gardeniaa
23.05.08, 15:24
w ostatniej mojej pracy, pracowałam z dwoma mężczyznami (kawaler i żonaty)
jeden jak i drugi to typowy przykład bawidamka
źle sie z nimi pracowało, każdy temat, poważny czy mniej poważmy zawsze
kończył sie puentą o seksie z ich strony
ale w czym rzecz
raz wywiązała się między mami dyskusja o wierności mężczyzn, którzy pracują za
granicą
otóż ten żonaty, stwierdził, że bez seksu nie potrafiłby normalnie
funkcjonować przez dłuższy czas
co jakiś czas musiałby przespać się z kobietą, jak to stwierdził dla własnego
zdrowia
i co ciekawe? powiedział, ze przed wyjazdem oznajmiłby o tym żonie, żeby
wiedziała, że to nie będzie z jego strony zdrada, lecz coś w rodzaju
profilaktyki zdrowotnej
po powrocie przebadałby się dokładnie, co by być w porządku wobec żony/ to
jego słowa
szczerze powiedziawszy nas - kobiety, takie podejście do sprawy strasznie
zbulwersowało, panu dostało się trochę po uszach
wykład moralizatorski jedna koleżanka nawet mu zrobiła
gdyby mąż oznajmił mi coś takiego, na pewno bym się mocno wkurzyła i
podejrzewam, ze z zagranicy wyszłyby nici
jaka byłaby wasza reakcja, gdybyście usłyszały coś takiego?
z jednej strony facet stwierdził, ze szczerość jest najważniejsza, ale z
drugiej strony...wbrew temu co mówi, to przecież jawna zdrada