Jest godz 21.10 mąz niemając zemną tematu poszedł spac,już nie dostaje rano
buziaka jak on wychodzi do pracy

.Mam rozpocząć prace do ktorej wogole mi
nieśpieszno ,finansowo nie mamy źle a ja bym chętnie posiedziała w domu z
małym,ale mąż twierdzi ze kazdy grosz sie przyda.Dajcie mi kopa w du.... to
może zaczne inaczej myśleć