Dodaj do ulubionych

symbole narodowe - czy coś dla was znaczą?

23.04.08, 16:42
niczym są chyba dla Kuby Wojewódzkiego, który zostanie ukarany za
bezczeszczenie flagi polskiej (wtykanie w psie odchody)
www.pardon.pl/artykul/4451/u_wojewodzkiego_polska_flaga_w_psiej_kupie_jest_protest/wszystkie
film.interia.pl/wiadomosci/telewizja/news/kuba-wojewodzki-ukarany,1098115
Obserwuj wątek
    • monikacc Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 16:54
      Dla mnie nic nie znaczą, mam gdzies ten kraj tak jak on ma mnie gdzieś uncertain
    • aurinko Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 16:55
      To, co robi Wojewódzki z flagą totalnie mi wisi, co nie znaczy, że ja bym
      zrobiła to samo.
    • 18_lipcowa1 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 17:48
      Wiesz co -niby Polska dla mnie niewiele znaczy ,tzn nie jestem
      szczegolna patriotka, ciesze sie ze jestemy w UE i mamy prawo wyboru
      miejsca do zycia, ale nigdy bym tak nie zrobila, czuje szacunek do
      flagi, symbolu, hymnu kazdego panstwa, bo uwazam sie za osobe na
      poziomie.
      Przykro mi tez jak slysze cos zlego o Polakach - szczegolnie w UK i
      staje czesto w obronie, oczywiscie jesli widze sens.
      • doral2 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 17:52
        to co zrobił wojewódzki to prowokacja i populizm...

        szkoda, że tak mało patriotyzmu jest w obecnych czasach...a jeszcze nie minęło
        100 lat jak odzyskaliśmy wolność...i po co?? lepiej było nam po rusku gadać i na
        putina głosować..albo na andżelę merkel...
        • kropkacom Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 17:58
          Nie jestem patriotką. Nie czuje obowiązku kochania kraju w którym akurat się
          urodziłam. Co nie oznacza że zamierzam flagę czy godło bezcześcić albo to popierać.
          • guderianka Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 18:14
            Tak znaczą. Mam szacunek dla godła i dla flagi. Oprócz wszystkich
            innych czynników wpływ na to miały opowieści frontowe dziadka.
            Pamietam jak pokazywał mi swoje odznaczenia, po 40latach kolory na
            wstążkach od medali były wyblakłe i wybrudzone od palców, dyplomy
            pożókłe...nigdy nie zapomnę pieczołowitości z jaką dziadek przesuwał
            po znaku orła czy też po symbolu grunwaldzkich mieczy...potem
            starannie pakował w gazety, zawijał, chował do woreczka i do szafy w
            sekretne miejsce..Dla mnie te jego odznaczenia i to co przeżył były
            również bardzo cenne. Wtedy było w tym dla mnie coś magicznego,
            budzącego respekt. Teraz myślę,że chyba wtedy kiełkował patriotyzm

            A Kuba tym razem pojechał za ostro. Mam nadzieję,że kara będzie
            surowa
            • gardeniaa Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 23:33
              mam identycznie
              moja rodzina od dziada pradziada tułała się po frontach w obronie ojczyzny i
              wiele z tego powodu wycierpiała
              przez szacunek dla moich przodków, nigdy, ale to nigdy nie powiem, że ten kraj
              nic dla mnie nie znaczy, bo znaczy naprawdę wiele
              nie potrafiłabym napluć na naszą flagę ani zdeptać orzełka, bo te dwie rzeczy
              były w mojej rodzinie pieczołowicie przechowywane razem z pamiątkami rodzinnymi,
              nawet wtedy kiedy Polski nie było na mapie
              i właściwie wstyd mi za tych, co swoich korzeni nie potrafią uszanowac

              a Wojewódzki moim zdaniem, powinien ponieść surową karę za swoją głupotę
              a tak w ogóle, to ciekawa jestem co jeszcze wymyśli, żeby zwiększyć swoją
              oglądalność
              może powinien wypiąć tyłek i dać się publicznie wydy...
              • guderianka Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 07:57
                No to się rozumiemy gardeniaa.TO się po prostu czuje , prawda?
    • beniusia79 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 18:10
      nic, ale to zupelnie nic dla mnie nie znacza.
    • dirgone Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 18:15
      Bezczeszczenia to ja w tym nie widziałam - Polska na psiej kupie stoi, więc o co
      tu się oburzać? Toż to sama prawda pokazana była.
      No ale oczywiście najgłośniej oburzają się i ślą protesty ci, co to z psem
      wychodzą, ale NIGDY by się nie zniżyli do sprzątnięcia po nim odchodów. Za to
      patriotyzmem, flagami, symbolami i tak dalej wycierają sobie codziennie gęby.

      Bałwochwalcze podejście do flagi jest dla mnie śmieszne, jeśli nie szanuje się
      swojego podwórka, sąsiadów, miasta, kraju. I szacunek to na pewno nie jest to,
      co przestawiają jakieś partie czy ugrupowania narodowe. Ci, co tak czczą
      symbole, często drugiego człowieka mają głęboko w doopie.
      • wronka30 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 00:45
        Zgadzam sie z DIRGONE calkowicie i chyba sama nie portafilabym moich
        mysli na ten temat ogarnac lepiej.
      • beniusia79 Re: dirgone 24.04.08, 07:46
        dokladnie!
    • kawka74 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 18:23
      tyle mniej więcej, ile flaga japońska, brytyjska czy czyjakolwiek inna
      Nie wytrę sobie w żadną butów, ale nie będę całować orła po nogach czy coś
      podobnego.
      Inna sprawa, że w kupę też nie wetknę, bo - choć mnie to wisi - dla kogoś może
      to być sprawa życia i śmierci.
      Jeszcze inną sprawą jest patriotyzm - w polskim wydaniu rzecz dla mnie
      niestrawna, ale to chyba temat na inny wątek.
      • e_r_i_n Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 08:40
        Sie w sumie moge podpisac - szanuje, czyli nie wytre w nia butow,
        ale tez nie padam na kolana na widok godła.
        Przy hymnie stoje - ale trudno nie stac, zazwyczaj slysze go na
        meczach siatkarzy wink.
    • jusytka oczywiście 23.04.08, 18:47
      Moje dzieci mają koszulki ze swoim imieniem i naszym orzełkiem - z
      dumą je noszą zwłaszcza za granicą. Podoba mi się również, jak
      wzorem Amerykanów coraz wiecej masztów z naszą flagą stoi w ogrodach
      prywatnych posesji.
      • papalaya smutnew 23.04.08, 21:05
        ja widać po niektórych wpisach, wykształca się widać nowy gatunek -
        metroseksualne kosmopolitki, oczywiście wykształconu, oczywiście
        yntelygnetne, oczywiści robiące karierę, oczywiście nie widzące nic
        poza końcem własnego nosa i nie mające pojęcia o kraju i historii...
        • aguskin Re: nic 23.04.08, 21:10
          nic dla mnie nie znaczą,
          polska czy japońska znak równosci
        • gku25 Papalaya... 23.04.08, 21:36
          Wyobraź sobie, że ja mam spore pojęcie na temat naszego kraju i jego historii. I
          właśnie dlatego mam w d. znaczy w nosie wszelkie symbole narodowe.
        • kawka74 Re: smutnew 23.04.08, 22:13
          eee tam
          smutna jest tylko głupota
        • beniusia79 Re: papalaya 24.04.08, 07:45
          wybacz,ale historie tego kraju znam na wylot. pisalam szczerze co
          sadze, tak samo i inne osoby. mam chyba do tego prawo? moze dla
          niektorych to przykre, ale ten kraj nigdy dla mnie nic nie znaczyl
          i nie zanczy. moja rodzina wycierpiala przez ten kraj, dziwne zebym
          ja palala do niego miloscia...
        • guderianka papalaya 24.04.08, 08:02
          Mam dokładnie takie same spostrzeżenia..
          A już zwłaszcza powala mnie "znam historię kraju na wylot ". Nie
          słyszałam tych słów nawet z ust dr hab, prof i innych z tytułami,
          którzy dziesiątki lat spędzają na poszerzaniu swej wiedzy i historii
          i publikacjach. No -ale gdzie im do foremek z emamy tongue_out
          • beniusia79 Re: guderianko 24.04.08, 08:16
            "znam na wylot" specjalnie dla ciebie w cudzyslowiu smile dla twojej
            informacji-spedzilam troche czasu na poszerzaniu swojej wiedzy na
            temat historii ( nie tylko historii Polski). moje zdanie na temat
            Polski to efekt tego, do czego dotarlam w swoich poszukiwaniach i
            wieloletniej nauce... denerwuja mnie wiec komentarze podobne do
            tego co napisala papalaya. co ma wyksztalcenie do patrityzmu? kazda
            osoba napisala szczerze co mysli. jesli komus sie to nie podoba to
            przykro mi. ale nie trzeba od razu obrazac innych. kazdy ma prawo
            do wlasnego zdania, nie wazne czy jest sie doktorem historii czy
            sprzataczka.
            • guderianka Re: guderianko 24.04.08, 08:57
              Nie odbieram prawa do własnego zdania i do wyrażania go

              Ale chodzi o ten nieszczęsny znak " ". Bo widzisz, jak studiowałam
              historię, po ukończeniu studiów również poszerzałam swoją wiedzę i
              mnie moje poszukiwania utwierdziły niejako w przenonaniach. Fakt-
              byłam "spaczona" w dzieciństwie (opisałam wyżej ) i być może dlatego
              taki kierunek przybrały moje zainteresowania. Nie znam historii na
              wylot winkale uważam ,że wykształcenie ma związek z patriotyzmem lub
              jego brakiem. Bo im więcej człowiek wie,poznaje, doświadcza,
              rozumuje tym większe ma prawo do wyrażenia pewnych opinii, ponieważ
              nie wyraża ich gołosłownie ale w oparciu o wiedzę.
              • beniusia79 Re: guderianko 24.04.08, 13:03
                milo mi. tez przez lata studiowalam historie smile niestety, kierunek
                jaki obralam nie zrobil ze mnie patriotki....
                • guderianka Re: guderianko 24.04.08, 15:58
                  A jaki kierunek ?wink

                  Bo sam kierunek to chyba jeszcze za mało. Może trzeba coś poza tym ?
                  Pasja, autentyczne zainteresowanie, emocje..?
    • bea.bea Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 21:22
      jeśli chodzi o symbole narodowe, to szanuje je...

      jesli chodzi o wojewódzkiego, to ciekawi mnie co autor chciał przekazac...bo
      jesli to ze polska psim gównem stoi...to sie z nim zgadzam
      • bea.bea Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 21:23
        gdyby ta flage zechcieć wbić na placu , czy trawniku, to nie trzeba byc
        wojewódzkim, zeby w gó.. trafic...
    • demarta Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 21:36
      sprawia mi przyjemność ogladanie polskiej flagi i słuchanie
      polskiego hymnu przy okazjach serwowanych nam przez otylię, małysza,
      czy inne kubice. żałuję, że na innych międzynarodowych arenach nie
      jesteśmy tak widoczni w pozytywnym sensie jak byśmy tego chcieli. i
      nie łudzę się, że za tzw. jakiśczas to nastąpi.

      jednocześnie podejrzewam, że ta ignoracja w stosunku do owych
      symboli to efekt braku większych konfliktów miedzynarodowych z
      naszym udziałem. gdyby takowe wystąpiły, to i symbole innej rangi by
      nagle nabyły.

      osobiście jestem zmęczona epatowaniem polskimi symbolami w czasach
      solidarnościowych. to one w duzej mierze uniewrażliwiły mnie na ich
      widok. wszystko może się przejeść.
    • denea Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 22:44
      Tak, dla mnie znaczą.
      Ale na Wojewódzkiego się nie oburzam, bo tego nie widziałam i nie
      mam pojęcia, "co autor chciał powiedzieć", może był w tym jakiś
      sens ?
    • mika_007 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 22:59
      gdyby takie cuś wystawili w galerii okazałoby się sztuką -ot co
      ni mnie ziębi ni mnie grzeje choć historię kraju znam
      ale nie czuję się w obowiązku oburzać na czyjąś prowokację
      Wojewódzki chociaż klaunem jest i człowiek się z niego śmieje
      przez innych śmieją się z całej Polski i jakoś ukarać nikt ich nie
      chce
      "wtykano W g.." ? znaczy trzonek? to gdzie tu bezczeszczenie flagi?
      gdyby Rydzyk sobie d..pę podtarł jakąkolwiek,nikt by palcem nie
      kiwnął ...
    • deela Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 23:06
      a mnie to zwisa i powiewa
    • gaja78 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 23.04.08, 23:24
      Dla mnie osobiście nic nie znaczą, ale z racji tego, że dla niektórych znaczą,
      to staram się je szanować.
    • mama-123 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 00:01
      Znacza wiele. Nie mieszkam w Polsce, ale Mazurek Dabrowskiego zawsze
      wyciska lzy z moich oczu.
      Ja tez przez szacunek dla naszej historii, przez ofiare tych, ktorzy
      walczyli za wolnosc Polski, staram sie zawsze dobrze reprezentowac
      nasz kraj. Smutne sa tu niektore glosy.
    • z.gdyni.anka "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 09:58

      Bog, Honor, Ojczyzna - te trzy slowa za ktore przelewali krew i
      oddawali zycie nasi Dziadkowie abysmy mogli cieszyc sie wolnoscia,
      dzisiaj niestety niewiele znacza w Polsce a jeszcze mniej w Europie.
      Dlatego skazani jestesmy na islamizacje - obudzimy sie gdy bedzie
      juz za pozno. Jak zwykle bedziemy madrzy po szkodzie gdy znow trzeba
      bedzie przelewac krew by odzyskac wolnosc. Konserwatywny Islam nie
      bedzie sie bowiem z nami patyczkowal tak jak my z nimi. My nalozymy
      chusty a nasi mezowie zapuszcza brody. Niewierne zony beda
      kamieniowane.
      • kawka74 Re: "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 10:00
        Przedawkowałaś Łysiaka?
        • bea.bea Re: "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 10:03
          w gdyni wprawdzie dzisiaj slońce od rana...smile
          ale az tak nie wali..smile
        • morgen_stern Re: "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 10:12
          >Przedawkowałaś Łysiaka?

          Hahahahahahah
      • kropkacom Re: "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 10:14
        Brak patriotyzmu nie oznacza braku szacunku. A post z.gdyni.anka utwierdza mnie
        w przekonaniu że polski patriotyzm to nic więcej jak ksenofobia i straszenie
        nachalną martyrologią.
        • kawka74 Re: "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 10:19
          tu - ha! wyjątkowo! - nie mogę się z Tobą nie zgodzić
          pisałam zresztą wyżej, że patriotyzm (w polskim wydaniu) jest szkodliwy
          mamy, jako naród, masę, masę obciążeń
      • wronka30 Re: "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 10:18
        Chyba nikt nikogo nie zmusza aby przechodzic na islam, faktem jest
        zas ze o ponad 200% zwiekszyla sie liczba osob przechodzacych na te
        religie. I co boli cie to? Kazdy jest wolny i dopoki robi sie to z
        wlasnej woli to uwazam, ze nie ma problemu. A jaki masz problem z
        kobietami w chustach? Jak widzisz babke w turbanie na glowie jako
        najnowszym krzyku mody to pewnie alarmu nie podnosisz, ale jak juz
        zobaczysz muzulmanke to fobik sie wlacza. A czy wiesz jaki w ogole
        ma sens chusta? Pewnie nie zadalas sobie wiekszego trudu, aby o tym
        troche poczytac, ale do krytyki pierwsza. A co do panow z brodami to
        pewnie nie zauwazylas, ale Zydzi tez nosza brody (identyczne jak
        muzulmanie) i nikt sie o to ich nie czepia. I do tego nie wszyscy
        muzulmanie nosza brody do cholery. A nie przeszkadza ci czasem jak
        ktos nosi krzyz na szyi, kolczyki w uszach czy nosie, ma tatuaze,
        chodzi z gola dupa po ulicach i cyckami na wierzchu???? Odrobina
        tolerancji kolezanko.
        • lola211 Re: "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 10:47
          ale Zydzi tez nosza brody (identyczne jak
          > muzulmanie) i nikt sie o to ich nie czepia

          Nie czepia? A tyle sie slyszy o antysemickiej postawie, zwlaszcza
          Polakow.
          • wronka30 Re: "Narod to groby i pamiec" - C.K.Norwid 24.04.08, 11:08
            Chodzilo mi o sama brode. Jak widzisz mezczyzne o ciemniejszej
            karnacji z dluga brode to od razu myslisz o nim jako islamskim
            terroryscie, a nie Zydzie.
            Zgodze sie natomiast, ze antysemityzm jest duzym problemem w Polsce,
            tak jak kazdy inny przejaw innosci. Niestety
      • z.gdyni.anka Spodziewalam sie dokladnie takiej reakcji 24.04.08, 11:43
        Przypomina to dobre samopoczucie Europejczykow, ktorzy do konca nie
        wierzyli, ze Hitler stanowi jakiekolwiek zagrozenie (Premier UK
        Chamberlain po powrocie z konferencji w Monachium w 38
        roku: "przywoze pokoj na wiele lat"). Ciekawe czy wiecie jak
        wygladalo sloneczne popoludnie 31 sierpnia 39 roku w Polsce?
        Warto 'wyguglowac' i poczytac o beztrosce jak panowala tego dnia. No
        coz, jak widac na cudzych bledach nie mozna sie uczyc, trzeba na
        swoich. A co do islamu to pozwole sobie przytoczyc jeden cytat:
        "Gdy nie sprawujemy władzy - żądamy uznania naszych praw, gdyż takie
        są wasze zasady - gdy dysponujemy władzą - odbieramy wam wasze
        prawa - bo takie są nasze zasady" - takie credo muslimow
        zamieszkujacych Europe wyrazil Tarik Ramadan,
        przywodca 'euroislamu', wykladowca oksfordzki.
        Nie miejcie zludzen jaki los czeka was i wasze dzieci, drogie mamy,
        choc pewnie do ostatniego momentu bedziecie slepe i gluche. Jeszcze
        za naszego zycia wszelkie zamachy stana sie zbedne bo islamisci
        wszystko co zechca przeglosuja sobie w demokratycznych wyborach.
        Ja w kazdym razie nie zamierzam sie wdawac w jalowe przepychanki,
        wole uprawiac swoje male poletko w bezpiecznym miejscu. EOT.
        • kawka74 Re: Spodziewalam sie dokladnie takiej reakcji 24.04.08, 11:49
          Łysiak, jak nic
          obsesja w podobnym stylu
        • wronka30 Re: Spodziewalam sie dokladnie takiej reakcji 24.04.08, 13:06
          Pierwsze slysze o tym T. Ramadanie ale poczytalam conieco na
          internecie. Na wikipedii znalazlam tylko info po angielsku (wiem ze
          w. to nie wyrocznia, ale za duzo info to o nim nie ma). Wiesz,
          wedlug mnie ten gosc dobrze prawi, jest za integracja muzulmanow w
          Europie, a nie separacja i narzucaniu wlasnej kultury. Tekst ponizej
          jest calkowitym zaprzeczeniem, tego co Ty napisalas.

          "Ramadan works primarily on Islamic theology and the position of
          Muslims in Europe. In general he believes in constantly
          reinterpreting the Qur'an in order to correctly understand Islamic
          philosophy.[citation needed] He also emphasizes the difference
          between religion and culture, which he believes are too often
          confused. Relatedly, he thinks that citizenship and religion are two
          separate concepts which should not be mixed. He claims that there is
          no conflict between being a Muslim and a European at the same time;
          a Muslim must accept the laws of his country, except in rare
          circumstances.

          He believes that European Muslims must create a "European Islam"
          just as there is a separate "Asian Islam" and "African Islam", which
          take into account cultural differences. (This is disputed by
          orthodox Muslims, who believe that there is only one, true Islam.
          [citation needed]) By this he means that European Muslims must re-
          examine the fundamental texts of Islam (primarily the Qu'ran) and
          interpret them in light of their own cultural background, influenced
          by European society.

          He rejects a binary separation of the world into dar al-Islam (the
          abode of Islam) and dar al-harb (the abode of war), since such
          separation was never mentioned in the Qur'an. He believes that
          European Muslims could be said to live in dar al-Dawa (space of
          testimony) in which Muslims are "witnesses before mankind" and are
          forced to consider the fundamental principles of Islam and take
          responsibility for their faith.

          He emphasizes a Muslim's responsibility to his community, whether it
          be Islamic or not. He criticizes the 'us vs. them' mentality that
          some Muslims advocate against the West. He also advocates having
          Muslim scholars in the West who are versed in Western mores, and not
          relying on religious studies that come only from the Islamic world.
          He wants more Islamic philosophy written in European languages. He
          thinks that European Muslims' reliance on an "external" Islam,
          leaves them feeling inadequate and impure, which is one of the main
          causes of alienation from European culture.

          He believes that most Muslims are quietly integrating quite
          successfully to European society. The main problems for the
          community arise from those who are ignorant of Western society.

          He also worries about Western perceptions of Islam. He says the
          Muslim community has been bad at representing itself, and that has
          allowed westerners to confuse Islam with cultural traits, as well as
          political problems. For example, he believes that many notionally
          Islamic countries have governments which betray the principles of
          Islam.

          He believes that the Muslim leadership in Europe is partially
          responsible for the sometimes shaky relations between Muslims and
          the rest of society. He believes that they have been overly
          defensive, and have not properly explained the philosophy of Islam,
          nor have they engaged sufficiently with non-Muslim society.

          He stresses that a Muslim's freedom of religion is very extensive in
          Europe, and that permission for "un-Islamic" activities, such as
          drinking, or pre-marital sex, does not compel Muslims to do
          anything. Only a few situations warrant the invocation of
          the "clause of conscience" which allows a Muslim to make it clear
          that certain actions or behaviours are in contradiction of their
          faith. These are, participating in a war whose sole desire is for
          power or control; fighting or killing a fellow Muslim, unless their
          attitude is unjust or wrong; participating in an unlawful
          transaction (such as purchasing insurance, burial, incorrect
          slaughter). He stresses that in such cases the situation should be
          carefully analysed, and the degree of compulsion considered. Only
          non-violence and negotiation are acceptable in these cases.[17]

          Ramadan has voiced his opposition to all forms of capital punishment
          but believes the Muslim world should remove such laws from within,
          without any Western pressure, as such would only further alienate
          Muslims, and instead bolster the position of those who support hudud
          punishments. He has said "Muslim populations are convincing
          themselves of the Islamic character of these practices through a
          rejection of the west, on the basis of a simplistic reasoning that
          stipulates that 'the less western, the more Islamic'."[18]


          Politically, Ramadan was opposed to the 2003 invasion of Iraq.

          He has condemned suicide bombing and violence as a tactic.[19]
          Perhaps more importantly, he believes that terrorism is never
          justifiable, even though it is sometimes understandable.[20]

          He was opposed to the French law on secularity and conspicuous
          religious symbols in schools.

          Ramadan wrote that the Muslim response to Pope Benedict XVI's speech
          on Islam was disproportionate, and was encouraged by reactionary
          Islamic regimes in order to distract their populations, and that it
          did not improve the position of Islam in the world.[21]"

          Ma koniec zapytam o jakiej wojnie ty mowisz??? Kobieto, czy ty
          wiesz, ze podstawa islamu jest pokoj, ze sama nazwa islam znaczy
          pokoj? Poczytaj troche prawdziwych info na ten temat to sie dowiesz.
          Czy nie zauwazylas, ze chaos i obecne wojny na swiecie sa wywolane w
          99% przez zachod? CO powiesz na konflitk palestynsko-izraelski (tez
          bys pozwolila aby np. Romowie przeprowadzili sie do nas i nas
          wysiudali z Polski, stalabys z zalozonymi rekoma??), co powiesz na
          Wietnam, co powiesz na Korea, okupacje na Kubie, na Afganistan,
          Irak, Zimna Wojne??? Gdzie tu widzisz zagrozenie ze strony islamu?
          Przeciez toz nie oni chwycili za bron!!! To nie oni pragna zawladnac
          swiatem tylko Ameryka i tak zwany Zachod. Tak ciezko zrozumiec???
          Historie Polski moze i troche znasz ale juz z historia siwata to u
          ciebie na bakier.
    • moofka Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 10:11
      a mnie sie spodobalo, wymowne bardzo
      wszyscy wiemy, ze polska jest zasrana od bug az po odre
      zamiast karac srajacych to sie bedą szołmena czepiac tongue_out

      dziecko natomiast musze podszkolic troche z symboli narodowych,
      okazuje sie
      myslalam, ze przedszkole to zalatwi, ale ostatnio stwierdzil, ze na
      pieciozlotowce jest duży jarząb
      więc chyba czas na pogadanke i legendy o lechu-czechu tongue_out
      • kawka74 tak mi się przypomniało - skoro wywołujemy... 24.04.08, 10:14
        ...literaturę

        'Czy ten ptak gniazdo kala, co je kala
        Czy ten, co o kalaniu mówić nie pozwala?'
        • gringo68 jak ktoś wyżej napisał - żalosne 24.04.08, 11:12
          znam historię swojje rodziny, wiem co robili moi przodkowie i ile
          wycierpieli za wolna Ojczyznę, nie tylko oni, także wielu Polaków z
          tamtych czasów, w domu nauczono mnie szanować i cenić to co dobrego
          i szlechetnego wiąze się z moim narodem i moim krajem, nauczono mie
          również widzieć to co podłe i niedobre...

          niektórym polskośc zwisa i powiewa, widocznie pochodzą z takich
          rodzin - bez tradycji, bez szacunku do własnego kraju, nikt ich
          tego nie nauczyć, ot taki internacjonalistyczny lumpenproletariat...
          • kawka74 Re: jak ktoś wyżej napisał - żalosne 24.04.08, 11:24
            a broń mnie, Boże, przed takim patriotyzmem
            lista banałów, która nie przekłada się na nic poza obcałowywaniem wspominanych
            wyżej pazurów orła
            • gringo68 a jednak racja - lumpenproletariat 24.04.08, 11:52
              dla któtego patriotyzm kojarzy się wyłacznie z martyrologią,
              ofiarami i "calowaniem" pazurów...

              jak to się mówi - frak trzeba nosić kilka pokoleń, aby dobrze leżal,
              a sloma z lakierek przestała wystawać...
              • kawka74 może ustalmy pryncypia, panie hrabio 24.04.08, 12:02
                ja jestem przaśna, prosta dziewucha, chodzę boso, żeby mnie słoma w butach nie
                uwierała, a lakierki - rzecz jasna - nie wchodzą w grę, bo uciskają moje
                proletariackie twarde stopy
                nie nabzdyczaj się tak, bo pękniesz od nadmiaru uczuć wyższych
              • moofka Re: a jednak racja - lumpenproletariat 24.04.08, 12:03
                gringo68 napisał:

                > dla któtego patriotyzm kojarzy się wyłacznie z martyrologią,
                > ofiarami i "calowaniem" pazurów...
                >
                > jak to się mówi - frak trzeba nosić kilka pokoleń, aby dobrze leżal,
                > a sloma z lakierek przestała wystawać...

                no to po co jeczec
                skoro tak, to tylko para w gwizdek
                na dobre wygladanie we fraku nie mają juz szansy ani te foremki, ani ich dzieci,
                ani dzieci ich dzieci
                a nawet zaryzykuję ze dzieci dzieci ich dzieci tez nie
                Bogu dzieki jak streszczenie Pana Tadeusza w ogole przeczytają tongue_out
            • gardeniaa Re: jak ktoś wyżej napisał - żalosne 24.04.08, 11:56
              nie chodzi chyba o to, żeby przed tymi symbolami klękać jak przed świętym obrazem
              wystarczy, że nie będziemy z nich robic kpin
              czy nie uważacie, że choćby przez wzgląd na żyjących jeszcze uczestników
              powstania warszawskiego, nie powinno się z Polski robić szamba?
              kto nas będzie szanował w świecie, skoro sami nie umiemy uszanować siebie, tego
              co mamy wspólne?
              • des4 Re: jak ktoś wyżej napisał - żalosne 24.04.08, 12:02
                Masz rację. Zawsze uważalem, że patriotą jest ten, kto swój kraj
                kocha na dobre i na złe. Kocha za to co w nim dobre, a jednocześnie
                nie przymyka wzroku na jego wady.

                Jak widać, myliłem się, dla wielu w tym wątku, mozna być patriotą,
                pod warunkiem że Polska pachnie Diorem i ubrana jest w Armaniego.

                A jeszcze wielu innym zwisa to i powiewa, traktują flagę narodową
                jak...logo...widać nikt nie potrafił im wpoić pewnych wzorców i
                wartości, zrobiła to plastikowa popkultura.
          • rita75 Re: jak ktoś wyżej napisał - żalosne 24.04.08, 12:43
            >ot taki internacjonalistyczny lumpenproletariat...

            jezeli juz operujemy skrajnosciami- to lepiej byc
            internacjonalistycznym lumpenproletariatem niz nacjonalistyczna elytą
          • gaja78 Re: jak ktoś wyżej napisał - żalosne 24.04.08, 13:51
            gringo68 napisał:

            > znam historię swojje rodziny, wiem co robili moi przodkowie i ile
            > wycierpieli za wolna Ojczyznę, nie tylko oni, także wielu Polaków z
            > tamtych czasów, w domu nauczono mnie szanować i cenić to co dobrego
            > i szlechetnego wiąze się z moim narodem i moim krajem, nauczono mie
            > również widzieć to co podłe i niedobre...
            >
            > niektórym polskośc zwisa i powiewa, widocznie pochodzą z takich
            > rodzin - bez tradycji, bez szacunku do własnego kraju, nikt ich
            > tego nie nauczyć, ot taki internacjonalistyczny lumpenproletariat...

            To ja chyba pochodzę z takiej rodziny bez tradycji. I mój małżonek również.
            Uczestnictwo dziadków/pradziadków w wojnie jest wspominane jako doświadczenie
            głęboko traumatyczne, nic w tym z resztą dziwnego, jeśli niespełna 18-latek
            bywał na przykład świadkiem potwornego okaleczania kolegów z "szeregu". A inny
            18-latek zmarł gdzieś w głębokich śniegach za wschodnią granicą, z głodu.
            Szacunku do haseł typu "wolność" i "Ojczyzna" nijak to we mnie nie wzbudza
            niestety, raczej głębokie współczucie, złość i żal.
      • demarta Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 13:48
        a mój na widok wróbla krzyczy: orzeł!!!

        tyle, ze ja z tą edukacją jeszcze trochę zaczekam wink)
    • hexella Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 11:29
      Mówiąc szczerze znaczą niewiele, coś jak logo firmy. A ponieważ
      firma kiepsko przędzie i zarządzają nią idioci, którzy do tego sami
      ją plugawią z stopniu znacznie wyzszym niż ja mam do tego
      sposobność, dlatego lata mi jak to logo jest traktowane.
      • doral2 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 11:36
        bardzo to smutne....

        to już dzicy bardziej szanują swoje symbole plemienne i walczą w ich obronie....
        • hexella Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 11:49
          doral2 napisała:

          > bardzo to smutne....
          >
          > to już dzicy bardziej szanują swoje symbole plemienne i walczą w
          ich obronie...

          Może dlatego, że dzicy upatrują w tych symbolach bogów, którzy mają
          moc sprawczą. Ja przeciwnie- nie przykładam wagi do symbolu, bo
          klękanie przed nimi jest rzecza prosta i nie wymagającą ani
          madrości,ani pracowitości, ani poswięcenia... I smutne jest raczej
          to, ze wielu z nas ogranicza swój szacunek do Polski jedynie do
          składania hołdu fladze.
          > .
        • rita75 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 12:17
          > bardzo to smutne....
          >
          > to już dzicy bardziej szanują swoje symbole plemienne i walczą w
          ich obronie...
          > .

          dziki plebs walczy o symbole, a my przeciez "lepsiejsi", to
          powinnismy tym bardziej
    • rita75 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 12:07
      obojetne...moglaby byc trupia czaszka z piszczelami
      • hexella Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 12:13
        rita75 napisała:

        > obojetne...moglaby byc trupia czaszka z piszczelami

        O! Wtedy mój syn uchodziłby za głównego patriote w kraju, bo się
        skubaniec lubi odziewać w czasszki od czapki po trampki.
    • lila1974 Re: symbole narodowe - czy coś dla was znaczą? 24.04.08, 16:02
      Flaga i godło - czci nie oddaję ale szanuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka