tosina
08.12.07, 17:52
NO siet!!! no mowie siet!!
Spotkałam dzis 3 kolezanki.(osobno) Rozmowa jak to o tej porze roku
zeszla na swieta , zabieganie, tloki w sklepach, wredne ceny,
zatracenie ideii swiat.
No i az mna zatrzaslo bo kto jak nie my sami latamy po sklepach
tworzac ten mniej lub bardziej radosny tlok?Przeciez jak ktos chce
miec ideologiczne swieta bez tv tylko z piesnia na ustach to moze
sobie zorganizowac. Jesli ktos nie znosi stac w kolejkach to albo
moze prezentykupic w necie albo o wiele wczesniej.Po co rzedzic i
psuc ludziom nastroje.
Przeciez logiczne dla mnie jest ze sami robimy sobie swieta takie
jakie chcemy a zwalanie winy na innych to dziecinada .
No i hit.- bo w sklepach tyle rzeczy a reklamy tak zachecaja,i kasy
tak ubywa.. No tak ubywa ,tylko to ze to w sklepach jest nie znaczy
ze ja musze to kupic. Logiczne jest ze krawiec kraje jak materialu
staje a nie odwrotnie. Przeciez dla wiekszosci z nich to nie 1
swieta, przeciez mozna obrac jakas taktyke , zakupowo
przygotowawcza.. Ale nie lepiej zrzedzic i wszystkim do okola psuc
humor..
Oki wygadalam sie a teraz pytanie.
Lubicie te przedswiateczne zrzedzenia "nie znosze swiat". Ulegacie
im?.
Moj stosunek do swiat .-lubie ale zdystansowanie.Nie lapie sie w
kolomyje, wole spokojnie.Prezenty czekaja juz od konca listopada.
POrzadki systematyczne. A swieta sa dla dzieci. I dlatego sie
usmiechamy, rozmawiamy o mikolaju, chodzimy na roraty.
A jak u was ?