Dodaj do ulubionych

Co byście zrobily?

01.02.08, 16:44
Macie rodzinę i ogromny, dożywotni kredyt do spłacenia.
Wygrywacie w totka dokładnie tyle, że możecie spłacić dług i
wreszcie zacząć żyć spokojnie. Ale zaczynają się pojawiać
wątpliwości: w każdym małżeństwie jest dobrze,póki nie zaczyna być
żle, a więc może zadbać o swoją i dzieci przyszłość na wypadek
rozwodu (kupienie swojego miszkania,wynajęcie go by zarabiać a w
razie czego mieć jakieś zabezpieczenie)? Po drugie, teściowie skąpi
do bólu, gromadzą majątek, którego utrzymanie zaczyna ich
przerastać, nigdy nie pomogli, ale oczekują,że w końcu dzieci zaczną
partycypować w utrzymywaniu ich "posiadłości".Ich jedyny syn nie
wyklucza,ze kiedy stanie na nogach będzie rodziców wspierał,bo
przecież i tak kiedyś to odziedziczy, a rodzice tacy przywiązani do
tego co zgromadzili. Tak więc druga wątpliwość: żona spłąci kredyt,
by mąż mógł sponsorować teściów.
I co byście zrobiły z pieniędzmi?
Obserwuj wątek
    • aluc Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 16:47
      a ten ogromny kredyt to hipoteczny? a ty nie wiesz, dziewczynko, że
      kredytu na nieruchomość nie opłaca się spłacać przed czasem?
      • aluc Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 16:48
        a w kwestii co bym zrobiła - natychmiast wzięła kolejny kredyt i
        kupiła następną nieruchomość
        a kasę na agresywny fundusz inwestycyjny, żeby zyski spłacały kredyt
        • iziula1 Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 16:51
          Za tą ogromną kasę zainwestowałabym w nieruchomośc komercyjna, dla
          dochodu jaki by mi przynosiła.
          Ot i tyle.
          i szczerze mówiąc dziwne jest sposób w jaki podchodzisz do swego
          męża ale to nie moj problem smile
        • koralik12 Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 20:50
          na fundusz? mimo tego co się dzieje obecnie na giełdzie?
      • iziula1 Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 16:49

        Ależ się spłacasmile
        Banki przewidują taką możliwość z tym,że jest za to
        odpowiednia "kara" finansowa.
        • aluc Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 16:50
          ale czytasz dokładnie? nie piszę, że się nie spłaca, ino że się nie
          opłaca smile
        • amsterdama Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 16:52
          Chyba hipoteczny, sytuacja nie dotyczy mnie bezpośrednio.
          Ale- niespłacony kredyt, to ciągłe odsetki, z których urasta
          podwójna suma do spłącenia. Nie mam racji?
          • iziula1 Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 16:55
            amsterdama napisała:

            > Chyba hipoteczny, sytuacja nie dotyczy mnie bezpośrednio.
            > Ale- niespłacony kredyt, to ciągłe odsetki, z których urasta
            > podwójna suma do spłącenia. Nie mam racji?


            Zależy jakie masz raty stałe czy malejące.
            Czy najpierw spłacasz odsetki czy odsetki wraz kapitałem.
            Poza tym rozpatrując hipoteczną sytuacje kiedy masz super gotówkę
            najlepiej zainwestować w nieruch.komercyjną generującą dochód.
            Spłata kredytu dochodu ci nie przyniesie tylko zdejmie obciązenie.
            Fajnie pofantazjowaćsmile)))
            • elza78 Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 18:29
              to jest najlepszy chyba pomysl bo fundusze to jakos teraz cienko przeda po tych
              spadkach na gieldzie...
    • amsterdama Re: Co byście zrobily? 01.02.08, 19:25
      Dziękuję za dobre rady, niestety okazuje się, że decyzja o spłacie
      kredytu i kroki poczynione w tym kierunku zostały podjęte.
      Uważam, że nierozsądnie, że kobieta utopiła w ten sposób możliwości,
      które już się najprawdopodobniwj nie powtórzą.
      Ale dziękuję, będę tu czasem zaglądać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka