tygodnik.onet.pl/31,0,9551,1,artykul.html
Ponad tysiącletnia tradycja nie zezwala na wstęp kobiet na górę
Atos, "oblężonej" przez konserwatywne prawosławie.
Czy według Was ta sytuacja godzi w prawa człowieka i dyskryminuje
kobiety? Władze Grecji, wstępującej do UE, wynegocjowały specjalny
status klasztoru, więc UE niejako odpowiada za te całą napieta
sytuację( dzisiaj nawet ogladałam program na ten temat na TVP2)
Ale z drugiej strony świat się zmienia, dlaczego mamy być
ograniczane tylko z uwagi na płeć? Toż i ponad tysiąc lat tradycją
było podprządkowanie kobiet mężczyznom w wielu sprawach życia i to
się zmieniło, chociaż bez oporów nie przeszło......może więc
wszystko jest kwestią czasu?
I jeszcze jedno- nie lubie wietrzyć spisków, ale w artykule pojawia
się zdanie mówiące o tym, że "Atos lezy w bardzo atrakcyjnym
turystycznie rejonie Półwyspu Chalkidiki"- może to jest też jakiś
trop wzmagający działania, aby pozbawić republike mnichów
autonomii?