Dodaj do ulubionych

3000 alimentow - malo?

04.04.08, 11:35
Jak w temacie - czy 3000 alimentow dla mlodej kobiety (ok. 30-tki) z dwojka
dzieci (3 lata i 9 m-cy), w Warszawie, to malo? Kobieta ma wyzsze
wyksztalcenie, mieszkanie (nie musi oplacac kredytu), pelnodobowa pomoc matki
przy dzieciach i pracach domowych, tylko pracowac jej sie jakos nie chce...
Obserwuj wątek
    • bea.bea Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 11:42
      jakbym tyle dostała ...tobym sie rozwiodla..smile

      swoja droga kolezanka prawnik opowiadała o pani która złozyła o podwyzszenie
      alimentów na jedno dziecko...smile...w trójmieście...

      a miała przyznane i facet płacił ...6000...smile
      • marina2 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 11:49
        wiele zależy od potrzeb i możliwości alimentacyjnych
        • dlania Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 11:56
          Wysoośc alimentów chyba bardziej zalęzy od standardu zycia tatusia niż od
          widzimisie matki, nie? W. Pawlak płaci 6 tysięcy, bo go stać i to jest
          proporcjonalne do jego dochodów. Jak facet zarabia 2 tysiące, to wiadomo, mże 3
          tysięcy nie zapłaci.
      • liwilla1 Re:bea.bea 16.04.08, 14:54
        bea.bea napisała:

        "...w trójmieście...

        a miała przyznane i facet płacił ...6000...smile"

        Bea, akurat 3miasto bywa rownie drogie co Wawa. Porownaj sobie ceny chociazby w
        moim Sopocie z Warszawskimi. Nie ma wielkiej roznicy uncertain
    • kicia031 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 12:02
      No coz, ja bym za 300pln miesiecznie z 2 dzieci nie wyzyla.

      Alimenty zaleza od potrzeb i dochodow. Rozumiem, ze pani otrzymuje
      alimenty takze na siebie - to wychodzi po 1000pln na glowe, suma nie
      zwala z nog.
      • dlania Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 12:10
        Jak widać, wszystko zalezy od standardu zycia rodziców dzieci - dla jednym 1000
        sł na łebka to malo, a u mnie w domu jest mniej, a uważam że to wystarczająco, i
        nawet kredyt mieszkaniowy bierzemy, czym nie omieszkałam sie juz dzis pochwalicwink
      • graue_zone Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 13:52
        Ale tu mowa o 3000 a nie 300 złotych.
    • przeciwcialo Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 12:16
      To dośc. Ma wykształcenie, 2 rece może zarobic reszte.
    • malgra Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 12:18
      to dużo. dla niektórych nawet bardzo dużo.
    • moofka Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 12:28
      nie jest malo
      alimenty sa w zalozeniu na dzieci
      im mniejsze dzieci tym mniej kasy potrzebują
      a ze pani do pracy sie nie spiesyz wcale sie dziwie
      9 miesiecy to jeszcze bardzo male dziecko
      i potrzebje matki bardziej niz kasy
      skoro ma taką mozliwosc, zeby dzicmi zajac sie osobiscie dlaczego ma gonic do
      roboty?
      • driadea Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:14
        Mało nie, ale też nie jakoś zawrotnie dużo. Zresztą, skądś się ta kwota wzięła,
        bo nie wierzę, że z kosmosu.
    • edytek1 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 12:51
      To zależy a może się kiedyś Ci państwo umówili, że pani narazie w
      domu a pan zarobi tyle , ze jej na nic nie zabraknie. Wtedy za te
      3000 to nie bardzo ma czym szaleć.
      Na podstowe potrzeby starczy ale na szaleństwa ( prywatna szkoła,
      nauka gry na istrumencie już niekoniecznie)
      • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:45
        Nie umawiali sie, ze pani zostanie w domu. Malo tego, pani miala pretensje, ze
        meza w domu nie ma do pomocy przy dziecku (wtedy jednym), a on zasuwal na 2
        etatach i jeszcze chalturzyl przy kompie, zeby zarobic. Mogla nawet pracowac w
        domu, pan jej nawet proponowal pomoc przy zalatwieniu kontaktow (mogla robic
        ilustracje do ksiazek, ma do tego talent), ale pani wolala chodzic po sklepach i
        szukac setnej sukieneczki dla dzidzi, albo haftowac 20-ty kocyk dla malej. Teraz
        sie pewnie boi, ze dla 2 dzidzi na sto sukieneczek miesiecznie nie starczy...
        • sir.vimes Podłe babsko jednym słowem 16.04.08, 10:14
          "albo haftowac 20-ty kocyk dla malej"

          Koszmar, może jeszcze szy6dełkowałą... Nie dziwię się dzielnemu pracujacemu na
          dwa etaty panu łaskawcy, że ją porzucił... No , taką koszmarną, haftujacą babę...
    • bullterierka Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 12:54
      po opłaceniu rachunków na zwykłe życie bez szaleństw powinno
      starczyć...
      Mnie też nie chciałoby się pracować mając takie małe dziecko,
      potrzebuje mamy przecież.
      • fogito Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:06
        dla mnie by bylo malo i mam nadzieje, ze dostalabym wiecej smile)
        • guderianka Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:15
          Średnia krajowa wynosi obecnie 3033zł

          Zatem 3 tys alimentów jako dochodu dodatkowego to sporo
          • dlania Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:29
            guderianka napisała:

            > Średnia krajowa wynosi obecnie 3033zł
            >
            > Zatem 3 tys alimentów jako dochodu dodatkowego to sporo
            >

            Guderianka, a ta kwota to netto czy brutto? Zawsze sie zastanawiam, skąd te
            srednie sie biorą....
            • guderianka Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:43
              Brutto. A tu masz kalkulator do wyliczenia netto:

              www.pracuj.pl/Kalkulatory/kalkulator_podatki.aspx
              A skąd to ? No to stąd że pani w banku zarabia 1500brutto,pani w
              sklepie mięsnym 1200brutto a panowie kierownicy 3000 brutto
              • dlania Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:19
                Żle mnie Guderianka zrozumiałaś. Ja sie własnie dziwię, czemu ta srednia taka
                wysokawink))
                • guderianka Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:20
                  No smile
                  Taka wysoka bo Kazio zarabia gorsze a Stasiu grube tysiące wink
              • virtual_moth Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:27
                guderianka napisała:

                > a panowie kierownicy 3000 brutto

                Rozboj w bialy dzien, hehe
                • triss_merigold6 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:51
                  3 tysiące brutto to ile na rękę? 2200? No szał po prostu, czlowiek
                  nie wie co z kasą zrobić.D
    • jak_matrioszka Re: 3000 alimentow 04.04.08, 14:29
      A co ma wyksztalcenie, posiadanie mieszkania czy pelnodobowa pomoc matki do
      wysokosci alimentow?
      Alimenty sa zalezne od sytuacji ojca, niz wyksztalcenia czy sytuacji rodzinnej
      matki.

      Mozna odwrocic pytanie: czy alimenty w wys. 3000 to duzo dla faceta, ktory
      zarabia miesiecznie 20000, ma wyzsze wyksztalcenie, dom i gosposie? Tylko na
      dzieci lozyc mu sie nie chce ...
    • triss_merigold6 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:35
      A co ma do rzeczy jej wykształcenie i pomoc matki? Wysokość
      alimentów zależy m.in. od dotychczasowego standardu życia dzieci z
      rodzicami. 3 tysiące na 3 osoby to bez szału jest, na życie starczy
      ale bez przesady na nic poza rachunkami, jedzeniem i jakimiś
      drobiazgami.
      • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:53
        triss_merigold6 napisała:

        > A co ma do rzeczy jej wykształcenie i pomoc matki?
        -
        • kicia031 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:08
          Poza tym mam wrazenie, ze czesc
          > kobiet w przypadku rozwodu uwaza, ze koszty posiadania dzieci
          (przdszkole,
          > szkola, ubrania, jedzenie itd.) ma ponosic TYLKO tatus. Ciekawe
          dlaczego?

          Ano np dlatego, ze alimentacja dziecka to takze codzienne
          sprawowanie opieki. W p[rzypadku gdy ojciec wykonuje mniej niz 50 %
          czynnosci opiekunczych wobec dziecka uwaza sie, ze powinien
          zrekompensowac to wyzszym wkladem finasowym. Zwlaszcza ze kobieta
          samotnie wychowujaca dzieci ma mniejsze szanse na zrobienie kariery
          zawodowej, bo nie jest dyspozycyjna tak jak tatus, ktory na ogol
          uwaza, ze to naturalne, ze to matka bierze zwolnienie na chore
          dziecko czy chodzi na zebrania w szkole czy do lekarza.

          Ponadto, matka malego dziecka moze sie ubiegac o alimenty nie tylko
          na dzieci, ale takze na siebie - ja np takie alimenty otrzymywalam
          dopoki moj starszy syn nie skonczyl 3 lat.
          • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:16
            A do jakiego wieku dzieci pani wklad ogranicza sie opieki nad nimi?
            Bo ja moge zrozumiec "nizszy wklad finansowy" ze strony pani, ale nie jest to to
            samo co "zaden wklad finansowy"...
        • budyniowatowe Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 17:47
          dee.angel napisała:

          > triss_merigold6 napisała:
          >
          > > A co ma do rzeczy jej wykształcenie i pomoc matki?
          > -
          • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 17:57
            budyniowatowe napisała:

            > No tak ,kochany tatus znalaz sobie laske (i jestem pewna, ze Ty nia
            > jestes)
            -
            • limonka_3 Re: 3000 alimentow - malo? 05.04.08, 11:33

              A ja myślę że to ty dee.angel jestes tym ojcem albo jego matką? mylę
              się ?wink
              • rita75 Re: 3000 alimentow - malo? 05.04.08, 12:41
                > A ja myślę że to ty dee.angel jestes tym ojcem albo jego matką?
                mylę
                > się ?wink

                Niezaleznie od tego, co pisze, jest kochanką tego faceta...zbyt duzo
                w tym wszystkim zajadlosci rodem z forum "Macochy"
    • triss_merigold6 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:38
      BTW przy 9-miesięcznym dziecku to idąc do pracy musiałaby zatrudnić
      opiekunkę - 1500 zł w Warszawie lekkim twistem. Jakoś postawy kobiet
      niealimentowanych, które zostają z dzieckiem w domu do momentu
      pojścia do przedszkola nie dziwią a alimentowanej nagle dziwi?
      • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:48
        triss_merigold6 napisała:

        > BTW przy 9-miesięcznym dziecku to idąc do pracy musiałaby zatrudnić
        > opiekunkę - 1500 zł w Warszawie lekkim twistem.
        -
        • virtual_moth Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:30
          dee.angel napisała:


          > -
          • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 16:31
            Wrecz przeciwnie, bardzo jest do mamusi przywiazana. Wrecz powiedzialabym, ze
            pepowina nigdy nie zostala odcieta...
            • driadea Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 19:05
              A babcia to co, wolontariusz?
              • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:02
                No tak przepraszam. Przeciez WSZYSCY w tym kraju placa babciom smile Nie
                rozsmieszaj mnie smile
                • driadea Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 21:27
                  Nie chodzi o płacenie babciom, tylko o to, że takie babcie też muszą i jeść i
                  pić i gdzieś mieszkać i nawet się w coś ubrać. A to wszystko kosztuje. Siedzenie
                  z wnukami nie jest obligatoryjne, więc nie jest argumentem w sprawie alimentów.
                  To, że matka dzieci, na które są płacone alimenty, potrafi sobie zorganizować
                  pomoc, świadczy akurat na jej korzyść. Ot co.
                  • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 05.04.08, 11:25
                    Alez babcia nie jest bezdomna samotna kobieta! Ma meza i swoj dom, wiec nie
                    wiem w czym problem. Moja mama przyjezdza do mnie pomoc przy dzieciach i
                    obrazilaby sie, gdybym jej chciala za to zaplacic. Co innego, kiedy babcia
                    stawia sprawe jasno, ze chce zeby jej placic jak opiekunce. Tu akurat ten
                    problem nie wystepuje. Mysle zreszta, ze gdyby babcia dala im troche od siebie
                    odpoczac, to moze by sie nie rozwodzili...
                    • rita75 Re: 3000 alimentow - malo? 05.04.08, 12:29
                      > Alez babcia nie jest bezdomna samotna kobieta! Ma meza i swoj dom,
                      wiec nie
                      > wiem w czym problem.

                      Wiesz, wtryniasz sie w cudze sprawy.
                    • lila1974 Babcia 17.04.08, 19:55
                      Posiadanie babci w domu i jej chęć do pomocy przy wnukach nawet
                      całodobowo do alimentow ma się nijak.

                      A "szanowny tatuś" niech sobie gęby teściową nie wyciera.

                      Kobieta ma fanaberię pomagania przy wnukach - jej sprawa - dziś ma,
                      jutro może nie mieć ... przepraszam owa babcię ale JUTRO to się może
                      kobicinie zemrzeć na ten przyklad.

                      Rozbawiłby mnie sąd, gdyby wziął pod uwagę fakt przebywania babci z
                      dziećmi.
                      • virtual_moth Re: Babcia 18.04.08, 07:23
                        lila1974 napisała:


                        > Rozbawiłby mnie sąd, gdyby wziął pod uwagę fakt przebywania babci z
                        > dziećmi.

                        Niestety sady w wiekszosci przypadkow (tych o ktorych czytalam + moj) sa w stanie przyznac mniejsze alimenty na dzieci od ojca wlasnie z powodu, ze babcia - matka matki - pomaga w opiece nad dziecmi i odpada koszt opiekunki/przedszkola/zlobka. Jedyna rada to mowic w sadzie, ze placi sie babci za te "uslugi".
                        • sir.vimes Niesamowite 18.04.08, 10:05
                          przecież to jest skandaliczne.

                          Czy sąd zakłada, ze babcia MUSI zajmować się dziećmi?
    • koza_w_rajtuzach Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:51
      Moim zdaniem nie jest mało. Tu gdzie mieszkam to dużo, bo mało kto w ogóle tyle
      zarabia wink)), ale jak na warszawskie realia nie są to jakieś kokosy. Na miejscu
      tej kobiety zrezygnowałabym z pomocy matki i posiedziałabym z dziećmi jeszcze
      trochę (9-miesięczne dziecko to jeszcze maleństwo). Potem rozejrzałabym się za
      pracą, bo jednak to nie jest już młoda kobieta i z wiekiem może mieć coraz
      większe problemy ze znalezieniem pracy. A im dzieci starsze tym większe wydatki.
      • koza_w_rajtuzach Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:53
        tak myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby jakby poszła do pracy na pół etatu.
        Dzieci by na tym nie ucierpiały, a ona trochę by zarobiła.
      • pieskuba Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 16:37
        Około trzydziestki? I nie jest już młoda? Koza, to kiedy jest się
        według Ciebie młodym?
        • koza_w_rajtuzach Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 18:20
          > Około trzydziestki? I nie jest już młoda? Koza, to kiedy jest się
          > według Ciebie młodym?

          30 lat to już średni wiek jakby nie patrzeć.
    • 18_lipcowa1 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 14:57
      dee.angel napisała:

      > Jak w temacie - czy 3000 alimentow dla mlodej kobiety (ok. 30-tki)
      z dwojka
      > dzieci (3 lata i 9 m-cy), w Warszawie, to malo? Kobieta ma wyzsze
      > wyksztalcenie, mieszkanie (nie musi oplacac kredytu), pelnodobowa
      pomoc matki
      > przy dzieciach i pracach domowych, tylko pracowac jej sie jakos
      nie chce...

      to tak jak wiekszosci kobiet w tym wieku, tez wyksztalconych, tez z
      pomoca rodzicow, tez z dwojka dzieci w podobnym wieku, tylko ze one
      maja mezow i udaja ze sa na wychowawczym
      czyli tez im sie pracowac nie chce
      • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:00
        Jezeli sie nie rozwodza, uwazaja, ze kasy jest dosc, a maz nie ma nic przeciwko
        temu - to w czym problem? Moga zostac z dziecmi w domu nawet do pelnoletnosci smile
        Ale czym innym jest sytuacja, kiedy pani nie starcza na poziom zycia jaki sobie
        wymarzyla, a uwaza, ze sama nic nie musi, musi maz (lub ex-maz).
        • 18_lipcowa1 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:06
          dee.angel napisała:

          > Jezeli sie nie rozwodza, uwazaja, ze kasy jest dosc, a maz nie ma
          nic przeciwko
          > temu - to w czym problem? Moga zostac z dziecmi w domu nawet do
          pelnoletnosci :
          > -)
          > Ale czym innym jest sytuacja, kiedy pani nie starcza na poziom
          zycia jaki sobie
          > wymarzyla, a uwaza, ze sama nic nie musi, musi maz (lub ex-maz).
          >


          to jest dokladnie to samo,pani wychowuje dzieci pana, tylko ze z
          panem juz nie jest
          • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:14
            To by bylo to samo, gdyby wspolnie z panem doszli do wniosku, ze pani nie musi
            pracowac, a pani wystarczaloby to co ma.
            Dla mnie to jest logiczne - mam za malo => ide do pracy.
            Odnosze wrazenie, ze dla wielu osob "mam za malo" oznacza, ze "ktos mi musi DAC
            wiecej"...
    • ewcia1976 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 15:17
      To dużo także w W-wie. Bo kredytu na mieszkanie nie ma. Na śląsku
      komunikacja droższa niż w Warszawie, opłaty za mieszkanie podobne. A
      ceny wyżywienia w Biedronce w Pcimiu Dolnym i Warszawie też takie
      same ( z tym, ze w Warszawie lepszy dostęp). Codziennie przyjmuję
      zaświadczenie o zarobkach . Zarobek 2000 zł u mnie to dużo. Więcej
      zarabiają tylko fizyczni i dyrektorzy.
      Pytanie do Was czy 1100 zł emerytury za przepracowane 30 lat to dużo
      czy mało. Mieszkanie 500zł miesięcznie a tu trzeba jeszcze coś kupić
      i jeść. Tyle dostają przeciętnie emeryci.

      Wkurzają mnie takie głupie dyskusje . Średnia 3033 brutto powinna
      coś dziewczyną mówić ale widzę, ze naprawde nie wiecie gdzie
      mieszkacie.
      Zarabiacie dużo, na zdrowie!
      Tylko, ze mój mąż miał kilka propozycji pracy w W-wie średnio dawali
      mu 2500 na ręke + mieszkanie. Jest fachowcem w swojej dziedzinie,
      szukają ludzi. Pojechał w końcu ponieważ jest między nami jak jest i
      ja tego sobie życzyłam . Znalazł pokój do wynajacia za 500 zł,
      obecnie mieszkanie za 700 . I co zdziwione Panie płacące 2000. smile
      • burza4 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:16
        ewcia1976 napisała:

        > To dużo także w W-wie. Bo kredytu na mieszkanie nie ma. Na śląsku
        > komunikacja droższa niż w Warszawie, opłaty za mieszkanie podobne.

        Naprawdę podobne? mowa była o Ursynowie. Czynsz za 60-metrowe
        mieszkanie sięga 700 zł. Co do cen - to na moim bazarku jabłek nie
        kupisz taniej niż 4,50 za kg, szynka kosztuje 35 zł, a np. salceson -
        18.

        > Codziennie przyjmuję
        > zaświadczenie o zarobkach . Zarobek 2000 zł u mnie to dużo. Więcej
        > zarabiają tylko fizyczni i dyrektorzy.

        mam znajomych na Śląsku - zarabiają znacznie więcej - nie jako
        fizyczni i nie jako dyrektorzy.
    • dee.angel dla jasnosci 04.04.08, 15:23
      Tak przy okazji, pan zostawil pani mieszkanie (60m, Ursynow), ktore jest w 100%
      splacone. Moze sobie tam mieszkac ile bedzie chciala. W zwiazku z tym on musi
      sobie z tego co zarobi wynajmowac. Mysle, ze to tez sie liczy, szczegolnie w
      dzisiejszych czasach.
      • virtual_moth Re: dla jasnosci 04.04.08, 15:34
        Łaskawca, zadbal o to by JEGO DZIECI mialy gdzie mieszkacsmile
        • triss_merigold6 ROTFL 04.04.08, 15:44
          Gdyby nie zostawił to pani musiałaby wynajmować i do wysokości
          aliemntów dorzuciłaby koszt wynajmu. Rynkowy. A na siebie z dwójką
          małych dzieci kawalerki by przecież nie wynajmowała ani pokoju przy
          rodzinie.
          Jak pana boli to niech mieszkanie przepiszą na dzieci.
          • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 16:33
            Ciekawe macie podejscie - jak nie palka go to kijem. To mieszkanie w zaden
            sposob nie nalezy sie mamusi, bo nie bylo nabyte podczas trwania malzenstwa.
            Gdyby go bolalo to by nie zostawil i laski nie robi. Uwazam jednak, ze to raczej
            mozna mu zaliczyc na plus, a nie minus.
            • bsl Re: ROTFL 04.04.08, 16:35
              no jasne, zwłaszcza jak zostawił panią z małymi dziećmi
              chodzący ideał
              • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 16:45
                Nie no jasne, matka z dwojka dzieci to osoba swieta z zalozenia, a facet z
                zalozenia dran smile Dziiiizas... Rozumiem, ze wg was facet, ktory ma dzieci jest
                juz tylko maszynka do robienia pieniedzy, a zona juz nic nie musi, bo urodzila
                dzieci. Przeciez tylko kobiety maja prawo sie rozwiesc jak sa nieszczesliwe w
                zwiazku. I jakos wtedy nikt nie krzyczy, ze zabiera sie dzieci ojcu. Bardzo
                jednostronne macie podejscie.
                • aniael Re: ROTFL 04.04.08, 16:48
                  Nie znam kobiet, które odchodzą od mężów mając maleńkie dzieci, za
                  to facetów tak. Nawet w czasie ciąży potrafią odejść. Facet
                  zostawiający żonę z niemowlęciem jest i będzie dla mnie draniem. Jak
                  mu źle było w związku, to mógł sobie darowac drugie dziecko a nie
                  unieszczęśliwiać dwoje dzieci.
                  • mama_kotula Re: ROTFL 04.04.08, 17:50
                    aniael napisała:

                    > Nie znam kobiet, które odchodzą od mężów mając maleńkie dzieci

                    Mnóstwo takich jest.
                    Jedna z nich pisze ten post. A na tym forum jeszcze parę by się znalazło ;>
                    • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 17:58
                      Dzieki mama-kotula, przynajmniej tego nie musze juz tu udowadniac smile
                    • aniael Re: ROTFL 04.04.08, 18:02
                      Napisałam, że ja nie znam, a nie, że takich nie masmile Odnosze się do
                      statystyki. Poza tym pomijam tu odejścia zony z tzw wyższej
                      konieczności (np picie i bicie przez męża, oczywiście nie wiem czy
                      tak jest w Twoim przypadku, ale zakładam, że kobieta z niemowlęciem
                      nie odchodzi "bo tak", lub bo znalazła nowego partnera własnie -
                      choc może się mylę), wiadomo, że kobiecie z dziećmi odejść trudniej.
                      • mama_kotula Re: ROTFL 04.04.08, 18:08
                        aniael napisała:

                        > Napisałam, że ja nie znam, a nie, że takich nie masmile Odnosze się do
                        > statystyki. Poza tym pomijam tu odejścia zony z tzw wyższej
                        > konieczności (np picie i bicie przez męża, oczywiście nie wiem czy
                        > tak jest w Twoim przypadku, ale zakładam, że kobieta z niemowlęciem
                        > nie odchodzi "bo tak", lub bo znalazła nowego partnera własnie -
                        > choc może się mylę), wiadomo, że kobiecie z dziećmi odejść trudniej.

                        I tu się również mylisz.
                        Często małżeństwa się rozpadają jeszcze w ciąży. I wtedy zdarza się, że pani
                        odchodzi "bo tak" (= niezgodność charakterów) z niemowlęciem.
                        I oczywiście, przeważnie jest jej trudniej smile
                        • aniael Re: ROTFL 04.04.08, 18:23
                          mama_kotula napisała:

                          > I tu się również mylisz.
                          > Często małżeństwa się rozpadają jeszcze w ciąży. I wtedy zdarza
                          się, że pani
                          > odchodzi "bo tak" (= niezgodność charakterów) z niemowlęciem.
                          > I oczywiście, przeważnie jest jej trudniej smile
                          >

                          Pewnie tak jest, niemniej jednak zdarza się to rzadziej, prawda?
                          Owszem znam przypadki rozpadu małżeństw w czasie ciąży jeszcze, na
                          ogół jednak odchodzącym w takich syuacjach jest facet. Piszę "na
                          ogół", a nie "zawsze". Poza tym, jesli kobieta odchodzi "bo tak", to
                          chyba wtedy jej sie alimenty od męża na nią nie należą? Mozliwe, że
                          się mylę, ale tak mi coś lata w pamięci. Że musi być z orzekaniem o
                          winie (jego), żeby alimenty na zonę przysługiwały, choć mozliwe, że
                          i tu się mylęsmile
                    • driadea Re: ROTFL 04.04.08, 19:12
                      mama_kotula napisała:

                      > aniael napisała:
                      >
                      > > Nie znam kobiet, które odchodzą od mężów mając maleńkie dzieci
                      >
                      > Mnóstwo takich jest.
                      > Jedna z nich pisze ten post. A na tym forum jeszcze parę by się znalazło ;>

                      A pewnie, ja na przykład smile

                      Nie ma znaczenia kto od kogo i dlaczego odchodzi, ważne, że dzieci nadal wspólne
                      (chyba, że rodzice lub sąd uznają inaczej) i wspólnie należy dzielić koszty ich
                      utrzymania. Niekoniecznie po połowie. Zresztą, nie tylko finansowo się dzielą
                      obowiązki, także sprawowanie opieki i szeroko pojętego wychowania. Rozwód nie ma
                      tu nic do rzeczy.
                      1500zł na jedno dziecko to naprawdę nie zawrotne alimenty, chociaż jak się
                      dostaje 400 zł, to różnica jest bolesna.
                • bsl Re: ROTFL 04.04.08, 16:48
                  jasne ze ma jednostronne podejscie, bo wiem jak to wygląda i jak
                  jest "łatwo " z małymi dziecmi i samej
            • wjw2 Re: ROTFL 17.04.08, 13:59
              > Gdyby go bolalo to by nie zostawil i laski nie robi.

              Pana widać nie boli, ale ciebie za to baardzo boli cała ta sytuacja.
              Koleżanko, widziały gały co brały, pan ma dzieci z poprzedniego
              zwiazku, to zobowiązanie na całe życie, nie wiedizałaś o tym wiążąc
              się z tym panem????
      • bsl Re: dla jasnosci 04.04.08, 15:35
        ja mam tyle alimentów na 3 dzieci, dla jednego bardzo dużo , dla
        innego mało
        jestem w tarkcie sprawy o obnizenie alimentów
      • bsl Re: dla jasnosci 04.04.08, 15:35
        pani zostawił , czy dzieciom ??
      • aniael Re: dla jasnosci 04.04.08, 15:36
        Przede wszystkim zostawił to mieszkanie chyba dzieciom, nie? To dla
        mnie naturalne. Miał wywalić rodzine na bruk? Dla mnie to żadna
        zasługa, że "zostawił" im mieszkanie. Jeśli chciał rozwodu, to niech
        płaci. W końcu udziału w wychowaniu nie bierze, bo go nie ma przy
        rodzinie, więc powinien płacić tak, żeby im zapewnić godny byt.
        Skoro jemu odpowiadało to, że pani jest w domu, to teraz czemu
        mialoby przestać? Bo sie rozwiódł? Słaby argument.
        Dla nie ta kwota to ani mało, ani dużo. A z tego co wiem, alimenty
        zależą także od realnych mozliwości zarobienia przez Tatusia w danej
        lokalizacji, a nie od tego ile rzeczywiście zarabia.
        • dee.angel Re: dla jasnosci 04.04.08, 16:34
          aniael napisała:

          > Skoro jemu odpowiadało to, że pani jest w domu, to teraz czemu
          > mialoby przestać? Bo sie rozwiódł? Słaby argument.
          -
          • aniael Re: dla jasnosci 04.04.08, 16:52
            Chyba jednak wtedy odpowiadało, skoro się zdecydował na drugie
            dziecko? Co sobie myslał - że po porodzie do pracy od razu poleci?
            • dee.angel Re: dla jasnosci 04.04.08, 17:40
              Zaszla w druga ciaze kiedy pierwsze dziecko mialo prawie dwa lata. Nie musiala 2
              lata byc w domu z dzieckiem - mysle, ze jak komus brakuje kasy, a maz zasuwa juz
              na 3 etatach, to jednak powinno sie poszukac pracy. Ale niektorzy wola tylko
              narzekac... Nie, nie myslal, ze poleci po porodzie. Teraz tez nie oczekuje, ze
              od razu pojdzie do pracy. Problem w tym, ze ona chce tyle kasy, zeby wcale nie
              musiec pracowac - ani teraz ani za 3 lata. Ja uwazam, ze to nieuczciwe, ale jak
              widze jestem odosobniona w swoich pogladach. Przynajmniej w tym konkretnym
              watku, bo na innych jakos odnosilam inne wrazenie. Ciekawe to, swoja droga.
              • bsl Re: dla jasnosci 04.04.08, 17:44
                ale to chyab problem
                pani , pana i sądu
                • dee.angel Re: dla jasnosci 04.04.08, 18:01
                  Boszszsz, no jasne smile Ja po prostu chcialam zapytac co WY o tym sadzicie.
                  Zreszta zrobil sie tu prawdziwy sad, nad facetem, i nade mna przy okazji,
                  rzekoma kochanica faceta, zadna jego kasy, dzieciom i eks od ust wyrywajaca big_grin
              • fogito Re: dla jasnosci 04.04.08, 18:09
                Jak bylo tak ciezko to po co zmajstrowal drugie dziecko surprised No
                wybacz, ale nie rozumiem. Nie zauwazyl, czy zostal zgwalcony.
                A poza tym, czy to dziwne, ze matka wychowuje dziecko i nie idzie od
                razu po porodzie do pracy. Dwuletnie dzicko jest jeszcze malutkie i
                jak najbardziej potrzebuje opieki matki. Facet zrobil jej drugie
                dzieko a potem zostawil sama z problemem. No koszmar po prostu.
                Niezly tatus z niego.
                • dee.angel Re: dla jasnosci 04.04.08, 18:26
                  fogito napisała:

                  > Jak bylo tak ciezko to po co zmajstrowal drugie dziecko surprised No
                  > wybacz, ale nie rozumiem. Nie zauwazyl, czy zostal zgwalcony.
                  -
                  • sir.vimes Cukierek bez papierka się chciało? 16.04.08, 10:22
                    > -
                    • dee.angel Re: Cukierek bez papierka się chciało? 16.04.08, 18:59
                      Z tego co pisze nic takiego nie wychodzi. Z tego co pisze wynika jedynie, ze
                      dziecko nie bylo planowane, przynajmniej przez faceta. I tyle. I szczerze
                      mowiac, jezeli facet mialby jakiekolwiek podejrzenia, ze kobieta moze go
                      kantowac w kwestii antykoncepcji to pewnie by z nia nie spal i gumka nie byla by
                      tu potrzebna... Ale napisac mozna wszystko, klawiatura jest cierpliwa smile
                      • rita75 Re: Cukierek bez papierka się chciało? 16.04.08, 19:05
                        I szczerze
                        > mowiac, jezeli facet mialby jakiekolwiek podejrzenia, ze kobieta
                        moze go
                        > kantowac w kwestii antykoncepcji to pewnie by z nia nie spal

                        no tak- buhaj pospolity
                        • dee.angel Re: Cukierek bez papierka się chciało? 16.04.08, 19:42
                          Rita, ty naprawde juz sobie daruj, bo twoj poziom wypowiedzi mnie razi smile A nic
                          nie wnosi do dyskusji.
                          • rita75 Re: Cukierek bez papierka się chciało? 16.04.08, 19:50
                            > Rita, ty naprawde juz sobie daruj, bo twoj poziom wypowiedzi mnie
                            razi smile

                            No sorry, ale taki obraz faceta tutaj wymalowalas- ty sama jedna.
                      • sir.vimes Re: Cukierek bez papierka się chciało? 16.04.08, 22:28
                        Dokładnie, napisać można wszystko...

                        Jak mężczyzna naprawdę NIE CHCE dziecka to zakłada gumę - dopiero gdy guma
                        pęknie można mówić o przypadku w życiu tego pana... NIC nie zrobił by zapobiec
                        ciąży.
                        • liwilla1 Re: vimes przesadzasz 17.04.08, 14:31
                          ogolnie zgadzam sie z wypowiedziami w tym watku, ze facet zostawiajacy kobiete
                          -nawet leniwa, niepracujaca itd. - ale z JEGO malymi dziecmi, to zaden facet.
                          ale to co napisalas o zakladaniu prezerwatywy, to lekka przasada. jak jestes z
                          kims w zwiazku, to ufasz drugiej osobie, bo ja kochasz i nie zakladasz z gory,
                          ze moze chciec cie oszukac, ale wrecz odwrotnie. jasne, ze jesli tak bardzo nie
                          chcial miec wiecej potomstwa z rzeczona pania, mogl zalozyc gumke, ale moze
                          oboje nie chcieli, a tak po prostu wyszlo (nabzdryngolili sie, byla pelnia, ona
                          przestala brac pigulki).
                          • sir.vimes Liwilla 17.04.08, 15:16
                            jeżeli pan od dłuższego czasu ma z pania konflikt na tle pracy zawodowej tejże
                            pani to dla mnie znak , ze , jka wszystkie skonfliktowane osoby, nie darzą się
                            pełnią zaufania...

                            > chcial miec wiecej potomstwa z rzeczona pania, mogl zalozyc gumke, ale moze
                            > oboje nie chcieli, a tak po prostu wyszlo

                            no , tym bardziej - jeżeli "ta wyszło" to pan nie moze udawać , ze nie brał w
                            tym udziału i nie musi ponosić konsekwencji.

                            Jeżeli w domu jest niemowlę raczej wiadomo, ze ktoś musi się nim opiekować....
                            • liwilla1 Re: nie no jasne 17.04.08, 21:26
                              facet, a nie facet uncertain
                  • chicarica Re: dla jasnosci 16.04.08, 10:31
                    Jeśli nie chcę mieć dziecka, biorę tabletki.
                    Jeśli facet nie chce mieć dziecka, zakłada gumkę.
                    Chciał bez gumki? No to ma konsekwencje. Kolejny biedny, wrobiony miś...
                    ojojojku... jaki bieeeeedny...
                    • dee.angel Re: dla jasnosci 16.04.08, 19:00
                      Rozumiem, ze w tej sytuacji tabletki ida zawsze w parze z prezerwatywa. Innej
                      mozliwosci nie widze smile No chyba, ze sie oszukujemy, swiadomie.
      • gryzelda71 Re: dla jasnosci 04.04.08, 15:39
        Nie lepiej z zoną pogadac?Przecież to nie ma znaczenia co tutaj inne kobiety
        napiszą.
        • aniael Re: dla jasnosci 04.04.08, 15:42
          Raczej obstawiałam, że to druga żona pana, ewentualnie przyszła
          żonawink Ale kto wie, może i mąż?
          • triss_merigold6 Re: dla jasnosci 04.04.08, 15:49
            Mąż by na kobiecym forum fochów nie strzelał, chociaż kto wie... na
            samodzielnej kiedyś ex pary tak dyskutowały na temat terminowości
            płacenia alimentów.wink
            • gryzelda71 Re: dla jasnosci 04.04.08, 15:55
              Macie rację.Sama nie wiem czemu pomyślałam o faceciesmile
        • dee.angel Re: dla jasnosci 04.04.08, 16:36
          Gdyby sie dalo z nia pogadac, to pewnie by sie nie rozwodzili. I tak sad
          rostrzygnie ile sie pani nalezy, oczywista oczywistosc smile Chcialam po prostu
          zobaczyc, co o tym mysla inne babki.
          • gryzelda71 Re: dla jasnosci 04.04.08, 16:40
            Jednak laski miały rację.Przyszła hehe
    • virtual_moth Rada 04.04.08, 15:43
      Radze ci dac sobie z tym panem spokoj. Frustracja i nienawisc do obcej kobiety, jego exzony, beda towarzyszyc ci przez reszte zycia. Prawdopodobne tez, ze jesli pan straci dobra prace to TY bedziesz odejmowac sobie i SWOIM dzieciom od gardla by ustrzec sie przed komornikiem.
      Prawda jest taka, ze tatus dobrze zarabiajacy, ale posiadajacy exzone i 3 dzieci to GOLY FACET i lepiej uswiadom sobie to jak najszybciej.
      Skupiasz sie na exi, a bardziej powinnas sie przyjrzec facetowi, bo ten egzemplarz ma niestety powazna wade, choc moze i nie z wlasnej winy. Zawsze to lepiej jednak wyzyc sie na drugiej kobiecie, w niej widziec powody swojej frustracji.
      • triss_merigold6 Kocham Cię n/t 04.04.08, 15:48
        Hehehe to samo chciałam napisać. Life is brutal mimo, że pan ma
        dwójkę dzieci a nie trójkę. A kwota 1500 zł alimentów na jedno
        dziecko (zwłaszcza starsze) nie zwala z nóg.
        Matka sprawując bezposrednią opiekę nie musi pokrywać równo 50%
        kosztów utrzymania dziecka tylko sporo mniej - czas i wysiłek
        kosztują.
        BTW pani sobie palcem owych dzieci nie zrobiła, skoro młodsze ma 9
        miesięcy to jeszcze niedawo ze sobą sypiali. Chyba, że łykasz tekst,
        że go wredna upiła bidulka i zgwałciła albo to podrzutek kochanka...
        • bsl Re: Kocham Cię n/t 04.04.08, 16:03
          oj bo wy nie wiecie , że matka dostając 300zł na dziecko potrafi za
          to nakarmic dziecię , ubrać , opłacić przedszkole i jeszcze siebie
          ubrać i zaliczyc wizytę u fryzjera wink
          czyli jaki wniosek , trzeba almenty obiżyc big_grin
          naczytalam sie takich tekstów na pewnym forum
          • triss_merigold6 Re: Kocham Cię n/t 04.04.08, 16:07
            Jak ma bogatego kochanka to potrafi.P Jasne, wszystkie eksie za
            alimenty kupują dziesiątki torebek, butów i chodzą do kosmetyczki
            codziennie tak dla funu. I gachów sponsorują naturalnie.
            • bsl Re: Kocham Cię n/t 04.04.08, 16:11
              kurczaki, zapomniałam o gachach na utrzymaniu big_grinDDD
              • arioso1 Re: Kocham Cię n/t 04.04.08, 16:35
                dziewczyny a fundusz alimentacyjny powróci?? ktos wie?
            • chicarica Re: Kocham Cię n/t 16.04.08, 10:35
              I rajstopy, nie zapominaj o rajstopach. Ktoś gdzieś (tu albo na macochach)
              wyliczał, że eksia sobie, wredna, rajstopy kupuje za alimenty. A powinna z gołą
              dupą latać, żeby nie kłuć w oczy - patrzcie państwo - rajstopami. wink
        • dee.angel Re: Kocham Cię n/t 04.04.08, 16:41
          triss_merigold6 napisała:

          > Matka sprawując bezposrednią opiekę nie musi pokrywać równo 50%
          > kosztów utrzymania dziecka tylko sporo mniej - czas i wysiłek
          > kosztują.
          -
          • fogito Re: Kocham Cię n/t 04.04.08, 17:04
            A moze sypiali ze soba, kiedy byla w ciazy. Mogli nawet do samego
            rozwiazania i pozniej tez. No bo chyba nie zostawil jej w dniu
            porodu surprised Ale moze ty masz dokladniejsze dane od samego exmalzonka surprised
            • dee.angel Re: Kocham Cię n/t 04.04.08, 17:43
              Tak sie sklada, ze pan jest bliska mi osoba z rodziny (tak wiec nasz ewentualny
              slub nie wchodzi w gre smile. I wiem dosyc duzo na temat ich zwiazku i tego czy z
              nia sypial. Pan probowal ratowac to malzenstwo (lacznie z terapia), ale trafial
              na sciane ze strony malzonki (i jej mamusi, przy okazji).
              • limonka_3 [...] 15.04.08, 21:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • limonka_3 Re: Kocham Cię n/t 15.04.08, 21:33
                  dee.angel napisała:

                  >Moze zanim wylejecie na mnie wiecej jadu za normalne pytanie
                  >zastanowcie sie, bo
                  >swiat naprawde nie jest czarno-bialy smile

                  No nie jest. Więc dlaczego "pani" jest czarna a "pan" - biały?
      • dee.angel ROTFL 04.04.08, 16:39
        Teraz juz sie usmialam smile Mam swojego meza, dzieci mamy tylko z tego zwiazku i
        pani, o ktorej pisze ani mnie ziebi ani grzeje.
        Moze zanim wylejecie na mnie wiecej jadu za normalne pytanie zastanowcie sie, bo
        swiat naprawde nie jest czarno-bialy smile
        • bullterierka Re: ROTFL 04.04.08, 16:57
          no to o ssso chozi...????
          • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 17:47
            Chodzi o to, co w temacie. Czy WG WAS, 3000 alimentow na dwoje dzieci dla osoby
            zdolnej do pracy to malo czy duzo, bez dodatkowych kosztow w postaci kradytu
            mieszkaniowego (co jest istotne w budzecie domowym). I tyle. Nie prosilam o
            ocene pana, czy dran czy nie i nie prosilam o ocene pani, czy swieta czy zolza.
            Nie macie wystarczajacej ilosci danych by to ocenic obiektywnie. Ale jak widac,
            na tym forum trudno o proste odpowiedzi, bo wszyscy musza sie bawic od razu w
            sedziego. No i przy okazji ja tez musialam oberwac, a co. Jakies straszne tabu
            poruszylam pytajac o alimenty... big_grin
            • fogito Re: ROTFL 04.04.08, 17:56
              Hmm no to moze zal ci brata...
              Co do odpowiedzi to chyba nie bylo tak zle, bo niektore dziewczyny
              napisaly, ze dla nich to duzo. Ja wczesniej napisalam, ze dla mnie
              to malo. Wiele osob napisalo, ze to zalezy od dotychczasowego
              standardu zycia i zarobkow meza.
              Alimenty to nie tabu tylko proza zycia. Jak sie zmajstrowalo dwojke
              dzieci to trzeba za to placic i na dodatek naleza sie tez alimety
              dla zony do momentu az znajdzie sobie nowego meza.
              A mieszkanie 60 metrow jest raczej skromne jak dla 3 osob.
              • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 18:07
                No i fajno, jakis obraz mam. Ale zaczelam sie dobrze bawic, bo watek ewoluowal w
                ciekawym kierunku. No to ciagne smile
                Co do mieszkania, to wydaje mi sie, ze wiele rodzin w Warszawie z dwojka malych
                dzieci moze tylko pomarzyc o takim metrazu... Chyba, ze to czysta propaganda i
                bzdury wypisuja agenci w prasie i na forach smile

                Co do alimentow na zone, nie jestem pewna, ale chyba do tego potrzebne by bylo
                orzeczenie sadu o winie faceta. Szczerze, watpie zeby byly do tego podstawy.
                A od placenia na dzieci facet sie nie wykreca, placi co miesiac, bez orzeczenia
                sadu, a nie mieszka z nimi od ponad pol roku, nie trzeba go prosic, laski nie robi.
                • bsl Re: ROTFL 04.04.08, 18:15
                  bez orzeczenia winy tez moze płacic na żonę
                  do 5 lat ( o ile mnie pamięc nie myli )
                • fogito Re: ROTFL 04.04.08, 18:16
                  No coz, jesli zona go nie zdradzala, a on zostawil ja z dwojka
                  malych dzieci bez wiekszego powodu niz roznice charakteru to bardzo
                  latwo bedzie udowodnic jego wine. I wtedy zonie nalezec sie beda
                  alimenty rowniez dla niej samej.
                  Zona to jedna sprawa a porzucenie dzieci to druga i w tym wypadku
                  chyba nie ma taryfy ulgowej.
                  A z drugiej strony to szok, ze ojciec zostawia trzymiesieczne
                  dziecko i ma je w doopie. To dziecko nie bedzie nawet wiedzialo co
                  to jest ojciec. Bardzo to smutne.
                  • bsl Re: ROTFL 04.04.08, 18:22
                    A z drugiej strony to szok, ze ojciec zostawia trzymiesieczne
                    > dziecko i ma je w doopie. To dziecko nie bedzie nawet wiedzialo co
                    > to jest ojciec. Bardzo to smutne.


                    no tu sie nie zgodzę , zależy od ojca
                  • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 18:33
                    fogito napisała:

                    > No coz, jesli zona go nie zdradzala, a on zostawil ja z dwojka
                    > malych dzieci bez wiekszego powodu niz roznice charakteru to bardzo
                    > latwo bedzie udowodnic jego wine.
                    -
                    • fogito Re: ROTFL 04.04.08, 18:59
                      roznice charakteru sa dobrym argumentem jesli nie wchodzi w rachube
                      orzeczenie o winie. Malzonkowie decyduja sie wtedy na rozwod bez
                      orzekania o winie. Nie sadze, jednak, zeby tak sie stalo w tym
                      przypadku. Gdybym byla na miejscu tej kobiety na pewno
                      wnioskowalabym o ustalenie winnego. A skoro to maz sie wyprowadzil
                      zaraz po urodzeniu drugiego dziecka to wine jego latwo ustalic. No
                      chyba, ze dziecko nie jest jego, albo zona go zdradzala.
                      To czy jedzie do dzieci rowerem czy samolotem nie ma znaczenia w
                      przypadku porzucenia maloletnich. Weekendy z dziecmi to nie to samo
                      co trud codziennego ich pielegnowania i wychowania.
                      Zonie naleza sie alimenty dla niej i dla dzieci niezaleznie od tego
                      jak bardzo jej nie lubisz. A wysokosc zostanie ustalona na podstawie
                      oceny sytuacji majatkowej ojca.
                      • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 20:08
                        fogito napisała:

                        > A skoro to maz sie wyprowadzil
                        > zaraz po urodzeniu drugiego dziecka to wine jego latwo ustalic.
                        -
                        • fogito Re: ROTFL 04.04.08, 20:32
                          mozesz sie z tym nie zgadzac, ale zonie naleza sie alimenty.
                          Faktem jest, ze w Polsce porzucanie dzieci przez ojcow to standard.
                          Niezaleznie od tego czy pracuja za rogiem czy np. w Irlandii.
                          Miejsce pracy nie ma znaczenia w przypadku decyzji o rozwodzie i
                          zasadzaniu alimentow.
                          • denea Re: ROTFL 04.04.08, 22:15
                            Żonie (czy generalnie "poszkodowanej stronie") należą się alimenty
                            jeśli sąd uzna, że związek rozpadł się z_wyłącznej_winy drugiej
                            osoby.
                            Jeśli autorka w miarę obiektywnie nam relacjonuje sytuację to
                            osobiście nie sądzę. Facet ma pewnie świadków, że żona go
                            potrzebowała tylko do zarabiania kasy, że pchała go na n-ty etat
                            żeby poszaleć w sklepach, że on chciał terapii małżeńskiej a ona nie
                            itd. Kwestię mieszkania też może przedstawić na swoją korzyść - nie
                            mógł już z nią być albo wręcz sama go wywaliła, więc ze łzami w
                            oczach się wyniósł, zostawiając swoje własne mieszkanie nabyte przed
                            ślubem do użytku dzieci.
                            Ja tam nie będę na gościa gromów rzucać, może dlatego, że znam
                            bardzo podobną sytuację i widziałam, jak baba potrafi dosłownie
                            kosteczki z męża zostawić. W sensie psychicznym i życiowym.
                            A co do głównego pytania: 3 tys. alimentów to może być bardzo dużo,
                            ale nie musi, zależy od wielu czynników, o których już dziewczyny
                            pisały.
                            • denea Pardąsik, pomyliłam się 05.04.08, 07:42
                              Dokładnie to jest tak:
                              Alimenty przysługują małżonkowi rozwiedzionemu, o ile nie został
                              uznany wyłącznie winnym rozkładu pożycia a po rozwodzie znalazł się
                              w niedostatku - wysokość zależy od usprawiedliwionych potrzeb
                              uprawnionego i możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego.
                              Jeśli zaś jeden z małżonków został uznany wyłącznie winnym a
                              drugiemu w wyniku rozwodu istotnie pogorszyła się syt. materialna,
                              sąd może orzec, że wyłącznie winny powinien przyczyniać się w odp.
                              zakresie do zaspokajania podtstawowych potrzeb niewinnego, nawet
                              jeśli nie znjaduje się on w niedostatku (art. 60 k.r.o.)
                  • mama_kotula Re: ROTFL 04.04.08, 20:39
                    fogito napisała:
                    > A z drugiej strony to szok, ze ojciec zostawia trzymiesieczne
                    > dziecko i ma je w doopie. To dziecko nie bedzie nawet wiedzialo co
                    > to jest ojciec. Bardzo to smutne.

                    Zakładasz, że matka całe życie pozostanie sama?
                    Dziecko pozna, co to jest ojciec, tylko, że później.

                    Ja np. bardzo chwalę sobie to, że ojciec moich dzieci ma je w doopie wink). I oby
                    miał jak najdłużej.
                • sir.vimes Ojciec 16.04.08, 10:38
                  ojciec który ma wszystkie klepki na swoim miejscu nie wylicza dzieciom kazdego
                  metra mieszkania i każdej złotówki- niezależnie od tego czy z nimi mieszka ,
                  chce dla nich jak najlepiej.

                  Płacąc na czas nie robi zadnej łaski (i ciekawe czy o karmieniu dziecka
                  napisałabys analogicznie "matki nie trzeba prosić , daje dzieciom obiad gdy sa
                  głodne"? Brzmi tak samo idiotycznie.

            • aniael Re: ROTFL 04.04.08, 17:57
              Bo w tym przypadku nie ma prostej odpowiedzi. Każdy Ci odpowiedział,
              że wyskość alimentów zalezy od bardzo wielu rzeczy i fakt, że pani
              jest osobą zdolną do pracy nie ma tu nic do rzeczy, bo ma malutkie
              dzieci i ma prawo zażądać alimentów na siebie. Jak dzieci będą
              większe, a ona nadal nie będzie chciała iść do pracy, zawsze może
              wystapić o obniżenie alimentów (Pan), to kwestia sądu i tych dwojga.
              Jesli rodzina żyła na takim standardzie, to te alimenty są w sam raz.
              A jeszcze wracając do kwestii mieszkania - to, że mieszkanie kupione
              przed slubem nie zmienia faktu, że odchodząc pan powinien zapewnić
              swojej rodzinie dach nad głową. Pewnie mieszkanie i tak jest na
              niego, natomiast wybrał chyba tańszą opcję - zawsze łatwiej zadbac o
              dach nad głowa dla siebie, niż dla kobiety z dwójką malutkich
              dzieci. Nic wspaniałoyslnego w tym nie widzę, a jedynie konieczność
              i jakąś tam przyzwoitość, o ile mozna tak powiedzieć w tej sytuacji.
              • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 18:09
                aniael napisała:

                > Nic wspaniałoyslnego w tym nie widzę, a jedynie konieczność
                > i jakąś tam przyzwoitość, o ile mozna tak powiedzieć w tej sytuacji.
                -
            • sir.vimes Wg mnie kwota powinna wystarczyć 16.04.08, 10:28
              na dwoje maleństw (w tym kosztowne niemowlę) i utrzymanie mieszkania na Ursynowie .

              Jako, ze same opłaty pewnie zjadają z 900 zet - nie jest to jakaś szaleńcza suma.

              A pani powinna być w domu z dziećmi tyle ile uważa za stosowne (żadne znich nie
              ma jeszcze 3 lat więc nawet nie przekroczyła umownego urlopu wychowawczego) -
              dzieci nie muszą iść do żłobka dla kaprysu tatusia.

              • dee.angel Re: Wg mnie kwota powinna wystarczyć 16.04.08, 19:07
                Nie musza dla kaprysu. Dlatego pytam, czy w tej sytuacji jest to kwota wg was
                wystarczajaca na warunki warszawskie czy nie... I niech sobie beda pod opieka
                mamusi do czasow szklolnych nawet (chociaz z psychologicznego punktu widzenia
                nie wyszlo by im to na dobre).
                • rita75 [...] 16.04.08, 19:12
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • aniael Re: ROTFL 04.04.08, 17:00
          Ale pytanie nie jest normalne, bo nacechowane negatywnym stosunkiem
          do eks-żony i stawiającej na piedstał pana. To nie jest pytanie
          obiektywne i widać, że pani jednak Cie bardzo obchodzi. A już
          domaganie się, by pani mając dwoje malutkich dzieci (w tym niemowlę)
          szła do pracy, bo ma matkę, jest niedorzeczne.
          • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 17:54
            Nikt nie mowil, ze pani ma JUZ isc do pracy, problem w tym, ze pani NIE PLANUJE
            pracowac w ogole. To raz. Wiele kobiet wraca do pracy po urlopie MACIERZYNSKIM,
            ktory nie trwa 9 miesiecy i jakos nikt nie mowi, ze to straszne i niedorzeczne.
            Pytanie nie bylo negatywnie nacechowane - bylo proste jak konstrukcja cepa: duzo
            to czy malo. Ale wiekszosc z was lubi sobie poczytac miedzy wierszami,
            szczegolnie to czego tam nie ma smile Na zdrowie.
            W sumie ten watek stal sie ciekawym studium psychologicznym.
            Jestem na 100% przekonana, ze gdybym w temacie przedstawila sie jako eks-zona
            dla ktorej 3000 alimentow to malo, bo ja chce 6000, to posypaly by sie gromy, ze
            sama moge tez isc do pracy i mam wygorowane wymagania, bo ile jest kobiet, ktore
            nie maja nawet tych 3000. Byly tu takie watki, o postawie roszczeniowej do
            swiata i rodziny. Jakos w tym watku postulaty sa zgola odmienne. Ciekawe, naprawde.
            • bsl Re: ROTFL 04.04.08, 18:01
              droga od "chce " a "dostaje "jest długa ( sądowna droga )
              to ten pan nie płaci na dzieci teraz ?
              • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 18:10
                Placi regularnie. Ale pani malo i tyle.
                • bsl Re: ROTFL 04.04.08, 18:13
                  no to musi sie pani wstrzymać do orzeczenia sądu
            • sir.vimes Jeżeli chcą 16.04.08, 10:42
              wrócić do pracy to nie mówią, ze to niedocrzeczne.

              "Wiele kobiet wraca do pracy po urlopie MACIERZYNSKIM,
              ktory nie trwa 9 miesiecy i jakos nikt nie mowi, ze to straszne i niedorzeczne. "

              A swoją drogą, naprawdę przegapiłaś wszystkie dyskusje parlamentarne i społeczne
              na ten temat?
        • fogito Re: ROTFL 04.04.08, 17:01
          to o co ci chodzi w takim razie. Jesli nie interesuje cię
          exmalzonek, to moze jestes zazdrosna, ze owa exżona dostaje więcej
          pieniędzy niż ty od swojego meża.
          A propos jadu, to ty też go posiadasz w sporej ilości skoro nie
          możesz przebolec, ze owa kobieta ma tak wysokie - wedlug twojego
          mniemania oczywiscie - alimenty.
          Swiat nie jest czarno-bialy a facet, ktory zostawia dwojke dzieci to
          nie aniol smile
          • dee.angel Re: ROTFL 04.04.08, 18:19
            fogito napisała:

            > to o co ci chodzi w takim razie.
            -
    • fajka7 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 18:47
      Gdybym rozstala sie z mezem zarabiajacym np. 20 tys miesiecznie i na
      dwojke dzieci placilby mi 3000, to bym zazadala 3 razy tyle.

      I nikogo nie powinno obchodzic czy pomaga mi mama czy sasiadka. To
      juz moja sprawa jak sobie dalsze zycie zorganizuje.
      Zyczylabym sobie takiej wysokosci alimentow, zebym mogla zapewnic
      dzieciom identyczne mozliwosci jak przed rozwodem i nie mam tu na
      mysli biezacego utrzymania, ale takze inwestowanie w ich przyszlosc.
      A 1500zl na dziecko jak w tym przypadku nie zwala z nog.
      Przychylam sie do zdania dziewczyn twierdzacych, ze wszystko zalezy
      od tego jakie mozliwosci finansowe ma ojciec dzieci i jaki poziom
      zycia utracily wraz z jego odejsciem.
      Rzeczywiscie fakt, ze matka nie wybiera sie do pracy w przyszlosci,
      gdy dzieci podrosna nie wydaje sie chwalebny, ale takie sa
      konsekwencje rozstania- traci sie jakikolwiek wplyw na decyzje
      zyciowe drugiej strony. Wynika z tego, ze z alimentow na dzieci
      czesciowo bedzie zyla ta matka, jednak z drugiej strony eksmalzonek
      nie poniesie kosztow ewentualnej opieki platnej na nimi.
      Czy chodzi Ci o to, ze alimenty powinny byc wyliczone co do grosza w
      ten sposob, ze dziecko zuzywa miesiecznie konkretna ilosc proszku do
      prania, jedzenia i prądu i tyle kasy mu sie nalezy? No to tak sie
      tego nie zalatwia i dobrze.
      • driadea Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 19:20
        fajka7 napisała:
        Czy chodzi Ci o to, ze alimenty powinny byc wyliczone co do grosza w
        > ten sposob, ze dziecko zuzywa miesiecznie konkretna ilosc proszku do
        > prania, jedzenia i prądu i tyle kasy mu sie nalezy? No to tak sie
        > tego nie zalatwia i dobrze.

        Załatwia się, załatwia, niektóre sądy życzą sobie przedłożenia takich zestawień.
        I wówczas oczy wychodzą z orbit (rodzicom, nie sędziom) kiedy okazuje się, że
        utrzymanie dziecka 3-4 letniego na bardzo średniej stopie życiowej wynosi jakieś
        1200 zł w większym mieście (ale nie w stolicy, tutaj pewnie ze 2000)...
        • fajka7 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 19:45
          Ok, oczywiscie, ze sie zalatwia, ale nie tylko tak - o to mi
          chodzilo. Sad bada przeciez rowniez mozliwosci zarobkowe takiego
          ojca, a nie jedynie jego biezaca sytuacje, nawet gdy zarabia
          niewiele. I w ten sposob znajomy informatyk bujajacy sie na byle
          jakich posadach, bo po co sie rozwijac, skoro trzeba oddawac
          dzieciom, dostal alimenty w wysokosci powalajacej w stos. do swojej
          pensji i chcac nie chcac musial wziac sie do roboty.
          Natomiast jesli chodzi o koszty, ktore podajesz, to sie oczywiscie
          przychylam.
        • mama_kotula Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:28
          driadea napisała:
          > I wówczas oczy wychodzą z orbit (rodzicom, nie sędziom) kiedy okazuje się, że
          utrzymanie dziecka 3-4 letniego na bardzo średniej stopie życiowej wynosi jakieś
          1200 zł w większym mieście (ale nie w stolicy, tutaj pewnie ze 2000)...

          Jeszcze większe oczy wychodzą, jak się oblicza utrzymanie niemowlaka gdy w grę
          wchodzi niania ;>
          Ale potwierdzam. To są baaardzo średnie koszty wink
      • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:18
        fajka7 napisała:

        >
        > Zyczylabym sobie takiej wysokosci alimentow, zebym mogla zapewnic
        > dzieciom identyczne mozliwosci jak przed rozwodem i nie mam tu na
        > mysli biezacego utrzymania, ale takze inwestowanie w ich przyszlosc.
        -
        • fajka7 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:37
          Tak, jesli on zacznie zarabiac wiecej, bedzie musial placic wiecej,
          jesli ekszona sie upomni. A to dlatego, ze gdyby byli malzenstwem
          dzieciom tez zyloby sie lepiej za te wieksze pieniadze.
          Sluchaj angel - rozumiem, ze nie podoba Ci sie, ze babka bedzie
          lezec do gory brzuchem za pieniadze swoich dzieci - bo to chcesz
          powiedziec, ale Ty z kolei zrozum, ze jest to konsekwencja tego
          faceta fatalnego wyboru zyciowego. No ale pociesz sie, ze jesli
          alimenty nie beda zasadzone na zone, to sie skoncza wraz z
          ukonczeniem nauki przez dzieci, czyli za dwadziescia kilka lat smile
          Niestety albo stety - tak to wyglada wlasnie i pokazuje, ze
          malzenstwo to nie zarty, rodzicielstwo to nie zarty, trzeba ponosic
          konkretne konsekwencje swoich zyciowych wyborow nawet jesli wydaja
          sie one mocno niesprawiedliwe to jednak istnieja i potrafia ciagnac
          sie latami albo i cale zycie.
          Dlatego doroslosc to nie przelewki, nie da sie z niej wymiksowac i
          udawac greka.
        • driadea Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 21:33
          To nie tak.
          Poziom życia nie m być taki sam, jak wówczas, gdy mieszkali razem, ale taki, na
          jakim żyje osoba płacąca alimenty.

          > Swoja droga to ciekawe - jezeli facet po 5 latach zacznie zarabiac wiecej niz
          > wtedy, kiedy przyznano alimenty, to musi sie zglosic i placic wiecej? Ktos wie?

          Nie musi, ale może spodziewać się sprawy ws. podwyższenia kwoty alimentów. Miło
          byłoby jednak z jego strony, gdyby, podnosząc własne stopy życiowe, podnosił je
          systematycznie także swoim dzieciom. Czyli - dobrowolnie płacił więcej. Ale
          takich alimenciarzy to chyba nie ma...
    • michasia24 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 19:13
      a ile ten pan zarabia?
      • ania_2000 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 19:22
        Otoz to, bardzo sluszne i w zasadzie podstawowe pytanie.
        ILE TEN PAN ZARABIA?
    • burza4 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:08
      Czyli na dwójkę dzieci - po 1500 zł, czy w grę wchodzą również
      alimenty na byłą żonę?

      Przy wysokim standardzie dotychczasowego życia to przyzwoite, ale
      nie powalające alimenty. Przed rozstaniem tatuś zapewne wydawał na
      dom i dzieci dużo, dużo więcej.
      • dee.angel Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:21
        Nie, tatus nie wydawal, bo zarabial ok. 4000 brutto.
        • burza4 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:25
          czy mi się wydawało, czy przeczytałam gdzieś, że tatuś jest obecnie
          za granicą?
        • ania_2000 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:42
          Zarabial czy zarabia 4000?

          Wydaje sie, ze alimenty jakie placi powinny byc proporcjonalne do
          zarobkow. Skoro jest ich czworka do podzialu to 3000 dla matki z
          dwojka dzieci jest sprawiedliwe.

        • fogito Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 21:01
          Wczesniej pisalas, ze jak byli malzenstwem to pracowal na 3 etatach.
          A teraz piszesz, ze zarabial brutto 4 000 zl. Jakos mi sie w to
          wierzyc nie chce. Ja trzy lata temu jako pracownik administracji
          zarabialam 4000 netto w Warszawie. Gdybym pracowala na 3 etatach
          zarabialabym pewnie 3 razy tyle. No chyba, ze facet nie ma
          wyksztalcenia i pilnuje parkingow.
          • mama_kotula Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 21:13
            fogito napisała:

            > Wczesniej pisalas, ze jak byli malzenstwem to pracowal na 3 etatach.
            > A teraz piszesz, ze zarabial brutto 4 000 zl. Jakos mi sie w to
            > wierzyc nie chce. Ja trzy lata temu jako pracownik administracji
            > zarabialam 4000 netto w Warszawie. Gdybym pracowala na 3 etatach
            > zarabialabym pewnie 3 razy tyle. No chyba, ze facet nie ma
            > wyksztalcenia i pilnuje parkingow.

            Może chodziło o noszenie worków z cementem na 3 placach budowy suspicious
            Mnie też się w oczy rzuciły 3 etaty i 4000.
            Hm. Albo może jest nauczycielem. To by się zgadzało wink
            • fogito Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 21:23
              Nauczyciel nie wzial by trzech etatow tylko korepetycje, bo
              zarobilby na nich trzykrotnie wiecej. Moja mama cale zycie pracowala
              jako nauczyciel i nie starczyloby jej na pewno czasu na trzy etaty.
    • iwles Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:28

      Nie, 3000 zł to NIE jest dużo na utzrymanie 3-osobowej rodziny.
      Po opłaceniu wszystkich rachunków + przedszkole - zostanie ok. 1500
      zł na:
      - jedzenie
      - ubrania (dla dzieci - co sezon - wymina całej garderoby)
      - zabawki
      - chemia
      - kosmetyki
      - ewentualne utrzymanie samochodu (lub bilety na autobusy)

      Policzmy... 1500 : 30 dni = 50 zł dziennie
      50 zł : 3 osoby = 16,50 zł.

      Teraz sama sobie odpowiedz - czy 16 zł dziennie na 1 osobę to
      dużo ??

      Ekstrawagancja wprost !!
      Nic tylko tańce, hulanki, swawole...


      Więc nawet przy TAKICH alimentach - możesz być pewna, że żona tego
      pana będzie MUSIAŁA pójść do pracy, bo się nie utrzyma.


      Jesteś teraz usatysfakcjonowana ?????



      • michasia24 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:31
        ale moment! dlaczego dzielisz przez 3? on ma 2 dzieci a alimenty sa na dzieci
        wiec zona powinna zarobic na siebie
        • fogito Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:36
          Oddzielne alimenty sa tez dla zony, jesli maz jest winien rozpadu
          malzenstwa.
          • michasia24 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:41
            ale w tym przypadku nie ma alimentow dla zony tylko dla dzieci, chyba ze nie
            doczytałam
            • iwles Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:47


              No dobra - niech Ci będzie - dzielę na 2.

              Czy 25 zł dziennie na 1 dziecko to dużo?
              czy mało ?

              na:
              - jedzenie
              - chemię
              - ubranka
              - rozryki
              - bilety autobusowe (ew. utrzymanie samochodu)
              - pieluchy
              - lekarzy
              - lekarstwa
              - szczepionki

              wyliczać dalej ?
              Bo nie napisalam jeszcze NIC o przyjemnościach i rozrywkach dla
              dzieci...
              • michasia24 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:55
                czy to duzo dla mnie? bywały czasy ze mialam 25 zl dziennie na 3-osobową
                rodzine, starczało nam i na przyjemnosci (kino, zoo, restauracja, góry) i na
                normalne jedzenie, wiec w sumie nie najgorzej,
            • fogito Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:59
              w tym wypadku nie ma jeszcze decyzji sadu. To co placi mąż umownie
              nazwane jest alimentami dla dzieci. No chyba, ze ja czegos nie
              doczytalam...
    • wieczna-gosia Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:47
      > Jak w temacie - czy 3000 alimentow dla mlodej kobiety (ok. 30-tki) z dwojka
      > dzieci (3 lata i 9 m-cy), w Warszawie, to malo? Kobieta ma wyzsze
      > wyksztalcenie, mieszkanie (nie musi oplacac kredytu), pelnodobowa pomoc matki
      > przy dzieciach i pracach domowych, tylko pracowac jej sie jakos nie chce...

      ale co- sad jej zasadzil? jak jej zasadzil no to dostaje i juz- ja rozumiem ze
      powinna po rozwodzie zostac bez domu z alimentami no goora 400 na dziecko i byc
      biedna i nieszczeliwa. A nie jest smile
      • wieczna-gosia Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 20:52
        a pan oczywiscie nie musi sie zgodzic by placic wiecej, moze jej kazac udowodnic
        ze potrzebuje wiecej i wtedy ona musi przedstawic rachunki i waciki do makijazu
        ani winko sie nie wlicza smile
        • mama_kotula Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 21:06
          wieczna-gosia napisała:

          > a pan oczywiscie nie musi sie zgodzic by placic wiecej, moze jej kazac
          udowodnic ze potrzebuje wiecej i wtedy ona musi przedstawic rachunki i waciki do
          makijazu
          > ani winko sie nie wlicza smile

          Hyhh. Ale ci panowie najczęściej są baardzo zdziwieni że wlicza się część
          czynszu i opłat wszelakich, opłat za benzynę (jeśli dziecko jest np. wożone
          samochodem do przedszkola czy szkoły) i rózne takie rzeczy różne od pieluch,
          ubranek i zabawek big_grinDDD
          • fogito Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 21:24
            bo Panom z zalozenia sie wydaje, ze dzieci nic nie kosztuja ;/
            • triss_merigold6 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 21:29
              I przedszkole kosztuje a w przedszkolu atrakcje typu fluoryzacja,
              zdjęcia z balu, komitet. Byle gazetka dla przedszkolaka kosztuje,
              wyjścia z atrakcjami typu zoo/figloraj/basen/cokolwiek równiez nie
              są za darmo.
              • fajka7 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 22:23
                A jak juz sie wyjdzie do tego zoo albo na basen, to sie i frytki
                naleza i gofer (z bita i polewa oczywiscie), a nie ze same bilety.
                A jak kolega ma urodziny, to na prezent jest zrzuta. I fryzjer
                kosztuje i konie i wymarzony chomik tez. Life.
                • burza4 Re: 3000 alimentow - malo? 04.04.08, 22:30
                  ostatnio przy okazji artykułów w GW o inwestowaniu w dzieci był
                  wywiad z jakimś panem, który podawał, że w BIEDNYCH rodzinach
                  wychowanie dziecka to średni koszt rzędu 800 zł.
    • selavi2 Re: 3000 alimentow - malo? 05.04.08, 10:23
      Jednak nie wytrzymalam i musze sie wymadrzyc.
      3000 to jest wystarczajaco, ale raczej bez luksusow.

      Napislas, ze 2 letnie dziecko moze isc do pzredszkola.
      We Wro nie moze, przedszkola przyjmuja od skonczonego 3 roku zycia.
      A najlepszym wiekiem czesto bywa ukonczone 4 lata.
      Pytanie moje - a dlaczego mama ma oddawac 2 latka do zlobka i isc pracowac,
      skoro dla dobra psychicznego dziecka lepiej jest zeby bylo z mama w domu i
      pewnie tato dziecka to rozumie i sie zgadza?
      Znam mamy, ktore oddawaly dzieci do zlobka, sama to z drugim zrobilam, ale to
      byl PRZYMUS zyciowy i ekonomiczny. Jesli nie ma takiego przymusu, a z tego co
      piszesz nie ma, to dlaczego babeczka ma to robic? A poza tym- nie martw sie-
      posiedzi z 2-3 latka w domu, to bedzie marzyc, zeby sie do jakiejs pracy wyrwac.
      Moze pozna jakiegos faceta i nie bedzie juz musiala utrudniac zycia eksowi?
      Zycie sie zmienia i ludzie tez.

      A co do tych, ktore odsadzaja Tatusia od czci i wiary, to:
      - skoro mieszkanie(60m-3 pokoje) bylo jego, to mogl je sprzedac,
      kupic zonie mniejsze - 2 pokojowe i to bylo by ok. A i zonie latwiej byloby je
      utrzymac. Jesliby dzielili je sadownie prawdopodobnie dostalby duzy pokoj a ona
      z dziecmi 2 mniejsze(tak bylo u mnie).
      - czasami zona, ktora nie moze dogadac sie z mezem, prowokuje sytuacje zblizenia
      i zachodzi w ciaze, majac nadzieje, ze drugie dziecko go zatrzyma na jej
      warunkach, a te guupie chopy siem na to n abieraja - niestety w najblizszej
      rodzinie mam taka sytuacje.I potem wszyscy huzia na JÓzia, ze facet gnoj i cham,
      biedna zoneczke chce zostawiac z dwojka dzieci. Czasmi maja racje a czasami nie.
      - napisane zostalo, ze facet ciagal zone po terapiach malzenskich a ona to miala
      gdzies, bo nie chodzilo o dogadanie sie, tylko o to zeby bylo tak jak ona chce.
      Powyzsze wnioski powzielam po lekturze wpisow autorki, ale oczywiscie zdaje
      sobie sprawe, ze to jej subiektywna ocena sytuacji i moze byc zupelnie inaczej.
      Niektorzy faceci lubia robic dobre wrazenie, a finanse w malzenstwie to nie
      wszystko. Ale i kobitki maja rozne motywacje zyciowe, wiec ktoz to wie, jaka
      jest prawda?
      • sir.vimes Gwałt małżeński? 16.04.08, 10:46
        " prowokuje sytuacje zblizenia
        i zachodzi w ciaze, majac nadzieje, ze drugie dziecko go zatrzyma na jej
        warunkach, a te guupie chopy siem na to n abieraja - niestety w najblizszej
        rodzinie mam taka sytuacje.I potem wszyscy huzia na JÓzia, ze facet gnoj i cham,
        biedna zoneczke chce zostawiac z dwojka dzieci. "

        Zgwałcony został czy samodzielnie wsadził sprzęt gdzie trzeba?
        • aniael Re: Gwałt małżeński? 17.04.08, 10:28
          A to Ty nie wiesz, że jak suczka nie da, to piesek nie weźmie?;P
          Co miał biedaczysko zrobićsmile)
    • nchyb zależy... 05.04.08, 11:04
      glównie od dochodów tatusia...

      a także od tego, czy są to alimenty wyłącznie na dzieci, czy na
      mamusię, którą np. tatuś zamieni na inny model. Wtedy matuli też się
      coś od życia i np. zamożnego exa należy zdaniem naszego kodeksu
      rodzinnego...

      a ty dee.angel coś nie lubisztj mamusi? Jesteś może next, którą
      wścieka wydawanie kasy przez mena na jego byłą (Twoim zdaniem)
      rodzinę? Bo tak jakoś niechętnie do tej leniwej baby he he
      podchodzisz. Boisz się, że dla ciebie nie starczy? Do wymiany na
      kolejny model nie będzie źle, he, he... wink
      • dee.angel Re: zależy... 16.04.08, 19:14
        Ja wiem, ze watek dlugi i nie chce sie wszystkiego czytac... smile
        Nie, nie jestem next. Trudno zeby moj maz byl ze mna legalnie zonaty od lat
        5-ciu, biorac wlasnie rozwod z pierwsza zona smile

        Co do pani, zastanawia mnie jedna rzecz, bo to nie pierwszy taki post w tym
        watku. Czy jest jakis obowiazek lubienia wszystkich pan, ktore maja dzieci? Czy
        cos magicznego dzieje sie z kobieta, ktora urodzi dziecko? Jakas anielica sie
        staje czy cus? smile Matka z dwojka dzieci to taka polska swieta krowa, na ktora
        zlego slowa nie mozna powiedziec? Moze mam powody, zeby jej nie lubic? Moze to
        zla kobieta jest? smile...

        Ale szczerze mowiac, ja pytalam tylko o prozaiczne 3000 zlotych, czy wystarczy
        na utrzymanie sie z 2 malych dzieci w Warszawie i moje lubienie nie ma tu wiele
        do rzeczy... A moze sie myle?
    • there_she_is Re: 3000 alimentow - malo? 05.04.08, 11:54
      Mało.

      Były mąż mojej znajomej pracuje w UK, przysyła jej miesięcznie na
      jedno dziecko 2000 euro. To jest dużo, wg mnie. Jak na polskie
      warunki...

      Ale tak myślę: że jeśli ten facet o którym piszesz ma takie
      nastawienie do "pani" i "jej mamusi" i do płacenia, w ogóle
      odpowiedzialności - to ja wolałabym dostawać 300 zł od kogoś ze
      zdrowym nastawieniem do życia niż nawet 10000zł/dziecko od
      takiego ... kogoś uncertain
    • qunegunda Po co alimenty? 05.04.08, 13:06
      Dzieci tydzien u mamy, tydzien u taty i alimenty niepotrzebne.

      Swoja droga:
      a) dokąd ten pan lata tym samolotem? moze z wawy do wrocka? LOL
      b) co to znaczy zarabiał (czas przeszły!!) 4k, tzn. ze taraz zarabia
      inna kwote?
      c) jak to mozliwe, ze:
      - pracowal na 3 etaty 3*8=24, nie spał czy co?
      - jak to mozliwe, ze kazda z tych prac byla za najnizsza pensje:
      4k/3=1,3k brutto? czy on na prawde absolutnie NIC nie umie, ze mial
      az 3 takie prace??? umie sie chociaz podpisac? LOL

      rzuc tego chlopa Aniele, albo zaprowadz exie i jej bachory do
      weterynarza, zeby ich uspil smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka