Dodaj do ulubionych

protest song-różowemu mówimy nie!

06.02.08, 13:59
Postanowiłam napisać, ponieważ już któryś raz skolei moja Zośka
została odebrana jako chłopiec. A dlaczego? A dlatego, że ubieram ją
we wszystkie kolory tęczy ( w tym również różowy na równi z innymi -
nie jestem fanatykiem). Dobijają mnie obrazki w przychodni i na
ulicy kiedy widzę chłopców KOLOROWYCH a dziwczynki cukierkowo
landrynkowo różowe. Uważam, że dzieci od maleńkości należy
wychowywać w harmonii i kolorach - wszystkich!
Dziewczyny, które też uważają podobnie proszę o wpisy. Może uda się
wykreować nową modę na dziewczynki tęczowe a nie świnki pigi.
Obserwuj wątek
    • wiolka007 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 14:16
      oj.. zgadzam się!! Moja córcia ma śliczne niebieskie oczy, uwielbiam
      ją ubierać w niebieskie ubranka i wciąz słyszę " jaki śliczny
      chłopczyk" Nie przejmuję się tym, ubieram małą we wszystko co ładne
      i co mi się podoba i nie zwracam uwagi na to, ze to bardziej
      chłopięcy kolor.. Co nie oznacza, że jest tylko na niebiesko ubrana,
      lubimy wszystkie kolory i właśnie tak się ubieramy.. Pozdrawiam..
      • arioso1 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 14:25
        moja głównie żółto-granatowe kolory i niebieski-nie nawidzę
        różowego i czerwonych falbaniastych sukienek w których dzieci
        wygladaja jak stare malutkie
      • m_damska Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 14:27
        my tez próbujemy kupowac ubranka we wszystkich kolorach, jednak
        faktem jest, zę jeśli coś jest ewidentnie dla dziewczynki, to jest
        różowesmile ale ja nakupiłam oststnio mnóstwo ogrodniczek dla małej we
        wszystkich kolorach tęczy, bez różowegosmile
      • gabysia1 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 14:54
        Jestem za tym protestem!!Owszem moja córcia też ma różowe ciuszki,ale ma sporo
        granatowych,niebieskich itd..Ludzie nie oceniajcie po kolorze!!Lepiej zwracajcie
        się do dzieci bezosobowo!!!Pozdrawiam!!
    • gabrysia29 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 14:31
      dopisuję siędo protestu ale nie przeciwko rózowemu kolorowi tylko
      przeciwko rozdzieleniu kolorów na "dla chłopców" i "dla
      dziewczynek".miałam trochę różowych rzeczy dla córki, teraz przydają
      się dla synka (bez przesady - nie będę wyrzucała dobrych rzeczy
      tylko dlatego że chłopców się nie ubiera na różowo) i prawie wszyscy
      się oburzają że.... mój syn nosi różowy sweterek po siostrze.
      Ratunku,on ma 5 miesięcy!!!!
      • kosmik_1 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 15:05
        W sumie się zgadzam - niektóre mamy swoich chłopców ubierają tylko
        na niebiesko. Przynajmniej im falbanek nie zakładją wink. A co do
        różowego sweterka to możesz im powiedzieć, że wychowujesz swojego
        syna na włochawink. Mój kumpel italianiec ma 2 różowe swetry i wygląda
        w nich całkiem jak facet.
        Pozdrawiam
        • zoey7 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 15:08
          Zgadzam się smile Nie cierpię jak moja teściowa kupuje mojej córeczce
          różowe ciuchy (albo żółte - a tego koloru nienawidzę, chyba robi mi
          na złość smile). A ja Maję uwielbiam ubierać na niebiesko oraz biało
          (bo w tych kolorach wygląda najpiękniej smile)
      • magdalas Re: protest song-różowemu mówimy nie! 08.02.08, 10:52
        kiedyś nienawidziłam różowego koloru i sama bym się w życiu w róż nie
        ubrała. Teraz córeczkę ubieram, a róż nie konieczie musi się kojażyć z
        falbankami i landrynkami, mogą to być elegancki proste sztruksy lub
        fajny sweterek w paseczki bez falbanek. Ale uwielbiam też czerwienie,
        oliwki. Nie przejmuję się tym że ktoś mówi że fajny chłopiec, zdarzyło
        się już parokrotnie że ktoś mówił do mojej córki per chłopczyku kiedy
        akurat była ubrana na różowo.
    • lejla81 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 16:12
      Ja tam synka czasem na różowo ubieram i nie widzę w tym problemu. A wczoraj
      byliśmy u lekarza i dzieciątko było ubrane w niebieski kombinezon i czapkę, a
      pani doktor uparcie mówiła o nim "ona" zupełnie nie wiem czemu smile
    • chill Jestem z Wami :) 06.02.08, 16:28
      Popieram, popieram i jeszcze raz popieram!!!
      Wprawdzie jestem na etapie kompletowania wyprawki dla mojej Młodej, ale dobija
      mnie wszechobecny róż... Ile się już nachodziłam, żeby kupić coś, co nie będzie
      różowe i nie będzie tez miało wzorków w czołgi, samolociki itp... ;P
      Małe dziewczynki mają pecha, podobnie jak ich ciężarne mamusie-dokładnie taki
      sam problem miałam, kupując dla siebie piżamę i koszulę do karmienia. Kolory i
      wzorki jak za przeproszeniem dla debila!!!
      I nie pozwolę, żeby ktoś decydował, że moje dziecko ma chodzić w różowym "bo tak
      ma być"...
    • edit38 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 16:31
      Podpisuję się pod tym obiema rękami.
      Ja wręcz nie znoszę tego koloru (chociaż niektóre odcienie są ładne) Moją
      nienawiść do tego koloru spotęgowało zachowanie mojej teściowej. Gdy tylko
      dowiedziałam się że urodzę dziewczynkę poprosiłam najbliższych aby starali się
      nie kupować ubranek w tym kolorze bo nie przepadam za nim a i tak na pewno
      dostaniemy mnóstwo rzeczy w tym kolorze od dalszych znajomych którzy postanowią
      nas odwiedzić. Ona jednak powiedziała że będzie kupować tylko takie ubranka bo
      uwielbia ten kolor ( nie ma nic w tym kolorze ani z ubrań ani z rzeczy
      dekorujących mieszkanie) Jak powiedziała tak zrobiła, wszystko co Zuzia od niej
      dostała jest różowe lub ma różowy akcent.
      Dodam tylko że po urodzeniu dziecka miałam depresję o czym doskonale wiedziała
      ale nie powstrzymało jej to przed doprowadzaniem mnie do szału kupując wciąż
      różowe ubranka i zabawki.
      Do urodzenia dziecka uważałam że mam wspaniałą teściową i zastanawiałam się co
      od niej chce druga synowa ale teraz okazało się że jest to złośliwa baba.
      • babcia47 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 07.02.08, 21:34
        nie złośliwa tylko głucha i egoistyczna..niektóre typy tak to mają,
        że uważają, ze ich "gusta i dobre chęci" moga wszystko
        usprawiedliwić..trudno.. ja bym tych ciuszków po prostu nie ubierała
        dziecku jeżeli sprawia Ci to przykrośc a potem oddała potrzebujęcym
        lub wystawiła do sprzedaży, a za to kupiła wg swojego gustu. Inna
        rzecz, że babcie czasem tak mają, że kupują to co im sie podoba. Ty
        co prawda wyraźnie powiedziałaś, że takiego koloru nie chcesz i ja
        bym się do tego zastosowała, choć sama wiem, że chyba zrobiłam
        troche sprawunków nietrafionych z punktu widzenia rodziców mego
        wnuka..ale to już moja strata, bo wiele innych rzeczy fajnych
        dostali lub kupili sami (stać ich) A co do różowego...to tez nie
        znoszę..jednak kiedy były pajace w rózowy rzucik w "przystojnej
        cenie" brałam..i wiem że były używane smile)
    • niesia22 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 16:33
      podpisuję się obiema rekami...ja kupując wyprawkę dla mojej corci
      wybierałam ubranka omijając rózowy...wiedziałam że wszystkie prezeny
      jakie dostanie właśnie będą różowe...nie pomyliłam sięwink
      ten protest skierujmy też do producentów, bo to od nich się
      zaczyna...jak szyją cos np niebieskiego to zazwyczaj naszyty jest
      samochodzik lub inny chłopięcy atrybut, więc chciał nie chciał
      kupujesz różowe bo tam jest kwiatuszek lub serduszko...oczywiście
      rzadkością jest żólty lub zielony...
    • czuszkaa Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 16:54
      podpisuję się pod tym! wybierając ciuszki dla małej, gdy byłam w
      ciąży, starannie omijalam wszystko co różnowe. kupowałam tylko
      zielone, żółte, białe, kremowe. choc wymaga to sporo cierpliwości w
      poszukiwaniach. teraz nie jestem już tak zasadnicza, zdaza mi sie
      kupic cos różowego bo małej jest akurat w tym kolorze ładnie,
      podobnie jak w czerownym i białym. z kolei żółty (podobnie jak jej
      mamie) kompletnie nie pasuje.
      ale obiecuje sobie unikanie falbaniastych różowych sukienek które
      obserwuję na małych "księżniaczkach" w rodzinie.
      • mistique11 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 12.02.08, 12:08
        Ten podzial jest dla mnie zrozumialy,bo osobie z zewnatrz trudno jest odgadnac
        plec dziecka po rysach twarzy i dedukuje po kolorach.A pomylenie plci bedzie
        nieprzyjemne nie tylko dla rodzicow ale tez dla dziecka,ktore moze to na dluugo
        zapamietac.Sama jestem mama coreczki,a kolor różowy mi się nie specjalnie
        podoba(zreszta blekit-chlopiecy tez).kupilam mojej córeczce kolorowe ciuszki,ale
        poddalam się i dodaje do ubrania różowe dodatki np.skarpetki albo czapeczke wole
        ten rozowy element niz uslyszenie ze mam ladnego synka!to taki kompromis z mojej
        stronywink
    • ulla-74 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 17:06
      ufff ulżyło mi już myślałam, że tylko ja mam obsesję a tu proszę-są
      inni! kolor koszmarek ale niestety trudno znależć coś dla
      dziewczynki w innym kolorze.nie kupuję chyba że muszę bo nie ma w
      innym kolorze ale prezentów nie dało się uniknąć. oczywiście wszyscy
      darczyńcy zachwyceni prezentem a rodzice zgrzytają zębami... moda na
      kolory dla chłopców i dziewczynek też do mnie nie przemawia, moją
      córeczkę ubieram w niebieskie bo po prostu ślicznie w tym wygląda
      pozdrawiam
      • lukrecja34 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 18:40
        niby macie rację ale ja po 10 latach kupowania synowi tylko
        szaro-granatowo-zielono-militarno-samochodzikowych ciuchów po prostu nie mogłam
        sie powstrzymać przed kupieniem małej paru różowości.nie mam nic przeciwko
        różowemu ale stosowanemu z umiarem poza tym może być różowy i różowy.ten
        pierwszy jest naprawdę ładny,drugi-jarmarczno-paskudny.niestety-to głównie tym
        drugim została moja córka obdarowana w nadmiarze.
        różowy w ładnym odcieniu i rozsądnych ilościach-jak najbardziej
    • epreis Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 19:02
      wydaje mi się, że nie dlatego ale nie tylko dlatego została uznana jako chłopiec, mój 2,5 letni synek od urodzenia jest "odbierany" jako dziewczynka mimo, ze jest ubierany jak typowy chłopak, od maleńkiego miałam schizę na tym punkcie i gdy wychodziliśmy to ubierałam go jak chłopczyka, dżinsy, koszule i wogóle typowo "męskie" stroje..a ludzie na ulicy gdy nas zaczepili potrafili się wykłócać, że to dziewczynka (choć np na koszulce miał wielki traktor) i dopiero argument- "przecież ja wiem co urodziłam, prawda?" trafiał i kończył bezsensowną dyskusję, ścięłam mu kruciutko włoski gdy miał 1,5 roku i też choć rzadziej ludzie mylili go że dziewczynka, od wakacji był spokój, dopiero kilka dni temu znów słyszałam jaka z mojego kacperka śliczna dziewuszka..
      więc nie zawsze to kwestia ubioru - czasem taka uroda? (mój to niebieskoooki blondas) smile
      • edzia.79 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 19:55
        Ja tez mam dosc tego wszedobylskiegoo rozowego!!!
        ostatnio kupowalam kombinezon w Smyku;nie bylo czerwonych,zielonych i zoltych tylko same odcienie rozowego
        wrrrr
    • alawuwu Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 20:42
      OOOOOOOO podpisuję się obiema rękami i nogami! Od urodzenia Gosi
      kontestujemy kolor różowy wink Ubieramy się we wszystkie kolory (różowy
      się też zdarza)ale szlag mnie trafia jak chcę coś kupić dla
      dziewczynki i mam wybór między kolorem różowym i różowym. Prawidłowość
      jest też dość dziwna, że nie różowe ubranka produkują niestety drogie
      marki sad Protestuję jak najbarziej!!!!
    • katenowak Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 21:46
      no to spróbujcie ten protest zastosować w Irlandii
      nie miałam ani jednego różowego ubranka jak mała sie urodziła bo nienawidziłam
      tego koloru
      ale potem okazało sie że co rusz dostawała pinkowe ciuszki a jak chciałam kupić
      coś zielonego - nie ma
      żółtego - nie ma
      a niebieskie śliczne ciuszki z napisami synuś tatusia itp
      no i co ?
      mam całe mnóstwo różowego ale na szczęście Zulce w nim ładnie ale jak tylko mam
      okazję to kupuję coś w innych kolorach
      czasem mają chwilę i zielone rzucają smile)
      a ja myślałam że w Polsce nakupię teraz czegoś w innych normalnych kolorach
      załamka
    • marzec7 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 21:49
      A ja uwielbiam ubierać moje córeczki na różowo. Wyglądają
      prześlicznie.
    • lena216 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 22:34
      witam ,
      popieram protest choc dla swojej corki mam same rozowe rzeczy
      dlaczego ?
      bo trzeba niezle sie napocic zeby kupic dla dziewczynki inny kolor
      to samo z prezentami wszystko dostaje rozowe
      jestem z wami!
      • kaga30 Do edit38 06.02.08, 22:51
        Ja też przed porodem uważałam, że mam super teściową. Teraz niestety
        coraz częściej widzę, że robi mi na złośc. Zwłaszcza, gdy kupuje
        mojej córce 6 parę czerwonych żaruwiastych rajstop w dodatku dużo za
        dużych, a dobrze wie, że nie znoszę czerwonego koloru w dodatku w
        niebieskie paski. Nie wiem kiedy córcia będzie te rajstopy nosic, bo
        nie mam ochoty jej ich zakładac.
        • edit38 Re: Do edit38 07.02.08, 18:10
          Moja jest do tego stopnia złośliwa że wiedząc że cierpiałam na depresją dlatego
          że nie mogłam karmić dziecka piersią a bardzo się na to nastawiłam przy każdej
          możliwej sytuacji gdy jesteśmy we trzy (ona ja i druga synowa która jest w 7
          m-cu ciąży) powtarza bardzo kiepski jak dla mnie żart " kochanie niech ci mąż
          robi masaż piersi i ciągnie za sutki abyś nie miała problemów z karmieniem tak
          jak Edyta"
          • kaga30 Re: Do edit38 07.02.08, 22:37
            No to faktycznie złośliwa teściowa, rzadko się zdarza żeby teściowe
            były w porządku. Taki już jest los synowych. Na moją nie narzekałam
            dopóki nie urodziłam córki (ona ma jedynego syna), a teraz już tak
            super nie jest.
    • musam Re: protest song-różowemu mówimy nie! 06.02.08, 22:51
      kurcze, wiem ze mnie "zlinczujecie" ale ja ten rozowy lubie, i
      powiem wam dlaczego...
      poniewaz mam 5 chlopcow, a moja mala to jedyna dziewczynka (o ktorej
      marzylam juz od pierwszej ciazy, a przytrafila mi sie dopiero jako 5-
      ta), wiec tych niebiesko/granatowo, szaroburych ciuchow mam tak
      dosc, ze jak mala przyszla na swiat, to kupowalam tylko i wylacznie
      sukienki (zadnych spodni) no i oczywiscie roz, kwiatki, itp itd smile
      moja mala to juz zupelnie ten kolor uwielbia, nie daj Bog cos
      innego, z tym ze staram sie kupowac pastelowy roz, taki
      przytlumiony. Kupuje rowniez malej ciuchy w innych delikatnych
      kolorach, ma duze niebieskie oczy , wiec blekity itp. tez jej
      pasuja,w tej chwili jest rowniez bardzo duzo zeczy dla dziewczynek w
      brazach, slicznie to wyglada, no i w sumie moda dla dziewczynek jest
      zdecydowanie bardziej "kobieca" niz dla chlopcow. Jak kupuje malej
      Jeans, to tylko z jakimis "babskimi" dodatkami i w kroju
      wylacznie "dziewczynkowym" smile
    • b.bujak Re: protest song-różowemu mówimy nie! 07.02.08, 10:34
      u nas było odwrotnie - mój syn był "dziewczynką" bez względu na
      kolor ubranka big_grinD
      co do różowizny, to chciałam Wam napisać moją refleksję po ostatnich
      zakupach: jako matka chłopaka zazwyczaj omijam działy z ubraniami
      dla dziewczynek - ostatnio jednak chciałam cos kupić pewnej 8-latce;
      tu był dopiero jeden wielki, intensywny róż! ogólnie w dużo większym
      nasilenie, niz w dziewczęcym dziale dla niemowląt.... także, drogie
      mamy dziewczynek - to, przed czym teraz się bronicie powróci za parę
      lat ze zdwojoną siłą smile) i już tego nie unikniecie, bo Wasze słodkie
      córeczki bedą się tego kategorycznie domagać smile
      po tych całych zakupach długo jeszcze miałam przed oczami różową
      poświatę big_grin o dziwo, kupiłam zieloną bluzeczkę, ale zaczynam mieć
      obawy, jak zostanie przyjęta przez młodą damę...
    • beautywitch Re: protest song-różowemu mówimy nie! 07.02.08, 11:38
      Codziennie na spacerze mijam mamę z dwiema córeczkami-jedna
      kilkuletnia,druga kilkumiesięczna. Wszystkie trzy od góry do dołu
      ubrane sa na różowo i malinowo. Wózek też jest różowy.Aż mdli.
      Podpisuję się pod protestem. Jak również chciałabym zwrócić uwagę,że
      tak,jak różowy nie jest kolorem dziewczynek,tak niebieski chłopców.
      Ubieram syna w czerwienie,zielenie,róże (też!) i inne kolory i
      spotkałam się z wyraźnym zdziwieniem ze strony kilku osób. Że niby
      czerwony i różowy to nie dla chłopaka. A dlaczego nie? Najbardziej
      śmiać mi się chciało z tesciowej,która kupiła małemu czerwoną bluzę
      i wstydziła się daćsmile
    • molonela Re: protest song-różowemu mówimy nie! 07.02.08, 12:06
      jak jeszcze nie znalam plci dziecka, to juz kombinowalam, jakby tu
      ubrac ewentualna dziewczynke, zeby uniknac wszedobylskiego rozu
      (chcialam postawic na czerwony, ecru, granat), ale jest chlopak
      takze doskonale Was rozumiem smile
      • epreis Re: protest song-różowemu mówimy nie! 07.02.08, 12:26
        wiecie co? może rzeczywiście w sklepach wszystko różowe (ja akurat lubię ten kolor ale nie o to chodzi), dopiero zobaczę jak to jest kupować rzeczy dla dziewczynki bo na nią czekam, ale mając 2,5 letniego chłopczyka wiem, że jak szłam do sklepu kupić mu body, koszulkę na lato,skarpetki,czapeczkę itp itd wybór dla dziewczynek był OGROMNY, natomiast ja mogłam wybierać w 2 rzeczach, bo reszta nawet jak zielone czy niebieska to z kwiatkiem albo serduszkiem taka typowo dziewczęca...
        więc może króluje róż ale jak piszecie macie wybór między odcieniami, ja zawsze się wściekałam bo musiałam brać co było...jeślio wogóle było a mieszkam w mieście gdzie jest kilka sklepów dla niemowlaków..
    • sabciass Re: protest song-różowemu mówimy nie! 07.02.08, 18:42
      Też marzy mi się moja mała w innych kolorach niż róż, ale co ja mam
      zrobić kiedy po raz kolejny dostaję od rodziny dla małej różowy
      dresik? Zeby nie skłamać, mam około pięciu różowych dresików.
      • sylpal13 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 07.02.08, 18:54
        ja też nie lubię dziewczynek na rózowo. Koło mojego bloku spaceruje panna, która
        ma około 24 lat cała na różowo z wózkiem caaałym różowym wies normalnie taka, ze
        aż oczy bolą. Ja kupiłam bratanicy niebieską bluzeczke, a jej wszystko różowe
        kupują i sie jej nie spodobała, ale i tak nie kupię jej nic rózowego, teraz
        zabawki jej tylko kupuję!
    • jumami Re: protest song-różowemu mówimy nie! 07.02.08, 18:54
      Popieram!!!
      Skończyć z różowym dla dziewczynki i niebieskim dla chłopczyka!!Mam
      syna i również mixuje kolory.Na znak protestu kupiłam mu różowe
      rękawiczki!HA!
    • kosmik_1 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 08.02.08, 08:28
      Dla wszystkich mam kupujących ubrankadla chłopczyków i dziewczynek
      polecam sklepy internetowe - większy wybór kolorów i nie czuję się
      skazan na róż. No i allegro - kopalnia rzeczy. Kupuję też rzeczy
      uzywane - więcej kolorów niz teraz a do smyka itp nie wchodzę.
      A jeżeli chodzi o znajomych, to jeszcze przed urodzeniem Zośki
      zapowiedziałam pół żartem pół serio ale z wielką powagą, że gości z
      różowymi datkami wywalam za drzwi...najpierw podarunek. I moja
      biedna kumpela, która chciała mi kupić kocyk pół miasta schodziła w
      poszukiwaniach dziewczęcego nie różowego. I udało sięsmile. Jak się
      wcześniej zapowie coś takiego to działa na większość ludzi - no
      czasem nie na teściowe. Choć moja jak coś kupi z różowym akcentem to
      się boi pokazać a kobieta ma gust więc są to rzeczy ładne.
      Generalnie nie wolno popadać w paranoję. Aha i wydaje mi się, że h&m
      ma też nieco większy wybór niż róż.
      Polecem poszukiwania
    • a090707 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 08.02.08, 09:23
      Mnie przeraza ta moda- w sklepach sa dzialy: rozowy i niebieski !
      Ja ubieram synka w ciemne kolorki bo tak lubie, a dziewczynki ciagle na rozowo-
      nie bardzo mi sie to podoba, ale kazdy ma swoj gust sad
    • fafolineczka Re: protest song-różowemu mówimy nie! 08.02.08, 09:41
      moja corcia przez to ze miala niebieska czapeczke tez pomylono ja z
      chlopcem a w niebieskim jest jej najlepiej
      • metis1 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 08.02.08, 11:18
        Z radoscia dolaczam do klubu! smile I bardzo sie ciesze, ze jest
        calkiem sporo osob bojkotujacych male rozowe "swinki Piggy" wink
        Gdy bylam w ciazy, nastawialam sie najpierw na dziewczynke. Zakupy
        zaczelam robic b.wczesnie (pod koniec I trym.) i od poczatku
        szerokim lukiem omijalam rozowosci, blyskotki itp. Okazalo sie, ze
        bede miec synka, ale nie zmienilo to specjalnie mojego profilu
        zakupowego (oczywiscie odpadly sukieneczki). Kupowalam glownie
        ubranka zielone, zolte, pomaranczowe (bardzo lubie taki ceglasty,
        przygaszony pomarancz) - wszystko oprocz rozowych i bez
        akcentowania "chlopieco - niebieskiego". Synek uwielbia teraz
        zielen, to jego ulubiony kolor.
        Nie zgadzam sie z tym, ze bardzo trudno o inne kolory niz te dwa
        sztandarowe: rozowy i niebieski. Owszem, pozostalych ubran jest
        zdecydowanie mniej, ale bez problemu mozna skompletowac mala szafe
        omijajac roz i blekit. Pamietam, ze sporo ciuszkow kupilam w 5-10-
        15. Polecam tez goraco Allegro, gdzie za grosze mozna sie oblowic i
        trafic na bardzo ladne i ciekawe ubranka. Nie-rozowe tez,
        oczywiscie...

        Latem bedziemy sie starac o kolejne dziecko i jesli bedzie to
        dziewczynka, to - byc moze bezczelnie - ale od razu (jeszcze w
        ciazy!) bede uprzedzac rodzine i znajomych, ze ubranka tak,
        ale "byle nie rozowe"... Tych kilka ciuszkow pink, ktore mam, to az
        zanadto... uncertain
    • travka1 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 08.02.08, 11:35
      e tamsmile w rozowym ladnie wygladaja male dziewczynki, w
      przeciwienstwie do duzychsmile Bo duza "dziewczynka" w rozowym razi ale
      mala...? Mam synka wiec rozowy odpada, ale jezeli teraz bedzie
      dziewczynka to nakupuje jej rozow, A niech masmilei niech sie inne
      zdegustowane mamusie patrzasmile
      Ja nie przepadam za widokiem dziecka w ogrodniczkach ale prostesu
      nie bede urzadzala z tej okazjismile
      • kosmik_1 Re: protest song-różowemu mówimy nie! 08.02.08, 12:23
        No i właśnie. Protest choć się nazywa Różowemu mówimy nie, tak
        naprawdę dotyczy przydzielania kolorów do plci. Ja się tak czasami
        zastanawiam, czy te wszystkie mamusie ubierające jednokolorowo swoje
        dzieci byłyby szczęśliwe mająć w szafie wszystkie ciuch np. zielone.
        Wątpię. A potem się dziwić, że dziewczynka tylko róż i róz - no
        skoro tylko w taki była ubierana. Uważam że dzieci trzeba chować w
        kolorach a nie robić z nich analfabetów olorystycznych!
        I tak naprawde to chodzi o całe wychowanie. w szczególności
        dziewczynek. te wszystkie barbie, baby błyszczyki, girl koraliki i
        gó.. którym nas zasypują producenci wmawiając ze jest konieczne.
        niedługo pieluczy do których nasze dzidzie walą kupy też będą różowe
        albo błękitne.
        Druga uwaga taka, że dzieci tych kolorów nie widzą bardzo długo,
        więc urządzanie dziecięcego pokoju w pastelach jest bez sensu - no
        chyba ze dla uciech oka mamuś i babć. A jak juz robimy pokój dla
        dzicka to go róbmy dla niego ...albo wcale.
        No i nie dziwmy się póżniej, że ciężko odróżnic 12 latke od 18 latki
        skoro uczymy "małe księżniczki" takiego stylu bycia.
        Tu chodzi o mentalność i całokształt wychowania.
        Chcę żeby moja Zośka była uśmiechniętym dzieciakiem, które bedzie
        mieć kupę swoich małych dziecięcych przygód, a nie będzie szło przy
        nodze bo się falbanka ubrudzi.
        I żeby nie było wątpliwości nie jestem zwolenniczkę tak zwanego
        wychowania bezstresowego, ale wyważonej miłości, dyscypliny i
        autoryteu.
        • alpepe to nie tak. 08.02.08, 19:15
          masz małe bejbi, to tak piszesz, poczekaj, aż pannica będzie miała dwa lata. Ja
          i mąż ubieraliśmy się na czarno, młoda uwielbiała różowe rzeczy od zawsze, inne
          były be, bo nie były różowe. Ja pod wpływem uwielbienia młodej dla różu sama
          zaczęłam się ubierać kolorowo, mąż nie, on, stary metal chodzi w czerni, więc to
          nie kwestia wpajania dziecku nawyków estetycznych i robienia z nich analfabetów
          kolorystycznych. Ile ja miałam z młodą wojen o sukienki w innych kolorach niż
          różowy. Piękne popiele, granaty, ciemne zielenie, wszystko to, w czym blondynka
          z ciemnoniebieskimi oczami o porcelanowej karnacji wygląda cudownie, było
          ubierane po wielkich protestach i przekupstwie z mojej strony. Jak coś jest
          różowe, to z automatu ma aprobatę mojej starszej córki.
          Młodszą ubieram w różne kolorki, choć kojarzy mi się ona z żółcią słońca i
          pomarańczem, czuję jednak,że era pinku nadejdzie...
    • ewim4 popieram, u mnie to samo:) 08.02.08, 13:11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka