Dodaj do ulubionych

matka się modli...

28.10.07, 11:10
Nie znam tej babki, o której piszecie, że się modli a dzieci szaleją.
Ale znam parę wierzących, które mnie przerażają. Kocham Boga i lubię
mój Kościół, ale to "zwalanie" wszystkiego na Boga mnie normalnie
wnerwia. Spóźniła się - przeprasza, ale widocznie Bóg tak chciał.
Jest jakaś potrzeba - pomoże, ale to Bóg pokaże, co trzeba zrobić.
Albo pomoże modlitwą. Modlitwa rzecz ważna, ale zamiast czynu to mi
pasuje tylko w zakonach. Czekaj cierpliwie, Bóg ci pomoże. Bóg
powie. Bóg osądzi. Bóg to i siamto. A, jeszcze: poczekaj, niech Bóg
działa! Wszystko w Jego mocy!
Z jednej strony zazdroszczę, bo może też bym czasem chciala żeby
ktoś pociągał za wszystkie sznurki kukiełki nazywanej "ja". Ale
jakoś niechce mi sie wierzyć, że Bóg chce takich marionetek.
Obserwuj wątek
    • buzka25 Re: matka się modli... 28.10.07, 19:54
      zgadzam sie z Toba, wszytsko zwala sie na Boga, bo Bog tak chce i pewnie to jak
      sie mamy zalezy od niego. A tak naprawde zalezy od nas samych , jakimi jestesmy
      ludzmi. Jestem katoliczka, wierze w Boga, ale nie chodzimy do Kosciola, chyba ze
      jakas okazja, swieto. Sama czasem w chwilach trudnym dla mnie modle sie, prosze
      "Boze jeslu jestes to niepozwol aby żle dzie dzialo", albo "jesli jestes spraw
      zeby wszytsko bylo OK",Moja najgorliwsza m odlitwa-rok temu, poporodzie okazalo
      sie ze syn urodzil sie z wada wrodzona i do 24 godzin musial przejsc powazna
      operacje kregoslupa. karetki zaden szpotal nie chcial dac aby dziecko do kliniki
      przewiezc (rodzilam w pryatnym centrum medycznym), dop 6 godzin po porodzie
      pewien szpital zgodzil sie poslac karetke. Wyszlam po 2 dniach i pojechalom
      prosto do syna do kliniki (bylam po cesrace), te 2 dni to moja najgorliwsza
      modlitwa w zyciu o zdrowie i o udanie sie operacji. WSZYSTKO SIE UDALO, jak
      narazie po wadzie pozostaly problemy z kupkami, ale nie o tym mowa tutaj.
      • mma_ramotswe Re: matka się modli... 28.10.07, 20:44
        Czyli typowe "jak trwoga to do Boga", prawda?

      • mma_ramotswe Re: matka się modli... 28.10.07, 20:45
        buzka25 napisała:

        > zgadzam sie z Toba, wszytsko zwala sie na Boga, bo Bog tak chce

        Właśnie, zapomniałąm zacytowac tego słynnego "Bóg tak chce".
        Usprawiedliwienie na wszystko
        • buzka25 Re: matka się modli... 29.10.07, 16:54
          masz racje, jak trowga to do Boga, ale tak juz jestesmy wyhowani, takie nam
          wartosci wpajaja od dziecka, ze nawet w doroslym zyciu pomimo ze nie chcodzi sie
          do kosciola regulanrnie, to i tak w chwili "kryzysu" czlek sie gorliwie modli
    • anika772 Re: matka się modli... 28.10.07, 20:43
      Nie mam tego typu osób w moim otoczeniu...
      Może znają poweidzenie "Help yourself and heaven will help you"..?wink
    • gryzelda71 Re: matka się modli... 29.10.07, 17:07
      A mozesz podać jakieś przykłady?
      I czym sie różni będzie "jak Bóg chce",od "co będzie to bedzie"?
      • mma_ramotswe Re: matka się modli... 29.10.07, 20:39
        włąśnei nie wiem, czym się rózni. Dla mnie i jedno i drugie jest
        biernym pogodzeniem się z losem. Moze i wygodnym, ale nie wyobrażam
        sobie tak zupełnie nie starać się wpływać na nic, nie działać, nie
        próbować chociaż zmienić złej sytuacji
        • gryzelda71 Re: matka się modli... 29.10.07, 20:48
          Nie znam takich osób.
          • coco.a Re: matka się modli... 29.10.07, 21:12
            tak to jest jak się komuś pokora z wygodą myli
    • kajak75 Re: matka się modli... 30.10.07, 12:06
      tez mialam taka bogiem, a po prawdzie, radiem sterowana znajoma. Kiedys nie
      wytrzymalam i na haslo, ze sie spoznila, bo Bog tak chcial odpowiedzialam, ze
      Bog daje tez ludziom wolna wole i rozum. NIektorym po to by skonstuowali
      zegarek, innym by chociaz z niego korzystali. POmoglo na trochesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka