Może znacie jakieś zabawy, które wykończą
                                      dziecko, żeby był zmęczony co?
                                      Na szczęście jest ekspress i mocna kawa stawia mnie jakoś na nogismile

                                      Rafałowi idą kolejne zeby, bo ma już 9 i idą kolejne dwa. Dziąsła ma jak bąble
                                      ale nie jest strasznie marudny, bo nie ma na to czasuwink

                                      Dziś pada, fesad
                                      Nic to. Lecę, najchętniej pospałabym. To, że od dawna przesypiam noce nie
                                      świadczy o wypoczynku. Tak więc Wroan - fajny plan, zazdroszczę, bo pospałabym
                                      do dwunastejsmile
                                      • fetraska Re: Awaria.... 18.12.08, 11:47
                                        Prawdę mówiąc , czasai też jestem brdzo zmeczona...tym bardziej, ze
                                        jak idę do pracy na 6 to wstaję o 5....ale, moje maluchy idą spać
                                        tuż po ósmwj, a wtedy zostawiam zmywanie i inne porządki i mamy nasz
                                        świety czas dla siebie z męzem i wtedy gramy w scrable, pijemy
                                        winko, ogladamy jakiś film, i takie tam....i to pozwala mi naładować
                                        akumulatory i wyciszyc sie...

                                        Filip ma 11 i pół zęba- te pół to czwórka, która jeszcze całkiem sie
                                        nie przebiłasmile
                                        • szamiran81 Re: Awaria.... 18.12.08, 12:41
                                          Wszystkie dzieciaczki chyba lubią pogrzebać w szafkach, powyciągać co się da. Ja
                                          zabezpieczyłam w miarę wszystko tak, żeby się Lileczka bawić mogła, w kuchni ma
                                          dwie swoje szuflady, z których wyciąga wszystko, a ja wtedy gotuję. Wkładam jej
                                          tam coś nowego i ciekawego co jakiś czas. Reszty szuflad nie pozwalam ruszać i
                                          jakoś to respektuje. Gorzej z szafką z przyprawami bo tam uwielbia grzebać i nie
                                          da sobie przetłumaczyć. Ostatnio nasypała sobie na głowę carry i cały dzień
                                          pachniała jak ryż po włoskusmile Na to też jednak mam sposób, szafkę blokuję
                                          ramiączkiem od stanikasmile Najgorzej z praniem jest bo wszystko ściąga z suszarki
                                          i muszę ciągle chodzić, zbierać i wieszać, ale na to już nie mam sposobu,
                                          jedynie czasem dojście utrudnić.
                                          Mnie już teraz jest łatwiej, Lilka się sobą już trochę zajmie, pobawi,
                                          poukładałam sobie, że przed drzemką odkurzam, potem jak śpi to ogarniam resztę,
                                          albo leniuchuję jak mi się nic nie chce i grzebię w neciesmile a cosmile
                                          Wieczorkiem coś tam posprzątamy i się jakoś kręci. Oboje do pedantów nie
                                          należymy i jest dobrzesmile
                                          Dikande ja to sobie myślę, że Ty bardziej psychicznie wykończona jesteś, ciągle
                                          tam sama z Rafciem siedzisz, mnie to najczęściej dołuje, że nie mam tu
                                          specjalnie znajomych, jak już to pracują, nie ma gdzie wyjść, z kim się kawy
                                          napić, naładować trochę akmulatory, szkoda, że tak daleko mieszkasz, szkoda, że
                                          nie mam do Was bliżej.

                                          A ja sobie w święta też trochę odpocznę, mama swojego ślubnego do Londynu
                                          wysłała, wraca dopiero w lutym, to będzie u nas i się zajmie wnuczką, a ja
                                          liczę, że my sobie gdzieś wyskoczymysmile
                                          Fetraska jak ja Ci tego wstawania współczuję, jak na 7 pracowałam to już miałam
                                          ciężko z wstawaniemsad
                                          • dikande Re: Awaria.... 18.12.08, 14:42
                                            Masz rację Szamiran, to chyba przemęczenie psychiczne.
                                            Rafał chodzi spać najpóźniej o 20 i też mam czas dla siebie i męża. W dzień
                                            jednak jest strasznie pobudzony i nie potrafi chwili w miejscu usiedzieć czy
                                            postaćsmile
                                            W tej chwili jest strasznie zmęczony, nie spał jeszcze i marudzi. Sposób na
                                            niego jest jeden - daję butlę i wkładam go do łóżeczka. Wypije, powyje i zaśnie.
                                            Drastyczna metoda ale jedyna, która jest skuteczna.
                                            Też mam pozabezpieczane co nie co w domu, no ale to co nie jest to jest
                                            ruszanesmile Szczególnie szafka z powidłami, czy innymi słoikami. Numer jedensmile

                                            Czuję zmęczenie, które samo zamyka mi powieki. No a dziecko kochane, może nadto
                                            pobudliwewink
                                            • mala_wronka Re: Awaria.... 18.12.08, 19:56
                                              Ta pobudliwość to chyba z wiekiem przyszła. Bo Filip też rozwala co się da, nie
                                              chodzi tylko biega, otwiera szafki, do ubikacji wrzuca co mu się uda. Zamykamy
                                              niepożądane pomieszczenia i jakoś dajemy radę, ale ugotowanie czegoś jak nie śpi
                                              jest strasznie trudne. Ciekawe ile jeszczebig_grin w domu jeszcze nie jest źle ale u
                                              dziadków nawet na chwilę nie może być sam dobrze że tam dużo osób do latania za
                                              potomkiem.

                                              Fetrasia mi pasuje rozumiem, że sobota? Mam nadzieję, że którejś też jeszcze
                                              będzie pasowało, fajnie by było.

                                              dikande w końcu przestanie wrzeszczeć zasypiającbig_grin

                                              w końcu przecież nasze dzieci wyrosną z tego etapu i wejdą w następny. Drogie
                                              Panie Bunt Dwulatka przed nami a wtedy to dopiero będziemy mieć wesołosmile
                                              • szamiran81 Re: Awaria.... 19.12.08, 12:36
                                                Dobrze, że Lili jeszcze nie wpadła na pomysł, że można z ubikacji klapę podnieść
                                                i wrzucać tam rzeczysmile
                                                Jedna rzecz, która mnie u niej wykańcza, ten jej krzyk, o wszystko krzyczy,
                                                tylko daj i daj,i to tak głośno, albo jak jej coś nie wychodzi, to się złości
                                                jak nie wiem co, jak sobie np, dzisiaj nie mogła skarpety ściągnąć a potem jej
                                                założyć.
                                                I uwielbia sudocrem, następnym razem to jej chyba na dam zamiast obiadu.
                                                Położyłam ją do łóżka i myślałam, że śpi bo tak cicho było, ja przychodzę a ona
                                                sobie w najlepsze wcina sudocrem, i rozmazuje po łożeczkusmile
                                                • wroan Re: Awaria.... 19.12.08, 21:40
                                                  Dikande toż to mój andrzejek dokładnie! Teraz biega po meblach i oczywiście ma
                                                  rozciętą powiekę. Jakie to normalne. Histerie - pamiętajcie, metoda niezawodna
                                                  pt wychodzimy z pokoju i zamykamy przedatwienie
                                                  U nas od kilku tygodni jakaś cięzka koncowk roku. Paweł ciągle nie słyszy ne
                                                  jedno ucho, ale rozstalismy sie już z durnym szpitalem i zaczynamy działalność
                                                  na własną rękę. Ja jestem potwornie przenęczona i łapię wszystkie choroby,
                                                  obecnie już drugi dzień w łóżku i na antybiotyku, mam zapalenie wszytskiego.
                                                  Kredytu nam nie może bank wypłacić bo ciągle coś knocą, Bogu dzieki że nasi
                                                  "zbywcy" są wyrozumiali. Już jest nawet interwencja z centrali expandera. I
                                                  jedynym problemem jest bałagan i niekompetencja pracownika banku. I same takie
                                                  kłopoty .. Wiecie, wiem że to absurdalne, ale zaraz słońce wchodzi w znak
                                                  Koziorożca, czyli mój, i mam nadzieję że w związku z tym wszystko zacznie sie
                                                  polepszać... w pracy już od dwóch dni jest lepiej, i może inne rzeczy też się
                                                  poprawią...Najwazniejszy jest teraz Paweł...
                                                  Byleby się tylko moje chłopaki ode mnie nie zaraziły na święta...
                                                  • mon-ika33 Re: Awaria.... 20.12.08, 14:56
                                                    Coś jest chyba w tym sudokremie bo Weroni też lubismile i też wyrzuca
                                                    wszystko zewsząd, to ulubiona zabawa, nawet nie patrzy co wyrzuca,
                                                    dopiero jak już wszystko wyleci to sprawdza czy co ciekawego było.
                                                    Na szczęście udaje mi się ją z dala od ubikacji trzymać, na coś się
                                                    przydaje moja bakteryjna paranojawink
                                                    Histeryzuje za to w normie, albo ja już przyzwyczajona bo moje
                                                    dziecko krzykliwe od początku. Dwa tygodnie temu postawiła swoje
                                                    pierwsze samodzielne kroczki, ale w dalszym ciągu najbardziej lubi
                                                    czworaczkować, a jak już chodzić to trzymając się czegoś. Za to
                                                    zaczeła się odstatnio częściej kłaść, tak po prostu np. leży sobie
                                                    na podłodze przez ok. 20 sek i bawi się telefonem. Zaskakuje mnie to
                                                    bo od kiedy zaczeła siedzieć to nie widziałam jej leżącej (poza snem
                                                    oczywiście). Apropo snu to dalej mam przerąbane, zębów ma 8 i od 3
                                                    miesięcy chyba żaden nowy się nie pojawił. To też cały czas mam
                                                    nadzieję że to przez te zęby i jak już wylezą to będzie spokój, ale
                                                    czy dożyję??? W planach mamy wielki bal sylwestrowy, a ja wyglądam
                                                    jak własna ciotka, a czasu nie mam żeby coś z sobą zrobić, zresztą
                                                    jak się nie wyśpię kilka nocy z rzędu porządnie to i tak nic mi nie
                                                    pomoże.
                                                    Ale to dziecko przekorne, zwykle w dzień śpi pół godziny, a dzisiaj
                                                    już półtorej, a właśnie dzisiaj zależało mi żeby nie była zbytnio
                                                    wyspana bo chciałam ją wcześniej położyć i do koleżanki na urodziny
                                                    wyskoczyć. Skąd ona to wie????
                                                    No i w końcu nieślubny nauczył Weroni mówić mama, bo ona cały czas
                                                    tylko tata i tata a do mnie zwracała się per taaa. Dalej jestem dla
                                                    niej taaa, ale coraz częściej mówi mama. Nieślubny bardzo z siebie
                                                    zadowolony, że niby ma mi to te noce nieprzespane osłodzić. No nie
                                                    wiem.
                                                    Wroan a wiadomo co spowodowało ten nagły zanik słuchu?
                                                  • wroan Re: Awaria.... 20.12.08, 15:51
                                                    Monia nie wiadomo. w czasie migreny mu zanikł. Na pewno nie ma guza, zapalenia,
                                                    raka itp. Zdarza się że to się cofa. Zobaczymy. Skuteczność szpitala i w
                                                    leczeniu, i w diagnozie 0. ZERO.
                                                    Mój tez zaczął zżerać sudocrem
                                                  • fetraska Kawka...:)) 20.12.08, 20:33
                                                    A ja nie dawno wróciłam z Kawki i ploteczek z Wronkąsmile
                                                    Jak mi to babskie spotkanie dobrze zrobiło, szkoda tylko , że nie
                                                    było nas wiecej...
                                                    Sudocrem smakuje także Filipowismile
                                                    A teraz mąż kąpie dzieci, a ja siedze przed kompem..normalnie żyć
                                                    nie umieraćsmile)
                                                    Buziaki
                                                  • mysza.82 Re: Kawka...:)) 21.12.08, 15:19
                                                    hej dziewczyny,

                                                    wyglada na to, ze Sofik jako jedyna sudokremu nie je, ale to pewnie dlatego, ze
                                                    nigdy go u nas nie bylo. poza tym podobne zagrywki, jak u Was wszystkich. a
                                                    zebow u nas 12 bardzo dorodnych, czekamy na kolejne, bo od wyrzniecia ostatniego
                                                    miesiac juz minal.

                                                    cudownie bylo w koncu poczytac, co u Was! bylam odcieta od internetu przez
                                                    ladnych pare dni za sprawa mojej mamy, ktora chciala ustrojstwo w ramach remontu
                                                    w innym pokoju podlaczycuncertain zreszta i tak bylam maksymalnie zajeta caly ten
                                                    pobyt. jutro wylatujemy o 10.30, ech.. powinnam sie pakowac, a sily nie mam
                                                    zabrac sie za to. wszystko mam gdzies porozrzucane, szkoda gadac..
                                                    zeby nie bylo za latwo mala mi znowu kaszle jak gruzlik od wczoraj, dzisiaj nic
                                                    jesc nie chce. juz widze ta nasza wypraweuncertain mam dosc na sama mysl. najgorsze
                                                    bedzie 6h na lotnisku w londynie. siostra pracuje, wiec tym razem nie przyjedzie
                                                    mi tam potowarzyszyc i pomoc. trzymajcie kciuki, bo czarno to widze.

                                                    wroan, glowa (i cycki) do gory, swieta tuz tuz, a bijesz nas wszystkie na glowe
                                                    swoim planem. w ogole trzymajcie sie wszystkie cieplo. zyczen swiatecznych nie
                                                    skladam, bo zamierzam tu jeszcze zajrzecwink
                                                  • szamiran81 Re: Kawka...:)) 22.12.08, 12:37
                                                    U nas zębów na razie 8 w tym dwa mało dorodnesmile

                                                    Szkoda Mysza, że nie udało nam się spotkać, może następnym razem. Takiej podróży
                                                    z dzieckiem nie zazdroszczę jeszcze z 6 godzinnym czekaniem na lotnisku, przerąbane.
                                                    Strasznie śmieszną mamy choinkę, do połowy ubraną, a dół na razie goły, żadna
                                                    bombka się nie uchowa, wczoraj to Lileczka co tylko jakąś dosięgła to pobiła.
                                                  • wroan Życzenia 23.12.08, 20:22
                                                    Hej dziewczynki!

                                                    Dzisiaj uruchomili nam w końcu kredyt. Lenie. A więc moja teoria że jak słonce
                                                    wejdzie w znak koziorożca czyli mój to mi się zacznie odmieniać ma szansę się
                                                    ziścić smile
                                                    Rybka po grecku zrobiona, śliczne koreczki z dorsza (gotowe) z pieknymi
                                                    kolorowymi warzywkami (nie toleruję pulpy zwanej ryba po grecku, fuj), karp
                                                    zastyga, fantazyjne danie pt panga pod kruszonką dla rodziny w Radomiu
                                                    zapakowane i czeka, ciasteczka gwiazdeczki upieczone, tajemnicza masa na "trufle
                                                    z brandy" zaczyniona - zobaczymy czy zgęstnieje dp jutra jak obiecują w dodatku
                                                    kuchennym GW sprzed dwóch lat. Młody wykąpany i gaworzy w łóżeczku, zastanawia
                                                    sie wydrzeć czy nie.
                                                    A ja Wam kochane życzę Ciepłych, Pachnących, a przede wszystkim Przespanych i
                                                    Przekochanych Świąt. Żebyście się nie narobiły, nie zestresowały, i żebyście
                                                    były szczęśliwe. I żeby Wam wszystkim się spełniły marzenia - Myszce o zawodzie
                                                    położnej, Fetrasi żeby przestały dzieciaki chorować, Wroni żeby znalazła fajną
                                                    prace i stabilizację w przyszłości, Szamiran - żeby miała cudowny ślub na który
                                                    nas oczywiście zaprosi, Dikande, żeby porządnie odpoczęła
                                                    Laura, Monia, żeby pogodziła jakoś te wszystkie obowiązki i też zeby wypoczęła,
                                                    Laura, żeby nie miała kłopotu z pogodzeniem pracy i obowiązków domowych i była
                                                    szczęśliwa z mężem i Olafkiem.. czy ja mój Boże o kimś zapomniałam? Wspomnę też
                                                    o dziewczynach z którymi straciłysmy kontakt, czyli o Dzadze i Miecce.. Może się
                                                    odezwą jeszcze? A ja sobie życzę żeby Paweł odzyskał słuch w tym uchu i żeby w
                                                    2009 roku począć kolejnego maluszka...

                                                    Uff ale się napracowałam....
                                                    Miejcie cudowne Święta kochane.
                                                  • fetraska Re: Życzenia 24.12.08, 08:41
                                                    KOchane !
                                                    Teraz kolej na zyczenia ode mniesmile

                                                    Życzę nam wszystkim, aby te Święta upłyneły nam w ciepłej i
                                                    rodzinnej atmosferze...aby Mikołaj odbarował nasze dzieci góóórą
                                                    prezentów (mam nadzieję, że o nas też nie zapomnismile)..a w Nowym
                                                    Roku, aby spełniły się wszystkie nasze plany.

                                                    I tak:
                                                    - liczę na to , ze te z nas które chcą powiększyć rodzinę, będą
                                                    znów "spakowane" (Wroan, Myszka..a kto wie może i Wronia..)

                                                    - tym nieślubnym, aby stały sie ślubnymi, albo, chociaż otrzymały
                                                    taka deklarację wraz z pierścionkiemsmile)

                                                    - tym zapracowanym, więcej czasu dla siebie i dla nas

                                                    - dużo zdrowia dla naszych maluchów i oby ten "bunt dwulatka" udało
                                                    nam się przeżyćsmile)

                                                    - I wiecie, czego jeszcze nam życzę- aby w końcu udało nam się
                                                    spotkać w KOMPLECIE!!!

                                                    Buziakikiss
                                                  • mon-ika33 Re: Życzenia 24.12.08, 13:24
                                                    Wroan, podziwiam!!! Piękne życzenia, a potrawy takie że nawet mysleć
                                                    nie mogę, jak Ty to robisz???
                                                    Ja jako niezorganizowana tylko podepnę się pod tak piękne życzenia
                                                    od Wroan i Wronki, cudownych świąt, zdrówka dla Was i Waszych rodzin
                                                    i tych wszystkich rzeczy żeby się zdarzyły o których marzycie w
                                                    przyszłym roku.
                                                    Wigilia u mnie, a ja w lesie, nawet prezenty nie spakowane o reszcie
                                                    nie wspomnę. Oczywiście catering w postaci mamy i teściowej więc mi
                                                    niewiele pozostaje i dobrze bo byśmy nie pojedli raczej. Lecę. pa
                                                    kochane, będę o Was myśleć przy kolacji wigilijnejsmile
                                                  • mon-ika33 Re: Życzenia 24.12.08, 13:25
                                                    od wroan życzenia i fetraski oczywiście, tradycyjnie mi znowu coś
                                                    wyskoczyłowink
                                                  • mysza.82 Re: Życzenia 24.12.08, 17:28
                                                    Kochane! dyieki za zyczenia, cudne! moje beda na szybko, bo yaray tesciowa
                                                    wpadnie, (daniel juy po nia wzsyedl na pryzstanek) a ja w lesie! mina lata
                                                    jeszcze zanim bede tak zorganizowana jak wroan, o ile w ogolewink
                                                    a zatem! cudownie rodzinnych, radosnych i smacznych Swiat! dzieki za ten
                                                    wspolnie spedzony rok, niech nam kolejny minie we wspolnym gronie, a wszystkie
                                                    marzenia spelniaja sie po kolei!
                                                    Sciskam Was wszystkie swiatecznie!
                                                  • mala_wronka Re: Życzenia 25.12.08, 12:47
                                                    kochane! Ja jak zwykle za późno, ale lepiej późno niż wcale.

                                                    Życzę wam wszystkim spełnienia najskrytszych marzeń, zero stresów, samych
                                                    pogodnych dni i DUŻO zdrowia dla wszystkich bo jak zdrowie jest to i cała reszta
                                                    jakoś się kupy trzymasmile Spokojnych rodzinnych świąt, żebyście dzięki rodzinie od
                                                    dzieci trochę odpoczeły wink na coś się w końcu przyda.

                                                    i pochwale się że wyjątkowo z prezentem dla dziecka trafiłam bo zadowolony
                                                    strasznie ze swojego stoliczkasmile

                                                    buzki i czekam na świąteczne zdjęcia od wszystkich!wroan, mysza, monia
                                                    szczególnie od was
                                                  • dikande Re: Życzenia 26.12.08, 13:58
                                                    Dziewczyny, nie ma mnie w domu, przechwyciłam nie swój komputer i życz e Wam
                                                    wszystkiego co dobre, przede wszystkim zdrówka dla naszych dzieciakówsmile Pzdr!
                                                  • laura801 Re: Życzenia 28.12.08, 12:40
                                                    cześć, nie miałam kiedy złożyć życzeń świątecznych bo święta miałam pracujące,
                                                    ale może rozpocznę noworoczne
                                                    ABY ROK 2009 BYŁ LEPSZY, bo ten taki nie bardzo, żeby nie przeklinać, niech się
                                                    już kończywink

                                                    u mnie bez zmian
                                                  • wroan No i na szczęście po świętach 28.12.08, 20:22
                                                    No cześć laseczki.Święta bardzo sie nam udalo, cudowny plan o dziwo wypalił w
                                                    100%, więc będziemy tak robić teraz już tradycyjnie. Apartament okazał sie
                                                    wygodny, fajnie że dwupokojowy, bo mamy z Pawłem inne rytmy, on nocny a ja ranny
                                                    ptaszek jestem, więc nie wchodziliśmy sobie w drogę. Wszystkie potrawy udały mi
                                                    się świetnie, ryba po grecku i panga pod kruszonką znikły natentychmiast,
                                                    pierwszy i drugi dzień Świąt też bardzo fajny, a najlepsze to, że dzisiaj
                                                    odebraliśmy klucze od naszego mieszkania na wynajem no i zaczynamy sprzątanie i
                                                    meblowanie i kupowanie kuchni mebli pościeli łyzeczek itp.

                                                    Cieszę się że wracam na dwa dni do pracy, już mam dość, chorowałam przez kilka
                                                    dni przed świętami, potem świeta, a na mnie czeka kupa rachunków i zaległości....

                                                    Ściskam Was i czekam na relacje ze Świąt.

                                                    Acha, mozecie mi życzyć wszystkiego najlepszego, bo jutro kończę 36 lat, co
                                                    oznacza że nie załapuje się od jutra nawet na ZSMPowskie pojęcie młodzieży (do
                                                    35 roku życia włącznie smile Jestem stara dupa więc czas na małe dziecko, ha
    • fetraska Wszystkiego naj...z okazji kolejnych 18 - tych 28.12.08, 20:36
      Urodzin- Wroan!!
      Dużo pogody ducha i radości z każdego dnia spedzonego z ukochanymi
      chłopakami i oczywiście kolejnego maleństwa- najlepiej dziewczynkismile)

      Życzenia składam dzisiaj bo jutro wyjeżdżam e góry i wracam dopiero
      5 stycznia.

      A więc Do Siego Roku.

      Buziaki i do zobaczenia w Nowym Roku- Oby był lepszy niż ten
      kończący sięsmile)
      • szamiran81 Re: Wszystkiego naj...z okazji kolejnych 18 - tyc 29.12.08, 12:52
        Dopiero teraz mam chwilę, żeby coś skrobnąć, więc już nie świąteczne, ale
        najlepsze życzenia dla wszystkich, oby ten nadchodzący rok i następne były
        lepsze lub coraz lepsze od poprzedniego. Dla mnie to był dobry rok, rok
        poświęcony mojemu skarbeczkowi.
        Życzę Wam spełnienia marzeń, realizacji małych i dużych PLANÓW, przede wszystkim
        zdrowia, dla Was i bliskich.

        Wroan druga osiemnastka ponoć lepsza niż pierwszasmile Wszystkiego naj, naj i żeby
        Paweł odzyskał słuch tego Ci życzę. Córeczki też, choć drugi chłopak do pary to
        też fajnie.
        Dziękuję za życzenia, ślub planujemy w lutym, jeszcze nie mamy daty.

        Buziaki i pozdrowieniasmile
        • mon-ika33 Spóźnione wszystkiego naj... 30.12.08, 13:11
          Wroan żeby Ci się wszystkie Twoje plany tak świetnie realizowały jak
          chociażby ten wigilijny, żebyś zawsze była szczęśliwą i spełnioną
          kobietą, uwielbioną przez swoich obu chłopaków, a w przyszłości może
          nawet obu trzech albo czterechwink albo córeczkę albo dwie...
          • wroan Re: Spóźnione wszystkiego naj... 30.12.08, 17:19
            Kochane bardzo Wam dziękuję, co prawda na dwójce zamierzam skończyć produkcję,
            ale w życiu nic pewnego nie ma

            Bawcie się dobrze na Sylwestra i życze Wam wszystkiego najradośniejszego w 2009 roku
            • wroan No i gdzie one są? 02.01.09, 19:45
              Hej, hallo? Jest tam kto????
              • szamiran81 Re: No i gdzie one są? 02.01.09, 23:07
                Melduję się, że jestemsmile
                W sylwestra chyba zapiłam, bo kaca miałam, nie wiem jak to możliwe po dwóch
                kieliszkach wina?

                My spokojnie w domku, meldować jak się kto bawiłsmile Buziaczki dla wszystkich
                małych i dużychsmile
                • fetraska Było supeer!! 03.01.09, 09:46
                  Wróciłam...Sylwester i cały urlop w górach był ekstra.
                  Pozjeżdżałam na nartach, popiłam...a w górach jest taki klimacik, że
                  kac nie dokuczasmile)
                  Wczoraj byliśmy z Werka w Wieliczce....a o 23 już w Warszawie...i
                  cała rodzinka jest jużw kompleciesmile)
                  Strasznie tęskniłam za Filipkiem, bo nie widziałam go prawie 10 dni..
                  Jak tylko zainstaluję program do odczytywania zdjęć to wrzucę coś na
                  bobasysmile)
                  Buziaki
                  • mon-ika33 Re: Było supeer!! 03.01.09, 18:43
                    Fetraska, ty to faktycznie miałaś urlop!!!
                    Nasz bal sylwestrowy udany, ale jakiś niedosyt mi został, tak szybko
                    wszystko przeleciało, że nie zdążyłam się wybawić za te całe dwa
                    lata bez szaleństw.
                    W międzyczasie Weroni wyszedł jakiś ząb, nie wiem czy to 5 czy 6, a
                    przeciez na czwórki czekamy to się w ogóle nie spodziewałam tylnych.
                    Następny chyba w drodze bo dziąsła ma mięciutkie i marudna jest
                    strasznie.
                    Wstawiłam kilka zdjęć, m.in. z jesiennego spacerku z Szamiran i
                    Lileczką (ponoć lepiej późno niż wcale).
                    • wroan Re: Było supeer!! 03.01.09, 21:36
                      My zrobilismy sobie z przyjaciółmi spokojnego sylwestra we czwórkę, gdyz oboje
                      zPawłem szczerze nienawidzimy Sylwestrów. Wypiliśmy 6 butelek wina i zalaliśmy
                      ścianę i wszystko poplamiliśmy woskiem. Najfajniej jak się czlowiek nie spodziewa...
                      Młody straszna maszyna do niszczenia sie zrobił. Niszczarko-wylewarko-
                      śmieciarka. Co pozytywne bierze sie do sprzątania, bogu dzięki, bo oba wróble to
                      bałaganiarze. Biega z mopem (dzisiaj), szczotką a nawet ze ścierką do naczyń z
                      której robi ścierkę do podłogi. Oby tak dalej. Będę cię tego uczyć kochany
                      dzieciaku.
                      • mysza.82 Re: Było supeer!! 05.01.09, 12:35
                        Monika, Weroni wyglada bosko za tym swoim grajacym sprzetem! jak zawodowiecwink

                        A Tobie Wroan, spoznione wszystkiego najlepszego urodzinowego! skladalam o
                        czasie, tyle ze wylacznie telepatycznie - mam nadzieje, ze odczulas te fluidy,
                        ale na wszelki wypadek pszesylam jeszcze raz wirtualniewink

                        fajnie, ze tak sie wszystkim swieta i poswieta udaly, my tez jakos przezylismy,
                        nie bede zbytnio narzekac, choc troche intensywne w spotkania i wyjazdy roznego
                        rodzaju. niestety mama Daniela ma urodziny 30.12, chyba najgorszy moment na
                        urodziny jaki moze bycuncertain bylismy z tejze okazji w zoo w Bernie i omal nie
                        zamarzlismy. no i to byly nasze pierwsze swieta tutaj, ze tak przypomne. troche
                        mi brakowalo swojskiego jedzonka, a nawet, ze tak uscisle, wigilijnego stolu
                        mojej mamy. z tradycyjnego menu mielismy tylko uszka, ktore zreszta sama kleilam
                        jeszcze w Polsce, mmmmmmmmmm.. szczegolnie chodzily mi po glowie makowce, a tu
                        nic z makiem znalezc nie moglam. ale nic, obiecalam sobie, ze na przyszly rok
                        naucze sie przyrzadzac to i owo i bedzie dobrze. na swoje wytlumaczenie mam to,
                        ze wrocilysmy z mala do domu dopiero 22ego o 23h, wykonczone podroza, a jeszcze
                        23ego mielismy gosci. nie bylo szans na szalenstwa kulinarne. sylwestra
                        spedzilismy z kolei u znajomych, ktorzy kupili wielki rozpadajacy sie dom na
                        cudnym szwajcarskim zadupiu i bylo bardzo milo, tyle ze ciezko bylo na to
                        zadupie dojechac w sniezycy nieziemskiej, a tak to u nas wygladalo na
                        zakonczenie roku. w ogole na koniec roku zimno i snieznie sie tu u nas zrobilo.
                        a w Polsce jak? nadal odwilze? chyba juz nie, co?
                        tak wiec w sylwestra najlepiej bawila sie Sophie - duzy dom, czyli duzo miejsca
                        do gonienia, no i starsza o rok kolezanka Lola, ktora miala tyyyyyyle zabawek!
                        Sofik szalala i to bardzo doslownie az do 23, niestety padla zanim polnoc wybila
                        i na szampana sie nie zalapalawink

                        a dzisiaj pierwszy dzien zwyklej codziennosci, Daniel poszedl do pracy, a my
                        zostalysmy same. Szwajcaria na nowo funkcjonuje. bo nie wiem, czy wiecie, ale
                        tutaj przez 2 tygodnie swiateczno-noworoczne zalatwic sie nie da prawie nic,
                        wszelkie urzedy i wiekszosc firm pozamykane, jedynie sklepy czynne, ale i to z
                        duzymi ograniczeniami. w koncu bede mogla zaczac zalatwiac swoje sprawysmile
                        dzisiaj jednakowoz posiedze troche w domu, bo zaleglosci w sprzataniu i praniu
                        mamy ogromne, nie wiem od czego zaczynacuncertain
                        zreszta odbebnilysmy juz wizyte u lekarza (to miala byc niby kontrolna 15
                        miesieczna, nie wiem czemu wyznaczona ja mielismy na teraz, skoro mala ledwo
                        14,5m, no ale ok), mala zaszczepiona (ostatnia szepionka za 3m) i wszystko
                        pieknie, nadal lecimy na 50 centylu jak w pysk strzelilsmile i tylko mi Sofik
                        pierwszy raz cyrku u pani doktor narobila, strasznie plakala i sie wyrywala, co
                        do niej niepodobne, okropnie mi jej zal bylo. chyba jest juz bardzo swiadoma co
                        i kiedy po prostu. widzialam jak jej mina rzednie jak pani ja osluchiwala, ta
                        narastajaca panika w oczach, brrrrrr. no okropnie bylo mi patrzec. zreszta
                        znacie to uczucie.

                        ale sie rozpisalam! nadrobilam troche, co? a teraz ide jakis obiadek robic i
                        dalej chyba pranie czy cos..
                        milego dnia!

                        p.s. tak wiem, zdjecia. moze znajde kiedys troche czasuwink
                        • szamiran81 Re: Było supeer!! 06.01.09, 14:51
                          Zima u nas pełną gębą. Dużo śniegu, mrozik. Dzisiaj pierwszy raz na sankach
                          byliśmy, bo dopiero kupił nieślubny wczoraj. Fajna sprawa,jakby zima potrzymała
                          tak ze dwa miesiące to bym była jak nitkasmile
                          Faktycznie Weronika ma sprzęt godny zawodowca. Nie pamiętałam, że w parku
                          zdjęcia robiłaśsmile

                          Mysza ja to mam wrażenie, że z praniem chyba nigdy nie wyjdę na bieżąco, zawsze
                          pełny kosz i szafkasad

                          Wroan możesz zdradzić sekret jak się to cudo pod kruszonką przyrządza?
                          • mala_wronka przepraszam 06.01.09, 15:17
                            że się nie odzywam, ale u rodziców cały czas siedzę i jakoś nie ma kiedy do
                            kompa usiąść.

                            wroan ja też nie lubię sylwestra dlatego spędziłam go z tatą i siostrą w domu,
                            ona nie mogła iść potańcować bo po operacji. A nieślubny bawił się w stolicy,
                            niech chłopak ma coś od życia jak lubismile

                            monika piękna ta twoja córa niesamowicie, a te oczy. Widać że charakterek ma niezły.

                            fetrasia zazdroszczę ci tych nart okropnie. i mam zawodowe pytanie która z
                            zabawek z madagaskaru gra?

                            mysza nic się nie przejmuj Filip cały czas na 50 centylu, a od lipca przybrał na
                            wadzę 200g ażbig_grin

                            śniegu u nas mnóstwo i mały problem bo Filip się go boismile
                            • wroan Re: przepraszam 06.01.09, 22:10
                              jezu laski jestem tak zajęta że tylko się chwilowo odmeldowuje, przepis na cudo
                              z kruszonka wysle ci szamiran na maila za tydzień. Mam zdjęcia w ciagu 1
                              tygodnia do 4 spotów, 3 rezyserów, 3 operatorów, 3 obiekty, catwringi, kostiumy,
                              kamery, oooooch juz mi się wszystko pieprzy

                              dam znać w weekend jak przezyje
                              • fetraska Zima..:)) 07.01.09, 17:47
                                A mój Filip kocha śniegsmile
                                Wrzuciłam zdjęcia na Bobasy
                                Wronka, gra lemur, czy jakś tam małpa...'wyginam śmiał ciało"smile
                                • szamiran81 Re: Zima..:)) 12.01.09, 13:28
                                  A Filip tam siedzi na huśtawce, bo chyba nie jedzie na wyciągu samsmile
                                  Widać, że lubią Twoje dzieciaki śnieg.
                                  Ja też uwielbiam śnieg i zimę taką jaką teraz mam za oknem. Ech, a jak sobie
                                  myślę, że teraz mam z kim jeździć na sankach bez obciachu to się dopiero cieszę.
                                  Lileczka też lubi śnieg i sanki, o ile ją mama z nich do tego białego zimnego
                                  czegoś nie wywala na zakręciesmile Dzisiaj też idziemy trochę na saneczki, bo już
                                  chyba niedługo się będziemy śniegiem cieszyć.
                                  Dikande, a Ty jeszcze do siebie nie doszłaś bo szaleństwach nocy sylwestrowej?
                                  • szamiran81 cicho sza...... 13.01.09, 12:04
                                    Zajęte jesteście niemożliwie od nowego roku.
                                    Dodałam też parę zdjęć.
                                    Monika może się kiedyś znowu spotkamy? Tym razem zapraszam na kawę, bo na spacer
                                    trochę za zimnosmile
                                    • fetraska Re: cicho sza...... 13.01.09, 15:13
                                      No własnie nikt się nie odzywasad(
                                      A ja pisze z pracysmile)
                                      Filipek siedzi z babcią i jest bardzo zadowolony..Weronika
                                      też...tylko teraz po smakołykach babci Weronka twierdzi,ze ja
                                      gorzej gotujęsad(
                                      Dziewczyny odezwijcie się!!!!!!!!
                                      • wroan Re: cicho sza...... 13.01.09, 21:00
                                        Przeżyłam.
                                        Ostatni raz miałam taki hardcore jakieś 3 lata temu. Ja, która po 4 dniach od
                                        porodu poszłam na wybory, nie miałam siły wyjść w niedzielę z dzieckiem na spacer.
                                        Jak wam powiem, że w ciągu 1 tygodnia zorganizowałam zdjęcia do czterech spotów
                                        z trzema różnymi ekipami, dziesiątki zamówień, kilkadzieisiąt umów, faktur, i
                                        tylko ja wiem, kto pracuje przy których i czy umowa czy faktura... Koszmar.
                                        Ledwo przrezyłam.

                                        Ale młody jest taki kochany i milusi, i tak się pięknie rozwija. Sam je, ogląda
                                        książeczki, sam myje ząbki, jestem taka z niego dumna..
                                        Za kilka dni się zregeneruje. A na weekend moze wyjadę z mamą do radomia,
                                        zmienię otoczenie.
                                        Odezwijcie się faktycznie, co to za upadek ducha na Nowy Rok

                                        www.wroan.bobasy.pl
                                        • mysza.82 Re: cicho sza...... 14.01.09, 20:28
                                          no dobra, to teraz ja sie odezwe!
                                          samotny wieczor spedzam, mezu moj w genewie, graja z chlopakami. a Sofik mi
                                          zasnal i tak cicho jest jakos. piwa bym sie napila, to jak na zlosc nie mamuncertain a
                                          z tym moim Sofikiem, to jestem pod wrazeniem, ze udalo mi sie ja juz polozyc.
                                          sie mi dziewcze w Polsce poprzestawialo i ostatnio spac chodzila ok 22 ku
                                          wielkiemu niezadowoleniu rodzicow, wczoraj i przedwczoraj to nawet blisko 23.
                                          oczywiscie mialo to swoje plusy, bo budzila mnie dopiero ok 9, no ale jednak
                                          wolalam, jak to bylo wczesniej. dzisiaj w koncu udalo mi sie ja przetrzymac bez
                                          popoludniowych drzemek i padla o 19.30. i co z tego, jak sama siedze?! a tu dni
                                          plodne sie zblizaja.. tzn. chyba, bo nigdy az taka rozregulowana nie bylam. ech,
                                          mowie Wam dziewczyny, nie sadzilam, ze tak sobie zajde w ciaze za pierwszym
                                          razem, ale tu juz pol roku mija i nic. wiele o tym nie mysle, ale jak juz mysle,
                                          to tak jakos do bani. wroan, mam nadzieje, ze Wasze starania beda plodniejszewink
                                          a tak w ogole to nowy rok mamy, musi sie udac w koncu, nie? wszak to rok bawolu
                                          podobno. a wlasciwie to zaczynacie juz starania, kochana? jest szansa, ze razem
                                          sobie ciazowo pomarudzimy? nam gdyby sie teraz udalo, to by rowniutko 2 lata
                                          roznicy wyszly, Sophie tez zmajstrowalismy w styczniu. ta pamietna data
                                          ostatniej miesiaczki 6 stycznia, ech co za wspomnienia.. patrzcie, tak bez piwa
                                          mnie wzielowink tym razem byl 4 stycznia, trzymajcie kciuki babki, bo juz bym
                                          naprawde chciala!
                                          milego wieczoru zycze!
                                          a ty sie wroan regeneruj szybko, bo wieszwink
                                          tak sobie mysle, ze na jakiegos czata by sie trzeba umowic znowu, bo sie
                                          rozlazimy w tym roku, jak zauwazylyscie. tak na rozruszanie. co Wy na to?
                                          • mala_wronka Re: cicho sza...... 14.01.09, 21:10
                                            ja sie odezwe w koncu wieccej jak juz do siebie dojade. jutro wyruszam z
                                            przystankiem w wawie w piatek bede u siebie.

                                            wroan babo a ciebie naprawde nikt nie moze choc troche w tej robocie zastapic???

                                            mysza cholero zdjecia!

                                            fajnie patrzec ze sa dzieci co snieg lubia nie to co to moje podlaskie szczescie
                                            • wroan juuz nie cicho sza 15.01.09, 10:09
                                              No zastępują, owszem, nie robie tego sama, ale skala przedsięwzięcia jest po
                                              prostu duza, rozumiesz, a jak sie cos nadzoruje to trzeba wiedzieć. Dlatego mnie
                                              biorą, bo jestem dobra i wiedza że dopilnują i będzie porządek w kasie i
                                              oszczedność.

                                              Myszko, niesetety mój mąż nie chce za bardzo drugiego dziecka, ubolewam, będę
                                              przekonywać, ale nic na siłę. Potem mi powie jak go poprsze o pomoc, że on się o
                                              drugie nie prosił... i będzie miał rację. Więc czekam cierpliwie, może zmieni
                                              zdanie.
                                              Wreszcie się wczoraj z nim kochałam po 10 dniach, wcześniej albo zbrakło sił
                                              albo okres..
                                              Wracam, do życia, może nawet jakieś zdjęcia zawieszę.
    • fetraska Re: rozpakowane 15.01.09, 10:44
      Wroan, Paweł napewno by Ci nie odmówił pomocy przy drugim
      dziecku...a widok bawiącego się rodzeństwa jest cudownysmile)
      Myszka, trzymam kciuki za Wasze staraniasmile
      Wronia,wracaj na to Podlasie i odzywaj się częściej..

      Uczę Filipka korzystania z nocnika..a raczej nie ja tylko Babciasmile)i
      efekt jest taki, że przeważnie jak go posadzimy to zrobi siku, ale
      że jest to świadome to wątpięsmile

      Ile zębów mają wasze maluchy, bo Filip już 14 i kolejne dwa w
      drodze..normalnie cała buzia zębówsmile)
      • mon-ika33 Re: rozpakowane 15.01.09, 13:51
        Weroni ma dopiero 9. Jakoś przystopowały te zęby, a noce dalej rózne
        bywają, to już od października tak trwa, już niech wylezą wszystkie
        bo zwariować można. Pisałam jakiś czas temu że Weroni przesadnie nie
        histeryzuje, to teraz mam cholera przerąbane. Charakter jej się
        popsuł dzień przed wigilią i tak ją trzyma do teraz z różnym
        nasileniem. A w ogóle to jest na diecie całkiem bezmlecznej i jak
        widzi coś do jedzenia to chodzi i powtarza am am albo mniam mniam
        masyjąc się po brzuszku, jak jej się nie da to ryk. Doszło do tego
        że jak jemy coś niewłaściwego dla niej to pokryjomu. A w sklepie
        sceny są na porządku dziennym, bo tam wszędzie wokół jakieś
        jedzenie. No właśnie Wronka, Filip też bezmleczny chyba, dalej
        żadnego mleka nie pije? Bo ja się trochę martwię że tak bez mleka
        całkiem to niedobrze, Weroni dostaje jakiś wapń w tabletkach, ale to
        przecież nie to samo.
        Szamiran, bardzo chętna jestem na kawkę w Waszym towarzystwie, ale
        ten i przyszły tydzień strasznie zajęty mam. To może dopiero
        następny, mam nadzieję że ty będziesz w miarę wolna, bo to przecież
        coraz bliżej już ślubu chyba?
        Mysza to tak zwykle bywa, jak człowiekowi na czymś b. zależy to
        prawie nie. Odpuść sobie, wyluzuj, najwyżej będzie większa różnica -
        to też ma dobre strony, a zobaczysz że zakiełkujesz w najmniej
        spodziewanym momencie. Trzymam kciukismile
        A może macie szanse na jakiś romantyczny weekend tylko we dwoje?
        • fetraska Brawo Wroan! 15.01.09, 14:15
          Widzisz jak nas wszystkie zmobilizowałaś...raptem każda ma chwilkę
          coś skrobnąćbig_grinD SUPER!!!

          Filip tez mówi am am..wstaje rano bierze śliniak, idzie do kuchni do
          swojego krzesełka i mówi Am Am...a jak matka za wolno się uwija, to
          jest ryk, ze hej....
        • szamiran81 Re: rozpakowane 15.01.09, 14:16
          za chwilę chyba szału dostanę, nie chce spać mały piernik.
          Coraz bardziej się niegrzeczna robi, czasem to takie dni ma, że na chwilę jej z
          oka nie mogę spuścić, tak psoci. I nie bardzo się chce słuchać, właśnie woła
          kogoś kto ją z łóżeczka uratuje.

          Zębów mamy 8 i chyba kilka w drodze, bo tak już trochę widać czwórki.
          A czemu Weroni na takiej ścisłej diecie bezmlecznej? Nawrót skazy?
          • fetraska Śpioch.. 15.01.09, 14:21
            Nie chcę cię denerwować Szamiran, ale mój Filip śpi jak anioł...juz
            2,5 godzinybig_grin

            No to kiedy ten czat..piątek, sobota..mam nadzieję, że tym razem nie
            zaśpę, ale ze ostatnio chodze do pracy na bardziej ludzką godzinę
            tzn. na 9 , więc jest szansa, że z Wami pogadam..ale się sateśkniłam
            za wami Baby!!
            • mysza.82 Re: Śpioch.. 15.01.09, 17:31
              ja bym byla za piatkiem, to co? kupujemy winko na jutro?

              Sofik juz od daaaaawna ma 12 zebow i przyznam bez bicia, ze dawno
              jej tam nie zagladalam, moze i co nowego sie wyklulo? a jak nie, to pewnie
              wkrotce wykluje, bo znowu paluchami w buzi jezdzi strasznie.
              wlasnie mialam zapytac, jak tam z wprowadzaniem nocknika. niedawno wzielam sie
              za doksztalcanie w tej dziedzinie, bo ostatnio jakis poradnik chyba z 5 miesiecy
              temu otwieralam. no i wyczytalam, ze dziecko najwczesniej zyskuje jakas
              niewielka kontrole ok 15-18m. zatem sprobowalismy z mezulem kilka razy, ale bez
              fajerwerkow. tzn. sophie chetnie usiadzie, owszem bardzo nocnik lubi,
              szczegolnie wozic nim lalke, ale jest zbyt podekscytowana, zeby rozluznic
              zwieracze. zawsze mi nasika gdzies obok. wlasciwie to sprobowac chcialam, bo
              zwykle jak jej sciagam pieluche, to mi zaraz gdzies nasika, sama siebie
              ogladajac z zainteresowaniem. no ale nocnik dla niej do czego innego sluzy. mam
              zreszta fajne zdjecia jej na tym nocniku, moze kiedys wrzucewink

              szkoda wroan, ze Pawel odmowil wspolpracy, moze jeszcze zmieni zdanie. ja sama
              sie czasem waham, ale mialam okazje juz kilka razy podziwiac, jak Sophie
              swietnie sie bawi ze starszymi od siebie o 2 lata chlopcami i to mnie
              mobilizuje. naprawde nie wiedzialam, ze takie male dziecko moze sie juz tak
              socjalizowac. no ale partner do zabawy musi byc starszy rzeczywiscie, z
              rowiesnikami tak nie wychodzi. fetraska ty to znasz z autopsji, nie? a wlasciwie
              jaka masz dokladnie roznice miedzy swoimi szkrabami?
              • fetraska Re: Śpioch.. 15.01.09, 17:50
                3 lata i 2 miesiącesmile) i to jest super różnica wieku..bo
                jednocześnie mieć niemowlę i buntującego się dwulatkato chyba jakaś
                masakra!!

                A ja wina nie musze kupować bo stoi i czeka na specjalną okazjębig_grinD
                • szamiran81 Re: Śpioch.. 16.01.09, 00:10
                  Jej Fetraska 2,5 godziny jednym ciągiem drzemki to u nas się nie zdarza już od
                  wielu, wielu miesięcy. Jak jest godzina to jest dobrze i to raz dziennie tylko.
                  W ogóle to nie wiem co się dzisiaj mojemu dziecku stało. Poszła spać po 23,
                  dzisiaj normalnie ze skóry wychodziłam już. Nakrzyczałam na nią i miałam już
                  takiego nerwa, a potem straszne wyrzuty sumienia, co ze mnie za matkasad Ciężki
                  ten dzień, oby choć noc lepsza była

                  Też jestem za piątkiem.
                  • mysza.82 Re: Śpioch.. 16.01.09, 14:29
                    to jak dziewczeta, dzisiaj powiedzmy o 21h?

                    mam jakis dupowaty dzien, nic mi sie nie chce. ale to nic kompletnie.
                    pospalabym, a tu nie ma jaksad
                    och Monika, co ja bym dala za weekend we dwojke z mezem..
                    • szamiran81 czacik 16.01.09, 20:13
                      nie wiem czy dam radę na 21, ale będę się starałasmile
                      • wroan Re: czacik 18.01.09, 21:17
                        No niestety ja byłam tradycyjnie wyjechana do radomia, więc nie wiedziałam o
                        czacie. Jak zwykle uciekłam tam, jak jestem skatowana...
                        Młodziak nie ma aż tak dużo zębów, ale wcale mu to nie przeszkadza w konsumpcji.
                        Wiecie ze odstawił butelkę z mlekiem? I mleko niestety też, Najlepsze jedzenie
                        to kotlet i ziemniaki plus kefir, stare chłopisko.
                        Śpi w ciągu dnia, raz, od godziny do dwóch i pół.
                        Muszę wam cos powiedzieć. Otóż okazuje się że cała ta robota co się zaharowuje
                        od blisko 4 miesięcy jest niepotrzebna. Zmiana planów. Fajnie co? Co gorsza
                        przewidziałam to na samym początku.
                        A na razie jestem zharowana, co gorsza nie mogę wziąć wolnego, bo mam mnóstwo
                        zaległosci z powodu tej harówy... I koło się zamyka. Echhh

                        Także mała depresyjka od kilku dni, mam nadzieję że przejściowa.
                        • szamiran81 Re: czacik 20.01.09, 14:28
                          Wroan jak Ty już masz depresję to już koniec światasmile Ja to bym się wkurzyła na
                          maxa jakby tyle roboty na marne poszło.
                          Czekam na telefon z tej mojej pracy, bo jakoś zwlekają, a w przerwach chodzę i
                          płaczęsad Rozczulam się strasznie nad tym rozstaniem.Buuuuuuuuu

                          I dzisiaj znowu wyszłam na matkę przewrażliwioną paranoiczkę. Poszłam do
                          lekarza, bo Lili się drapie po fisiolince za każdym razem jak jej tylko pieluchę
                          ściągnę i jeszcze na tyłku miała takie krostki, które też drapała i brzydko
                          wyglądały. Jakoś od 2 tygodni je ma. Przy kąpieli to się ciągle drapała. A że
                          wczoraj odnalazłam za łóżeczkiem zagubiony Balneum krem, to jej posmarowałam. I
                          dzisiaj krostki rano były malutkie i zagojone. Lekarka tylko wymownie na mnie
                          spojrzała, powiedziała, że nic prawie nie ma i zapisała jakąś maść
                          zapobiegawczo. No i Lili też się jakoś drapać prawie nie chciałasmile Takie
                          przekorne mi to dziecko rośnie.
                          Całe dnie domaga się włączania muzyczki i tańczysmile Nawet o bajkacha zapomniała
                          na rzecz muzyczkismile zawsze się oszukać dasmile
                          • szamiran81 Gdzie się podziała Wronka? 22.01.09, 11:31
                            Mam nadzieję, że wszystko ok, ostatnio pisałaś, że domu wracasz i od tego czasu
                            cisza... a my czekamy...
                            Znowu cisza, kobiety zagonione, zapracowane, czasu nie mają.
                            A ja się tak jakoś dzisiaj ucieszyłam, bo moja mała dzisiaj mi powiedziała, że
                            chce spać i już sobie słodko śpi. Jakoś ostatnio już tak fajnie pokazuje lub
                            mówi czego chcesmileMacie może jakieś pomysły na zabawy? Poza robieniem bam
                            wszystkim czym się da? My ostatnio próbujemy dopasowywać obrazki. Wycinam coś i
                            przecinam na dwie trzy części. Nieźle nam to nawet idzie.
                            • fetraska Re: Gdzie się podziała Wronka? 22.01.09, 13:43
                              No własnie...cos w tym roku kiepsko nam idzie rozwijanie tego wAtkusad

                              Filip uwielbia tańczyć, bawic się w kółko graniaste, budować wieże
                              no i oczywiście "jeżdzić " samochodem po dywanie..mówi wtedy brrrum
                              i pip pipsmile

                              Hej dziewczyny piszcie coś, bo strasznie tu cicho i smutno bez Wassad
                              • mala_wronka Re: Gdzie się podziała Wronka? 22.01.09, 18:44
                                wronka żyje tylko w ciągu dnia nie za bardzo mam kiedy usiąść do kompa. Musiałam
                                dom odgruzować po miesięcznych rządach męskich, Dzieć biega wszędzie i strasznie
                                się wciągnęłam w książkę i jakoś nie było kiedy napisać. Przepraszam wszystkiebig_grin

                                U nas króluje wieża z klocków i drewniane puzzle wydające dźwięki oraz tańce
                                wszelkiego rodzajusmile wyszły mu 4 ale strasznie daleko od 2 dlatego zaczynam
                                myśleć że to 5smile wstawie później zdjęcia bo też się ostatnio opuszczam.

                                pisać baby bo się ucieszą na emamie że w końcu przestałyśmy być u góry wieczniesmile
                                • szamiran81 Czat 23.01.09, 12:16
                                  To jak się odnalazły zguby to może jakiś czacik znowu? trzeba się z
                                  wyprzedzeniem umówić co wszystkie się spotkamysmile

                                  Co to za puzzle co wydają dźwięki i gdzie je można kupić?
                                  Ja zbudowałam wieżę z klocków i o dziwo jeszcze stoi, nie została rozłożona na
                                  czynniki pierwsze.

                                  Widzę, że nasze dzieciaki bardzo taneczne są, jak się spotkamy to Lili partnerów
                                  do tańca nie brakniesmile)
                                  • mysza.82 Re: Czat 23.01.09, 12:54
                                    mi tez jakos ciezko znalezc chwilke, zeby napisac. mala tak szaleje, ze wariuje
                                    z nia ostatnio. wczoraj myslalam, ze ja udusze, jak mi jedna szuflade otwierala
                                    i brala sie za porzadki w niej, normalnie 20 razy to minimum ja odciagalam, a i
                                    tak skonczylo sie na tym, ze pokoj musialam zamknac. w ogole wczoraj caly dzien
                                    byl koszmarny, mala roznosilo, spala mi ledwie 20min, wrzaski byly o wszystko.
                                    przy zmyslach trzymala mnie tylko wizja wieczoru, bowiem wczoraj oddalismy mala
                                    do opiekunki, a sami poszlismy na kregle ze znajomymi. bylo super, tyle ze drogo
                                    takie imprezy wychodza, za czesto sie nie bedzie dalouncertain
                                    z drugiej strony nie dziwie sie, ze mala tak szaleje, zapewne chce sciagnac moja
                                    uwage, bo ostatnio ciagle w intenecie siedze i jej zbyt wiele czasu nie
                                    poswiecam. mam wyrzuty z tego powodu, ale niestety ktos musi ten samochod
                                    znalezc. bo chcemy w koncu cos kupic, najwyzszy czas! tymbardziej jakbyscie mnie
                                    odwiedzily, wypada cos miecwink moj maz niemobilny, zielonego pojecia o
                                    samochodach nie ma, wiec caly ciezar decyzji na mnie. a ze stac nas jedynie na
                                    cos uzywanego, to tymbardziej ciezko cos wybrac, tyle rzeczy musze brac pod
                                    uwage. no wiec siedze na forum auto-moto, czytam wysokie obroty, porownuje testy
                                    potencjalnych ofiar moich drogowych wyczynow, sledze ogloszenia.. zwariowac
                                    mozna. daniel mi tylko potakuje, jak mu cos tlumacze, ale jak potem pytam, co
                                    sadzi, to slysze "mhm, moze, moze" albo "rob jak uwazasz" - jego tez mam ochote
                                    udusic wtedy. urrgh.
                                    no i zapisalam sie juz w urzedzie pracy i z tym tez troche gonienia mam, ech..

                                    wlasnie sobie uswiadomilam, ze i tak wymiekam przy wroan i nie mam co narzekac,
                                    marne te moje wymowkiwink
                                  • dikande Re: Czat 23.01.09, 13:06
                                    Hejsmile
                                    Ostatni czat był fajoowy, głowa po piwie mnie bolała do ranawink
                                    Rafał śpi, to się odzywam. Normalnie to nie da mi do kompa usiąść, bo zaraz
                                    wspina się na kolana i tłucze w klawiaturęsmile
                                    Co do zabaw... Króluje taniec, zamiatanie, samochody, rzucanie czymkolwiek,
                                    czytanie książeczek i jeżdżenie na motorzesmile Odkurzacz jednak jest the best!
                                    Rafał podpatrzył jak trzepię jego dywanik i kiedy odkurzam, to sam strzepuje
                                    paprochy z dywanika, robiąc przy tym zamieszaniesmile Fajnie to robi, choć za częstosmile
                                    Ostatnio sam się próbuje myć, gąbką naciera ciałowink Lubi myć zęby i ciągle się
                                    czesze. Chyba o niczym nie zapomniałam...Aaaaa... włazi mi na krzesła, a potem
                                    na stół i za cholerę nie da się go z tym upilnować. Ogólnie mówiąc nie jest źlesmile

                                    Zabaw też nie znam, często mam wyrzuty, że nie mam w co się z nim bawić...
                                    • dikande zdjęcia 23.01.09, 13:26
                                      W końcu dodałam...ufff...smile
                                      • mala_wronka Re: zdjęcia 23.01.09, 19:47
                                        ja jestem za czatem jutro wieczorem bo sama w domu siedze, nieslubny na meczu.

                                        puzzle takie lo
                                        allegro.pl/item524569799_muzyczne_puzzle_edukacyjne_boikido_3_wzory_suprer.html
                                        • mysza.82 Re: zdjęcia 24.01.09, 10:00
                                          a mnie rozklada, buuuuu.. wczoraj wieczorem juz cos bylo nie tak, a teraz rano
                                          czuje sie z chwili na chwile gorzejuncertain mala ma za to coraz wiekszy katar. ech,
                                          jestem wsciekla. mielismy jutro na sanki jechac z parami i dzieciakami ze szkoly
                                          rodzenia (planowane prawie 2 miesiace), a pewnie sie nie da. w dodatku maz chce
                                          nas dzisiaj zostawic i jechac sobie do zurichu na jakas wystawe
                                          architektonicznasad nie wiem, czy sie nadam na czat, ale sprobuje.

                                          a poza tym dikande, widze, ze mamy to samo. Sofik tez mi tak wlazi na kazde
                                          krzeslo, fotel, z krzesel na stoly - juz prawie nie ma dla niej miejsc
                                          niedostepnych. jak bardzo chce, to siegnie i sciagnie wszystko, nie ma zmiluj
                                          sie. otworzy juz kazda szafke i szuflade, nauczyla sie rozpinac zamki, wiec
                                          wszelki torby i torebki tez sa zagrozone, nie potrafie jej upilnowac. dobrze, ze
                                          drzwi jeszcze nie otwiera. ech, pomarudzilam.
                                          • wroan Re: zdjęcia 24.01.09, 17:23
                                            Coś jest dziewczyny w powietrzu, ja tez mam zły dzień. ogólna depresja w
                                            narodzie. w środe nie wytrzymałam i wzięłam urlop niejako na żądanie. Nie moge
                                            sie pogodzić z tym, że harowałam 3,5 miesiąca bez sensu. Za to poszłam wreszcie
                                            do kosmetyczki i do kina (nowy Machulski, nie podobał mi się).Mam wstręt do
                                            pracy i nie do końca wiem, jak go przezwyciężyć.
                                            Dikande, mój młody dokładnie to samo wyprawia co Twój.Dzisiaj mi dał w kość,
                                            musialam go wziąć na spotkanie ze sobą, a był niemożliwy, co mu się generalnie
                                            nie zdarza.Okazało się że ma 37,5. Zobaczymy, na razie kuruję.
                                            A poza tym latamy w Pawłem jak nieprzytomni urządzając chatkę na wynajem.
                                            Żebyście zobaczyły mnie w akcji - dziecko - niania - wynajem transportu -
                                            wnoszenie - itp. Ale już coraz bliżej końca, i tak to szybko idzie.
                                            A, nie mówiłam wam chyba - pisze na supertermin książkę jubileuszową, haha. Nie
                                            pytajcie o szczegóły
                                            No, i czekam na męża i naszego świadka który też ma depresje oraz wino czerwone.
                                            Powinno pomóc
                                            • wroan oraz jeszcze.. 24.01.09, 17:25
                                              ... debilka, postanowiłam z kolega dyrektorem jednego z festiwaliu filmowych
                                              zorganizować debate pt Kto własciwie obalił komunizm na temat 20-lecia upadku
                                              tegoż i właśnie się zabieram do załatwiania przyjazdu Havla i Wałesy.
                                              Głupich nie sieją, sami się rodzą
                                              • mysza.82 Re: oraz jeszcze.. 24.01.09, 20:59
                                                wroan, kobieto, jestes wielka! naprawde niemozliwawink fajnie cie poczytac, bo
                                                nawet jak o depresji piszesz, to jakos ducha dodajesz. akurat tego mi trzeba
                                                bylo, bo chodze taka wkurzona (jakos tak ogolnie, ale obrywa sie glownie
                                                mezowi), ze nawet sie juz poryczalam, wlasciwie nie wiem z czego. napilabym sie,
                                                ale chyba nic nie mamyuncertain
                                                • szamiran81 Re: oraz jeszcze.. 24.01.09, 21:26
                                                  No i co nie czatuje nikt dzisiaj? Ja się wcześniej nie wyrwałam niestety.
                                                  • mon-ika33 Re: oraz jeszcze.. 24.01.09, 23:00
                                                    Myslałam że czatujecie, weszłam dopiero teraz bo mnie wciągneło
                                                    planowanie wakacji, taki sobie sposób na depresję znalazłam, a co!
                                                    Tyle, że na razie się nie sprawdza bo mi wymarzona Sycylia w bliżej
                                                    niesprecyzowaną, bardzo odległą przyszłość się przeniosłasad
                                                    Najdroższy skarbek wczoraj zafundował nam noc przespaną a dzisiaj
                                                    całkiem znośny dzień, czyli święto mamysmile Być może zawdzięczamy to
                                                    dwóm "chyba czwórkom" (mam ten sam problem co wronka), które się
                                                    prawieże wykluły, ale zbytnio się nie cieszę bo ostatnia "chyba
                                                    czwórka" jeszcze w drodzesad
                                                    Weroni też się wspina na co tylko się da, na dodatek mamy w domu
                                                    schody, bardzo strome i ona po tych schodach na górę bez problemu
                                                    wchodzi i oczywiście bardzo to lubi, nieślubny nie ma czasu bramek
                                                    zrobić, a ja nietechniczna jestem, a czasu też nie bardzo. Jak się
                                                    zaczyna wspinać, a ja nie mam czasu jej asystować to mówię że ma
                                                    zejść bo zrobi bam i będzie ała, ała - czasami działa. Na szczęście
                                                    Weroni to podłapała i jak ja nie zauważę, że wchodzi na schody, to w
                                                    okolicy trzeciego stopnia sama krzyczy bam, bam, ała, ałasmile
                                                    Na fotele i kanapy wchodzi i tak ją siedzenie na nich cieszy, że
                                                    podskakuje i rzuca się jakby na łóżku była, zawału dostaję zanim
                                                    dolecę i ją ściągnę.
                                                    A w ogóle to cwane to takie, a aktorka jaka! Musiałybyście widzieć
                                                    te nieszczęśliwe miny na zawołanie, szelmowskie uśmieszki i
                                                    kontrolowane ataki histeriiwink

                                                    Wroan, podziwiam Cię, ja z niczym sobie nie radzę i strasznie mnie
                                                    to dołuje, mam ważenie że matka ze mnie do dupy a w pracy też nie
                                                    lepiej, bo czasu na nic nie mam, robię tylko to co koniecznie musze
                                                    i szczerze mówiąc coraz częściej się łapię na jakichś
                                                    niedociągnięciach. Chyba jestem tym wyjątkiem potwierdzającym
                                                    regułę, że pracownik-matka jest lepszym pracownikiem bo lepiej
                                                    zorganizowanym, czy jak to tam było.

                                                    I tym optymistycznymwink akcentem konczę przydługie wywody, szkoda że
                                                    czata nie byłosad
                                                  • wroan Re: oraz jeszcze.. 26.01.09, 19:51
                                                    Młody się z dnia na dzień pochorował - podobno teraz jest taki wirus - ma
                                                    gorączkę, kaszle, były naprawde cieżkie chwile jak miał 39,5. Na dodatek niania
                                                    się też pochorowała więc w ogóle czeka mnie super tydzień. Na szczęście w pracy
                                                    wyrozumiali.
                                                    Buch, płacze w łóżeczku, wykończone bidactwo, lece do niego, pa
                                                  • szamiran81 Re: oraz jeszcze.. 27.01.09, 13:04
                                                    Słyszałam, że to paskudny wirus grypy, u nas też grasuje.
                                                    Monika a nie napisałaś czemu Weronika na diecie bezmlecznej znowu?
                                                    Jak się zorganizujesz i będziesz miała więcej czasu to daj znać. Ja nie wiem ja
                                                    długo jeszcze będę dyspozycyjna, ale na razie jeszcze jestem.
                                                    Wronka, a jakie mleko Filip pije? Nie ma już skazy? My próbowaliśmy raz Nestle
                                                    Junior, ale jeszcze po nim Lileczkę wysypało. Drugi raz jeszcze nie próbowałam.
                                                    Fajne te puzzle, tylko drogie, Filip się chętnie nimi bawi? Muszę się wybrać do
                                                    sklepu,bo w jednym widziałam takie drewniane puzzle, ale nie przyszło mi na
                                                    myśl, że mogą wydawać dźwięki. Może takie też mają?? Jest właśnie u nas taki
                                                    sklep z różnymi drewnianymi zabawkami, fajnesmile
                                                    Nasz ostatni zakup, wielka paka klocków bardziej nas cieszy, czasem się
                                                    pozwalamy pobawić Lileczce, jak się nam znudzismile))
                                                    Lileczka, jak rano idę jej szykować kaszkę to jak widzi że wlewam wodę do
                                                    filiżanki to już woła "kaszka". Wszystko próbuje powtarzać. Ulubiona bajka to
                                                    Murzynek Bambo, coś czuję, że jak na mieście zobaczymy murzyna to będzie za nim
                                                    Bambo wołać, bo jak w bajce widzi kogoś o ciemniejszej skórze to tak właśnie wołasmile
                                                    No i się już obudziła, dziesięć minut drzemkisad
                                                  • mon-ika33 Re: oraz jeszcze.. 27.01.09, 14:38
                                                    Szamiran, przyszły tydzień luźniejszy mam, to jakby Ci wtorek albo
                                                    czwartek pasował to by było super!
                                                    Weroni na bezmlecznej bo lekarka kazała. Tzn. widać było gołym
                                                    okiem, że na coś uczulona bo poliki rumiane, naczyńka popękane i
                                                    grysik na tym. A do tego paskudne kupy. No i faktycznie przy
                                                    restrykcyjnej diecie bezmlecznej poliki gładziutkie, ale kupy
                                                    niesyety bz.sad Już nie wiem co wykluczać i jakie badania robić. Niby
                                                    dziecko okaz zdrowia, a kupy zielone, rzadkie i czasami do czterech
                                                    dziennie. Pierwsza jest od razu po przebudzeniu, a ponieważ Skarbek
                                                    nauczył się ściągać śpiworek bez rozpinania go, to dzisiaj rano jak
                                                    nieślubny wszedł do niej do pokoju to od razu wybiegł i stwierdził
                                                    że armagedon mamy tzn. całe dziecko i łóżeczko ubrudzonesad Nie będę
                                                    się wdawać w dalsze szczegóły, ale lekko nie było.
                                                    No i cały czas się martwię tym kompletnym brakiem mleka w diecie.
                                                    Wronka, powiedz coś, czy tak może być?
                                                    U nas ostatnio hitem jest rysowanie, rekord to 15 min. spokojnego
                                                    siedzenia i rysowania dwoma kredkami na zmianę.
                                                    A, i są nowe słówka: jaja czyli lala tzn. lalka, koko czyli oko

                                                  • wroan Re: oraz jeszcze.. 27.01.09, 20:53
                                                    Klęsk ciąg dalszy. teściowa chora. Ale jestem twarda, choćby na kilka godzin
                                                    wyjść do pracy, bo z marudzącym Andrzejkiem, wynudzonym siedzeniem w domu można
                                                    oszaleć. I tak namówiłam mamę zeby wzięlo go do siebie, zawsze jakaś odmiana dla
                                                    biedactwa.
                                                    Lekarz mi nawet proponował zwolnienie, ale to bez sensu. lepiej pójśc nawet na 4
                                                    godziny ale nie mieć potem kupy zaległosci.

                                                    Mały śpi, w sumie pzryjemny wieczór. Pije sobie winko, szkoda że bez was, palę
                                                    cienkisza, oglądam nianię w TVN Style, i czekam na Pawła wracającego z
                                                    delegacji. Bardzo pyszny kapuśniaczek. Jakoś idzie. jak zawsze.
                                                  • szamiran81 Re: oraz jeszcze.. 28.01.09, 13:21
                                                    Monika pasuje mi lepiej czwartek, zapraszamysmile Telefonicznie wytłumaczę jak
                                                    dojechać.
                                                    Ciekawe czemu się tak Weroni to wróciło, przecież już jej dawałaś i mleko i inne
                                                    rzeczy. Próbowałaś jej dać mleko sojowe? Mówiła coś lekarka? Bez recepty jest
                                                    Bebiko sojowe, ja w dalszym ciągu Lileczce daję Isomil 2 i jest ok. On działa
                                                    też niby na biegunki, ja tego nie zauważam, u nas norma to 3, 4 kupy.
                                                    Swoją drogą to mieliście niezłą masakrę. Jak ona się cała rozebrała? Lileczka mi
                                                    się nie rozbiera, jak ma samą pieluchę to ściągnie od razu, ale tak to nie.

                                                    Oglądałyście może kiedyś na travel&living program o tej rodzince, która miała
                                                    bliźniaki i chcieli mieć trzecie dzieco i się im sześcioraczki urodziły? To jest
                                                    dopiero masakra. Kobieta musi być tak zorganizowana, że szok, niesamowite.
                                                    Słodkie te dzieciaki. Jak sobie obejrzę wieczorkiem, to zaraz mniej zmęczona
                                                    jestem.

                                                    Dużo zdrówka dla chorujących dzieciaczkówsmile
                                                  • mala_wronka Re: oraz jeszcze.. 28.01.09, 19:57
                                                    monia Filip jest na bebilonie pepti, dosypuje mu do mleka sinlac bo mam nadzieje
                                                    ze zastępuję chociaż trochę wapno i białko. Jogurtów nie może bo go sypie,
                                                    zresztą ostatnio cały czas jest wysypany i pani doktor powiedziała że to alergia
                                                    kontaktowa tym razem i dostaliśmy nowy płyn do kąpieli i do smarowania zobaczymy
                                                    czy będzie lepiej, no i zyrtec niestety. Kupy u nas też nie są naj fajniesze ale
                                                    moja mama mówi, że te mleka bez mleczne często dają taki efekt. Całe szczęście
                                                    Filip nie rozbiera się samsmile

                                                    wroan kobieto niezmordowana. Wcale ci się nie dziwę że uciekasz do pracy chociaż
                                                    na chwilę bo dla ciebie siedzienie cały dzień w domu musi być nie do zniesienia.
                                                    z ciebie taki mały królik duracelabig_grin dużo zdrowia dla Andrzeja.

                                                    moje dziecię nadal nie mówi za dużo, za to świetnie udaje głosy zwierzątek w
                                                    czym bardzo puzzle pomagająbig_grin
                                                  • mysza.82 Re: oraz jeszcze.. 28.01.09, 20:29
                                                    to ja tez sie dopiesze, samotny wieczor spedzam - sroda, wiec daniel w genewie
                                                    gra z chlopakami. mala nie spi, ale mam chwile, bo zajela sie wywalaniem rzeczy
                                                    z jednej szuflady - nie mam juz sily z nia walczyc.

                                                    wroan, wspolczuje chorob i zazdroszcze jednoczesnie, ze masz gdzie uciec w
                                                    takich chwilachwink u nas, odpukac, tylko lekki katar od tygodnia juz, ale ponoc i
                                                    tutaj grypa szaleje (a my, durne, tak sie dzisiaj wymrozilysmy i przewialy na
                                                    dziesiata strone na dlugim spacerze! znaczy mama durna i mama kolegi, co nas
                                                    wyciagnela).
                                                    pozostalym wspolczuje alergii, az czytac nie moge i blogoslawie niebiosa, ze u
                                                    nas nic takiego nie bylo i nie ma, znowu odpukac. mam nadzieje, ze te wszystkie
                                                    alergie z czasem poznikaja, tak sie chyba dzieje zwykle, nie?

                                                    tymczasem odkrylam wczoraj, ze jednak jest jedno slowo, ktore mala prawidlowo
                                                    stosuje, mianowicie 'lala' czyli lalka, strasznie dumna teraz chodzewink

                                                    milego wieczoru babki, my teraz idziemy z sofikiem doogladac madagaskar2!
                                                  • wroan Re: oraz jeszcze.. 29.01.09, 20:20
                                                    do kompletu jeszcze dochodzi niedomagająca druga babcia i tylko ja się trzymam,
                                                    choć ledwo
                                                    Ja w ogóle nie mam problemu z mlekiem bo młody po prostu odmówił kategorycznie
                                                    picia mleko czy kakao. Ziemniaki kotlet i - na szczęście - kefir - to ulubione
                                                    jedzenie mojego syna

                                                    Jest biedny i znudzony, kaszle, chrycha, psika i strasznie chce już wyjść na
                                                    dwór. A tu niestety.
                                                  • szamiran81 Re: oraz jeszcze.. 29.01.09, 23:22
                                                    Oj Wroan to faktycznie nieciekawie się maszsad Trzymaj się kobitko, bo co będzie
                                                    jak i Ciebie złamie?
                                                    To widać jakaś ogólna niechęć do mleka nastąpiła, u nas już któryś dzień z rzędu
                                                    jest niechęć do jedzenia obiadków. Chyba przestanę jej gotować osobno bo i tak
                                                    nie je tego. Za to tak jak Andrzejek uwielbia schabowy, nie może się doczekać,
                                                    aż się usmaży i trochę
                                                    ostygnie, no i makaron w każdej ilości i postaci.

                                                    Wroan u Was też się mówi, że się wychodzi " na dwór", bo ze mnie się Marek
                                                    śmieje, że ja tak mówię, On mówi, że "idzie na pole"smile
                                                  • laura801 cześć wam 30.01.09, 12:45
                                                    Fetrasia dzięki za miłe słowa. Nie piszę, bo jakoś weny nie mam, nawet z Pawłem
                                                    wieczorem specjalnie nie gadamy, kilka zdań, kocham cie i paluluwink

                                                    Pablo od października pracuje w Warszawie więc cała obróbka poranno-wieczorna
                                                    Olafa spoczywa na mnie. dzieć-praca-zakupy-dziec. Gotowanie sobie darowałam, bo
                                                    właściwie wszyscy spotykamy się wieczorem. Za dużo pracuję, ale się wkręciłam i
                                                    gdyby nie Olafo i trochę zdrowego rozsądku, to...

                                                    Olcio bez zmian - uśmiechnięta szelma, biegającą skakająca bez alergii. jeszcze
                                                    nie chorował odpukać.

                                                    A swoja droga to może Fetrasia i Wroanna wyciągnęłybyście mnie na jakiegoś
                                                    drinka z procentem bez dzieciów.
                                                  • wroan Re: cześć wam 30.01.09, 13:56
                                                    Drink z procentem za to bezdzietny jest moim marzeniem, zwłaszcza po
                                                    nieprzespanej nocy na podłodze przy lóżeczku - mały miał katar no i wieice, noc
                                                    z głowy

                                                    Jako że do tej pory los mnie oszczędzał jako matkę (dziecko z zasady zdrowe
                                                    uśmiechnięte pzresypiające i jedzące) to teraz rozumiem, co młode matki miały na
                                                    mysli mówiąc o tym, ze idą do pracy żeby się wyrwać
                                                    Tu jest cudownie!!!
                                                    Pozdrawiam z roboty
                                                  • wroan Re: cześć wam 30.01.09, 13:57
                                                    A ten drink niedziela po południu? Gdzieś w centrum? He3, warszawianki?
                                                  • fetraska DRINK 30.01.09, 16:59
                                                    Jestem zasmile)

                                                    Niedzielne popołudnie tak około 16 coby za wcześnie na alkohol nie
                                                    było- bardzo chętniesmile)
                                                  • wroan Re: DRINK 30.01.09, 19:46
                                                    Może Bordo na chmielnej? Naprzeciwko Atlanticu. Ale musimy sie zdecydowac, bo
                                                    przydalaby sie rezerwacja
                                                  • laura801 Re: DRINK 31.01.09, 12:50
                                                    czy może być niedziela za 2 tygodnie tj. 15.02, bo jutro mam imprezę rodzinną, a
                                                    w przyszła niedziele pracuję. Negocjowałabym tez godzinę na wcześniejszą, np na
                                                    14.00.

                                                    a jak chcecie bardzo jutro, to dajcie znaka, to bedę mysleć.
                                                  • wroan Re: DRINK 31.01.09, 22:26
                                                    Laura oczywiście, jak sobie życzysz. Może być z 2 tyg.
                                                  • mala_wronka Re: DRINK 01.02.09, 21:51
                                                    to super bo jest duża szansa że będę za 2 tyg w wawie to się przyłączęsmile
                                                  • mon-ika33 Re: DRINK 03.02.09, 10:39
                                                    Ja się umówiłam z koleżankami na drinka w sobotę i wróciłam o
                                                    5.30nad ranemwink Najdroższy skarbek obudził się juz o 7.20 to możecie
                                                    sobie wyobrazic jak się czułam fantastycznie... na szczęście ok. 11
                                                    udało mi wyekspediować Weroni z nieślubnym do moich rodziców i
                                                    odespać porządnie ta balangę.
                                                    Szamiran, czy czwartek dalej aktualny? Ja bym mogła dopiero ok. 16
                                                    po drzemce, obiadku i spacerze z psem
                                                  • mysza.82 Re: DRINK 03.02.09, 11:26
                                                    ladniewink
                                                    ja z kolei zabalowalam z kolezanka, ktora odwiedzily jej kolezanki (wiec byla
                                                    okazja) w czwartek. wrocilam co prawda wczesniej, bo o polnocy, ale za to kaca
                                                    leczylam caly nastepny dzien niemal, uprzytamniajac sobie kolejny raz, ze to juz
                                                    nie te czasywink

                                                    zastanawiam sie ponadto, czy przypadkiem w tym miesiacu nam sie nie udalo, no
                                                    wiecie. bo chociaz w kolejne dni nie pilam, to tez czulam sie tak troche jakby
                                                    na kacu. jakos tak mdlo, a niby glodna.. za to dzisiaj spie od rana, oczy mi sie
                                                    kleja i poradzic nie moge. no ale to moze pogoda akurat. chyba jakos w tym
                                                    tygodniu powinnam okres dostac, to zobaczymy. szkoda mi bedzie meza, jak znowu
                                                    nic nie bedzie. on sie juz cieszy jak glupi, przedwczoraj imiona wymyslal.
                                                    dowiedzialam sie, ze jakby jednak chlopak wyszedl, to bedzie na pewno fred
                                                    (frederic, po jego dziadku).

                                                    aaaa! no i z piatku na sobote sofik nam cala noc przespala!:]
                                                    z tym ze to poki co taki pojedynczy epizod..
                                                    milego dnia kobiety!
                                                  • mala_wronka Re: DRINK 03.02.09, 19:22
                                                    a mi nawet pić się nie chce, chyba dość mam podlasia, śniegu, mrozu... kopa w
                                                    dupę mi potrzeba nic innego.

                                                    czy wasze dzieci coś mówią bo mój za chiny po polsku nie porozmawia, tylko nie i
                                                    nie, echhh

                                                    i kolejny atak alergii, cały jest w czerwonych plamach, wygląda jak grzybek, a
                                                    jak byłam na szczepieniu to pani doktor uwagi nie zwróciła, pomijam już fakt że
                                                    nie zważyła go nawet, echh podalsia

                                                    boże jaka maruda ze mnie straszna. kurcze mam zdrowe dziecko, w porządku faceta,
                                                    mam co jeść i gdzie spać to nie powinnam cholera marudzić bo mają ludzie gorzej.

                                                    chyba na solarium trzeba się wybrać bo słonka brak.

                                                    mysza cholero zdjęcia!!

                                                    wroan czy ty wczoraj byłaś na rozdaniu telekamer?
                                                  • mysza.82 Re: DRINK 03.02.09, 19:36
                                                    wronka zaskocze cie, zdjecia wrzucilamwink
                                                    co prawda nadal jestem 2 miesiace do tylu, tzn. do bardziej aktualnych nie
                                                    doszlam, ale uzupelnilam stary album i chyba ze dwa nowe powstaly, wiec nie jest
                                                    zle.

                                                    cycki do gory wronka, ja tez mam humory do d..y czasem na tym szwajcarskim
                                                    zadupiu, wiem jak to jest. ale kiedys ta wiosna przyjdzie w koncu i bedzie
                                                    lepiej, nie? no i nie przejmuj sie, sofik tez tylko po swojemu gada. za to ma
                                                    opanowanych kilka rodzajow pisku, ktore doprowadzaja mnie do szalenstwauncertain

                                                    jutro ide na spotkanie z konsultantka w urzedzie pracyuncertain trzzymajcie kciuki,
                                                    zebym trafila na jakas zyciowa kobiete, a nie urzednice wredna. troche sie
                                                    stresuje, cienkie to moje cv, nie ma sie czym chwalic za bardzo.. kurcze, tak mi
                                                    zalezy, zeby mnie na ten intensywny kurs skierowali..
                                                  • mysza.82 Re: DRINK 06.02.09, 13:55
                                                    a co tu taka cisza znowu? mam nadzieje, ze nie chorujecie ani inne problemy, a
                                                    zwyczajnie ziomowe nudy.
                                                    ja nie pisalam, bo zdolowana strasznie jestem. glupia baba w urzedzie na zaden
                                                    kurs francuskiego mnie nie wyslala (przynajmniej na razie), mam szukac pracy i
                                                    jej udowodnic, ze sie staram. tym samym moj PLAN wzial w leb, a mi sie chce
                                                    ryczec. to takie niesprawiedliwe, wiecie? dookola wszystkie znajome osoby
                                                    wlasnie bez problemu takie kursy dostaly, a ja chyba jestem jakas gorsza.
                                                    normalnie.. az mi sie pisac o tym nie chce.
                                                    okresu jeszcze nie dostalam, ale test wczoraj negatywny, niech go szlag.
                                                    ech, ide sobie poryczec.

                                                    no tak, tylko ze mala nie chce spac..

                                                    p.s. zdjecia wrzucilam. chociaz tyle. buuuuuuu...
                                                  • mon-ika33 Re: DRINK 07.02.09, 13:29
                                                    rzeczywiście wredne babsko, jak masz szukać jak nie dają Ci szansy
                                                    języka podszkolić. Mam nadzieję, że do dzisiaj już Ci trochę lepiej,
                                                    a nie możesz się jakoś odwołać? Może następnym razem by trafiło na
                                                    jakąś mądrzejszą babę?
                                                    Byłam z Weroni na "kinder przyjęciu" u Szamiran, bardzo nam się
                                                    podobało, Weronika specjalnie mocno się postarała, żeby na maxa
                                                    zaśmiecić ciasteczkami mieszkanie i pozostawić po sobie trwalsze
                                                    wspomnieniewink Dziewczynki dawały sobie buziaczki, a Lileczka tak
                                                    intensywnie Weroni tuliła, że się obie przewracałysmile
                                                  • wroan Myszunia... 08.02.09, 21:07
                                                    rzeczywiście nie ma wesoło, ale nie dołuj się, może to po prostu taki trudny
                                                    moment jest
                                                    Przepraszam, że się nie odzywałam, ale nadal niania była chora, teściowa
                                                    niedomagała, itd itp, ale czuję, że po tych trudnych 4 miesiącach staję na nogi.
                                                    Słuchajcie, mija zima, idzie wiosna i tego się trzymajmy.. będzie lepiej smile
                                                    Andrzejek już dochodzi do siebie po tym choróbsku, jeszcze z apetycikiem różnie,
                                                    i taki się zrobił chudziutki smuklutki...
                                                    Czy drink 15.02. aktualny jest?
    • fetraska 15,02 - jestema na TAK 09.02.09, 15:13
      Wroan je juz nie mogę doczekać się niedzieli..mam nadzieję, że
      Wronka, Laura i Dikande, też do nas dołączą

      No i gdzie to miało być..?smile

      U nie wszycy zdrowi..odpukać...

      Wroan , zobaczysz Andrzejek szybko odrobi te utracone "kilogramy"smile
      • laura801 Re: 15,02 - jestema na TAK 09.02.09, 18:13
        tak ja bedę, qtylko proszę o 14.00 godzinę, bo jak będzie o 16, to się nie
        nasiedze długo,
        • wroan Re: 15,02 - jestema na TAK 09.02.09, 20:45
          A prosze bardzo, może być, odstawie młodziaka do babci i hulaj dusza. Niech się
          określą ile!! Laura, Fetrasia, ja, to już trzy, ja rezerwuję na cztery osoby. I
          chyba to BORDO ok, prawda? włoskie żarcie, winko, a co najważniejsze w centrum!
          wszyscy mają dojazd przypominam komunikacją miejską, a powrotnie taksówką.
          Wronia ty możesz????
          Bordo jest naprzeciwko kina Atlantic, na Chmielnej.
          Był przewielebny z wizytą, spisał nową rodzinę do kartoteki, zachęcił do ślubu
          kościelnego, że z ateistą tez można
          No pewnie że mozna, ja licze że sie namówi na drugie dziecko to przy chrzcie
          można opędzić...
          Zobaczymy!
          • laura801 Re: 15,02 - jestema na TAK 10.02.09, 12:18
            obawiam się, że w niedziele będę już po obiedziewink
            ja to zorganizowałam w ten sposób, że Pabla i Olcia odstawiam do zwariowanych
            dziadków w Warszawie, tj. moich rodziców. Mamusia mi chłopinę napasie, napoi,
            powkurza, aby mu sie nie nudziło, Olciem sie zajmie, a ja będe miała samochodowy
            komfort wracania do domu w stanie nietrzeźwości.

            Chciałam o 14, poniewaz mój Olaf poda ok. 19.00, a jeszcze musimy do domu wrócic
            i wykonań obróbke wieczorną.

            Fetrasie i Wronke juz znam, a ciebie Wroanna z przyjemnoscią poznam.

            mogę sie na forum nie odzywać, ale bede w Bordo w terminie j.w, nie byłam
            jeszcze w tej knajpie.WŁsnie Olafa zabrała baba, a ja zjadłam obiad- kanapki z
            czekoladą.

            padam na pysk, pracuje juz 6 dzien z rzedu, a dopiero wolne w piatek. Ide do
            pracy. D o zobaczenia.
            • szamiran81 chwila wytchnienia...... 10.02.09, 22:04
              wieczór, wreszcie cisza.................
              Dzisiaj Lili popis marudności dała, nie wiem czy to czwórki czy piątki wychodzą,
              ale strasznie wolno to idzie. Już trzeci dzień brak drzemki w dzień, jedynie na
              spacerze, mam nadzieję, że to przejściowe.

              Musiałam zmienić temat, bo ja niestety na nie jestem, szkoda, że to tak daleko.
              MOnika dobrze, że choć w dwójkę się spotkać możemy, na raczej w czwórkęsmile, ale
              się dziewczyny bawiły, fajnie tak na nie popatrzeć. Weronika niesamowicie
              zwierzątka udajesmile i dużo powtarza, podejrzewam, że chyba najwcześniej mówić
              zacznie, a ja myślałam, że Lili dużo powtarza, ale przy Weroni wymiękasmileMonika a
              jak z tym mlekiem, wysypało małą?
              Mysza nie łam się, walcz! Może jak przyniesiesz jakąś pieczątkę, że jednak bez
              kursu Cię nie przyjmą to Cię skierują, może za drugim razem jakaś inna baba tam
              będzie siedziała??
              Z moją pracą nic nie wyszło na razie. A tak się ucieszyłam i już nastawiłam na
              powrót, a tak bez sensu wyszło, byłam na rozmowie, jak się okazało nie ja jedna,
              i znowu mi te godziny co ostatnio zaproponowali, a ja tak nie chcę. Będę sobie
              szukać czegoś bliżej jednak.
              Pozdrowienia dla wszystkich rozpakowanych i dzieciaczków, wszyscy już zdrowi???
              • mon-ika33 Re: chwila wytchnienia...... 11.02.09, 11:39
                Oj, też Wam dziewczyny zazdroszczę tego drinkasad
                Szamiran, trzymaj się dzielnie, u nas te chybaczwórki to był horror,
                zresztą nie raz tu marudziłam, teraz już ostatnia sie prawie wykluła
                i jakby (pfu, pfu) spokój na razie. Mleko chyba ok, bo nic nie
                wysypało, robiłam jej na tym kaszki, zjadała chętnie, wystarczyło na
                5 razy to chyba mogę uznać że w porządku? W piątek podjadę do
                lekarki po receptę, cieszę się bo Weroni ten sinlac już się objadł,
                a teraz mamy alternatywęsmile
                Bawcie się dziewczyny dobrze
                • mon-ika33 Re: chwila wytchnienia...... 11.02.09, 11:47
                  I jeszcze a propos tego Weroniczkowego powtarzania, robiłam jej
                  obiad, wszyscy pod nogami się kręcili z psem włącznie, okazało się
                  że podgrzałam kisielek zamiast buraczków i krzyknęłam sobie bardzo
                  kulturalnie kule bele! a Weroni od razu pochwyciła i przez dwa dni
                  kule, kule powtarzaławink Dobrze, że mi się co innego nie wypsło -
                  widać przyszedł już czas że trzeba uważać co się przy dziecku mówi...
                  • wroan Re: chwila wytchnienia...... 11.02.09, 20:06
                    Słuchajcie dla mnie ta 14.00 jest idealna, i tego się trzymajmy. Jutro zarezerwuję.
                    Padam na twarz, młody ma za sobą działalność pt. seria zniszczeń efekt domina,
                    co oznacza że w czasie kiedy mama odgruzowuje jedną część mieszkania, on juz
                    twórczo zajmuje się drugą...
                    Młody jakoś na szczęście średnio przeżywa ząbki, czasem go boli, ale rzadko. Ma
                    w ogóle wysoki próg bólu...
                    • fetraska Re: chwila wytchnienia...... 11.02.09, 20:51
                      Dziewczyny, ja na 14 nie dam rady ale myślę,że do 15-15;30 dotrę...

                      Będę do was jechała prosto z pracysmile

                      Wroan, kochana podaj dokładny adres

                      Wronka, zasypało ciebie na tym Podlasiu czy co?..strasznie nas
                      zaniedbujesz....
                      • wroan Bordo 11.02.09, 21:17
                        Bordo - Chmielna 34, dokłądnie naprzeciwko kina Atlantic. Prosze, Fetrasia,
                        postaraj się być jak najszybciej. www.bordo.com.pl
                        • wroan Re: Bordo 13.02.09, 16:22
                          Bordo zarezerwowane na 14.00 w niedzielę. Tylko żeby było jasne - to zwykłe
                          bistro, tyle że dla zabieganych matek idealne, bo w samym centrum! I w sumie
                          dobre włoskie ciabaty i makarony.
                          • mala_wronka Re: Bordo 13.02.09, 21:47
                            Będę cieszycie się?big_grin w końcu udało mi się nieślubnego namówić. Oby teraz tylko
                            nic żadnej nie wypadło. Wszyscy mają być zdrowi i mieć czassmile do zobaczenia
                            • mala_wronka spotkanie 17.02.09, 19:28
                              Ale było fajnie. Dziękuje wam dziewczyny. Pyszne winko, jedzonko i ploteczki to
                              to co każda mama kocha najbardziejbig_grin

                              Złamałam się dzisiaj i dałam mojemu niejadkowi parówkę, echh serce mnie bolało,
                              ale Dzieć przeszczęśliwy wrąbał całą i jeszcze mu było małosmile

                              U nas dzisiaj piękny śnieg pada od południa jutro czeka nas cudny spacer tym
                              bardziej że Filip w końcu oswoił się ze śniegiem.
                              • fetraska Re: spotkanie 17.02.09, 20:51
                                No właśnie było suuupersmile

                                Myszka juz nawet powoli szykujemy się na wyjazd do ciebie...jeszcze
                                trochę parę karafek wina i już w niedzielę siedziałybyśmy w
                                samolociesmile

                                Kurczę juz mi sie marzy kolejne spotkanie i to w większym gronie..

                                A takie ploteczki bez dzieci ale za to z winkiem bardzo przypadły mi
                                do gustu...trzeba tak częściejtongue_out
                                • szamiran81 termin ustalony;) 18.02.09, 21:21
                                  na 14.03.09.
                                  Już się nie mogę doczekać, przygotowania jak na razie w powijakachsmile sukienki
                                  brak, zaproszenia rozdane. Chociaż obrączki już mamysmile
                                  Uroczystość będzie bardzo kameralna w domu, inaczej nie da rady.

                                  Co tam u Was dziewczyny, nic nie piszecie, jak tam idzie z nocniczkiem? My
                                  dopiero zaczynamy i czasem się coś trafi do nocnika, a czasem oboksmile
                                  • wroan Re: termin ustalony;) 21.02.09, 08:36
                                    Hej dziewczyny jedziemy na ślub Szamiran?
                                    Ja tam jadę, chromolę. Poproszę na maila szczegóły uroczystości. O której to
                                    jest? Napisz gdzie - tzn nie proszę zebys wszystkich czytających informowała o
                                    szczegółach, tylko jakie to miasto. Dziewczynki która jedzie ze mną?
                                    A ja byłam od poniedziałku do środy na delegacji, dziecko tułało się między
                                    rodziną, bawiło się i nocowało z wnukami niani i był tak zachwycony, że ledwo
                                    zarejestrował mój przyjazd. W ogóle ma fajny tydzień, bo dzisiaj nocował u
                                    swojej ukochanej ciotki która przyjechała na weekend z Hiszpanii i będzie
                                    jeszcze nocował w niedzielę. Także jako matka mam w tym tygodniu stosunkowo mało
                                    pracy. Co więcej, pojawiają sięróżne ciotki i chcą go wieczorami kłaść. bardzo
                                    proszę.
                                    Odbijam sobie te trzy tygodnie kiedy wszyscy byli chorzy lącznie z małym.
                                  • wroan w kwestii nocnika... 21.02.09, 08:37
                                    Na razie mi się nie chce. Spróbuje w marcu.
                                    No nie chce mi się z lenistwa.
                                    • mon-ika33 Re: w kwestii nocnika... 21.02.09, 13:07
                                      ha, ha ale by było jak by się wszystkie na ślub zjechałysmile)))
                                      My po pierwszych spektakularnych sukcesach nocniczkowych (Weroni
                                      wołała siiii i posadzona na nocnik te siiii faktycznie robiła!!!)
                                      mamy totalną klapę. Weroni juz się znudziła nowością i na hasło
                                      chodż siii ucieka w przeciwną stronęsad Ewentualnie mogę ją skusić
                                      obietnicą że ja też sii będę robiławink
                                      Mówię Wam dziewczyny jakie te moje dziecko porządnickie, co prawda
                                      nie mam złudzeń i pewnie jej kiedyś się odmieni, ale na razie
                                      sprząta, układa, odnosi różne przedmioty na miejsce poproszona albo
                                      sama z siebie, wczoraj np wołałam ją do kąpania, a ona się wróciła
                                      do kuchni pozbierać pokrywki które porozrzucała. Powsadzała pokrywki
                                      spowrotem do szafki i zamknęła szafkę bardzo z siebie zadowolona.
                                      Pani doktor doznała szoku, że Weroni na moją prośbę odłożyła
                                      książeczkę spowrotem do koszyka z zabawkamismile Czy ja już pisałam że
                                      nieślubny twierdzi, że to niemożliwe żeby ona była moim dzieckiem?
                                      • wroan Re: w kwestii nocnika... 21.02.09, 19:35
                                        Monika toż tem mąż małej wiary jest...
                                        Szamiran możesz mnie oświecić?
                                        Napisałaś że uroczystość odbędzie się w domu... Jesli zorganizowałaś slub w domu
                                        to oczywiście nie zrobimy Ci nalotu na kwadrat, ale jesli normalnie w urzędzie
                                        to się nas nie pozbędziesz, ha!!
                                        Także poprosimy o oświecenie
                                        • mysza.82 Re: w kwestii nocnika... 21.02.09, 20:28
                                          szamiran gratulacje! chetnie bym zrobila nalot wraz z wroanna, ale no nie da radywink

                                          cos ostatnio nie pisalam, jakas zajeta jestem ostatnio, czy leniwa, czy co?

                                          mala w wannie, wiec bedzie w skrocie: w kwestii nocnika u nas podobnie jak u
                                          wroan, w kwestii porzadkow odwrotnie jak u Monikiwink a w kwestii samochodu, to
                                          wczoraj wieczorem dobilismy targu i jestem juz mobilna - przyjemne uczucie, nie
                                          powiemsmile
                                          wiec co z tym nalotem do mnie, dziewczeta?
                                          • szamiran81 slub 22.02.09, 12:57
                                            spedzam weekend u mamy, ech fajnie trochę odpoczą
                                            W kwestii ślubu to zapraszam wszystkie chętnesmile bardzo się cieszesmile
                                            Wroan jak będę w domu to napiszę w mailu szczegóły, ale by było
                                            super, jakbyście przyjechałysmile
                                            • szamiran81 Re: slub 22.02.09, 21:18
                                              Wroan wysłałam Ci już maila, ślub normalnie w USC, jej to już tylko 3 tygodnie,
                                              a ja nawet nie mam kreacjisad ale to już moja specjalność zakupy na ostatni moment.

                                              Czy jeszcze któraś z Pań jest zainteresowana szczegółami?
                                              • wroan Re: slub 23.02.09, 09:26
                                                Dziewczyny

                                                która reflektuje na wycieczkę? Fetrasia może samochodem co? Złożymy sie na
                                                benzyne. Sprawdziłam, dojazd mam bardzo ok pociagiem, ale byłoby fajnie zrobić
                                                wycieczkę krajoznawcza.
                                                • mala_wronka Re: slub 23.02.09, 11:32
                                                  ja bym chętnie pojechała, ale jeszcze nie wiem gdzie będe za 3 tygsmile może na
                                                  podlasiu, może w warszawie, a może u rodziców. Wszystko zależy od ostatnich
                                                  dwóch meczy. Nic nie mogę obiecać ale wycieczka bardzo obiecująca i chętnie bym
                                                  się wybrała. szamiran jak ty to tak szybko załatwiłaś?

                                                  u nas przynajmniej raz dziennie siku trafia do nocnika, ale również na dywan z
                                                  głośnym "oooo", na tapczan i tatusiowi do torby. Wszystko przez to ze bieganie
                                                  na pół goło jest TAKIE fajnebig_grin macie baby rację że lepiej było zaczynać na wiosne.
                                                  • mon-ika33 Re: slub 23.02.09, 11:57
                                                    A o której ta uroczysta chwila?
                                                    Mam do szczyrku jechać, ale może pojadę później albo w ogóle uda mi
                                                    się przełożyć wyjazd, dziewczyny postarajcie się przyjechać, może w
                                                    końcu uda mi się Was poznać osobiściesmile
                                                  • fetraska Re: slub 23.02.09, 15:26
                                                    Ja mam akurat impreze rodzinną 14.03, ale....dopiero
                                                    wieczorem...więc gdyby to dobrze zorganizoawć to mogłabym obskoczyć
                                                    obie imprezki a bardzo bym chciała być na Twoim slubie Szamiran...

                                                    Samochód mam dostępny, tylko cholera prawka nie mam więc potrzebuje
                                                    kierowcy a samochód stoi i czekasmile)

                                                    Wronka, a moze Ty byś była naszym kierowcą ?tongue_out
                                                  • wroan Re: slub 23.02.09, 21:42
                                                    No fetrasia zorganizuje się, i Monie poznamy osobiście... Wronka co ty na to?
                                                  • szamiran81 Re: slub 23.02.09, 22:51
                                                    Ale to jak? Zaraz spowrotem? Nie przeboleję tego. Chociaż na obiad i kawkę
                                                    musicie zostać. Bardzo bym się cieszyła, gdybym mogła Was gościć dłużej, ale jak
                                                    będziecie musiały wracać to tak ja wyżej, głodne nie wypuszczęsmile Monika, trochę
                                                    Ci się wyjazd może opóźni co? Taka okazja się już może długo nie powtórzyćsmile Ale
                                                    się cieszęsmile Zlot rozpakowanych na mój ślubsmile)))))
                                                  • wroan Re: slub 25.02.09, 20:02
                                                    Ależ miła Szamiran, to nie chodzi o to, że się śpieszymy, ale wesele to
                                                    uroczystość dla najbliższej rodziny, a nie dla jakiś nawiedzonych e-kumpelek.
                                                    Ale skoro nie jest to problem, to ja się oczywiście piszę, będzie to dla mnie
                                                    prawdziwy zaszczyt. Niestety, nie mogę się zrewanzować, chyba że wezmę ślub
                                                    kościelny, co nasz wielebny z parafii gorąco rekomenduje smile
                                                    proszę się określić w kwestii prezentu/kasy/listy/niespodzianek itp.
                                                  • mala_wronka Re: slub 27.02.09, 16:25
                                                    fajnie będzie jak nam się uda pojechać. mam nadzieję że u mnie się sytuacja
                                                    wyjaśni i dam radę.

                                                    wczoraj dziecko moje ukochane uciekło z nocnika i zrobiło kupę u siebie w pokoju
                                                    po czym przyszło zawiadomić że zrobiłosmilemądre dziecko. Ja mało ze śmiechu nie
                                                    pękłam, nieślubny był przerażony, zniesmaczony, cholera go wie co ale nie
                                                    rozumiał mojego śmiechu. Próbował wytłumaczyć Filipowi, że kupę się robi do
                                                    nocnika w czym strasnzie przeszkadzały mu moje kwiki, bo dziecko też się śmiało.
                                                    Posprzątałam co narobione i w końcu się uspokoiłam. Wieczorem znalazłam na
                                                    korytarzu rozmazany kawałek i pomyślałam że młody zgubił i podeptałsmile a to
                                                    okazało się po powrocie nieślubnego z treningu że on sam miał "szczęście" i
                                                    wracał z treningu bez skarpet. I znowu się popłakałam ze śmiechu bo ile razy
                                                    widzieliście kogoś kto wdepnął w ludzką kupębig_grin piękny dzień

                                                    dzisiaj znowu jestem sama bo nieślubny na mecz pojechał i do niedzieli nas
                                                    zostawił, echh ciężko cały dzień z tym małym robakiem wiercącym się wytrzymać.
                                                    Już nie wiem w co się bawić i o zgrozo kończy się na tvsmile osatnio kupiłam mu
                                                    super książeczkę taką o
                                                    merlin.pl/Na-wsi-Zabawa-z-magnesami_Graham-Wise/browse/product/1,609254.html
                                                    fajnie się bawi tylko trzeba przy nim i pilnować co bym nie pożarł magnesu. ALe
                                                    to żaden minus dla mnie uwielbiam zabawki którymi możemy się bawić razem, w
                                                    końcu po to się ma dziecko żeby się nim zajmowaćbig_grin
                                                  • wroan Re: slub 27.02.09, 17:19
                                                    ha ha to niezłe smile
                                                    My chyba zaczniemy od wtorku.. tak sobie wyznaczyłam... trening nocnikowy. Nie
                                                    chce mi sie jak cholera ale mam wrażenie że dziecko chętnie chodzi bez pieluchy
                                                    więc moze nie będzie dramatu
                                                  • szamiran81 Re: slub 27.02.09, 23:41
                                                    Zrobicie mi najlepszą niespodziankę jak przyjedzieciesmile, nie wygłupiajcie się z
                                                    prezentem.

                                                    Chyba wszystkie dzieciaki uwielbiają chodzić bez pieluchy, Lili już tak fajnie
                                                    wołała, ale po weekendzie u babci przestała, u baby nie było nicnika i wołała i
                                                    nic. Teraz już nie woła. Za to jak jej się chce to idzie koło nocnika. Zobaczymy
                                                    jak to dalej będzie. Na razie jeszcze tak lajtowo. Też już jedną kupkę na
                                                    podłogę mieliśmy, ale to nic w porównaniu z tym jak kiedyś raz narobiła do
                                                    wanny, ale był popłochsmile
                                                    A macie takie nocniki z pozytywkami, czy zwykłe? My na razie taki całkiem
                                                    zwykły, ale planujemy taki z pozytywką kupić, tylko nie wiem czy to dobry pomysł
                                                  • wroan Re: slub 02.03.09, 21:32
                                                    Dziewczyny! Ja już znam szczegóły dot sukni slubnej... Ne mówcie ze nie chcecie
                                                    tego zobaczyć!Laura,kobieto czynu, pojedziesz???
                                                  • mon-ika33 Re: slub 04.03.09, 13:45
                                                    Ooo, znaczy, że Szamiran kolejny krok do przodu w przygotowaniach
                                                    zrobiłasmile
                                                    Ja Szczyrk przełożyłam na ten weekend, a urodziny koleżanki z tej
                                                    soboty na następną i tym sposobem mam wolne sobotnie popołudnie 14-
                                                    go i w urzędzie się stawię, ale w towarzystwie Weroni bo nieślubny
                                                    pracuje. mam nadzieję, że Weronikę zamuruje z wrażenia i nie narobi
                                                    zamieszania. Szamiran denerwujesz się czy lajcik?
                                                    Ostatnio służbowo muszę się coraz więcej udzielać, czas mam
                                                    strasznie napięty, a z niczym i tak nie nadążam, jakieś szaleństwo
                                                    ogólne a na dodatek uparłam się że na Sycylię i tak pojadę pomimo
                                                    niesprzyjających okoliczności i muszę teraz sama nam ten wyjazd
                                                    zorganizować, co wcale nie jest łatwe jak się nie chce zamęczyć
                                                    dziecka i siebie przy okazji zbytnimi trudami podróży. Tylko nie
                                                    wiem po co to robię teraz jak i tak na nic nie mam czasu.
                                                    Operacja nocniczek leży, Weroni za nic nie chce już sikać do
                                                    nocnika, znudził ją i tyle. Za to informuje mnie uprzejmie bardzo z
                                                    siebie zadowolona jak zrobi si w pamperssad
                                                  • szamiran81 Re: slub 04.03.09, 14:11
                                                    Lajcik, sukienka czeka już podobno. Zobaczymysmile
                                                    Stresa to ja miałam parę lat temu, teraz to my już stare wyjadaczesmile
                                                    Drugim ślubem się człowiek tak nie denerwuje, wszystko na spokojnie jakoś, już
                                                    tak nie przeżywam, że muszę mieć super kieckę, wystarczy żeby była ładna i żeby
                                                    dobrze leżała i maskowała co nie cosmile
                                                    Będzie miała Lili koleżankę, fajniesmile
                                                    Muszę kończyć bo się obudziła i przydreptała, no i się domaga gummy bear'a.
                                                  • laura801 Re: slub 04.03.09, 20:09
                                                    Wroanna ja kobieta czynu nie mogę pojechać na ślub, bo pracuję 14.03i 15.03. Mam
                                                    maraton uśmiechu pracuje przez 12 dni z rzędu od 9.03-20.03., a poźniej zobaczę
                                                    czy nie osiwiałam.

                                                    Szamiram wiem co przeżywaszsmile) będą z tobą myślamismile

                                                    acha chciałam zamieścić zdjecia z naszego wypadu, ale nie wiem gdzie, może na
                                                    emaile wam poprzesyłam.
                                                  • fetraska Re: slub 04.03.09, 21:01
                                                    Szkoda Laura....a tak właściwie pracowanie tyle dni pod rząd chyba
                                                    nie jest zgodne z prawem...pracysmile)

                                                    Dziewczyny o której ten ślub i gdzie...o której trzeba by było
                                                    wyjechać z Warszawy..bo ja nic nie wiem a już musze zacząć coś
                                                    kombinować...bo 14.03 mam 40-ste urodziny szwagra Pawła a i na
                                                    ślubie chciałabym być więc musze to jakoś pogodzić..

                                                    Proszę o szczegóły na gazetowego..tak, tak Szamiran i Wroan to do
                                                    Wassmile

                                                    A obcięłam włosy..na krótko..wkrótce wrzuce jakies zdjecia...tylko
                                                    też nie wiem gdzie...pewnie na NKsmile)

                                                    No w końcu coś sie tu dzieje...czasami mam wrzażenie, że oszczędzamy
                                                    te posty aby za szybko nie dobić do tych magicznych 2500tongue_out
                                                  • mysza.82 Re: slub 05.03.09, 10:13
                                                    prosze! chwile nie zagladalam a tu 2400 przekroczone!

                                                    czuje sie troche wykluczona, bo nie moge wziac udzialu w nalocie na szamiran,
                                                    ale wierze, ze mi to nadrobicie nalotem na mniewink

                                                    kurcze, ja tez musze znowu sprobowac trening nocnikowy, ale no taaaak mi sie nie
                                                    chce.. u nas jest tak, ze przy zmianie pieluchy prawie zawsze mam gdzies
                                                    nasikane, bo sofik mi ucieka strasznie i ma z tego swietny ubaw, a przy okazji
                                                    jakos to zdjecie pieluchy chyba stymuluje jej zwieracze. choc sie staram, to
                                                    rzadko udaje mi sie zalozyc nowa pieluche na czas. i tak jest wzasadzie od
                                                    dawna, dlatego juz dawno sprobowalismy z nocnikiem, co wydawalo sie logicznym
                                                    nastepstwem. niestety siedanie na nocniku kompletnie odwracalo uwage od owego
                                                    sikania. potrafila ladnie posiedziec chwile, ale sikala dopiero po wstaniu.
                                                    totez zarzucilismy po kilku dniach. nie wiem, czy jest szansa, ze bedzie juz
                                                    lepiej, ale mi dziewczyny na ambicje wjezdzacie, wiec sprobujemywink

                                                    a kupa story tez mamy. jednego weekendu skrecalismy szafe, sophie korzystala
                                                    wiec z luzu, bo uwagi nie zwracalismy za bardzo. przygotowujac jej kapiel,
                                                    rozebralam ja, ale jeszcze wrocilam do meza i szafy. jak po chwili wracamy do
                                                    sprawy kapieli, okazuje sie, ze cos smierdzi. wiec szukamy prezentu, ale Sophie
                                                    nie glupia dziewczyna sie od razy zorientowala i przyniosla nam prezent w
                                                    rekach. widok cudny, tez sie ze smiechu zwijalam. troche tylko gorzej bylo z
                                                    odebraniem tegoz podarunku. a kupe w wannie tez zaliczylismy, mniamwink

                                                    dziewczyny, a moze jakis maly czacik winem zakrapiany, co?
                                                  • mysza.82 Re: slub 05.03.09, 10:17
                                                    bym byla zapomniala, a to moj najwazniejszy news! dostalam przydzial na
                                                    intensywny kurs francuskiegosmile

                                                    teraz tylko glowie sie, jak rozwiazac kwestie potomka. troche mnie to przeraza.
                                                    ale i tak sie cieszesmile
                                                  • wroan Re: slub 09.03.09, 22:34
                                                    Hej hej
                                                    A gdzie wy sie kurcze podziewacie?? Tu takie wstrząsajace historie o kupach i
                                                    slubach a wy nic! Myszunia bardzo się cieszę, to jest coś, ten kurs. Ja nadal
                                                    szukam chętnych na ślub Szamiran, Laura sie nie odzywa, Fetrasia też , ale ja
                                                    jadę. U mnie na razie nocnik służy do siadania w ubraniu, boże broń gołym
                                                    pupskiem.Ale próbujemy dalej. o ze poprzed
                                                    Ja wysprzątalam i urządzilam nowe mieszkanie na wynajem, wszystko mnie boli,
                                                    konczę się smile Moze dlatego ze poprzedniego dnia sprzątałam też nasze... Takze
                                                    jestem kobietą upapraną z bolącym wszystkim. Ale juz sie ciesze na sobotę! Na
                                                    slub Szamiran!!
                                                  • fetraska Re: slub 10.03.09, 07:03
                                                    Wroan, jak masz zaplanowaną ta sobotę..o której wyjazd i przyjazd i
                                                    czym???

                                                    Jak będe znałą szczegóły to sie do tego jakoś ustosunkuję..odpowiem
                                                    jadę lub nie..

                                                    Strasznie chciałąbym jechać ale jak nie pokażę się na 40-stce
                                                    szwagra to będę miała przechlapane..

                                                    A i Wroan nie zapominaj wronka tez się nie odzywa...zasypałao ją na
                                                    tym Podlasiu czy co? a prawda jest taka , ze to bardzo możliwe bo
                                                    którejś soboty my cieszyliśmy się niemal wiosennym słońcem a u
                                                    mojego brata na Podlasiu spadło 30 cm śniegu!!
                                                  • szamiran81 Re: slub 10.03.09, 11:30
                                                    Fetraska napisałam Ci wiadomość w zeszłym tygodniu, dostałaś?

                                                    Mnie to jakaś złośliwość losu dopada ostatnio, w sukience mi drut z gorsetu
                                                    wylazł i teraz mam o rozmiar mniejszą, więc się na diecie jestem co bym się w
                                                    nią w sobotę wcisła, nie mam nic do włosów i nie mam kiedy jechać, na allegro
                                                    już za późno. Lileczka mi się tak rozchorowała, od wczoraj na antybiotyku. Jaka
                                                    ona jest biedna, wczoraj mi się łzy do oczu cisły jak ona wyglądała, oczy jak
                                                    malutkie szpareczki, wszędzie się tylko chodziła i pokładała. Całe noce płakała,
                                                    dopiero dzisiaj pierwsza w miarę przespana noc.
                                                    A tu tyle załatwiania, a nigdzie się razem nie możemy ruszyć. Nie ma kto
                                                    Lileczki popilnować.
                                                    Wczoraj po drodze od lekarza to zamówiłam fryzjera i bukiet.
                                                    Za to normalnie chyba mi niebiosa moją ciotkę zesłałysmile Jeśli o gotowanie chodzi
                                                    to wszystko pomyślała i zaplanowała, co, ile i jak, wszystko kupi i na dodatek u
                                                    siebie przygotuje i z gotowym w sobotę wjedziesmile
                                                    żeby tylko Lileczka wyzdrowiała, taka bidulka jest, jeść nie chce, tylko się tulisad
                                                  • mon-ika33 Re: slub 10.03.09, 13:47
                                                    Ojej, szamiran, to faktycznie siła złego na jednegosad(( biedna
                                                    Lileczka, trzymam kciuki żeby wyzdrowiała! W końcu to jeszcze kilka
                                                    dni...
                                                  • wroan sobota 11.03.09, 20:26
                                                    Laura kobieto czynu to jakaś smutna paranoja ze pracujesz 12 dni z rzędu.
                                                    Sluchajcie już jest nas trzy, a moze cztery jak fetrasia stanie na glowie. Jak
                                                    my mozemy isc na prywatne wesele i kobiecie sie zwalic na łeb, przeciez jej
                                                    rodzina bedzie wstrzasnieta nie mieszana. Udaloci sie szamiran z
                                                    ciotka,naprawde...
                                                  • wroan Re: sobota 13.03.09, 19:49
                                                    A wiec postanowione. Monika i ja jedziemy. Wroni dziecię sie rozchorowało
                                                    precyzyjnie dzisiaj. Jak to zwykle bywa. My jedziemy, zdamy relacje, wyslemy
                                                    zdjecia!! Do uslyszenia!
                                                  • fetraska Re: sobota 13.03.09, 19:58
                                                    Wronia życzę Filipkowi dużo zdrówka...ehh te maluchy to maja
                                                    wyczucie czasusad

                                                    Ja mimo prób staniecia na głowie..nie jadę i bardzo żałuję..ale
                                                    liczę, że grono rozpakowanych będzie godnie reprezentowane przez
                                                    Wroan i Monięsmile

                                                    Ucałujcie mocno ode mnie Szamiran i złóżcie jej gorące życzeniasmile

                                                    A Szamiran mam nadzieję, że twoje dziecię juz zdrowe..
                                                    W zwiazku z jutrzejszą uroczystością, życzę Ci duużo miłości,
                                                    spełnienia wszystkich marzeń i nadziei, wzajemnego szacunku i
                                                    zrozumienia i oczywiście rodzeństwa dla LileczkismileBuziakikiss
                                                  • mala_wronka a miało być tak pięknie 13.03.09, 22:41
                                                    a tu zapalenie gardła, 39,6 temperatury i po wizycie w poradni 24h
                                                    antybiotyk pierwszy w życiu. Jakby nie chciał zjeść leku to kazali
                                                    do szpitala ale całe szczęśćie udało się wcisnąć myślę, że jutro też
                                                    się uda.

                                                    Tak strasznie cieszyłam się że pojadę, ale dziecię mądrzejsze wie
                                                    kiedy zachorować. Biedna wroan wynudzi się w pociągu, ale byśmy się
                                                    nagadały we dwie, echh.

                                                    laski warszawskie może kawka w niedzielę bądż poniedziałek?

                                                    Szamiran kochana DUŻO DUŻO Miłośći, jeszcze więcej Szczęśćia i
                                                    samych uśmiechów. Niech ta nowa droga życia będzie tą właściwą.
                                                    Buźki!!!
                                                  • fetraska Re: a miało być tak pięknie 14.03.09, 07:35
                                                    No Wronia współczujęsad
                                                    Dużo zdrówka dla Filipka..
                                                    A kawka jak najbardziej..może być i w niedzielę i w poniedziałeksmile)
                                                    Laura dołaczasz się??
                                                    Dikande co z Tobą ...juz bardzo dawno Ciebie tu nie było!! Odezwij
                                                    się dziewczyno!
                                                  • mysza.82 Re: a miało być tak pięknie 14.03.09, 08:58
                                                    Szamiran, zycze Ci milosci i szczescia na tej nowej drodzesmile niech ten dzien
                                                    bedzie wyjatkowy! mam nadzieje, ze Lileczka zdazyla wyzdrowiec i wszystko
                                                    pojdzie gladkowink
                                                    bawcie sie dobrze dziewczyny! i, chyba mowie tu nie tylko za siebie, czekamy na
                                                    zdjecia i sprawozdanie!

                                                    wronka, zdrowia dla Filipa, silny chlopak, szybko dojdzie do siebiewink
                                                  • wroan Relacja ze ślubu Szamiran 14.03.09, 21:56
                                                    Uwaga uwaga, oto relacja. Pisze ją jak korespondent gazetowy, z warsu z pkp, mam
                                                    minilaptopa, połączenie z netem przez iplusa i własnie podrywa mnie
                                                    zafascynowany technologią pan z warsu jakieś 10 lat młodszy. Szkoda ze dop teraz
                                                    A więc 11.20 wysiadam w Katowicach i po tradycyjnym kilkunastominutowym kreceniu
                                                    sie jak g w przereblu odbiera m nie Monika, laska na maksa szykowna i elegancka,
                                                    super odziana w jakieś na maksa małe niestety szpanerskie wdzianko i kochm ją od
                                                    pierwszego wjerzenia. Następnie jedziemy do Chorzowa, wypisujemy kartkę do
                                                    prezentu od nas wroni i fetrasi (komplet sztućcy kupiony przez Monię) i włazimy
                                                    do USC. jesteśmy tam doskonale same, nie licząc wcześniejszego dość obciachowego
                                                    ślubu. 15 min przed terminem upewniamy si ze tam jest tylko jeden USC ale na
                                                    szczęście zaczynają się pojawiać goście. My już znamy cała obsadę USC a wreszcie
                                                    pojawiają się Oni. Szamiran uwaga w kremowej sukni ze złtymi haftami, piękny
                                                    biust sterczy futerko zakrywa ponętne ramiona. Suknia jest wąska i na maksa
                                                    sexy, kremowa.Z nimi Lileczka, biedactwo przeziębione, w rózowej mgiełce i
                                                    konkretnych półbutach też rózwych. Szamiran ma obłedny kok a towarzyszy jej
                                                    druhna koleżanka megalaska Miss Śląska w bordo. Po chwili okazuje sie że druhna
                                                    jest mamą panny młodej, hmhm. Krótka kameralna uroczystość, Młoda czasem płacze
                                                    bo jak to że ona nie jest na rękach i ze mama i babcia (fuj to słowo) są zajęte.
                                                    Szamiranep patrzy mężowi głęboko w oczy i mówi że będzie go kochać na zawsze.
                                                    Monia i ja płaczemy. Następnie przemieszczamy się do domu Młodych . Jest piekny
                                                    dzień,słonce, niebo. Młodzi wracają z dzieciem już spokojnym od fotografa.
                                                    Wręczamy prezent i zaczyna się uczta. Heelloo wy myślicie że wy wiecie co to
                                                    wesele wy nie wiecie co to śląskie wesele. Po zjedzeniu obiadu z pięciu
                                                    doskonałych dan ciocia geniusz kucharka mówi że czas na "płyty" i posyła nam do
                                                    pokoju dziesięc talerzy z przekąską. Zjadłam prawdziwe kluski śląskie i sląską
                                                    roladę i schab i absolutnie genialną kapustę. 2 miliony kalorii. Biedactwo Monia
                                                    zniknęla gdyż ma od 20 kolejną imprezę a ja zamelinowałam sie w Warsie zamówiła
                                                    piwo i pilnuje siatki z wyprawką kapuścianą dla męża, bo już mi pozazdrościł
                                                    wrażen smakowych.
                                                    Innymi słowy to był piękny ślub, cudowny obiad, panna mloda wyglądała
                                                    przepięknie, Lileczka ukradła mi serce, pan młody stanął na wysokosci,a ja już
                                                    się umówiłam na spotkanie z kuzynostwem pana młodego jak bedą w Wawie. Dzieki
                                                    Szamiran czuję się zaszczycona!!!
                                                    www.wroan.bobasy.pl
                                                  • fetraska Re: Relacja ze ślubu Szamiran 15.03.09, 07:30
                                                    WOW Wroan ale było SUUPER
                                                    Teraz jeszcze bardziej żałuje, że mnie tam nie było..ale mam nadzieję, ze kiedys
                                                    uda nam sie to nadrobić
                                                    Może na ślubie kolejnej z rozpakowanych, w koncu parę z nas jest jeszcze w
                                                    związkach nieformalnychsmile)
                                                    No i buziaki dla nowożeńcówkiss
                                                  • mysza.82 Re: Relacja ze ślubu Szamiran 15.03.09, 08:52
                                                    wroan, relacja godna pulitzera, super! ciesz sie, ze tak wszystko ladnie poszlo.
                                                    teraz czekamy na zdjeciawink

                                                    p.s. dziewczyny, okres mi sie troche spoznia i cycki chwilami jakies dziwne, ale
                                                    testy na razie nic nie pokazuja.. pewnie nie powinnam sobie glowy zawracacwink
                                                  • mon-ika33 Re: Relacja ze ślubu Szamiran 16.03.09, 13:37
                                                    Wroan, ale relacja!!! Dodać nie mam co, może tylko tyle że uczucie
                                                    Wroan odwzajemniam, a odczucia ślubo-weselne podzielam, chociaż
                                                    kapusty nie jadłam bo od zawsze nie lubięwink Bardzo się cieszę, że w
                                                    uroczystościach i obchodach uczestniczyłam i mogłam się pozytywnie
                                                    powzruszać, no i że Wroan z jej urokiem, elokwencją i rewelacyjnym
                                                    poczuciem humoru poznałam wreszcie odobiście!!! Potwierdzam, że
                                                    Szamiran wyglądała cudownie, napatrzeć się nie mogłam, na mamę
                                                    Szamiran z resztą też, chyba trochę nieuprzejmie gapiłam się na nią
                                                    jak sroka w gnat, Boże ta kobieta ma twarz w lepszym stanie niż ja,
                                                    a jakby nie było to z 10 lat co najmniej starsza powinna
                                                    być...Fajnie się Szamiran i Lileczka mają, bo takie rzeczy to ponoć
                                                    dziedziczone sąsmile
                                                    Wronka i Szamiran, mam nadzieję że dzieciaki już ozdrowiałe, a za
                                                    Myszę kciuki trzymamsmile
                                                  • wroan Re: Relacja ze ślubu Szamiran 16.03.09, 22:30
                                                    No ja sie nie moge doczekać zdjęć! Fajnie było. Może ktoras się jeszcze skusi
                                                    na ślub, rozkręciłam sie bardzo. własnie mąż wykończył resztę śląskich specjałów
                                                    ha ha... Jak tam Mysza test ciązowy?????
                                                  • mysza.82 Re: Relacja ze ślubu Szamiran 17.03.09, 12:24
                                                    dostalam ten cholerny okres spozniony jakies 10 dni, niech go szlagsad trace
                                                    wiare, wiecie dziewczyny? moze ze mna cos nie tak po tej cesarce.. sad
                                                  • szamiran81 Re: Relacja ze ślubu Szamiran 17.03.09, 14:34
                                                    Myszka, może organizm Twój jeszcze trochę czasu potrzebuje? A może się jakoś
                                                    tylko nie składa? Nic tylko próbować, ewentualnie jakiegoś gina odwiedź.

                                                    Ja się wreszcie mogę odezwać. Jakoś po mału wychodzimy z tego całego bałaganu,
                                                    już wszystko na swoim miejscu przynajmniej stoi, trochę to trwa, bo teraz obie z
                                                    Lili jesteśmy chore i zmierzłe i wolno nam to idzie.

                                                    Dziękuję Wam dziewczyny za życzenia, za pamięć, za piękny prezentsmile Naprawdę
                                                    sztućce piękne, oniemiałam jak otworzyłam walizkęsmileMam tylko nadzieję, że Monia
                                                    trafiła na jakąś super promocjęwink
                                                    Najbardziej to dziękuję moim dwóm druhnomsmile, byłyście wspaniałe, bardzo się
                                                    cieszę, że mogłam Was w tym dniu gościć, szkoda, że się Fetrasi i Wroni nie
                                                    poskładało. Jeszcze raz dziękuję.

                                                    W sumie to impreza się szybko skończyła, jak Lili poszła spać, to myślałam, że
                                                    sobie dopiero poimprezujemy, a Tu ślubny już K.O., jak mnie mąż mamy zaczął z
                                                    nią mylić to uznałyśmy, że już czas, żeby też poszedł spaćsmile no to jeszcze
                                                    trochę posiedzieliśmy i się towarzystwo pozbierało. Za to imprezowaliśmy jeszcze
                                                    całą niedzielęsmile
                                                  • wroan Re: Relacja ze ślubu Szamiran 17.03.09, 20:29
                                                    Ja też myślę Myszka że nic sie nie dzieje, czasem po prostu tak jest, dlaczego
                                                    ludzie latami czekają na dziecko i nagle hop? Odpuść. Masz kupe czasu.
                                                    Szamiran wszystkim w pracy opowiedziałam o śląskim weselu smile możesz poprosić
                                                    ciotkę o przepis na kapustę białą??
    • fetraska Gdzie są zdjęcia?? 18.03.09, 06:45
      Hej dziewczyny, czekam na zdjęcia z imprezy!!

      Myszka, odpuśćcie trochę, a ani sie obejrzysz jak założyzsz
      wątek "spakowana i rozpakowane"smile

      A żebyśmy tak z Wronią nie żałowały tego weselw Szamiran, umówiłyśmy
      się na kawkę, tym razem u mnie i z dziećmi, najfajniejsze były
      teksty do naszych dzieci "Filip nie rusz to Filipa"smile- no i jak tu
      dziecko ma nie zgłupieć

      Duże są już te nasze dzieci..jakby tak teraz sie z nimi spotkac to
      koniecznie potrzebna jet wydzielona , zamnknięta i bezpieczna
      przestrzen bo inaczej to sobie nie pogadamysmile
      • wroan Re: Gdzie są zdjęcia?? 18.03.09, 21:04
        Hej
        Warszawianki,co powiecie na spacer niedzielny po Lazienkach?? Która chętna?
        Miałam dzisiaj okropny dxien w pracy i chce juz pomyslec o weekendzie
        Wronka, Laura, Dikande,co z Wami??
        • mala_wronka Re: Gdzie są zdjęcia?? 19.03.09, 16:27
          wroan kochana ja już niestety, albo stety w międzyrzeczu. w końcu mam swój pokój
          i trochę ciszysmile ale niestety na spacer z wami pójść nie mogę.

          kawka u fetrasi była przechodnia, tzn wędrowałyśmy z kawą za filipami którzy co
          chwilę zmieniali pomieszczenie, śmiesznie było.

          mysza kochana pamiętaj że im większa presja psychiczna tym trudniej zajść.
          wyluzuj, najlepiej zapomnij że chcesz a wtedy na pewno wyjdziesmile
          • laura801 Re: Gdzie są zdjęcia?? 20.03.09, 19:48
            właśnie skończyłam 12-dniowy maraton, nie che mi się pisać, żyje
    • fetraska Wiosna:) 21.03.09, 08:33
      Za oknem cudne słońce a ja w pracy i jutro też..także Wroan, załuję
      bardzo,alenie mogę z Tobą pójść na pierwszy wiosenny spacersad

      Ale mam nadzieję, ze wkrótce to nadrobimy..moze w następny weekend

      Laski koniecznie musimy się zorganizoawać i spotkac w większym
      gronie z dziećmi lub bez..smile
      • wroan Biedna Laura 21.03.09, 20:24
        Mój ty Boże ta biedna Laura taka skonana że tylko sie odmeldowała i padła.
        Kochana, napij sie winka i przeleż cały wieczór z butelka przed TV... Sciskam
        • szamiran81 zdjęcia 22.03.09, 21:48
          dodałam w końcu kilka zdjęć,
          melduję, że jesteśmy już zdrowe( tfu, tfu)
          niby nic się nie zmieniło, ale jakoś tak fajnie jest, tak inaczej, a mówią, że
          to tylko papiereksmile fajnie mieć męża na własność, mogę wreszcie pomarudzić , jak
          żonasmile))
        • szamiran81 zdjęcia 22.03.09, 21:52
          dodane, przynajmniej kilkasmile
          z przepisem na kapustę nie będzie tak prosto, musiałabym ciotkę na dyktafon
          nagrać. Jak będę miała więcej czasu postaram się najlepiej jak umiem napisać.
          • wroan Re: zdjęcia 23.03.09, 20:39
            Szamiran ekstra zdjęcia! Znowu sie wzruszylam. Wyglądałaś przepięknie.Swietny
            pomysł na zdjęcia na tle grafitti smile)
            • mala_wronka Re: zdjęcia 24.03.09, 14:26
              potwierdzam zdjęcie z grafiti super. Szamiran piękna z ciebie panna
              młoda i TAKA szczęśliwa.

              laura wariatko zwolnij trochę bo nic z ciebie nie zostanie.

              a filip w piątek skończył jeden antybiotyk a od wczpraj ma kolejny,
              znowu gorączka a co najgorsze kaszleć zaczął strasznie dobrze że
              lekarz na miejscu. Chyba moje dziecię musi się wychorować za te
              półtora roku spokoju, echh. Ja też cherlam i tak sobie w nocy na
              zmianę koncertujemy a nieślubny się pyta czy on może iść spać do
              łazienkibig_grin

              jedno małe życzenie mam NIECH JUŻ BĘDZIE WIOSNA!
              • szamiran81 Re: zdjęcia 25.03.09, 15:47
                Dzięki dziewczyny,
                dołączam się do życzenia Wronki: chce już wiosny, wystarczy tego śniegu!!!
                Czyżby nas nawet globalne ocieplenie ominęło?
                Na weekend jedziemy w góry, mam nadzieję, że nie będzie waliło gradem. Cicho się
                tu jakoś zrobiło, dziewczyny gdzie się podziewacie, Myszka, Dikande to już chyba
                całkiem zapomniała o nas?

                Dużo zdrowia dla Filipka i mamy. To chyba ten wstrętny wirus co i nas dopadł. U
                Lileczki na szczęście się skończyło na jednym antybiotyku. Do teraz całe ma
                rączki wysypane, nie wiem czy to po każdym antybiotyku tak, czy może na ten
                konkretny uczulona. Filipowi nie nasilają się po antybiotykach zmiany skórne?
                • mala_wronka Re: zdjęcia 25.03.09, 18:05
                  nie zauwazylam zeby mu sie nasilaly zmiany po lekach. dzisiaj nawet bez
                  protestow zjadl leki ciekawe czy jutro tez taki grzeczny bedzie. moze doszedl do
                  wniosku ze nie ma sensz protestowac bo zjesc leki i tak trzeba

                  my mielismy jechac w gory sami z nieslubnym ale dziecie nam oczwiscie zachorowao
                  a moglo bzc tak pieknie tylko jak ja bzm bez niego tyle czasu wytrzymala

                  moje dziecie walilo w klawiature i teraz mam pomieszane znaki super. dziadek tez
                  sie ucieszy
                  • mon-ika33 Re: zdjęcia 25.03.09, 22:50
                    Nas też dopadła jakaś cholera. W sobotę Weroni a od pon ja. Na
                    szczęście Weroni znacznie lepiej odemnie znosi te choróbsko, bo ja
                    już trzeci dzień UMIERAM!!!
                    Szamiran słyszałam że od piątku ma być lepiej to może się wam trafi
                    pogoda tak jak w dzień Waszego ślubu, to było niesamowite dzień
                    przed i po okropne, a w Waszą sobotę cudowna wiosnasmile
                    • wroan Melduje sie 26.03.09, 21:00
                      Cześć wszystkie chore i zdrowe! Chore niech zdrowieją a zdrowe niech tak zostaną!
                      Ja własnie wróciłam z Koszalina, byłam 3 dni. Morze jest cudowne!!
                      Słuchajcie, ponieważ system opieki babć 2 dni w tygodniu kuleje (a to chore, a
                      to mają zajęcia) a ja jestem tym umęczona, znalazłam żlobek - klub malucha na
                      godziny! Kupuje sie karnet godzinowy i przyprowadza sie dzieciaka kiedy chcieć.
                      Oczywiście jest też wpisowe 400 zł zeby ludzi przywiązac. Czyli będzie to cały
                      poniedziałek, bo musimy odciązyc teściową ktora jest chora cały czas, w czwartek
                      po południu jeśli teściowa nie dojedzie i w piątek jeśli mojej mamie coś
                      wypadnie, np musi iść po południu do szkoły. A moje dziecię jest takie
                      społeczne, kocha zabawę, dziciaki, będzie mu się podobało. Dam znać jak było po
                      pierwszym dniu. Marzę o spokoju i harmonii bo już jestem wykończona!
                      • wroan Re: Melduje sie 29.03.09, 22:34
                        Jutro lecimy do Pluszowego Kącika, o ile Andrzejka przyjmą, bo ma katarek.
                        Zdam relacje. Fajne miejsce, skromne, ale przyjemne. Bardzo jestem ciekawa jak
                        mu pojdzie... Pierwsze wrażenie było pozytwyne, natychmiast się wczuł. Uff

                        www.wroan.bobasy.pl
                        • mon-ika33 Re: Melduje sie 30.03.09, 16:26
                          Ciekawe jak Andrzejek w pluszowym kąciku? Wroan, ty od razu go
                          zostawiasz, czy na razie się razem aklimatyzujecie? Obok mojej firmy
                          jest taki klub dla dzieci przedszkolnych i przedprzedszkolnych i
                          mają grupy adaptacyjne, można z maluchem na początku razem być, a
                          potem stopniowo się wycofywać. Weroni do tej pory za mała była, bo
                          przyjmują chyba od 1,5 roku albo nawet 2 lat dopiero, ale bardzo by
                          mi to pasowało, czasami wystarczy że na godzinę czy dwie muszę do
                          firmy podskoczyć, czy coś załatwić, to by było w sam raz żeby za
                          każdym razem moich rodziców nie musieć angażować. A Weroni
                          przydałoby się jak najbardziej żeby jej inne dzieci uświadomiły że
                          nie jest pępkiem światawink
                          • szamiran81 Re: Melduje sie 30.03.09, 22:16
                            Ja też ciekawa jestem jak to w takim mini żłobku jest. Oglądałam jakiś czas temu
                            stronę z takiego żłobka i całkiem fajnie to wyglądało.

                            Muszę się pochwalić, że i tym razem z pogodą nam się udało trafić. Było super,
                            co prawda zima na całego, śniegu mnóstwo, drogi to takie śnieżne tunele, tyle
                            śniegu to ja już bardzo dawno nie widziałam, na przeciw naszego okna wielka góra
                            śniegu w ostatnim dniu odsłoniła swoją zawartość - samochódsmile
                            Lili wchodziła pod górę na nóżkach i dawała radę, ale za to wieczorami padała
                            tak zmęczona, że o 18 to już się tylko do łóżka nadawałasmile
                            • wroan relacja 31.03.09, 22:01
                              No hej dziewczyny

                              wiec było tak - adaptacja nastąpiła samoczynnie w piątek. kiedy ja zajmowałam
                              sie sprawami umowy,rozmową itd młody pognał do sali zabaw i tyle go widziałam.
                              Więc po prostu w poniedzialek rano zapakowałam jedzenie i ubranka i pognałam z
                              nim i zostawilam. Dziecko na widok zabawek i siodemki wspólbraci zamknął mi
                              furteczkę przed nosem i powiedział pa pa. Ale pamiętajcie że moje dziecko jest
                              rzeczywiście wyjątkowo adaptacyjne, tak był chowany, od poczatku zostawał z
                              róznymi ludzmi, bliskimi co prawda, ale ja pracując musialam tak go wykierować.
                              Nawe panie opiekunki mówia że rzadkość takie dziecko jest. Podobno ze dwa razy
                              zapłakał ale sądzę że to ze względu na zmęczenie. Ponoć bez problemu. o 15 jak
                              go odebrałam miał oczy wielkie jak spodki ale tak sie znowu nie palił do
                              wychodzenia. Chwilę nawet zwlekał zeganjąc się z pozostałymi.
                              Monia wiekszość mam daje dzieci na 3-4 godziny, ale tak czy siak firma musi mieć
                              jakąs stabilność i przewidywalność.Więc musisz go normalnie zapisać i zaplacić
                              wpisowe, wypełnić karte,podpisac umowę itd. Nawet jak dajesz nieregularnie.
                              Dziecko ma dokumentację, swoją szafeczkę,one go znają a to ważne. Myśle że
                              możesz zaryzykować zapisanie go. wiesz jaki to luz? ja wytrzymałam od 9 do 15,
                              ale następny poniedzialek bedzie już normalny czyli do 17.30, jak wyjde z pracy.
                              Dzieciak bawi sie, śpiewają, coś tam malują, chodzą na spacerki. Zobaczymy jak
                              to pójdzie dalej, na razie się przyglądam ale chyba jest ok.
                              • mon-ika33 Re: relacja 31.03.09, 22:46
                                Kurcze Wroan, rzeczywiście wyjątkowe to Twoje dziecię, podziwiam!!!
                                Nie wiem co za dzikus wyrośnie z mojej Weroniczki, ale ona w obcym
                                miejscu nie może mnie stracić z oczu nawet na sekundę, pewnie nasza
                                wina że tak chowana, muszę ją jakoś zacząć socjalizować.
                                dziewczyny co tak wszystkie zamilkły? U nas dzisiaj super dzień był,
                                świat zaczął pachnąć wiosennie, może wszystkim się humory polepszą?
                                • szamiran81 Re: relacja 01.04.09, 00:04
                                  Andrzej faktycznie niesamowitysmile zuch chłopak. Dzieci ciągną do dzieci.A chciał
                                  iść tam spać?
                                  Weekend w górach Lili spędziła z 5letnim Kubą i powiem super, była zachwycona,
                                  my jej zbytnio nie interesowaliśmy. Próbowała wszystko naśladować, a mnie włosy
                                  dęba stawały jak widziałam gdzie się wspina i co wyprawia. Aż żałuję, że nie mam
                                  już w domu takiego starszego braciszka.
                                  Muszę się chyba rozejrzeć za takim mini żłobkiem gdzieś bliżej nas, bo to chyba
                                  nawet dobrze, żeby się dziecko przyzwyczaiło, w końcu niedługo do przedszkola
                                  będzie mogła iść, ten czas tak leci.

                                  Monika, pogoda dzisiaj cudna, aż się prosi, żeby park zaliczyć. Może znajdziesz
                                  trochę czasu? Dziewczyny się dotlenią, pobiegają, Lili nacieszy koleżanką i
                                  Uliskiemsmile a mamy sobie poplotkująsmile
                                  • mala_wronka Re: relacja 01.04.09, 21:16
                                    wroan to było do przewidzenia że Andrzej sobie poradzismile przecież tak jak mama
                                    lubi jak coś się dzieje i jest dużo ludzismile

                                    ja zamilkłam bo nadrabiam zaległości towarzyskie i nie za bardzo mam kiedy przy
                                    komputerze usiąść. Filip szczęśliwy że tyle osób się nim zajmuje, ciocie
                                    zabierają na spacerki, dziadek do sklepu skąd wraca się z łupami, echh te dziadki.

                                    Pogoda u nas piękna, pozbyliśmy się zimowej czapy, kurtki i butów i wiosennie
                                    ubrani zwiedzamy wszystkie możliwe place zabaw. i mi nasuwa się jeden wniosek z
                                    tych podróży: czy to kurczę takie trudne ogrodzić plac zabaw i zamykać go na
                                    noc? czy to tak trudno nie śmiecić i sprzątać po swoim psie? Fajnie że są nowe
                                    drewniane zabawki i huśtawki ale jak wesoło spędzać czas jak obok kupa albo
                                    rozbite szkło. Ech czy ja za dużo chcę?

                                    Moje dziecię w związku z przeprowadzką przestało robić na nocnik, nawet nie chce
                                    na niego usiąść. trudno poczekamy aż będzie cieplej.

                                    Jak na razie na przyszły sezon mamy dwie możliwości międzyrzecz i świdniksmile
                                    czekamy na więcej i ciekawe gdzie to osiądziemysmile
                                    • mon-ika33 Re: relacja 02.04.09, 22:42
                                      Szamiran, ja niestety udzielam się zawodowo i wiosenne spacerki mnie
                                      omijająsad Może pod koniec przyszłego tygodnia się rozluźni.
                                      Czy któreś z dzieci ma już piątki? W sensie zęby, a nie ocenywink
                                      Bo nie wiem kiedy orientacyjnie nas to najść może, a Weroni ostatnio
                                      nie do zniesienia, noce zaczynają znowu być różne i nie wiem czy to
                                      ostatnia trójka czy już piątki zaczynają się. Jak będą szły tak
                                      długo i bezsennie jak czwórki to ja wyprzęgam i idę sobie w łeb
                                      sztrzelić od razu...
                                      Wronka, ja to nie mam w zasięgu pieszego spaceru żadnego placu
                                      zabaw, także nie narzekajwink a poważnie to też mnie to zawsze wścieka
                                      jak widzę taką bezmyślność. Koło teściowej w parku zrobili nowiutkie
                                      alejki, ławeczki i plac zabaw i też oczywiście pożałowali kawałka
                                      siatki na ogrodzenie. A że ten park to osiedlowy wybieg dla psów, a
                                      większość psów uwielbia piasek to możecie się domyślić jak ta
                                      piaskownica i jej okolica wyglądająsad Nic nie wiedziałam Wronka o
                                      waszej przeprowadzce, coś przegapiłam?
                                      • mala_wronka co tu taka cisza 05.04.09, 21:37
                                        babki! brać się za pisania bo nam wątek pod upadasmile

                                        monia piątki chyba później wychodzą tak mi coś mama napominała. A co do mojej
                                        przeprowadzki to mam nadzieję ze znajdziemy inny klub bo już mi się za bardzo na
                                        podlasiu nie chce siedzieć i pragnę odmianysmilea nuż się coś na śląsku trafibig_grin

                                        dobrze mi u rodziców bo nianiek dużo i w końcu mogę się towrzysko po udzielać.
                                        Święta w tym roku spędzamy w Nałęczowie, ale będą to szybkie święta bo już w
                                        poniedziałek wielkanocny musimy wracać co bym zdążyła do urzędu we wtorek się
                                        stawić, echh szkoda bo miałam nadzieję na dłuższy pobyt w stolicy i jakiś spacerek.

                                        Jak wam się słoneczny weekend podobał? Moje dziecię wczoraj latało w krótkim
                                        rękawku ku przerażeniu pań na placu zabawsmile a wogóle to się nie chwaliłam ale
                                        chyba mu mineła alergia na mleko bo wsuwa jak maszyna pierogi ruskie i żyjebig_grin
                                        • szamiran81 Re: co tu taka cisza 06.04.09, 11:00
                                          U nas się chyba po mału bunt dwulatka zaczyna jakoś przedwcześnie. Normalnie
                                          mała się potrafi zezłościć jak jej przy jedzeniu coś na bluzkę kapnie. Złości
                                          pełen tyłek ma. Właśnie próbuje wymóc krzykiem puszczenie Noddiego. Ale nie dam
                                          się, przed chwilą był jej czas sobie oglądała do woli teraz kolej mamy. Niestety
                                          na razie nic więcej nie dam rady napisać.
                                          • szamiran81 Re: co tu taka cisza 06.04.09, 12:01
                                            No i poszła spać, aż dziwne, bo tak wcześnie i ostatnio bardzo kiepsko w dzień
                                            spała. Mam nadzieję że piątki trochę później będą wychodzić, bo teraz nie dość,
                                            że te czwórki jeszcze nie do końca się wykluły to już widzę jedną trójkę na
                                            dole. A przy tej czwórce co nie cała jest to takie ma czerwone jakby strupek,
                                            muszę się temu bliżej przyjrzeć.
                                            Ostatnio mnie dziecko moje zaskoczyło bardzo, jedziemy do babci i w momencie jak
                                            wjechaliśmy w ulicę mamy to ona zawołała "baba" aż mnie w fotel wcisnęło,
                                            ostatnio jechaliśmy tam jakieś dwa tygodnie temu. A ona już pamięta, bardzo mnie
                                            to zdziwiło.
                                            Jak wyjdziemy na dwór to biegnie szybko w stronę placu zabaw do dzieci.Inny
                                            kierunek nie jest możliwy.
                                            Monika, jak będziesz miała czas to daj znaćsmile ja dyspozycyjna jestem, moje
                                            poszukiwania pracy nie są zbyt efektywne na razie.
                                            Patrzeliście może za rowerkami dla maluchów, bo ja się zastanawiam jaki by tu
                                            kupić, nowy czy używka? Ponoć to tylko na rok, bo za rok będą za małe już. Z
                                            tego co już popatrzyłam to większe są Arti
                                            Ufowww.allegro.pl/item597033679_rowerek_ufo_sterowanie_bujak_3_kolory_promocja.html
                                            , i kaczuszka, do innych to Lili wcale się nie mieści. Myślę jeszcze nad tym
                                            trójkołowcem ze smyka albo Hauckiem
                                            www.allegro.pl/item598824783_rowerek_hauck_4_kolory_atesty_bezpieczenstwa.html
                                            tylko nie ma podpórek pod nogi. Macie jakieś uwagi, bo już chyba widziałam, że
                                            ktoś ma taki rowerek. Chyba Laura?
                                            • fetraska Re: co tu taka cisza 06.04.09, 13:11
                                              W końcu nadeszła piękna wiosne..a właściwie to już chyba..latosmile

                                              MOje dziecię, też latało bez czapki i z krótkim rękawem..jakby to
                                              Teściowa zobaczyła to zawału by dostała, ale pewnie i tak usłużne
                                              koleżanki jej o tym doniosą..smileP

                                              Werka śmiga na rowerze i zastanawiam się nad odczepieniem bocznych
                                              kółek, a Filip ma największa frajdę jek go siostra na bagażniku
                                              wozismile

                                              Tez myślałam o rowerku, ale pewnie naciągne chrzestnego, bo juz coś
                                              o tym wspominał, więc skoro sam się zaoferowałsmile

                                              Wronia, na bardzo krótko przyjeżdżasz do Warszawy, może jakiś mocno
                                              popołudniowy spacer - to może i Wroan do nas dołączy..a dni przecież
                                              już takie dłuuugiesmile
                                              • mala_wronka Re: co tu taka cisza 06.04.09, 20:22
                                                fetrasia będe tylko dosłownie na pół dnia i jedziemy do nałęczowa
                                                więc nie dam rady, ale jak w maju się pojawie to koniecznie musimy
                                                już wszyscy iść do zoo!!!

                                                szamiran ja też myślałam o rowerku i oglądałam ten sam co ty bez
                                                tych bajerów bo te chodziki-jeździki wydają mi się plastikowe i byle
                                                jakie no i przesadzone. Rower to rowersmile i wydaje mi się że wcale
                                                nie jest o taki mały i jeszcze przyszłoroczne wakacji na nim mały
                                                pojeżdzi. Postaram się kupić w miarę solidny co by go niszczyciel
                                                nie dobił za szybkobig_grin czyli raczej metal niż plastik i dmuchane
                                                kółka, wiem że tanio nie będzie ale zrobie zrzutę w rodziniesmile

                                                niegrzeczne to moje dziecię jak z super niani. kładzie mi się na
                                                środku jezdni bo nie chce za ręke chodzi i koniecznie musi iść tam
                                                gdzie ON chce, echh
                                                • wroan Krzyk ciszy 06.04.09, 21:44
                                                  Krzyk cizszy - nieprawda, jestesmy tylko bardzo zajętesmile Mój kwiecień - pierwszy
                                                  weekend - przegląd etiud z PWSFTViT w kinie Luna, wocilam o 3 jak za dawnych
                                                  czasów; potem święta, nastepny weekned wesele w Krakowie, potem wesele pod
                                                  Wrszawa potem długi weekend i kuruje złamaną wątrobę hyhy.
                                                  No dobra konkurs skąd jest określenie Krzyk ciszy?Podpowiedź - polski serial.
                                                  Musze Wam coś wyznać - widzę jak mój mąż staje się coraz lepszym ojcem. Odkąd
                                                  młody stał sie kumatym podrostkiem Paweł sam sie rwie do opieki. Wiecie co
                                                  zrobił w sobotę? Wstał wziął młodego i powiedział żebym sobie poszła do tej Luny
                                                  bo on bierze młoegoi znika. No to wzułam szpilki nowiutkie i poszłam nie tylko
                                                  na przegląd ale i na obiadek z kumpelkami do bułgarskiej knajpy.
                                                  Jest super. Tak naprawde nigdy nie było aż tak dobrze. Dobrze . Nie słuchałam
                                                  dobrych rad i nie zmuszałam do niczego. Sam dojrzał razem z andrzejkiem.A
                                                  pożycie intymne - super. Zawsze było dobrze ale teraz jest naprawde ekstra.
                                                  Samodzielne grzeczne dziecko i swietny mąz. Fajna praca. Brak długów. lusksusów
                                                  brak, ale po co one. Naprawde już nic od życia nie chce więcej. Myśle sobie, że
                                                  w życiu bardo rzadkie są takie chwile absolutnego szczęscia i trzeba je
                                                  pielęgnować a co najważniejsze doceniać.
                                                  Młody był dzisiaj znowu w klubie malucha.Jak przyszłam, siedział z szóstką
                                                  innych dzieciaków i wsuwał obiad. Zbuntował się tylko jak objęłam innego
                                                  malucha. No proszę. Tak to olewa mamusię a jak jest konkurencja to inna rozmowa.
                                                  Fetrasia, zrobiłam na balkonie typu loggia kinder garden. Jest namiot, mata i
                                                  zabawki, jak już w koncu wroce z tych wszystkich imprez to musisz nas odwiedzić smile)

                                                • szamiran81 rowerek 06.04.09, 21:44
                                                  przyglądałam się dzisiaj na spacerku dzieciakom na rowerkach i to moje obserwacje:
                                                  przy rowerku tego typu co Hauck nie ma co z nogami za bardzo zrobić i siodełko
                                                  faktycznie małe, ale z drugiej strony dziecko się chyba wcześniej za pedałowanie
                                                  bierze, pałąk do pchania nie skręca a to spory minus dla rodzica,
                                                  takie zwykłe z plastikowymi kołami strasznie terkocą, i widziałam mamę, która
                                                  jechać musiała cały czas z podniesionym kółkiem,
                                                  na forach poczytałam, że do pedałowania samodzielnego to najlepsze są rowerki z
                                                  pedałami na środku i na łańcuch, ale te z kolei to tak dla 2 latka,
                                                  no i dla Lili by najlepszy był ten zwykły chiński, plastikowy, bo lubi bajery,
                                                  może sobie wygodnie usiąść, łatwo się nimi manewruje, no i za rok to już babcia
                                                  obiecała rowerek taki prawdziwy, więc pewnie i tak dłużej takim trzykołowcem nie
                                                  pojeździ
                                                  mnie z kolei tak się średnio te rowerki podobają i spróbuję jeszcze gdzieś przed
                                                  zakupem ją do tego Haucka przymierzyć

                                                  Wczoraj na basen się wybraliśmy i nasze dziecko zamiast się pluskać w cieplutkim
                                                  baseniku dla dzieci, to tylko patrzyło jak tu zwiać i pobiec do zimnego dużego
                                                  basenu.
                                                  • wroan Re: rowerek 06.04.09, 22:00
                                                    O Szamiran jesteśmy on-line ale fajnie. a ja właśnie wróciłam żeby do ciebie
                                                    napisać żebyć pozdrowiła męża, przesyłam ukłony mamie i temu fajnemu wujkowi co
                                                    siedział naprzeciw mnie i jego zonie, fajni ludzie. I oczywiście supercioci z
                                                    informacją że marze o przepisie na kapuste.
                                                  • mala_wronka Re: rowerek 09.04.09, 21:38
                                                    warszawianki jednak zostaje w mieście na święta, tzn od dziś do
                                                    poniedziałku jak któraś ma czas pomimo obowiązków domowych i poza to
                                                    dajcie znać. obojętnie z dzieciami czy bez.
                                                  • mon-ika33 znowu echo 09.04.09, 21:58
                                                    pewnie wir przedświątecznych porządków i wypieków, mnie się udało
                                                    uporządkować dwie szuflady w kuchni i to chyba szczyt moich
                                                    możliwościwink Na dodatek braku czasu mam codzienne zabiegi na
                                                    zdruzgotany kręgosłup, a raczej torturę w postaci kriokomory, nie
                                                    wiem czy któraś korzystała, w każdym razie wsadzają człowieka do
                                                    komory z temp. -110 zamykają chyba pancerne drzwi i trzymają tam
                                                    dwie minuty. Nie wiem na co to ma pomóc, ale jest tam strasznie.
                                                    Pocieszam się, że zimno konserwuje to może odmłodnieję chociaż?
                                                    O właśnie jak tu piszę, to w tle leci teleturniej moment prawdy, co
                                                    za kretyństwo, nie wiem jak ludzie mogą sobie takie rzeczy robić?
                                                    Z pracą leżę, zaległości mnie przygniatają, strasznie mało wydajna
                                                    ostatnimi czasy jestem. Weroni ostatnie trójki nie chcą wyjść, górna
                                                    ledwo co i tak stoi od nie wiem kiedy, a na dole tylko dziąselko
                                                    spuchnięte, nerwowa jest jak nie przymierzając jej ojciec, a może i
                                                    bardziej. Aaa i nazwała samą siebie - teraz nazywa się "nania"
                                                    albo "niania" zależy jak kto dosłyszywink
                                                    Z tym rowerkiem to mnie oświeciłyście, bym nie wpadła na to że nasze
                                                    dzieci już na rowerki się nadają. Szamiran, jak już wybierzesz, to
                                                    ja w ciemno za tobą taki sam kupięsmile Próbowałam ostatnio się
                                                    wywiedzieć w kwestii przedszkoli, bo co chwilę słyszę, że problem z
                                                    zapisami, weszłam na forum przedszkolak i załamałam się. Nie
                                                    wiedziałm że wybór przedszkola to aż taka poważna sprawa, a z
                                                    drugiej strony może faktycznie?
                                                    Dziewczyny, gdybym już nie miała okazji to życzę Wam bardzo
                                                    radosnych i zdrowych Świąt, smacznych smaczności, odpoczynku, pogody
                                                    ducha i w ogóle pogody, jednym słowem Wspaniałych Świąt!!!
                                                  • fetraska Spacer? 10.04.09, 06:33
                                                    Wronia ja mam akurat dzisiaj wolne..a Weronika u babci wiec możemy
                                                    iść na jakis spacer z Filipamismile

                                                    Z nowych słów Filip mówi "Elli"..na Weronikę..pewnie dlatego, że ja
                                                    często mówię na nią Weri

                                                    W poniedziałek mieliśmy ostatnie szczepienie..i Filip zniósł je
                                                    tragicznie...spuchnięta i obolała rączka i wysoka gorączka i tak się
                                                    męczył przez dwa dni..ale teraz już jest wszystko OK

                                                    Wronia odezwij się albo przypomnę Ci się SMS-emsmile
                                                  • wroan Wielkanoc 12.04.09, 12:05
                                                    Hej dziewczyny

                                                    I oto tak niespodziewanie dorobiłysmy sie kolejnych świąt wielkanocnych.. z tej
                                                    okazji życzę Wam szczęścia w rodzinie a przede wszystkim zdrowia, bo ono jak
                                                    wiadomo jest najcenniejsze.
                                                    czwartek, piątek i sobote spedziłam w Radomiu i na działce, wysprzatątałam dom i
                                                    ogród, na szczęście z wydatną pomocą. W wielką sobotę w naszej rodzinie się robi
                                                    śniadanie, więc jestem już po głównych uroczystościach.Dzisiaj obiad u
                                                    teściowej, jutro my sami robimy. Młody wczoraj bardzo przeżył święconkę, zjadł
                                                    większość przed kościołem smile
                                                    Wronia, niestety się nie wyrobie na spacer, zanim obiad się skończy, będzie
                                                    popołudnie.
                                                  • wroan Re: Wielkanoc 13.04.09, 20:54
                                                    I po Świętach!! Odezwijcie sie dziewczyny, a zwłaszcza Mysza! Co słychac u Was?
                                                    Przezyłyście Święta? młody superszczęśliwy, kupa ludzi wokól, a więc to co
                                                    kochamy najbardziej smile
                                                  • mysza.82 Re: Wielkanoc 14.04.09, 10:14
                                                    czesc laski,
                                                    nadrobilam wlasnie czytanie forum od 25.03 (wstyd i hanba, wiem), wiec na
                                                    pisanie juz mi czasu mala nie da za wiele zapewne. nie odzywalam sie, bo
                                                    straszne doly mialam wlasnie pod koniec marca, nie chcialam zanudzac i psuc
                                                    atmosfery. na szczescie juz mi przeszlosmile
                                                    w zeszly poniedzialek zaczelam w koncu kurs francuskiego, srednio jestem poki co
                                                    zadowolona, ale lepszy rydz niz nic. oczywiscie musze sie nagimnastykowac
                                                    troche, bo o 7.30 musze wyjsc z mala i zawiezc ja do kolezanki (autobusem, bo
                                                    samochodem nie ma tutaj sensu) i zdazyc na kurs na 8.20. koncze o 12 i znowu
                                                    lece odebrac mala. pewnie te pracujace maja podobnie, teraz lepiej Was
                                                    rozumiemwink nie jest to rozwiazanie idealne, wolalabym zlobek lub chociaz
                                                    zdeklarowana "maman de jour", bo to pewniejsze niz kolezanka, ale ciesze sie, ze
                                                    mam chociaz ja, bo naprawde nie wiem, co bym zrobila. na zlobek to moge jeszcze
                                                    i rok czekac tutaj, a mala na liscie od stycznia. i to na liscie ogolnej, do
                                                    wszelkich mozliwych zlobkow i maman de jour w lozannie.
                                                    ale co ja marudze, taka piekna pogoda za oknem! wczoraj wieczorem wrocilismy ze
                                                    swiatecznej wycieczki na poludnie francji, gdzie nas totalnie zlalo, wymrozilo i
                                                    wywialo porzadnieuncertain bylismy przeszczesliwi wracajac do domu. naprawde porazka te
                                                    nasze swieta. za to po raz pierwszy sprawdzilam siebie za kolkiem na takim duzym
                                                    dystansie (zrobilismy ponad 1400km), no i samochod tez sie sprawdzil, wiec tyle
                                                    dobregowink
                                                    sciskam Was poswiatecznie dziewczyny i lece do mojego lobuza, bo cos zdaje sie
                                                    rozkreca w lazience! narazie!
                                                  • wroan Re: Wielkanoc 15.04.09, 22:39
                                                    Myszo droga
                                                    z nieudanymi świętami jest tak, że nalezy sobie powiedzieć, że będą nastepne i
                                                    to bardzo szybko i to sie sprawdza.
                                                    Wiecie jaki mam kwiecień? Poprzedni weekend - święta, następna dwa - wesela, w
                                                    tym jedno w krakowie.. dobrze że sobie kupiłam sukienkę, skromną ale gustowną i
                                                    dobrze leży na mojej babskiej figurzem eksponując cyc a zakrywając wiecie co.
                                                    Plus piękny czerwony szal i można szaleć. I szpile.
                                                    Słuchajcie, moje dziecko - pewnie wasze też - jest takie kumate, wszytsko łapie.
                                                    Wiecie co wczoraj zrobił? Zsikałąm sie ze śmiechu. Babcia dała mu prince polo.
                                                    Młody otworzył szafkę kuchenną, wyjął tarkę i ... starł prince polo na podłoge.
                                                    Nadal trwa obsesja na punkcie lamp - histeria przy próbie wyjścia z działu lampw
                                                    Ikea - oraz picia wody mineralnej jak dorosły.
                                                  • dikande Jestem... 17.04.09, 13:15
                                                    Cześć!
                                                    Długo mnie z Wami nie było i nie będę się tłumaczyła czemu, bo to
                                                    troche pisania jest. Było raz dobrze, raz źle. W każdym razie
                                                    jestem, mam nadzieję że na dłużej...

                                                    Cieszę się, że jest już wiosna, bo i Rafał ma radochę, kiedy biega
                                                    po dworzesmile Urósł baaardzo, przerósł dwuletnich kumpli. Trochę
                                                    wkurzam się, kiedy inni wymagają od niego więcej, niż potrafi.
                                                    Podkreślam wtedy, że ,ma dopiero 1,5 roku.
                                                    Sprytny jest, zaczyna mówić "po naszemu", bardzo zwinny i uparty...
                                                    No ale kochanywink
                                                    Nie choruje, choć akurat teraz ma lekki katar. Mnie zresztą też
                                                    wzięło.
                                                    Ciężko mi jakoś wkręcić się do Was ponownie. Przyznam, że czuję się
                                                    trochę obco, no ale to z mojej winy.
                                                    Teraz jesteśmy na etapie urządzania mieszkania, bo wkrótce zmienimy
                                                    lokumsmile Wybieramy płytki, podłogi, drzwi... Stoję właśnie przed
                                                    wyborem mebli kuchennych. Może któraś ma białą kuchnie i może mi cos
                                                    o niej napisać?smile
                                                    Młody włąśnie śpi, pozwoliłam sobie odpalić komputer. Często padam
                                                    ze zmęczenia, nie mam na nic sił.
                                                    Pozdrawiam Was wiosenniesmile
                                                  • fetraska Re: Jestem... 17.04.09, 13:32
                                                    Witamy "marnotrawną "Dikandesmile

                                                    Nic tylko się cieszyć- wiosna,przeprowadzka,zdowe cudowne dzieckosmile-
                                                    fajnie,ze w koncu sie odezwałaś, bo juz zaczynałyśmy się o Ciebie
                                                    martwić

                                                    A u mnie dzieci po swiętach przeziębione..jak ja nie cierpię tak
                                                    nieprzewidywalnej pogodysad

                                                    Poza tym w pracy kołowrót i też często padam na pysk.

                                                    Filip nadal sprawdza moja wytrzymałość i odporność na małą ilość snu-
                                                    dzisiaj wstał o 3:30,pospacerował po domu, próbował nakłonić mnie do
                                                    oglądania telewizji( bez skutku),obudzić Tatusia( też bez
                                                    skutku),wyciągnąć kiełbasę z lodówki..a natępnie zasnął o 5:10,kiedy
                                                    to ja musiałam wstawać do pracy!!! Cudne to moje dziecko!!

                                                    A teraz aby jakoś funkcjonować piję 3 kawę- wkrótce w żyłach będę
                                                    miała kawę zamiast krwitongue_out
                                                  • mala_wronka Re: Jestem... 18.04.09, 18:16
                                                    dikande ile by ciebie nie było zawsze jesteś u siebiebig_grin

                                                    u nas po świętach katar mam ja i zaraz mi kichawa odpadnie, wiem,
                                                    wiem są gorsze problemy ale katar jest jedną z bardziej wkurzających
                                                    rzeczy na świecie.

                                                    wracając z warszawy w poniedziałek wielkanocny mieliśmy niemiłą
                                                    przygodę. Pan nam w Łowiczu nieelegancko mówiąc wjechał w tyłek tak
                                                    że my wjechaliśmy w Panią przed nami. Całe szczęście było to przed
                                                    światłami więc my mieliśmy prędkość 0 a pan trochę więcej. Nic nam
                                                    się nie stało, ale auto z dwóch stron pogięte. No i się najadłam
                                                    strachu o Dziecia któy nawet nie zapłakał tylko mocno zdziwiony był.
                                                    Do dzisiaj pokazuje na auto mówi bum i dotyka głowy. W którą się tak
                                                    naprawdę nie uderzył ale ja matka paranoiczka co 5min go pytałam czy
                                                    go głowa nie boli. A w Poznaniu zachłysnął się sokiem i pięknie
                                                    wyhaftował tylnią kanapę pomidorowym deseniem. Podróż pełna wrażeń,
                                                    wiadomo 13. Na razie więc nigdzie nie jadę.

                                                    A tak wogóle jeszcze to Dzieć dostał świra i nie dość że histeryzuje
                                                    rzucając się na ziemię to jeszcze zasypianie jest pół godzinnym
                                                    koszmarem.

                                                    hihih oby tylko takie probelmy mieć baby prawdabig_grin
                                                  • dikande Re: Jestem... 19.04.09, 11:02
                                                    Współczuję Wronka, najważniejsze że nic się Wam nie stałosmile)
                                                    U nas też katar górujesad Wszyscy się z nim męczymy, a ja mam nos jak burakwink
                                                    U nas znów nie ma napadów histerii, jest coś (chyba) gorszego - bicie. Kiedy na
                                                    coś nie pozwolimy Rafałowi, tłucze kogokolwiek, w zależności kto jest pod ręką.
                                                    Dziś np. zamknęłam drzwi do kuchni, co Młodemu się nie spodobało i pobiegł dać z
                                                    liścia ojcu, oglądającemu akurat F1. Najgorsze jest, że nic mu się nie da
                                                    przetłumaczyć, jest w takim szale, że gryzie. No i jak z tym walczyć?
                                                    Z drugiej zaś strony wpadł w jakiś taki dziwny okres - stał się maminym
                                                    synkiemwink Nie mogę wyjść do wc, bo synuś wisi na nodze i woła "mama, mama". W
                                                    nocy nawet przez sen potrafi mnie wołać!smile

                                                    Co z tego, że czytam książki z instrukcją obsługi malucha, jak i tak nie daję
                                                    sobie radysad Porażka. A może czas na drugiego dzieciaka, bo rośnie mi jedynak?smile))

                                                    Pozdrawiam, miłej niedzielismile
                                                  • wroan Re: Jestem... 19.04.09, 21:34
                                                    Witaj Dikande, bardzo się ciesze że zareagowałaś, i że jakoś wszystko idzie.
                                                    Wykańczanie mieszkania to wykańczanie siebie. Trudno co robić. Trzeba przeżyć.
                                                    wronka, to okropne, jak by chyba umarła ze strachu o mojego najsłodszego skarba!
                                                    Byliśmy na weselu przyjaciółki w Krakowie.. Piekna pogoda, ciepło, kościół Św
                                                    Anny (ten wojtyłowski), urocze wesele w knajpie na starówce.. Młodego
                                                    podrzuciliśmy po drodze do Radomia i jak sobie już pojechaliśmy sami to
                                                    uświadomiłam sobie z to nasz pierwszy wyjazd samych od dwóch lat! I było super.
                                                    Jeszcze rano w niedziele gnałam do marketu po.. zgadnijcie co. Chyba się znowu
                                                    zakochuję w swoim mężu. To miłe!
                                                  • szamiran81 Re: Jestem... 22.04.09, 11:35
                                                    Fajnie, że się Dikande odezwałaś, byłam ciekawa co tam u Was słychać.
                                                    Pogoda taka piękna a chandra nas łapie, ja też usiłuję wyjść z dołka.
                                                    Nie pisałam, żeby nie szkamrać za dużo. Powinnam się cieszyć, a mnie smutno i
                                                    wyć się chce. W końcu przyszła kryska i na Lileczkę, już trzeci dzień się nie
                                                    karmimy prawie. Zostało tylko jedno karmienie ranne co by piersiom ulżyć i żeby
                                                    mała choć trochę mleka miała. I nie było źle. Wczoraj trzeci raz zasypianie
                                                    nocne bez cycusia i zero płaczu, Lili wesoła, poczytaliśmy bajeczki,
                                                    przytulaliśmy się całą trójką i zasnęła. Tylko chociaż rączką sobie potrzymać
                                                    musi.Jak widać chyba gorzej to znoszę od dziecka. Ciągle się zadręczam co ona
                                                    sobie myśli? Głupia jestem. Tak uwielbiałam to karmienie i to jak głaskała i
                                                    mówiła że cycy jest "dobre, dobre", nawet jak spieszyła bo bajki leciały to
                                                    zdążyła zawsze pogłaskać i powiedzieć, że dobre.
                                                    Dzielnie to moje dziecko, wytłumaczyłam jej, że cycy boli, pokazałam, że jest
                                                    ała, zgodnie z prawdą, było i zrozumiała chyba.

                                                    Wronka, jak dobrze, że nikomu się nic nie stało, też bym umierała ze strachu na
                                                    Twoim miejscu.
                                                    Monika my kupiliśmy w końcu ten rowerek Ufo, ale to taka zabawka jest bardziej
                                                    niż rowerek, Lili się podoba więc nie żałuję.

                                                    Wroan co do tego przepisu to udało mi się ustalić, że do kapusty nie dodawać
                                                    wegety, bo nabierze smaku rosołowego, podstawą smaku jest krakowska sucha
                                                    pokrojona w milimetrowe kosteczki, kapusta nie może być za bardzo rozgotowana.
                                                    Ciotkę to ja bym musiała nagrać, bo opisać to ciężkosmile
                                                  • wroan Re: Jestem... 25.04.09, 09:57
                                                    cześć dziewczyny.

                                                    Jakieś jaja dzieją sie z Forum, pewnie zauwazyłyście. Muswze to zgłosić do
                                                    webmastera. Przez dwa dni nie było w ogóle dostępu do żadnego forum, biala
                                                    karta, a teraz debilne ustawienia odczytują liczbe postów jako numer telefonu,
                                                    dlatego nie można kliknąć na odpowiedni zakres liczb żeby wejść na ostatnie
                                                    posty. Strasznie mnie wkurza w nowych przeglądarkach internetowych że od razu
                                                    każą ci się łaczyć telefonicznie lub skypeowo z każdym numerem zapisanym na
                                                    stronie - kretynizm.
                                                    Młodego sie pozbyłam, dzisiaj wesele numer dwa! Ueeee wcale mi sie nie chce, co
                                                    tydzień coś! Ledwo ciągne. Ale jak sie czlowiek nie spodziewa, to pewnie będzie
                                                    fajnie.
                                                    Młody zaadaptował się na dobre w Pluszowym Kąciku, wczoraj był 8,5 godziny a jak
                                                    tata po niego przyjechał, to nawet nie był za bardzo chętny wychodzić! Pokazał
                                                    ojcu wszystkie lampy smile
                                                    Słuchajcie, mam newsa. Mój małżonek zgadza sie na drugie dziecko!! Ale
                                                    spokojnie, spokojnie, najpierw - WAKACJE. Nie mam zamairu żygac i nie pić piwa
                                                    podczas wymarzonych trzech tygodni w Rajcu.
                                                  • mon-ika33 Re: Jestem... 25.04.09, 23:28
                                                    Wroan, gratuluję siły perswazji, długo nie trwałosmile Możesz zdradzić
                                                    co małżonka ostatecznie przekonało? Ja cały czas chciałabym, a boję
                                                    się. Dokładnie tak samo jak przed Weroniczką, to że ona jest na
                                                    świecie to prawdziwy cud. Aktualnie ten nasz cud gorączkuje już
                                                    drugi dzień, innych objawów chorobowych brak, może to osławiona
                                                    trzydniówka?
                                                    Weroni cały czas nas zaskakuje, normalnie prawdziwy Sherlock z niej,
                                                    aż uwierzyć czasami nie mogę jak ona kojarzy i szybko zapamiętuje, a
                                                    z powtarzaniem słówek mamy niezły ubaw, czasami ma taki dzień że co
                                                    nowego usłyszy od razu próbuje powtórzyć.
                                                    Szamiran jak wyglądasz z czasem w tym tygodniu? Np. w czwartek? Może
                                                    dasz się zaprosić z Lileczką do mnie na kawę, gdyby ta cud pogoda
                                                    się utrzymała to kawa na świeżym powietrzu by była i spacer do lasu.
                                                    A może jeszcze któraś ma ochotę?
                                                  • mala_wronka Sto lat Laura! 26.04.09, 20:48
                                                    Wszystkiego naj kochana, zdrówka dla Ciebie i chłopów i MNIEJ pracy, a więcej
                                                    przyjemności. No i drugiego cuda przed 30smile))śpiesz się mało czasu ci zostałotongue_out

                                                    wroan gratuluje i zazdroszcze u mnie ciężko będzie drugie wyprosić, mam
                                                    nadzieję, że tak jak pierwsze trafi się nam samobig_grin

                                                    a to pierwsze to chyba motorek w tyłku ma bo cały dzień biega, ciągle czegoś się
                                                    domaga i zawsze musi się bawić z kimś sam nie umie. Zespół jedynaka jak nicsmile

                                                    nuda i monotonia u mnie ale to dobrze przynajmniej nie ma nie fajnych
                                                    niespodzianek. samochód "robi się" w serwisie płaci ubezpieczenie więc no stress
                                                    i oby tak dalejsmile

                                                    jak po weekendzie baby?wroan żyjesz jeszcze weselna kobieto?
                                                  • wroan Re: Sto lat Laura! 27.04.09, 10:15
                                                    Laura,, ja Ci zyczę przede wszystkim mniej pracy i więcej czasu dla siebie, bo
                                                    tak nie może być że pracujesz longiem 12 godzin i to w takiej robocie!
                                                    Wronia, no żyje, ale ledwo ledwo. Aby do czwartku. Wyproszę u szefa godziny
                                                    rektorskie, a co.
                                                    Naprawde daje słowo na tym drugiom weselu to nie mogłam się zmusic zeby wolny
                                                    zatańczyc. I jeszcze jak na złość kupe pracy no i mały ma fazę wczesnego
                                                    wstawania wrrrr.
                                                    A jak mi sie udało przekonac? Nijak. Młody dorósł i nawiązał genialny kontakt z
                                                    ojcem i to wystarczyło.
                                                  • wroan straszny 17. miesiąc! Ataki złości 27.04.09, 21:37
                                                    Przeczytajcie koniecznie

                                                    Ufff jaka ulga
                                                    a juz myślałam ze z nami coś nie tak
                                                    www.edziecko.pl/male_dziecko/1,85614,4651374.html
                                                  • szamiran81 Re: straszny 17. miesiąc! Ataki złości 27.04.09, 23:07
                                                    U nas pierwszy gips. Lileczka niefortunnie upadła na placu zabaw i ma rękę na
                                                    szynie gipsowej. Od piątku, byłam dzisiaj na kontroli u chirurga, ale jeszcze
                                                    tydzień ma z nią chodzić. Na całe szczęście nic nie złamała, stłuczenie tylko i
                                                    aż. Żal mi jej strasznie, tak płakała bardzo.

                                                    MOnika o której godzinie by Ci pasowało w ten czwartek?

                                                    Te ataki złości to masakra, ile ona potrafi wyć i jak. Czuję się czasem
                                                    bezradna, jeszcze teraz to nie wiem czy ją ta ręka boli, czy to nie przez to
                                                    jest taka rozdrażniona. W ogóle to ubrać się i wyjść z nią gdzieś, będzie sobie
                                                    wymyślać świetne zabawy, jest wtedy zawsze zajęta i nie ma czasu. Jak się ma iść
                                                    to to samo zaczyna robić wszystko byle tylko nie iść do łazienki. Śmiać mi się
                                                    chce, bo jakbym widziała siebie. Pamiętam do dziś jak mnie nigdy do spania nie
                                                    można było wygnać.
                                                  • mon-ika33 Re: straszny 17. miesiąc! Ataki złości 28.04.09, 22:17
                                                    Oj biedna Lileczka, pewnie w szoku że życie takie bolesne bywasad
                                                    Jeżeli chodzi o czwartek, to od 11 jak by wam pasowało to możecie
                                                    przyjeżdżać. Weroni zwykle ma drzemkę ok. 13 nie wiem jak Lileczka?
                                                    Jakby dziewczynki spały to mogłybyśmy się w spokoju poopalaćsmile Mam
                                                    tylko problem, bo Weroni jednak trzydniówkę miała. Dzisiaj już bez
                                                    gorączki za to wysypana. Ponoć od jutra już ma ta wysypka schodzić,
                                                    tak lekarka twierdzi, ale nie wiem jak długo taki wirus siedzi w
                                                    człowieku, bo boję się żeby Lili się nie zaraziła.
                                                    Weronika chyba wyczuła, że zaczynam się wahać w kwestii rodzeństwa i
                                                    zafundowała mi nocne czuwanie od 23.30 do 4.00 żeby mi wybić z głowy
                                                    takie plany.
                                                  • mala_wronka Re: straszny 17. miesiąc! Ataki złości 29.04.09, 22:41
                                                    biedna lilka i biedna szamiran ale sie musialas nadenerwowac!! niestety tak to z
                                                    naszymi szkrabami jest.

                                                    wroan artykul idealnie dla nas. ale pociesze was ze u mojego ataki zlosci mijaja
                                                    bo juz wie ze histeria nic sie nie zalatwi. Ja jestem twarda a ojciec jeszcze
                                                    twardszysmile ostatnio na zakupach na dziedzincu Starego Browaru w poznaniu
                                                    wydlubal kawalek zle osadzonej kostki brukowej i rzucal nim. Jak mu zabralam
                                                    fajowa zabawke to polozyl sie na ww bruku i krzyczal a ja matka okropna stalam
                                                    nad nim i jak gdyby nic rozmawialam z babcia. Obcy facet przechodzac powiedzial
                                                    ze mu to sie bardzo podoba to nowe wychowanie bo jak sobie taki zlosnik na ziemi
                                                    polezy to zobaczy ze to wcale nie fajne i nie warte zachodusmile) i tego sie
                                                    trzymam. Ale najprawdzisze z prawdziwych zdan z tego artykulu jest to o
                                                    zmeczeniu fizycznym i psychicznym rodzica w tym okresie jest gorzej niz jak byl
                                                    niemowleciem! Wszystkim mlodym mama mowie zeby sie cieszyly ze ich male tylko
                                                    leza i a gubig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka