Dodaj do ulubionych

Rozczuliła mnie policja

10.11.07, 21:35
Jakies półtorej godziny temu wyszłam z firmy na kilka chwil.
Zahaczyłam o aptekę, a zaraz potem weszłam do sklepu monopolowego po
sok dla dziewczynek, które koczują dziś ze mną w pracy.

Akurat napatoczyłam się na moment, w którym pijany facet próbował
dostać się do sprzedawczyni w celu "zachęcenia" jej do sprzedaży mu
bełta, jako, że kobitka odmawiała i machała mu przed nosem kartką,
na której stoi "nietrzeźwym alkoholu nie sprzedajemy". Pan się
najwidoczniej mocno nie zgadzał ze słowem pisanym, bo piany dostał
na pysku i próbował ladą wmontować panią w regały.

Kobitka niestrachliwa, więc mu okoniem stawała i wrzeszczała, że jak
się nie wyniesie to wezwie policję.

Na to ja usłużnie, że wzywać nie musi, bo radiowóz akurat stoi tuż
obok. Babeczka na tę informację furgnęła ladą, wyleciała przed
sklep, mnie z miłym panem w środku zostawiając tongue_out

Pan co prawda na mundurowych czekać nie chciał i się wężykiem ze
sklepu próbował ewakuować, ale nie zdążył i go drapneli.

Ja spokojnie dokończyłam zakupy, nawet mi pan policjant użyczył
własnego otwieracza do kapsla od coli i przy okazji zapewnił, że
się "delikwentem odpowiednio zajmą".

Pomyslałam, że własciwie to jeszcze mogłabym dziewczynkom kupić coś
na ząb i poszłam po frytki. Jakiez było moje zdziwienie, gdy
wracając zobaczyłam, że "znajomy" żulik ładuje się spowrotem do
monopolowego a radiowóz beztrosko odjechał.

Wpasowałam się zaraz za żulkiem, bo jakies przeczucie miałam, że
podziękowac ekspedientce to on raczej nie poszedł. A jakże! Jak tam
weszłam już miał łapy ku niej wyciągnięte i obiecywał "zajebie Cie
ku..".

Obie wrzasnęłyśmy na niego, że ma natychmiast wyjść, ale nie
skończył zdania i nie zamierzał przerywac w pół słowa.

Wyobraźcie sobie, że policja mu jedynie MANDAT wypisała, którym nam
zresztą machnął przed nosem, po czym go zgniótł.

Co było robić ... powiedziałam, że ma pecha, bo tak się składa, że
jestem policjantką i jeśli natychmiast nie wyjdzie to zaraz cofnę
ten radiowóz i koledzy go zabiorą. Wtedy on wyciągnął swoją komórkę
i stwierdził, że w takim razie on dzwoni po swoich kolegów.

Nie powiem, na tę wiadomość gorąco mi się zrobiło, bo jakoś byłam
dziwnie pewna, że jego koledzy będą w tym sklepie szybciej
niż "moi" smile

Ale zagrałam va bank, wyciągnęłam swoją komórkę i wystukałam 112.
Chwilę to trwało zanim się połączyłam. W między czasie cały czas
kazałyśmy mu się wynosić.

Wycofał się ze sklepu na tyle, że mogłam zatrzasnąc za nim drzwi,
ale jemu się to nie spodobało. Zaczął napierać i walić pięścią w
szybę. Cholernie się bałam, że zdoła mnie odepchnąć i wrzasnełam do
ekspedientki, by zamknęła sklep. Udało jej się dobiec i zakluczyć
zanim on pchnął porządniej.

Żulik postał jeszcze chwilę waląc pięścią w szybę, a ja w tym
momencie uzyskałam połączenie i zgłosiłam napaść.

Ponieważ musiałam wracac do dziewczynek to nie czekałam na przyjazd
radiowozu. Powiedziałam tylko kobitce, że jakby co, to jestem w
firmie i może mnie podac na świadka.

Patrzyłam potem przez szybę, czy przyjechali ... i owszem - na
minutę. Jeden wysiadł z samochodu, wszedł do sklepu, chwilkę
porozmawiał z babką, wsiadł z powrotem i odjechał.

I tu zdębiałam po raz drugi.
Nie dość, że za pierwszym razem zamiast zabrać awanturującego się
pijaka na wytrzeźwiałkę, to mu pogrozili tylko paluszkiem i puścili
dokładnie w tym samym miejscu, to za drugim razem nawet nie obleźli
okolicy w jego poszukiwaniu.

Ręce mi opadły uncertain

A swoją drogą, to idę o zakład, że w tym nocnym pociągu jest o niebo
bezpieczniej tongue_out
Obserwuj wątek
    • zuzanka79 Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 21:50
      Zaraz ci napiszą , że nieodpowiedzialna jesteś, że dzieci same po
      nocach zostawiasz.
      Tak to już jest , mi też ręce opadają ... dobrze że nie będziesz
      musiała ponieść kosztów tej akcjiwink. Miłej pracy życzę.
      • lila1974 Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 21:58
        Che che ... też sobie o tym pomyślałam big_grin
        • guderianka Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:24
          Ale akcja!
          Lila- na co jak na co -ale na brak nudy to ty nie możesz narzekać big_grin

          ja swego czasu obserwowałam barana jadącego przez środek osiedla
          motorem crossem na jednym kole. Jeździł w tę i nazad w tę i nazad.
          wsssiuuuuu wziuuuu aż furczało . Ludziska tylko patrzeli. Nie mogłam
          sie dodzownic na 112(cała rodzina zapamiętywała nr rejestracyjny)
          zauwazyłam....nic innego jak radiowóz policyjny. Policjanci nie
          mogli barana na motorze nie słyszec ale nie reagowali. Podeszłam,
          naskarzyłam, wyraziłam oburzenie że ona szaleje kogoś zabije a oni
          nic....odjechali W DRUGĄ STRONĘ I SCHOWALI SIĘ ZA MYJNIĄ!

          no comments..

          p.s. może to ci sami byli?
          • lila1974 Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:35
            Prawda, jak to fajnie mieć nocną szychtę w samym sercu miasta? tongue_out
            • guderianka Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:39
              Prawda!
    • mor_lena Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:21
      Mnie rozczuliło, że Ci pan policjant użyczył otwieracza, dobrze
      wiedzieć, że mają coś takiego na wyposażeniusmile Ciekawe, czy tak na
      co dzień się wożą z otwieraczami, czy biorą tylko na interwencję? big_grin
      • dorcia1234 Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:22
        a nie, wożą codziennie, bo jakby ów żulik spragniony miał ochotę na piwko a nie dałby rady otworzyć to panowie mogliby służyć pomocą.
        • mor_lena Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:25
          To jak wzywa się patrol, nie trzeba zaznaczać, że mają wziać
          otwieracz?
        • zuzanka79 Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:26
          Widzisz, tacy to złego słowa na policję nie powiedzą. A my ??? Tylko
          narzekamy i narzekamy smile)
    • denea Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:26
      No ale dzieci same zostawiłaś ?? Ależ Ty jesteś nieodpowiedzialna !
      winkwink
      A serio - no cóż, niestety, na moje oko chłopcy trochę zlali sprawę.
      Mandat mandatem ale zostawić agresywnego żula właściwie sam na sam z
      kobietą...
      No a później to po prostu nie wierzę, może inny patrol go zgarnął i
      właśnie to powiedział ekspedientce ? Aż ciekawa jestem. Bo jeśli
      rzeczywiście tak sobie wszedł ten gliniarz do sklepu a potem
      pojechali i tyle, to mi się w głowie nie mieści uncertain
      • lila1974 Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:33
        Dałaśmi do myslenienia, to zadzwoniłam i zapytałam - kobietkę, nie
        policję smile

        Weszli i powiedzieli, że pojeżdżą i się porozgladają.

        Zapytałam, czy im podała rysopis.

        Nie pytali o rysopis smile)))

        No to dziś śródmieście będzie wolne od żuli wszelkiej masci - skoro
        nie maja rysopisu tego konkretnego, to pewnie zgarną wszystkich jak
        leci, nie?
        • dorcia1234 Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:36
          będą jeżdzić i grzecznie pytać: przepraszam, czy to pan zachował się niestosownie dzisiaj wobec ekspedientki, która odmówiła panu sprzedaży alkoholu....
          jakoś nie wierzę w ich jazdę...
          • mor_lena Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:38
            No przecież, że nie będą nigdzie jeździć, mają limity na paliwo.
        • denea Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:38
          No ale czekaj... Przecież to ci sami gliniarze byli, tak ? To po co
          im rysopis jak go widzieli a poza tym skoro wypisali mandat to mają
          jego dane osobowe łącznie z imieniem ojca ?
          • guderianka Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:39
            ejjj
            ale przecież ten żul nic złego nie zrobił co nie ? tongue_out no bo co
            zrobił ?
            • lila1974 Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:44
              Pluł jak mówił, a to jest niehigieniczne ... rozsiewał zarazki
              znaczy!
              • mor_lena Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:46
                To trza było sanepid wezwać! Policja zatem miała rację, że się
                uznała za niewłaściwą w sprawiesmile
              • guderianka Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:47
                Głupia! On chciał ciebie uodpornić! Człowiek jak poznaje nowe
                bakterie i zarazki to sie na nie uodparnia co nie ? NO
          • lila1974 Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:42
            Nie, to nie byli Ci sami.
            Tamci, to cherlaczki były, a ten wchodzacy do sklepu, to bysio jak
            się patrzy.

            Ale masz racje, koledzy im zapewne przekazali dane pana.

            A swoją drogą, patrzcie państwo, jaki przykładny żulik - zapewne
            doświadczenie go nauczyło, że się nosi dowodzik przy sobie, bo się
            podczas interwencyjki przydaje smile
            • denea Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:47
              Bez dowodu też można spokojnie dostać mandacik smile
              • mor_lena Re: Dałas mi do myślenia 10.11.07, 22:50
                Może już sobie wymienił, to nosi. Ja mam jeszcze stary dowód i nie
                noszę, bo się wstydamsmile
                • lila1974 Mor_leno jestem oburzona! 10.11.07, 22:54
                  Jak to stary??? Jesteś służba publiczna czy nie? Jaki Ty przykład
                  obywatelom dajesz???

                  Czekaj, już ja Cię przypilnuję, czy przypadkiem nie dostaniesz tego
                  dowodu wczesniej niż ja - wtedy odpowiednią służbę i na Ciebie
                  wezwę tongue_out
                  • mor_lena Re: Mor_leno jestem oburzona! 10.11.07, 22:57
                    Ło matko, Lila! Teraz mnie zestresowałaś i w ogóle nie mam już
                    śmiałości złożyć wniosku! Nie wymienię wcale, może nikt się nie
                    kapnie, jak myślisz? smile
    • zuzanka79 Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:29
      Wiesz co Lilka, Ty leć i zobacz co z tym żulem. Może się przewrócił
      i wstać nie umie. Potem panowie policjanci cię posądzą o ....
      nieudzielanie pomocy i tyle. Acha - I dzieci ze sobą zabierz niech
      się uczą.
      • mor_lena Re: Rozczuliła mnie policja 10.11.07, 22:32
        I weźcie ze sobą otwieracz, bo może pan jednak był sobie nabył
        jakieś piffko i może potrzebowac pomocy.
    • lila1974 Się proszę nie nabijać z pana policjanta 10.11.07, 22:39
      on miał Scyzoryk ala McGajwer smile
      • mor_lena Re: Się proszę nie nabijać z pana policjanta 10.11.07, 22:43
        Noo, to tym bardziej żul niestraszny być mu powinien. Z taką bronią!
        • lila1974 Baby! 10.11.07, 22:45
          Zlitujcie się - mi tu dziecko śpi!
          • mor_lena Re: Baby! 10.11.07, 22:47
            Tylko niech ci nie przyjdzie do głowy zostawiać śpiące dziecko samo,
            nieodpowiedzialna kobietowink))))
            • lila1974 Re: Baby! 10.11.07, 22:50
              A siku to jak mam iść?
              Myślisz, że powinnam zabrac ze sobą - to w końcu dwa piętra wyżej uncertain
              • guderianka Re: Baby! 10.11.07, 22:51
                lila-siku koniecznie zabierz ze sobą big_grin
                • zuzanka79 Re: Baby! 10.11.07, 22:54
                  Ale broń Boże nie wsiadaj do nocnego.
              • mor_lena Re: Baby! 10.11.07, 22:53
                To po co piłaś colę? Trza nie pić było, to i sikać byś nie musiała!
                Jakie te matki teraz nieprzewidujące!
                • zuzanka79 Re: Baby! 10.11.07, 22:57
                  Nieprzewidujące i nieodpowiedzialne i pewnie wkrótce dzieci im
                  odbiorą i wszystko im odbiorą. Oddajcie nam Nelly. Plisss (Pis)
                  • lila1974 zuzanka 10.11.07, 23:00
                    Przynajmniej byś błędów nie robiła, tak? Neli, nie Nelly.
                    Nie oddam - nawet, jak błąd poprawisz - grzeczna jest, samodzielna,
                    siku woła, tyłek podciera, bawi się grzecznie ... zrób se swoją a
                    nie mi tu będziesz podbierac tongue_out
                    • zuzanka79 Re: zuzanka 10.11.07, 23:02
                      ja nie o tej, ja o tej
                      www.youtube.com/watch?v=G34m-VuoCVE
                      • lila1974 Re: zuzanka 10.11.07, 23:04
                        Strasznie musiałam głupio wyjść na tym zdjęciu z wizytówki smile))))
                        • zuzanka79 Re: zuzanka 10.11.07, 23:09
                          Do dowodu będzie w sam raz.
                          • lila1974 Re: zuzanka 10.11.07, 23:13
                            Myślisz?
                            To lecę w poniedziałek wymienić tongue_out
                            • mor_lena Re: zuzanka 10.11.07, 23:15
                              Czyli jednak chcesz mieć nowy przede mną? smile
                              • zuzanka79 Re: zuzanka 10.11.07, 23:19

                                A widziałaś jakie będzie miała fajne zdjęcie? Wtedy jej policja
                                nie straszna, czy to z otwieraczem czy bez.
                              • lila1974 Re: zuzanka 10.11.07, 23:30
                                Zdaje się, że Ty szłaś spać?

                                aaaa ... rozumiem ... mąż poszedł się myć tongue_out
                                • mor_lena Re: zuzanka 10.11.07, 23:43
                                  smile)) Jeszcze nie poszedł, czekam cierpliwiesmile))
    • zuzanka79 Re: A co do tego zdjęcia -- 10.11.07, 23:25
      w kapeluszu nie wolno, tak lepiej
      www.youtube.com/watch?vshocks1WkBYG-ic
      • zuzanka79 my tu gagu gadu a ona ma problem 10.11.07, 23:33
        Może po policję zadzwonić? Przeczytajcie

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=71819190&v=2&s=0
        • lila1974 zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 10.11.07, 23:43
          bo cię wpiszę na swoją czarną listę i wykasuję za kazdym razem, jak
          tylko coś na emamie skrobniesz.

          Ja tu mam takie kłopoty, a Ty chcesz przegonić rozmówczynie z MOJEGO
          wątku do konkurencyjnego?

          Tego się po Tobie nie spodziewałam tongue_out
          • zuzanka79 Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 10.11.07, 23:47
            Szantaż? Bo napiszę, że jesteś jędza i w dodatku złośliwa. W wątku
            poniżej. O.
            • lila1974 Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 10.11.07, 23:50
              W sumie to byś prawdę napisała, więc się anwet obrazić nie mogę smile
              • zuzanka79 Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 10.11.07, 23:53
                Widzisz, samo życie tak się na tym forum układa.
                Z tego co pamiętam, to jakąś tam pracę miałaś wykonać, a ty co? Taki
                przykład dzieciom dajesz. Nie ważne że śpią. Dajesz i już.
                • e_r_i_n Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 10.11.07, 23:56
                  Uwazaj, bo Lila jak sie zaczyna mscic, to przestac nie moze.
                  Igrasz z ogniem, kochana.
                  Ja juz sie boje jej zemsty za to, ze sie z mezem niepotrzebnie
                  starła o ten nocny nieszczesny (a ja sie jak na zlosc rozchorowalam).
                  • zuzanka79 Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 11.11.07, 00:06
                    No to nic już nie napiszę < NIC I KROPKA> do jutra. Ups; właśnie
                    zobaczyłam, że już jest .. jurto. Trudno , przepadło. Pech.
                    • lila1974 Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 11.11.07, 00:11
                      Słowo się rzekło ... dotrzymasz mi towarzystwa znaczy smile

                      A jako, że jestem przykładna mama, to pracuję pełną parą ... nie
                      śpię, czyli daję dzieciom, a właściwie jednemu, bo drugie pojechało
                      do domu.
                      • zuzanka79 Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 11.11.07, 00:17
                        lila1974 napisała:

                        > Słowo się rzekło ... dotrzymasz mi towarzystwa znaczy smile
                        >
                        > A jako, że jestem przykładna mama, to pracuję pełną parą ... nie
                        > śpię, czyli daję dzieciom, a właściwie jednemu, bo drugie
                        pojechało
                        > do domu.
                        >
                        Samo w środku nocy !!!! Towarzystwa Ci dotrzymam, chyba że mnie
                        chłop siłą do łóżka zaciągnie. I będę miała o czym pisać: o
                        przemocy w rodzinie znaczy się. Będzie nowy wątek. Dzisiaj po 10.00
                        albo po 16.00 pośpię sobie , a co!
                        • lila1974 Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 11.11.07, 00:27
                          Nawet moja bezmyslność ma jednak jakies granice ... starsza córa
                          stwierdziła, że chce do domu (zresztą chwilę po tym, jak jej tacie
                          powiedziałam, że już śpią), więc po nią przyjechał.

                          Młodsza na prawdę spała, więc już jej nie budziłam.

                          Jak ją jutro obudzę o 6:00, to mi może za dnia uśnie ... taki,
                          chitry plan mam tongue_out

                          A Ty czemu nie śpisz?
                          • zuzanka79 Re: zuzanka, Ty mi się kochana nie narażaj 11.11.07, 00:33
                            lila1974 napisała:



                            > A Ty czemu nie śpisz?
                            Poczekam do 3.20 i idę. Przeczytasz to zrozumiesz
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=71801990
                            • lila1974 zuzanko odlatuję 11.11.07, 01:00
                              oczka mi się kleją ... mam nadzieję, że Szczecin zdrów i cały, i że
                              żaden pacjent sobie w środku nocy o "nas" nie przypomni smile

                              Dobrej nocki i słodkiego całusa od Twoich mężczyzn, ale dopiero o
                              16:00 wink
                              • dorcia1234 Re: zuzanko odlatuję 11.11.07, 11:45
                                ło rany, taki fajny wątek się zrobił a ja go przespałam. No cóż może następnym razem będzie lepiej ze mną

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka