misiowa1985
08.04.08, 10:29
mam przyjaciółkę,która ma czteromiesięcznego synka,półtoraroczne
bliżnięta,córkę nastoletnią z pierwszego małżeństwa,opiekuje się też
dwoma synami męża również z pierwszego związku,bo ich mamusia
stwierdziła,że ma lepsze zajęcia w życiu,niż zajmowanie się dwojgiem
nastolatków,i jest znów w ciąży,najprawdopodobniej bliżniaczej.Jest
cieniem człowieka,wszystko robi sama,bo pomimo świetnej sytuacji
materialnej jej mężunio nie chce nawet słyszeć o przyjęciu kogoś do
pomocy,rodzinka w tym babcie też jest zajęta swoimi biznesami,a ona
dosłownie pada na pysk.Nie mogę patrzeć jak z tej pięknej,świetnie
wykształconej,znającej biegle PIĘĆ języków dziewczyny robi się
maszyna do obsługi rodziny,a nie wiem jak mogę jej pomóc