moni-ka7
29.03.08, 20:03
chyba jestem niezla jedza ale co poradze ze tak jest?jak polizie to
nie ma go czasem i 5 godz.najgorsze jest to ze on uwaza ze jemu to
sie poprostu nalezy.nie mowie nie przychodzi pijany ale samo to ze
nie ma go caly wieczor w domu doprowadza mnie do szalu.o czym do
cholery mozna ze sie tak wyraze nawijac 5 godz.a mowia ze baby to
gaduly.ja tez lubie pogadac ale nigdy nie wyszabym z domu na 5
godz.on przez ten czas z dziecimi chyba by zwariowal.a moze jestem
poprostu o niego zazdrosna.o to ze on moze to robic a ja nie .juz
sama nie wiem.niestety ja i moje kolezanki nie mamy czasu na takie
wypady,bo dzieci,bo obowiazki.co wy na to?czy przesadzam?.czy faceci
nie moga bez tego funkcjonowac?