salezja
06.11.07, 15:07
Jezu, w całym jej 17 miesięcznym życiu nie przespałam ani minuty dłużej niż
moje ukochane dziecko. A dzisiaj stało się. Przespałam ją o godzinę, uznając,
że nic się w domu nie może stać. A jednak POPISAŁA, chyba z głodu lub ze
złości na mnie, pisakiem wypoczynek, podłogę, fotel- kurcze wszędzie mały
Picasso dotarł. Obudziło mnie grzebanie w szafce z żywnością tzw. sypką- na
moje wielkie szczęście. Niby pisaki zmywają się wodą, ale chyba tylko z rąk.
Plamy, plamy, co ja mam robić, czym to zmyć, ratunku!!!!!