nadja11
03.07.08, 19:43
Moje niepełnosprawne dziecko jest na wakacjach , jedna z babc
zabrała go do siebie.Moj synek jest bardzo ładnym chłopcem,
wizualnie nie wygląda na dziecko z którym cos jest nie tak jednak ma
zaburzenia integreacji sensomotorycznej co sprawia ze jego
zachowanie odstaje , jest nadwrazliwy na bozdzce ,nie mówi, jest
nadpopudliwy ,ruchliwy ,otoczenie odbiera go standardowo jako
niedobre niegrzeczne dziecko co zawsze niesamowicie mnie boli bo to
nie jest zle wychowany czy z gruntu zły chłopczyk jego takie a nie
inne zachowanie ma konkretna przyczyne.Niestety nikt tego nie
rozumie , nawet rodzina....Zawsze z ciezkim sercem wysyłam go do
jednej i drugiej babci , bo wiem ze skonczy sie tak samo obie bedą
napadac mnie telefonami co mały zrobił jak mają go dosc jaki jest
niegrzeczny, wczoraj znow dzwoniła moja tesciowa usłyszałam ze jest
jej wstyd przed sąsiadami, ze szwagierka była z małym na placu zabaw
i wrociła wciekła oczywiscie tez najadła sie wstydu przed innymi
matkami... i tak w kółko wysłuchuje , jak to mają dosc , jak to sie
wstydza , jak to są wciekli, w pracy kolezanki mamy klepia mnie po
ramieniu zazdroszczą ze mam wolna chate ze odpoczywam i szaleje jak
dziecko na wakacjach a ja chodze wykonczona....