eskalacja_patosu 02.04.08, 21:07 Co by zabolało Was bardziej, kobity? Gdyby okazało się, że mąż/partner ma kochankę czy KOCHANKA? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gagunia Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:13 babę bym zniosła trudniej. wydaje mi się, że faceta bym przyjela na miekko Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:16 ja tez, i nie musialabym juz sobie zadawac pytania co on takiego ma (ten kochanek) czego nie mam ja... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: Asia.asz 02.04.08, 21:26 anika no wlasnie nie musialabym sie zastanawiac Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 00:17 asia.asz napisała: > ja tez, i nie musialabym juz sobie zadawac pytania co on takiego ma > (ten kochanek) czego nie mam ja... hmm, z ust mi to wyjęłaś (albo z klawiatury raczej...) Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:17 eskalacja_patosu napisała: > Co by zabolało Was bardziej, kobity? Gdyby okazało się, że mąż/partner ma > kochankę czy KOCHANKA? obojetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:18 Zdecydowanie bardziej babę...facet by mnie zdziwił,a moze by go nawet polubiła???? Odpowiedz Link Zgłoś
sassicaia Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:44 Zdecydowanie kochanka zabolalaby bardziej Bo facet ma to cos, czego mnie brak, wiec nie plulabym sobie w brode, ze to moja wina Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:47 babę bym zniosła...usprawiedliwiajac meza, ze szukał odmiany, odskoczni...itp jesli okazałoby sie ze to facet...to czulabym sie jak przykrywka dla zwiazku....bo homo to homo...i jak ma kobiete to dla zamydlenia oczu.... moja kolezanka przyłapała swojego chlopaka z facetem w łózku...zwymiotowala na miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:51 > moja kolezanka przyłapała swojego chlopaka z facetem w łózku...zwymiotowala na > miejscu... Można być też biseksualnym. Podobno Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:55 no dobra, bi czy homo czy hetero trzeba byc jurde uczciwym to przede wszystkim, a o swoich sklonnosciach rozmawia sie przed zbudowaniem trwalego zwiazku i nei ma tu znaczenia orientacja, poprostu gdy dwoje doroslych ludzi chce stworzyc cos trwalego to musza byc ze soba szczerzy inaczej to wszystko o kant dupy mozna, i na prawde przy oszustwie (ja wiem zolnierz dziweczynie nie sklamie ale nie wszystko jej powie - ale to tez oszustwo IMO) to czy kochan/ka/ek jest kobieta/mezczyzna nie gra roli, gra role natomiast to ze czujemy sie zrobieni w bolca i to tyle w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:55 ale facet z facetem...to takie obrzydliwe.. nie mam nic przecie homoseksualistom...ani stosunkom analnym... ale chyba nie chciałabym zobaczyc tego na zywca..w wydaniu męskim.. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 22:27 ja tam w ogole nie mam ochoty ogladac niczyjego seksu na zywca Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 13:35 dokładnie, obca osoba to obca osoba niezależnie jakiej płci i orientacji. Brzydzi tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 19:52 brzydzi jak brzydzi, top chyba ogolnoprzyjete tabu jakies jest, ze sytuacja seksualna jest sytuacja w wiekszosci przypadkow intymna zarezerwowana dla dwojga ludzi i jesliw kracza w to ktos trzeci bez ich zgody to jest cos nie tak i jest on intruzem, nie lubie byc intruzem Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:52 jedno i drugie by bolało tak samo... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 21:52 znaczy w sensie jakim, bo zdrada to zdrada i nie ma znaczenia z kim, moglby nawet miec koze Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 22:05 zdecydowanie zabolałoby mnie bardziej to, że ma kochanka mnie brzydzi homoseksualizm dla jasności powiem, że nie o uczucia takich ludzi mi chodzi, ale o rodzaj seksu jaki uprawiają dla mnie to nie pojęte, żeby facet pukał faceta a kobieta obmacywała drugiej kobiecie piersi i lizała szparę sorry, ale na samą mysl robi mi się niedobrze Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 22:31 ale nikt Ci nie karze robic takich okropieństw, więc mam nadzieję,ze mało Cie powino obchodzic co robia inni.... Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 22:42 ja odniosłam się do pytania z wątku, więc jak najbardziej obchodziłoby mnie co i z kim robi mój mąż cała reszta homoseksualistów wcale mnie nie obchodzi, do momentu gdyby komuś zechciało się ingerowac w moje życie i mojej rodziny to wtedy won, bo nie tędy droga co do kobiet, to pisze to również we własnym odczuciu, osobiście nie pozwoliłabym się dotknąć żadnej obcej kobiecie inne niech robią co chcą, to ich życie Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 08:44 > co do kobiet, to pisze to również we własnym odczuciu, osobiście nie > pozwoliłabym się dotknąć żadnej obcej kobiecie Taaak, te wstrętne lesby tylko czekają, żeby ci pod spódnicę wskoczyć, zboczuchy jedne ;P Zastanawia mnie natomiast, skąd u ciebie taki plugawy język dotyczący seksu, to "lizanie szpary" itd. Nigdy by mi cos takiego przez usta nie przeszło.. Tak sobie z mężem o seksie rozmawiacie? "Kochanie, wyliż mi dziś szparę" no chyba że twój seks jest piękny i czysty, a tylko ci geje i lesbijki się parzą jak zwierzęta na ulicach cała reszta homoseksualistów wcale mnie nie obchodzi, do momentu gdyby komuś > zechciało się ingerowac w moje życie i mojej rodziny Bardzo często to słyszę i zawsze zastanawia mnie, co to ma niby oznaczać. Jak geje mogą ingerować w twoje życie? No chyba, że jesteście z mężem zasypywani propozycjami wylizania szpary i rowka, wtedy zrozumiałabym zdenerwowanie Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 10:53 nic nie poradzę, że oburza cię moja wypowiedź takie są moje odczucia wobec homoseksualistów i podejrzewam, że nie szybko się zmienią i nie dbam o to, co kto sądzi na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Forma 03.04.08, 13:41 Na formę swoich wypowiedzi jak najbardziej możesz coś poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: Forma 03.04.08, 15:10 sir.vimes napisała: > Na formę swoich wypowiedzi jak najbardziej możesz coś poradzić. owszem, zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 22:36 gardeniaa a ty zawsze myślisz o tym co sie robi? z mężem sobie choreografie układacie i kochacie się na 5 czy 10 możliwych scenariuszy? a ja goopia myślałam, że seks to spontan emocji, wrażeń i wyobraźni także Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 22:49 cześć dawno tu niewidziana. miło cię widzieć Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 22:43 oczywiście że wtedy gdyby miał kochanka. Z kochanką mogę jeszcze jakoś rywalizować... a zkochankiem? JAK? Nawet nie mam fajfusa Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Zabolałoby... 02.04.08, 22:45 ..tak samo, a w przypadku kochanka, jeszcze by zdziwiło Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 22:47 Wszystko mi jedno, zdrada to zdrada. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 23:26 Zeby to stwierdzic musialabym go nakryc w trojkacie mieszanym I wtedy moglabym pomyslec czy bardziej mnie wkurza ta baba czy ten dziad Jak inaczej zdobyc miarodajne porownanie? Bo tak teoretycznie, to nie wiem, wydaje mi sie, ze plec jest bez znaczenia. Choc byc moze wieksze emocje towarzyszylyby odkryciu, ze maz jest homo- lub biseksualny. Tylko nie wiem jakie emocje Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: co by zabolało bardziej 02.04.08, 23:34 Facet - zdecydowanie to boli bardziej, w sposób taki absolutnie bezwzględny. Niestety, wiem, co mówię Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re nie wiem? 03.04.08, 08:11 nie umię sobie wyobrazić, bo moj m. nie cierpi geyow ale wiem, ze on kobiete by mi wybaczył. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 09:05 Bez różnicy, zdrada jest zdradą i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 11:47 Zabolałoby chyba tak samo, tyle że gdyby to była kochanka, to wytrysnęłaby ze mnie potworna złość na niego i pewnie jakieś pretensje do siebie, że czegoś mu jednak nie dałam (a daje inna baba). Nienawiść do świata bym miała i agresora potwornego. Gdyby to był kochanek, to nagle musiałabym przekreślić ileś tam lat życia razem (w tej chwili ponad trzy), bo okazałoby się, że było to życie w potwornym zakłamaniu. O skłonnościach seksualnych rozmawialiśmy wielokrotnie - on wie, że ja mam pewien pociąg (niezrealizowany, tzn. realizowany w snach, hehe) do kobiet, natomiast sam twierdzi (i ja mu wierzę), że pociągu do własnej płci nie ma za grosz. I to by mnie chyba załamało - że oprócz zdrady, to jeszcze kłamstwo perfidne, świadczące o tym, jak mało go znałam. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 13:30 Chyba tak samo-zdrada to zdrada Odpowiedz Link Zgłoś
mikimum69 Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 13:35 Tak samo, chociaż wiąże się to z tym, że jeszcze współczułabym mu w sytuacji, kiedy miałby kochanka. Odpowiedz Link Zgłoś
robbea1 Re: co by zabolało bardziej 03.04.08, 15:06 i jedno i drugie tyle że to drugie jeszcze by zdziwiło Odpowiedz Link Zgłoś
earl.grey7 Re: co by zabolało bardziej 04.04.08, 10:41 kochanek zabolałby bardziej, zdecydowanie, nota bene był chyba już taki wątek gdzieś, tylko to była kobieta, której mąż miał kochanka, hardcore.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamemla Re: co by zabolało bardziej 04.04.08, 12:06 Kochanek!! Nie widziałam na gazecie takie wątku, ale czytałam gdzie indziej, okropieństwo, nagle dowiadujesz się, że Twój mąż ma romanz i to z FACETEM, brrr...smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=802&Itemid=0 współczuję, ja na jej miejscu dalabym po ryju.... Odpowiedz Link Zgłoś
izka_2 Re: co by zabolało bardziej 05.04.08, 13:12 ej nie wiem co by bardziej zaboolalo ale nie wyobrazam sobie sytuacji tej babki to dal mnie nie do ogarniecia a co by dalo danie po ryju? wiesz ten maz zaczal umawiac sie z facetem!!! to znaczy ze cale ich dotychczasowe zycie bylo po prostu jednym wielkim picem na wode..... Odpowiedz Link Zgłoś
bullterierka może to wulgarne 04.04.08, 13:27 ale dla mnie wsadzanie w odbyt facetowi jest dużo gorsze... więc kochanek bolałby DUŻO bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
beautywitch Kochankę 04.04.08, 13:33 gdyby miał faceta,to pomyślałabym,że to nie jest kwestia tego,ze ja mu się nie podobam albo że mu się znudziłam,tylko tego,że ma takie zainteresowania,a to już przecież nie do końca od niego zależy Odpowiedz Link Zgłoś
bullterierka Re: Kochankę 04.04.08, 13:44 tylko, że wtedy cały związek budowany na kłamstwie. Może TO nie zalezy od niego ale żenić się nie musi z kobietą.... Odpowiedz Link Zgłoś
beautywitch Re: Kochankę 04.04.08, 13:50 A moze uświadomił sobie wszystko po ślubie i teraz nie wie jak się przyznać Odpowiedz Link Zgłoś
bullterierka Re: Kochankę 04.04.08, 16:00 no tak... to też starszne ale i tak lepsze od ślubu ze świadomością orientacji... Odpowiedz Link Zgłoś