po latach spedzonych na winszowaniu sobie i zacieraniu raczek nad tym jakie
mam bystre sokole oczka... wlsanie wywalilam astronomiczna sume na 2 pary
okularow "wypoczynkowych"... niby nawet +1 w zadnym z dwojga oczu nie mam
(jeszcze)... ale w okularach widze wyrazniej... czytam bez wyslipiania sie w
literki i nie place migrena lektury do poznej nocki...
...kto, jak ja, dolaczyl niedawno do grona podstarzalych okularniczek??
pocieszcie, powiedzcie ze nie jestem sama...