Dodaj do ulubionych

Być mamą i żoną idealną...da się?!

13.06.08, 13:30
Witam,
jestem z tych, które chciałyby być kobietami idealnymi, już taka
moja "uroda" wink
Czy to realne? Obecnie jestem na urlopie wychowawczym, mąż pracuje.
Widzę to tak: dom wysprzątany, ubrania wyprane i wyprasowane,
codziennie dwudaniowy obiad, zorganizowanie atrakcji dzieciom (mam
dwie córeczki: 3-letnią Maję i 2-miesięczną Zuzię), wieczorem
romantyczna kolacja z mężem i oczywiście chęć na figle wink
A oprócz tego zawsze zadbana, fryzura, makijaż, perfumy, na sobie
coś innego niż nieśmiertelny dres i t-shirt i oczywiście zawsze
uśmiech na twarzy oraz dobry humor.
Dziewczyny, da się? smile))
Obserwuj wątek
    • ela82 Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:32
      nie ma ludzi idealnych....
      • yoggi87 Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 14:03
        nie da sie n/t
    • gryzelda71 Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:36
      To jeszcze nie wiesz czy się da?Czy od dziś masz być idealna?
      • korusiar Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 16:26
        gryzelda71 napisała:

        > To jeszcze nie wiesz czy się da?Czy od dziś masz być idealna?

        ...nie wiem, dlatego pytam a w Twojej odp wyczuwam lekką
        złośliwość wink
    • dirgone Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:40
      Mi by się nie chciało
    • kammik Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:42
      Da się. Późniejszą nerwicę też się da wyleczyć. Zazwyczaj.
    • a.nancy Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:48
      to zalezy, co sie uwaza za ideal

      > Widzę to tak: dom wysprzątany, ubrania wyprane i wyprasowane,
      > codziennie dwudaniowy obiad, zorganizowanie atrakcji dzieciom (mam
      > dwie córeczki: 3-letnią Maję i 2-miesięczną Zuzię), wieczorem
      > romantyczna kolacja z mężem i oczywiście chęć na figle wink
      > A oprócz tego zawsze zadbana, fryzura, makijaż, perfumy, na sobie
      > coś innego niż nieśmiertelny dres i t-shirt i oczywiście zawsze
      > uśmiech na twarzy oraz dobry humor.

      a ja tego tak nie widze. wiec nie obchodzi mnie, czy sie da czy nie, bo nie
      jestem zainteresowana.
      • korusiar Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 16:31
        a.nancy napisała:

        > to zalezy, co sie uwaza za ideal
        >
        > > Widzę to tak: dom wysprzątany, ubrania wyprane i wyprasowane,
        > > codziennie dwudaniowy obiad, zorganizowanie atrakcji dzieciom
        (mam
        > > dwie córeczki: 3-letnią Maję i 2-miesięczną Zuzię), wieczorem
        > > romantyczna kolacja z mężem i oczywiście chęć na figle wink
        > > A oprócz tego zawsze zadbana, fryzura, makijaż, perfumy, na sobie
        > > coś innego niż nieśmiertelny dres i t-shirt i oczywiście zawsze
        > > uśmiech na twarzy oraz dobry humor.
        >
        > a ja tego tak nie widze. wiec nie obchodzi mnie, czy sie da czy
        nie, bo nie
        > jestem zainteresowana.

        ...to dlaczego odp? Widzę, że mój wątek trochę podniósł Ci
        ciśnienie, spokojnie wink
    • gaskama Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:48
      Eee, a po co? Będziesz miała jakąś satysfakcję?

      A poza tym zapomniałaś, że do tego należy byc jeszcze idealnym,
      punktualnym, zawsze obecnym, kreatywnym, dokształcającym i
      rozwijającym się pracownikiem lub szefem. Bez tego się nie liczy!
    • exylia Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:49
      Ło matko, a po co? Ześwirowałabym.
    • rybalon1 Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:51
      hehe smile)) takie rzeczy to tylko w Erze smile))))))))))ja nie jestem
      do tego zdolna
    • lola211 Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 13:56
      Twoj przyklad swiadczy, ze da sie.

      Kwestia- czy ma sie ochote na takie spedzanie zycia.
    • kasia.kul Po co się pytasz? 13.06.08, 14:03
      Skoro uważasz się z idealną matkę żonę i kochankę?
      tylko póżniej niektóre pytają , dlacvzego mój maz odszedł do innej?
      Przecież miał wszystko poprane, posprzątne poprasownae, obiadek z
      dwóch dań, seks no wszystko , ale nie pomyślą, że czasem odrobina
      szaleństwa, albo takiego zwyczajnego życia też się przyda.
      Mam nadzieje, że jak się figlacie nie starasz się uważać żeby ci mąż
      przypadkiem makijażu nie rozmazał smile
      • to.ja.kas Re: Po co się pytasz? 13.06.08, 14:10
        Da sie...poczytaj to forum...wiekszosc mam to idealne mamy co to nie
        zostawiaja dzieciecia samego nawet na pół minuty do 7 roku zycia,
        nie popełniające błedów wychowawczych, będace idealnymi zonami,
        niezazdrfsnymi, wspaniałe przyjaciółki bez cienia wscibstwa,
        słuchajace tylko ambitnej muzyki klasycznej (standardy są do dupy),
        umiejace zachowac sie w każdym towarzystwie, zajmujace sie
        nieslubnym dzieckiem własnej nastoletniej córki (teoretycznie, bo
        wychowane przez idealną matkę córka nie zajdzie w ciąze do 30-tki),
        umiejace opanowac dziecie w restauracji dla dorosłych (i uczace tam
        jest trzylatka nozem i widelcem, oraz obierac kraby), czytajace,
        uczace sie itd, itp smile)))))))

        Kochana, wszystkie jestesmy idealne smile))
        • lastka Re: Po co się pytasz? 13.06.08, 14:17
          to.ja.kas napisała:

          > Da sie...poczytaj to forum...wiekszosc mam to idealne mamy co to
          nie
          > zostawiaja dzieciecia samego nawet na pół minuty do 7 roku zycia,
          > nie popełniające błedów wychowawczych, będace idealnymi zonami,
          > niezazdrfsnymi, wspaniałe przyjaciółki bez cienia wscibstwa,
          > słuchajace tylko ambitnej muzyki klasycznej (standardy są do
          dupy),
          > umiejace zachowac sie w każdym towarzystwie, zajmujace sie
          > nieslubnym dzieckiem własnej nastoletniej córki (teoretycznie, bo
          > wychowane przez idealną matkę córka nie zajdzie w ciąze do 30-
          tki),
          > umiejace opanowac dziecie w restauracji dla dorosłych (i uczace
          tam
          > jest trzylatka nozem i widelcem, oraz obierac kraby), czytajace,
          > uczace sie itd, itp smile)))))))
          >
          > Kochana, wszystkie jestesmy idealne smile))



          AMEN smile
        • marta_mamamaciunia Re: Po co się pytasz? 13.06.08, 14:59
          pozbierałaś wszystko z całego forum i wrzuciłaś do jednego
          śmietnika, hmmmmm
      • korusiar Re: Po co się pytasz? 13.06.08, 16:43
        kasia.kul napisała:

        > Skoro uważasz się z idealną matkę żonę i kochankę?
        > tylko póżniej niektóre pytają , dlacvzego mój maz odszedł do
        innej?
        > Przecież miał wszystko poprane, posprzątne poprasownae, obiadek z
        > dwóch dań, seks no wszystko , ale nie pomyślą, że czasem odrobina
        > szaleństwa, albo takiego zwyczajnego życia też się przyda.
        > Mam nadzieje, że jak się figlacie nie starasz się uważać żeby ci
        mąż
        > przypadkiem makijażu nie rozmazał smile

        ...hmmm...a czy ja napisałam, że uważam się za idealną matkę, żonę i
        kochankę?
        • kasia.kul Re: Po co się pytasz? 16.06.08, 09:50
          Czy to realne? Obecnie jestem na urlopie wychowawczym, mąż pracuje.
          Widzę to tak: dom wysprzątany, ubrania wyprane i wyprasowane,
          codziennie dwudaniowy obiad, zorganizowanie atrakcji dzieciom (mam
          dwie córeczki: 3-letnią Maję i 2-miesięczną Zuzię), wieczorem
          romantyczna kolacja z mężem i oczywiście chęć na figle wink
          A oprócz tego zawsze zadbana, fryzura, makijaż, perfumy, na sobie
          coś innego niż nieśmiertelny dres i t-shirt i oczywiście zawsze
          uśmiech na twarzy oraz dobry humor.

          A według Ciebie nie napisałaś tego? Przeczytaj jeszcze raz to co
          napisałaś smile

          Dziewczyny, da się? smile))


    • marychna31 Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 14:20
      według tak opisanych kryteriów idelaności: nie da się.
      Przyczyną jest fizyka-i pisze to jako dr n. fizycznychwink
      Albo robisz jedno albo drugie. Albo gotujesz obiad albo zajmujesz
      sie dziećmi. Napisze więcej-albo zajmujesz się jednym dzieckiem albo
      drugim. Trzylatka z dwumiesięzniakiem się nie pobawi a nawet może mu
      (bez złych chęci) zrobić krzywdę. Coś musisz wybraćsmile
      Oczywiście możesz przy tym dobrze wyglądać. Według jakiegoś jednego
      gustu. Bo nikt się nie podoba wszystkimwink
    • lola211 Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 14:45
      Widzisz, nikt nie lubi idalowsmile, Ty sobie swietnie radzisz, a e-mamy
      musza oczywiscie spróbowac sprowadzic cie na ziemie- ze na pewno nie
      jest tak cudownie, ze jednak ci sie zdaje, itd..Ot, e-matki, norma..
    • baszi Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 14:57
      ja wolę na co dzień być dla swojego partnera po prostu człowiekiem, który może
      mieć gorszy dzień, katar i spuchnięty nochal, zozczochrane włosy bo dopiero
      wstałam, dni bez obiadu bo może mi się nie chcieć albo mogę nie mieć sił i
      czasu, mieć na sobie dres, bo w szykownym wdzianku ciężko gotować obiad, zająć
      się małym dzieckiem, posprzątać mieszkanie itp., poza tym chcę mieć trochę czasu
      wyłącznie dla własnej przyjemności np. książka, wyjście z koleżanką. oczywiście
      dbanie o siebie, dzieci i męża to priorytet ale miło wiedzieć, ze mąż kocha też
      tę zwyczajną, zmęczoną, nieumalowaną w dresie, która w dodatku dziś nie ma
      ochoty na figlesmile
      a takie idealne znam z filmów, ale i one maja do pomocy gosposie, żeby miały
      czas zająć się tym, aby na przyjście męża pięknie wyglądać i pachnieć.
    • brak.polskich.liter Nerwice natrectw da sie leczyc n/t 13.06.08, 14:58

    • kali_pso Opisujesz siebie, czy swoje wyobrażenie o sobie?;) 13.06.08, 15:10
      Jeśli opisałaś to, jaka jesteś to w czym problem?
      Widać da się....
      Natomiast pytanie brzmi- czy ta osoba, dla której starasz sie być
      idealną to na pewno TY? Czy też robisz to dla męża? I czy on ma taki
      sam pogląd na idelaną żonę?
    • mamaemmy Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 15:41
      Da sięwink
      Ja mam czasem podobnie tyle,że jedno dziecko oraz prace na poł etatu.Reszta sie
      zgadza.
      Napisałam tylko"czasem"bo własnie czasm mamy takie dni-jeden z nich był
      wczoraj..Ale ja akurat nie zawsze mam ochote na takie dni,na bycie
      idealną-czasem po prostu wolę nie sprzątac w domu,dzieciaczka podwiezc do
      ukochanej babci a my na piwo i pizze/kebaba,bo przeciez w domu obiadu wtedy nie
      ma smile
      I to tez jest idealny dzień,córka u babci zachwycona,mąż zadowolony.


      Nie zawsze tylko ten mąż zasłuzy sobie na idealną zone i kochankę tongue_out
    • kotbehemot6 Zawsze możesz próbować:))))) n/t 13.06.08, 15:47
      • kotbehemot6 Re: Zawsze możesz próbować:))))) n/t 13.06.08, 15:48
        acha i dodam,ze przeważnie mam fryzurę, makijaż -nie w celu dążęnia do ideału
        ale dlatego,ze tak lubię. I to samo z domem-lubię miec czysto, chociaż i bałagam
        się trafia. jak ktos to postrzega jako ideał, to ja nie mam nic przeciwkosmile)))
    • gooochab Moze i sie da, ale po co??? 13.06.08, 15:58

    • korusiar Widzę, że muszę uściślić moje pytanie ;) 13.06.08, 17:21
      Przede wszystkim NIE UWAŻAM SIĘ ZA MATKĘ, ŻONĘ I KOCHANKĘ IDEALNĄ.
      ALE CHCIAŁABYM TAKĄ BYĆ.

      Jestem straszną pedantką. Zawsze lubiłam porządek, tak zostałam
      wychowana. Jak wcześniej napisałam, jestem na urlopie wychowawczym,
      zajmuję się dziećmi i domem. I...w moim odczuciu niezbyt dobrze
      sobie radzę. Jak widzę ten bałagan w domu to aż mnie nosi. Ale
      młodsza córka jest tak absorbująca, że w ciągu dnia praktycznie nic
      nie mogę zrobić. Wszystko odkładam na późny wieczór, gdy dzieci
      śpią. I tutaj powstaje kolejny problem. Po całym dniu noszenia małej
      na rękach i wypełnieniu domowych obowiązków zwyczajnie padam na nos
      i nie mam ani siły ani ochoty na seks (w przeciwieństwie do męża).

      Wiem, wiem, nie ja pierwsza i nie ostatnia, większość z Was prowadzi
      dom, jesteście mamami, żonami i kobietami pracującymi i jakoś sobie
      radzicie (może nawet bardzo dobrze?)...Nie proszę o współczucie ale
      nie spodziewałam się, że mój post wyzwoli takie gwałtowne reakcje wink
      Trochę dystansu i poczucia humoru...wiem, że nie ma ludzi idealnych
      ale dla mnie ten wysprzątany dom itd. (patrz dalej w wątku) to
      właśnie ideał. Stąd moje pytanie, czy da się? wink
      • hossa76 Re: Widzę, że muszę uściślić moje pytanie ;) 13.06.08, 17:58
        Zaprzątnij faceta do pomocy to się da. Tylko czy wtedy nadal
        bedziesz idealna?big_grin
      • gryzelda71 Re: Widzę, że muszę uściślić moje pytanie ;) 13.06.08, 18:35
        Jak jeszcze kilka razy przeczytasz to co napisałaś to poznasz odpowiedźsmile
      • burza4 Re: Widzę, że muszę uściślić moje pytanie ;) 14.06.08, 14:30
        masz problem ze sobą, a raczej z tym, co ci wpojono w domu. Nie ma
        ludzi idealnych i nie da się zrobić wszystkiego perfekcyjnie. Bo
        nie - doba ma tylko 24 godziny i zawsze będzie coś, co trzeba
        odłożyć na bok.

        u ciebie problem polega na tym, że na bok odkładany jest mąż, bo
        zwyczajnie nie wystarcza ci dla niego energii, którą bardziej
        pochłania sprzątanie. Coś chyba nie tak z priorytetami?

        można tworzyć szczęśliwą rodzinę w lekkim bałaganie, ale nie da się
        jej tworzyć w perfekcyjnie sprzątniętym domu, gdzie nie ma się już
        siły na rozmowę z partnerem. Obejrzyj sobie "Gotowe na wszystko" -
        jak się skończyły próby pani-idealnejsmile
    • deela Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 18:01
      yyy ale po co?
      • guderianka Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 13.06.08, 19:44
        Jeśli zajmowanie się domem, dbanie o czystość, zajmowanie się
        dziećmi i dbaniem o ich rozwój zajmowanie się sobą i dbanie o siebie
        nazywasz ideałem to -owszem , ja ideałem jestem.
    • 18_lipcowa1 ja jestem idealna 13.06.08, 19:01
      wprawdzie nie mama, ale zona
      ale nawet bez tego jestem idealna
    • 18_lipcowa1 wiec - da sie. 13.06.08, 19:01
      • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:06
        Jak będziesz miała dwójkę dzieci to może będziesz mogła wypowiedzieć się smile
        • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:21
          gryzelda71 napisała:

          > Jak będziesz miała dwójkę dzieci to może będziesz mogła
          wypowiedzieć się smile


          jestem pewna ze z dwojka dzieci tez bede idealna

          • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:22
            Tak,tak.....
            • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:30
              gryzelda71 napisała:

              > Tak,tak.....


              nie rozumiem Cie
              pyta sie dziewczyna czy da sie
              odpowiadam jej ze sie da, podajac jej swoj przyklad
              niewazne czy mam dzieci czy nie, bo to nie zalezy od tego czysie je
              ma czy nie, czy ma sie meza czy nie
              o co ci chodzi?
              • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:32
                Bo kluczowe w tym idealnym świecie jest posiadanie właśnie dwójki małych
                dzieci(autorka posiada),które nie posiadają wyłącznika.No ale to się wie jak się
                owe dzieci ma,a nie jak się teoretyzuje.
                • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:35
                  gryzelda71 napisała:

                  > Bo kluczowe w tym idealnym świecie jest posiadanie właśnie dwójki
                  małych
                  > dzieci(autorka posiada),które nie posiadają wyłącznika.No ale to
                  się wie jak si
                  > ę
                  > owe dzieci ma,a nie jak się teoretyzuje.



                  ale tak czy siak jestem idealna
                  • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:36
                    Tak,tak....
                    Ale cieszę się że zrozumiałaś o co pytała autorkasmile
                    • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:38
                      gryzelda71 napisała:

                      > Tak,tak....
                      > Ale cieszę się że zrozumiałaś o co pytała autorkasmile


                      napisalam dziewczynie ze - sie da.
                      po prostu.
                      • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:41
                        Nie będąc nigdy w takiej jak autorka sytuacjismile
                        No da się,da...
                        • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:44
                          gryzelda71 napisała:

                          > Nie będąc nigdy w takiej jak autorka sytuacjismile
                          > No da się,da...



                          Da sie - oczywiscie ze sie da.
                          • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:45
                            Ponoć tylko drzwiami obrotowymi nie da się trzasnąć.
                            Ale fajnie jak eksperci zabierają głos hehe
                            • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:47
                              gryzelda71 napisała:

                              > Ponoć tylko drzwiami obrotowymi nie da się trzasnąć.
                              > Ale fajnie jak eksperci zabierają głos he

                              hehe
                      • headonshoulders Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:45
                        bo ludzie maja rozne pojecie idealu.
                        Dla szczerbatego Jozka Spawacza taki Lipiec pewnie jest idealem.
                        Pojecie wzgledne.
                        • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:49
                          headonshoulders napisała:

                          > bo ludzie maja rozne pojecie idealu.
                          > Dla szczerbatego Jozka Spawacza taki Lipiec pewnie jest idealem.
                          > Pojecie wzgledne.



                          no do tego pani gryzelda nie doszla
                          tlumaczac mi 50 razy to samo
                          a ja jej swoje - nie zrozumiala ze dokladnie w oczach swoich jestem
                          i zawsze bede idealna. nie obchodzilo mnie co ona o mnie mysli i czy
                          mam dwojke dzieci by moc to ocenic.
                          • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:52
                            Al,że jesteś ideałem we własnych oczach to wie każdy,kto przeczytał kilka twoich
                            postów.Zauważ,że autorka nie pytała,czy jesteś ideałem,tylko nakreśliła
                            konkretną sytuację.
                            • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:52


                              Zauważ,że autorka nie pytała,czy jesteś ideałem,tylko nakreśliła
                              > konkretną sytuację.


                              no i ja jej napisalam ze sie da.
                              bo niby dlaczego nie?
                              • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:56
                                Lipcowa,że się da mogą powiedzieć osoby,które to przeżyły.Ty gdybasz.
                                • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 19:59
                                  gryzelda71 napisała:

                                  > Lipcowa,że się da mogą powiedzieć osoby,które to przeżyły.Ty
                                  gdybasz.


                                  ile razy jeszcze sie powtorzysz bo nie wiem czy siedziec przy kompie
                                  czy isc spac??????????????
                                  • gryzelda71 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 20:01
                                    Aż załapiesz.Ale chyba nie ma na to co liczyć.Dobranoc.
                                    • 18_lipcowa1 Re: wiec - da sie. 13.06.08, 20:03
                                      gryzelda71 napisała:

                                      > Aż załapiesz.Ale chyba nie ma na to co liczyć.Dobranoc.

                                      To Ty nie rozumiesz.
                                      Ale ja Cie nie bede uswiadamiala. Tobie nie chodzilo od poczatku o
                                      to bym zalapala, ale o to by czepic sie Lipcowej- jak to masz w
                                      zwyczaju robic. Przykro bardzo, nie ma nic lepszego do roboty w
                                      piatkowy wieczor????
                                      Dobranoc.
                              • sebaga lipcowa 13.06.08, 20:03
                                im więcej Twoich postów czytam, tym bardziej Cię lubię smileKażdą kolejną
                                wypowiedzią wzmaczniasz swój wizerunek ograniczonej osoby, ale to nawet jest
                                zabawne..
                                Ty jestes jak w tym powiedzeniu, mów do słupa a słup jak dupa!

                                A propos Twoich wypowiedzi w tym wątku, ja Ci mogę napisać, ze da się zyc z
                                sąsiadami, którzy mają rozwydrzące, drące się na klatce dzieci i nie robić z
                                tego problemu. Co prawda, nie mialam takich sąsiadów, ale uważam ,ze się da! Ty
                                uważasz inaczej, prawda?
                                • gryzelda71 Re: lipcowa 13.06.08, 20:08
                                  sebaga napisała:
                                  > Ty jestes jak w tym powiedzeniu, mów do słupa a słup jak dupa!

                                  smile))))
                                  • 18_lipcowa1 Re: lipcowa 14.06.08, 09:55
                                    gryzelda71 napisała:

                                    > sebaga napisała:
                                    > > Ty jestes jak w tym powiedzeniu, mów do słupa a słup jak dupa!
                                    >
                                    > smile))))
                                    to pasuje rowniez do Ciebie gryzeldo.
                                • ela82 Re: lipcowa 13.06.08, 20:14
                                  A mozesz mi napisac, dlaczego uwazasz, ze jestes idealna?
                                  Bez zlosliwosci pytam - nie znam Cie po prostu...
                                  • 18_lipcowa1 Re: lipcowa 14.06.08, 09:56
                                    ela82 napisała:

                                    > A mozesz mi napisac, dlaczego uwazasz, ze jestes idealna?
                                    > Bez zlosliwosci pytam - nie znam Cie po prostu...

                                    bo jestem, po prostu.
                                    moja jedyna wada jest brak skromnosci, z powodu czego nie martwie
                                    sie bardzo.
                                • 18_lipcowa1 Re: lipcowa 14.06.08, 09:54

                                  > A propos Twoich wypowiedzi w tym wątku, ja Ci mogę napisać, ze da
                                  się zyc z
                                  > sąsiadami, którzy mają rozwydrzące, drące się na klatce dzieci i
                                  nie robić z
                                  > tego problemu. Co prawda, nie mialam takich sąsiadów, ale
                                  uważam ,ze się da! Ty
                                  > uważasz inaczej, prawda?


                                  Nie , nie da. Ja probowalam i nie dalam rady. Musialam zawiadomic
                                  wszystkich swietch i wyprowadzic rodzinke. W zwiazku z tym - nie
                                  tylko ja chyba uwazalam ze sie nie da z nimi zyc.
                                  • gooochab Re: lipcowa 15.06.08, 00:21
                                    A powiedz jak to zrobilas, bo i ja chetnie sasiada wyprowadze...
                                    • 18_lipcowa1 Re: lipcowa 15.06.08, 11:01
                                      gooochab napisała:

                                      > A powiedz jak to zrobilas, bo i ja chetnie sasiada wyprowadze...


                                      zawiadomilam kilka razy policje oraz city council
                                      zglosilam zaklocanie ciszy
                                      poszli w piz,,,,u
    • ik_ecc ja jestem 13.06.08, 20:34
      Jestem idealna wg mojej definicji idealu, nie Twojej. Twoja
      definicja idealu jest lekko przerazajaca. Zawsze balam sie ludzi,
      ktorzy zawsze mieli wysprzatane i wyprasowane... wink

      Na luz wrzuc...
      • korusiar Re: ja jestem 15.06.08, 00:19
        ik_ecc napisała:

        > Na luz wrzuc...

        ...nie potrafię, już taki ze mnie "sztywniak" wink
        • ik_ecc Re: ja jestem 15.06.08, 20:12
          Smiem twierdzic: do zmienienia to jest o ile sobie pozwolisz.
    • mysia-mysia Re: Być mamą i żoną idealną...da się?! 14.06.08, 10:11
      da się, tylko po co? wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka