Dodaj do ulubionych

Zostawila dziecko przd sklepem

21.04.08, 20:08
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5141756.html
wykastrowac to malo
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:12
      Ja juz napisałam że psa pod sklepem nie zostawiam. jak nie moge
      gdzieś z dzieckiem wejść to nie wchodze.
      Szkoda malucha bo przez beztroskę matki może kaleka zostac.
    • zemfira_ Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:12
      Kobiete chcesz wykastrowac? wink
      • asinek68 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:15
        Rita! Zaraz przyjdą siostry miłosierdzia z mojego wątku o "matce"
        żulicy i nazwą Cię nazistką wink
      • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:16
        > Kobiete chcesz wykastrowac? wink

        pewnie cos tam mozna wytrzebic...i to wcale nie jest mozg, ktorego
        kobiecie zabraklo
    • asia_i_p Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:17
      We mnie jakoś więcej agresji budzi kobieta, która rzuca niemowlakiem
      o bruk niż matka tego niemowlaka. Ale może ja nienormalna jestem.
      • przeciwcialo Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:19
        Dziecka nie zostawia się przed sklepem.
      • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:21
        > We mnie jakoś więcej agresji budzi kobieta, która rzuca
        niemowlakiem
        > o bruk niż matka tego niemowlaka.

        Kobieta byc moze jest wariatką.
        • asia_i_p Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:24
          Czyli ona jest OK, a wszystkiemu winna jest matka dziecka.
          Naprawdę łatwiej jest usprawiedliwić i zrozumieć agresję niż brak
          czujności?
          • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:27
            Nie mowimy o braku czujnosci...chyba, ze zostosowalas przewrotny
            eufemizm
          • vanilla4 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 10:42
            ja bym to nazwała bezmyślnością. Wystarczyło trochę wyobraźni matki i nie byłoby
            tragedii
    • marzeka1 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:19
      Obrazek tylko z dzieśniejszego dnia: 3 razy widziałam mamuśkę w sklepie, a dziecko w wózku przed.I to tak, że zawsze myśli się, że nas to nie dotyczy, naszego dziecka nie spotka. Gdy miałam dzieci "wóżkowe" ,nigdy nie zostawiałam synów w wózku przed sklepem, wózek- i owszem, ale z dzieckiem nigdy.
    • bea.bea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:21
      jasne...powiesic matke.....bo trafila na wariata....

      bardzo madre...

      • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:23
        > jasne...powiesic matke.....bo trafila na wariata....
        >
        > bardzo madre...

        kto powiedzial o powieszeniu? wykastrowac tylko
        • bea.bea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:24
          i powiesic za jaja..
        • ju-sss Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 09:29
          rita75 napisała:

          > > jasne...powiesic matke.....bo trafila na wariata....
          > >
          > > bardzo madre...
          >
          > kto powiedzial o powieszeniu? wykastrowac tylko
          przez takie osoby jak ty niektore dobre mamy z malymi wadami
          popadaja w depresje
          • jowita771 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 09:55
            > przez takie osoby jak ty niektore dobre mamy z malymi wadami
            > popadaja w depresje

            narażenie życia dziecka nazywasz małą wadą? bo ta matka naraziła życie własnego
            dziecka zostawiając je bez opieki.
      • bea.bea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:24
        takie rzecy dzieja sie tak szybko, ze nawet gdyby zrobila to przy matce, to ta
        nie zdązyłaby zareagowac...moze tylko łatwiej byłoby ja złapac...ta wariatke...
        • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:25
          takie rzecy dzieja sie tak szybko, ze nawet gdyby zrobila to przy
          matce, to ta
          > nie zdązyłaby zareagowac..

          bardzo wygodne wytlumaczenie
          • bea.bea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:33
            wyrażnie ..smile..chcesz krwi...smile

            wiesz wariaci nie biegaja po ulicach...inie rzucaja kazdym napotkanym
            niemowlakiem...
            co nie znaczy, ze moze się to trafic..

            tak jak pijany kierowca walacy w stojacy przed sklepem wózek
        • malila Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:28
          bea.bea napisała:

          > takie rzecy dzieja sie tak szybko, ze nawet gdyby zrobila to przy
          matce, to ta
          > nie zdązyłaby zareagowac...moze tylko łatwiej byłoby ja
          złapac...ta wariatke...

          To prawda. Kiedyś szłam chodnikiem prowadząc wózek z moją
          kilkumiesięczną córeczką. Za mną szedł jakiś facet, który zaczął coś
          tam do niej gaworzyć. I kiedy nas wyprzedzał nagle nachylił się do
          wózka chcąc ją ... nie wiem... złapać? pogłaskać po buzi? To był
          ułamek sekundy, a ja zdążyłam go odepchnąć tylko dlatego, że sama
          akurat nachyliłam się do małej.
        • gaja78 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:10
          bea.bea napisała:

          > takie rzecy dzieja sie tak szybko, ze nawet gdyby zrobila to przy matce, to ta
          > nie zdązyłaby zareagowac...moze tylko łatwiej byłoby ja złapac...ta wariatke...

          Do wózka, przy którym stoi matka, wariatka prawdopodobnie wcale by nie podeszła.
          • lola211 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 15:55
            Tego nie wiesz.Jakis czas temu facet na oczach matki prowadzacej
            wozek zadzgal nozem dziecko.To byly sekundy..
        • mary_boo Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 13:24
          jaaaasne, bea.bea, takie rzeczy tak szybko się dzieją...
          tak samo, jak spadanie z huśtawki albo wypadki samochodowe.
          Czy to znaczy, że mam dziecko same puszczać na plac zabaw albo
          wywalić fotelik przez okno? bo przecież to tak szybko, że nie zdążę
          zareagować.
          Zostawienie dziecka samego to wyraźna zachęta dla porywaczy,
          wariatów, tudzież innych psychopatów.
          Dziecka nie zostawia się samego i już.
          Co nie oznacza, że całą winę ponosi matka, ale też nic nie zmieni
          tego, że zachowała się w sposób, w jaki nie powinna się była
          zachować nigdy w życiu
          • mary_boo Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 07:23
            przeczytałam resztę dysusji i rozwinę wypowiedź:
            matka nie jest winna temu, że jakaś wariatka rzuciła jej dzieckiem o
            chodnik. Jet natomiast winna temu, że zostawiła je bez opieki. To
            dwie zupełnie różne sprawy.
            Dziecka nie zostawia się samego. Przechodząca obok wariatka to może
            akurat skrajny przypadek, ale dziecku zostawionemu bez opieki grozi
            masa niebezpieczeństw: może wózek potrącić rowerzysta, może popchnąć
            przechodzące dziecko, może malucha użądlić pszczoła albo zaatakować
            pies. I fakt, że matka widzi to przez okno naprawdę nic nie zmieni -
            nie ma najmniejszych szans zareagować
    • sylwia06_731 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:24
      Nigdy nie zostawiłabym dziecka przed sklepem.Kobieta,która to zrobila mogła nie miec z matka nic wspólnego ale byla np psychicznie chora.kiedys do mnie taka kobieta podeszła i zaczęla mna szarpac.Uciełam wtedy,Może to był ktoś w typie tej kobiety.Biedne maleństwo...Mam nadzieje,że z tego wyjdzie a babsztyla złapią.
    • s.z-n Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:31
      Latwo jest obwiniac matke ,ktora weszla do apteki niz pomyslec,ze
      niezrownowazona baba niemowlakowi krzywde zrobila ...
      Sama sobie winna ????
      A jak jest u Was z kupowaniem paliwa na stacji, bierzecie z auta dziecko ze soba
      czy zostawiacie w foteliku na czas placenia rachunku przy kasie ??? Retorycznie
      pytam.
      Nieszczescie sad Wspolczuje matce i jej dziecku.
      • marripossa Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:39
        Tankujemy paliwo wtedy, gdy nie mamy ze sobą dziecka. I myślimy naprzód - to
        znaczy, nie jeździmy autem dopóki paliwa zabraknie i musimy zatankować wtedy,
        gdy dziecko mamy w aucie.
        • exylia Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:41
          marripossa napisała:

          > Tankujemy paliwo wtedy, gdy nie mamy ze sobą dziecka. I myślimy naprzód - to
          > znaczy, nie jeździmy autem dopóki paliwa zabraknie i musimy zatankować wtedy,
          > gdy dziecko mamy w aucie.

          Dokładnie. A kiedy jednak musimy zatankować z dzieckiem, to bierzemy je na ręce
          i idziemy płacić.
        • bea.bea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:41
          załamuje mnie to forum samych "myslacych" matek....
          na ulicy widze sporo tych bezmyslnych..smile...sama sie do nich tez zaliczam...

          • bea.bea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:43
            zal mi tych budzonych ze snu maluchow...na stacji benzynowej...
            • dorianne.gray Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 00:22
              A mnie jest żal tych, co się budzą same zamknięte w samochodzie i
              płaczą, bo mama stoi w kolejce do kasy.
            • zonka77 a mnie nie żal 22.04.08, 09:20
              Żal mi tych dzieci które doznają krzywdy bo ich nie zabrano. Tym bardziej że np
              moja córka póki była kilkumiesiecznym maluchem wcale się nie budziła jak się ją
              brało razem z fotelikiem (nosidełkiem)

              Bea wybacz ale naprawdę nie zostawiłabym malucha samego ani w wózku ani w
              samochodzie. Po prostu nie i już.

              Nie potępiam aż tak matki - żal mi jej strasznie bo pewnie cierpi okropnie. I
              nie rozgrzeszam sprawczyni - uważam że to co zrobiła (o ile nie jest chora
              psychicznie) powinno być ukarane bardzo. Ale fakt że matka i jej dziecko płacą
              wysoką cenę za bezmyślność sad
              • zonka77 nie żal budzonych maluchów - to powyżej do bei 22.04.08, 09:21

                • arioso1 Re: nie żal budzonych maluchów - to powyżej do b 22.04.08, 09:37
                  czasami mam wrażenie że takie nieszczęściea zdarzają się ku waszej
                  uciesze...żebyscie miały powód skakania sobie do oczu.
                  Nie zostawiam swoich dzieci samych przed sklepem w wozku, na stacji
                  benzynowej a korzystam z ORLEN obsługa kasuje naleznośc i tankuja
                  mi auto pod dystrybutorem,
                  matka zostawiła to dziecko zapewne nieswiadoma -(ja nie czytałam
                  tego artykułu poniewaz ta strona nie działą wiem tylko relacje z
                  tego forum)nam się wydaje ze tragedie ,porwania dotyczą obcych a nam
                  się nie zdarzą.
                  matka zostawiła , zdarzył sie wypadek-jej wina że zostawiła ale nie
                  jej wina ze wariaci zyją na świecie.
                  Gdyby to mnie spotkało miałabym żal do siebie bo ja jako matka,
                  opiekun mam OBOWIĄZEK zapewnic dziecku bezpieczeństwo -ale gdyby nie
                  zostawiła nic by sie nie stało zapewne wariatka przeszłaby obok i
                  szukała kolejnej nieodpowiedzialnej głupiej matki,której nie zalezy
                  na bezpieczeństwie dziecka
                  • zonka77 Re: nie żal budzonych maluchów - to powyżej do b 22.04.08, 11:03
                    Jakiej uciechy. Jak napisałam - jest mi żal tej matki i uważam że przede
                    wszystkim potworem jest sprawca. Ale uważam ze duża odpowiedzialność jest po
                    stronie matki bez wyobraźni.
                    Wyobrażam sobie jakie piekło przeżywa ta kobieta i współczuję. Nie sądzę też że
                    powinno się ją karać, raczej rozmawiać więcej i więcej na temat
                    odpowiedzialności i bezpieczeństwa maluchów. Tłuc do bólu do głowy rodzicom ze
                    są odpowiedzialni za swoje dzieci.
                    Teksty o "wykastrowaniu" uważam za niesmaczne i bezsensowne.
                    Zdarzyło się duże nieszczęście i jedyne co można z tego wyciągnąc to wnioski dla
                    tych które jednak uważają że zostawić malutkie dziecko samo bez opieki
                    gdziekolwiek to jednak głupota sad

                    Wszystkiego nie da się przewidzieć ale niezostawianie małych dzieci samych
                    uważam za podstawę bezpieczeństwa.
          • ju-sss Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 09:35
            bea.bea napisała:

            > załamuje mnie to forum samych "myslacych" matek....
            > na ulicy widze sporo tych bezmyslnych..smile...sama sie do nich tez
            zaliczam...
            >

            popieram..myslalam ze tu poczytam i popisze z innymi mamami ze
            troche mnie to podniesie na duchu ze nie jestem idealan i mam swoje
            wady a tu same idealy chodzace..az strach pomyslec na jakich
            maminsynkow powyrastaja ich dzieci
        • zemfira_ Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:49
          Ja kiedys przejezdzalam z wozkiem obok faceta stojacego na malych
          schodkach prowadzacych do sklepu i kiedy maly na niego spojrzal ten
          zaczal podskakiwac bardzo wysoko i wydawac jakies nieartykulowane
          wsciekle dzwieki. Ja dalam dziecku szybko zabawke czy cos tam zeby
          odwrocic jego uwage od tego faceta. Nie wiadomo w koncu o co mu
          chodzilo ani co go sprowokowalo... Niestety tacy ludzie sa
          nieprzewidywalni i nie wiadomo w ktorym momencie im odbije. To nie
          ich wina, bo sa chorzy, ale ja nie zostawiam dziecka samego przed
          sklepem. Po prostu nie wiem kto moze akurat przechodzic i co mu
          strzeli do glowy...
      • jak_matrioszka Nieretortyczna odpowiedz 21.04.08, 20:42
        > A jak jest u Was z kupowaniem paliwa na stacji, bierzecie z auta dziecko ze sob
        > a
        > czy zostawiacie w foteliku na czas placenia rachunku przy kasie ??? Retorycznie
        > pytam.

        Nieretorycznie odpowiadam: mam auto zamykane na klucz i korzystam z tego
        udogodnienia.
        • bea.bea Re: Nieretortyczna odpowiedz 21.04.08, 20:45
          kochana...smile...
          normalny wariat, wybija szybe..smile)..

          albo bierze auto na pych..smile...dlatego zawsze zaciagam reczny.smile
      • gaja78 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:26
        s.z-n napisała:

        > A jak jest u Was z kupowaniem paliwa na stacji, bierzecie z auta dziecko ze soba czy zostawiacie w foteliku na czas placenia rachunku przy kasie ???

        To można mieć jakieś wątpliwości w tej kwestii ?
        Zostawić dziecko w samochodzie na stacji benzynowej - ktoś wpada na takie pomysły ? O mamuniu ... sad
        • weronikarb Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 08:25
          Gaja ja juz nawet nie mysle o wariatach, ale o moim synu, to dziecko
          jemu tez cos moze strzelic do glowy.
          Maly umie odpalic auto, umie sciagnac reczny, wie jak wrzucic bieg.

          I jeszcze tysiace innych pomyslow moze mu przyjsc do glowy.
          Dlatego NIGDZIE i nigdy nie spuszczalam go z oczu.
          Dla jego bezpieczenstwa
        • lola211 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 08:58
          > Zostawić dziecko w samochodzie na stacji benzynowej

          IMo normalna rzecz.Zwlaszcza na stacji bezobsługowej.
        • seniorita_24 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 24.04.08, 11:40
          Jakiś czas temu wieczorem, pod supermarketem ok. 21.00 widziałam samochód, w
          którym słodko spało kilkuletnie dziecko. Czekałam na TŻta w samochodzie, i przez
          kwadrans maluch sobie spał, rodzice musieli go zostawić przynajmniej na 20 minut
          samego bo nie widzieliśmy ich ani w momencie parkowania ani gdy odjeżdżaliśmy.
          Na parkingu było już pustawo, na zewnątrz ciemno, dziecko było widoczne i jeśli
          ktoś by chciał wybić szybę i porwać dziecko czy zrobić mu krzywdę to raczej nie
          miałby z tym problemu. Dziwne, że rodzice jadą do marketu z dzieckiem i
          zostawiają je samo, śpiące w samochodzie. dziecko miało jakieś 3-4 lata więc
          jeśli by się obudziło to mogłoby sie wyplątać z fotelika i udać na szukanie
          rodziców.
      • nanuk24 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 00:46
        > A jak jest u Was z kupowaniem paliwa na stacji, bierzecie z auta dziecko ze sob
        > a
        > czy zostawiacie w foteliku na czas placenia rachunku przy kasie ???

        Nie biore, ale i tez nie zostawiam. W ogole nie podchodze do kasy, place po
        prostu karta dzieki czemu nie oddalam sie od samochodu nawet metr.
      • gorzkasweetie Re: Na stacji 22.04.08, 11:26
        Żartujesz chyba? Nie przyszłby mi do głowy zostawić dziecka i iść
        płacić za paliwo. Jeżeli jest to stacja inna niż samooobsługowa
        Neste, zawsze wyciągam córkę z fotelika, choć oczywiście upierdliwe
        jest to mocno. Więc nie ma co retorycznie pytać, głupie pytanie.
        Mogę też z czystym sumieniem powiedzieć, że nigdy nie zostawiłam
        dziecka w wózku pod sklepem czy gdziekolwiek. Tak się składa, że
        zawodowo zajmuję się od dawna tematyką kryminalną, i wiem czym grozi
        takie zostawianie.
    • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:50
      Kolejny argument za tym, żeby nie zostawiać dzieci samych przed blokiem i
      sklepami. Ewidentna wina matki, bo świadomie naraziła swoje dziecko na
      niebezpieczeństwo. Nie rozumiem jak można zostawić dziecko bez opieki. Jakbym
      zauważyła dziecko w wózku przed sklepem to bym zadzwoniła po policję. Albo się
      idzie z dzieckiem albo wcale.
      • kali_pso Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:57
        Ewidentna wina matki, bo świadomie naraziła swoje dziecko na
        niebezpieczeństwo.


        No nie wiem, czy świadomie..toz chyba nie przypuszczała, że tak to
        się skończy...
        Zabrakło zasady ograniczonego zaufania do otoczenia..
        • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:01
          Wiedziała na pewno, że dziecka nie wolno zostawić, a więc była świadoma. Być
          może takie wypadki zdarzają się rzadko, ale zawsze się w takiej sytuacji ryzykuje.
          • asia_i_p Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:04
            Takie wypadki zdarzają się rzadziej niż śmierć łóżeczkowa. Nie
            spałaś przez pierwsze pół roku czy świadomie narażałaś swoje dziecko
            na niebezpieczeństwo, zostawiając je bez opieki?
            Wyłącz na moment samozachwyt, przestań się rozkoszować świętym
            oburzeniem i spróbuje się wczuć w to, co czuła ta matka.
            • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:06
              Nie zostawiałam, bo śpi ze mną.
              • semida Karawana 21.04.08, 21:08
                No normalnie zazdroszczę Twojemu(Twoim?) dziecku,że ma taką
                cudowną,przewidującą mamusię,która go nigdy nawet na pół minuty z
                oka nie spuściła.
                Przecież matka tego malucha mogła zobaczyć przez szybę że ludzi nie
                ma i wskoczyć tam dosłownie na 20 sekund.
                No tak,ale wyrodna jest,bo przecież zostawiła...
                • karawana123 Re: Karawana 21.04.08, 21:11
                  Nie napisałam, że w życiu nie spuściłam z oka, ale nawet na 20 sekund nie
                  zostawiłam przed sklepem.
                  • semida Re: Karawana 21.04.08, 21:17
                    W takim razie jak spuściłaś to Dziecko z oka,to świadomie narażałaś
                    je na niebezpieczeństwo,bo zawsze może się coś przytrafić.
                    Tamtej matki mi szkoda,i nie trzeba jej tu linczować,ponieważ
                    prawdopodobnie ona sama sobie nigdy w życiu nie wybaczy tego co
                    zrobiła.
                    • karawana123 Re: Karawana 21.04.08, 21:19
                      Wiadomo, że nie da się przewidzieć takiej sytuacji, ale można zabrać ze sobą do
                      apteki i w jakimś stopniu zmniejszyć ryzyko.
                      • semida Re: Karawana 21.04.08, 21:22
                        Można się spierać w tych kwestiach.
                        Jakby była dajmy na to taka sytuacja:
                        Dziecko je kanapkę,mama w kuchni yje naczynia.Dziecko się
                        dławi,matka nie słyszy.Wchodzi po chwili do Dziecka,a ono nietomne.I
                        co?Lincz na matkę bo nie upilnowała.
                        • karawana123 Re: Karawana 21.04.08, 21:25
                          Zawsze może się zdarzyć taka sytuacja, ale zostawienie dziecka przed sklepem
                          jest nie tylko bezmyślne, ale jest to też przestępstwo.
                          • semida Re: Karawana 21.04.08, 21:28
                            W takim razie dlaczego jak policja przejeżdża koło
                            takiego "samotnego" wózka,nie reaguje?
                            Nie wystarczyłoby im ludzi.
                            Różni ludzie,różne myślenie.
                            Dziecka się nie zostawia przed sklepem,jednak mimo wszystko nie
                            uważam że ta kobietą jest złą matką tylko i wyłącznie na podstawie
                            tego,że zostawiła na kilka minut wózek przed apteką.
                            • karawana123 Re: Karawana 21.04.08, 21:32
                              Nie wiem, czy nie reaguje, bo nie widziałam jeszcze "samotnego" wózka z
                              dzieckiem w środku, a więc tym bardziej przejeżdżającej obok policji.
                              Nie nazywam jej od razu złą, ale uznaję, że postąpiła nieodpowiedzialnie. Może
                              pierwszy raz i mam nadzieję, że ostatni. Szkoda tylko, że za błędy rodziców
                              płacą same dzieci.
                          • denea Re: Karawana 21.04.08, 21:31
                            Wykroczenie, jeśli już.
                            Szkoda mi matki, a na myśl o maluszku aż mi się zimno zrobiło.
                            I tyle z mojej strony, spadam z tego wątku, bo mam alergię na
                            betonowy, zachwycony sobą kretynizm i zaraz zacznę bluzgać, a
                            jeszcze mi żadnego postu nie skasowali.
              • aga-agata Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:43
                i narażałaś je na to, że je przygnieciesz? A gdyby faktycznie
                przestało oddychać, to i tak śpiąc nie zauważyłabyś tego
              • ju-sss Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 09:41
                karawana123 napisała:

                > Nie zostawiałam, bo śpi ze mną.


                a maz?
                • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 10:22
                  Też.
            • trinkino Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:08
              asia_i_p napisała:

              > Takie wypadki zdarzają się rzadziej niż śmierć łóżeczkowa. Nie
              > spałaś przez pierwsze pół roku czy świadomie narażałaś swoje
              dziecko
              > na niebezpieczeństwo, zostawiając je bez opieki?
              > Wyłącz na moment samozachwyt, przestań się rozkoszować świętym
              > oburzeniem i spróbuje się wczuć w to, co czuła ta matka.

              O tototo, właśnie to mniej więcej chciałam napisać Karawanie, ale mi
              się już nie chciało, bo mam wrażenie, że szkoda strzępić język.
              Karawana, do szkoły to obowiązkowo dziecko odprowadzaj i
              przyprowadzaj minimum do 18-go roku życia, bo nawet dorosłych
              potrafią porwać bandziory (patrz: Olewnik), a co dopiero dzieciaka...
              • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:13
                Wole to niż potem półprzytomne wieźć do szpitala. Złośliwa jesteś.
      • mammajowa Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:57
        nie zostawiam dziecka samego w wózku ani w samochodzie. z moich obserwacji
        wynika, ze robią to głownie babcie/dziadkowie (i ich pokolenie). jak nie mogę
        gdzieś wejść z wózkiem to biorę małego na ręce i torbę i wchodzę. wózek mam
        średnio atrakcyjny i bardzo charakterystyczny, poza tym wolę stracić wózek niż
        dziecko. biedna matka, ja bym sie nie umiała pogodzić z tą sytuacja na jej
        miejscu i z tym ze była ona niejako na jej życzenie...
      • trinkino Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 20:59
        Jakbym
        > zauważyła dziecko w wózku przed sklepem to bym zadzwoniła po
        policję. Albo się
        > idzie z dzieckiem albo wcale.


        Naapraawdę? To chyba sporo tych telefonów w ciągu dnia wykonujesz?

        Jakiś pieprznięty babsztyl rzuca niemowlakiem o chodnik, a Wy matkę
        linczujecie! Napiszcie jeszcze, że to pewnie patologia, a matka z
        pewnością była narąbana w 3 doopy i tak naprawdę to nie była w
        aptece, tylko ćmiła fajki w bramie z jakimiś żulami.
        LOL.
        • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:03
          No fakt, postąpiła jak wzorowa mamusia, tylko pecha miała. Najlepiej to zostawić
          przed blokiem wózek z dzieckiem i w tym czasie pójść do domu obiad gotować.
          • trinkino Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:05
            karawana123 napisała:

            > No fakt, postąpiła jak wzorowa mamusia, tylko pecha miała.
            Najlepiej to zostawi
            > ć
            > przed blokiem wózek z dzieckiem i w tym czasie pójść do domu obiad
            gotować.

            Tak, jak napisałam, zaraz tych kilka chwil przed apteką urośnie do
            monstrualnych rozmiarów.
            • bea.bea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:07
              proponuje pójśc dalej...smile

              zostawic dziecko w parku...i wrócic za godzine...jak sie juz dotleni...
            • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:07
              Do nieszczęścia kilka sekund wystarczy.
              • trinkino Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:09
                karawana123 napisała:

                > Do nieszczęścia kilka sekund wystarczy.

                Np. przydusić dziecko własnym ciałem, kiedy się z nim śpi.
                • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:10
                  Teraz już się czepiasz.
                  • bea.bea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:13
                    nie wydaje mi sie.....jesli mówimy o przewidywaniu....i mysleniu....
                  • trinkino Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:13
                    karawana123 napisała:

                    > Teraz już się czepiasz.

                    To Twoja interpretacja, że się czepiam, ja przecież mogę to samo
                    napisać o Tobie, że się czepiasz nie tej osoby, co trzeba...
                    Nie mówię, że to, co zrobiła jest super-hiper, ale czasami pewnych
                    rzeczy się nie przewidzi, proste to, jak budowa cepa.

                  • malila Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 11:15
                    karawana123 napisała:
                    > Teraz już się czepiasz.

                    To, co właśnie uprawiasz, nazywa się redukcją dysonansu poznawczegowink
                    Wcale się nie czepia, tylko usiłuje uświadomić Ci, że ryzyko
                    przyduszenia dziecka było równie duże, co ryzyko, że jakaś wariatka
                    rzuci dzieckiem o asfalt. Owszem, pozostawienie dziecka przed apteką
                    może grozić także porwaniem dziecka. Ale jeśli apteka jest mała,
                    pusta, przeszklona, matka ma do dziecka cztery kroki i nie spuszcza
                    z niego wzroku na dłużej niż dwie sekundy, to ta groźba jest równie
                    realna, co porwanie dziecka w parku, kiedy matka odchodzi od wózka
                    na te same cztery kroki, żeby starszemu zrobić babkę z piasku albo
                    co gorsza biegnie za starszakiem, który nagle postanowił pogłaskać
                    ptaszka. Ale może to nie jest dobre porównanie, bo troskliwe matki w
                    porę nauczą malucha, że nie wolno biegać bez zgody rodziców. A jeśli
                    już się biegnie (co oczywiście jest założeniem czysto
                    hipotetycznym), to bezwględnie należy zatrzymać się na
                    okrzyk "stój!".
                    Ocena, jaką Asia (jak to zwykle czyni życzliwa ludziom Asia)
                    wystawiła forumowemu linczowi, jest IMO zbyt łagodna. Bo w tym
                    linczu oprócz potrzeby sprawowania jakiejś kontroli nad światem i
                    potrzeby przewidywalności, rzuca się w oczy także przekonanie o tym,
                    iż własne niedociągnięcia to tylko błędy, które kazdemu się zdarzają
                    i które są trudne do przewidzenia. Cudze postępowanie to oczywista
                    beztroska, głupota i wygoda. Jeśli ktoś inny zostawi wózek z
                    dzieckiem przed apteką, to jest nieodpowiedzialnym bezmózgiem. Jeśli
                    się samemu zostawi zszywki czy nożyczki w zasięgu dziecka, biorąc
                    kąpiel zostawi małe dziecko samo, pozwoli dziadkom nakarmić dziecko
                    alergenem, wsiądzie do taksówki bez fotelika za to z małym dzieckiem
                    czy przechodzi przez ulicę w dowolnym miejscu wychodząc z założenia,
                    że "skoro ja widzę samochód, to samochód widzi mnie" i dla lepszego
                    efektu najpierw wpycha wozek na ulicę, a potem się ewentualnie
                    rozgląda - to się po prostu nie było w stanie przewidzieć, że to
                    może być niebezpieczne.
        • cielecinka Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:09
          Szkoda Malenstwa i matki tez. No bo na pewnotego dnia by sie nie spodziewala, ze
          trafi na wariatke. A co do czujnych mamusiek u gory to przypominam sytuacje
          kiedy to w gdyni pare lat temu facet wbil noz w niemowlaka na glownej ulicy. I
          mama byla i babacia tam byla i tata tez byl i nie zdazyli zareagowac , pomimo
          ze bialy dzien, wozek przy sobie. Nigdy niewiadomo kiedy jakis wariat sie trafi.
          A bable, ktora rzucila tym dzieckiem powinni tez pie..ac o ziemie najlepiej z
          dzwigu ,prosto o beton. I niewazne jaki stan umyslowy posiada.
      • asia_i_p Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:01
        To była apteka a nie butik albo księgarnia. Prawdopodobnie weszła
        tam, bo musiała, nie chciała dziecka budzić, miała je o kilka metrów
        od siebie. Może się nasłuchała o bakteriach grasujących po aptekach,
        może jej się wydawało, że się zgrzeje i rozchoruje. Co to znaczy
        świadomie naraziła dziecko na niebezpieczeństwo? Sugerujesz, że
        stwierdziła "Wiem, że mu się może coś stać, ale go zostawię, bo tak
        mi wygodniej"?
        • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:05
          Nie wiem, co dokładnie stwierdziła, ale wiem, że zostawiła, a mogła wziąć ze sobą.
        • przeciwcialo Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:06
          W aptekach raczej szerokie drzmi musza być, chyba sa jakies wymogi
          architektoniczne. Raczej łatwo wjechac.
          jeszcze raz napisze- nie zostawia się dziecko w wózku przed sklepem.
          • karawana123 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:08
            Dokładnie, a wejście z dzieckiem na te kilka minut do apteki nie oznacza, że się
            je wybudzi.
          • iwles Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 08:47

            przeciwcialo napisała:

            > W aptekach raczej szerokie drzmi musza być, chyba sa jakies wymogi
            > architektoniczne. Raczej łatwo wjechac.


            taaaaaaaaaa.............. i jeszcze podjazdy dla niepełnosprawnych,
            i brak schodow, i najlepiej drzwi otwierane automatycznie ......

            Wiesz, wiele rzeczy być p.o.w.i.n.n.o.

            Rzeczywistość jaka jest - każdy widzi.
          • lola211 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 15:56
            >Raczej łatwo wjechac.

            Nie wszedzie.Mam apteke na dole- prowadza do niej 4 waskie schody.Z
            zadnym wozkiem sie nie zmiescisz i nie dasz rady.
    • semida Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:05
      Ja dziecka nie zostawiłam nigdy przed sklepem,ale popełniłam inne
      błędy,które teraz uważam za własną głupotę.Zastanawia mni tylko
      jedno...
      WSZYSTKIE emamy(za wyjątkiem jednej)są przewidywalne,myślące
      przyszłościowo,wszechwiedzące,jasnowidzące.
      To gdzie do cholery są te lekkomyślne matki???
      Żadna z nich nie zna tego forum??
      • mammajowa Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:07
        nigdzie nie napisałam, ze nie popełniłam i nie popełniam zadnych błędów, prawda?
        ale staram sie ich unikać.
        --
        Karmię Julka piersią
        • asia_i_p Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:11
          I ona być może też się starała.
          I być może popełniła tylko ten jeden błąd.
          Ale to taka prosta sprawa - zostawiła, a się nie zostawia - i tak
          łatwo machnąć tę krechę i podzielić świat na połowę, żeby ona
          została po tej złej, a ja po tej dobrej.
          Biedne dziecko, biedna dziewczyna - oby dziecko wyzdrowiało, a dla
          dziewczyny otoczenie było przynajmniej tak wyrozumiałe jak większość
          z was dla tej kobiety, która skrzywdziła jej dziecko.
          • mammajowa Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:14
            nie rzucam na nią winy, każdy może popełnić błąd, wypadki sie zdarzają. ale ona
            poczucie winy ma na pewno. ja jej współczuję po prostu.
        • semida Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:15
          Ty może nie,ale z niektórych wypowiedzi takie wnioski same się
          nasuwają.
      • jak_matrioszka Re: nieodpowiedzialna e-mama 21.04.08, 21:14
        Ja jestem nieodpowiedzialna mama z tego forum, zostawiam dziecko w aucie idac
        placic za benzyne.
        • bea.bea Re: nieodpowiedzialna e-mama 21.04.08, 21:18
          nie jestes sama...smile...ja tez z tych nieodpowiedzialnych...smile....

          i kaze mojemu synowi spiewac jak siedzi w wannnie a ja zmywam naczynia..smile..w kuchni
          • semida Re: nieodpowiedzialna e-mama 21.04.08, 21:20
            Ja czasami zostawiałam Młodą bawiącą się z naszym kundlem w kuchni,a
            sama szłam załatwić potrzebę fizjologiczną do łazienki)
            No,ale po ostatnich wydarzeniach już tego nie robięuncertain
      • kali_pso Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:27
        To nie tak.
        Ta kobieta podjęła decyzję taką a nie inną. Konsekwencją jej decyzji
        było to, że zapewne psychicznie nierównoważona, kobieta zrobiła
        krzywdę jej dziecku. Gdyby dziecka w wózku nie było, ta pani pewnie
        samej kołderki by nie atakowała.
        Często podejmujemy podobne dezyzje, jak ta matka. I 99% z nas nigdy
        nie przekona sie na własnej skórze/skórze naszego dziecka, że była
        to decyzja błędnawinkP I dobrze...
        • s.z-n Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:32
          Nie usprawiedliwiam ale wśród wszelkich zagrożeń i niebezpieczeństw czyhających
          na nasze dzieci - opcja spotkania w tym samym czasie w tym samym miejscu -
          debila - skłonnego do takiego czynu jest nieporównywalnie mniejsza od innych
          przykładów na nieszczęścia. Zważywszy na ilość wypadków samochodowych z udziałem
          dzieci bez fotela, na niedomknięte okna i balkony, przypadki zakrztuszenia np
          moneta, poparzenia, zostawienia dzieci śpiących w domu , pogryzienia przez
          zwierzęta ... itd Co nie znaczy ,ze matka postąpiła dobrze, swojej nie
          zostawiłam nigdy ale nigdy tez nie myślałam, ze może będzie szla obok jakaś
          _kobieta_ , która zrobi cos takiego .
    • vibe-b Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 21:57

      kolejna durna luzara. szkoda dziecka.
    • marghe_72 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:13
      Tez jestem zdania, że dziecka przed sklepem się nie zostawia.
      Po prostu.
      • pesteczka5 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:32
        Wypadki się zdarzają, ale są pewne standardy. Nalezy do nich na
        przykład taki, że dziecka się przed sklepem nie zostawia. W
        samochodzie na czas płacenia rachunku za tankowanie również nie. Nie
        należy stwarzać sytuacji potencjalnie niebezpiecznych.
    • gaja78 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:23
      Jak widzę wózek z niemowlęciem przed sklepem (a widuję dość często niestety, zwłaszcza przed sporym ciuchlandem pod moim blokiem), to mam za każdym razem ochotę odjechać tym wózkiem za róg sklepu.
      Żeby choć trochę przemówić do wyobraźni opiekuna sad
    • asia_i_p Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:24
      Wiecie dziewczyny, nawet was jestem skłonna rozumieć. Takie
      nieszczęścia uświadamiają nam, jak okrutny i nieprzewidywalny jest
      świat. Naturalne jest, że od razu szukamy potwierdzenia, że nam się
      coś takiego nie przydarzy. W tym wypadku szukamy go w zasadzie, że
      dziecka się "po prostu przed sklepem nie zostawia". Tak jak się nie
      idzie na dyskotekę w minispódniczce (sama się prosiła), nie chodzi
      po mieście nocą.
      Mechanizm, który każe wielu z was osądzać i potępiać tę biedną
      matkę, jest zrozumiały. Niezrozumiała jest bezmyślność, która
      sprawia, że nie bierzecie pod uwagę, że ona tu wejdzie na to forum i
      przeczyta te wasze wyroki. Wy czujecie się lepiej, bo już na pewno
      wiecie, że waszym dzieciom się to nie może przydarzyć. Ona pewnie
      się już gorzej nie poczuje, bo jak przypuszczam, na razie ma gdzieś,
      czyja to wina i chodzi jej tylko o to, żeby dziecko wyzdrowiało. Ale
      istnieje ryzyko, że kiedy to piekło się tak czy inaczej skończy, ona
      to przeczyta i to ją załamie. Nawet większe prawdopodobieństwo niż
      to, że zostawione przed sklepem niemowlę zaatakuje wariat.
      • marghe_72 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:27
        asia_i_p napisała:

        > Wiecie dziewczyny, nawet was jestem skłonna rozumieć. Takie
        > nieszczęścia uświadamiają nam, jak okrutny i nieprzewidywalny jest
        > świat. Naturalne jest, że od razu szukamy potwierdzenia, że nam
        się
        > coś takiego nie przydarzy. W tym wypadku szukamy go w zasadzie, że
        > dziecka się "po prostu przed sklepem nie zostawia". Tak jak się
        nie
        > idzie na dyskotekę w minispódniczce (sama się prosiła), nie chodzi
        > po mieście nocą.

        Szczerze mówiąc nie rozumiem porównania.
        • asia_i_p Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:45
          No to prościej - kiedy słyszymy o jakimś wyjątkowo przerażającym
          nieszczęściu - wypadek z udziałem dziecka, gwałt - boimy się, że nam
          też to się zdarzy. I szukamy uspokojenia, że nam to jednak nie
          grozi. Tłumaczymy sobie, że żyjemy w spokojnej okolicy albo
          przestrzegamy zasad, które zapewniają nam stuprocentowe
          bezpieczeństwo. Gotowi jesteśmy obwiniać ofiarę przestępstwa, bo
          obwinianie jej pozwala nam myśleć, że mamy to pod kontrolą - jeśli
          ofiara swoim zachowaniem wywołała albo sprowokowała zajście, to
          znaczy, że jego zaistnienie nie zależy od przestępcy. To ofiara
          zrobiła źle i dlatego została ofiarą, ja tak nie zrobię i dlatego
          jestem bezpieczna.
      • gaja78 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:32
        asia_i_p napisała:

        > Wy czujecie się lepiej, bo już na pewno
        > wiecie, że waszym dzieciom się to nie może przydarzyć.

        Błąd.
        Ja się czuję dużo gorzej po takim niusie. Bo to mi uświadamia, że cholerni popaprańcy gotowi zabić dziecko łażą po tym świecie. I zabijają lub próbują zabić. Po takim niusie z jeszcze większym strachem pilnuję dziecka jak oka w głowie wychodząc na zakupy.

        > Ale
        > istnieje ryzyko, że kiedy to piekło się tak czy inaczej skończy, ona
        > to przeczyta i to ją załamie. Nawet większe prawdopodobieństwo niż
        > to, że zostawione przed sklepem niemowlę zaatakuje wariat.

        ??
        Matka, której dziecko straciło zdrowie lub życie ma się załamać po przeczytaniu anonimowych wypowiedzi na forum internetowym ? To chyba żart jakiś ...
      • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:34
        Otóz to. Mnóstwo razy mam podobną refleksję, szczególnie jak czytam
        komentarze do tragicznych wiadomości. Zginął policjant - na pewno
        był pijany, bo każdy policjant pije na służbie. Brutalnie zgwałcona
        nastolatka - wiadomo, że sama sobie winna. I tak dalej.
        A ja byłam kiedyś w podobnej sytuacji, o wypadku bliskiej mi osoby
        napisano w lokalnym serwisie i komentarze były po prostu załamujące,
        długo nie mogłam się z tym pogodzić. Najgorsze było to, że ja
        WIEDZIAŁAM jak było naprawdę a ludzie tak strasznie ujadali...
        Prawda była załamująca, sprawca był chory neurologicznie, cierpiał
        na utraty przytomności i siadł za kółko... A wszyscy bluzgali na
        ofiary z powodu stereotypu. Traumatyczne, kurde, przeżycie.
        Nie wiemy wszystkiego, zachowajmy trochę umiaru i wyobraźni, proszę !
        • marghe_72 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:37
          denea napisała:

          Najgorsze było to, że ja
          > WIEDZIAŁAM jak było naprawdę a ludzie tak strasznie ujadali...
          > Prawda była załamująca, sprawca był chory neurologicznie, cierpiał
          > na utraty przytomności i siadł za kółko... A wszyscy bluzgali na
          > ofiary z powodu stereotypu. Traumatyczne, kurde, przeżycie.
          > Nie wiemy wszystkiego, zachowajmy trochę umiaru i wyobraźni,
          proszę !
          >
          ale w tym przypadku sytuacja jest jasna.
          Matka zostawiła wózek przed apteką.

          >
          • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:41
            Lepiej byś się poczuła, gdyby kupowała coś na stoisku i na chwilę
            odwróciła się plecami do wózka ?
            • marghe_72 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:45
              denea napisała:

              > Lepiej byś się poczuła, gdyby kupowała coś na stoisku i na chwilę
              > odwróciła się plecami do wózka ?
              >

              Nie o moje samopoczucie chodzi
              a o bezmyślność
              Tak jak nie zostawia się małych dzieci samych w domu, tak nie
              zostawia się ich przed sklepem.

              Na bazarze tez udaje mi się nie spuszczac dziecka z oczu.
              Jasne, że nie da się wyeliminować wszystkich zagrożeń.. ale można
              spróbowac im zapobiegać
              • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:59
                marghe_72 napisała:


                > Na bazarze tez udaje mi się nie spuszczac dziecka z oczu.

                No jasne, wybierasz jabłka i patrzysz na wózek.
                Szczerze mówiąc to jest tak cholerna sytuacja, że równie dobrze
                matka mogła być tuż obok, i tak nie zdążyłaby zareagować.
                • vibe-b Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:05
                  denea napisała:

                  >
                  > Szczerze mówiąc to jest tak cholerna sytuacja, że równie dobrze
                  > matka mogła być tuż obok, i tak nie zdążyłaby zareagować.


                  jasne. dojdziesz za chwile do blyskotliwego wniosku ze bez roznicy-
                  czy dziecko ma nalezyta opieke czy nie- jest w takim samym polozeniu.
                  Faktycznie czesto slyszy sie ze dziecko kto komu uprowadzil
                  wyrywajac matce z rak albo z wozka.
                  puknij sie.
                  • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:14
                    Proszę, zachowaj poziom, "puknij się" to nie jest argument.
                    Nie jest wszystko jedno, oczywiście. Dlatego nie zostawiam dziecka
                    samego w domu ani w wózku pod sklepem, NIGDY. Co nie znaczy że nie
                    może mnie spotkać jakaś absurdalna sytuacja.
                    • vibe-b Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:42
                      denea napisała:

                      > Proszę, zachowaj poziom, "puknij się" to nie jest argument.



                      Nie moge. Na sytuacje pt. dziecko placi zdrowiem/zyciem za
                      niefrasobliwosc doroslych reaguje bardziej niz alergicznie i wlaczja
                      mi sie zwierzece msciwe instynkty.
                      • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 00:05
                        vibe-b napisała:

                        > Nie moge. Na sytuacje pt. dziecko placi zdrowiem/zyciem za
                        > niefrasobliwosc doroslych reaguje bardziej niz alergicznie i
                        wlaczja
                        > mi sie zwierzece msciwe instynkty.

                        smile)
                        A nawet rozumiem. I zwierzęce, i mściwe instynkty poczułam dziś na
                        widok pana szparko wchodzącego w zakręt z panią i dzieckiem na
                        przednim siedzeniu. Gdybym z małym była ze trzy metry wcześniej może
                        nawet by nas potrącił, a gwałtownie hamował na pewno...
                • marghe_72 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:17
                  denea napisała:

                  > marghe_72 napisała:
                  >
                  >
                  > > Na bazarze tez udaje mi się nie spuszczac dziecka z oczu.
                  >
                  > No jasne, wybierasz jabłka i patrzysz na wózek.
                  > Szczerze mówiąc to jest tak cholerna sytuacja, że równie dobrze
                  > matka mogła być tuż obok, i tak nie zdążyłaby zareagować.
                  >
                  jabłka wybiera mi sprzedawca wink

                  Zgadza się, ale matki tu nie było..
      • vibe-b Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:37
        asia_i_p napisała:

        > Wiecie dziewczyny, nawet was jestem skłonna rozumieć. Takie
        > nieszczęścia uświadamiają nam, jak okrutny i nieprzewidywalny jest
        > świat. Naturalne jest, że od razu szukamy potwierdzenia, że nam
        się
        > coś takiego nie przydarzy. W tym wypadku szukamy go w zasadzie, że
        > dziecka się "po prostu przed sklepem nie zostawia". Tak jak się
        nie
        > idzie na dyskotekę w minispódniczce (sama się prosiła), nie chodzi
        > po mieście nocą.
        > Mechanizm, który każe wielu z was osądzać i potępiać tę biedną
        > matkę, jest zrozumiały. Niezrozumiała jest bezmyślność, która
        > sprawia, że nie bierzecie pod uwagę, że ona tu wejdzie na to forum
        i
        > przeczyta te wasze wyroki. Wy czujecie się lepiej, bo już na pewno
        > wiecie, że waszym dzieciom się to nie może przydarzyć. Ona pewnie
        > się już gorzej nie poczuje, bo jak przypuszczam, na razie ma
        gdzieś,
        > czyja to wina i chodzi jej tylko o to, żeby dziecko wyzdrowiało.
        Ale
        > istnieje ryzyko, że kiedy to piekło się tak czy inaczej skończy,
        ona
        > to przeczyta i to ją załamie. Nawet większe prawdopodobieństwo niż
        > to, że zostawione przed sklepem niemowlę zaatakuje wariat.



        No wzruszajace.
        Mnie sie jednak zawsze scyzoryk w kieszeni otwiera na wiesc o
        radosnej beztroskiej glupocie, kiedy placa za to dzieci. I lata mi
        jak bardzo sie zalamie jakas beztroska mamusia.
        • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:39
          A nie pomyślałaś, że ona ma rodzinę ?
          A nie pomyślałaś, że może nigdy tak nie robiła, może to był pierwszy
          raz, może miała powód... a może i była beztroska. Ale przecież tego
          nie wiesz, nieprawdaż ?
          • vibe-b Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 22:42
            denea napisała:

            > A nie pomyślałaś, że ona ma rodzinę ?
            > A nie pomyślałaś, że może nigdy tak nie robiła, może to był
            pierwszy
            > raz, może miała powód... a może i była beztroska. Ale przecież
            tego
            > nie wiesz, nieprawdaż ?


            no i?
            • pesteczka5 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:00
              Stała się tragedia i nikt nie twierdzi, że nie. Nie chodzi też o
              osądzanie matki.
              Ja mam tylko nadzieję, że społeczny skutek będzie taki, że wózków
              pozostawionych przed sklepami będzie znacząco mniej. Oby.

              Ktoś, kto porównuje tę sytuację do oceniania ofiar gwałtów w
              krótkich spódniczkach, że się niby same prosiły, nie zasługuje
              natomiast na polemikę. To tylko technicznie wygląda na analogię,
              sens nie przystaje ni w ząb.

              Wracając do standardów sprawowania opieki nad dziećmi w XXI wieku -
              nie chodzi o to, kto rzuci kamieniem, bo jest bez winy. Każda z nas
              popełnia wiele błędów, bo ryzyka wyeliminować do zera się nie da,
              ani losowi zabiec drogi na wszystkich wylotowych. Ale można uniknąc
              upadku dziecka w chodziku ze schodów, nie kupując chodzika i
              montując barierki. Można zapobiec zmiażdżeniu wózka z niemowlakiem
              przez cofające auto, nie zostawiając go przed sklepem, i groźnemu
              przegrzaniu, nie zostawiając dziecka w aucie samego. Można zakmnąc
              domestosa i leki na klucz. Właśnie o to chodzi - zawsze, z zasady,
              bo tak. Unika się w ten sposób tych wszystkich "ten jedyny
              raz", "wyjątkowo", "na chwileczkę".
              • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:10
                Tu chodziło o ton komentarzy i pochopne, a ostre sądy. Jasne, że
                takie doniesienia mogą mieć aspekt wychowawczy i to chyba jedyne co
                w nich dobrego.
                Sytuacje nie są analogiczne, brutalne teksty moim zdaniem i owszem,
                mogą tak samo ranić rodziny czy znajomych tych osób.
                Na Onecie już tego nie czytam, ale tu przynaję, że mnie trafiło -
                wykastrować matkę, no jasne.
                • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 08:15
                  tu przynaję, że mnie trafiło -
                  > wykastrować matkę, no jasne.

                  Potraktuj to jako swoisty chwyt retoryczny.
                • ju-sss Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 09:26
                  nie bylam w stanie przeczytac artykulu gdyz strona sie nie otwiera
                  ale ja sama czasem zostawialam syna przed sklepem( malym i kiedy
                  spal) i nie widze w tym nic zlego..zawsze obserwuje wozek i nie
                  wchodze kiedy jest dluga kolejka...nie uwazam sie za zla matke..
            • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:04
              Co no i ?
              Gdybyś miała siostrę i wiedziała, że jest bardzo zapobiegliwa,
              odpowiedzialna i generalnie święta jak forumki i ją by to spotkało ?
              Bo raz, jeden raz, stała metr od wózka, tylko za przeszklonymi
              drzwiami, w pustej aptece ?
              Przecież nie masz zielonego pojęcia choćby o topografii, o reszcie
              okoliczności nie wspomnę.


              Nie wierzę, że wdaję się w taką dyskusję, Kafka normalnie. Podeszła
              wariatka i rzuciła niemowlakiem a baby jak wrony "wykastrować
              matkę !", nie wierzę, że to prawda. To tak ogólnie, nie bierz tego
              do siebie.
              • vibe-b Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:08
                denea napisała:


                > wariatka i rzuciła niemowlakiem a baby jak wrony "wykastrować
                > matkę !", nie wierzę, że to prawda.


                I dobrze. Zgodnie z prawami statystyki na pewno czyta te dyskusje
                jedna z druga, ktora zwykle zostawia dziecko przed sklepem i moze
                sie zdarzyc, ze nia troche potrzasnie. Kto wie, moze jedno, lub
                kilkoro dzieci dzieki TAKIM dyskusjom ocali zdrowie/zycie?
                • denea Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:15
                  No fakt, jak wspomniałam, to chyba jedyna dobra rzecz w tym
                  wszystkim. Chociaż pewnie większy efekt da tv wink
                  • mamaann Re: Zostawila dziecko przd sklepem 21.04.08, 23:29
                    Świetna dyskusja. Wreszcie coś mi poprawiło humor
                    Pozdrawiam wszystkie myślące i przewidujące oraz te niemyślące i nieprzewidujące
                    mamy. Ja zaliczam się po trochu do jednych i do drugich. Zdarzyło mi sie
                    zostawić wózek z dzieckiem przed sklepem, klamki z okien powyjmowałam no i
                    oddaję syna mojemu byłemu prawie co weekend czego strasznie nie lubię bo mam obawy.
                    Ann
                    • blekitny.zamek Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 08:56
                      Nie ma to,jak poprawiac sobie humor,czytając o czyimś nieszczęściu..
                    • aguskin Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 09:05
                      współczuje,
                      wózek przed sklepem z dzieckiem w małych miejscowościach to
                      codzienny widok,
                      one uwazaja, ze wszyscy się znają itp. ale i do większości
                      tamtejszych ciasnych, schodkowych sklepikow nie da sie wjechać
                      wozkiem, nie kazda matka jest cyborgiem gdzie wezmie w jedna reke
                      spiacego 10 kilowego bobasa w slizgim kombinezonie, a druga zrobi
                      zakupy, wyjmnie pienadze, spakuje sie itp,
                      pisałam kiedys o mojej przygodzie z pania w banku i to w łodzi,
                      ja wychodze z banku, a ona wchodzi i mowi popilnuj mi dziecka,
                      byłam wtedy młoda, zaskoczona, stałam i pilnowałam ( na kosciuszki
                      sa traszne schody i drzwi obrotowe),
                      a z drugiej strony nigdy nie wiesz czy ktoś nawet z bliskiej rodziny
                      nie jest chory psychicznie i nie odwali takiego numeru, typu wujek,
                      kuzyn itp,
                      nie potępiam mamy,
                      i gdybym myslała tak jak wiekszość z tego forum, musiałbym zaszyć
                      pipke i do 18 roku dziecka z brzucha nie wypuszczać
                      • ju-sss Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 10:17
                        oznajmiam wszem i wobec..jestem zla matka..zabieram mego
                        poltorarocznego syna na rajdy samochodowe

                        no i odwracam sie od wozka na ulicy zeby pocalowac sie z mezem co
                        bardzo zmniejsza ma czujnosc


                        musze sie wykastrowac..
                • ju-sss Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 10:13
                  vibe-b napisała:

                  > denea napisała:
                  >
                  >
                  > > wariatka i rzuciła niemowlakiem a baby jak wrony "wykastrować
                  > > matkę !", nie wierzę, że to prawda.
                  >


                  a co ty swiat zbawiasz? juz po artykule je potrzasnie nie potrzebuja
                  takich komentarzy
                  >
                  > I dobrze. Zgodnie z prawami statystyki na pewno czyta te dyskusje
                  > jedna z druga, ktora zwykle zostawia dziecko przed sklepem i moze
                  > sie zdarzyc, ze nia troche potrzasnie. Kto wie, moze jedno, lub
                  > kilkoro dzieci dzieki TAKIM dyskusjom ocali zdrowie/zycie?
                  • agamamaoli Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 10:29
                    Czytałam dzisiaj że ta kobieta która rzuciła niemowlakiem była w
                    ciąży a towarzyszyły jej dwie starsze kobiety 50 i 70 letnia -
                    wszystkie były chore psychicznie?

                    historia jest nieprawdopodobna - ale najwidoczniej trzeba być
                    czujnym.

                    Kidyś szłam ze swoją przyjaciłką ulicą Freta w W-wie i byłyśmy w
                    towarzystwie innych dorosłych osób - my miałyśmy około 14-15 lat. Do
                    koleżanki podeszła kobieta i ni stą ni zowąd strzeliła ją w twarz,
                    tak że okulary spadły. Nasi rodzice złapali kobietę i wyglądała na
                    wariatkę, wrzeszczała coś o młodzieży która hałasuje jej pod oknami.
                    • ju-sss Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 10:39
                      ostatnio czytalam o wypadku samochodowym w ktorym zginela
                      rodzina..tylko dziewczynka sie wyratowala bo nie byla przypieta
                      pasami...wyleciala przez okno a reszta rodziny zginela w zgniecionym
                      samochodzie...zycie zaskakuje najczujniejszych
                      • jowita771 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 10:23
                        ju-sss napisała:

                        > ostatnio czytalam o wypadku samochodowym w ktorym zginela
                        > rodzina..tylko dziewczynka sie wyratowala bo nie byla przypieta
                        > pasami...wyleciala przez okno a reszta rodziny zginela w zgniecionym
                        > samochodzie...zycie zaskakuje najczujniejszych

                        statystycznie częściej pasy jednak ratują życie, więc Twój argument jest do niczego.
                  • vibe-b Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 19:42
                    ju-sss napisała:


                    > >
                    >
                    >
                    > a co ty swiat zbawiasz? juz po artykule je potrzasnie nie
                    potrzebuja


                    SWiata nie zbawiam, jedynie na cierpienie dzieci jestem wyczulona
                    ogromnie. Innymi slowy mowiac jak Ci kto w twarz wychlaszcze na
                    moich oczach to mnie to nie ruszy, ale jesli uderzy Twoje dziecko to
                    zareaguje.
                    kapish?

    • karawana123 Zatrzymano podejrzaną. 22.04.08, 10:53
      wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=488615
    • sakada Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 12:03
      Jasne wykastrować. Do pierdla z tą matką i na ciężkie roboty do kamieniołomu. Boszz... co za wredne, nadęte babsko z Ciebie.
    • kicia031 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 12:08
      Uwazam, ze matka powinna byc ukarana za pozostawienie dziecka bez
      opieki.
      • sakada Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 12:20
        Tak tego jej teraz z pewnością brakuje najbardziej. Ludzie co się z Wami dzieje? Nie stać Was na odrobinę empatii?
      • ju-sss Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 12:49
        kicia czy ty wogole zdajesz sobie sprawe z tego co mowisz???

        przeciez tej matki nie mozna juz bardziej ukarac..ona teraz jest tam
        ze swoim umierajacym dzieckiem i pewnie odchodzi od zmyslow z bolu...

        nie rzucaj kamieniami bo pewnie tez swieta nie jestes
        • bea.bea motyw 22.04.08, 18:15
          moze już starczy tego moralizowania na temat nieodpowiedzialnych matek....

          ciekawi mnie motyw dzialania tej kobiety....

          co moze kierowac kobieta w ciąży by zrobic cos takiego innej matce...

          czy chora osobowośc , nienawiśc do dzieci, iemoznośc unicestwienia własnego,
          wiec zalatwie cudze...

          a moze zazdrośc....a moze zemsta...

          przyszedł mi do glowy absurdalnie durny pomysł..
          zdrada..i zemsta

          ojcem dziecka jest mąz kobiety z wózkiem....
          • mammajowa Re: motyw 23.04.08, 19:07
            pomysł nie takie znów durny moim zdaniem.
          • cytrynka3 Re: motyw 25.04.08, 02:11
            A może dziecko tej kobiety w ciąży jest ciężko chore i ona jej zazdrosna?
            Przyszło mi to do głowy, jak lekarze mówili, że moje dziecko jest ciężko chore i
            na to, że będzie w miarę normalnie żył, dawali nam 15% szans. Dziecko jest
            zdrowe, ale ja w ciąży odczuwałam niechęć do swojego brzucha (ale brzucha, jako
            ciała, które krzywdzi moje dziecko zamiast być schronieniem czyli nie cierpiałam
            siebie, bo dziecko kochałam i chroniłam od początku). W dodatku, ciągle
            spotykałam kobiety w ciąży albo z noworodkami i kiedy one szczęśliwe
            szczebiotały, ja cierpiałam w milczeniu. Dla mnie to niewyobrażalne co ta
            kobieta zrobiła, żal mi sprawczyni, żal mi matki, ale najbardziej żal mi dziecka.
            • cytrynka3 Re: motyw 25.04.08, 02:14
              Chciałam jeszcze sprostować, że moja niechęć do mnie samej w ciąży i deprecha na
              widok uśmiechniętym mam, albo ciężarnych trwała krótko (żeby nie było, żem
              niebezpieczna) a potem zamieniła się w wiarę, że moje dziecko jest zdrowe.
      • aguskin Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 08:49
        uwazaj, zeby Ciebie los nie ukarał za takie sądy,
        nie zostawiła dziecka tylko była obok,
        nie ma sprecyzowane na jaka odleglosc, jest zostawienie,
        a na jaka pilnowanie z odleglosci,
    • deela Re: Zostawila dziecko przd sklepem 22.04.08, 20:42
      sory ale do 3go m-ca zycia tez z dzieciakiem do apteki nie wjezdzalam bo cholera
      wie czym by ludzie na niego kaszleli
      az mi sie slabo robi jak mysle o tej psychopatce....
      z jednej strony wiem ze ja stalam z nosem przy szybie a z drugiej psychopatka
      moglaby przy matce wywinac taki numer jak ta np grzebalaby w torebce indifferent
      • sympatyczna1980 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 10:50
        moim zdaniem winna jest i matka bo zostawila dziecko bez opieki i to juz nie
        wazne czy to apteka, sklep miesny czy warzywniak i kobieta ktora tym dzieckiem
        rzucila. Z tym ze matka juz teraz moralnie ponosi kare , wyrzuty sumienia pewnie
        ja mecza.
    • luxure Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 20:16
      Rita wiesz co....do tej pory miałam Cię za rozsądną kobietę ...i chciałabym żeby
      tak pozostało.
      Nie wiem co Was tutaj opętało ostatnio. Namiętnie wklejacie linki do tych
      strasznych wiadomości: "zostawiła dziecko pod sklepem", " dziecko pogryzione
      przez psa", "dziecko wypadło z okna" ze swoimi komentarzami "zabić, wykastrować,
      wysterylizować". Zastanawia mnie to.
      Nie wiem czemu ma to służyć? Przestrodze na przyszłość dla pozostałych czy
      podniesieniu własnego ego? jaka to ja jestem zawsze ostrożna, przewidująca,
      przezorna jednym słowem do porzygania akuratna?

      Nie da sie wszystkiego przewidzieć. Skąd matka miała wiedzieć że w pobliżu
      będzie wariatka? Jak myślisz jaki % naszego społeczeństwa stanowią wariaci?
      Wiem, czytam emamę, powinnam się domyśleć że znaczny....czytając posty co
      poniektórych tu powinnam powiedzieć że wręcz spory. I co w związku z tym?
      Gdyby człowiek wiedział że się przewróci to by się położył.
      • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 24.04.08, 08:28
        > Nie da sie wszystkiego przewidzieć. Skąd matka miała wiedzieć że w
        pobliżu
        > będzie wariatka?

        Zostaw wariatkę w spokoju, oki? przede wszystkim chodzi o to, ze
        matka zostawila bezbronne dziecko samo, na ulicy.
        • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 24.04.08, 08:40
          A co wyciaganiu takich wiadomosci na forum...no coz- poki bedzie w
          narodzie tyle glupoty, bezmyslnosci itp - nie omieszkam tego czynic-
          taka moja prywatna krucjata wink
    • zawsze_wolna_nilka Re: Zostawila dziecko przd sklepem 23.04.08, 20:47
      To świeżo upieczona matka, maleństwo 6 tygodniowe, a ona niedawno po porodzie. Z relacji świadków wynika, że ona zajrzała tylko do apteki, czy jest kolejka. W Świętokrzyskim akurat panuje epidemia wirusa podobnego rotawirusowi, były dość częste przypadki sepsy, z noworodkiem do apteki lepiej się nie pchać.

      W Kielcach bariery architektoniczne są przerażające, a z niektórych sklepów kobiety z wózkami są wypraszane. To nie Europa.

      W zeszłym roku w Kielcach, do spacerującej kobiety z wózkiem, podbiegł młody człowiek i oblał ją i dziecko kwasem. Obcy, do tej pory nie wiadomo kto. Zaniedbała?

      W zeszłym tygodniu wracałam z dziećmi, kiedy naszymi przed twarzami z okna bloku poleciała na chodnik szklana butelka. Zaniedbałam?

      Dla matki tego niemowlęcia to tragedia, nie wypada tak jej atakować.
      Winna wyłącznie jest agresorka (lub jej choroba).
      n.

      PS. Próbuję sobie wyobrazić, jak zapłacić na stacji, kiedy w samochodzie śpi dwójka dzieci, a do kasy trzeba dojść. A przecież jestem przeciwniczką zostawiania dzieci gdziekolwiek samych...

      Całe szczęście, że nie mam autawink
      • michasia24 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 24.04.08, 08:52
        a ja bardzo wspołczuję matce, nie mogła przewidzieć ze jakas wariatka lub
        pierd... su.a zrobi cos takiego, trzymam kciuki za maluszka aby wyszedł z tego cało
        • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 24.04.08, 09:05
          nie mogła przewidzieć ze jakas wariatka lub
          > pierd... su.a zrobi cos takiego,

          a ze dotykajac goracego gara, mozna sie poparzyc- to tez trudno
          przewidziec?
          • verdana Re: Zostawila dziecko przd sklepem 24.04.08, 10:44
            Gdyby matka weszła z dzieckiem do apteki, a dziecko na skutek
            zarażenia się zmarlo na sepsę, jestem w 100% pewna, ze byłby
            watek "Co za bezmyslna kobieta, kto wchodzi z noworodkiem do apteki,
            sama sobie winna, zaniedbała dziecko".
            Dziecko pozostawione w wózku przed supermarketem jest bez opieki.
            Przed przeszklonym oknem sklepu - nie. Prawdopodobienstwo ataku
            wariatki jest bliskie zeru.Równie dobrze w aptece mogła byc
            podlożona bomba.
            Kazda matka, ktora jeździ ze swoim dzieckiem samochodem, nawet w
            foteliku, naraza dzieco wielkokrotnie bardziej na smierć, bo wypadki
            samochodowe sa ceestsze. To samo dotyczy przechodzenia z dzieckiem
            przez jezdnie śmierć grozi mu za kazdym razem. Więc proponuję, aby
            uniknąć wypadkow i odpowiedzialności trzymać dziecko wyłacznie w
            domu bez okien, bez gazu, bez łazienki , bez jedzenia (może się
            zakrztusic), no i bez zadnych mebli (moze spaść).
            Bez zachowania tych środkow ostroznośći będziecie winne wszystkiem,
            co przydarzy sie dziecku.
            • bea.bea świeta racja !!!!! 24.04.08, 10:47
              • rita75 Re: świeta racja !!!!! 24.04.08, 10:54
                a zostawiajcie te swoje dzieci przed sklepami, nie zapominajcie tez
                zostawic portwela- chociaz nie- to ostatnie ktos by mogl ukrasc
                • rita75 portfela nt !!!!! 24.04.08, 10:55
            • rita75 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 24.04.08, 10:51
              > Gdyby matka weszła z dzieckiem do apteki, a dziecko na skutek
              > zarażenia się zmarlo na sepsę

              .....
              Równie dobrze w aptece mogła byc
              > podlożona bomba.
              .....
              i gradobicie
              eot
      • sympatyczna1980 Re: Zostawila dziecko przd sklepem 24.04.08, 22:57

        >
        > W zeszłym roku w Kielcach, do spacerującej kobiety z wózkiem, podbiegł młody c
        > złowiek i oblał ją i dziecko kwasem. Obcy, do tej pory nie wiadomo kto. Zaniedb
        > ała?
        >
        > W zeszłym tygodniu wracałam z dziećmi, kiedy naszymi przed twarzami z okna blok
        > u poleciała na chodnik szklana butelka. Zaniedbałam?
        >
        to sa zupelnie inne sutuacje niz zostawienie dziecka przed apteka.
        • mary_boo Re: Zostawila dziecko przd sklepem 25.04.08, 07:15
          właśnie!
          bo zadaniem rodzica jest mininializowanie prawdopodobieństwa
          wystąpienia zagrożenia, a nie jego zwiększanie. Oczywiście, nie na
          wszystko mamy wpływ, ale jeżeli na coś wpływ mamy, a pomino tego
          zostawiamy dzieci bez opieki - to jest to co najmniej rażace
          niedbalstwo.
          A to, że takie rzeczy miały już miejsce w Kielcach - tym bardziej
          • mary_boo Re: Zostawila dziecko przd sklepem 25.04.08, 07:18
            oczywiście miałam na myśli, że na to, czy zostawimy dziecko same, to
            tylko nasza decyzja - i nie można zrównywać takich sytuacji ze
            zdarzeniami, na które rodzic rzeczywiście nie ma wpływu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka