beatkaa32
08.05.08, 14:15
witajcie, byłam dziś na pogrzebie mojej koleżanki z ogólniaka. Właściwie to spodziewaliśmy się raczej chrzcin, bo chodziła w ciąży z bliźniętami i lada dzień miało nastąpić rozwiązanie; nastąpiło-tyle, że nie tak jak powinno. 2 maja dziewczyna bardzo źle się poczuła, mąż wezwał pogotowie, które.... Jej nie zabrało> Nie wiem, może się nie znam, ale według mnie 35 letnią pierworódkę, leżącą w domu na podtrzymaniu , w bliźniaczej ciąży bezwarunkowo powinno zabrać się do szpitala, żeby mieć Ją na "oku" w razie czego. Za drugim razem przyjechała karetka tylko po to, żeby stwierdzić zgon... dziewczyna udusiła się własną krwią. Odeszła, a razem z Nią Jej upragnione Maleństwa: chłopczyk i dziewczynka... wygadałam się i trochę mi lżej