Dodaj do ulubionych

miłość przez e-randke - wierzycie???

27.10.07, 09:41
Wierzycie ,że można na portalach typu "sympatia" spotkać miłość?
Często słysze opinie ,że przesiadują tam same ,że sie tak wyraże
buraki wink lover boye ,tipsiary ,blachary itp... ogólnie pustostan.
Oczywiście po części jest to prawda ale moim zdaniem sa tam również
NORMALNI ludzie. Jednych i drugich mozna również spotkać na
imprezie ,na ulicy czy imprezie u znajomych...
Dla wielu ludzi którym czasu brak myśle że taki portal to świetna
sprawa!
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 10:10
      Moja kolezanka namietnie sie na tym udziela.Jak dotad nikogo
      normalnego nie wyhaczyla.Ale pewnie pare wyjatkow posrod masy
      oszolomow sie znajdzie.
    • przeciwcialo Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 10:12
      Mysle że mozna poznac fajnych ludzi- znam w realu kilka osób
      poznanych w internecie ale w miłosci nie wierzę.
      A słynna superniania meża tak ponoć poznała więc pewnie mozna ale to
      nie dla mnie.
      • sowa_hu_hu Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 10:14
        A ja wierze ,a jeszcze bardziej uwierze dziś wieczorem big_grin
      • malgorzata9 Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 10:56
        Superniania poznała męza, owszem, przez internet ale na forum o
        poezji, nie na portalu randkowymsmile
        • agata7712 ;) 27.10.07, 16:08

    • luxure Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 10:12
      Sowa, moim zdaniem większość ludzi którzy zamieszczają tam swoje profile,
      ogłoszenia czy jak to zwał to zwykli poszukiwacze nowych wrażeń, część to zwykli
      oszuści, zboczeńcy i inni niesklasyfikowani.
      Czy świetna sprawa? Nie wiem... nie korzystam. Wystarczy że na Skypie raz do
      mnie zagadał jakiś Pan, starszy ode mnie o ponad 10 lat bo przed 40, fajnie i
      miło nam sie rozmawiało przez kilka tygodni. Żadnych propozycji matrymonialnych
      i nigdy nic w tym guście a tu pewnego dnia miły Pan wysyła mi swoje fotki z
      Wackiem na wierzchu. No proszę Cię.... Po prostu mnie zamurowało, i to nie
      dlatego żebym wcześniej wacka nie widziałasmile)) Od tamtej pory powiedziałam
      sobie, nigdy więcej żadnych takich.
    • malgra Re: wierzę,że można, n/t. 27.10.07, 10:15

      • kraina.marzen Re: nie wierzę 27.10.07, 11:06
        Sowa wierzy- bo poznała swoją "miłość" na e-randce.Na początku może
        być super...szczególnie gdy facet z e-randki mieszka o kilkanaście
        km od NAs....ten dreszczyk emocji, czekanie na telefon- fajna sprawa.
        Luby jest uroczy,wysyła cudne sms,daje kwiaty....itp a póżniej?
        Póżniej okazuje się zwykłym facetem- nie tym poznanym na e-randcesmile

        Takie zycie.

        Raz spotkałam się z facetem z portalusmile
        Spędziliśmy fajne chwile w Krakowie(od rana do wieczora)-mimo,iż
        obydwoje nie mieszkamy w tym mieście.
        • sowa_hu_hu Re: nie wierzę 27.10.07, 11:15
          nie wiem na jakiej podstawie podważasz uczucia moje i mojego
          faceta...
          o tym czy to jest miłośc czy nie to jestem w stanie ja osądzić a nie
          ty smile
          ja nie jestem po kilku randkach.
          my ze sobą jesteśmy. kochamy sie.
          to powazny facet .ja mam dziecko z innego związku więc sytuacja
          łatwa nie jest a mimo to jesteśmy razem.
          już miałam okazje sie przekonać nie jeden raz że jest wciaz tym
          samym człowikekiem którego poznałam ,w sumie przekonuje sie o tym
          cały czas...
          Ma dobre serce ,jest mądry ,z mega poczuciem humoru ,troskli ,czuły
          i przystojny big_grin
          oczywiście ma też wady...


          argumenty które podałaś moga sie tyczyć kazdego faceta. i tego
          poznanego przez net ,i tego poznanego przez najomych ,i tego
          poznanego w supermarkecie czy w teatrze...
          • kraina.marzen Re: nie wierzę 27.10.07, 11:22
            Super!!!!
            Kiedy ślub?
            Napisz koniecznie jestem ciekawasmile
            zreszta zadałaś pytanie więc udzieliłam ci odpowiedzi- może za
            trudnej? przepraszam,jeżeli tak się stało.
            • sowa_hu_hu Re: nie wierzę 27.10.07, 11:27
              ślub w planach big_grin choc pewnie nie tak szybko...

              myśle ,że jednak zrozumiałam twoja wypowiedź.
              możesz nie wierzyć.twoja sprawa.
              ale nie masz podstaw by moją MIŁOŚĆ wsadzać w codzysłów smile
          • everyl Re: nie wierzę 27.10.07, 11:30
            No nie uważam żeby to było jakieś "zło" aby tę droga poznawać
            ludzi .. owszem należy być ostroznym w takich kontaktach no ale nie
            tylko w takich internetowych bo przecież facet pozanny w autobusie
            czy w kwiaciarni też może sie okazać jakimś zbokiem czy coś wink

            Ja kilka lat byłam na portalu randkowym - na swoje szczęscie nie
            spotkałam się z żadnym który miałby jakieś odchyły .. z wybranymi
            oosbami długo pisałam zanim się zgodziłam spotkać w realu .. Które
            zazyczaj kończyły się po jednym spotkaniu po prostu to nie było to,
            mimo ze pisało się fajnie itp.i to z niektórymi osobami mam kontakt
            koleżeński nadal .. az w końcu znalazł mnie tam facet który jest
            obecnie moim mężem smileChoć szczerze mówiąc nie sadziłąm ze własnie
            tak poznam swoją miłość..No ale tego niegdy nie wiadomo gdzie nas
            dopadnie smile
        • oliwija Re: nie wierzę 27.10.07, 17:00
          kraina.marzen napisała:

          > > Luby jest uroczy,wysyła cudne sms,daje kwiaty....itp a póżniej?
          > Póżniej okazuje się zwykłym facetem- nie tym poznanym na e-randcesmile
          >
          > Takie zycie.
          >


          hmmmmmmmmmmmm moze tak jest w 9 na 10 przypadków. ja akurat
          trafiłam na kogos z kim jestm juz ponad 3 lata. oboje jestesmy po
          przejciach i switnie sie rozumiemy. nie było i nie ma kwiatow. bo sa
          on enie porzebne. i co ty na to?
          > Spędziliśmy fajne chwile w Krakowie(od rana do wieczora)-mimo,iż
          > obydwoje nie mieszkamy w tym mieście.
        • gorzkasweetie Re: nie wierzę 27.10.07, 17:30
          kraina.marzen napisała:

          > Sowa wierzy- bo poznała swoją "miłość" na e-randce.Na początku może
          > być super...szczególnie gdy facet z e-randki mieszka o kilkanaście
          > km od NAs....ten dreszczyk emocji, czekanie na telefon- fajna sprawa.
          > Luby jest uroczy,wysyła cudne sms,daje kwiaty....itp a póżniej?
          > Póżniej okazuje się zwykłym facetem- nie tym poznanym na e-randcesmile
          >
          > Takie zycie.

          I tak jest też w wielu przypadkach z realu, nie widzę różnicy wink
    • jusytka oczywiście - moja przyjaciółka znalazła tam męża 27.10.07, 11:31
      w dodatku z Kanady (polskiego pochodzenia) Są bardzo udanym małzeństwem i
      dzidziusia nawet już mają smile

      Łukaszek 8 lat, Bartuś 6,5 lat
      GWIAZDECZKI 2001
      • everyl nigdy nie wiadomo gdzie Nas miłość dopadnie ..;) 27.10.07, 11:35
        zapomniałam w temacie -moja wypowiedz pod everyl wink
        • malgra Re: właśnie,właśnie 27.10.07, 11:38
          moja miłość dopadła mnie na cmentarzu smile
          • sowa_hu_hu Re: właśnie,właśnie 27.10.07, 11:43
            aaaa to ciekawa opcja ,uchyl rąbka tajemnicy big_grin
          • jagniatko ranyboskie 27.10.07, 17:05
            Nawet nie wiesz, ile gotek w tym momencie Ci zazdrości... big_grin
        • sowa_hu_hu Re: nigdy nie wiadomo gdzie Nas miłość dopadnie . 27.10.07, 11:42
          moja koleżanka tez ma faceta poznanego przez internet i tez mają
          dziecko i są super parą smile
          • guderianka Re: nigdy nie wiadomo gdzie Nas miłość dopadnie . 27.10.07, 11:47
            poznaliśmy się z M na czacie wirtualnej polski wink
          • marysienka44 Re: nigdy nie wiadomo gdzie Nas miłość dopadnie . 27.10.07, 11:48
            Przyjaciel mojego męża, po burzliwym rozstaniu z dziewczyną, właśnie przez
            "sympatie" umawiał się na randki. Szybko skończył bo na trzeciej poznał fajną
            dziewczynę. Spotykali się pół roku, od roku mieszkają razem, a w sierpniu
            idziemy na wesele.
            Kochają się i chyba nie ma to znaczenia jak się poznali, grunt to ostrożność.
    • triss_merigold6 Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 11:47
      Oczywiście. Znam ludzi, którzy się w ten sposób poznali. POrtale
      randkowe, towarzyskie, tematyczne etc. to takie same miejsca do
      spotykania nowych ludzi jak pub czy kawiarnia. Z jednym wyjątkiem -
      nie da się od razu zweryfikować cech fizycznych: wyglądu, zapachu,
      sposobu poruszania się, tonu głosu.
      • guderianka dodam 27.10.07, 11:49
        że moja mama(wdowa)poznała na czacie swojego partnera(są razem
        prawie 3lata) a moja T (separacja) swojego (są razem rok)
    • gorzkasweetie Re: Tak bo z netu mam męża :) 27.10.07, 16:38
      Mojego męża poznałam właśnie w portalu randkowym typu "sympatia". Tak więc
      wierzę że można tam spotkać miłość, aczkolwiek trzeba do tego cierpliwości i
      ostrożności. Trochę już latek ze sobą jesteśmy, wtedy takie portale w Polsce
      raczkowały i nam szczęście przyniosły smile
      • kraina.marzen Re: :0 27.10.07, 16:45
        Bajki opowiadaciesmile
        Przecież oni się "kochają" smilesmile e-randkowo.
    • jagniatko Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 17:09
      Ja mojego męża poznałam co prawda na uczelni, ale gdyby nie net, to nie wiem,
      czy nasza znajomość rozwinęła się tak szybko wink (i czy w ogóle) tongue_out
      Swoją drogą, poznanych na sieci miałam kilku swoich byłych.
    • morgen_stern Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 20:55
      No, ja męża poznałam na ogłoszeniach towarzyskich Wirtualnej wink
    • mma_ramotswe Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 20:59
      a wierzę
    • sfajczala Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 27.10.07, 23:28
      A co to za roznica czy e randka czy srandka? Po prostu jak w kocu
      sie spotkacie to jest szansa na uczucie lub nie. Proste jak drut.
      (Bez skojarzen!).
      A co ty kraina w milosc watpisz sowy???Nie znasz jej ani jej
      milosci. Zazdrosc co? Hehehe.
      Ze ona na e randce poznac mola a ty stracilas szanse?
      Tak se wrednie zazartowalam.
      • redmiss Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 28.10.07, 00:21
        cóż, po Waszych wpisach i po doświadczeniach Sowy znanych mi "od
        kuchni" wink, od niedawna wierze smile
    • driadea Re: miłość przez e-randke - wierzycie??? 28.10.07, 08:44
      Nie udzielałam się nigdy, przenigdy.
      Spróbowałam raz, tylko raz, z ciekawości, a nie w poszukiwaniu i... zakochałam
      się od pierwszego maila...
      I zaraz Mu zrobię śniadanie...

      smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka