18.01.08, 15:39
Raz w miesiacu przyjezdza do mnie tesciowa z wizytacją , przyjezdza
na cały dzien , poprostu dobijaja mnie te wizyty , zwłaszcza teraz
gdy mam bardzo stersującą meczaca prace i po całym tygodniu padam na
pysk, co weekend przyjezdzaja do mnie moi rodzice ( pomijam ze matka
gnebi mnie setkami telefonów kazdego dnia)poprostu mam tego dosc nie
moge odpoczac pospac zajac sie sobą ciągle mam ich na głowie,musze
pod nich sprzatac gotowac przygotowywac sie bo jak tego nie zrobie
to mnie przepytują i gnębią albo latają u mnie ze scierką czego
wprost nienawidze.Potrzebuje przestrzeni , czasu dla siebie, dla
męza który pracuje w innym miescie i przyjezdza tylko na
weekendy.Jak probuje lawirowac wykrecac sie czy nawet mówic wprost
ze nie mam ochoty na wizyty jest obraza majestatu.Strzelają
focha.Mam ochote pierd... sobie w głowe na mysl o dniu jutrzejszym,i
niedzieli a od poniedzaiłku znow praca która mnie wysysa z sił
oczywiscie cały czas zajmuje sie tez dzieckiem.ratunku!
Obserwuj wątek
    • panda74 Re: ratunku! 18.01.08, 15:43
      Jednak odmówiłabym raz i drugi nie zważając na "obrazę majestatu".

      A najlepiej usiąść przy kawce i wyjaśnić - tak jak nam tutaj - swoje racje.
      Rodzice muszą zrozumieć, że macie swoje życie i że chętnie się z nimi spotkacie,
      ale nieco rzadziej.

      Pozdrawiam smile
      • nadja11 Re: ratunku! 18.01.08, 15:45
        Najgorsze jest to ze oni próbują wzbudzic we mnie poczucie winy , ze
        nie mam ochoty na wisyty ,zachowuja sie oschle dają odczuc jaka to
        jestem bez serca , grają na moich emocjach i udaje im sie chodze
        struta ze nie chce podjac matki czy tesciowej a one takie dobre
        takie troskliwe tak sie nami przejmują.aaa!masakra!
        • panda74 Re: ratunku! 18.01.08, 15:50
          No to nie daj się wędzić w poczucie winy! A co - teraz lepiej się czujesz nie
          mogąc odpocząć po ciężkim tygodniu, nie mówiąc już o Twoim mężu, który - jak
          sama piszesz - wraca tylko na weekendy? Może dla niego ta ciągła obecność
          rodziców tez jest nie na rękę? Powinniście mieć więcej czasu dla siebie i
          rodzice powinni to uszanować.
          • sylwiawkk Re: ratunku! 18.01.08, 16:14
            pomysl tez o tym że oni cały tydzien nie widzą waszego dziecka i
            moze tesknią
            jesli tylko o to im chodzi to zaproponuj im niech zabiorą na spacer
            wnuczka czy wnuczke a wy mozecie wtedy pobyc całkiem sami
      • sylwiawkk Re: ratunku! 18.01.08, 15:53
        to jak wiesz że mają do ciebie wpasc tesciowie to zapros na te sama
        godz tabuny koleżanek tyle ile masz szklanek w domu może jak zobacza
        że nie są jedynymi ludzmi w twoim otoczeniu to coś zrozumieja
        • konwalka Re: ratunku! 18.01.08, 19:22
          Kobieto nieszczęsna!
          Ile lat stażu w małżenstwie?
          I jeszcze nie wiesz, że najlepsi teściowie to obrażeni teściowie?

          Ustalaj swoje zasady na swoim terytorium
          Elementarne zasady kultury nakazują spytać, czy mogę: przyjść,
          przyjechać, zrobić sobie herbatę w Twojej kuchni, opie..ć Twojego
          kota,zabawić dłużej niż jeden dzień, powąchać krem na półce (bo mnie
          zaciekawiła etykieta)
          Ja sama teraz okrrropnie niekulturalna jestem - wiem big_grin

          A tak serio: pozdrawiam i skorupy żółwia życzę
          • nicol.lublin Re: ratunku! 18.01.08, 22:18
            a może mogliby wpadać na tygodniu? coś ugotowćwybawić i wyspacerowć
            dzieckożebyśmiała chwilę dla siebie?
            weekendy zostaw dlamęża.

            ja bym powiedziała wprost,że męża nie ma cały tydzien i chcecie
            pobyć trochę razem. jak się obrażą to ich strata. twój zysk, bo nie
            przyjadą za tydzien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka