Dodaj do ulubionych

"Biały człowiek"

11.11.07, 22:51
Która z was takim jest?
Opis takowego znajduje się w wątku o Tesco.
Pamiętajcie, trzeba odpowiadac wszystkim wytycznym!
Obserwuj wątek
    • dlania Re: "Biały człowiek" 11.11.07, 22:55
      Nie jestem i nie chę byc. Ów biały człowiek to lanser, pustak, snob i
      konsumpcjonista, który nie ma innego celu w zyciu oprócz wydawania kasy.
      • rita75 Re: "Biały człowiek" 11.11.07, 23:07
        > Nie jestem i nie chę byc. Ów biały człowiek to lanser, pustak,
        snob i
        > konsumpcjonista, który nie ma innego celu w zyciu oprócz wydawania
        kasy.

        wydawania kasy i jej przejadania- tzreba dodac
        • dlania Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 14:34
          rita75 napisała:

          > > Nie jestem i nie chę byc. Ów biały człowiek to lanser, pustak,
          > snob i
          > > konsumpcjonista, który nie ma innego celu w zyciu oprócz wydawania
          > kasy.
          >
          > wydawania kasy i jej przejadania- tzreba dodac


          A ja jeszcze dodam: wydawanie nie na to, na co sie ma ochotę, ale na to co
          wypada. Świetnie ten sposób bycia, do którego pretenduje Crisis (klasa średnia)
          ukazuje serial "Co ludzie powiedzą".
    • jkk74 Re: "Biały człowiek" 11.11.07, 23:02
      Ja się nie łapię - robie zakupy w Tesco i innych marketach uznanych za tanie, co
      gorsza metodą prób i błędów wiem co np w Tesco można kupić wedle zasady niska
      cena - dobra jakość; uważam że 7 tys na 3-osobową rodzinę w Warszawie to może
      nie kokosy ale można spokojnie pożyć nie odmawiając sobie przyjemności; uważam
      też że jak się na czymś nie znam to proszę o pomoc (patrz umowa kredytowa);
      biorąc kredyt przyjmuję najgorszą możliwą ewentualność a nie naiwnie wierzę ze
      zawsze będzie super.
    • marghe_72 Re: "Biały człowiek" 11.11.07, 23:08
      możecie mi streścić jakie są atrybuty owego białego człowieka
      bo nie wiem jakiego jestem koloru
      • rita75 prosiem bardzo 11.11.07, 23:09
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=71798634&a=71851173
    • miminko Re: "Biały człowiek" 11.11.07, 23:12
      bialego czlowieka charakteryzuje glownie to, ze interesuje go tylko i wylacznie
      jego wlasna cywilizowana biala dupa. wiekszosc z nas podchodzi pod te definicje.

      wlasciwie jedynie to okreslenie w art. o kolezce z kredytem na karku mnie
      zirytowalo.
    • marghe_72 Re: "Biały człowiek" 11.11.07, 23:15
      "Biały człowiek" przywiązuje dużą wagę do tego co jada. Nie musi od
      razu
      pochłaniać kawioru i zapijać go szampanem, ale lubi jadać smaczne,
      ciekawe jedzenie przygotowane z produktów dobrej jakości.
      Eksperymentuje w kuchni, lubi odwiedzać nowe knajpki. Nie będzie
      kupował w "Biedronce", bo nie znajdzie tam pasty curry, mrożonego
      ciasta francuskiego i patatów. Nie będzie też latał od jednego
      sklepu do drugiego, żeby kupić gdzieś cukier tańszy o 50 groszy, bo
      jego czas jest cenniejszy, więc na zakupy pójdzie tam, gdzie kupi
      wszystko, nawet jeśli będzie musiał zapłacić więcej za towary
      pospolite, typu cukier, mąka, czy puszka kukurydzy.
      Generalnie "biały człowiek" nie uważa, żeby prawdziwy
      francuski ser był jakimś zbytkiem.

      Hmm.. bywam w Piotrze i Pawle, w Lidlu i na osiedlowym bazarze

      - "Biały człowiek" przemieszcza się samochodem i nie uważa tego za
      zbytek.

      się przemieszczam
      aczkolwiek się przemieszczałam przez iks lat autobusem i żyję

      - "Biały człowiek" nie mieszka z rodzicami. Czasem mieszka w bloku,
      ale traktuje
      to jako etap przejściowy między pierwszym własnym mieszkaniem, które
      kupił, żeby
      się szybko wyprowadzić od rodziców, a kupnem albo budową domu.

      Za chiny nie postawie domu. Za wygodna na to jestem big_grin

      - "Biały człowiek" lubi podróżować i podróżuje. Może niekoniecznie
      od razu na Malediwy, ale stać go na lato w ciepłych krajach i zimę w
      Austrii.

      a na grzyba mi zima w Austrii?
      Snieg bielszy czy jak?

      Abstrahując od faktu, wyjazdy zagraniczne nie są o wiele droższe od
      wakacji na Mazurach..


      - "Biały człowiek" nie kupuje ubrań na bazarach (bo nie jego styl i
      nie ta jakość) ani w szmateksach (bo się brzydzi używanych i nie ma
      czasu na polowanie na półmityczne okazje typu "nowy Dior za
      złotówkę").

      osz kurka, moje dziecie nie jest białym człowiekiem!!!


      - "Biały człowiek" używa starannie dobranych kosmetyków, które mu
      odpowiadają. Jeśli jest to Ziaja, to świetnie, ale jeśli Dior - no
      to sorki, trzeba sięgnąćdo kieszeni i kupić Diora.

      Gdzie mnie plasuje Yves Rocher? big_grin

      - "Biały człowiek" uczestniczy w szeroko pojętej kulturze i wie, że
      to trochę kosztuje, bo nie kradnie filmów z Internetu.

      poproszę o definicję szeroko pojętej kultury

      - "Biały człowiek" dba o siebie i uprawia jakiś sport, żeby się
      poruszać i nie
      zapuścić.

      zdecydowanie nie jestem białym człowiekiem
      jestem kolorowym coraz bardziej okrągłym człowiekiem
    • rita75 Znalezione w sieci 11.11.07, 23:23
      blogali.wordpress.com/2007/11/07/bialy-czlowiek-nie-moze/
      “biały człowiek” nie może…
      W Wyborczej reportaż o kredytobiorcach. Społecznie zaangażowane
      dziennikarstwo. Gatunek - melodramat (forma, podkreślam, a nie
      problem). Tożsamość klasowa młodych japiszonów na wybojach.

      Trochę za dużo wydajemy na zakupy. Zamiast 250-300 zł wychodzi ok.
      400. Lubię francuskie sery, francuskie korniszony, ale to chyba nie
      są fanaberie, na które biały człowiek nie może sobie pozwolić. Albo
      zapłacić rachunek za spotkanie z trójką znajomych w pizzerii - po
      pizzy dla każdego, kawa, wino, deser i 450 zł. To było miesiąc temu,
      a do dziś to pamiętam. Albo wyjechać na wakacje. W tym roku
      wypoczywaliśmy w Elblągu. I raz pojechaliśmy na dzień nad morze. To
      nie jest chyba życie ponad stan.

      Z jednej strony niepodważalna, naturalna świadomość klasowo-rasowa
      (w tym wypadku “biały” = klasa średnia). Z drugiej rozchwiana i
      sfrustrowana świadomość ekonomiczna (konsumpcja zbyt
      kosztowna). “Białość” jest tu naturalną cechą możliwości
      konsumpcyjnych. “Biały” człowiek ma naturalne prawo do konsumpcji na
      określonym poziomie, bo to przywilej jego “białości”. Do konsumpcji
      kosmopolitycznej. Zakładam, że w tej retoryce “biały człowiek” nie
      będzie konsumował tego, co “dobre, bo polskie”. To
      zostawia “kolorowym”. Powiedz mi, co i za ile konsumujesz, a powiem
      ci, jakiego jesteś koloru. Taka zagadka.

      Ten klasizm w Polsce jest uroczy, bo taki niewinny. W starych
      polskich czasach przynależność do elity społecznej (szlachty,
      ziemiaństwa, inteligencji) zasadzała się nie tyle na realnych
      zyskach, ile na (często) nierealnych możliwościach konsumpcji. Jak
      szlachcic był bankrutem to i tak wydawał na konsumpcję, bo taka
      była “natura” jego statusu społecznego (nie był przecież
      wyrachowanym mieszczaninem). O statusie szlecheckim świadczył
      szeroki gest i gościnność (czyli ostentacyjne wydawanie). Teraz
      oczywiście nie używa się zmurszałych kategorii stanowych czy
      klasowych. Czasy się zmieniły i klasizm trzeba na nowo tłumaczyć -
      np. w kategoriach “globalnych”. Wszak mamy globalny kapitalizm. A
      więc “biały człowiek” ma swoje prawa, bo ma obowiązki (utrzymanie
      swojej “białej” rodziny - a córeczka, jak szlachcianka, musi iść na
      lekcje gitary i pływania).

      Ok, mam poczucie humoru i mogę zrozumieć, że wtręt o “białym” mógł
      być żartem. Może pół-żartem, a pół-serio. Może ćwierć żartem. Może
      żartem teraz, a kiedy indziej serio. I nie chodzi tu o polityczną
      poprawność. Chodzi o Freudowską pomyłkę w melodramatycznym typie
      wyznania. Czy żałuję tego gościa? Jako “białego człowieka”, któremu
      się przecież należy, bo buduje “biały” kapitalizm? Myślę, że on nie
      oczekuje mojego współczucia, ale współczucia innych, pokrewnych
      sobie “białych ludzi”, którzy z ekspoatujących (”kolorowe” fabryki,
      które produkują markowe dobra konsumpcyjne czyli znaki ich statusu),
      w ekspoatowanych - przez międzynarodowy kapitał bankowy. Czy mi go
      żal?

      Czy ktoś może mi powiedzieć, jakimi drogami taki szczery i naturalny
      rasizm-klasizm wnika do świadomości naszych elbląsko-warszawskich
      japiszonów? No bo chyba nie z Radia Maryja i z pisemek Wszechpolaków…
      • miminko Re: Znalezione w sieci 12.11.07, 00:09
        no to ktos zdziwko zaliczyl

        pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_%C5%9Brednia
        z kolorem skory niewypal, ale co sie dziwic jak koles kredytobiorca zyje w
        spoleczenstwie w wiekszosci bialym, heteroseksualnym i katolickim. i
        nieobrzezanym wink
      • croyance Re: Znalezione w sieci 12.11.07, 11:24
        Juz o tym pisalam - postawa prezentowana przez pan z artykulu jest
        kolonialna, i taki tez kontekst ma jego wypowiedz. Jak ktos juz
        slusznie pisal, pan widzi swoje miejce klasowe jako przyrodzone (cos
        jak 'it's better to be British' i uwaza za wielka niesprawiedliwosc,
        ze rzeczywistosc nie odpowiada jego wyobrazeniom o miejscu w
        spoleczenstwie, jakie powinien zajmowac.
        Jestem przekonana, ze to ten typ, ktory uzywa okreslen 'co to ja
        jestem murzyn, zeby pracowac fizycznie' etc.
        • croyance Re: Znalezione w sieci 13.11.07, 11:11
          Jeszcze dodam, bo chyba nie ujelam tego jasno, ze kolonializm w tym
          przypadku to postrzeganie przestrzeni spolecznej jako podzielonej
          na 'niewolnikow' (robole) i konsumentow (my, biali ludzie).
          Obrzydliwe.
    • zuzanka79 Re: Ja to jestem szara ... 11.11.07, 23:27
      dodam, że nie mysz, ale to co przeczytałam w wątku „Białym
      człowieku” ups. Ktoś, kto to napisał, ma chyba jakieś przykre
      doświadczenia z dzieciństwa J. I teraz jak mu się status materialny
      polepszył, to nie wie z przypływu dobrobytu (i chyba głupoty) co z
      tym wszystkim zrobić. Takie jest moje zdanie.
    • lola211 Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 14:15
      Za cholere nie rozumiem tej napasci na "bialego czlowieka".
      Ktos ma taki styl zycia i juz- poczulyscie sie urazone czy co?
      • dlania Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 14:31
        Nie Lola, chodzi o okreslenie biały czlowiek, w którym zawiera sie pogarda dla
        całej reszty świata. I niważne, czy potraktujemy te biel doslownie czy jak
        chciała crisis - przenosnię.
        Inna sprawa, że w Polsce prawie nie ma jeszcze klasy sredniej. I jak sie Crisis
        wydaje, że wystarczy jej te 6 patoli, żeby sie juz do klasy sredniej zaliczac,
        to mocno nadinterpretuje swoja wartośc. Klasa średnia to nie tylko kasa.
        • lola211 Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 15:24
          Hmm, kazdy widzi co chce zobaczyc.Owszem, dosc niefortunne
          okreslenie, ale - tak sie oburzac tym, ze czlowiek nie kupuje w
          Biedronce i nie jezdzi komunikacja miejska? A coz w tym takiego
          zlego? Bo widze ze to grzech wielki.
          • dirgone Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 18:46
            Dla mnie to może sobie ów człowiek statkiem kosmicznym do pracy latac i jadac
            jedynie kawior na truflach. Ale jeśli robiąc to mówi, że jest to wyznacznik
            bycia normalnym "białym człowiekiem", a resztę traktuje jak patologię, to nie
            jest to grzech wielki, ale poprzewracana dupa.
            To taka Paris Hilton wyśmiewająca się, że ktoś tam hahaha chodził do szkoły
            publicznej i że to takie obrzydliwe.

            Znałam osobę, która strasznie się zniesmaczyła, że chciałam z nią iśc do kina do
            NORMALNEJ sali,a nie do Silver Platinium. Bo ci w normalnych to niemalże trędowaci.

            I nikt nikogo tu nie atakuje za to, że nie kupuje w biedronce i nie lubi
            komunikacji miejskiej. Wolna wola. Ja nie lubię cebuli, publicznych toalet i z
            trudem opanowuję obrzydzenie do jakichkolwiek stołówek i barów mlecznych.
            Po prostu ktoś, kto uparcie podkreśla, że do pierwszych wymienionych się nie
            zbliża, bo to nie dla "białego człowieka", naraża się na śmiesznośc.
            • lola211 Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 20:38
              Ale czy wasze zarzuty nie sa w duzej mierze oparte na
              nadinterpretacji? Czytam charakterystyke bialasa i nie moge tak
              naprawde doszukac sie pogardy dla innych.
              • tora99 Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 21:52
                charakterystyka jaks podala c.. (nie pamietam jak dalej,
                przepraszam) nie specjalnie mi sie podoba, ale nie musi i nie w tym
                rzecz.

                poprawnosc polityczna smieszy minie i irytuje i zazwyczaj jej nie
                lubie, bo czesto bywa ograniczona. ale nie w tym wypadku. nawet
                jezeli stwierdzenie, ze cos sie komus nalezy bo jest bialym
                czlowiekiem to przenosnia, to moim zdaniem teks jest co najmniej nie
                na miejscu. a nazywajac rzecz po imieniu jest zwyczajnie tekstem
                rasistowskim i kropka.
              • wieczna-gosia Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 23:52
                > Ale czy wasze zarzuty nie sa w duzej mierze oparte na
                > nadinterpretacji? Czytam charakterystyke bialasa i nie moge tak
                > naprawde doszukac sie pogardy dla innych.

                w gruncie rzeczy była to sprawa smaku

                ze podepre sie poeta. Zgadzam sie z toba- ja tez nie widze tu nic poza
                niefortunnym sformuowaniem uzytym przez rozzalonego kolesia, ktorego forum dosc
                jednoznacznie ocenilo jako histeryka. To wszystko po prostu jest sprawa smaku i
                tyle a ze smakiem- jak ze smokingiem smile
      • crises Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 15:01
        Możliwości są następujące (dowolna kombinacja z poniższych):

        1. Nie łapią dowcipu w określneniu "biały człowiek" i wszystkich
        jego postmodernistycznych niuansów. (Post z przeklejeniem w tym
        wątku może im trochę rozjaśnił, ale nie mam wielkich nadziei.)
        2. Nie dociera do nich, że ktoś mógł się tej kasy dorobić ciężką,
        uczciwą pracą, bo przecież każdy, kto ma więcej niż legendarne 1200
        brutto, to złodziej. A w najlepszym razie - dostał pracę po
        znajomości albo ma bogatego tatusia. (Klasyczna optyka nieudacznika
        oceniających innych według własnych doświadczeń.)
        3. Nie są sobie w stanie wyobrazić, że człowiek, który zarabia tę
        kasę "poniżej sprzątacza w USA", najzwyczajniej w świecie korzysta z
        niej, bo sprawia mu radość - tak, zwykłą, pospolitą ludzką radość -
        pojechanie na fajne wakacje, kupienie sobie ciucha, zaproszenie
        znajomych na kolację. Mając zasadniczo w d.pie, co na ten temat
        sądzą inni, bo na pierwszym miejscu jest to, że go to po prostu
        cieszy. (To, że mu zazdroszczą, też ma w d.pie.)
        4. Gorszą się, że ktoś może być dumny z tego, co w życiu osiągnął -
        także finansowo - bo nie rozumieją, że nie ma niczego złego w tym,
        że ktoś ciężko pracuje, jest za tę pracę godziwie wynagradzany, i
        odczuwa satysfakcję z tego, że może sobie i swojej rodzinie zapewnić
        godziwe życie, bez jeżdżenia na drugi koniec miasta, żeby kupić
        śmietanę tańszą o 20 groszy, bez liczenia, czy w tym miesiącu stać
        nas na jeszcze jedno wyjście do kina. Bo w Polsce wypada tylko się
        żalić, utyskiwać i umniejszać - "och, ten ciuch to za 5 zł ze
        szmateksu, a wakacje to zafundowała nam teściowa, nas nie stać."
        Przy czym to mnie zasadniczo nie dziwi, jesteśmy katolickim krajem i
        protestancka etyka pracy "masz kasę i dobrze ci się powodzi = Bóg
        cię kocha" jest nam zasadniczo czymś obcym.
        • dlania Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 16:36
          Posmodernistyczny niuans okreslenia "biały człowiek"?? Chyba postmodernistyczna
          bezczelnośc białych dup, którzy zbudowali swoja cywilizacje kosztem innych,
          "gorszych" ludi, a teraz sobie konsumują do posrania.
          To, że ktoś ma kase, a to, że ktoś mysli o sobie tak, jak bohater artykułu w GW,
          to sa dwie zupełnie rózne sprawy.
          • croyance Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 11:05
            A wystarczyloby, zeby bohater artykulu powiedzial:

            'to nie sa chyba luksusy, na ktore czlowiek wyksztalcony/pracujacy
            nie moze sobie pozwolic'

        • tora99 Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 22:07
          <Oczywiście określenie "biały człowiek" użyte w tym kontekście nie
          ma nic
          wspólnego z kolorem skóry jako takim. >

          zgadza sie, tyle ze przenosnia cokolwiek nietrafiona. bardzo nosna i
          obywatel o przecietnej wrazliwosci, posiadajacy niegiertychowa
          mature, powinien umiec to wychwycic.

          <To tylko nazwa. Może być dowolna: "klasa
          średnia", "pokolenie 6k netto", wymyśl jakąś lepszą, jeśli
          potrafisz.>

          klasa srednia. mnie ten termin wystarcza, nie musze szukac daleko,
          zreszta sama na to wpadlas.

        • demarta Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 23:15
          crises napisała:

          > Możliwości są następujące (dowolna kombinacja z poniższych):
          >
          > 1. Nie łapią dowcipu w określneniu "biały człowiek" i wszystkich
          > jego postmodernistycznych niuansów.


          crises, a mnie interesuje jedna rzecz..... bo twierdzisz, ze 6.000
          netto na pracującego członka rodziny wam wypada..... to pozwala wam
          zaklasyfikować się grona ludzi "bialych". jak myślisz, ci, co swoją
          pracowitością i wieloletnimi staraniami zarabiają miesięcznie 10
          razy więcej od was..... też są "biali"? czy już kryształowi?


          PS

          moi bliscy znajomi zarabiający nieważne ile, ale sporo więcej od was
          twierdzą, że z takimi jak wy nie pokazują się publicznie. i to nie
          dlatego, że wyglądacie biedniej. jedynie dlatego, że wstydzą się jak
          wam podobni usta w towarzystwie otwierają.
      • kali_pso Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 19:22
        Zauważ Lolu, że to okreśelenie zostało wymyślone przez kogoś z
        kręgu "białych ludzi"- dlatego, aby zaznaczyć granice między kimś,
        kto do tego grona może należeć i spełnia określone warunki, aby w
        nim się znaleźć, a resztą świata poza granicami tej grupy, która
        może tylko pomarzyć, o ewnetualnej przynalezności.
        To określenie izoluje, a nie łączy...może dlatego ma takie
        pejoratywne znaczenie....
        Ciekawi mnie jeszcze jedno- ile z osób szafujących tym "białym
        człowiekiem" użyłoby tej zbitki słownej poza granicami naszego
        kraju?winkP
        • croyance Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 19:30
          Sama kiedys slyszalam, jak pani doktor z Polski - osoba
          wyksztalcona, na poziomie, pracujaca na odpowiedzialnym stanowisku w
          UK - oburzyla sie, ze musi (w szpitalu) pracowac z 'malpami'.
          Te malpy, to byli wyksztlceni w najlepszych uczelniach swiata
          hinduscy lekarze, o doswiadczeniu i wiedzy znacznie przewyzszajacych
          jej dyplom.
          I ona to wiedziala. Ale ... no jakos to wszystko nie pasowalo do jej
          hierarchii swiata. Ona sie czula jako 'biala wiekszosc' i nie mogla
          sie pogodzic z tym, ze jej wizja drabiny spolecznej runela jej na
          glowe.
    • undomestic_goddess Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 18:02

      obym nigdy nim nie zostala ani nikt z moich bliskich

      jestem oburzona ze GW puscila takie cos w artykule - rownie dobrze
      autor mogl przecinkami poleciec bo na jedno wyszlo a artykul to
      chyba z gatunku Big Brother na dosc niskim poziomie choc dla
      socjologa na pewno ciekawy

    • elza78 Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 20:20
      do buialego czlowieka to mi pasuje wariacja na temat powiedzenia dosc znanego z
      kingsajzu smile
      "zaczeli zarabiac 6k na glowe i w dupach sie poprzewracalo"...
      tak czy siak, kazdy ma prawo wydawac swoja kase jak mu sie podoba, ale nie ma
      takiej sily zbey bog wie jakie pieniadze zrobily z czlowieka kogos lepszego
      klasa niz jest, niestety, sloma zawsze z butow wylezie, nawet u bialego
      czlowieka... moze i tym bardziej wink
      • wieczna-gosia Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 20:47
        > klasa niz jest, niestety, sloma zawsze z butow wylezie, nawet u bialego
        > czlowieka... moze i tym bardziej wink

        bo ludzie tak naprawde dziela sie na burakow i nieburakow.
        Wstyd to krasc. Praca wstydem nie jest. nie jest nim jezdzenie do Tesco ani na
        wakacje w Polsce a nie w Austrii.

        Jest jeszcze piekne angielskie powiedzenie ze smoking na czlowieku dobrze lezy
        dopiero w trzecim pokoleniu. nie uscislono czy na bialym czlowieku czy na
        czarnym smile Klasa rzecz nabyta jedni maja talent, inni musza sie sera
        francuskiego i trufli przez pare generacji nawchrzaniac.
    • yenna_m Re: "Biały człowiek" 12.11.07, 22:56
      ja jestem koloru cielistego
      w zadnym wypadku biala wink
    • mathiola Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 00:02
      sama czasem używam tego określenia w bardzo żartobliwym tonie, chcąc
      podkreślić, że coś powinno być na lepszym poziomie, a nie jest na
      przykład.
      Zupełnie oderwane od koloru skóry czyjegokolwiek, ot po prostu,
      żartobliwe określenie.
      Nie jestem rasistką a nawet wręcz przeciwnie.
      Więcej luzu proponuję i zaprzestanie roztrząsania problemu który nie
      istnieje i szukania dziury w czymś, co całe jest.
      • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 08:43
        Okreslenie jest kontrowersyjne, gdyz zawiera podtekst rasistowski, a
        wiadomo- rasizm jest pietnowany z zasady(zwlaszcza w krajach
        jednorodnych jesli chodzi o kolor skory mieszkancow;o).Z tym sie
        zgodze- moze sie nie podobac.
        Ale w dyskusji najbardziej uderza krytyka stylu zycia i to mnie
        zastanawia- nie wolno widac chciec zyc lepiej, wygodniej, latwiej.
        • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 08:49
          lola211 napisała:
          > Ale w dyskusji najbardziej uderza krytyka stylu zycia i to mnie
          > zastanawia- nie wolno widac chciec zyc lepiej, wygodniej, latwiej.

          Ależ można.Tylko czy styl zycia,miejsce spedzania wakacji,automatycznie stawiaja mnie na wyższych szczeblach?
          • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 09:03
            Owszem.
            Na wyzszym szczeblu jesli chodzi o komfort zycia.
            • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 09:09
              Serio?
              Jak w podobnych warunkach spedzam wakacje w kraju to mam mniejszy komfort,niz gdybym spedzała je w innym kraju?
              Można tak w nieskończonosc...
              • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 09:50
                Alez mozesz je spedzac i w kraju, mamy tyle pieknych miejsc.Tyle ze
                jeden pojedzie pod namiot, a drugi do pensjonatu.Jest roznica w
                komforcie? Jest.
                No i nie porownujmy moze wczasow nad polskim morzem do tych w tzw.
                cieplych krajach -chocby ze wzgledu na klimat, tam jednak jest
                bardziej komfortowo, bo czlowiek nie marznie i na leb mu nie pada
                jak nad Bałtykiem czesto sie zdarza.
                Poza tym kwestia zwiedzania- wyjezdzasz- zwiedzasz cos wiecej niz
                polskie zabytki.
                • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 10:06
                  Ja nie porównuje klimatu.Porównałabym warunki lokalowe jak juz,bo klimat kwestia gustu.Wiele osób bedzie sie męczyć w upale,alby tylko zaliczyc obowiazkowe wczasy nad ciepłum morzem.
                  Naprawdę można w nieskończoność....
                  Jeśli ktoś chce czuc sie lepszy w jakimkolwiek znaczeniu,zawsze znajdzie powód.
                  • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 10:19
                    Tyle ze jeden ma wybor, a drugi nie ma.I to jest wlasnie ten
                    najwazniejszy komfort.
                    Stac cie to jedziesz gdzie chcesz, masz malo kasy- jedziesz gdzie
                    mozesz.
                    > Jeśli ktoś chce czuc sie lepszy w jakimkolwiek znaczeniu,zawsze
                    znajdzie powód.
                    Jesli jest w czyms lepszy to powinien tak wlasnie sie czuc.Bo jest
                    lepszy, wiec niby dlaczego ma tego faktu nie doceniac?

                    • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 10:24
                      Ja widze różnicę miedzy docenianiem swej (bardzo wygodnej)sytacji,a obnoszeniem sie z nią.
                      • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 10:51
                        A kto sie obnosi? Facet z artykupu wyborczej czy ten "bialy
                        czlowiek" tu scharakteryzowany?
                        • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 11:15
                          Pisałam o sobie.
                          • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 12:45
                            To jakby nie na temat piszesz.
                            • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:20
                              Bardzo na temat.
                              • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:28
                                Bardzo nie na temat.Piszesz dla samej pisaniny, tresci nic.
                                • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:32
                                  No ale chociaz pisanie poćwicze,z cego będę dumnasmile
                    • kali_pso Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 10:28
                      Lola, ale Ty chyba widzisz róznicę między poczuciem bycia lepszym z
                      uwagi na wybitne zdolności matematyczne, a tym, że stać mnie na
                      zakupy w oddalonych delikatesach?wink
                      Ciekawe czy profesor matematyki równiez ocenia siebie w
                      kategoriach "biały człowiek" w porównaniu z małokumającą resztą?
                      • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 10:46
                        Mozna czuc sie lepszym, gdy sie komus powiodlo, bo to znak, ze umie
                        wiecej niz inni- nie musi od razu byc geniuszem.
                        • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 10:50
                          lola211 napisała:

                          > Mozna czuc sie lepszym, gdy sie komus powiodlo, bo to znak, ze umie
                          > wiecej niz inni

                          Albo ma sie szczęscie np.
                          Jaka pisałam kazdy powód dobry,zeby poczuć się lepszym.
                          • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 10:52
                            > Albo ma sie szczęscie np
                            Tak- i umie to wykorzystac.Bo nie kazdy ma te umiejetnosc.I to tez
                            powod do dumy.
                            > Jak pisałam kazdy powód dobry,zeby poczuć się lepszym
                            Jesli sa tylko podstawy- to brawo! Jest lepszy, wiec niech i tak sie
                            czuje.
                            • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 11:05
                              Jeśli są.Ale zawsze można cos znaleźć,jak sie głęboko poszuka...
                              • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 12:47
                                Piszesz jakimis ogolnikami- napisz konkretnie, co masz na mysli, bo
                                inaczej nic z tego nie wynika.
                                • joe_stru Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:01
                                  Czujesz się lepsza, z tą drugą, crises, to się czuj. Tylko po
                                  pieprzyć o tym bez końca... takie gadanie wyraziście pokazuje, że
                                  oszałamiająca kwota 6000 netto, to raczej nowość w najbliższym
                                  otoczeniu. Wiesz, jeśli ktoś ma jakieś tradycje, nie wiem,
                                  inteligenckie, czy mieszczańskie choćby, to taka gadanina o tym co
                                  robi "biały człowiek" wywołuje klasyczne uczucie zażenowania, czyli
                                  wstydu za kogoś. No i jak się nie jest mieszkańcem miasta w
                                  pierwszym pokoleniu, oraz jeśli wyjechało się kiedyś gdzieś dalej,
                                  niż "do Austrii na narty", bądź nad morze śródziemne,to się takich
                                  sformułowań nie używa.
                                  • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:12
                                    > Czujesz się lepsza, z tą drugą, crises, to się czuj.

                                    W odroznieniu od niektorych potrafie pisac nie O SOBIE.Temat
                                    traktuje ogolnie, w ogole nie odnoszac sie do swojej wlasnej
                                    sytuacji, nie mam pojecia skad takie wnioski.
                                    Mozesz mi wyjasnic na jakiej podstawie je wyciagnelas?
                                    • joe_stru Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:20
                                      Twój ton, lola, Twój ton...smile
                                      • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:27


                                        To jednak proponowalabym jeszcze pocwiczyc, bo nie bardzo ci
                                        wychodzi interpretacja slowa pisanego.
                                        Cos sobie uroilas, no ale to chyba forumowa choroba, nie jestes
                                        osamotniona.
                                  • dlania Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:35
                                    Joe, rewelacyjnie ujęłas w słowa owo poczucie żenady i załamki,
                                    które mi towarzyszy podczas czytania tej dyskusji.
                                    Lola, Ty naprawdę uważasz że jesteś lepsza od innych? Nie uważasz,
                                    że to pycha? Nie widzisz róznicy miedzy poczuciem własnej wartości a
                                    przekonywaniem innych o swojej lepszości? Różnica jest prosta jak
                                    drut: jak sie ma poczucie własnej wartości to sie nie chwali swoimi
                                    osiągnięciami (szczególnie tak watpliwymi jak 6 patoli miesiecznie),
                                    bo to żenuła. I ma sie troche pokory wobec losu.
                                    • gryzelda71 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:38
                                      Alez Dlaniu, ze tak zacytuje Lole:W odroznieniu od niektorych potrafie pisac nie O SOBIE.Temat
                                      traktuje ogolnie, w ogole nie odnoszac sie do swojej wlasnej
                                      sytuacji
                                    • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 13:56
                                      > Lola, Ty naprawdę uważasz że jesteś lepsza od innych?
                                      Nastepna.Z fusów to wywrozylas? A moze to ja jestem tym gazetowym
                                      wojtkiem czy co?

                                      Nie widzisz róznicy miedzy poczuciem własnej wartości a
                                      > przekonywaniem innych o swojej lepszości?

                                      No ale KTO przekonuje?

                                      jak sie ma poczucie własnej wartości to sie nie chwali swoimi
                                      > osiągnięciami

                                      Jakie to polskie.Falszywa skromnosc zatem, tak? I przymykanie oko na
                                      rzeczywistosc?Udawanie, ze wszyscy jestesmy jednakowi, a nasze
                                      sukcesy zawdzieczamy slepemu losowi.No to ja dopuszczam, ze mozna
                                      inaczej.Ze mozna jak najbardziej nie byc skromnym i doceniac swoje
                                      sukcesy.
                                      Aha- CIAGLE NIE PISZE O SOBIE, zebyscie mi tu znowu nie insynuowały.
                                      • dlania Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 14:57
                                        lola211 napisała:

                                        > > Lola, Ty naprawdę uważasz że jesteś lepsza od innych?
                                        > Nastepna.Z fusów to wywrozylas? A moze to ja jestem tym gazetowym
                                        > wojtkiem czy co?

                                        Lola, piszesz, że lepsze wczasy zagranicznme niz w Polsce, bo tam
                                        lepszy klimat? To nie jest o Tobie? No to sorki.
                                        >
                                        > >
                                        > jak sie ma poczucie własnej wartości to sie nie chwali swoimi
                                        > > osiągnięciami
                                        >
                                        > Jakie to polskie.Falszywa skromnosc zatem, tak? I przymykanie oko
                                        na rzeczywistosc?Udawanie, ze wszyscy jestesmy jednakowi, a nasze
                                        > sukcesy zawdzieczamy slepemu losowi.No to ja dopuszczam, ze mozna
                                        > inaczej.Ze mozna jak najbardziej nie byc skromnym i doceniac swoje
                                        > sukcesy.

                                        Nie, to nie jest fałszywa skromnośc. To sie nazywa mieć klasę i
                                        umiec sie zachować z kulturą.

                                        > Aha- CIAGLE NIE PISZE O SOBIE, zebyscie mi tu znowu nie
                                        insynuowały.

                                        To o czym Ty piszesz? O czyms, o czym nic nie wiesz?

                                        >
                                        • lola211 Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 15:09
                                          Pisze na temat charakterystyki "bialego czlowieka", bo o tym jest
                                          ten watek.

                                          >To nie jest o Tobie? No to sorki.

                                          ??? A to nie jest ogolnie wiadomo, jaki mamy klimat w Polsce , a
                                          jaki jest na poludniu na przyklad?Tam gdzie Polacy jezdza?
                                          Dlaczego uznalas, ze pisze o sobie, jak ja pisze o klimacie?

                                          > Nie, to nie jest fałszywa skromnośc. To sie nazywa mieć klasę i
                                          > umiec sie zachować z kulturą.

                                          Ale jakie zachowania masz konkretnie na mysli? Coz takiego ow
                                          opisywany bialy czlowiek zrobil, ze zasluzyl sobie na opinie
                                          niewychowanego chama?

                                          > To o czym Ty piszesz? O czyms, o czym nic nie wiesz?

                                          Pisze OGOLNIE na dany temat.Czy musze
                                          jechac do Egiptu, zeby napisac, ze tam jest goraco?
      • croyance Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 11:09
        Postaraj sie tak nie zartowac na wakacjach w RPA. Moze sie okazac,
        ze nie wszyscy podzielaja Twoje poczucie humoru.
        • mathiola Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 23:14
          Póki co, żartuję w ten sposób w gronie najbliższych przyjaciół,
          którzy doskonale wiedzą o co chodzi. jeśli kiedyś będę w rpa, z
          pewnością będę wiedziała, jak się zachować i które żarty zastosować.
          UWIERZ.
    • novembre Re: "Biały człowiek" 13.11.07, 11:21
      Znalazlam francuskie ciasto w Biedronce, nie mrozone co prawda, ale chlodzone.
      I juz odpadlam z konkurencji, no sad.

      novembre
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka