Dodaj do ulubionych

patologia z tradycjami

01.05.08, 21:47
podczytałam was dziewczęta i problem mam taki jeden wieczorny, bo...
całe moje życie dążę usilnie do bycia patologią. przysposabiam do
tego całą moją rodzinę. i już myślałam, że nam się udało, że cel
osiągnięty, jest się czym pochwalić, ale...

zastrzeliłyście mnie tymi tradycjami. poproszę więc o kompletną
listę, jakich tradycji powinnam się trzymać, żeby godnie naszą
tradycyjną patologię reprezentować. acha, i poproszę w rozbiciu na
mnie osobno, na męża osobno i na dzieci też osobno. jak to ma
znaczenie, to dzieci też wg płci sklasyfikować proszę.

z góry dziękuję, bedę wam dozgonnie wdzięczną wink)))
Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:52
      Ja Ci nie pomogę, gdyż też niedoścignionym mym marzeń spełnieniem jest patologia
      zostać, zbliżyłam się jedynie liczba potomstwa, ale gdzie mi tam do
      dziesiątki... eh (ech?)smile))
      <westchnęła znad szklanki z alkoholem>
      • semida Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:55
        Niestety ja dziś nie jestem w stanie Ci pomóc.Właśnie piję 9 dziś
        piwo,mąż nachlany śpi,a młoda z kupą przylepioną do dupy lata już
        kilka godzin.
        9 piw to dla mnie pestka,ale popiłam spirytem slicylowym i troszkę
        mi ciężko dziś myślećuncertain
    • beniusia79 Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:53
      no, jak siedzisz teraz przy piwku przed kompem z fajura w gebie,
      twoj maz lezy pijany pod domem (w rowie) a twoje dzieci biegaja po
      mieszkaniu z golymi d....i i rzucaja w ciebie wyzwiskami i
      resztkami jedzenia, to jestes na dobrej drodze ku patologii.
      pozdrawiam
      • mama_kotula Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:55
        beniusia79 napisała:

        > no, jak siedzisz teraz przy piwku przed kompem z fajura w gebie,

        Boszzz... dlaczego ja to przeczytałam "z FUJARĄ w gębie"?? <myśli>
        • sylwiawkk Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:57
          nie przejmuj sie ja też tak przeczytałam
        • joasia33 Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:58
          Ja przeczytałam tak samosmile
        • beniusia79 Re: mama kotula 01.05.08, 22:01
          ty to juz wogole zajelas pierwsze miejsce w patologii spolecznej!
          nagroda dla ciebie to kubel zimnego piwka. mozesz poprosic meza
          zeby ci przyniosl z lodowki smile
          sama na fujare w gebie bym nigdy nie wpadla!!
          • mama_kotula Re: mama kotula 01.05.08, 22:02
            Cholera, nie mam męża.
            Yyy...
            A skoro ja nie mam męża, to kurde czyja to fujara w mojej buzi? <panika>
            • beniusia79 Re: mama kotula 01.05.08, 22:04
              lo matko. moze to wibrator jest a nie fujara? znow pomylilas ogorek
              z wibratorem? ale czemu trzymasz wibrator w lodowce?
              • mama_kotula Re: mama kotula 01.05.08, 22:05
                beniusia79 napisała:

                > lo matko. moze to wibrator jest a nie fujara? znow pomylilas ogorek
                > z wibratorem? ale czemu trzymasz wibrator w lodowce?

                Obejrzałam dokładnie.
                To flet prosty, który mam od podstawówki.
                Ych. Chyba cierpię na jakieś braki <chlip>.
            • mor_lena Re: mama kotula 01.05.08, 22:05
              mama_kotula napisała:

              >> A skoro ja nie mam męża, to kurde czyja to fujara w mojej buzi?
              <panika>

              Nie panikuj - pewnie Janka Muzykanta, spoko!
              • demarta Re: mama kotula 01.05.08, 22:07
                mor_lena napisała:

                > mama_kotula napisała:
                >
                > >> A skoro ja nie mam męża, to kurde czyja to fujara w mojej buzi?
                > <panika>
                >
                > Nie panikuj - pewnie Janka Muzykanta, spoko!

                niezgodnie z prawdą zatem gadali, że janko głuchy i dźwięków z
                fujary wydobyć nie potrafi. on po prostu nie tą fujarą oralnie
                władał.
                • mor_lena Re: mama kotula 01.05.08, 22:09
                  Bo on fujara był i tyle! Skrzypki z gonta se narychtował, zamiast na
                  allegro kupić jak człowiek.
          • mor_lena Re: mama kotula 01.05.08, 22:03
            beniusia79 napisała:

            > sama na fujare w gebie bym nigdy nie wpadla!!

            A jakbyś się potknęła?
            • demarta Re: mama kotula 01.05.08, 22:05
              mor_lena napisała:

              > beniusia79 napisała:
              >
              > > sama na fujare w gebie bym nigdy nie wpadla!!
              >
              > A jakbyś się potknęła?

              to mogłaby ją zgnieść, niech lepiej patrzy pod nogi.
              • mor_lena Re: mama kotula 01.05.08, 22:06
                Albo odruchowo zacisnąć zęby.
      • sylwiawkk Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:56
        a jak teraz siedzisz przy wypucowanym biurku ,twoje dzieci wykąpane
        i grzecznie śpią, a mąż robi dla ciebie kolacje przy świecach albo
        odpreżającą kąpiel ,to to jest dopiero patologia bo skąd by sie niby
        takie cuda zdarzały na swiecie
        • beniusia79 Re:sylwiaki 01.05.08, 22:01
          to nie patologia-to klamstwo moim zdaniem!
    • mama_kotula Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:54
      Phyy, imho wystarczy, że dupę przestaniesz myć, a zaczniesz perfumą "Być może" psiukać.

      Czuję się wywołana do tablicy tym wątkiem, ale ja wszystko, co patologiczne to jakoś tak intuicyjnie i bezwiednie robię sad(
      • demarta Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:58
        mama_kotula napisała:

        > Phyy, imho wystarczy, że dupę przestaniesz myć, a zaczniesz
        perfumą "Być może"
        > psiukać.
        >
        czy mogę zastąpić "warsem"? jakoś tak bardziej mi leży...
        • mor_lena Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:00
          Zastąp "Sawą" - homoseksualizm jest bardziej patologiczny.
    • abocijawiem Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:58
      tez chcialabym byc patologiczna ale lazienke mam za duza 2,5x3,5
      • demarta Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:59
        tylko nie przyznawaj się, że ci tam bidet wchodzi i co gorsza
        notorycznie go używasz, bo każda porządna patologia się ciebie
        wyprze! wink
        • abocijawiem Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:02
          mam sad ale nie uzywam tylko wykanczam panstwowe rezerwy "byc moze".
          Moze jest dla mnie jakas szansa...
        • sylwiawkk Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:02
          chociaż wiecie co ja to jestem patologia ,dzieci od 20 już śpią we
          własnych łóżkach ,mąż grzecznie poszedł do pracy a ja siedze i
          zaśmiewam sie do łez i nawet pralka jeszcze pranie robi za mnie, w
          kuchni pozmywane i posprzątane
        • beniusia79 Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:03
          kurcze, a my mamy bidet w lazience. stal tak i stal nie uzywany
          wiec wpadlam na pomysl zeby z niego zrobic umywalke da mlodej.
          teraz ma tam swoje mydelko i szczotke do zebow. to jest dopiero
          patologia...
      • mama_kotula Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:03
        abocijawiem napisała:

        > tez chcialabym byc patologiczna ale lazienke mam za duza 2,5x3,5

        Załóż w niej hodowlę rózic (kto pamięta, co to rózica? tongue_out).

        PS. Ale może chociaż troszkę zagrzybiona ta łazienka, co? <patrzy z nadzieją w
        oczach>
        • abocijawiem Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:04
          Wiem. Kazda przyzwoita rozica jest miedzy zona i mezem!
          • mama_kotula Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:04
            abocijawiem napisała:

            > Wiem. Kazda przyzwoita rozica jest miedzy zona i mezem!

            Jezuu, to dopiero patologia.
            Niee, to fetyszyzm chyba.
        • demarta Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:10
          mama_kotula napisała:

          > > Załóż w niej hodowlę rózic (kto pamięta, co to rózica? tongue_out).
          >

          kotulo, gdzieżbym śmiała zapomnieć! zwłaszcza utkwiła mi taka jedna,
          co to wlazła na działo (made in morlena bodajże) ;P
          • mama_kotula Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:12
            demarta napisała:
            > kotulo, gdzieżbym śmiała zapomnieć! zwłaszcza utkwiła mi taka jedna, co to
            wlazła na działo (made in morlena bodajże) ;P

            Się nadziała, a nie wlazła.
            Bo patologiczna była.
            Niepatologiczna nie wchodziłaby na działo. Tylko do bidetu.
            • demarta Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:14
              mama_kotula napisała:

              > Niepatologiczna nie wchodziłaby na działo. Tylko do bidetu.
              >

              działo, bidet, dwa różne rzeczowniki, ale wzrokowo jedno od drugiego
              nie tak łatwo odróżnić.
          • beniusia79 Re: rusek z koza 01.05.08, 22:12
            kurcze, wlasnie przypomniala mi sie roswk z koza podczas wojny...
    • mor_lena Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 21:59
      Wymontuj bidet z łazienki. Jeśli w ogóle masz łazienkę, bo jeśli
      nie - to w zasadzie cel osiągnęłaś smile
      • demarta Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:00
        a studnia 300 metrów za chałpą się liczy?
        • mor_lena Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:02
          Pewnie że się liczy - na pewno ci się nie chce tak daleko łazić i
          myjesz się raz na tydzień, mam rację?
          • demarta Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:12
            połowicznie rację tylko masz. raz w tygodniu to ja za studnią
            chusteczkami perfumowanymi tyłek przecieram. a myję raz do roku w
            walentynki.
        • mama_kotula Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:04
          demarta napisała:

          > a studnia 300 metrów za chałpą się liczy?

          Tylko pod warunkiem, że z nieszczelną klapą i kilkumiesięcznymi zwłokami sąsiada
          w środku.
          • demarta Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:16
            mama_kotula napisała:

            > Tylko pod warunkiem, że z nieszczelną klapą i kilkumiesięcznymi
            zwłokami sąsiad
            > a
            > w środku.
            >

            nic tak porządnie wody mi nie filtruje jak sąsiad tkwiący w studni
            od kilku miesięcy. tylko, czy mam go zgłosić w spółdzielni jako
            dodatkowego mieszkańca?
    • beniusia79 Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:07
      no dziewczynki, zaraz nam watek wywala. widze, ze pani czajka juz w
      akcji...
      • mama_kotula Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:09
        beniusia79 napisała:

        > no dziewczynki, zaraz nam watek wywala.

        buu, a dlaczego wywalą?
        No przecież nie ma w nim nic o seksie analnym... ostatnio zdaje się takie
        głównie leciały tongue_out
      • sylwiawkk Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:09
        no nie a tak tu wesoło
        • beniusia79 Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:14
          no, to juz jest o seksie analnym. npisals te brzydkie slowa i juz
          po ptokach.
    • dirgone Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:13
      Moja kota nażarła się zużytych nici do zębów - wygrzebała je z kosza na śmieci.
      Zrobiła po tym kupę, która jej się od tyłka nie chciała odczepić. Zaorała mi tym
      tyłkiem podłogę w kuchni, łazience i przedpokoju. Ja rano wstałam, oblukałam
      pokupowisko, zrobiłam sobie kawę i poczekałam aż luby wstanie, żeby to
      sprzątnąć. I on mnei rano od patologii zwyzywał, więc +10 punktów proszę.
      • kotbehemot6 Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:16
        o żesz.....ty masz chyba zmysł powonienia nie tegse...kawę w
        towarzyswie roztratgego gówienka??? masz u mnie 100 pkt
        • dirgone Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:18
          A nie... Kawa była w pokoju, drzwi zamknęłam, coby nei zalatywało.
          A łazienkę mam 1.46 na 1.93, na cztery dorosłe tyłki plus jeden koci. Ktoś przebije?
      • sylwiawkk Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:20
        e to ja jestem lepsza ,też mam kota który od momentu zajscia w ciąże
        sika mi w domu koło sofy [jesli go nie wyrzuce na noc na dwór] i
        kiedy to ja nie weszłam do domu ciągle mi smierdziało, myślałam że
        to znowu kot narobił ale nie, to nie on tym razem ,siedze sobie na
        dywanie i bawie z córka ,ale ciagle mi smierdzi wiec wącham karton z
        zabawkami dziecka i okazuje sie że to on ,albo kiedyś [dawno już bo
        karton był suchy] kot tam narobił albo córka jak ganiała bez
        pieluchy a ja nie przyuważyłam
        • adriannna1 Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:28
          smile))))hahahasmile)) ale mam dzisiaj pierwszego majasmile)

          wczesniej czytalam watek o turczynkach, ktorym honor nie pozwala sie
          myc i zmieniac podpasek w czasie okresu. a wy tu u bidetach!!
          europeji sie znalazlysmile)))

          co za dzien!!!
          • abocijawiem Re: patologia z tradycjami 01.05.08, 22:36
            To honorowo ma sie smierdziec? O ja biedna, nie dosc, ze nie
            patologiczna bo hojny metraz, to i nie honorowa bo nie smierdze...
          • dirgone AAAA 01.05.08, 22:36
            To mi się teraz historia przypomniała.
            Przyjaciółka studiowała w Białymstoku i odbywała praktyki w tamtejszym szpitalu.
            I pewnego dnia na porodówkę trafiła jakaś panna, która...
            UWAGA!
            Która nie myła się od początku ciąży, bo według jej matki i jakiegoś tam
            zabobonu może to spowodować chorobę u dziecka. Śmierdziała niebotycznie, a jej
            matka powiedziała, że umyje się dopiero PO PORODZIE, bo dziecko musi w
            naturalnym środowisku wyjść.
            Awantura w szpitalu była podobno okropna i nei wiem, czym się skończyło,
            podejrzewam, że wywaleniem matki dziewczyny ze szpitala.

            W ogóle te szpitalne historie to dopiero kopalnia patologii jest...
            • mama_kotula Re: AAAA 01.05.08, 22:42
              dirgone napisała:
              > W ogóle te szpitalne historie to dopiero kopalnia patologii jest...

              Ja znam tylko jedną taką historię, z marchewką. Ale jak ją przytoczę tutaj, to
              wątek na bank poleci tongue_out
              • dirgone Re: AAAA 01.05.08, 22:50
                Ja znam z kolba kukurydzy... To był jakiś 3 dzień pracy mojej przyjaciółki w
                szpitalu w wawie... Ale pewnie tez poleci,heh.
                • mama_kotula Re: AAAA 01.05.08, 22:54
                  dirgone napisała:

                  > Ja znam z kolba kukurydzy... To był jakiś 3 dzień pracy mojej przyjaciółki w
                  > szpitalu w wawie... Ale pewnie tez poleci,heh.

                  I też przyjaciółka nie mogła wyjść z podziwu, jak kolba nie dość, że się dała
                  połknąć w całości, to jeszcze przeszła nienaruszona przez przewód pokarmowy?
                  tongue_outtongue_out
                  Nota bene pani zaskoczona też pracowała od kilku dni dopiero tongue_out
                  • adriannna1 Re: AAAA 01.05.08, 22:59
                    MATKO! jestescie niemozliwesmile)))
                    Rozumiem ze w szpitalu byl bidet, bo nie wyobrazam sobie uzycie
                    tylko papieru po tej kolbie! Reka by wpadla!smile))
                    • dirgone Re: AAAA 01.05.08, 23:03
                      Bo z tą kolbą to było tak, że pewien pan chciał raczej w drugą stronę... Wsadził
                      i wyjąć nie mógł... No i go przywieźli, położonego brzuchem na noszach, i
                      przykrytego kocem na plecach. Wybrzuszenia jednak nie dało się nie zauważyć.
                      • adriannna1 Re: AAAA 01.05.08, 23:11
                        hehe trzeba bylo mu zapalniczke do tylka przystawic i zrobilby sie
                        pop cornsmile)))
    • michalina4 No nie;) 01.05.08, 23:04
      Dawajcie z tą marchewką i kukurydzą, bo nie odstąpię od kompa dopóki nie
      przeczytam historyjek. Mycie myciem, ale mimo, że to Święto Pracy, ja ogłosiłam
      w domu strajk pod hasłem "Popierajmy patologię czyli jecie dziś to, co wyjmiecie
      z lodówki i sobie przetworzycie". No tak, ale większość miała problem ze
      zlokalizowaniem tejże.Moje skrzywienie polega na tym, że czuję bezmierne
      zadowolenie, chociaż można to też przypisać żubróweczce umilającej forumowaniewink)
      • melmire Re: No nie;) 02.05.08, 00:18
        Mam znajoma pielegniarke, wiec tez historie kraza. Najbardziej nie lubila
        butelki szyjka do gory, bo za cholere nie dawalo sie jej zlapac, a zbicie i
        wydlubywanie kawalkow wydalo sie wszystkim zbyt hardcorowe.
        Za to oberzyna , tez nieuchwytna, zostala wydrazona i dopiero potem wyjeta smile
        A i tak najlepsze sa tlumaczenia "upadlam, usiadlem" smile
    • alfa36 Re: patologia z tradycjami 02.05.08, 03:10
      Przecztralam zaledwie kilka wątków, ale.... wlasnie wróciłam.... pijana (choc wyprysznicowalam sie, bo mysslalam ze mi sie polepszy).... ale dziecie zasnąło o przykladnie wlasciwej godzinie z trzezwym zupelnie tatusiem (ale upil sie w poprzednia sobotę). czy to juz patologia?
      • dlania Re: patologia z tradycjami 02.05.08, 11:21
        Ja CI Demarto niestety nie pomogę. Mimo chlubnych tradycji rodzinnych i bogatego
        doświadczenia młodzieńczego zboczyliśmy ze ścieżki prowadzącej ku patologii, ku
        naszemu ogromnemu żalowi (jak to się stało!?;-((()
        Pracujemy, o dzieci dbamy, chate remontujemy, ogólnie jesteśmy tak zajęci i
        obrzydliwie porządni, że nawet się, k...m.., nie ma kiedy upier...ić!!!!
        Mam nadzieję, że chociaz ten kredyt nas rozłoży na łopatki, zlicytują nam
        mieszkanie i dzieki temu wrócimy na drogę do patologicznego szczęścia.
        • demarta Re: patologia z tradycjami 02.05.08, 14:31
          a tak na ciebie, dlaniu, liczyłam...wink)
    • mathiola ja ci odpowiem 02.05.08, 15:48
      po pierwsze z jednym dzieckiem to ty dupa jesteś a nie patologia.
      Musisz mieć co najmniej trójkę.
      Po drugie dzieci muszą być wiecznie brudne i koniecznie śmierdzące.
      Dobrze by było, jakby były chude - oznaka niedożywienia.
      Twój mąż musi mieć nieogoloną czerwoną gębę, przyklejony papieros do
      ust (w cenie poniżej 5 zł za paczkę). Miłoby było, gdyby cię bił
      regularnie, a przynajmniej bijał od czasu do czasu. Nie powinien
      pracować. O wypijaniu odpowiedniej ilości alkoholu nie wspominam, bo
      to oczywiste smile
      Twój dzień powinien zaczynać się od zrobienia sobie drynia i
      zapaleniu papierosa. Drynia wypiujasz w poplamionym szlafroku, z
      którego wyłażą ci oklapnięte cycki. Na głowie metalowe wałki do
      włosów. Dzieci - zasmarkane, brudne i śmierdzące latają wokół ciebie
      i krzyczą na ciebie oraz kopią cię po tyłku, obrzucając obierkami od
      ziemniaków, które wyjadały z koszyka na śniadanie, podczas gdy ty
      dogorywałaś w brudnym barłogu po wczorajszej romantycznej kolacji
      przy świecach wink

      Tak mniej więcej to w moim wyobrażeniu powinno wyglądać. Jeśli nie
      spełniasz większości tych wymogów, daleko ci do patologii smile A już
      na pewno liczba dzieci dyskwalifikuje cię na wstępie. Musisz się
      bardziej postarać pod tym względem wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka