magdusinska
07.11.07, 11:06
Jestem kierownikiem pewnego oddziału firmy. Tydzień temu zatrudniłam
pracownicę do sekretariatu. Dziewucha chyba nie wie co to jest
praca. Ona zachowuje się tak jakby przyjechała na wakacje. Ciągle
się zwalnia przed czasem, w pracy czyta książkę. A dziś przeszła
samą siebie. Ubrała płaszcz i poszła na zakupy. Kupiła sobie sweter
i zadowolona przymierza. No szlag mnie jasny trafi.