Będąc w szkole średniej zastanawiałm się nad tym bo wszyscy, którzy
mieli rodzeństwo pasowali do tej "teorii". W rodzinie był jeden
wyjątek.
Jakiś czas ogladałam program (w zasadzie to tylko kawałek) i podobno
tak jest bo siłą rzeczy drugiemu dziecku poświęca się mniej czasu...
Zobaczę kiedyś jak będzie z moimi, staram się nie porównywać bo
teraz to raczej nie ma sensu (ale strasza wcześniej zaczęła mówić i
siadać na nocnik

Moje obserwacje dotyczyły tylko podwójnych rodzeństw.
Ciekawe ile w tym prawdy...