Dodaj do ulubionych

Zwykłe chamstwo...

04.03.08, 12:44
Dziewczyny postanowiłam poruszyć ten temat bo bardzo mnie to
bulwersuje.Chodzi mianowicie o ustępowanie miejsca w środkach
komunikacji miejskiej kobiecie w ciąży.Piszę o tym ponieważ moja
siostra jest w szóstym miesiącu ciąży i nie dość,że prawie nikt nie
ustąpił jej do tej pory miejsca(zdarzyło się to tylko raz)to jeszcze
kilkakrotnie została zwrócona jej uwaga przez starsze panie żeby
ustąpiła im miejsca.Moja siostra istota ugodowa ani pisnęła i
wstała.Rozumiem,że może te panie nie zauważyły ciąży gdy siostra
siedziała,ale gdy wstała to chyba ślepy by mógł nie zauważyć(kobitka
jest szczupłej budowy,a brzuch ma naprawdę spory jak na 6 m-c).po
pierwsze te panie widząc,że zgoniły z miejsca soiedzącego kobietę w
ciąży wpakowały się na jej miejsce bez żadnego skrępowania,a inni
pasażerowie nawet nie mieli zamiaru ustąpić jej w tej sytuacji
miejsca.Przyznam się szczerze,ze ja na jej miejscu nie ustąpiłabym
(no chyba,że naprawdę byłaby to jakaś schorowana staruszka),siostra
tłumaczy się tym,że nie chciała się kłócić,a ten typ "sterszych
pań"tak już ma ,że tylko czeka żeby się z kimś wykłócać.Stwierdziła
też,że czuła się dobrze więc mogła postać,ale tu przecięż nie chodzi
tylko o samopoczucie,ale o bezpieczeństwo.Sama pamiętam jak kiedyś
jadąc w autobusie podczas gwałtownego chamowania upadłam(na
szczęście nie byłam wtedy w ciąży)osobom,które siedziały nic się nie
stało,ale te ,które stały miały niewielkie szanse na to,aby utrzymać
się poręczy i o nic nie uderzyć.A co wy na ten temat myślicie bo
mnie to naprawdę denerwuje,gdybym była tam wtedy z siostrą tym
paniom nie poszłoby tak łatwo.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 12:54
      Myslimy, ze trzeba troche asertywnosci. Nic ponad to.
    • zonka77 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 12:57
      gdybym czuła się źle albo bała się że coś się stanie (widziałabym ze kierowca z
      tych krewkich) to bym po prostu nie wstała i już.
      Jak byłam w zaawansowanej ciąży to zdarzało mi się korzystać z miejsc dla kobiet
      w ciąży w autobusie bo faktycznie było ciężko się czasami na nogach utrzymać
      albo ja czułam się źle i nie miałam ochoty stać skoro nie musiałam.
    • michasia24 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 12:57
      skoro twoejej siostrze to nie przeszkadza to co za problem?
      • nini6 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 13:05
        Cóż, ustępowanie miejsca nie jest regulowane przepisami, poza miejscami
        oznaczonymi jako "miejsce dla matki z dzieckiem" "miejsce dla inwalidy". Jeśli
        Twoja siostra chce usiąść to niech wali jak w dym do oznaczonego miejsca. Jeśli
        siedzi na jakimkolwiek (ze wzgledu na bycie w ciąży), to tylko od niej zależy,
        czy ruszy pupę besztana przez starsza panią, czy nie.
        Ja mimo, że nie jestem w ciąży, nie ustępuje miejscakrewkim straszym paniom,
        choćby nie wiem jak się pluły.
        Więcej odwagi, siostro!
    • mama_frania Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 13:02
      Ja akurat jestem dość bojowo nastawiona w komunikacji miejskiej.
      Ostatnio usłyszałam, że jestem bezczelna bo usiadłam a jakaś
      paniusia też się szykowała na to miejsce, więc jej odszczeknęłam, że
      jestem w ciąży i źle się czuję. Coś tam jeszcze burczała pod nosem,
      ale miałam to gdzieś. natomiast szczytem dla mnie było, gdy wracałam
      tramwajem ze swoim dwuletnim synkiem na kolanach (ktoś nam
      litościwie w tłoku ustąpił) i podeszła do mnie baba z żądaniem bym
      jej ustąpiła miejsca. Na moje stwierdzenie czy nie widzi że mam małe
      dziecko na kolanach, które samo jeszcze nie będzie stało w
      zatłoczonym tramwaju usłyszałam kilka uwag na temat swojego wieku i
      wychowania. Oczywiście nie ruszyłam się z miejsca.
      Generalnie jesli dobrze się czuję i widzę kogoś komu poruszanie się
      sprawia naprawdę trudność to mimo ciąży ustąpię, ale jesli ktoś leci
      na mnie od razu z mordą to chocby i był inwalidą to miejsca nie
      ustąpię.
      • krewetka.ltd Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 23:58
        Miałam podobną "przygodę".
        Zatłoczony autobus, ja z wielką siatą z zakupami i kilkuletnim
        dzieckiem.
        Tłum nas pcha. Akurat 2 miejsca wolne. Kazałam dziecku siąść, siatkę
        (spora, oj, spora była) upchnęłam między nas, skasowałam bilety i
        usiadłam.
        Jeden przystanek - spokój. Ale wlazł jakiś jegomość. Na oko
        czterdziestka. Eligancki, zadbany, z aktóweczką, w płaszczu. Taki
        wypindrzony urzędniczyna. No i zaczął szyderczo komentować, że jak
        ja wychowuję dziecko, że ono siedzi, a starsze osoby muszą stać.
        Słyszałam chichoty jakiś nastolatek (nie wiedzą jeszcze, biedaczki,
        że powinny płakać nad swoim przyszłym losem, a nie śmiać się z
        matki, bo pewnie je spotka podobna "przyjemność").
        W końcu nie wytrzymałam i warknęłam, że moje dziecko też kasuje
        bilet i że ma prawo siedzieć.
        Pan: Naprawdę ma bilet?
        Ja: A co? Pan kanar? Jak nie, to nie mam zamiaru pokazywać.
        No to się zamknął. Widziałam, że był zły, bo go ośmieszyłam przed
        tymi małolatami.
        Kiedy wysiadałam, facio od razu uwalił się na siedzeniu i ani myślał
        ustąpić starszej pani, która nieśmiało weszła do autobusu i
        grzecznie stanęła obok.
        A ja... Miałam ochotę pokazać mu język. O, tak... ;P
    • syriana Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 13:03
      energię poświęconą bulwersacji w internecie, przełóż na próbę nauczenia siostry
      paru asertywnych zachowań czy odzywek
    • novembre Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 13:05
      Najczesciej autobusem pokonuje trasy z jednego koncowego niemal na drugi,
      minimum 3/4 trasy. Ustepuje ciezarnym i rozlatujacym sie staruszkom.
      Jak mnie ktos sporadycznie usiluje wysadzic z miejsca, a sa to zazwyczaj te
      starsze panie, ktore by autobus popchnely w razie potrzeby, mowie, ze bilet
      kupilam, skasowalam, nie mam zamiaru wstawac. Coz, widac jestem zle wychowana.
      Jesli starszym paniom nie odpowiadaja standardy przewoznika miejskiego, zawsze
      moga zamowic taksowke. Albo isc piechota, zdrowiej.
      Acha, w ciazy ustepowaly mi jedynie mlode dziewczyny, albo mlode matki, albo
      takie, ktore liczyly pewnie na rewanz za pare lat wink.

      Pozdrawiam,
      nov.
    • przeciwcialo Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 13:12
      Sa miejsca dla kobiet w ciązy i trzeba z nich korzystac i prosić z
      wolnienie miejsca uprzywilejowanego.
      Poza tym ja pamietam że ustępowali zwłaszcza starsi panowie. Kobiety
      wcale.
      Sama jak widze ciezarna to ustepuje miejsca bo wiem jak czasami jest
      cięzko jechac z brzuchem.
    • beata7305 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 13:17
      Co do ustępowania miejsca... Ja przestałam w ciąży chodzić do Kościoła bo katoliczkom mogłabym wybić oko moim duuużym brzuchem, a i tak miejsca w ławce nikt by mi nie zrobił.
      • mwiktorianka Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 13:49
        No właśnie ,widzicie chodzi o to,że moja siostra nie potrafi się
        wykłócać i przeżywa takie sytuacje ,a jak same zauważyłyście takie
        panie potrafią buzie szeroko otwierać.Ja już próbowałam siostrze
        wybić z głowy to ustępowanie,ale na razie bez skutku.Pomijając w tym
        momencie brak asertywności z jej strony jakim trzeba być bezczelnym
        żeby kazać wstać kobiecie w ciąży i samemu wepchnąć się na jej
        miejsce.
    • semida A co powiesz na 8 miesiąc?... 04.03.08, 13:59
      Opowiem Ci moją historyjkę.Jechałam z mężem nad morze w 8 miesiącu ciąży.Odpocząć itp.Z racji tego,że wyjeżdżaliśmy w piątek,ludzi było mnóstwo.Gdy pociąg stanął na stacji,młodzi ludzie widząc mój stan zaczęli mnie przepuszczać,natomiast moherowe berety prawie mnie nie staranowały.Gdy udało mi się wejść do przedziału,zajęłam ostatnie wolne miejsce(mąż został na korytarzu).Za mną wtarabaniła się potężnych rozmiarów Pani koło 60-siątki i jak się nie zaczęła wydzierać,że taka młoda a nie ustąpi,że się kurw..nie trzeba było,że ona też była w ciąży,że starość jest gorsza itp.itd.
      Pasażerowie ciiiiiiiichutko siedzieli(sami starsi akurat tam byli),ja przez minutę też nic nie mówiłam,ale jak zaczęła po mnie jechać jak po starej szmacie,to nie wytrzymałam.Puściłam babie taką wiązankę,że poleciała szukać konduktora aby na policję zadzwoniłsmileChyba jednak po drodze znalazła jakieś wolne miejsce,bo przez kolejne kilka godzin już nie wróciłasmile
      Moherowe berety są najgorsze,a chcą szacunki...hmm...
      • mwiktorianka Re: A co powiesz na 8 miesiąc?... 04.03.08, 14:33
        Semida no właśnie masz w 100% rację,że takie są najgorsze.współczuję
        ci takiej sytuacji naprawdę bo pomimo tego,że toTy miałaś rację to
        nerwy i tak były nie małe,a wiadomo,że w ciąży nie powinno się
        itd...Wiem jak to jest z takimi paniami bo na moje nieszczęście moja
        babcia ze strony ojca do takich należy.Ile to razy najadłam się
        przez nią wstydu jak po kilku godzinach biegania po sklepach na
        mieście(czasem nie mogłam za nią nadążyć!)wpadała do autobusu czy
        tramwaju rozpychając się łokciami(dosłownie)i głośno domagając
        ustąpienia jej miejsca bo ona taka schorowana i siły nie ma stać,w
        takich momentach najchętniej zapadłabym się pod ziemię....A niestety
        takich osób nie brakuje,chamstwo nie zna granic...
    • wobbler Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 14:29
      Jako,żem wredna,to wielce mnie radują takie akcje.Mam wtedy okazję wydrzeć gębę
      i to w słusznej sprawie.
      Jakiś facet kiedyś się ewakuował na najbliższym przystanku,żeby się uwolnić od
      moich wrzasków.A sytuacja była podobna,bo usiłował wyeksmitować dziewczynę w
      ciąży,zeby jego zona sobie usiadła.
      • mwiktorianka Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 14:39
        Wiecie ja kiedyś też byłam taką cichą myszką jak moja siostra,ale z
        wiekiem polepszyło mi się i teraz w sytuacjach kryzysowych nie
        popuszczam i też potrafię głośno wyrazić co myślę.Liczę na to,że
        moja siostra (8 lat młodsza)też z wiekiem nabędzie takie
        umiejętności,bo są naprawdę w życiu przydatne.
        • novembre Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 14:48
          Czego wszystkie tu jej zyczymy smile
          Niech walczy o swoje!

          nov.
    • mmkam Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 14:51
      ja tez w 7 mies. ciąży ustąpiłam miejsca natrętnie pchającej się na mnie
      kobiecie (nie tak starej - oceniam na ok 65 lat; i wyglądającej na sprawną). Na
      siedzeniach wokół - kilku młodych chłopców. Ale byłam głupia!
    • gacusia1 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 15:38
      Przypomnial mi sie dowcip
      w autobusie siedzi sobie chlopak a nad nim stoi staruszka.W koncu
      chlopak rusza 4 litery aby ustapic miejsca,a babcia do niego mowi
      -Siedz,dziecko,siedz...jeszcze sie nastoisz jak bedziesz w moim
      wieku.
      No i coz...Od kilku lat mieszkam w Kanadzie i tu w srodkach
      komunikacji miejskiej nie ma "zwyczaju" ustepowania miejsca starszym
      ludziom.Co dziwne,bardzo czesto i bedzo chetnie ustepuje sie miejsca
      kobietom w ciazy,kobietom z dzieckiem,inwalidom.
    • mama-123 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 16:03
      Stara nie jestem, ale ciekawa jestem jak wszystkie tu krzykaczki
      beda sie zachowywac, gdy juz beda w starszym wieku. Sama zreszta sie
      zastanawiam, jak to bedzie. Na razie trudno pomyslec o tym, bo mi
      jeszcze daleko, ale moze ten wiek tak juz ma.
      W opisanej sytuacji mysle, zawsze oprocz starszych osob sa tez
      mlodsze, ktore spokojnie moga ( jesli akurat nic im nie jest) wstac
      i pozwolic usiasc takiej ciezarnej albo i starszej osobie.
      • semida Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 16:06
        Sama zastanawiam się jaka będę za kilkadziesiąt lat,jednak...Większość "moherowych"używa niecenzuralnych słów itp.Nie raz i nie 2 zostałam w autobusie wyzwana od dziw.. lub kur..za nieustąpienie miejsca,lub wpadnięcie na zakręcie na "Panią starszą".
      • annalda Re: Zwykłe chamstwo... 09.03.08, 22:45
        Krzykaczki w starszym wieku, będą krzyczały na młode nieciężarne jak i młode
        ciężarne, jakie to chamskie nie ustąpić starszej babci tongue_out

        A tak serio, to ja widząc starszą osobę chętnie ustępuję. Widząc jak moja
        babcia, choć wciąż super sprawna, meczy się jednak zakupami, tłokiem w
        autobusach itd, podejrzewam, że inne babcie też tak mają.
        Jestem w ciąży i nie spotkałam się wypędzaniem ciężarówek z miejsca, ale nawet
        jakbym, to nie darłabym się na ludzi, a zwyczajnie odpowiedziała, że np. źle się
        czuję i będąc w ciąży niebezpiecznie jest stać w autobusie. smile
    • agacz2905 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 21:05
      Ech, znam tosmile. Owoce moich 2 ciąż maja dziś odpowiednio lat 7 oraz
      4,5 - ale pamiętam, jakby to było dziś. NIKT NIGDY nie ustąpił mi
      miejsca w autobusie, a mąż nie zawsze mógł wybyć z pracy, żeby mnie
      podwozić co II dzień na ktg (dotyczy I ciąży, alternatywą była
      hospitalizacja, której zdecydowanie nie chciałam). Żeby było
      śmieszniej, od urodzenia jestem niepełnosprawna ruchowo, a ciąże i
      przyrost masy ciała przyspieszyły postęp choroby. Przestałam jeździć
      autobusami, z pracy ostatnie 3 lata wracałam pieszo, natomiast do
      pracy już jakoś przecierpiałam, to stojąc, to siedzac - różnie.
      Teraz, kiedy jestem po operacji i poruszam się o kulach - po prostu
      bałabym sie wsiąść do autobusu. Mogę się tam po prostu zabić i nikt
      by tego chyba nie zauwazył.... Obym się myliła, ale generalnie taki
      mam pogląd na autobusy miejskie i panujacą w nich
      specyficzna "kulturę bycia" (przeżycia?).
      • sylwiawkk Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 21:18
        e ja tam ustepuje starszym ,i w dziewiątym miesiącu co tam chyba
        byłam 3 dni po terminie juz ,ustapiłam kobiecie z dzieckiem na reku
        ale gdyby mi sie ktos darł nade mna to też bym dupy nie ruszyła
    • elza78 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 21:22
      najlepiej wsiadac na poczatkowych przystankach to normalnie co tam sie dzieje to
      bitwa pod grunwaldem, a jakie cudowne ozdrowienia maja miejsce przy biegu po
      miejsce to szok... baby laski w gore i lokcie, siaty w reke i dawaj sie
      przepychac - horror smile
      mam wrazenie ze to jedyny moment dnia kiedy moga sie wykazac taka walecznoscia
      jak tam...
      mozna by dla rumpli spartakiady organizowac a dyscypliny cos w stylu "skok przez
      kraweznik" "walka z ciezarna o miejsce" "rzut siatka" "pchniecie kula"
      "szermierka na laski" i tak dalej big_grinDD
      wiecie co jest najsmieszniejsze... te babcie ktore na prawde wymagaja tego aby
      im miejsca ustapic najczesciej przegrywaja z bezczelnymi ropuchami ktore
      kondyche maja na sto dwa i roszczeniowy stosunek do zycia...
      • liwilla1 Re: widze ze obserwowalas linie 185 06.07.08, 22:06
        na przystanku przed sopockim ryneczkiem...
    • marghe_72 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 22:12
      z moich ciązowych obserwacji:
      najczęsciej ustępowali mi miejsca mężczyżni, głownie ci młodsi..
      najrzadziej kobiety w wieku 30 - 40 lat..
      Starsze panie znacznie częsciej od tych młodszych..
      • lila1974 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 22:55
        Mam podobne obserwacje - panowie chętnie, młodsi, starsi ... wszyscy
        jak leci, panie po 50 i starsze. Natomiast młode dziewczyny lub
        młode kobiety rzadziej.

        Jednak zastanawiam się w czym tkwi szczegół. Mam dwie ciąże za sobą,
        wycieczki komunikacją miejską to mój chleb powszedni i nadziwić się
        nie mogę, gdzie wy tych "chamów" tyle spotykacie.

        Moje obserwacje są zgoła inne. Ludzie życzliwi ustępowali mi miejsca
        zarówno, gdy byłam w ciąży, jak i obecnie, gdy ciągam za sobą 6 i
        3,5 latkę, a nawet potrafią ulitować się nad psem smile
        • marghe_72 Re: Zwykłe chamstwo... 04.03.08, 23:12

          >
          > Jednak zastanawiam się w czym tkwi szczegół. Mam dwie ciąże za
          sobą,
          > wycieczki komunikacją miejską to mój chleb powszedni i nadziwić
          się
          > nie mogę, gdzie wy tych "chamów" tyle spotykacie.
          >
          > Moje obserwacje są zgoła inne. Ludzie życzliwi ustępowali mi
          miejsca
          > zarówno, gdy byłam w ciąży, jak i obecnie, gdy ciągam za sobą 6 i
          > 3,5 latkę, a nawet potrafią ulitować się nad psem smile

          Bingo.
          Tyle, że ja mam jedną ciąże za sobą smile

          Woziłam autobusami brzuch, woziłam autobusami cięzki wózek,
          spacerówkę itp
          Naprawdę w większości przypadków ludzie byli b. życzliwi
          • lila1974 Będę nudna ... 04.03.08, 23:23
            I po raz kolejny zwrócę się z odezwą do narodu tongue_out

            Zwracać uwagę trzeba umieć, odmawiać i domagać się swego z klasą
            również.

            Niezwykle mnie bulwersuje sposób, w jaki ludzie odnoszą się do
            siebie, gdy dojdzie do konfliktu interesów - warczą na siebie jak
            wściekłe psy.

            Nawet tutaj część dziewczyn szczyci się tym, że pojechało po kimś
            innym w sposób dosadny i głośny. W związku z powyższym mam pytanie -
            uważacie, ze na chamstwo TRZEBA odpowiadać chamstwem? Nie potraficie
            inaczej?
            • wobbler Re: Będę nudna ... 04.03.08, 23:32
              Potrafię inaczej,ale nie chcę.
              Cham uzna moja kulturę za przejaw słabości i będzie jeszcze gorzej.
              Próbowałam...
              • lila1974 Re: Będę nudna ... 04.03.08, 23:44
                Dziwne - na kilka przypadków chamstwa, z którymi się w życiu
                spotkałam, zareagowałam dość spokojnie a jednak poskutkowało i mam
                zgoła inne doświadczenia, mój spokój nie był odbierany jako słabość.

                Opowiem Ci coś.

                Pewnego dnia w autobusie należącym do marketu dwóch nastolatków nie
                ustapiło miejsca pewnemu mężczyźnie o kulach. Oczywiście dało się
                słyszeć konspiracyjne szepty pełne oburzenia wśród pasażerów.
                Niepełnosprawny pan powiedział jednemu znich, aby pozwolił mu
                usiąść. Chłopak wstał ale widocznie nie tak szybko, jak ów pan sobie
                życzył, w dodatku smiał w trakcie tego stawania powiedzieć coś do
                kolegi i w tym momencie ów niepełnosprawny pan pchnął go z taką
                siłą, że chłopak zatrzymał się na przedniej szybie autokaru.

                Powszechną reakcją dotychczas szepczących pań były gromkie słowa
                uznania dla kary jaka chłopaka spotkała.

                Tylko ja odezwałam się w obronie chłopaka. Powiedziałam temu panu,
                że owszem, chłopak nie wykazał się refleksem i zbytnią kulturą, ale
                to, co ten pan mu zrobił to już chamstwo w czystej postaci. Nic nie
                daje mu prawa do takiego potraktowania drugiego człowieka i moim
                zdaniem, wbrew temu co mówią popierajace go panie, chłopak już nigdy
                nie ustąpi miejsca, bo będzie w nim kwitła niechęć do takich ludzi
                jak on (ten niepełnosprawny).
                • elza78 Re: Będę nudna ... 04.03.08, 23:47
                  widzisz lila, stac sily nie mial ale na rekoczyny dziadowi sil starczylo... ot i
                  problem hehe smile

                  • lila1974 Re: Będę nudna ... 04.03.08, 23:55
                    To jest dla mnie kompletnie nieistotne, czy miał siłę, czy nie.
                    Był osobą widocznie niepełnosprawną i ustąpienie mu miejsca powinno
                    być dla wszystkich oczywiste.

                    Mnie chodzi tylko o to, że jego reakcja niczego dobrego chłopaka nie
                    nauczyła. Może już więcej nie usiądzie w autobusie, albo poderwie
                    się na widok osoby bardziej potrzebującej, jednak idę o zakład, że
                    od tego dnia zapałał głęboką niechęcią do jemu podobnych.
                    • elza78 Re: Będę nudna ... 04.03.08, 23:59
                      ja tez sie moge o to zalozyc, niestety lila jak tak patrze, to duzo wiecej jest
                      takich zniechecajacych, ale coz taki "folklor" big_grin
                      • lila1974 Re: Będę nudna ... 05.03.08, 00:06
                        Ale nowsze pokolenie wcale nie stara się być lepsze - zobacz po tym
                        wątku chociażby - wg sporej rzeszy młodych ludzi jechanie po kimś
                        jest usprawiedliwiony, gdy ten ktos zachowa się wobec nas niemiło.

                        I to mnie razi.

                        Nie jestem szarą myszką i gdybym chciała potrafiłabym po kims
                        pojechac równie miło, jak on po mnie (zdarzyło się raz, że chłopak w
                        autobusie mnie opluł). Jednak jestem ponad takie zagrania - po
                        pierwsze dlatego, że mam o sobie dobre mniemanie i nie zamierzam się
                        zniżać do poziomu jakiegoś buraka, po drugie zdaję sobie sprawę, że
                        po wymianie wyjątkowo niemiłych uwag między sobą nie ma już
                        własciwie drogi odwrotu tylko następuje eskalacja wzajemnej
                        niechęci, gdy tym czasem spokojne podejście do awanturującego się
                        osobnika bardzo często ustawia go do pionu i ostudza wezbrane w nim
                        emocje.
            • semida Re: Będę nudna ... 04.03.08, 23:33
              Ja PRÓBOWAŁAM często być miła i asertywna,jednak...do niektórych "moherowych" to nie dociera niestety,i wtedy TRZEBA postąpić po chamsku-innej rady nie ma.
            • elza78 Re: Będę nudna ... 04.03.08, 23:39
              ja tam obserwator li tylko jestem i smiesza mnie babcine walki smile
              czasem czlowiek z boku patrzy to zenua normalnie, nikt mi nie powie ze one
              zachowuja sie z klasa smile stare baby a jak kurde dzieci w piaskownicy tylko
              normalnie wojny na kamienie brakuje hehe
              czy na chamstwo odpowiadam chamstwem - nie bo ja tylko obserwuje - patrze z gory
              na gawiedz big_grinDD
              • lila1974 Re: Będę nudna ... 04.03.08, 23:52
                Tak, ludzie starsi miewają przykre zagrywki, ale reagowanie na nie
                dokładnie w ten sam sposób tylko ich utwierdza w przekonaniu, że
                mają rację, bo ta młodziez taka niewychowana teraz.

                A jeszcze mi się przypomniało ... reakcja ludzi na sposób w jaki
                zwraca się im uwagę.

                Jeżdżę autobusem, którym kursują chłopcy z technikum samochodowego.
                Dość często zdarza się, że zachowują się bardzo głośno, a bywa, że
                czasami nieco przesadzają z wulgaryzmami.

                Gdy tylko ktoś zwróci im uwagę w stylu:
                "Zamknąć mordy nie jesteście tu sami" - to jak myślicie jaka jest
                ich reakcja? Przewaznie olewaja taki apel i na przekór są jeszcze
                głosniejsi.

                Natomiast, gdy ja sobie zażartuję do nich:
                "Chłopaki, bo moim dziewczynom uszy zwiędną"
                Oni uśmiechaja się do mnie, przepraszają i gryzą po językach, gdy
                kolejne przekleństwo ciśnie się im na usta.

                Rozumiecie o co mi chodzi?
                • jowita771 Re: Będę nudna ... 05.03.08, 12:31
                  > Natomiast, gdy ja sobie zażartuję do nich:
                  > "Chłopaki, bo moim dziewczynom uszy zwiędną"
                  > Oni uśmiechaja się do mnie, przepraszają i gryzą po językach, gdy
                  > kolejne przekleństwo ciśnie się im na usta.
                  >
                  > Rozumiecie o co mi chodzi?

                  rozumiem, moja mam w takich wypadkach wyjeżdża z "panami", nawet, jeśli
                  "panowie" mają po 13 lat.
                • queen_elizabeth Re: Będę nudna ... 07.07.08, 13:50
                  Lila, zgadzam się w 100%! Tez to przerabiałam, tyle, że w innych
                  sytuacjach. Jak byłam w ciązy najbardziej wkurzało mnie nie to, że
                  nikt mi miejsca nie ustąpił, tylko to palenie na przystankach!!! Ale
                  za każdym razem zwracałam grzecznie, z usmiechem na ustach
                  uwagę: "przeparszam, ale czy mógłby pan troszke odejść z tym
                  papierosem" i powiem Ci, że na ok. 50 takich przypadkó tylko raz mi
                  facet zachowal sie buraczano. Reszta była na początku z lekkim szoku
                  i zdziwieniu, ale po tym jak szok minął, padało "przepraszam" i
                  pan/pani odchodzili dalej z petem. A ja mówiłam "dziękuję" i pięknie
                  się uśmiechałam. I dostawałam zazwyczaj uśmiech w zamian od palaczasmile
    • selavi2 Re: Zwykłe chamstwo... 05.03.08, 09:10
      Jestem stanowcza i glosna, ale nie chamska i wulgarna.
      Z brzuchem jak jezdzilam(nawet w 9 m-cu nie bylo widac, bo pazdziernik i
      obszerna kurtka), to po prostu, grzecznie prosilam o ustapienie mi miejsca, bo
      sie boje o brzuch. Czasem ktos zdziwiony, pytal dlaczego - to tlumaczylam, ze
      ten i ten miesiac ciazy. A we wczesniejszej ciazy, mowilam, ze sie zle czuje, co
      akurat zazwyczaj bylo zgodne z prawda. I najczesciej nie bylo problemu. A jak
      byl, to zawsze znalazl sie ktos, kto poratowal miejscem.

      Tak samo stanowczo i donosnie prosilam i prosze nadal (jestem niania) o pomoc w
      wniesieniu lub wyniesieniu wozka z tamwaju, autobusu. Trzeba ludziom dac szanse
      na bycie pomocnymi.;-PPP
    • aniazm Re: Zwykłe chamstwo... 05.03.08, 09:16
      znam trzy przypadki takich kobitek, co to się dobrze czuły i ustępowały, po czym
      następowało ostre hamowanie, szpital i zabieg (w dwóch przypadkach), w trzecim
      "tylko" patologia do końca ciąży. niech się nie wygłupia i siedzi, niech mówi,
      że jest w ciąży i to głośno, bo to miejsce się jej należy. ja osobiście, jak
      widzę, ze miejsc nie ma, a czeka mnie dłuższa jazda, grzecznie i z uśmiechem
      proszę jakiegoś młodzieńca o ustąpienie miejsca i tyle.

      no, ale niestety zgadzam się, że jest to nagminny problem w komunikacji miejskiej.
      • everyl Re: Zwykłe chamstwo... 05.03.08, 10:15
        Hmm.. nie wiem jak bywa w innych miastach ale w Warszawie zawsze
        spotykałam się prawie natychmiastową reakcją zwolnienia miejsca dla
        mnie i mojego kilkulatka.Bywało,że nawet starsi ludzie chcieli
        ustapić..Raz może spotkałam się reakcją kogoś innego na to iż ja
        stałam z przyjaciółką,a synka trzymałam na rękach-nie było mi
        ciężko,gadałam sobie z przyjaciółką.. obok siedziała nastolatka-
        jakiś starszy pan rzucił do tej dziewczyny pare słów w dość
        oburzającym tonie,że co oczu nie ma ..widząc ze dziecko mam na
        rękach..kazał jej natychmiast ustapić i nawet gdy juz wysiadał
        dalej na nią ciskał teksty..Ale się musiała czuć...wink
        • natkakoperku Re: Zwykłe chamstwo... 05.03.08, 11:24
          Scena 1
          Zatłoczony autobus,okres matur.Stoi młoda dziewczyna z dzieckiem,chłopiec ma
          radoche że sam stoi.Traf chciał że stali koło mężczyzny w średnim
          wieku.Dziewczyna nie prosiła o ustąpienie miejsca.Nagle facet zaczął ją wyzywać
          tak ni z tego ni z owego ty taka i owaka.Dziewczyna nawet nie miała gdzie się od
          niego osunąć.
          Przystanek jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki wszyscy się odsunęli a
          dwóch maturzystów wzięło gościa pod pachy i wyprowadziło z autobusu.
          Scena 2
          Patologia ciąży.Kobieta w bardzo widocznej ciąży.Trzy miejsca siedzące okupowane
          przez studentów medycyny.Pośpieszne spojrzenia i odwrócone głowy z komentarzem
          do swoich kolegów jaki ciężki był dzisiaj dzień.....

          Same sobie dopiszcie komentarz...
          • rzukers Re: Zwykłe chamstwo... 05.03.08, 15:00
            ja jestem z Warszawy i nigdy nie miałam problemów komunikacji miejskiej ludzie
            często na wyścigi ustępowali mi miejsca potem jeździłam z wózkiem (oczywiście
            super ciężkim) tylko raz mi ktoś odmówił pomocy a często ludzie mi sami
            proponowali wniesienie wózka. Ale mistrzostwo świata spotkało mnie w moim bloku
            mieszkam na 7 piętrze i zaskoczenia w trakcie spaceru wyłączyli jedyną windę.
            wściekła stoję na parterze i klnę na cały świat. Podchodzi do mnie chłopaczek
            koło 18 i proponuje że on mi wniesie wózek. Nie znałam go wcześniej (typowy
            anonimowy blokhauze). Szoksmile))))
    • cicha_mysz Re: Zwykłe chamstwo... 07.03.08, 15:06
      Ja bym powiedziała, żeby poprosiła taka pani kogoś innego o ustąpienie miejsca bo ja jestem w zaawansowanej ciąży i tyle- czemu to zaraz trzeba się kłócić?
    • ma_dre Re: Zwykłe chamstwo... 09.03.08, 15:25
      a ja ci powiem tak : chamstwo jak wszystko ma dwa konce! niejednokrotnie
      zdarzaly mi sie sytuacje, kiedy osoba przepuszczona w kolejce, na przejsciu dla
      pieszych, siadajaca na ustapionym jej miejscu jak z jajem korzysta z uprzejmosci
      jakby jej sie NALEZALO i zapomina o zwyklym "dziekuje"... i wiesz, to nie
      zacheca do ponowienia doswiadczenia.
    • protozoa Re: Zwykłe chamstwo... 10.03.08, 16:55
      A ja dziś miałam zupełnie inna przygodę. Z ciężarną! Zwykle jeżdżę
      samochodem, ale dzis auto na przeglądzie więc musiałam korzystać z
      metra. Na stacji stoi skład, podbiegam, a z niego gramoli sie
      cieżarna ( na oko 8-9 miesiąc) i staje dokładnie w drzwiach na
      peronie, tak, żeby nikt nie mógł przejśc, skutecznie tarasując
      wejście. Metro staje minutę,okrążenie i przejście dalej nie wchodzi
      w grę - za mało czasu. Przez to, że pani ciężarna nie przeszła 3
      kroki dalej, że zatarasowała wejście do wagoniku, kilku osobom skład
      zamknął drzwi przed nosem.
      W sumie pociągi chodzą często i wiele się nie stało, ale jest to tez
      swoiste chamstwo. Trudno stsowac odpowiedzialność zbiorową, ale czy
      te osoby rzuca się, aby ustępowac miejsca ciężarnym? Watpie.
      P.S. Nie wierze, żeby nie mogła się przemieścić. Po sekundzie
      ruszyła całkiem żwawo. I mysle, że było jej lżej niz mnie w ciązy
      bliźniaczej.
      • malanuna nie rozumiem 06.07.08, 20:06
        nie mozna bylo powiedziec "przepraszam moze Pani przejsc?"

        jak to stanela? czy wychodzila po prostu na koncu i sklad zamknal za nia drzwi?
        bo jak wychodzila to trudno miec do niej pretensje ze wolno jak piszesz ze sie
        "gramolila" i sklad zamknal drzwi. Nie widze tu chamstwa. I nie rozumiem jak nie
        mozna "obejsc" ciezarnej az taki brzuch miala?
    • bombastycznie Re: Zwykłe chamstwo... 10.03.08, 19:56
      a mnie najbardziej rozbrajają plakaty jakie są rozwieszone w komunikacji
      miejskiej, że trzeba starszym ustępować miejsca, że to młodzi tacy nieuprzejmi i
      w ogóle.ja też przeżyłam pewną historyjkę z moherem w roli głównej. kiedy
      pracowałam w centrum szczecina, do pracy dojeżdżałam tramwajem i autobusem, w
      sumie miałam 0,5h drogi z domu do pracy(i z powrotem też)pewnego dnia jadąc do
      domu po pierwszej zmianie czyli po 14, niesamowity tłok w tramwajach, ludzie
      dusili się jak serdelki, poczekałam na trochę luźniejszy tramwaj i wsiadłam.
      mimo tego i tak był tłok. przecisnęłam się żeby skasować bilet i tam już stałam
      do końca(z resztą i tak nie dało się ruszyć)stoję sobie tak i nagle dzwoni mi w
      kieszeni telefon, sięgam po niego, żeby odczytać sms-a i nagle baba która
      siedziała obok krzyczy na mnie: niech pani weźmie ode mnie ten telefon!niech
      sobie pani stąd idzie? ja jej na to o co jej chodzi? a ona że mam sobie stąd iść
      itd a ja jej na to że nawet się nie przecisnę i stoję dalej, a ta na mnie z
      ryjem i się drze, ludzie się gapią a mnie już krew zalewa, wkurzyła się i
      wysiadłam wcześniej niż powinnam, ale i tak to nie przebije tego chamstwa ze
      strony moherów w stronę ciężarnych...szkoda słów
    • mama_frania Re: Zwykłe chamstwo... 10.03.08, 20:14
      Ostatnio wracam tramwajem z pracy- jechałam jeden przystanek żeby się przesiąść.
      Stanęłam przy drzwiach bo zaraz wysiadałam. Tramwaj specjalnie ciasny nie był,
      siedzących nie było kilka osób stalo. Gdy tramwaj zaczął zbliżać sie do
      przystanku zostałam odepchnięta od drzwi przez jakąś babę- prawie upadłam- z
      tekstem "W drzwiach się nie stoi!!!". Odrzekłam jej, że własnie wysiadam, pani
      sie troche speszyła, ale nadal coś burczała pod nosem.
      Kiedyś byłam też świadkiem jak starsza paniusia, która rączym krokiem dogoniła
      metro, żeby zaraz po wejściu do wagonu stać się inwalidką zaczęła krzyczeć na
      jakiegoś facet żeby jej ustąpił miejsca. Facet powiedział, że nie wstanie, bo
      jest inwalidą wojennym (zaczął nawet wyciągać jakieś papiery), ale pani nadal na
      niego pomstowała i nie usiadła nawet na miejscu które zwolnił ktoś inny obok.
      Ten facet wysiadł na tej samej stacji co ja- miał wyraźne trudności z
      poruszaniem się, co kilka kroków przystawał, więc raczej był tym za kogo sie
      podawał.
      Ja nie ustępuję miejsca jeśli ktoś na mnie wrzeszczy. jak widzę kogoś, kto
      rzeczywiście ma problemy to ustępuję (zawsze ciężarnym i osobom z małymi
      dziećmi)- ale nigdy babciom, które z wigorem gonią środki komunikacji miejskiej
      by zaraz domagać się miejsca bo są takie schorowane.
    • mamarazydwa1 Re: Zwykłe chamstwo... 06.07.08, 21:10
      W pierwszej ciąży ustępował mi miejsca w autobusie chłopak ok 30 lat (wysiadał
      przystanek po mnie). Raz jak wstał (po tygodniu ustępowania mi miejsca to już
      normalnie wypatrywał mnie w drzwiach) to jakaś baba się zaczęła pchać na to
      miejsce odpychając mnie a on jej zasłonił miejsce i powiedział, że to mi ustąpił
      to miejscesmileBaba spurpurowiała ze złości a ja siadłam i podziękowałam mu (jak
      zawsze).
      W drugiej ciąży nie miałam tyle szczęścia i wszyscy udawali, że mojego brzucha
      nie widać. Raz w 5 m-cu ( a brzuch miałam już spory) to prawie zemdlałam -
      zrobiło mi się ciemno przed oczyma i poczułam, że odpływam. poprosiłam o miejsce
      i jakaś dziewczyna mi ustąpiła. Wkurzyłam się i poszłam na L4 do końca (złe
      samopoczucie i jazda na stojąco w sumie 3godz dziennie).
      Było kilka takich sytuacji (np. w banku), że mimo końcówki ciąży jakiś palant
      się WPYCHAŁ przede mnie.
      Minęło kilka lat, teraz jestem "pyskata" i jak mi coś nie pasi głośno mówię. I
      ZAWSZE widząc kobietę w ciąży ustępuje jej miejsca, albo jak sama go nie mam
      każe innym ustąpić, u kolejkach od razu wołam taką na początek. Ostatnio na
      lotnisku był komunikat, że kobiety z małymi dziećmi w pierwszej kolejności mają
      podejść to normalnie nie chcieli przepuścić dzieciatych - jedna mama z malutkim
      dzieckiem na ręku stanęła z tyłu - pogoniłam ją, że przecież ma pierwszeństwo a
      ona "nie postoję, jak w tamta stronę mnie ludzie miło potraktowali to wystarczy"
      - nie uległam, powiedziałam, że niech ma to gdzieś i idzie bo kolejka co
      najmniej na 1,5 godziny. Poszła. Nikt się nie odezwał.
      Starszym też ustępuje ale takim pchających się albo nachalnym nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka