Dodaj do ulubionych

A'propos mrowek ( horror).

15.05.08, 09:23
Siedze wczoraj z corka w ogrodzie w altanie i odrabiamy lekcje. Nad naszymi glowami ciagle cos bzyczy. Spogladam w gore, a tam na dachu gniazdo os lub szerszenie, bo ten owad strasznie duzy byl. Pozbieralysmy, wiec nasze zabawki z corka w trzy sekundy i ucieklysmy do domu. Na szczescie byl moj baaaardzo odwazny maz, ktory wzial ze soba sloik i poszedl usunac to cos. Usunal gniazdo do slioka i wraz z osa(ew, szerszeniem) wyniosl do lasu. Wyobrazcie sobie, ze to cos nie zrozbilo mu krzywdy, gdy wkladal to do jakiegos otworu w drzewie, to stworzenie bylo tylko zainteresowane tymi larwami w gniezdzie. Strach pomyslec co byloby gdyby rodzina os(ew. szerszeni) powiekszyla sie. Strasznie boje sie takich stworow. Gdybym byla sama umarlabym.
Obserwuj wątek
    • niya Re: A'propos mrowek ( horror). 15.05.08, 09:28
      kłóciłabym się czy mąż odważny czy niedomyślny, gniazda os, szerszeni nie wolno
      usuwać na własną rękę, może w okresie zimowym, ale nie gdy się budzą na wiosnę,
      wiesz co by było gdyby go zaatakowały? do tego się wzywa straż pożarną (
      zwłaszcza gdy gniazdo duże )
      • majmajka Re: A'propos mrowek ( horror). 15.05.08, 09:31
        Ale to bylo na razie gniazdo w trakcie rozbudowy na szczescie. Jedna matka je wila, larwy jeszcze nie wyklute. Gdyby sie wykluly to wtedy byloby gorzej, bo one rozbudowuja gniazdo i dalej skladaja jaja (czytalamwink )i wtedy to juz straz potrzebna na 100 %.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka