Dodaj do ulubionych

Czy u was też tak jest?

29.01.08, 14:45
Mieszkam w Warszawie. Ostatnio dowiedziałam się, że to co się dzieje u nas z
wizytami u lekarza jest tylko zmorą Warszawiaków. Dostanie się do lekarza z
chorym dzieckiem graniczy z cudem.
Dzwonię rano do przychodni, pytam o której dyżuruje pediatra lecząca moje
dzieci. Otrzymuję wiadomość, że o godz. 10 ale o 9.30 są już wyjmowane karty.
Idę więc o 9(!!!) aby mieć pewność, że dostanę się z dziećmi do lekarza.
Jestem 8(!) w kolejce. Nadchodzi upragniona 9.30 i co? Dowiaduję się, że
wydanych zostaje tylko 6 kart.
!@#$%^&*()!@#$%^&*@#$%^&!@#$%^&!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • kraina.marzen Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 14:51
      Nie mieszkam w wawie ale miałam tak samo.Rano dzwonie do przychodni
      by zarejestrować chorego syna do pediatry-okazuje się,że nie ma już
      wolnych numerków...zostaje lekarz dyżurujący od popołudnia.
    • wobbler Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 14:54
      Wiele zależy od lekarza.W mojej przychodni np.lekarka miała przyjmować do
      18-ej.Ja z Małą weszłam o 17.50,a za nami było jeszcze 8 osób.I przyjęci mieli
      być wszyscy.Ta lekarka czasem kilka godzin dłużej siedzi w pracy,albo po
      wizytach domowych jeszcze wraca jezeli kogoś nie zdążyła przyjąć.
      • kraina.marzen Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 15:06
        Do naszej pulmolog w przychodni nie ma wiecznie wolnch terminow-sa
        wolne za 2-3 mies...nie zostaje nic innego niz isc prywatnie.Teraz
        po 2,5 roku prywatnego leczenia-pojawiam sie w przychodni z chorym
        synem bez rejestracji-pokazujac sie,ze jestesmy-zawsze nas lekarz
        przyjmie....z rejestracja sa klopoty to trzeba w inny sposob sie
        dostac przed poludniem.Prywatnie przyjmuje 2 razy w tyg po godz 17-a
        choroba nie wybierasad
    • zuzanka79 Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 16:42
      Na szczęście nie !!!!
    • iwoniaw Nie, u nas jest normalnie, tzn. 29.01.08, 17:28
      dziecko, dajmy na to, budzi się jakieś niewyraźne o 8.00 rano. Jeśli po godzinie
      - dwóch dojdę do wniosku, że jednak to coś więcej i wymaga porady lekarskiej,
      dzwonię do przychodni i bez problemu się rejestruję. Jeśli nie ma naszej
      lekarki, a objawy są niepokojące (wysoka gorączka, wymioty itp.), rejestrują
      mnie do innej, która akurat jest.

      Przychodnia na NFZ.

      Dziwię się, że w całej Warszawie nie możesz znaleźć normalnej przychodni
      wykonującej to, do czego została powołana. Co innego, gdyby to było w jakimś
      małym miasteczku, gdzie 1 lekarz, a do większego ośrodka kilkadziesiąt km.
      • e_r_i_n Re: Nie, u nas jest normalnie, tzn. 29.01.08, 21:03
        iwoniaw napisała:

        > Dziwię się, że w całej Warszawie nie możesz znaleźć normalnej
        > przychodni wykonującej to, do czego została powołana.

        Tez sie dziwie, bo takich mnostwo.
        Zarowno niepublicznych, jak i normalnych ZOZow.
        Dzialaja na opisanej przez Iwoniaw zasadzie - albo 'nasz' pediatra,
        albo jesli wizyta u lekarza nieodzowna - inny.
    • gagunia Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 17:40
      U mnie nie ma problemu - jak nie rano to popoludniu - miejsce zawsze sie znajdzie.
      • volta2 Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 17:47
        chyba trochę przesadzasz, ja też z wawy i naprawdę nie mam kłopotu z
        zapisaniem dziecka. przecież nic się nie stanie, jak nie polecisz z
        rana, ja nawet zadowolona jestem jak mi proponują godzinę 16 - bo
        jeszcze lepiej rozwijają się objawy i łatwiej zawyrokować.

        też miałam trudny epizod z przychodnią, bo po prostu zapisali za
        dużo chętnych i rano nie tylko było trudno się umówić na 18-tą ale w
        ogóle dodzwonić. ale jest na to bardzo prosta recepta - czyli
        zmienić przychodnię, w małym mieście, gdzie jest tylko jedna - to
        faktycznie mógłby być kłopot, ale w warszawie to już nie jest
        problem.
        • marzeka1 Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 19:07
          Nie jestem z W-wy, ale u mnie jest normalnie, przynajmniej jeśli chodzi o podstawową opiekę lekarską. Gdy potrzebuję rano idę do swojego rodzinnego (to zakład niepubliczny, ale na NFZ),nie mam żadnych numerków, lekarz przyjmuje do 13, potem od 16-18 (na zmianę z drugą lekarką), tak że zawsze bez problemu dostanę się do swojego lekarza rodzinnego (jego specjalnością jest pediatria).
        • dorotamakota1 Zmiana przychodni 29.01.08, 19:42
          Zmiana przychodni nie wchodzi w grę.
          W tej właśnie przychodni przyjmuje pediatra prowadząca moje dzieci od odbrych
          paru lat. Jest naprawdę super lekarzem i jako jedyna z wielu potrafiła
          zdiagnozować moje dzieci.
          Dzięki temu całe szczęście nawet w takim przypadku jak wyżej opisałam
          (zakładając wątek) przyjęła nas bez karty. Może dlatego, że wie, iż moje dzieci
          są naprawde chore a ja nie przychodzę do lekarza z byle czym.
    • beata7305 Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 19:51
      Mieszkam w niedużym mieście, przychodni jest kilka. W naszej przychodni pediatra przyjmuje wszystkie chore dzieci. Żadne dziecko nie jest odesłane do domu, nawet gdy nie jest umówione telefonicznie na daną godzinę.
    • bombastycznie Re: Czy u was też tak jest? 29.01.08, 21:01
      u mnie też jest podobnie ale też nie mieszkam w wawie. z tą różnicą że nawet u
      prywatnego lekarza nie da się tak łatwo dostać. a było to tak:
      mąż zadzwonił do okulistki z zapytaniem czy zostanie przyjęty jeszcze tego
      samego dnia kiedy dzwonił, lekarka że tak tak nie ma sprawy. przyjechaliśmy i
      gościówa że sorry ale już nie przyjmie...no to super, niepotrzebnie jechaliśmy
      30km w jedną stronę, przyjęła go dopiero następnego dnia...a to był prywatny
      gabinet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka