Dodaj do ulubionych

Jaki wózek do samolotu

02.09.03, 20:08
Proszę mamy o informacje praktyczne czyli jak wy poradziłyście sobie z tym
problemem. Jaki wózek można wnieść jako bagaż podręczny? Chodzi o to żebym
podczas przesiadki miala dziecko w wózku. Ono ma 18 m-cy więc mowa o
spacerówce. A taki wózek jak Raider AT+ to trzeba chyba nadać w cargo?
Proszę o odpowiedzi podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Jaki wózek do samolotu 02.09.03, 21:58
      Na pokład nie pozwola Ci zabrać żadnego wozka.
      Juz mowię o co mi chodzi - do ostatniej chwili możesz mieć przy sobie wozek,
      nie nadawac go na bagaż tylko przed wejściem na poklad oddac personelowi. Oni
      go złożą i oddadzą jak tylko będziesz wysiadać.
      Aha, masz prawo zabrac każdy rodzaj wozka - nie ma ograniczen co do gabarytow,
      o ile wiem
      M.
      • mrufkaa Re: Jaki wózek do samolotu 02.09.03, 22:49
        Kazdy, pod warunkiem, ze nie wozek gleboki. Taki musialalm nadac na cargo.
        Wlasnie przylecialam do Polski z Trackerem city (bebcar). Moglam go zabrac ze
        soba az do rekaw i tak go dostalam z powrotem
        Powodzenia
    • edytkus Re: Jaki wózek do samolotu i inne pytania 03.09.03, 03:00
      Z nieba mi spadlas z tym watkiem smile bo za dwa m-ce moze polece do Polski a
      wlasnie mam AT+. No wiec ten wozek nie musi byc nadany na bagaz, ale co z
      fotelikiem 0-13kg? Czy musze nadac na bagaz, czy moge miec na pokladzie (i
      posadzic w nim dziecko), czy musze za niego dodatkowo zaplacic (w koncu biore
      tez wozek)? I czy lepiej wykupic siedzenie dla dziecka czy wziac na kolana
      (moja siostra tez leci)?
    • rubi21 Re: Jaki wózek do samolotu 03.09.03, 07:40
      Ostatnio leciałam samolotem dwa razy i w obu przypadkach było inaczej. Z Polski
      wózkiem spacerowym podjechałam do rękawa, tam go zabrali, przy wysiadaniu nie
      oddali tylko musiałam go szukać po hali bagażowej bo okazało sie że wózki ze
      wszystkich lotów leża w jednym miejscu jeden na drugim, nie muszę dodawać jak
      to było z wyciąganiem wózka ze stosu innych. W drodze powrotnej pozwolono mi
      zabrac wózek do luku bagażowego bez zbędnych pytań, w ten sposób miałam go cały
      czas przy sobie i przez rękawy do i z samolotu jechalśmy wózkiem. Dodam że
      podrózowałam liniami BA, a to gdzie i jak oddają wózek zależy od obsługi
      samolotu i organizacji lotniska, najlepiej rozmawiać z kims kto akurat na takim
      lotnisku lądował. Pozdrawiam Apa
      • dorrit Re: Jaki wózek do samolotu 03.09.03, 09:50
        Ja mam dobre doswiadczenia, ale tylko z dwoch lotow, z wozkiem blizniaczym,
        wiec wiekszym niz normalna spacerowka. Dojechalismy nim przez rekaw pod same
        drzwi do samolotu i tam wozek zostawilam stewardesie. Przy wychodzeniu z
        samolotu do rekawa wozek na nas juz czekal. Lecielismy Alitalia.
        Natomiast slyszalam od innych mam podrozniczek, ze fotelik 0-13 pozwola ci
        wniesc do samolotu, jesli sa wolne miejsca - wiec dowiesz sie na odprawie
        bagazowej; ale gwoli informacji zadzwon do linii lotniczej dzien wczesniej lub
        w dzien odlotu i spytaj, czy samolot bedzie pelny czy nie; jesli beda miejsca,
        wtedy mozesz fotelik ustawic go na fotelu obok ciebie i posadzic tam dziecko.
    • bachula_gr Re: Jaki wózek do samolotu 03.09.03, 18:29
      Podrozowalismy z nasza obecnie 17-mczna Zocha juz kilkakrotnie, roznymi liniami
      i zawsze z wozkiem, zawsze z przesiadkami. Przy odprawie mowilam, ze chce wozek
      miec ze soba bo dziecko bedzie spalo (a jak nie to zawsze jest gdzie wsadzic
      zakupy!) i dostawalam przywieszke "delivery at the aircraft". Nigdy nie bylo
      problemu (LOT, Swiss). Wozek niemaly i ciezki (trojkolowka) oddawalam przy
      wejsciu do samolotu i odbieralam rozlozony albo przy wejsciu do rekawa lub na
      plycie lotniska (wersja z autobusem").
      W samolocie Zocha podrozowala jako "infant" bez wykupionego miejsca (wiekszosc
      linii ma takie rozwiazanie dla dzieci ponizej 2 roku zycia), przypieta pasami
      dziecinnymi do mojego pasa. Nigdy nie bralismy fotelika ale warto przy odprawie
      poprosic o miejsca w rzedzie gdzie jest wiecej miejsca. Kilka razy zostalismy
      (podrozuje z mezem) usadzeni tak, ze nikt juz nie siedzail kolo nas wiec bylo
      wygodniej.
      Tyle samo startoww co ladowan!
      BB
    • benita30 Jaki wózek do samolotu 03.09.03, 21:56
      Dziekuje podróżniczki!
      Nigdy nie leciałam samolotem więc to dla mnie nie lada przeżycie no i jestem
      kompletnie zielona w tym temaciesmile
      Jestem ciekawa jeszcze jak to jest z opłatami za wózek? Liczy się jak za
      nadbagaż? Jakieś opłaty lotniskowe z tek okazji?
      Nie wiem czy moje dzieciatko wysiedzi dłużej niż godzinę a jak będzie płakać to
      co? Obsługa jest przeszkolona w takich wypadkach? Rany a jak to się nie uda?
      Chyba ja będę musiała wziąć coś na uspokojenie.
      Wszystko dla ludzi smile))
      • sugar_mama_danielcia Re: Jaki wózek do samolotu 04.09.03, 09:19
        Witam,
        Jezeli chodzi o wozki to nie pozwolono mi w Locie wniesc na poklad
        trojkolowca, bo za ciezki (12.5 kg), choc z obserwacji widze, ze inne linie
        lotnicze odbieraja od mamus takie wozki w ostatniej chwili wejscia na poklad i
        wydaja zaraz po ladowaniu. Wlasnie bo te przesiadki!! Nie chcieli mi takze
        pozwolic wniesc siedzenia do samochodu!!!
        Ale powiedzieli, ze jedyny wozek, ktory by zaakceptowali to taki typu stroller
        (one chyba nazywaja sie spacerowe w Polsce, nie wiem) o wadzie ok 5-6 kg.

        Juz za niecale 4 dni lece do Polski, ponownie Lotem i tym razem zaopatrzona
        jestem w taki 5.5 kg wozek. Niestety lece sama i bede czekac w Warszawie na
        drugi samolot 1.5 godziny. Bede tam pozno i z dosc ciezkim dzieckiem, wiec
        walczyc bede jak lwica by ten wozek przyjeli.

        A jak nie, no coz - w rezerwie bede miala nosidelko, choc i tak z prawie 8 kg
        brzdacem bedzie ciezko...

        Pozdrawiam
        Sugar
        • edytkus Re: Jaki wózek do samolotu 04.09.03, 16:15
          sugar_mama_danielcia napisała:


          > Ale powiedzieli, ze jedyny wozek, ktory by zaakceptowali to taki typu
          stroller
          > (one chyba nazywaja sie spacerowe w Polsce, nie wiem) o wadzie ok 5-6 kg.

          Kazda spacerowka to "stroller", a podana wage maja zwykle parasolki ("umbrella
          strollers") tylko ze jak dla mnie to nie sa wozki dla dziecka. Swoja droga to
          dziwne ze te same linie jednym pozwalaja wnosic spacerowki "terenowe" podczas
          gdy inni moga tylko parasolki?! Co za roznica czy ktos odbierze wozek przy
          wejsciu czy przy odprawie, w koncu tak czy owak wozek bedzie na pokladzie
          samolotu (luk bagazowy to tez poklad). Ja chyba wykupie oddzielne miejsce dla
          dziecka zeby sie nie martwic czy bedzie gdzie postawic fotelik.
          • sugar_mama_danielcia Re: Jaki wózek do samolotu 04.09.03, 16:51
            Ja np w ta niedziele musze isc do odprawy co najmniem 2 godziny przed odlotem
            samolotu - takie zamieszanei na Heathrow. Bede sama i nie wyobrazam sobie
            noszenie przez 2 godziny bagazu podrecznego + osmiokilowego synka. Potem
            czekam prawie tyle w Warszawie na lotnisku. Mysle, ze na pewno w ciagu tych
            osmiu godzin podrozy bedzie chcialo mi sie na przyklad siusiu. Albo pojsc do
            kawiarni i sie czegos napic. Albo zajsc do sklepu i cos kupic. Nie wiem jak
            sobie poradze z synkiem na rekach, jezeli zaloga bedzie mi kazala zdac wozek
            przy odprawie. Bagaz oddany przy odprawie jest oddawany w miejscu docelowym. A
            ja sie przesiadam.

            Co do wozka to napisalam, ze nie jestem pewna polskiej nazwy. Moze poprostu
            parasolka?? My to nazywamy tu stroller.

            Moze ktos mi podpowie jak sobie radzil w podrozy sam z malym dzieckiem. Bardzo
            jestem Ciekawa jak mi pojdzie.

            Pozdrawiam mamy podrozniczki
            Sugar
            • mrufkaa Re: Jaki wózek do samolotu 04.09.03, 21:57
              Sugar, nie maja prawa nie pozwolic Ci wziac wozka do samego rekawa. To
              przysluguje w momencie, gdy wykupujesz bilet dla #infanta#. Na sam poklad
              faktycznie mozna zabrac tylko parasolke, ale po co Ci wozek na pokladzie? Przed
              wylotem poinformowano mnie , ze albo wozek albo parasolka sa bagazem darmowym (
              ktos tu o to pytal). No i, jak pisalam, dostalam wozek w Warszawi i na lotnisku
              we Wroclawiu. Wlasnie zrobilam te sama trase co Ty, nie bylo tak zle... Tez
              bylam sama. Acha, nie daj sie zakrecic na Okeciu, pokoj dla matki z dzieckiem
              OTWART jest na parterze w hali odlotow, nie na I pietrze, nie lataj po calym
              lotnisku jak ja. A potem nie zbieraj gledzenia pan stewardes, ze przez ciebie
              lot jest opozniony, hehe... Siusui zrob koniecznie na Heathrow, w samolocie z
              dzieckiem na reku mi sie nie udalo...W Warszawie latalam za tym pokojem... A we
              wroclawiu rozwazalam zalozeni sobie pampersa na nastepna podroz z dzidzia...smile))
              • edytkus Re: Jaki wózek do samolotu 05.09.03, 01:08
                mrufkaa napisała:

                Przed
                >
                > wylotem poinformowano mnie , ze albo wozek albo parasolka sa bagazem darmowym
                (
                >
                > ktos tu o to pytal).
                No a co z dodatkiem w postaci fotelika? Kurcze jak tu sie zabrac: dziecko,
                wozek, fotelik, torba podreczna?!


                Acha, nie daj sie zakrecic na Okeciu, pokoj dla matki z dzieckiem
                > OTWART jest na parterze w hali odlotow, nie na I pietrze,

                Do czego sluzy ten pokoj?

                Siusui zrob koniecznie na Heathrow, w samolocie z
                > dzieckiem na reku mi sie nie udalo...

                W locie nikt dziecka z samolotu nie wyniesie smile wiec moze poprosic stewardesse
                o popilnowanie?
    • marghe_72 Re: Jaki wózek do samolotu 04.09.03, 23:11
      Leciałam LOTEM z wózkiem Emmaljunga (kto zna ten wie, ze to duży, cięzki
      wózek) - zadnych problemów. Podjechaliśmy do rekawa, oddalismy wozek
      stewardessie, oddano nam go zaraz po wylądowaniu.
      M.
      • sugar_mama_danielcia Re: Jaki wózek do samolotu 05.09.03, 08:16
        Dzieki Dziewczyny. Bede teraz 'stawiac na swoim'. Nie tak, zebym wczesniej nie
        nalegala, bo tak bylo, a tlumaczyli sie tak, ze za duzo pasazerow...No ale
        teraz to sie nie dam.
        Mrufkaa -0 jak widzisz nastapila zmiana planow i odbijam nieco wczesniej ...hi
        hi hi, udalo mi sie, ale napisz prosze ile Cie ta przyjemnosc kosztowala? Mi
        LOT za podroz o 10.30 chcial skasowac do Wroclawia, bagatela, 360 funtow!!! To
        samo BA. No wiec wybralam wersje tansza za 220, ale za to przylatuje do Wrocka
        tuz przed polnoca. Strasznie sie boje, bo bede leciala w tych najgorszych,
        zrzedliwych godzinach. Pasazerowie sasiedzi strzezcie sie!!
        Edytkus - pokoj matki z dzieckiem: do karmienia, przewijania. Tu takie maja
        jeszce kibelki w srodku, ale tam o ile pamietam to nie ma. Dzieki Mrufkaa za
        instrukcje jat tam dotrzec.

        Kibelka to bede szukala dla niepelnosprawnych, bo tam da sie wjechac z wozkiem.

        Edytkus, a Ty prosilas kiedys obsluge pokladowa by Ci potrzymala dziecko? Tak
        z ciekawosci.

        To byloby na tyle, pozdrawiam i sledze watek dalej...
        Sugar
        • edytkus Re: Jaki wózek do samolotu 05.09.03, 16:50
          sugar_mama_danielcia napisała:
          \
          > Edytkus, a Ty prosilas kiedys obsluge pokladowa by Ci potrzymala dziecko? Tak
          > z ciekawosci.

          Jeszcze z dzieckiem nie latalam, ale kiedys w innym watku ktos o tym pisal.
          Mysle ze gdybym musiala to jednak bym sie zdecydowala.
          Jak dotad w toaletach publlicznych tez korzystalam z tych dla inwalidow bo
          tylko tam wozek wchodzil. Ale raz takowej nie bylo wiec wybralam ostatnia w
          rzedzie, wozek postawilam w otwartych drzwiach - ja widzialam dziecko a mnie
          nikt wink Pozostaje jeszcze opcja zablokowania glownych drzwi smile
          • mrufkaa Re: Jaki wózek do samolotu 07.09.03, 21:18
            O Jezu, ja jakies bzdury pisze. No wiec nie parasolka, ale ALBO WOZEK ALBO
            FOTELIK SA TOWAREM BEZPLATNYM. Jak biore wozek to nici z fotelika. Pan usilowal
            mnie przekonac, ze mozna wziac tylko wozek typu parasolka, ale chyba nie byl
            dzieciaty. sprowadzilam go do parteru wykladem na temat jaki wozek od jakiego
            wieku i ze parasolka to od 2 roku zycia, a bilet infant dokladnie do tego
            momentu, wiec niech spada, bo ja biore duza spacerowke i oczekuje przyjaznej
            obslugi. Dobrze, ze nie wzielam fotelika, bo samolot byl przepelniony i chyba
            bym go sobie na glowie postawila. Jak lecialam z 2 -m-czna Julka do Londynu to
            mialam fotelik, ale miejsce kolo mnie w obu samolotach bylo wolne, wiec w ogole
            mialam fajnie. Sugar, to jaks granda z ta cena, ja zaplacilam 207Ł za mnie
            dzidziore, a Ty przeciez lecisz po sezonie... Wiesz, z doswiadczenia wiem, ze
            warto zadzwonic kilka razy na ten nr 0845..., bo czasem tam siedza panie
            bardziej kumate niz kiedy indziej. Przylecialam i wracam w srodku dnia. A, no i
            bron Boze nie kupuj biletu w biurze w Londynie, tam siedzi taki jeden zabytek
            socjalizmu, co raz mi tez usilowal wcisnac bilet dwa razy drozszy... Wyszlam
            stamtad, zadzwonilam z komorki na owze nr, zarezerwoawalam bilet, wrocila i
            kazalam babie wydrukowac. juz nie mialam czasu skarzyc na nia do
            przelozonych... Ale to charakterystyczna pani, ruda z odrostami w okolicach
            piecdziesiatki...
            no to milych lotow zycze
            ja w piatek wracam, juz mi slabo....
            • jagienka.harrison Re: Jaki wózek do samolotu 08.09.03, 11:19
              Oto moje doświadczenia.
              ja leciałam 4 razy już LOTem. Na początku, miałam Bebecara, brałam tylko ramę
              i fotelik, nie brałam gondoli, bo można chodzić na spacery tylko z fotelikiem
              (ale to zależy na jak długo się jedzie). Oddawałam ramę i fotelik przy wejściu
              do samolotu i przy wyjściu miałam go z powrotem. I nie było kłopotu w wagą (a
              jest ciężki!). Za trzecim razem Dominik już był troszkę za duży do tego
              fotelika na wygodne spacery i kupiliśmy parasolkę i fotelik oddawaliśmy na
              bagaż. Z tego co wiem, nie ma limitu wagowego co do wózka. Nie przejmuj się
              lataniem, ja na początku się pociłam jak mysz a teraz już jestem spec wink
          • irenkab Re: Jaki wózek do samolotu 08.09.03, 22:34
            Ja podjechalam wozkiem pod drzwi samolotu, do wozka mialam wsadzony fotelik
            (oba sprzety bezplatnie). Fotelik z dzieckiem wyjelam, wsiadlam do samolotu,
            przy przesiadce wozek juz na mnie czekal. Do toalety poszlam z dzieckiem
            (zmiescilo sie obok) ale nie mialabym oporow zeby poprosic stewardesse o
            potrzymanie na chwile (pomagaly zreszta przy wysiadaniu i byly super mile).
            Lecialam liniami Swiss i Iberia
    • edytkus Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 10.09.03, 03:12
      No no, ale sie tu juz dowiedzialam przydatnych rzeczy smile
      Napiszcie czy lepiej trzymac dziecko na kolanach czy lepiej wykupic mu osobne
      siedzenie podczas lotu trwajacego ok. 9 godz.? Do jakiego wieku trzyma sie
      malucha na kolanach?
      A jak jest z karmieniem? Czy niemowle "na kolanach" dostanie jakis posilek, a
      jesli tak to jaki i czy inny niz dla dziecka starszego dla ktorego normalnie
      wykupuje sie osobny fotel?
      • aga_rn Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 10.09.03, 04:03
        edytkus napisała:

        > No no, ale sie tu juz dowiedzialam przydatnych rzeczy smile
        > Napiszcie czy lepiej trzymac dziecko na kolanach czy lepiej wykupic mu osobne
        > siedzenie podczas lotu trwajacego ok. 9 godz.? Do jakiego wieku trzyma sie
        > malucha na kolanach?
        > A jak jest z karmieniem? Czy niemowle "na kolanach" dostanie jakis posilek, a
        > jesli tak to jaki i czy inny niz dla dziecka starszego dla ktorego normalnie
        > wykupuje sie osobny fotel?
        >

        Hej E.T.
        Wiesz co, w ubieglym roku lecialalm do Polski z 9.5 mies., wracalam z 11.5
        mies. (spedzilismy w Polsce 2 miesiace) i za kazdym razem syn lecial
        jako "infant" czyli bez swojego miejsca, placilam 10% ceny biletu.
        Do Polski lecielismy w nocy, syn spal na legowisku ktore mu "umoscilam" pod
        moimi nogami (siedzielismy w srodkowym rzedzie, pod ekranem, tam jest troche
        miejsca), i bylo OK. Z powrotem jednak siedzielismy w rzedzie chyba trzecim, i
        lecielismy w ciagu dnia. Na szczescie FA przesadzila pasazera ktory kolo nas
        siedzial i zyskalismy dodatkowe miejsce. Inaczej bylaby makabra !!! Nie
        utrzymalabym syna na kolanach przez ponad 9 godzin, nie mowiac o tym ze nie
        dalabym rady rozlozyc stoliczka, czy zjesc itp. Nie jestem tez pewna czy
        opieka nad dzieckiem (zeby mama mogla sobie zjesc) znajduje sie w "job
        description" FA wink A ja jestem niesmiala i raczej bym nawet nie poprosila sad
        No i nie mowiac juz jak tu dziecko nakarmic ??? Mielismy troche szczescia z
        tym dodatkowym miejscem, bo jednak oszczednosc w cenie biletu duza, poza tym od
        nas z Toronto (i do Toronto) samoloty pekaja w szwach, i najczesciej nie ma w
        ogole wolnych miejsc. Acha, pisze tu o PLL LOT.
        Jezeli dziecko leci jako infant to nie ma dla niego porcji. Ktos kiedys pisal
        o sloiczkach dla dzieci, ze maja w samolotach - mi nikt nic takiego nie
        proponowal a ja oczywiscie predzej umre niz zapytam wink i "lepiej nosic niz sie
        prosic" " smile)) Tyle ze bez problemu zagrzeja, czy to sloik, czy butelke.
        No wiec ja mialam wszystko ze soba.
        Tak wiec musisz rozwazyc co lepsze, czy zaplacic za Alexandre normalna cene,
        czy ryzykowac spedzenie 9 godzin z dzieckiem na kolanach ale oszczedzic
        kilkaset $.
        Pozdrowienia,
        Aga RN
        • paula101 Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 17.09.03, 12:14
          hej,
          ja też niedługo lecę i na razie mam problem, bo nie ma już miejsc przy oknie,
          sa tylko potrójne, więc ktoś z nami będzie siedział.
          jeśli chodzi o jedzenie, to zamawia się wcześniej, jak rezerwujesz bilet. ja i
          tak zabieram ze sobą słoiczki, deserki, chrupki itp., bo maciek zrobił sie
          wybredny.
          bardzo się boję, bo nie wiem jak roczny maluszek zniesie tyle godzin w jednym
          miejscu. dodać do tego odprawę, widzę to czarno...
          napiszcie na ile pomocna i wyrozumiała jest załoga.
          acha, czy do usa jakies szczepionki sa potrzebne. lekarz w przychodni mi
          powiedział, żeby juz teraz zaszczepić na świnkę, bo nie wpuszczą, ale jakoś nie
          mam przekonania.
          • edytkus Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 17.09.03, 15:07
            paula101 napisała:

            > lekarz w przychodni mi
            > powiedział, żeby juz teraz zaszczepić na świnkę, bo nie wpuszczą, ale jakoś
            nie
            >
            > mam przekonania.

            Jesli lecisz na stale lub planujesz posylac dziecko do przedszkola itp. wez ze
            soba wykaz szczepien od lekarza. MMR jest tu obowiazkowe. Na Twoim miejscu
            zaszczepilabym dziecko - do epidemii wystarczy jedna osoba, a wiec nie
            szczepiac wlasnego malucha narazasz inne.


            Agnieszka P. niesmiala?! Dobre sobie smile))

            Podobno British Airways ma promocje, bilety z JFK do Londynu tylko $99!
            • aniaop Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 17.09.03, 15:50
              Jesli chodzi o specjalny posilek w samolocie dla infanta, to po prostu musisz
              go zamowic przy robieniu rezerwacji, kupnie biletu, czy pozniej, ale nie
              pozniej niz 24 h przed rejsem. Inaczej nikt go Ci nie zaproponuje.
              a jesli chodzi o obowiazki stewardessy to jest wrecz przeciwnie. Ona ma
              wyraznie napisanie, ze NIE MOZE brac na rece, dotykac itp dzieci pasazerow.
              Moze Ci pomoc przy bagazach itp, ale nie przy dziecku.
              Pozdrawiam
            • aga_rn Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 17.09.03, 16:18
              hehe, Edytkus, widzisz, dobrze ze mialam swoje jedzenie, bo nie wiedzialam ze
              sloiczki trzeba zamawiac wczesniej.
              No i dobrze ze nie pytalam, bo po czytaniu ostatnimi czasy forum "Personel
              Pokladowy" na Gazecie mozna sie zalamac widzac jak czasami traktowany jest
              pasazer, moze bym sie nasluchala jakim prawem pytam o sloiki skoro ich nie
              zamowilam wczesniej. W ogole to po czytaniu tamtego forum odechcialo mi sie
              latac LOT-em.
              Pozdrowienia,
              AgaRN
              • edytkus Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 17.09.03, 19:55
                aga_rn napisała:

                > hehe, Edytkus, widzisz, dobrze ze mialam swoje jedzenie, bo nie wiedzialam ze
                > sloiczki trzeba zamawiac wczesniej.

                Ale to jest glupie. Przeciez wiadomo ze niemowleta tez jedza. Na tej zasadzie
                kazdy pasazer powinien sobie wczesniej jedzenie zamawiac surprised

                > W ogole to po czytaniu tamtego forum odechcialo mi sie
                > latac LOT-em.

                Mnie tez! Ciekawych rzeczy sie tam dowiedzialam sad Szkoda tylko ze z USA nic
                innego nie lata non stop. Ale ta znizka w BA jest kuszaca smile
                • aniaop Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 19.09.03, 09:24
                  Owszem, niemowleta tez jedza, ale nie kazda mama zyczy sobie posilek dla
                  dziecka. Niektore tylko karmia piersia, a inne biora tylko swoje jedzenie. Nie
                  widze ja zadnego problemu, zeby sobie te sloiczki zamowic. Tak samo osoba
                  dorosla moze sobie specjalnie zamowic jeden z okolo 20 posilkow dodatkowych-
                  moze to byc np wegetetarianski, muzulmanski czy owoce morza.
      • aniaop Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 17.09.03, 15:54
        Na kolanach trzyma sie dziecko do skonczenia przez niego lat dwoch.
        Jedzenie specjalne- zamawia sie- do 2 lat sa to sloiczki (zupka i deserek).
        Potem od 2 do 12 lat mozesz tez zamowic specjalny, lekkostrawny posilek dla
        dziecka, koniecznie podajac jego wiek.
        • mrufkaa Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 17.09.03, 22:28
          Hej!
          ja juz wrocilamsmile))
          To Wam opisze moja grande. No wiec Sugar nie mogla wykupic biletu na rozsadna
          godzine, bo byly manewry NATO! O czym LOT oczywiscie wiedzial, ale informowac
          nie zamierzal. Dwa dni przed moim powrotem do mojego domu w Londynie zadzwonil
          pan z LOTu, zeby sie upewnic czy wracam. Maz potwierdzil, a ja zadwonilam do
          nich z Wroclawia, bo cos mnie tknelo... Pan wil sie w uklonach, ze wszystko
          jest ok, ze im tylko chodzilo o potwierdzenie, bo loty wrzesniowe ciesza sie
          taka popularnoscia, ze oni musza sie upewniac... No wiec w piatek ja z
          dzidziora, wozkiem, fotelikiem i bagazami oraz cala rodzina pojechalam na
          lotnisko we Wroclawiu, a tam na sali odpraw zgaszone swiatlo...Juz wiedzialam,
          ze nie polece, ale jeszcze nie wiedzialam kogo za to zamorduje. Dorwalam pana w
          informacji, ktory zrecznie moj tajfun skierowal do kasy nr 2. Tam nie udalo sie
          juz mnie pozbyc i pani on duty uslyszala wszystko co mysle o instytucji, w
          ktorej pracuje. Musze przyznac, ze bardzo sie przejela i usilowala mi pomoc jak
          mogla. Przebukowala mnie na sobote w biznes klasie, zaplacila za moja taxi do
          domu i nazajutrz na lotnisko. Kontrola lotow cofnela nam jednak te biznes klase
          ( bo z dzidzia nie mozna) i jedyna rzecz jaka wywalczylam, to fakt, ze zabralam
          wozek do rekawa a fotelik na poklad. Co prawda stal pod moimi nogami, ale Julka
          spedzila w nim wiekszosc podrozy i dla mnie byla to wielka ulga.
          Nadal uwazam, ze to krancowa ignorancja klienta, dzwonic do niego, by upewnic
          sie czy nie mozna jeszce raz sprzedac jego bilety i nie poinformowac , ze jego
          lot jest odwolany. Zwlaszcza, ze jest to matka z 8-m-cznym dzieckiem... Owa
          mila pani powiedziala mi, ze o manewrach NATO wiedzieli o tydzien wczesniej...
          Zlozylam zazalenie, wciaz czekam na odpowiedz.
          Slowo honoru daje, jesli tylko bedzie jakas alternatywa, noga moja na ich
          pokladzie wiecej nie postanie...
          • edytkus Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 18.09.03, 04:24
            LOT ma nas, pasazerow gdzies o czym sobie mozna poczytac na forum ich
            pracownikow. I tak znajdzie sie ktos kto poleci tymi liniami.
            Mruffka i Aga, piszecie ze trzymalyscie dzieci "w nogach" - nie balyscie sie
            turbulencji?
            • aga_rn Re: Jaki wózek do samolotu - jedzenie 18.09.03, 15:57
              Edytkus, ja lecialam do Polski w nocy (wylot byl o 2255 hrs), i Kuba oczywiscie
              byl juz gotowy do spania. Trzymajac go na rekach sama nie bylabym w stanie nic
              zjesc, czy napic sie. Pod nogami mialam duzo miejsca wiec tam przygotowalam mu
              legowisko "na chwile" wink z ktorej zrobil sie caly lot smile Jemu bylo tam
              wygodnie, a ja zawierzylam pilotowi, no i to ze o turbulencjach ostrzegaja
              zawczasu i kaza wtedy zapinac pasy. Mielismy wtedy szczescie bo nie bylo
              zadnych zawirowan wink No oczywiscie, moga sie zdarzyc takie niezapowiedziane
              turbulencje, ja sie nigdy z takimi nie spotkalam.
              AgaRN
    • famousamous Re: Jaki wózek do samolotu 18.09.03, 11:09
      Czesc dziewczyny,
      Ja wracam do Polski z USA za trzy tygodnie i wlos mi sie zjezyl po lekturze
      waszych postow. Jeszcze nie kupilismy biletow, bo wciaz czekamy na paszport
      Malego, ale LOT chyba sobie podarujemy.
      Mam przy okazji pytanie. Skoro dziecku na jego bilet przysluguje wozek lub
      foteklik oddawany orzy rekawie a my tychze nie zabieramy ze soba to czy moge
      wcisnac im, zamiast tego, lozeczko turystyczne w pokrowcu? Kiedy powinnam
      starac sie o miejsce z ta lezanka dla dziecka (moj synek ma trzy miesiace),
      przy kupnie biletu, czy przy odprawie?
      Wielkie dzieki za odpowiedz. A moze jeszcze jakies sugestie co do lotu z tak
      malym szkrabem.
      pozdrawiam wszystkie emamy latajace
      Aneta
      • aga_rn Re: Jaki wózek do samolotu 18.09.03, 16:05
        famousamous napisała:

        > Czesc dziewczyny,
        > Ja wracam do Polski z USA za trzy tygodnie i wlos mi sie zjezyl po lekturze
        > waszych postow. Jeszcze nie kupilismy biletow, bo wciaz czekamy na paszport
        > Malego, ale LOT chyba sobie podarujemy.
        > Mam przy okazji pytanie. Skoro dziecku na jego bilet przysluguje wozek lub
        > foteklik oddawany orzy rekawie a my tychze nie zabieramy ze soba to czy moge
        > wcisnac im, zamiast tego, lozeczko turystyczne w pokrowcu? Kiedy powinnam
        > starac sie o miejsce z ta lezanka dla dziecka (moj synek ma trzy miesiace),
        > przy kupnie biletu, czy przy odprawie?
        > Wielkie dzieki za odpowiedz. A moze jeszcze jakies sugestie co do lotu z tak
        > malym szkrabem.
        > pozdrawiam wszystkie emamy latajace
        > Aneta
        Mnie sie wydaje ze od razu przy kupnie biletu powinnas zarezerwowac to miejsce
        gdzie mozna zamocowac kolyske. I od razu prosic o nia FA bo jak widac, sami z
        siebie rzadko cos proponuja. Poza tym jak jest wiecej dzieci na pokladzie to
        tych kolysek ponoc moze nie wystarczyc (chyba ma.pi kiedys o tym na forum
        pisala) tak ze chyba lepiej jest wejsc na poklad wczesniej.
        Z 3-miesiecznym szkrabem nie lecialam ale chyba w tym wieku lot nie powinien
        byc wiekszym problemem. Pamietaj zeby dac cyca/smoczek w czasie startu i
        ladowania.
        Powodzenia,
        AgaRN

    • paula101 z innej beczki 18.09.03, 13:39
      dziewczyny,
      za tydzień lecę z rocznym dzieckiem do Stanów.
      mam głupie pytanie: co jedzą dzieci w Stanach.
      mój toleruje tylko mleko NAN HA2, czy tam jest to samo mleko, czy mam zabrać
      zapas na miesiąc. co ze słoiczkami, deserkami. zauważyłam, że często potrawy
      dla dorosłych tych samych firm mają inny smak u nas, czy z dziecinnymi jest tak
      samo - chodzi tu głównie o to mleko
      • mrufkaa Re: lot 19.09.03, 21:05
        Edytkus,
        u mnie zadnych turbulencji nie bylo, w ogole w zyciu to pamietam chyba jedne i
        jakies slabe... Ale Ty masz dluzgi lot i nad oceanem, wiec moze byc inaczej. Co
        do rezerwowania kolyski, to jestem pewna, ze im wczesniej, tym lepiej.
        Wiekszosc samolotow LOTU no Boeingi, ktore kolysek w ogole na wyposazeniu nie
        maja. A mi wlasnie powiedziala kolezanka, ze jest oferta w British Midlands i
        czeskich liniach Londyn- Warszawa 99£ + oplaty. Jak chyba predzej na piechote
        pojde nastepnym razem, niz mialabym Lotem poleciec... A fotelik przesluguje na
        poklad, nie do rekawa. Sadze, ze lozeczka za wozek nie da sie podmienic, trzeba
        nadac na cargo w ramach limitu bagazu
        pozdrawiam
        • aniaop Re: lot 20.09.03, 10:54
          LOT dysponuje kolyskami dla dziecka, ale tylko na samolotach B767- czyli tych,
          ktore lataja na trasach atlantyckich. Na mniejszych B735 i B734 (trasy
          europejskie) nie ma kolysek, bo po prostu w samolocie nie ma miejsc i uchwytow,
          gdzie moznaby kolyski zamocowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka