maman3 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 13.02.08, 19:43 Denerwują mnie karteczki na sklepach, np. z artykułami dla dzieci "proszę nie wjeżdżać wózkami", denerwują mnie artykuły w czasopismach skierowane do i dla mam młodych, tudzież posiadających jedno (lub pierwsze) dziecko- o mamach wielodzietnych cichosza, one już pewno wszystko wiedzą..., denerwują mnie porady typu: pozwól babci upiec naleśniki, pozwól mężowi uczestniczyć w życiu maluszka- problem w tym, że wiele mam marzy o pomocy ze strony babć, które akurat mają inne marzenia, wiele mam marzy o tym, żeby mąż po powrocie przynajmnie przygotował do snu dzieci, ale on jest bardzo zmęczony zarabianiem na rodzinę i "ma prawo" odpocząć...Denerwują mnie docinki mam pracujących,że nie każdego stać na siedzenie z dziećmi w domu(zamień się, koleżanko),denerwują mnie mamy wszystkowiedzące, bardzo DENERWUJĄ mnie niekompetentne lekarki, takież nauczycielki, denerwuje mnie moja i męża rodzina, która sobie chyba nie zdaje sprawy, jak bardzo trzeba sie zorganizować z kilkorgiem dzieci, żeby gdzieś wyjechać czy zrobić imprezę -i regularnie się spóźnia, powodując katastrofę w naszym otoczeniu, denerwują mnie ekspedientki, które wciskają moim dzieciom lizaczki i nie rozumieją,że nie życzę sobie tego! Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma i ja swoje dołożę... 13.02.08, 21:13 Nie będę gorsza i też powiem Irytują mnie psie kupy. Zastanawiam się, czy podatek na psy mógłby "iść" np. na ogrodzenie kawałka trawy tu i ówdzie i wypuszczanie tam zwierząt, i tylko tam? Swojego czasu nosiłam szminkę za 3,50 "czerwień strażacka" do wypisywania uwag na samochodach, które parkowały na chodniku tak, że z wózkiem za żadne skarby nie dało rady przejść. Lekarze przepisujący leki na chybił trafił, jak leci, byle więcej - absolutnie nie wchodze w kompetencje, ale era antybiotyków na wszystko chyba się skończyła... Denerwują mnie też czasami , no tak, niestety..., inne mamy, które "ogacają" dzieci, czym popadnie. Na każdym kroku widzę spocone dzieciaczyny, nierozebrane nawet w sklepie, najbardziej żal tych malutkich. Irytują mnie "pomysły na dzieci" w przedszkolach, domach kultury, imprezach różnego typu - rodem z prl-u, takie NIC, sztampa, nudno i fatalne wykonanie (zobrazowałabym to "mikołajem", któremu odpada broda, śmierdzi papierosami, beznadziejnie się odzywa do dzieci). Jakoś wszyscy nasi "przyjaciele dzieci" myślą, że dziecko "wszystko kupi" i będzie wdzięczne nawet za najgorszy chłam. To takie zabijanie czasu, sobie i dzieciom. a mama? nawet jak jej się nie spodoba, to zapłacze ze wzruszenia jak małe zaśpiewa piosenkę na dzień czegoś tam i będzie git! Naprawdę, dawno nie widziałam fajnego pomysłu na zajmowanie się/organizowanie dzieciom czasu. Pozdrawiam! J. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaga283 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 13.02.08, 20:48 bardzo przeszkadza mi jak ludzie kaszlą mi nad wózkiem z dzieckiem. jestem w tej przykrej sytuacji, że mąż często wyjeżdża i muszę robić zakupy z dziećmi. Wchodzę do sklepu a tam pełno kaszlących i kichających ludzi. Rozumiem, że można być chorym ale po co schylać sie do wóżka i wkładać głowę nad malucha żeby się pouśmiechać? strasznie przeszkadzaja mi też psie kupy na trawnikach, w które dzieci jak na złość przeważnie wchodzą i psy biegajace bez kagańców (zwłaszcza te "modne rasy"- dobermany, rotwailery ,pit bule itp). Te psy to mnie nie tylko denerwują , one mnie przerazają- ze względu na bezpieczeństwo dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 14.02.08, 14:35 Z rzeczy przyziemnych - kupy na trawnikach, chodnikach. Wszędzie, dosłownie wszędzie. A poza tym ogólny pęd na karierę, pieniądze, tzw. samorealizację, pomnażanie majatku, uniezależnienie się od męża i cała ta kaskada postępowych haseł, które powodują, że matka (choćby nie wiem jak rozwinięta intelektualnie) rezygnująca z pracy zawodowej postrzegana jest jako nieudacznik życiowy i frajerka. Ileż to razy usłyszałam np. w parku, że pewnie mnie stać na to by nie pracować (pewnie mąż to jakiś prezes albo coś?), ile litości (musi być biedna, żeby się dać włożyć w 4 ściany!), ile znaków zapytań (ty, taka towarzyska, podróżniczka i wulkan, a teraz kura domowa?). Nawet muszę się usprawiedliwiać przed własną rodziną! Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 14.02.08, 14:45 Chciałabym dodać, że to stawianie na piedestał mamy pracujace zawodowo to także wynik przekazów w mass mediach (też Pani redakcji)- jak wrócić po macierzyńskim do pracy, jak znaleźć dobrą opiekunkę, jak przygotować się do rozstania z dzieckiem, jak odstawić od piersi (bo przecież czas wrócic do roboty!), a mamy, które zostaja w domu? One sobie i tak poradzą... Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: alinaw1 16.02.08, 08:50 Tez mnie to wkurza, jak ludzie sie dziwuja, ze sama wole wychowywac dziecko niz oddawac go jakims obcym babom pod opieke. Dla mnie to byl wybor naturalny, a dla otoczenia to otoczenie na samo dno. Odpowiedz Link Zgłoś
helena474 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 14.02.08, 14:29 Mieszkam na osiedlu będącym w trakcie rozbudowy. Moja codzienność to brak chodników, w najlepszym razie utwardzona płytami "Jumbo" droga, błoto, skrawki trawnika pokryte psimi odchodami. W praktyce wygląda to tak, że w drodze do sklepu dzieci idą drogą, co rusz nadjeżdżają samochody, schodzimy więc na bok w błoto lub na trawnik, uważając na psie kupy. Pierwsza rzecz po powrocie do domy - mycie butów. Kolejna rzecz umilająca nam życie - niedostępne dla matki z wózkiem sklepy. Wąskie wejście, często brak podjazdu. Mówiąc o sklepach - każdorazowe zamiesznie jakie wprowadzaja stosy kolorowych słodyczo - zabawek przy kasach. Nie wspomnę o ciągłym "mamo kup mi to", to na dodatek te rozsypujące się piramidy kolorowego paskudztwa skutecznie obrzydzają mi zakupy w lokalnym sklepie. I jak tu nie kochać hipermarketów? Dziecko przynajmniej siedzi w wózku na zakupy i nie ma możliwości zrzucania spiętrzonych stosów towaru. Kolejna rzecz - brak profesjonalnych agencji opoiekunek, takich na godziny. Chętnie wynajęłabym kogoś do opieki nad moja dwójką, na 4-5 godzin w sobotę, a realia w moim otoczeniu są takie, że o dobrą nanię jest naprawde trudno. Pozdrawiam Helena Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 15.02.08, 13:36 przeszkadza mi, że muszę czasami wózek prowadzić slalomem albo pilnować dziecka niemal bez przerwy, żeby nie wdepnęło w psie łajno wszechobecne na trawnikach i chodnikach. i bardzo chciałabym, aby ludzie zaczęli wreszcie sprzątać po swoich pupilach. to najbardziej, z resztą sobie radzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mwiktorianka Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 16.02.08, 18:19 preszkadzały mi samochody parkujace na prawie całej szerokości chodnika tak,że wozkiem nie dało się przejechać,przeszkadza mi,że trawniki i nie tylko są prawie cale w psich odchodach tak,że nawet w parku dziecko nie moze pobiegać za piłką.Przeszkadza mi ciśnienie na karierę i wysoki status materialny przez co matki poświęcające pierwszy okres życia wlasnego dziecka wlaśnie jemu i rezygnujące na ten czas z pracy zawodowej są bardzo żle odbierane tak jakgdyby korzystanie z urlopu wychowawczego było przestępstwem.przeszkadza mi rowniez wtracanie sie innych ludzi w czyjes życie ustalanie odgórnie jaka ilość dzieci jest dopuszczalna(najczęściej 1). Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 16.02.08, 22:41 zakamuflowane to, o co nie wypada pytać wprost. na każdej rozmowie kwalifikacyjnej: "czy lubi pani dzieci?" Odpowiedz Link Zgłoś
indianerka Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 18.02.08, 01:33 Brak kontaktu z dorosłymi, bezdzietne koleżanki "uciekają" od samego widoku płaczącego malucha, co innego gdy się ciągle uśmiecha lub śpi, wtedy jest ok. Wkurza mnie, gdy chcę przytulić się do męża, lub coś więcej, a nie mam na to siły po całym dniu w hałasie. Zaczęłam gderać odkąd urodziłam dzieci i zazdroszczę wszystkim, którzy wyjeżdżają sobie bez dzieci lub chociaż idą do kina. Taka maruda się ze mnie zrobiła... Odpowiedz Link Zgłoś
ulla-74 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 18.02.08, 21:18 pewnie sie powtórzę, najbardziej przeszkadzają mi - samochody parkujące na chodnikach i trzeba schodzić na jezdnię - walka z drzwiami do wielu sklepów i instytucji - odizolowanie od dorosłych ludzi - debilne kolorki ubranek dla dzieci - zmęczenie po całodziennej opiece nad niemowlakiem, na szczęście mój mąż to rozumie Odpowiedz Link Zgłoś
locoma Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 18.02.08, 23:16 pediatrzy państwowi oczywiście, robią łaskę że przyjmą dziecko z wysoką gorączką, ostatnio zjechałam z 3 latkiem pół warszawy, mały skarżył się na ból ucha i miał 39stopni. Okazało się że już nie ma dyżurów laryngologicznych, a pediatra z tzw pomocy lekarskiej przy przychodni na bemowie nie miała urządzenia do badania ucha..... Po prostu brak słów, katastrofa, z chorym dzieciakiem przez pół warszawy musiałam jechać do szpitala na ul litewską Odpowiedz Link Zgłoś
wolanka79 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 21.02.08, 19:34 mogłabym wymieniać bez końca, ludzie bez wyobraźni parkujący samochody na całym chodniku lub przejściu dla pieszych, ludzie bez kultury, którzy palą w windach, na klatkach, o placach zabaw nie wspominając, ale najbardziej przeszkadza mi niedostosowanie, a raczej utrudnianie życia mamom z wózkami przez placówki przeznaczone dzieciom. A oto przykłady: Centrum Pomocy Rodzinie Attis przy ul. Elekcyjnej w Warszawie-chciałam do poradni dzieci chorych zapisać córkę, niestety cofnięto mnie tuż przy drzwiach, "przemiła" pani zabroniła wjazdu wózkiem na ogólny hol, do rejestracji. Myśląc, że to jakaś pomyłka, że kobitka myśli, iż ja może z tym wózkiem mam zamiar władować się do gabinetu, zaczęłam wyjaśniać, że chciałam jedynie otrzymać deklarację wyboru lekarza z rejestracji. Nic to, jest zakaz wjeżdżania wózkiem, ze względu na to, że nie mo kto ścierać podłogi, a wiadomo-wózki brudzą-to oficjalne stanowisko przełożonej owej rejestratorki. Kolejny przykład to Zespół Wolskich Placówek Edukacji Kulturalnej przy ul. Brożka w Warszawie, nie pozwolono mi wjeżdżać wózkiem, pomijam fakt, że aby tam wejść, trzeba wnieść wózek po schodach, (zrobienie podjazdu w tym przypadku jest dziecinnie proste). Przyznam, że początkowo pogodziłam się z tym i starszą córkę (6l) odbierałam z zajęć plastycznych trzymając małą w chuście. Walczyć o prawo wjazdu wózkiem zaczęłam dopiero wtedy, jak okazało się, że ze względów zdrowotnych małej w chuście nosić nie mogę. Sprawa oparła się o wydział kultury dla dzielnicy i ostatecznie wjeżdżać mogę, ale spojrzenie pań ciąży mi na plecach za każdym razem jak tam wchodzę. Myślałam, że gorszy absurd mnie nie spotka, niestety poproszono mnie także, abym nie wjeżdżała wózkiem na teren szkoły, integracyjnej, bo kółka od mojego wózka są czarne i mogą zostawić ślady na podłodze. Zaproponowano mi, codzienne proszenie pań sprzątających o to, aby zerknęły na wózek z dzieckiem, podczas gdy ja odbieram małą z sali. To mi najbardziej przeszkadza w moim macierzyństwie. A, i jak starsza córa chodziła do przedszkola sytuacja była podobna-zakaz wjazdu wózkiem! Czy to taka dzielnica? Nie wiem... Dodam tylko, że mam wózek w wersji city, kółka bez bieżnika (bebecar trucker city), co by nikt nie pomyślał, że czołgiem jeżdżę Odpowiedz Link Zgłoś
denay Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 21.02.08, 23:13 ostatnio najbardziej brak placów zabaw dla dzieci - w mojej okolicy to tragedia brud, walające się śmieci i połamane sprzęty. O psich kupach nie wspomnę. Nagminne parkowanie aut na miejscach przeznaczonych dla m.in. rodziców z dziećmi. I TYLKO TESCO!!! ma tak oznaczone miejsca parkingowe, a to bardzo duże ułatwienie. Teraz jest mi łatwiej, bo córa ma ponad 2lata i bez problemu przejdzie kawałek, ale swego czasu taszczenie fotelika i kosza zakupów nie należało do łatwych. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia jeden moj post zostal juz skasowany .( 21.02.08, 23:43 nastawienie spoleczenstwa domatek z dziecmi. Jakby matka dwojki dzieci nie mogla juz zaczac normalnie studiow i takie tam. Bo po co Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: od redakcji - Co Wam Przeszkadza? 22.02.08, 00:26 Kiedys - zdecydowanie monotonia. Każdy dzień wyglądał tak samo.. Powtarzalność Pobudka, karmienie, spacer, zabawa, karmienie, zabawa, karmienie, zabawa, kąpiel, karmienie, karmienie, karmienie i tak dzień w dzień Brak snu też był dość dotkliwy. Teraz jest ok Odpowiedz Link Zgłoś