Dodaj do ulubionych

CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne?

19.06.08, 12:50
Wiem, że to kolejny wątek, ale tak mi sie nasunęło po przeczytaniu wiadomo
których. Dlaczego zwolenniczki aborcji są takie agresywne, dlaczego nie uznają
prawa do innego zdania. Czy bycie przeciwnikiem aborcji oznacza ciemnogród?
Obserwuj wątek
    • truscaveczka Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 12:54
      Ja jestem przeciwko aborcji. W moim brzuchu. Ale jestem też za prawem wyboru.
      A brutalność i agresja to raczej po drugiej stronie na ogół się zdarza.
      • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 12:56
        Ale jak być za prawem nieograniczonego wyboru, jeśli uznaje się, że człowiek
        jest od poczęcia? Ja dopuszczam aborcję w przypadku gwałtu lub nieuleczalnej,
        śmiertelnej wady dziecka i poważnego zagrożenia zdrowia lub życia matki.
        • daria_nowak Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:11
          Można, wystarczy nie zajmować się cudzym tyłkiem, ograniczając do własnegosmile
          Ja jestem za prawem wyboru. Prywatnie jako daria jestem też za aborcją. A wybór
          każdego człowieka - to sprawa jego sumienia, nie mojego.
          W ten sposób stawiając sprawę, ani nie daję nikomu do zrozumienia, że jest
          głupi, bo myśli inaczej niż ja, ani, ze jestem mądrzejsza, bo moje podejście
          jest jedyne słuszne. Czyli można...smile
          • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:12
            > Można, wystarczy nie zajmować się cudzym tyłkiem,

            Też jestem za wyborem. Agitacja z jakiejkolwiek strony zwłaszcza agresywna to
            dla mnie dno.
          • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:15
            Można, wystarczy nie zajmować się cudzym tyłkiem, ograniczając do własnegosmile
            Ale jeśli uważasz, że komuś (szczególnie dziecku) dzieje się krzywda, pewnie
            starasz się reagować. A tu właśnie tak jest - krzywda dzieje się temu, kto nie
            może się bronić. Nie zajmuję się "cudzym tyłkiem", ale jeśli ktoś mnie spytałby
            o zdanie, odradziłabym zdecydowanie takie wyjście. I już jestem oskarżana o
            bycie ograniczoną.
            • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:33
              > Ale jeśli uważasz, że komuś (szczególnie dziecku) dzieje się krzywda, pewnie

              To już agitacja.
              • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:40
                Może i agitacja, ale jak mam mówić o własnych poglądach nie precyzując ich?
              • bea116 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:31
                a to ciekawe, jeśli zwolennik aborcji w sposób dosadny wyraża swoje zdanie, to ma do tego prawo, jeśli ktoś powie grzecznie, ze się z nim nie zgadza to agitacjatongue_out
            • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:42
              graue_zone napisała:
              jeśli uważasz, że komuś (szczególnie dziecku) dzieje się krzywda, pewnie
              > starasz się reagować. A tu właśnie tak jest - krzywda dzieje się temu, kto nie
              > może się bronić.

              A dziecku poczętemu w wyniku gwałtu już się krzywda nie dzieje?
              • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:48
                Owszem, dzieje się ogromna. Ale w tej sytuacji kobiecie dzieje się jeszcze
                większa - poważnie zagrożone jest jej zdrowie psychiczne.
                • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:52
                  Czyli jednak cenisz jedno życie bardziej prawda?
                  • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:57
                    To nie jest tak, że cenie jedno życie bardziej. Wydaje mi się po prostu, że są
                    bardzo dramatyczne sytuacje, kiedy koszt utrzymania ciąży może być zbyt wielki.
                    A Ty ciśniesz mnie, nie pisząc nic o swoich poglądach. Więc może teraz Ty?
                    • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:07
                      Dramatyczną sytuacja jest też niechciana ciąża,nie tylko ta powstała z gwałtu.
                      A moje zdanie jest takie,że pilnuje własnego nosa.
                      • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:24
                        Ale znowu się nie wypowiedziałaś. Nie masz zdania?
                        • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:32
                          Ależ wypowiedziałam się.Nie pilnuje macic innych kobiet.No jasne,ze mogę
                          napisać,ze nigdy,ze jestem przeciwna aborcji w każdej sytuacji,a co zrobię jak
                          będę przyparta do muru nie mam pojęcia.
                          Ale owszem raczej tego nie zrobię.
              • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:50
                graue_zone, pytasz jak masz przedstawiać swoje poglądy? Nie nachalnie. I bez
                "biednych fasolek" oraz "dziecinek". Musisz uznać że rozmówca ma prawo do
                swojego zadania. A Twoje zdanie to tylko nic więcej jak Twoje zdanie.
                • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:53
                  Ale ja nie operuję "biednymi fasolkami" oraz "dziecinkami". Używam określeń
                  zgodnych z moimi poglądami, tzn. dziecko/człowiek od początku a nie zarodek,
                  embrion, płód czy zygota, co sugeruje odczłowieczenie właśnie tego kogoś, kto
                  dla mnie jet już człowiekiem.
                  • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:57
                    > dla mnie jet już człowiekiem.

                    A dla wielu niekoniecznie...
                  • aguskin Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:20
                    dziecko/człowiek od początku a nie zarodek> embrion, płód czy zygota
                    ale tu się z Tobą nie zgodzę, gdyby to był człowiek od początku ,
                    nie byłoby tych określeń, które wymieniłaś, gdyby to był człowiek od
                    początku to, każde poronienie powinno być zgłoszone i godnie te
                    krwawe strzępki pochowane, każda ciąża obumarła powinna być
                    traktowana jak zgon człowieka, a w tedy mówi się ciąża obumarła, nie
                    dziecko umarło, \
                    dziewczyna leżaca ze mną w szpitalu poroniła siedząc na sedesie w 12
                    tyg. wezwali pogotowie, lekarz obejrzał stwierdził poronienie, i i
                    spuścił wodę, ja zabrał na łyżeczkowanie do szpitala, bo co miał
                    z "tym", zrobić mógł wyjąć i dać zdruzgotanej matce, zeby w ogródku
                    zakopała??? okropne ale w 100% prawdziwe,
                    za dziecko uważa się płód, który ma szanse przezyć poza organizmem
                    matki
                    • bea116 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:43
                      przeżyć poza orgnizmem matki jest pojęciem względnym - w Europie uratują wczesniaka z 6 miesiąca ciąży, w Afryce umrze dziecko z 8 miesiąca, poza tym 10 lat temu a teraz jest w neonatologii jak skok w hipernapędem, czy przez to zmieniła się istota człowieczeństwa?
                    • isma Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:52
                      Nie. To, ze lekarze uzywaja jakichs terminow czy stosuja okreslony
                      sposob postepowania (niestety dosyc powszechnie), to nie znaczy, ze
                      to jest zgodne z prawem. Jedyna definicja, co to jest dziecko, jest
                      w ustawie o rzeczniku praw dziecka (z innych przepisow mozna te
                      definicje rekonstruowac, ale literalnie - na moja wiedze - nigdzie
                      poza ta ustawa jej nie ma), i tam akurat pisza, ze dzieckiem sie
                      jest od chwili poczecia do pelnoletnosci. Od 2001 r. cialo kazdego
                      poronionego plodu, niezaleznie od wagi i wieku ciazy (w poprzednich
                      przepisach byla granica wieku/wagi), jest uwazane za zwloki (a nie
                      szczatki, jak bylo dawniej, czyli czesci ludzkiego ciala oddzielone
                      od calosci).

                      Dziecko to "dziecko od chwili poczecia" takze w innych przepisach.
                      Ojciec nie bedacy mezem matki mjoze uznac dziecko przed jego
                      urodzeniem, i przepisy nie wyznaczja zadnej granicy (ze np. jest to
                      mozliwe dopiero w tym wieku ciazy, w ktorym plod moze przezyc poza
                      organizmem matki). Dziecko moze - od momentu poczecia - byc
                      spadkobierca (tu akurat ostatecznie - o ile urodzi sie zywe, ale to
                      raczej logiczne wink)).
                      • ally Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 15:01
                        > Nie. To, ze lekarze uzywaja jakichs terminow czy stosuja okreslony
                        > sposob postepowania (niestety dosyc powszechnie), to nie znaczy, ze
                        > to jest zgodne z prawem. Jedyna definicja, co to jest dziecko, jest
                        > w ustawie o rzeczniku praw dziecka

                        isma, mowisz o tym knocie ustalonym za aws-u?
                        czyli co, lekarz z powyzszej historyjki zbezczescil zwloki?

                        poza tym jednak w przypadku zabicia kobiety w 1. miesiacu ciazy odpowiada sie za
                        zabojstwa jednego czlowieka. prezentujesz przepisy wybiorczo.
                  • brak.polskich.liter Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:22
                    graue_zone napisała:

                    > dziecko/człowiek od początku

                    Czy aby na pewno?
                    Pare postow wyzej napisalas, ze dopuszczasz aborcje w pewnych wyjatkowych
                    przypadkach. To w koncu jak to jest z tym czlowieczenstwem embrionu? Embrion to
                    czlowiek, ale w przypadku, kiedy pochodzi z gwaltu albo gdy jego istnienie
                    zagraza zyciu mamusi, jego czlowieczenstwo jakby niknie? Czlowieczenstwo warunkowe?

                    Poza tym, pozwole sobie zauwazyc, ze nawet w krajach o bardzo restrykcyjnych
                    przepisach anytaborcyjnych, aborcja nie jest traktowana tak, jak dzieciobojstwo.
                    Inna kwalifikacja czynu, inny paragraf, inny wymiar kary.

                    Wiec jak to jest z tym argumentem "aborcja = zabojstwo dziecka", na ktory tak
                    chetnie powoluja sie prolajfowcy?
                    • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:25
                      W pewnych wyjątkowych sytuacjach dlatego, że czasem istnieje większe i mniejsze
                      zło. I w tych właśnie przypadkach aborcja jest mniejszym złem. Ale aborcja na
                      życzenie jest wg. mnie niedopuszczalna.
                      • brak.polskich.liter Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:03
                        OK. Argument "mniejszego zla", czy "smutnej koniecznosci" jest dla mnie
                        zrozumialy (tak na marginesie - nie znam ani jednej kobiety, ktora uwaza aborcje
                        za powod do dumy i chwalenia sie).

                        Rowniez argument "jestem przeciwna aborcji na zyczenie, gdyz zycie zarodka jest
                        dla mnie wyzszym priorytetem niz zdrowie psychiczne, komfort i wolnosc wyboru
                        kobiety" jestem w stanie zrozumiec, chociaz sie z nim nie zgadzam.

                        Ale uzywanie argumentu o czlowieczenstwie zarodka wydaje mi sie dosyc watpliwym
                        moralnie chwytem erystycznym, majacym na celu wzbudzanie poczucia winy. Skoro to
                        czlowieczenstwo jest warunkowane okolicznosciami (tj. ma - w pewnych przypadkach
                        - magiczna tendencje do znikania i wtedy juz nie mowimy o "morderstwie dziecka",
                        tylko o - powiedzmy - "mniejszym zlu"), to moznaby sie zastanowic nad... hmm..
                        jakoscia tego "czlowieczenstwa". A skoro czlowieczenstwo zarodka/embrionu jest
                        wzgledne, to dlaczego czlowieczenstwo kogokolwiek innego mialoby nie byc
                        warunkowane okolicznosciami? Bardzo, bardzo sliski moralnie grunt, IMHO.
                      • lola211 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 15:13
                        Ale aborcja na
                        > życzenie jest wg. mnie niedopuszczalna.

                        Skoro tak, to jej po prostu NIE POPEŁNIAJ.

                        Ale jednoczesnie nie narzucaj innym swoich osobistych pogladów.

                        Tak po prostu.

                        Ciaza jest osobista sprawa kobiety, ktora w nia zaszla.Nikogo
                        bardziej nie dotyczy niz jej- w jej organizmie sie rozwija.

                        I nie rozumiem, jak jakas obca kobieta moze mnie np. zmuszac do
                        urodzenia dziecka.To moje osobiste zycie, moj wybor, moje sumienie,
                        moj zarodek, przeze mnie do zycia powolany.

                        Czy wezmiesz na siebie odpowiedzialnosc za to niechciane dziecko?
                        Zaadoptujesz? Jesli tak cie los poczetego zycia wzrusza to
                        dzialaj.Zaopiekuj sie kobieta, wez dziecko na wychowanie i
                        utrzymanie.

                        Ale znajac zycie twoja troska sprowadzi sie do potepienia kobiety i
                        tyle.
                        • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 15:36
                          Nie znasz mnie i nie wiesz, co robię dla innych ludzi, więc nie szafuj tak łatwo
                          osądami.
                          > I nie rozumiem, jak jakaś obca kobieta moze mnie np. zmuszac do
                          > urodzenia dziecka.To moje osobiste zycie, moj wybor, moje sumienie,
                          > moj zarodek, przeze mnie do zycia powolany.
                          Widzisz, cały problem polega na tym, że ja patrzę na sprawę bardziej ogólnie i
                          uważam, że jeśli uważam rozwijający się jak to określiłaś "zarodek" za
                          człowieka, to nie mogę uznać aborcji za sprawę indywidualną i osobistą decyzję,
                          bo żaden człowiek nie powinien decydować o życiu lub uśmierceniu drugiego.
                          • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 15:39
                            graue_zone napisała:
                            nie mogę uznać aborcji za sprawę indywidualną i osobistą decyzję,
                            > bo żaden człowiek nie powinien decydować o życiu lub uśmierceniu drugiego.

                            Powinnaś dodawać,ze inaczej jest gdy ten człowiek jest chory lub z gwałtu.Sorki
                            za czepliwość,ale nie mogę pojąć jak możesz wybiórczo bronic życia poczętego.
                            • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 15:50
                              Czepliwa jesteś, owszem, ale widać tak musisz. Ujmę to inaczej, może zrozumiesz,
                              o co mi chodzi, a jeśli nie, to się poddaję. Bronę KAŻDEGO życia poczętego, ale
                              jestem w stanie zrozumieć, że są bardzo trudne, życiowe sytuacje, w których nie
                              zezwolenie kobiecie na usunięcie ciąży byłoby niewyobrażalnym okrucieństwem. Tak
                              wielkim, że być może byłaby to sytuacja -życie za życie lub wręcz mogłaby
                              doprowadzić do śmierci danej kobiety.
                              A teraz mam pytanie do Ciebie - co Ty właściwie sądzisz na en temat - bo na
                              razie koncentrujesz się na wytykaniu mi braku spójności w myśleniu - chyba, że
                              coś przeoczyłam.
                              • deleine Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 15:53
                                przeoczyłaś smile
                              • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 15:59
                                Więc(powtórzę)nie usunę własnej ciąży.Ale nic mi do twojej ciąży,ani ciąży pani
                                z domu obok.W końcu to nie ja potem będę zajmować się tym dzieckiem.
                          • lola211 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:10
                            > Nie znasz mnie i nie wiesz, co robię dla innych ludzi, więc nie
                            szafuj tak łatw
                            > o
                            > osądami.
                            Nie musze cie znac- wystarczy mi wiedza, czy zaadoptowalas choc 1
                            dziecko, ktore urodzila kobieta z niechcianej ciazy?W kazdym
                            szpitalu lezy po kilka porzuconych noworodkow.

                            > uważam, że jeśli uważam rozwijający się jak to
                            określiłaś "zarodek" za
                            > człowieka, to nie mogę uznać aborcji za sprawę indywidualną i
                            osobistą decyzję,
                            > bo żaden człowiek nie powinien decydować o życiu lub uśmierceniu
                            drugiego.

                            A nie uznawaj sobie.
                            Tyle tylko, ze ja i wiele podobnych mi osób nic sobie z twoich
                            pogladów robic nie bedzie- postapi wedlug wlasnych zasad bez
                            ogladania sie na ciebie i tobie podobnych.

                            To tak jak z wegetarianizmem- czy fakt, ze nie jadam miesa i boli
                            mnie krzywda zwierzat uprawnia mnie do wymuszania na tobie jarskiej
                            diety i zagladania ci do garnka? Znioslabys to ze stoickim spokojem
                            i zastosowala sie do moich zasad?
                            • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:11
                              Wybacz, ale powaliło mnie porównanie aborcji z wegetarianizmem. Nie mam więcej
                              pytań.
                              • sir.vimes Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:16
                                A co cię tak "powaliło"?

                                Wg. mnie nawet bardziej logiczny byłby zakaz mordowania czujących i ąwiadomych
                                istot niż płodów.

                                Ale z pewnych wzgledów nie poparłabym całkowitego zakazu produkcji wędlin i
                                mięsa chociaż wolałabym by mięso było hodowane sztucznie, w laboratoriach.

                                • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:20
                                  Powaliło mnie z nóg postawienie życia zwierzęcia (które bardzo cenię -żeby nie
                                  było wątpliwości) na równi z życiem dziecka.
                                  • sir.vimes Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:24
                                    A mnie "powala" stawianie wyżej ewentualnego cierpienia parotygodniowego płodu
                                    (jakiegokolwiek gatunku) od cierpienia czującej i świadomej istoty.

                                    Słyszałaś kiedyś jak ryczą krowy gdy cielaki jadą do rzeźni?
                                    • deleine Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:28
                                      zdumiewająca rozbieżność empatii wobec własnego gatunku a innych istnień
                                      niewspominając o bezzasadności dyskutowania z łańcuchem pokarmowym

                                      i jakby co - nie jem mięsa od podstawówki
                                      • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:30
                                        Rozumiem, że masz na myśli moją wypowiedź o zwierzętach. Nie, nie brakuje mi
                                        empatii wobec zwierząt, wręcz przeciwnie, ale tego Ci nie udowodnię. Sprzeciwiam
                                        się jedynie stawianiu na równi życia zwierzęcia i człowieka.
                                        • deleine mój post nie był do ciebie :) n/t 20.06.08, 16:41

                                      • sir.vimes Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 20:22
                                        Hm, moze zdumiewające.

                                        Ale jakoś nie uważam by przynależoność do tego samego gatunku była jedynym
                                        istotnym czynnikiem wyzwalającym takie uczucia jak empatia.

                                        Jakoś mam zero emaptii dla , np. zwyrodnialca który trzymłl córkę w piwinicy i
                                        za stokroć bardziej cenne uważam dobre samopoczucie (nie wspominajac o życiu)
                                        krowy, którą widuję na działce.

                                        Co więcej - mój kot jest dla mnie znacznie bliższy i ważniejszy niż , zupełnie
                                        obcy człowiek . I za rodzaj fałszu uważam deklarowanie, ze tak się nie odczuwa.

                                        Jednak ten obcy człowiek (np. Agatka z Lublina) na 100% czuje i świadomie
                                        cierpi. Płód - niekoniecznie.

                                        I nie chodzi o to, ze płód nic dla mnie nie znaczy. Znaczy oczywiście - i należy
                                        mu się szacunek. Dlatego właśnie uważam, że aborcje powinny przeprowadzane
                                        maksymalnie wcześnie. Ale nie widzę opcji by szacunek dla płodu oznaczał jego
                                        prymat nad cieżarną.

                                        O zwierzętach zaś hodowanych na mięso napisał kiedyś Singer, ze ich życie to
                                        wieczna Treblinka.
                                        I cóż - warto zapamietać to zdanie.

                                        I jeszcze jedno - niezależnie od szacunku dla życia płodu, stokroć ważniejsza
                                        jest dla mnie ciężarna. I nie widzę innej opcji.

                                        Kobiety, które np. decydują się oddać życie by móc urodzić dziecko - DECYDUJĄ o
                                        tym SAME.

                                        Prolife chce decydować za nie - także te naśladowniczki umierających za ciążę (a
                                        właściwie za mozliwość przyjścia na świat dziecka) świętych - czyli nawet tą
                                        świetość odebrać.

                                        Tym samym sprowadza sie kobietę do tej samej sytuacji w której jewt krowa -
                                        rodzącą cielę bo ktoś tak zadecydował za nią.Od tego niedaleko też by kto inny
                                        podejmował decyzje co się z cielęciem (czy dzieckiem) stanie.

                                        "Opowieść podręcznej" pewnie czytałaś?
                                        • deleine kawa i papierosy 20.06.08, 20:45
                                          sir.vimes napisała:


                                          >

                                          >
                                          > Jakoś mam zero emaptii dla , np. zwyrodnialca który trzymłl córkę w piwinicy i
                                          > za stokroć bardziej cenne uważam dobre samopoczucie (nie wspominajac o życiu)
                                          > krowy, którą widuję na działce.

                                          to rzecz oczywista, ale jak każdy skrajny przykład, mało obiektywna
                                          wink


                                          >
                                          > Co więcej - mój kot jest dla mnie znacznie bliższy i ważniejszy niż , zupełni
                                          > e
                                          > obcy człowiek . I za rodzaj fałszu uważam deklarowanie, ze tak się nie odczuwa.

                                          własne zwierzęta to już zupełnie inna bajka - dla niektórych bliższe niż rodzina

                                          mój post to odpowiedź na przywołanie zwierząt w rzeźni z aborcją
                                          gatunkowo patrząc jest to zdumiewające - ale nie oceniam tego, jedynie zauważam smile


                                          >
                                          >
                                          > Jednak ten obcy człowiek (np. Agatka z Lublina) na 100% czuje i świadomie
                                          > cierpi. Płód - niekoniecznie.
                                          >
                                          > I nie chodzi o to, ze płód nic dla mnie nie znaczy. Znaczy oczywiście - i należ
                                          > y
                                          > mu się szacunek. Dlatego właśnie uważam, że aborcje powinny przeprowadzane
                                          > maksymalnie wcześnie. Ale nie widzę opcji by szacunek dla płodu oznaczał jego
                                          > prymat nad cieżarną.


                                          ja także tego tego prymatu nie zakładam


                                          >
                                          > O zwierzętach zaś hodowanych na mięso napisał kiedyś Singer, ze ich życie to
                                          > wieczna Treblinka.
                                          > I cóż - warto zapamietać to zdanie.

                                          z jakiegoś powodu to mięso w moim życiu poszło w odstawkę, co nie zmienia faktu,
                                          ze człowiek jest istotą mięsożerną


                                          >
                                          > I jeszcze jedno - niezależnie od szacunku dla życia płodu, stokroć ważniejsza
                                          > jest dla mnie ciężarna. I nie widzę innej opcji.
                                          >
                                          > Kobiety, które np. decydują się oddać życie by móc urodzić dziecko - DECYDUJĄ
                                          > o
                                          > tym SAME.
                                          >
                                          > Prolife chce decydować za nie - także te naśladowniczki umierających za ciążę (
                                          > a
                                          > właściwie za mozliwość przyjścia na świat dziecka) świętych - czyli nawet tą
                                          > świetość odebrać.
                                          >
                                          > Tym samym sprowadza sie kobietę do tej samej sytuacji w której jewt krowa -
                                          > rodzącą cielę bo ktoś tak zadecydował za nią.Od tego niedaleko też by kto inny
                                          > podejmował decyzje co się z cielęciem (czy dzieckiem) stanie.
                                          >
                                          > "Opowieść podręcznej" pewnie czytałaś?

                                          atwoodową lubię, ale to akurat tylko z filmu

                                          miłego wieczoru życzę - idę się oddać oglądaniu męskiej futbolowej inicjacji
                                          plemiennej
                                          • sir.vimes Re: kawa i papierosy 21.06.08, 12:55
                                            idea prymatu człowieka nad resztą stworzenia jakoś jest dla mnie coraz mniej
                                            zrozumiała. Idea koniecznosci odczuwania wspólnoty gatunkowej też.

                                            Jak czytam o takich sprawachjak Fritzl czy podobne JUŻ nie odczuwam szoku na
                                            zasadzie CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI. Szok, że się zdarzyło; zgrozę , że naprawdę -
                                            owszem. Ale już się nie spodziewam, że cżłowieczeństwo do czegoś zobowiązuje.

                                            Co do tego, że człowiek jest istotą mięsożerną - jasne, że ludzie od wieków
                                            mieso jedli i w sumie im nie bronię. Ale czy to jest konieczne? Wg. wielu
                                            lekarzy nie bardzo. Po prostu zawsze był to łatwy sposób dostarczenia
                                            organizmowi białka - tak jak szklanka mleka jest łatwiejszym sposobem na
                                            dostarczenie wapnia niż kilo brokuła ( chyba mniej więcej w takich proporcjach
                                            jest to sama ilość wapnia). Co nie znaczy, że jest rozwiazanie konieczne.

                                            > mój post to odpowiedź na przywołanie zwierząt w rzeźni z aborcją
                                            > gatunkowo patrząc jest to zdumiewające - ale nie oceniam tego, jedynie zauważam
                                            > smile
                                            Nie wiem. W przypadku cielaka jadącego do rzeźni mamy cierpiącą i świadoma matkę
                                            krowę (tak, wiem, ze to tylko krowa) i cierpiące, świadome cielę. W przypadku
                                            zgwałconej dziewczynki mamy cierpiącą , świadomą dziewczynkę i niecierpiący bo
                                            nieświadomy, nie czujacy płód. Stawianie tego płodu ponad krową, cielęciem i
                                            dziewczynką jest dla mnie nieco dziwne.
                                    • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:28
                                      Widzisz, dla Ciebie to płód, dla mnie dziecko. W związku z tym nie sądzę, aby
                                      udało nam się dojść do wspólnego zdania.

                                      A Ty widziałaś, jak wygląda ten parotygodniowy płód?
                                      • sir.vimes Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 16:30
                                        Owszem, widziałam.

                                      • kawka74 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 20:05
                                        Ja widziałam, mogę Ci opisać ze szczegółami. Widziałam na żywo, nie na filmie
                                        czy zdjęciu. Na własne oczy. Bez podrasowania i ckliwych podpisów.
                                        I to, co widziałam, jeszcze bardziej utwierdza mnie w moich przekonaniach.
                                  • lola211 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 18:12
                                    A mnie powalil calkowity brak wyciagniecia przez ciebie wlasciwego
                                    wniosku.Rece opadaja..- ale mysle, ze po prostu nie masz
                                    kontrargumentu.
                                    Wyraze sie moze jasniej:
                                    Nie porównuje plodu ze zwierzeciem.
                                    Chodzi mi tylko o kwestie narzucania innym swoich osobistych
                                    pogladow.Rozumiesz? Te 2 przyklady sa w tym wlasnie punkcie
                                    porownywalne.Czyli:
                                    czy ktos ma prawo do wymagania, by inni wyznawali te same zasady?
                                    I na jakiej podstawie?
                                    • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 20:49
                                      A jaki wg. Ciebie wniosek powinnam wyciągnąć z Twojej wypowiedzi? Oświeć mnie,
                                      proszę.
                          • sir.vimes JAk rozumiem jesteś tez za nakazem 20.06.08, 16:22
                            oddawania narządów po śmierci do przeszczepu, nakazem krwiodawstwa i
                            odpowiednimi konsekwencjami karnymi dla tych, którzy by się uchylali?

                            Bo nie wiem czy wiesz ale przez to, że niektórzy podejmuja decyzję o nie oddaniu
                            narządów po śmierci i nie oddawaniu honorowo krwi - codziennie ktoś umiera.

                            Tak na marginesie - umiera ktoś, kto NIEWĄTPLIWIE jest człowiekim.


                            "za
                            człowieka, to nie mogę uznać aborcji za sprawę indywidualną i osobistą decyzję,
                            bo żaden człowiek nie powinien decydować o życiu lub uśmierceniu drugiego."
                            • graue_zone Re: JAk rozumiem jesteś tez za nakazem 20.06.08, 16:24
                              Nie widzę związku.
                              • sir.vimes Re: JAk rozumiem jesteś tez za nakazem 20.06.08, 16:29
                                Związek jest jasny.

                                Nie mozna NAKAZAĆ człowiekowi by dysponował swoim ciałem nie biorąc pod uwagę
                                WŁASNEGO życia, zdrowia, planów czy niechęci do poświęcenia 15 minut swego czasu
                                (tak jak w przypadku oddawania krwi).

                                Taki pomysł jest nieludzki.
                                • graue_zone Re: JAk rozumiem jesteś tez za nakazem 20.06.08, 16:31
                                  Ale nie dysponujesz JEDYNIE SWOIM ciałem, lecz cudzym ciałem i życiem.
                                  • sir.vimes Re: JAk rozumiem jesteś tez za nakazem 20.06.08, 16:32
                                    W przypadku oddawania narządów po śmierci dysponujesz właściwie przede wszystkim
                                    CUDZYM ŻYCIEM.

                                    I co?
                                    • graue_zone Re: JAk rozumiem jesteś tez za nakazem 20.06.08, 16:35
                                      Nie zgadzam się z Tobą, ale aby zakończyć temat powiem Ci, że generalnie jestem
                                      za oddawaniem narządów i krwi. Mam jedynie wątpliwości co do umiejętności
                                      lekarzy określających śmierć mózgu, ale to już inny temat.
                                      • sir.vimes Re: JAk rozumiem jesteś tez za nakazem 20.06.08, 16:38
                                        ale z czym się nie zgadzasz?
                                    • deleine Re: JAk rozumiem jesteś tez za nakazem 20.06.08, 16:45
                                      można na tyle uznawać integralność cielesną i duchową by sprzeciwiać się
                                      oddawaniu organów i być przeciwnikiem aborcji - nie ma tu sprzeczności w
                                      poszanowaniu życia
                      • attiya Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 20:07
                        graue_zone napisała:

                        > W pewnych wyjątkowych sytuacjach dlatego, że czasem istnieje
                        większe i mniejsze
                        > zło. I w tych właśnie przypadkach aborcja jest mniejszym złem.
                        Ale aborcja na
                        > życzenie jest wg. mnie niedopuszczalna.
                        ale inni mogą mieć inne zdanie. Jeśli komuś to pasuje to jego sprawa
                        i już.
                        • deleine szefowa pytanie jest 20.06.08, 20:15
                          słuchaj, czy ty czytałaś, choćby pobieżnie, ten wątek? bo może nie warto
                          powielać nrazy tych samych fraz
                          nie wiem czy graue_zone będzie się chciało po raz nasty odpowiadać na taki post
                          jak twój
                          ale oczywiście nie zabraniam się uwieczniać smile i może jest w narodzie wola
                          maglować wszystko od początku
                        • graue_zone deleine mogę Cię zacytować? 20.06.08, 20:55
                          "dla niektórych życie ma wartość od momentu poczęcia i poczuwają się, by
                          społeczny i prawny ład nie pozwalał na przerywanie tego życia,
                          dla niektórych życie jest wartością niezależnie, w czyim ciele się znajduje" by
                          deleine

                          lepiej nie napisałabym
                          • deleine pani tosz to internet jest 20.06.08, 20:57
                            bierz co chcesz, tylko to 'by deleine' wyrzuć wink

                            a mecz leci...
                            • graue_zone Re: pani tosz to internet jest 20.06.08, 21:02
                              Dzięki, następnym razem wyrzucę. Nie chciałam się podszywać, że taka mądra
                              jestem. smile)
        • cora73 to sie nie sprawdza..... 19.06.08, 13:37
          W polsce to sie niestety nie sprawdzasad co z tego ze jest ustawa itd
          skoro nikt sobie z tego nic nie robi? za to za pewna sume mozna
          pozbyc sie ciazy bezproblemowo!
        • ally Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 14:58
          > Ale jak być za prawem nieograniczonego wyboru, jeśli uznaje się, że człowiek
          > jest od poczęcia?

          w demokracji uznaje sie, ze istnieja rozne swiatopoglady. proste.
        • attiya Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 19:52
          graue_zone napisała:

          > Ale jak być za prawem nieograniczonego wyboru, jeśli uznaje się,
          że człowiek
          > jest od poczęcia? Ja dopuszczam aborcję w przypadku gwałtu lub
          nieuleczalnej,
          > śmiertelnej wady dziecka i poważnego zagrożenia zdrowia lub życia
          matki.
          no widzisz ale nie każdy akurat widzi człowieka w godzinie po
          poczęciu
          • deleine czy nie? 20.06.08, 19:54
            napisz coś nowego może
      • koza_w_rajtuzach Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:09
        > Ja jestem przeciwko aborcji. W moim brzuchu. Ale jestem też za prawem wyboru.

        Dokładnie tak samo mam.
        Nie wiem czy bycie przeciw aborcji jest niemodne. Ja nigdy nie byłam jej
        przeciwna. Sama nie poddałabym się takiemu zabiegowi, ponieważ od zawsze lubię
        dzieci i wiem, że znalazłabym odpowiednio dużo miłości i siły, aby urodzić
        dziecko, które pojawiłoby się w nieodpowiednim dla mnie momencie.
        Nie zamierzam oceniać innych ludzi. 14-latka ma całe życie przed sobą i jest to
        zdecydowanie za szybko na zostanie matką. Nie będę oceniać tego, że przespała
        się z chłopakiem, bo chyba każda z nas popełniła różne błędy młodości. Zresztą
        prawdą jest, że to jest prywatna sprawa tej dziewczyny i jej matki.
    • kawka74 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:04
      Dlaczego zwolenniczki aborcji są takie agresywne, dlaczego nie uznają
      > prawa do innego zdania.

      Przypuszczam, że NIE MASZ na myśli wątku 'usunęła'. Mam Ci zacytować
      życzenia prolajfowców dla Agaty i dla tych, którzy dają jej wolny
      wybór?

      > prawa do innego zdania. Czy bycie przeciwnikiem aborcji oznacza
      ciemnogród?

      Samo bycie nie. Ale sposób prezentacji tych poglądów...?
    • pieskuba Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:05
      Jestem przeciwna. Ale nie ośmieliłabym się mówić innym, co mają
      robić.
    • lilka69 Re: "niemodne" to wtym kontekscie niewlasciwe 19.06.08, 13:07
      niemodne to moga byc buty a nie poglady!

      jestem przeciwnikiem aborcji ale nie moherowym beretem
    • brak.polskich.liter Zwolenniczki aborcji? 19.06.08, 13:07
      Znaczy sie - panie, ktore aborcje sobie robia dla przyjemnosci? Nie znam. Nawet
      ze slyszenia.

      Zam natomiast (i sama sie do nich zaliczam) zwolenniczki prawa do SWIADOMEGO
      WYBORU.

      Co do agresji i hermetycznosci na cudzy oglad rzeczywistosci - odnosze wrazenie,
      ze to raczej specjalnosc sfanatyzowanych "obroncow zycia".
      • ma_dre Re: Zwolenniczki aborcji? 19.06.08, 13:31
        dla przyjemnosci na pewno nie, ale jest na pewno wiele kobiet, ktore do aborcji
        podchodza zbyt lekko, skoro przyszly czlowiek to tylko zlepek komorek, to czym
        sie tu przejmowac?
        Moralne autorytety maja tu wiele do zrobienia... uswiadamianie ludziom, ze
        aborcja nie jest niczym dobrym jest potrzebne. W krajach, gdzie srodki
        antykoncepcyjne sa ogolnie dostepne, liczba zabiegow wcale drastycznie nie
        zmalala... wezmy tylko pod uwage Wielka Brytanie, czy Francje... aborcja jest
        spolecznym problemem, o ktorym na nowo zaczyna sie mowic.
        mysle ze z punktu widzenia moralnosci jak i zdrowia, aborcja powinna byc
        ostatnim branym pod uwage rozwiazaniem, ujesli chodzi o sterowanie wlasna
        plodnoscia.
        tym niemniej zakaz aborcji nijak nie rozwiazuje problemu, nawet jesli niektorzy
        nie chca tego dostrzec
    • net79 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:08
      Nie, nie jest nie modne, bo tu nie o trendy chodzi, tylko o życie ludzkie...
      niech każdy będzie kowalem swojego, a nie jednemu nie narodzonemu dziecku to
      prawo oszczędziło cierpień... rodzicelce również...
    • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:08
      Dlaczego piszesz zwolenniczki aborcji?Każda z nich jest za wyborem.To różnica.
      • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:12
        Może powinnam napisać: zwolenniczki wyboru. Jak już pisałam, jestem przeciwna
        aborcji z wyjątkami. I często spotykam się z zarzutem, że jestem ciemnogrodem,
        że kobieta powinna mieć wybór (zabić czy nie własne dziecko), że w obecnych
        czasach nie powinno być przymusu rodzenia. Dlatego pytam świadomie, czy to
        niemodne, tak jak niemodne jest bycie wierzącym.
        • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:14
          > często spotykam się z zarzutem, że jestem ciemnogrodem,
          > że kobieta powinna mieć wybór

          Czyli nie jesteś za wyborem jako takim. Ty dopuszczasz wybór tylko pod pewnymi
          względami.
          • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:16
            Nie, nie jestem za całkowicie wolnym wyborem. Już pisałam, pod jakimi warunkami
            dopuszczam aborcję.
            • attiya Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 20:27
              graue_zone napisała:

              > Nie, nie jestem za całkowicie wolnym wyborem. Już pisałam, pod
              jakimi warunkami
              > dopuszczam aborcję.
              dziewczyno ale to jest wolny kraj i twoj pogląd może być zagrożeniem
              dla wolnego poglądu innej osoby - o innym wyznaniu albo wogule bez
              wyznania - teraz narzucasz swoje poglądy innym - a ja się z tym nie
              zgadzam.....i tak w tym kraju rządzi kościół katolicki co mi się
              bardzo ale to bardzo nie podoba a jeszcze chcecie innym narzucać
              swoje poglądy
        • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:15
          Przeciwna aborcji z wyjątkami,to dopiero dziwne...
          • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:18
            Dlaczego? Są sytuacje, gdzie coś nie jest białe lub czarne. Nie uważam, żeby
            kobieta kosztem uszczerbku na zdrowiu psychicznym (gwałt) lub fizycznym
            (poważnym) musiała urodzić dziecko, również, gdy wiadomo, że dziecko nie ma
            szansy przeżyć. Ale jestem przeciwna aborcji "bo tak", dla własnego widzimisię,
            bo nie teraz, bo nie jestem gotowa itp.
            • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:21
              No tak jest życie lepsze i gorsze.
        • syriana Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:21
          niemodne są starania by pokryć swym światopoglądem całą kulę ziemską, narzucić
          innym swój sposób widzenia świata

          śmieszy mnie argument o braku tolerancji dla tzw. przeciwników aborcji
          moja tolerancja ma bardzo określone granice, mianowicie kończy się tam, gdzie
          ktoś inny próbuje się ze swym światopoglądem wepchać

          nie mam tolerancji dla osób próbujących mi coś narzucić, a wybacz, ale wszelkie
          działania zorganizowanych grup prolife właśnie to mają na celu

          osoby opowiadające się za prawem do aborcji, niczego nikomu nie narzucają
          bo jak sama nazwa wskazuje, walczą o PRAWO, a nie o obowiązek

          analogicznie ma się chyba z byciem wierzącym
          jesteś wierząca na swoim prywatnym gruncie - nic nikomu do tego
          ale jeśli z pozycji wierzącej wychodzisz z propozycją religii w szkołach,
          symboli religijnych w placówkach publicznych i grzmisz o niemoralności in vitro
          - to sory, ale granice prywatności przechodzisz
        • qunegunda [...] 19.06.08, 13:23
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:26
            Cóż za głęboka wypowiedź. I jakie powalające argumenty.
        • deleine własne 19.06.08, 13:25
          a czy dziecko poczęte w wyniku gwałtu też jest własne? wystarczy być
          producentem" jajeczka?
          • qunegunda Re: własne 19.06.08, 14:22
            deleine napisała:

            > a czy dziecko poczęte w wyniku gwałtu też jest własne? wystarczy
            być
            > producentem" jajeczka?
            >
            >
            nie, no w takiej sytuacji to będzie nezależne dzieło annonimowego
            autora tongue_out
            • deleine Re: własne 19.06.08, 14:28
              ale to pytanie serio
              bo matka się nie poczuwa - została zgwałcona, i co? w sensie fizycznym to jej
              dziecko; ale mentalnie?
              a po drugie dlatego serio, bo potem pojawia sie kwestia brzucha do wynajęcia,
              jajeczek do zaadoptowania itp.
    • deleine no cóż 19.06.08, 13:19
      stawianie sprawy w takim świetle, że to zwolenniczki aborcji są agresywne
      cudownie pokazuje albo twoje zakłamanie, albo wybiórcze czytanie postów
      to nie zwolenniczka aborcji mogłaby kogś zabić, gdyby to miało uratować
      "potencjalne dziecko" (btw kto taki idiotyczny termin ukuł?)
      • graue_zone Re: no cóż 19.06.08, 13:31
        Fakt, agresywne są obie strony, ja raczej staram się być wyważona (w wątku o
        Agacie się nie udzielałam, za mało wiem o całej sytuacji), ale zdarzało mi się
        być nie tylko na forum zmieszaną z błotem za poglądy (a do żadnej organizacji
        pro life) raczej w trakcie kameralnej dyskusji.
        • gryzelda71 Re: no cóż 19.06.08, 13:32
          Ale ty jesteś za prawem do aborcji,więc nie bardzo wiem o co tobie chodzi.
          • graue_zone Re: no cóż 19.06.08, 13:34
            Jestem za prawem do aborcji w ściśle określonych sytuacjach życiowych. Poza tym
            nie. I chodzi mi o to, żeby dowiedzieć się, czy jestem w swoich poglądach
            odosobniona, bo mam wrażenie, że większość z Was jednak uważa inaczej.
            • gryzelda71 Re: no cóż 19.06.08, 13:37
              Czyli popierasz obecny stan prawny.
            • deleine Re: no cóż 19.06.08, 13:38
              wiesz co, dla mnie takie rozwiązanie jakie w polsce gwarantuje jest ok - czyli
              nie antykoncepcja, a jasno określone sytuacje
              choć z drugiej strony sensowniejsza byłaby legalizacja, bo po co komu podziemie
              aborcyjne i udawanie, że nie ma problemu?

              ale nie nazywam aborcji zabijaniem
              • graue_zone Re: no cóż 19.06.08, 13:41
                > choć z drugiej strony sensowniejsza byłaby legalizacja, bo po co komu podziemie
                > aborcyjne i udawanie, że nie ma problemu?
                >
                > ale nie nazywam aborcji zabijaniem

                No właśnie Ty nie, ale ja tak. I dlatego jestem przeciwna legalizacji aborcji na
                życzenie.
                • deleine Re: no cóż 19.06.08, 13:43
                  ale twój sprzeciw nie zlikwiduje zjawiska smile
              • sanna.i Re: no cóż 19.06.08, 13:44
                Podpisuję się pod tym: aborcja jako środek sterowania płodnością, po stokroć NIE.
                W uzasadnionych, wymienionych powyżej wypadkach losowych - niech decyduje matka.
              • jowita771 Re: no cóż 20.06.08, 08:58
                deleine napisała:

                > wiesz co, dla mnie takie rozwiązanie jakie w polsce gwarantuje jest ok - czyli
                > nie antykoncepcja, a jasno określone sytuacje

                Dla mnie w zasadzie też, tylko, żeby jeszcze to było przestrzegane.
                • iskierka40 Re: no cóż 20.06.08, 09:35
                  ja nie jestem za aborcja i jestem z tego dumna bo jak można byc
                  dumnym za to ,że jest się za morderstwem?????????????
                  • kawka74 Re: no cóż 20.06.08, 09:37
                    To sobie bądź. Możesz sobie nawet zrobić dyplom uznania. Możesz przyznać sobie
                    order z kartofla.
                    Tylko - na litość - nie wtrącaj się do cudzych wyborów. Wtedy wszystko będzie super.
                  • syriana Re: no cóż 20.06.08, 09:38
                    no już, już Iskierko, nie emocjonuj się i nie odpalaj tylu pytajników
                    o poczuciu dumy też sobie nie dośpiewuj

                    -
                    Dybie na mnie złe.
    • michasia24 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:23
      zwolenniczki aborcji jak i przeciwniczki aborcji sa agresywne, kulturą nie
      grzeszą obie strony, wiadomo nie wszyscy nie ma co uogólniać, jestem przeciwko
      aborcji (z wyjątkami czyli zagroznie smiercią matki lub choroba dziecka koncząca
      sie smiercią zaraz po urodzeniu lub w krótkim czasie po) nie wiem czy to modne
      czy nie modne, ale nie sprzeciwie sie swojemu sumieniu nawet gdy mnie ktos
      wyzywa od moherowych beretów - dla mnie to wyłacznie objaw chamstwa drugiej osoby,
      • ibelin26 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:34
        Jesteś przeciwko aborcji - to jej sobie nie rób.

        Uważam, że kobieta powinna mieć prawo do wyboru, inna sprawa czy z
        tego prawa skorzysta.
        • mama-123 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:36
          Ja uwazam, ze mam prawo pojsc za ulice i strzelac do kogo sie da.
          Taki moj wybor. Uszanujcie to.
          • deleine salto mortale 19.06.08, 15:45
            i ty dopatrujesz się analogii między takim zamiarem a aborcją?
            • mama-123 Re: salto mortale 19.06.08, 16:01
              nie, to nie o aborcji, to o wolnym wyborze.
              • deleine Re: salto mortale 19.06.08, 16:03
                ale w kontekście "zabijania"
                • mama-123 Re: salto mortale 19.06.08, 16:16
                  NO wlasnie o zabijaniu w obu przypadkach mowimy.
                  • gryzelda71 Re: salto mortale 19.06.08, 16:19
                    Czy usunięcie ciąży przez panią X stanowi dla ciebie zagrożenie?
                  • deleine ach tak 19.06.08, 16:22
                    no jak porównujesz usunięcie własnej ciąży do zabicia przez ciebie przypadkowej
                    osoby, z jej historią, bliskimi to nie mam więcej pytań smile
                    • mama-123 Re: ach tak 19.06.08, 16:26
                      Widzisz, to dzieco tez przypadkowo znalazlo siena swiecie. Tak samo
                      jest przypadkowa ofiara.
                      • gryzelda71 Re: ach tak 19.06.08, 16:27
                        Ale powiedz jakie jest to dla ciebie zagrożenie?Aborcja innej kobiety?
                        • mama-123 Re: ach tak 19.06.08, 16:33
                          Dla mnie to nie jest zagrozenie zadne. Dla tego dziecka jest. Jak
                          widzisz, ze ktos krzywdzi dziecko, to pozostawiasz temu komus wolna
                          reke, czy bronisz dziecko?
                          • dirgone Re: ach tak 19.06.08, 16:42
                            Ja, jeśli widzę, że ktoś krzywdzi dziecko, zabieram to dziecko od krzywdzącego.
                            W ciągu kilku godzin dziecko i krzywdzący mogą spokojnie znaleźć się od siebie w
                            odległości większej niż kilkaset kilometrów. Krzywdzący może następnego dnia
                            strzelić sobie łeb, zapić się na śmierć lub uprawiać seks z całym technikum
                            mechanicznym, a życie dziecka będzie od tego zupełnie niezależne.

                            Rozumiem, że w przypadku krzywdzenia zarodka można zastosować to samo.
                          • gryzelda71 Re: ach tak 19.06.08, 18:28
                            Właśnie.A twoja chęć wyjścia na ulicę i zabicia kogoś dla mnie owszem jest.
                      • mama-123 Re: ach tak 19.06.08, 16:27
                        I umowmy sie, ze nie mamy tu na mysli owej Agaty, tylko po prostu
                        kobiete, ktora zaszla w ciaze i nie chce tego dziecka.
          • gryzelda71 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:47
            To w przypadku legalnej aborcji będzie się usuwało losowo wybraną ciążę?
    • cora73 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:25
      tutaj agresywne bronienie swoich racji jest bardzo na topiesmile
    • przeciwcialo Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:31
      Osobiście uważam że polska ustawa dopuszczająca aborcje w pewnych
      wypadkach jest dobra.
      Trzeba miec swiadomość ze uprawianie seksu może skutkowac ciażą więc
      trzeba używac tez głowy. Gdy zdaży się wpadka - trzeba ponieść
      konsekwencje.
      • gabrielle76 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:33
        ja nie jestem ani zwolenniczka aborcji ani przeciwniczką
        • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:35
          To znaczy? Nie masz zdania?
    • kasiaba1 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:38
      Tak, niemodne, nienowoczesne.
      Ale ja nie muszę być nowoczesna w każdym calu.
      Kiedyś wyczytałam że pewna lekarka, głośno wypowiadająca się
      przeciwko aborcji ma "kontrowersyjne poglądy"- mi włosy dęba stanęły.
      PS. Znam osobiście osobę wychowującą samotnie dziecko z gwałtu- jej
      zdanie "bo nie będę zabijać WŁASNEGO dziecka".
      • kawka74 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:43
        No i w pytkę.
        Co kto robi z własnym życiem, jak bardzo jest nowoczesny czy też
        nienowoczesny, nie ma dla mnie znaczenia. Problem robi się wtedy,
        kiedy ktoś usiłuje zmusić mnie do myślenia w ten sam sposób. I to
        mnie wqrwia - nie poglądy, ale chamskie, bezczelne wpychanie się z
        nimi w cudze życie. Wpychanie się, oczywiście, dotąd, dokąd to nic
        nie kosztuje prócz paru groszy za kilobajty, względnie za bilet
        autobusowy, żeby sobie za nieszczęsną pojeździć po szpitalach.
      • malila Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:33
        kasiaba1 napisała:
        > PS. Znam osobiście osobę wychowującą samotnie dziecko z gwałtu-
        jej
        > zdanie "bo nie będę zabijać WŁASNEGO dziecka".

        A ja znam osobę, która zrezygnowała z założenia rodziny na rzecz
        pomagania dzieciom w Afryce. I co z tego wynika?
        • kasiaba1 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:42
          malila napisała:

          > kasiaba1 napisała:
          > > PS. Znam osobiście osobę wychowującą samotnie dziecko z gwałtu-
          > jej
          > > zdanie "bo nie będę zabijać WŁASNEGO dziecka".
          >
          > A ja znam osobę, która zrezygnowała z założenia rodziny na rzecz
          > pomagania dzieciom w Afryce. I co z tego wynika?
          >


          Z mojego wynika że nie każda ofiara gwałtu domaga się aborcji, a z
          Twojego że lubisz dyskutować smile
          Napisałam to w odpowiedzi na post powyżej.
          • malila Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:59
            kasiaba1 napisała:

            > malila napisała:
            >
            > > kasiaba1 napisała:
            > > > PS. Znam osobiście osobę wychowującą samotnie dziecko z gwałtu-

            > > jej
            > > > zdanie "bo nie będę zabijać WŁASNEGO dziecka".
            > >
            > > A ja znam osobę, która zrezygnowała z założenia rodziny na rzecz
            > > pomagania dzieciom w Afryce. I co z tego wynika?
            > >
            >
            >
            > Z mojego wynika że nie każda ofiara gwałtu domaga się aborcji, a z
            > Twojego że lubisz dyskutować smile
            > Napisałam to w odpowiedzi na post powyżej.

            Ale w odpowiedzi na co konkretnie? Na pytanie: "Czy bycie
            przeciwnikiem aborcji oznacza ciemnogród?"?wink
            Bo fakt, że nie każda ofiara gwałtu domaga się aborcji, nie wnosi
            chyba nic szczególnego do dyskusji? Chyba że wnosi. Czy w takim
            wypadku mogę liczyć na jakieś wyjaśnienie?
    • liwilla1 Re: tez mam takie wrazenie 19.06.08, 13:41
      wystarczy napomnkac cos o swoich niezyciowych pogladach, a juz jestes moherem,
      rydzykofilem i katolem. dla mnie takie oskarzenia sa smieszne, bo jestem
      niewierzaca, ale nie lubie jak mi sie udowadnia, ze jesli jestem przeciwniczka
      aborcji na zyczenie, to znaczy ze jestem ciemnogrod.
      mysle, ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania w tej kwestii, a poniewaz dylemat
      jest z punktu widzenia moralnosci wieloznaczny, nie mozna mowic o jednej
      slusznej racji.
      • kropkacom Re: tez mam takie wrazenie 19.06.08, 13:51
        > wystarczy napomnkac cos o swoich niezyciowych pogladach, a juz jestes moherem,
        > rydzykofilem i katolem.

        Przyznaje że niestety łatwo. Obie strony przesadzają.
        • liwilla1 Re: kropka :) 19.06.08, 14:00
          wiesz, po dwoch latach spedzonych z rozna czestotliwoscia na emamie,
          kilkukrotnych mega wpadkach, nauczylam sie jednej waznej rzeczy - zycie jest
          wzgledne. mysle, ze emama uczy z czasem wzajemnego szacunku nawet dla skrajnych
          pogladow.
          czego wszystkim zycze smile
          • lilka69 Re: liwilla 19.06.08, 16:42
            mnie laskawie zyczyc nie musisz
    • bea.bea Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 13:45
      każdy czlowiek ma prawo do wlasnego zdania...

      kiedy jest przekonany do własnych racji, ma w osie czy ktos go uzna za
      ciemnogród, czy za super trendy....

      a jesli ktos ma takie zdanie , tylko by byc trendy...to nie wierze , ze jest to
      jego osobista opinia
    • kotbehemot6 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:04
      Nie czytałam innych wypowiedzi napisze swoje zdanie. Po pierwsze życie mnie
      nauczyło żeby nigdy nie mółić nigdy. W chwili obecnej prywatnie nie jestem
      zwoleniczką aborcji. dla mnie życie to swiętość...jednak moje prywatne zdanie
      nie oznacza,ze w państwei w którym mieszkam zabiegi aborcji nie maja byc
      wykonywane. W zwiazku z tym,ze kwestia początku życia jest kluczowa w podejściu
      do aborcji -ja tweirzdż,ze od urodzenia, ktos inny że od momentu pojawienia się
      serca a jeszce inni naukowcy wskażą inny moment, to zabieg aborcji prawem
      dopuszcany winien być przeprowadzony,A to ,to czy kobieta go dokona jest kwestią
      li tylko jej sumienia.
    • luxure Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:07
      Mało że jest niemodne. Przeciwniczki aborcji to baby z magla. Sama
      tak wczoraj zostałam nazwana przez taką jedną ......
      Szkoda gadać.
      • guderianka Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:21
        Nie wiem czy można bycie za/przeciw aborcją jako kwestię jakiegoś
        trendu mody. Odkąd stałam się kobietą w sensie mentalnym a nie tylko
        fizycznym (a fakt jest taki że odczułam to po urodzeniu pierwszego
        dziecka)mam stałe , jasnosprecyzowane zdanie na temat aborcji. Po
        pierwsze-dla mnie jako jednostki aborcja byłaby zabiegiem nie do
        przyjęcia. Jednak dla mnie jako członka społeczeństwa- aborcja
        powinna być osobistą sprawą kobiety i w jej gestii powinien leżeć
        wybór czy chce się wyskrobać czy nie (odrzucam jednak całkowicie
        aborcję jako "formę antykoncepcji")
      • morgen_stern Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:37
        Luxure, dokonujesz skrótu myślowego. Nie nazwałam tak "przeciwniczek
        aborcji", a nawiązywałam do stylu dyskusji, do
        tych "puszczalskich", "małoletnich zdzir" itp., a to, wybacz, jest
        właśnie na poziomie bardzo prostych i ograniczonych plotkarek z
        magla..
      • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:40
        > Mało że jest niemodne. Przeciwniczki aborcji to baby z magla.

        Ale co masz przeciwko wolnemu wyborowi? Nikt Cię nie zmusza do zrobienia aborcji?
        • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:42
          Widzisz, wolny wybór w tej kwestii oznacza dla przeciwników aborcji prawne
          przyzwolenie eliminowania istot ludzkich.
          • miedzymorze Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:46
            Prawo do obrony koniecznej oraz zobowiązania wynikające np. z przynależności do NATO też takie przyzwolenie dają, a jakoś nikt się nie burzy.

            pozdr,
            mi
          • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:46
            Ale jak ktoś nie chce to nie to nie ma aborcji. Czemu zajmujecie się innymi?
    • dorianne.gray Możesz sobie być przeciwko czemu tylko chcesz 19.06.08, 14:26
      Nikt Tobie przecież aborcji robić nie każe. Ale tak się składa, że
      przeciwnicy aborcji chcieliby narzucić swoje jedynie słuszne zdanie
      na ten temat wszystkim wokół.

      Dlatego zwolennicy wolnego wyboru w kwestii aborcji (a
      nie "zwolennicy aborcji") protestują przeciwko takiemu despotyzmowi.
    • hancik5 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:32
      Tak, jest niemodne i wywołuje wściekłą agresję pseudo tolerancyjnych.

      Jak jesteś wrażliwsza, to się nawet nie przyznawaj do tych poglądów, bo
      rzucają tu niewybrednymi wyzwiskami. Dla mnie to jest środowisko dobrze nadające
      się na Łysą Górę, ha, ha, ha
      P.S. Moje spostrzeżenie co do Łysej Góry jest i tak zdecydowanie elegantsze, od
      stosowanych tu , niestety, wulgaryzmów. Poziom dna...

      • deleine Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:35
        i pewnie dlatego jako jedyna w tym wątku pokusiłaś się o inwektywy
    • michasia24 do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:40
      ale co wy chcecie? zeby aborcja byla w kazdej sytacji dokonywana jak kobieta
      chce (bo teraz nie chce dziecka, bo to bo tamto) czy w jakich sytacjach?
      • guderianka Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:44
        michasia24 napisała:

        > ale co wy chcecie? zeby aborcja byla w kazdej sytacji dokonywana
        jak kobieta
        > chce (bo teraz nie chce dziecka, bo to bo tamto) czy w jakich
        sytacjach?

        Nie chodzi już tylko o to "w jakich sytuacjach" ale o to, by to
        KOBIETA, która jest w ciąży mogła zdecydować czy chce tę ciążę
        donosić czy nie. Póki co decyduje za nią państwo i kościół. Państwo
        poprzez system prawny a kościół poprzez naciski
        • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:48
          > Póki co decyduje za nią państwo i kościół.

          Często i zawartość portfela.
          • guderianka Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:49
            > Często i zawartość portfela.


            To kwestia rozwiązań prawnych. W podziemiu za abrocję płacisz- gdy
            robisz ją legalnie-niekoniecznie
            • michasia24 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:51
              ale dziewczyny pytam sie konkretnie
              • guderianka Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:53
                > ale dziewczyny pytam sie konkretnie

                michasiu-o co pytasz?przecież dostałaś odpowiedzi, co w nich jest
                niejasnego?
                • michasia24 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:05
                  jasne wszystko jest tylko nie ma odpowiedzi na moje pytanie
                  • gryzelda71 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:07
                    To ja odpowiem(za siebie).Jestem za prawem do legalnej aborcji jak to mówią na
                    życzenie.
                    • lilka69 Re:gryzelda-aborcja na zyczenie? 19.06.08, 16:45
                      to ile tych ZYCZEN juz mialas?
                      • deleine a fe 19.06.08, 16:47
                        żenujące
                        • lilka69 Re: a fe? co jest fe?deleine 19.06.08, 20:30
                          co jest zenujace? rozmowa o aborcji i przyzwolenie na nia(na zyczenie) czy
                          pytanie czy sie ja mialo? jestes hipoktytka-bo pytanie jest fe ale filozoficzna
                          dysputa o usuwaniu ciazy na zyczenie pasuje ci.
                          • deleine no właśnie - fenomenologia fe 19.06.08, 20:54
                            tak hipokryzja mam na drugie
                            ty za to zdaje się na drugie masz chamstwo - ty nie zapytałaś czy ktośtam miał
                            aborcję, ty tak to formułując nie dość, że sugerujesz że i owszem ktoś miał
                            przeprowadzoną aborcję, to zapewne było ich kilka
                            poza tym najwyraźniej takie masz hobby - wsadzać nos w cudze brzuchy, suknie
                            ślubne i inne najbardziej osobiste decyzje
                            zważ więc jak zadajesz pytania i czy aby słoma ci z butów nie wystaje gdy z nimi
                            się pojawiasz
                            a jeśli rozmowę (filozoficzną? - bzdura) uważasz za żenującą, to jest jeden
                            sposób by sobie wypielęgnowanych paluszków nie pobrudzić
                      • gryzelda71 Re:gryzelda-aborcja na zyczenie? 19.06.08, 18:19
                        Tylko to przyszło do główki?
          • kasiaba1 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 16:46
            kropkacom napisała:

            > > Póki co decyduje za nią państwo i kościół.
            >
            > Często i zawartość portfela.


            Nie "często" tylko zawsze. Gdyby rodzice ostatnio maglowanej 14-
            latki mieli pieniądze, poszłaby na zabieg, hmmmmmmmm, że tak powiem
            prywatnie i NIKT by o tym nie wiedział, a że nie miała zrobił się
            cyrk publiczny.
            I obie strony mają znowu o czym dyskutować.
        • bea116 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:08
          niewątpliwie przez to kobieta jest jedną z najbardziej uciemiężonych istot na ziemitongue_out
          a tak serio, to w końcu prawo (ze swej definicji) ma stać na na straży jakiegoś porządku i ładu społecznego, a kościół, cóż trudno wymagać by głosił naukę sprzeczną ze swoimi zasadami - i albo je akceptuję albo nie
          interesuje mnie natomiast co innego a mianowicie pewien relatywizm moralny w niektórych wypowiedziach - niektóre kobiety mówią, że są przeciwko aborcji, bo to nowe życie, ich dziecko i one nigdy by się nie zdecydowały na taki krok a jednocześnie, że w zasadzie to co zrobi druga kobieta nie powinno być nawet oceniane (i nie chodzi tu ani o stan zagrożenia życia matki ani o gwałt)- to trochę tak jak: nigdy nie biję swojego dziecka bo to złe, ale już co robi sąsiadka, nawet jak leje, to jej sprawa
      • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:54
        > chce (bo teraz nie chce dziecka, bo to bo tamto) czy w jakich sytacjach?

        Każdy odpowiada za swoje sumienie więc tak.
      • triss_merigold6 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:56
        Podobają mi się rozwiązania skandynawsie i np. brytyjskie - full
        wypas antykoncepcji, poradnictwa, anonimowość; REALNA a nie duchowa
        pomoc kobietom, które wahają się czy urodzić czy usunąć + dla
        zdecydowanych możliwość szybkiego i bezpiecznego usunięcia ciąży bez
        czekania do magicznego 12 tygodnia.
        IMO kluczowa jest wola kobiety. Ma prawo nie chcieć, bo za młoda/za
        stara/; uczy się; partner niewłaściwy; stan zdrowia nieodpowiedni i
        z setki innych powodów. BO NIE. Bo stosowała antykoncepcję a mimo to
        jest w niechcianej ciąży i nie ma ochoty jej utrzymać.
        • guderianka Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:59
          Triss-a jak rozwiązana tam została kwestia finansowa?-wiesz coś o
          tym ? Kto płaci za zabieg ?
          • cora73 kasa chorych 19.06.08, 17:17

        • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 14:59
          A nie sądzisz, że podstawą powinno być odpowiedzialne traktowanie saksu i
          wiedza, że mimo antykoncepcji można zajść w ciążę?

          > IMO kluczowa jest wola kobiety. Ma prawo nie chcieć, bo za młoda/za
          > stara/; uczy się; partner niewłaściwy; stan zdrowia nieodpowiedni i
          > z setki innych powodów. BO NIE. Bo stosowała antykoncepcję a mimo to
          > jest w niechcianej ciąży i nie ma ochoty jej utrzymać.

          Pod warunkiem, że nie uważasz, że usuwając ciążę zabijasz człowieka. I to jest
          kluczowa różnica.
          • bea.bea Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:06
            Pod warunkiem, że nie uważasz, że usuwając ciążę zabijasz człowieka. I to jest
            > kluczowa różnica.

            ale przeciez to jest logiczne w wypowiedzi tris..
            jesli kobieta uwaza, zarodek za czlowieka to go nie usunie...

            a jesli nie to nikt jej kłud pod nogi nie bedzie rzucał....

            proste...

            i ani mój , ani twój, ani triss swiatopoglad nie ma nic do rzeczy...

            dostepnośc i prawo wyboru...
            myslisz, ze jak mozna to juz wszyscy sie skrobią, ???
            • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:11
              Nie nie o to chodzi. Ale zabójstwo jest karalne, prawda? Prawnie jet zakazane
              pozbawienie innego człowieka życia. Więc jeśli jestem przeciwna aborcji, bo
              uważam, że człowiek jest od poczęcia, logiczne jest, że będę walczyć o zakaz (tu
              z kilkoma wyjątkami) zabijania (dla mnie) człowieka, który ma tego pech, że jago
              życie jest w 100% zależne od kogoś innego. Więc nie popieram wolnego wyboru, bo
              z mojego punktu widzenia byłoby to przyzwolenie na zabójstwo z wyboru.
              • gryzelda71 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:20
                No mnie dziwią te wyjątki w twoim wydaniu.
              • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:23
                > uważam, że człowiek jest od poczęcia

                A ktoś inny tak nie uważa. I co?
                • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:26
                  I dlatego istnieje nierozwiązywalny konflikt, bo każda ze stron uważa, że ma rację.
                  • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:27
                    Konflikt jest bo ktoś chce decydować za kogoś.
                    • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:29
                      Ale powiedz mi, dlaczego przeciwnicy aborcji mają ustąpić jej zwolennikom i
                      dopuścić rozwiązania prawne, które wg. nich są złe?
                      • gryzelda71 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:31
                        Bo legalna aborcja nie jest aborcją konieczną.
                      • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:32
                        > dopuścić rozwiązania prawne, które wg. nich są złe?

                        Raczej uznać że aborcja jest kwestią indywidualną.
                        • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:33
                          Ale to jest właśnie różnica w poglądzie.Nie uważam, że aborcja jest sprawą
                          indywidualną, ponieważ wg. mnie dotyczy bezbronnego człowieka.
                          • gryzelda71 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:35
                            No chyba,że ten bezbronny człowiek jest z gwałtu,albo chory....
                            • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:45
                              Ty nie masz nic innego do powiedzenia? W kółko o tym samym? Być może moje
                              rozumowanie nie jest wg. Ciebie konsekwentne, ale staram się wykazać zrozumienie
                              dla kobiety, która znalazła się w bardzo dramatycznej sytuacji. I owszem,
                              uważam, że lepszym rozwiązaniem byłoby (teoretyzując oczywiście) urodzenie
                              dziecka z gwałtu i jeśli matki nie stać psychicznie na wychowanie go, oddanie do
                              adopcji, ale mogę zrozumieć, że w takiej sytuacji nie każdą kobietę na to stać i
                              nie każda będzie miała dość siły.
                              • gryzelda71 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:50
                                Widzisz,bo nie mogę pojąć jak w jednym poście piszesz o zabójstwie dziecka,a
                                potem,ze w innych warunkach to jakby już mniejsze zabójstwo.
                                • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:55
                                  Widzisz,bo nie mogę pojąć jak w jednym poście piszesz o zabójstwie dziecka,a
                                  potem,ze w innych warunkach to jakby już mniejsze zabójstwo.

                                  Ale gdzie ja napisałam, że mniejsze zabójstwo? Napisałam, że w niektórych
                                  sytuacjach jestem w stanie to dopuścić jako mniejsze zło.
                                  • gryzelda71 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:56
                                    To nadal jest zabójstwo.
                                    • lucerka Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 20:57
                                      Dokladnie.

                                      Graue zone: eliminacja jednostki ludzkiej powstalej w wyniku gwaltu jest rowniez
                                      zabojstwem - wg Twojej logiki. Gdzie tu konsekwencja?
                                      • ally Re: do zwolenniczek aborcji 20.06.08, 15:04
                                        > Graue zone: eliminacja jednostki ludzkiej powstalej w wyniku gwaltu jest rownie
                                        > z
                                        > zabojstwem - wg Twojej logiki. Gdzie tu konsekwencja?

                                        chodzi o to, że niektórych strasznie wkurza, że kobieta może mieć prawo
                                        uniknięcia konsekwencji uprawiania seksu. czysty mizoginizm. tu nie chodzi o
                                        "dziecko", bo okazuje się, że "dziecko" z gwałtu nie jest już "dzieckiem".
                                        • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 20.06.08, 15:37
                                          Już tyle razy tłumaczyłam, dlaczego tak uważam i jakie mam w tej kwestii
                                          stanowisko, że więcej mi się nie chce. Poczytaj dokładnie, może zrozumiesz.
                          • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:36
                            > indywidualną, ponieważ wg. mnie dotyczy bezbronnego człowieka.

                            To Twoje zdanie. Tobie nikt nie kazał dokonać aborcji. Więc i Ty nie powinnaś
                            komuś tego bronić.
                          • kawka74 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:39
                            Wg mnie dotyczy zupełnie czego innego. Wg pani, która zamierza terminować ciążę,
                            też. Zwłaszcza, że to nie Ty, tylko ona poniesie wszelkie konsekwencje takiej
                            czy innej decyzji. Nie Ty, tylko ona będzie musiała na przykład przejść traumę
                            oddania dziecka do adopcji (a to, zaręczam Ci, jest o wiele większa trauma, niż
                            aborcja, zwłaszcza jeśli się uwzględni głupotę rozmaitych położnych i lekarzy),
                            bo Ty nie kiwniesz nawet najmniejszym palcem u nogi, żeby jej pomóc.
                      • dirgone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:37
                        Bo moja macica jest tylko moja. NIKT nie ma prawa o niej decydować oprócz mnie.
                        Ja się do twojej macicy nie wtrącam, więcej - twoja macica wielkie g. mnie
                        obchodzi. Możesz ją sobie poświęcić, możesz ją sobie wyciąć lub pomalować na
                        niebiesko, a mi się nawet brew nie ruszy.

                        Od mojej macicy też wszystkim wara. A jeśli się tak przejmujesz tym, co w niej
                        jest, to mogę ci co miesiąc wysyłać paczuszki, żebyś sobie pooglądała i
                        popieściła to, co w niej było.
                        • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:47
                          Widzisz, i o tym właśnie pisałam. Zobacz, jak agresywna i prymitywna jest Twoje
                          wypowiedź. Na wyższy poziom Cię nie stać?

                          > Od mojej macicy też wszystkim wara. A jeśli się tak przejmujesz tym, co w niej
                          > jest, to mogę ci co miesiąc wysyłać paczuszki, żebyś sobie pooglądała i
                          > popieściła to, co w niej było.
                          • dirgone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:56
                            W dniu dzisiejszym na wyższy poziom mnie nie stać.

                            Ale powiedz mi, dlaczego zwolennicy wyboru mają ustąpić jego przeciwnikom i
                            dopuścić rozwiązania prawne, które wg. nich są złe?
                            • graue_zone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 16:01
                              Dlatego uważam problem za nierozwiązywalny. Żadna ze stron nie przekona drugiej
                              o słuszności swoich racji. Ale jestem mile zaskoczona poziomem dyskusji i tym,
                              że jeszcze nie poleciały inwektywy.
                              • dirgone Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 16:20
                                Problem jest jak najbardziej rozwiązywalny w kwestii prawnej. Tak samo jak
                                uregulowane jest funkcjonowanie państwa i kościoła.

                                Problem jest zupełnie nierozwiązywalny w kwestii dyskusyjnej, tak tak samo jak
                                problem wiary lub niewiary.

                                I problem jest o tyle mnie wkurzający (i dlatego mnie emocje ponoszą), że ja
                                zupełnie nie ingeruję w życie drugiej osoby. Nie narzucam jej swojej woli w
                                żaden sposób, bo nie zmuszam nikogo do aborcji. Niestety, druga strona swoją
                                wolę mi już narzuca i odbiera moją wolność do samostanowienia.
                  • bea.bea Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:40
                    nie dla mnie to nie konflikt...to nierozwiazany problem tych niechcianych zyć...

                    tego by otoczyc opieka..moze nie ta matke...ale to zycie o którym piszesz....
                    pomóc mu szczesliwie przyjśc na swiat, a potem godnie zyc....
                    bez udziału posiadaczki macicy w której dorastał....

                    problem polega na sensownym rozdzieleniu nosiciela..i twojego zycia...

                    a z tym jest problem...
                    bo nosiciel...zwany inaczej matka, skoro nosi to powinien kochac...
              • bea.bea Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:35
                rozumiem...jest wiele racji w tym co piszesz....

                ale skad w takim razie tyle pogardy dla kobiet zostawiajacych dzieci....?

                w koncu nie zabiła..ni chciała. kochac nie musi...oddala...

                i co ?

              • triss_merigold6 O rany... 19.06.08, 17:41
                Aborcja nie jest zabójstwem, również w polskim prawie karnym.
                Zresztą kwestia nazewnictwa zależy od poglądów a te są subiektywne.
                Zatłuczenie noworodka jest zabójstwem a połknięcie pigułki RU celem
                pozbycia się ciąży nie jest.
        • michasia24 triss 19.06.08, 15:07
          a gdy nie stosowała antykoncepcji?
          • kropkacom Re: triss 19.06.08, 15:08
            > a gdy nie stosowała antykoncepcji?

            To jej sprawa.
          • bea.bea Re: triss 19.06.08, 15:09
            jak pada deszcz, to ludzie przemaczaja stopy, w sandałach....

            a w kaloszach jak im sie woda naleje....

        • bea116 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:24
          www.dailymail.co.uk/femail/article-1021034/The-tiniest-survivor-How-miracle-baby-born-weeks-legal-abortion-limit-clung-life-odds.html
          to tak a pro po zwyczajów aborcyjnych w Wielkiej Brytanii
        • mama-123 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:40
          To dziwne, ze Ci sie podobaja rozwiazania brytyjskie. W UK zabija
          sie ok 200 000 dzieci rocznie. Bez zadnego ale. Coraz wiecej
          czternastolatek wpada. Antykoncepcja dozwolona nawet za plecami
          rodzicow. To Ci sie podoba?
          Podoba Ci sie, ze zamiast uczyc odpowiedzialnosci w zyciu, podsuwa
          sie antykoncepje jako rozwiazanie problemu. Co za glupota.
          • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:44
            > Podoba Ci sie, ze zamiast uczyc odpowiedzialnosci w zyciu, podsuwa
            > sie antykoncepje jako rozwiazanie problemu. Co za glupota.

            Od nauki odpowiedzialności są rodzice. To ich zaniedbania powodują te niechciane
            ciąże a nie liberalne prawo pro aborcyjne.
            • mama-123 Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 15:59
              Nie ma prostych wyjasnien, rodzice oczywiscie, ale nie tylko.
              Panstwo tez odpowiada, bo albo uczy i wymaga odpowiedzialnosci albo
              idzie po najmniejszej lini oporu.
              • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 16:01
                > idzie po najmniejszej lini oporu.

                O ile wiem to państwo refunduje też środki antykoncepcyjne. Więc daje szansę.
          • syriana Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 16:07
            > W UK zabija
            > sie ok 200 000 dzieci rocznie. Bez zadnego ale.

            łohoho

            szczyćmy się byciem w awangardzie zatem z naszymi trzystoma aborcjami rocznie
            bo te, być może nawet, dwieście tysięcy podziemnych przecież się nie liczy
            • kropkacom Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 16:11
              > bo te, być może nawet, dwieście tysięcy podziemnych przecież się nie liczy

              I tu jest drugie dno tej rozmowy. Popierając obecne rozwiązania polityki
              aborcyjnej w Polsce popieramy jednocześnie podziemnie aborcyjne.
              • syriana Re: do zwolenniczek aborcji 19.06.08, 16:15
                ale podziemnie nie jest żadnym wyrzutem sumienia dla tych popierających
                całkowity zakaz

                przecież komentarze do sprawy Agaty jednoznacznie pokazują, że ciąża wpadkowa ma
                być karą a co za tym idzie, ludzkie warunki aborcji się nie należą
          • triss_merigold6 UK 19.06.08, 17:46
            W UK podoba mi się pełna dostępność do różnych form antykoncepcji. A
            że nastolatki mają prawo do nabycia środków antykoncepcyjnych bez
            wiedzy rodziców to bdb. Czy w Polsce ktoś pyta o dowód nabywcę
            prezerwatyw albo globulek? W prywatnym gabinecie lekarz też bez
            pyskowania przepisze nastolatce pigułki, tylko państwowo robią
            problemy i żądają towarzystwa rodzica.
            IMO stosowanie antykoncepcji to właśnie nauka odpowiedzialności. Nie
            będę mówiła synowi, żeby nie współżył mając lat 17 tylko żeby gum
            używał.
            Jeśli w UK usuwa się rocznie 200 tys ciąż to jakieś 30 tys z nich
            przypada na POLKI - takie są szacunkowe dane z ostatnich 2 lat.wink
          • ally Re: do zwolenniczek aborcji 20.06.08, 15:02
            > To dziwne, ze Ci sie podobaja rozwiazania brytyjskie. W UK zabija
            > sie ok 200 000 dzieci rocznie. Bez zadnego ale. Coraz wiecej
            > czternastolatek wpada. Antykoncepcja dozwolona nawet za plecami
            > rodzicow. To Ci sie podoba?

            NAWET? wink to swietne rozwiazanie, zwlaszcza w kraju pelnym imigrantow z
            pakistanu itp.
      • wieczna-gosia Re: do zwolenniczek aborcji 20.06.08, 10:10
        chcialam zauwazyc ekhm ekhm ze nawet w obecnym brzmieniu ustawy aborcja NIE JEST
        rownoznaczna z morderstwem- zwollenniczki zakazu zakonotowaly taki fakt?
        po pierwsze- uznaje sie wyjatki, gdy aboprcja JEST konieczna. Nie przypominam
        sobie zadnego wyjatku poza obrona konieczna gdy z morderstwa mozna sie wywinac
        malym kosztem.
        po drugie nie karze siekobiety- karze sie wylacznie lekarza. A ktos przeciez do
        tego lekarza przyszedl i z duzym prawdopodobienstwem jest to kobieta.Podczas gdy
        w przypadku morderstwa na zlecenie- zleceniodawce tez sie karze, co wiecej
        faktyczny morderca moze sie ukladac z policja, urwac sobie cos z wyroku w zamian
        za informacje itd.

        Tak wiec wyjasnijmy sobie- to czy ktos uwaza ze aborcja jest morderstwem czy tez
        nie- jest osobistym pogladem kazdego czlowieka. Prawo tak nie uwaza. Sek w tym
        ze osobiste poglady i przekonania jednak nie powinny byc wykladnia prawa.

        jestem za to bardzo ciekawa ile zwolenniczek ustawy antyaborcyjnej np jest za
        kara smierci?

        Bo jako argument pada zawsze ze czy sugerowalabys aborcje matce 9 dzieci z
        syfilisem biednej itd i jesli tak to zabilabys beeethoweena.

        No wiec Kube Rozpruwacza, Mansona tez ktos urodzil. I jesli popatrzy sie na
        statystyki- to jednak w rodzinie syfilitykow ci ostatni maja wieksze szanse niz
        nieszczesny Ludwik.
        • deleine świat według ludwiczka 20.06.08, 10:16
          a jesteś pewna, że odpowiada jedynie lekarz? jakoś nigdy mnie to interesowało,
          ale w sumie ciekawe
          • wieczna-gosia Re: świat według ludwiczka 20.06.08, 21:13
            > a jesteś pewna, że odpowiada jedynie lekarz? jakoś nigdy mnie to interesowało,
            > ale w sumie ciekawe
            >

            owszem tego jestem akurat pewna.
    • piastka Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 14:51
      To nie jest kwestia mody, ale Wrażliwości, właśnie takiej przez
      duże "W".

      Przypomniała mi się taka znamienna sytuacja, którą przeżyłam parę
      lat temu w poczekalni u wziętego ginekologa; panie w różnym wieku
      opowiadały sobie o aborcji, gdzie, jak, u kogo, itd. Aż nie
      wytrzymałam i poprosiłam je o uszanowanie nowego życia, które już
      miałam wtedy w sobie i to, o czym rozmawiały, było dla mnie po
      prostu niewyobrażalne. Widziałam krzywe spojrzenia, ale też parę
      wspierających. Do dzisiaj mam traumę po tamtej dyskusji, bo
      odkryłam, jak łatwo przychodzi wielu z nas podjąć taką decyzję - a
      przynajmniej tak było w przeszłości, gdy aborcja zastępowała
      antykoncepcję.
      • kawka74 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:34
        Ale czy któraś z nich namawiała Cię na to? Kazała Ci? Sugerowała? Nie. Więc o co
        ten raban?
        • piastka Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:50
          Nie - skądże - ale rozmawiały o tym jako o czymś oczywistym - a dla
          mnie największą wartością w życiu było właśnie to nienarodzone, o
          które drżałam z powodu pewnych komplikacji (dzisiaj jest na
          szczęście zdrową, mądrą i śliczną dziewczyną). Nie chciałam tego w
          ogóle słuchać - te rozmowy były dla mnie zaprzeczeniem
          człowieczeństwa i mojej wizji świata.
          Kawka74 - jesteśmy z zupełnie innej gliny...
          • kawka74 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:56
            Oczywiście, że z innej. Albo po prostu obszary Twojej i mojej wrażliwości mijają
            się o lata świetlne, bo na mnie takie rozmowy nigdy nie robiły wrażenia.
      • jowita771 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 09:37
        > opowiadały sobie o aborcji, gdzie, jak, u kogo, itd. Aż nie
        > wytrzymałam i poprosiłam je o uszanowanie nowego życia, które już
        > miałam wtedy w sobie

        Dobrze, że na mnie nie trafiłaś, z takim tekstem napuszonym bym Cię wysmiała i
        powiedziała, że zawsze mozesz wyjść, jeśli Ci nie odpowiada.
    • jakaranda Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:34
      dlatego, że to zwolenniczki aborcji zmusza się do bycia jej przeciwniczkami, narzuca im się swoje zdanie, nie pozwala uznać własnego. Dlatego, że będąc zwolenniczką aborcji nei można jej dokonać. Dlatego, że ktoś, kto chciałby ciążę usunąć, jest zmuszony ją donosić albo zrobić skrobankę nielegalnie.

      Bycie przeciwnikiem aborcji najczęściej oznacza ograniczanie wolności wyboru innych. Bo tu o to chodzi - O WOLNOŚĆ WYBORU!
      • mama-123 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:44
        To ja wybieram, ze dzis kopne pania/pana/psa/ na ulicy, bo taki MOJ
        WYBOR. Wolno mi.
        • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:49
          > To ja wybieram,

          Mnieszasz pojęcia. Niechciana ciąża a chęć kopnięcia pani w łydkę to tak jakby
          dwie odrębne sprawy.
          • mama-123 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:57
            odrebne pojecia, bo?
            • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:58
              ?? Bo są odrębne? Czego nie rozumiesz?
              • mama-123 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:02
                Dlaczego sa odrebne?
                • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:03
                  Bo dotyczą dwóch rożnych spraw.
                  • mama-123 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:18
                    W jakich sprawach moj wybor ma byc szanowany, a w jakich nie?
                    • deleine Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:23
                      a wybór innych, który cię nie dotyczy?
        • deleine Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:49
          jeśli już chcesz porównywać to najbliżej, choć i tak daleko, byłoby gdybyś
          odebrała życie sobie samej; wolno ci?
        • jowita771 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 09:55
          niezupełnie. pani/pana/psa nie wolno Ci kopać ani zabijać. Nie podoba Ci się
          pan/pani/pies to nie patrz, odejdź dalej, nie przebywaj w ich towarzystwie.
          Jeśli ktoś bije swoje dziecko, to się mu to dziecko odbiera. A taka ciężarna np.
          tłucze się po brzuchu. i co wolno jej czy nie? Niech jej "zabiorą" dziecko i po
          problemie. Różnica jest taka, że ta pani ciężarna jest zmuszona przebywać w
          towarzystwie zarodka, którego nie chce 24 godziny na dobę.
          Powiem Ci coś - gdybym była w ciąży z gwałtu, albo gdyby ciąża zagrażała mojemu
          życiu, a ktoś zabroniłby mi usunąć, to wygrzebałabym sobie to szydełkiem, gdyby
          nie było innej możliwości.
    • denea Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 15:47
      Jak dla mnie gol w pierwszej minucie: "Ja jestem przeciwko aborcji.
      W moim brzuchu. Ale jestem też za prawem wyboru." - jak napisała
      Truscaveczka, co określa też moje poglądy.
      Innymi słowy uważam, że nie każdy musi mieć takie samo zdanie jak ja
      i nie mam prawa narzucać nikomu, co ma robić ze swoim życiem.
      • bea116 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:15
        jak dla mnie rozdwojenie jaźni - albo uznajesz, że jest to życie albo nie, nie można w tym przypadku trochę uznawać a trochę nie uznawać w zależności czy chodzi o mnie czy o sasiadkę
        • kawka74 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:23
          Pewne sprawy można po prostu pozostawić własnemu sumieniu, o ile się takowe
          posiada.
          Poza tym czy kwestia 'życie albo galaretka' musi być jedyną przyczyną niechęci
          do aborcji?
          • bea116 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 19:24
            nie jedyną, ale bardzo zasadniczą
        • denea Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 22:45
          bea116 napisała:

          > jak dla mnie rozdwojenie jaźni - albo uznajesz, że jest to życie
          albo nie, nie
          > można w tym przypadku trochę uznawać a trochę nie uznawać w
          zależności czy chod
          > zi o mnie czy o sasiadkę

          Nie. Bo ja wcale nie wiem, czy mam rację. A może rację mają np. ci,
          którzy uważają, że płód staje się człowiekiem z upływem 12 tyg.
          ciąży ? Sądzę, że granicę czasową dopuszczalności przerywania ciąży
          ustalono w oparciu o kryteria medyczne. Dlaczego mam uważać, że to
          ja wiem lepiej ?
          Poza tym gdybym miała podjąć taką decyzję byłoby to zapewne
          niewyobrażalnie dramatyczne. Mam nadzieję, że nigdy nie będę
          musiała. No OK, może nie wszystko mogę sobie wyobrazić, bo wpadka
          nie byłaby raczej końcem świata więc powiedzmy, że w grę wchodzi
          wada wrodzona albo zagrożenie mojego zdrowia czy życia. I słowo, nie
          wiem jak bym zdecydowała, ale proste by to nie było.
          W tej sprawie był i jest taki szum, że podejście do
          nienarodzonego/płodu i aborcji się zmieniło, to już nie lata 70-te.
          Uważam, że nie mam prawa zakładać, że ja mam sumienie, a inne
          kobiety nie. Że jestem wrażliwsza a inne to się skrobią bo im się
          nie chce o antykoncepcji myśleć.
          Czyli skoro ktoś podejmuje taką decyzję to widocznie ma powody. Poza
          tym ma własne sumienie - tak samo jak własne życie. A ja mogę mówić
          za siebie.
        • jowita771 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 09:57
          to nie jest rozdwojenie jaźni. To samo z zabiciem człowieka - nie zabiłabym w
          normalnych okolicznościach, ale gdyby to była obrona konieczna, mam nadzieję, że
          byłabym szybsza i zabiła pierwsza.
          • graue_zone Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 14:46
            No, porównanie aborcji do obrony koniecznej to jest coś! Zauważ, że sama
            pisałam, że w określonych przypadkach uważam aborcję za dopuszczalną, a w innych
            aż takie zaangażowanie w obronę siebie przed rozwijającym się życiem chyba nie
            jest konieczna?
            • jowita771 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 15:05
              Chyba nie zrozumiałaś, do czego się odniosłam, trudno.
    • elza78 Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:13
      wiecie ja jestem przeciwko bo jak to kiedys fajnie powiedzial Korwin Mikke
      Senyszynowej, ze czasy gdy aborcja byla full legal pokazuja doskonale ze...
      wyskrobano nie tych co trzeba...
      zycie to zycie czy komorka dwie czy caly organizm, ciemny jest ten kto z uporem
      maniaka wbija innym ludziom do glow ze czlowiekiem plod staje sie po narodzinach...
      jestem za wolnym wyborem, bo dobor naturalny dziala - niech sie skrobia ci co
      chca, a odpowiednie geny pojda w swiat dalej bo zostana przekazane a nie
      wyskrobane...
      poza tym tak osobiscie to poprostu zal.pl...
      a Agatka stworzyla precedens... moze o to chodzilo w gruncie rzeczy wink
      • kropkacom Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:14
        > wiecie ja jestem przeciwko bo jak to kiedys fajnie powiedzial Korwin Mikke
        > Senyszynowej, ze czasy gdy aborcja byla full legal pokazuja doskonale ze...
        > wyskrobano nie tych co trzeba...

        Temu panu już dziękujemy.
      • syriana Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 19.06.08, 16:18

        > a Agatka stworzyla precedens... moze o to chodzilo w gruncie rzeczy wink

        no, mam nadzieję, że stworzyła
        tzn. że skończą się wątpliwości jak interpretować jasne zapisy prawa
      • ally Re: CZy bycie przeciw aborcji jest niemodne? 20.06.08, 14:50
        > wiecie ja jestem przeciwko bo jak to kiedys fajnie powiedzial Korwin Mikke

        autorytet że hoho
    • szyszunia11 oczywiście, że jest niemodne 19.06.08, 16:54
      Modne moga być rzeczy/poglądy/trendy które są "cool", proste, przyjemne, niewymagające a przede wszystkim modzie mogą podlegać sprawy raczej błahe (choć nei zawsze tak się dzieje), zmienne, zalezne od gustu itp. Nie wyobrażam sobie, żeby przyszła moda na coś, co jest samo sobie, wyrwane z kontekstu - trudne, na co trzeba poświęcić troche czasu żeby zrozumieć, co owszem niesie ograniczenia i wymagania. Takie rzeczy nigdy modne nie będą. Pogląd na aborcję dzieli ludzi o róznych światopoglądach. Jeśli ktoś przyjmuje chrześcijański pogląd na świat, to dla niego "zlepek komórek" jest człowiekiem - takim jak on sam. Jeśli zaś nim jest, to ma prawo do zycia zaś matka nie ma prawa do zabicia go z własnych powodów.
      Łatwiej jest przyjąć inną tezę - że to nie człowiek tylko jak to się mówi: "potencjalny człowiek". Jeśli ktoś tak to widzi - całkowicie zrozumiałe jest dla mnie popieranie prawa do usunięcia ciąży. Tylko, ze dyskusja o aborcji tak naprawde nie jest dyskusją o aborcji a o światopoglądzie. Póki ktoś woli prawo własne od prawa Bożego, zawsze będzie pytał: "a wyobraź sobie że to ty, lub twoje córka" itd. i nie będzie się mógł nadziwić innym poglądom (jak to tu na forum wychodzi).
      Jestem głęboko przekonana do swojego światopoglądu, który jest KONSEKWENCJĄ mojej wiary (a nie jej poczatkiem) więc na szczęście w moim przypadku nie podlegfa on żadnym wahaniom zależnym od aktualnej "mody"smile
      "Modne" jest bycie sobą. Dlatego ja na tym forum jestem sobą, co pewnie niekóre osoby zauwazyły zapamietując sobie "szyszunię" z innych wątkówsmile
      Aha, kupiłam sobie kilka dni temu super modne spodnie - jestem z nich naprawde zadowolonabig_grin
      pozdrawiam!
      • triss_merigold6 Re: oczywiście, że jest niemodne 19.06.08, 17:52
        Państwo neutralne światopoglądowo nie może wprowadzać
        elementów "prawa Bożego" do swoich kodeksów. Jasne?
        • kropkacom Re: oczywiście, że jest niemodne 19.06.08, 17:57
          Tylko że Polska nie jest neutralna.
          • triss_merigold6 Re: oczywiście, że jest niemodne 19.06.08, 18:04
            To proszę wpisać stosowny artykuł do Konstytucji. Coś w guście "my
            lud boży kieujac się katechizmem kościoła katolickiego i prawem
            kanonicznym ustanawiamy...".
            Teoretycznie Polska jest państwem neutralnym światopoglądowo, w
            praktyce obrzydliwie klerykalnym i dewocyjnym.
            • iwles Re: oczywiście, że jest niemodne 19.06.08, 19:41

              No widzisz Triss, i tu jest "pies pogrzebany",
              bo wystarczy, że ktoś ma poglądy choć trochę styczne z poglądami, które głosi
              Kościół i już jest przez przeciwników nazywany "klerykałem" i "dewotą".
        • szyszunia11 Re: oczywiście, że jest niemodne 19.06.08, 22:43
          Tak jest panie generalesmile
          ale zauważ, że skoro z mojego punktu widzenia aborcja jest zabójstwem (dlaczego - juz wiesz jeśli czytałaś moje posty) to np. gdybym (spokojnie - nie zamierzam póki cosmile) dostała się do sejmu - nie głosowałabym sprzecznie z moim sumieniem. Dla mnie głosować za prawem do aborcji nie różniłoby się od głosowania za prawem do np. bezbolesnego "uśpienia" umęczliwej teściowej która niszczy życie syna i synowejsmile A może są ludzie, którzy woleliby mieć w świetle prawa wybór czy teściową (własną, nie czyjąś, zatruwającą ich własne życie) zachować przy życiu, czy zlikwidować - w sposób cywilizowany i humanitarny. A głaoswałabyś za takim prawem wyboru?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka