zuzanna322
05.11.07, 18:20
Zawsze mowi sie, ze po urodzeniu dziecka, zona skupia sie na dziecku
i kocha je tak bardzo, ze zapomina o bozym swiecie, o mezu tez. U
mnie chyba jest odwrotnie. Moj maz malego ubostwia, a ja zostalam
odsunieta na dalszy tor. Marzylabym, zeby odzywal sie do mnie tak
czule i z taka miloscia, jak robi to do synka. Ale ta jego czulosc
jest zarezerwowana dla niego. Mowilam mu o tym, on twierdzi, ze
wydaje mi sie. Wiem jednak, ze tak jest.