Dodaj do ulubionych

weekend z kolegami z Bratyslawie

26.11.07, 14:24
Chyba nastapil koniec mojego zwiazku.

Mielismy isc w zeszlym tygodniu na terapie razem do psychologa.
O daty mial sie dowiedziec on ( taka byla umowa) a ja mialam
zalatwiac inne wspolne sprawy.

O datach nie wspomnial natomiast w srode uslyszalam ze jedzie z
kolegami do bratyslawy (6 osob, on jeden zareczony koles i czterech
singli) . Powiedzialam ze absolutnie nie podoba mi sie ten pomysl
poniewaz mamy teraz problemy, ja musze go za kazdym razem blagac jak
chce gdzies razem z nim wyjechac a on leci jakby mu sie d... palila
kiedy jest w perspektywie pijanski wyjazd do wschodniej europy z
kolegami.

Oczywiscie to ze nie chcialam zeby pojechal w ogole nie
poskutkowalo, pojechal i nie odzywal sie 2 dni. W koncu zadzwonil ,
teraz jest z powrotem i chce ze mna porozmawiac.

Co mam robic? On mi wmawia ze narzeczona kolegi nic nie miala
przeciwko wyjazdowi kolegi a ja robie cyrki. Ale co do cholery jest
w bratyslawie oprocz dziwek i alkoholu??? NO CO????
Obserwuj wątek
    • lucerka Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:28
      Ale co do cholery jest
      > w bratyslawie oprocz dziwek i alkoholu??? NO CO????

      eeee...moze muzea i zabytki?
      • demarta Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:30
        no nie wiem, bo autorka pisze o jakiejś bratysławie na wschodzie....
        moze tam nie ma tongue_out
        • bsl Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:33
          demarta napisała:

          > no nie wiem, bo autorka pisze o jakiejś bratysławie na
          wschodzie....
          > moze tam nie ma tongue_out

          smile))))))))))))))))
          • headonshoulders Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:40
            sorry autorka od lat mieszka troche bardziej na zachod - pisze
            wschodnia europa a nie bratyslawa na wschodzie. Moze byscie sie
            powstrzymaly od zlosliwosci bo przechodze przez dosc ciezkie chwile.

            dziekuje z gory
            • bsl Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:47
              daj Ci Boze dziewczyno tylko takie cieżkie chwile miewać w życiu,
              możesz goscia pogonic , albo z nim zostac
              masz wybór , tylko go dokonaj
        • monikaa13 Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:37
          no wlasnie moze w tej Bratyslawie w Europie wschodniej nic ciekawego
          nie ma, bo w tej drugiej Bratyslawie jest naprawde pieknie i warto
          ja zobaczyc
      • jagniatko Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:34
        Hehe, już widzę jak 6 kolesi jedzie do Bratysławy zwiedzać muzea i oglądać
        zabytki smile)))
    • sebaga Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:35
      Bratyslawa pięęęękne miasto. A co do faceta, Ty się ciesz, że to nie mąż, mozesz
      jeszcze zawrócić z drogi cierniowej.
      • ania.sobota1 Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 15:28
        sebaga napisała:

        > Bratyslawa pięęęękne miasto. A co do faceta, Ty się ciesz, że to
        nie mąż, mozes
        > z
        > jeszcze zawrócić z drogi cierniowej.

        święte słowa,święte...bo potem będzie jeszcze trudniej,a na
        słowo:psycholog ogarnie go śmiech pusty,jak mojego...
        Dobrze dziewczyny radzą:zwiewaj,póki czassmile
        pozdrawiam ciepło,a.
    • rita75 Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:38
      Oczywiscie to ze nie chcialam zeby pojechal w ogole nie
      > poskutkowalo, pojechal i nie odzywal sie 2 dni. W koncu
      zadzwonil ,
      > teraz jest z powrotem i chce ze mna porozmawiac.

      Zakonczylabym znajomosc.
    • lucerka Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:42
      On cie olal - co chcesz jeszcze zrobic?
      • headonshoulders Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:46
        nie wiem lucerko - ja juz sie czuje jakbym byla psychiczna ze sie
        denerwuje ze on pojechal. Naprawde. On mi wmawia ze on musial uciec
        ode mnie na pare dni. To dlaczego nie tydzien temu albo 3 tygodnie
        temu tylko akurat jak koledzy jechali do bratyslawy..
        No i teraz wydzwania i mi wode z mozgu ze to moja wina ze przeciez
        ludzie sobie osobno wyjezdzaja itp...
        • sebaga Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 14:52
          dla mnie problem jest taki, ze facet ma Cię w dupie. Jechac sam ma prawo, nie
          widzę w tym nic zlego, ale takie rzeczy sie konsultuje z partnerem. A ten Twój
          przyszły małżonek Cię nie szanuje i jeszcze obwinia za swoje gowniarstwo...
        • raxa.avra Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 15:23
          "teraz wydzwania i mi wode z mozgu ze to moja wina"

          naprawdę chcesz żyć z facetem, który się wiecznie wybiela a z Ciebie przez
          resztę życia będzie kozła ofiarnego robił? chcesz wiecznie słyszeć, ze co by się
          nie stało to Twoja wina..???

          Takie podejście jest jeszcze gorsze niż sam fakt wyjazdu bez Twojej zgody.
          Odpuść, jeszcze zdążysz wyjść za mąż smile I wtedy zrób to z pełnym przekonaniem o
          słusznosci swojej decyzji a nie ze strachu, ze moze taka okazja już się nie
          trafić smile czy przez inne dyrdymał.
          Powodzenia!
        • bri Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 17:02
          To jest naprawdę Twoja wina, że tak to przeżywasz.

          Po cholerę robić awanturę skoro i tak nie masz żadnego wpływu na
          jego zachowanie. Awanturując się tylko go do siebie zniechęcasz i
          sprawiasz, że nie chce spędzać z Tobą czasu. Zajmij się przede
          wszystkim sobą dziewczyno, a on jeśli będzie mu zależało to się
          będzie starał, jeśli nie to masz go z głowy. Na Twoim miejscu, jeśli
          czujesz, że stoisz na rozdrożu poszłabym sama na jakąś terapię a
          jeszcze lepiej wyjechałabym np. na psychologiczną grupę otwarcia.
          Porzuć złudzenia, że będziesz kiedykolwiek miała faceta, który
          będzie się w 100% dawał sterować.
          • headonshoulders Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 17:20
            to ty rozumiem nie bylabys w szoku jakby z takim pomyslem wyjazdu
            luby wykoczyl? czy moze pozwalasz na wszystko? Czy moze twoj facet
            nie ma ochoty na takie wyjazdy? jaki ja mam miec stosunek do tego?

            Decyzja juz podjeta - odchodze. Juz mu o tym powiedzialam.
            • bri Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 30.11.07, 16:13
              W szoku??? Nie, nie byłabym w szoku, chociaż odpowiedniejszy byłby
              tryb dokonany, bo nie raz się taka sytuacja mi przydarzyła.

              Nie powiedziałabym, że pozwalam mu na wszystko - on jest dorosły i
              po prostu nie potrzebuje mojego pozwolenia na rzeczy, które nie są
              ze mną bezpośrednio związane. Kiedy ja chcę pojechać do koleżanki
              to też nie pytam się o zgodę tylko raczej uzgadniam, czy może w tym
              czasie zająć się dzieckiem. I to jest moim zdaniem zdrowa sytuacja.
          • headonshoulders Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 17:21
            naprawde szczerze nie mialabym nic przeciwko wyjazdowi na narty
            itp..ale tam po prostu wiem co sie moglo dziac.

            Pomijam fakt ze ja sie musialam prosic za kazdym razem zeby gdzies
            razem pojechac tygodniami.. oczywiscie ze jestem strasznie zdolowana
            widzac jak malo znacze dla niego ja i moj syn - imprezy sa
            wazniejsze.. a facet ma 37 lat. Kawaler zas....y.
          • sebaga Bri 26.11.07, 17:37
            ale to nie o to chodzi, zeby facetem sterować, tylko żeby mieć partnera do
            rozmowy, który liczy się z Twoim zdaniem! Oczywiście to są moje zapotrzebowania.
            • bri Re: Bri 30.11.07, 16:15
              Ale co Ty masz do powiedzenia w kwestii jego wyjazdu z kolegami. O
              ile nie porzuca wtedy dzieci, ani Ty nie jest obłożnie chora to w
              czym problem? Autorka postu wyraźnie w ogóle nie bierze pod uwagę,
              że jej partner gdzieś będzie z kolegami wyjeżdżał.
    • vanderica Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 15:38
      przeciez on sie kompletnie z toba nie liczy,z twoimi uczuciami.to nie wrozy
      dobrze na przyszlosc.powaznie bym sie zastanowila nad tym czy z nim byc poki nie
      jestescie po slubie i nie ma dzieci.
    • g0sik Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 26.11.07, 16:05
      Może ja dziwna jestem ale ostatnią rzeczą która przyszłaby mi do
      głowy przed ślubem to wspólna terapia. Pomijam fakt, że gnojek który
      nie szuka winy w sobie tylko zwala ją na innych gnojkiem zostanie,
      terapia tego nie zmieni. Ale przynajmniej w przyszłości będziesz
      mogła z czystym sumieniem powiedzieć: widziały gały, ale własna
      desperacja silniejsza była.......


    • na_pustyni Re: weekend z kolegami z Bratyslawie 30.11.07, 16:18
      Może daj mu powiedzieć, o co mu chodzi. Tylko nie daj sobie wmówić, że to Twoja
      wina.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka