Dodaj do ulubionych

śmierć-pytania dziecka

12.03.08, 19:27
zatrwoarzył mnie mój czterolatek,
miał jechać do prababci na dzien kobiet,
nie chciało mu się, wymyślał rózne rzeczy,
a nagle wypalił
'czy babcia już jest taka stara,że idzie spać na cmentarz?'
ile babcia ma latek,
prawie 100,
czy 80 to jest wiecej niz 100?
to dlaczego dziadek poszedł spać a babcia jeszcze nie?
ja mam tylko 4, ja to jeszcze duzo latek nie pójde
no i powaliło mnie z nóg, opowiadałam, tłumaczyłam, że sa wypadki i
choroby, najdelikatniej jak potrafiłam i najprościej,
chciałam, żeby zrozumiał, ale nie chciałam też wystraszyć.
teraz ten temat przerabiamy codziennie w najrózniejszych sytuacjach.
dziadek zamrł jak miał rok, nie był na pogrzebie, pewnie dziadka też
nie pamięta
'spi sie na cmentrzu' wie od nas- tłumaczenie z okazji wszystkich
świętych
tv nie ogląda
więc skąd ta cała filozofia, logiczne całości?
tak szybko?
wiedziałam, że czekają mnie trudne rozmowy, nie przypuszczałam,że
zaczniemy przed 4 urodzinami.
A jak wasze dzieci? kiedy zaczyły dopytywać?
o śmierć, o to skąd się biorą dzieci, o sex?
mój skąd się biorą dzieci miał jak miał 2 lata i byłam z młodszym w
ciąży, ale to tak naturalnie, ciekawe kiedy by zapytał jakby był
jedynakiem.

Obserwuj wątek
    • sylwiawkk Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 20:38
      wczoraj ogladaliśmy film z naszego wesela
      i nasza starsza córka gdy zobaczyła babcie to stanęła na łózku i
      wysłała babci buziaki do ekranu
      gdy zobaczyla dziadka[który juz nie żyje] podeszła do okna i wysłała
      do nieba buziaki
      cholera mysłałam że sie przy niej rozpłacze
      ona rozumie że ktoś umiera odkąd zmarł jej dziadek
      o seks sie nie pyta wcale pomimo tego że raz nas przyłapała
      ale o smierci to czasem wraca temat
      ma 5 lat
    • ell_anna Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 20:58
      My przerabialiśmy temat śmierci gdy córka miała 2,9, kiedy po ciężkiej chorobie
      zmarłam moja mama i jednocześnie ukochana babcia. Był to bardzo trudny czas
      zarówno dla mnie jak i dla dziecka (łącznie ze stanami depresyjnymi, lękiem
      itp.) Wiele wysiłku włożyliśmy w to aby córka oswoiła się z odejściem babci, ale
      od tamtego czasu temat śmierci jest bardzo często obecny w naszym domu (minęło
      2,5 roku). Dzięki pomocy wspaniałej p. psycholog rozmawiamy o tym, że babcia
      jest w niebie z takim radosnym zabarwieniem. Córka wie, że babcia barodzo
      chorowała i śmierć uwolniła ją od cierpienia, wie, że na cmentarzu jest ciało
      babci i bez urazy - nie śpi ale nie żyje, umarła, a dusza babci jest w niebie i
      tam jest jej dobrze i nie cierpi. W ogóle myślę, że tłumaczenie dzieciom śmierci
      w kontekście wiary jest o wiele łatwiejsze.

      Oczywiście wypłynął również temat ewentualnej śmierci rodziców, albo pytanie
      Mamo czy ja umrę? Staram się z jak największym spokojem i swobodą odpowiadać, że
      tak może się zdarzyć, tego nie wiemy, nikt nie wie. Ale jeżeli umrzemy to na
      pewno pójdziemy do nieba i tam spotkamy się z babcią.

      Jestem przeciwniczką okłamywania dzieci albo przekonywania, że umrzemy jak
      będziemy bardzo starzy.
      • zonka77 Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 21:10
        O śmierci rozmawiamy "od zawsze" Również czytając Biblię - córka zna historię
        śmierci Jezusa odkąd była w stanie cokolwiek rozumieć.
        Teraz ma 7 lat i wie że wszyscy ludzie umierają, że umierają czasem i dzieci i
        młodzi ludzie (choroby wypadki)
        Jednak śmierci się nie boi - jej pytania to "czy będę sterować swoją duszą jak
        umrę" albo "czy jak zamknę oczy to pan Jezus będzie od razu czy będę czekać"
        Lubi rozmowy o niebie. Kiedy zmarła moja mama było smutno ale córka cały czas
        mówiła ze nie ma się co martwić przecież Babcia jest u Pana Boga więc jest jej
        dobrze - ona w to wierzy bardzo bardzo.

        Bardzo lubi opowiadanie o tym co będzie na końcu świata kiedy wszyscy
        zmartwychwstaną i dostaną nowe ciała doskonałe - cieszy się na to.
        Myślę że to wiara i nasz spokój w rozmowie o śmierci sprawiają że nie jest to
        remat straszny.

        Wszyscy jesteśmy wierzący (ja, mąż córka, mój tata, mama też była, moja siostra
        - śmierć nie jest dla nas tematem tabu i nie jest czymś straszliwym)
        • rotera Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 22:48
          < rozmawiamy "od zawsze" Również czytając Biblię - córka zna historię
          > śmierci Jezusa >


          re: wierząca jestem, nie w takim stopniu, a może lepiej to ujmując
          nie z takim zaangażowaniem,
          do kościoła chodze raz na jakiś czas, Biblii nie czytam

          probowałam jakoś wytłumaczyć, że jest niebo(nagroda), że jest piekło
          (kara), że Bozia wszytko widzi i nie wolno jej oszukiwać
          tak jakoś najprościej,
          historii unikałam, bo sama nie wiem jak miałabym to wytłumaczyć
          czterolatkowi że mimo, że J był dobry to zli ludzie go ukrzyżowali,
          może chowam głowe w piasek ale moim zdaniem za wcześnie na to, za
          straszne to, nazbyt zagmatwane dla czterolatka
          • zonka77 Re: śmierć-pytania dziecka 13.03.08, 10:30
            > historii unikałam, bo sama nie wiem jak miałabym to wytłumaczyć
            > czterolatkowi że mimo, że J był dobry to zli ludzie go ukrzyżowali,
            > może chowam głowe w piasek ale moim zdaniem za wcześnie na to, za
            > straszne to, nazbyt zagmatwane dla czterolatka


            Dlaczego straszne i zagmatwane. To historia miłości. Dosyć prosta historia.
            Zauważyłam że ludzie często chyba nie do końca sami rozumieją dlaczego Jezus
            umarł na krzyżu. Bo mówią że to takie straszne że Bóg uśmiercił swojego syna
            albo że źli ludzie Go zabili.
            Tymczasem To Jezus dobrowolnie się zgodził oddać życie za ludzi bo ich kochał -
            wypełnił Boże prawo i dał nam drogę do zbawienia zamiast zakonu.
            Wystarczy powiedzieć prawdę - ludzie grzeszą a Bóg jest święty i nie znosi
            grzechu. A Pan Jezus tak kochał ludzi że oddał siebie za ich grzechy po to żeby
            każdy i w tym Twój synek mogli być zbawieni mimo ze grzeszą. Po mojej córce
            widzę że wcale nie jest to dla niej straszna historia, zwłaszcza że skupiamy się
            na tym że Jezus ZMARTWYCHWSTAŁ - czyli zwyciężył śmierć a to wspaniała i radosna
            nowina. Jak również to że w NIM mamy zbawienie.

            Może mam ułatwioną sprawę bo moja córka co tydzień jest na szkółce niedzielnej
            gdzie mają świetne materiały dla dzieci do nauki Biblijnej o Bogu - ja też
            korzystam z różnych materiałów, książeczek, Biblii dla najmłodszych (jak byłą
            młodsza - teraz czytamy już wybrane fragmenty NT tak jak są naprawdę plus
            książeczki dla starszych dzieci) Poza tym sama nie mam wątpliwości i jestem
            wierząca, mąż również i część rodziny więc jeśli sama jestem do czegoś
            przekonana to moje dziecko to widzi i to je umacnia.

            Jak byłam mała strasznie bałam się śmierci i piekła. Byłam wtedy innego wyznania
            - moi rodzice też. Po nawróceniu przestałam się bać i widzę że udało mi się
            przekazać to córce z czego się bardzo cieszę bo wg mnie jedną z najpiękniejszych
            konsekwencji wiary jest brak strachu przed śmiercią smile
      • rotera Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 22:40
        > Oczywiście wypłynął również temat ewentualnej śmierci rodziców,
        albo pytanie Mamo czy ja umrę?>

        re: tak, też o to pytał, odpowiedziałam,że trzeba na siebie uważać,
        że czasem są choroby, a czasem ktoś nie uważa jak np jadą samochody
        i można wtedy być w szpitalu ale można też być na cmentarzu
        niezależnie od tego ile się ma latek


        <Jestem przeciwniczką okłamywania dzieci albo przekonywania, że
        umrzemy jak będziemy bardzo starzy.>

        re: ja też


        • croyance Re: śmierć-pytania dziecka 13.03.08, 10:37
          Ja jest jestem przeciwna oklamywaniu, i na pytanie, co dzieje sie z
          nami po smeirci odpowiem prawde: nie wiem.
    • b.bujak Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 21:06
      moj syn przerabiał ten temat juz przed 3 urodzinami - tłumaczę mu
      normalnie - człowiek umiera, juz go nie zobaczymy, nie porozmawiamy
      z nim, ciało jest w grobie, koniec - było już czy my umrzemy itd -
      temat jak wiele innych.... takie jest życie



      Basia i Marek
      Marek
      • minerallna Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 21:32
        Miałam tak samo.
        Dzieci są często mądrzejsze niż nam się wydaje.Mądra rozmowa i tłumaczenie to
        podstawa.

        I przenigdy śmierci bliskiej osoby nie należy ukrywać!Ale to tak na marginesie
        pewnych doświadczeń.
    • rotera Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 22:55
      własnie sobie uświadomiłam, że wszystko mu to tłumacze, ale
      świadomie/podświadomie unikam jako ognia słów śmierć/umarł
      normalnie stają mi w gardle, nie jestem w stanie ich wypowiedzieć,

      jak urodził się starszy i chodziliśmy z nim na wszystkich świętych
      miał koło dwóch lat jak zapytał, wczesniej nie mówił, ale ja jakoś
      tak mu powiedziałam że jak ktoś jest już bardzo zmęczony, albo ma
      dużo latek, albo byl bardzo chory, albo miał wypadek to 'poszedł
      spać na cmentarz' i już na zawsze,
      potem dodawałam troche informacji, ale słów nie zmieniłam
      chyba musze jeszcze raz przemyśleć odpowiedz na to pytanie, kontekst
      i wreszcie użyć tych słów, moje własne tabu
    • indianerka Re: śmierć-pytania dziecka 12.03.08, 23:52
      rotera napisała:

      > zatrwoarzył mnie mój czterolatek,
      > miał jechać do prababci na dzien kobiet,
      > nie chciało mu się, wymyślał rózne rzeczy,
      > a nagle wypalił
      > 'czy babcia już jest taka stara,że idzie spać na cmentarz?'
      > ile babcia ma latek,
      > prawie 100,
      > czy 80 to jest wiecej niz 100?
      > to dlaczego dziadek poszedł spać a babcia jeszcze nie?
      > ja mam tylko 4, ja to jeszcze duzo latek nie pójde
      > no i powaliło mnie z nóg, opowiadałam, tłumaczyłam, że sa wypadki
      i
      > choroby, najdelikatniej jak potrafiłam i najprościej,
      > chciałam, żeby zrozumiał, ale nie chciałam też wystraszyć.
      > teraz ten temat przerabiamy codziennie w najrózniejszych
      sytuacjach.
      > dziadek zamrł jak miał rok, nie był na pogrzebie, pewnie dziadka
      też
      > nie pamięta
      > 'spi sie na cmentrzu' wie od nas- tłumaczenie z okazji wszystkich
      > świętych
      > tv nie ogląda
      > więc skąd ta cała filozofia, logiczne całości?
      > tak szybko?
      > wiedziałam, że czekają mnie trudne rozmowy, nie przypuszczałam,że
      > zaczniemy przed 4 urodzinami.
      > A jak wasze dzieci? kiedy zaczyły dopytywać?
      > o śmierć, o to skąd się biorą dzieci, o sex?
      > mój skąd się biorą dzieci miał jak miał 2 lata i byłam z młodszym
      w
      > ciąży, ale to tak naturalnie, ciekawe kiedy by zapytał jakby był
      > jedynakiem.


      Oj ja pamiętam jak mój mały mnie tym tematem zaskoczył. Też w wieku
      ok 4 lat.
      Nasze dzieci sa bardzo mądre i nigdy nie wiadomo kiedy sie można
      spodziewac trudnej rozmowy...
      Mój za to bardzo płakał że nie chce dorosnac bo wtedy się umiera a
      mi tak ciężko było mu wytłumaczyć...
      • topcia27 Re: śmierć-pytania dziecka 13.03.08, 07:32
        Może troche nie na temat, ale mnie mój (obecnie trzylatek) powalił
        gdy jaieś pół roku temu podczas zabawy typu: on mnie "zastrzelił" ja
        upadam na podłogę i leżę bez ruchusmile (Dodam, że nigdy wcześniej nie
        było takiej zabawy, ani takich tematów) a mały po kilku minutach
        podchodzi, dotyka mnie i mówi "Mamo, przecież żyjesz, bo masz ciepłą
        skórę". Do dzis zadaję sobie pytanie: skąd u niego takie
        rozumowanie???
        • rotera Re: śmierć-pytania dziecka 13.03.08, 08:30
          <on mnie "zastrzelił">

          no właśnie omijałam pistolety
          pierwszego dostał od dziadka jak miał ok 3 lat, nie bardzo go
          interesował, potem dziadek kupował kolejne i powodzeniem cieszył się
          tylko ten w którym jedna osoba strzelała kulke a druga swoim musiała
          złapać kulke.
          niedawno był u nas sąsiad-kolega, tamten wyraznie rozczarowany że
          brak czołgów, meczet, mieczy, żołnierzy....namierzył wreszcie ten
          jeden karabin i strzela do mojego syna w nadzei, ze ten upadnie
          na co on mu z tekstem
          'do ludzi się nie strzela, to głupia zabawa, do tarczy się strzela'
          no i moze mało to chłopięce, ale byłam z niego dumna
          co oczywiście nie przeszkadza mu wracać z przedszkola i bawić się w
          piw-paw, gdzie jego dłoń to pistolet.


          a co do ciepłej skóry...
          to jak był 'podejrzany' z katarem, kaszlem to bawie się z nim i
          całuje w czoło, tak żeby się upewnić kilka razy.
          po którymś mój syn - "przestań z tym, weż termometr, znierz mi i daj
          mi wreszcie spokój, chce się bawić a Ty mnie całujesz i mi wszystko
          zasłaniasz"

          a myślałam, że tak sprytna jestem
    • soemi Re: śmierć-pytania dziecka 13.03.08, 09:09
      A co Cię tak zatrworzyło? Wytłumaczyłam mojej córce co oznacza śmierć, zabrałam
      ją na pogrzeb mojej babci, a jej prababci, kiedy córka miała 3,5roku, dzięki
      czemu ma jaśniejsze pojęcie co oznacza śmierć i pogrzeb. Czasem porusza temat
      śmierci, ale traktujemy to jako najnormalniejszą sprawę. Nie unikamy tego
      tematu, podobnie jak tematu skąd się biorą dzieci. Wspólnie obejrzałyśmy już
      niejeden film na temat ciąży i jej powstania, córka widziała poród, poprostu
      wie, że dzieci rodzą się cipką. I więcej tłumaczyć nie trzeba. Bardziej martwi
      mnie temat narkotyków i wszelkich innych nałogów z jakimi stykają się nastolatki.
      • rotera Re: śmierć-pytania dziecka 13.03.08, 15:06
        <A co Cię tak zatrworzyło?>

        co? fakt,że skoro mi wypalił z takim tekstem, lda mnie jak
        najbardziej zrozumiałym bo jestem na tym etapie, to również nie
        wiedząc, nie zdając sobie sprawy, wypali z takim tekstem do prawie
        100 letniej prababci.
        Prababacia cudna osoba i choć jak najbardziej sprawna umysłowo i jak
        na swój wiek fizycznie również, mogłaby jego słowa potaktować
        inaczej niż ja.
        Poczuć się dotkniętknia, jak nożem w serce, mimo, że to
        czterolatek...

        ciąża i poród - to już przerobione na żywca i tego tematu absolutnie
        się nie boje
        sex - tłumaczyłam przy okazji skąd się biorą dzieci i jak na swój
        wiek wie wystarczająco dużo (akurat sam tłumaczył cioci wczoraj skąd
        się wzioł jej synek Tomek

        nałogów też się obawiam, a raczej wpadnięcia w poczucie niższości i
        robienia tego co grupa oczekuje, bo ma raczej delikatny/podatny
        charakter
        i o ile narkotyki można sprawdzać wyrywkowo domowymi testami, to
        taki zawód miłosny jest nie dow wykrycia
    • broceliande Re: śmierć-pytania dziecka 13.03.08, 16:11
      Ja nigdy nie ukrywałam, że ludzie umierają. Czterolatek wie, że
      dziadek umarł. Wie, że na wojnie zabija się ludzi. O spaniu na
      cmentarzu lepiej nie mówić, bo w pewnym momencie dziecko może bać
      się zasnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka