Dodaj do ulubionych

Czy bierzecie czasem L4?

07.02.08, 18:33
Czy bierzecie zwolenienie lekarskie, jak jesteście chore, czy też z
gorączką chodzicie do pracy. Jak to jest? Dbacie o swoje zdrowie czy
też w obawie przed problemami w pracy nie bierzecie?
Ja biorę w ostateczności. Właśnie taka ostateczność jest, gdy mam 39
stopni gorączki i nie mogę jej zbić. Ale mam przy tym wyrzuty
sumienia. Taki ze mnie pracoholik i niestety zdrowie czasem cierpi...
A jak jest u was?A na dzieci bierzecie? a co na to pracodawca?
Obserwuj wątek
    • kacha222 Re: Czy bierzecie czasem L4? 07.02.08, 18:42
      hmm nie brałam, bo nie było wolno! Dziecko chorowało, a ja wiecznie
      manewrowałam z urlopem, coś tam mąż zabezpoeczał - szalone! Ja
      wiecznie z gorączką i katarem, nie wolno nie wypada, wyrzuty
      sumienia. Poszłam na operacje rąk - siedem miesięcy L4 - i co? I
      nikt nie zadzwonił o nic nie spytał, nie istniałam. W tm czasie
      zmarł kolega z prayc - na raka, i co? I dla niego po 15 latach pracy
      nie miał kto się złożyć na wieniec i nekrolog w gazecie .... smutne,
      odeszłam i jestem szczęśliwa
    • e_r_i_n Re: Czy bierzecie czasem L4? 07.02.08, 18:47
      Wlasnie od tygodnia jestem na zwolnieniu na mlodego. Przy okazji
      sama sie rozlozylam, wiec sie kurujemy razem.
      Pracodawca dzwoni i powtarza, ze mam wrocic, jak bede zdrowa.
      I podsyla pilne rzeczy do zrobienia wink.

      Na szczescie nie choruje prawie w ogole - raz przypałetalo sie
      jakies przeziebienie, wiec mnie z pracy wyrzucono do domu.
      • igale Re: Czy bierzecie czasem L4? 07.02.08, 19:16
        Ja też na zwolnieniu na synka a chcąc się podkurować poszłam sama do
        lekarza.I co? Okazało się że mam zapalenie płuc, więc dłuższe
        zwolnienie mnie czeka.Mam wyrzuty sumienia ale trudno,trzeba się raz
        na zawsze wyleczyć.W pracy myślę że dadzą sobie beze mnie radę.
        Pozdrowienia.
    • kali_pso Re: Czy bierzecie czasem L4? 07.02.08, 19:23
      tritin napisała:

      > A jak jest u was?


      Biorę i żadnych wyrzutów sumienia nie odczuwam, bo idę na to
      zwolnienie, kiedy pójście do pracy byłoby tożsame z głupotą
      polegająca na narażaniu siebie i innych.


      A na dzieci bierzecie?

      Patrz wyżejwinkP


      a co na to pracodawca?

      Zaleta pracy w oświacie- dyrektorka nie ma nic przeciwko, sama dba o
      nasze zdrowie reagując relegowaniem do domu z poleceniem zdrowienia
      i leżenia w łóżku, co oporniejsze jednostkismile
    • mim288 Re: Czy bierzecie czasem L4? 07.02.08, 19:59
      Na dzieci nie biorę, taka można powiedzieć specyfika zawodu. Na
      siebie, jak już muszę, na szczęście nigdy nie chorowałam tak żebym
      naprawdę "musiała" sie wyłączyć (np. połozyc sie w szpitalu - no
      poza pobytami na położnictwie).
      • annakate Re: ku przestrodze 07.02.08, 22:13
        Ja kiedys nie brałam, aspiryna i naprzód. Przecież nie będe tydzien w łózku
        leżeć jak pracy tyle! w końcu młoda i zdrowa jestem. Skończyło się zapaleniem
        mięśnia sercowego (typowe powikłanie po niedoleczonej infekcji), szpitalem,
        kwartałem zwolnienia, strachem, kolejnym kwartałem dochodzenia do siebie.

        Od tej pory uwierzyłam, że z wirusem jak z pijanym góralem - nie ma żartów i
        trzeba do łóżka. jak coś jest nie halo to posłusznie biorę zwolnienie i pod
        kołdrę. Dzięki leczeniu od początku do końca choruję naprawdę rzadko i dość
        szybko wracam do siebie.
        • nini6 Re: ku przestrodze 07.02.08, 22:21
          Ja również chodziłam do pracy z gorączką, kaszlem zbijanymi końską dawką różnych
          leków. Do marca zeszłego roku, kiedy to taka tłumiona infekcja wybuchła mi w
          piekielne zapalenie oskrzeli, myślałam, że umrę. Od tamtej pory jak coś mnie
          bierze biorę kilka dni urlopu i się leczę.W domu.
          • renkag Re: ku przestrodze 07.02.08, 22:32
            Bierzesz urlop jak jesteś chora???? To dopiero głupota...
            • thaures Re: ku przestrodze 07.02.08, 23:16
              Przez pierwsze 6 lat pracy zawodowej nie brałam zwolnień na chore
              dziecko- do czasu jak syn miał świnkę i prawie 40 stopni
              gorączki.Siedział z babcią i nas,prawie majacząc, wołał. Wtedy sobie
              powiedziałam,że chyba na mózg mi padło. Od tego czasu jak dzieci są
              poważnie chore siedzę z nimi w domu. Zwolnienie biorę również jak
              mam gorączkę-po prostu nie jestem w stanie wtedy egzystować. Nie
              zdarza mi się to często i świat się nie zawali. Poza tym wydajność i
              jakość pracy też mi spada jak jestem chora.
            • spacey1 Re: ku przestrodze 08.02.08, 11:12
              No zależy, jak na to spojrzeć. Ja też wolę wziąć urlop, niż zwolnienie. Za urlop
              mam 100% płatne, a za zwolnienie tylko 80%. Urlopu nie udaje mi się wziąć całego
              w ciągu roku na prawdziwe cele urlopowe, więc jak choruję dlaczego mam brać
              zwolnienie?
              • renkag Re: ku przestrodze 08.02.08, 11:23
                Ja zawsze wykorzystuje cały urlop na cele reakreacyjne lub jakieś
                sprawy do załatwienia (szczepienie dziecka, wizyta w urzędzie
                itp.). Jak jestem chra lub dziecko jest chore to biorę zwolnienie.
                Z tym, że oczywiście nie biorę zwolnień na katar, tylko jak mnie
                naprawdę rozłoży, albo dziciaka z gorączką czy odwodnieniem, kiedy
                wiem, że powinnam być z nim. Jeśli jest przeziębione czy niezbyt
                poweażnie chore to oczywiście zostaje z opiekunką. Ale urlopu to
                byłoby mi szkoda na taki cel.
                • spacey1 Re: ku przestrodze 08.02.08, 13:44
                  No, teraz to po prostu napisałaś swoje zdanie. W poprzednim zdaniu inne
                  stanowisko nazwałaś głupotą. Nie jest to miłe.
                  • renkag Re: ku przestrodze 08.02.08, 23:49
                    OK, może nie głupota, ale tak jak nie wykorzystuję L4 na urlop, tak samo nie
                    wykorzystuję urlopu na chorobę.
                    • spacey1 Re: ku przestrodze 09.02.08, 11:54
                      No mnie sie wydaje, że wykorzystanie L4 na urlop jest nielegalne, a w druga
                      strone to już tylko moja sprawa smile
                  • ppo Re: ku przestrodze 10.02.08, 22:18
                    W poprzednim zdaniu inne
                    > stanowisko nazwałaś głupotą. Nie jest to miłe.

                    Może i nie jest miłe, ale prawdziwe! Nazywajmy rzeczy po imieniu.
                    Chyba, ze jest to forum od lizania się po cipkach, a nie od dyskusji?
                    • spacey1 Re: ku przestrodze 10.02.08, 23:12
                      Do dyskusji, tak, ale nie do obrażania się nawzajem
          • denea Re: ku przestrodze 07.02.08, 23:09
            U nas tez tak było. Do oporu leków i do roboty. Jedna z koleżanek
            dorobiła się w ten sposób problemów z błędnikiem (zapalenie ? Nie
            pamiętam szczegółów niestety), zdaniem lekarzy był to skutek
            przelatanych infekcji, przeleżała się w szpitalu, potem jeszcze w
            domu, długo nie mogła chodzić. No niewesoło było.
            Teraz jak ktoś chory i potrzebuje L4 to bierze i koniec.
    • loola_kr Re: Czy bierzecie czasem L4? 07.02.08, 23:13
      Na dziecko nigdy nie brałam zwolnienia, a ja jak jestem chora to zostaje w domu
      i nie przejmuje się, nawet jestem zadowolona. Ale ja bardzo rzadko ostatnio
      choruję a gorączki nie mam nigdy...
    • gosika78 Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 08:42
      Ja biorę jak moje dziecko jest chore. Ostatnio często.
      Na siebie nigdy nie brałam (raz, jak miałam zapalenie ucha takie, że wyłam z bólu). I tak zasuwam do pracy na antybiotykach, bo przecież chore zatoki w pracy nie przeszkadzają uncertain
      Jeśli chodzi o zwolnienia na dziecko - pracodawca niby wyrozumiały, ale sugeruje wykorzystanie urlopu, co ja skutecznie ignoruję. Gorzej martwię się ja, bo w pracy góry rosną sad
      • e_r_i_n Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 11:28
        gosika78 napisała:

        > Jeśli chodzi o zwolnienia na dziecko - pracodawca niby
        > wyrozumiały, ale sugeruje wykorzystanie urlopu, co ja skutecznie
        > ignoruję.

        Dziwny pracodawca zwazywszy, ze przy zwolnieniu na dziecko od
        pierwszego dnia płaci ZUS.
        • ppo Re: Czy bierzecie czasem L4? 10.02.08, 22:22
          > Dziwny pracodawca zwazywszy, ze przy zwolnieniu na dziecko od
          > pierwszego dnia płaci ZUS.

          Prawdopodobnie jest idiotą, który o tym nie wie. Nie ma w tym nic
          dziwnego- szef nie jest półbogiem i nie wie wszystkiego. To, że
          niektóre głupiutkie podwładne tak go traktują, to ich problem, a nie
          jego.
    • lola211 Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 08:46
      W ciagu 3 lat zdarzylo mi sie moze ze 3 razy po 3 dni
      zwolnienia.Musze byc naprawde bardzo chora, miec goraczke, by udac
      sie do lekarza.W innych przypadkach po prostu staram sie
      chorobe "przechodzic".
    • asientos Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 09:00
      biorę, dzięki temu koleżanki są zdrowe. One też biorą.
    • hrabina_murzyna Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 09:06
      Biorę, nawet wtedy jak czuję się zwyczajnie osłabiona i zmęczona.
      Początkowo miałam opory, ale moja pani doktor powiedziała bardzo
      mądre zdanie : kobieto weź te L4, zrób badania spokojnie i się nie
      martw pracodawcą, bo jak poważniej zachorujesz to on i tak cię
      zwolni.
    • kajak75 Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 10:01
      Moja kolezanka, tez byla "oddana' firmie. Powiklania po przechodzonej grypie
      zakonczyly sie choroba nerek - dializy 3 razy w tygodniu i renta.
      Dziekuje, ale wole wziac zwolnienie.
    • mama_zulika Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 10:21
      Biore, a wlasciwie bralam, bo od kilku dni jestem, po 10 latach nieprzerwanej
      (wylaczaja urlop macierzynski)pracy szczesliwa bezrobotna smile
      Przez pierwsze lata pracy nie bralam zwolnien, chodzilam do pracy z angina,
      zapaleniem oskrzeli etc. Pozniej bylam w ciazy i chodzilam do pracy noszac
      zastrzyki na podtrzymanie ciazy w torebce i biegajac na przerwie do zabiegowego
      na tenze zastrzyk. I co? Po macierzynskim nie bylo dla mnie miejsca w tej
      firmie. Nie bylo warto sie tak meczyc. Moglam stracic dziecko, taka glupia
      bylam. Teraz nie obchodzi mnie jak kto na mnie patrzy. Wykonuje swoje obowiazki
      i korzystam z praw.
    • nisar Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 10:29
      I tak i nie.
      Biorę, jak jestem chora. Zostaję w domu i się wyleguję (średnio dwa
      razy po parę dni w roku). Natomiast nie ma cudów (jestem kadrowcem,
      jedynym w firmie), jeśli jest czas robienia list płac albo płacenia
      zusów czy podatków, to zwlekam się z 40 stopniami gorączki i jadę
      zrobić to, co konieczne.
      Teraz jestem w ciąży, początki były absolutnie koszmarne, ale na
      zwolnieniu nie byłam. Za to przychodzę ok. 10 - 10:30 i spadam przed
      16. Robotę zrobię, ale nie siedzę ani minuty dłużej niż muszę. I
      już.
    • spacey1 Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 11:14
      Kiedy jestem chora (ale nie tak 37,00, musze się naprawdę źle czuć) zostaję w
      domu, zazwyczaj biorę urlop. Wolę 100% płatny urlop, niż zwolnienie, a 25 dni
      urlopu rocznie nie dam rady wykorzystać na wyjazdy.
      Kiedy dziecko jest chore - jeśli nie jest to bardzo wysoka gorączka i już mamy
      zaordynowane leki (lekarz był i widział dziecko) nie zostaję w domu, opiekuje
      sie dzieckiem niania.
    • gagunia Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 11:31
      Biore zwolnienie albo urlop- zalezy czy jestem rzeczywiscie chora czy tylko
      dopada mnie jakas dokuczliwa infekcja. Mam w nosie marudzenie w pracy- zreszta
      nikt dotychczas nie marudzil. Moje zdrowie jest wazniejsze. W pracy wiedza, ze
      jestem dostepna pod telefonem lub mailowo. Nikt nigdy nie robil mi wyrzutow.
      • alex05012000 Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 12:09
        bardzo czasem, bo ja nie bywam chora, w ciagu osotanich 8 lat raz
        wzięłam 3 dni na skęconą kostkę - nie dało się chodzić..., aha, i
        jak jestem w szpitalu na badaniach diagnostycznych no to mi dają L4,
        siła wyższa... na dziecko nie brałam nigdy, nawet nie wiem jaka
        procedura...
    • mor_lena Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 12:35
      Jak jestem rzeczywiście chora, to biorę, nie zamierzam narażać
      siebie i innych. Na dziecko rzadko (babcia chętnie zostaje), chyba
      że mocno chore albo babcia nie może zostać.
    • adsa_21 Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 13:09
      ostatni raz powaznie chorowalam na grype 4 lata temu ( 2 tyg. wyjete
      z zyciorysu) ale wtedy jeszcze nie pracowalam i zwolnien brac nie
      musialam.

      Teraz gdy pracuje biore L4 za kazdym razie gdy dziecko jest chore (
      tzn. bierze antybiotyk, ma goraczke) itp.
      Na szczescie ostatni raz chorowal w lipcu ale w zeszlym roku latalam
      na zwolnienie prawie co miesiac - myslalam ze mnie wywalasad
      • sylal Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 13:56
        Na siebie zazwyczaj raz w roku parę dni. Choć bywały lata przed
        urodzeniem małej że ani dnia w roku bo nie chorowałam na nic
        powazniejszego.
        Na małą ostatnio bardzo często. Praktycznie niemal raz w miesiącu 5
        dni. Efekt przedszkola. Teraz też z nią siedzę ma ospę. Jestem z
        małą zazwyczaj na początku poważniejszej choroby. Potem babcia lub
        opiekunka.
        Pracuję w takim miejscu że nie ma z tym dużych problemów a dla
        ścisłości w moim wydziale szefowa - matka dwójki maluchów się nie
        czepia. Sama jak trzeba to idzie na opiekę. Szczęśliwie charakter
        pracy jest taki że po powrocie nic na mnie nie czeka na biurku.
        Wiem, że w innych wydziałach gdzie praca jet terminowa trochę krzywo
        patrzą na ciągłe opieki ale też raczej nikogo nie zwalniają za to.

        Przy okazji zastanawiam się nad dyskusjami prowadzonymi na forum
        dotyczącymi prowadzenia chorych dzieci do przedszkola gdzie mamy
        oburzały się że lekarz na byle co czyli kaszel i katarzycho u
        dziecka nie da opieki. My chodzimy obecnie do dwóch pediatrów jedna
        prywatna, jedna w przychodni i przy absolutnie każdej chorobie
        pytają mnie czy chcę opiekę i jeżeli jest bardzo chora lub babcia
        nie da rady z nią zostać to wtedy biorę.Podobnie jest u moich
        znajomych chodzących do innych lekarzy. Wszyscy bez problemu
        wypisują opiekę jeżeli jest taka potrzeba.
        Oczywiście rozumiem że nie wszyscy pracodawcy są jak moja instytucja
        ale przeraża mnie myśl że nie mogłabym wziąść dwóch tygodni opieki
        gdy mała miała ciężki zapalenie płuc i 40 stopni gorączki półtora
        roku temu.
        Żeby nie było tak różowo to oczywiście przebywanie na opiece wiąże
        się z 80% pensji zasadniczej odliczaniem całkowitym dodatku za
        wykonywane faktycznie czynności za te dni. Obniżeniem nagród
        kwartalnych proporcjonalnie do nieobecności i obniżeniem 13-tki. No
        i pewnie niższą kiedyś tam emeryturą bo to przecież bezskładkowe
        okresy.
    • wieczna-gosia Re: Czy bierzecie czasem L4? 08.02.08, 14:15
      nie posiadam instytucji L4, jak nie pracuje to nie zarabiam. No wiec nie biore.
      Aczkolwiek moj pracodawca na moje nieobecnosci reaguje normalnie i bez histerii.
      • aniadawid1 Re: Czy bierzecie czasem L4? 09.02.08, 12:18
        przy przeziębieniu chodzę do pracy, jak mnie całkowicie rozłoży
        (zdarza się to 1-2 razy w roku) szefowa nie przyjmuje L4 każe mi
        wybrać albo urlop albo odrabiać godziny, więc odrabiam bo urlop jest
        mi potrzebny w lipcu lub sierpniu gdy przedszkole jest zamknięte.
        • ppo Pracujesz w mafii? 10.02.08, 22:27
          Twoja szefowa łamie prawo, a ty się na to zgadzasz. Jesteś
          niewolnicą, nie jesteś człowiekiem (przynajmniej dla niej)- na
          własne życzenie.
    • ppo I co? Oczekujesz oklasków? 10.02.08, 22:13
      Dla mnie każdy pracoholik to idiota i frajer, ale dopóki nie ma
      dzieci, to niech robi co chce- jego zdrowie, jego sprawa (najwyżej
      nie dożyje emerytury- wtedy ja będę miał wyższą, worek jest
      wspólny). Natomiast matka (ojciec) pracoholik nie dbający o zdrowe
      to gorzej niz zwykły kretyn. To zbrodniarz! Powinno to być karane.

      Ale mam przy tym wyrzuty
      > sumienia. Taki ze mnie pracoholik

      Ciekawe, ze nie masz wyrzutów sumienia wobec własnych dzieci, tylko
      wobec szefa, który tak naprawdę ma cię w dupie i i tak cię wywali,
      jak uzna to za stosowne- bez względu na twoje zaangażowanie w pracę.
      A uzna tak np. wtedy, kiedy się zorientuje, że regularnie zarażasz
      mu załogę swoim lataniem z gorączką do pracy, albo wręcz sam coś od
      ciebie złapie.
    • zuzanka79 Re: Czy bierzecie czasem L4? 10.02.08, 22:58
      Ja biorę i na dziecko ( na zmianę z mężem raz on raz ja) i jak
      samam jestem chora, regularnie dwa razy do roku w sezonie jesienno-
      zimowym i zimowo-wiosennym tracę głos ( leczę się u laryngologa-
      foniatry) i wtedy przez kilka dni zupełnie mnie nie słychać( mąż
      jest wtedy w siódmym niebiesmile, a że moja praca polega na kontaktach
      z klientami, w firmie byłabym do niczego więc spokojnie dochodzę do
      siebie w domu. I nie mam z tego powodu najmniejszych nawet wyrzutów
      sumienia - choroba nie wybiera. A że kasy mniej. Jakoś nie robi to
      na mnie żadnego wrażenia.
    • fajka7 Re: Czy bierzecie czasem L4? 10.02.08, 23:31
      Nooo, moja pracownica tak wlasnie w ostatecznosci bierze i
      przychodzi do roboty i mi kicha w twarz, ze ona sie wcale tak zle
      nie czuje, a w domu siedziec nie bedzie. Bardzo smieszne.
      Ale spotkala ja za to kara, bo jak byla w ciazy, zostala "zmuszona"
      do wziecia zwolnienia na ostatnie miesiace i kiblowania na tylku smile
      Zobaczymy czy jako matce zmieni jej sie podejscie, ale
      niekoniecznie, bo wychowawczy wykluczyla calkowicie. Taka zyleta smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka