gregrolka
24.02.08, 17:31
Natchniona watkiem o akcji w urzedzie (bylam w szoku!!!) chcialam
poruszyc temat kobiety w ciazy w kolejce. Jestem wlasnie 9msc,
wlasciwie rodze na dniach (mam nadzieje

. Brzuch w zwiazku z tym
oczywiscie mam wielki i okazaly. We wszelkich kolejkach stoje z 3
letnim synkiem i wiecie co? Raz, doslownie raz mi sie zdarzylo, ze
ktos mi ustapil. Nigdy nikogo nie prosze, na szczescie czuje sie na
tyle dobrze ze moge stac ale jakby bylo inaczej to chyba
poprosilabym o przepuszczenie. Najbardziej "niewidome" sa oczywiscie
kobiety. Czasem mam takie wrazenie , ze wrecz boja sie zebym nie
wypalila zeby mnie puscily. Oczywiscie byly tez niemile sytuacje.
Kiedys w centrum handlowym byla ogromna kolejka do ubikacji, jak to
zobaczylam to chcialam zrezygnowac ale "babcia klozetowa" na to, ze
mam wchodzic bez kolejki i koniec. Weszlam wiec na poczatek a tu
jakas paniusia na mnie wyskoczyla, ja jej na to: "bedzie sie pani
klocic z kobieta w ciazy?!" i ja zatkalo i mnie przeprosila. Kiedys
tez jakas pani wrecz ostentacyjnie wpychala sie przede mnie (obie
zblizalysmy sie do kolejki" zebym to przypadkiem nie stanela przed
nia. Zawsze jak stoje w takiej kolejce to sie zastanawiam czy tak
szybko sie zapomina jak to bylo...Aha, tylko w kosciele zawsze mi
miejsca ustepuja

)))