fllaga
30.01.08, 08:45
Nie czyń innym co tobie nie miłe... a ja bym chciała inaczej.Trzy
lata temu powiłam synalka,prawie wykorkowałam rodząc ale ulitowali
się i zrobili mi cesarkę,ja i dziecko dostaliśmy na dobry początek
antybiotyki (sytuacja była nieciekawa).Wróciliśmy do domu ja ledwo
chodząca,dziecko ciągle wrzeszczące i nieśpiące(jak sie później
okazało miał mnóstwo nietolerancji i jeszcze innych paskudnych
rzeczy). Za moją prośbą przyjechała moja mama aby dopomóc ledwo
dychającej córce (małżonek pracował a po pracy musiał odpoczywać i
relaksować się) no i długo nie zabawiła gdyż małżonkowi nie podobało
się, iż nie może grać do rana bo nie wypada, a teściówka napuszczała
synalka bo była zazdrosna o kontakt z wnuczkiem. Po dwóch tygodniach
właściwie wygonili moją mamę-zostałam sama. A teraz najlepsze
obecnie powiła córunia teściówki i co mamusia i synuś od razu
oznajmili trza jechać jej pomóc bo sama bo mała niedobra. Na
odchodne powiedziałam teściówce aby uważała aby jej zięć nie wygonił
i mam taką nadzieję,mam też nadzieję,że to córunia ją pogoni. A
teraz mnie zlinczujcie!