uldzia2001
11.08.03, 22:32
Mój partner (nie mamy ślubu)pracuje za granicą.Przyjeżdża dwa razy do roku.Ja
z dzieckiem 2 latka mieszkamy u mojej mamy,z którą on jest w nienajlepszych
stosunkach. No i właśnie przed chwilką mi zadzwonił, abym ja z dzieckiem
przyjechała do niego i została do grudnia.No i właśnie nie wiem co mam
zrobić? On od samego rana do wieczora pracuje.Mieszka w domu gdzie jest
wspólna kuchnia i łazienka jeszcze z 4 osobami,fakt,że ich też cały dzień
nie ma w domu. Tutaj mam znajomych,koleżanki a tam nikogo i w dodatku język
inny.Z drugiej strony bardzo mi jego brakuje i chciałabym być z nim, no i aby
dziecko znało tatusia.
Nie wiem naprawdę co mam zrobić? I tak źle i tak niedobrze.Jak wcześniej mu
mówiłam,że przyjedziemy do niego,to słyszałam,że co ja tam będę robiła,że
jego cały czas nie ma w domu itp. a teraz nagle taka odmiana? Nie wiem co mam
o tym myśleć?
Może któraś z was była w podobnej sytuacji? Poradźcie coś bo nie wiem co mam
zrobić.
Ula